• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Sama prawda o zmywarce Dodaj do ulubionych

  • 09.12.12, 15:05
    Jak to wygląda z waszego doświadczenia. Czy naprawdę warto kupić zmywarkę. Chłop mnie namawia a ja się waham. Zmywanie nie jest dla mnie problemem, oszczędność czasu do mnie nie przemawia. Do zmywarki też trzeba zgarnąć odpadki, włożyć naczynia , odpowiednio poukładać, potem wyjąć , ułożyć w szafkach. Do tego dochodzi czyszczenie zmywarki, filtrów, itp. Niby jest oszczędność wody , ale trzeba mieć więcej naczyń (dodatkowy koszt), trzeba używać specjalnych środków- znowu koszty , bo zwykłe płyny do naczyń są tańsze, no i sam koszt zmywarki - kiedy to się zwróci ,żeby można było mówić o oszczędności za wodę? I do tego dochodzi koszt energii. Pewnie zanim koszt zmywarki się zwróci to się zepsuje i trzeba kupić nową. Zmywarka niby gwarantuje super czyste naczynia, a ja słyszę,że nieraz komuś nie domywa, trzeba poprawiać ręcznie, albo opłukiwać przed włożeniem. A ta cała chemia np. nabłyszczacze przecież osiada na naczyniach i potem to ze smakiem zajadamy. Więc wydaje mi się ,że to że zakup zmywarki to oszczędność , że się opłaca to jedna wielka ściema. Wydaje mi się ,że w ogólnym rozrachunku wychodzi drożej niż zmywanie ręczne. A wy jak uważacie? Aha argumenty o wygodzie , zaoszczędzonym czasie i ładnych rączkach jakoś nie bardzo do mnie przemawiają. Interesują mnie koszty. Co wy sądzicie? Czy ktoś żałuje ,że kupił zmywarkę ?
    Zaawansowany formularz
    • 09.12.12, 15:18
      No ja na pewno nie zaluje. Do tego mam swietne porownanie: w domu gdzie mieszkamy "na stale" mam zmywarke, w drugim domu (nazwijmy go wakacyjnym) nie mamy i jak stamtad wracam po 2-3 tygodniach to az prawie obcalowuje moja zmywarke smile
      Podstawa to wybrac zmywarke wodo- i energooszczedna, tez taka, ktora ma duzo miejsca czyli np. z dodatkowa szuflada a nie koszykiem na sztucce. Do zmywarki kupujesz tylko kostki, nikt nie powiedzial, ze musi to byc przykladowo Somat 9 czy 10 czy jaki tam teraz wyszedl, wystarczy somat 3 (ja czasem uzywam 1), to samo dzialanie (naprawde nie zauwazam jakos specjalnej roznicy), a kostek w pudelku jest dwa x wiecej smile Nie daje dodatkowo zadnych nablyszczaczy itp. w koncu jak myje recznie tez tego nie dodaje.
      Raz na jakis czas wsypuje specjalna sol, takie pudelko starczy na hoho i jeszze dluzej smile

      Nie mam dodatkowych naczyn. Normalny zestaw na 12 osob, przy 3-4 osobowej rodzinie z powodzeniem wystarczy na wszystkie posilki. Nie oplukuje naczyn przed myciem - przed wlozeniem do zmywarki dokladnie zgarniam resztki (np. papierowym recznikiem) do smieci (zaraz bedzie, ze syfiara jestem, hehe).

      Na pewno plusem zmywarki jest to, ze nastawiajac program 70 albo wiecej stopni mam wszystkie gary dokladnie wymyte, takiej temperatury w kranie nie mam, a nawet jakbym miala, to raczej reki w to nie wsadze wink, co za tym idzie mycie takiego garnka zajmuje kuuuuuuupe czasu o zuzyciu wody i energii nie wspomne.

      Jak dla mnie same plusy smile

      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger

      "Imho nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych." by edelstein
      • 09.12.12, 15:29
        Od lat mam zmywarkę- dla mnie to wynalazek na poziomie pralki automatycznej: na dodatek widzę oszczędności i jeśli chodzi o rachunki za wodę, i czas; nie, nie żałuję- po latach użytkowania, gdy 4 lata temu sprowadziłam się do nowego mieszkania, zmywarki nie miałam 2 tygodnie- i to był koszmar- są większe, ale do dobrego łatwo się przyzwyczaić.
    • 09.12.12, 15:19
      a prelkę koleżanka posiada, czy też woli w rękach?

      zmywarka, po pierwsze, myje dokładnie
      ręcyma koleżanka nie osiągnie takich rezultatów przy tak małych nakładach pracy wink

      czyszczenie zmywarki?
      więcej jest czyszczenia zlewu po każdorazowym myciu big_grin
      --
      Domowej zapiski domowe.
      • 09.12.12, 15:19
        nie prelkę a pralkę tongue_out
        --
        Domowej zapiski domowe.
    • 09.12.12, 15:19
      Zgadzam się z Tobą. Na chwilę obecną rozważam pozbycie się pralki z tych właśnie powodów, które wymienilas w kwestii zmywarki.
      • 09.12.12, 15:39
        Bez przesady. Umycie kilku talerzy i garnków po obiedzie to znacznie mniejszy wysiłek niż wypranie kocy, pościeli, zasłon, kurtek itp. w rękach. Poza tym tutaj dochodzi ci taki argument ,że pralka odwiruje , czego w rekach absolutnie nie zrobisz , więc pranie w pralce kolosalnie rożni się od ręcznego czego nie można powiedzieć o zmywarce.
        • 09.12.12, 15:43
          Ale Totorotot pojawia się w każdym wątku o zmywarce i głosi , jakie to jest "zuo" big_grin
          • 12.12.12, 14:04
            Jak ktoś nie "posmakował" to zawsze będzie twierdził, że to "zuo" big_grin
            --
            "Całujcie mnie wszyscy..." www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=related
        • 12.12.12, 14:06
          Spróbuj umyć coś krystałowego w zmywarce, a potem ręcznie, to cię olśni smile Dosłownie i w przenośni.
          --
          "Całujcie mnie wszyscy..." www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=related
    • 09.12.12, 15:20
      Nie jedna glowa obliczala ilosc zuzycia wody przy myciu reczym versus pradu i wody w zmywarce i zapewniam zawsze wygrywala zmywarka.

      Do zmywarki też trzeba zgarnąć odpadki, włożyć
      > naczynia , odpowiednio poukładać, potem wyjąć , ułożyć w szafkach.


      tak samo odpadki zgarniasz przy myciu recznym, ukladasz je na suszarce a potem w szafkach.
      Naprawde wsadzenie do zmywarki i wyjecie to 5 min. Zaden wysilek.

      p. Niby jest oszczędność wody , ale trze
      > ba mieć więcej naczyń (dodatkowy koszt),


      A przepraszam ty jestes singlem z 3 talerzami, 2 kubkami i 2 widelcami czy jak???smile)) To stwierdzenie to jakis absurd zwlaszcza ze masz rozmaite rozmiary zmywarek. Ja mam duza, moja mama waska i mala.


      trzeba używać specjalnych środków

      No i co z tego? Ty wiecej plynu do mycia naczyn zuzywasz za to.

      mywarka niby gwarantuje super czyste naczynia, a ja słyszę,że
      > nieraz komuś nie domywa, trzeba poprawiać ręcznie, albo opłukiwać przed włożen
      > iem.


      hmm niech pomysle. W zyciu nigdy nic nie poprawialam recznie czy oplukwalam. Jak nie domywa to znaczy ze cos jest nie tak i cos jest zapchane. Zdarza sie raz na rok moze.

      A ta cała chemia np. nabłyszczacze przecież osiada na naczyniach i potem t
      > o ze smakiem zajadamy.

      A ta cała chemia np. nabłyszczacze przecież osiada na naczyniach i potem t
      > o ze smakiem zajadamy.


      bzdura. Z jakiegos powodu po polsku ma to nazwe nablyszczacz. Po ang to rinse aid i to jest bardziej trafny opis. Czyli celem tego plynu jest aby nie bylo zaciekow na szkle etc. Dzieje sie to przez zmiekczanie wody ( sol, proszek zmiekcza, a w trakcie plukania wlasnie ow rinse aid) Skad ich to etanol, kwasek askorbinowy i sodium. Calkowicie ulegajace biodegradacji.
      Nic nie osadza sie i nie powinno na szklankach. To pozbawia je tylko osadu.

      Czy ktoś żałuje ,że kupił
      > zmywarkę ?


      nigdy nie poznalam takiej osoby. Niewiele roznila by sie od tej jaka stwierdzila ze zaluje ze kupila pralke automatycznasmile))) i pragnie w bali prac.

      Zmywarka zwlaszcza sie przydaje jak jest wiecej niz 1 osoba w domu.
      • 09.12.12, 15:48
        A jak do tych niższych rachunków za wodę doliczysz koszt zakupu zmywarki to też wychodzi ,że to się opłaca? . Ja wiem,że to jest wygoda, ale wydaje mi się ,że tylko wygoda, a koszt są większe niż przy zmywaniu ręcznym. Rodzina czteroosobowa, ale garów mam mało, nie widzę problemu w ręcznym myciu, ale chłop się uparł ,że zmywarka musi być bo robili badania ,z których wynikało ,że to najlepszy przyjaciel kobiety smile))
        • 09.12.12, 15:57
          ja mam 3 os. rodzine i garów mam bardzo duzo, bo ja lubię gotować, pozatym jest idealna gdy sa goscie etc

          wkładanie i skladanie talerzy jest takie samo jak przy zwyklym zmywaniu, gdyz mokre, recznie umyte naczynia lądują na suszarce i tez trzeba je schowac

          odpada szorowanie zlewu tak często, a mając młynek w zlewie to już w ogóle jest mega wygoda

          moja tesciowa była bardzo sceptyczna- jest tylko z mężem, w koncu chciala zmywarke, zeby miec jak goscie przyjadą- czyli w weekend

          w efekcie korzysta na codzień, przy 2 osobach zapełnia 60tkę w dwa dni i mówi, że za nic jej nie odda

          nie znam osoby, któraby żałowała zakupu zmywarki
          --
          mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
          szopinistka.blogspot.com
          • 09.12.12, 16:38
            Powiedz gdzie mieszkasz, jak bede w okolicach to Cie na kawe zaprosze...
        • 09.12.12, 17:17
          A jak do tych niższych rachunków za wodę doliczysz koszt zakupu zmywarki to też
          > wychodzi ,że to się opłaca? .
          Koszt zakupu zmywarki - przy założeniu, że kosztuje 2000 i użytkowania przez 5 lat - to jakieś 30-40 zł miesięcznie, 1-1,5 zł dziennie.
          Co do kosztów: nie liczysz kosztów swojego wolnego czasu - być może, gdybyś go policzyła, uznałabyś, że jednak jest więcej wart niż ta kwota.
          Zmywarkę mogą obsłużyć całkiem nieletnie dzieciątka oraz faceci, którzy za Chiny nie wzięliby się do zmywania garów...
          --
          -------------------------------------------------------------
          "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
          • 20.03.13, 18:47
            Kupowałam zmywarkę rok temu. Spokojnie w kosztach do 1400 się zmieściłam. Zmywarka bardzo dobra. Tańsze też były.
        • 09.12.12, 17:30

          > A jak do tych niższych rachunków za wodę doliczysz koszt zakupu zmywarki to też
          > wychodzi ,że to się opłaca? . Ja wiem,że to jest wygoda, ale wydaje mi się ,że
          > tylko wygoda, a koszt są większe niż przy zmywaniu ręcznym


          naprawde ilosc wody jest ogromna jaka zuzywasz przy myciu recznym. Zalezy jak droga zmywarke chcesz kupic. Wiele nie jest drogich wcale.

          odzina czteroosob
          > owa, ale garów mam mało,


          Rodzina 2 osobowa i naczyn i garow mam mase. Praktycznie codziennie czy co 2 dni wielka zmywarka chodzi. Jak wy to robicie??? Nie gotujecie? Nie pieczecie??

          nie widzę problemu w ręcznym myciu,

          Moja siostra cale 10 lat nie mogla zrozumiec po co mi zmywarka. W koncu kupila i wreszcie pojela...
        • 10.12.12, 09:04
          Ło matko! Co ty z tym "opłaca"?
          A pralka się opłaca? W balii pewno bardziej się opłaca?
          A kuchenka gazowa się opłca? Czy lepiej nad ogniskiem zupę gotować?
          A telewizor się opłaca, czy w okno lepiej popatrzeć?
          A samochód się opłaca? Toż to lepiej na ośle albo kobyle do roboty pocwałować!
          A najbardziej się opłaca zamieszkać w pustelni, albo w szałasie bez prądu, wody, gazu - kosztów żadnych. To dopiero życie!
          • 10.12.12, 11:09
            barbibarbi zaczynam coraz bardziej lubic twoje wypowiedzi. Sa z humorem ale jakze trafneuncertain
          • 20.03.13, 18:58
            smile big_grin
    • 09.12.12, 15:28
      ciężkie by było moje /nasze życie bez zmywarki
      wiem co piszę, gdy się nam zepsuła i dwa tygodnie bylismy bez (potem kupilismy czym prędzej nową)-było cięzko-wieczne naczynia w zlewie, wiecznie bawienie sie przy zlewie w wodzie brrrr
      odpadki-są tylko po większych posilkach, aczkolwiek jak oboad dobry to dzieci talerze wyliżą do czysta wink
      oczęszdność czasu ogromna-to jest absolutny plus, ja z oszczędności czasu również nie prasuje
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      NieŚwiętaBynajmniejTrójca
    • 09.12.12, 15:32
      Kocham moją zmywarkę prawie jak członka rodziny. Podobnymi uczuciami darzę moją pralkę. Nie znam nikogo, kto by żałował jej zakupu. Jak nie domywa, to w przypadku mojej zmywarki przez włożenie łyżki wazowej, która blokuje ramię.

      Jak widziałam wczorajszą górę talerzy, sztućców, kieliszków i innych naczyń, ubrudzonych przez moich 10 gości to nie płakałam rzewnie na myśl o wieczorze na zmywaku, a zapakowałam zmywarkę na dwa razy smile
      • 09.12.12, 15:55
        Nie wyobrazam sobie funkcjonowania bez zmywarki. Po obiedzie nie musze sie najpierw prosic kto zmyje a potem kto powyciera. Pakuje zmywarke i mam kuchnie czysta. W zmywarce myje absolutnie wszystko lacznie z garami. Nigdy nie oplukuje przed ani po. Naczynia sa zawsze super umyte. Dla mnie minusow nie ma.
      • 09.12.12, 16:03
        Nie znam kobiety, któa by nie chciała zmywarki kiedy mąż chce kupić wink
        Ja mam od 13 lat. Teraz drugą , bosha. Polecam. Jest cichutka, energooszczędna, zużywa malutko wody. Bardzo malutko a dla mnie to ważne bo mamy szambo więc ciągłe wybieranie nie jest przyjemne.
        Jest nas pięcioro. Ja wkładam naczynia a córka wyjmuje i chowa do szafki. Nie ma wycierania, od razu suche, bez zacieków.
        --
        Dzieciaki 2002
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
        • 10.12.12, 11:13
          Nie znam kobiety, któa by nie chciała zmywarki kiedy mąż chce kupić

          a ja zupelnie nie rozumiem dlaczego to maz ma ja kupowac i on decyduje
    • 09.12.12, 15:51
      Ja tak samo marudziłam jak Ty, zanim mąż wymusił na mnie kupno zmywarki (a jeszcze nie mieliśmy wtedy dzieci). Że drogo, że co to za oszczędność czasu, że w ogóle mi to nie jest do niczego potrzebne, wymysły jakieś, luksusowy gadżet dla chimernych, a ja prosty człowiek się obędę.
      Sratatata, bzdury kompletne. Zmywarka jest wynalazkiem cudownym i wspaniale poprawiającym jakość życia. Rodzina 2+ naprawdę traci sporo życia, nie mając tego wynalazku (choć oczywiście najczęściej nawet o tym nie wie, ale wystarczy spróbować).
      • 09.12.12, 16:00
        dokładnie

        zarówno przy zmywarce jak i przy zlewie robi się te same czynnosci- wlozyc, wyjąc ect
        ale nie zmywasz- dodatkowo mycie zmywarci jest krótsze niz zlewu, bo ze zmywarki wyjmujesz paprochy i wrzucasz tryb mycia z płynem i sama się myje- i nie trzeba tego robic za kazdym razem jak przy zlewie

        jak jeszcze domownicy są nauczeni, zeby wkladac od razu do zmywarki to nie ma w ogóle tematu zmywania
        --
        mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
        szopinistka.blogspot.com
    • 09.12.12, 16:16
      Chemia nie jest droga, nie musisz od razu najdroższego Finisha kupować. Poza tym na jedno zmywanie idzie jej mniej niż zużyłabyś myjąc te same naczynia w zlewie (no chyba, że zmywasz wszystko w jednej wodzie). Ja nie używam żadnych dodatkowych specyfików do czyszczenia zmywarki. Jestem odporna na marketing.

      Czasu na wstawianie do zmywarki nie trzeba dużo. Po prostu wstawia się od razu zamiast do zlewu to do zmywarki.
      Koszt energii? W zlewie zimną wodą nie myjesz, też zużywasz energię do podgrzania wody.

      I nie rozumiem dlaczego trzeba mieć więcej naczyń przy zmywarce. A jak zmywarka nie domywa to albo kiepska, albo naczynia źle ułożone, albo ilość i rodzaj chemii źle dobrane, albo naczynia zaschnięte.A opłukiwanie przed włożeniem to głupota.

      Uzywam zmywarki od chyba 8 lat. Ciągle tej samej i nie oddam jej. Nie wyobrażam sobie współczesnej kuchni bez tego urządzenia.

      Pytasz o oszczędność wody Żeby umyć i opłukać szklankę zużyjesz minimum litr wody. 10 szklanek to 10 litrów. Zmywarka zużywa tyle na całe mycie a ma jeszcze kilkanaście talerzy, garnki, sztućce. Jak ktoś płaci za wodę a potem jeszcze za ścieki albo za wywóz szamba to zwróci mu się szybko.

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • 10.12.12, 00:38
        A jak zmywarka
        > nie domywa to albo kiepska, albo naczynia źle ułożone, albo ilość i rodzaj che
        > mii źle dobrane, albo naczynia zaschnięte.A opłukiwanie przed włożeniem to głup
        > ota.

        Opłukiwanie przed włożeniem to głupota nad głupotami. To jak prać ręcznie skarpetki, każdą osobono, przed wrzuceniem ich do pralki. Niektóre zmywarki mogą czasem czegoś nie domywać, tak samo jak czasem pralka nie dopierze wszystkiego, ale nikt z tego powodu nie wybiera prania ręcznego...
        Ja mam dość często cośtam niedomyte, ponieważ się nie obcyndalam, tylko zaschnięte gary i patelnie, naczynia po zapiekankach, wstawiam razem ze wszystkim na krótki program 40 stopni smile - dzięki temu mam zmywanie 30 minut a nie 2 godziny, wody idzie mniej, niż zajęłaby obie komory w zlewie, a to, co wyjmę niedomyte, to jest już elegancko odmoczone, zostało tylko to, co naprawdę musiało zostać i na ogół wystarczy po prostu przetrzeć trochę zmywaczkiem, żeby zeszło i opłukać - nijak się to ma do szorowania całej patelni przy myciu ręcznym.
        --
        http://zypede.blox.pl/resource/darcy_doesnt_sparkle2.jpg Biegnąca z wampirami, czyli dlaczego kobiety kochają Zmierzch
        • 10.12.12, 09:09
          fakt, płukanie przed jest kompletnie bez sensu.
          Ja nie płuczę nic, tylko zgarniam odpadki, a jak nie domyje to tylko dlatego, że źle ułożone coś było i np, jedna łyżka, wlazła "na łyżeczkę" w drugą łyżkę. Jak jest niedomyte, to wkładam jeszcze raz do zmywarki na następną rundę i wsio.
          I love my zmywarka!
    • 09.12.12, 16:29
      w życiu nie oddałabym swojej zmywarki. Kocham ją za oszczędnośc wody a przede wszystkim czasu. Jak kupisz model o niskim poborze energii i wody to będziesz mogła odnotować same korzyści. Po pierwsze temperatura mycia , mycie ręczne się nie umywa. Oszczędność wody. Przeciętna zmywarka zużywa średnio 13-15 litrów wody na cykl . Przy myciu ręcznym jednorazowo można zużyć nawet 100 litrów wody na raz. Poza tym jaka ulga dla skóry rąk wink
      Ceny detergentów pozornie są wyższe niż zwykłego płynu do mycia naczyń , ale... ja kupuję butlę żelu 750 ml. Na jedno "pranie" zużywam 15 ml ( przy bardzo brudnych 25ml). Wstawiam zmywarkę raz na dwa dni. Butla starcza mi na nawet dwa miesiące. Kosztuje 29 złotych. Nie wygląda to już tak strasznie patrząc na powyższe zalety. Poza tym podczas imprezki nie stoisz przy zlewie a wrzucasz "świeże" talerze na cykl krótki, zanim goście wypiją drinka Ty możesz na czystych talerzach podać ciasto wink
      Ja na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się. Dla singla wystarczy taka mała 45 cm. Jeśli jest was więcej to bierz od razu 60 cm, bo potem będziesz żałować.
    • 09.12.12, 16:40
      Nie będę miała w tym mieszkaniu zmywarki, bo nie wiem gdzie bym miała upchnąć. Zawsze intryguje mnie ta oszczędność. W sensie zużycia wody, detergentów. Czy jeśli używana jest codziennie to się opłaca? No i u mnie w bloku nie ma mowy o korzystaniu z takich urządzeń wieczorem. Tak na przyszłość te wiadomości. Możecie mnie naprostować smile
      --
      Blog
      • 09.12.12, 16:55
        Dlaczego nie możesz korzystać wieczorem? Przecież zmywarka chodzi całkiem cicho, słabo ją słychać w drugim pomieszczeniu.
        • 09.12.12, 16:56
          Poważnie? Mam bardzo wrażliwych sąsiadów wink
          --
          Blog
          • 09.12.12, 16:58
            Poważnie, mam w pracy i w domu i obie są w miarę ciche, oczywiście nie bezgłośne. Nie ma na przykład porównania hałasu, jaki robi odkurzacz.
            • 09.12.12, 16:59
              A w porównaniu z pralką?
              --
              Blog
              • 09.12.12, 17:05
                Ciszej, znacznie.
                • 09.12.12, 18:32
                  pewnie ze znacznie ciszej, suszarka do prania jest glosniejsza

                  mysę, że mycie ręczne jest glosniejsze- szum wody, stukanie naczyniami etc
                  --
                  mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
                  szopinistka.blogspot.com
              • 09.12.12, 17:05
                Bardziej cicha. Chyba że ja mam tak głośną pralkę.
                • 09.12.12, 17:08
                  Dzięki, czyli włączanie zmywarki nie budzi sąsiadów. smile
                  --
                  Blog
                  • 09.12.12, 17:09
                    Jeśli nie macie ścian z tekturki to nie wink
                    • 09.12.12, 17:26
                      Ja mialam kiedys sasiadow ktorym sie nie podobalo ze chodze po mieszkaniu (w miekkich kapciach) i korzystam z lazienki (umycie rak). Gdybym im wieczorem puscila zmywarke, ktora wode nabrac musi i oddac tez musi, i to kilka razy, to by chyba policje wzywali big_grin
                      • 09.12.12, 17:31
                        A oddychać mogłaś? smile
                        • 09.12.12, 17:32
                          Ja tak, ale jak pies dyszal to przylecieli :p
                          • 09.12.12, 17:38
                            To mamy wspólnych sąsiadów.
                            --
                            Blog
                            • 09.12.12, 17:41
                              Ha ha wesoło macie!
                              • 09.12.12, 17:45
                                No, raczej średnio. Ja chociaż mogę wziąć prysznic po 22... big_grin
                                --
                                Blog
                                • 09.12.12, 17:50
                                  No to luksus masz!
                            • 09.12.12, 18:33
                              ja bym poprosiła, zeby jednak wezwali policję i policji pokazała co robięwink
                              --
                              mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
                              szopinistka.blogspot.com
                              • 09.12.12, 18:49
                                Raz przyjechali (policja). Powiedzialam ze jak mnie sasiedzi na lekcje lewitacji wysla, to bedzie ciszej, a poki co chodze po ziemi i tego nie zmienie. Panowie poszli i chyba zdali relacje sasiadom, bo przy nastepnej wizycie uslyszalam ze powinnam sobie wykladzine dywanowa kupic, i to taka grubsza, a nie gole podlogi miec. Wiecej wizyt policja nie uskuteczniala, ale nie wiem czy dlatego ze sasiedzi nie dzwonili (komorek nie bylo, tlf. stalego w bloku wtedy jeszcze tez nie, bo nowy blok), czy dlatego ze sie panom nie chcialo mnie niepokoic (bo sasiedzi psychiczni).
              • 09.12.12, 17:09
                Nie ma co porównywać z pralką! Byłam u znajomej w salonie z otwartą kuchnią. To, że miała włączoną zmywarkę zauważyłam dopiero wtedy, jak jej zapiszczała na koniec.

                --
                No jak coś jest mniejsze od świnki morskiej to nie może być psem. Ani to poklepać ani kazać coś zrobić. Poklepiesz i mu oczy wypadną / triss_merigold6
                • 09.12.12, 17:21
                  Moja poprzednia Candy to nie ruszała...ona startowała jak boening smile Każde chluśnięcie wody było słychać. Cichszą pralkę miałam... Potem się zepsuła i kupiliśmy Bosha. Zamontowaliśmy , włączyłam i byłam zrozpaczona! 3 tygodnie bez zmywarki a zepsutą nam przysłali! Cholera, nie działa! Cisza, nic. Przystawiam ucho do blachy i słyszę jakiś syk, otwieram, zaglądam, naczynia wyglądają na polane wodą. Hmmm. Czyli działa. Nie spodziewałam się , że będzie aż tak cicha.
                  --
                  Dzieciaki 2002
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
                  • 12.12.12, 14:13
                    big_grin Oj, nieświadome kobitki big_grin
                    --
                    "Całujcie mnie wszyscy..." www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=related
              • 09.12.12, 19:40
                bez porównania. Zmywarka nie "wali" w podłogę. Nie wibruje. Ja najczęściej zmywam właśnie wieczorami jak już zbiorę wszystkie naczynia i wiem ,że nie będzie już żadnego posiłku wink
      • 09.12.12, 16:57
        Przepisuję z instrukcji mojego Boscha: mycie na 40 stopni, czyli tzw. program krótki-30 min. (używam na co dzień)- woda: 10 litrów, prąd: 0.70 (wg szwagra elektryka, to bardzo mało i tanio); program eco - 50 stopni(czyli ok. 140 min.): woda: 11 litrów, prąd: 0,70; i program "garnkowy"- 65 stopni (czas to ok. 130 min.): woda: 16 litrów, prąd: 1,25.
        • 09.12.12, 17:30
          Ja chyba mam Siemensa, ale programy wygladaja podobnie, i wszystko byloby piknie gdyby nie to ze jeszcze nigdy nie widzialam zmywarki ktora domywa wszystko. Zastanawiam sie czy to moje zmywarki takei felerne, czy moze ja mam wyzsze niz przecietna oczekiwania.
          • 09.12.12, 17:34
            Mam drugą zmywarkę, ciągle Bosch, jestem zadowolona, domywa.
          • 09.12.12, 19:46
            może źle pakujesz do niej naczynia. Ja po jakimś czasie zorientowałam się ,że miejsce deski do krojenia według mnie najlepsze jednak najlepsze nie jest bo zasłania boczną dyszę. Może coś blokuje dysze obrotowe ( wystarczy czasem kancik kwadratowego talerzyka ) Przyczyną może też być zbyt duży załadunek lub zbyt niska temperatura zmywania. Na koniec pozostaje brudna zmywarka. Ja czyszczę swoją raz na dwa tygodnie a dwa razy w tygodniu odkręcam dolny filtr i dokładnie go płuczę. Poza tym brak soli też może być powodem. Sól zmiękcza wodę a tym samym zwiększa efektywność działania środków do mycia. Zawsze warto sprawdzić te czynniki niż non stop poprawiać po zmywarce wink
            • 09.12.12, 20:05
              Nie poprawiam, myje w zmywarce glownie kubki, talerze i sztucce, reszte myje recznie. Sztucce mi rdzewieja, mimo iz na opakowaniu producent zapewnia ze sie nadaja do zmywarki, ale ten problem olewam. Talerze i kubki domywaja sie najlepiej w krotkim programie 29min, ale takie sztuczki jak domycie formy do pieczenia to u mnie nie przechodza, a na reklamach zawsze. Kiedys, w starej zmywarce mialam tylko dlugie programy, zmywarka jezdzila 1,5-2h, a i tak to co zaschlo przed zmywaniem to sie nie odpieralo.

              Nie wiem jakie jest wlasciwe zapelnianie zmywarki, nie mam instrukcji. Talerze glebokie wstawiam w te szersze przegrodki, reszte tak zeby nie blokowac ramienia zraszacza, desek ani kwadratowych rzeczy nie zmywam w zmywarce. Czasem sie talerze zbytnio przychyla do siebie, ale o takim niedomyciu nie mowie.


              A w czasach przed zmywarka stawalm sobie przy zlewie i odplywalam w myslach w dalekie rejony, takie kilkuminutowe wakacje w ciagu dnia. Teraz mam zmywarke i poziom stresu kilkukrotnie wyzszy, a roboty naprawde niewiele mniej (ja, ja wiem ze pozostale z Was maja dobrze wychowane dzieci i mezow, ktorzy wkladaja wszystko do zmywarki i Wy tylko guzik naciskacie).
      • 09.12.12, 17:09
        kropkacom napisała:

        > Nie będę miała w tym mieszkaniu zmywarki, bo nie wiem gdzie bym miała upchnąć.
        > Zawsze intryguje mnie ta oszczędność. W sensie zużycia wody, detergentów. Czy j
        > eśli używana jest codziennie to się opłaca?


        heheh i kto to głupoty pisze

        --
        ''Cze.Mam maly problem: otoz od 3 tygodni jestem mamą i w sumie ciesze sie z tego.Problem jednak mam spory, bo dziecko trzeba karmic co chwile.Slyszalam, ze jezeli przestawie go na butelke to bedzie spal nawet cala noc.Moj chlopak jest za-mowi, ze w dzisiejszych czasach taka technika ze mleko bedzie takie samo''
        • 09.12.12, 17:12
          Nie no, ja nie neguje przydatności zmywarki. Gdzie napisałam głupotę. hę?
          --
          Blog
      • 09.12.12, 17:34
        Nie będę miała w tym mieszkaniu zmywarki, bo nie wiem gdzie bym miała upchnąć

        Sa w rozmaitych rozmiarach. Od wielkich industrialnych , przez rozmiar taki jak pralka do wezszych niz pralka do zupelnie malych

        http://www.appliancist.com/danby-countertop-dishwasher.jpg
    • 09.12.12, 16:51
      Zmywanie nie jest dla mnie problemem, oszczędno
      > ść czasu do mnie nie przemawia. Do zmywarki też trzeba zgarnąć odpadki, włożyć
      > naczynia , odpowiednio poukładać, potem wyjąć , ułożyć w szafkach. Do tego doch
      > odzi czyszczenie zmywarki, filtrów, itp. Niby jest oszczędność wody , ale trze
      > ba mieć więcej naczyń (dodatkowy koszt), trzeba używać specjalnych środków- zno
      > wu koszty , bo zwykłe płyny do naczyń są tańsze, no i sam koszt zmywarki - kie
      > dy to się zwróci ,żeby można było mówić o oszczędności za wodę? I do tego doch
      > odzi koszt energii.


      Matko bosko to jakis kosmos dla mnie to co piszesz.
      Dla mnie zmywarka to cudo, wynalazek boski i w ogole - lepsze niz tv, komputer i komórka.
      Mam zmywarkę od paru lat i życia sobie nie wyobrażam , zmywanie to strata czasu, nie wyobrażam sobie stania przy garach i zlewie- jesos mario to ktoś JESZCZE nie ma zmywarek w TYCH czasach?????????????????????????????
      • 09.12.12, 16:58
        Ja.

        Zobacz, jakbyś nie miała komputera to być tych głupot nie pisała.
        > Dla mnie zmywarka to cudo, wynalazek boski i w ogole - lepsze niz tv, komputer
        > i komórka.
        --
        Blog
        • 09.12.12, 18:49
          kropkacom napisała:

          > Ja.
          >
          > Zobacz, jakbyś nie miała komputera to być tych głupot nie pisała.



          a jakich głupot bym nie czytała!

          --
          ''Cze.Mam maly problem: otoz od 3 tygodni jestem mamą i w sumie ciesze sie z tego.Problem jednak mam spory, bo dziecko trzeba karmic co chwile.Slyszalam, ze jezeli przestawie go na butelke to bedzie spal nawet cala noc.Moj chlopak jest za-mowi, ze w dzisiejszych czasach taka technika ze mleko bedzie takie samo''
          • 09.12.12, 18:57
            A to już twój osobisty wybór big_grin Ja twoje przeczytałam i żyję.
            --
            Blog
        • 10.12.12, 01:22
          no to koleżanko forumko tworzymy nowa patologie wink na tym forum - tych które nie maja zmywarki i nie płaczą z tego powodu (przynajmniej ja)
          --
          tutiturum
          • 10.12.12, 10:36
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > no to koleżanko forumko tworzymy nowa patologie wink na tym forum - tych które n
            > ie maja zmywarki i nie płaczą z tego powodu (przynajmniej ja)



            no TY AKURAT to masz czas na siedzenie w garach przecież


            --
            ''Cze.Mam maly problem: otoz od 3 tygodni jestem mamą i w sumie ciesze sie z tego.Problem jednak mam spory, bo dziecko trzeba karmic co chwile.Slyszalam, ze jezeli przestawie go na butelke to bedzie spal nawet cala noc.Moj chlopak jest za-mowi, ze w dzisiejszych czasach taka technika ze mleko bedzie takie samo''
            • 11.12.12, 01:11
              ty sie lepiej swoja wypietą dupą zajmij
              --
              tutiturum
      • 09.12.12, 17:02
        Ja nie mam i strasznie wam wszystkich zazdroszczę. Niestety naprawdę nie mam jej gdzie upchnąć, jak będę wymieniać kuchnię, to na bank będzie. Niby jestem sama, ale jak wspomnę to zmywanie do pierwszej w nocy po gościach...

        --
        No jak coś jest mniejsze od świnki morskiej to nie może być psem. Ani to poklepać ani kazać coś zrobić. Poklepiesz i mu oczy wypadną / triss_merigold6
        • 09.12.12, 17:05
          Ja też nie miałam miejsca, ale skróciłam stół o połowę.
          • 09.12.12, 17:07
            Ja już nie mam czego skrócić big_grin

            --
            No jak coś jest mniejsze od świnki morskiej to nie może być psem. Ani to poklepać ani kazać coś zrobić. Poklepiesz i mu oczy wypadną / triss_merigold6
        • 09.12.12, 17:51
          U mnie też bedzie po remoncie. Teraz nie ma jej gdzie wcisnąć ale marze o niej od dawna.
        • 12.12.12, 14:17
          "jak wspomnę to zmywanie do pierwszej w nocy po gościach" - to jest żelazny argument za tym, żeby zmywarke mieć wink.
          --
          "Całujcie mnie wszyscy..." www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=related
    • 09.12.12, 16:53
      Jeden z najbardziej funkcjonalnych sprzętów w domu.
    • 09.12.12, 16:57
      Witam,
      Nie ma osób, które żałują. Nie łudź się. A ty masz węża w kieszeni i tyle. Poza tym strasznie gderasz. Te wszystkie zacieki, koszty takie, koszty owakie, ładne rączki, oszczędności i inne ble, ble, ble. Na co dzień też tak masz? Czy tylko jak mąż chce coś kupić?;-P
      Pzdr.
      Ing
    • 09.12.12, 17:09
      Słuchaj się męża i kupujcie tę zmywarkę. To same zalety: oszczędność wody, czasu, dokładnie wymyte naczynia.
    • 09.12.12, 17:47
      Kupujesz zmywarkę wodo i energo oszczędną. Nie musi być duża, mała zmywarka pomieści komplet 12 częściowy - na dole mieszczę wszystkie talerze (płytkie, głębokie deserowe), koszyk na sztućce też dość pakowny. Góra zostaje na resztę.
      Zmywarka nie domywa jeśli naczynia są źle poukładane. Śmierdzi jeśli zostawia się ją ciągle zamkniętą. Nabłyszczacza nie używam, myję tylko na programach 3w1 i tylko takich kostek używam, naczynia i tak świecą się jak psu klejnoty big_grin
      Ręcznie nie umyjesz w temp. 70 stopni.
      Naczyń prze włożeniem nie płukam, tylko resztki zgarniam do śmieci.
      Myjąc ręcznie naczynia tez musisz je poukładać w szafkach nie? A jeszcze szkło trzeba ładnie wypucować, żeby zacieków nie było. Ze zmywarki wyciągam suche.
      Ja na pewno zaoszczędziłam na grzaniu wody, prąd jest tańszy niż gaz.
      --
      Nie zatrudniaj fachowca - bądź
      bohaterem w swoim domu.
      • 09.12.12, 18:00
        Zmywarka jest urządzeniem absolutnie cudownym. Nie miałam jej ostatnio przez 2 tygodnie i myślałam, że życie strawie na zmywaniu wink. Ja używam tabletek z Rossmanna, ale daję pół tabletki na cykl i naczynia są domyte, a jaka oszczędność tabletek. Przy rodzinie 2+1 puszczam zmywarkę co 2 dni i za każdym razem ją błogosławię i moją Teściową, bo ona mi ją zafundowała.
        • 09.12.12, 18:39
          m tez doecenilismy ja wtedy gdy nam się zepsuła
          bez zmywarki życie jest dla mnie koszmarnewink

          u nas w weekend, bez gosci potrafi nawet chodzic 2 razy dziennie, jak robie ciasto etc
          --
          mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
          szopinistka.blogspot.com
    • 09.12.12, 17:52
      Kręciłam nosem na zmywarkę, dopóki przez chwilę nie sądziliśmy, że się zepsuła. To był koszmar! wink
    • 09.12.12, 17:54
      Jakoś nikt nie podjął jednej kwestii- jak dla mnie największą zaletą zmywarki jest higiena. Niby można podobnie umyć naczynia ręcznie, ale choćby już kwestia ścierki, którą się te naczynia wyciera. Niech przyzna się kto za każdym razem bierze świeży ręcznik do wycierania naczyń...
      A tu niczego nie trzeba wycierać, bo wszystko wymyte w stosunkowo wysokiej temperaturze i suche, pachnące i świeże. No i kwestia jeszcze rzeczy do okresowego mycia, np. szkło, które stoi nieużywane w kredensie. W zmywarce to dwa cykle i wszystko lśni. A ręcznie? Aż mi się myśleć odechciewa.
      Ja zresztą wszystko wkładam do zmywarki, chociaż czasami się "przestrzelam"- udało mi się zmatowić jakieś pojemniki na kosmetyki i pokrywę od ekspresu do kawy, z którego oblazło aluminium. No, ale już elementy kuchenki gazowej (palniki i te zdejmowane z góry żeliwne części) widzą wnętrze zmywarki raz w tygodniu.
      No i garów z nierdzewnej stali nie umyje się NIGDY tak bezbłędnie jak zmywarka.
      • 09.12.12, 18:01
        Masz głupie przeliczenie, jezeli chodzi o finanse.Nie kupuje się po to zmywarki itp. aby jej koszt się zwrócił niższym rachunkami za wodę. W życiu trzeba ponosić koszty, życzę miłego, ręcznego zmywania.
        • 09.12.12, 18:45
          I jeszcze bóli kręgosłupatongue_out Mąż mi kupił zmywarkę na Walentynki, chyba najbardziej trafiony prezent w moim życiu.
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/lE3Xi7UxIJCeOaampX.jpg
          • 10.12.12, 09:36
            I jaki romantyczny smile
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/7fb4623a27.png
            • 10.12.12, 11:11
              ja tam wole praktyczne prezenty niz kolejne swiecidelko albo perfumy do kolekcji kurzacych sie na polce...
      • 11.12.12, 21:24
        > Jakoś nikt nie podjął jednej kwestii- jak dla mnie największą zaletą zmywarki j
        > est higiena. Niby można podobnie umyć naczynia ręcznie, ale choćby już kwestia
        > ścierki, którą się te naczynia wyciera. Niech przyzna się kto za każdym razem b
        > ierze świeży ręcznik do wycierania naczyń...

        A po jakiego grzyba wycierać naczynia? Obciekają i wysychają na suszarce, no bez jaj, nie dość, ze zmywarki nie mam (buuu), to jeszcze mam sobie robotę robić z wycieraniem/
    • 09.12.12, 18:56
      zmywarka myje porządniej niż ty swoimi rączkami, bo w wyższych temperaturach. ma różnie programy. suszy na błysk. jest 'wodooszczędna'. nie wyobrażam sobie jej nie mieć.
      pozdrawiam.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/75d3805ec8.png
    • 09.12.12, 19:02
      Nie sądzę, żeby zmywarka była oszczędnym urządzeniem- za wodę płacę tyle samo, za prąd trochę więcej, środki do czyszczenia również są droższe niż płyn do mycia naczyń plus oczywiście sam zakup zmywarki, ale...
      od dnia jej zakupu pokochałam moje życie, moją kuchnię i w ogóle gotowanie smile
      --
      angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
    • 09.12.12, 19:03
      Od kiedy sama płacę za wodę i prąd, zawsze miałam zmywarkę, więc trudno mi porównać koszty tego typu.
      Natomiast osoby, ktore zmywarki nie miały i nabyły zgodnie widzą mniejsze koszty.
      Dla mnie osobiście koszty są praktycznie drugorzędne - dużo ważniejsza jest wygoda, bo nie znoszę zmywać.
      --
      Oddaj 1% na Dom Misi
      ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
    • 09.12.12, 19:21
      Ja też długo się broniłam przed zmywarką, a teraz, kiedy się zepsuje, stwierdzam, że nie da się bez niej żyć wink

      --
      - Jak to możliwe?
      - Nie wiem. Sądzę, że nikt nie wie.
      - Więc dlaczego w to wierzysz?
      - Właśnie dlatego. Wierzę, bo nie wiem. Gdybym wiedział, nie musiałbym wierzyć, prawda?
    • 09.12.12, 19:36
      U nas argumentem koronnym był czas i poziom znudzenia zmywaniem jako czynnością, plus chęć posiadania czystej i sprzątniętej kuchni mimo, że nie chce nam się zmywać wszystkiego obligatoryjnie natychmiast po użyciu.
      Ale:
      zmywarka wygenerowała mi oszczędności z nastepujących powodów:
      1. koszt oszczędzonej wody to pikuś w kontekście oszczędzonej energii cieplnej w tej wodzie (zmywarka bierze mniej i tylko zimną)
      2. naczynia zamiast do zlewu trafiaja do zmywarki, nie stoją na wierzchu ale się mogą zbierać, więc nie mam problemu, że w środku "latają" dwa talerze i kubek
      3. mam zmywarkę takiej wielkosci, żeby mi się zapełniała w ciągu 1 dnia (w tym wypadku tzw. 8 kompletów) a nie wielką, która u nas chodziłaby z połową wsadu albo kisiła brud
      4. kompletnie nie pojmuję ideologii płukania przed włożeniem (???) mam zmywarki (teraz drugą) od 8 lat i NIGDY tego nie robiłam. Resztki się ściąga z talerzy zawsze, nie wrzuca się ich również do zlewu, więc różnicy nie widzę. Trzeba mieć dobrą zmywarkę i logicznie ustawić naczynia, nic więcej
      5. Tak, środki chem. są droższe, ale u mnie to się zwraca
      6. Tak prądy żre więcej (zlew nie żre wcale...), ale to też mi się nadal zwraca. Mam na myśli oszczędności ciepłej wody.

      Podsumowując: nie uważam, żeby oszczędności finansowe były zawrotne, są, ale dla samych oszczędności w kasie chyba bym nie kupowała, bo zmywarka kosztuje, w klasie A+ szczególnie. Z tym, że u mnie jak pisałam koronny argument to była oszczędność naszych nerwów, więc to co innego.
    • 09.12.12, 19:56
      Znam jedną osobę, która żałuje, że kupiła zmywarkę. Używa proszku za 5zł (czy niewiele więcej), najkrótsze programy (bo prąd idzie! i woda!), wyłącza, kiedy suszy, a potem marudzi. Nie dociera, że wybierając program płukania czy przemywania szkła anie nie skorzysta z dobrodziejstw proszku (nie wspominając o tej soli i nabłyszczaczu, których nie wsypuje) nie umyje garów, patelni, ani zaschniętych talerzy. Każda z osób, które wiedzą, jak się posługiwać zmywarką (po co są różne programy? dlaczego eko trwa więcej czasu? po co jest tryb auto?), nigdy nie żałowała.
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
      • 20.03.13, 13:10
        wuika napisała:

        > dlaczego eko trwa więcej czasu? po co jest tryb auto?),

        Ja mam zmywarkę od tygodnia, dlatego proszę o kilka słów na temat różnicy w programach auto a eco (ta sama temp. eco 2:50, auto 2,30ha)
        Czy z pateli nie zlezie teflon w temp 70 stopni?
        czy mogę myć w niej chodzież taką z różyczkami?
        Napiszcie mi jakich i do czego programów używacie, bo ja myje narazie tylko w eco bo wydaje mi się najoszczędniejszy.
        I wyjmuję naczynie niedosuszone, czy to znaczy, że źle je układam a może za dużo?
        Mam zmywarkę bosha 45 cm.
        --
        aby wyjść musiałam przedzierać się przez tłum stojący do kas(brzydki zapach, fioletowe nosy, stare jesionki, blade pełne depresji i smutku oczy na styranych życiem w biedzie twarzach) by Gazeta mi płaci o Biedronce
        • 20.03.13, 15:27
          teflon jest odporny na temperatury powyżej 400 stopni.
          jeśli jakies patelnie nei lubią zmywarki, to żeliwne.
    • 09.12.12, 22:18
      Zmywarka to najlepszy zakup jakiego w życiu dokonałam. A też mi sie wydawało, ze zmywanie nie jest problemem i właściwie lubię to robić. He, he, nawet kolejne święta u mnie, a jednym z argumentow jest, ze mam zmywarkę (Rodzice nie mają, więc świeta u mnie to mnien pracy, również dla mnie).
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.