Dodaj do ulubionych

Hobbit - która była?

25.12.12, 21:12
Bo ja dostałam bilet pod choinkę i dziś mialam okazję zobaczyć smile
Wersja 24-klatkowa, 2D, napisy. Martin Freeman jako Bilbo zachwyca: jest uroczy, bardzo angielski i doskonale hobbicki. Film zaczyna się tak, że czułam, jakbym wrociła po bardzo długiej nieobecności do domu wink Ale jednak czuć to rozwleczenie, pewien przesyt efektami specjalnymi.
Edytor zaawansowany
  • 25.12.12, 21:32
    Czy możesz mi napisać czy jest straszny?
    Mój mąż kupił bilety na premierę 3D dla całej rodziny czyli dla siebie, mnie, córki 9 letniej i jej koleżanki oraz dla 6 latka. Obawiam się że dla 6 latka moze być za straszne, zwłaszcza w 3D. Juz nie mówąc o mnie, zanudzę się bo niestety w przeciwieństwie do męża absolutnie nie jestem fanką fantastyki. I generalnie nie przepadam za chodzeniem do kina, trudno usadzić mnie w miejscu na prawie 3 godziny. Zawsze wysyłam rodzinę do kina a sama buszuję po sklepach i ta wersja mi najbardziej odpowiada.
  • 25.12.12, 21:53
    u nas Hobbt jest od lat 11. Nie zabralabym 6-latka na taki film, chyba, ze przyzwyczajony do gatunku (moja niespelna 6-latka LOTR obejrzala bez mrugniecia, a jej 11-letnia kolezanka sikala ze strachu na Opowiesciach z Narni).
    Na Hobbita (3D) wybieram sie jutro, aczkolwiek nie spodziewam sie zachwytu. Nie rozumiem, jak mozna zrobic trylogie na podstawie jednej cieniutkiej ksiazeczki, z ktorej fabuly ledwie starczyloby na jeden sredniometrazowy film. Spodziewam sie snujow, elfow, snujacych sie godzinami po Rivendell. I ladnych widoczkow.
  • 25.12.12, 22:16
    Elfów to akurat jest mało wink A "snuje" w wydaniu hobbickim uwielbiam, więc mi się podobało - tzn. początek, w którym akcji jest niewiele. Potem nużył mnie raczej nadmiar akcji.
    Sześciolatki bym do kina nie brała, z całą pewnością.
  • 27.12.12, 12:42
    mruwa9 napisała:

    > u nas Hobbt jest od lat 11. Nie zabralabym 6-latka na taki film,

    Przede wszystkim zaśnie z nudów.

    --
    R.
  • 27.12.12, 14:32
    zwlaszcza, ze film po angielsku, a jednak przecietny (nie-native-speaker) 6-latek az tak dobrze angielskiego nie zna.
    U nas filmow sie nie dubbinguje. Zreszta na dubbingowanego Hobbita bym nie poszla.
  • 07.01.13, 12:03
    Byłam na dubbingowanym i było super
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • 30.12.12, 16:38
    > Nie rozumiem, jak mozna zrobic trylogie na podstawie jednej cieniutkiej ksiazeczki
    > , z ktorej fabuly ledwie starczyloby na jeden sredniometrazowy film.

    Moja córka była i też się dziwi. Za to, o czym nikt jeszcze nie wspomniał, podobały jej się piosenki.

    --
    "Lepiej być przygotowanym na nic, niż nie być przygotowanym na coś."
  • 27.12.12, 20:29
    Straszny w sensie kilkulatkow raczej jest: bardzo duzo czasu ekranowego z orkami i Gollumem, niektore sa naprawde obrzydliwe, na przyklad owrzodzony krol orkow z naroslami, a jest go duzo i z bliska. Sa bitwy, obcinaja glowy i konczyny. Duzo spadania w przepascie, zabijania wilkow itp. Scena, jak umieraja zwierzatka w lesie.
    --
    Kapitalizm to zwykly wyzysk czlowieka przez czlowieka. A socjalizm - wrecz przeciwnie.
  • 25.12.12, 22:30
    Właśnie wróciliśmy z rodzinnej wyprawy do kina.Popieram,że totalne rozwleczenie, strasznie długi,efekty rewelacyjne.Ja pojechałam głównie ze względu na dzieci ( 10 i 14 lat ) bo akurat osobiście nie gustuję w tego typu filmach.Uważam,że 6 latka zdecydowanie nie da rady ( może film nie jest za straszny ale czy wytrzyma tak długi seans ).Dodam,że rozwścieczyły nas reklamy przed filmem całe 40 minut.
  • 27.12.12, 12:43
    > Dodam,że rozwścieczyły nas reklamy przed filmem całe 40 m
    > inut.

    U nas to samo! Myślałam, że ktoś sobie jaja robi.


    --
    R.
  • 27.12.12, 12:47
    To całkiem normalne przed megahitami.
  • 25.12.12, 23:02
    Ech, tak myślałam, ze nie dla 6 latka ale mąż się uparł. Chyba namówię go do oddania biletów, pójdzie sam z dziewczynami a ja oczywiście z powodu młodszego będę musiała czekając na nich powłóczyć się po sklepachsmile
  • 26.12.12, 02:09
    Byłam na 3d jak dla mnie rewelacja ale ja jestem fanka lotr i hobbita od lat smile nie budzilam sie ani sekundy ponieważ książkę znam na pamięć wszystkie dodatkowe wątki były dla mnie miłym rozszerzeniemsmile piękne widoki świetna gra znakomite efekty smile ale sześciolatka bym nie wzięła bo jest zbyt straszny zastanawiam sie nad swoją dziewieciolatka...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/1kk0trd871avfvye.png
  • 26.12.12, 11:41
    mój 7latek wybiera się, ale on z tych niebojazliwych + wielki fan Tolkiena wink
  • 26.12.12, 16:07
    Przepraszam, kiedy się stał fanem Tolkiena i w jaki sposób? big_grin
  • 26.12.12, 16:16
    Hobbita miał przeczytanego z rok temu, teraz jest w połowie władcy pierscieni
  • 27.12.12, 19:23
    bella_roza napisał:

    > teraz jest w połowie władcy pierscieni

    Taa.. i pewnie jeszcze w oryginale czyta wink

    --
    R.
  • 27.12.12, 20:03
    Wiesz, niektóre dzieci potrafią w tym wieku bardzo dobrze czytać.
    Co więcej, mój mąż uczy chłopca, który gada z nim po angielsku i ogląda filmy dokumentalne w oryginale. Dzieciak ma 8 lat, nie jest z rodziny dwujęzycznej. Po prostu niektóre dzieci są zdolniejsze od innych.
    Nie dziwi mnie siedmiolatek czytający Tolkiena.
  • 27.12.12, 20:16
    Jako osoba, która zaczęła czytać przed piątymi urodzinami, pozwolę sobie być sceptyczna.
    BTW poza umiejętnością czytania przydaje się też umiejętność rozumienia tekstu. Siedmiolatek i WP - no ja nie wiem...
  • 28.12.12, 12:10
    > Nie dziwi mnie siedmiolatek czytający Tolkiena.

    A mnie szczerze mówiąc trochę dziwi i też nie bardzo w to wierzę. Nie chodzi o to, że 7-latki nie potrafią czytać, bo potrafią to przecież znacznie młodsze dzieci, ale o samą treść książki i jej rozmiar, złożoność, wielowątkowość. "WP" mimo wszystko nie jest banalną bajeczką dla dzieci, jak choćby Narnia. Zrozumienie jej w sposób należyty, wymaga jednak wysiłku umysłowego przynajmniej na poziomie nastolatka. No chyba, że są jakieś opracowania "WP" przystosowane dla dzieci (wcale bym się nie zdziwiła po tym jak po disneyowsku zbezczeszczono Kubusia Puchatka i parę innych powieści wink.

    A wracając do tematu - my na Hobbita idziemy dopiero dzisiaj i nie mogę się już doczekać smile
  • 28.12.12, 13:21
    WP nie czyta sam, choc umie czytac - czyta mu ojciec bo potrzebne są objaśnienia. nie w oryginale ale też i nie w streszczeniu, zwykły przekład.
    Narnię też całą miał przeczytaną, lubi takie klimaty.
  • 28.12.12, 13:29
    Narnia ok, to jest do przebrnięcia, bo pisana była dla dzieci.
    Co do WP - podziwiam Twoje dziecko szczerze mówiąc, że przy tym nie zasypia i jest w stanie "zakumać bazę", bo jak wspomniałam - złożoność tej powieści, jej meandry, nawiązania do innych wątków, historii, postaci, dygresje, ale też i rozbudowana symbolika to naprawdę poważny orzech do zgryzienia dla takiego malucha. Ja sama czytałam to w wieku chyba 14 czy 15 lat i męczyłam się okrutnie, wróciłam po 10 latach, by przeczytać ponownie z prawdziwym smakiem.
  • 28.12.12, 13:43
    ja tam do 30stki męczyłam się czytając Tolkiena (ukochany pragnąc zarazic mnie pasją podarował mi Silmarilion i musiałam przez to przebrnąć), potem przestałam probowac wink
    a dziecię kuma bazę świetnie, teraz na filmie kojarzył które wątki były w książce a które nie.
  • 28.12.12, 15:40
    bo Silmarillion na poczatek szybciej zniecheci, niz zacheci do Tolkiena. To lektura dla tych, ktorych juz Srodziemie wessalo na dobre i chca sie podelektowac.
    Dla mnie wlasnie Hobbit jest najlepszy na poczatek (ksiazka, oczywiscie).
  • 29.12.12, 19:51
    Litości, a czym jest według ciebie zrozumienie tekstu literackiego "w sposób należyty"? Jest tekst, jest odbiorca, odbiorca robi z tekstem, co chce i jak umie, jego odczytanie jest jedynym w tym konkretnym układzie, a ty czego chcesz?

    Że nie jest to odczytanie kanoniczne? że profesory i krytycy nie namaścili? że pani polonistka w szkole nie wyłożyła z podręcznika? że istnieją inne odczytania? o mój mój, jakaż to tragedia.... Najlepiej zakazać siedmiolatkowi czytania czegokolwiek, co nie jest przepisową i przepisaną obowiązkową lekturą. O tak.

    Siedmiolatek poczyta jak poczyta, jako czternastolatek przeczyta inaczej, jeszcze inaczej, gdy jako np. 37-latek, rysownik, będzie robił kolejne ilustracje do kolejnej edycji, albo jako adept filologii angielskiej pisał habilitację z jakiegoś około-Tolkienowskiego tematu, o ile będą jeszcze jakieś perspektywiczne (a pewnie jakieś się wymyśli). Albo w tym samym wieku poczyta sobie w kolejce podmiejskiej, dojeżdżając do pracy w korpo. Albo jako 67-latek poczyta na głos swojej wnuczce.
  • 29.12.12, 23:46
    > Litości, a czym jest według ciebie zrozumienie tekstu literackiego "w sposób należyty"?

    Litości, nie mów, że nie wiesz, o co mi chodzi. Zwłaszcza, że dokładnie wyjaśniłam wszystko w dalszych moich słowach. Gdybyś nie wyrywała zdań z kontekstu, to nie musiałabyś zadawać takich pytań.
  • 30.12.12, 01:50
    hellulah napisała:
    > Litości, a czym jest według ciebie
    zrozumienie tekstu literackiego "w
    sposób na
    > leżyty"? Jest tekst, jest odbiorca,
    odbiorca robi z tekstem, co chce i
    jak umie
    > , jego odczytanie jest jedynym w
    tym konkretnym układzie, a ty
    czego chcesz?
    >
    > Że nie jest to odczytanie
    kanoniczne? że profesory i krytycy
    nie namaścili? że
    > pani polonistka w szkole nie
    wyłożyła z podręcznika? że istnieją
    inne odczytani
    > a? o mój mój, jakaż to
    tragedia.... Najlepiej zakazać
    siedmiolatkowi czytania c
    > zegokolwiek, co nie jest
    przepisową i przepisaną
    obowiązkową lekturą. O tak.
    >
    > Siedmiolatek poczyta jak poczyta,
    jako czternastolatek przeczyta
    inaczej, jeszc
    > ze inaczej, gdy jako np. 37-latek,
    rysownik, będzie robił kolejne
    ilustracje do
    > kolejnej edycji, albo jako adept
    filologii angielskiej pisał habilitację
    z jak
    > iegoś około-Tolkienowskiego
    tematu, o ile będą jeszcze jakieś
    perspektywiczne (
    > a pewnie jakieś się wymyśli). Albo
    w tym samym wieku poczyta sobie
    w kolejce po
    > dmiejskiej, dojeżdżając do pracy
    w korpo. Albo jako 67-latek
    poczyta na głos sw
    > ojej wnuczce.



    Dzięki za ten post. Wg mnie oni wszyscy biegali, skakali, walczyli, jedli pili i tańczyli, a tu naszła mię refleksją, żem niegodna była w ogóle czytać.

    --
    Jaka jest wasza ulubiona kolęda?
    -CHAŁA na wysokości!
    -Niee! Ma ryja panna, dzieciątko PASTUJE
  • 30.12.12, 12:43
    > Dzięki za ten post. Wg mnie oni wszyscy biegali, skakali, walczyli, jedli pili
    > i tańczyli, a tu naszła mię refleksją, żem niegodna była w ogóle czytać.

    Nie wiem jakim cudem zrozumiałaś cokolwiek z WP, skoro nie potrafiłaś zrozumieć nawet mojego posta.
  • 30.12.12, 13:00
    Nie wiem jakim cudem
    zrozumiałaś cokolwiek z WP, skoro
    nie potrafiłaś zrozumieć
    > nawet mojego posta.

    Hm, nie każdy może w końcu być Tolkienem.

    --
    Don't let them change ya
    Or even rearrange ya!
  • 07.01.13, 11:33
    Niezłe z was byłyby trolle (tolkienowskie).
    --
  • 31.12.12, 00:09
    > siedmiolatek czytający Tolkiena.
    Czytający to akurat małe piwo.
    Nikt nie widzi różnicy pomiędzy czytaniem przez mamę/tatę/nawet samodzielnym książki z całą jej narracja a znalezieniem się oko w oko z ogromnym wilkopodobnym stworem na cały ekran, który następnie skacze do gardła i rozrywa orka? Albo obserwowaniem, jak sobie podżynają gardła i obcinają głowy?
    Film się KATEGORYCZNIE nie nadaje dla młodszych dzieci i nie ma tu nic do rzeczy fakt, ze czytały lub nie czytały one Tolkiena. Trzeba na łeb upaść, żeby przed taką "bajką" posadzić 6-latka. Info dla tych, co upadły: mój 6-latek też zna Tolkiena, a moja córka, obecnie starsza, owszem, również w tym wieku znała. To oznacza mają przeczytane książki tongue_out

    --
    Wszak Jezus powiedział "Pilnujcie, żeby nikt, kto nie jest zaaprobowanym 'wierzącym' w moje umowne urodziny nie śmiał sobie życzeń złożyć ani pierogów z kapustą zjeść"- by burina
  • 30.12.12, 17:11
    A co w tym jest takiego dziwnego?????????? mój syn jako siedmiolatek czytał już całą serię Harrego Pottera a jako ośmiolatek przeczytał sam Władce pierścieni i Hobbita, też jest wielkim fanem Władcy pierścieni( ale dla scisłości czytał juz płynnie w zerówce, a ksiazki typu Muminki , doktor Dollittle czy wszystkie Astrid Lindgren czytałam mu jak miał 4-5 lat) Teraz rzadko który ośmiolatek poprzestaje na Dzieciach z Bullerbyn, szczególnie te lubiące czytać
  • 30.12.12, 17:25
    to słabo

    mój Muminki to pykał w żlobku w czasie leżaczkowania

    w pierwszej klasie miał już za sobą LOTR w oryginale

    a przed komunią zaliczył Biesy Dostojewskiego....też w oryginale


    --
    "Komunizm chciał zniszczyć indywidualizm i wolność człowieka, ale uwalniając go od gonienia za pieniądzem, jak żaden system przyczynił się do jego rozwoju duchowego. Stąd taki rozkwit kultury wyższej, której dziś nie sposób odnaleźć." eva15
  • 07.01.13, 11:43
    tak trzymać wink
    a encyklopedię to którą już "łyknął" wink
    ps. wiem że to sarkazm smile

    Siedmiolatek czytający WP to chyba nie jest tak do końca normalne. Jest tyle fajnych książek, ale to się trzeba rozejrzeć zamiast raczyć dziecko trudną klasyką - jednak nie dla dzieci... Początek WP jest tak skomplikowany, że niewielu dorosłych to łyka.
    Może 7-latek "czyta" bo wie że rodzice są dumni z tego powodu, ale nie sądzę że lektura jest przyjemnością w tym przypadku. Chyba że to jest taki mały/dorosły geniusz z tych z zespołem Aspergera. Dziecko które nigdy nie będzie rozumiane... A nie takie w 100% normalne dziecko. Ma jakichś znajomych równolatków w ogóle?
    10-latków takich czytających nawet Dostojewskiego znam, ale 6-7 latki i Tolkien? ...Sam to znalazł w księgarni?


    --
    "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
  • 07.01.13, 13:10
    moze nie w wieku 7 lat, ale w wieku 8 lat ( 2 klasa podstawowki) przeczytalam cala serie ksiazek o Ani z Zielonego Wzgorza, rok pozniej krolowal Tomek Wilmowski, Pozyczalscy (ktos pamieta?) i Przeminelo z Wiatrem.
    Nie wiem, czy to normalne. Mnie wkurzalo, gdy w bibliotece szkolnej dla 1-klasistow bibliotekarka wylozylana stol kilka infantylnych ksiazeczek, jako odpowiednich dla pierwszoklasistow, ksiazki takie czytalam w przedszkolu, w 1 klasie polknelam je w trakcie przerwy, po kolejnej lekcji poszlam wymienic na nowa, bo te juz przeczytalam, a bibliotekarka mowi, ze nie mozna przyjsc 2 razy w ciagu tego samego dnia i ze dopiero za tydzien wolno mi bedzie przyjsc, razem z klasa.
    Traume mam do dzis wink
  • 07.01.13, 13:33
    ja w wieku 6 lat przeczytałam w pustyni i w puszczy, Aspergera nie mam choc pewne cechy na pewno są smile w wieku 12 lat wreszcie pozwolili mi zapisać się do biblio dla dorosłych, pierwsza książką jaką wzięłam były dzieci z dworca zoo
  • 07.01.13, 14:28
    Ja tez tak mialam. Umialam czytac w wieku lat 4 i pamietam, ze w przedszkolu czytalam "Zagadki Hodzy Nasreddina", a w pierwszej klasie "Opowiesci o pilocie Pirxie". Tez mialam sczytana szkolna biblioteke i siedzialam tam non stop smile

    Hobbita przeczytalam tez wczesnie, a potem zabralam sie za WP, ale choc przeczytalam trylogie, to nie moge powiedziec, zeby do mnie w pelni dotarla, na pewno nie tak jak Hobbit. Potem czytajac ja ponownie mialam to dziwne uczucie, ze wszystko to znam, ale dopiero teraz ma sens smile

    Totez uwazam, ze spokojnie mozna czytac takie kolubryny w tym wieku; a co z tego sie w pelni zrozumie, to juz inna rzecz. 50% spoleczenstwa pewnie i dzis nie zrozumialoby z WP nic, bo ledwo rozumie awizo na list polecony.
  • 07.01.13, 14:34
    Cholera, jak sobie teraz o tym myślę, to w wieku ośmiu jak czytałam cały cykl o Ani z Zielonego Wzgórza, potem o Emilce... I "Przygody Hucka Finna". Jakoś nikt mnie nie uprzedził, że tak się mają do "Przygód Tomka Sawyera" jak WP do "Hobbita", więc, owszem, przeczytałam, ale pamiętam, jak niewiele rozumiałam.
  • 07.01.13, 13:36
    kagrami napisała:
    > .. A nie takie w 100% normalne dziecko. Ma jakichś znajomych równolatków w ogól
    > e?
    to prawda, trudno być bardzo inteligentnym dzieckiem-niezależnie od czytania Tolkiena- gdy szkoła ogranicza znajomych do grupy równieśników.
  • 30.12.12, 19:36
    > Teraz rzadko który ośmiolatek popr
    > zestaje na Dzieciach z Bullerbyn, szczególnie te lubiące czytać.

    No ba, bo między Dziećmi z Bullerbyn a WP jest totalna pustka. Dlatego obecne 7-latki sięgają już tylko po taką literaturę.
    Czekam z utęsknieniem na ematkę, która ogłosi wszem i wobec, że jej 4-latek połknął Ulissesa, bo w końcu co w tym takiego dziwnego? wink

  • 07.01.13, 10:20
    loganmylove napisała:

    > Byłam na 3d jak dla mnie rewelacja ale ja jestem fanka lotr i hobbita od lat :-
    > ) nie budzilam sie ani sekundy ponieważ książkę znam na pamięć wszystkie dodatk
    > owe wątki były dla mnie miłym rozszerzeniemsmile piękne widoki świetna gra znakom
    > ite efekty smile



    amen!
    i wyjatkowo ! dobra obsada jesli chodzi o aktorow. krasnoludy sa place lizac. kazdy jeden. bilbo muody i stary ok! frodo niech bedzie ale uwazam ze on byl i jest nietrafiony. galadriele przezylam znowu. dobrze ze nie bylo jeszcze gwiazdy wieczornej... najwieksze fo pa obsady. niewzne... dla mnie bomba. te wszystkie dodatki..to takie smaczki na torcie. nie nudzialm sie ani chwile.
    jeszcze niech silmarilion jakson zrobi i umre szczesliwabig_grin
    p.s. i tak powinien wygladac nasz polski wiedzmin!
    --
    http://lb5m.lilypie.com/TikiPic.php/h5cu8vBMU2T0.jpghttp://lb5m.lilypie.com/h5cup2.png?Wac8rSWB
  • 26.12.12, 06:26
    Bylam wczoraj. Efekty rewelacyjne ale za długi. Poza tym są różnice między książką a filmem. Zastanawiam się co będzie w dwóch pozostałych częściach bo ta pierwsza wykorzystała połowe ksiązki.
    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • 26.12.12, 11:30
    A ja przebieram nóżkami właśnie w oczekiwaniu na pójście do klina smile ale to dopiero w weekend chyba sad
  • 31.12.12, 00:13
    NIenienie. Ta pierwsza wykorzystała bodajże 5 czy 6 rozdziałów z 19 które w książce są smile
    --
    Wszak Jezus powiedział "Pilnujcie, żeby nikt, kto nie jest zaaprobowanym 'wierzącym' w moje umowne urodziny nie śmiał sobie życzeń złożyć ani pierogów z kapustą zjeść"- by burina
  • 26.12.12, 13:22
    dzisiaj idziemy
    --
    Do zwierząt po ludzku się nie przemawia by Rosa

    mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
    szopinistka.blogspot.com
  • 26.12.12, 16:27
    Młodzież poszła przed chwilą i mąż.
    Ja zostałam z najmłodszą, i tak nie widzę w 3D <zamruczał lis, patrząc na winogrona wiszące za wysoko> tongue_outtongue_outtongue_out

    --
    Trójca
    I am weird but I am not strange.
  • 26.12.12, 16:30
    Też nie widzę, więc byłam na 2D tongue_out
  • 26.12.12, 16:34
    angazetka napisała:
    > Też nie widzę, więc byłam na 2D tongue_out

    Super. Natomiast chyba nie ma 2d z napisami, jest tylko z dubbingiem. Więc i tak odpada <mruczy dalej desperacko lis>

    --
    Trójca
    I am weird but I am not strange.
  • 26.12.12, 17:31
    Uważasz, że JA poszłabym na dubbing? wink Trzeba ci zrobić oddzielny seansik, nie ma bata.
  • 26.12.12, 17:34
    Angazetko, na naszej wsi jest do wyboru: 2d z dubbingiem, 3d z dubbingiem, 3d z napisami smile
    Ja sobie poczekam na dvd smile

    --
    Trójca
    I am weird but I am not strange.
  • 26.12.12, 17:36
    hm... Golluma pono dubbinguje Szyc (czyli Goluum będzie ohhhhhhhhydny), może i warto ?
  • 07.01.13, 11:50
    Nie zauwazyłam że to Szyc, więc chyba wyszło ok!
    Gollum jest bardzo jak Gollum, niektóre krasnoludy mają takie "aktorskie " głosy ale Gollum spoko.


    --
    "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
  • 26.12.12, 22:54
    Dementuję niniejszym, że nie ma wersji 2d z napisami, bo jest. Wczoraj byłam właśnie na takiej wersji.
  • 27.12.12, 09:01
    hermenegilda_zenia napisała:
    > Dementuję niniejszym, że nie ma wersji 2d z napisami, bo jest. Wczoraj byłam wł
    > aśnie na takiej wersji.

    Napisałam wyżej, że nasza wieś nie oferuje, niestety.

    --
    Trójca
    I am weird but I am not strange.
  • 28.12.12, 23:55
    Jest 2d bez dubbingu.

    Przy czym jak by nie było, to i tak bym poszła, nawet gdyby Gandalfa podkładala Joanna Jablczynska.


    --
    Don't let them change ya
    Or even rearrange ya!
  • 26.12.12, 16:39
    Na razie dałam sobie zadanie: obejrzeć z dziećmi "Władcę Pierścieni". To będzie dla nich premiera.
    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
    anielska.blog.pl/
  • 26.12.12, 19:20
    A jak z trzymaniem się fabuły książki ? Bo w LOTR dużo było pominięte, ale też i bez sensu dodane wątki których nie było np. romans Aragorna i Arweny. A tutaj też już widziałam Kate z zagubionych jako elfkę, więc obawiam się jakiejś luźnej konfabulacji na temat Hobbita ? Szczególnie przy rozłożeniu tego na 3 części.
  • 26.12.12, 21:52
    No wiec bylam smile Bylo tak, jak sie spodziewalam, a wiec dla milosnikow Tolkiena ok, natomiast wybitne dzielo toto nie jest. Fabula z grubsza trzyma sie ksiazki (jak to zwykle bywa, niektore rzeczy sa blizsze tresci ksiazki, inne mocniej odbiegaja). To, co doceniam, to konsekwencje w obsadzie aktorskiej, scenografii i fabule wzgledem LOTR.
  • 28.12.12, 12:42
    > A jak z trzymaniem się fabuły książki ?

    Różnie. Pododawali sceny widziane z perspektywy Gandalfa [czyli: co robił czarodziej, kiedy go nie było z krasnoludami] i wrzucili bezsensowną wzajemną zemstę Thorina i białego orka. No i dorzucili koszmarnego [!] Radagasta Burego: wygląda jak dziad borowy, a wysławia się jak zaawansowany narkoman.

    Niektóre wątki są poprowadzone pięknie, dokładnie zgodnie z książką, ale fani Tolkiena raczej nie będą zachwyceni.
  • 28.12.12, 13:25
    deszcz.ryb napisała:

    > Niektóre wątki są poprowadzone pięknie, dokładnie zgodnie z książką, ale fani T
    > olkiena raczej nie będą zachwyceni.

    mój mąż jest wielkim fanem Tolkiena i po filmie wyraził ostrożną aprobatę.
  • 29.12.12, 00:17
    > mój mąż jest wielkim fanem Tolkiena i po filmie wyraził ostrożną aprobatę.

    No bo film nie jest strasznie zły, zadowoli nawet fana. Ale jednak trochę rozczarowuje. Taki średniak - można obejrzeć z przyjemnością, ale nie ma "magii".
  • 29.12.12, 00:25
    rozczaruje, jesli sie czlowiek spodziewa nie wiadomo, czego.
    Mnie nie rozczarowal, bo wlasnie dokladnie tego sie spodziewalam, nie mialam zludzen, ze powstaje arcydzielo. Spodziewalam sie wiekszych snujow, spodziewalam sie powtorzen tych samych chwytow efektow specjalnych, tak wiec szlam bez wiekszych zludzen i dostalam to, czego sie spodziewalam. Jako milosniczka Tolkiena i milosniczka ekranizacji LOTR by Peter Jackson i tak bym poszla, na kolejne czesci tez pojde, dvd i tak kupie , choc spodziewam sie, ze kolejne czesci beda na podobnym, niezbyt wygorowanym, poziomie co pierwsza ( w wersji optymistycznej).
  • 07.01.13, 10:29
    a skad. fanka tolkiena jest zachwycone ze byl azog ze byl radgagast.
    bardzo mi sie to podobalo, ze to co mzona bylo wyczytac z paru ksiazek/opowiadan jest tutaj .... scementowane.
    --
    http://30.media.tumblr.com/tumblr_lsvm6zAg0s1qlnzg0o4_250.gif
  • 26.12.12, 21:54
    jestem rozczarowana, liczyłam na coś lepszego, film wogóle nie buduje napięcia, brakuje tu akcji, nie jest to też ciekawa opowiesć, dłuży się straszliwie o czym z przyroscią zawiadamiam
  • 26.12.12, 23:18
    kitkat22 napisała:
    > jestem rozczarowana, liczyłam na coś lepszego, film wogóle nie buduje napięcia,
    > brakuje tu akcji, nie jest to też ciekawa opowiesć, dłuży się straszliwie o cz
    > ym z przyroscią zawiadamiam

    Nie da się zrobić 8 godzin filmu z 300 stron książki tak, żeby nie wiało dłużyznami suspicious
  • 27.12.12, 10:46
    Bardzo przyjemna bajka imho. No i jak człowiek zżył się z klimatem i niektórymi bohaterami, to niewątpliwie miło mu zobaczyć ich ponownie.
    --
    "Chcesz poczytać co piszą kobiety super wykształcone, super inteligentne, pracujące na super stanowiskach, będące idealnymi matkami, żonami, a do tego wszystkowiedzące?Wejdź na emama" by mwiktorianka
  • 27.12.12, 11:03
    Byliśmy wczoraj na 48 klatkowym, 3d z napisami. Fakt nieco rozwleczony ale mi się bardzo podobało, nie przeszkadzało mi to rozwleczenie mogłam się dłużej relaksować, byłam bardzo rozczarowana jak się tak urwał i skończył ale okularzyska zdjęłam z przyjemnością i miałam problem z rozprostowaniem nóg.
    Film zdecydowanie nie dla 6 latka według mnie, nie wpadłabym na to aby pokazać go swojej niespełna już siedmiolatce w każdym razie....
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 27.12.12, 12:41
    Byliśmy, a jakże, skoro tak długo czekaliśmy na premierę smile
    Kto kocha LOTR zachwycił się też i tym filmem, choć przyznaję bez bicia, że zaskoczenia wielkiego nie było jeśli chodzi o efekty specjalne. No i ciut za długi, choć przecież poszczególne części LOTR też do najkrótszych nie należały.
    Stanowczo odradzam 3D - kiła, za ciemny obraz i dyskomfort oglądania.

    --
    R.
  • 27.12.12, 15:35
    Nie bylam,i nie pojde,musieliby mi doplacic bym szrot Tolkienowy obejrzala.Mam drobna nadzieje,ze Tolkien nie jest na liscie lektur.Nie wiem co on cpal,ale stanowczo byl to jakis krokodyl.
    --
    “ taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje “by princesswhitewolf
  • 27.12.12, 15:37
    To, że TY nie umiesz docenisz geniuszu Tolkiena, nie znaczy, że twoje dziecko też nie będzie umiało. Na szczęście dla niego wink
  • 27.12.12, 15:58
    No coz nie znam nikogo kto by watpliwy geniusz Tolkiena docenial.W zadnym znanym mi domu tworczosc tej osoby nie gosci.A wczoraj lecial “Wladek pierscienia“ i wszyscy krzykneli by przelaczyc.

    --
    “ taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje “by princesswhitewolf
  • 27.12.12, 20:14
    Spróbowałam sie przekonać i zrozumieć , ale to nie moja bajkawink
  • 28.12.12, 12:13
    edelstein napisała:

    > No coz nie znam nikogo kto by watpliwy geniusz Tolkiena docenial.W zadnym znany
    > m mi domu tworczosc tej osoby nie gosci.A wczoraj lecial “Wladek pierscie
    > nia“ i wszyscy krzykneli by przelaczyc.

    I o czym to niby miałoby świadczyć?
    Bo z pewnością nie o braku geniuszu Tolkiena.
  • 28.12.12, 12:51
    Świadczy to jedynie o tym, że masz towarzystwo o guście wybitnie rozbieżnym z gustem moim i mojego towarzystwa. "wŁadek pierścienia", och, chachacha.
  • 27.12.12, 20:29
    Z towarzystwa Inklingów zdecydowanie bardziej wolę Lewisa - po Tolkienie widać, że był profesorem, i to jeszcze staroangielskiego. Film (mam na myśli LOTR, 'Hobbita' jeszcze nie widziałam, ale chętnie obejrzę) to kawał dobrej roboty, powieść jest taka sobie. Ale nie martw się, córkę zmuszę do przeczytania ;p
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
  • 29.12.12, 19:58
    ...za to po Lewisie za bardzo widać, że był chrześcijaninem.

    U Tolkiena z chrześcijaństwem to jak (za przeproszeniem Tolkiena) z dydaktyzmem u Rowling - jest, o jaki bardzo jest, ale tak jakoś nienachalnie.

    Za to u Lewisa - nauk moralnych (ach ta niedobra, niedobra dojrzewająca Zuzanna, która chce nosić jedwabne pończochy!) jedynej słusznej proweniencji, jest jak na mój gust ociupinkę zbyt dużo, i za jaskrawo, za nachalnie wymalowanych.
  • 30.12.12, 10:56
    > ...za to po Lewisie za bardzo widać, że był chrześcijaninem.
    >
    Mnie (ateuszowi!) to zupełnie nie przeszkadza. Akurat miał fazę na chrześcijaństwo (bo on miewał fazy w tej kwestii) i tyle.

    > Za to u Lewisa - nauk moralnych

    A niech sobie będą, nie są tak natrętne i tak liczne, żebym nie mogła ich znieść. Chodzi mi o konstruowanie świata - Tolkien tworzył Śródziemie tak, jakby piekł tort, ciężko, z mozołem, z upodobaniem produkując pierdyliard doskonale zbędnych szczegółów. U Lewisa Narnia po prostu jest (do momentu, w którym przestaje być ;p), lekko, łatwo i przyjemnie, bez słowników i języków, podziału na ery i tak dalej.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
  • 27.12.12, 17:24
    No dobra, 6 latek nie idzie, w tym samym czasie idzie ze mną na Dino mamę 3D, po waszych opiniach martwię się czy 9 latka z koleżanką wytrzymają. To ma być dla nich przyjemność a nie męczarnia. Dobrze, że męzowi siostrę zaprosiłam do dotrzymania towarzystwa, bo by został sam na placu bojusmile a chłop zorganizował niespodziankowe wyjście rodzinne i w dodatku wprowadza dzieci w klimat i czyta im wieczorami Hobbita do poduszki.
  • 27.12.12, 20:25
    Bylam - okropne sad Tylko Hobbit Freeman ratuje sytuacje, a reszta: 30% jazgoczace cyfrowe potwory, 30% sztuczne nadymanie watkow i scen, 30% da sie obejrzec. Na dalsze czesci mnie konmi nie zaciagna, zreszta nie wiem naprawde, co mieliby robic w trzeciej - trzygodzinna bitwe i pozegnania?
    Hobbit-ksiazka byl zawsze taki fajny, wesoly, prosty i zwarty, cos a la Indiana Jones, a zrobili rozciagnieta melodramatyczna epopeje... ble.
  • 28.12.12, 14:50
    bylam wczoraj i wiem ze na nastepne czesci do kina nie pojde lecz poczekam na dvd. Mialam wrazenie ze ogladam rozbudowany watek wyciety z Wladcy Pierscienia. Nic nowego i nic rewelacyjnego.
  • 28.12.12, 23:41
    A jak 48 fps się sprawuje ? Warto za to dopłacać ? Bo na razie planuję 2D z napisami, 3D to wiadomo oszustwo, ale jak ze zwiększoną ilością klatek ?
    Bo słyszałam skrajne opinie, od zachwytu że super wrażenie jakby się było w środku akcji po totalne rozczarowanie że ma się wrażenie sztucznej scenografii teatralnej ?
  • 29.12.12, 00:18
    > A jak 48 fps się sprawuje ? Warto za to dopłacać ? Bo na razie planuję 2D z nap
    > isami, 3D to wiadomo oszustwo, ale jak ze zwiększoną ilością klatek ?

    Nie widzę ŻADNEJ różnicy pomiędzy tym 48 klatek, a "zwykłym" 3D. Idź na 2D z napisami. wink
  • 29.12.12, 19:40
    Byłam na 48 klatkowym 3D, się wybieram na 24 klatkowe. Tragedii nie było, ale jednak brakowało mi tego filmowego, odrealnionego rozmycia. Zbyt to, przez tę idealną jakość, przypominało... Google Street View. Małżonek nie zauważył, nie przeszkadzał mu obraz.

    Hobbit jednak był pomyślany jako literatura dla dzieci, nie tak, jak trójksiąg. Dlatego nie rażą mnie uproszczenia, jak np. rodem z gier konsolowych sceny niewiarygodnych pościgów czy bekanie krasnoludów. Raziło mnie ustawienie Thorina Oakenshielda w roli "jakiegoś feata - zgrabnej z ryja duppy" oraz nadmierny i sztucznie wklejony patos, a pardon, PATOS, te wszystkie "ohhhhhh noooooooo!!!!" i zwolnione tempo.

    Freeman - boski! grał pod "starego Bilbo", całkiem inaczej niż w Sherlocku, no i co tu dodawać, ideał hobbita. (jeszcze bardziej tęsknię za Sherlockiem)

    Jakimś cudem Frodo wyszedł całkiem w porządku, szczerze udane sekwencje w Shire.

    Świetnie pokazana krasnoludzka kultura, szkoda że tak szybko/krótko. Krasnoludzkie kobiety!!! chcem więcej!
  • 30.12.12, 12:53
    3/4 filmu to nawalanka z Goblinami i Orkami w myśl zasady: "zabili go i uciekł", a jeśli idzie o fabułę, to: "szli, szli i ...nie doszli". No, ale książka to też bajucha (w stosunku do WP), więc w sumie nie wiem, czy jest sens narzekać.
  • 30.12.12, 20:33
    Właśnie wróciłam smile
    Nie jestem ani powalona ani rozczarowana smile Ot w zasadzie liczyłam na coś innego ale nie zawiodłam się szczególnie.
    1. Rewelacyjne wprowadzenie i nawiązanie do rozpoczęcia WP smile Frodo cudny big_grin
    2. Bilbo - słodki i zabawny a do tego taki hmmm angielski
    3. Thorin i Kili i Fili - niezłe ciacha w odróżnieniu od Bombura i jeszcze paru krasnoludow które wyglądały jak Asterix
    4. Piękne zdjęcia, świetne efekty specjalne
    5. Niepotrzebne zmiany i dodatki w postaci narady u Elronda i szarży Thorina na tego białego pajaca.
    6. Zupełnie mega niepotrzebny dodatek w postaci historii Radegasta... kompletne dziadostwo nie pasujące klimatem do reszty filmu w dodatku nie mające związku z fabułą
    7. Bardzo fajnie zrobione miasto Krasnoludów jak i kopalnie Trolli
    8. Jackson udowodnił że 3 filmy to w sam raz na tą ilość fabuły, owszem sporo dłużyzn i pewnie dałoby się zrobić 2 filmy ale na pewno okrojone i na pewno nie 1.
  • 30.12.12, 21:23
    No bez przesady z tym kilim. Pozostali panowie, jeśli by się nie bali śmierci wskutek zgniecenia grubą dupą, z łóżka by wygonieni nie zostali.

    --
    "Pamietam jednego kolege, jak walczył jak
    Luke Skywalker zamrozonymi makowcami, a sam "gospodarz" imprezy powtarzał tylko cierpliwie >>Tylko nie francuza, to sie strasznie dlugo kręci<<..." (autor: Dlania)
  • 30.12.12, 23:10
    Nie no proszę cię big_grin Bombura byś z łóżka nie pogoniła ???
  • 30.12.12, 23:51
    A weź takiego bambarełę pogoń... tongue_out Toż nie wypchniesz, bo przepukliny dostaniesz.
  • 31.12.12, 00:07
    E no coś ty całkiem prosto wystarczy w drugim kącie pokoju coś do żarcia postawić wink
  • 31.12.12, 09:23
    W sumie racja big_grin
  • 31.12.12, 01:10
    Thorina i Feela..wroc...Filiego smile

    --
    There's a place in the sun where there is love for everyone
  • 01.01.13, 11:45
    > 8. Jackson udowodnił że 3 filmy to w sam raz na tą ilość fabuły, owszem sporo d
    > łużyzn i pewnie dałoby się zrobić 2 filmy ale na pewno okrojone i na pewno nie
    > 1.

    Można było spokojnie zrobić dwa, albo i trzy, ale krótsze. Wypełniaczy jest za dużo (Radagast i te niekończące się gonitwy z orkami).

    > 3. Thorin i Kili i Fili - niezłe ciacha w odróżnieniu od Bombura i jeszcze paru
    > krasnoludow które wyglądały jak Asterix

    No jakby Bombur okazał się niezłym ciachem, to raczej byłoby zaskoczenie.

    Krasnoludy aprobuję, ale Thorin praktycznie bez brody mnie razi (Kiliego już daruję). Fajny jest Dwalin (o ile ktoś lubi klimaty pt 'testosteron wylewa mi się uszami'), jeszcze z tą parodią rosyjskiego akcentu.
  • 01.01.13, 15:15
    Motyw z Radagastem byl totalnie chybiony. Zrobili z niego jakiegos pajaca, w ksiazce jednak byl czarodziejem, potencjalnie groznym wink
  • 01.01.13, 16:23
    W książce a przynajmniej w Hobbicie to było o nim wspomniane jedno zdanie wink
    Podobnie jak w WP o Arwenie...

    Z tego co widzę to w 2 części wpieprzą jeszcze Legolasa i jakiś wątek miłosny tegoż z elfką... Nie wiadomo po co...
  • 01.01.13, 20:22
    Nie wiadomo po
    co...



    Żeby nie był taki samotny.


    --
    Z tego co pamiętam to najbardziej krytyczni (...) wobec mankamentów kobiet byli mężczyźni, których uroda pozostawiała wiele do życzenia: tacy z ciążą spożywczą lub wzrostu siedzącego psa. (Teresa Merigold)
  • 07.01.13, 11:11
    Legolas big_grin ? Toż ja go przygarnę wink Nie będzie samotny będzie jeszcze Kili Fili i Oaken Shield !
  • 31.12.12, 00:02
    Teraz i ja byłam.
    Nie lubię, jak się poprawia Tolkiena uncertain
    Jest dopisana taka ilość scen, których nigdy nie było, dialogów, których Tolkiem nie napisał, postaci, które nie występowały, że miałam lekko dosyć. Zrobione jest oczywiście bardzo ładnie, widowiskowe niesłychanie, etc, etc, ale zmieniono klimat historii i dorobiono mroczne tajemnice, dopasowujące ją do Władcy Pierścieni a nie do książki, na podstawie której film powstał.
  • 07.01.13, 11:25
    Ta sama wersja, odczucia początkowo podobne ("jak w domu" i rozwleczenie) ale w sumie... SUPER! Sama (nie mówicie moim dzieciom bo co za dużo to niezdrowo) wybieram się jeszcze na 3D oczywiście też z dubbingiem, bo jako baśń nie musi być w oryginale a polski dubbing wyszedł wg mnie dobrze. Szkoda byłoby stracić coś z efektów wizualnych gdy wzrok "ucieknie" na napisy!
    Moje dzieci bardzo polubiły serię bo teraz czytają, więc opłaciło się smile
    --
    Mądry człowiek powinien wiedzieć, że zdrowie jest jego najcenniejszą własnością i powinien uczyć się, jak sam może leczyć swoje choroby. [Hipokrates]
  • 07.01.13, 11:33
    byłam wczoraj na 3D z dubbingiem. Iloklatkowy nie wiem bo mnie to wisi, lotto i powiewa kalafiorem u sufitu. #d z dubbingiem został wybrany ze względu na meża bo chciał 3D i na syna bo chciał iść a u nas grają labo 3D z dubbingiem albo 2D z napisami. Wg mnie młody czyta ale nie na tyle szybko zeby napisy w kinie obczaić.
    Generalnie poszłam li i jedynie ze względu na syna bo nagle wykazał zainteresowanie a małzonek stwierdził kategorycznie że on chce obejrzeć film CAŁY i jak nagle synek zacznie wołac do domu to on to cznia, ja mam iść jako obstawa, to poszłam. Aczkolwiek niechętnie bo cały Tolkien to nie moja bajka i nie moja konwencja. Nie lubię, nie interesuje m nie i jak wyżej w kwestii klatkowości kopii filmu: lotto mi i wisi kalafiorem u sufitu.
    Po obejrzeniu a nie znając całkowicie pierwowzoru, mogę powiedzieć ze jest to nieźle zrobione kino. Z tym, że znowu ja nie z tych wymagających, nie ogarniam pewnych niuansów, nie rozbieram żadnego obrazu na czynniki pierwsze. No chyba że idzie o zgodność z książką, ale tu książki nie znam. Gdyby jeszcze ten Tolkien nie miał takiego upodobania do paskud i maszkar film bybłby czystą przyjemnością. A tak w kilku miejscach musiałam zamykać oczy bo ja na prawdę nie cierpię obrzydliwości na ekranie.
    Ale ogólnie mi się podobał z wyjątkiem zakończenia, które mnie wkur....rzyło ostro bo kto tak widział ucinać w samej końcówce akcji? Świństwo niesamowite.
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • 07.01.13, 12:00
    > Ale ogólnie mi się podobał z wyjątkiem zakończenia, które mnie wkur....rzyło os
    > tro bo kto tak widział ucinać w samej końcówce akcji? Świństwo niesamowite.

    Film jest podzielony na trzy części, więc trudno, żeby było inaczej.
  • 07.01.13, 14:09
    ale ja tego PRZED obejrzeniem nie wiedziałam smile jak pisałam nie moja bajka i bez nacisku bym wcale nie poszła. A tak pewnie i resztę obejrzę bo mnie ciekawi czy oni w końcu wygrają czy nie. Czytać Tolkiena nie będę, próbowałam, nie dałam rady. Własnie Hobbita próbowałam czytać, koszmarnie nudne.
    --
    65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
  • 07.01.13, 16:03
    hobbita czytam wieki temu, film mi sie baaaardzo podobal, napawalam sie powrotem do tego swiata
    bylam z kumpela ktora namietnie czytywala hobiita i jej sie mniej podobal
    --
    Przyjdzie gości w gaciach powitać. Ale po prawdzie, jacy goście, takie i powitanie <by Bonhart>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.