Dodaj do ulubionych

Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców

15.01.13, 15:40
Moja koleżanka miała takie zdarzenie kilka lat temu i dziś o tym rozmawiałyśmy. Jej dziecko było ciężko chore po urodzeniu i przewieźli je do innego szpitala, a ona została na położnictwie.
W nocy jej synek miał gorsze parametry i lekarz ochrzcił dziecko nocy. Tłumaczył rano, gdy mąż koleżanki przyjechał do małego, że było z dzieckiem źle i lepiej było to zrobić, bo co by było, gdyby zmarło?
Czy uważacie to za moralne postępowanie? Jak Wy byście zareagowały na coś takiego?
Tak się zastanawiam, jak byśmy zareagowali, gdyby ktoś nam np obrzezał syna, bo źle z nim było...
--
http://img.1gif.pl/zebra/zebra-1.gif
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 15:44
      Obrzezanie jest naruszeniem integralnosci cielesnej,zrobienie krzyza i pokropienie woda nie.Nie wiem czy dziecko dostaje akt chrztu po czyms takim,jesli nie to to jest tak samo obojetne jak przypiecie czerwonej wstazeczki do wozka.
      --
      “ taaa szukaj w pewnym wieku faceta nie z odzysku, bez zobowiazan i dzieci. Natrafic mozesz tylko na ultradziwaczne resztki nie nadajace sie na zwiazek bo maja nawyki starokawalerskie i wiecznie marza o krzyzowce Claudii Schiffer z Matka Boska, tuziez sa to geje “by princesswhitewolf
    • iwoniaw Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 15:44
      Nie porównywałabym tego do obrzezania, bo jednak to uszkodzenie ciała. Chrzest dla wierzącego jest b. istotny, dla niewierzącego to ma skutek taki, jak polanie wodą. Zakładając, że byłabym ateistką/wierzącą inaczej niż lekarz, to nic bym nie zrobiła, podobnie jak nic bym nie zrobiła, gdybym się dowiedziała, że jajko nad dzieckiem przelewali czy inną czerwoną tasiemkę do łóżeczka przywiązywali. W przeciwieństwie do obrzezania czy wkładania do pieca na ileś tam - tu reakcja byłaby zdecydowanie inna.

      --
      "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
      mniej awanturujący."
      • twoj_aniol_stroz Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 17:13
        Chrzest z wody jak najbardziej jest ważny, a jeśli dziecko przeżyje to potrzebne jest tzw dopełnienie chrztu w kościele, czyli namaszczenie krzyżmem. W czasie takiej ceremonii nie ma już obrzędu polania głowy dziecka wodą, bo zostało to zrobione w chwili zagrożenia życia.
        --
        Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
        • chipsi Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:12
          Nie tyle chodzi o ważność w rozumieniu kościoła co o późniejsze konsekwencje dla innowiercy - czyli tutaj żadne - nie wpisują dziecka do księgi parafialnej itd. Dla osoby niewierzącej ma to taką samą ważność jak wymieniana już czerwona wstążeczka czy "stokrotka" zaśpiewana do ucha. Ekscytowanie się błogosławieństwem osoby wierzącej jest zwyczajnie głupie i sama odebrałabym jako gest życzliwości, w żaden sposób szkodliwy przecież.
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
          • dorotek83 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:18
            Dziewczyny tu słusznie tłumaczą, że ważna jest intencja.
            Jestem osobą niewierzącą i nie chciałabym aby za mnie podejmowano takie decyzje.
            I dla niewierzących fakt podejmowania za ich plecami podejmowania decyzji w sprawie ich dziecka jest problemem.
            Zwłaszcza w moim przypadku, gdzie moja rodzina jest wierząca, mojego męża rodzina jest chrzczona i byłby to kolejny powód dla nich aby ten chrzest uprawomocnić.
            Najpopularniejszym argumentem jaki słyszę jest w przypadku chrztu dziecka "A co Ci szkodzi?".
            Otóż szkodzi mi, mój światopogląd i szacunek dla wierzących

            --
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,55502810.html
            • nenia1 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:31
              dorotek83 napisała:

              > Najpopularniejszym argumentem jaki słyszę jest w przypadku chrztu dziecka "A co
              > Ci szkodzi?".
              > Otóż szkodzi mi, mój światopogląd i szacunek dla wierzących

              Właśnie tak, ludzie mylnie sądzą, że jak nie wierzysz, to dla ciebie chrzest dziecka za plecami nie ma znaczenia. Wygląda na to, że tylko wierzyć można na poważnie, z niewierzącym można robić co się chce, bo "jemu jest wszystko jedno".
                  • chipsi Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 08:56
                    Pobłogosławił czy tam ochrzcił zgodnie z własnym sumieniem - zagrożone było życie dziecka i jego religia tak nakazuje. Też nie widzę problemu że nie zostawił umierającego dziecka samego by iść zapytać rodziców czy sobie życzą. Krzywdy dziecku nie zrobił i nie odpowiada za to że mamusia jest na tyle mało asertywna że boi się powiedzieć dziadkom że kontynuacji w kościele nie będzie. I piszę to jako agnostyczka.
                    --
                    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                    • jowita771 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 09:59
                      > jego religia tak nakazuje.

                      Chipsi, nie miałabyś nic przeciwko temu, żeby nad Tobą albo Twoimi dziećmi innowierca odprawiał jakies modły? Bo wiesz, jemu religia nakazuje.
                      --
                      Sądzę więc, że z Twoją d... wszystko w porządku. Nawet przejęła funkcje innych narządów. Taka d... to skarb.
                      /by braktalentu/
                      • jowita771 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 10:02
                        Jeszcze tylko dopiszę, że dla mnie tłumaczenie, że religia nakazuje chrzcić cudze dziecko, jest chore. Rozumiałabym bardziej chrzest, bo lekarz domniemywał, że rodzice by sobie życzyli, bo np. w większości takich przypadków chcieli ochrzcić. Ja bym ochrzciła cudze dziecko, gdybym wiedziała albo przypuszczała z dużym prawdopodobieństwem, że rodzice tego chcą, mimo, żem niewierząca.
                        --
                        homoseksulaizm jest czyms
                        niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
                        I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
                        by vibe-b
                        • chipsi Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 11:37
                          Może właśnie lekarz był przekonany że rodzice wierzący? Co do innych obrządków - nie widzę problemu o ile nie naruszały sfery cielesnej, nie były niebezpieczne. Być może nie byłabym zachwycona gdyby jakiś szaman pluł na dziecko wbijając igły w jego kukłę krzycząc "zgiń diable wcielony" - czyli nie byłby to czyn w dobrej wierze.
                          --
                          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                      • echtom Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 11:23
                        Wtrącę się - modły "innowiercy" by mi nie przeszkadzały, duchowość postrzegam szerzej niż jako identyfikację z jedynie słusznym wyznaniem. Podczas pobytu za granicą z braku innej możliwości chodziłam na nabożeństwa do kościoła luterańskiego i nie miałam z tym żadnego problemu.

                        --
                        "Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek."
                          • echtom Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 10:06
                            Pytanie, czy by mnie tam chcieli smile A tak poważnie, sądzę, że przeszkodą byłaby bariera kulturowa. Nie wiem, co się robi w meczecie oprócz zdejmowania butów, więc moja obecność byłaby czysto fizyczna. Ateista, który mieszka w kraju tradycyjnie katolickim i na ogół sam w dzieciństwie jakieś nauki pobierał, barierą kulturową tłumaczyć się nie może. Jestem przekonana, że osoby potępiające lekarza z wątku zdają sobie sprawę z tego, że incydent był merytorycznie bez znaczenia, i przemawia przez nie tylko ambicjonalne oburzenie, że katole znów się wpier... w życie świętej ateistycznej rodziny.

                            --
                            "Esmeralda Kopiec ukończyła protetykę stomatologiczną i świetnie zarabia, bo, jak to ujęła, nagle wszyscy wokół chcą mieć zęby. Ma chłopaka, ale się waha, czy wyjść akurat za niego, bo chciałaby nosić podwójne nazwisko, a on się nazywa Mrówek."
                            • krecik Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 10:55
                              incydent był merytorycznie bez znaczeni
                              > a, i przemawia przez nie tylko ambicjonalne oburzenie, że katole znów się wpier
                              > ... w życie świętej ateistycznej rodziny.

                              Wiem, ze juz to pisalam w watku, ale uwazam, ze wlasciwie mozna to powtarzac kazdemu, kto ma podobne do powyzszego zdanie: przypomnij sobie swoje wlasne slowa, kiedy ktos z buta potraktuje twoje poglady - na cokolwiek - uwazajac, ze "nic sie nie stalo", ze "incydent byl merytorycznie bez znaczenia" i ze to ty masz jakies "ambicjonalne oburzenie".

                              Bo, jak wiadomo, jesli ktos ma dobre intencje, to odczucia, prawa i zyczenia osob obdarzanych tymi intencjami przestaja miec znaczenie, a wszelkie protesty nalezy sobie schowac, bo przeciez "dobre intencje".

                              Ag
                              --
                              the world as I see it
                              www.flickr.com/jazzwink/
                              • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 16:55
                                Ale tu nikt nie "potraktowal" niczyich pogladow, bo ich po prostu nie znal. Zalozył, chyba nie da sie ukryć, że niebezpodstawnie, że najbardziej prawdopodobne jest , ze rodzice chcieliby, by dziecko umarlo ochrzczone.
                                Być może (choć niekoniecznie) pomyslal tez, ze jeśli rodzice są niewierzący, religijna formula nie bedzie dla nich miała znaczenia.
                                I to mnie dziwi, ze znaczenie ma - chociaż nie ma żadnych konsekwencji. W oczach Koscioła dziecko dalej jest nieochrzczone, a wszystko inne to przesądy.
                                Jest multum spraw, o które mozna by walczyć z Kosciołem, od nieszczęsnych krzyzy poczynajac. Krzyżom w urzedach publicznych jestem na przyklad zdecydowanie przeciwna.
                                Ale historia z ochrzczeniem dziecka jest inna, dotyka najgłebszych uczuć i niepokojow, być wierzącą matką zmarlego i nieochrzczonego dziecka - nie wyobrażam sobie, to moze dla niejednej matki czy ojca jak powtórna śmierć ich dziecka. A w drugą stronę, jakby nie patrzeć, jest tylko gest dokonany bez zapytania mnie o zgodę, ale gest czysto symboliczny, dla niewierzacych nie majacy zadnego, ale to żadnego znaczenia.

                                --
                                Toleruję ich jak każdego innego człowieka nie wyróżniającego się spośród innych czy to rasą, pochodzeniem czy wyglądem.Lisa
                            • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 11:21
                              echtom napisała:

                              > Jestem przekonana, że osoby potępiające lekarz
                              > a z wątku zdają sobie sprawę z tego, że incydent był merytorycznie bez znaczeni
                              > a, i przemawia przez nie tylko ambicjonalne oburzenie, że katole znów się wpier
                              > ... w życie świętej ateistycznej rodziny.

                              Widze, ze nie tylko nie rozumiejac przypisujesz innym prymitywne intencje, ale jeszcze cie ten prymitywizm bawi i jestes z tego dumna big_grin W koncu "milosierne" postawy takie jak pana lekarza nie biora sie z powietrza.
                              --
                              Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
                              • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 17:03
                                Cherry, dziewczyny piszą wprost: ktoś osmielil się bez mojej zgody zadecydować o moim dziecku.
                                To troche tak, jakbym zobaczyla roczniaka pakujacego do buzi dżdżownicę, zabralabym mu ją, a matka by mi potem zrobila dżihad - bo ona uważa dżdżownice za najbardziej pożywne dla roczniakow, a ja ją dziecku zabralam bez jej zgody i pytania o zdanie.
                                --
                                "Kocham Polskę, to jedyny znany mi kraj, w którym ludzie chcą przestrzegać prawa na złość ustawodawcy". Maggorlo
                                  • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 18:33
                                    O nie nie. Jeśli jestem ateistką, to chrztu nie ma. Jest tylko czysto symboliczny gest.Dziecko niczego nie zjadło. I jeśli ja mu nie powiem, o niczym nigdy sie nie dowie. Wciąż JA decyduje, czy chrzest z wody bedzie mial jakiekolwiek konsekwencje.

                                    Nakarmienie dziecka dżdżownicą pasuje mi jako analogia obrzezania.
                                    --
                                    Toleruję ich jak każdego innego człowieka nie wyróżniającego się spośród innych czy to rasą, pochodzeniem czy wyglądem.Lisa chrzest z wody
                                    • krecik Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 19:06
                                      > O nie nie. Jeśli jestem ateistką, to chrztu nie ma. Jest tylko czysto symbolicz
                                      > ny gest.

                                      TYLKO symboliczny gest? A - odnoszac sie do innego twojego postu - przeciez to sa TYLKO msze sluzbowe i TYLKO religia w przedszkolu. Wiec CZEMU cie te rzeczy tak irytuja?

                                      Ag
                                      --
                                      the world as I see it
                                      www.flickr.com/jazzwink/
                                      • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 20:49
                                        Bo sa publiczne. Zmuszają mnie - czy kogokolwiek innego - do ujawnienia mojej (innej niż większości) wiary lub braku wiary. Wystawia mnie publicznie jako mniejszość.
                                        --
                                        "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                                    • rhaenyra Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 18.01.13, 22:15
                                      >
                                      > Nakarmienie dziecka dżdżownicą pasuje mi jako analogia obrzezania.

                                      jakie trwale skutki powoduje zjedzenie dzdzownicy ?

                                      za to do chrztu pasuje jak ulal nic sie takiego nie stalo , sa ludzie ktorzy dzdzownice jedza
                                      jesli ja dziecku nie powiem ze go ktos dzdzownica nakarmil to jednak zawsze sie moze znalesc ktos inny kto mu to przypomni

                                      to jak z przemycaniem wegetarianinowi miesa do posilku
                                      przeciez jak bedzie malo i nei wyczuje to sie nie dowie uncertain

                                      • m_incubo Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 19.01.13, 11:27
                                        to jak z przemycaniem wegetarianinowi miesa do posilku
                                        przeciez jak bedzie malo i nei wyczuje to sie nie dowie uncertain


                                        Dokładnie o to chodzi smile
                                        Ktoś ma gdzieś, czy ty jesz mięso czy może tylko surowe warzywa, zresztą i tak przecież "nic się nie stało".
                                        Może z marszu chrzcijmy wszystkie dzieci, w końcu co to szkodzi, a jak rodzic to np. ateista czy muzułmanin, to i tak przecież nie ma to dla niego żadnego znaczenia.

                                        Zdrada to też nie zdrada, póki rogacz się nie dowie wink
                                  • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 17.01.13, 20:53
                                    Myślalam o czymś, że jest absurdalne. Dżdżownica nie jest robakiem, i niektorzy je jedzą. jestem agnostyczką, więc chyba wlasnie neutralną światopogladowo?
                                    W każdym razie nie chcialam nikogo obrazic, jesli tak sie stało, to bardzo przepraszam.
                                    --
                                    "Kocham Polskę, to jedyny znany mi kraj, w którym ludzie chcą przestrzegać prawa na złość u stawodawcy". Maggorlo
                      • memphis90 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 19:32
                        Gdyby życie któregoś z moich bliskich było zagrożone, to naprawdę byłabym tylko wdzięczna, gdyby z czystej życzliwości modły nad nim odprawiał po swojemu muzułmanin, Żyd czy afrykański szaman.
                        --
                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • beataj1 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 15:51
      Nie ma dla mnie problemu.
      Ostatnio mocno katolicka ciotka pobłogosławiła moją córkę i odprawiła jakieś modły nad nią jak dowiedziała sie że dziecko nie ochrzczone i raczej się nie zanosi - nie miałam serca powiedzieć jej, że córka zostanie ochrzczona po moim zimnym ateistycznym trupie.
      Dla mnie jej modlitwy nie miały żadnego znaczenia a jej dzięki temu było lepiej na katolickim sumieniu.

      Córka (między nami w domu) dostała na "chrzcie" imię Pomiocik Szatanka w skrócie Mietka. I tak ją czasem nazywamy.,

    • nabakier Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 16:04
      Moje dziecko zostało ochrzczone zaraz po porodzie, bez pytania mnie o zgodę- poród przedwczesny. Nie miałam sił interweniować, miałam w głowie zupełnie co innego, szczerze mówiąc. Ale zapamiętałam, i żal mam.
      To jest wykorzystanie sytuacji- która kobieta będzie się handryczyć w takiej sytuacji?
      • nabakier Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 16:11
        Ps. ach, i czemu to szkodzi? Ano szkodzi temu, że nie liczy się moje zdanie w tym względzie. A tak jakoś mam, że nie lubię, kiedy się coś robi moim dzieciom lub mnie bez mojej zgody.
        Poza tym, jest to nadużycie funkcji- lekarz/pielegniarka nie są od tego, by chrzcić, ale by przyjmować poród czy leczyć. Zwłaszcza zaś chrzcić z marszu- bo się dziecko urodziło. Co innego, gdyby matka prosiła...Ale nawet wtedy- od tego chyba jest kapelan szpitalny? Jakoś dziwnie mi z myślą, że państwowy lekarz czy pielęgniarka chrzcąa dzieci. Może nauczyciele lub urzędnicy też zaczną chrzcić dzieci ateistów- w końcu, co tym ateistom by to szkodziło, no nie?
        • z_lasu Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 19:29
          > Poza tym, jest to nadużycie funkcji- lekarz/pielegniarka

          Otóż to. I nie mogę się nadziwić, że obecne tu kobiety tego nie rozumieją. Lekarz miał czelność poddać dziecko sakramentowi własnej religii nie pytając o zgodę rodziców. Mnie się to nie mieści w głowie.

      • jowita771 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 10:06
        Nabakier, ale nie wiedzieli, że jesteś przeciwna? Bo gdyby wiedzieli, że matka niezainteresowana chrztem i mimo to ochrzcili, to zrobiłabym awanturę.
        --
        A tu mamy znów piżamę lila
        gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
        W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
    • bri Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 16:12
      Poinformowałabym pana doktora, że jesteśmy niewierzący i żeby na drugi raz wziął pod uwagę taki scenariusz, kiedy zechce jakieś dziecko przed piekłem uratować, ale poza tym olałabym sprawę, bo krzywda się dziecku przecież od tego nie stała, że ktoś mu krzyżyk nad czołem zrobił. Obrzezanie to co innego i tutaj moja reakcja mogłaby być znacznie bardziej gwałtowna.
      • anyx27 Ja byłam chrzczona w szpitalu... 15.01.13, 16:51
        to było 32 lata temu, miałam 2 miesiące. Chrzcił mnie jednak ksiądz, nie lekarz. Uważam, że lekarz powinien zawiadomić rodziców, jaki jest stan dziecka i spytać o zgodę. W końcu mogli być innego wyznania lub niewierzący. Najważniejsze jednak, że dziecko żyje smile
    • ira_07 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 17:11
      Nijak bym nie reagowała i nie porównywałabym z obrzezaniem. Obrzezanie to okaleczenie, czy wyznajesz judaizm czy nie. Chrzest niemowlęcia dla niewierzącego, innowiercy lub dla chrześcijanina uznającego tylko chrzest dorosłych, to zwykłe pokropienie wodą. Przecież w kościele go nie ochrzcił, zatem do KRK ani innego Kościoła nie "zapisał".

      Nie powinien, ale mnie to nie oburza. Jakby lekarz nad moim dzieckiem np. wahadełkiem machał, bo uważałby, że tak należy, to by mnie to nie ruszyło. Zaszkodził dziecku? Nie.
      • andaba Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 17:42
        A co osobę niewierzącą obchodzi, że ktoś dziecku główkę zwilżył?

        Podejrzewam, że lekarz miał dobre chęci, ostatecznie większość Polaków dzieci chrzci, może myślał, że jego rodzice też będą chcieli to zrobić. Zwłaszcza, żecmatka była gdzie indziej i nie wiedziała, że dziecko jest w poważnym stanie.
        Ja sobie zawsze zastrzegałam, że w razie niebezpieczeństwa dla dziecka, gdybym była nieprzytomna, mają ochrzcić. Moja najmłodsza wg diagnostyki prenatalnej miała niewielkie szanse na przeżycie, chrzest był załatwiony. Tyle, że urodziła się zdrowa i została ochrzczona prawie trzy tygodnie później, normalnie, w kościele.
                  • nabakier Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:57
                    Moja sytuacja jak najbardziej wpisuje się spectrum TYCH spraw. Bo wyobraź sobie, że wszystkie kobiety (i dzieci) w takiej sytuacji są tak traktowane- BEZ WZGLĘDU NA TO, CZY SĄ OBECNE, CZY NIE- przy dziecku. To jest CAŁA prawda o tym.
                    Tak właśnie, droga Nango, nie ma znaczenia, czy jesteś, czy nie jesteś- i tak mają Cię w dupie.
                    • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 23:01
                      To jest zupełnie inny problem, nie bedę się wypowiadać, bo mam z nimi malo do czynienia i sie na nich nie znam. Podejrzewam jednak, ze sa rozni.
                      --
                      "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                      • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 23:09
                        O, a jeszcze lzejsza historyjka na temat: mam w rodzinie lekarza, ktory lata temu mial staz czy praktyki w slynnym szpitalu na Woloskiej. I krazyly opowiesci, ze zaangazowane pielegniarki po nocach chrzcily wszystkie dzieci na porodowce, bo to na pewno komusze dzieci i trzeba ratowac ich dusze big_grin
                        • nangaparbat3 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 23:19
                          To to jest wariactwo, trudno uwierzyc.
                          Ale moja kadrowa opowiada, ze w mlodości pracowała w kiosku i szpileczką dźgała kondomy. Spytałam czy wie, ze to przestępstwo (sama nie wiem?), a ta miny robi filuterne. gdyby była połozną, pewnie by chrzcila.
                          Przypominam sobie jednak, ze na oddziale noworodkow gdzie w latach 50/60 pracowala moja mama, chrzczono (robiły to połozne) z wody najcięzej chore, mogące umrzec dzieci. Uważala to za naturalne (ordynatorem byl Żyd, mama jest niewierząca).
                          Moze trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, ze zyjemy w czasach, kiedy wszystko sie zmienia.

                          --
                          "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                        • yenna_m Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 00:13
                          niezupełnie
                          bo matka,nie dość, że nie ma kontroli nad stanem zdrowia swojego umierającego dziecka, to nie może zdecydować w prostej sprawie, dotyczącej wyznania

                          bardzo to dramatyczne i trudne moze byc dla matki nie mieć choć w sprawie dot.chrztu kontroli

                          PS: KK jakiś czas temu wycofał się z tzw otchłani dziecięcej, więc tym bardziej chyba nie trzeba na siłe chrzcić dziecka, nie splamionego złem tego świata, szczegolnie, ze to moze byc dziecko SJ czy innego innowiercy (lub ateisty)
                          --
                          Domowej zapiski domowe.
                        • nabakier Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 10:27
                          Żenujesz mnie Nanga coraz bardziej. Te sprawy WPROST wynikają z jednego źródła: założenia, że dzieci się chrzci. Czy matka jest obok czy jej nie ma. WPROST. Widzenie tych spraw osobno to jest dopiero manipulacja. Mój przykład pokazuje wprost, że niezależnie od tego, czy matka jest czy jej nie ma, zrobią to samo. Trzeba dużo złej woli, by tego nie chcieć zobaczyć.
                          • taki2drugi Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 21.01.13, 02:08
                            Gdybym miał tą drabinę opinii tutaj czytać, to bym sam był woodooo oraz bummmm o podłogę.
                            Moja opinia jest taka:
                            Jasne, że bez zgody - nie lzia. zwłaszcza, zwłaszcza, obrzezanie (co, słyszałem, w amerykańskich szpitalach, się zdarza).
                            Sam jestem kontra, np. udziałowi szamanów przy, np. chrzczeniu, w Polsce, statków wojennych. Wojennych! do zabijania!
                            Albo, powiedzmy...., kropieniu woda święconą fabryki nowo budowanej.
                            Aaaaaale, nabralem dystansu po przeczytaniu pewnego tekstu, amerykańskiego co prawda
                            (tej amerykańszczyzny pełno na falach, pełno! nawet w dniach wiodących do Wigilii!), ano, przeczytałem tam, że, spokojnie! Traktować takie rzeczy jako....szamaństwo. Jedno szamaństwo, czy inne szamaństwo.... Szamaństwo, dymy i mgły, mruczenie i kadzidło, błyski i strachy (na lachy), potępienie i wzniesienie. Whatever.

                            Spokojnie zatem. Niech dziecko teraz poświęci inny szaman. Dobrego szamaństwa na powitanie na tym świecie nigdy za dużo.... Wszystko się przyda...
                            A teraz - rodzice, kromie tego szamaństwa, muszą dziecko UCZYĆ przy kuchennym stole. I dopiero TO działa.
                            Amen.
                            Howgh.

                            GJD
          • andaba Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:17
            Jestem niewierząca w wiele rzeczy, np w horoskopy i czerwone wstążeczki.
            Ale lata mi to, ze ktoś mojemu dziecku horoskopu szuka lub ofiaruje wisiorek z ze znakiem zodiaku. Podejrzewam, że osobie niewierzacej (a nie wojującej z jakąś konkretną wiarą) jest to tak samo obojętne, że ktoś jakieś zabobony zwane chrztem nad jej dzieckiem odprawia. Więc może to nie niewiara, tylko jakieś kompleksy? Jakieś poczucie, że chrzest zobowiązuje?
            Trudno mi to pojąć szczerze mówiąc, taki chrzest z wody nigdzie nie jest zanotowany, nie potrzeba chrzestnych, świadków, rodzic nie przyrzeka niczego. Po zabraniu dziecka ze szpitala można o nim zapomnieć szybciej niz o wkłutym wenflonie.
            • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:20
              andaba napisała:

              > Jestem niewierząca w wiele rzeczy, np w horoskopy i czerwone wstążeczki.
              > Ale lata mi to, ze ktoś mojemu dziecku horoskopu szuka lub ofiaruje wisiorek z
              > ze znakiem zodiaku. Podejrzewam, że osobie niewierzacej (a nie wojującej z jaką
              > ś konkretną wiarą) jest to tak samo obojętne, że ktoś jakieś zabobony zwane chr
              > ztem nad jej dzieckiem odprawia. Więc może to nie niewiara, tylko jakieś komple
              > ksy? Jakieś poczucie, że chrzest zobowiązuje?
              > Trudno mi to pojąć szczerze mówiąc, taki chrzest z wody nigdzie nie jest zanoto
              > wany, nie potrzeba chrzestnych, świadków, rodzic nie przyrzeka niczego. Po zabr
              > aniu dziecka ze szpitala można o nim zapomnieć szybciej niz o wkłutym wenflonie

              Mysle, ze chodzi tez o kwestie zaufania do personelu. W szpitalu sa powazne sytuacje, zycie i smierc, a ktos, kto udowodnil, ze po pierwsze nie liczy sie z innymi, a po drugie nie mysli racjonalnie, niszczy zaufanie do siebie.
              Ale jak ktos to ladnie ujal, to jak z innym traktowaniem pacjentow - lekarz to bog, a ty lez cicho i badz wdzieczna.
              • andaba Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:33
                Wiesz, jeden jest oburzony, pięciu byłoby wdzięcznych.
                Więc to nie można powiedzieć, że lekarz nie liczył się z innymi, myslę, że właśnie się liczył, w końcu co mu zależało, żeby dziecko ochrzcić? Chciał to zrobić dla dziecka i dla rodziców, nie sadzę, żeby miał w tym jakiś inny cel.
                A że akurat pechowo trafił na dziecko przeciwników, to trudno - może to nie pierwsze dziecko, które ochrzcił, ale pozostali rodzice byli mu wdzięczni? Ja bym była na przykład i na pewno wiele innych rodziców też, nawet na tym forum, choć tu przyznać się do katolicyzmu, to prawie tak, jak przyznać się do dzieciobójstwa...
                • dorotek83 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:45
                  andaba napisała:

                  > Wiesz, jeden jest oburzony, pięciu byłoby wdzięcznych.
                  > Więc to nie można powiedzieć, że lekarz nie liczył się z innymi, myslę, że właś
                  > nie się liczył, w końcu co mu zależało, żeby dziecko ochrzcić? Chciał to zrobić
                  > dla dziecka i dla rodziców, nie sadzę, żeby miał w tym jakiś inny cel.
                  > A że akurat pechowo trafił na dziecko przeciwników, to trudno - może to nie pie
                  > rwsze dziecko, które ochrzcił, ale pozostali rodzice byli mu wdzięczni? Ja bym
                  > była na przykład i na pewno wiele innych rodziców też, nawet na tym forum, choć
                  > tu przyznać się do katolicyzmu, to prawie tak, jak przyznać się do dzieciobójs
                  > twa...

                  A może czas pomyśleć o tym jednym rodzicu?
                  Jego poglądy i samopoczucie też jest ważne.
                  Parze bliskich znajomych zmarło kilkumiesięczne dziecko.
                  Oni ateiści, jedno dziecko już mają nieochrzczone, to zmarłe dziecko też było nieochrzczone.
                  I bliska rodzina jednego z nich wykorzystała sytuację, dla nich dramatyczną i urządziła dziecku pogrzeb kościelny. Wtedy nie mieli sił aby walczyć o swoje poglądy, śmierć dziecka była dla nich wstrząsem.
                  Pomimo iż minęło trochę czasu od tego zdarzenia, wciąż mają żal o zaistniałą sytuację, o wykorzystanie ich dramatu do przeprowadzenia woli osób wierzących.
                  Zwłaszcza, że krótko po pogrzebie zaczęło się nagabywanie, aby jednak wzięli ślub kościelny i ochrzcili drugie dziecko. Bo przecież zdarzył się dramat, a gdyby jednak dziecko ochrzcili, może by nie umarło. Fajnie coś takiego słyszeć w ich sytuacji
                  Pomimo iż ich poglądy się nie zmieniły i nie zaczęli nagle wierzyć w Boga.
                  I dla mnie ich sytuacja jest przykładem, jak działa tolerancja dla osób niewierzących i jak się w d... ich poglądy i w imię wyższego dobra można je zdeptać.

                  --
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,55502810.html
                • nabakier Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:51
                  A może WYSTARCZYŁOBY ZAPYTAĆ, a nie traktować matki jak krowy na targu, której się nikt o zdanie nie pyta, czy chce być sprzedana?

                  Zdaje mi się, że przed porodem matka odpowiada na pierdylion pytań w rodzaju: piła, paliła, sratatata. I jakoś TEGO pytania brak. A skoro to taaaakie ważne...
                  • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:59
                    nabakier napisała:

                    > Zdaje mi się, że przed porodem matka odpowiada na pierdylion pytań w rodzaju: p
                    > iła, paliła, sratatata. I jakoś TEGO pytania brak. A skoro to taaaakie ważne...

                    Tutaj na przyklad w szpitalu pytaja o wyznanie przy zapisywaniu nawet na zwykla wizyte (nie wiem, czy to sie przeklada na chrzty, ale teoretycznie mogloby).

                  • andaba Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 23:01
                    nabakier napisała:

                    > A może WYSTARCZYŁOBY ZAPYTAĆ, a nie traktować matki jak krowy na targu, której
                    > się nikt o zdanie nie pyta, czy chce być sprzedana?
                    >
                    > Zdaje mi się, że przed porodem matka odpowiada na pierdylion pytań w rodzaju: p
                    > iła, paliła, sratatata. I jakoś TEGO pytania brak. A skoro to taaaakie ważne...

                    Serio pytają, czy piła czy paliła? W życiu mnie nie pytali. W sumie to głównie pytali kto mnie ubezpiecza i czy nie robiłam sobie tatuażu ostatnio.

                    I założę się o wszystko - gdyby wśród pytań o dane osobowe rodzącej padło pytanie o wyznanie - ale byłaby jatka.
                    A za granicą to takie normalne - mam podręczniki tłumaczone z angielskiego z opisami przypadków, gdzie pisze w epikryzie - "chłopiec, wiek 4 lata, rasy białej, wyznania anglikańskiego" itp...
                    • alienka20 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 16.01.13, 03:21
                      U mnie polozna az musiala dopytac, czy aby na pewno none .wink, Powiedzialam wtedy, ze chrzczono mnie w kosciele katolickim ale to nie ma dla mnie zadnego wiekszego znaczenia. Zostawila moja wersjewink. Za drugim razem moj facet wypelnial mi karte, wpisal to samo i na wszystkich skierowaniach na badania mam oznaczone wyznanie - not specified.
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/piu3vfxmyay9c5mx.png
                • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 23:05
                  andaba napisała:

                  > Wiesz, jeden jest oburzony, pięciu byłoby wdzięcznych.
                  > Więc to nie można powiedzieć, że lekarz nie liczył się z innymi, myslę, że właś
                  > nie się liczył, w końcu co mu zależało, żeby dziecko ochrzcić? Chciał to zrobić

                  Moze sie liczyl z innymi, ale z tymi konkretnymi rodzicami sie nie liczyl. Jak miec potem zaufanie do lekarza czy szpitala, kiedy przekonalo sie, ze bez skrepowania wywijaja takie numery? Medycyna nie polega na tym, ze co dobre dla wiekszosci, dobre dla kazdego, chocby z glupia grupa krwi.
              • z_lasu Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:37
                > Mysle, ze chodzi tez o kwestie zaufania do personelu. W szpitalu sa powazne sytuacje,
                > zycie i smierc, a ktos, kto udowodnil, ze po pierwsze nie liczy sie z innymi, a po drugie nie
                > mysli racjonalnie, niszczy zaufanie do siebie.

                Otóż to.

                --
                Ewolucja wiedziała, jak pomóc swojemu nadskomplikowanemu wytworowi z przerośniętym i skłonnym do dewiacji mózgiem. Pomóc przetrwać. Funkcja pt. "wiara" to kontynuacja instynktu samozachowawczego, jego bardziej skomplikowana forma z wyższego poziomu organizacji mózgu. aandzia43
            • nenia1 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 22:27
              andaba napisała:

              > Jestem niewierząca w wiele rzeczy, np w horoskopy i czerwone wstążeczki.
              > Ale lata mi to, ze ktoś mojemu dziecku horoskopu szuka lub ofiaruje wisiorek z
              > ze znakiem zodiaku.

              Czy ja mam tłumaczyć osobie wierzącej różnice między chrześcijaństwem, katolicyzmem, a wiarą w czerwone wstążeczki i horoskopy? Poważnie sądzicie, że dla ateisty jedno i drugie to to samo? Jak nie wierzy w Boga, to wyznawców religijnych traktuje jak proste baby wierzące w krasnoludki i czytujące horoskopy w Fakcie?
              Ależ wy macie proste zdanie o ateistach, autentycznie jestem zaskoczona. Myślałam, że to tylko pojedyncze głosy hierarchów kościelnych, ale widzę, że wy kompletnie nie macie pojęcia czym jest ateizm.
    • gardenia_nowak Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 18:08
      Uważam to za przekroczenie uprawnień. Jesteśmy ateistami nasze dzieci nie są ochrzczone i strasznie by mnie to wkurzyło, nie uznałabym tego chrztu za ważny. Nie wiem, jak to jest z punktu widzenia prawa kanonicznego, ale to kto w takim razie za rodziców przyrzekał wychować dziecko w wierze? To trochę tak, jakby sąsiadka zapisała mi syna do przedszkola bez pytania.
      • carmita80 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 18:20
        Zgadzam sie z ira_07.
        Dla osob niewierzacych chrzest nie ma wiekszego znaczenia, dla chrzescijan jest wazny, albo moze byc. W pl wiekszosc rodzicow chrzci dzieci, to kraj katolicki wiec chrzest moze byc wazny. Chrzest sam w sobie w szpitalu bez obecnosci rodzicow, chrzestnych nie klasyfikuje dziecka z automatu jako katolika wiec bez przesady. Nie mialoby to dla mnie znaczenia. Jednak w dokumentach takie kwestie powinny byc jasno okreslone, takze w przypadku transferu dobinnego szpitala i braku obecnosci rodzicow.
      • memphis90 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 21:10
        Jesteśmy ateistami nasze dzieci nie są oc
        > hrzczone i strasznie by mnie to wkurzyło, nie uznałabym tego chrztu za ważny.
        Jako ateistka dzielisz chrzty na ważne i nieważne? No litości!
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • nenia1 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 18:40
      Poraża mnie myślenie ile z was uważa, że dla niewierzącego to nie ma znaczenia.
      Jesteście niewierzące, czy zakładacie, że skoro ktoś nie wierzy, to jest mu wszystko jedno
      czy ktoś ochrzci jego dziecko? Uważacie, że tylko osoby wierzące mają prawo do respektowanie ich postanowień w sprawie przynależności religijnej dziecka? A jak ktoś nie wierzy to mu wszystko wisi, także własny światopogląd i jego poszanowanie?
      • ira_07 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 19:32
        > Poraża mnie myślenie ile z was uważa, że dla niewierzącego to nie ma znaczenia.

        A jakie ma znaczenie? Serio pytam. Jak ktoś nie wierzy w Ducha Świętego, to chrzest pozostaje polaniem główki. Dla chrześcijanina chrzest wiąże się z Bożą łaską. Bez Boga chrzest to tylko woda.

        > Jesteście niewierzące, czy zakładacie, że skoro ktoś nie wierzy, to jest mu wsz
        > ystko jedno
        > czy ktoś ochrzci jego dziecko?

        Ja tak założyłam, bo nie rozumiem w czym problem. Dziecko i tak nie jest członkiem żadnego Kościoła. Co innego jakby go z automatu gdzieś przypisali. Ale w księgach ŻADNEGO Kościoła go nie ma. Jak ktoś napisał wyżej - to jak czerwona wstążeczka czy przelanie jaja nad głową. Gdyby wpisano dziecko do ksiąg parafialnych, to inna bajka, bo w przypadku KRK już w tych księgach zostanie. Ale tak?

        Uważacie, że tylko osoby wierzące mają prawo do
        > respektowanie ich postanowień w sprawie przynależności religijnej dziecka?

        Nie, ale zapewne lekarz po prostu nie wiedział i nie ma o co bić piany. To dziecko nie ma żadnej przynależności religijnej, a jeśli ma to jaką niby? Zostało ochrzczone, jeśli ktoś nie wierzy w chrzest, to została mu polana głowa.

          • twoj_aniol_stroz Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 21:07
            A równie mocno wkurzyłaby Cię taka sytuacja: przychodzi lekarz i mówi, że narysował dziecku kółko palcem na kolanie i teraz dziecko jest wyznawcą wielkiego różowego krasnoluda? Przypuszczam, że popukałabyś się najwyżej w czoło i pomyślała, że cóż, trafił się idiota, na szczęście dziecko żyje i zdrowieje.
            Jeśli byłabym niewierząca to własnie takie znaczenie miałoby dla mnie polanie dziecku łepetyny wodą, zadnego innego.
            --
            Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
            • cherry.coke Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 21:20
              twoj_aniol_stroz napisała:

              > A równie mocno wkurzyłaby Cię taka sytuacja: przychodzi lekarz i mówi, że narys
              > ował dziecku kółko palcem na kolanie i teraz dziecko jest wyznawcą wielkiego ró
              > żowego krasnoluda? Przypuszczam, że popukałabyś się najwyżej w czoło i pomyślał
              > a, że cóż, trafił się idiota, na szczęście dziecko żyje i zdrowieje.
              > Jeśli byłabym niewierząca to własnie takie znaczenie miałoby dla mnie polanie d
              > ziecku łepetyny wodą, zadnego innego.

              No liczy sie jeszcze intencja. W sytuacji "chrzczacy lekarz - rodzic potencjalnie niewierzacy" chrzczacy dopuszcza sie swiadomie pogwalcenia prawa rodziny pacjenta i to ta intencja jest zla i budzi protest. Dziecko moglo byc na przyklad z rodziny innowiercow, a w niektorych wiarach owszem wczesniejsza inicjacja w innych religiach przeszkadza.

              Swoja droga naprawde wszystkim tak zwisa, ze lekarz zamiast robic swoje zajmuje sie inicjacja do kultow przez malowanie kolek albo kropienie woda? big_grin
              • twoj_aniol_stroz Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 21:38
                A w której wierze przeszkadza inicjacja typu polanie głowy wodą? I na jakiej zasadzie przeszkadza?
                I owszem, w sytuacji zagrożenia zycia dziecka naprawdę dla mnie jako matki najmniejsze znaczenie ma fakt, że lekarz wykonał jakiś gest mający oznaczać chrzest. Oczywiście jeśli lekarz zaniechałby ratowania życia dziecka, a poświęcił ten czas na odprawianie jakiś rytuałów to faktycznie byłby problem, ale w sytuacji, gdy dziecko zostało należycie i fachowo podłączona do aparatury, została mu zaaplikowana właściwa terapia i pozostawało czekać, reszta nie ma większego znaczenia.
                --
                Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
                • nenia1 Re: Lekarz ochrzcił dziecko bez zgody rodziców 15.01.13, 21:47
                  Czy ty nie rozumiesz podstawowych rzeczy? Sądzisz, że osoba niewierząca nie wybiera swojego światopoglądu, że on nie ma żadnego znaczenia? Ateista to osoba, która bardzo często sprawy religijne ma dogłębnie przemyślane, wybór jest świadomy i naturalne jest dla mnie, że mój wybór będzie przez innych szanowany. Nie na zasadzie: TOBIE JEST WSZYSTKO JEDNO, więc ochrzcimy ci dziecko, nauczymy go paciorka i będziemy się modlić za ciebie o nawrócenie.
                  Nie, wcale nie jest mi wszystko jedno. Doszłam długą drogą do takiego a nie innego punktu, i oczekuję, że będzie mój wybór traktowany przez innych poważnie. To jest bardzo protekcjonalne podejście, my wiemy lepiej, a ty się mylisz biedna, zagubiona owieczko.
                  Otóż, nie jestem owieczką i proszę szanować moje poglądy, a nie twierdzić, że jest mi wszystko jedno.