Dodaj do ulubionych

Praca w młodym, dynamicznym zespole...

30.01.13, 16:05
... czy tylko mnie to hasło bardzo działa na nerwy? Mam ochotę laptopem rzucić, jak na jego ekranie widzę takie bzdety. We większości ofert pracy pojawia się taki kwiatek. O co chodzi?

Co to jest młody zespół? 25-latków? Dla mnie np. zespół 30-latków już nie jest taki młody, a dla 55-latka młody będzie zespół 40-latków. I co to za zaleta? Pracowałam kiedyś w zespole, gdzie średnia wieku wynosiła z 50 lat, byłam jedyną 20-latką i pracowało mi się dobrze, bo wszyscy byli doświadczeni i służyli radą.

Co to jest zespół dynamiczny? Rozumiem dynamiczny zespół w klubie fitness. Albo w agencji PR, gdzie wspólnie pracuje się nad jakimś projektem i lepiej jak ludzie dynamiczni, a nie ciamajdy, ale w takich miejscach ciamajda się raczej nie utrzyma. Ale ten dynamiczny zespół pojawia się nawet o ofertach zwykłej pracy biurowej czy pracy korektora! Jak mam siedzieć nad arkuszem i stawiać na nim znaczki, to naprawdę nie jest mi potrzebny dynamiczny zespół.

Co to w ogóle jest za zaleta, że wpisywana jest w korzyści płynące z pracy, zwłaszcza takiej, która nie jest zespołowa? Zespół ma być kompetentny, żeby każdy robił swoje, a nie jeden odwalał za innych, a czy młody i czy "dynamiczny" - kogo to obchodzi? Już prędzej bym zrozumiała "oferujemy miłą atmosferę pracy".

Tak samo jak rozwala mnie: oferujemy umowę o pracę - no klękajcie narody! Jak zatrudniacie na etat, to co w tym dziwnego i chwalebnego, że dacie umowę zgodną z formą zatrudnienia ?

Lepiej by już nic nie pisali niektórzy zamiast tego, że "oferują" pracę w młodym, dynamicznym zespole, umowę o pracę i pracę w rozwijającej się firmie (skoro chcecie zatrudniać, to chyba logiczne, że nie upadacie...). O zapomniałam, raz oferowali też narzędzia niezbędne do pracy - cudownie. Mam pracować przy komputerze, w biurze, więc dostanę w biurze komputer! Będę potrzebowała ołówka- zapewnią ołówek! Ludzkie pany!

Nie lepiej od razu napisać - wymagamy spełnienia 15 punktów naszych wymagań, zapewniamy 1500 netto i firmowy kubek? Bo co się silić na "zalety" i "korzyści", które są tylko frazesami?

Wygadałam się.
Edytor zaawansowany
  • thea19 30.01.13, 16:10
    no coz, jak praca ma dotyczyc roznoszenia ulotek np, to mlody i dynamiczny zespol lepiej brzmi niz napisanie, ze poszukuja frajera za 3zl/h do latania po wszystkich drzwiach na dzielnicy.
    kiedys widzialam taka fraze w wielu ogloszeniach jak szukalam roboty. najczesciej wlasnie to byl wyzysk za kilka zl bez swiadczen
  • an_ni 30.01.13, 16:10
    to po prostu oznacza ze wymieniaja zespol w tempie ekspresowymco 3, 6 miesiecy a zespol ma sie skladac z mlodych niewymagajacych umow i bonusow ludzi, blagajacych o jakakolwiek prace
  • kikimora78 30.01.13, 16:11
    i jeszcze, że "możliwość rozwoju zawodowego" big_grin

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hjyn4cms2.png
  • ira_07 30.01.13, 16:13
    To też kocham big_grin
  • chipsi 30.01.13, 16:19
    No to akurat czasami ma sens - w pewnych zawodach trzeba wyrabiać uprawnienia i nie w każdej firmie (chociaż jednej branży) można takowe wyrabiać.
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • rubia88 30.01.13, 16:14
    to oznacza tylko i jedynie, że jest duży przemiał ludzi, co kilka miesięcy masz nowego studenciaka, dla którego jest to pierwsza pracawink
  • ira_07 30.01.13, 16:17
    Ja to rozumiem wink Tylko czy oni nie widzą, jakie to durne i śmieszne? I przeraża mnie to, że takie cuś pojawia się już nie tylko w ofertach pracy "na słuchawce" czy w fast foodzie. Kończę studia i rozglądam się za jakąś pracą w branży. Tam też dociera ta zaraza uncertain
  • rubia88 30.01.13, 16:21
    mam takie same zdanie na ten temat - jak najgorsze wink ogólnie o naszych polskich HR to można książki pisać.
    uwielbiam pytanie - Dlaczego chce Pani u nas pracować? No toż wcale nie chodzi mi o pensję, tylko o możliwość rozwoju i nowe wyzwaniabig_grin
  • ilonka001988 30.01.13, 17:27
    I rozmowa o pracę zamiast konkretów zamienia się w kurtuazyjnie spijanie sobie z dzióbków.
    Ja wiem, że rozmowy o pieniądzach z przyszłym pracodawcą potrzebują dużego wyczucia i kultury, ale niestety, pracodawcy bezwzględnie wykorzystują to do tego, żeby człowiekowi nawet przez myśl nie przeszło negocjować sensowne warunki finansowe.
  • agaja5b 30.01.13, 19:43
    rubia88 napisała:

    > uwielbiam pytanie - Dlaczego chce Pani u nas pracować?
    Ja też, aż chce się odpowiedzieć" pomyśl a odgadniesz" albo tekst " szukamy osoby o wysokiej kulturze osobistej" co oznacza że my będziemy pluć a pani zadaniem będzie udawanie że deszcz pada.
    A jeszcze ilu mozna spotkać domoroslych psychologów, co to Cię przeanalizują wzdłóż i wszerz po jednym narysowanym ptaszku i stwierdza że ty to jednak beznadziejna jesteś całkiem i weź to sobie do głowy, o czym świadczy tekst" niech na przyszłość to pani na rozmowach tak robi a tego nie robi..." najlepsze że w każdym miejscu mówią cos dokładnie przeciwnego, a nikt ich o porade nie prosił. Monthy Phyton sie kłaniasmile
    K... nienawidzę tego cyrku. Dla mnie sprawa jest prosta: jak szukam roboty to po to by zarabiac a nie udzielać sie charytatywnie, ale jak cie traktuja na rozmowie jak debila to juz wiadomo że to nie praca dla ciebie, chyba że nim jestes.
  • pitahaya1 30.01.13, 16:24
    Coś trzeba napisaćbig_grin
  • joxanna 30.01.13, 16:16
    dla mnie to jest przestroga. Oznacza to studenciaków, bez rodzin, których można zaorać.

    Jeśli masz rodzinę i/lub cenisz swój czas wybierz pracę w 'kompetentnym, dojrzałym' zespole.
  • czujny.czajnik 30.01.13, 16:22
    Dla mnie to oznacza, żeby zamknąć ofertę, bo nie płacą smile
  • lauren6 30.01.13, 16:28
    Młody, dynamiczny zespół oznacza dla mnie, że są to ludzie zaraz po studiach, którzy jak tylko nabiorą doświadczenia uciekają do innej firmy gdzie płacą więcej. Szczerze to jak widzę ofertę pracy z takim hasłem to omijam ją wzrokiem, bo już wiadomo, że nie spełnią moich kryteriów finansowych.
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 16:54
    to sa studenciaki lub absolwenci, dla których jestem stara 35-letnia matrona oblożona dzieciarnia (2). Oni marudza, że ja wychodze po 8 godzinach pracy i lece do garów, a oni to sa hoho i do fitness klubu, na impreze, czy do kina.


    W obecnych czasach praca na umowe o prace, to wrecz klekajcie narody. Warunkiem otrzymania takowej jest przyniesienia zaswiadczenia od ginekologa o niepłodności. Sad but true.


    Tez mi sie chce smiac z tych niektórych "zalet". Z drugiej strony pracowałam w takim młodym zespole i było na prawde sympatycznie.
    --
    tutiturum
  • anorektycznazdzira 30.01.13, 17:18
    zespół młody i dynamiczny- brzmi niepoważnie, coś jakby =banda żółtodziobów
    ale umowa o pracę (o ile naprawdę ktoś ją da) w naszej smutnej rzeczywistości stała się rarytasem, nie ma się co oszukiwać.
  • ilonka001988 30.01.13, 17:19
    Ja stanowiska nigdy nie oceniam po takich górnolotnych frazesach, tylko patrzę na konkrety - jaka firma, co robi, kto tam może pracować, jakie stanowisko.
    Poza tym to jest wysyp "specjalistek" od HR i innych "zarządzań zasobami ludzkimi" które w ten sposób rekrutują, piszą ogłoszenia i takie tam.
    Mój mąż szukał pracy - studia bardzo ścisłe. Rozmowy z takimi panienkami doprowadzały go do rozpaczy. Pracę w bardzo poważnej firmie znalazł po dość lakonicznym ogłoszeniu, a rozmowa to była wymiania kilku zdań z kierownikiem projektów, po czym - no to skoro twierdzisz że umiesz to masz, siadaj do kompa i rób.
    Ja niestety jestem w kompletnie inną stronę i będę się bujać z "młodymi i dynamicznymi zespołami".
  • pruszynkaaa 30.01.13, 17:22
    Jakieś pół roku temu nie wytrzymałam i zadałam pytanie osobie która przeprowadzała ze mną rozmowę kwalifikacyjną do pracy biurowej (jak się później okazało za 6 zł/h) co w praktyce oznacza, że mam pracować w dynamicznym zespole. Pani wywaliła oczy na wierzch i zaczęła przebąkiwać coś o rozwoju i takie tam głupotki.
    Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej oznacza to, że zespół sam wymienia się po około 3 miesiącach jak dostają kolejną umowę zleceniówkę do podpisania a nie umowę o pracę.
    --
    a życie toczy się dalej...
  • piekielna-diablica 30.01.13, 17:27
    mnie z kolei rozśmiesza fakt, że im nizsze stanowisko tym mocniej żądają listu motywacyjnego. Na stanowiska kadry kierowniczej już się odchodzi od tych nieszczęsnych LM (w zamian po prostu chcą udokumentowanych sukcesów zawodowych) ale co ogłoszenie o sprzedawcy w sklepie odzieżowym/mięsnym/obuwniczym to pisz człowieku list motywacyjny
    straszne to
    --
    20-latek: kelner - zanim dojdzie to rozleje. 30-latek: drwal - rąbie, co popadnie. 40-latek: wirtuoz - długo stroi, krótko gra. 50-latek: meteorolog - z przodu opad, z tyłu wiatry. 60-latek: młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem.
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 17:42
    piekielna-diablica napisała:

    > (w zamian po prostu chcą udokumentowanych sukcesów zawodowych)

    a nie sadzisz, żw zabawne są tez te udokumentowane sukcesy zyciowe.
    Poza oficjalnymi dyplomami czy uprawnieniami, to co to jest ten "udokumentowany sukces zawodowy"?


    --
    tutiturum
  • piekielna-diablica 30.01.13, 20:59
    nie są w przypadku kadry wyższego szczebla - jeśli w poprzednich firmach prowadziłaś projekt który zakończył się sukcesem to właśnie o takie rzeczy chodzi
    --
    20-latek: kelner - zanim dojdzie to rozleje. 30-latek: drwal - rąbie, co popadnie. 40-latek: wirtuoz - długo stroi, krótko gra. 50-latek: meteorolog - z przodu opad, z tyłu wiatry. 60-latek: młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem.
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 23:02
    ale wiem o co chodzi.
    Tylko w jaki sposób udowodnisz, ze to twoja zasługa? Laurka od zarządu?
    --
    tutiturum
  • agaja5b 30.01.13, 23:22
    Tak naprawdę w żaden, możesz sobie i przypiąc koleżanki zasługi. Znam taki przypadek kiedy pewna pani podpięła pod siebie kilka projektów, rzeczywiście wyglądało to w CV imponująco, pracę dostała ale dawni współpracownicy wiedzieli że przypisała sobie ich zasługi.
  • kamelia04.08.2007 31.01.13, 01:20
    to po pierwsze, a po drugie trzeba by było sie wgzyzac w zakres kompetencji i ustalac kto ile faktycznie zrobił, jaki był udzial danej osoby w projekcie. Sukces, jak wiadomo, ma wielu ojców.
    --
    tutiturum
  • piekielna-diablica 31.01.13, 00:51
    nie wiem - ja dysponuję referencjami z poprzednich miejsc pracy
    --
    20-latek: kelner - zanim dojdzie to rozleje. 30-latek: drwal - rąbie, co popadnie. 40-latek: wirtuoz - długo stroi, krótko gra. 50-latek: meteorolog - z przodu opad, z tyłu wiatry. 60-latek: młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem.
  • beverly1985 30.01.13, 17:29
    Ja ci powiem, co to znaczy:

    - mlody= zatrudniamy głównie studentów, aby im malo płacic, najlepiej na zlecenie. Kierownikow juz nie potrzebujemy.

    -dynamiczny= trzeba czasem zostawac po godzinach, byc gotowym na nagle zmiany (wymagajace oczywiscie zostawania po godzinach)

    A najlepsze sa ogloszenia z bip-u

    "Stanowisko pracy zlokalizowane jest w pokoju biurowym. Podstawowe wyposażenie stanowiska to: zestaw komputerowy, meble biurowe oraz elektryczne urządzenia biurowe. Siedziba jest budynkiem wielokondygnacyjnym, wyposażonym w windy. Wejście główne posiada podjazdy dla osób niepełnosprawnych. Szerokość głównych drzwi wejściowych do gmachu i drzwi wewnętrznych oraz ciągów komunikacyjnych jest dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zainstalowane są również w budynku 3 transportery przyschodowe. Windy wyposażone są w przyciski sterujące windą umożliwiające odczyt w piśmie Braille’a lub urządzenia informujące o pozycji windy, sygnalizację dźwiękową. Osoby niepełnosprawne mogą swobodnie korzystać z wielu toalet ze względu na ich odpowiednią przestrzeń."

  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 17:43
    juz wole ten teksy z bip-u, niz ten bełkot i nowomowe "młody i dynamiczny zespół"
    --
    tutiturum
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 17:46
    chciałam napisać, że tekst z bip-u jest w miare konkretny
    --
    tutiturum
  • eilian 30.01.13, 17:44
    Taa, rekrutacyjna nowomowa, okropność. Apropo, widziałyście to ogłoszenie:
    www.facebook.com/photo.php?fbid=490264571015639&set=a.273043652737733.66499.113221208719979&type=1&theater
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 17:48
    no własnie z tym wynagrodzeniem. Nie wiadomo czy sie śmiac czy płakac.
    --
    tutiturum
  • ilonka001988 30.01.13, 17:52
    Mnie dobija fakt że bardzo często chcą orzeczenia o niepełnosprawności. Co ciekawe, jakbym się postarała to mogłabym sobie wyrobić, ale bardzo nie chcę bo boję się że kiedyś mi to zaszkodzi.
  • kkalipso 30.01.13, 17:54
    a mnie dziwi,że dla ciebie

    "zespół 30-latków już nie jest taki młody"


  • ira_07 30.01.13, 19:14
    Mam świeżo skończone 25 lat i młody zespół kojarzy mi się ze studentami.
  • lauren6 31.01.13, 09:50
    Po pracy w pewnej korporacji młody zespół kojarzy mi się z 20-letnimi studentami pracującymi na umowach śmieciowych. 30-latkowie to była kadra zarządzająca, w tym wypadku wiekowe dinozaury.
  • sel.avi 30.01.13, 18:37
    kiedyś widziałam objaśnienie tego tworu i od tego czasu omijam sssszerokim łukiem takie ogłoszenia.
    młody dynamiczny zespół to harówka od rana do wieczora, bezdzietni, nastawieni na szybką karierę po trupach ludzie, nie wiedzący co to jest dziecko, mąż i życie prywatne wink

    NEVERRRR
    --
    "na bazarze kupuję majty bazarowe i Calvin im nie dorasta niestety" by mvszka
  • kamelia04.08.2007 30.01.13, 18:44
    sel.avi napisał(a):

    > młody dynamiczny zespół to harówka od rana do wieczora, bezdzietni, nastawieni
    > na szybką karierę po trupach ludzie, nie wiedzący co to jest dziecko, mąż i życ
    > ie prywatne wink
    >
    > NEVERRRR


    tez byłam taka młoda, zażarta, ambitna i naiwna, bo dajaca się wykorzytsac za obietnice, że może cos-kiedys, a tak na prawde, to jest to praca za fige z makiem.

    Teraz jestem roszczeniowa kwoka, która juz przerobiła to obiecywanie, to "inwestowanie w siebie", to "poczekaj-cierpliwości" i "trzeba swoje odsłuzyc" tongue_out


    --
    tutiturum
  • alionna 30.01.13, 18:39
    Młody zespół oznacza, że:
    - każdy w tym zespole MUSI zjeść obiad o zapalnowanej wczesniej porze, choćby się paliło i waliło. Jesli ty, masz pomysł zjadania buły przy biurku to się nie nadajesz. Jeśli nie potrafisz zozumieć dlaczego ktoś nie robi czegoś bardzo pilnego, a idzie na obiad to się nie nadajesz.
    - nawet osoby o przeciętnych zdolnościach intelektualnych ,wolą rozkminiać problem same, bo nie potrafią się spytać, co zajmuje im 100 razy więcej czasu niż powinno, a potem oczekują pochwał. Jesli jesteś z tych co wolą pytać niż tracić czas na odkrywanie koła na nowo - nie nadajesz się
    - młody zespół jest niesamowicie łasy na kasę, kasa, kasa, kasa. Co chwila łaża do szefa po podwyżki. Jeśli tak nie potrafisz - nie nadajesz się
    - nigdy nie zrobią czegoś "ponad" sami z siebie, tak jak pies nie zaaportuje bez komendy. I jak psy oczekują z każde "ponad" uznania - oczywiscie przeliczanego na PLN. Jeśli należysz do osób, ktore są w stanie coś robić, bo widzą, że to jest do zrobienia - nie nadajesz sie.
    Dynamika tego zespołu polega na tym, ze:
    - co chwila ktos odchodzi/pchychodzi
    - dzieci rodzą się na okragło
  • demodee 30.01.13, 19:07
    > każdy w tym zespole MUSI zjeść obiad o zapalnowanej wczesniej porze, choćby się paliło i waliło. Jesli ty, masz pomysł zjadania buły przy biurku to się nie nadajesz. Jeśli nie potrafisz zozumieć dlaczego ktoś nie robi czegoś bardzo pilnego, a idzie na obiad to się nie nadajesz.

    Może ludzie po prostu jadają obiady w czasie przerwy obiadowej? Z przerwy obiadowej zazwyczaj można korzystać w godz. 12-14. Co byś pomyślała o kimś, kto o 17 wychodzi na przerwę obiadową? I dlaczego ktoś ma jadać bułę przy biurku, skoro ma prawo do dwudaniowego obiadu w stołówce?

    > nigdy nie zrobią czegoś "ponad" sami z siebie, tak jak pies nie zaaportuje bez komendy. I jak psy oczekują z każde "ponad" uznania - oczywiscie przeliczanego na PLN.

    Może dlatego, że to są pracownicy najemni, a nie właściciele firmy?

    > Dynamika tego zespołu polega na tym, ze: - co chwila ktos odchodzi/pchychodzi - dzieci rodzą się na okragło

    Najwyraźniej masz pecha, że pracujesz z wolnymi obywatelami wolnego kraju, którzy nie są ziemi przypisani i swobodnie zmieniają miejsce pracy i zamieszkania a także realizują się prokreacyjnie zgodnie z własnym widzimisię a nie planami pracodawcy.
  • atteilow 30.01.13, 19:02
    Kiedys pojawiał się slogan "zatrudnimy odpornych na stres". Nie wiem, czy nadal się go używa, juz nie sprawdzam ogloszeń. Ale według tego wymagania zadna ludzka istota nie powinna pracowac, każdy ma jakis pulap odporności na stres.
  • totorotot 30.01.13, 22:21
    Chodzi o to, ze dadzą radę śpiewać w dobrym tempie Hymn Firmy

    --
    "Pamietam jednego kolege, jak walczył jak
    Luke Skywalker zamrozonymi makowcami, a sam "gospodarz" imprezy powtarzał tylko cierpliwie >>Tylko nie francuza, to sie strasznie dlugo kręci<<..." (autor: Dlania)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.