Dodaj do ulubionych

czy warto otworzyć agroturystykę?

31.01.13, 11:36
zastanawiamy się z mężem czy nie ruszyć z taką działalnością. w najbliższym czasie czeka nas duża rewolucja zawodowo-rodzinna ,zyskamy trochę gotówki i jako, że miejsce wydaje się idealne- 10km do morza, 5 do jeziora, wokół lasy, rzeki itp.. - zastanawiamy się nad agro. chciałabym trochę sprofilować gospodarstwo na wędkarzy i wędkarzy z rodzinami. jak myślicie czy to się opłaca? jakie macie doświadczenia z tego typu miejscami? czego byście oczekiwały? jakie atrakcje są absolutnie niezbędne? (myślałam min. o wędzarni, ruskiej bani)
będę wdzięczna za wszystkie opinie i podpowiedzi, bo czas podejmowania wiążących decyzji powoli się zbliża...
pozdrawiam sonia
Edytor zaawansowany
  • katharsisss 31.01.13, 11:43
    Tu jest sporo napisane, co prawda sytuacja nieco inna, bo tam nie było wody, ale sporo osób napisało czego oczekuje po takim gospodarstwie, więc warto poczytać.

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,122539141,,Agroturystyka_ryzykowac_Przyjedziecie_.html?v=2
    --
    Musztarda po obiedzie
  • katharsisss 31.01.13, 11:53
    ja sama byłam w zeszłym roku w gospodarstwie agroturystycznym nad morzem i było ok. Ceny mieli dużo niższe niż normalne pokoje do wynajęcia czy pensjonaty. Pokoje różne, część z łazienką, część bez. Ja miałam pokój bez łazienki, bo rezerwowałam na ostatnią chwilę, łazienka na korytarzu była wspólna na jakieś pięć pokoi. Było czysto i schludnie, codziennie cały dom był sprzątany. Można było też wynająć domek - mieli chyba 5 albo 6. Posiłków nie było - dla mnie minus, bo ja chętnie zjadłabym chociaż obiad przygotowany z wiejskich produktów. Była do dyspozycji kuchnia i każdy sobie sam gotował z produktów kupionych w pobliskim sklepie spożywczym.
    Z atrakcji był bardzo duży ogród, grill i stoliki, rowery do dyspozycji gości, mini zoo, miejsce na ognisko. Do plaży 2km, do miasteczka 3km. Można było przywieźć własne zwierzęta.
    Jak dla mnie bardzo istotne są te posiłki, jest to trochę problematyczne, ale powinnaś pomyśleć o śniadaniach i obiadach. Takich typowo wiejskich, np. pierogi czy gołąbki - w najgorszym razie pomyśl o zatrudnieniu pomocy do kuchni.
    --
    Musztarda po obiedzie
  • sonix73 31.01.13, 12:00
    bardzo dziękuję za odpowiedź.
    totalnie rządzę w kuchni i gotowanie dla mnie to przyjemność więc z tym nie będzie problemu.
    z atrakcji planuję: plac zabaw, rowery, miejsce na grila i ognisko, wędzarnie, saunę lub ogrodowe jacuzzi/ruska bania, trochę domowych zwierząt-głownie drób także ozdobny, na pobliskim jeziorze łódki, a w porcie zaprzyjazniony kuter.
  • katharsisss 31.01.13, 11:58
    A i był tam jeszcze pokój wspólny z telewizorem. Rzecz niezbędna, bo jak to nad naszym morzem lało jak z cebra przez 3 dni gdyby nie ten telewizor to ludzie by chyba zwariowali z nudów. O tym koniecznie pomyśl - jak pada to ludzie są uziemieni w domu, bo na wsi wiadomo, zaraz robi się błoto i nie bardzo jest jak wyjść.
    --
    Musztarda po obiedzie
  • lauren6 31.01.13, 12:02
    Szukając noclegu zawsze patrzę czy jest łazienka w pokoju, miejsce parkingowe i dostęp do internetu bezprzewodowego. Bez posiłków na miejscu przeżyję, ale ważne, by zamiast tego był dostęp do jakiegoś aneksu kuchennego z czajnikiem, mikrofalą i miejscami siedzącymi. Raz nocowałam w miejscu gdzie właściciele mieli agresywne psy, które szczekały na gości przechodzących obok drzwi. Więcej tam nie pojadę, dziękuję za takie atrakcje.
  • kikimora78 31.01.13, 12:05
    odległości do morza i jeziora trochę za duże, jeśli ktoś chce nad morze albo na jezioro - wolałabym w zasięgu spaceru jednak.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hjyn4cms2.png
  • sonix73 31.01.13, 12:30
    zapomniałam dodać, że będzie na miejscu "przewodnik wędkarski", mój mąż który już nogami przebiera na myśl, że bedzie MUSIAŁ chodzić na rybywink. zwykłam mawia.ć, że gdybyśmy byli-ja i dzieci- pokryci łuską bardziej by nas kochał.
    w wysokiej piwnicy, ma około 70m2, planuję miejsce na wypadek złej pogody: stół do tenisa, piłkarzyki, dużo gier planszowych itp..., oczywiście kącik dla maluchów.
    bez netu to chyba się już nie da, więc będzie na bank!
    wiem, że brak bezpośredniego dostępu do morza może być nie do zaakceptowanie dla jednych, ale są i inni, którzy brak szalonego tłumu na deptakach wolą od szumu fal.
    zresztą będzie van do ewentualnego dowiezienia na plażę.
  • maxivision 31.01.13, 12:47
    W zeszłym roku byłam w genialnym miejscu, gdzie, nie powiem, boby zaraz dużo chętnych było wink Gospodarstwo agroturystyczne nastawione na wędkarzy właśnie - a więc stawy hodowlane, przeeeogromne. Oczywiście łódki, wędzarnia itp. Do dyspozycji gości osobno postawiony budynek, pięć pokoi na piętrze, pięć na dole,w każdym spora łazienka i aneksik kuchenny z czajnikiem, garnkami, mikrofalą, okapem, lodóweczką. Wygodne łóżka, szafa z półkami - o tym często nie pamiętają w agroturystykach, telewizor z odtwarzaczem, dostęp do internetu. Czyściuteńko - mam swój sposób na sprawdzanie czystości, przejeżdżam palcem po karniszu i żyrandolu, zaglądam pod łóżka i szafę. Na dole salon telewizyjny z ogromnym telewizorem, kominkiem, drugi pokój "brydżowy" ze stołem bilardowym. Trzeci pokój do zabawy dla dzieci - duuużo zabawek, tv, łazienka(!) z przewijakiem. Można wypożyczyć filmy, jest biblioteczka dla dorosłych i dzieci. Na ogrodzie ogromny zadaszony grill oraz drewniany,kryty słomą domek z "kozą", można tam sobie robić grilla w razie niepogody,dwa razy w tygodniu urządzane są zabawy dla dorosłych z miejscowym didżejem, obok dwa toi- toi,żeby nie latać na siku do pokojów. Sauna, planują zrobić w przyszłym roku taki basen rozstawiany. Ogromniasty plac zabaw dla dzieci z basenikiem. Mini zoo, konie, kuce, krowy,ogród warzywny, w którym można sobie podłubać lub coś uszczknąć z krzaczka. Kuchnia i stołówka urządzone w dawnym budynku gospodarczym z kamienia, coś pięknego a jedzenie niesamowite - te ryby!! W stołówce krzesełka do karmienia, osobna mikrofala na słoiczki.Drewutnia - można z seniorem rodu, który jest artystą ludowym, rzeźbi, robi meble- podłubać sobie w drewnie. Codziennie ognisko lub grill. Atmosfera nieziemska, do najbliższych zabudowań sąsiedzkich jest 10 km, do jezior ok. dwóch. Fajne trasy rowerowe, nieziemskie widoki,lasy. Można wypożyczyć rowery, kajaki, łódki, rowery wodne, zorganizować przejazd bryczką. Na życzenie przyjeżdża nawet manicurzystka i kosmetyczka, tyle, że wtedy muszą się zebrać co najmniej 4 chętne panie. Opiekunkę do dzieci też można dogadać, przyjeżdża na rowerku przemiła emerytowana nauczycielka. No i ogród - oczka wodne z kaskadami, drzewa - bajka. Do miasteczka jest kawałek, ale nie po to przyjeżdżamy, żeby spędzać czas w centrach handlowych, prawda? Nie jest bardzo tanio, ale warto, naprawdę. Będę tam wracać co roku.
  • joxanna 31.01.13, 12:37
    dla mnie przede wszystkim musi być pralka. Nawet za opłatą, ale żebym mogła codziennie jedno pranie wrzucić.
  • sonix73 31.01.13, 12:38
    ok.dorzucam do listy. pralka będzie. i sznury między drzewami...
  • sonix73 31.01.13, 12:46
    dla chętnych mogę poprowadzić małe warsztaty decoupagu, mąż jest ornitologiem więc może zapewnić atrakcje "ptaszkowe".
  • joxanna 31.01.13, 13:00
    Ornitolog + pralka i ja jadę.
    smile
  • lelija05 31.01.13, 12:43
    Zaprzyjaźniony kuter+wędzarnia, ach smile
    Jak już ruszysz, to poproszę o adres smile
  • ilonka001988 31.01.13, 12:51
    Ja chciałabym jedno tylko napisać. Jeśli ktoś chce się bawić w agroturystykę, to powinien się za to poważnie wziąć. Np. w górach mnóstwo jest ogłoszeń o jakiś zdezelowanych pokojach, bo ktoś miał wolne miejsce i uznał że zrobi pensjonat z tego - samemu od siebie nie robiąc nic. Jeśli wymyślisz to sensownie, dostosujesz ofertę np. do rodzin z małymi dziećmi, a pierwsi goście wyjadą usatysfakcjonowani i zadowoleni - jesteś ustawiona smile
    Dwa, ktos pisał o wiejskich produktach. Wiem coś o tym, rodzice mają małe rodzinne gospodarstwo - z własnym nabiałem, mięsem, produktami z pola. Wymagania które pozwolą na legalne sprzedawanie jedzenia ekologicznego są bardzo wyśrubowane. W jednym obejściu spełnić wymagania do przyjmowania gości plus hodowla zwierząt - bardzo trudne i kosztowne. Zainwestowanie w to jest o wiele bardzo ryzykowne niż pokoje dla gości. Kilka grządek z warzywami, może jakiś sad powinien wystarczyć. Ewentualnie poszukać jakiegoś sąsiada zaufanego i załatwić codzienną dostawę wiejskiego mleka/jajek.
  • sonix73 31.01.13, 12:59
    a!!!!!! jak mogłam zapomnieć!!!!? moja przyjaciółka trenuje pool dance i jeśli będą chętne panie chętnie zrobi mini kurs.
    myślałam też o zorganizowaniu plenerów malarskich,
  • olena.s 31.01.13, 13:27
    I jeszcze jedno: zbieraj informacji o okolicy.
    Bardzo ceniłam sobie pewną panią w Małym Cichym, która w razie nudy/braku pomysłów potrafiła skierować i na najlepszy basen, i do plastyczki, u której można było lepić/wypalać/szkliwić i do góralki sprzedającej uczciwe oscypki.
    Dla mnie pokusą jest jedzenie eko, własny chleb i ser. Mniam.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • hippo55 31.01.13, 13:08
    Z takich przydatnych "dupereli" jak już ktoś napisał ważne żeby pokoju była szafy/komody gdzie można swobodnie rozpakować rzeczy. Jakieś półki w łazience. A i w przypadku posiadania małych dzieci często przydaje się lampka nocna.
    Jeśli nastawiałabyś się na rodziny z dziećmi to fajnie było by mieć kilka łóżeczek i pościeli dla dzieci do wypożyczenia na miejscu, krzesełka do karmienia, podgrzewacz do butelek.

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/146effc173.png
  • gazetowa_krowa 31.01.13, 13:35
    Poza tym co dziewczyny wymieniły dodałabym jeszcze atrakcje dodatkowe. W takie miejsca wole wyjeżdżać ze znajomymi większą grupą dlatego jeśli w cenniku zobaczymy np. spływ kajakowy to może zaplanujemy to sobie. Oczywiście atrakcje dodatkowo płatne i z warunkami (np. min 5 osób). I wcale nie wy musicie się tym zajmować - wystarczy, że będziecie "kontaktem" do organizatora.

    Generalnie jedną z ważniejszych rzeczy są "ogarnięci" właściciele. Jeśli będziecie umieli zorganizować czas ludziom (nawet za dodatkową opłatą) to chętnie do Was wrócą - najgorsza jest nuda.

    I poza konkursem - postawcie na dobrą stronę internetową! gdzie będą ładne zdjęcia i konkretne informacje.
  • gazetowa_krowa 31.01.13, 13:39
    i jeszcze jedno!

    Ja lubię kiedy agroturystyka to agroturystyka, a nie pokoje do wynajęcia. Nastawiam się więc na obcowanie z naturą, zwierzaki, dobre, proste jedzenie. Może jakieś ludowe atrakcje.
    I zależy mi na przestrzeni. Jakiś kawałek łąki, czy sadu - nie tylko działka wokół domu.
  • sonix73 31.01.13, 13:54
    ...a w zimie narty biegowe i kuligi....
  • heca7 31.01.13, 14:05
    Jeśli jesteście rolnikami to możecie dostać bezzwrotną pożyczkę na agroturystykę. Do wysokości połowy zainwestowanych pieniędzy ale (chyba) nie więcej niż 90 tys. Namawiamy znajomych bo maja miejsce tylko już energii do tego nie mają. I trzeba mieć kogoś kto im pomoże. No i wiedzieć na jakiego turystę się nastawiacie.
    Ja mam takie miejsce gdzie nie ma wody. Tzn wody jest od cholery ale są to stawy, strumyki i rozległe bagna. Jezior "wypoczynkowych" jak na lekarstwo. Nie nadają się do kąpieli z różnych powodów( bagna, rezerwaty, prywatne) . Więc co? Grzyby, rowery, polowanie z aparatem na ptaki, zwiedzanie zabytków (militarnych w większości), ew wędkowanie w stawach. Zawsze się coś znajdzie wink
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • a-inka 31.01.13, 14:02
    sonix,jak będziesz gotowa,wyślij adres na gazetowy,ok?smile
    mieszkam za granicą i chetnie bym przyjechała na taki urlop do PL,mój chłop byłby wniebowziety(bo ryby),jeszcze jakieś atrakcje dla dzieci,zwierzaki no i dostęp do netu i pralka!bo ja mam dwójkę maluchów i one generuja dużo praniawink
    a tak w ogóle-trzymam kciuki,aby sie udało i pozdrawiamsmile
    --
    "Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu"./T.Prachett/

    180stopni.blox.pl/html
  • katharsisss 31.01.13, 14:04
    O dobrze ktoś napisał - strona internetowa to podstawa. Koniecznie musi być ładna, przejrzysta, czytelna. Zdjęcia dobrej jakości - nie tylko pokoje, ale też kuchnia, ogród, atrakcje, itp. I koniecznie cennik! ja nie wiem, czym się niektórzy kierują, ale często widuję strony internetowe różnych usługodawców bez cennika. Im się chyba wydaje, że lepiej będzie jak klient sam zadzwoni i zapyta, bo wtedy mogą lepiej przedstawić ofertę. Tylko, że ja np. nie zadzwonię, bo szkoda mi czasu. Wybieram tylko te usługi, które mają podane na stronie konkretne ceny i tyczy się to nie tylko zakwaterowania i wakacji, ale też np. fryzjera, kosmetyczki czy szkoły językowej.
    --
    Musztarda po obiedzie
  • joxanna 31.01.13, 14:08
    A czy to będą pokoje czy domki? Bo ja wolę domek... moje dzieci robią tyle hałasu, że nie chcę się stresować.
  • podkocem 31.01.13, 14:13
    Myślę, że agroturystyka to swietny pomysł, zwlaszzca gdy są warunki. Sama myslę o agroturystyce w Hiszpanii (jeśli tam zostaniemy).
    M ma ogromną ziemię po wujku ze starym ogromnym domem (do remontu).
    Konie, 500 byków, owce, ring, jezioro 20km od najbliższego miasta częściowo po wybojach i tak sobie myślę że gdyby udalo się zainwestować możnaby otworzyć ośrodek agroturystyczny ze SPA, jazdą konną. Marzy mi się też zatrudnienie jakiegoś astronoma, zakup kilku lunet i nocne wykłady o gwiazdach bo nocą drogę mleczną widać jak na dloni.

    Przyjechałybyście?


    --
    Niecodziennik
  • demonii.larua 31.01.13, 22:00
    Rany, to niebo jest przepięknesmile
    --
    Nie zatrudniaj fachowca - bądź
    bohaterem w swoim domu.
  • podkocem 31.01.13, 22:52
    to było niebo lipcowe, sierpniowe nocą jest po prostu cudem swiata... mogłabym spokojnie spać przed domem na leżaku, gapiłam się w gwiazdy i zasypiałam aż mnie ktoś ściągnął do domu smile Było bosko, tam bym naprawdę mogła otwarzyć biznes.. marzenie....
    --
    Niecodziennik Matki Polki z Dzieciem Hiszpana na Wyspach Brytyjskich
  • setia 02.02.13, 16:04
    czy przyjechałybyśmy? boszsz, przecież ja to bym stamtąd nie wyjeżdżała! kocham takie klimaty, a Hiszpania to moje marzenie od dawna. tylko loty drogie...
    --
    Cóż, koniec świata to święto ruchome...
    aqua48
  • esr-esr 31.01.13, 15:12
    to ja trochę ostudzę atmosferę. bardzo, bardzo dokładnie przelicz sobie koszty i zyski. jeśli jesteś na krusie to pamiętaj, że 5 pokoi możesz mieć bez zakładania DG, jeśli więcej to jest działalność i inne stawki krus. sprawdź ceny w okolicy, przelicz sobie szacowany roczny dochód i od tego odejmij opłaty za wodę i prąd (policz każdy pokój jak dodatkową rodzinę), pamiętaj że Twoja kuchnia też generować będzie wyższe koszty. co z ogrzewaniem? jakie będą tego koszty? w mojej okolicy samodzielny pokój z kuchnią i łazienką kosztuje jakieś 60 zeta/osoba. jeśli chcesz się dobrze zająć gośćmi (a Ty planujesz gotowanie) to każdy weekend masz przepracowany, w wakacje, długie weekendy i święta stoisz w kuchni, pierzesz, sprzątasz, mąż jeździ na ryby, wozi nad morze, wędzi, szykuje kąpiele, etc. to jest bardzo ciężka praca.
    jeśli wyliczenia będą satysfakcjonujące to poszukajcie różnych form dofinansowania - jeśli jesteście na krusie to 'różnicowanie działalności rolniczej' będzie dla Was (albo w ARiMR, albo w lokalnych grupach działania), jak ZUS to 'mikroprzedsiębiorstwa' w tych samych instytucjach. czasami gminy/powiaty mają dodatkowe formy dofinansowania dla mieszkańców.

    PS. myślę że plenery to fajny pomysł, możecie jeszcze zadziałać w kierunku podglądania ptaków skoro mąż fachura (opracować ścieżki, materiały edukacyjne), może zielone szkoły?
  • hanna26 31.01.13, 16:05
    Ja raczej jestem sceptyczna, jeśli chodzi o powodzenie takiego przedsięwzięcia. Moja koleżanka mieszka w Murzasichlu i prowadzą agroturystykę razem z teściową. Widzę, jaka to orka. Ona jest nauczycielką, teściowa gotuje, pomaga w sprzątaniu, praniu itd. Teraz właśnie skończyli generalną przebudowę domu - było to konieczne, bo pokoje z łazienkami to już standard, właściwie każdy przede wszystkim pytał się o tę łazienkę, bez niej trudno było wynająć pokój. Chociaż mają swoich stałych od lat klientów, ale jednak wszyscy jak jeden mąż narzekali na ten aspekt właśnie.
    Oni sezonowo zatrudniają kogoś do sprzątania i pomocy przy kuchni, bo sami z teściową nie daliby rady. Dla mnie to i tak orka, ogarnąć tyle pokoi, nagotować takie gary wszystkiego. No i raczej mogą zapomnieć o wspólnych z dzieckiem i mężem wyjazdach, ferie zimowe i wakacje to czas największych plonów.
    W górach w ogóle jest łatwiej, bo sezon trwa okrągły rok. W miejscu, gdzie do morza i najbliższych jezior jest wiele kilometrów, raczej nie wróżę sukcesu. Chociaż przyznam, że ja bardzo chętnie skusiłabym się na te plenery malarskie, ścieżka przyrodnicza, podglądanie zwierzyny też świetna sprawa. Ogólnie powodzenia życzę. smile


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • jamesonwhiskey 31.01.13, 16:09
    nie to i tak orka, ogarnąć tyle pokoi, nagotować takie gary wszystkiego

    serio? to nie siedzisz na dupie a pieniadze leca dzwiami i oknami, dziwne
  • eilian 31.01.13, 15:46
    Wiesz co mnie zawsze wkurza jak szukam dla nas jakichś noclegów? Że trudno znaleźć pokój tzw. rodzinny, czyli takie pomieszczenie, które składałoby się z dwóch pokoi (aneks kuchenny w zależności od okoliczności, ale choćby mały kącik z czajnikiem i zlewem zawsze jest mile widziany).
    Ja nie wiem jak ludzie przez tydzień czy dwa funkcjonują np 4os. rodziną w jednym, nawet dużym pokoju...
    Także, jeśli nastawiasz się na rodziny to ja pomyślałabym o takim rozkładzie pomieszczeń.
    Łazienki to dla mnie oczywistość.
  • podkocem 31.01.13, 16:14
    Wakacje powinny być tak zorganizowane by rodzina w pokoju jedynie spała, a nie przesiadywała.
    Mysląc o "swojej" agroturystyce zorganizowałabym świetlicę, bibliotekę, salonik gdzie możnaby napić sie kawy i poczytać gazetę, aneks kuchenny dla gości obok kuchni i jadalni właściwej no i oczywiście plac zabaw w ogrodzie, szlaki spacerowe. Myślałam właśnie o wyprawach ornitologicznych z lornetkami. Jeśli rodzina chciałaby sie gnieździć x godzin w pokoju, to znaczy że wczasy są do d**y...
    --
    O mnie
  • eilian 31.01.13, 16:22
    Ale to nawet nie trzeba całymi dniami się gnieździć, żeby był dyskomfort. My np. wieczorami oglądamy filmy, dzieci słuchają swoich słuchowisk, jedno pomieszczenie naprawdę wygodne nie jest, nie mówiąc już o innych zajęciach, które niekoniecznie chce się wykonywać przy dzieciach wink.
  • hanna26 31.01.13, 18:59
    eilian napisała:

    > Ale to nawet nie trzeba całymi dniami się gnieździć, żeby był dyskomfort. My np
    > . wieczorami oglądamy filmy, dzieci słuchają swoich słuchowisk, jedno pomieszcz
    > enie naprawdę wygodne nie jest, nie mówiąc już o innych zajęciach, które niekon
    > iecznie chce się wykonywać przy dzieciach wink.

    No właśnie, ci nasi znajomi niektóre pokoje połączyli, żeby nie musieć wszędzie robić łazienek. I te podwójne pokoje mają największe wzięcie, zawsze zjawią się jakieś rodziny z dziećmi. To fakt, że jeden pokój dla rodziny to żaden odpoczynek.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • franczii 31.01.13, 19:11
    A moim zdaniem fajne wakacje to takie podczas ktorych nie brakuje nam tego co zazwyczaj robimy w domu na codzien czyli tv, internetu, gier komp. a nawet placu zabaw w przypadku dzieci.
  • podkocem 31.01.13, 20:08
    Uważam, że powinno być zapewnionych tyle innych atrakcji, żeby ludzie w ogole nie mieli ochoty zamykania się w pokojach i oglądania filmów.
    --
    O mnie
  • hanna26 31.01.13, 21:43
    Jakiekolwiek by ktoś nie wymyślił atrakcje, ja i tak nie wyobrażam sobie naszej pięcioosobowej rodziny w jednym pokoju.

    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • podkocem 31.01.13, 22:49
    No to ok, można dwa, ale naprawdę nie wiem po co w pokojach TV.
    W miejscu w którym chciałąbym założyć agroturystykę nie działałyby nawet telefony komórkowe, o internecie i TV nie wspominajac...
    --
    O mnie
  • franczii 01.02.13, 12:03
    nie no 5 osob w pokoju to ciezko nawet jesli tv i dvd by bylo.
    U mnie najlepszym testem sa dzieci. Jesli przez miesiac nie zatesknia ani razu za bajka na ekranie to znaczy ze jest dobrze. To dla mnie jeden z wyznacznikow udanych wakacji, musi byc detoks od tv, komputera a nawet hustawki.
  • joxanna 01.02.13, 09:27
    tak. To też jest opcja dla domku.
  • arwena_11 01.02.13, 14:53
    Dokładnie zawsze szukam pokoju rodzinnego/apartamentu. Mogą być dwa pokoje połączone wewnętrznymi drzwiami. Mam już całkiem duże dzieci i wieczorami chetnie od nich odpocznę. Obowiązkowo łazienka w pokoju. Może być też mini aneks kuchenny ( żeby zrobić sobie kawę, herbatę, śniadanie ).
    Przydałby sie stół do pingponga ( najlepiej w miejscu zadaszonym, żeby można było grać i w kiepską pogodę ), boisko do siatkówki
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • zembiczek 06.02.13, 17:00
    Proszę zajrzyj do skrzynki mailowej smile
  • katiko 31.01.13, 16:58
    Ma sens.
    Ja i maz najchetniej nocujemy w B&B.

    szczegolnie jesli:
    Odizolujesz dzwiekowo pokoje,
    Zaoferujesz domowe sniadanie z lokalnych produktow (lub i inne posilki.
    Bedziesz miala pokoj do TV z pewna iloscia DV, pokoj do spokojnego odprezenia sie z mala biblioteczke z ksiazkami i gazetami,
    aneks kuchenny w jadalni do wspolnego uzytku z lodowka dla gosci, czajnikiem, expresem do kawy, herbata i domowymi ciasteczkami/ciastem (+ szklanki, kieliszki, male talerzyki)

    Pokoj do zabaw dla dzieci - widoczny ale odizolowany dzwiekowo.

    Nie polecam zgody generalnej na zwierzeta - ja np. jestem alergikiem i zawsze pytam, czy do sypialni i czesci wspolnej mialy/maja dostep zwierzeta - chyba ze bedziesz miala pokoje do ktorych dostep jest z tarasu, lub podworka. Wtedy powinnas miec je wyznaczonymi jako dla osob ze zwierzetami. I wtedy powinnas miec tez wybieg dla psow.

    Zakaz palenia na calym terenie poza moze jakas zadaszona weranda, z ktorej dym nie wleci ludziom do okien.

    Koniecznie moskitiery w oknach!!!

    Lazienka z suszarka na pokoj, albo studio (dla tych z dziecmi np. dwa pokoje).

    Dostep do zelazka, deski do prasowania, itd. gratis.
    Dostep do pralki i suszarki do ubran za oplata - jak bedzie za darmo to pojdziesz z torbami za prad, wode, i naprawy.


    Zadnych lodowek czy kuchenek na pokoj! Jesli cos to do wspolnego uzytku, z dobra wentylacja. Bo po jakims czasie zagniezdza Ci sie po budynku rozne robactwa jak mrowki czy karluchy. Nawet jesli ty bedziesz sprzatac to moga nie chciec bys wchodzila do pokoju przez tydzien ich pobytu. Poza tym - wiem po mezu. To sie zawsze konczy jakas katastrofa smile

    Poza tym bardzo dobra pralka, z funkcja gotowania i posciel tylko i wylacznie biala - to dla bezpieczenstwa ze po wizycie nie zostana Ci zadne pchly czy wszy. My z bardzo zachwalanego B&B wrocilismy pogryzieni i przywleklismy jakies swinstwo do domu.
    Mysle, ze po naszej wizycie stracili zainteresowanie ludzmi. Zla fama sie szybko roznosi.











  • bi_scotti 31.01.13, 17:54
    TV to chyba powinien byc w kazdym pokoju - inaczej sobie nie wyobrazam. Podobnie wi-fi. Nie wiem jak w PL ale generalnie B&B czy inne tego typu rozwiazania (agroturystyka) to jest bardzo duzo pracy, trzeba sie liczyc ze zniszczeniami i innymi problemami (np. grupa wedkarzy po alkoholu ... hmmm ...). Wszyscy znani mi posiadacze B&B to albo ludzie na emeryturze, albo para, w ktorej jedna polowka ma "normalne" zatrudnienie zdecydowanie poza takim wlasnie wlasnym biznesem. Bo to jest biznes prawie tak niepewny jak restauracja.
    Oczywiscie, nie swieci garnki lepia i wszystko jest dla ludzi, wiec pewnie warto sprobowac ale, jak ktos wyzej napisal, przede wszystkim zaczac od kosztow podstawowych a nie od planowania kursow pole dancing wink Ile bedzie kosztowala miesiecznie elektrycznosc, woda, ubezpieczenie, pranie poscieli i recznikow jesli ... wszystkie pokoje beda wynajete, jesli tylko polowa etc. Ile trzeba zeby wyjsc na zero, ile zeby zarobic 5%, 10% ... etc. Jak i gdzie sie reklamowac, ile kosztuje utrzymywanie website, ile kosztuje oferta oplat kartami kredytowymi, ile trzeba miec zawsze odlozone na ewentualne naprawy/straty/wymiany. Etc. etc. etc. Zanim cokolwiek to najpierw kartka, olowek i kalkulator. A w ogole to pewnie dobrze jest pociagnac za jezyk kogos kto juz taki biznes prowadzi - niektorzy bywaja zyczliwi i sa chetni do dzielenia sie doswiadczeniami, szczegolnie jesli sa z innych stron i nie grozi im konkurencja wink
    Good luck!
  • esr-esr 31.01.13, 23:04
    u mnie na Warmii ceny wahają się od 35 do 60 pln za dobę. jest to jakiś wkład do budżetu, ale nikt nie traktuje tego jako podstawowego dochodu.
  • a.va 31.01.13, 23:30
    Szczerze mówiąc, ja nie wybrałabym się do agroturystyki bez jezior, morza albo gór w zasięgu spaceru. Raz byłam na wakacjach w takim miejscu i było bardzo fajnie, ale jakoś mało wakacyjnie. Wędkowanie nas nie pociąga smile Ale jeśli gospodarz byłby ornitologiem, a dookoła byłoby dużo ścieżek dobrych na rower i moglibyśmy pożyczyć od was rowery na całe dnie, to dałabym się namówić na krótki urlop.

    Sporo rad już dostałaś, dla mnie najważniejsze jest właśnie położenie (blisko do plaży albo w góry), czystość pokoi, własna łazienka i dobry dojazd. No i cena smile

    Ale turystyka jako źródło utrzymania to trudna sprawa. Kolega mojego męża ma pensjonat i cienko przędzie, mimo że miejscowość wypoczynkowa i oblegana. W sezonie spoko, poza sezonem dokłada do interesu, mimo że się dwoi i troi, organizuje zielone szkoły, weekendy dla emerytów z nordic walking i takie tam.
    --
    Kari Bremnes - Birds
  • volta2 01.02.13, 01:29
    chyba się rozlewiska za bardzo naoglądałaś, co?

    ja tam się nie wypowiem za bardzo w temacie, poza tym, że mnie 10 czy 5 km do morza/jeziora by urządzało gdybym dostała rower dla całej rodziny i bezpieczną drogą (polną, żwirówką) dojechała na plażę, gdzie nie ma ludzi.

    i ja akurat nie przepadam za namolnymi gospodarzami - więc informator co w okolicy można zobaczyć ciekawego, wszelkie atrakcje i ich ceny by w zasadzie wystarczyły.
    jest grupa ludzi, którzy muszą czuć dopieszczenie ale to akurat nie mysmile

    najważniejsze chyba są fajne pokoje, z dobrym rozplanowaniem i łatwo dostępny aneks kuchenny do selfservis, by ludzie grzałek nie uruchamiali chcąc napić się herbaty w porze pozaposiłkowej.

    no i jakie pomysły na pozasezonem? czy agro byłoby jedynym dochodem dla całej rodziny?

    obejrzyj sobie parę odcinków na bbc entertaiment inspektora hotelowego, może coś ci się rozjaśni? ostatni odcinek był genialny, pan umoczył milion funtów w hotelu, zawsze chciał mieć hotel i nim się nie zajmowaćsmile
  • hanna26 01.02.13, 02:21
    Musiałabyś chyba kupić z kilkadziesiąt rowerów i zatrudnić serwisanta na miejscu, żeby zadowolić gości przy takich odległościach do najbliższej wody. wink Bp prawdę mówiąc ja też dałabym się namówić, gdybyś zaoferowała nam pięć rowerów i w miarę dobry przejazd nad te jeziora czy morze. Bo codziennie robić po kilka kilometrów z tobołami albo pakować się do samochodu raczej by nam się nie uśmiechało.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • volta2 01.02.13, 02:28
    no nie do końca, jak gość wie, gdzie jedzie to sobie rowery może zabrać z domu. najważniejsza jest dobra na te rowery droga, bo przez krajówkę to ja bym się nie pchała i pewnie nie tylko ja.

    a ja przy okazji dodam, że jestem z frakcji lokujących się od morza kawałek dalej niż większość lubi, i jak sobie marsze nad morze fundujemy, to mamy bardzo urozmaicone wakacje. bo jest i morze i plaża, ale jest i las, i jagody, poziomki, ślimaki itp, itd w czasie godzinnego spaceru w jedną stronę. tu zamiast godziny spaceru byłaby godzina jazdy rowerem - też fajnie.
  • el-an 01.02.13, 11:36
    Byłam w takim gospodarstwie. Basenik, mini zoo, pyszne całodzienne wyżywienie z lokalnej żywności, wspaniała kawa, codzienne super sprzątanie, piękne pokoje, na dole sala telewizyjna, biblioteka, barek, bilard, ogród, Internet, pani od gimnastyki. Cena 190 Euro za dobę za dwie osoby – północne Włochy.
    Jeśli chcesz mieć taki piękny ośrodek ze wszystkimi bajerami i to ma ci przynosić dochód, ile to ma kosztować za dobę dla 4 osobowej rodziny? A ile za pobyt 2 tygodnie?
  • gryzelda71 01.02.13, 12:51
    Serio będziesz robić to co panie tu wypiszą?Te biblioteczki z prasą hehe,bawialnie wyciszone,ale dobrze widoczne?
    Musisz mieć przede wszystkim czystość.W pokojach łazienki,ale coś większego niż prysznic,sedes i najmniejsza umywalka.W łazience koniecznie jakieś półki,choćby takie na kółkach plastikowe,żeby było gdzie kremy balsamy mydła itp powkładać.I niezbędna dobra wentylacja.Ręczniki też mile widziane.Fajnie jak jest domestos,bo nawet jak masz w planach codzienne sprzątanie pokoi to przydaje się.
    W pokojach koniecznie tv,wifi,czajnik bezprzewodowy,szklanki i kubki+łyżeczki.Komoda,czy szafa na ubrania,stów z krzesłami oczywiście też.
    Aneks kuchenny wyposażony,nawet jak oferujesz posiłki.I jadalnia dostępna,nawet dla niewykupujących posiłków.
    Gość powinien mieć możliwość skorzystania z pralki,ale tu bym opłatę wprowadziła,inaczej będą prac po parze majtek.
    Plac zabaw fajny,ale już bawialnię wewnątrz bym sobie darowała na początku.
    Koniecznie wygospodaruj pralnię z suszarką,dla siebie,bo prania będziesz w sezonie miała dużo i nie zawszę pogodę by suszyć na powietrzu.
    Ruska bania fajna,to bym zrobiła.
    I parking,koniecznie bezpłatny(w sensie,że nie wyszczególniasz tego w rachunku).
    I jakaś wiata,gdzie można posiedzieć na zewnątrz nawet jak pada.
    Oj musisz mieć strasznie duży zastrzyk tej gotówki......
    A i raczej na początku potraktowałabym to jako dodatkowy interes,a nie ten co ma rodzinę utrzymać.
    A myślałaś,kto zajmie się twoimi dziećmi jak będziesz sprzątać,gotować i kursy prowadzić?

    No i słusznie Volta napisała,to nie wygląda jak nad rozlewiskiemwink w tv.
  • katiko 01.02.13, 13:16

    Mysle, ze ze wzgledu na ceny TV bym na poczatku do kazdego pokoju nie wrzucala. Nasze ulubione B&B mialo pokoje bez TV, za to z ednymi z najprzyjemniejszych lazienkami.
    Byl za to dostep do salonu, biblioteki, jadalni i pokoju z kominkiem.
    Jesli spedzalismy wieczor w B&B to w salonie, gdzie zawsze stala jakas nalewka i kieliszki, albo ogladajac jakis film, lub tez czytajac w pokoju z kominkiem.

    Jednym z ciekawych rozwiazan byl B&B w Montrealu, gdzie mieslismy pokoj z jakuzzi. I jakuzzi to bylo wlasnie w pokoju (pokoj w litere L, duzy). Wtedy byl tam montowany na scianie, z regulowanym katem telewizor z wbudowanym DVD. Codziennie robilismy sobie jakuzzi ogladajac jakies filmy.
    Ale nie byla to juz agroturystyka, tylko calkiem droga turystyka miejska.
    Dla Was to za duzy wydatek.

    Wi-fi i to szybkie w kazdym pokoju - dzis prawie kazdy ma komputer. Filmy moze tez przez kompa ogladac.


    Przyznam, ze ja sama planuje za pare lat zaczac agroturystyke sezonowa. Po prostu mam ziemie nad rzeka, na pogorzu, w pieknej okolicy, calkiem blisko do plazy (sama ziemia na skarpie dzieki czemu jej nie zalewa). Chcemy wybudowac tam dom na wakacje, a zeby nie byl to tylko wielki wydatek, stad pomysl na B&B - tyle, ze nasze bylby bez malych dzieci i bez zwierzat (ze wzgledu na bezpieczenstwo, i moja alergie). Z oferta sniadania z domowym chlebem, twarogiem, dzemami, i wedlinami.

  • gryzelda71 01.02.13, 13:47
    Sądzę nie autorka nie będzie prowadziła B&B,tylko wynajmowała pokoje(no chyba że się mylę).
    Biblioteczki z prasą,salony i pokoje z kominkiem zajmują strasznie dużo przestrzeni,a są w kosztach.Cena pokoju poszybuje i niekoniecznie będzie zarobek.
  • arwena_11 01.02.13, 15:08
    Pisałam już wyżej, ale postawiłabym na 2-3 pokoje rodzinne ( połączone dwa ze sobą z aneksem kuchennym - czajnik, mikrofala ) z łazienkami. Nie potrafiłabym mieszkać w jednym pokoiku. Cena nie większa niż 250 zł. W tej chwili jestem w Austrii na nartach i za apartament ( salon z aneksem kuchennym i dwie sypialnie, łazienka, internet ) płacę właśnie mniej więcej 250 zł za 15 dni. Niestety w Polsce takie warunki to koszt ok 400 zł. Zdecydowanie wygrywa Austria. Właśnie rozglądamy sie za fajnym miejscem na wakacje i ta okolica bardzo nam się podoba. Pewnie zamiast Polski też się tu wybierzemy ( mamy góry i 500m do jeziora )
    --
    Marta
    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • volta2 01.02.13, 22:50
    O, ja twz z austrii klikam, tez mam 250 za dobe za apartament, kuchnia po to, by sobie samemu ugotowac, bo zarcie knajpiane nam nie pasi, blee
    I tez jest sypialnia dla nas i osobno dzieci.
    U nas za rodzinne pokoje to cenowa masakra jest
  • lapa86 05.02.13, 10:59
    Jeżeli ktoś się interesuje agroturystyką to najpierw powinien podpatrzyć z czym to się je big_grin osobiście jako miejsce inspiracji polecam Agroturystykę Gościniec, która leży w Łomnicy (gmina Głuszyca) na Dolnym Śląsku. Tam sam styl w jakim zostały urządzone pokoje zachwyca , a z właścicielami można się dogadać indywidualnie w sprawie wyżywienia czy rabatu za pokoje na dłuższy okres pobytu. Okolica malownicza zachęcająca do czynnego wypoczynku a także istnieje możliwość zorganizowania różnych imprez jak sylwester itp.big_grin. Można by tu jeszcze sporo napisać ale myślę że link do strony znacznie więcej pokaże big_grin zachęcam do odwiedzenia www.gosciniecagro.pl/
  • jamesonwhiskey 05.02.13, 11:05
    wezno ty sie ogranij troche
    ten oczojebny roz na scianach, jakis stary kredens i stara szmata udajaca kape to jest ten zachwycajacy styl
  • jamesonwhiskey 05.02.13, 11:20
    wczoraj zdaje sie klikalas z wloch
  • volta2 06.02.13, 00:16
    najpierw z kraju motzarta, teraz jestem już w italiano, masz z tym jakiś problem, to popatrz na daty wpisów i dopasuj warsiaskie ferie,
  • setia 02.02.13, 16:17
    więc tak; jeżeli już mieszkacie w tym miejscu i agroturystyka miałaby być źródłem dodatkowego zarobku to ok, natomiast naprawdę ciężko jest się utrzymać z samej agroturystyki. weź pod uwagę, że sezon jest krótki, pogoda różna no i nie jest to jednak popularne miejsce nad samym morzem.
    nawet przy optymistycznym założeniu, że uda Ci się wynająć 5 pokoi po 50 zł/dobę przez 60 dni w roku to masz tylko 15 tys - więc naprawdę żadna rewelacja...
    --
    Cóż, koniec świata to święto ruchome...
    aqua48
  • a.va 02.02.13, 18:32
    50 zł to za wysoka cena w takim miejscu.
  • hanna26 02.02.13, 19:15
    50 zł za pokój 10 km od morza i parę km od najbliższego kąpieliska to bardzo dużo. My co roku wynajmujemy w małej osadzie nad samym morzem mieszkanie dwupokojowe z wielkim tarasem, doskonale wyposażoną kuchnią i łazienką z pralką automatyczną - ostatnio było 130 zł za dobę. Do morza jest ok. 100 metrów, wokół lasy, ścieżka rowerowa nad samą plażą.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

  • gryzelda71 05.02.13, 11:07
    Za pokój 2osobowy 50 zł to wg ciebie dużo?To ile powinno być?
    Podzielisz się adresem tego mieszkania na morzem,czy raczej tajne?
  • a.va 05.02.13, 16:16
    Co prawda pytanie nie do mnie, ale przy okazji prostuję swój wcześniejszy post - źle doczytałam, wydawało mi się, że mowa o 50 zł na głowę, nie na pokój.
    50 zł na pokój jest ok.
  • hanna26 06.02.13, 21:40
    gryzelda71 napisała:

    > Za pokój 2osobowy 50 zł to wg ciebie dużo?To ile powinno być?
    > Podzielisz się adresem tego mieszkania na morzem,czy raczej tajne?

    Oczywiście, że się nie podzielę. Ale podpowiem: znaleźliśmy w necie przez zwykłą wyszukiwarkę. Wklep "wynajem mieszkania, morze" w Google, wyskoczy Ci cała masa. Ja jeszcze wklepałam nazwę tej osady.


    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka