• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Oczyszczanie organizmu?

  • 05.02.13, 10:22
    witam
    Dziewczyny, czy któraś z was stosowała lub jest w trakcie jakiejś diety lub kuracji oczyszczającej
    moja bratowa codzinnie rano na czczo pije miksturę z łyżki aloesu, łyżki soku z cytryny i łzyki oleju/oliwy. Bardzo sobie chwali samopoczucie.
    Co o tym sądzicie w ogóle? i jak się czułyście podczas tej kuracji?
    Ania
    Edytor zaawansowany
    • 05.02.13, 10:35
      Hej, słyszałam o tym- moja teściowa, która jest lekarzem to pije.
      Ponoć jest to mikstura na odgrzybianie. Też sobie chwali i mnie namawia.
      --
      < rudy to nie kolor, to charakter smile >
    • 05.02.13, 10:45
      To mikstura Słoneckiego.
      Piję ją już 3 lata. Skończyły się migreny, problemy trawienne, problemy z grzybicami.
      Kilka osób z rodziny też ją pije i wszystkie powtarzają, że ich zdrowie bardzo się poprawiło.
      • 05.02.13, 10:47
        a miałas jakies przykre objawy w trakcie? tego własnie najbardziej się boję, bo ja paikuję, jełsi coś się dzieje z moim organizmem.

        Ania
        • 05.02.13, 17:26
          podczas pierwszych 2 tyodni miałam 2 nieprzyjemne epizody - jakieś takie dziwne dreszcze, złe samopoczucie, senność. czułam się tak fatalnie, że nie poszłam do pracy. jako maksymalistka zaczęłam od normalnej dawki (po 10ml wszystkich 3 składników), no i jeszcze dodawałam resztę soku z cytryny co to mi pozostał (bo co mi zaszkodzi?). a to był błąd.

          jeśli się obawiasz przykrych objawów, zacznij od 5 ml.


          bioslone.pl/mo
          • 18.10.14, 17:37
            mam pytanie: czy sok z aloesu kupujesz np. w aptece, czy sklepie ze zdrową żywnością?
      • 07.02.13, 22:14
        Duzo ciekawych informacji na temat oczyszczania mozna dowiedziec sie w Instytucie Volla w Krakowie. Za pomoca ich terapii mozna oczyscic organizm z patogennych bakterii, grzybow, wirusow itp a takze ze wszystkich toksyn i obciazen. Ja bylam tam na takich zabiegach i jestem bardzo zadowolona, naprawde polecam!!!
        • 08.02.13, 13:40
          gosc123qw napisał(a):

          > jestem bardzo zadowolona, naprawde polecam!!!

          Z czego jesteś zadowolona? Że śmiecisz spamem po forach?

          --
          Z przemyśleń forumowych intelektualistów:
          douglasmclloyd: Teraz czekam na artykuł, o seksie z nieboszczykiem. Na przód gazeto!
          (w komentarzu do artykułu o seksie niepełnosprawnych)
          ***********************************************
    • 05.02.13, 10:53
      nie ma oczyszczania bez odpowiedniej diety.
      • 05.02.13, 11:33
        a jaka dieta?
        • 05.02.13, 17:33
          może na oczyszzenie dieta z przewagą owoców?

          ja podczas ciąży stosowałam dietę Montignaca. ginekolog udzielił mi reprymendy (słodziak), że w 4 m-cu przytyłam już 10 kg. polecił tę dietę. do porodu miałam 13 kg na plusie.

          samopoczucie miałam po prostu niesamowite. aż chcę drugi raz zajść w ciążę smile

          chyba wrócę do tej diety...
    • 05.02.13, 12:11
      Myślicie,że zwykły sok z apteki wystarczy np. taki www.doz.pl/apteka/p19755-Aloes_sok_z_aloesu_100_miazsz_Oleofarm_500_ml
      Sok nie jest roztworem 100%, czy się nadaje?
      Czy ten sok się rozrabia z wodą?
      • 05.02.13, 17:27
        chyba lepszy będzie jednak sok bez miąższu, tzn. - przyjemniejszy do wypicia.
        sok z aloesu 100% rozrabia się z wodą 1:1

        bioslone.pl/mo
    • 05.02.13, 16:38
      nikt więcej nie stosował?
    • 05.02.13, 16:50
      Raz w roku, tak po BN robie sobie, razem w kilkoma kobietami znajomymi, taka kuracje odtoksyczniajaca. Wtedy przez 2-3 tygodnie nie jem: glutenu, nabialu, przetworzonego cukru (czyli wszystkie slodycze), cofeiny i alkoholu.
      Nie powiem, cera i poziom energii sie poprawia, latem zrobie caly miesiac, bo jest wiecej sezonowych owocow i warzyw.
    • 07.02.13, 22:34
      w ciąży i nie wciąży bardzo polecam chlorellę i sok z młodego jęczmienia smile
      Wypróbowane, chlorella jest świetna (i piszę z dużym doświadczeniem osoby od kilku lat chorującej na coś co bardzo zatoksynia organizm, zwłaszcza w trakcie leczenia)
    • 07.02.13, 22:50
      ja sie co jakis czas oczyszczam dietą beyoncewink

      tzn mikstura z syropu klonowego, cytryny i pieprzu cayenne

      i takie coś piję 5 razy dziennie po szklance

      ja akurat przez te 3 dni nic nie jem-, ale mozna jesc bardzo lekko

      wbrew obawom nie czuc głódu, dobrze się człowiek czuje, a trzeciego dnia jak człowieka przeczyści to jest zaskoczony, że tyle złego w nim siedzi

      i tak ze 4 razy w roku

      niektorzy to traktują na szybkie zbicie wagi- jak np piją 10 dni to waga spada maskrycznie- ale na chwilęsmile c jest logiczne, ale do wielu nie trafia

      do konca to pewnie zdrowe nie jest, ale mi pomagasuspicious
      --
      mój blog o filcowaniu, drutach, starociach, wnętrzach i ciastkachwink
      szopinistka.blogspot.com
    • 07.02.13, 23:08
      Od zeszlego roku pije roztwor ziemi wulkanicznej. Pije to 2-3 miesiace i potem robie przerwe. Jak czuje potrzebe to znow zaczynam. Ziemia wulkaniczna ma ogromne wlasciwosci wiazace i dlatego "lyka" wszystkie trucizny z organizmu. W pierwszych dniach troche przeczyszcza, ale tek poza tym zadnych skutkow ubocznych. Poza tym swietna rzecz, bo wlasciwie nie mozna jej przedawkowac. Co najwyzej dostanie sie zatwardzenie wink
      Kuracja stawia na nogi i to juz po ok 2 tyg stosowania. "Wyniki" widzalam nawet na papierkach lakmusowych, ktorymi badalam pH moczu. Aha, dodam, ze zaczelo sie od tego, ze mialam baaaaardzo zakwaszony organizm, a ta ziemia ma pH alkaliczne.
      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger

      "Imho nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych." by edelstein
      • 19.10.14, 04:13
        jematko, a mozesz cos wiecej napisac o tej kuracji roztworem ziemi wulkanicznej?
    • 07.02.13, 23:29
      Witam,
      Nie znam tej kuracji, ale człowiek jest stworzony "dla głodu", nie dla jedzenia, więc czym mniej je, tym lepiej. Dzień lub dwa głodówki też podziałają oczyszczająco. Byle nie zemdleć;-P
      Mój pradziadek i dziadek ze strony mamy to klasyczne niejadki. Dożyli prawie setki. Śmierć przyszła nieoczekiwanie i nie była naturalna, obaj zginęli w wypadkach.
      pzdr.
      Ing
      • 08.02.13, 07:30
        > Nie znam tej kuracji, ale człowiek jest stworzony "dla głodu", nie dla jedzenia
        > , więc czym mniej je, tym lepiej. Dzień lub dwa głodówki też podziałają oczyszc
        > zająco. Byle nie zemdleć;-P

        Czytam właśnie książkę "Fast diet" o tym koncepcie - rewelacyjna sprawa, są badania naukowe, które wskazują na antyrakowe i przeciwcukrzycowe działanie takich "przerywanych głodówek". Sama stosuję dietę 5:2 (2 dni postu - wtedy można zjeść max 500 kalorii dziennie) od ponad 3 miesięcy, w życiu się tak dobrze nie czułam.
        --
        “It seems that for success in science or art, a dash of autism is essential.” Hans Asperger
    • 18.10.14, 15:54
      Nie, nie stosuję. Wychodzę z założenia (na podstawie doświadczenia), że gdybym zaczęła to oczyszczanie, to nic by w środku nie zostało.
      --
      Penis w erekcji nie ma sumienia.
      anielska.blog.pl/
    • 18.10.14, 16:24
      Ja się ostatnio porwałam na dietę owocowo-warzywną. Ino zły termin wybrałam, zapomniałam o rocznicy ślubu rodziców i kiedy czwartego dnia diety zderzyłam się z zapachem drożdżowki mojej mamy.... No coż, słaba jestem big_grin
      Ale i tak warto było. Choćby po to aby przekonać się ile "złego" w jelitach mieszka i to w jelitach kogoś kto nie je zbyt dużo i w miarę zdrowo... Poczytałam sobie o głodówkach i teraz mam w kalendarzu zaznaczone dni postne. Tak mi będzie dużo łatwiej - wolę częściej jeden dzień na wodzie niż tydzień/dwa kombinować co nowego zrobić z kapusty z cebulą.
      Rano od dawna pijam wodę z cytryną
    • 19.10.14, 00:42
      Nie bardzo wierze w ograniczone czasowo "kuracje", ale zmiana odżywiania na pewno bardzo wpływa na samopoczucie. W moim przypadku ograniczenie cukru (oraz białej mąki, owoców takich jak winogrona, nierozcienczonych soków) sprawdza sie najlepiej, plus tran big_grin

      No i własnej roboty kiszonki/fermenty, np. ogórki malosolne, kefir, kombucza, chleb na zakwasie.

      Kiełki tez zajadam, ale okresowo, i bardziej dla smaku chyba.

      Nikt u nas nie je wędlin, kiełbasy, itp. Nawet ryby tylko ja. O często w formie sahimi czyli surowe.

      Efekt jest następujący: nie ma chorób typu grypa, "przeziębienie" (a mamy zero oporów przed chodzeniem ma dwór z mokrą głową itp), smarkatych nosów. Alergie i katar sienny jak były tak są.

      Zauwazalny minus (a może plus) jest taki ze jesli sie skusze na g**niane jedzenie typu fast food, albo jakieś restauracyjne mielone i sosy, i dosladzane surówki, czuje sie po tym bardzo źle. Nie dla mnie smażona rybka z przystani. Organizm sie przedstawił chyba. Za to np. po kapuscie, cebuli, czy fasoli (nawet po SUROWEJ kielkowanej fasoli) nie ma żadnych ttawinnych sensacji czy gazów...

      W sumie myśle ze jak juz coś zmieniać, to nie wystarcza 3 lyzeczki cudownej mikstury. Chyba ze działają "inspirująco" na resztę dnia.
    • 19.10.14, 01:58
      Kiedys stosowałam diete wysokobiałkową przez kilka lat, odchudziło mnie to o kilka rozmiarów i tyle. Jesli nie jestes utrzymanką to nie warto. Wazne, aby nie przekroczyc masy krytycznejwink
      No i do tego, zeby nie przeginac z alkoholem i grami na necie. A jesli alkohol, granie na necie i nadwaga mają co skrócic zycie, to trudno. Byleby dzieci usamodzielnic.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.