Dodaj do ulubionych

jeszcze raz o psach :)

05.02.13, 11:16
kto ma czworonoga i mieszka w bloku i po nim sprząta?
Jak patrzę na mój i okoliczne trawniki to nikt.
Lubię zwierzęta, ale bardziej lubię swoje dzieci, które niestety na pobliskim skwerku a nierzadko na placu zabaw mogą wejść w kooopę. I nie cierpię czyścić ugó...onych butów czy np wycieraczek w samochodzie. Dlatego wprowadziłabym dużo większy podatek od posiadania czworonogów a Strażników miejskich zagoniłabym do wlepiania mandatów niesprzątającym (w końcu do czegoś by się przydali wink).
--
http://www.suwaczek.pl/cache/146effc173.png
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:22
      Nie tylko dla tego, że samą mnie wqurw zalewa jak wdepnę, ale głownie z powodu wysrywania półkilowych obcych przez moje bydlę, sprzątam. Kucam - biorę wór na śmieci, ciepłą kupę macam przez wór i zagrabiam z liśćmi do wora i sru do śmietnika, kubełka albo niosę na przystanek i tam wrzucam do popielniczki bo nigdzie koszy nie ma etc.. Gorzej jak wali na rzadko - wtedy mam problem, bo grzebienia jeszcze nie próbowałam w trawie - na powierzchni płaskiej to pościeram ręką w worze - z trawy nie wybiorę, więc ekstrema zostają po części.
      --
      H.G. Wells If we don`t end war, war will ends us
      http://img269.imageshack.us/img269/3764/mobaner3.png
      • julka-4 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:30
        My bardzo byśmy z młodą chciały,ale jakoś brzydzi mnie sprzątanie więc niestety zrezygnowałyśmy.Nie wyobrażam sobie mieć i nie sprzątać,a sprzątać raczej nie dałabym rady.Ostatnio młoda chciała zrobić bałwana na trawniku przed blokiem,a śnieg już był taki że tocząc kulkę ,odkrywałyśmy trawę ,po trafieniu na kilka kup na małym kawałku poprostu zrezygnowałyśmy-nie dało rady wyszedłby poprostu gów.... bałwansadPowinny być cholernie wysokie mandaty dla tych co nie sprzątają i w ogóle jakieś większe zainteresowanie tematem ,bo jeszcze nigdy nie zauważyłam żeby ktoś jakikolwiek mandat za to dostał.
    • lelija05 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:25
      Spacer osiedlowym chodnikiem to u nas tzw gó...any slalom.
      A podatek mógłby być większy, ale np z tych pieniędzy można by dofinansować osoby, które dbają o czystość na osiedlach, tak by sprzątały również po psach.Przyznam, że nie widziałam jeszcze strażników miejskich wlepiających mandaty za nie sprzątanie po pupilu i nie znam nikogo, kto by taki dostał.
      • kosheen4 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:36
        moja koncepcja jest taka, że strażnicy miejscy powinni specjalną uchwałą dostawać spory procent z mandatów za srające psy.
        do ścigania niesubordynowanych właścicieli by się nadawali w sam raz. stówa mandatu i nie ma przeproś - zaraz by zaczęły s...syny sprzątać że aż miło.
        jakby się straż wiejska zajęła tym równie gorliwie jak mandatami za brak smyczy dla psów emerytek, zrobiłoby się czyściej błyskawicznie.
        a to co się po zimie dzieje, to tragedia uncertain

        --
        Ląduj, dziadu!
      • jowita771 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 20:38
        Moja koleżanka kiedys mi się żaliła, że dostała mandat, nie pamietam 100 czy 200. Mówiła, że prosiła strażników, mówila, że sprzatnie, ale nie dali się uprosić. Powiedziałam jej, że ja się cieszę, że wlepiaja mandaty, to może ludzie zaczną sprzatać. Koleżanka była oburzona, a najbardziej mnie rozwalił jej tekst: to na co ida te podatki za psy, ja wprawdzie nie płacę, ale moja koleżanka płaci, na co to idzie? Zapytałam, czy jej koleżanka płaci za jej psa czy za swojego.
        A ze dwa dni temu widziałam, jak państwo zostali spisani za to samo. I bardzo dobrze.
        --
        Nie o te Hiny chodziło
    • gryzelda71 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:26
      Po co kolejny wątek?
      Mam i sprzątam(wiem,nie widziałaś,a ja kłamię).
      Podatki nic nie zmienia,poza jakimś wpływem do kasy.To samo mandaty.No chyba,ze za te podatki zatrudnić więcej strażników,coby miała kto wlepiać te mandaty.Tylko coś mi się nie zgadza.Mam płacić i sprzątać?Wole nie płacić i sprzątać.
    • to_ja_tola Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:34
      hm?szczerze przyznam,że na moim osiedlu chyba kogoś sprzątającego po swoim psie nie widziałam.Goowien więcej niż trawy....
      Ale w dużym miejskim parku i owszem.Sporadycznie,ale widywałam.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hpc1cmjze3.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hpasc15nfm.png
    • attiya Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:35
      o tym, że ponoć ktos sprząta po psach, to po raz pierwszy przeczytałam na emamie
      jaki stąd wniosek?
      ze albo to odbywa się w sennych marzeniach coniektórych forumek albo im tylko się zdaje, że sprzątają
      może i kiedyś wpadło mi w oko, że ktoś sprząta ale nie przypominam sobie na chwilę obecną
      za to np znajoma wręcz chwali się jaki to jej piesek - obrzydliwy z wyglądu, za całym szacunkiem dla psa - jest taki czysty, taki wychowany, kulturny, bo nie załatwia się na jej podwórku tylko już na ulicy, za płotem jej posesji
      bez komentarza uncertain
      --
      Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
      • jowita771 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 20:41
        Ja kilka razy widziałam, jak ktos sprząta, a raz nakłoniłam panią, która miała ochotę "nie zauważyć", że jej pies narobił, by jednak posprzątała.
        --
        A tu mamy znów piżamę lila
        gdy przyjdzie chwila na jakieś słodkie sam na sam.
        W takiej piżamie do gustu damie przypadnie nawet zwykły cham.
    • chipsi Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:36
      Nie mieszkam w bloku a muszę sprzątać g.wna po psach, które biegają luzem po wsi i s.ają mi na podwórku. Na moim własnym kurde placu, już kij z ulicą. O obawie, że któryś użre mi dziecko jak wysiadamy z auta wspominać nie muszę chyba. Napisałabym że zainwestuje w wiatrówkę na te kundle to mnie tu zjedzą.
      --
      >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
      • to_ja_tola Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 20:14
        no a własnie....
        Zastanawiam się,bo pochodze ze wsi...Ludzie w blokach też mają psy,ale NIGDZIE!!! nie widać psich goowien.
        Natomiast mieszkam od lat w duzym wojewódzkim mieści i goowna sa wszędzie...Nawet na starym mieście.
        Why?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hpc1cmjze3.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hpasc15nfm.png
    • nusia271 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:37
      Ja mieszkam w bloku (raczej kamienicy bo jest aż 5 mieszkań) i mam 3 latkę w domu i kundelka do kolan. Sprzątam po nim od kąd pamiętam czyli od jakiś 6 lat (tyle ma pies). Dla mnie to normalne. Czasem dziwnie się czuję jak idę na spacer mój psiak zrobi to i owo na chodniku czy trawce, ja od razu sprzątam (taką łapkę + woreczki kupiłam w zwykłym zoologicznym) a ludzie patrzą się na mnie jak na dziwoląga i z obrzydzeniem jak można "podnieść psią kupę" ..? Na widok takich ludzi, aż śmiać mi się chce bo domyślam się że oni nigdy by psiej kpy nie podnieśli nawet przez łapkę z woreczkiem wink ...
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3skjovvocsigs.png
    • bsl Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:47
      jak napiszę, że sprzatam i moje dzieci tez i mąz tez to i tak nikt nie uwierzy wink wiec nie sprzatam big_grin
      gowna na trawniku leża i owszem , ale większa czesc wlascicieli czworonowgow sprzata , zawsze sie trafio taki co ma do w dopie
      --
      Potíž se ženami je, že se snadno nadchnou pro úplné NIC a pak se za něj provdají.
      • opium74 Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 12:03
        Był czas że nie sprzątałam. Nikt nie sprzątał to i ja nie big_grin
        Później pojechałam z psem kilka razy za granice i tam MUSIAŁAM sprzatać. Doszłam do wniosku że skoro korona mi wtedy z głowy nie spadła i dało się to przezyć to będę sprzatać i u siebie pod blokiem.
        Sprzatałam i nawet z czasem zauwazyłam że kilka innych osób też zaczeło sprzątać.
        Teraz musze się zabrać i posprzątać wybieg psa pod domem......ale rozważam po prostu dosypanie kilku worków kory big_grin

        Za to na wsi koło "ulic" jest równie dużo gówien co kiedyś w mieście - psy biegaja luzem, ewentualnie są wyprowadzane tylko "za płot" żeby właśnie we własnym ogródku sprzatać nie trzeba było....

        --
        Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.
    • wuika Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 11:57
      Ja. Nie spotkałam innej osoby w mojej okolicy, która sprząta po psie. Ale ostatnio zauważyłam pana, który w centrum Katowic (na powierzchni 1km2 jest może ze 100m2 trawnika wink więc chodniki wyglądają cudnie) chodził z woreczkiem z zawartością. Aż się zdziwiłam.
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
      • thegimel Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 14:02
        Posiadanie psa w centrum Katowic to coś czego nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Pozostawiając problem sprzątania, tam po prostu nie ma gdzie z psem wyjść. A że nikt nie sprzątał, to inna rzecz. Ulica Plebiscytowa była chyba najbardziej obsr*ną ulicą w Katowicach. Studiowałam tuż obok Urzędu Wojewódzkiego w K-cach i tam też maleńkie skwerki pod budynkiem były wykorzystywane jako psie toalety. Po odwilży wyglądało to koszmarnie.
    • zielonakratka Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 13:57
      W dziwnych miejscach mieszkacie, że piszecie że absolutnie nikt nie sprząta. Może nie widzicie, jak parę osób sprząta tylko to można nie zauważyć. Mieszkam na normalnym osiedlu, bloki z lat 80tych i nowe budownictwo, przekrój społeczny od emerytów po młodych ludzi. I są ludzie, co sprzątają - około 20-30 procent, jest dużo czyściej niż parę lat temu. Kubły na śmieci na osiedlu pełne woreczków z kupami, szkoda że nie opróżniają ich częściej. Teraz oczywiście, jak wszystko się kisiło pod śniegiem, to jest nienajlepiej, ale naprawdę coraz więcej ludzi sprząta z roku na rok. Nie wiem, z czego to może wynikać, że gdzieś sprzątają a gdzieś nie, jakaś mentalność czy co, on ale jak pisałam- przeciętne osiedle.
      • cilantre Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 14:21
        Ja widzę sporo osób sprzątających, to prawda, że coraz więcej ( raczej większość jednak nie sprząta sad ).
        Ale ostatnio przebywając w mieście Poznaniu byłam zszokowana ilością kup na chodnikach w ścisłym centrum miasta, po prostu nie dało się przejść ( kupy były wielkości tych ludzkich ... ).
        Noż w moim zapyziałym mieście nie widziałam takiej ilości przez kilka miesięcy !!!
    • yenna_m Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 17:21
      szczerze?
      nie tylko psiaki srają

      ja swojego wyprowadzam na okoliczną łąkę, ale gdy przechodziłam kilka razy z psem przez park, pies mi się uwalił w dziecięce kupsko

      ludzkie kupsko jest totalnie śmierdzące
      a zapach naprawdę długo się utrzymuje, niezależnie od tego, jak byś człowieku nie czyścił....

      czy panie wysadzające dzieci za krzaczek też sprzątają po pociechach?
      --
      Domowej zapiski domowe.
      • thegimel Re: jeszcze raz o psach :) 05.02.13, 17:55
        Ja po młodym sprzątałam jak się zdarzyło. Ale jednak kupa dziecka to wypadek przy pracy, a sporo psiarzy wyprowadza pieski z zamiarem narobienia nimi na skwerek czy nawet chodnik sad Problem miewałam za to z moim psem w lesie koło szosy, albo w części nawiedzanej przez wędkarzy. Psa na krótką smycz, bo ludzkich nieposprzątanych kup było sporo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka