zrobiłybyście sobie fryzjerską metamorfozę, taką.. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • z grubej rury?

    mam opcję na takie właśnie coś, to jest metamorfozę fryzury u jednego z najlepszych fryzjerów w kraju, za darmo, w ramach użyczenia mojej głowy smile

    oczywiście w domyśle zgadzam się na to co zaproponują a z tego co widziałam, proponują tak aby pasowało do klientki, ale w dużej mierze aby był widoczny ekstremalny efekt.

    z jednej strony mnie kusi, mam bardzo długie ciemne włosy więc nic nadzwyczajnego, może warto coś zmienić bo już lata wyglądam tak samo - z drugiej obawiam się czy mnie nie wystylizują jak pajaca i nie dostanę np. z blondem i długością a la Małgorzata Kożuchowska.
    No i to nie make up, odwrotu nie ma.

    Iść na cos takiego? Z drugiej strony czasem taki fryzjer ma wizję, widzi coś na co żadna z nas by nie wpadłą że byłoby jej dobrze... sama nie wiem. Na stronce widziałąm np. laskę w długich blondach a ci ją obcieli na krótko i zafarbowiali na pomarańczowo - marchewkowo ... i wygladała o niebo lepiej a pewnie sama by na to nie wpadła. Robiłyście sobie kiedyś takie ekstremalne zmiany? Żałowałyście czy przeciwnie?
    • Ja to jestem cykor i bałabym się wink
    • ja bym poszla. lubie swoje wlosy, ale to tylko wlosy. w koncu odrosna, nawet wygolone na lyso wink. poza tym, gdyby mi sie taka metamorfoza naprawde bardzo nie podobala, to zawsze mozna przefarbowac, obciac inaczej. raz odwazylam sie nawet i powiedzialam znajomej fryzjerce, ze nie mam pomyslu na nowa fryzure. od lat mam prawie taka sama z malymi modyfikacjami i niech ona zrobi cos zupelnie innego, co uzna za odpowiednie, tylko zebym nie wygladala jak glupek. obciela mnie tak, jak sie nie spodziewalam. zmiana byla duza, na tyle duza, ze maz mnie nie poznal, ale bylam bardzo zadowolona. ja bym na twoim miejscu poszla.
    • jak to nie ma odwrotu - odrosną
      a jak dobrze sciete to i odrastac beda dobrze
      ja sobei zafundowałam taka przed Bozym Narodzeniem i własnie ala Korzuchowska miało być
      marzyłam od dawna o takiej fryzurze tylko odwagi barkowało
      takie krótkie w "obsłudze" sa swietne ale nie bardzo mi w nich dobzre i obecnie mam troche niesforne odrastajace ale ze sciete dobrze to układaja sie calkiem całkeim
      --
      http://emotikona.pl/emotikony/pic/ludek-pa-pa.gif Zajrzyj do nas
    • Czyli najgorsze, co może się wydarzyć to blond i znaczne skrócenie?

      Moim zdaniem cały problem jest w tym, że jeśli się okaże, że ten krótki blond Ci pasuje, to trzeba będzie powtórzyć cięcie. I wtedy kluczowym może się okazać, czy jesteś w stanie je powtórzyć u tego samego fryzjera. Do tego jeszcze może być tak, że niektóre cięcia są do wykonania tylko przy obcinaniu z długich.

      > widziałąm np. laskę w długich blondach a ci ją obcieli na krótko i zafarbowial
      > i na pomarańczowo - marchewkowo ... i wygladała o niebo lepiej a pewnie sama by
      > na to nie wpadła.

      Naprawdę miarodajne, to by było dodanie jeszcze zdjęć z np. dwóch miesięcy po metamorfozie.
    • Jasne, że warto iść - nawet jakby efekt miałby ci się utrzymać na głowie tylko miesiąc, to i tak warto. Włosy odrastają, a to zawsze coś nowego. smile Ja na to tak patrzę, bo nigdy jakoś nie dbałam o moje włosy, teraz akurat zapuszczam, ale jakby mi się trafiła taka okazja, to poszłabym na to z okrzykami radości [sama bym się nie zdecydowała, bo szkoda mi kasy na fryzjera i chodzę tylko do tych najtańszych].
    • Najpierw musiałby mi opowiedzieć, co chce mi zrobić na głowie - nie podobają mi się (u mnie) wygolenia, duża asymetryczność, fryzury, które wyglądają dobrze tylko po wyprostowaniu włosów, bardzo krótkie strzyżenie, z pewnością nie dałabym się ufarbować na rudo ani żaden ciemny kolor, nie zdecydowałabym się również na doczepki itp. Poza tym mógłby robić co chce wink Włosy odrastają.
    • Całe życie mnie kusi, żeby się obciąć tak na bardzo króciutko, ale się trochę boję. W sumie zima na eksperymenty lepsza, zawsze można czapkę założyć smile
    • w sierpniu ściełam włosy z takich do łopatek, na całkiem krótkie (coś jak Halle Berry). Farba została mi tylko na końcówkach, więc przy okazji postanowiłam wrócić do naturnalnych. Super fryzurka do układania, a dokładnie do nieukładania - absolutnie nic nie musiałam z tym robić. Po latach walczenia z prostownicą - bezcenne. Teram mam mocno odrośniete, bo od października strasznie marzłam w głowę wink W sumie mogę je związywać. Więc nawet jeśli coś nie będzie Ci się podobało w bardzo krótkim ścięciu to już po 7 miesiącach możesz je uwiązać. A jeśli fryzurka ma być dłuższa to w ogóle nie widze problemu wink
    • Zrobiłabym. Tyle, że ja mam krotkie włosy. A z długich w przceciągu kilku lat zrobilam krotkie, więc to jakies szalenstwo nie było.
    • Widziałam niedawno w prasie efekty podobnych metamofroz, tylko jedna z babek wyglądała jak człowiek, reszta koszmarnie. Fryzury wydobyły i podkresliły największe mankamenty urody, nie pasowały kompletnie do twarzy
      Oczywiście nie muszę dodawać, że autorką tych przemian była Jaga Hupało smile znana z tego, że jej poczucie estetyki pochodzi z innej planety
    • ależ idź i baw się dobrze! włosy odrastają....nie zrobią Ci niczego na co byś się nie zgodziła.zawsze możesz podziękować i wstać z fotelawink)

      mam to szczęście ,że po latach cykorzenia się i wiary w jedyne trzy słuszne fryzury dla mojej głowy nareszcie trafiłam na fryzjerkę z marzeń.siadam i mówię ładnie poproszęwink) ustalamy granice szaleństwa i tnie bosssko po prostu.włosy się układają same wystarczy umyć ,trzy ruchy i nie śmią się układać źlewink)
      mnie kobieta tnie łagodnie/zgodnie z umową co do klimatu głowy/,ale jak kto chce poszaleć to ech aż miło patrzeć.ta precyzja ,to jajo ,ten smaczek...
    • Ja bym poszła ,ale narazie jestem bardzo zadowolona ze swoich włosów ,mam cudowna fryzjerke i rok temu znalazłam farbe dla siebie i w tym kolorze czuję się świetnie (i ponoc wyglądam :p) www.dpj.pl/L'Oreal-Paris-Feria-Preference-P37-Intensywna-Ciemna-Czerwien-522.html
    • robiłam juz nie raz metamorfozę taką 100%smile
      --
      Podrzuć marzenia swoim wrogom, moze zgina przy ich realizacji.
    • Ja właśnie jestem po takiej metamorfozie smile
      Miałam włosy dużo za ramiona w kolorze ciemnego brązu.

      Teraz mam króciutkie w kolorze ognistego mahoniu smile a że włosy same mi się kręcą to wystarczy je wymyć, wklepać piankę wysuszyć i gotowe smile
      Jedyny minus to że w szyję mi teraz zimno - musze się przyzwyczaić big_grin
      --
      Cieszę się każdą chwilą
    • Ja bym się zdecydowała.
      Włosy odrosną, a może faktycznie fryzjer wykombinuje coś pięknego.

      Jak nie chcesz, to zaproponuj mnie - też mam długie włosy i brak pomysłu na nową fryzurę tongue_out
    • Poszłabym smile
      Ja ostatnio zrobiłam sobie taką metamorfozę, ale po swojemu, według mojego widzimisię.
      Miałam włosy długie do połowy pleców, niesforne, z resztkami czerwonej farby - brzydkie.
      Poszłam do fryzjera, pościnałam wszystko, fryzura klasyczny bob. Z tyłu króciutko, z przodu ciut poniżej brody. Przefarbowałam się na czarno. Na twarzach wszystkich osób, które spotykam, rodzina, znajomi, koleżanki i koledzy w pracy: szeroki uśmiech i okrzyk "ale fajnie!" smile)))))))
      --
      Dla kobiet pracujących - całkiem nowe forum smile
    • Poszlabym ale gdyby sie okazalo, ze chca mi sciac wlosy na bardzo krotko, wygolic, wyskubac z jednej strony lub ufarbowac na czerwono to bym sie wycofala. To ze wlosy odrosna to moze powiedzic jak ktos ma wlosinki ledwo do ramion a nie do pasa zapuszczane i pielegnowane przez kilka lat. Ewentualnie jak ktos ma 20 latek. Ja mam 33 i po raz kolejny takie wlosy bym chyba uhodowala na 40 urodziny. Jesli w ogole. Z wiekiem wlosy rosna chyba coraz wolniej. Mam kolezanke, ktora sciela wlosy po 30 i juz jej do polowy plecow nie odrosly i prawdopodobnie nigdy nie odrosna.
    • Ja to bym się bała, ale nie samego efektu, który raczej jest gwarantowany na poziom "wow!", co tego, co potem z takimi włosami zrobić. Jak się oglądało te wszystkie idole i inne programy, gdzie w łapki profesjonalnych stylistów i fryzjerów trafiały osoby niemalże z ulicy, potem poddawane gruntownej metamorfozie pt: zupełnie inna długość włosów, kolor, typ uczesania, itp., to wszystko fajnie. Ale zazwyczaj nie są to fryzury typowe, nie takie, które ułoży się przez 5 minut machania grzebieniem czy szczotką. Zrobię sobie metamorfozę, będę wyglądać cudnie aż do następnego mycia włosów czy ich delikatnego podrośnięcia, bo albo ich nie ułożę sama aż tak (czas, środki fryzjerskie i umiejętności), albo będzie to wymagało takiego zachodu, że lepiej się obyć bez tego "wow!", ale na co dzień mieć święty spokój.
      --
      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
    • Nie boję się takich zmian.
      Kiedyś włosy do pasa obcięłam na trzy milimetry.
      Później, kiedy odrastały, robiłam sobie przeróżne fryzury, aż znów urosły.
      Dobrze się czuję i w krótkich, i w długich, miałam czarne, rude, raz nawet coś w rodzaju blondu - ale wyglądające dość naturalnie, nie platynka tipsiarska - kręcone i proste, z grzywką i bez.
      Włosy to włosy - odrastają.

      --
      - Umyłeś zęby, Kacper?
      - Byłaś cały czas w łazience. Widziałaś, żebym wchodził? Nie - czyli znasz odpowiedź. Ty mi tak w matematyce, to ja ci tak w pytaniach domowych!
      • Ja tez kiedys scielam wlosy z takich do pasa na krociotko. I odrosly znowu do pasa. W ciagu kilku lat ma sie rozumiec. Tylko ze wtedy mialam 20 lat i przed 30 znowu mialam dlugie. Ale po 30 (zakladam byc moze nieslusznie, ze autorka ma po 3o) namyslilabym sie dobrze kilka razy bo byc moze dlugich wosow juz miec nie bedzie.
        Zeby nosic krotkie wlosy bede miala jeszcze pol zycia. Bo krotkie mozna miec zawsze a dlugie to nie jest takie oczywiste i byc moze to ostatni gwizdek zeby miec dlugie.
    • Ja zrobiłam 2 lata temu, kilkoma ciachnięciami nożyc (nawet nie były do włosów) w rękach męża pozbyłam się loków do pasa smile
      Jeśli chodzi Ci po głowie ścięcie włosów, to idź - nawet, jeśli metamorfoza będzie niezbyt trafiona, to włosy odrosną do jakiejś normalniejszej długości. Ale jeśli masz żałować włosów i iść tylko z ciekawości - to nie idź smile
    • Ja się zdecydowałam - co prawda nie u polskiej fryzjerskiej czołówki, ale u dziewczyny, która, jak mnie zobaczyła, miała kilka pomysłów i zapalona była z tej okazji bardziej niż ja... big_grin

      I tak, z szaro-szatynowych włosów za ramiona wyszłam: asymetria, z jednej strony wygolone, kolor - marchewkowo-rudy z kilkoma drobnymi blond pasemkami na grzywce. Uwierz mi, jazda big_grin

      Na początku byłam b. zadowolona, szybko jednak zaczęłam tęsknić za długimi włosami, a dla mnie odrastanie z wygolonych do asymetrii włosów było istną katorgą. Obecnie mam swoje, ciemne, do połowy pleców i zapuszczam, póki mnie szlag nie trafi big_grin
      --
      l-userpic.livejournal.com/117866512/3491182
    • Raz zrobilam- chłop mnie rzucil i poszlam zmieniać moje życie(a wiadomo,ze trzeba zacząc od fruzury smile
      Wlosy dluzsze,do łopatek-siadlam i znajomej fryzjerki, doskonalej zreszta powiedzialam_ rob co chcesz.Sciela mnie na krotko, zafarbowala na machoń-wyglądalo to bossssko.Okazalo sie, ze mam dlugą szyje i calkiem kształtną czaszkę.Potem wraclam jeszcze 2 razy do tej fryzury.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • tak - ja tak zrobiłam
      z długich blond na krótkie czarne - jestem zadowolona
      --
      20-latek: kelner - zanim dojdzie to rozleje. 30-latek: drwal - rąbie, co popadnie. 40-latek: wirtuoz - długo stroi, krótko gra. 50-latek: meteorolog - z przodu opad, z tyłu wiatry. 60-latek: młynarz - siedzi na worku i bawi się sznurkiem.
    • A ja jestem ciekawa, czemu jak sie cos chce odmienic w wygladzie to zawsze musi byc scinanie na krotko?
      Czemu nie jest to np. przedluzenie?tongue_out
    • yyy.... a farbnięcie się z jasnej mega blondynki na brunetkę się liczy?
      --
      Pourtant, je voudrais retrouver l'innocence
    • Uwielbiam takie duze zmiany - gdy wracam od fryzjera i nikt nie zauwazy, to czuje sie rozczarowana. Czyli: scinalam z wlosow do pasa na krotkie, "meskie", zdarzylo mi sie po narodzinach dziecka, ze z naturalnego ciemnego blond i poldlugiej fryzury zmienilam na mega czerwone, bardzo asymetryczne i z bardzo oryginalna grzywka smile Gdy siadam do fryzjera to mowie mu, zeby cos wymyslil (ale tylko gdy mam zaufanie do jego zdolnosci). Ostatnio chyba stracil wene, bo jego pomysly coraz mniej oryginalne sad

      Tak wiec - tak! scinaj, wlosy ostatecznie odrosna, a bedzie troche emocji smile
    • zrobilam 4 czy 5 razy bedac wlasnie, mowiac gornolotnie, "modelka" na pokazie i w sumie nie zalowalam ani razu. Roznie moze byc, zalezy od ego fryzjera, czy woli sie popisac jakimis technikami z kosmosu, czy stylistyka. gdy w gre wchodzilo drastyczne farbowanie, na wszelki wypadek uprzedzalam w pracy ze nie biore odpowiedzialnosci za wyglad mojej glowy w przyszlym tygodniu wink

      inna sprawa ze mam krotkie wlosy i gdyby mi zrobiono cos naprawde strasznego to moge sie sciac na 3mm i przezyc.

      gdybym mila wlosy zapuszczane od lat i je lubila, to nie zdecydowalabym sie na drastyczne zmiany tylko dlatego ze fryzjer jest na topie. ty Ty bedziesz musiala te wlosy ukladac na codzien, pielegnowac po farbowaniu (lub jeszcze gorzej: rozjasnianiu), itp.
    • zero problemu
      lubię zmieniać fryzury,kolory włosów,uczesanie,odrobinę szaleństwa big_grin
      nigdy nie miałam problemów z obcinaniem włosów i zmianą koloru-to tylko włosy,odrosną.
      sama bardzo chętnie zrobiłabym sobie taką metamorfozę choć ostatnią zrobiłam 1,5 m-ca temu
      --
      Każde puste pudełko po pewnym czasie generuje kota.
    • Nie, raz sie zgodzilam dwa lata temu. Efekt na poczatku byl super ale szybko zatesknilam za stara fryzura. Poza tym, zwykle fryzjerki juz nie potrafily ponowic oryginalu i wyszlo takie sobie cos. Najgorsza byla grzywka. Do tej pory odrasta i choc niewiele zostalo, dalej sobie pluje w brode ze zgodzilam sie na te metamorfoze.
      --
      Niecodziennik
    • przeszłam niejedny taki gwałtowny ruch na swojej głowie
      niektóre były straszne, inne znów cudowne
      ale warto zaryzykować, wiosna idzie
      • no właśnie, boje się o niewypał. mam specyficzną urodę, w sensie że mi na serio niewiele rzeczy pasuje. przynajmniej w moim odczuciu. są takie osoby, że co im się nie zrobi na głowie to wyglądają dobrze, a są takie... ze nie do końca. No choćby Foremniak Małgorzata w czarnych włosach do ramion - masakra, no ona musi być blondynką jak Mołek czy Doda.

        Umówiłam się na termin ale będę żałować pewnie, szczególnie tych długich włosów sad choć z drugiej strony przydają się na weselach, bo na codzień nie mam ani siły ani ochoty ich układać i codziennie noszę je zwinięte w jakiś kok czy kucyk.

        Z tego co wiem tylko cięcie wchodzi w grę (któraś pytała czy przedłużenie). W ogóle w przedłużenie bym nie poszła, nie wiem czy miałyście styczność ale ja się kiedyś szarpnęłam na przedłużenie naturalnymi włosami, kupę kasy za to dałam u super stylistki i to jest koszmar po prostu, te zgrzewy wyczuwalne, skóra obciążona i to że w pierwszy dzień te włosy wygladają tak samo, a na drugi choćby cieniowanie było perfekcyjne to na prostych włosach to mega widać. Miałam to tydzień na głowie, za dwa byłam umówiona na ściągnięcie tych włosów, po półtora stwierdziłam że nie dociągnę jeszcze trzech dni z tym i przez pół dnia nasączałam ten szajs acetonem, potem łamałam i sama sobie zdjęłam prawie 150 pasemek. Nigdy więcej.
    • Ja zrobilam sobie. Od zawsze mialam dlugie, krecone wlosy koloru farbowanegowink az pewnego dnia, nie mowiac nic mezowi, poszlam i obcielam calkiem na krotko(klka cm) i wrocilm do mojego naturalnego.

      --
      Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
      • jestem zdania, ze wlosy to nie reka, odrosna, jesli fryzura okaze sie niewypalem.
        W moim przypadku szybko znudzil mi sie moj naturalny kolor i wrocilam do poprzedniego, czyli od lat farbowanego na ten sam kolor, natomiast teraz dlugie wlosy mi przeszkadzaja. nie mam krotkich na kilka cm, mam tak, by z tylu byly krotkie na tyle, by karku nie zaslanialy, z przodu dluzsze + dluzsza grzywka.

        --
        Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.