Dodaj do ulubionych

robi się Wam słabo od widoku krwi ?

25.02.13, 13:45
Jestem dość odporna na różne widoki, nie brzydzę się np. zmieniać opatrunki, nawet płukać takie ropiejące rany, umiem zrobić zastrzyk i wyciągnąć szwy, odbierałam psie i kocie porody, przecinałam pępowiny... Ale dużo krwi naraz powoduje, że robi mi się słabo i niedobrze. Wczoraj jedna z naszych suk na spacerze rozwaliła sobie okropnie łapę, krew sikała jak z kranu, zanim dojechaliśmy do weterynarza przesiąkło całkiem prześcieradło, którym ją owinęłam, no - rzeźnia po prostu. I kiedy już położyłam zakrwawionego psa na stole u weta, to zrobiło mi się tak słabo, że prawie upadłam, musiałam natychmiast usiąść i wypić szklankę zimnej wody, żeby jako tako dojść do siebie.
Macie tak ? Czy raczej ematki to odporne kobitki ? smile
Edytor zaawansowany
  • wuika 25.02.13, 13:49
    Mi się wydaje, że jestem odporna, ale zapewne to tylko moje widzimisię smile Nie zemdlałam nigdy, ale z widoków drastycznych "na żywo" widziałam chyba w sumie niewiele.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • nabakier 25.02.13, 13:51
    Tak, mam słabość, na widok krwi, potrafię zemdleć lub kręci mi się w głowie. Nie bardzo mogę patrzeć na rany czy inne "przerwy w ciele"- nogi mi się uginają. Nie mogę też patrzeć na zastrzyki -jak igła przechodzi przez skórę, o rety...brrr.
    Nie mogłabym być lekarzem.
  • mas.uka 26.02.13, 19:38
    też nie lubię "przerw w ciele", dobre to stwierdzenie big_grin

    i mimo że jestem honorowym dawcą krwi od 2007 to nie mogę patrzeć na krew, jak mi pobierają, jak kapie bo schodzę itd smile
    --
    "Lenistwo matki kluczem do samodzielności dzieci" by madame edith
  • swiecaca 25.02.13, 13:52
    od krwi nie, natomiast mam taki efekt od zapachu szpitala i od widoku różnych chorych miejsc sad np ostatnio osoba w rodzinie ma złamaną nogę, z gipsu wystają opuchnięte palce i ja fizycznie nie mogę na to patrzec bo mam uczucie ze zaraz zemdleję sad
  • zurekgirl 25.02.13, 13:59
    U mnie zero problemu z krwia, ale nie lubie widoku przechodzenia igly przez skore (jak juz wbita, moge patrzec), nie znosze widoku otwartych ran z wnetrznosciami na wierzchu, a brudnych ran czy brudnych poodcinanych konczyn to juz zupelnie. Nie mdleje, ale musze sie odwrocic, zeby nie zwymiotowac. Kiedys nic mnie nie ruszalo, ale raz u weterynarza spotkalam pania, ktora przyszla z pieskiem tak zaniedbanym, ze az caly gnil i okrutnie smierdzial stara krwia. Pobeczalam sie wtedy i zapachu nigdy nie zapomne, wiec chyba teraz jak tylko widze rane, to sie boje ze zaraz poczuje zapach.
  • wioskowy_glupek 25.02.13, 14:10
    Tak robi mi się słabo nawet czytając czy słysząc o tym, autentycznie... uncertain
    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • aguila_negra 25.02.13, 14:10
    > Macie tak ? Czy raczej ematki to odporne kobitki ? smile

    Nie mam. Bez problemu mogłabym być chirurgiem wink

    --
    Agnieszka
  • caroninka 25.02.13, 14:30
    Mam tak samo.
  • jematkajakichmalo 25.02.13, 14:11
    spedzam sporo czasu przy stole operacyjnym i jeszcze nigdy od niczego nie zrobilo mi sie niedobrze. Czasem tak dziwnie tylko podczas uzywania narzedzi do chirurgii kostnej... Te odglosy... mmmmmmm..... wink
    A te zapachy jak jakis "wrzodzik" peknie... miod malina big_grin


    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger

    "Imho nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych." by edelstein
  • morgen_stern 25.02.13, 14:12
    Krew spoko, gorzej z obrazem igły wbijającej się w ciało. Odwracam zawsze głowę i jakoś przetrzymuję. Nigdy nie zrobiło mi się słabo.

    --
    [Inglot] kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych / adwarp
  • swiecaca 25.02.13, 14:18
    a ja kilka razy zasłabłam przy pobieraniu krwi ode mnie i własciwie nie wiem dlaczego, bo kiedy indziej mogę się patrzeć jak mi wbijają i ciągną
  • lolinka2 25.02.13, 14:23
    nie, widok mnie nie rusza.

    Widziałam na żywo różne zabiegi chirurgiczne, w tym dokonywane na moich własnych zwierzętach. Wszystkie drobne zabiegi na własnych dzieciach też były wykonywane przy mnie - wrażenie równe zeru.

    Natomiast mdleję (teatralnie) przy każdym zastrzyku podawanym przez kogokolwiek mnie osobiście. Nie z okazji widoku krwi, a z okazji przerażenia spowodowanego utratą kontroli nad swoim ciałem. Sama sobie podawałam zastrzyki domięśniowe i podskórne - bez takiego efektu.
    --
    Ad maiorem interpret(ation)is gloriam smile
  • tosterowa 25.02.13, 14:31
    To zależy, jak oprócz krwi są głębokie rany, złamania, przecięcia, itd. to od razu robi mi się słabo. Kiedyś był w tv taki program o izbie przyjęć w szpitalu i nie mogłam tego oglądać, istny horror wink
    A gorsze od krwi jest zdecydowanie oko ;P
    Natomiast igły, zastrzyki, pobieranie krwi nie robią na mnie żadnego wrażenia.
  • morgen_stern 25.02.13, 16:07
    No tak, mam tak samo. Najgorsze są filmiki pokazujące poważne złamania, np. jedzie chłopak na deskorolce, spada z wysokości na nogi i jedna z nich robi się bezwładna i wygięta, od razu mi źle... Co do oka to jest to powód, dla którego nigdy nie zrobiłam sobie operacji na krótkowzroczność - jak tylko pomyślę, że ktoś mi NA ŻYWCA będzie coś robił przy oku... brrrrrr

    --
    [Inglot] kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych / adwarp
  • tosterowa 27.02.13, 10:41
    Wiem, że to tylko film, ale i tak nie zamierzam w to klikać ;P
  • eliszka25 25.02.13, 14:42
    ogolnie od widoku krwi robi mi sie slabo, ale tylko jesli nie chodzi o moje wlasne dzieci. jak ktoremus z moich chlopakow cos sie stanie, to przelacza mi sie jakis przelacznik w glowie i dzialam troche jak robot, mechanicznie, ale robie to, co trzeba i zachowuje w miare zdrowy rozsadek. opatruje, co trzeba, wioze do lekara, gdy trzeba, wycieram wymiociny itd.

    przypadek podobny do twojego z psem tez mi sie zdarzyl. moj starszy syn mial wtedy jakies 5 miesiecy i zlapal jakas infekcje. mial katar i kaszel. lekasz dal na ten kaszel jakies kropelki, bo maly kaszlal zwlaszcza w nocy i nie mogl spac. dawalismy krople przez weekend, a w poniedzialek wieczorem po podaniu kropli maly rozkaszlal sie strasznie, w koncu zaczal przewracac oczami, z buzi piana i leci przez rece. maz zawinal go w koc, ja zlapalam torebke, biegiem do samochodu i do szpitala. po drodze maz zlamal chyba wszystkie przepisy, a ja siedzialam z malym na przednim siedzeniu, dziecko na kolanach i probowalam go reanimowac na wszystkie sposoby, jakie przyszly mi do glowy. kiedy dojechalismy do szpitala i synkiem zajal sie lekarz o maly wlos nie padlam na podloge, bo zrobilo mi sie slabo, a jak sobie pomyslalam, ze wszyscy jechalismy bez pasow, to dodatkowo krecilo mi sie w glowie na mysl, co by bylo, gdybysmy mieli wypadek. pozniej dowiedzialam sie od lekarza, ze instynktownie zrobilismy dobrze, bo gdybym zapiela synka w foteliku kolysce na lezaco, to najprawdopodobniej do szpitala dowiezlibysmy malego trupka.

    ten mechanizm dzialal u mnie w sumie odkad pamietam. mialam 5 lat, kiedy moi rodzice budowali dom. w garazu staly szyby do oszklenia okien, o ktore moj brat rozwalil sobie reke. zaprowadzilam go do mamy i jak juz mama sie nim zajela, to zemdlalam smile.
  • emila.dudek 25.02.13, 14:54
    Tak. I nie tylko od widoku, na samą myśl, że będę miała pobierana krew mam spocone dłonie. Sceny w filmie, na których ktoś tnie, rozcina, przecina dłoń są nie dla mnie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/rolo8iikggpu8sue.png
  • verona9 25.02.13, 15:40
    Ja pracuje w lecznicy.Widok krwi jest dla mnie codziennoscia.Nic mi sie nie dzieje,moge na to patrzec.Gdy widzę ludzką-mdleje.
  • paliwodaj 25.02.13, 15:45
    z tego co widzialam do tej pory , to nie , widok krwi nie robi na mnie jakiegos piorunujacego wrazenia. Ale pewnie padlabym niezywa widzac jakies oderwane konczyny, zmiazdzone glowy
  • mvszka 25.02.13, 15:49
    mnie nie tyle brzydzi krew co przeraża jej ilość ( gdzie jest kapiąca i wylewająca tudzież tryskająca) i to, że być może nie da się jej zatamować.

    Byłam świadkiem jak kobieta w ciąży odprowadzała dziecko do szkoły i nagle upadła mdlejąc a z ust polała jej się krew, nie strużka, mała kałuża - koszmarne było to dla mnie tylko ze względu na przerażenie, że nie przeżyje i dziecko straci, a przechodziłam obok niej jak leżała i nie zrobiło mi się słabo

    --
    Życie nie jest ani gorsze ani lepsze od naszych marzeń. Jest po prostu inne.
  • shellerka 25.02.13, 16:06
    NIE.
    jako studentka pracująca w szpitalu na oddziale położonym piętro wyżej nad oddziałem chirurgii, poznałam pewnego chirurga z piętra niżejwink
    na pytanie chirurga owego, o moje pragnienia odnośnie wymarzonego prezentu urodzinowego, bez wahania powiedziałam, ze pragnę uczestniczyć w operacji.

    niestety mimo deklarowanego uczucia wobec mojej pięknej osoby, chirurg ów nie dotrzymał obietnicy, którą mi wówczas dał.

    do dziś mam żal.
    --
    Pourtant, je voudrais retrouver l'innocence
  • 3fanta 25.02.13, 16:55
    Nie pod warunkiem,że to nie moja krew(nie chodzi o okres).
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/klz9piqv3bf14lza.png
  • echtom 25.02.13, 17:13
    Takie "zwykłe" rany to w normie, ale widoku wybitego oka czy trzewi na wierzchu boje się nawet sobie wyobrażać. Raz, pracując w szkole, miałam nieprzyjemną sytuację - chłopak trafił kolegę kamieniem w łuk brwiowy, a ja widząc lecącą krew pomyślałam, że wybił mu oko uncertain

    --
    "Nasze dzieci opuściły rodzinny dom, popełniły parę błędów, najpierw dzwoniły do domu, potem przestały. I świat się nie skończył."
  • verdana 25.02.13, 17:57
    A mnie nurtuje od lat pytanie - jak KOBIETA może słabnąć na widok krwi??? Rozumiem, wielkiej rany, złamania, flaków na wierzchu - ale krwi? Przecież, hm, dla kobiety to powinien być widok banalny i moze nie codzienny, a comiesięczny.
    --
    zpopk.blox.pl
  • guderianka 25.02.13, 18:01
    nie, nie działa na mnie taki widok-ran ciętych, oparzeń, krwi, wyrwanego mięsa, amputowanych konczyn itp
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • dziennik-niecodziennik 26.02.13, 12:21
    jestem odporna na wszystko. naprawde wszystko, z widoków i zapachów. nie przeszkadza mi krew, mocz, ekskrementy, ropa, no nic.
    poza zapachem wymiocin. wykazuję wtedy silną tendencje do zasilania źródła zapachu big_grin
  • thaures 26.02.13, 12:28
    Mam tak, niestety.. Nigdy nie patrzę jak pobierają mi czy komus krew. Do tego stopnia jestem przerażliwiona, że gdy urodziłam syna i mi go położyli na brzuchu, poklepałam go tylko z zamkniętymi oczami wzbudzając zdziwienie na sali porodowej....
  • sarling 26.02.13, 12:40
    Nie.
    Statystycznie na ten rodzaj fobii częściej cierpią mężczyźni.
    Zastanawiałam się, dlaczego zdarzało mi się zasłabnąć podczas pobierania krwi i doszłam do wniosku, że to nie krew mnie przeraża (bo nie przeraża), ale strach.
    Podczas wyrywania zęba czy nakłucia przed podaniem znieczulenia przy porodzie też zrobiło mi się słabo. Boję się bolesnej ingernecji w moje ciało, ale krwi własnej, cudzej, nawet w dużych ilosciach absolutnie nie.
    --
    Czytaj REBELYĘ
  • sarling 26.02.13, 12:44
    O, apropo psa. Moją sunię kiedyś napadł i pogryzł duży pies. Właściwie to ją przegryzł.
    Wiozłam ją do weterynarza, a ten krótko - nie mam nikogo do pomocy, zostaje pani ze mną albo psa usypiamy. Zostałam, pomagałam, krew się lała, facet ciął, zszywał.
    Cały czas tylko martwiłam się czy suńka to przeżyje, operacja mnie nie przerażała.
    --
    Czytaj REBELYĘ
  • wiotka_trzpiotka 26.02.13, 12:55
    żadnych problemów
    za dużo operacji i zabiegów wszelakich na koncie
    poza tym jestem honorowym krwiodawcą...
    --
    kobieta która w trakcie akcji porodowej drze się, że chce cesarkę to głupia kobieta która nie zdążyła sobie przez 9 miesięcy wynaleźć wskazań do cesarki- za green_sofia
  • loganmylove 26.02.13, 13:56
    Niesmile prawie dwadzieścia lat w karetce lub przy stole operacyjnym znieczulilo mnie na dobre. Nie lubię zapachu poparzen zwłaszcza takich kilkudniowych i słodkiego zapachu marskosci wątroby...bluuee..resztę da sie przezyc
  • jematkajakichmalo 26.02.13, 20:19
    Ooooo to sekcje (czyjas wink ) tez pewnie przezylas? Ja raz mialam te "pzyjemnosc". Kolesia wylowili po 3 dniach z wody. Na szczescie stalam w bezpiecznej odleglosci za szyba. Sam widok dalo sie przezyc, zapachu chyba nie (widzialam po reakcjach studentow - czyli ich wybieganiu z pomieszczenia w celu uwolnienia tresci zoladkowej big_grin)
    Nie wiem wlasnie jakbym zareagowala na taki ekstremalny zapaszek.


    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger

    "Imho nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych." by edelstein
  • puza_666 26.02.13, 13:48
    Mnie nie rusza totalnie widok krwi. slabo tez mi sie nie robi, ale mam kolege co mdleje na sam widok igly. Dosc to zabawne bo chlop postawny i kolo 100 kilo wagi
  • hellulah 26.02.13, 15:38
    Nie bardzo mogę patrzeć na wbijanie igieł i strzykawkę. Kiedyś o mało co nie musiałam nauczyć się robienia sobie zastrzyków, ale wymiękłam.

    Pewnie z powodu złych wspomnień z dzieciństwa.

    Nie jestem w stanie patrzeć na igłę wbijaną w ciało, raz sobie nawet jako nastolatka zasłabłam przy pobieraniu z tego powodu.

    Krew sama w sobie mnie nie przeraża, choć panicznie boję się zakażeń czyli nie boję się widoku krwi, ale bez rękawiczek nie dotknę niczego skażonego krwią i boję się, że być może bym musiała. Toteż jak widzę czyjś krew zaraz zaczynam kombinować, jak nie mieć z nią styczności (bo jednak poza samochodem nie miewam przy sobie rękawiczek).

    Ropa, wymiociny, kał - jeśli pomagam komuś bliskiemu, to nie robi mi to różnicy, ale owszem widok "obcych" wydzielin, a przede wszystkim zapach, może wywołać u mnie torsje że ho ho ho. Sprawdzone.
  • nangaparbat3 26.02.13, 15:40

    --
    "antykoncepcja jest niemoralna jak wbijanie noza w brzuch ludzi" T. Terlikowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.