Dodaj do ulubionych

miałam chrzestną zostać

09.03.13, 20:09
Siostry syna.
Tak uradziła siostra z rodziną.
Ok, mówię. Ale jedna wielka przeszkoda jest: żyję bez ślubu. Nie dostanę rozgrzeszania. Tak w teorii, bo od 20 lat nie byłam w kościele ani u spowiedzi. I iść nie zamierzam. Zresztą- ani we mnie skruchy, ani postanowienia poprawy- farsa by była, nie spowiedź.
Kaśka, mówię. Sytuacja wygląda tak i tak, nasz proboszcz papier pewnie da z tego co słyszę. Ale do spowiedzi nie pójdę, więc sory... Będę fajną ciotką tylko wink i wychowywać w duchu katolicyzmu nie pomogę.

Ona na to: A nie możesz pójść do tej spowiedzi, coś tam nakłamać, żeby tylko ten papierek że u spowiedzi byłaś dostać?

Obraziły się na mnie z matką.
--
Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
Spiskiem opon.
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 20:23
      mia_siochi napisała:

      >
      > Ona na to: A nie możesz pójść do tej spowiedzi, coś tam nakłamać, żeby tylko te
      > n papierek że u spowiedzi byłaś dostać?
      >
      > Obraziły się na mnie z matką.

      masakra sad
      Ostatnio mielismy podobną sytuacje i znajomi zdziwieni,ze mąz nie był chrzestnym..uwaga tekst"oj tam,wystarczyło kasę dać i nie byłoby problemu"



      --
      Historia małej Emmy Marii
      • jak_matrioszka Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 20:30
        Niefajnie. Moja rodzina sie w takich wypadkach nie obraza, moja rodzina w takim wypadku sama wszystko zalatwia, od chrzestnej oczekujac wylacznie stawienia sie w kosciele na uroczystosci i postepowanie wg protokolu (wstac jak wszyscy wstaja, usiasc jak wszyscy siadaja, generalnienie nie robic nic co nadmiernie rzuca sie w oczy, komunie mozna sobie odpuscic).
        • deszcz.ryb Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 12:38
          > Niefajnie. Moja rodzina sie w takich wypadkach nie obraza, moja rodzina w takim
          > wypadku sama wszystko zalatwia, od chrzestnej oczekujac wylacznie stawienia si
          > e w kosciele na uroczystosci i postepowanie wg protokolu (wstac jak wszyscy wst
          > aja, usiasc jak wszyscy siadaja, generalnienie nie robic nic co nadmiernie rzuc
          > a sie w oczy, komunie mozna sobie odpuscic).

          Eee.. Jak można sobie komunię odpuścić? Właśnie chrzestna POWINNA przystąpić do komunii [a wcześniej do spowiedzi i uzyskać rozgrzeszenie]. Dlatego na chrzestnych się wybiera osoby wierzące i praktykujące - nawet jeżeli rodzice grzeszą, to chrzestni mają "nawracać" dzieci na "właściwą drogę".
    • mvszka Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 20:27
      nie powinny się obrażać tylko cieszyć, że ktoś kto nie wierzy/ nie praktykuje/ nie uznaje kościoła nie zrobi z siebie klauna na chwilę a potem w niczym nie pomoże jeśli chodzi o wychowanie w wierze, siostra musi poszukać kogoś kogo wymaga kościół, a kościół ma takie podejście, że matka to może być kim chce ale matka chrzestna ma być nieskazitelna
      --
      Por Amor
      • zona_mi Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 20:45
        > nie powinny się obrażać tylko cieszyć, że ktoś kto nie wierzy/ nie praktykuje/
        > nie uznaje kościoła nie zrobi z siebie klauna na chwilę

        Same są klaunami, wobec tego, co zamyślają, więc cóż się dziwić.

        --
        - Nie lubię ludzi.
        - To nie idź na psychologię.
        - Nie aż tak. Nie lubię ich teraz, bo jestem nastolatką.
      • mamaemmy Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 20:48
        5justi napisała:

        > ja to się wogóle zastanawiam po h...j istnieje taka instytucja jak chrzestni???
        > dla mnie to przeżytek i bezsens...
        > ale niestety bez chrzestnego nie ochrzczą... parodia

        dlaczego bezsens?Dlaczego parodia?


        --
        Historia małej Emmy Marii
          • green-monkey Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 21:09
            mia_siochi szacunek za postawienie jasno sprawysmile Mam taki sam pogląd jak Ty i jestem przeciwna braniu na chrzestnych ludzi niezwiązanych z kościołem. Również nie mogę formalnie być chrzestną, dwa do kościoła też nie za bardzo mam po drodze i kiedyś jakoś temat był poruszony przy rodzinnym spotkaniu i najbardziej aktywna kościelnie babcia powiedziała, że można byłoby załatwić to z księdzem. Ale przecież nie oto chodzi! Ludzie traktują chrzciny jak formalność. Mam też znajomą co rękami i nogami się zapierała, że ona do kościoła nie pójdzie, jest niewierząca, itd., a dwa miesiące później dziecko podawała do chrztu.
        • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 22:44
          mamaemmy napisała:

          > 5justi napisała:
          >
          > > ja to się wogóle zastanawiam po h...j istnieje taka instytucja jak chrzes
          > tni???
          > > dla mnie to przeżytek i bezsens...
          > > ale niestety bez chrzestnego nie ochrzczą... parodia
          >
          > dlaczego bezsens?Dlaczego parodia?

          Skoro kościół jest zbudowany na ewangeliach Jezusa , to parodia bo Jezus nic nie wspominał o chrzcie dzieci a do tego za świadków mieć dwie osoby .To jest ta parodia
          --
          www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
            • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:43
              burina napisała:

              > > Skoro kościół jest zbudowany na ewangeliach Jezusa ,
              >
              > Masz niekompletne danesmile

              pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja_Apostolska
              Te jak to ty nazywasz tradycje ,to ustalony kanon sprzed co najmniej 16 wieków. Jednak mało to ma wspólnego z tym co od wielu wieków naucza Krk.

              Zaciekawiona ? to pociągnę temat :smile
              --
              www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
      • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 22:42
        5justi napisała:

        > ja to się wogóle zastanawiam po h...j istnieje taka instytucja jak chrzestni???
        > dla mnie to przeżytek i bezsens...
        > ale niestety bez chrzestnego nie ochrzczą... parodia

        No a kto był jego chrzestnym ? Bo kto chrzcił to wiadomo.

        " Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. (14) Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? (15) Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. (16) A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.

        --
        www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
      • riki_i Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 16:05
        5justi napisała:

        > ale niestety bez chrzestnego nie ochrzczą... parodia

        ochrzczą ochrzczą!

        miałem być ostatnio chrzestnym ale nie miałem kartki od proboszcza , a poza tym wg doktryny KK żyję w grzechu

        więc byłem tzw. świadkiem chrztu, a formalnego chrzestnego nie było

        co prawda na koniec mszy ksiądz oznajmił, że na cztery udzielone chrzty, trzy były 'po Bożemu'. Hmmm......
    • rhaenyra Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 21:05
      jak juz sie odobraza i przeprosza to z nimi pogadaj o ewentualnym byciu swiadkiem chrztu
      bo zdaje sie ze im o spoleczna role chrzestnej chodzi ( duuuzy prezent na slub komunie itd tongue_out ), a nie o kwestie wiary
      • mia_siochi Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 21:13
        Ależ wspomniałam o tym. Mają sobie posprawdzać co i jak. Ale nie jestem pewna, czy to nie tyczy tylko "niezrzeszonych", a ja chrzczona jestem...
        --
        Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
        Spiskiem opon.
        • mia_siochi Re: miałam chrzestną zostać 14.04.13, 21:23
          Ciąg dalszy historii: po kilku smsowych wymianach zdań dostałam "odnoszę wrazenie, że ty nie chcesz być tą chrzestną". Ja na to "to co wg Ciebie mam zrobić? iść do spowiedzi i nakłamać księdzu?"
          I co dostałam w odpowiedzi?
          "Tak, tak jak wszyscy!"

          Aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!
          --
          Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
          Spiskiem opon.
          • wuika Re: miałam chrzestną zostać 14.04.13, 21:31
            A jeśli odpowiesz: tak, nie chcę, bo się nie nadaję (brak predyspozycji do wychowywania w wierze), nie powinnam (nie spełniam wymogów), a w ogóle - to sami powinniście najlepiej o tym wiedzieć, to stanie się coś? suspicious

            --
            Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
        • wuika Re: miałam chrzestną zostać 14.04.13, 21:37
          Aha, sprawdzałam ostatnio (w rodzinie był pomysł ubrania mojego męża w bycie chrzestnym). Świadkiem chrztu może być innowierca. Katolik nie może być świadkiem chrztu. Człowiek w niesakramentalnym związku, czy to małżeńskim, czy to (nie)partnerskim - też nie.
          --
          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
          • mia_siochi Re: miałam chrzestną zostać 14.04.13, 21:42
            wuika napisała:

            > Aha, sprawdzałam ostatnio (w rodzinie był pomysł ubrania mojego męża w bycie ch
            > rzestnym). Świadkiem chrztu może być innowierca. Katolik nie może być świadkiem
            > chrztu. Człowiek w niesakramentalnym związku, czy to małżeńskim, czy to (nie)p
            > artnerskim - też nie.

            Tak, już to wiem, niestety...
            --
            Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
            Spiskiem opon.
              • wuika Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 10:44
                Z założenia: nie może być. Nie gwarantuje wychowania w wierze, skoro sam ma jej zasady w odwłoku.
                --
                Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                  • wuika Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 12:11
                    Świadek chrztu nie jest rodzicem chrzestnym. Chyba nie wymaga się od niego wychowywania w wierze? Abstrahując zupełnie od tego - nie wymagaj ode mnie tłumaczenia logiki KK, gdyż rzadko ją dostrzegam. Aczkolwiek widzę sens w punkcie, który mówi, że osoby, które swoim życiem pokazują, że mają zasady KK w odwłoku (niesakramentalne związki to jest pokazywanie, że człowiek nie zgadza się z zasadami KK), nie mogą być rodzicami chrzestnymi, od których oczekuje się pomocy w religijnym wychowywaniu dziecięcia.
                    --
                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
            • bsl Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 14:33
              wuika napisała:

              Świadkiem chrztu może być innowierca. Katolik nie może być świ
              > adkiem
              > > chrztu. Człowiek w niesakramentalnym związku, czy to małżeńskim, czy to (
              > nie)p
              > > artnerskim - też nie.

              dziwne bo mój ex mąz był swiadkiem chrztu , nei było zadnego problemu , facet juz po rozwodzie jednym był


              --
              Potíž se ženami je, že se snadno nadchnou pro úplné NIC a pak se za něj provdají.
          • pszczolaasia moze. 15.04.13, 13:59
            ja jestem katolik- w niesakramentowym zwiazku zyje i jestem swiadkiem chrztu
            --
            "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niskatongue_out" baj A.
            • annajustyna Re: moze. 15.04.13, 15:00
              Istotne jest jeszcze zazwyczaj dlaczego w niesakramentalnym. Jednak jest rozbnica, czy z wlasnej woli, czy sie akurat "uzywany" wspolmalzonek trafil...
            • mia_siochi Re: moze. 15.04.13, 18:06
              A możesz mi jakieś konkrety podrzucić na ten temat? siostra u 2 księży była, obaj orzekli, że coś takiego jak świadek chrztu nie istnieje, a ja znajduję wszędzie info, że ochrzczony innowierca i owszem,ale katolik nie...
              --
              Czym Antoni Macierewicz tłumaczy hałas przy nagłym ruszaniu autem?
              Spiskiem opon.
    • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 22:38
      mia_siochi napisała:

      > Ona na to: A nie możesz pójść do tej spowiedzi, coś tam nakłamać, żeby tylko te
      > n papierek że u spowiedzi byłaś dostać?

      Wzorcowa postawa polskiej katoliczki smile)
      --
      www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
    • przeciwcialo Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 22:41
      Szacunek.
      Ja ostatnio byłam świadkiem rozmowy o tym jak to się oszukuje księży bo przcież ksiądz musi dac chrzest. Wręcz licytacja się zrobiłą kto wiecej nasplatał aby chrzest dla dziecka dostac.
      Tylko po co?
      • twoj_aniol_stroz Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:11
        Hm, chrzcimy dziecko, które jest przyjmowane do wspólnoty ludzi wierzących, gwarantami wychowania w wierze są rodzice i chrzestni - to oni zobowiązują się by wychować dziecko w wierze. Fakt, że jedno z rodziców chrzestnych nie dopełniło obowiązku należytej spowiedzi nie powoduje, że dziecko zostało ochrzczone nieważnie. To nonsens byłby. Co prawda stanowimy wspólnotę ludzi wierzących, ale wiara każdego z nas jest naszą indywidualną sprawą i nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa za grzech jakiejś jednostki.
        To co zrobiła autorka wątku jest dojrzałym podejściem do wiary - o wiele dojrzalszym niż postawa reszty rodziny... Niestety często jest tak, że chrzest jest traktowany jako tradycja, rytuał, coś magicznego i nie ma nic wspólnego z faktyczną wiarą w Boga. Ale fakt, że ktoś w ten sposób traktuje chrzest jeszcze nie oznacza, że dziecko z takich pobudek przyniesione do kościoła zostało ochrzczone nieważnie. W momencie chrztu zaczyna się nowa droga tego konkretnego dziecka jako Dziecka Bożego i działa łaska sakramentu z wszystkimi konsekwencjami przewidzianymi dla tego sakramentu niezależnie od postawy dorosłych, którzy zdecydowali o chrzcie dziecka.
        --
        Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
        • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:48
          twoj_aniol_stroz napisała:

          > Hm, chrzcimy dziecko, które jest przyjmowane do wspólnoty ludzi wierzących, gwa
          > rantami wychowania w wierze są rodzice i chrzestni - to oni zobowiązują się by
          > wychować dziecko w wierze.

          Chrzcicie dzieci bo tak od wieków wam nakazuje wasz odstępcy kościół.

          Fakt, że jedno z rodziców chrzestnych nie dopełniło
          > obowiązku należytej spowiedzi nie powoduje, że dziecko zostało ochrzczone nieważnie.

          Nieważne a w czyich oczach , waszej sekty czy waszego boga w niebie który wręcz zabrania dzieci kropić !!

          To nonsens byłby. Co prawda stanowimy wspólnotę ludzi wierzących, ale wiara każdego z nas jest naszą indywidualną sprawą i nie ma czegoś takiego jak odp
          > owiedzialność zbiorowa za grzech jakiejś jednostki.

          No a w co ty wierzysz ? w kapłana który przy ołtarzu staje się samym Chrystusem, który z wafelka potrafi wyczarować samego Jezusa ? to twoja wiara ?

          > Niestety często jest tak, że chrzest jest traktowany jako tradycja, rytuał, coś magicznego i nie ma nic wspólnego z faktycną wiarą w Boga.

          Katolicki chrzest niemowląt to pluniecie w twarz waszemu bogu !!

          W momencie chrztu zaczyna się nowa droga tego konkretnego dziecka j
          > ako Dziecka Bożego i działa łaska sakramentu z wszystkimi konsekwencjami przewi
          > dzianymi dla tego sakramentu niezależnie od postawy dorosłych, którzy zdecydowa
          > li o chrzcie dziecka.

          Ten chrzest jest jak spluniecie , tyle warty !!
          --
          www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
      • ira_07 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 18:36
        > a czy taki chrzest z nieważnym rozgrzeszeniem (bo nakłamane przy spowiedzi) jes
        > t ważny? chyba nie

        A co z chrztem w Kościołach, w których w ogóle spowiedzi usznej nie ma? Chrzty nieważne? Tu działa Bóg, działa niezależnie od jakiegoś papierka lub jego braku. Tu potrzeba wiary, a wiary nie poświadczy nawet papierek podbity przez papieża i patriarchę Konstantynopola razem wziętych. Nakłamanie przy spowiedzi spowiedź czyni nieważną, ale z chrztem nie ma nic wspólnego. To w tym wypadku kwestia uczciwości, przyzwoitości i podejścia do wiary. Autorka ma podejście o wiele bardziej poważne, niż jej rodzina. Ale cóż, wielu ludzi nie ma pojęcia czym jest chrzest, widocznie rodzice tego dziecka chyba też nie.

        IMO wymaganie od dorosłych ludzi jakichś karteczek jest śmieszne. Dlaczego nie uwierzyć dorosłemu na słowo, że u spowiedzi był? Przecież, jak ktoś zechce, to sobie karteczkę załatwi. Sakrament to nie jest decyzja administracyjna, żeby ważność od ludzkich przepisów zależała. A potem wychodzą takie kwiatki - to nic, że nie praktykujesz, załatw se karteczkę.
        --
        Until the very end
        • majenkir Re: 15.04.13, 13:22
          ira_07 napisała:
          > IMO wymaganie od dorosłych ludzi jakichś karteczek jest śmieszne.


          Bo jak to mawial sp. Feliks Dzierzynski "ufac... ale kontrolowac" big_grin

          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Charty
    • beti222 Re: miałam chrzestną zostać 09.03.13, 23:08
      U mnie wyglądało to tak. Jesteśmy z mężem wierzący i praktykujący. Na chrzestną naszej córki poprosiliśmy moją siostrę cioteczną, bardzo bliską mi osobę. Moja siostra nie ma bierzmowania, byłam u naszego proboszcza, zapytałam jak to formalnie wygląda, odpowiedział, że bierzmowanie musi być. Siostra nie chciała na siłę, na szybko robić, uznaliśmy wszyscy, że najgorsze to zrobić coś wbrew sobie. Ostatecznie chrzestną została inna kuzynka, która tak jak my, jest wierząca i praktykująca, a moja bliższa siostra została ulubioną ciocią i wszyscy jesteśmy zadowoleni, także i Tobie takiego rozwiązania życzę smile smile
    • ga-ti Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 09:54
      Brawo!
      Z całej rodzinki chyba Ty jedna powinnaś to dziecko chrzcić, bo tylko Ty wiesz o co chodzi i poważnie do sprawy podeszłaś smile
      Dziwi mnie to cały czas po co ludzie chrzczą dzieci, no po co? Jeśli kpią sobie z obrzędu i wymagań z nim związanych to po co ta cała farsa? Jakiś zabobon? Może czerwona kokardka przy wózku by wystarczyła?
        • marcelina_szpak Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:56
          Popieram w całej rozciągłości. Folklor jest dobry do zespołu pieśni i tańca, chrzest to jednak coś więcej niż zwyczaj, przynajmniej chciałoby się, żeby tak było.
          Jeszcze chciałabym niestety sprostować z tym świadkiem chrztu. Mia mogłaby być świadkiem w takim samym sensie, jak wszyscy obecni w kościele podczas ceremonii, świadkiem w miejsce chrzestnej już nie. Sprawdzałam kiedyś dla kogoś w podobnej sytuacji. Poniżej wklejam wyjaśnienie (fragment dłuższej wypowiedzi): link
          Kiedy zatem taka osoba dowiaduje się, że nie spełnia warunków, aby być ojcem lub matką chrzestną (por. kan. 874 § 1 p. 3 KPK), pyta, czy w takim razie może być świadkiem chrztu. Odpowiedź brzmi „tak” i „nie” w zależności od tego, co się rozumie przez pojęcie „świadek chrztu”. „Tak” w znaczeniu obecności w kościele podczas chrztu dziecka i w razie potrzeby poświadczenia o tym fakcie. Natomiast „nie” w znaczeniu pełnienia funkcji świadka chrztu w miejsce chrzestnego, jak to jest możliwe w przypadku innowierców. Innowierca bowiem, czyli osoba ochrzczona i należąca do niekatolickiej wspólnoty kościelnej (protestant, anglikanin), może być świadkiem chrztu, pod warunkiem że jest już wyznaczony chrzestny katolik lub chrzestna katoliczka (por. kan. 874 § 2 KPK). Wyjątek od tej zasady stanowią prawosławni, którzy mogą pełnić funkcję chrzestnego (zob. Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan, Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczących ekumenizmu, n. 98). Tak więc katolik może pełnić tylko funkcję chrzestnego, który równocześnie jest świadkiem tego wydarzenia. Natomiast funkcja świadka chrztu zarezerwowana jest dla innowierców.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdx1hpp25zqhlj.png
      • twoj_aniol_stroz Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:15
        Tak, chrzest bywa traktowany magicznie: ochrzcij dziecko to się będzie lepiej chowało... trzeba ochrzcić to będzie spokojniejsze... Jest w tych słowach cień prawdy, ale osoby tak podchodzące do chrztu działają magicznie: polanie główki wodą i wypowiedzenie konkretnych słów spowoduje, że dziecko będzie mniej płakać... Dla nich to rytuał podobny do rytuału przelewania jajka nad główką dziecka celem odczyniania uroków...
        --
        Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
    • wielkanocnaniespodzianka Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:24
      "Ona na to: A nie możesz pójść do tej spowiedzi, coś tam nakłamać, żeby tylko ten papierek że u spowiedzi byłaś dostać?"
      i to jest istota polskiego katolicyzmu, coś, co mnie mierzi i zraża, wręcz odstręcza od takzwanych katolików.
      Polacy są katolikami na pokaz-ogólnie mówićsad
        • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 10:59
          twoj_aniol_stroz napisała:

          > Wybacz, ale jest to generalizowanie, które jest bardzo niesprawiedliwe...

          No popatrz a przecież twoja sekta sama przyznaje ze tylko 40% z was bywa na mszach a chyba tylko ze 20% zajada się wafelkiem.
          --
          www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
            • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 13:04
              arwena_11 napisała:

              > A twoja sekta to kto? Czerwoni?

              Mam mozg , to z sektami się nie zwąchałem .

              > Jak nie umiesz nie obrażać wierzących to lepiej się nie odzywaj.

              Nie obrażam wierzących ,bo jeszcze na forach GW poza 2-3 takimi osobami nikogo nie nazwałbym tu wierzącym.No a na pewno nie katolickiego aborygena który na twarz pada na widok pomalowanego kawałka płótna ,takich nazywam prymitywnymi bałwochwalcami . No a to jest tylko proste stwierdzenie faktu .
              --
              www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
            • twoj_aniol_stroz Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 13:08
              O, coś czuję, że Kolterek się znów uaktywnił big_grin Ja go sobie dawno wygasiłam, żeby sobie krwi nie psuć smile To jest człowiek, z którym w żaden normalny, kulturalny sposób nie da się rozmawiać... Co jakiś czas zmienia nick, bo go banują za sposób wypowiedzi, ale do gościa nic nie dociera, uważa się za pokrzywdzoną bidulkę...
              --
              Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
              • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 13:26
                twoj_aniol_stroz napisała:

                > O, coś czuję, że Kolterek się znów uaktywnił big_grin Ja go sobie dawno wygasiłam, że
                > by sobie krwi nie psuć smile

                Żeby nie czytać słów prawdy smile)

                >To jest człowiek, z którym w żaden normalny, kulturalny sposób nie da się rozmawiać...

                Kłamiesz katoliczko , zacznijmy co to w twoim narzeczu oznacza "normalny" ?
                No i co to dla ciebie znaczy kulturalny " Możesz udowodnić ze kiedykolwiek w jakiś niekulturalny sposób potraktowałem choćby ciebie ??

                >Co jakiś czas zmienia nick, bo go banują za sposób wypowiedzi,

                Zawsze mam w nicku Koltera ,a banowała mnie tylko twoja siostra w wierze Giwi .Ona podobnie do ciebie nie lubi czytać o tym jaka jest wasza wiara i wasza sekta.

                > ale do gościa nic nie dociera, uważa się za pokrzywdzoną bidulkę...

                No a teraz łżesz , ot tak sobie , bo przecież wiemy obydwoje ze boisz się mnie jak ognia i nie udowodnisz postawionej przez siebie tezy !!
                --
                www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                • arwena_11 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 14:22
                  Pozwól, że o tym jaka jest nasza wiara to nie ty będziesz decydował. Zajmij się sobą i swoimi fobiami, bo ewidentnie masz jakieś dotyczące Koscioła i Wiary
                  --
                  Marta
                  Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                  DZIECI ROCZNIK 2000
                  • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 17:21
                    arwena_11 napisała:

                    > Pozwól, że o tym jaka jest nasza wiara to nie ty będziesz decydował. Zajmij się
                    > sobą i swoimi fobiami, bo ewidentnie masz jakieś dotyczące Koscioła i Wiary

                    Bardzo bym chciał!!ale , do czasu kiedy z moich podatków wasz kler dostaje emerytury a wasze fobie sprzedajecie za ogromne pieniądze podatników w szkołach. Dodatkowo na preferencyjnych warunkach czyli za darmo ,wasz kler wyciąga od gmin czy miast majątki nieruchome znacznej wartości . TO JA WAM BĘDĘ NA PALUCHY PATRZYŁ , KUMASZ NIEWIASTO ?
                    --
                    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                    • arwena_11 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 18:30
                      A z moich podatków utrzymywane są partie z którymi się nie zgadzam Palikot i czerwone SLD a także aferzaste PO. Szkoły publiczne z których nie korzystają moje dzieci i służba zdrowia z której też nie korzystamy. No i ubecko sbecka hołota dostaje emerytury. Jak mam płacić z podatków na czyjąś emeryturę, to wolę na kościelne niż zdrajców czerwonych. Im powinien płacić sąsiad ze wschodu, bo na jego usługach byli.
                      Trzeba było nie kraść tych majątków po wojnie, to nie byłoby co odzyskiwać. Ja też stoję w kolejce do odzyskania tego co ukradziono mojej rodzinie.
                      --
                      Marta
                      Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                      DZIECI ROCZNIK 2000
                      • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 19:46
                        arwena_11 napisała:

                        > A z moich podatków utrzymywane są partie z którymi się nie zgadzam Palikot i cz
                        > erwone SLD a także aferzaste PO.

                        No popatrz ja też na to towarzystwo nie głosowałem.

                        Szkoły publiczne z których nie korzystają moje dzieci i

                        Już nie

                        służba zdrowia z której też nie korzystamy.

                        Do czasu.

                        No i ubecko sbecka hołota
                        > dostaje emerytury.

                        Dostaje bo zgodnie z prawem należy się jej to jak i hołocie w kieckach.

                        Jak mam płacić z podatków na czyjąś emeryturę, to wolę na k
                        > ościelne niż zdrajców czerwonych.

                        No a ja na ciebie i tych pedofili muszę.

                        Im powinien płacić sąsiad ze wschodu, bo na j
                        > ego usługach byli.

                        Idąc tym tokiem myślenia to niech watykan płaci kieckowym.

                        > Trzeba było nie kraść tych majątków po wojnie, to nie byłoby co odzyskiwać.

                        Widiziałaś mnie tam?

                        Ja > też stoję w kolejce do odzyskania tego co ukradziono mojej rodzinie.

                        Ukraść oszustowi to nie grzech

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                        • arwena_11 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 19:57
                          Moje dzieci nigdy nie korzystały z publicznej edukacji i nie będą. Jak dla mnie to i studia mogą zrobić płatne, przynajmniej nie będzie wiecznych studentów.

                          Na mnie nic nie płacisz.

                          Kogo nazywasz oszustem?




                          --
                          Marta
                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                          DZIECI ROCZNIK 2000
                          • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 20:10
                            arwena_11 napisała:

                            > Moje dzieci nigdy nie korzystały z publicznej edukacji i nie będą. Jak dla mnie
                            > to i studia mogą zrobić płatne, przynajmniej nie będzie wiecznych studentów.
                            >
                            > Na mnie nic nie płacisz.
                            >
                            > Kogo nazywasz oszustem?

                            Ciebie.
                            >
                            >
                            >
                            >


                            --
                            www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                              • kolter-xl Sorry arwena_11 11.03.13, 13:08
                                arwena_11 napisała:

                                > a jakiej podstawie?

                                To taki głupi zbieg okoliczności ze akurat padły te czy inne słowa, może jesteś bajkopisarką ale nie oszustką, a całe zamieszanie zaczęło się od tego ze po kilku piwach w knajpie w towarzystwie nudnych kolesi , zachciało mi się sprawdzić co na forum smile)

                                Autor: kolter-xl ☺ 10.03.13, 19:46


                                Idąc tym tokiem myślenia to niech watykan płaci kieckowym.

                                > Trzeba było nie kraść tych majątków po wojnie, to nie byłoby co odzyskiwać.

                                Widiziałaś mnie tam?

                                Ja > też stoję w kolejce do odzyskania tego co ukradziono mojej rodzinie.

                                Ukraść oszustowi to nie grzech

                                Ten wytłuszczony też nie znalazło się tam , gdzie miał to miało być wyżej zamieszczone pod tym twoim wpisem ; > Trzeba było nie kraść tych majątków po wojnie, to nie byłoby co odzyskiwać. . Który zresztą mógłby mnie zwolnic od użycia w stosunku do ciebie słowa sorry. Bo jak widać ty tu ze mnie zrobiłaś złodzieja !!


                                Autor: kolter-xl ☺ 10.03.13, 20:10
                                arwena_11 napisała:

                                > Kogo nazywasz oszustem?

                                Ciebie.'


                                Miało być; Ciebie nie ale kler

                                --
                                www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                • euphoria77 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 19:24
                  Obrażasz człowieku Katolików, nasza wiarę, kpisz z nas.
                  To nie jest kulturalne wyrażanie swoich opinii, jak powinno się czynić na forach GW!!!
                  Mam nadzieję, że moderacja usunie Twoje poprzednie wpisy, najlepiej się stąd ewakuuj,

                  --
                  "...Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat..."
                    • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 20:07



                      marzeka1 napisała:

                      > Ale po co się na tę osobę wkurzać? Wrzuciłam do "niewidzianych"- nie widzę, co
                      > pisze ani jego wątków i jest fajnie. Bo można rozmawiać, ale nie z wariatem.

                      To nas katoliczko różni,ja mam cię za idiotkę ale zostawiam to dla siebie.Ty przeciwnie musisz obarażać personalnie,jak widać twoje prostactwo moderacja na tym wątku już ukarało.No ale uzasadni dlaczgo masz mnie za wariat- bo mi wafelek nie smakuje?


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                  • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 19:58
                    euphoria77 napisała:

                    > Obrażasz człowieku Katolików, nasza wiarę, kpisz z nas.

                    Konkretnie jak?broń swojej wiary,kpię z waszego teologicznego nieuctwa.

                    > To nie jest kulturalne wyrażanie swoich opinii, jak powinno się czynić na forac
                    > h GW!!!
                    Kultury to na fofach GW nie nauczą mnie katolicy,oni za to uczą łgarstw oraz wyzwisu.

                    > Mam nadzieję, że moderacja usunie Twoje poprzednie wpisy,

                    No fajnie niedobitek SB tu czuwawink

                    najlepiej się stąd ewakuuj

                    Jak widać wolisz zamordyzm niż dyskusję,jakie to katolickiewink
                    Ty chyba mylisz prawdziwe forum z waszym forum,waszego nocnikawink


                    --
                    www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
                    • euphoria77 Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 20:43
                      Nie sprowokujesz mnie, ale napiszę tylko jedno: żal mi Ciebie, autentycznie żal mi tego typu ludzi. Może na starość zmienisz swoje poglądy, kiedy koniec naszej ziemskiej drogi coraz bliższy (zakładam naturalną śmierć ze staroścismile
                      hmm nie raz czytając choćby tutaj wątki antykatolickie zastanawiałam się, ile to trzeba mieć odwagi albo raczej ignorancji, aby móc żyć bez opieki i miłości kogoś tam na górze, z przeświadczeniem, że po drugiej stronie nie ma już NIC. Kurcze, nie byłabym w stanie. Zapewne napiszesz, żem stałym człowiekiem.. Tak, jak każdy z nas, uczę się cały czas pokory.. No nic, to taka dygresja.
                      --
                      "...Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat..."
                      • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 11.03.13, 13:18
                        euphoria77 napisała:

                        > Nie sprowokujesz mnie, ale napiszę tylko jedno: żal mi Ciebie, autentycznie żal
                        > mi tego typu ludzi. Może na starość zmienisz swoje poglądy, kiedy koniec nasze
                        > j ziemskiej drogi coraz bliższy (zakładam naturalną śmierć ze staroścismile

                        No tak psychologicznie jak trwoga to do boga smile)

                        > hmm nie raz czytając choćby tutaj wątki antykatolickie zastanawiałam się, ile t
                        > o trzeba mieć odwagi albo raczej ignorancji, aby móc żyć bez opieki i miłości k
                        > ogoś tam na górze, z przeświadczeniem, że po drugiej stronie nie ma już NIC.

                        Ustalmy jedną rzecz , wasz katolicki bóg nie jest na górze on wśród was bywa w pobliżu smile)

                        Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. (14) I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości.

                        No a kim są owi apostołowie , umaczani po pachy krwią tzw heretyków ??
                        Czyżby Chrystus nawoływał do krwawych wojen religijnych czy to Chrystus inspirował papiestwo do zbudowania tu na ziemi kościelnego gestapo zwanego Inkwizycją ?

                        Kucze, nie byłabym w stanie. Zapewne napiszesz, żem stałym człowiekiem.. Tak, ja
                        > k każdy z nas, uczę się cały czas pokory.. No nic, to taka dygresja.

                        Jakiej pokory ? skoro wasza święta terenia bluźni bogu , twierdząc ze jedyne co możemy temu bogu ofiarować to nasze cierpienia !! To jest prawdziwe bluźnierstwo !! Na takich bluźnierstwach zbudowano katolicyzm . 90% waszych dogmatów katolickich , pluje swoją treścią na ewangelie Jezusa !! Nie wierzysz to zapytaj , ja ci chętnie potaże co i jak .Jako religiant byłem bardzo gorliwy w studiowaniu ksiąg świętych i teologicznych.Znam wasze nauki od podszewki !!
                        --
                        www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
    • lonely.stoner Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 11:43
      ja jako osoba wierzaca (Aczkolwiek nie w biblijne mity) i niepraktykujaca bym nie chciala zostac chrzestna- to za duza odpowiedzialnosc. W koncu masz byc takim przewodnikiem dduchowym dziecka po wierze katolickiej- ja sie do tego zupelnie nie nadaje i bym powiedziala nie i koniec.
      --
      youtu.be/19eBAfUFK3E
    • zurekgirl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 13:35
      Tez mam maly dylemat. Jako rodzice do kosciola nie chodzimy, swieta to dla nas czas dla rodziny i ladnych prezentow, obchodzimy wg tradycji z przyzwyczajenia, generalnie z wiara niewiele nas laczy oprocz wlasnie tradycji. Nasze dziecko wykazuje spore zainteresowanie kosciolem, ma znajomych ze szkoly katolickiej, podoba jej sie idea chodzenia do kosciola co niedziela i zadaje pytania o Chrystusa na krzyzu i tym podobne, a ja jej w miare zgodnie z prawda odpowiadam (dziecko 5 lat, wiec daje rade). Rodzina ze strony nie-meza bardzo religijna, ale zupelnie na nas nie naciska w tej kwestii, bo dobrze syna znaja, a i mnie poznali smile I teraz dylemat wlasciwy: czy jesli moje dziecko wyraziloby chec przyjecia chrztu, to czy siostra nie-meza, aktywna katoliczka moglaby zostac jedyna chrzestna (wiecej osob, ktore uwazam za stosowne do tej roli i prawdziwych w przekonaniach nie znam)? Ona musialaby wszystko zalatwic, my jako rodzice nie podejmiemy sie wychowania w wierze, ale nie mamy nic przeciwko temu, zeby dziecko wierzylo w co chce i mozemy sie pod tym podpisac. Jak to dziala? Ksiedza nie zapytam, bo bedzie awantura jak mi z teoriami na temat mojej niewiary wyskoczy.
      • twoj_aniol_stroz Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 13:56
        Hm, czasem jest tak, że może być jeden chrzestny a jeden świadek chrztu. Tu musiałabyś doczytać na jakich zasadach i po prostu kogoś takiego poszukać. Kolejna kwestia to wiek dziecka. Dziecko do 7 lat uznawane jest za niezdolne do pojęcia wiary tak by świadomie osobiście zdecydować o swojej wierze i dlatego decydują za niego rodzice. Powyżej 7 lat sytuacja wygląda nieco odmiennie i znów musiałabyś poczytać co wówczas należy zrobić.
        Jeśli masz gdzieś w okolicy klasztor dominikanów to warto tam pójść i porozmawiać. Dominikanie to taki zakon od spraw trudnych i beznadziejnych big_grin Może napisz z jakiej okolicy jesteś, przy lub w jakim większym mieście mieszkasz to będzie łatwiej skierować Cię do kogoś kto mądrze sprawę poprowadzi i z marszu nie odrzuci, co się niestety czasem zdarza wśród księży sad
        --
        Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
        • kolter-xl Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 14:14
          twoj_aniol_stroz napisała:

          Kolejna kwestia to wiek dziecka. Dziecko do 7 lat uznawane jest za niezdolne do pojęcia wiary tak by świadomie osobiście zdecydować o swojej wierze i dlatego decyduj
          > ą za niego rodzice. Powyżej 7 lat sytuacja wygląda nieco odmiennie i znów musia
          > łabyś poczytać co wówczas należy zrobić.

          99.9 % z was nie wie o co chodzi w tej waszej wierze smile).

          > Jeśli masz gdzieś w okolicy klasztor dominikanów to warto tam pójść i porozmawiać. Dominikanie to taki zakon od spraw trudnych i beznadziejnych big_grin

          Tak, nie darmo z nich to uczyniono patologicznych morderców , inaczej zwanych Inkwizytorami smile))

          Może napisz
          > z jakiej okolicy jesteś, przy lub w jakim większym mieście mieszkasz to będzie
          > łatwiej skierować Cię do kogoś kto mądrze sprawę poprowadzi i z marszu nie odrzuci, co się niestety czasem zdarza wśród księży sad

          Ja ją tu za darmo i natychmiast pouczę co jest z chrztem, taki ewangelicznym a nie katolicką farsą.

          Ew Marka 16,16

          " Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony."

          Jak gołym okiem widać to tylko indywidualna decyzja osoby już wierzącej.
          --
          www.youtube.com/watch?v=PW-6FKFnHx8
    • aga_sama Re: miałam chrzestną zostać 10.03.13, 19:35
      Mieliśmy analogiczną sytuację latem ubieglego roku. Mąż bez bierzmowania, bez ślubu kościelnego, nasz sześciolatek nieochrzczony.
      Jego brat chrzcił swoją corkę. Bylo tak samo: idź, pogadaj z księdzem, wyjęcz to zaświadczenie, spowiedź załatwimy na pobliskiej wsi za flaszkę. Bo plan był taki, że mój mąż będzie chrzestnym, więc miał być i koniec.
      Mąż dość klarownie tłumaczył, że opcja jest nie do przyjęcia. Nie trafiało, jak grochem o ścianę. Skończyło się na szukaniu chrzestnego 2 tygodnie przed ceremonią i wielką obrazą.
      Przy okazji jeszcze się nasłuchaliśmy, że swojego dziecka nie ochrzciliśmy...
      --
      1% dla torpedy
      torpeda.warszawa.pl/
    • allatatevi1 Re: miałam chrzestną zostać 14.04.13, 21:31
      A co się przejmujesz.
      Twoja siostra pewnie jest jakąś aspołeczną jednostką, nikt jej nie lubi i dlatego nie może znaleźć chrzestnej dla syna. Jej problem, nie twój.
      --
      Hay veces que he intentado tentar a la suerte
      Porque lo que no me mata me hace más fuerte
    • kanagata Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 13:12
      odnośnie świadka chrztu to tu jest z sensem to opisane: www.przewodnik-katolicki.pl/nr/ksiadz_odpowiada/chrzestny_czy_swiadek_chrztu.html

      jak chrzciliśmy córkę, to mieliśmy właśnie chrzestnego i świadkową chrztu [rozwódkę, nie mogła byc chrzestną] i chociaż proboszcz był oporny, to jednak dało radę wink
      • 3-mamuska Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 13:38
        Te karteczki to troche głupota , ze dorosłych ludzi sie sprawdza tym bardziej ze to jest kwestia sumienia, miedzy dana osoba a Bogiem.

        No ale widać ze tak trzeba bo świetna wiara w Boga naklam i juz.
        Po to taki chrzest??? Na pokaz?
        -----------------------
        Myśl o tym co mówisz...
        Nie mów tego co myślisz...
        • wuika Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 13:43
          Ale jak - trzeba? Masz być chrzestną, ale nią być nie możesz (bo nie dostajesz rozgrzeszenia). Skoro wszyscy, łącznie z przyszłą chrzestną, wiedzą, co i jak i robią cyrk, to niech sobie robią. Co w tym zmieni fakt, że chrzestna ma przynieść kartkę, skoro może: a) nakłamać, b) sama ją sobie podpisać? Co fakt wymogu posiadania podpisanej kartki zmienia w takiej sytuacji? Nic.
          --
          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
      • marcelina_szpak Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 13:40
        Tu jest właśnie z sensem opisane, że funkcja świadka chrztu nie jest dla osób rozwiedzionych czy żyjących w związku niesakramentalnym. Proboszcza może i urobiliście (tacy też bywają, owszem), ale zgodne z przepisami to nie było.

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdx1hpp25zqhlj.png
        • wuika Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 13:45
          Mnie to zawsze rozwala oburzenie na księdza, który się oburza, że rodzice nie mając przeszkód (np. nie są w innym związku małżeńskim) do zawarcia ślubu kościelnego, nie biorą go, ale dzieci chcą chrzcić smile
          --
          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
          • marcelina_szpak Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 14:34
            A ślub będzie, proszę księdza, tylko na wesele uskładamy...
            Mój obecny proboszcz na katechezach przed chrztem zachęcał rodziców bez ślubu (oczywiście tych niemających do niego przeszkód) do pobrania się najpierw. Przyjęcie może być za jakiś czas, do ślubu potrzeba tylko młodych, świadków i celebransa, tak mówił. I kilka par się zdecydowało smile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdx1hpp25zqhlj.png
    • 5kocur to może z innej beczki... 15.04.13, 13:56
      mia_siochi napisała:

      ż>yję bez ślubu....od 20 lat nie byłam w kościele ani u spowiedzi. I iść
      > nie zamierzam. Zresztą- ani we mnie skruchy, ani postanowienia poprawy- > ... i wychowywać w duchu katolicyzmu nie pomogę.>

      > Obraziły się na mnie z matką.


      To może tak: załatw papierek, bądź chrzestną, idź albo i nie, do komunii ( nikt ani ciebie ani dziecka nie zlinczuje) , z tego co piszesz to generalnie i tak masz w d... cały kościół i wiare, to co ci zależy... nie bedziesz sie z tego spowiadać... wink

      A jeśli zależy ci na relacjach z rodziną.... to zrób tak jak sugeruja... w duchu kaltolicyzmu dziecka nie wychowasz... poza tym jakisz to "duch" skoro sama matka z babcią kombinuje. Nawet jakbyś była Super wierzaca i praktykujaca nie zmienisz matki i babci...
      cóż więc stoi na przeszkodzie...

      przecież i tak masz to gdzieś...
      • majenkir Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 14:16
        Ja tez wyszlam za rozwodnika i nic nie pomoglo:
        rozwodnik zostal poproszony na chrzestnego (do mojej rodziny). Kiedy odmowil (no bo "zyje w grzechu" przeciez, a tak w ogole to nie wierzy), zdziwienie bylo przeogromne. I do tego autentyczne. No bo, "kto to tak rozpatruje", "wszyscy tak robia" i "sie zalatwi" big_grin.
        Potem sie obrazili na niego, na mnie i (to juz zagadka) - na moja mame wink.
        Ech, rodzinka....
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Charty
        • ladnyusmiech Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 15:08
          Skąd ja to znam. Już wiele lat temu koleżanka poprosiła abym była świadkiem na ślubie; odpowiedziałam, że ja się z kościoła wypisuje sorry nie mogę, na co ona ok ale po moim ślubie big_grin
          Apostazji nie dokonałam, wiadomo dlaczego.
          Kilka dni temu psiapsiółka i to ta ulubiona powiedziała, że będę chrzestną jej dziecka. Mówię nie mogę sorry katoliczką nie jestem. Ona: ja też nie ale mój mąż się uparł zależy mu...
          • araceli Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 15:13
            ladnyusmiech napisała:
            > Skąd ja to znam. Już wiele lat temu koleżanka poprosiła abym była świadkiem na
            > ślubie; odpowiedziałam, że ja się z kościoła wypisuje sorry nie mogę, na co ona
            > ok ale po moim ślubie big_grin

            Świadek na ślubie katolickim może być ateistą albo muzułmaninem. W tym przypadku nie jest wymagane bycie członkiem KK, nie pełni się funkcji duchowej.

            --
            Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
    • misiowamama-2 mia sochi... 15.04.13, 15:03
      Juz po rozwodzie byłam dwukrotnie chrzestną. W dodatku długo żyłam "w grzechu" bo nie dość że sama po rozwodzie to jeszcze na kocią łapę z...rozwodnikiem. Mimo to nie odmówiłam bycia chrzestną. Zarówno w obu przypadkach poszłam do spowiedzi , poprosiłam księdza o rozgrzeszenie. Ten znając moja historię, wiedząc że pomimo rozwodu jestem dobra katoliczką i nic nie stoi na przeszkodzie abym otrzymała od niego tzw. jednorazowe rozgrzeszenie (dyspenzę?). Dzięki dojrzałemu, bardzo mądremu i jakże człowieczemu podejściu proboszcza w intencji dziecka mogłam w pełni uczestniczyć we mszy św. wraz z przyjęciem komunii. Zgodnie z własnym sumieniem i "bezłapówkowym" rozgrzeszeniu księdza zostałam Matka chrzestną. Można? można...
      No bo kto powiedział, że w imię wiary zmuszonym jest się żyć w związku w którym nie ma miłości ,szacunku, jest przemoc, ( w tym wszystkim niewinne dzieci) . Toż to dopiero zakłamanie!!! I życie w grzechu!!! I pomyśleć , że wielu takich ludzie idą do Kościółka, przyjmują komunię i nikt nie widzi nic w tym złego....
      To co? znaczy że jak się rozwodzisz to już taki straszny grzesznik jesteś, który zasługuje na potępienie??? To dopiero farsa....ta cała wiara nasza....

      Autorko, ty zrób to co ci dyktuje sumienie. Przecież możesz po części uczestniczyć w życiu dziecka nie będąc chrzestną. Będziesz miała na pewno niejednokrotnie możliwość w życiu codziennym aby udowodnić, że bez względu na to czy jesteś chrzestną czy nie, mogą na ciebie liczyć: dziecko i jego rodzice. nieprawdaż?
      <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
      • nabakier Re: mia sochi... 15.04.13, 18:40
        > ...poprosiłam księdza o rozgrzeszenie. Ten znając moja historię, wiedząc że
        > pomimo rozwodu jestem dobra katoliczką i nic nie stoi na przeszkodzie abym otrz
        > ymała od niego tzw. jednorazowe rozgrzeszenie (dyspenzę?)

        Żartujesz? Dobrą katoliczką? OJP
    • kodam3 Re: miałam chrzestną zostać 15.04.13, 18:15
      co za hipokryzja
      nie ma obowiązku chrzczenia dziecka,bo taki chrzest obliguje rodziców do wychowania dziecka w wierze katolickiej
      a rodzice chrzestni maja rodzicom biologicznym w tym pomóc

      jak maja wychować w wierze dziecko rodzice,którzy /jak tu padło wcześniej/ maja w odwłoku KK
      a jak maja im pomagać rodzice chrzestni,którzy owo katolickie wychowanie maja również w głębokiej ....
      po co ta hipokryzja w stylu chrzcimy dziecko,bo tak wypada
      chrzcząc dziecko przyjmujemy na siebie obowiązek wychowania dziecka w wierze katolickiej

      twoja siostra wiedząc,że taki masz stosunek do wiary,nawet nie powinna ci zawracać głowy-masz całkowitą rację-możesz być fajna ciotką/i myslę,że tak będzie/ ale wychowywać owego dziecka w wierze nie będziesz

      to całe załatwianie papierków,oszukiwanie,kombinowanie to hipokryzja do kwadratu
      dziecko nie musi być chrzczone
      a w takim zakłamaniu to już w ogóle
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka