• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Granica wiekowa publicznego karmienia piersią

  • 07.04.13, 15:16
    Istnieje takowa? smile Chodzi mi o wiek dziecka.
    Mam na stanie 13miesięczniaka, który jest karmiony piersią, publicznie także. Czy to już niesmaczne dla postronnych ludzi czy jeszcze nie?
    Jak to oceniacie? smile
    Oczywiście nie wywalam demonstracyjnie piersi, staram się ją przykrywać chustą np. czy pieluchą, ale jednak pewnie w wielu przypadkach widać, że karmię.
    Jak duże dziecko karmione piersią wzbudza w Was niesmak?
    Nie ukrywam, że karmienie piersią i uczucie bliskości z tym związane sprawia mi przyjemność i swego rodzaju szczęście, dlatego zamierzam karmić do samoodstawienia, które mam nadzieję wystąpi ok. 2-3 roku życia smile
    Edytor zaawansowany
    • 07.04.13, 15:18
      Ja myślę że granica wiekowa powinna być tam, gdzie dziecko już jest w stanie w momencie bycia gdzieś publicznie po prostu zjeść coś innego.

      Obecnie karmię 4 miesięczną prawie i karmiłabym publicznie gdyby zaszła taka potrzeba, bo do ludzi , miejsc publicznych chodzę bez przerwy.
      Natomiast za 3-4 miesiące pewnie będąc w sklepie, na placu zabaw czy gdziekolwiek indziej dam już coś w łapkę a do picia wodę.
      13 miesięczniak publicznie to już może zjeść kanapkę spokojnie.
      • 07.04.13, 15:23
        > 13 miesięczniak publicznie to już może zjeść kanapkę spokojnie.

        Teoretycznie tak, a praktycznie nie smile Mój syn doskonale rozróżnia jedzenie stałe od piersi i zależy na co ma aktualnie ochotę, to to wybiera. Jeśli woli pierś, to nie ma zmiłuj, wszystko inne odtrąca i dąży do piersi. Mnie nie chodzi o temat zastąpienia piersi kanapką, tylko o sam fakt karmienia piersią publicznie a wiek dziecka.
        Kiedy jest to normalne dla widza a kiedy niesmaczne smile
        • 07.04.13, 15:27
          no to czas nauczyc 13 miesieczniaka co nalezy wybierac bedac publicznie
          karmiłam starszą 19 miesiecy i nie przypominam sobie cyrków o pierś
          • 07.04.13, 15:27
            no i dla mnie publiczne karmienie 13 mies juz jest niesmaczne
          • 07.04.13, 15:28
            To znaczy co masz konkretnie na myśli? Walkę z dzieckiem? Odmawianie dziecku piersi kiedy jesteśmy gdzieś poza domem? Dlaczego mam to robić?
            • 07.04.13, 15:35
              Nie dlaczego, a po co. Po to, zeby się nauczyl akceptować, że nie wszystko na co ma ochotę musi natychmiast dostać. To niezykle ważna umiejętność.
              --
              "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
              • 07.04.13, 15:40
                Karmienia piersią nie uważam za coś, na czym należy dziecko uczyć umiejętności akceptowania odmowy. To tylko jedzenie, no i jednak publicznie zdarza się to na tyle rzadko, że absolutnie nie odczuwam potrzeby odmawiania, nie jest to dla mnie męczące, żenujące czy niekomfortowe. Może raz w miesiącu tak wypadnie, że wychodzi taka potrzeba, nie częściej.
                • 07.04.13, 22:24
                  nie odczuwam potrzeby odmawiania, nie jest to dla m
                  > nie męczące, żenujące czy niekomfortowe
                  Myślę, że sama sobie odpowiedziałaś, gdzie jest ta granica - w Tobie, nie w otoczeniu. Zawsze się znajdzie ktoś, kto wie lepiej, wszystkim nie dogodzisz. Jak komuś się nie podoba to może wszak patrzeć gdzie indziej.
                  • 19.04.13, 22:19
                    Zgadzam się. Nie powinnaś się przejmować, co inni sobie pomyślą, Zawsze znajdzie się ktoś, komu to co robimy się nie podoba. Przypadkiem dowiedziałam się, że moje karmienie piersią brzydziło babcię mojego partnera. To było w jej mieszkaniu. Nie powiedziała mi tego, ale rozniosła po rodzinie jaka to jestem obrzydliwa, bo na jej oczach karmiłam. Do dziś nie mogę zrozumieć, co w tym obrzydliwego i dlaczego miałbym się chować po kątach.
              • 07.04.13, 15:42
                Znaczy, że jak Tobie chce się pić, to sobie odmawiasz, bo ćwiczysz tę cenną umiejętność? A nie można ćwiczyć na czymś bardziej rozsądnym?
                • 07.04.13, 16:10
                  A to dziecko upośledzone i z kubeczka pić nie umie? No skoro upośledzone, to nie ma sprawy, ale jak normalne, to może jeść już inne pokarmy i nie musi ciągnąć cyca.
                  --
                  Marta
                  Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                  DZIECI ROCZNIK 2000
                  • 07.04.13, 16:20
                    Nie musi, ale może skoro ma ochotę. Czasem ma ochotę po prostu zwyczajnie na pierś, a nie kanapkę, słoiczek czy wodę w kubeczku smile
                    • 07.04.13, 16:27
                      karmiacabrzdaca napisał(a):

                      > Nie musi, ale może skoro ma ochotę. Czasem ma ochotę po prostu zwyczajnie na pi
                      > erś, a nie kanapkę, słoiczek czy wodę w kubeczku

                      A czy za kilka- kilkanaście miesięcy,też będzie dostawać cycka, gdy będzie miał ochotę?
                    • 07.04.13, 16:30
                      karmiacabrzdaca napisał(a):

                      > Nie musi, ale może skoro ma ochotę. Czasem ma ochotę po prostu zwyczajnie na pi
                      > erś, a nie kanapkę, słoiczek czy wodę w kubeczku smile

                      A ty oczywiście zawsze oczywiście robisz to, na co akurat ma ochotę twoje dziecko? Wypadałoby zacząć uczyć malucha, że nie zawsze dostanie to, czego akurat chce, albo że dostanie owszem, ale musi poczekać.
                      --
                      Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                    • 07.04.13, 16:30
                      A bierzesz pod uwagę, że nie jesteście sami? A jakby jakieś dziecku chciało kupę tu i teraz, natychmiast miałabyś coś przeciwko, czy jednak byś wolała, żeby poszło gdzieś na bok?
                      I to i to fizjologia, a jednak nie robi się tego publicznie. Dziecko kumate zrozumie, że pewnych rzeczy nie robi się wśród ludzi. Inaczej będzie jak z moją koleżanką. Otrzeźwiała jak 3 latka zrobiła jej taki sajgon w autobusie bo chce cyca natychmiast, że musiała wysiąść na najbliższym przystanku. Skończył się zachwyt nad karmieniem piersią wszędzie i długo. Żeby odzwyczaić dziecko, zostawiłą je u swoich rodziców i sama wyjechała. Inaczej się nie dało.
                      Kolejne dzieci karmiła max do 7 miesiąca życia.
                      --
                      Marta
                      Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                      DZIECI ROCZNIK 2000
                      • 07.04.13, 16:35
                        No dobrze zapytam inaczej wink Czy dziecko 13miesięczne karmione mlekiem modyfikowanym z butelki ze smoczkiem wzbudza w Was też niesmak? smile
                        Zauważyłam, że matki nie szukają ustronnego miejsca, by podać butlę, karmią butlą publicznie bez żenady
                        Skąd bierze się ta niechęć i brak akceptacji naturalnego karmienia publicznie szczególnie u kobiet? smile Mężczyźni (którzy mnie otaczają) nie mają z tym żadnego problemu.
                        • 07.04.13, 16:37
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • 07.04.13, 16:38
                          może stąd, że żeby zjeść mleko z butelki nie trzeba pokazywać INTYMNEJ części ciała? i nie trzeba snuć domysłów na jej temat? ot zupełnie jak zjedzenie hamburegera, czy mc rapa przez dorosłego?
                          --
                          chcieć, to móc!
                          • 07.04.13, 16:49
                            > może stąd, że żeby zjeść mleko z butelki nie trzeba pokazywać INTYMNEJ części c
                            > iała? i nie trzeba snuć domysłów na jej temat? ot zupełnie jak zjedzenie hambur
                            > egera, czy mc rapa przez dorosłego?
                            Czyli słusznie podejrzewałam. Karmienie piersią wzbudza niesmak w tych osobach, które mają seksualne skojarzenia. Ja nigdy nie snułam domysłów widząc osobę, która karmi dziecko piersią.
                            • 07.04.13, 16:52
                              I nie przeszkadza ci, że mąż w twoich piersiach nie widzi podniecającej intymnej części ciała, tylko mleczarnię?

                              --
                              Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                              • 07.04.13, 16:54
                                przystanek_tramwajowy napisał:
                                > I nie przeszkadza ci, że mąż w twoich piersiach nie widzi podniecającej intymne
                                > j części ciała, tylko mleczarnię?
                                >
                                Nie, nie przeszkadza, ponieważ nie jest tak jak piszesz smile Moje piersi kiedy służą dziecku, to służą dziecku, a kiedy mężowi, to mężowi. To są dwie, zupełnie odrębne kwestie i jedna nie przeszkadza drugiej smile
                                • 07.04.13, 17:00
                                  I nie zdarza się że podczas gdy Twoje piersi służą mężowi dziecko oznajmia wam że teraz będą służyć jemu? I mąż tak na zawołanie się przestawia? Albo naciągasz, albo masz dość dziwnego męża.
                                  • 07.04.13, 17:03
                                    Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej robi swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.


                                    --
                                    Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                    • 07.04.13, 17:05
                                      przystanek_tramwajowy napisał:
                                      > Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej rob
                                      > i swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.

                                      Myślę, że nikt normalny nie dopuściłby do takiej sytuacji smile
                                      • 07.04.13, 17:08
                                        Normalny może by nie dopuścił smile
                                        --
                                        Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                      • 07.04.13, 21:32
                                        normalnemu taka myśl nie przyszłaby do głowy. Przystankowi tramwajowemu przyszła tongue_out
                                        --
                                        kliknij
                                        jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                                    • 07.04.13, 17:09
                                      Ciekawe tylko co ona robi w tym czasie uncertain
                                      • 07.04.13, 17:14
                                        jak-nie-ja-to-kto napisała:

                                        > Ciekawe tylko co ona robi w tym czasie uncertain


                                        Szydełkuje. Ręce ma przecież wolne smile.

                                        --
                                        Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                        • 07.04.13, 17:18
                                          przystanek.. my się chyba nie znamy... big_grin miło mi Cię poznać big_grin pójdziesz ze mną na drina? tfu.. na kawę rzecz jasna z mlekiem big_grin
                                          --
                                          chcieć, to móc!
                                          • 07.04.13, 17:22
                                            Shell, nie przyznawaj się, że lubisz kawę z mlekiem, bo zaraz dowiesz się, że ty tak z zazdrości o to mleko się czepiasz karmiących.


                                            --
                                            Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                          • 07.04.13, 20:26
                                            a co powiecie na herbatę, z mlekiem ofkors tongue_out
                                            --
                                            Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej robi swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.(by przystanek_tramwajowy)
                                            • 07.04.13, 20:32
                                              :ale albo poznań, albo wrocław. no ewentualni warszawa smile i bez cycków, choć możemy z dziećmi bsmile
                                              --
                                              chcieć, to móc!
                                              • 07.04.13, 21:03
                                                wybieram W-wę tongue_out
                                                --
                                                Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej robi swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.(by przystanek_tramwajowy)
                                    • 07.04.13, 20:23
                                      wezmę chyba to do swojej sygnaturki - boskie smile
                                      --
                                      "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
                                    • 07.04.13, 21:29
                                      bezczelności i chamstwa. Masz jakiś problem z sobą, że prawie na każdym kroku musisz obrażać ludzi?

                                      przystanek_tramwajowy napisał:

                                      Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej robi swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.

                                      --
                                      kliknij
                                      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                                      • 07.04.13, 21:32
                                        imasumak napisała:

                                        > bezczelności i chamstwa. Masz jakiś problem z sobą, że prawie na każdym kroku m
                                        > usisz obrażać ludzi?

                                        No co ty? Nie żartuj! Niektórym tak się spodobało, że sobie do sygnaturki wzięli smile

                                        --
                                        Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                        • 07.04.13, 21:39
                                          Chamstwo zawsze niektórym się podoba.
                                          --
                                          kliknij
                                          jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                                          • 08.04.13, 08:25
                                            gratuluję uncertain
                                            ale to normalne gdy ktoś ma inne zdanie i tłumaczyć to chamstwem
                                            ironii w tej wypowiedzi nie wyczułaś? suspicious
                                            --
                                            Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
                                            Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
                                            • 08.04.13, 13:07
                                              Ja się ma inne zdanie, to można obrażać innych? Przecież to zrobiła Twoja koleżanka przystanek.
                                              --
                                              kliknij
                                              jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                                              • 08.04.13, 13:12
                                                A, w którym miejscu kogoś obraziłam? Pozwoliłam sobie co najwyżej na żarty i tyle. To raczej twoja koleżanka "karmiąca" od kilkunastu wątków bluzga na prawo i lewo - niestety nie mlekiem a jadem smile

                                                --
                                                Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                                • 08.04.13, 15:26
                                                  Twój "żart" nie był śmieszny, a chamski.
                                                  --
                                                  kliknij
                                                  jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                                  • 07.04.13, 17:04
                                    jak-nie-ja-to-kto napisała:
                                    > I nie zdarza się że podczas gdy Twoje piersi służą mężowi dziecko oznajmia wam
                                    > że teraz będą służyć jemu?
                                    Nie, bo nie uprawiamy seksu przy dziecku i w sytuacji kiedy jest opcja, że tak się może zdarzyć.

                                    > I mąż tak na zawołanie się przestawia?
                                    Nie, bo nie ma potrzeby przestawiania się na zawołanie.

                                    > Albo naciągasz, albo masz dość dziwnego męża.
                                    Mam normalnego męża, który rozumie, że posiadanie dziecka wiąże się również z karmieniem piersią i w związku z tym jakiś czas trzeba się delikatnie z piersiami obchodzić wink
                                    • 07.04.13, 17:41
                                      > Nie, bo nie uprawiamy seksu przy dziecku i w sytuacji kiedy jest opcja, że tak
                                      > się może zdarzyć.

                                      Czyli że w nocy dziecko nie ma natychmiastowego pragnienia piersi? Więc w dzień też się da.
                                  • 07.04.13, 19:13
                                    Jesteście niesmaczne.
                                    --
                                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                                  • 08.04.13, 08:52
                                    Piersi służą przede wszystkim do karmienia. Ich funkcja seksualna jest wtórna i nie występuje we wszystkich kulturach. Pierś kobiety służy do karmienia dziecka, a nie do zadowalania męża. Jak facet tego nie rozumie niech spada
                                    • 08.04.13, 09:05
                                      kasiaizuzia1 napisała:

                                      > Pierś kobiety służy do karmienia dzieck
                                      > a, a nie do zadowalania męża. Jak facet tego nie rozumie niech spada.

                                      Ja sobie nie wyobrażam,żeby mój mąż, traktował moje piersi wyłącznie jako mleczarnie !!!!

                                    • 08.04.13, 09:10
                                      Pierś kobiety służy do karmienia dzieck
                                      > a, a nie do zadowalania męża.

                                      W naszej kulturze pierś służy do jednego i drugiego. Udawanie, że to tylko narzędzie do dostarczania mleka, a ci, którzy pozwalają sobie na pomyślenie o seksualnych aspektach posiadania biustu, to zboczeńcy, jest równie głupie, jak ograniczanie piersi wyłącznie do obiektu seksualnego.
                                      --
                                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                                    • 08.04.13, 10:18
                                      kasiaizuzia1 napisała:

                                      > Piersi służą przede wszystkim do karmienia. Ich funkcja seksualna jest wtórna i
                                      > nie występuje we wszystkich kulturach.
                                      O rety, mam nadzieję, ze mój mąż nigdy się tgo nie dowie.
                            • 07.04.13, 17:24
                              karmiacabrzdaca napisał(a):

                              > Czyli słusznie podejrzewałam. Karmienie piersią wzbudza niesmak w tych osobach,
                              > które mają seksualne skojarzenia.

                              Nie seksualne. Estetyczne. Nie jest to porywający widok, szczególnie w przypadku większego dziecka. I nie łudź się, że nikomu to nie przeszkadza - po prostu większość ludzi jest na tyle dobrze wychowana, że nie zwraca uwagi, co nie znaczy, że to akceptują jako normę.

                              Skoro masz gdzieś poglądy innych, to po co zadajesz pytanie do jakiego wieku można karmić dziecko publicznie?
                              • 07.04.13, 17:29
                                dokładnie koronka.

                                daleko do erotyzmu pani choćby z zalinkowanego zdjęcia smile

                                i gwarantuję, że nie o erotyzm mi chodzi, jeno o estetykę i poczucie prywatności. RÓWNIEŻ MOJEJ I MOJEJ RODZINY np. na zakupach, na obiedzie, na kolacji, na spacerze.
                                --
                                chcieć, to móc!
                                • 07.04.13, 17:30
                                  I jeszcze bardzo mi się spodobało porównanie jednej z forumek do sikającego pana. niby nikt nie widzi, bo pan tyłem stanie i pindola wyciągnie i siura, a jednak obrzydliwe to jest jakby kurde na to nie patrzeć... a już co najmniej mało estetyczne.
                                  --
                                  chcieć, to móc!
                                  • 07.04.13, 19:14
                                    Tak, bo jedzenie mleka to taka sama fizjologia jak sikanie. Tak samo jedzenie niedzielnego obiadu to taka sama fizjologia, jak oddawanie stolca.
                                    --
                                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                              • 07.04.13, 17:30
                                > Nie seksualne. Estetyczne. Nie jest to porywający widok, szczególnie w przypadk
                                > u większego dziecka.
                                Estetyczne? A co jest nieestetycznego w karmieniu dziecka piersią jeśli ta pierś jest całkowicie zasłonięta???

                                > Skoro masz gdzieś poglądy innych, to po co zadajesz pytanie do jakiego wieku mo
                                > żna karmić dziecko publicznie?
                                To nie jest tak, że mam gdzieś, ale zabijać się z tego powodu, że innym się to nie podoba, nie zamierzam smile
                        • 07.04.13, 16:39
                          karmiacabrzdaca napisał(a):

                          Mężczyźni (którzy mnie otaczają) nie mają z tym żadnego
                          > problemu.

                          Spróbowaliby powiedzieć coś innego, a pewnie zabiłabyś cycem smile Taki karmiący cyc swoją wagę ma!
                          --
                          Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                        • 07.04.13, 16:40
                          Butelka mi nie przeszkadza, zwłaszcza, że często dziecko w tym wieku samo już ją trzymasmile
                          Butelka to jak batonik, chrupek czy owoc.
                          A karmienie piersią mnie osobiście obrzydza. Sama nie karmiłam z wielu powodów, ale nawet jak karmiłam to było to okropne.
                          --
                          Marta
                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                          DZIECI ROCZNIK 2000
                        • 07.04.13, 16:47
                          Nie rozumiem dlaczego pytasz na forum. Przeciez nie zamierzasz przestac, chcesz tylko potwierdzenia, ze to co robisz jest ok. Dla mnie to lekko niesmaczne, ale ja z tych co to granica jest wszytskozernosc dziecka. Roczniak je wszytko wiec i mojego mleka nie potrzebuje wszedzie i natychmiast. Jestes chyba lekko zafiksowana na tym karmieniu, nawet nick masz "piersiowy" wink Karm jak to lubisz i nie zamierzasz przestac, nie potrzebujesz pozwolenia forum smile
                        • 07.04.13, 16:51
                          karmiacabrzdaca napisał(a):

                          > No dobrze zapytam inaczej wink Czy dziecko 13miesięczne karmione mlekiem modyfiko
                          > wanym z butelki ze smoczkiem wzbudza w Was też niesmak? smile


                          Oj tak i to wielki.


                          --
                          w co ubrać moją 8-letnią córeczkę by nie zmarzła w Wlk. Sobotę ze Święconką i żeby tez była ładnie i świątecznie ubrana??I co Jej dać w taką pogodę w Wlk. Niedzielę na Śniadanie Wielkanocne (znaczy w co Ją ubrać)?? Macie już jakieś plany ubraniowe dla swoich Małych Dziewczynek w związku z Gwiazdką na Wielkanoc ??
                        • 07.04.13, 17:46
                          Zauważyłam, że matki nie szukają ustronnego miejsca, by podać butlę, karmią but
                          > lą publicznie bez żenady

                          Gdyż do karmienia butelką nie trzeba wywalać cyca na wierzch...

                          Mężczyźni (którzy mnie otaczają) nie mają z tym żadnego
                          > problemu.

                          Skąd wiesz?
                          Naprawdę sądzisz że któryś ( oprócz twego własnego) powie ci że mu to przeszkadza?
                          • 07.04.13, 17:52
                            czar_bajry napisała:
                            > Gdyż do karmienia butelką nie trzeba wywalać cyca na wierzch...

                            Do karmienia piersią też nie smile

                            > Skąd wiesz?
                            > Naprawdę sądzisz że któryś ( oprócz twego własnego) powie ci że mu to przeszkad
                            > za?
                            Tak dokładnie sądzę smile Mężczyźni inaczej myślą, praktyczni są i przede wszystkim ci, których znam nie są fałszywi tak jak kobiety. Prosto z mostu wykładają kawę na ławę, to kobiety działają odwrotnie, chyba że są bywalczyniami forum "emama" wink Tutaj są szczere do bólu, bo w realu nie potrafią, a równowaga musi być wink
                            • 07.04.13, 17:56
                              Tak dokładnie sądzę smile Mężczyźni inaczej myślą, praktyczni są i przede wszystki
                              > m ci, których znam nie są fałszywi tak jak kobiety. Prosto z mostu wykładają ka
                              > wę na ławę, to kobiety działają odwrotnie, chyba że są bywalczyniami forum "ema
                              > ma" wink Tutaj są szczere do bólu, bo w realu nie potrafią, a równowaga musi być
                              > wink

                              Eeee tam,nie wiem jakimi kolezankami ty się otaczasz,ale ja zawsze walę z mostu.
                              Gdybyś siedziała obok mnie w restauracji i nagle wywaliła cycka,aby nakarmić np. 2 latka,to z pewnością usłyszałabyś ode mnie prawdę smile
                              • 07.04.13, 17:58
                                ode mnie też smile))
                                --
                                chcieć, to móc!
                                • 07.04.13, 17:58
                                  ale zapewne odebrane zostałoby to jako zazdrość, zawiść, niezrozumienie, głupota itd itdp, bo nie jestem facetem tongue_out
                                  --
                                  chcieć, to móc!
                            • 07.04.13, 18:03
                              I tu się mylisz. Ja zawsze potrafiłam powiedzieć, że coś mi się nie podoba. No i z jednymi znajomymi urwaliśmy kontakt właśnie z powodu ekshibicjonizmu pani. Impreza, nie dość że przyszli z dzieckiem ( a wszyscy inni jakos potrafili przyjść bez i my się swoich pozbyliśmy też ), to jeszcze pani właśnie bezceremonialnie zaczęła karmić przy wszystkich, mimo zaproponowania innego pomieszczenia. Wielka obraza była, że śmieliśmy wyrazić swoje nieprzychylne zdanie i ostentacyjne wyjście z imprezy. I to był najlepszy ich krok. Jeszcze jak mąż z kolegą jakiś kontakt ma ( kolega był znajomym a żona doszła ), to z panią nikt nie utrzymuje kontaktu.
                              Miałam koleżanki karmiące piersią i butelką, sama karmiłam głównie butelką ( poza pierwszymi 3 tygodniami kiedy katowałam siebie i syna kp ), i nigdy nie było problemów z zachowaniem dyskrecji i epatowaniem mlecznym cycem.
                              --
                              Marta
                              Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                              DZIECI ROCZNIK 2000
                            • 07.04.13, 20:34
                              no fakt
                              piersią karmi się w końcu - wszyscy to wiedzą, wszyscy - przez biustonosz, bluzkę i płaszcz - i to bez rozpinania tego ostatniego
                              --
                              Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
                            • 07.04.13, 22:37
                              To nie fałsz tylko dobre wychowanie powstrzymuje ludzi przed zwróceniem uwagi.
                          • 07.04.13, 21:38
                            Po co karmić trzynastomiesięczniaka butlą? Przecież może jeść kanapki i pić z kubka.
                            --
                            Oddaj 1% na Dom Misi
                            ZOSTAŃ DAWCĄ SZPIKU
                        • 07.04.13, 17:49
                          Trzeba było od razu mówić, że ty nie pytasz, żeby się dowiedzieć co myślą inni, tylko żeby wreszcie wyartykułować swoje jedynie słuszne racje.

                          Rób co chcesz, tylko przyjmij na klatę różne reakcje otoczenia, niekoniecznie takie na jakie byś miała ochotę.
                    • 08.04.13, 00:14
                      Nie wierzę, że to napiszę, autentycznie nie wierze.. Ale sama się prosisz.

                      Jeżeli masz ochotę wystawiać swoje cycki(prywatność) na pokaz to karm NA ŻĄDANIE do 18 roku życia. Ludzie się zgorszą i tyle. Tyle tylko, że dziecko, w wieku Twojego synusia/córusi już nie potrzebuje jedzenia NA ŻĄDANIE. Jeśli jednak potrzebuje, to Ty popełniłaś pewne błędy w wychowaniu albo po prostu karmienie piersią wśród publiczności sprawia Ci jakąś satysfakcję(np. bo ja jestem inna, bo sie uparłam, bo chcę przełamywać schematy... cokolwiek).

                      I w tej sytuacji "nie zrzucaj" winy na dziecko, bo w tym czy innym przypadku winna jesteś tylko Ty.
                  • 07.04.13, 19:11
                    Moje nieupośledzone dziewczęta (o zgrozo! prawie 18 miesięcy mają), jeśli chcą mleko, to chcą mleko. Nie wodę, nie sok, nie chrupkę, tylko mleko. Rzadko się zdarza karmienie poza mniej więcej stałym rytmem, ale się zdarza, bo dziecko chce akurat teraz akurat mleko.
                    --
                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                    • 07.04.13, 19:16
                      wuika napisała:

                      > Moje nieupośledzone dziewczęta (o zgrozo! prawie 18 miesięcy mają), jeśli chcą
                      > mleko, to chcą mleko. Nie wodę, nie sok, nie chrupkę, tylko mleko. Rzadko się z
                      > darza karmienie poza mniej więcej stałym rytmem, ale się zdarza, bo dziecko chc
                      > e akurat teraz akurat mleko.

                      A nie można takiemu podobno nieupośledzonemu dziecku powiedzieć: Nie, teraz nie dostaniesz mleka. Możesz napić się wody albo soku. Dla mnie to kosmos! A jak zażyczą sobie zjeść mydło to też im dasz? Kiedy zamierzasz powiedzieć swoim córkom, że świat nie zawsze daje natychmiast tego, co sobie życzymy? Przed osiemnastymi urodzinami czy później?


                      --
                      Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                      • 07.04.13, 19:21
                        >Dla mnie to kosmos!
                        > A jak zażyczą sobie zjeść mydło to też im dasz? Kiedy zamierzasz powiedzieć swo
                        > im córkom, że świat nie zawsze daje natychmiast tego, co sobie życzymy? Przed o
                        > siemnastymi urodzinami czy później?

                        Dla mnie to też kosmos !
                        Jakoś nie przypominam sobie, abym robiła takie cyrki z córką,że musi natychmiast dostać to czego chce.
                        Dziecko połtoraroczne jest już na tyle kumate,że nie trzeba spełniać wszystkich jego zachcianek natychmiast.
                      • 07.04.13, 19:26
                        > A nie można takiemu podobno nieupośledzonemu dziecku powiedzieć: [i]Nie, teraz
                        > nie dostaniesz mleka. Możesz napić się wody albo soku.
                        Myślę, że dwulatek może już to zrozumieć, ale nie 13miesięczniak smile Mam odmówić mu piersi aby innych nie urazić, ale za to zgotować im histerię trwającą ze 40 min dopóki dziecko nie padnie? Komu mam robić dobrze? Obcym, uprzedzonym do karmienia piersią ludziom?
                        Chyba jednak to oni mają jakiś problem z tym, a nie ja smile
                        Szkoda, że od razu wyobrażają sobie moje nagie piersi w intymnej sytuacji tylko dlatego, że prawdopodobnie karmię piersią sądząc po pozycji trzymania dziecka i zakrytej chustą/ponczem piersi wink
                        • 07.04.13, 19:42
                          karmiacabrzdaca napisał(a):

                          > > A nie można takiemu podobno nieupośledzonemu dziecku powiedzieć: [i]Nie,
                          > teraz
                          > > nie dostaniesz mleka. Możesz napić się wody albo soku.
                          > Myślę, że dwulatek może już to zrozumieć, ale nie 13miesięczniak smile Mam odmówić
                          > mu piersi aby innych nie urazić, ale za to zgotować im histerię trwającą ze 40
                          > min dopóki dziecko nie padnie? Komu mam robić dobrze? Obcym, uprzedzonym do ka
                          > rmienia piersią ludziom?

                          Zrobiłabyś dobrze przede wszystkim swojemu dziecku. Nauczyłoby się w ten sposób, że nie zawsze dostaje to, czego chce. Już wkrótce bardzo ci się to przyda, gdy będziesz chciała wrócić do domu z placu zabaw a on nie albo postanowisz nie kupować mu zabawki, na którą się upiera. I nie chodzi o znęcanie się nad dzieckiem, ale o zaproponowanie innej formy zaspokojenia potrzeby, jaką ma w danym momencie. Jeśli chce mu się pić - proponujesz wodę. Jeśli potrzebuje bliskości - przytulasz. Jeśli jest głodny - dajesz owoce ze słoiczka albo kawałek drożdżówki.

                          --
                          Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                          • 07.04.13, 19:47
                            > Zrobiłabyś dobrze przede wszystkim swojemu dziecku. Nauczyłoby się w ten sposób
                            > , że nie zawsze dostaje to, czego chce. Już wkrótce bardzo ci się to przyda, gd
                            > y będziesz chciała wrócić do domu z placu zabaw a on nie albo postanowisz nie k
                            > upować mu zabawki, na którą się upiera. I nie chodzi o znęcanie się nad dziecki
                            > em, ale o zaproponowanie innej formy zaspokojenia potrzeby, jaką ma w danym mom
                            > encie. Jeśli chce mu się pić - proponujesz wodę. Jeśli potrzebuje bliskości - p
                            > rzytulasz. Jeśli jest głodny - dajesz owoce ze słoiczka albo kawałek drożdżówki

                            Nauczy się odmawiania w innych sytuacjach niż karmienie. Nie mam obaw odnośnie braku umiejętności stawiania granic, jednak nie czuję w tym aspekcie potrzeby ich stawiania.
                          • 07.04.13, 20:04
                            smile)) przy drugim może zrozumie wink
                            --
                            chcieć, to móc!
                            • 07.04.13, 20:05
                              Albo nie. Będzie jak ta pani ze zdjęć smile

                              --
                              Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                            • 07.04.13, 20:08
                              shellerka napisała:
                              > smile)) przy drugim może zrozumie wink

                              To moje trzecie i nadal niczego nie zrozumiałam wink
                              Dwójka poprzednich też długo karmiona, sposób wychowania podobny (z uwzględnieniem potrzeb dzieci) i są tego efekty smile
                              • 07.04.13, 20:13
                                karmiacabrzdaca napisał(a):


                                > To moje trzecie i nadal niczego nie zrozumiałam wink
                                > Dwójka poprzednich też długo karmiona, sposób wychowania podobny (z uwzględnien
                                > iem potrzeb dzieci) i są tego efekty smile

                                Mąż to niezły sprinter. Zdążyć tak machnąć dzidziusia między kilkudziesięcioma karmieniami na dobę, to się nieźle trzeba zwijać. I odporny psychicznie. Niejeden by nomen omen wymiękł, jakby go żona bez przerwy popędzała, bo musi lecieć do drugiego pokoju nakarmić. Pogratulować. Taki to potrafi całą sprawę załatwić między jednym przystankiem tramwajowym a drugim smile

                                --
                                Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                • 07.04.13, 23:17
                                  przystanek_tramwajowy napisał:

                                  > Mąż to niezły sprinter. Zdążyć tak machnąć dzidziusia między kilkudziesięcioma
                                  > karmieniami na dobę, to się nieźle trzeba zwijać. I odporny psychicznie. Niejed
                                  > en by nomen omen wymiękł, jakby go żona bez przerwy popędzała, bo musi lecieć d
                                  > o drugiego pokoju nakarmić. Pogratulować. Taki to potrafi całą sprawę załatwić
                                  > między jednym przystankiem tramwajowym a drugim smile
                                  >


                                  O boszzzz, Przystanek, jakaś ty zabawna dzisiaj. Pierniczysz coraz bardziej od rzeczy, jak potrzaskana. Tak cię te twoje fanki nakręciły, że już sama nie wiesz, co by tu jeszcze "zabawnego" napisać. Może ktoś jeszcze któryś z twoich żałosnych tekstów wsadzi sobie do sygnaturki. Ojej, jaki szał tongue_out

                                  A ciekawe dlaczego wybrałaś akurat takiego fantastycznego nicka? Pewnie dlatego, że tylko na przystanku tramwajowym bzykasz się ze swoim facetem. Taki typ, że nigdzie indziej nie może sad


                                  --
                                  http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                              • 07.04.13, 20:13
                                CytatDwójka poprzednich też długo karmiona, sposób wychowania podobny (z uwzględnien
                                > iem potrzeb dzieci) i są tego efekty smile

                                Jakie? Tzn. jakie cechy dzieci uważasz za uwarunkowane (między innymi lub wyłącznie) długim karmieniem piersią na żądanie?
                                • 07.04.13, 20:17
                                  > Jakie? Tzn. jakie cechy dzieci uważasz za uwarunkowane (między innymi lub wyłąc
                                  > znie) długim karmieniem piersią na żądanie?
                                  Nie mam ochoty tutaj o tym dyskutować aby nie narażać się na ataki typu "a moje karmione butelką i też..." wink
                                  I nie chodzi o cechy uwarunkowane samym karmieniem piersią, to tylko jeden z smile
                                  Oględnie rzecz ujmując, jestem zadowolona, że moje dzieci są takie jakie są wink
                      • 07.04.13, 20:03
                        Nie zawsze dostają to, co chcą, nie w każdym temacie. W temacie jedzenie, a bardziej w temacie picia mleka, jeśli mam możliwość ich nakarmienia (czyli nie w restauracji / na przystanku / pośrodku ruchliwej ulicy, ale na ustronnej ławce czy innym zacisznym kątku), to nie widzę powodu, dla którego mają nie dostać mleka, na które mają ochotę.
                        --
                        Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
            • 07.04.13, 17:43
              Odmawianie dziecku pi
              > ersi kiedy jesteśmy gdzieś poza domem? Dlaczego mam to robić?

              Ależ karm, tylko znajdź sobie takie miejsce gdzie nie będziesz miała widowni.
              Co innego karmienie noworodka/niemowlaka a co innego 13-miesięczniaka.
        • 07.04.13, 20:09
          jak niżej
          normalne jest karmienie półroczniaka
          dziecko chodzące już - nie
          naucz dziecko że pierś tylko w domu
          nie raz widziałam takowe dzieci podbiegające do matek, podciągające bluzki i wyciągające pierś i zaczynające hmmm ciągnąć na maksa tę pierś - obrzydliwe uncertain
          tez podejrzewam trolla uncertain
          --
          Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
        • 07.04.13, 21:23
          nie wiem czy niesmaczne to dobre słowo, ale nie wzbudza entuzjazmu w przypadku dzieci, które juz potrafią chodzić. dla mnie taki chodzący brzdąc to spokojnie moze się obyć juz bez mleka piersiowego.
          • 07.04.13, 21:41
            A co na to ten mały brzdąc?
            --
            Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
    • 07.04.13, 15:20
      Ja karmiłam dwa lat i cztery miechy. Nie widzę problemu, znaczy nie bardzo rozumiem, co ma mieć wiek dziecka do tego.
      • 07.04.13, 15:30
        Jak widać po tych kilku odpowiedziach wiek dziecka ma sporo do publicznego karmienia piersią. Jest obrzydliwe i niesmaczne. Ja się pytam dlaczego?
        O co w tym chodzi?
        A podawanie butelki ze smoczkiem 13miesięczniakowi obrzydliwe nie jest?
        • 07.04.13, 15:44
          Też nie rozumiem. Niektórzy mają chyba jakieś dziwne skojarzenia.
        • 07.04.13, 16:40
          Kucnij za krzakiem i się wysikaj. Przecież to normalne, bo każdy z nas sika.
          • 07.04.13, 16:44
            jak-nie-ja-to-kto napisała:
            > Kucnij za krzakiem i się wysikaj. Przecież to normalne, bo każdy z nas sika.
            Straszne porównania robicie, a jednak jest różnica między sikaniem, którego publicznie nigdy się nie robi, a jedzeniem smile
            • 07.04.13, 16:46
              Dlaczego? Przecież trzyletnie dziecko może sikać na dworze, a Ty dlaczego nie możesz? A porównanie jak każde inne.
            • 07.04.13, 16:51
              Dodam jeszcze, że 13sto miesięczne dziecko jest w stanie jeść inne rzeczy niż mleko z piersi i o to tu chodzi.
        • 07.04.13, 16:47
          13miesięczniak pije z kubka, a nie z butelki i je już prawie wszystko.
          • 07.04.13, 16:52
            woi.mi napisała:
            > 13miesięczniak pije z kubka, a nie z butelki i je już prawie wszystko.
            Nieprawda. Moje znajome karmiące swoje dzieci mlekiem modyfikowanym karmią je z butelki ze smoczkiem, a nie kubka. Z kubka uczą ich pić inne płyny niż mleko smile
            • 07.04.13, 16:56
              Nieprawda. Moje znajome karmiące swoje dzieci mlekiem modyfikowanym karmią je z
              > butelki ze smoczkiem, a nie kubka. Z kubka uczą ich pić inne płyny niż mleko :

              Kuźwa,ile ty masz lat?
              Butelka to butelka,i nieważne,że ma smoczek na końcu... JEST czymś innym niż CYCEK !!!!!
              Przecież twój mąz tez pije czasem z butelki .. wodę,piwo,sok .... czy to tez porównujesz do ciągnięcia z cycka ?

              Ty masz naprawde ogromny problem z tym karmieniem !
              • 07.04.13, 16:59
                > Kuźwa,ile ty masz lat?
                > Butelka to butelka,i nieważne,że ma smoczek na końcu... JEST czymś innym niż CY
                > CEK !!!!!
                Oczywiście, że tak smile Po prostu pierś kojarzy się seksualnie co niektórym osobom.

                > Ty masz naprawde ogromny problem z tym karmieniem !
                Nie mam żadnego smile Pytam, dlaczego Wy macie problem i dowiaduję się ciekawych rzeczy wink
                • 08.04.13, 07:45
                  Nie seksualnie, po prostu pierś karmiąca jest obrzydliwa dla większości ogółu nie licząc matki i zainteresowanych najbliższych. I nawet jak jej nie widać to i tak ludzi to obrzydza, bo każdy wie co jest pod spodem się dzieje. Tak to działa i myślę, że znaczna większość takie ma odczucia co tu widać po wypowiedziach.
                  Tym bardziej, że jak dziecko na tyle duże, że jego pragnienie można zaspokoić w inny sposób.
                  Wydaje mi się, że to raczej Ty masz problem, bo pytasz ludzie odpowiadają ci co sądzą, a Ty dalej swoje. Innym się to nie podoba, obrzydza, kojarzy się różnie i tyle, bo ludzie są różni i nie dla każdego karmienie piersią do oporu jest normalne i naturalne.
                  • 08.04.13, 08:40
                    Rany. Obwisłe brzuchy mogą być obrzydliwe. Co nie oznacza, że człowiek chodzi non-stop w gorsecie, bo inaczej by było widać, że ma większy brzuch niż standard 90-60-90 nakazuje. A przecież spod ubrania widać, że ktoś nie jest modelką i ma taki wielki, obrzydliwy, być może obwisły brzuch. Niezadbane stopy mogą być obrzydliwe. Co z tego, że człowiek je schowa w skarpetki i buty - one tam są, na pewno są obleśne, prawda?
                    --
                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
    • 07.04.13, 15:21
      nie chodzi moim zdaniem o granicę wiekową, bo jak masz ochotę, to karm swojego męża. ale dyskretnie. DYS KRE TNIE.
      karmiłam w restauracjach, sklepach, w parku.
      ale. zawsze przykrywałam się pieluszką, to znaczy swoją pierś i główkę niemowlaka - również, żeby odgrodzić go od bodźców zewnętrznych i zapewnić mu komfort.
      nie traktowałam karmienia piersią jako manifestacji niczego, bardziej jak czynność FIZJOLOGICZNĄ i dbałam o komfort innych ludzi, bo wiedziałam, ze to może być krępujące.
      w sklepach tak samo - siadałam na uboczu, albo szłam do przebieralni.
      w parku zasłaniałam się wózkiem + oczywiście pieluszka.

      --
      chcieć, to móc!
      • 07.04.13, 15:26
        No oczywiście, robię to dyskretnie na tyle, ile się da czyli nie wystawiam piersi na widok publiczny, mam ją zasłoniętą. Główki dziecka nie przykrywam, bo ono tego nie lubi i od razu ściąga sobie z głowy pieluchę.
        • 07.04.13, 15:43
          jeśli jest na tyle duże, żeby pokazać ci co lubi, a czego nie, jest też na tyle duże, żeby zrozumieć, że nie teraz, tylko za pięć minut dostanie cycka. a pięć minut to sporo czasu, żeby poszukać ustronnego na tyle miejsca, żeby nikt łącznie z toba nie czuł się zażenowany.

          problem w tym, że znam SPORO matek, które uwielbiają wręcz pławić się w poczuciu "DYSKRYMINACJI". wymyślają, ze ludzie krzywo patrzą na matki karmiące, na matki przewijające, na matki wózkowe, na matki chustowe, a wszystko to mają tylko na własne życzenie z jednego prostego powodu. mianowicie zapominają bidulki, że nei są pępkiem świata. a już na pewno nie są nim z racji tylko i wyłącznie tego, że URODZIŁY DZIECKO.
          --
          chcieć, to móc!
          • 07.04.13, 15:51
            Ale ja się pytam, dlaczego mam szukać ustronnego miejsca, by dać roczniakowi pierś? Nigdy ustronnego miejsca nie szukałam, bo nie uważam, że powinnam się chować z tym. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z ostentacyjnym karmieniem, żeby nie było. Po prostu jakieś chowanie się czy ukrywanie, szukanie ustronnego miejsca jest kłopotliwe i jak dla mnie bezsensowne skoro nie odczuwam potrzeby chowania się z tym.
            Jeden je kanapkę, drugi snickersa, trzeci pije colę, a moje dziecko pije mleko z piersi...
            • 07.04.13, 15:54
              > Jeden je kanapkę, drugi snickersa, trzeci pije colę, a moje dziecko pije mleko
              > z piersi...
              Rozumiem,że za 2-3 lata twoje dziecko po snickersie też sobie popije mleczka ?
              • 07.04.13, 15:56
                Źle rozumiesz smile
            • 07.04.13, 15:59
              a dla mnie kłopotliwe jest oglądanie twojego cycka.

              i nie tylko dla mnie. przy czym ty jesteś jedna, a nas jest hmm.. troszkę więcej w takiej nazwijmy to przestrzeni publicznej... ?
              --
              chcieć, to móc!
              • 07.04.13, 16:02
                Ależ mojego cycka nikt nie widzi, jednak można się domyślić, że akurat karmię. Matki karmiące piersią publicznie zwykle są mistrzyniami kamuflażu smile Jako matka powinnaś o tym wiedzieć, chyba, że Ty z tych, co to publicznie i niepublicznie karmiły butlą wink
                • 07.04.13, 16:05
                  karmiacabrzdaca napisał(a):

                  > Ależ mojego cycka nikt nie widzi, jednak można się domyślić, że akurat karmię.
                  > Matki karmiące piersią publicznie zwykle są mistrzyniami kamuflażu smile

                  Jasne ,nie widać gdy sie karmi 86 cm panicza ,wcale smile
                  • 07.04.13, 16:13
                    Że się karmi na pewno widać, ale mojej nagiej piersi nie widać smile
                  • 07.04.13, 16:13
                    shellerka napisała:

                    i jeszcze jedno. dla mnie kobiety, które za wszelką cenę upierają się przy takim pokazowym karmieniu piersią mają problem z samą sobą. jakiś głebszy. typu nagle ludzie zaczęli mnie widzieć. nagle dostrzegać. oni zazdroszczą! im się nie podoba! itp. itd.

                    To samo przychodziło mi już parę razy do głowy. Te panie dla świata wcześniej nie istniały, nikt ich nie dostrzegał. Ot, szare myszki, których tysiące codziennie mijamy na ulicach, w sklepach. I nagle booom! Mają swoje pięć minut, gdy wywalą cyca. Czy panią ze zdjęcia ktoś by się zainteresował, gdyby nie karmiła siedmiolatka?
                    Z drugiej strony zawsze rozśmieszały mnie argumenty o konieczności nakarmienia już, teraz, natychmiast. Jakoś w zimie, przy -30 te same dzieci muszą czekać, bo żadna matka chętnie cyca na mróz nie wywali (oczywiście zaraz pojawi się tłum tych, co z poświeceniem na trzeszczącym mrozie, ale ja osobiście nie wdziałam ani jednej).

                    --
                    Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                    • 07.04.13, 16:18
                      > Te panie dla świata wcześniej nie istniały, nikt ich nie dostrzegał. Ot, szare myszki, których tysiące codzien
                      > nie mijamy na ulicach, w sklepach. I nagle booom! Mają swoje pięć minut, gdy wy
                      > walą cyca.
                      W życiu nie przyszłoby mi do głowy, że ktoś może sobie aż taką filozofię dorabiać do normalnej czynności, jaką jest karmienie dziecka. Publiczne smile
                      Wątek zaczyna robić się ciekawy smile
                      • 07.04.13, 16:24
                        Sama zapytałaś,co o tym sądzimy,więc już wiesz,że dla większości jest to niezbyt przyjemny widok,gdy karmi się w miejscach publicznych dziecko,które juz tego karmienia nie wymaga.
                        I tyle !
                        A,że czerpiesz z tego przyjemność i satysfakcję,to już jak dla mnie conajmniej dziwne.
                        Rozumiem,w domu,gdy jest intymność,ale w miejscach publicznych ?
                        • 07.04.13, 16:29
                          Tak, chciałam znać Wasze zdanie i teraz wezmę to pod uwagę, że to już dla wielu ludzi jest niesmaczny widok czyli po prostu będę dziecku odmawiała smile Pytałam o granice wiekowe, bo one u mnie się zatarły z racji tego, ze mój 13miesięczniak jest dla mnie nadal malutki smile
                          > A,że czerpiesz z tego przyjemność i satysfakcję,to już jak dla mnie conajmniej
                          > dziwne.
                          Z karmienia piersią owszem, z publicznego karmienia nie smile
                          • 07.04.13, 16:33

                            pytam o jego reakcje,gdy jesteście razem np.w parku,galerii,itd.
                            • 07.04.13, 16:37
                              Mój mąż nie ma z tym najmniejszego problemu. Pod tym względem (i wieloma innymi) jesteśmy jednomyślni smile
                              Nieraz bywało tak, że to wręcz on zasugerował, że może mały chce pierś kiedy marudził gdzieś smile
                      • 07.04.13, 16:37
                        To nie jest ideologia, tylko poczucie dyskomfortu. Ja takowy odczuwam gdy dziecko już dość kumate traktowane jest jak nowo narodzone. Dyskomfort również odczuwam, gdy widzę faceta stojącego frontem do drzewa/krzaczka, niby nic nie widać, ale wiadomo co on robi.
            • 07.04.13, 16:04
              i jeszcze jedno. dla mnie kobiety, które za wszelką cenę upierają się przy takim pokazowym karmieniu piersią mają problem z samą sobą. jakiś głebszy. typu nagle ludzie zaczęli mnie widzieć. nagle dostrzegać. oni zazdroszczą! im się nie podoba! itp. itd.

              żal.

              uwierz mi. kiedy widziałam RAZ! skrępowanie kelnera, kiedy akurat karmiłam - dziecię i piers przykryte pieluszką, siedziałam w rogu sali, w zaczisznym miejscu, ale mimo wszystko kelner zaskoczył i mnie i ja zaskoczyłam kelnera, bo przyniósł mi rachunek wcześniej, niż się tego spodziewałam, tym bardziej przekonałam się, że dla ludzi to trudna sytuacja i wolę oszczędzić reszcie ludzkości uczucia zakłopotania. tym bardziej skarbie, że nie wiesz, czy zakłopotana przez ciebie pani, to nie twoja przyszła szefowa, żona szefa, jego ciotka or whatever. albo żona szefa męża.

              świat jest mały i często koncentrując się na czubku własnego cycka, zapominamy że w przyszłości, ta chwila satysfakcji może nam niexle w życiu namieszać... pozdrowionka dziewcczyno, której przyjemność sprawia ssanie.
              --
              chcieć, to móc!
              • 07.04.13, 16:12
                Po tym poście nie mam już żadnych wątpliwości, masz jakiś poważny z tym problem, bo Twoje postrzeganie jest nienormalne.
                "Chwila satysfakcji", "przyszła szefowa", "namieszanie w życiu"- dziwne teksty nie przystające do naturalnej, normalnej czynności smile
                No i nie pisz do mnie "skarbie" czy "dziewcczyno, której przyjemność sprawia ssanie", bo naprawdę ta dyskusja nie wymaga takiego emocjonalnego podejścia, byś próbowała mnie w jakiś sposób ośmieszać czy nabijać się ze mnie smile
                • 07.04.13, 16:28
                  no ale przepraszam Cię bardzo karmiącabrzdącawink co takiego dziwnego jest w tym, że kobieta, która spojrzy się na ciebie z niesmakiem z nad stołu obok, w restauracji w której postanowiłaś miec w czterech literach komfort innych, bo twój dzidziuś chce amu amu teraz już i natychmiast, okaże się za dwa lata, po powrocie z wychowawczego, być żoną, teściową, siostrą twojego szefa?

                  uwierz mi, że miałam już w życiu swoim 35 prawie letnim takei sytuacje, że dziękowałam Bogu, ze postąpiłam w danej sytuacji tak a nie inaczej, ze nie spaliłam mostów, że byłam miła i takie tam.

                  to wszystko wraca, a ludzie bardzo częto zapominają jaki świat jest malutki.
                  --
                  chcieć, to móc!
                  • 07.04.13, 17:35
                    okaże się za dwa lata, po powroci
                    > e z wychowawczego, być żoną, teściową, siostrą twojego szefa?
                    >
                    Ja przepraszam, ale co mnie obchodzą koligacje rodzinne mojego szefa i jego pociotki...?
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                    • 07.04.13, 17:39
                      a mnie owszem a mnie tak, no może teraz w korporacji trochę mniej, ale wcześniej... ciągle się okazywało, ze znam wujka włodka, ciocię krysię, a wujek zdzisio to mój były niedoszły teść. i to wszystko w poznaniu.

                      a jak mi mój eks mówił.. poznan to dziura jest, to go wyśmiewałam i gadałam o animowości.
                      --
                      chcieć, to móc!
            • 07.04.13, 17:40
              Ponieważ otoczeniu ma się prawo nie podobać, że zmuszasz je do uczestniczenia w intymnej sytuacji.
              Tak samo jak prawdopodobnie bardziej irytują ludzi seksualne odgłosy z mieszkania naprzeciwko, niż inny hałas o podobnym natężeniu, trwający parę czy paręnaście minut.
              Nie chcą być wciągani w intymność, czy to seksualną, czy okołodziecięcą.
              Więc pozostaje twoją decyzją, czy uszanujesz potrzeby otoczenia, czy nie.
              --
              Życie w Zatoce Perskiej
            • 07.04.13, 21:28
              A dlatego , że TO MOŻE KOMUŚ PRZESZKADZAĆ.
            • 07.04.13, 23:20
              karmiacabrzdaca napisał(a):

              > Ale ja się pytam, dlaczego mam szukać ustronnego miejsca, by dać roczniakowi pi
              > erś?

              no toż chyba już ci odpowiedziano.
              Bo:
              - jednych to obrzydza
              - innych krępuje
              - dla jeszcze innych kojarzy się "seksualnie"
              - a są zapewne tacy, którym się to nie podoba.
              tak trudno to zrozumieć?

              i tak właściwie na jaką odpowiedz liczyłaś??

              ja nie mam nic przeciwko mamom karmiącym noworodki i niemowleta o ile robią to dyskretnie. nie muszą od razu chować się po toaletach. ale dla równowagi dobrze by było gdyby choć odrobinę się odwróciły czy przysłoniły pierś.
              widywałam mamy karmiące.
              i niektóre to był tak cudny widok, że aż miło było spojrzeć.
              natomiast czasem ... sorry ale obleśne.
              rozlazła, średnio zadbana "baba" z pożółkłym stanikiem, wielkim , bladym z mnóstwem czerwonych żyłek cycem wywalonym na wierzch i widoczną obwódką wokół sutka na pół piersi - fuj.
              tak, tak - wiem wszystkie emamy są mega zadbane
              i nie - nie dało się nie patrzyć bo owe 'toto" siedziało zazwyczaj w centralnym miejscu a cyc i dziecko leżały na kolanach.



      • 07.04.13, 16:02
        Znaczy ja w sklepie przyciągane męża do cycka i przykryje to pieluszką to będzie dyskretnie? Przepraszam nie mogłam się powstrzymać tongue_out
        • 07.04.13, 16:07
          coś w ten deseń wink a dosłownie, by nie rzec dosadnie....
          są osoby, które uprawiają publicznie seks, tak że nikt nie ma pojęcia, że to robią.
          są osoby, które ostentacyjnie podkreślają, że właśnei skończyły się bzykać, wychodząc np. z kibelka, pokoju hotelowego, sauny itp. itd.

          różnica między nimi jest w tym, że pierwszy przypadek robi to dla seksu, drugi dla tego, żeby inni wiedzieli jacy są cool.
          --
          chcieć, to móc!
      • 08.04.13, 17:12
        12 miesięcy, karmiłam po 2,5 roku a po roku tylko w domu. Ewa
    • 07.04.13, 15:23

      > Nie ukrywam, że karmienie piersią i uczucie bliskości z tym związane sprawia mi
      > przyjemność i swego rodzaju szczęście

      obrzydliwe
      marny troll
      • 07.04.13, 15:25
        Co w tym obrzydliwego? smile
        Nie, nie jestem trollem.
      • 07.04.13, 15:28

        >
        > obrzydliwe
        > marny troll


        dlaczego?

        --
        w co ubrać moją 8-letnią córeczkę by nie zmarzła w Wlk. Sobotę ze Święconką i żeby tez była ładnie i świątecznie ubrana??I co Jej dać w taką pogodę w Wlk. Niedzielę na Śniadanie Wielkanocne (znaczy w co Ją ubrać)?? Macie już jakieś plany ubraniowe dla swoich Małych Dziewczynek w związku z Gwiazdką na Wielkanoc ??
    • 07.04.13, 15:41
      Mnie brzydzi przykrywanie piersi pieluszką i uważam, że widok karmiacej matki jest na miejscu w każdym otoczeniu, widzialam karmiącą w kosciele na mszy, nikomu to nie przeszkadzalo, oczywiście daleko od Polski.
      Ale - tak do pół roku, moze troszke dlużej. Dokladnie jak pisze Lipcowa - kiedy już moze zastąpić mleko matki innym pokarmem, niech cyckanie zastąpi przytuleniem.
      Kiedyś pani bedąca u mnie służbowo wyjęła pierś i zaczela przy stole karmić biegajacego ponad rocznego brzdąca - tak, czulam niesmak i czulam, ze moje granice zostaly naruszone. Nie mialabym (i nie mam, wielokrotnie sprawdzone) absolutnie nic przeciwko karmieniu noworodka czy polroczniaka.
      --
      "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
      • 07.04.13, 15:46
        Nie rozumiem. Ja pierwsze pokarmy wprowadzałam po ósmym miesiącu. Sporo trwało.
        Dziś w jakimś wątku pisałaś o utracie kontaktu z ciałem- własnie widzę, że pisałaś chyba o sobie.
    • 07.04.13, 15:47
      Mysle, ze taki widok nie jest juz przyjemny
      www.papilot.pl/ludzie/10960/Karmi-piersia-6letniego-syna-Czy-to-normalne.html
      http://papilot1.mykmyk.pl/img/660/0/17175667.jpg
      --
      "Szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów"
      • 07.04.13, 15:52
        Nie rozumiem takich cyrków,gdy dziecko biega z lizakiem/lodem/chrupkami,po placu zabaw i nagle podbiega do matki i podciąga jej bluzkę,bo musi biedaczek teraz na cycku powisieć.
        Dla mnie obrzydliwe,w dodatku uważam,że z matką też coś nie tak musi być.
        Jesli czuje potrzebę karmienia cyckiem do 1 klasy,to ok,ale TYLKO w domu.
        • 07.04.13, 16:00
          Sytuacja, którą opisujesz jest skrajna, rzeczywiście dziwna i ekstremalna, ale to akurat typowe dla wątków kontrowersyjnych wink Nic pomiędzy, tylko skrajne postrzeganie sprawy smile
          Nie, nie odczuwam potrzeby karmienia piersią do 1 klasy, ale do 2 roku życia, a może 2,5 czemu nie? smile
      • 07.04.13, 15:53
        Szczerze? Ten widok wzbudza we mnie jedynie uśmiech na buzi, ale nie obrzydzenie smile
        Ja bym nie chciała aż tak długo karmić i z pewnością nie będę, ale ten widok mnie nie obrzydza, nie oburza ani nie krępuje.
        • 07.04.13, 15:58
          Odkąd zobaczyłam na festynie, pełnym ludzi sytuację ,gdy 3 latka biegnie z watą cukrową do matki siedzącej ze znajomymi i podciaga jej na siłę bluzkę,domagając się cycka uważam to za obrzydliwe i nienormalne.
      • 07.04.13, 16:32
        to nie jest dla mnie nieprzyjemny widok. to dla mnie widok pod tytułem "patrzcie, podziwiajcie, obrzucajcie błotem, ZWRACAJCIE NA MNIE UWAGĘ".

        tylko tyle. pani wręcz promieniuje szczęściem, że nagle ludzie zaczęli się nią interesować. obiektywnie rzecz biorąc. pani nie jest pisarką, światowej sławy naukowcem, piękna nie jest... cóz... jedyna droga do popularności i pięciu minut sławy to wywalić cycka i karmić nim duże dziecię.

        IMO... żałosne.

        choć z drugiej strony... gdyby tak atrakcyjna kobieta... poukładana zawodowo i prywatnie... hmm.... hm..... dzień dobry tvn i te sprawy? ?? wink tongue_out
        --
        chcieć, to móc!
        • 07.04.13, 16:40
          > tylko tyle. pani wręcz promieniuje szczęściem, że nagle ludzie zaczęli się nią
          > interesować. obiektywnie rzecz biorąc. pani nie jest pisarką, światowej sławy n
          > aukowcem, piękna nie jest... cóz... jedyna droga do popularności i pięciu minut
          > sławy to wywalić cycka i karmić nim duże dziecię.
          >
          To, co opisujesz rzeczywiście jest nienormalne. To jest jakaś chora chęć wzbudzania niezdrowego zainteresowania, ja takiego wzbudzać nie chcę smile
          • 07.04.13, 16:47
            karmiacabrzdaca napisał(a):
            > To, co opisujesz rzeczywiście jest nienormalne. To jest jakaś chora chęć wzbudz
            > ania niezdrowego zainteresowania, ja takiego wzbudzać nie chcę smile

            nie, niesmile wcale, bo po co?wink)))

            --
            chcieć, to móc!
    • 07.04.13, 15:58
      Karmienie piersią nie jest dla mnie obrzydliwe-wręcz przeciwnie ale myślę podobnie jak Lipcowa w tym temacie-nie widziałam powodów do karmienia publicznego w momencie kiedy dziecko przestało odżywiać się wyłącznie mlekiem matki i w miejscu publicznym mogło zjeść lub wypić coś innego.

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • 07.04.13, 16:01
        >nie widziałam powodów do karmienia publicznego w
        > momencie kiedy dziecko przestało odżywiać się wyłącznie mlekiem matki i w miej
        > scu publicznym mogło zjeść lub wypić coś innego.

        No dokładnie,rozumiem,że niemowlakowi trzeba dać pierś,bez różnicy gdzie się akurat przebywa,ale jesli mogę już podac dziecku słoiczek,ciasteczko,itd.to nie rozumiem.
    • 07.04.13, 16:04
      To małe dziecko i takie mie nie przeszkadza wink
      Widziałam karmionego w szatni przedszkolnej trzylatka i tu zdecydowane mnie zniesmaczyło.
    • 07.04.13, 16:20
      karmiacabrzdaca napisał(a):

      > Istnieje takowa? smile Chodzi mi o wiek dziecka.
      nie istnieje zadna ustawowa granica....
      > Mam na stanie 13miesięczniaka, który jest karmiony piersią, publicznie także. Czy to już niesmaczne dla postronnych ludzi czy jeszcze nie?Jak to oceniacie? smile>
      tak, dla mnie juz lekko niesmaczne....
      > Oczywiście nie wywalam demonstracyjnie piersi, staram się ją przykrywać chustą np. czy pieluchą, ale jednak pewnie w wielu przypadkach widać, że karmię. Jak duże dziecko karmione piersią wzbudza w Was niesmak?>
      publicznie karmione w wieku powyzej roku.... w domowym zaciszu-ile sie komu podoba....
      > Nie ukrywam, że karmienie piersią i uczucie bliskości z tym związane sprawia mi przyjemność i swego rodzaju szczęście, dlatego zamierzam karmić do samoodstawienia, które mam nadzieję wystąpi ok. 2-3 roku życia smile>
      jesli karmienie sprawia ci przyjemnosc to jest to ok ,ale jesli publiczne karmienie sprawia ci przyjemnosc to juz nie jest normane... wink
      kazdy ma inne poczucie wstydu i zakłopotania, mnie zdjecia zamieszczone nizej mocno zniesmaczaja uncertain

      http://www.suwaczek.pl/cache/667173817a.png
      • 07.04.13, 16:23
        > jesli karmienie sprawia ci przyjemnosc to jest to ok ,ale jesli publiczne
        > karmienie
        sprawia ci przyjemnosc to juz nie jest normane... wink


        Nie, nie lubię karmić publicznie, publiczne karmienie nie sprawia mi przyjemności, robię to jak najdyskretniej, byle szybko skończyć. Wolę kiedy syn nie domaga się piersi w miejscu publicznym, a niestety z dziećmi różnie bywa i czasem to się zdarzy.
    • 07.04.13, 16:26
      granica wiekowa publicznego karmienia piersia powinna byc do momentu gdy dziecko przestaje byc karmione wyłacznie piersią.
      • 07.04.13, 17:11
        Ale czemu?
        • 07.04.13, 19:21
          Bo panie są zniesmaczone. Nieważne, że nie widać piersi. Widać dziecko, matkę. Koniec. Ale panie WIEDZĄ, że karmienie takiego wielkiego dziecka jest obrzydliwe, więc od razu im gorzej suspicious
          --
          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
          • 07.04.13, 20:52
            To nie ma nic wspólnego z widokiem piersi - ta sama pierś jest piękna, kiedy matka karmi niemowlę przynajmniej dla mnie, kiedy widzą czuje spokój, tkliwość, bezpieczeństwo. Natomiast widok biegajacego brzdąca przysysajacego sie do matki budzi we mnie niepokój i irytację.
            --
            „powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
    • 07.04.13, 16:46
      liliankaa77 napisała:
      > Twoje wyznania zakrawają na pedofilię
      Powiedz, że żartujesz uncertain
      Wiedziałam, że temat może być kontrowersyjny, ale że takich rzeczy się tutaj dowiem to naprawdę nie sądziłam. Jakieś okropne krzywdzące skojarzenia masz, a jesteś kobietą, pewnie też matką uncertain
      • 07.04.13, 16:57
        I co to ma do rzeczy że jest kobietą i matką? Razi ją to, tak samo jak większość osób tutaj. Nie miej złudzeń że w realu jest inaczej.
    • 07.04.13, 16:57
      Samobiegające, czyli m.in 13-miesięczniaki.
    • 07.04.13, 16:58
      Ja karmie prawie poltoraroczniaka wszędzie tam gdzie mi pasuje. Tylko ze ja mieszkam w Skandynawii więc różnica delikatna jest.

      Ale i tak się ludzie dziwią. Tzn nie postronni ale znajomi i z pracy jak czasem zejdzie na ten temat roZmowa.

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hjyn4cms2.png
    • 07.04.13, 17:14
      Może ktoś wreszcie konkretnie odpowiedzieć, DLACZEGO karmienie półtoraroczniaka- dwulatka piersią ma być niesmaczne? Przy zachowaniu dyskrecji w karmieniu, czyli nie wywalaniu cycka na wierzch i ostentacji? Komu i w czym to przeszkadza?
      • 07.04.13, 17:20
        nabakier napisała:
        > Może ktoś wreszcie konkretnie odpowiedzieć, DLACZEGO karmienie półtoraroczniaka
        > - dwulatka piersią ma być niesmaczne? Przy zachowaniu dyskrecji w karmieniu, cz
        > yli nie wywalaniu cycka na wierzch i ostentacji? Komu i w czym to przeszkadza?

        Chyba nie doczekamy się odpowiedzi tak konkretnie, chociaż między wierszami można wywnioskować, że ludzie mają seksualne skojarzenia, niektórzy pedofilskie itp uncertain
        Ciągle wmawiają ostentacyjne zachowania w karmieniu piersią, jakby nie przyjmowali do wiadomości, że taka matka wcale się z tym nie obnosi, wprost przeciwnie, woli to załatwić jak najdyskretniej i najszybciej.
        • 07.04.13, 17:51
          No sikający facet też się nie obnosi, stoi tyłem, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. I chyba jednak sympatii otoczenia nie wzbudza.
          Czy naprawdę trudno zrozumieć, że innym nie odpowiada taki ekshibicjonizm? Tylko matki karmiące cycem mają prawo do komfortu? A co z innymi członkami społeczeństwa? Ich komfort się nie liczy?
          Naprawdę karmienie piersią tak się rzuca tak na mózg?
          --
          Marta
          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
          DZIECI ROCZNIK 2000
          • 07.04.13, 17:56
            No, ale jak cyca nie widać?
            • 07.04.13, 18:11
              No penisa też nie widzisz, ale jednak wiesz co robi facet i chyba frajdy ci to nie sprawia, prawda? No chyba że sprawia, ale tu już wkraczamy na śliski grunt perwersjiwink
              --
              Marta
              Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
              DZIECI ROCZNIK 2000
              • 07.04.13, 18:14
                > No penisa też nie widzisz, ale jednak wiesz co robi facet i chyba frajdy ci to
                > nie sprawia, prawda? No chyba że sprawia, ale tu już wkraczamy na śliski grunt
                > perwersjiwink
                Już to pisałam, nie sika się publicznie. Sikanie ZAWSZE odbywa się w odosobnieniu, a jedzenie nie. Karmienie piersią to dla dziecka jest jedzenie. Jedno je z butelki, drugie z piersi. Nie widzę nic w tym złego jeśli pierś jest zakryta smile
                Porównywanie sikania z karmieniem piersią jest głupotą.
                • 07.04.13, 18:19
                  Dla mnie jednak jest to to samo i dokładnie takie samo uczucie we mnie wywołuje. Obrzydzenie.
                  --
                  Marta
                  Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                  DZIECI ROCZNIK 2000
                  • 07.04.13, 21:37
                    pączki, o bananach już nie mówiąc. Nawet jeśli stoi do mnie tyłem i nie widzę dokładnie co je. I co z tego wynika? Że Arwena powinna przestać jeść pączki i banany w miejscach publicznych?
                    --
                    kliknij
                    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                    • 07.04.13, 21:43
                      Oczywiście. Jeśli nie przestanie, to tak samo, jakby się wysikała na środku chodnika, założyła majtki i poszła dalej.
                      --
                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                      • 07.04.13, 21:48
                        też tak uważam.
                        --
                        kliknij
                        jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                        • 07.04.13, 21:50
                          I jest to niedopuszczalne. A ona jest pączkoterrorystką tongue_out Nawet, jeśli człowiek na oczy tego pączka nie zobaczy, choćby na głowie stanął i lornetką się posłużył. Człowiek wie! I człowieka to obrzydza. A fe.
                          --
                          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                          • 07.04.13, 21:52
                            Nie podniecaj się tak wuika. Zieeeeew!
                            --
                            Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                            • 07.04.13, 21:55
                              Tego też mi nie wolno? Autorka jest obrażana, obrażany jest jej mąż, ja się dowiaduję jaka jestem obrzydliwa i nie ma żadnej różnicy, czy karmię dziecko, czy defekuję sobie publicznie, ale to ja się podniecam?
                              --
                              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                            • 07.04.13, 22:00
                              A dlaczego ma się nie podniecać? Ty możesz tworzyć jakieś niestworzone projekcje w głowie i się zaśmiewać do czkawki z koleżankami, a inni już nie mogą? tongue_out
                              --
                              kliknij
                              jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                              • 07.04.13, 22:02
                                Zabiera ludziom fun tongue_out Zła forumka, zła suspicious
                                --
                                Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                              • 07.04.13, 22:03
                                To z czystej troski. Jak się za bardzo podnieci, to jeszcze jej się mleko zwarzy smile

                                --
                                Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                • 07.04.13, 22:08
                                  Spoko, wyjdę na balkon i je wychłodzę tongue_out
                                  --
                                  Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                                  • 07.04.13, 22:11
                                    To nic nie da. Ze zwarzonego mleka to co najwyżej twaróg możesz zrobić. KATASTROFA! Pomyśl tylko - twoje córki zażądają mleczka, a tym im powiesz: Nie ma, twaróg jest! Przecież to niedopuszczalne.


                                    Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                                    • 07.04.13, 22:14
                                      Nic im nie powiem. Zjadły na wieczór, obudzą się - jeśli w ogóle - jakoś w środku nocy. Jestem tak nieprzytomna, że przeniosę do łóżka, ściągnę kawałek bluzki (i się nie będę osłaniać, taka obrzydliwa jestem, o! tongue_out), dam papu i pójdę spać.
                                      --
                                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                    • 07.04.13, 21:56
                      A kto powiedział, że jem pączki?
                      Poza tym dzieciak jedzący banana obrzydzenia nie budzi, ale międlący pierś już tak
                      --
                      Marta
                      Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                      DZIECI ROCZNIK 2000
                      • 07.04.13, 21:58

                        --
                        kliknij
                        jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                        • 07.04.13, 22:34
                          Pewnie tak, ale patrząc z tego wątku, to jednak większosć karmienie dużych dzieci ( jedzących już inny pokarm ) publicznie obrzydza
                          --
                          Marta
                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                          DZIECI ROCZNIK 2000
                          • 08.04.13, 00:03
                            No i co z tego, ze większość? Nie obchodzi mnie większość, tylko to co mnie obrzydza i proszę mnie nie narażać na dyskomfort jedzeniem w miejscach publicznych. tongue_out
                            --
                            kliknij
                            jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                          • 08.04.13, 08:33
                            Ale co takiego jest obrzydliwego w tym, że dziecko pije mleko? To, że w ogóle pije mleko, czy tak, że ktoś się domyśla, że pije mleko? Co takiego siedzi ludziom w głowach, że po prostu czują się okropnie na samą myśl, że ktoś karmi dziecko starsze niż ileś tam miesięcy? Dzieje im się jakaś szkoda? Doznają uszczerbku na zdrowiu? Dziecko się krzywda nie dzieje, oni golizny nie widzą, ale i tak jest źle, są obrzydzeni, karmienie jest niedopuszczalne i w ogóle jak tak można. A ja się pytam jeszcze raz - co jest obrzydliwego w tym, że wiecie, że jakieś dziecko pije mleko matki?
                            --
                            Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                            • 08.04.13, 08:38
                              Nie dostaniesz odpowiedzi, bo musiałby napisać: albowiem jesteśmy zdrowo walnięte.
                              • 08.04.13, 08:46
                                Ja tam jestem zdrowo walnięta i mogę się do tego przyznać. Ale akurat nie w karmieniu piersią się to objawia. Mam na to fachową opinię tongue_out
                                Ja nie wiem, autentycznie nie rozumiem, co je wszystkie razi. Wywalone, niezadbane, nieładne czy nabrzmiałe piersi - ok, mogą nie wyglądać estetycznie i rozumiem, że tak jak mogą nam się zwyczajnie NIE PODOBAĆ brzydkie rzeczy, tak może nam się nie podobać karmienie piersią, jeśli naraża nas na patrzenie na nieładne rzeczy. Ale naprawdę, karmiąc kilkanaście miesięcy kobieta ma dawno opanowane to, jak nie wywalać wszystkiego na widok publiczny i naprawdę, jeśli się ktoś nie przypatruje, może nawet nie zauważyć, o co kaman. Ale nie, karmione długo dzieci to obrzydlistwo i wszyscy naokoło się obruszają.
                                Tym bardziej nie rozumiem, jak karmienie dziecka może być obrzydliwe dla osób, które jakiś tam czas karmiły piersią. Nie dla takich, które próbowały i w ogóle im to nie przypasowało, tylko dla takich, które karmiły 4 miesiące, 6 miesięcy, rok? Co się dzieje po tej granicy, że nagle zupełnie normalna, akceptowalna forma dostarczania dziecku pokarmu zasługuje na wyszydzanie i wyzywanie od obrzydliwości?
                                --
                                Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                                • 08.04.13, 09:21
                                  >Nie dla takich, które próbowały i w ogóle
                                  > im to nie przypasowało, tylko dla takich, które karmiły 4 miesiące, 6 miesięcy
                                  > , rok? Co się dzieje po tej granicy, że nagle zupełnie normalna, akceptowalna f
                                  > orma dostarczania dziecku pokarmu zasługuje na wyszydzanie i wyzywanie od obrzy
                                  > dliwości?

                                  Bo widzą,że dziecko ma już zęby i może jeść inne pokarmy, a nie tylko mymlać ich wiszący biust smile
                                  • 08.04.13, 09:32
                                    Nie każdy karmiący biust jest wiszący. Niektóre dzieci dostają pierwszych zębów, jak mają 5 miesięcy - czas na rezygnację z mleka? Podajecie coraz bardziej absurdalne powody, byle uzasadnić własną ciemnotę i jakieś problemy wewnętrzne. Czy ja atakuję kobiety, które karmią dzieci butelką? Czy wyzywam ich od obrzydliwych? Ludzie, dajcie żyć innym.
                                    --
                                    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                • 07.04.13, 18:20
                  A czego właściwie tak zaciekle bronisz? Własnej postawy?
                  • 07.04.13, 18:23
                    Planujesz karmić do 2-3 lat.
                    Wyobraź sobie,sytuację,gdy jesteś np.na placu zabaw,twój 2 czy 3 letni synek biega z dziećmi i nagle podbiega do ciebie i siega po cycka.
                    Wyobrażasz sobie reakcje innych dzieci ?
                    • 07.04.13, 18:26
                      ewma napisała:
                      > Planujesz karmić do 2-3 lat.
                      > Wyobraź sobie,sytuację,gdy jesteś np.na placu zabaw,twój 2 czy 3 letni synek bi
                      > ega z dziećmi i nagle podbiega do ciebie i siega po cycka.
                      > Wyobrażasz sobie reakcje innych dzieci ?
                      Śmiem twierdzić, że w tym wieku syn będzie rozumiał dobrze, że mleko pije się w domu, a nie na placu zabaw, w sklepie itp. 2-3latek to już spore dziecko, któremu dużo można wytłumaczyć. 13miesięczniak jeszcze pewnych rzeczy nie rozumie.
                      • 07.04.13, 18:28
                        O matko.
                      • 07.04.13, 18:32
                        2-3latek to już spore dziecko, któr
                        > emu dużo można wytłumaczyć.

                        Obawiam się, że może z dwu- trzylatkiem może być w tej kwestii dokładnie tak samo, jak z trzynastomiesięczniakiem - uprze się i mu daj.
                        Ale co tam, najwyżej będziecie wyszarpywać sobie Twoją bluzkę.
                        --
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                • 07.04.13, 20:38
                  nie przesadzaj tongue_out
                  i jedna i druga czynność - jak najbardziej naturalna tongue_out
                  --
                  Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
          • 07.04.13, 19:13
            W tym całym ekshibicjonizmie trudno ustalić granicę.

            Jeśli karmić roczniaka publicznie jest ok, to dlaczego nie półtoraroczniaka?
            A jeśli półtoraroczniaka można, to dlaczego nie dwulatka czy trzylatka?
            A jeśli i dwu- albo i nawet trzylatek przy piersi jest publicznie ok, to dlaczego miałby nas bulwersować karmiony publicznie piersią pięciolatek?...itd...
            • 08.04.13, 11:17
              Weź przestań. Ja właśnie GoT czytam, akurat pierwszy tombig_grin
      • 07.04.13, 21:34
        że powinno przeszkadzać mężowi. Jeśli nie przeszkadza, to coś z nim nie tak wink
        --
        kliknij
        jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
    • 07.04.13, 17:14
      W pierwszym momencie wydawało mi się, że chodzi o wiek matki....

      C
      > zy to już niesmaczne dla postronnych ludzi czy jeszcze nie?
      > Jak to oceniacie? smile

      Jako matki czy jako ludzie postronni?
      Maluch przy piersi mnie rozczula, duże dziecko wręcz przeciwnie (obrzydzać nie obrzydza, ale dziwi) - ale to tylko moje prywatne odczucia, całkiem przypadkowo pokrywające się z odczuciami większości ;p
      Ostatecznie nie jest to moja sprawa.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
    • 07.04.13, 17:29
      Uważam, że 13 miesięczne dziecko nie zaspokaja piersią stricte głodu/pragnienia, tak jak kilkumiesięczny maluch, tylko potrzebę bliskości. I 13-miesięczniaka powinnaś już uczyć, że bliskość można zaspokoić w inny sposób, nie tylko chwytając za pierś. Szczególnie, że- jak piszesz- jak chce piersi, to nie ma zmiłuj, nic innego go nie uspokoi. Inaczej narażasz się na cyrki, kiedy dziecko zacznie wchodzić w fazę buntu. Tak czy inaczej samo karmienie niesmaku we mnie nie wzbudza, natomiast zażenowanie wywołuje widok szalejącego dwulatka szarpiącego matkę za bluzkę i domagającego się piersi już, teraz, natychmiast.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 07.04.13, 17:37
        memphis90 napisała:

        > Uważam, że 13 miesięczne dziecko nie zaspokaja piersią stricte głodu/pragnienia
        > , tak jak kilkumiesięczny maluch, tylko potrzebę bliskości. I 13-miesięczniaka
        > powinnaś już uczyć, że bliskość można zaspokoić w inny sposób, nie tylko chwyta
        > jąc za pierś. Szczególnie, że- jak piszesz- jak chce piersi, to nie ma zmiłuj,
        > nic innego go nie uspokoi. Inaczej narażasz się na cyrki, kiedy dziecko zacznie
        > wchodzić w fazę buntu. Tak czy inaczej samo karmienie niesmaku we mnie nie wzb
        > udza, natomiast zażenowanie wywołuje widok szalejącego dwulatka szarpiącego mat
        > kę za bluzkę i domagającego się piersi już, teraz, natychmiast.

        No i Twoja wypowiedź do mnie przemawia smile Zgadzam się z tym, co napisałaś, natomiast wypowiedzi, że to jest niesmaczne, nieestetyczne czy inne w tym duchu są dla mnie niezrozumiałe, bo wskazują na dziwne uprzedzenia. A już porównywanie tego z sikaniem to głupota kompletna.
    • 07.04.13, 17:38

      > Nie ukrywam, że karmienie piersią i uczucie bliskości z tym związane sprawia mi
      > PRZYJEMNOŚĆ i swego rodzaju szczęście, dlatego zamierzam karmić do samoodstawi
      > enia, które mam nadzieję wystąpi ok. 2-3 roku życia smile

      I w tym momencie zrobilo mi sie slabo i zapachnialo sporym odchylem.


      --
      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
      • 07.04.13, 17:43
        edelstein napisała:
        > I w tym momencie zrobilo mi sie slabo i zapachnialo sporym odchylem.
        >
        A to dlatego, że nie znasz najwidoczniej takiego rodzaju odczucia. To przyjemność w rodzaju "jest mi dobrze z tym, że mogę dać swojemu dziecku to, co jest dla niego najlepsze zamiast sztucznej paszy" tongue_out
        • 07.04.13, 17:48
          >A to dlatego, że nie znasz najwidoczniej takiego rodzaju odczucia. To przyjemno
          > ść w rodzaju "jest mi dobrze z tym, że mogę dać swojemu dziecku to, co jest dla
          > niego najlepsze zamiast sztucznej paszy" tongue_out

          No to teraz mnie przeraziłaś. Toż to twoje dziecko bez tej " sztucznej paszy " nie obejdzie się do pełnoletności.
          • 07.04.13, 17:55
            > No to teraz mnie przeraziłaś. Toż to twoje dziecko bez tej " sztucznej paszy "
            > nie obejdzie się do pełnoletności.
            Obejdzie się, obejdzie. Mleko modyfikowane czyli tą ohydną sztuczną paszę ominiemy smile Z tego, co wiem, już spokojnie mogę zakończyć karmienie piersią, a wapń uzupełniać jogurtami, serkami itp.
            • 07.04.13, 17:59
              Obejdzie się, obejdzie. Mleko modyfikowane czyli tą ohydną sztuczną paszę omini
              > emy smile Z tego, co wiem, już spokojnie mogę zakończyć karmienie piersią, a wapń
              > uzupełniać jogurtami, serkami itp.

              No widzisz,jednak możesz mu podać jogurcik,serek i wcale to nie musi być twój cycek.
              Swoją drogą ,rozwalają mnie te teorie - mleko modyfikowane jest niezdrową paszą,ale serek i jogurcik,to same witaminki smile
              Tam też chemii,że ho ho ho
              • 07.04.13, 18:07
                > Swoją drogą ,rozwalają mnie te teorie - mleko modyfikowane jest niezdrową paszą
                > ,ale serek i jogurcik,to same witaminki smile
                > Tam też chemii,że ho ho ho

                Właśnie dlatego wolę nadal karmić piersią niż podawać jogurciki i serki smile Oczywiście syn je nabiał, ale nie w takich ilościach, jakie musiałby zjadać gdyby nie był na piersi
                • 07.04.13, 18:12
                  > Właśnie dlatego wolę nadal karmić piersią niż podawać jogurciki i serki smile Oczy
                  > wiście syn je nabiał, ale nie w takich ilościach, jakie musiałby zjadać gdyby n
                  > ie był na piersi

                  Widzę,że masz swoje teorie i tyle.
                  A tak z ciekawości,to ile razy dziennie podajesz mu tą pierś ?
                  Przecież w tym wieku to dzieci jedzą już obiadki z rodzicami.
                  • 07.04.13, 18:16
                    > A tak z ciekawości,to ile razy dziennie podajesz mu tą pierś ?
                    > Przecież w tym wieku to dzieci jedzą już obiadki z rodzicami.
                    Kilka razy, raz mniej, raz więcej smile
                    Oczywiście syn oprócz tego zjada 3 normalne posiłki z nami.
                • 07.04.13, 18:13
                  karmiacabrzdaca napisał(a):

                  Właśnie dlatego wolę nadal karmić piersią niż podawać jogurciki i serki smile Oczy
                  > wiście syn je nabiał, ale nie w takich ilościach, jakie musiałby zjadać gdyby n
                  > ie był na piersi

                  I oczywiście musi jeść to mleko z piersi na spacerze, w sklepie i w autobusie. Ty też bierzesz na spacer gar z rosołem i talerz z mielonymi? Takie duże dziecko nie musi być karmione na żądanie. A pić na spacerze i zakupach może wodę. Woda mu nie zaszkodzi.

                  --
                  Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                  • 07.04.13, 18:23
                    > I oczywiście musi jeść to mleko z piersi na spacerze, w sklepie i w autobusie.
                    > Ty też bierzesz na spacer gar z rosołem i talerz z mielonymi? Takie duże dzieck
                    > o nie musi być karmione na żądanie. A pić na spacerze i zakupach może wodę. Wod
                    > a mu nie zaszkodzi.
                    Czasami, rzadko się zdarzy, że musi gdzieś zjeść mleko z piersi smile
                    Ja np. jak jestem bardzo głodna, to też kupuję coś do zjedzenia "na już" wink Np. drożdżówkę.
                    Wodę też pije, ja również jeśli odczuwam pragnienie smile
                    • 07.04.13, 18:25
                      >Ja np. jak jestem bardzo głodna, to też kupuję coś do zjedzenia "na już" wink Np.
                      > drożdżówkę.
                      > Wodę też pije, ja również jeśli odczuwam pragnienie smile

                      No widzisz,to synek też może dostać kawałek drożdżówki i wodę do popicia,a w domku cycek 5 razy pod rząd smile
                      • 07.04.13, 18:30
                        > No widzisz,to synek też może dostać kawałek drożdżówki i wodę do popicia,a w do
                        > mku cycek 5 razy pod rząd smile
                        Do tego będę dążyć po dzisiejszej dyskusji na forum smile
                        Po prostu nie sądziłam, że 13miesięczniak to w odczuciu innych ludzi już duże dziecko smile
                        Miałam w tym względzie zakrzywiony obraz swojego dziecka, które dla mnie wciąż jest dużym, ale niemowlęciem wink
              • 07.04.13, 18:10
                > Swoją drogą ,rozwalają mnie te teorie - mleko modyfikowane jest niezdrową paszą
                > ,ale serek i jogurcik,to same witaminki smile
                No to poczytaj sobie jak robi się mleko modyfikowane, a jak naturalny jogurt czy twaróg.
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                • 07.04.13, 18:14

                  Smiem twierdzic,ze mleko modyfikowane wyszlo memu dziecku bardziej na zdrowie niz to z piersi.
                  --
                  “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
                  Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
                  • 07.04.13, 18:19
                    edelstein napisała:
                    > Smiem twierdzic,ze mleko modyfikowane wyszlo memu dziecku bardziej na zdrowie n
                    > iz to z piersi.

                    Ja z kolei twierdzę, że mój 13miesięczniak tylko dlatego nigdy jeszcze na nic nie chorował, bo jest karmiony piersią.
                    • 07.04.13, 18:25

                      Moj 4latek byl 3tyg.karmiony piersia ci spowodowalo u niego alergie.Po przejsciu na odpowiednia mieszanke problemy sie skonczyly i dodatkowo od 4lat byl raz chory i to byla goraczka trzydniowka.

                      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
                      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
                    • 07.04.13, 20:41
                      w takim razie - forum teraz pada z zachwytu na kolana przed mym dziecięciem i woła: o Panie, o Panie i takie tam inne - moje dziecko to cud, bo karmione było sporadycznie ponad dwa miesiące - piersią ofkors - i nie choruje. A potem te wstrętne mleko MODYFIKOWANE tongue_out
                      --
                      Zaraz ci autorka postu odpowie, że ma przecież dwie piersi. Mąż przy jednej robi swoje, dziecko przy drugiej swoje i mamy szczęśliwą rodzinkę.(by przystanek_tramwajowy)
            • 07.04.13, 20:35
              no fakt
              w serkach i jogurtach nie ma żadnych ulepszczaczy i kolorowych dodatkow - sama natura
              --
              Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
              • 20.04.13, 12:32
                To już zależy co kupujesz dziecku. Niemniej jednak są dobre jogurty i twarożki, natomiast mleko modyfikowane z definicji musi być poddane wielu procesom chemicznym i fizycznym, ma ulepszacze, konserwanty itd..
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
        • 07.04.13, 17:53

          13miesieczniaki nie potrzebuja mleka.
          --
          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
          • 07.04.13, 17:59
            edelstein napisała:
            > 13miesieczniaki nie potrzebuja mleka.
            WHO twierdzi, że najlepiej dla dziecka jest karmić piersią do 2 roku życia. Jeżeli tak jest najlepiej, to znaczy, że potrzebują. Oczywiście jeśli ktoś woli karmić krócej, to może mleko zastępować produktami mlecznymi albo krowim mlekiem chemicznie modyfikowanym tak, by było zjadliwe dla dziecka zamiast cielaka tongue_out
            • 07.04.13, 18:12
              Nie trzeba zastepowac zadnym mlekiem i nabialem.
              --
              “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
              Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
            • 07.04.13, 18:14
              WHO tak twierdzi dla krajow 3 swiata, gdzie w innym przypadku skonczyloby sie niedozywieniem lub smiercia glodowa z wiadomych powodow.
              Zgadzam sie z wiekszoscia 13miesieczniak moze glod/pragnienie w miejscu publicznym miec zaspokojene przez inne napoje/pozywienie.
              Rob jak chcesz, pytasz dziewczyny Ci odpowiadaja. Ty wiesz lepiej oczywiscie to po co pytasz.
    • 07.04.13, 18:24
      Kp małego dziecka, którego jedynym pokarmem jest mleko mamy, jest dla mnie naturalne i normalne tak w domu jak i poza domem. Karmienie na środku sklepu dużych dzieci, które jedzą już wiele innych rzeczy to dla mnie albo demonstracja albo - co gorsza - dowód, że matka nie potrafi nauczyć dziecka, że nie wszystko dostaje się natychmiast. To trochę tak, jak z wysadzaniem dziecka pod krzaczkiem - co innego właśnie odpieluchowywany dwulatek, który nie wytrzyma do najbliższej toalety (choć najlepiej nie wybierać się z nim w tym okresie w miejsca, gdzie do wc jest daleko), a co innego pięciolatek - a przecież jemu też się chce...
      • 07.04.13, 18:31
        No, ale nada nikt nie powiedział, co to komu przeszkadza. Ty się możesz napić kawy publicznie, jak masz właśnie ochotę, a dzieciak, który ma ochotę na mleko, nie może się napić bo? Co to ma być? W imię czego ma mu odmówić przyjemności? Ja też piję, gdy mam ochotę i mogę. A tu- dzieciak może, bo cyc jest na miejscu.
        • 07.04.13, 18:33
          nabakier napisała:
          > No, ale nada nikt nie powiedział, co to komu przeszkadza. Ty się możesz napić k
          > awy publicznie, jak masz właśnie ochotę, a dzieciak, który ma ochotę na mleko,
          > nie może się napić bo? Co to ma być? W imię czego ma mu odmówić przyjemności? J
          > a też piję, gdy mam ochotę i mogę. A tu- dzieciak może, bo cyc jest na miejscu.

          To jest smutne sad
          • 07.04.13, 18:35
            Ależ nikt mu picia mleka nie zabrania. Niech pije - z kubeczka smile.


            --
            Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
            • 07.04.13, 18:50
              Kubeczek, podobnie jak butelka, stanowi szatańskie narzędzie wymyślone przeciwko Jedynemu Słusznemu Sposobowi Podawania Mleka Dziecku do lat 18, czyli Cycowi.
            • 07.04.13, 19:20
              Mleko z cyca z kubeczka?
              • 07.04.13, 20:07
                a co nie da się ściągnąć i podać później?
                To dziwne, bo wiele moich koleżanek tak robiło. I co ciekawe, córka koleżanki dostawała mleko matki jak ta była w pracy. Dało się, no niesamowite prawda?
                --
                Marta
                Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                DZIECI ROCZNIK 2000
                • 07.04.13, 20:12
                  arwena_11 napisała:
                  > a co nie da się ściągnąć i podać później?
                  Ale w jakim celu utrudniać sobie życie i tacić czas na jakieś ściąganie?

                  > To dziwne, bo wiele moich koleżanek tak robiło. I co ciekawe, córka koleżanki d
                  > ostawała mleko matki jak ta była w pracy. Dało się, no niesamowite prawda?
                  Jeżeli mama jest pracująca to rzeczywiście dobre wyjście, ale nie jedyne. Ja bym wolała w czasie swojej nieobecności, by podawano dzieciom inne posiłki, a pierś byłaby do woli po powrocie z pracy niż bawić się w odciąganie smile Dziecko szybko kuma, że pierś dostaje wyłącznie od mamy, a opiekunka/babcia czy tata może co najwyżej dać gęstą kaszkę z łyżeczki wink
                  • 07.04.13, 20:15
                    dziecku w wieku 4 miesięcy trudno podawać inne pokarmy, a kiedyś urlop macierzyński trwał 16 tygodni.
                    --
                    Marta
                    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                    DZIECI ROCZNIK 2000
                    • 07.04.13, 20:21
                      arwena_11 napisała:
                      > dziecku w wieku 4 miesięcy trudno podawać inne pokarmy,
                      Ja to wiem, Ty to wiesz, jednak matki, nie wiedzieć czemu, bardzo szybko garną się do rozszerzania diety niemowlakowi. Nierzadkie są wątki o rozszerzaniu diety u 4miesięczniaka. Ja akurat miałam możliwość robić to po skończonym 6 mż.
                      • 07.04.13, 21:17
                        Wiesz mój syn był od 5 tygodnia życia na butli, a i tak uważam, że to było mega poświęcenie z mojej strony, bo 4 tygodnie ściągałaka miała alergiczkę, więc alternatywą był nutramigen, co jest podobno w smaku koszmarne. Ja pewnie bym się nie poświęcała, ale co kto lubi. Nie robiła tego przy mnie, więc nie moja sprawa jej chodzenie na rzęsach.
                        Co do rozszerzania diety, to moja mając rok jadły już wszystko. A syn mając 12 miesięcy odmówił picia mleka w jakiejkolwiek postaci i wrócił do niego jak urodziła się córka na kilka miesięcy. Do tej pory toleruje mleko tylko pod postacią kakao, zresztą podobnie jak jasmile

                        -
                        Marta
                        Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                        DZIECI ROCZNIK 2000
                        • 07.04.13, 21:19
                          coś się skasowało. Miało być
                          Koleżanka miała alergiczkę
                          --
                          Marta
                          Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                          DZIECI ROCZNIK 2000
                  • 07.04.13, 21:44
                    "Dziecko szybko kuma, że pierś dostaje wyłącznie od mamy, a opiekunka/babcia czy tata może co najwyżej dać gęstą kaszkę z łyżeczki "
                    Tak samo szybko zakuma, że z piersi można pić tylko w domu, w fotelu czy gdzie tam, a poza domem pije się co innego.

                    Dopytujesz się ciągle czemu i czemu . Bo ludzie mają inną granicę tego co estetyczne, dopuszczalne, dlatego.
                    • 07.04.13, 21:46
                      Ale co jest nieestetycznego w tym, że matka karmi swoje dziecko, jeśli tej piersi nie widać? Jeśli fakt karmienia rozpoznasz po tym, że np. matka jest pozakrywana, albo dziecko jest przytulone akurat w takiej pozycji? Co w tym jest niedopuszczalnego?
                      --
                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                      • 07.04.13, 21:58
                        wuika napisała:
                        > Ale co jest nieestetycznego w tym, że matka karmi swoje dziecko, jeśli tej pier
                        > si nie widać? Jeśli fakt karmienia rozpoznasz po tym, że np. matka jest pozakry
                        > wana, albo dziecko jest przytulone akurat w takiej pozycji? Co w tym jest niedo
                        > puszczalnego?
                        Cały czas pytam o to w tym wątku i nadal się tego nie dowiedziałam smile
                        Założę się, że "ta sama" matka, jedna z drugą zresztą, wywalają swoje piersi ubierając prześwitujące bluzki z dekoltem po pas i nie widzą w tym niczego niestosownego smile Pewnie dlatego, że wtedy piersi służą mężczyźnie, a to -jak wiadomo- niestosmaczne nie jest wink
                        • 07.04.13, 22:50
                          Widzę, że zaczyna się typowa dla fanatyczek kp retoryka - skoro ktoś nie pochwala kp do oporu i wszędzie, to sam na pewno świeci cyckami z dekoltów po pas i nie ma nic przeciwko rozbieranym reklamom. Wyobraź sobie, że można po prostu szanować prawo innych do nieoglądania posilania się Twojego dużego już dziecka z piersi.
                      • 07.04.13, 22:48
                        Ale tu nie o to chodzi, czy zakryta czadorem do karmienia, czy z wywalonym biustem, po prostu tak duże dzieci powinny być już nauczone, że mleko mamy jest w domu, gdzie można spokojnie, wygodnie, bez zakrywania się szalami odkryć pierś i podać ją dziecku. To nie jest wielka filozofia. I ponawiam pytanie - czy karmienie 4-5 latka w miejscu publicznym też jest dla Was ok?
                        • 08.04.13, 08:35
                          Ale dlaczego tak duże dziecko, które nie rozumie jeszcze wielu rzeczy, a nie rozumie, bo ma kilkanaście miesięcy, a nie kilka lat - takie chyba jego prawo? ma zrozumieć akurat to, że nie dostanie mleka. Nie dlatego, że nie ma możliwości, bo wtedy nie dostaje. Nie dlatego, że nie ma mamy w pobliżu - tym bardziej nie dostaje. Ale dlatego, że innym się to nie podoba. Mimo, że nikomu krzywdy nie robi. Ani dziecko, ani matka. Za to zafiksowane paniusie pt. "takie duże dziecko powinno już zrozumieć, takie duże dziecko musi mieć narzucone granice, takie duże dziecko to, tamto, owamto" czują się wielce pokrzywdzone.
                          --
                          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                          • 08.04.13, 08:44
                            Ale jest w stanie zrozumieć, jak napisała wyzej autorka, że jak mama w pracy to dostaje kaszkę a nie cyca? To pewnie jest w stanie zrozumieć że cyc w domu a na spacerze woda, soczek czy coś innego.
                            --
                            Marta
                            Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                            DZIECI ROCZNIK 2000
                            • 08.04.13, 08:50
                              Jest w stanie zrozumieć, że nie dostanie tego mleka zawsze, bo nie zawsze jest możliwość. Nie dostają mleka, jak za 10 minut jest obiad. Nie, kiedy właśnie wychodzę, a wiem, że nie są głodne, ani niedopieszczone, a mogłabym się spóźnić. To są powody, dla którego dziecko nie zawsze dostaje to, na co ma ochotę. Bo ja widzę powód. Powód pt.: w domu tak, poza domem nie, jest czymś, co mnie absolutnie nie przekonuje, dla mnie nie ma sensu. A nie zwykłam narzucać sobie dziwnych zasad, z którymi się nie zgadzam, ani które nie są koniecznością, tylko dlatego, że ktoś coś sobie pomyśli. Albo się obrzydzi na skutek własnych chorych urojeń.
                              --
                              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
            • 07.04.13, 19:23
              To matka powinna półpublicznie skorzystać z laktatora, żeby dziecię napiło się mlekiem z kubeczka. Paranoja.
              --
              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
              • 07.04.13, 19:27
                Absurdy są niepotrzebne. Wystarczy podać wodę czy sok, a mleko w domu, chyba że któraś ma duże dziecko wymagające picia mleka z piersi 10 razy na dobę...
              • 07.04.13, 19:27
                wuika napisała:

                > To matka powinna półpublicznie skorzystać z laktatora, żeby dziecię napiło się
                > mlekiem z kubeczka. Paranoja

                Mylisz się!
                Dziecko półtoraroczne czy 2 letnie nie musi wisieć na cycuszku mamusi w sklepie,restauracji,itd.,ponieważ wcina już inne pokarmy i w przeciwieństwie do niemowlaków nic mu się nie stanie gdy tego cycka nie dostanie.
                • 07.04.13, 19:31
                  Dokładnie tak. Niestety niektórym mamom, dla których kp stanowi niemalże nową religię, odmowa cyca w jakiejkolwiek sytuacji dużemu dziecku to niemalże przestępstwo. Na forum kp powyżej roku forumowiczki radzą mamie zmęczonej nocnym karmieniem 20 miesięcznego dziecka wzięcie zwolnienia lekarskiego z pracy (pardon - wyłudzenie), żeby sobie odpoczęła i dalej karmiła!!!
                • 07.04.13, 19:39
                  ewma napisała:
                  > nic mu się nie stanie gdy tego cycka nie dostanie.
                  Idea rodzicielstwa bliskości zakłada, aby spełniać potrzeby (nie, nie zachcianki) dziecka oraz aby reagować na płacz dziecka. Jeżeli 13miesięczniak nie dostanie piersi, to reaguje histerią. Po co matka ma siebie i jego na taką sytuację narażać? smile
                  Mnie się wydaje, że w imię komfortu innych chyba nie warto. Ważniejszy jest dla mnie komfort dziecka smile
                  • 07.04.13, 19:41
                    Jeżeli 13-miesięczniak na każdą odmowę piersi reaguje histerią, to raczej świadczy o błędach wychowawczych, bo powinnaś umieć w inny sposób zaspokajać jego potrzeby emocjonalne.
                    • 07.04.13, 19:50
                      > Jeżeli 13-miesięczniak na każdą odmowę piersi reaguje histerią, to raczej świad
                      > czy o błędach wychowawczych, bo powinnaś umieć w inny sposób zaspokajać jego po
                      > trzeby emocjonalne.
                      Nie reaguje histerią, bo nie ma odmawianej piersi smile Myślę, że gdybym odmawiała, to byłaby histeria i z pewnością nie jest to żaden błąd wychowawczy. Nie możemy mówić o błędzie wychowawczym w sytuacji kiedy dziecko domaga się czegoś, co mu się należy jak psu kość smile
                      • 07.04.13, 19:53
                        Powodzenia w takiej technice... a potem płacz, bo matka wraca do pracy, a dziecko ryczy całymi dniami, bo do szoku związanego z oderwaniem od matki dochodzi stres związany z brakiem piersi na żądanie. Naprawdę wątpię, żeby nawet propagatorzy długiego kp pochwalali karmienie na żądanie aż do odstawienia uncertain
                      • 07.04.13, 19:53
                        > Nie reaguje histerią, bo nie ma odmawianej piersi smile

                        To skąd wiesz, że reaguje histerią?
                        I co zrobisz za dwa lata, jak zacznie Cię publicznie rozbierać?
                        Tak z ciekawości pytam, bo przy trzynastomiesięczniaku wydajesz się bardzo pewna siebie.
                        --
                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                        • 07.04.13, 20:00
                          > To skąd wiesz, że reaguje histerią?
                          Bo dobrze znam swoje dziecko, jego potrzeby i potrafię przewidzieć jego reakcje.

                          > I co zrobisz za dwa lata, jak zacznie Cię publicznie rozbierać?
                          Nie zacznie, bo za 2 lata będzie wiedziało, że tego nie wolno publicznie robić tak jak wie dzisiaj, że nie wolno dotykać kontaktów smile
                          • 07.04.13, 20:06
                            > To skąd wiesz, że reaguje histerią?
                            > Bo dobrze znam swoje dziecko, jego potrzeby i potrafię przewidzieć jego reakcje

                            Czyli nie próbowałaś mu NIE podać piersi?

                            > Nie zacznie, bo za 2 lata będzie wiedziało,

                            <rotfl>
                            Oj, bo pęknę. Zabawna jesteś, ale nie przejmuj się, ja też taka byłam, a już najbardziej wtedy, kiedy nie miałam wcale dzieci.
                            --
                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                        • 07.04.13, 20:11
                          Karmiłam starszego 2,5 roku, młodszego karmię prawie dwa - żaden nigdy mnie nie rozbierał, ani publicznie, ani prywatnie. Gdyby któryś próbował, to bym go nauczyła, że są lepsze sposoby, ale sami na to wpadli (każdy na swój sposób). Dziecko około roku jak najbardziej potrzebuje jeszcze sporo karmień i z czasem samo z tego wyrasta, to jest naprawdę naturalny proces, wystarczy podążać za dzieckiem. Podobnie jak z odpieluchowaniem - trzeba wyczuć odpowiedni moment, który u każdego dziecka będzie w trochę innym momencie. Oczywiście można wcześniej lub później, ale wtedy jest zwykle trudniej, dla dziecka i/lub dla rodziców.
                          Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że kobietom, które tego nie doświadczyły, trudno jest to zrozumieć - daleko odeszliśmy od natury.
                          • 07.04.13, 20:16
                            Piękny elaborat z chwytającą za serce puentą, tylko nic z tego nie wynika....
                            --
                            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                            • 07.04.13, 20:37
                              Nie ma to jak odpowiadać merytorycznie smile
                              Każdy ma inne doświadczenia i wypowiada się za siebie, ja akurat karmiłam i karmię długo, dzieci mnie nie rozbierały, starszy delikatnie pokierowany bez problemu zakończył picie z piersi, więc mogę być pewna w temacie, że tak się da i że niczego nie trzeba robić na siłę.
                              A Ty jakie masz doświadczenia z długim kp?
                              • 07.04.13, 20:39
                                > A Ty jakie masz doświadczenia z długim kp?
                                Żadnego smile Jestem tego pewna na 100% smile
                                • 07.04.13, 20:45
                                  A jakie są Twoje doświadczenia z długim kp?
                                  --
                                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                              • 07.04.13, 20:44
                                > Każdy ma inne doświadczenia i wypowiada się za siebie,

                                O właśnie.
                                Mnie interesują doświadczenia autorki wątku na przykład, a konkretnie jej urocza pewność siebie co do tego, jakie będzie jej dziecko za dwa czy trzy lata.
                                Tak więc Twój głos nie ma w tym akurat fragmencie dyskusji żadnego zastosowania, bo nie o długość karmienia chodzi i nie o cudze rozbierane doświadczenia.
                                Mam nadzieję, że wyjaśniłam dostatecznie jasno, dlaczego Twój elaborat nie ma dla mnie w tym momencie żadnego znaczenia.
                                --
                                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                                • 07.04.13, 21:02
                                  Ok, rozumiem smile Ale jakie masz przesłanki do tego, że dziewczyna się w tej kwestii myli?
                                  • 07.04.13, 21:43
                                    Własne i cudze doświadczenia mam.
                                    Niezachwiana pewność matki rocznego dziecka, że za dwa czy trzy lata to syn będzie to, a nie będzie tamtego, jest rozczulająca.
                                    To nie jest kwestia stosunku do kp, tylko do hodowli dzieci w ogóle; zwykle mija po pierwszym rzuceniu się na podłogę w supermarkecie ;p
                                    --
                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                                    • 07.04.13, 22:51
                                      No bo przecież bliskość, wychowanie bezstresowe i inne tego typu ideologie zakładają, że dziecko zupełnie samo z siebie i bez żadnej pracy nad nim w lot załapie wszystkie reguły życia społecznego. Cóż, ja nie zakładam, że moje będzie w wieku roku, dwóch czy trzech lat tak genialne i domyślne...
                                      • 08.04.13, 08:07
                                        > No bo przecież bliskość, wychowanie bezstresowe i inne tego typu ideologie zakł
                                        > adają, że dziecko zupełnie samo z siebie i bez żadnej pracy nad nim w lot załap
                                        > ie wszystkie reguły życia społecznego.

                                        Stanę ostrożnie w obronie AP - dużo złego narobiły uproszczone definicje typu: "AP to 1.spanie z dzieckiem, 2.karmienie piersią i 3.zaspokojenie wszystkich potrzeb dziecka bez względu na wiek i sens". W tak prymitywnym ujęciu faktycznie potem wychodzą różne kwiatki i problemy, których miało przecież nie być, bo się stosowało AP.
                                        Rodzicielstwo bliskości ma sens pod warunkiem, że zaprzęga się do pracy własny zdrowy rozsądek, a nie niewolniczo stosuje się do kilku zaleceń i oczekuje, że skoro zastosowało się to, to i to, to wynik będzie oczywisty.
                                        --
                                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
                    • 07.04.13, 20:06
                      Moje dzieci nie reagują histerią na każdą odmowę podania im mleka, bo nie zawsze je dostają, kiedy zaczynają się przytulać w wiadomy dla mnie sposób. Ale jeśli mam możliwość podania im mleka, kiedy one chcą, a nie jest to specjalnie uciążliwe (nie wywalam piersi na widok publiczny, ani nie robię z tego show), to mleko dostają. Nie mam możliwości - nie dostają. Nie widzę powodu do ograniczania im piersi tylko do domu.
                      --
                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                  • 08.04.13, 00:28
                    >Jeżeli 13miesięczniak nie dostanie piersi, to reaguje histerią.

                    >Nie reaguje histerią, bo nie ma odmawianej piersi

                    Aleś się zapętliła w swojej logice. A jak zareaguje histerią na odmowę kupienia zabawki?
                    Aaaa, nie zareaguje, bo mu nie odmówisz?
                    Fanatyzm nie jest dobry, tyczy się to również karmienia piersią i całej związanej z tym "ideologii".
              • 07.04.13, 20:40
                wuika napisała:

                > To matka powinna półpublicznie skorzystać z laktatora, żeby dziecię napiło się
                > mlekiem z kubeczka. Paranoja.

                A tam półpublicznie. Najlepiej, gdyby do jakiegoś kibelka z tym laktatorem poszła i tamże do kubeczka przelała big_grin
                --
                http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                • 07.04.13, 20:42
                  No przecież. Takie to oczywiste, fizjologiczne i naturalne. A nie, sorry, pomerdało mi się suspicious
                  --
                  Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                  • 07.04.13, 20:49
                    Pomerdało Ci się, bo za długo karmisz piersią. Nie wiedziałaś, że to szkodzi? suspicious
                    --
                    http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                    • 07.04.13, 21:38
                      Wiedziałam. Głównie na sen wink Z tego się biorą choroby psychiczne, psychozy i inne depresje suspicious Tak się diagnozuję, zanim mi to forumki wytkną wink
                      --
                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                • 07.04.13, 21:29
                  a nie można w domu?. a na spacer wziac w termosie?
                  --
                  Marta
                  Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                  DZIECI ROCZNIK 2000
              • 07.04.13, 20:58
                Dziecko roczne może się spokojnie napic zwykle mleka z pudeleczka, naprawdę.
                --
                "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                • 07.04.13, 21:18
                  Oczywiście, że może, ale nie chce, ma ochotę na mleko z piersi, które inaczej smakuje i ma lepsze właściwości. Co byś powiedziała o matce, która mając lodówkę pełna pieczonej ekologicznej szynki, na prośbę dziecka o tę szynkę odparła: czekaj polecę do sklepu po parówki, bo kobiety na forum twierdzą, że jedzenie szynki jest obrzydliwe.
                  • 07.04.13, 21:26
                    lacitadelle napisała:

                    > Oczywiście, że może, ale nie chce, ma ochotę na mleko z piersi, które inaczej s
                    > makuje i ma lepsze właściwości. Co byś powiedziała o matce, która mając lodówkę
                    > pełna pieczonej ekologicznej szynki, na prośbę dziecka o tę szynkę odparła: cz
                    > ekaj polecę do sklepu po parówki, bo kobiety na forum twierdzą, że jedzenie szy
                    > nki jest obrzydliwe.

                    Sorry, ale p...ysz potłuczona jak potłuczona. Nikt nie mówi, żeby nie karmić piersią. Dyskusja jest o karmieniu piersią ponad rocznego dziecka w miejscach publicznych. Karmiłam 16 miesięcy, więc nie tak znowu krótko, a jednak jestem we frakcji, która woli nie oglądać cudzych biustów, do których przyssany jest dzieciak, który wyrósł już z wieku niemowlęcego.
                    --
                    Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                    • 07.04.13, 21:42
                      Ale publiczne karmienie to nie wywalanie karmników na widok publicznych, tylko karmienie w innym miejscu niż zacisze domu. Nikt nie pisze o biustach na wierzchu czy ostentacyjnym rozpinaniu stanika. Chodzi o samo karmienie.
                      --
                      Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                      • 07.04.13, 22:10
                        Mnie tam widok karmiacego biustu w ogole nie przeszkadza, natomiast uzasadnienie, że dziecko MA OCHOTĘ - zdumiewa.
                        Pozwalalam dziecku naprawde na wiele, uważam nawet, że chowalam bezstresowo, ale do glowy by mi nie przyszło zaspokajać natychmiast każdą zachciankę. I jakoś przez pierwsze 4 miesiące karmilam na środku ulicy nie zastanawiajac sie nawet, czy to komus przeszkadza, za to powyżej jakichś 8 mies. nie bylo juz żadnej potrzeby karmienia poza domem, ewentualnie biszkopcik, owoc lub soczek z butelki.
                        Po prostu nie wychodziłam na spacery w porach jedzenia.
                        --
                        "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                        • 07.04.13, 22:32
                          Odróżniam potrzebę od zachcianki u swojego dziecka. U Ciebie nie było, u innych była, są różne dzieci i różne sytuacje. Dwulatka karmiłam w samolocie i pociągu na koniec długiej i męczącej wycieczki, bo bardzo tego potrzebował. Młodszego nigdy praktycznie nie karmiłam poza sypialnia, nie potrafi pić w pozycji innej niż leżąca w cichym, ciemnym pokoju.
                          • 07.04.13, 22:53
                            Opisywane sytuacje to potrzeby, ale karmienie 10 razy dziennie na żądanie, "bo tak" to raczej zachcianki i nieumiejętność zaspokojenia ich w inny sposób.
                            • 07.04.13, 23:04
                              No ale potencjalny obserwator nie wie, czy to zachcianka czy potrzeba, dla niego wygląda to tak samo.
                              • 08.04.13, 00:29
                                Ale tu sie nie czepiamy karmiacej w samolocie czy pociagu, tylko dyskutujemy z autorką wątku, która pisze, ze musi, bo dziecko "ma ochotę".
                                Być może problem polega na rożnicach w rozumieniu tego sformułowania.
                                --
                                „powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
                        • 08.04.13, 00:36
                          problem w tym, ze dzieci karmione piersią sa przyzwyczajone, że mają pierś na żądanie. trudno nagle dziecku wytłumaczyć, ze od dziś zasady sie zmieniają.
                          / nie jest to głos w obronie autorki, tylko głos przeciwko zbyt długiemu kp/
                  • 08.04.13, 07:05
                    ale coś chyba ci się pokręciło
                    tu nikt nie zabrania karmić piersią/jeść domowej szynki - w przypadku pierwszym sama pisałam, ze jak pani sobie życzy, to i można do 18 roku życia - ale nie musi tego publicznie robić
                    --
                    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
        • 07.04.13, 18:34
          Picie kawy nie wymaga odsłaniania intymnych części ciała. Odsłanianie piersi przy kp małego dziecka jest naturalne, bo wynika z potrzeby chwili, ale przy starszych dzieciach nie trzeba już epatować nagością. Uprzedzając pytania - nie lubię epatowania nagością w żadnej sytuacji, w reklamie piwa też. Przyjemne jest także całowanie się z mężem, co nie znaczy, że rzucam się na niego przy ludziach, bo akurat jest pod ręką...
          • 07.04.13, 18:58
            ashraf napisała:

            > ale przy star
            > szych dzieciach nie trzeba już epatować nagością. Uprzedzając pytania - nie lub
            > ię epatowania nagością w żadnej sytuacji

            Ashraf, w którym momencie wyczytałaś, że autorka wątku epatuje nagością?
            Kilka razy dziewczyna napisała, że gdy karmi, to piersi nie widać - jest całkiem zasłonięta.

            Wydaje mi się, że problem cały tkwi w tym, że osoby, które widzą karmiącą matkę (która nie pokazuje nawet centymetra nagiej piersi) nadmiernie pobudzają swą wyobraźnię, jak Ashraf. Kobieta karmi, czyli pierś ma poza biustonoszem, czyli epatuje nagością - co z tego, że tylko pod pieluchą. Ale jednak epatuje, bo Ashraf jest w stanie sobie tą pierś wyjętą z biustonosza wyobrazić.
            Zastanawiam się, jak Ty, Ashraf, jesteś w stanie na plaży wytrzymać - tam tyle osób prawie nagich łazi. A niektóre kobitki, to nawet w samych majtkach. Koniec świata.

            A co do pytania autorki, to zupełnie, ale to zupełnie nie przeszkadza mi, gdy ktoś karmi piersią trzynastomiesięczne, a nawet trochę większe dziecko w miejscu publicznym. Prawdę mówiąc wcale takich osób nie widuję, pewnie dlatego, że potrafią bardzo dyskretnie epatować nagością wink
            --
            http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
            • 07.04.13, 19:06
              Ashraf karmiła piersią (i to bynajmniej nie w rozmiarze G czy H) więc wie czy i ile piersi widać przy karmieniu. Nie muszę sobie nic wyobrażać. Karmienia pod pieluchą nie pochwalam, bo sama nie zasłaniam sobie ust pieluchą przy jedzeniu. A na plaży jestem w stanie wytrzymać, a nawet - o zgrozo! - opalam się topless, ale tylko w miejscach do tego przeznaczonych i w gronie osób, co do których mam pewność, że ich to nie razi. Moje poczucie estetyki może być inne niż postronnych osób.
              • 07.04.13, 19:11
                Śmiem zaryzykować twierdzenie, że dziecku autorki wątku lepiej by zrobiło, gdyby nie dostawało mleka z piersi za każdym, gdy tego zażąda. Szybciej nauczyłoby się pić i jeść inne rzeczy. I nauczyłoby się, że są inne sposoby radzenia sobie ze stresem niż ciamkanie matczynego sutka.

                --
                Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                • 07.04.13, 23:29
                  I nauczyłoby się, że są inne sposoby radzenia sobi
                  > e ze stresem niż ciamkanie matczynego sutka.
                  >

                  A jak matka nauczyłaby się radzić ze stresem? wszak sprawia to jej przyjemnośćsuspicious
                • 08.04.13, 09:04
                  dziecko potrzebuje mleka swojego gatunku, a nie paszy dla cieląt. Tak długo jak potrzebuje ssać jest mu ono potrzebne. Czyli co najmniej dwa lata. Ale rzadko się zdarza, żeby dziecko nie potrzebowało mleka w trzecim i czwartym roku życia. Nic o karmieniu nie wiesz. Więc nie powinieneś się odzywać w tym wątku.
                  • 08.04.13, 09:24
                    Ale rzadko
                    > się zdarza, żeby dziecko nie potrzebowało mleka w trzecim i czwartym roku życia
                    > . Nic o karmieniu nie wiesz. Więc nie powinieneś się odzywać w tym wątku.

                    Czyli wchodzisz do przedszkola i zaczynasz karmić swojego 3-4 latka,bo on ma ochote smile
              • 07.04.13, 19:11
                Karmiłaś i wszystko wiesz. Jednak posądziłaś autorkę o to, że epatuje nagością. Zastanawiam się na jakiej podstawie?
                --
                http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                • 07.04.13, 19:15
                  Karmienie piersią polega na wyjęciu piersi, przystawieniu dziecka, nakarmieniu i schowaniu piersi. Raczej nie da się tego zrobić bez rozbierania - chyba że znasz jakieś magiczne sposoby... poza tym nie dyskutuje konkretnie o autorce wątku, tylko o zjawisku.
                  • 07.04.13, 19:20
                    ashraf napisała:
                    > Karmienie piersią polega na wyjęciu piersi, przystawieniu dziecka, nakarmieniu
                    > i schowaniu piersi. Raczej nie da się tego zrobić bez rozbierania - chyba że zn
                    > asz jakieś magiczne sposoby... poza tym nie dyskutuje konkretnie o autorce wątk
                    > u, tylko o zjawisku.
                    Jeśli karmiłaś rzeczywiście piersią, to powinnaś wiedzieć, że wszelkie czynności, które trzeba zrobić przed samym karmieniem, można wykonać nie epatując nagością czyli pierś wyjąć np. pod chustą czy ponczem smile Ja nie mam najmniejszego problemu z wykonaniem tych czynności na tyle dyskretnie, by w żadnym momencie nie było widać nagiej piersi dla osób postronnych smile
                    Naprawdę nie musisz tutaj nikomu udowadniać, że tak się nie da, bo to nieprawda.
                    • 07.04.13, 19:26
                      Można, ale po co? Nie przysłaniałam się niczym, bo uważam posiłek dla dziecka za naturalny i nie chciałam go w tym celu przyduszać szmatami. Przy czym widzę różnicę między posiłkiem dla niemowlaka, a pociąganiem mleka przez duże dziecko, które je inne rzeczy i cyc jest dla niego bardziej uspokajaczem niż źródłem pożywienia. Większe dzieci nie piją chyba 7 czy 8 razy na dobę i można to ograniczyć do własnego domu? Czy karmienie 4 latka piersią też jest ok? A jeśli nie, to czemu?
                      • 07.04.13, 19:34
                        ashraf napisała:
                        > Można, ale po co? Nie przysłaniałam się niczym, bo uważam posiłek dla dziecka z
                        > a naturalny i nie chciałam go w tym celu przyduszać szmatami.
                        Ja przysłaniam wyłącznie swoją pierś, a nie dziecko. Po prostu pierś jest zakryta aż do ust dziecka.
                        Syn nie toleruje jakiegoś nakrywania go czymkolwiek w trakcie jedzenia smile
                        ashraf napisała:
                        > Większe dzieci nie piją chyba 7 czy 8 razy na dobę i można to ogranic
                        > zyć do własnego domu
                        Nie wiem czy nie. Myślę, że u nas może być nawet 10 razy na dobę, oczywiście oprócz normalnych posiłków smile
                        • 07.04.13, 19:37
                          Karmisz swoje dziecko piersią 10 razy na dobę?
                          • 07.04.13, 19:41
                            amoreska napisała:
                            > Karmisz swoje dziecko piersią 10 razy na dobę?

                            Myślę, że może się zebrać tego karmienia dobowo tyle smile
                            Nie zapominajmy o niespokojnych nocach, ząbkowaniach, skokach rozwojowych i innych atrakcjach smile
                        • 07.04.13, 19:39
                          Karmisz tak duże dziecko 10 razy na dobę??? Rozumiem długie kp, ale u wszystkich długo karmiących mam które znam, ograniczało się na tym etapie do 2-3 karmień dziennie, przeważnie na noc... jak sobie radzisz z pracą zawodową, z wychodzeniem z domu, wreszcie z sytuacjami, gdzie naprawdę dziecka nakarmić się nie da? Może już czas zacząć wprowadzać jakiś rytm żywienia.
                          • 07.04.13, 19:42
                            Jeżeli karmi 10 razy na dobę, to nie dziwię się, że części tych karmień dziecko domaga się w miejscach publicznych...już, teraz, natychmiast.
                          • 07.04.13, 19:45
                            ashraf napisała:
                            > Karmisz tak duże dziecko 10 razy na dobę??? Rozumiem długie kp, ale u wszystkic
                            > h długo karmiących mam które znam, ograniczało się na tym etapie do 2-3 karmień
                            > dziennie, przeważnie na noc... jak sobie radzisz z pracą zawodową, z wychodzen
                            > iem z domu, wreszcie z sytuacjami, gdzie naprawdę dziecka nakarmić się nie da?
                            > Może już czas zacząć wprowadzać jakiś rytm żywienia.
                            Jestem póki co na wychowawczym, więc mogę sobie pozwolić na karmienie piersią na żądanie smile A z wychodzeniem z domu problemu nie mam żadnego, biorę ze sobą dziecko nakarmione przed wyjściem, dlatego publiczne karmienie zdarza nam się rzadko smile I nie ma sytuacji, że dziecka nakarmić się naprawdę nie da. Wszystko się da.
                            Rytm żywienia syn ma jeśli chodzi o posiłki stałe smile
                            • 07.04.13, 19:49
                              Wszystko się da, ale nie wszystko trzeba. Można też uczyć dziecko, że nie wszystko musi dostać natychmiast. Potrzebą jest bliskość (można przytulić), głód (nakarmić pokarmem stałym) lub pragnienie (dać wody czy soku), więc naprawdę pierś nie jest jedynym i niezastąpionym sposobem uspokojenia dziecka, a jeśli jest, to raczej niedobrze...
                              • 07.04.13, 19:55
                                > Wszystko się da, ale nie wszystko trzeba. Można też uczyć dziecko, że nie wszys
                                > tko musi dostać natychmiast.
                                Tak, można uczyć, ale nie trzeba, jeśli:
                                -sprawa dotyczy jedzenia czyli w tym przypadku karmienia piersią
                                -sytuacja publicznego karmienia piersią zdarza się bardzo rzadko, a tak jest.
                                Potrzebą jest nie tylko bliskość, bo ją zaspokajamy na różne sposoby i akurat pierś jest gdzieś na końcu. Dziecko może mieć potrzebę napicia się mleka z piersi tu i teraz smile Matki karmiące wiedzą dobrze o czym piszę wink
                                • 07.04.13, 20:13
                                  No właśnie chyba nie wiedzą. Wypowiadają się w tym wątku dziewczyny, które karmiły kp i nie rozumieją twoich potrzeb.
                                  --
                                  Marta
                                  Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                                  DZIECI ROCZNIK 2000
                                  • 07.04.13, 20:21
                                    arwena_11 napisała:

                                    > No właśnie chyba nie wiedzą. Wypowiadają się w tym wątku dziewczyny, które karm
                                    > iły kp i nie rozumieją twoich potrzeb.

                                    Ja karmiłam i rozumiem smile
                                    --
                                    http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                                • 07.04.13, 22:56
                                  Czy dziecku 3-letniemu też będziesz dawała pierś tu i teraz, bo ma taką potrzebę? Czy może wtedy ta potrzeba w magiczny sposób zniknie? I nie pisz, że się samo odstawi na 100% - znałam karmioną piersią czterolatkę, więc pewności nie masz żadnej.
                          • 08.04.13, 00:39
                            nie ma pracy zawodowej, przecież to było jasne od początku. trójka dzieci na długim kp, gdzie tu miejsce na pracę? to takie zabawy znudzonych mamusiek, to długie kp. dobrze, ze ma męża, który ten cały majdan jest w stanie utrzymać.
                            • 08.04.13, 08:38
                              Mam dwójkę, wg. definicji długo karmioną. Pracuję, nie jestem na utrzymaniu męża. Wymyśl coś jeszcze.
                              --
                              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                      • 07.04.13, 19:52
                        ashraf napisała:

                        > Można, ale po co? Nie przysłaniałam się niczym, bo uważam posiłek dla dziecka z
                        > a naturalny i nie chciałam go w tym celu przyduszać szmatami.

                        No i widzisz, wylazła z Ciebie hipokrytka. Nie lubisz epatowania nagością w przypadku karmienia dziecka trzynastomiesięcznego, nawet jeśli tej nagości nie ma ani grama, natomiast swoje młodsze dziecko karmiłaś wystawiając pierś na widok publiczny, bo to wg. Ciebie naturalne i nie lubisz przyduszania szmatami. Zastanów się teraz, kiedy obca osoba, która czuje obrzydzenie na widok karmiącej piersią matki, będzie się czuła bardziej komfortowo - czy patrząc na Ciebie siedzącą z piersią na wierzchu włożoną w usta trzymiesięczniaka, czy może na widok innej matki karmiącej trzynastomiesięczniaka (to wciąż jest bardzo małe dziecko), która piersi przy tej czynności w ogóle nie pokazuje.

                        I kto tu nagością epatuje?
                        --
                        http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                        • 07.04.13, 19:56
                          Kp trzymiesięcznego dziecka, które ma mały żołądek i nie może poczekać z posiłkiem jest czym innym niż karmienie dziecka, którego głód można zaspokoić w inny sposób. Nie ma w tym żadnej hipokryzji. I bynajmniej nie obrzydza mnie pierś, po prostu uważam, że pokazywanie nagiej piersi powinno się ograniczyć do miejsc do tego przeznaczonych, a publicznie do sytuacji niezbędnych (jaką jest kp niemowlaka).
                          • 07.04.13, 20:01
                            Z autorką wątku rozmowa nie ma sensu. ONA wie lepiej. Po prostu MATKA KARMICIELKA IDEALNA, a my jesteśmy jakieś porąbane i na dodatek zboczone.

                            --
                            Dostaliśmy zaproszenie na Komunię do bratanicy męża. Na zaproszeniu napisany jest mój mąż, ja i syn. I tak się zastanawiam czy nie powinnam być wpisana ja jako pierwsza (jestem kobietą), następnie mąż i syn? (by "czytakczynie")
                            • 07.04.13, 20:08
                              Z teoretycznego punktu widzenia publiczne karmienie pięciolatka też nie powinno nikogo dziwić, bo mleko z piersi należy się dziecku jak psu kość.
                          • 07.04.13, 20:11
                            ashraf napisała:

                            > bynajmniej nie obrzydza mnie pierś, p
                            > o prostu uważam, że pokazywanie nagiej piersi powinno się ograniczyć do miejsc
                            > do tego przeznaczonych, a publicznie do sytuacji niezbędnych (jaką jest kp niem
                            > owlaka).

                            Ale są tacy, których to obrzydza i wierz mi, nie robi im to różnicy, czy przy obnażonej piersi wisi trzymiesięczne dziecko, czy też trzynastomiesięczne.
                            Ja zupełnie nie widzę powodu świecenia piersią, niezależnie od tego, jakie dziecko się karmi. A o niepotrzebnym epatowaniu nagością to Ty zaczęłaś pisać, nie ja suspicious


                            --
                            http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
                            • 07.04.13, 22:55
                              Na obrzydzonych nic nie poradzę. Jednak zdrowy rozsądek i rozróżnianie fanaberii od sytuacji koniecznych jeszcze nikomu nie zaszkodził.
                          • 07.04.13, 21:47
                            niezależnie od tego jak male dziecko karmisz. Albo zasłaniaj się pieluchą albo siedź w domu. tongue_out
                            --
                            kliknij
                            jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                  • 07.04.13, 19:36
                    ashraf napisała:

                    > Karmienie piersią polega na wyjęciu piersi, przystawieniu dziecka, nakarmieniu
                    > i schowaniu piersi. Raczej nie da się tego zrobić bez rozbierania - chyba że zn
                    > asz jakieś magiczne sposoby...

                    Hahahaha, wierz mi, że się da. I przykro mi, że nie byłaś na tyle sprytna big_grin

                    Ja wyjmowałam pierś (w rozmiarze G) ze stanika pod ubraniem i przystawiałam szybciutko dziecko do piersi, nadal nie wyciągając jej spod bluzki. Mógł spod niej wystawać ewentualnie przez chwilkę sutek, ale i tak był od góry zasłonięty pieluchą. To samo po zakończeniu karmienia - pierś do stanika wkładałam pod bluzką, jednym szybkim ruchem. Nawet by mi do głowy nie przyszło, żeby się przy tej czynności rozbierać big_grin
                    --
                    http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
    • 07.04.13, 18:44
      Ja ogólnie nir fascynuję się widokiem matki karmiącej publicznie, choć przy maleńkim dziecku mogę zrozumieć że są miejsca gdzie nie ma za bardzo wyboru. Wtedy można robić to dyskretnie nie narażając innych na widok swojej nagiej piersi wsadzonej do ust maluchowi. Ja rozumiem że dla samej mamy, czy jej męża to widok piękny, przyjemny, miły. Ale dla kogoś obcego już niekoniecznie - po prostu. To jest dla mnie trochę jak z kupą, kupa mojego dziecka jest dla mnie niczym specjalnym, przy kupie obcego uciekam bo chce mi się po prostu wymiotować na sam widok lub zapach. Przy 13 miesięcznym dziecku dla mnie osobiście byłoby takie karmienie dość niesmaczne, wyobrażam sobie że takie duże dziecko nie jest już tak łatwo nakarmić dyskretnie.
      I tak, widzę wielką różnicę pomiędzy nakarmieniem dziecka butelką a piersią.
      Jestem ciekawa czy dwu-trzy latka też będziesz karmiła publicznie czy kiedyś uda Ci się nauczyć dziecko że cyc jest w domu a w sklepie - co innego można zjeść wypić.
      Bo o ile 13 miesięczne dziecko można przeżyć to przyznam że jakbym zobaczyła matkę karmiącą trzylatka publicznie to naprawdę byłby to po prostu zupełnie nieprzyjemny widok (dla mnie)
      • 07.04.13, 21:03
        Tego ja z kolei nie pojmuję - dla mnie widok ssącego pierś matki niemowlecia (ale wlaśnie - niemowlecia) jest widokiem absolutnie kojacym. Porownywanie z kupą wydaje mi sie z lekka perwersyjne.
        --
        "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
    • 07.04.13, 18:48
      Moj synek ma 13 miesiecy i nadal jest karmiony piersia. Nie zakladalam ze tak bedzie, myslalam ze od 6 miesiaca podam butle z mieszanka - ale on po prostu takiego mleka nie chcial. Z butli nie pije do dzis. Z pokarmami stalymi jest roznie - czasem zjada ladnie, czasem nie chce (jak ida zeby, jak jest przeziebiony). Jest szczuplutki wiec zalezy mi by jadl jak najwiecej i ciesze sie ze choc to moje mleko jakos pije.
      Staram sie nie karmic go publicznie ale z drugiej strony nie rozumiem dlaczego mialoby to byc az tak obrzydliwe. Piers jest zakryta, zazwyczaj jestesmy odwroceni/siadamy gdzies w ustronnym miejscu/przykrywam go szalem. Tak bardzo to wszystkich razi? Az tak Wam sie robi niedobrze na taki widok? Kurcze, jak mnie sie cos nie podoba to nie patrze po prostu.
      Aha, i to wlasnie dzieki karmieniu piersia jest spokojny w samolocie - zastanowcie sie czy wolicie dzikie ryki wink
      • 07.04.13, 18:59
        Mnie taki widok rozczula smile Zawsze się uśmiecham i nawet miałabym ochotę zagadać, ale boję się, że się mama lub dziecko się zawstydzi.
        Nie mieści mi się w głowie, jak można karmienie dziecka uznać za obrzydliwe czy porównywać do defekacji sad
      • 07.04.13, 21:05
        Jeśli to robisz dyskretnie, nie ma problemu. Problem jest z biegajacymi dziećmi, ktore domagają się piersi bez wzgledu na okolicznosci.
        --
        Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
    • 07.04.13, 19:00
      Mój urodził się w lipcu. Rok później czyli w lato gdy miał ok. roku często karmiłam go "w plenerze" np. na placu zabaw, w następne lato, gdy miał dwa lata - już rzadziej, ale pamiętam jak w samolocie go karmiłam. Gdy miał trzy to chyba już się nie zdarzyło.
    • 07.04.13, 20:01
      karmienie dziecka, które już samodzielnie zaczęło chodzić - czyli coś około roku - to juz - przynajmniej dla mnie - masakra. No ale oczywiście można i do 18 roku życia karmić, w końcu każdy robi co chce.

      --
      Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
      Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
      • 07.04.13, 20:06
        a tak na marginesie - musisz to robić publicznie? 13 miesięczniak to w miarę przewidywalne dziecko, ma zapewne stałe godziny posiłków i nie jest tylko na pokarmie matki. Publicznie możesz mu podać serek albo inną przekąskę. Piersią możesz karmić w domu.
        --
        Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
    • 07.04.13, 20:06
      Sama karmiłam 1,5 roku. We mnie publiczne karmienie nie budzi niesmaku itp. negatywnych uczuć. Staram się nie zwracać uwagi żeby nie krępować karmiącej, jak nasz wzrok sie przypadkiem spotka, to co najwyżej uśmiechnę się życzliwie i tyle. Karm ile uważasz za słuszne. Mnie zaczęłoby dziwić podejrzewam dziecko 3-4 letnie i pomyśalabym że chyba czas już skończyć z karmieniem, ale przyznam, ze jeszcze nigdy nie spotkalam się z taką sytuacją.
      • 07.04.13, 21:04
        Śmieszy mnie to święte oburzenie na bezczelność matki karmiącej roczne dziecko publicznie! Śmieszy tym bardziej, że piszą o tym oburzeniu jematki rzekomo same karmiące swe dzieci piersią. Dziwne to po wielokroć. Porównanie karmienia do publicznej defekacji czy oddawania moczu litościwie pominę milczeniem. Jako człowiek (celowo nie piszę kobieta) nie podniecam się niezdrowo widokiem piersi podawanej dziecku. Co więcej, nie widzę w tym nic zdrożnego. A już w sytuacji, gdy matka karmi a pierś jest zasłonięta, zupełnie nie czaję, jaki aspekt karmienia można nazwać obrzydliwym. Jedyny kwestia mająca znaczenie to moim zdaniem to, czy jej (matki) wystawianie się na widok innych (jak widać w większości raczej wrogich osób) nie krępuje, nie czuje się z tym niekomfortowo. I tyle. Karm na zdrowie, jeżeli ty i dziecko macie na to ochotę.
        • 07.04.13, 21:40
          Mi się wydaje - ale to tylko moja opinia, że po prostu większość tu wypowiadających się, karmienie piersią starszego dziecka brzydzi. Nie pierś, nie dziecko, które się przytula do mamy i daje znać, że tak, to jest ten przytulasek, żeby dać mleko, ale fakt, że taki stary byk, a jest karmiony. Na pewno mu do 18-tki zostanie i tyle. Ob-rzyd-li-we! Karygodne. I w ogóle.
          --
          Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
          • 07.04.13, 21:56
            ale co z tego że mnie brzydzi karmienie takiego dużego dziecka? Ona spytała w pierwszym poście, gdzie widzimy granicę, odpowiedz dostała od razu. I też od razu zaczęło się dopytywanie - a czemu , a na co , a po co. No bo tak i już. jednego brzydzi to , innego co innego.
          • 08.04.13, 00:44
            mnie rozczula karmienie piersią, ale niemowlaka. powyżej tej granicy wywołuje u mnie dyskomfort, ze coś z tym obrazkiem jest nie tak. tak samo jak wywołałoby u mnie dyskomfort miksowanie jedzenia na papkę dla 3-letniego dziecka.
            • 08.04.13, 08:42
              Wiele rzeczy u ludzi wywołuje dyskomfort, i co z tego? Muszą nauczyć się z tym żyć. Bo na karmienie piersią przez innych z pewnością nie wpłyną. Normalna karmiąca matka popuka się po czole i będzie karmiła dalej.
              • 08.04.13, 09:03
                albo zostanie odsunięta od towarzystwa. Nie każdemu to pasuje i na szczęście znajomych można sobie wybierać. A i w lepszych knajpach też spotkałam się ze zwróceniem uwagi przez obsługę, na prośbę zresztą innych klientów. No po prostu przyszli zjeść obiad czy kolację w komfortowych warunkach i za to płacą.
                Zasada jest prosta, jak karmienie dyskretne to się tego nie widzi, jak się widzi to już z dyskrecją nie ma nic wspólnego. I jak można dyskretnie karmić noworodka, to już biegającego dzieciaka nie da się. I nie chodzi o wywalanie cycków tylko o sam fakt. Ale i w wielu przypadkach niestety cycki też są na wierzchu, bo przecież karmicielce wszystko wolno.
                --
                Marta
                Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                DZIECI ROCZNIK 2000
                • 08.04.13, 09:05
                  Karmić można i będzie można. i tyle w temacie.
                  • 08.04.13, 10:52
                    niekoniecznie. Wśród moich znajomych wiele dziewczyn karmiło piersią, ale dwie zostały wyeliminowane z towarzystwa, bo właśnie nie rozumiały, że karmienie dzieciaka jak inni jedzą nie jest apetyczne i fajne dla innych, a miały możliwość wyjść do innego pomieszczenia, nakarmić i wrócić. ALe nie one będą przy stole, grillu itd, bo muszą uczestniczyć w rozmowie. No i tak się dziwnie złożyło, że coraz rzadziej były zapraszane, aż kontakty ustały. Obserwuję to coraz częściej.
                    --
                    Marta
                    Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
                    DZIECI ROCZNIK 2000
                    • 08.04.13, 10:58
                      arwena_11 napisała:

                      > niekoniecznie. Wśród moich znajomych wiele dziewczyn karmiło piersią, ale dwie
                      > zostały wyeliminowane z towarzystwa, bo właśnie nie rozumiały, że karmienie dzi
                      > eciaka jak inni jedzą nie jest apetyczne i fajne dla innych, a miały możliwość
                      > wyjść do innego pomieszczenia, nakarmić i wrócić. ALe nie one będą przy stole,
                      > grillu itd, bo muszą uczestniczyć w rozmowie. No i tak się dziwnie złożyło, że
                      > coraz rzadziej były zapraszane, aż kontakty ustały. Obserwuję to coraz częściej

                      No i wcale się nie dziwię,w naszym (dużym) kręgu znajomych,karmienie cyckiem małego dziecka jest jak najbardziej normalne,ale gdyby chodziło o kilkukatka,z pewnością byłby to szok.

              • 08.04.13, 23:21
                ooo, normalna. czyli normalna jest ta karmiąca do kiedy? sorry nabakier, ale dla mnie karmienie chodzącego dziecka jest errorem. wiem, ze się zdarza, bo matki miewają problem z odstawieniem dziecka - i rozumiem ten problem - to wcale nie jest łatwe, gdy dziecko jest duże i się buntuje. ale matki które same podtrzymują karmienie tak dużych dzieci i się w tym pławią no dla mnie to raczej dziwaczne. podobnie jak matki, które nie odpieluchowują dziecka do 4-5 roku zycia, bo dziecko samo się o to nie upomniało. po prostu są pewne rzeczy, na które przychodzi czas. karmienie powyżej roku jest dziecku zupełnie zbędne, a mleko bezwartościowe.
                • 09.04.13, 09:04
                  claudel6 napisała:
                  > karmienie powyżej roku jest dziecku zupełnie zbędne, a mleko bezwartościowe.

                  Jeżeli karmienie piersią powyżej roku jest zupełnie zbędne, to dlaczego zaraz po zakończeniu karmienia matki przechodzą na sztuczne mleko i je podają dziecku???
                  A ta bezwartościowość to na czym konkretnie polega? wink
                  Nie rozumiem jak to fizjologicznie się odbywa, że mleko matki wraz z ukończeniem roku staje się bezwartościowe?
                  Polecam artykuł, ciekawy bardzo i rozwiewa bzdury, które co niektórzy bezmyślnie powtarzają...
                  dziecisawazne.pl/magda-karpienia-rozmowa-o-mleku-mamy-i-mleku-modyfikowanym/?fb_action_ids=523911684313996&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582
                • 09.04.13, 09:36
                  Sama woda zapewne leci.
                  --
                  Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
                • 09.04.13, 12:31
                  "karmienie powyżej roku jest dziecku zupełnie zbędne, a mleko bezwar
                  > tościowe. - taki pogląd był uważany za aktualny za jakieś 30 lat temu, nauka idzie do przodu i warto być na bieżąco.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/wnidiei3gggfflj4.png[/url]
                • 09.04.13, 13:07
                  Poczytaj czytanie nie boli
                  www.mlekomamy.pl/uploads/materialy/standardy_skan_small.pdf
                  www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m15&ms=739&ml=pl&mi=739&mx=0&ma=31740
    • 07.04.13, 21:56
      Karm i się nie przejmuj. 13 miesięczniak to jeszcze małe dziecko, ale nawet karmienie 2-3 latka publicznie nie wydaje mi się sensacją.
      --
      kliknij
      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.