• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czy zakladacie waszym dzieciom majtki pod pizame?

  • 07.05.13, 18:38
    Edytor zaawansowany
    • 07.05.13, 18:40
      NIE
      • 07.05.13, 18:50
        nie
        i skarpetek też nie
        zimą też nie
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/rolo8iikggpu8sue.png
    • 07.05.13, 18:54
      Tak. Pizame i skarpetki. Majtki sa praktyczne, bo tak zalozy jedna pizamke kilka razy a tak musialabym ja zmieniac codziennie. Poza tym to typ zmarzlaka i sama sie domaga, niewazne czy lato czy zima majtki i skarpetki musza byc (P.S. latem potrafi spac tylko w majtkach, koszulce i skarpetkach) wink
      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
      "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
      "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
      • 07.05.13, 19:02
        jematkajakichmalo napisała:

        > Tak. Pizame i skarpetki. Majtki sa praktyczne, bo tak zalozy jedna pizamke kilk
        > a razy a tak musialabym ja zmieniac codziennie.

        Dlaczego?

        --
        Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
        • 07.05.13, 19:50
          No chociazby dlatego, ze jest mala (corka, nie pizamka wink ) i nie zawsze dobrze wytrze pupe jak zrobi siusiu (np. ja wstanie w nocy czy jeszcze przed pojsciem spac). Ja osobiscie nie chcialabym kilka dni spac w takich "posiknietych" spodenkach smile

          Codzienna zmiana majtek jest zdecydowanie latwiejsza bo i tak ma ich ze 25 sztuk a pizamki 2 albo 3.
          --
          "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
          "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
          "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
          • 07.05.13, 20:29
            jak jest mała i niezbyt dobrze sobie wyciera pupę to nie powinnaś jej pomóc? To co ona potem śpi w mokrych majtkach z brudnym tyłkiem?
            • 07.05.13, 20:33
              Kilkulatka sama pewnie już chadza do toalety i nie budzi całego domu na tę okazję, bo po co?
              • 07.05.13, 21:11
                Dokladnie. Jak idzie zrobic kupke (chociaz akurat w nocy jej sie nie zdarza) to wola i oczywiscie jej pomagam, ale nie chadzam za nia za kazdym razem do toalety przez caly dzien i w nocy... W przedszkolu tez takim duzym dzieciom nikt nie pomaga.
                --
                "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
                "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
                "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
                • 07.05.13, 21:21
                  Ale zdrowe dziecko nie powinno w nocy wstawać do toalety.
                  --
                  Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora.
                  • 07.05.13, 21:28
                    A dlaczego zdrowe dziecko nie powinno w nocy wstawać do toalety?Jak mu się chce sikać wstaje i idzie.Czy ma czekać do rana?
                    • 07.05.13, 22:03
                      julka-4 napisała:

                      > A dlaczego zdrowe dziecko nie powinno w nocy wstawać do toalety?
                      Bo noc jest od spania a nie od sikania. W nocy mocz jest zageszczany pod wpływem odpowiednich hormonów, oproznianie pęcherza powoduje ze wytwarza sie go za mało i dzieciak nie moze przespac nocy.
                      Niech zgodne: dzieciak wysadzany na spiocha w nocy?


                      --
                      "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
                      • 07.05.13, 22:28
                        Nie, dzieciak nie wysadzany na śpiocha.Dzieciak ma 8 lat i jak ma ochotę wstaje i idzie sikaćsmile
                        • 07.05.13, 22:49
                          julka-4 napisała:

                          > Nie, dzieciak nie wysadzany na śpiocha.Dzieciak ma 8 lat i jak ma ochotę wstaje
                          > i idzie sikaćsmile

                          Ale codziennie wstaje, czy raz na ruski rok? Bo jak codziennie nie potrafi przespac całej nocy bez wstawania to cos jest nie tak.
                          Wraz z dojrzewaniem i rozwojem pęcherza wazopresyny powinna przysadka wytwarzać tyle by zagescic tak mocz ze bedzie mozna przespac noc.
                          Niestety często rodzice za szybko odpieluchowujac, czesto wysikujac dziecko w ciagu dnia, czy trzeba czy nietrzeba, a w nocy wysadzajac na spiocha albo poznym wieczorem i zaraz potem bladym switem by dziec nie zmoczyl lozka, zaburzaja prawidłowy rozwój, odczuwanie organizmu pelnego pecchetza. Organizm "glupieje" bo nie czuje kiedy pęcherz jest pełny więc nie wysyła bodźca do przystadki, a ta nie produkuje hormonu stad trzeba wstawać.
                          Cały czas mowa o zdrowym dziecku bez żadnych specjalnych warunków typu stres, trauma czy cos w tym stylu
                          --
                          "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
                          • 07.05.13, 22:54
                            Raz na ruski rok.Zazwyczaj śpi jak zamordowanasmilePoprostu czasem wstaje i idzie.Przeważnie wtedy gdy ma ochotę przenieść się do naszego łóżka po drodze zachacza o ubikacjęwink
                            • 08.05.13, 16:16
                              To moze budzi się z powodu chocby przykrego snu - a jesli ktoś zbudzi sie w nocy (zadzwoni telefon, kot zrzuci akwarium, mąz chrapie, za gorąco, pijak śpiewa pod oknem, pies sązaczął ujadać, co tam chcesz) to najczesciej ma potrzebe wysiusiania się. Ale to co innego.
                              --
                              "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
                              • 08.05.13, 21:12
                                dlaczego zdrowe dziecko nie ma prawa wstawac do toalety w nocy? Jak wypija pol litra plynow przed snem to chyba musi sie ich jakos pozbyc. Ja nie zabraniam picia, tym bardziej, ze ona pije baaaaaaaaaaaaaaardzo malo i nawet lekarz zwrocil na to uwage. Nie dzieje sie to codziennie ale co pare dni.
                                Zreszta nawet jak nie wstanie w nocy, to czesto jak jest w pizamce jeszcze troche chodzi, wtedy tez pojdzie jeszcze raz do toalety itp. i wtedy latwiej, zeby spala w majtkach i je codziennie zmieniac.
                                --
                                "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
                                "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
                                "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
                                • 08.05.13, 21:22
                                  Ależ ma prawo. Jesli dzieje sie to z powodu hektolitrów wypijanych przed snem i nie codziennie, to nie widze problemu.
                                  --
                                  "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                    • 07.05.13, 22:07
                      Zdrowy człowiek przesypia noc, nie budzi się, żeby sikac, po prostu.
                      --
                      "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
                      • 08.05.13, 00:14
                        Zdrowy czlowiek przesypia noc....
                        ja wstaje 4 razy w nocy na sikanie i jestem zdrowa, bo ciaza to niby nie choroba. Czy tak?
                        • 08.05.13, 08:43
                          A na sranie ile razy?
                          --
                          http://www.suwaczek.pl/cache/37930037cd.png
                      • 08.05.13, 08:50
                        To zalezy, ile ktos pije. Ja przed snem i podczas nocnych pobudek na karmienie wypijam 1.5 litra wody i siusia w nocy przynajmniej raz.
                        --
                        Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
                        Naomi Wolf

                        Wiedzmowo
                        • 08.05.13, 16:03
                          Ale to całkiem inna sytuacja - jak nie choroba, ale trochę niezwykla.
                          OT - przypomniało mi się, jak karmiac, zwlaszcza na początku, dostawałam zupełnie nieprawdopodobnego pragnienia kiedy tylko mala zaczynala ssać. Ona ssala, a ja dudlilam z butli, tak to wygladalo.
                          --
                          „powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
                  • 07.05.13, 22:16
                    nangaparbat3 napisała:

                    > Ale zdrowe dziecko nie powinno w nocy wstawać do toalety.

                    przepraszam,ale zakrztusiłam się piciem...big_grin
                    A dlaczegóż to zdrowe dziecko w nocy nie powinno odwiedzać toalety???surprised
                    --
                    i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
                    • 07.05.13, 22:19
                      Bo zdrowi ludzie kladą się, zasypiają, i nie budzac się spią do rana.
                      --
                      Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
                    • 07.05.13, 22:23
                      to_ja_tola napisała:

                      > przepraszam,ale zakrztusiłam się piciem...big_grin

                      To sie nie krztus, tylko wiedz ze dziecko czy dorosły budzący sie na siusiania ma zaburzona produkcje wazopresyny, często gęsto zafundowana przez mundrych rodziców wysadzajacych dzieci nocą, na spiocha coby nie zmoczyly łóżka. Ot taki podarek na całe życie od rodziców którzy sie krztusza ...


                      --
                      "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
                      • 07.05.13, 22:30
                        Tak myslisz? Tez zawsze bylam przekonana, że wysadzanie spiacych juz dzieci ma wlasnie takie skutki. A liczba dzieci moczacych się, i to w wieku szkolnym, jest szokujaca. 3-5% nastolatkow.
                        --
                        „powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
                        • 07.05.13, 22:34
                          Mój też od czasu do czasu wstaje. Nigdy na śpiocha nie wysadzałam. Zdrowy jak byk. Po ostatecznym odpieluchowaniu w wieku lat 2 nigdy nie zsikał się do łóżka. W życiu nie słyszałam większego idiotyzmu niż ten, że zdrowy człowiek nie może się obudzić w nocy. Syna czasami budzi go hałas, czasami zły sen, innym razem niewygodna pozycja. Mnie oprócz tego budzi chrapanie współspacza.


                          --
                          Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
                          • 07.05.13, 22:43
                            To zupelnie inna kwestia - piszesz o budzeniu sie z powodu halasu czy zlego snu, OK. I taki obudzony ma potrzebe oddania moczu, tyle ze ona jest skutkiem obudzenia się, a nie przyczyną. Natomiast oddawanie moczu nocą jest zwiazane z roznymi chorobami - na przyklad pecherza, nerek, cukrzycą.
                            --
                            "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                          • 08.05.13, 21:00
                            Mój się czasami budzi na siku. Rzadko, ale budzi się. Ja też czasami się budzę, bo czuję parcie na pęcherz. Zazwyczaj wtedy jak przed zaśnięciem wypiję więcej niż zwykłe. Nigdy dzieciaka na śpiocha nie wysadzałam, nigdy też nie zsikał się w łóżko. Ale czasem wstaje i sika.
                            • 08.05.13, 21:06
                              Ale "czasem" to nie co noc. O to chodzi.
                              --
                              "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
                        • 07.05.13, 22:36
                          www.bladderbowel.gov.au/assets/doc/Factsheets/Polish/02GoodBladderHabitsPolish.pdf
                          Popatrz a tu piszą że to normalnewink
                          • 07.05.13, 22:47
                            Jak sie pije dwa litry wody dziennie, to moze i normalne.
                            --
                            „powinniśmy porzucić wszelką etyczną arogancję i pokornie przyznać, jak wiele mamy szczęścia, mogąc działać etycznie” S.Ż.
                            • 07.05.13, 23:33
                              A powinno się wypijać 2l płynów dziennie, co najmniej.
                              --
                              kliknij
                              jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
                              • 08.05.13, 15:59
                                Nie, to juz wyjasniono (czytalam artykul w jakims medycznym czasopismie), nie chodzi o 2 litry płynow saute, tylko płynow w gole - czyli tez liczymy to co w owocach, warzywach, ze juz nie wspomne o zupie czy kaszy, ktora wlasnie wsuwam, a polowa z niej to przeciez woda.
                                -
                                Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
                          • 07.05.13, 22:55
                            julka-4 napisała:

                            > www.bladderbowel.gov.au/assets/doc/Factsheets/Polish/02GoodBladderHabitsPolish.pdf
                            > Popatrz a tu piszą że to normalnewink

                            I jeszcze porada dla kobiet by siadać a nie kucac nad deska big_grin. Noż przyjechały wiesniaki do AU i trzeba ich nauczyć toalety wink
                            Sorry ....

                            --
                            "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
                            • 08.05.13, 21:03
                              Choćby mnie wszyscy Australijczycy edukowali, w publicznych toaletach będę dalej korzystać z pozycji na Małysza wink
                      • 07.05.13, 23:59
                        hanalui napisała:


                        >
                        > To sie nie krztus, tylko wiedz ze dziecko czy dorosły budzący sie na siusiania
                        > ma zaburzona produkcje wazopresyny, często gęsto zafundowana przez mundrych rod
                        > ziców wysadzajacych dzieci nocą, na spiocha coby nie zmoczyly łóżka. Ot taki po
                        > darek na całe życie od rodziców którzy sie krztusza ...
                        >
                        >
                        yyyy,ale, że jaaak?że dzieciak ma lać dzien w dzień w łóżko???
                        Pije dużo to i dużo siusia.
                        Dzięki ci Boże za ematkę,bo sama mądrości tu się dziejąbig_grin
                        Starszy wysadzany,jako 2 latek bez pieluchy i śpi snem smacznym,a teraz okazuje się,że źle,bo mógł zalewac codziennie łózko?
                        Pfff.
                        Idę wysadzić młodszego.

                        --
                        i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
                        • 08.05.13, 16:11
                          Dawałam lać w pieluche. Jak kończyla 2 i poł roku pielucha zaczela być rano sucha - kiedy byla sucha przez kilka dni pod rząd, zaczęla sypiac bez pieluchy. Wcześniej tylko raz zabralam pieluchę (sucha co drugi dzień), oczywiscie zasikala lozko, zaczęla ryczeć, zbudzila mnie, przebrałam ją, wzięłam do swego lozka na resztę nocy - do dzisiaj obie wspominamy jako jakiś horror. Natychmiast wrociłysmy do nocnej pieluchy, po dwoch miesiacach bylo z głowy, zaczęla przesypiac cale noce bez wysadzania i bez siusiania, bez uczenia i bez zarwanych nocy.
                          --
                          "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                          • 08.05.13, 22:36
                            no i ok...ja uważam natomiast zakładanie pieluchy na noc dziecki,które za dnia jej już nie używa za głupie.Ale jak kto woli...
                            Ja nie zarywam sobie nocy,bo wystarczy że przed moim pójściem spac wezmę dziecko do toalety i się na noc wysiusia.
                            Widzisz?ja nie wspominam tego okresu jako "horror".Tak samo robiłam ze starszym i jak już pisałam,dzisiaj jak nie czuje potrzeby to nie wstaje w nocy,ale że dużo piją,to wstawanie na siusianie zdarza się częściej niż nie wstawanie.
                            --
                            i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
                            • 08.05.13, 22:42
                              No widzisz. Dla mnie wyciaganie śpiacego dziecka z lóżka zeby sie wysikalo jest nie do pomyślenia - dokladnie tak samo jak zakazywanie i zmuszanie do trzymania moczu (bardzo niezdrowe, poza wszystkim).
                              Corka przestała sikac w dzień mając równo dwa lata, w nocy - poł roku poźniej. Od tamtego czasu przesypiala zawsze calą noc do rana.
                              --
                              "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
                      • 08.05.13, 00:38
                        Rozmawialem kiedys z osoba, ktora jest teraz urologiem. Dowiedzialem sie, ze kobieta moze wstawac w nocy do dwoch razy, mezczyzna do jednego i jest to przyjete za "w normie".
                        • 08.05.13, 16:11
                          Statystyczną na pewno - ale po co?
                          --
                          "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                          • 08.05.13, 19:03
                            A po co męczyć się do rana czując parcie na pęcherz??? Dziewczyno, odpuść, nikt nie ma obowiązku spać jak zabity przez 8 h ("bo zdrowy człowiek nie budzi się w nocy") i nie ma żadnego zakazu sikania w nocy, jeśli ktoś odczuł taką potrzebę. Normy są szerokie.

                            Na marginesie- wybudzanie się w nocy jest zupełnie normalne, związane z fazami snu. Podobno w czasach przed elektrycznością normalne było (tzn. zgodne z biorytmem, fizjologią i czym tam jeszcze) wstawanie w nocy i uskutecznianie w tym czasie zwykłej aktywności....
                            --
                            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                            • 08.05.13, 20:04
                              memphis90 napisała:

                              > A po co męczyć się do rana czując parcie na pęcherz??? Dziewczyno, odpuść, nikt
                              > nie ma obowiązku spać jak zabity przez 8 h ("bo zdrowy człowiek nie budzi się
                              > w nocy") i nie ma żadnego zakazu sikania w nocy, jeśli ktoś odczuł taką potrzeb
                              > ę. Normy są szerokie.
                              >

                              Nie wyobrazam sobie, abym miala sobie ,a tym bardziej dzieciom zakazac wyscia do toalety w nocy jesli mialyby taką potrzebe, i zabronic korzystania z toalety az do rana. Jakby ktos mi w oczy to powiedzial ,ze wlasnym dzieciom takie szlabany nakladal,to potraktowalabym tą osobe jako tyrana
                              Czasami pojdą siku w nocy, a czasami nie.I nie mam pojecia co ich wybudza, czy chrapanie psa ,czy zly sen, czy nacisk na pecherz.A nie rzadko jedna z drugą miewa przeziebiony pecherz i wole ,aby poszly w nocy do wc,niz mialy zlac sie w przescieradlo usilnie wstrzymując do rana ,bo mama tak każe -Zgroza
                              • 08.05.13, 20:36
                                Zupełnie się nie rozumiemy - jestem ostatnią osobą, ktora by osobie chcacej sikac tego zabraniala.
                                Mowie o czymś takim, ze nie ma sie potrzeby sikania w nocy, i tyle.
                                Ja jestem wychowana przez dwa pokolenia lekarzy - stad wyniosłam przekonanie o potrzebie nieprzerwanego snu przez calą noc, zwlaszcza jesli chodzi o dzieci i nastolatki. Wielokrotnie przekonalam się, ze rozne wyniesione z domu proste zasady dotyczace codziennego zycia sa zalecane przez lekarzy i profilaktykow jako Bog wie jakie odkrycia i znajduja bardzo naukowe, przeliczalne uzasadnienie. (Ostatnio: skorka chleba zawiera 8 razy wiecej antyutleniaczy niz miąższ - zawsze mnie uczono jeść chleb ze skórką, a pietka byla przysmakiem. Nie było to oczywiste, jako dziecko miałam kolegow, ktorym babcie i mamy skorki dokladnie obkrawaly; ostatnio zdarza mi sie, że sprzedawczyni, pakujac pokrojony chleb, chce odlozyc pietki.)
                                --
                                "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                                • 08.05.13, 20:54
                                  Wiec najwyrazniej jak widzisz są osoby,ktore czasem mają potrzebe sikania w nocy, budząc sie i idąc sie wysikac.Jesli mi dziecko sie obudzi z jakiegokolwiek powodu czy to poduszka go uwierala, czy to potrzeba wysikania sie, i czuje parcie na pecherz ,to niech leci na kibelek,nocnik
                                  Jedni mają potrzebe wstania w nocy , inni w ogole.Ja bardzo rzadko,moje dzieciaki czasami
                                  Ostatnio córa (podstawowca)nasikala w lozko nawet nie czując parcia na pecherz,obudzila sie rano mokra,ale po wynikach okazalo sie ,ze ma zapalenie pecherza
                                  Mnie lekarz kazał dzieci wybudzac w nocy na wysikanie sie ,czy to w trakcie odpieluchowywania, czy to w trakcie infekcji drog moczowych,takie mialam zalecenia
                                  • 08.05.13, 21:08
                                    Sama przyznajesz mi racje pisząc, ze dzieci zazwyczaj w nocy nie sikaja, za to owszem, kiedy maja zapalenie pecherza.
                                    O tym, że lekarze dają najprzerozniejsze zalecenia to ja wiem. Najpiekniejsze dostala moja przyjaciolka, ktorej corka miala rozwolnienie jako szesciotygodniowy noworodek: odstawić od piersi.
                                    --
                                    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
                                • 08.05.13, 21:16
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Zupełnie się nie rozumiemy - jestem ostatnią osobą, ktora by osobie chcacej sikac tego zabraniala.
                                  > Mowie o czymś takim, ze nie ma sie potrzeby sikania w nocy, i tyle..."

                                  może ty nie masz, a inni mają. i co w związku z tym?

                                  > Ja jestem wychowana przez dwa pokolenia lekarzy - stad wyniosłam przekonanie o potrzebie nieprzerwanego snu przez calą noc, zwlaszcza jesli chodzi o dzieci i nastolatki..."

                                  przekonanie przekonaniem, a parcie na pęcherz sobie.
                                  i co wtedy?
                                  --
                                  http://images44.fotosik.pl/266/58ea10722a7ca480m.jpg
                                  • 08.05.13, 21:26
                                    Nie wiem - zawsze zalezy od sytuacji. Ostatnio czytalam, ze osoba wstajaca od lat kilkakrotnie w ciagu nocy zeby oddac mocz może być święcie przkonana, ze to normalne - robi to przeciez regularnie od lat. A prawda taka, ze moze mieć juz poważnie chore nerki (to nie moj pomysl, tak bylo w artykule).
                                    --
                                    Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
                                    • 25.05.13, 20:04
                                      Kilkukrotnie to rozumiem, ze problem ale zeby sie alarmowac o to ze jakies dziecko raz wstaje w nocy i to nie codziennie?
                          • 08.05.13, 21:05
                            Chociażby po to, że jak nie pójdę się załatwić, tylko przetrzymam, bo mi się nie chce z łóżka wyłazić, to potem boli mnie brzuch. A chadzam w nocy rzadko, zazwyczaj jak z mężem popiwkujemy sobie wieczorem.
                      • 08.05.13, 10:33
                        "dziecko czy dorosły budzący sie na siusiania ma zaburzona produkcje wazopresyny" - a czasem po prostu za dużo piją przed snem... Nikt o tym nie pomyślał, mundre jematki??? Zadziwiacie mnie...
                        --
                        "Całujcie mnie wszyscy..." www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths&feature=related
                • 07.05.13, 21:45
                  Napisałaś że dziecko małe więc wyobraziłam sobie 2-3 latka.
          • 08.05.13, 00:10
            Twoja córka robi siusiu pupą?????
    • 07.05.13, 18:56
      Moje dzieci same zakładają na siebie piżamę. Bez majtek pod spód.

      --
      "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
      mniej awanturujący."
    • 07.05.13, 19:01
      w domowych warunkach nigdy nie mają majtek, ale na wyjazdach - zdarza się, bo np. jest zimno, namiot itp.
      u babci też wolą spać w majtach(kwestia wstydu?)
      no i na slipingach u znajomych zawsze w majtach.

      natomiast zdziwiła mnie kumpela z japonii, bo powiedziała, że ani ona ani jej dzieci nigdy nie spali bez majtek. majtki nosi się 24 godziny na dobę. byłam w takim szoku, że nie pytałam ile razy w ciągu doby gacie zmieniają.
      • 07.05.13, 19:10
        Serio cię to dziwi? Też mam na sobie gacie cały czas, jedną parę na dobę, w porywach dwie jak mam potrzebę zmienić, bo też nie jestem rąbnięta i nie szoruję się 3 razy dziennie i nie zużywam 5 koszulek. Bez majtek jestem niekompletna tongue_out

        --
        Gdzie kota nie ma, tam misie szaleją.
        • 07.05.13, 19:52
          girl.anachronism napisała:

          >Bez majtek jestem niekompletna tongue_out
          >

          Ja i moja rodzina tez big_grin
          I akurat nie zakladamy majtek pod pizame bo bez nich jest nam zimno...

          --
          "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
          "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
          "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
          • 07.05.13, 19:57
            Czyli żeby pofiglować musicie się zdekompletować.
            --
            "Może to było nie na e-matce, a np. na wychowaniu albo starszym dziecku: wytłumaczono mi, że reagowanie na to, że ktoś na ulicy zasłabł, albo został napadnięty, jest niezgodne z psychologią społeczną". Srebrnarybka
            • 07.05.13, 22:05
              nangaparbat3 napisała:

              > Czyli żeby pofiglować musicie się zdekompletować.

              Wątek o dzieciach one raczej nie figluja wink
              --
              "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
              • 07.05.13, 22:09
                Ale ze dwie matki piszą o sobie - bez majtek czuja się niekompletne.

                --
                "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
      • 07.05.13, 19:37
        volta2 napisała:

        > natomiast zdziwiła mnie kumpela z japonii, bo powiedziała, że ani ona ani jej d
        > zieci nigdy nie spali bez majtek. majtki nosi się 24 godziny na dobę.

        Nie trzeba w Japonii szukać. Nie znam chyba nikogo kto by sypial bez gaci, a przerobilam akademiki, wspolne mieszkania, rodzine, znajomych u siebie, ja u rodziny, znajomych. Nie wiem co dziwnego w gaciach 24h. Możesz wytłumaczyć? Musisz wierzyć czy jak? To stad te słynne sprawdzanka i opieprzanka na porodowkach ze jest sie w gaciach? O_O?


        byłam w t
        > akim szoku, że nie pytałam ile razy w ciągu doby gacie zmieniają.
        Jak często zmieniasz pidzame? Bo mnie łatwiej zmienić gacie niż pidzame. Nie wiem jak ty ale u mnie papieru toaletowego + wody dostatek, nie popuszczam niczego, jak potrzeba sa wkladki, zwykle gacie 24h wytrzymają, nie cuchne podobnie jak znane mi osoby

        --
        "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
        • 07.05.13, 19:38
          Wietrzyc nie wierzyć
          --
          "Don't tell me the sky is the limit when there are footprints on the moon!"
        • 07.05.13, 20:15
          hanalui napisała:

          Nie wiem co dziwnego w gaciach 24h. Możesz wytłumaczyć? Musisz
          > wierzyć czy jak? To stad te słynne sprawdzanka i opieprzanka na porodowkach ze
          > jest sie w gaciach? O_O?

          Ale to że na porodówce chciałam mieć majtki na tyłku nie oznacza że zawsze śpię w majtkach. Majtki zakładam zawsze gdy mam okres a na porodówce też musiałam jakoś podpaskę podtrzymać. Ja nie zakładam majtek aby w nocy mieć trochę "luzu" ale denerwuje mnie "luz" mojego chłopa który zawsze śpi nago.
          Małej nie zakładam majtek na noc ale gdy miała infekcję z upławami i musiałam jej aplikować czopki to zakładałam.
        • 07.05.13, 20:35
          Jak dzieliłam kiedyś pokój z koleżanką, to oczywiście gacie pod koszulę zakładałam, podobnie jak miałam/byłam w gościach.
    • 07.05.13, 19:06
      nie
    • 07.05.13, 20:01
      w ogole nie uzywa pizam
      spi w t-shircie i krotkich bawelnianych spodenkach albo majtkach
    • 07.05.13, 20:01
      a wiecie ze u mnie w domu - mam na mysli moja mama tak mnie ubierala- spodnei od pizamy i majtki? nie wiem po co, sama spie albo w posdenkach od pizamy albo w koszuli nocnej - bez dodatkowej pary majtek, no chyba ze mam okres. Tamte rejony tez lubia pooddychac smile
      --
      youtu.be/19eBAfUFK3E
      • 07.05.13, 20:23
        Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, babcia mnie zmuszała do spania w majtkach i skarpetkach.
        W domu od zawsze śpię w koszulach nocnych i bez majtek, chyba że mam okres.
        Piżamy używam tylko pod namiotem. Też bez majtek.
        • 07.05.13, 20:26
          majtki pod pizame to tylko w przeszkolu - w domu zawsze bez.Nawet nie wpadlam na pomysl zeby moglo byc inaczej uncertain
    • 07.05.13, 20:07
      A w życiu. Sama tez nie zakladam
      --
      ------------------------------------------------------------
      "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
      -------- autor xxx.
      • 07.05.13, 20:12
        Chyba ze jak poprzedniczka, jak mam okres smile i tez jestem zdania, ze tamte rejony muszą pooddychac big_grin
        ------------------------------------------------------------
        "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
        -------- autor xxx.
    • 07.05.13, 20:10
      Mi bez majtek zimno w tyłek tongue_out
      • 07.05.13, 20:17
        Jak w majtkach to i pwenie w stanikach też?
    • 07.05.13, 20:26
      Nie zakładam dziecku, klejnoty maja mieć w nocy luzik .
    • 07.05.13, 20:29
      Tylko podczas miesiączki. Poza tym- nigdy. Ciało musi się nacieszyć nieskrępowaną wolnością i pooddychać. Piżama musi być luźna, przewiewna, nigdzie nie uciskać, nie wpijać się w żaden zakamarek. Biustonosza nocą też sobie nie wyobrażam. Skarpetki- czasem, bo zmarźlak jestem smile
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 07.05.13, 20:32
      Nie zakładam. Młody bardzo rzadko sika w nocy. Sobie też nie zakładam - chyba, że mam okres, lub też muszę używać środków dowcipnych wink. Śpię w koszuli nocnej najczęściej, jak spałam w piżamie, to po prostu miałam kilka i często prałam.
    • 07.05.13, 20:32
      Kiedyś słyszałam w radiu (zdaje się tokfm) że najlepiej spać w koszuli nocnej bez majtek albo chociaż w piżamie ale bez majtek (luźno - więcej powietrza dochodzi)
    • 07.05.13, 20:34
      Dziecie od niemal urodzenia spalo bez pizamy wiec teraz nie ma szans na cos ocierajacego sie o nogi. Nogi musza byc gole, stopy tez. Majtki sa. Tyle ze majtki dziela sie u nas na nocne i dzienne i do lozka musza byc te nocne zakladane.
      • 07.05.13, 20:35
        Nie zakładam, sobie też nie.
    • 07.05.13, 20:35
      Jasne,że tak.W zimie pod piżamy ,obecnie w majtkach i koszulce.
      Niby w czym mają przeszkadzać to ja nie wiem?W "wietrzeniu"?! Toż bawełniane ,wygodne są i nikomu gołą pupą po oczach nie świecismile
      • 07.05.13, 20:43
        Jeśli śpi w koszuli nocnej to bez majtek, pod piżamę zakłada majtki.Jakoś nie uśmiecha mi się codziennie dawać jej świeżej piżamy.I tak młoda umie się dobrze podetrzeć i nie popuszcza w nocy,ale jakoś nie wyobrażam sobie ubrać jej piżamy parę dni pod rząd gdy nie założy pod spód majtek.To tak jakby chodziła parę dni w tych samych majtkach.
        • 08.05.13, 19:06
          A ta koszula nocna to jest powyżej pępka? Do pupy nie dotyka, brudząc się przy tym?
          --
          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
          • 08.05.13, 20:12
            U mojej młodej takbig_grin Pozatym koszuli chyba na tyłek jej nie wkładamwink Chodzi mi poprostu o to że nie wyobrażam sobie ubrać jej dwa dni pod rząd tych samych gaci na tyłek.To tak jakbyś chodziła dwa dni w tych samych majtkach,tak trudno to zrozumieć?wink
    • 07.05.13, 20:40
      Ale po co?

      Ja nie zakładam, chyba, że mam okres-wiadomo. Ale tak-po co? Dodam, że używam piżamy-luźnej, z długimi spodniami.

    • 07.05.13, 20:46
      Piżamę uważam za odzienie nocne niewygodne i skrajnie niehigieniczne, w zasadzie trzeba by ją zmieniać codziennie.
      • 07.05.13, 20:48
        Ale jak nie piżama to co? Nago?
        • 07.05.13, 22:54
          Całe małzeńskie życie sypiamy nago, koszula nocna w wyjątkowych wypadkach (-20 stopni mrozu na dworze, lub towarzystwo w domu, które wymaga przyokrycia się).
    • 07.05.13, 20:54
      15-letni syn zawsze śpi w bokserkach
      5,5-letnia córka zakłada majtki tylko wtedy,gdy śpi w koszuli nocnej-mieszka z bratem w jednym pokoju i nikt z nas nie chce,żeby świeciła piśką.jeśli zakłada piżamkę to już bez majtek.
      ja sypiam albo w spodenkach i koszulkach albo króciutkich koszulach-i wtedy zakładam-choć niechętnie-majtki bo mój syn krąży po domu a ja lubię spać odkryta-niekoniecznie chcę,żeby mój goły tyłek oglądał nastolatek

      --
      Na początku nie było niczego.I rzekł Bóg:niech będzie światłość.Dalej nie było niczego ale było to lepiej widać.
      • 07.05.13, 20:58
        Dzieciom nie bo nie mam, ale sama sobie zawsze zakładam wink Zdarza mi się spać w samych majtkach bez spodni ale odwrotnie nie...
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • 07.05.13, 20:56
      Sama nie zakładam, więc córce też proponuję, by nie zakładała, ale uparła się i zakłada.
    • 07.05.13, 21:12
      Ja sama jesli spie w koszuli czy pidzamie to bez majtek (wyjatkiem jest te pare dni, gdy mam okres). Jak dziecko wyjdzie z pieluch to tez bede to u dziecka praktykowala. Wszyscy w domu zmieniamy pidzame/koszule nocna itp. co noc. Ja, maz i dziecko mamy wiele pidzam, koszulek itp. wiec mozna co noc nowa czysta zakladac. To naprawde nie taki duzy wydatek. Nie rozumiem po co mi jeszcze dodatkowe ubranie jak i tak mam pidzame na sobie ? Dziewczyny "majtkowe", wiecie jak sie maz musi napracowac by te wszystkie warstwy: rozne majtki, skarpety itp. zdjac w nocy? Nie macie litosci dla meza ?
      • 07.05.13, 22:54
        szalona-matematyczka napisała:

        > Nie macie litosci dla meza ?

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        --
        Dla kobiet pracujących - całkiem nowe forum smile
      • 25.05.13, 19:42
        Skarpetek zdejmować nie musi wink A niektóre to i w stanikach sypiają - to dopiero wyzwanie dla pana tongue_out
    • 07.05.13, 21:26
      Nie, nie widzę takiej potrzeby. Przedziwny nawyk.
    • 07.05.13, 21:53
      Nie zakładałam.
      --
      Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
      przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
    • 07.05.13, 22:03
      starszy po zdjeciu pieluchy na noc przez jakis czas nie chcial spac w samej pizamie i zakladal sobie majtki. przeszlo mu w koncu i spi w samej pizamie. nie bardzo wiem, po co niby majtki pod pizame mialabym zakladac.
    • 07.05.13, 22:05
      nie, sobie też nie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.