firmy ogrodnicze Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • coraz więcej ludzi bierze ogrodników i firmy do założenia i pielęgnacji małych ogrodów przydomowych
    Ogród wielkości chustki do nosa, trawnik, parę iglaków, to chyba można samemu założyć i "pielęgnować".
    Nowobogactwo to czy jakaś moda?
    Przecież to nie potrzeba mega zdolności i wiedzy tajemnej, a nawet jeśli, to można doczytać choćby w necie. Czasu też nie zabiera zbyt wiele.
    I żaby jeszcze te ogrody założone przez firmy powalały z nóg ale gdzie tam. Wszędzie w ten sam wzorek zakładane i pospolite rośliny w nich, a kosztują tysiące.
    Czy Wam nie szkoda kasy na takie coś? Sama sobie ogród założyłam, bez pomocy chłopa żadnego nawet, rośnie wszystko i ładnie jest.
    CZy ja jestem niemodna?
    • No ale jak to brzmi: mam ogrodnikasmile
      • no tak mi odpowiedziała właśnie mama jednego z kolegów córki, gdy ostatnio rozmawiałyśmy nt. roślin - ona nie wie, co ma, bo wszystkim zajmuje się ogrodnik. A ogród taki przy szeregowcu. Zjazd miałam szczęki, bo ja się na roślinach też jakoś super nie znam i na ogrodnictwie ale te kilka chwastów to odróżniam i umiem wyrwać. Jeszcze rozumiem samo założenie. Ale później ta PIELĘGNACJA??? Na czym to polega? Co ten ogrodnik robi? Kosi trawnik? Kosiarka działa podobnie jak odkurzacz i jakoś technicznie zdolna też nie jestem, a ogarniam. I mówię tu o naprawdę małych ogrodach przy szeregowcach a nie jakiś parkach wielkich.
      • Ogrodnik nie tylko żywopłot zasadzi i skosi trawę smile
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/37930037cd.png
    • Jak ktoś nie lubi/nie ma czasu grzebać w ziemi a chce mieć ładnie, to jaki problem?
      To tak jak z panią do sprzątania. Każdy może sobie sam przecież.
      Firmy ogrodnicze to taka sama praca w usługach jak fryzjer smile
    • Sama możesz sobie również ściąć włosy, pomalować paznokcie i wydepilować nogi - po co komu fryzjerki i kosmetyczki?
      Jeśli ktoś nie ma wiedzy i umiejętności, to dlaczego nie ma zapłacić komuś za zrobienie ogrodu? Może przynajmniej nie skończy z kolejnym klonem ogrodu z tujami wkoło uncertain
      • pomalowac i wydepilowac mozna jak najbardzij samodzielnie -w koncu oprocz pary wlasnych rąk niczego wiecej nie tzreba

        ale nie znam osoby która jest stanie sama sobie ostrzyc wlosy , szczególnie z tylu głowy

        wiec porównanie z doopy wzięte
        --
        Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
      • Jeśli ktoś nie ma wiedzy i umiejętności, to dlaczego nie ma zapłacić komuś za z
        > robienie ogrodu? Może przynajmniej nie skończy z kolejnym klonem ogrodu z tujam
        > i wkoło uncertain

        Ja tez uważam, że każdy sobie może wybrać co chce i lubi robić sam, a za co woli zapłacic usługodawcy.

        Inna sprawa, że niektórzy mają ogrody zaprojektowane i pielęgnowane przez firmę, a w tych ogródkach właśnie ten trawnik z tujami dookoła. To jest trochę żałosne i czasem sie podśmiewamy z mężem... Chociaż mnie też by się nie chciało samej dłubać w ziemi, na szczęście mąż to robi, a ja ograniczam sie do zbierania plonów, bo my to w ogóle taki mamy niedzisiejszy ogródek z warzywami i owocami smile
        --
        Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
    • Mam znajomego który ma taką firmę....
      Mówi ze mu sie rzygac chce bo w kółko tylko trawa nawadnianie tuje juniperusy klony kuliste trawa nawadnianie tuje juniperusy klony kuliste i tak w kółko..
      Ale kase ma z tego całkiem przyzwoitą.
      Potrafi mieć wezwania w weekend że jakaś dysza podlewania nie działa, ze jakiś dziwny robaczek na juniperusku, ze trawę trzeba skosić a wieczorem "garden party"...

      --
      Wypijmy za drzewa, z których zrobią nasze trumny, oby rosły jak najdłużej!" ;D
      • Może znajomy zmieniłby branżę, skoro się tak męczy? Posiadanie własnej firmy o określonym profilu nie jest chyba przymusowe.

        --
        [Inglot] kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych / adwarp
    • WOW, gratuluję! Naprawdę, ale jesteś dzielna.




      Prawda jest taka, ze im mniejszy ogródek (wielkości chustki do nosa) tym więcej zabawy z tym jest i trudniej zaprojektować, ze nie wspomnę o wykonastwie. Więc za przeproszeniem: gó... wiesz.
      Odpowiadając (jednak) na twoje pytanie to, moi klienci na pierwszym spotkaniu mówią mniej więcej tak:
      "nie wiem od czego mam zacząć"
      "nie znam się"
      "nie mam czasu się tym zająć"
      "potzrebuję, zeby ktoś mi ogarnął bałagan po budowie, przy okazji może uda się nam zrobić coś więcej"
      "potrzebuję pomocy ponieważ chcę mieć ogrod bezobsługowy, bo tak naprawdę nie lubię grzebać się w ziemii, a na zieleń miło mi popatrzeć"
      "proszę mi zrobić tak, żeby od razu był efekt, bo to moja wizytówka, mojego domu wizytówka, mojego biura, firmy, osiedla itd "

      To mniej więcej dlatego ogrodnik jest zatrudniany.
      Nowomoda? nowobogactwo?????
      Powiem ci w sekrecie, ci naprawdę bogaci nie sadzą paru iglaków, i nie mają trawnika.


      > I żaby jeszcze te ogrody założone przez firmy powalały z nóg ale gdzie tam. Wsz
      > ędzie w ten sam wzorek zakładane i pospolite rośliny w nich, a kosztują tysiące
      > .
      A skąd ty wiesz, ze kosztują tysiące? ale jak u kogoś to obliczyłaś,w przeliczeniu na rośliny? na metr powierzchni? na czas poświęcony?

      Ogrody są krojone na miarę klienta -
      tzn. ile może na to poświęcić pieniedzy, przy czym to nie są tylko rosliny, o których to piszesz parę iglaków, tylko dużo innych materiałów, np kamienie, grysy, nawadnianie, maty, szpilki, i różne inne rzeczy, o których nie masz pojęcia, a które ułatwiają potem użytkowanie ogrodu
      a po drugie projekty są dostosowywane pod gust danego inwestora.
      Sorry, ale nie ośmielę się proponować czegoś, czego nie życzy sobie klient (chociaż bardzo ten gatunek lubię i podoba mi się) albo nie nasadzę wymagających roslin, z którymi użytkownik ogrodu, zwykle laik i amator nie poradzi sobie.
      Zdecydowanie wolę posadzić POSPOLITE GATUNKI, jak je nazwałaś, które są wpisane w nasz krajobraz, które są pewne, że się przyjmą, że będą ładnie zimować i rosnąć w danych warunkach .


      Przepraszam moje wzburzenie, ale dawno, naprawdę dawno nie czytałam tak aroganckiego postu.

      --
      portal-ogrodniczy.pl
      • no i darmowa reklamkę machnęłaś sobie gratisowo big_grin żmijo jadowita
        • żmiją to jesteś ty.
          powiedz:
          aż cię ścisnęło jak córki kolegi mama wspomniała ci o swoim ogrodniku coooo?
          • 5justi napisała:
            > powiedz:
            > aż cię ścisnęło jak córki kolegi mama wspomniała ci o swoim ogrodniku coooo?

            właśnie zupełnie na odwrót. Niezmiernie mnie to zdziwiło, co tez grodnik tam robi, skoro tam prawie nic nie ma, tylko właśnie iglaki.

            W kolejnym ogrodzie, założonym przez profesjonalną firmę, posadzone są rzedem równo tylko jałowce. Ziemia pod nim wyłożona włókniną i szarym gresem, który można kupić w każdym markecie (albo taniej u hurtownika)
            Po drugiej stronie kilka trzmielin i ze "skomplikowanych" tawuły (masowo sadzone w parkach). Pomiędzy tym trawnik. Koszt zalożenia (bez roślin) 12.000.

            Zauważ, że ja nie piszę o parkach, firmach developerskich itd, na które się miło i serdecznie plują jadem powołujesz.
            Życze Ci jak najwięcej takich naiwnych klientów jak właśnie tamta mama. Zero roboty, kupa kasy. Czyli lepiej płatne jak nauczyciele i policjanci razem wzięci. No ale głupich nie sieją, a Ty masz prawo korzystać z tego, że inni mają dwie lewe wink
            • Można kupić, ale trzeba wiedzieć co, gdzie, ile, jak położyć. Naprawdę można nie mieć na to czasu / ochoty.
              --
              Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
      • solejrolia napisała:


        > Powiem ci w sekrecie, ci naprawdę bogaci nie sadzą paru iglaków, i nie mają tra
        > wnika.
        >
        >

        No to zdradź, co mają wink Ciekawa jestem niezmiernie wink
        Kiedyś pracowałam w takim współczesnym pałacyku, powiedzmy i tam z przodu był jednak trawnik, kilka klombów i iglaki też. Co z tyłu to nie wiem, wiem, że przestrzeń ogromna smile


        A sama ogarniam ogród do spółki z mężem. Ale z iglaków to mamy tylko sosny big_grin Ja dbam o kwiaty (słoneczniki, rudbekie, astry... takie wiejskie smile ) a mąż o drzewa owocowe i warzywnik. Dajemy radę wink
        • no właśnie, dobre pytanie. Skoro bogaci nie mają trawy, to co mają zamiast niej?

          • {Kobieta306306};

            ... dobre pytanie. Skoro bogaci nie mają trawy, to co mają zamiast niej ...

            Lasy.
            Hektary, dziesiątki hektarów.
            Czasem - pod szkłem.
            wink
            • no tak, w tych lasach mogą polować przecież na lisy.
            • to co mają zamiast niej ...[
              > /i]
              >
              > Lasy.
              > Hektary, dziesiątki hektarów.
              > Czasem - pod szkłem.
              > wink

              Eee... My mamy las, a bogaci nie jesteśmy.

              Wydaje mi się, że to o czym piszesz to forma zabezpieczenia lub inwestycja, lub biznes...
              Mnie chodzi o takich zwykłych bogaczy smile Przecież nie wszyscy mają fanaberię mieszkać w lesie. Niektórzy mają ogrody ozdobne. To co w nich jest?
        • znam osobnika z pierwszej 10 WPROST
          przy rezydencji ma nie ogród ale park

          i do pielgnacji tego parku przyjezdza mu jeden z ogrodników królowej angielskiej
          serio

          co tam ma ? nie znam szczegołów ale wiem na pewno ze jedną sadzonkę drezwka sciągał sobei z Japonii za circa about 15 tys dolarów

          wiecje wole nie wiedziec smile)))
          --
          Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
    • Często taniej jest zapłacic profesjonalistom, niz ponieść straty bo zrobilismy zle nasadzenia, zlą pielęgnację, i marną kompozycję.
      Nie kazdy ma talent do aranzacji ogrodu.

      --
      olaromanska.blox.pl/html

      www.dlaleszka.cba.pl/

      • -- ech......to jest dramatycznie absorbująca czas czynność.
        Nie w kazdy weekend jest pogoda, nie kazdy tez jest on wolny, nie kazdy ma pasję grzebania w ziemi.
        Dlaczego nie wszyscy farbuja wlosy w domu?
        Dlaczego nie wszyscy sami sprzątają w domu?
        Dlaczego nie wszyscy pieką sami ciasta?
        Mozna wymieniac bez konca...




        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
    • a my zlecilismy projekt ogrodu architektowi krajobrazu i choc nie jest to osmy cud swiata, nie zalujemy. Z prspektywy czasu wydaje sie, ze to zaden wysilek zaprojektowac taka dzialke, jak nasza i niekoniecznie widac w ogrodzie reke fachowca, ale laikom, cale zycie mieszkajacym w duzym miescie, w mieszkaniu bez ogrodu, w dodatku zapracowanym, w zyciu tak by nie wyszlo, jak wyszlo. O istnieniu wiekszosci roslin, jakie obecnie mamy, w ogole nie mielismy pojecia, a sensownie zaprojektowany ogrod sprawia, ze przez caly sezon ogrod sie zmienia. Cos wybucha wczesnie, gdy tylko sniegi zejda, potem przekwita, ustepuje miejsca kolejnym roslinom..przez caly sezon cos sie dzieje, wyglad ogrodu zmienia sie caly czas i jest piekny przez caly sezon. Bez pomocy fachowca nigdy nie zaprojektowalibysmy tak rabat.Choc nawet rzekomo bezobslugowy ogrod wymaga ogromu pracy. Nie dziwi mnie zatrudnianie osob do pielegnacji ogrodow, bo dla dobrego efektu trzeba by pracowac w nim dobrych kilkadziesiat godzin tygodniowo. I wbrew pozorom, trawnik, trawa jest bardzo wymagajaca roslina. Kosztowna w utrzymaniu i wymagajaca wiecej pracy, niz jakakolwiek inna roslina ( wertykulacja, napowietrzanie, koszenie, nawozenie, dressing, traktowanie wapniem..).
      Gdybym mogla, chetnie zatrudnilabym kogos, kto by sie zajal moim ogrodem jak nalezy.
      • A ja teraz właśnie stoję w tym momencie, że chcę wybrać dobra firmę do zaprojektowania i wykonania ogrodu pod warszawa. Jesli jesteście zadowoleni, może byś mi przesłała kontakt do tego , co Tobie zrobił? oczywiście na priv emailannyb@gmail.com Z góryy dziękuję smile
    • Nowobogactwo? Sarkazm czy jadowitość?
      W Polsce nie ma *starych* pieniędzy, komunizm wytrzebił je do cna, są tylko *nowe pieniądze, które mają ze 20 lat.
      W istocie warto korzystać z pomocy fachowców, nawet przy zakładaniu ogrodów, bo co drugi post to żalenie się , że mąż po pracy nie chce współdziałać, próby nakłonienia go do pomocy wywołują straszne awantury, wyzwiska i ciche dni... i już się rozwodzić czy zaciągnąć go na psychoterapię? A może zmusić go do do przeczytania stosownej lektury?
      Moja rada: nie każdy lubi tego typu zajęcia, więc korzystać z pomocy ogrodników, pań sprzątających, fachowców ułatwiających życie, może będzie mniej pieniędzy ale mniej sporów i kłótni a dalej do rozwodu. ( taka refleksja nasunęła mi się po przeczytaniu wynurzenia dziewczyny, której mąż świetnie zarabia ale nie udziela się w domu, o zgrozo!)
      • Usługa jak każda inna. Jak ktoś nie ma czasu lub/i ochoty zajmować się ogrodem, a ma możliwości finansowe pozwalające na zatrudnienie ogrodnika, to dlaczego miałby tego nie robić?
    • kobieta306306 napisała:
      > Ogród wielkości chustki do nosa, trawnik, parę iglaków, to chyba można samemu
      > założyć i "pielęgnować".

      Tak, owszem ale trzeba poświęcić temu masę czasu i pracy, inaczej zamiast trawnika ma się ugór, jak mój sąsiad. Sąsiad z tych, co to "on się nie będzie bawił z kwiatkami, walnie trawkę, tuje i będzie odpoczywać" hehehe.

      > Przecież to nie potrzeba mega zdolności i wiedzy tajemnej, a nawet jeśli, to mo
      > żna doczytać choćby w necie. Czasu też nie zabiera zbyt wiele.

      Błąd, błąd. Czas trzeba poświęcić a) na naukę o właściwej pielęgnacji, b) na właściwą pielęgnację.

      Ja też sama założyłam ogródek wielkości chustki do nosa, na terenie pobudowlanym, bez nawożenia ton ziemi niewiadomo skąd i za kupę kasy. Ale nie mam tui i poświęciłam masę pracy na to, by ogródek ładnie się prezentował.
      --
      NTNR
      NoToNaRazie
      • No nie przesadzaj,że pilegnacja trawy to czasochłonne zajęcie i wymaga rozległej wiedzy.
        Owszem ogród kwitnący od stopnienia śniegów do późnej jesieni to nie jest prosta sprawa,ale trawnik?
        • gryzelda71 napisała:

          > No nie przesadzaj,że pilegnacja trawy to czasochłonne zajęcie i wymaga rozległe
          > j wiedzy.
          > Owszem ogród kwitnący od stopnienia śniegów do późnej jesieni to nie jest prost
          > a sprawa,ale trawnik?

          No właśnie trawnik to niestety najbardziej czaso- i kosztochłonna część ogródka, zwłaszcza małego - kiedy ma się ładnie prezentować i dać deptać.

          Pielęgnacja trawnika to rzecz, którą zamykam w ogrodzie sezon jesienny (koszenie, wertykulacja, piaskowanie, ew. wapnowanie) i pierwsza, którą otwieram sezon wiosenny (areacja, piaskowanie, nawożenie). Od wiosny do jesieni koszenie minimum raz w tygodniu, nawożenie, podlewanie. Ale przynajmniej mam w nosie chwasty i tylko mniszki wyrywam. Bo jeszcze można sobie trawaę odchwaszczać do woli. Z pobliskich łąk chwasty nasieją się i tak.

          Pielęgnacja reszty mojego ogródka polega na sadzeniu krzaków i bylin, wysypaniu kory i ew. podlaniu, jak jest wielka susza.
          Krzaki i byliny rosną sobie i kwitną, z trawą ciągle coś trzeba robić.
          --
          NTNR
          NoToNaRazie
          • dokladnie tak.
            Pozornie sie wydaje, ze to tylko trawa..A zeby byla ladna, wymaga wiecej pracy i nakladow (rowniez pienieznych), niz jakakolwiek inna roslina.
            • Mój mąż ma lekką obsesję na punkcie trawnika i tyra przy nim od wiosny do jesieni na okrągło. Praktycznie co dzień jest coś do zrobienia przy nim (choćby podlanie), żeby wyglądał przez cały sezon jak puszysty, gęsty, zielony dywan. W ostatnich latach - właśnie z racji ogromu pracy przy trawniku - mąż stopniowo zmniejsza jego powierzchnię, tworząc różnego rodzaju rabaty - bylinowe, z ozdobnymi krzewami, z innymi mało wymagającymi roślinami. Taka rabata, wyłożona wokół roślin agrowłókniną i przysypana żwirkiem czy korą faktycznie jest mało obsługowa. Ale trawnik to prawdziwa orka.
    • Nie rozumiem w czym problem. Jak kogoś stać niech bierze ogrodnika. I niech się branża rozwija, niech powstają nowe firmy. Co cie tak boli, że ktoś nie ma super hiper ogrodu aby uzasadniać posiadanie ogrodnika?
      Ja nie lubię grzebać w ziemi, i gdyby było mnie stać to miałabym na etacie ogrodnika. Mąż się tym zajmuje bo lubi. Ale musi lubić? Gdyby miał podejście jak ja, to co w tym złego, że zamówilibyśmy ogród w firmie i nie wybrali najdroższej opcji a jedynie jak piszesz trawnik i parę iglaków?
      Poza tym nie wiem gdzie mieszkasz. Ale tu gdzie ja mieszkam można spotkać naprawdę cudne ogrody. A najczęściej te mało imponujące są własnej roboty właścicieli.
      I co to za pomysł ludziom do ogrodów zaglądać, to co za chwile do domu zajrzysz a później do sypialni?
      • ale mnie to nie boli.
        po prostu zastanawiam się co tam może taki ogrodnik REGULARENIE robić.


        Ludzie - czy naprawdę każde pytanie o ogrodnika, o panią sprzatającą to od razu musi być kierowane zazdrością i tym, że "boli, że ktoś ma a ja nie".

        • No bo naprawdę trudno zrozumieć, gdzie ty widzisz problem.
          Gdybym nagle wygrała kupę kasy i kupiłabym dom, NA PEWNO zatrudniłabym kogoś od zaprojektowania ogrodu. I pewnie od regularnej opieki. Gdyż albowiem nie mam rąk do roślin, nawet na balkonie ciężko mi coś sensownego wyhodować, a rośliny i zieleń lubię bardzo. Powiedz mi, w czym jest problem? I co cię obchodzi, że ktoś za to płaci? Ma kasę, to płaci. Ktoś to umie, to zarabia. Podobnie jak fryzjerka, kosmetyczka, do myjni po co jechać i dawać komuś zarobić? Bierz wiadro, gąbkę i zap... Nie widzisz analogii?

          --
          [Inglot] kurczę stworzył taaaką firmę, ponad 200 sklepów na świecie i d...pa, widać tam dokąd odszedł też potrzebują kosmetyków kolorowych / adwarp
        • Ogród to moje hobby, a praca w nim sprawia mi wielką przyjemność, ale nigdy nie powiedziałabym, że jego utrzymanie nie wymaga regularnej i ciężkiej pracy.
          Wręcz przeciwnie, mogę zasuwać w nim od świtu do nocy i ciągle jest coś do zrobienia.
          Np. wczoraj przycinałam wrzosy, obcinałam przekwitnięte tulipany i kwiaty magnolii, dosadzałam irysy i inne kwiaty, powyrywałam trochę chwastów. Czas pracy 17-21, dzisiaj ciąg dalszy.
          Dla mnie to przyjemność, ale ktoś inny woli pojeździć w tym czasie na rowerze, poczytać książkę itd.

          • A liście tulipanów zostawiasz, czy też wycięłaś?
            --
            Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
            • Liście tulipanów ścinam jak zżółkną, cebulki wtedy ładnie się rozwijają i w kolejnym roku ładnie kwitną.
              • Dzięki, to moje pierwsze tulipany, więc doświadczenia jeszcze nie mam.
                --
                Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
        • 1 raz w tygodniu koszenie trawy i czyszczenie tarasów (kostka granitowa) i podjazu, co 2- 3 tygodnie pielenie. Oprócz tego przycinanie, nawożenie kiedy należy, obserwacja i ewentualnie tępienie szkodników. Na początek sezonu - areacja trawnika, przycinanie krzewów i nawożenie oraz porządki po zimie - sprzątanie połamanych gałęzi, dosypywanie kory, uruchomienie nawadniania etc. Na koniec zabezpieczenie roślin na zimę, wydmuchanie wody z systemu nawadniania.
          Ogrodnik przyjeżdża z własnym sprzętem, więc nie muszę mieć i zajmować się np. kosiarką (pamiętać o paliwie, przeglądach etc).
        • Pytanie zadane w normalny sposób na pewno nie.
          Ale już w pierwszym poście piszesz o ludziach korzystających z ogrodnika w sposób pozostawiający do życzenia - albo nowobogaccy (to nie komplement) albo moda (to też nie komplement).
          Ogrodnik robi w ogrodzie dokładnie to samo co ty. Z góry zakładasz, że jak ty możesz to robić, to każdy może, kto nie ma wymagającego ogrodu. A może nie każdemu się chce? Może to dla niektórych przykry obowiązek (pomimo, że lubią mieć równo przystrzyżony trawnik)? Może komuś szkoda czasu?
    • Mam mały ogródek i gdybym miała taką możliwość, to chętnie wynajęła bym kogoś, kto by mi go zaprojektował, zrobił profesjonalny trawnik, a ja bym sobie to wszystko potem pielęgnowała, bo to mi dobrze idzie.
      A tak mam rozpi... i koszmarny trawnik, na który patrzeć nie mogę.
      I póki co na razie bezskutecznie próbuje się dowiedzieć, na co choruje mój rododendron i jakie towarzystwo mu zapewnić, bo opinie są różne.
      --
      Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
    • Tyś chyba rozwódka, więc ogrodnik Ci się akurat bardzo przyda do różnych rzeczy big_grin
      Wyjdzie taniej niż te wszystkie podchody, nieudane randki itp.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/37930037cd.png
    • po prostu jest taka opcja że ktoś ma ogródek a grzebania w ziemi nienawidzi. np ja big_grin

      > Czy Wam nie szkoda kasy na takie coś?

      ich kasa, ich sprawa big_grin

      > Sama sobie ogród założyłam, bez pomocy chłopa żadnego nawet, rośnie wszystko i ładnie jest.

      a ja sobie sama ubrania szyję. kupujesz swoje w sklepie? nie szkoda Ci kasy?...
    • No, ze ludzie chca miec ogrodnika do pielegnacji ogrodu to takie raczej oczywiste. Dokladnie tak samo, jak fakt, ze chca miec kto przyjdzie i im co tydzien dom posprzata. Sa tacy, ktorych na to nie stac. I pewnie znajda sie i tacy co lubia ze szmata popylac. Ale to raczej mniejszosc.

      A co do zakladania ogrodow - ja bym bardzo chciala, zeby wiecej bylo takich, ktorzy zatrudnia do tego architekta ogrodow. Albo chociaz ogrodnika. Do tego potrzebna jest nie tylko wiedza ale i zdolnosci. Ci ktorzy posadza sobie sami troche drzewek i twierdza ze jest "ladnie" raczej jeszcze ladnego ogrodu nie widzieli. Wiekszosc ludzi do urzadzenia mieszkania tez nie bierze architekta wnetrz... poogladaja cos w BRW, poradza sie tesciowej, machna sciany na lososiowo bo taki mily kolor i juz maja "ladnie". I to jest okay. Malo kogo tu stac profesonalistow. Malo kto sam potrafi zrobic to dobrze. Ale zeby z tego wyciagac wniosek ze wynajecie kogos do zalozenia ogrodu to nowobogactwo?
      • Ja robię tak: do trawy (a jest co robić ) po zimie aeracja, uprzątnięcie - biorę kogoś. Nie nazywam go ogrodnikiem, bo to nie są żadne firmy, tylko osoby, które po godzinach pracy w tej branży dorabiają prostymi pracami. Natomiast będę teraz sadzić drzewa i krzewy i tego już nie chcę nikomu zlecać. Takie roboty po prostu lubię i mam wtedy większą satysfakcję z tego, co powstaje.
        Natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego to od razu musi być krytykowane? Jeżeli ktoś ma pieniądze, a nie ma czasu/zdolności/chęci, to w czym to komu przeszkadza?
        Czy naprawdę już we własnym domu nie można robić tego, na co ma się ochotę, bo zawsze znajdzie się ktoś krytykujący? Jeden lubi rybki, drugi akwarium i tak jest też fajnie - uwierzsmile
    • Ja np. nie odróżniam rodzaju gleby, nie umiem określić kwasowości, nie wiem które rośniny jak się rozrastają, które lubią swoje towarzystwo a które nie, które mają szansę przetrwać zimę w określonym miejscu, które będą dobrze rosły w takim świetle itd. To wcale nie jest takie proste, odmian są miliony, a różnice czasem znaczne. Parę roślin na krzyż można "obczytać", ale więcej?

      Ogrodnik doradzi, co w takiej glebie i takim nasłonecznieniu będzie dobrze rosło, co wymaga atencji, a co będzie rosło samopas. I przede wszystkim ma wizję jak to będzie wyglądało za 5 lat. Ja tego nie potrafię.

      Mam świadomość, że te usługi są dość drogie, ale osobiście wolałabym zapłacić za know how, pominąwszy drobiazg, że wkopanie dużych roślin, targanie ziemi, kory to też żadna frajda. A pielęgnacja? nie jestem w stanie opryskać drzewa o wysokości 4 metrów, nie mam odpowiedniego sprzętu, przycinanie/formowanie roślin to też jakaś umiejętność, nie znam preparatów (na ulotce wszystkie są skuteczne), nie potrafię odróżnić szkodników.
    • Masz do tego ręke to możesz sobie pisać, że to tylko ogródek jak chustka. Mało jest naprawdę dobrze wyglądających ogródków i zobacz ile forumowiczek nie znosi grzebania się w ziemi. Tylko tak zastanawiam się, przyjedzie firma założy ale później go trzeba pielęgnować. Kto to robi ta firma czy ogródek dziczeje?
      --
      "Śmierć jest przejawem skrajnego niedoboru zdrowia" Beleth
      • Tylko tak zastanawiam się, przyjedzie firma założy ale
        > później go trzeba pielęgnować. Kto to robi ta firma czy ogródek dziczeje?

        To zależy od zasobności portfela i chęci właściciela ogrodu.
        Większość ogrodów moich sąsiadów jest regularnie odwiedzana przez firmy ogrodnicze.
        Pielęgnują, sadzą, chwasty/przekwinięte kwiaty/ściętą trawę zabierają ze sobą.
        Nawet pelargonie w doniczkach podlewają.
      • pewnie najczęściej dalej firma jakaś przychodzi.
        Choć znam sytuację, gdzie firma zakładała ogród już 2 x , bo właściciel po założeniu nic w nim nie robił i wszystko poszło na marne. Teraz pewnie wejdzie kolejna firma.
    • kobieta306306 napisała:
      > Sama sobie ogród założyłam, bez pomocy ch
      > łopa żadnego nawet, rośnie wszystko i ładnie jest.
      > CZy ja jestem niemodna?

      Nie jesteś niemodna, tylko masz po prostu zamiłowanie do takiej pracy. Ja nie mam, przynajmniej nie w takim stopniu, który wystarczałby do właściwego utrzymania mojego ogrodu, ponadto jakoś nie mam wizji ani pomysłów na jego zaprojektowanie. Gdyby nie mąż, który lubi zajmować się ogrodem i ma naprawdę świetne pomysły na różne ogrodowe aranżacje, to pewnie też bym rozważała zatrudnienie firmy.
    • Ale co cię boli? Że komuś się nie chce, nie zna się, nie ma potrzeby czytania w necie o roślinach , które potrzebują więcej słońca, mniej słońca, glebę taką czy owaką, tylko woli zatrudnić firmę, zaplacic i cieszyć się ogrodem? W życiu męczyć się nie będę i poświęcać czemuś, czemu nie lubię. Mam już przykład znajomych, którzy kupili 50 tujek, obsadzili, ani jedna sie nie przyjęła. A tak prosto miało być.
    • powiem ci tak
      gdybym miała troszkę więcej kasy i nie tak konserwatywne podejście rodziny to z pieśnią na ustach i w podskokach zatrudniłabym panią do sprzątania coby za mnie zrobiła to co "każdy może zrobić sam" i nawet czytać w necie jak to zrobić nie musi
      gdybym miała sporo kasy więcej zapłaciłabym sąsiadowi na wsi za uporządkowanie ogródka, a najlepiej właśnie jakiejś firmie. Nie mieszkam tam na stałe i dojazd, przebieranie się, trafiania w pogodę doprowadza mnie doi szewskiej pasji. Za co zapłaciłam? Za koszenie trawy na rowie bo mojemu mężowi nie chce się tam jeździć i trafiać w dobrą pogodę, za skopanie fajną maszynką kawałka trawnika, który to kawałek mój mąż mógłby spokojnie skopać własnoręcznie i własnonożnie. Tylko po kiego uja, skoro jemu zajęłoby to 4 godziny babrania się w ciężkiej, gliniastej ziemi a sąsiadowi zajęło 30 minut? Jakbym jeszcze znalazła na wsi jakies dzieciaki które zarobiliby sobie parę złotych za uprzątnięcie alejek itp to z dzika rozkoszą bym to zrobiła. Ale nie znam tam za bardzo nikogo...
      Reasumując - jak kogoś stać to czemu ma nie korzystać z usług firm, prywatnych ludzi?
      --
      65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
      • do ciężkiej orki fizycznej, to rozumiem. Też bym wzięła.


        Nie rozumiem tylko tej opcji z "doglądaniem" już założonego ogrodu.
        • inaczej wygląda "doglądanie" ogrodu jak mieszkasz przy nim inaczej jak jednak nie. Z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć ludzi, którzy mają kawałek terenu przy domu, chcą go zagospodarować ale wcale nie widzą niczego przyjemnego w: podlewaniu, pieleniu, grabieniu, koszeniu, wynoszeniu trawy i całej reszcie którą zrobić trzeba. Chcą mieć kawałek zieleni, mają kasę na zapłacenie i wszystko.
          Ja mam o tyle skomplikowaną sytuację że ogród i kawałek gospodarstwa które muszę opanować mam kilka kilometrów od domu, nikt tam nie mieszka. Ale zostawić kompletnie odłogiem szkoda. obowiązek mi zgrzyta i muszę coś zrobić. Ale serca do tego nie mam a i czasu brakuje.
          --
          65FF-G to WCALE nie jest wielki biustsmile
          • oczywiście, że ogród kilka km od domu to jest problem.
            Ale przy domu, gdzie się codziennie jest, sprawa wygląda ciut łatwiej.
            Tym bardziej, że dom z ogrodem kupuje się z pełną świadomością, że ten ogród tam jest.
            • Mój ogród ma ponad trzy tysiące metrów. Zaczynałam od kompletnego zera, był spalony słońcem ugór. Sąsiedzi wynajęli firmę ogrodniczą od razu po skończeniu budowy, ja mozolnie krok po kroku wywoziłam śmieci, pieliłam, grabiłam, nawoziłam. Sąsiedzi trochę się ze mnie nabijali, że latam z taczką od rana do wieczora. Ale minęło 5 lat i mój ogród jest o niebo ładniejszy niż ich, powiem nieskromnie. Trzeba tylko lubić dłubanie w ziemi, ciężką pracę a efekty przyjdą. Cały czas się uczę np. w tym roku zbyt mało podcięłam krzewy, za mocno nawiozłam kwiaty, ale uczenie się na błędach też jest fajne.
              • no właśnie 3000 m

                a przy szeregowcu to ile może tych metrów być ... 6 x 8 w porywach. Do tego taras, jakis domek gospodarczy więc metrów mało.
                • Temat odjechał.... tak, że w końcu jestem skołowana. Trafiłam tu, bo chciałam własne znaleźć jakiegoś ogrodnika, ale w końcu nie wiem... To brać firmę, czy da radę samemu zrobić ładny ogród? a nawadnianie?
                  • my przy zakładaniu ogrodu zrobiliśmy tak:
                    do nawadniania i zrobienia trawnika i obrzeży zatrudniliśmy firmę
                    rabaty zrobiliśmy sami, kupowaliśmy rośliny stopniowo, była większa frajda wink
                    pielęgnację i pielenie - własnoręcznie
                  • ania-z-kon napisał(a):

                    > Temat odjechał.... tak, że w końcu jestem skołowana. Trafiłam tu, bo chciałam w
                    > łasne znaleźć jakiegoś ogrodnika, ale w końcu nie wiem... To brać firmę, czy da
                    > radę samemu zrobić ładny ogród? a nawadnianie?

                    Brać.
                    Warto.

                    I nie Zenka w polonezie, tylko firmę.
                    Niech pokażą ci portfolio. Zaproponują kilka rozwiązań. Przedstawią konkretną wycenę. Jeśli masz jakieś swoje pomysły, to nie bój się ich przedstawić, ogrodnik dopasuje to do warunków.
                    Jak będziesz miec jakieś pytania- to pytaj

                    --
                    ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
    • określać
      i szkolić ludzi na mechanika, bankowca, krawca, kucharza...
      Przecież wystarczy chcieć, wrzucić w google, poczytać - i samemu to zrobić a nie wzywać "zawodowca".

      Ludzie na głowę poupadali, że nie robią wszystkiego sami. Tacy bezczelnie wygodni. I jeszcze się chwalą "byłam na myjni z samochodem" - jakby nie mogła taka wygodnicka sama gąbki wziąć i w garażu wypolerować samochodu na błysk. Skandal.
    • jak ten dotyczący wynajmowania pomocy do sprzątania domu. Tez niektórym się nie mieści w głowie, jak można nie chcieć/nie umieć/ nie mieć czasu sprzątać sobie samemu.
      No można i nikomu nic do tego.
      Firmy istnieją, jest zapotrzebowanie na usługi które oferują, to chyba dobrze? Co ci spędza sen z powiek?
      --
      Misterni
      • A dla mnie to ta sama kategoria co architekt wnętrz - wiadomo, że dobry, pięknie urządzi i obiektywnie lepiej niż sama to zrobisz. A ja i tak wolę sama.
        Sprzątanie, prasowanie czy mycie auta to dla mnie nie jest frajda, rozumiem płacenie, żeby mieć to z głowy, jak najbardziej, ale ogród to fajda. Nawet jak nie jest idealny. Z resztą z każdym sezonem pięknieje smile Bo roślin przybywa i wiedzy również.

        I z tego co wiem piękny kwiatowy ogród prowadzony przez firmę ogrodniczą to są jednak spore koszty. Ale jak kogoś stać i nie chce się sam pobawić, to przecież luz - co komu do tego?
        • no nie, mylisz pojęcia.

          architekt wnętrz zaprojektuje ci wnętrze, dobierze kolorystykę i dodatki, ale nie otynkuje ścian i nie zamontuje lamp. nie dowiezie materiałów. a wykonawców pilnuje, o ile ma w usłudze równiez nadzór i zwykle jest to dodatkowa opcja, płatna.
          natomiast ogrodnik jest od tego żeby wykonać ogród, to praca fizyczna, a jesli również projektuje to jest to wartość dodana, bo wtedy nie trzeba już brać osobnego architekta krajobrazu.

          więc gdybyś porównała architekta wnętrz z architektem krajobrazu- pełna zgoda, oni tylko projektują, ale przyrównanie architekta wnętrz z defacto wykonawcą, to już kupy sie nie trzyma.
          (bywa że architekt krajobrazu jest jednocześnie wykonawcą, bo ma swoich ludzi do tego, ale to wcale nie jest pewnik.)

          --
          ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
          • solejrolia napisała:

            >
            > (bywa że architekt krajobrazu jest jednocześnie wykonawcą, bo ma swoich ludzi d
            > o tego, ale to wcale nie jest pewnik.)
            Właśnie o takim rozwiązaniu myślałam, bo takie znam, choć ja nie korzystam. Firma która najpierw projektuje, a potem dba. Znajomi z takiej korzystają. Nie wnikałam, czy to podwykonawca, czy nie.
            Jak masz na myśli tylko pomoc w pracach fizycznych, których się nie lubi (ja na powietrzu lubię), to masz rację.
        • architekt krajobrazu nie zajmuje się tylko projektowaniem ogrodow ,to bardzo szeroka i ciekawa dziedzina
          • Oczywiście.

            I każdy architekt krajobrazu może zostać ogrodnikiem. Aczkolwiek wielu z nich to sa ehem...artyści. O praktycznych aspektach nie wiedzą NIC (teoria a życie)
            Ale nie każdy ogrodnik może zostać architektem, ani nawet projektantem.
            Taki Zdzisiek w polonezie architektem nie zostanie.
            --
            ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
    • Można kupić gotowy projekt domu, a można zrobić indywidualny projekt u architekta, no i można samemu na zasadzie; "my ze szwagrem potrafimy wszystko". Ja zawsze rozpoznam ogród zaprojektowany i wykonany przez zawodowców i taki wykonany przez amatorów, czyli przypadkowo powsadzane rośliny. Poza tym maty z włókniny, czyli zabezpieczenie przed zielskiem, nawodnienie, idealnie splantować ziemię pod trawnik - to wszystko nie jest łatwe, wymaga znajomości tematu, czasu, odpowiedniego sprzętu. Moim zdaniem dobrze, że korzystamy z firm ogrodniczych, bo zmienia się krajobraz kraju. Na marginesie; dlaczego boli cię sposób, w jaki inni wydają swoje pieniądze? To już prędzej zrozumiałabym twoje ubolewanie, że inni chodzą do restauracji, a tam wiadomo - ugotować to przecież każdy potrafi, wodę można sobie kupić w markecie a do tego jeszcze napiwek dla kelnerki! Zgroza, po prostu zgroza, jak ludzie nie szanują pieniędzy, jakieś nowobogactwo, czy cóś ?!
      • Też myślę że ogród a przede wszystkim nawadnianie powinno być profesjonalnie zaprojektowane
        Sam myślę nad nawadnianiem i projekcie od tej firmy nts.tanake.com.pl/
        Na stronie mają do pobrania darmowy poradnik jak taki system nawadniający zaprojektować ale ja to raczej zlece
        • Raczej nie szkoda, jeśli faktycznie praca takiej firmy daje efekty – ja od kilku lat korzystam z usług www.phu-adviser.pl pomagali mi w nawodnieniu , nawożeniu roślin – mają szeroką ofertę–, wysokiej jakości ! – i dzięki temu widać całkokształt ich pracy smile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.