Dodaj do ulubionych

Warszawa -jaka dzielnica? Bemowo, Białołęka? Inne?

24.05.13, 12:50
Zgodnie z "obietnica" sprzed kilku dni przystepuje do meczenia Was w temacie "Warszawa - gdzie zamieszkac"?

Kryteria - raczej klasyka:

- bezpiecznie, przyjemnie i ladnie
- rozsadna cena
- rozwinieta infrastruktura (raczej nie z serii "mieszkanie w miescie ale dla ceniacych kontakt z natura" czyli czesto w rzeczywistosci nowe osiedle blokow, w szczerym polu, gdzie bez samochodu mozna tylko ta natura sie delektowac)
- sensowny dojazd do centrum (praca w centrum jest)
- okolica przyjazna dzieciom (przedszkole, zlobek, jakies parki, place zabaw, basen, kluby dla mam, sklepy dla mamy wink itp.)
- no i ogolnie zeby bylo fajnie smile

Pewnie zeby wszystkie kryteria ohaczyc trzeba slono zaplacic. Ale jak sie doda do powyzszych punktow slowko "w miare" to mam nadzieje uda sie nam znalezc cos z czego bedziemy zadowoleni.

Podzielcie sie prosze swoimi wrazeniami. Ktora dzielnica? Jak Wam sie mieszka/mieszkalo? Moze jest cos na co powinnismy zwrocic uwage?

Z gory dziekuje smile
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 24.05.13, 12:51
    No to nie Białołęka.
  • snowdust 24.05.13, 12:57
    Myslisz ze Bialoleka nie spelnia tylko tego kryterium dotyczacego dojazdu do centrum czy i inne aspekty tez sa na nie?
  • triss_merigold6 24.05.13, 13:02
    Nie wiem, nie znam tych nowych dzielnic, nie mam tam żadnych znajomych. Z tego co można wyczytać w prasie, to jest hard core komunikacyjny i z infrastrukturą dla dzieci.
  • default 24.05.13, 13:57
    Mieszkam na Białołęce ponad 10 lat i stwierdzam, że z tymi koszmarnymi dojazdami do centrum to przesada, zwłaszcza od czasu otwarcia Mostu Północnego i stopniowego dokańczania trasy do Marek. Jeżdże do pracy nawet dalej niż do centrum i zajmuje mi to średnio 30-35 minut.
    Dzieci nie mam , to nie wiem, ale na oko bannerów o przedszkolach, klubach malucha, podstawówkach takich i owakich - zatrzęsienie.
  • keszurka 24.05.13, 14:42
    Akurat Białołęka pod kątem dzieci to raj. Dojazd cięższy, chyba że w grę wchodzi metro, wtedy spoko. Dla mnie Białołęka była nie do zniesienia tylko i wyłącznie pod kątem wody. Woda jest okropnie zakamieniona i sucha. Moj skóra to bardzo źle znosi, włosy również.

    --
    Would you know my name
    if I saw you in heaven.

    clapton
  • dorek3 24.05.13, 15:50
    Tris, może nie warto wszystkie łykać co w prasie wyczytasz.

    Nie ma koszmaru komunikacyjnego odkąd jest Most Północy. Do centrum czy to samochodem czy komunikacja miejsc dojeżdżasz w 30-40 min.
    ale na pewno jest problem z przedozowanymi szkołami. Wprawdzie buduje się jedna a w planach są dwie kolejne, ale na dziś szkoły są b.przepełnione.
    Poza tym Białołęka jest olbrzymia i warto doprecyzować co się ma na myśli. Tarchomin,Nowodwory, Choszczówka to nie jest to samo.
  • kiddy 24.05.13, 14:56
    Triss, nie wiesz, nie widziałaś, a krytykujesz. Żadnego hardcoru komunikacyjnego już nie ma, most zadziałał wręcz magicznie. Bemowo i Bielany teraz się skarżą,że mają gorzej od nas. W promieniu 500 m od mojego bloku jest 8 przedszkoli - 2 państwowe, reszta prywatne. Jest sporo fajnych placów zabaw, kilka centrów zabaw. Owszem, brakuje nam kina i centrum handlowego, ale jeśli wierzyć doniesieniom, to niedługo rozpocznie się budowa dużego kompleksu przy Modlińskiej. Nawet Vetrurilo będzie smile
    Mieszkam na Tarchominie od 24 lat i powiem tak. Lepiej tu nigdy nie było. Raczej nie przeniosłabym się teraz do innej dzielnicy, szczególnie, że spodziewam się dziecka.
  • gaskama 24.05.13, 12:53
    Tylko Kabaty wink
    Metro pod nosem, las pod nosem, jeden plac zabaw na drugim, ścieżki rowerowe.

    A tak na serio, to myślę, że każdy będzie chwalił swoją okolicę. W końcu ją wybrał.
  • snowdust 24.05.13, 13:01
    No nie bralam tej dzielnicy pod uwage do tej pory. Na pewno sie przyjrze. Nie wiem jak cenowo wygladaja Kabaty.

    A z tym chwaleniem to niekoniecznie. Na innych watkach czytalam sporo negatywanych opinii na temat miejsc, ktore ludzie sami sobie wybieraja. Z drugiej strony, jak ktos chwali to dobrze - jest szansa ze miejsce jest ok i sporo mozna sie dowiedziec z takich wypowiedzi.
  • gaskama 24.05.13, 13:24
    Jeśli więc na serio pytasz, to na serio odpowiem. Ja jestem wielkim fanem Kabat. Mam farta i mieszkam tak, że widzę z okien las i łąki. Do metra jakieś 500 metrów. Są knajpki, jest gdzie pospacerować, duże place zabaw. Metro na stacji kabaty jest jeszcze na tyle nieprzepełnione, by nie dało się wejść. Minusy też są. Mało miejsc w przedszkolach, klasy w szkole państwowej przepełnione, dzieci uczą się na zmiany. Jest za to duża oferta przedszkoli prywatnych, szkół też (społeczne i prywatne). Metrem jest dobre połączenie z centrum (11 stacji, mniej więcej 20 minut jazdy). Jeśli chce się jeździć autem, to stoi się w korkach (ale gdzie się w Warszawie nie stoi?). Ceny zdecydowanie wyższe niż np. na Tarchominie. W lokalnych sklepach, na tzw. ryneczku ceny też bardzo wysokie.
  • lauren6 24.05.13, 12:57
    W takim razie nie żadna nowa dzielnica typu Białołęka tylko Żoliborz, Wola, Ochota, Mokotów. Tylko na starych osiedlach masz dobrą infrastruktre i okolicę przyjazną dzieciom. Na nowych osiedlach często nawet placu zabaw nie uświadczysz, bo bawiące się dzieci przeszkadzają w kontemplowaniu ciszy sąsiadom. O przedszkolu, żłobku zapomnij - poczytaj sobie o rekrutacji na Białołęce czy Ursynowie.
    Najlepiej poszukaj w miarę nowego budownictwa w starej dzielnicy. Jeśli do tego masz w okolicy metro lub dobre połączenie autobusowe do centrum jesteś w domu.
  • iw1978 24.05.13, 13:00
    Białołęka to tylko w obszarze między Wisłą a Modlińską i mostami Grota i Północnym może być uznana za częściowo spełniającą kryteria. Tam jest możliwe życie bez samochodu, znajdzie się szkoła, przedszkole (choć niekoniecznie miejsce), plac zabaw, sklepik osiedlowy z podstawowymi artykułami. Komunikacyjnie też nie najgorzej, bo mosty pozwalają w miarę szybko dostać się do metra. W bonusie kontakt z naturą w postaci bliskości Wisły smile Do większych sklepów, klubów trzeba już raczej dojechać.
  • default 24.05.13, 14:39
    iw1978 napisała:

    > Białołęka to tylko w obszarze między Wisłą a Modlińską i mostami Grota i Północ
    > nym może być uznana za częściowo spełniającą kryteria. Tam jest możliwe życie b
    > ez samochodu, znajdzie się szkoła, przedszkole (choć niekoniecznie miejsce), pl
    > ac zabaw, sklepik osiedlowy z podstawowymi artykułami.

    Jeśli za "sklepiki osiedlowe z podstawowymi artykułami" uznać Auchan, Kaufland, Piotra i Pawła, Bomi, Biedronkę, Lidla - to tak, masz rację, są takie sklepiki na Białołęce smile
  • melancho_lia 24.05.13, 13:03
    Ja mieszkałam na Mokotowie- niedaleko metra Wilanowska.
    bezpiecznie- tak
    komunikacja- super bo metro plus tramwaje
    infrastruktura- przedszkola nie strasznie oblegane, szkoły też ok, place zabaw- masakra, sklepy- też w okolicy kiepsko

    Teraz mieszkam na Ursynowie
    jest bezpiecznie, infrastruktura w postaci placów zabaw, sklepów, knajp lepsza, komunikacyjnie tez w porządku (metro i autobusy)
    Co do przedszkoli i szkół- przeładowane (podobno), my dowozimy dzieci na Mokotów- syn nie chciał słyszeć o zmianie szkoły.

    Mam kolegę na Białołęce- on twierdzi, ze mieszka na wsi i infrastrukturalnie jest tam kiepsko.
    Bemowo- zależy gdzie, są miejsca gdzie nie jest zbyt bezpiecznie (mieliśmy tam znajomego, do którego jak się przyjeżdżało to wychodził po nas na przystanek, bo inaczej najpewniej byśmy byli napadnięci. Ale to parę lat temu było).

    Moze warto jeszcze Ochotę rozważyć?
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 13:20
    Ochota jest super. Dojazd do centrum bezproblemowy. Można znaleźć stare mieszkanie i zupełnie nowe - np. tuż obok Parku Szczęśliwickiego. Białołęka to faktycznie wieś, a Bemowo betonowa pustynia z architektonicznymi koszmarkami z lat 80-tych i trasą szybkiego ruchu przez środek.

    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • kiddy 24.05.13, 15:00
    Białołęka jest wielką dzielnicą. Jeśli kolega przedmówczyni mieszka gdzieś pod Jabłonną albo na tzw. zielonej Białołęce, to tak, mieszka niemal jak na wsi. Ale Tarchomin i Nowodwory ze wsią mają tyle wspólnego, że jest tu mnóstwo terenów zielonych wink Wolę moją dzielnicę niż pustynię w Miasteczku Wilanów.
  • an_ni 24.05.13, 13:15
    nie masz zadnych znajomych, rodziny w W-wie blisko ktorych chcesz zamieszkac?
    to bedzie juz jakis punkt odniesienia
    bo generalnie to W-wa jest ciezkim miastem i albo rybka albo pipka - czyli obiektywnie
    - tam gdzie jest taniej i w miare ladnie i mieszkaja mlodzi w miare rowni sobie ludzie to nie ma infrastruktury albo kuleje np Bialoleka, Zacisze, Ursus, Bemowo, do tego dołóż kiepski dojazd do Centrum
    - tam gdzie jest tanio i paskudnie jest stara infrastruktura i bidota miejska czyli komunalni, ale zazwyczaj jest blisko albo szybko centrum - Wola, Mokotow, Zoliborz , Praga, Brodno - mowie o tych tanich, starszych rejonach
    - tam gdzie sa te wszystkie rzeczy, ktore wymienilas jest drogo - Kabaty, Mokotow, Wilanow, dobry Zoliborz jest fajnie, ale jest bogata prywatna infrastruktura dla dzieci, panstwowa kuleje
    no i czy chcesz mieszkac w nowym budownictwie czy w blokach z lat 70/80 tych czy w starszych typu kamienice - to polecam Ochote, Mokotow, bliski Zoliborz
    z czegos trzeba zrezygnowac zeby wybrac miejsce dla siebie
  • agata0 24.05.13, 14:54
    Białołęka, Bemowo, Ursus są 'w miarę ładne'? smile To są betonowe, ciasne, pogrodzone płotami blokowiska, na dodatek z beznadziejnym połączeniem z jakąkolwiek inną dzielnicą. Lepiej jest mieć 20% mniejsze mieszkanie gdzieś bliżej życia niż spędzać życie w komunikacji.

    Stary Ursus jest fajny.

    Krajobraz z warszawskiego osiedla (Bródno tym razem):
    http://redir.atmcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/_i/df0aab058ce179e4f7ab135ed4e641a9/5f8e458c-1bc4-11e1-9919-001517b10ed8.jpg?type=1&quality=95&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=360&srch=360&dstw=360&dsth=360
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 15:02
    agata0 napisała:

    > Białołęka, Bemowo, Ursus są 'w miarę ładne'? smile To są betonowe, ciasne, pogrod
    > zone płotami blokowiska, na dodatek z beznadziejnym połączeniem z jakąkolwiek i
    > nną dzielnicą. Lepiej jest mieć 20% mniejsze mieszkanie gdzieś bliżej życia niż
    > spędzać życie w komunikacji.

    Zgadzam się. A z Białołęki nigdy nie będzie nigdzie blisko, choćby wybudowali 1000 mostów, bo najpierw trzeba do tego mostu dojechać. Jeśli zaś chodzi o Ursus, to wyjechać stamtąd samochodem to masakra i chyba nikt na razie nie ma pomysłu, jak ten problem rozwiązać. Bemowo odradzam z powodu masowo ostatnio spadających tam awionetek nowobogackich buraków smile

    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • kiddy 24.05.13, 15:02
    Jezu, zejdźcie z tej Białołęki! To jest ogromna dzielnica. Z Tarchomina i Nowodworów dojazd do Centrum jest szybki, to jest góra 30 minut. Wokół jak grzyby po deszczu powstają przedszkola. Jasne, prywatne, ale mam znajomych w innych dzielnicach i u nich też można zapomniec o państwowym, a niestety prywatnych nie ma za wiele. W mojej okolicy jest co najmniej kilka dużych placów zabaw i kilka centrów zabaw.
  • rafa-kolorowa 24.05.13, 16:32
    na Bródnie nie ma bidoty!
    co ty bredzisz?
    normalne osiedle - szybki dojazd do centrum komunikacją miejską z obu stron osiedla, od diabła przedszkoli, mnóstwo sklepów, centr handlowych, galerii, pełno knajp, coraz młodsi ludzie tu mieszkają, piękny park, cudowny las, stadnina koni, od diabła nowego budownictwa - bredzisz jak potłuczona.
    mało tego - w ostatnim rankingu Bródno wypadło bardzo korzystnie jako bezpieczna dzielnica - większość łączy Bródno z Targówkiem (tak jakiś idiota połączył administracyjnie) ale to bzdura - Targówek to nie Bródno.
    --
    "Dyrektorka pobliskiego przedszkola musiała utworzyć grupę z samych samotnych matek i rodzin z nadzorem kuratora - mieszkańców Miasteczka Wilanów. Lemigów stać na kredyt i dla banku jest partner, ale w rekrutacji do przedszkola są samotnymi matkami". Forum Przedszkola
  • giokonda.it 24.05.13, 13:20
    Targówek
  • riki_i 24.05.13, 13:25
    A ile masz kasy i co chcesz zrobić - kupić mieszkanie czy coś wynająć?

    Ogólnie dywagować to sobie można dłuuuugo, ale potem trzeba wyjąć portfel. Warszawa jest miastem , gdzie prawie w każdej dzielnicy można znaleźć lepszy lub gorszy rejon do zamieszkania.

    Ogólnie, są tu dzielnice z lekka rustykalne, takie jak Rembertów czy Wawer (w tym ostatnim mają problem nawet z takim wynalazkiem jak kanalizacja); są słabo wyposażone dzielnice dla przyjezdnych słoików , takie jak Białołęka; są też niby prestiżowe lokalizacje, które w wielu konkretnych przypadkach wcale luksusowe nie są i wiążą się z niepotrzebnym przepłacaniem np. Dolny Mokotów, Żoliborz, Kabaty czy Saska Kępa.

    Fajne rejony do zamieszkania można znaleźć m.in. na Ochocie, Bielanach, fragmentach Ursynowa, Woli, a nawet Pragi.

    Ale szukanie zaczynać należy od rozmowy o kasie, a nie od jałowych dywagacji "co ja bym, Panie dzieju, chciała". Podaj zatem jakieś widełki, to spróbuję powiedzieć coś konkretniejszego.
  • triss_merigold6 24.05.13, 13:32
    Las (nazwa miejscowości) na granicy Wawerkowa i Gocławia tuż koło Mostu Siekierkowskiego jest skanalizowany. Z bliskiego Rembertowa jest niezły dojazd. Saska Kępa z infrastrukturą w starej części nie jest wcale rewelacyjnie, najlepiej w rejonie Saskiej jeśli już - stamtąd dojazd do centrum najlepszy z możliwych.
  • gaskama 24.05.13, 13:36
    Saskiej Kępy dla ludzi z dziećmi jednak nie polecam. A znam Saską dobrze. Wąziutkie uliczki pozastawiane autami. Nawet na spacer z wózkiem nie można wyjść. A place zabaw?? Tu nikt o czymś takim nie słyszał.
  • triss_merigold6 24.05.13, 13:40
    Też fakt. Ja myślałam od razu o Skaryszaku, ale tam jeździmy samochodem albo na rowerach.
  • nikki30 24.05.13, 17:55
    gaskama napisała:

    > Saskiej Kępy dla ludzi z dziećmi jednak nie polecam. A znam Saską dobrze. Wąziu
    > tkie uliczki pozastawiane autami.

    No proszę cię...Podobnie jest na Kabatach, Mokotowie, Żoliborzu, Białołęce.Na SK wychowałam dwóch synów i długo żałowałam że sie stamtąd wyprowadziliśmy na Mokotów. Takiej atmosfery jak tam w żadnej dzielnicy Warszawy po prostu nie ma. Wychodzisz z domu i masz w bliskiej odległości gdzie dobrze zjeść, coś dobrego kupić (super bazarek na niekłańskiej, piccola italia, alma), gdzie pobawić się z dzieckiem nie tylko jak jest pogoda(dużo fajnych bawialnio-kawiarni dla dzieci).Ludzie się znają i chętnie spotykają. Jest też sporo fajnych szkół (także tych prywatnych) oraz przedszkoli gdzie nie ma problemu z przyjęciem.

    A
    > place zabaw?? Tu nikt o czymś takim nie słyszał.

    Tak i na pewno nikt z SK nie słyszał o słynnym ogródku jordanowskim na Nobla z ogniskiem pracy pozaszkolnej i super zajęciamibig_grin Kolejny plac zabaw jest w skaryszaku, sporo na tzw. "zatrasiu"...
    Słabo znasz Saską Kępę...


    Nawet na spacer z wózkiem nie można wyjść. A
    > place zabaw?? Tu nikt o czymś takim nie słyszał.
    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • a.va 25.05.13, 09:31
    Chyba żartujesz, Saska Kępa (im bardziej w stronę Zatrasia, tym lepiej) jest świetna dla rodzin z dziećmi - zielono, wszędzie blisko, kameralna zabudowa (nie strach dzieciaka wypuścić samego z domu, jak będzie miał 7-10 lat), place zabaw, szkoły, przedszkola, szpital, przychodnie, park...
    --
    Jeśli czegoś chcesz, znajdziesz sposób. Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód.
  • nikki30 29.10.13, 16:34
    gaskama napisała:

    > Saskiej Kępy dla ludzi z dziećmi jednak nie polecam. A znam Saską dobrze. Wąziu
    > tkie uliczki pozastawiane autami. Nawet na spacer z wózkiem nie można wyjść.

    Przesadzasz! Mieszkałam na Kepie wiele lat z dziećmi i jest to idealna dzielnica do ich wychowywania! Super miejsce na spacery bo cicho i kameralnie i bardzo rodzinnie. Długo zalowalismy ze przenieslismy sie na Mokotów bo tu jest bardzo wygodnie ale i miejsko...


    A
    > place zabaw?? Tu nikt o czymś takim nie słyszał

    No tak nikt z Sk nie słyszał o słynnym Jordanku na Noblabig_grin Place sa tez na kilku zamknietych osiedlach ( np. na meksykanskiej i zwyciezcow, międzynarodowej). pamietaj ze jest to dzielnica willowa i sporo osob ma swoje place przy kamienicach lub w prywatnych ogrodach. Na Sk jest tez fajny dom kultury , górka do zjeżdżania na sankach, sporo klubokawiarni dla dzieci i sklepów z rzeczami dla dzieci. Nie mieliśmy problemów z dostaniem sie do przedszkola. Rzut beretem jest Skaryszak z kolejnymi atrakcjami dla dziecismile

    --
    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
  • snowdust 24.05.13, 15:08
    Tak do 470000. Najpierw chcemy wynajac zeby zobaczyc jak sie nam mieszka a pozniej bedziemy myslec o kupnie.
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 15:12
    snowdust napisała:

    > Tak do 470000. Najpierw chcemy wynajac zeby zobaczyc jak sie nam mieszka a pozn
    > iej bedziemy myslec o kupnie.


    A ile metrów chce za to kupić?


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • snowdust 24.05.13, 16:32
    Jak najwiecej wink A tak powaznie to jak daloby sie kolo 70. Marze o 4 pokojach, metraz. Moglyby byc nawet niewielkie.
  • an_ni 24.05.13, 16:56
    to wejdz sobie na jaks strone z ogloszeniami np szybko.pl i znajdz sobie taki metraz za taka cene od razu pokaze ci ktore dzielnice mozesz w ogole brac pod uwage
  • riki_i 25.05.13, 20:20
    Za 470.000-500.000 duży metraż to raczej będzie na rynku wtórnym np. Grochów na osiedlu Igańska-Majdańska (wieżowce z czasów Gierka) można spokojnie kupić 85 metrów poniżej 450.000 złotych. Do centrum stamtąd bliziutko, wielki bazar pod nosem, dużo sklepów, no, ale standard bloków i mieszkań oczywiście peerelowski. Na rynku pierwotnym owszem, można trafić lokum i za 4900 zł z metra , ale raczej będzie to powyżej 5500 zł z metra, no i kupujesz stan developerski, czyli wszystko do zrobienia od podstaw, łącznie z podłogą. Więc cena zakupu to tylko część wydatków, bo raczej na gołym betonie spać nie będziesz , a bez kuchni i łazienki również nie da się obyć. W sytuacji ograniczonych środków należy wybrać sobie JEDEN priorytet spośród następujących priorytetów: metraż, standard, lokalizacja - i konsekwentnie się nim kierować. Wtedy będziesz ostatecznie zadowolona, w innym przypadku, chcąc pogodzić wszystko na raz, nic dobrego z tego nie wyjdzie (no chyba, że podaną przez Ciebie kwotę pomnożymy razy dwa, to wtedy tak).
  • przystanek_tramwajowy 25.05.13, 20:30
    Generalnie najlepiej się najpierw przeprowadzić do wynajmowanego, a potem kupować. Musisz przecież oglądać wszystkie te mieszkania. Nie wyobrażam sobie tego nie będąc na miejscu. W Warszawie łatwo kupić sobie super mieszkanko w dobrej cenie na osuwisku, na terenach podmokłych, przy planowanej trasie szybkiego ruchu, przy planowanej oczyszczalnie ścieków albo spalarni śmieci, na trasie przelotu samolotów na Okęcie albo tuż przy planowanych torach super szybkiej kolei.

    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • snowdust 25.05.13, 23:22
    No wlasnie tak mamy zamiar zrobic - najpierw chcemy wynajac ale juz sie tak bardzo skupiamy na dzielnicy bo optymalnie byloby wynajac tam gdzie bedziemy celowac z zakupem. Bo bedziemy miec okazje zeby "przetestowac" wybrana okolice i dla dzieci im mniej tak duzych zmian tym lepiej. I tak biedaki kraj zamieszkania zmieniaja to nie chcialabym im fundowac za kilka miesiecy jakiejs kolejnej duzej przeprowadzki.
  • snowdust 25.05.13, 23:13
    No to u mnie kolejnosc priorytetow jest nastepujaca:

    1. Metraz
    2. Lokalizacja
    3. Standard

    Metraz pierwszy bo sie z czasem nie rozrosnie (no chyba ze mieszkanie ma potencjal na zmiane ukladu pomieszczen i zwiekszenie jego funkcjonalnosci), lokalizacja (oczywiscie bez jakis skrajnosci) zawsze moze ulec poprawie (nowe budynki uzytecznosci publicznej, praca blizej, poprawa komunikacji, itp) a nad standardem mozna zawsze popracowac (chociaz starym blokom z plyty na chwile obecna mowie nie).

    Jesli chodzi o metraz to tak jak juz chyba gdzies wspomnialam - bardziej zalezy mi na 4 pokojach nawet malych niz trzech duzych. Jest nas czworka i chcialabym zeby chlopaki jako nastolatkowie mieli oddzielne pokoje + salon + nasza sypialnia. Chociaz jak bede zmuszona do "wybrania" trzech pokoi to tez damy rade.

    Czyli chyba jednak te priorytety to metraz i lokalizacja na tej samej pozycji smile No i standard tez lubie wink Ech...
  • paszczakowna1 26.05.13, 23:02
    > Czyli chyba jednak te priorytety to metraz i lokalizacja na tej samej pozycji :
    > ) No i standard tez lubie wink Ech...

    Czyli zapomnij o rynku pierwotnym. Nie stać cię. Natomiast przeproś się z rynkiem wtórnym, zwłaszcza budownictwem PRL-owskim. 4 pokoje mogą być osiągalne nawet na (normalnie drogim) Ursynowie, właśnie w "wielkiej płycie".

    Konkretnie na Ursynowie pojawiają się czasem na rynku wtórnym sympatyczne czteropokojowe mieszkania 84 m^2 z ładnym rozkładem, duża kuchnia, na ogół fajne otoczenie (zieleń, place zabaw). Te bloki się bynajmniej nie rozpadają (w takim się wychowałam, stoi nadal bez uszkodzeń, ocieplony), ale dużo ludzi jest uprzedzonych do płyty, więc są mieszkania są tańsze.

    (O, coś tego typu: warszawa.nieruchomosci-online.pl/mieszkanie,na-sprzedaz/6948523.html Sporo tego jest, bo na Ursynowie w latach 1977-1991 budowali spod jednej sztancy.)
  • kam.ien 24.05.13, 13:34
    Bielany, najlepiej przy granicy z Żoliborzem. Komunikacja bardzo dobra (metro, tramwaje, autobusy), przedszkola i szkoły, ze sklepami tez nie ma większych problemów. Blisko do lasu, parki typu Kępa Potocka, ścieżki rowerowe.
  • pieskuba 24.05.13, 13:38
    Wszystko to znajdziesz na Bródnie smile za którym ciągnie się zła opinia z dawnych czasów i teraz nikt nie dostrzega, że to już inne miejsce smile
    --
    kuchniapsakuby.blox.pl/
    www.gwiazdanadziei.pl/pomoc_tomek
  • ganna_risatdinova 24.05.13, 13:42
    Właśnie zbieram się powoli do zakupu drugiego mieszkania i ja akurat celuję w Ursus i Włochy,
    bo:
    - dobry stosunek ceny do jakości
    - dużo kilkuletnich mieszkań wykończonych w wysokim standardzie wystawionych na sprzedaż
    - dobry dojazd do centrum samochodem (no dobra, będzie dobry jak skończą obwodnicę i trasę ekspresowąwink,
    - dla niezmotoryzowanych (bidokismile) jest skm-ka, wkd-ka i takie tam
    Minusy to imho osiedla postawione trochę blok w blok, i w niektórych miejscach mało zieleni, ale można znaleźć perełki
    --
    Nie możesz w życiu mieć wszystkiego. Gdzie byś to trzymał?
  • an_ni 24.05.13, 13:48
    w Ursusie kilkuletnie mieszkania to JW Costruction = masakra!!!
  • heca7 24.05.13, 13:55
    Ursus to raczej Ebejot wink
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • trwe 24.05.13, 13:49
    Ursus. Jedna z najbezpieczniejszych dzielnic Warszawy od wielu lat (według raportu Policji), wszyscy się znają (szczególnie na niedźwiadku), dziecko można bez obaw puścić samo na osiedle, dzieci same chodzą do szkoły i z powrotem -z kluczem na szyji jak kiedyś smile Na starym ursusie znajduje sie jedna z lepszych szkol podstawowych w Warszawie jak i znane gimnazjum, dostatek przedszkoli, przychodzi publicznych i niepublicznych. Dojazd jest troche do bani, ale zaraz otworza stacje kolejową wiec w centrum można się znaleźć w 20min. Nowy Ursus w tym Skorosze to naćkane bloki, tłok i już mniej przyjemnie
  • ichi51e2 25.05.13, 12:34
    W Ursusie jest chyba najlepsze w Wwie przedszkole montessori jesli to kogos ciekawi smile
    --
    Od ukradka dzieci puchly i umieraly.
  • araukaria29 24.05.13, 13:51
    Nie od końca rozumiem dlaczego Bemowo jest niby pustyniąwink))
    Trasa jest, ale nie trzeba kupować mieszkania tuż przy trasie. Nienajgorzej jest jeśli chodzi o żłobki i przedszakola państwowe. Ceny usług zdecydowanie niższe niż na Kabatach. Za parę lat mają dociągnąc metro. Zdarzyło mi się ostatnio być na bazarze na Ursynowie i ceny mnie powaliły. Dojazd do Centrum całkiem ok. Zdecydowanie nie decydowałabym się na Białołękę zwłaszcza dalszą. Mam znajomych mieszkających w Ursusie, blisko kolejki i bardzo sobie chwalą a cenowo jest w miarę ok. Żoliborz jest drogi.
  • mala_truskawka 24.05.13, 13:45
    Gorąco polecam Starą Ochotę - jeśli chcesz wynająć, bo co do kupna, to może być jedno z droższych miejsc w Warszawie. Pełna infrastruktura, parki, idealny dojazd do centrum i łatwo też wyjechać z miasta bez korków. Minusem jest płatne i skomplikowane parkowanie (bardzo dużo aut, wszędzie), a parkingów podziemnych czy strzeżonych w tym miejscu jest jak na lekarstwo. Poza tym, pięknie, zielono, klimat starej Warszawy.
  • heca7 24.05.13, 13:59
    Białołęka odpada- tam panuje szaleństwo blokowe wink Znajomi mieszkają- przechodzą przez teren jednego osiedla na drugie bo tak zbudował deweloper.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • paszczakowna1 24.05.13, 14:03
    Wszystko zależy, jakie mieszkanie chcesz kupić/wynająć. Za przedpiśczyniami polecić "wysoki" Ursynów (na linii metra) i Kabaty (ze szkołami podstawowymi nie jest tak źle, choć część faktycznie na dwie zmiany). Z drugiej strony przyjrzyj się południowej Ochocie/północnemu Rakowcowi (okolice na południe od Banacha). Niemodna okolica (więc nie najdroższa), ale ma sporo zalet. Blisko centrum, fajna infrastruktura, przedszkola bez problemu, zieleń, tyle że w większości stara zabudowa i czasem towarzystwo nie za ciekawe (pod tym kątem musisz dom obejrzeć).
  • joxanna 24.05.13, 14:05
    Chyba musisz najpierw sprecyzować styl:
    - stare kamienice
    - bloki rama H (l 50-60)
    - bloki bloki (l70-80
    - lata 90
    - nowe blokowiska

    Bo w każdym z tych stylów można znaleźć dobrą i złą infrastrukturę. Zielono i pustynnie.
  • snowdust 24.05.13, 16:36
    Im nowsze tym lepiej. Skupiam sie na rynku pierwotnym ale bez slepego uporu.
  • ewa_mama_jasia 24.05.13, 14:12
    Dużo się ostatnio buduje, trochę parków, blisko do centrum i dobry dojazd (a będzie jeszcze lepszy jak metro wybudują). Stara dzielnica więc dużo żłobków, przedszkoli i szkół. Szkoły do wyboru do koloru, publiczne i prywatne. Place zabaw są. Baseny, fitness dla mamy itp. Polecam.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • claudel6 24.05.13, 14:41
    no ale Wola tania nie jest, co? gdyby cena nie grała roli, to możnaby polecić forumce mokotowskie okolice Morskiego Oka albo Arkadii albo żoliborskiej Kepy Potockiej. ale zdaje się gra rolę.
  • mearuless 24.05.13, 17:46
    i dodatkowo-nigdzie nie ma tylu meneli i dresiarzy , no moze poza targowkiem, co na woli smile
    jak lubisz takie klimaty to goraco polecam tongue_out
    --
    Miłość, sen i śmierć nadchodzą pomału;
    Schwyć mnie za włosy i mocno pocałuj...
  • peggy_su 24.05.13, 17:51
    No nie wiem, mieszkam na Woli i daaawno nie widziałam żadnego menela ani dresiarza.
    --
    polowemniejsza.blogspot.com
  • mearuless 24.05.13, 18:24
    no prosze cie.
    wola to typowo menalsko dresiarska.
    moze tak sie przyzwyczaiłaś do tego typu ludzi ze ich po prostu nie zauważasz.
    --
    tiny.pl/h5xxw
  • antyideal 24.05.13, 18:32
    Taa, cała Wola ?
  • mearuless 24.05.13, 18:41
    nie. 3/4
    --
    "Łatwe życie nie daje impulsu do refleksji i wysiłku. W takich warunkach trudno się rozwijać."
  • antyideal 24.05.13, 18:45
    Chyba dawno nie bylas na Woli.
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 18:49
    Ja często jeżdżę na Wolę autobusem. Nie zaprzyjaźniłabym się z większością współpasażerów. smile


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • mearuless 24.05.13, 18:50
    owszem bylam kilka dni temu.
    moja kolezanka/znajoma z forum tez zarzekala sie ze na woli dresow brak.
    czar prysl gdy zobaczylam jej meza w bialych skarpetkach, dresiki adidasa, bluzeczce legia, oczywiscie jako obowie adidasy plus złamany nos ..no ale o co ci chodzi????????? on sie tylko TAK UBIERA big_grin big_grin ta jasne big_grin
    --
    ***************************************************************
    krolowa jest tylko jednasmile
    **************************************************************
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 18:54
    Autorka wątku chyba zaczyna żałować, że nie wybrała Wrocławia. smile Choć pewnie w "lepszych" dzielnicach Wrocławia za takie pieniądze takiego metrażu też by nie kupiła.


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • snowdust 24.05.13, 22:07
    Haha big_grin Ale tak dla uspokojenia - ja nie z tych co zaluja. Zalowanie nie ma sensu. Mozna sobie przyslowiowe "flaki wypruc" z zalu a to i tak nic to nie da smile Wiec jest ok. Dobrze poczytac co kto mysli.

    A ze dalej nie wiem gdzie uderzyc to inna sprawa wink
  • majaaleksandra 24.05.13, 22:31
    Poza kwestią cen mieszkań Wilanów jest genialny.
    Sporo zielonego,super komunikacja ale i cicho.
    Coraz Lepsze szkoly i przedszkola,zespoły szkol na Gubinowskiej i wiertniczej to małe cuda jak na państwowe.
    blisko parki ze 3 i ogółem infrastrukturę ma git a spokojnie i bezpiecznie.
    mieszkam tu z przerwami prawie 30 lat i nie myślę o przeprowadzce gdzieś indziej Poza pobliżem specjalnego przedszkola syna.
    --
    Maja Aleksandra
    www.suwaczki.com/tickers/961lgu1rluxvdyi5.png
    Tymoteusz Przemysław
    www.suwaczki.com/tickers/74dii09kf4s0sh43.png
  • antyideal 24.05.13, 18:56
    Takie same dresy jak w kazdej innej dzielnicy, chociazby na modnej i pieknej
    skadinad Ochocie big_grin
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 19:00
    Tyle, że Ochota jako dzielnica ładniejsza niż Wola, to i miejscowe dresy w tych okolicznościach przyrody jakoś sympatyczniejsze się człowiekowi wydają niż te wolskie. smile


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • antyideal 24.05.13, 19:10
    Nikt nowonabytej kolezance Warszawiance nie poleca kupowac/wynajmowac
    mieszkania w najbardziej szemranych miejscach Woli wink
    Jak mrowków wyroslo teraz nowych osiedli, wraz z infrastrukturą -sklepy, placowki uslugowe, gdzie raczej nikt martyrologii powstanczej nie roztrzasa (to w nawiazaniu do wpisu Mea. ponizej) ;p
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 19:17
    Ale mogą ja straszyć duchy pomordowanych. Akurat rzeź na Woli w pierwszych dniach powstania była potworna. Dopiero po jakimś czasie Niemcy się zorientowali, że nie mają pomysłu, co z taką liczbą trupów robić i zmienili taktykę - zaczęli wywozić. Nie polecam też Muranowa. Tam po wojnie nawet nikt gruzów po getcie nie uprzątał i nie wywoził. Wyrównano, wybudowano bloki i tak stoją. A pod spodem niejeden nieboszczyk sprzed kilkudziesięciu lat spoczywa i straszyć może. No i są jeszcze niewybuchy. Ostatnio szalenie popularne w Śródmieściu, na trasie II linii metra.


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • antyideal 24.05.13, 19:27
    Mieszkam na Woli lat ponad 10 i nic mnie dotad porzadnie nie wystraszylo - meneli
    wliczajac. Ani nie wybuchlo wink Wydarzenia powstancze znam, zreszta wiele tu tablic upamietniajacych tamte dni.
    Co kto lubi - mnie akurat oddech historii na plecach nie przeszkadza, a i w dziecku łatwiej rozbudzic ciekawosc przeszlosci w takim otoczeniu.
  • mearuless 25.05.13, 19:43
    no ja ze srodmiescia.
    i milcze jak grob zeby nie polecac.
    drogo jak nie wiem co, co chwile wszystko pozamykane bo albo pikietuja, protestuja a to sie leją w koncu maratony-od kilku lat coraz wiecej i czesciej.
    pamietam jak do pracy dzwonili zeby przyjezdzac i zabierac bo bombe obok w parku znalezli.


    --
    ***************************************************************
    krolowa jest tylko jednasmile
    **************************************************************
  • mearuless 24.05.13, 19:00
    ochota to tez syf.
    ja radze inaczej...
    wez kobieto poczytaj historie powstania warszawskiego.
    tam gdzie nie bylo walk, gdzie nie ma przeszlosci tam jest spokój, nowobogaccy , sklepy, centra...
    inne miejsca to jednak wspomnienie tamtych lat.

    --
    **************************************************************
    W życiu najczęstsze są dwie sytuacje: albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał ci spieprzać...
  • peggy_su 24.05.13, 18:39
    Generalizujesz. Każda dzielnica miewa taką słabszą okolicę. Wynajmowałam kiedyś na Mokotowie i bywało że bałam się wieczorem do domu wracać bo drechy siedziały pod blokiem. I co, to znaczy że cały Mokotów jest be?
    Mieszkam teraz na Woli i w swojej okolicy czuję się bezpiecznie, żadnego elementu nie spotykam.
    --
    polowemniejsza.blogspot.com
  • claudel6 24.05.13, 14:36
    Ciekawi mnie, czemu w tytule pojawia się Bialołęka, skoro nie spełnia zadnego z wymienionych przez Ciebie warunków.. tak przypadkowo alfabetycznie?
    Białołęka to nie Warszawa. Administracyjnie tak, ale de facto to jest taka sypialnia pod Warszawą z zerową infrastrukturą. Dla mnie mentalnie Warszawa kończy sie na Żeraniu.
    Ursynów (szczególnie Kabaty) – dobry dojazd do centrum, rozwinięta infrastruktura, obok las Kabacki, z racji km (nie czasowego) oddalenia – jednak tańszy niż Wilanów, Mokotów, Ochota, Wola.
    Bemowo chyba też jest niezłe – nie jest to daleka dzielnica (choć jeśli chodzi o codzienny dojazd do centrum, to niech wypowiedzą sie mieskzanki), jest to „stara” dzielnica, więc wszelką infrastrukturę ma – szkoły, przedszkola, przychodnie, sklepy.
    Oczywiście są idealne do mieszkania dzielnice – jak Mokotów (np. Stary i Dolny) oraz Żoliborz, spełniajace wszystkie warunki oprócz ceny – są to dzielnice najdroższe (poza Śródmieściem).
    Prawa strona – Praga Pólnoc będzie ok, ale jak zrobią metro, teraz jak jest wszystko rozkopane to bym się tam nie ładowała.
    I jeszcze Włochy – ale wyłacznie Stare – do centrum 6 km, piękne zadbane tereny zielone (glinianki), mieszkania są relatywnie tanie. Gorzej niestety z przedszkolami publicznymi (bo prywatnych jest zatrzesienie).

    Jak podsumuję – to chyba pod kątemTwoich potrzeb Kabaty są najlepsze.
  • kiddy 24.05.13, 15:05
    Claude, daruj sobie takie głupie uwagi. Białołeka jest częścią Warszawy od 1951 r., tak samo jak ten cudowny Urysnów. Zerowa infrastruktura? Rozumiem, że bywasz tu regularnie i wiesz, jak to wygląda. Naprawdę, coraz bardziej mnie irytuje to "jechanie" po Białołęce, w dodatku okraszone kompletną nieznajomością tej dzielnicy.
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 15:11
    kiddy napisała:

    > Claude, daruj sobie takie głupie uwagi. Białołeka jest częścią Warszawy od 1951
    > r., tak samo jak ten cudowny Urysnów. Zerowa infrastruktura? Rozumiem, że bywa
    > sz tu regularnie i wiesz, jak to wygląda. Naprawdę, coraz bardziej mnie irytuje
    > to "jechanie" po Białołęce, w dodatku okraszone kompletną nieznajomością tej d
    > zielnicy.

    Ja byłam. Najpierw tak długo podróżowałam na tę Białołękę, że zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem już dawno nie wyjechałam z Warszawy. A potem pola, pola, pola, jakaś śmierdząca rzeczka przez środek osiedla, droga bez chodnika i przyzwoitego pobocza. Znam bardziej cywilizowane wsie niż Białołęka.


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • kiddy 24.05.13, 16:05
    Kiedy?
  • claudel6 24.05.13, 15:21
    byłam, byłam. przejeżdżam przez Białołękę co najmniej raz w miesiącu od kilkunastu lat. więc nawet widzę, jak się rozbudowuje, głownie w temacie nowych osiedli. infrastruktura w Białołęce to nie jest żadna tajemnica, bo o tym się trąbi np. przy każdej rekrutacji do przedszkoli, ze Białołęka ma ogromny niedobór miejsc przedszkoli. wygląda tez jak wiocha. no ale co kto lubi.
  • riki_i 24.05.13, 15:33
    claudel6 napisała:

    > Białołęka /.../ wygląda tez jak wiocha. no ale co kto lubi.

    Hahaha, ci co tam mieszkają to lubią, bo przypomina im rodzinne strony big_grin Kumpel działający w świeżo powołanej wspólnocie mieszkaniowej pokazał mi kiedyś listę poprzednich adresów mieszkańców pewnego bloku na Białołęce. Wieśniacka masakra, ze szczególnym wskazaniem na Podlasie i Lubelszczyznę.
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 15:38
    Bemowo ma wszystko na "b": brzydotę, beton, blokowiska, brak zieleni (poza jakimiś rachitycznymi drzewkami) i brak miejsc w publicznych przedszkolach (wystarczy wejść na forum Przedszkola i poczytać sobie). Gdzie tam jest jakiś park, bo nie mogę sobie przypomnieć? No jest las, ale większość mieszkańców musi jechać do niego autobusem, więc do dooopy z takim lasem.


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • agata0 24.05.13, 15:41
    > Wieśniacka masakr
    > a, ze szczególnym wskazaniem na Podlasie i Lubelszczyznę.

    Niech zgadnę: masz cukiernicę po babci cudem uratowaną z Powstania?
  • riki_i 24.05.13, 15:43
    kiddy napisała:

    > Claude, daruj sobie takie głupie uwagi. Białołeka jest częścią Warszawy od 1951
    > r.,

    Nieprawda, Mańki-Wojdy, Olesin, Grodzisk i inne wiejskie rejony Białołęki dodano dopiero za Gierka w latach 70-tych. A krowy pasły się tam jeszcze w latach 90-tych.
  • riki_i 24.05.13, 15:30
    Białołęka jest cieniutka. Znam ludzi, którzy pobudowali sobie tam domy, bo domy też były tanie i w większości narzekają, choć trzeba uczciwie przyznać, że po wybudowaniu mostu północnego dojazd się bardzo poprawił. Ale to nadal są dalekie peryferia.

    > Oczywiście są idealne do mieszkania dzielnice – jak Mokotów (np. Stary i
    > Dolny) oraz Żoliborz, spełniajace wszystkie warunki oprócz ceny – są to d
    > zielnice najdroższe (poza Śródmieściem).

    One wcale nie są idealne. Wydają się idealne osobom, które na nie nie stać. Z wad tak naprędce - brak miejsc do parkowania, zamiast podziemnych parkingów np. przestarzałe garaże w przyziemiu posesji z zastawianym wjazdem itp.; brak sklepów , a już tanich sklepów w szczególności; trupiarnia i strukturalny niedobór młodych ludzi; złodziejstwo ("bo tu bogale mieszkają, których trzeba skroić"); zieleń wbrew pozorom często w pewnym oddaleniu; mogą być też takie "przyjemności" jak np. stare żeliwne rury dające żółtą wodę obrzydliwą nawet do kąpieli.
  • claudel6 24.05.13, 16:29
    częściowo masz rację. mieszkałam na Starym Mokotowie i uwielbialam, że wszedzie jest blisko, ale czułam sie trochę oderwana od miejsca - w mojej kaminicy pamietającej wojnę struktura wiekowa była jak w domu opieki. ale brak sklepów to nie wiem o czym mówisz. w mojej okolicy było kilkanaście sklepów spożywczych, kilka cukierni, piekarnia, kilka świetnie dobrze zaopatrzonych warzywniaków plus te wszystkie szewce, kraace, zegarmistrze, poczty, apteki itd. teraz mam jeden sklep na osiedlu i kropka. reszty wymienionych powyżej sklepów/usług w okolicy nie ma. do najblizszej apteki/poczty trzeba jechac samochodem. no ale na kupowanie mieszkania na Mokotowie mnie stać nie było.
  • lauren6 24.05.13, 19:04
    Przecież ta struktura wiekowa się zmienia, starzy umierają i młodzi dziedziczą po nich mieszkania.
    Poza tym olbrzymim plusem emeryckich dzielnic jest łatwiejszy dostęp do żłobków i przedszkoli. Wiem o czym pisze. Najpierw płaciliśmy prawie 1700zł za prywatny żłobek, a po przeprowadzce ok 500 zł za państwowe przedszkole, do którego dziecko dostało się praktycznie bez problemu. Mam płakać, że babcia mieszka za ścianą, a nie imprezujący studenci? big_grin
  • snowdust 24.05.13, 16:40
    Bialoleka bo ceny mnie przyciagnely. A Bemowo bo tez chyba. Jak szukalam mieszkan (czyli zakladam ze podobnie bedzie z kupnem) do wynajecia to w tych dzielnicach trafialy sie takie do przyjecia. Chcemy najpierw wynajac, pomieszkac i za jakis czas ewentualnie kupic.
  • agata0 24.05.13, 16:49
    > Bialoleka bo ceny mnie przyciagnely. A Bemowo bo tez chyba.

    No, ja się nie dziwię smile Są jakieś tańsze dzielnice? Pewnie tylko ścisła Praga Północ - zresztą b. dobrze skomunikowana z centrum (teraz trochę kicha przez budowę metra).
  • triss_merigold6 24.05.13, 18:06
    Tyle, że ścisła Stara Praga jest wybitnie parszywa jeśli chodzi o skład społeczny i żaden lans na lofty wokół Konesera tego nie zmieni.
  • przystanek_tramwajowy 24.05.13, 18:23
    No za takie pieniądze i szukając takiego metrażu to nie poszalejesz. Odpadają od razu: Ursynów (szczególnie Kabaty), Mokotów, Żoliborz, Ochota. Chyba, że jakaś nora do remontu. Faktycznie zostaje Białołęka, Bemowo, Wola, Praga.


    --
    Doda musiałaby sobie wyjąć na wizji macicę, aby mnie zszokować (z forum e-matka)
  • agata0 24.05.13, 19:04
    To prawda, aczkolwiek myślę, że i tu znajdą się całkiem dobre i całkiem złe miejsca.

    A Konesera spierniczą za chwilę ciasnym blokowiskiem. Obawiam się, że loftów nie będzie to przypominało...
  • peggy_su 24.05.13, 14:48
    Czyli dalsza Wola. Dużo się tu ostatnio buduje, infrastruktura się rozwija.
    Są i mieszkania gotowe od paru lat, wiec możesz coż wybrać z wtórnego, jest mnóstwo budujących się, lub świeżo oddanych.
    Dojazd tramwajem do Feminy to 15 min, do pl Bankowego i Metra albo do dworca 20 minut.
    Są dwa hipermarkety bardzo blisko, powstają też sklepiki osiedlowe. W ciągu 15-20 minut dojedziesz do kolejnych.
    Sa dwa czy trzy prywatne przedszkola.
    Są dwie przychopdnie, prywatne z umową NFZ.
    Jest kilka parków, do wyboru do koloru.
    2 baseny, dojazd 5-10 minut tramwajem/autem.
    Mi się mieszka świetnie, nawet gdybym zmieniała na większe to w tej samej okolicy.

    --
    polowemniejsza.blogspot.com
  • odolanka 29.10.13, 11:18
    Mi również mieszka się bardzo dobrze na Odolanach. Fascynuje mnie tempo, w jakim Odolany, niegdyś przemysłowe zaplecze Warszawy, zmieniają swój charakter. Stare hale, magazyny są zastępowane budynkami mieszkalnymi. Co chwilę coś jest burzone, aby zrobić miejsce dla nowego.

    odolany.info/dlaczego-odolany/
  • adwarp 24.05.13, 15:31
    - bezpiecznie, przyjemnie i ladnie
    - rozsadna cena
    - rozwinieta infrastruktura (raczej nie z serii "mieszkanie w miescie ale dla ceniacych kontakt z natura" czyli czesto w rzeczywistosci nowe osiedle blokow, w szczerym polu, gdzie bez samochodu mozna tylko ta natura sie delektowac)
    - sensowny dojazd do centrum (praca w centrum jest)
    - okolica przyjazna dzieciom (przedszkole, zlobek, jakies parki, place zabaw, basen, kluby dla mam, sklepy dla mamy wink itp.)
    - no i ogolnie zeby bylo fajnie smile


    Oddaję głos na Bemowo, bo spełnia wszystkie warunkismile
  • riki_i 24.05.13, 15:36
    Na Bemowie podoba mi się Boernerowo i Groty oraz 'Osiedle Leśne' koło Fortów, choć developer naćkał tam kilka razy za gęstą zabudowę. Reszta jest marna , no może poza willowymi fragmentami Jelonek.
  • adwarp 24.05.13, 15:50
    "no może poza willowymi fragmentami Jelonek. "

    ja myślę raczej o tej części Bemowa w okolicach Fortów Bema.
  • k_katka 24.05.13, 15:44
  • jo-asiunka 24.05.13, 15:54
    Białołęka to chyba najbardziej krytykowana dzielnica. Ja tu mieszkam. Dojazd - moim zdaniem całkiem ok. Ale przedszkola i szkoły to masakra, nie ma miejsc, dzieciaki poupychane w szkołach jak sardynki, a przedszkola to tylko prywatne, w pańśtwowych to chyba sami znajomi burmistrza się mieszczą. Nie jest to jakieś specjalnie ładne miejsce, ale szczerze mówią,c Polska w ogóle jest raczej brzydka, mało kto mieszka przy rynku w kazimierzu. W centrum nie można przejść, bo wszędzie są samochody na wąskich chodniach albo obsrane trawniki. tutaj jest wisła i to jest fajne. Dzięi temu, że mieszkają tu słoiki, to jest trochę jak na prowincji - znam wszystkich na osiedlu, mam z kim zostawić dziecko na chwilę, pozyczyć cukier, wyjść na piwo albo do kina. Brakuje mi centrum handlowego i kina najbardziej, ale już dom kultury jest naprawdę fajny. Ale nie jest to jakieś naprawdę fajne i godne polecenia miejsca
  • gazeta_mi_placi 24.05.13, 16:14
    Wilanów, Sadyba.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/c94e58de98.png
  • a.nancy 24.05.13, 16:51
    Białołeka nie spełnia kryteriów
    Bemowo - chyba OK
    ja bym polecała Falenicę, ale mam fioła na jej punkcie więc weź na to poprawkę smile
    - zielono, sympatyczna zabudowa (nie żadne wielkie blokowiska)
    - bezpiecznie
    - infrastruktura jest
    - pro-dzieciowo jest
    - fajne knajpki są smile
    - niezły dojazd do centrum
    - cenowo bardzo OK

    --
    A ja wdycham Londynu grypogenne opary
    I kosztuję Paryża zgniłowonny roquefort,
    Po La Manczy się błąkam, w Rzymie szukać mam wiary,
    Bezskutecznie za swój pragnąc brać każdy port.
  • heca7 24.05.13, 18:28
    Jestem w szoku...
    Rozumiem, że zielono,
    rozumiem, że dość bezpiecznie,
    rozumiem bo sama mam blisko do szkoły i przedszkola
    ale ...gdzie te knajpki? wink Chyba, że piszesz o "Stacji Falenica".
    Teraz rzeczywiście się rozbudowuje po zachodniej stronie torów i pojawia się dużo(wielkie słowo) niewielkich bloków.
    Czy jednak to dobre miejsce dla osoby całkowicie przyjezdnej? Falenica funkcjonuje częściowo jak takie małe miasteczko , którym była przed wojną. Ludzie oddają się tu pewnym rytuałom jak choćby sobotni bazar suspicious Zwykle są w sposób zrezygnowany przyzwyczajeni do posiadania szamba uncertain braku kanalizacji, starych przystanków, połamanych chodników, braku wodociągu i ciągłej walce o autobus 521. Czy nowa osoba zniesie te niedogodności?
    Do kina (z prawdziwego zdarzenia) dość daleko tak samo jak i do centrów handlowych.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • szukam_opcji 24.05.13, 22:04
    Bemowo - mieszkałam 20 lat, infrastruktura jest, dojazd też, aczkolwiek spore korki, przedszkola, szkoły także, gorzej z parkami
    Lepszy byłby Ursynów - też tam mieszkałam, jest wszystko, czego szukasz , ale drogo. Tak samo Wilanów.
    Białołęka - duża szansa na mieszkanie w szczerym polu, albo w sporej odległości od przystanku smile polecam bliższą niż dalszą, a jeśli dalszą to sprawdzenie map zalewowych. Jeśli nie jesteś zmotoryzowana to może być problem (nawet nie zawsze jest chodnik, żeby się z wózkiem doturlać do przystanku).
    A może Targówek? sporo się buduje, np. w rejonie Kondratowicza, tutaj też będzie stacja metra. Park jest, przedszkola, szkoły, sklepy, baseny, całkiem fajna lokalizacja.
  • maria.vermeer 25.05.13, 00:42
    Dużo się teraz buduje na Woli, mieszkam tu od kilku lat i chociaż nie pałam do tej dzielnicy wielką miłością (mieszkałam kiedyś na Żoliborzu, po tym już nic mi się nigdy nie spodoba), to nie zgadzam się że jest dresiarsko. Więcej dresów widziałam na Białołęce wink Ochota, Żoliborz i Mokotów spełniają warunki poza ceną niestety.

    Wola jest blisko i ma dobre połączenie z centrum, jest dużo sklepów, kina, restauracje, place zabaw. Nie wiem jak jest z miejscami w żłobkach i przedszkolach niestety. Nie jest może najpiękniejszą dzielnicą Warszawy (ach, ten Żoliborz!), ale ja już ją sobie oswoiłam i czuję się tu naprawdę dobrze smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka