• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Autyzm - dlaczego tyle?

    • 10.06.13, 17:05
      Jestem porażona Waszą wiedzą na temat autystykow. Znam kilkudziesięciu i ani jednego geniusza.
      • 10.06.13, 17:37
        Bo sawantów wśród autystyków jest tak naprawdę bardzo niewielu.
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
        • 10.06.13, 18:00
          Kto to jest sawant?
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/21e6ffe4ff.png
          • 10.06.13, 18:17
            Sawant to osoba upośledzona, u której wystąpiły wybitne zdolności w jakiejś dziedzinie czy znakomita pamięć. Widziałam kiedyś program o takich właśnie sawantach - jeden z nich został raz przewieziony helikopterem nad miastem, a potem narysował szczegółową panoramę tego miasta. Są to też zdolności matematyczne, muzyczne - przeróżne.
            Najczęściej sawantów spotyka się wśród autystów, ale nie jest tak, że każdy autystyk to ukryty geniusz.
            --
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
        • 02.07.13, 12:23
          kawka74 napisała:

          > Bo sawantów wśród autystyków jest tak naprawdę bardzo niewielu.

          Być może autorka pisząc o geniuszach ma na myśli się sawantów, tylko że w ich przypadku geniusz objawia się w niezmiernie wąskiej dziedzinie, oni mogą pięknie grać na fortepian, zaskakująco dobrze liczyć, jednak są to zawsze osoby upośledzone umysłowo z IQ wyjątkowo niskim.

          Wikipedia:
          Do dnia dzisiejszego opisano ok. 100 przypadków sawantyzmu. Charakterystyczne cechy większości z nich to IQ w zakresie 40-70.
      • 10.06.13, 21:11
        Ja juz srylion razy slyszalam ze nie mam sie zalamywac bo Einstein tez byl autysta....
        --
        Kamilek
        Galeria
        Jakub ma już
      • 02.07.13, 12:15
        joanna35 napisała:

        > Jestem porażona Waszą wiedzą na temat autystykow. Znam kilkudziesięciu i ani je
        > dnego geniusza.

        mylą upośledzenie intelektualne z geniuszem
    • 10.06.13, 17:34
      Znam troje dzieci autystycznych, z których dwoje ma rodzeństwo z innymi zaburzeniami ze spektrum autyzmu.
      Nie wiem, czy to plaga, raczej skłaniałabym się ku teorii, że mamy dokładniejszą diagnostykę.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
    • 10.06.13, 19:55
      Wzrosła świadomość rodzica, lekarze częściej zwracają uwagę na symptomy, kierują na badania.
      Natomiast plagą jest mówienie o zaburzeniach dzieci bez stwierdzonej diagnozy. Czy to że dziecko ma jakieś dys ... nie poparte diagnoza, ADHD niezdiagnozowane, co chwile jakieś dziecię ma zaburzenia sensoryczne a w życiu u specjalisty nie było wink.
      Ale to na forum, bo w realu wszystkie dzieci w okolicy są "normalne".
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png
    • 10.06.13, 20:53
      Dzieci autystycznych wcale nie jest więcej niż 30- 40 lat temu...
      Autyzm jeszcze do niedawna by traktowany jako jeden z podstawowych objawów schizofrenii i tak tez był traktowany, diagnozowany i leczony.Archiwa szpitali psychiatrycznych są pełne historii chorób schizofreników, którzy dziś byłyby traktowani jako autystycy. Dopiero od kilkunastu już lat tak na dobre uważa się, że autyzm nie jest chorobą psychiczną ale zespołem zaburzeń ogólnorozwojowych. Ostatnie badania na kilkunastu parach bliźniaków jednojajowych wskazują na podłoże genetyczne choroby.
      --
      W dyskusji nie zniżaj się do poziomuichi51e2 napisała:
      • 10.06.13, 21:31
        Mam kolezanke, ktora latala z dzieckiem po diagnoze w Opolu, Krakowie i Warszawie. Zbierala kase gdzie sie da na terapie, kobcerty organizowala, probowala sie dostac z mowiacym juz dzieckiem na MANUALNE TOROWANIE GLOSEK gdzie ja pojechalam z dzieckiem piszczacym tylko i wydajacym wokalizy. Bylam z nia na turnusie . Dziecko moim zdaniem zdrowe jedynie co to nadpobudliwe. Pakowalo sie do kazdego pokoju bez pytania na sile probujac bawic sie z innymi dziecmi i robiac kipisz w szafkach. Mamusia miala to w dooopie. Ona byla na wczasach. Do czego zmierzam . Moj ma zdiagnozowany autyzm. Ma orzeczenie o niepelnosprawnosci do 2015 roku. Syn kolezanki ma orzeczenie do ukonczenia 16 go roku zycia. Oboje maja po 7 lat. On chodzi do szkoly prywatnej, masowej. I ta kolezanka wlasnie wygadala sie kiedys ze syn ma tylko ADHD ale stanela na glowie zeby mu ktos wypisal jeszcze w diagnozie Aspergera bo na ADHA nie ma orzeczenia.
        --
        Kamilek
        Galeria
        Jakub ma już
        • 10.06.13, 21:34
          Co mnie wkurza najbardziej? Ze ja musze dymac w 2015 roku na komisje. A ona na sile szukala choroby ... I znalazla.
          --
          Kamilek
          Galeria
          Jakub ma już
          • 10.06.13, 21:42
            Miala opinie o ksztalceniu specjalnym i opinie o skierowaniu na WWR. 31 sierpnia bylo zebranie na WWR co do zajec. Mama ta mi mowi ze nie ma orzeczenia i co robic , ja jej mowie : idz do psychiatry na poczatek a ta na mnie z morda ze ona ze zdrowym dzieckiem do psychiatry nie pojdzie. Bo to wstyd. Noz k.... . Mialam powiedziec zeby w takim razie nie zajmowala miejsca innemu choremu dziecku ale mnie zatkalo....
            --
            Kamilek
            Galeria
            Jakub ma już
            • 12.06.13, 17:29
              Dziewczyny, a czy szklany wzrok (tak a la lalka), zamieranie na dotyk obcej osoby i tylko kontakt aktywny z matka, to jest podstawa do udania sie do neurologa? Kolezanki synek tak ma, a ja nie chce sie bawic w diagnoste, bo lekarzem nie jestem (poza tym nie jestem przeciez uprawniona do wtracania sie do wychowywania cudzych dzieci).
            • 02.07.13, 22:15
              wiem o czym piszesz, w poradni pedagogicznej nie wiedzieli jak mi powiedziec ze dziecko powinno isc do grupy wspierania rozwoju czy jakos tak ta grupa miesci sie w szkole specjalnej, ja sie nie oburzylam zbueram dokumentacje aby dziecko tam bylo, ale jesli chodzi o orzeczenie balam sie zlozyc dokumenty jakby tego ze bede miala potwierdzone ze dziecko niepelnosprawne i tak jest bo wpis ma od urodzenia a ze nie bylam nadgorliwa to wpkt 7 mam nie wymaga a inna z takim samym chorym dzieckiem ma komplet swiadczen, .
    • 12.06.13, 17:03
      Chyba czesciej diagnozuja.
      Ale autyzm nie rowna sie geniuszowi, to taki stereotyp troche ... jest bardzo wielu autystow o bardzo przecietnej inteligencji.
    • 02.07.13, 11:07
      plagi autyzmu nie zauważyłam, powszechna dostępność do diagnozy tak, obserwacja dzieci z deficytami, które jednak nie okazują się autystami i aprargerami jest większa. Wydaje mi się, że temat jest na placach zabaw i przedszkolach o wiele żywszy, dzieci które odróżniają się od grupy czymkolwiek, przebojowością, indywidualnością i nie daj boże przez moment przejawiają jakieś opóźnienia rozwojowe, tendencja jest taka, że przykleja im się łatkę autyzm, a jak już w dłuższej obserwacji wersja autyzmu zostanie obalona, to już podwórkowy psycholog, który uważa się za eksperta orzeka, asparger. Temat we wszelkich mediach nie tarci na aktualności, gdzieś nawet ktoś podobno napisał ciekawą książkę, nie czytałam, same superlatywy jak to dobrze mieć autyzmwink. Jednak wychodzę z założenia, że bycie świadkiem operacji nie czyni z nas jeszcze chirurga i diagnozy pozostawmy specjalistom. Każdy w temacie, kto jest obczytany, wydaje się mu, że jest władny diagnozować. Jedną, jedyną rodzinę znam z autystycznym dzieckiem, nie 3 letnim, 4 letnim, 6 letnim, u którego ewidentnie i jednogłośnie wielu lekarzy orzekło autyzm i krótko mówiąc rodzice nie maja lekko. Z tego co mi wiadomo autyzmu i aspargera nie orzeka się przed ukończeniem przez dziecko 5, 6 lat, małe dzieci są w zrachowaniach nieprzewidywalne i braki rozwojowe jeszcze nadrabiają w młodszym okresie.

      > jak bedziemy zyc w swiecie gdzie tylu potencjalnych geniuszy?

      Jezus, nie każdy geniusz to autysta masakra, co to za uogólnienie, po resztą z tego co mi wiadomo, autyzm to w sporym stopniu duże upośledzenie intelektualne, co wyklucza bycie geniuszem, dżizus. Dokładnie procentu nie pamiętam, ale jakieś 70 procent dzieci z autyzmem je ma. Asparger to bardziej inteligentny autyzm, dzieci zazwyczaj z ponad przeciętną inteligencja z podkreśleniem, że nie każdy geniusz to asparger, jak to czytam włosy dęba stająsmile Strach autorki przed geniuszami, Buhahahsmile Osobiście nigdy nie przejawiałam oporów przed przebywaniem wśród mądrych i inteligentnych, przecież to procentuje, nie pojmuję jej obaw big_grin
      • 02.07.13, 11:19
        Z tego co mi wiadomo autyzmu i
        > aspargera nie orzeka się przed ukończeniem przez dziecko 5, 6 lat, małe dzieci
        > są w zrachowaniach nieprzewidywalne i braki rozwojowe jeszcze nadrabiają w mło
        > dszym okresie.

        Po pierwsze: ASPERGER, (ZESPÓŁ ASPERGERA) nie asparger czy inny asparagus!!!

        Po drugie - autyzm się diagnozuje (i orzeka niepełnosprawność) nawet u rocznych dzieci (w USA), w Polsce w tej chwili 3 - 4 lata (mój syn - 3 lata 9 miesięcy), ale tendencja idzie w kierunku coraz wcześniejszej diagnozy i dwulatki ze zdiagnozowanym autyzmem to żadne dziwo obecnie.
        --
        Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
        • 02.07.13, 11:47
          emka_waw napisała:

          > Z tego co mi wiadomo autyzmu i
          > > aspargera nie orzeka się przed ukończeniem przez dziecko 5, 6 lat, małe d
          > zieci
          > > są w zrachowaniach nieprzewidywalne i braki rozwojowe jeszcze nadrabiają
          > w mło
          > > dszym okresie.
          >
          > Po pierwsze: ASPERGER, (ZESPÓŁ ASPERGERA) nie asparger czy inny asparagu
          > s!!!
          >
          > Po drugie - autyzm się diagnozuje (i orzeka niepełnosprawność) nawet u rocznych
          > dzieci (w USA), w Polsce w tej chwili 3 - 4 lata (mój syn - 3 lata 9 miesięcy)
          > , ale tendencja idzie w kierunku coraz wcześniejszej diagnozy i dwulatki ze zdi
          > agnozowanym autyzmem to żadne dziwo obecnie.

          Nie wczytywałam się we wszystkie odpowiedzi i być może kogoś powielę, unika się wczesnych diagnoz ponieważ okazują się błędne, fałszywe. Dzieci przejawiają różne zachowania i jeżeli już zachowania mieszczą się jakimś w spektrum autyzmu, dziecko jest obserwowane, poddawane może terapii lecz nie zawsze zachodzi jej konieczność i podkreślam dziecko roczne dwuletnie raczej jeszcze nie ma autyzmu. Chyba, że masz na myśli dziecko, które wali głową o ścianę, robi sobie krzywdę i nie ma z nim kontaktu to i owszem wymaga terapii, ale ponownie podkreślam diagnoza autyzmu we wczesnym wieku prowadzi bardzo często do tego, że jeden ośrodek zdiagnozuje autyzm, a w wieku 4 lat drugi ośrodek zdiagnozuje mutyzm, trzeci afazje motoryczną, a rodzice dostają rozdwojenia jaźni. Małe dziecko przejawiające niepojące zachowania co najwyżej może być pod obserwacją i z tego co mi wiadomo może mieć podejrzenie, ale jeszcze w tak wczesnym wieku trudno mówić o autyzmie.

          Ja współczuję specjalistom, którzy orzekają autyzm i aspargera w momencie kiedy uderzą do nich rodzice z 1,5 rocznymi, 2 pociechami. Zatrzęsienie dzieci z niepokojącymi zrachowaniami, dziecko w wieku 2 lat jedna wielka niewiadoma, ba jeżeli jeszcze nie rozwijało się książkowo i nie wypowiedziało chociażby raz słowa mama w wieku 6 miesięcy... itp. chociaż jeżeli prywatnie, to nawet dobrze gałąź przemysłu się rozwinie wszyscy skorzystamy wink

          I nie łap mnie za słowa czy asparger czy zespół aspargera, bo to są niuanse, wczytaj się w sens całej odpowiedzi i nie odzieraj słów z kontekstu. Jeżeli za mało precyzyjnie się wyrażam, idź na forum dla profesjonalistów, będziesz spokojniej i milej czytać a i skupiać się na treści.
          • 02.07.13, 12:11
            > Nie wczytywałam się we wszystkie odpowiedzi i być może kogoś powielę, unika się
            > wczesnych diagnoz ponieważ okazują się błędne, fałszywe.

            Jest dokładnie na odwrót - wczesna diagnoza daje możliwość wczesnej terapii, a w autyźmie i zespole ASPERGERA najwartościowsza i najwięcej dająca jest terapia przeprowadzana w wieku przeszkolnym.

            Dzieci przejawiają ró
            > żne zachowania i jeżeli już zachowania mieszczą się jakimś w spektrum autyzmu,
            > dziecko jest obserwowane, poddawane może terapii lecz nie zawsze zachodzi jej k
            > onieczność i podkreślam dziecko roczne dwuletnie raczej jeszcze nie ma autyzmu.

            Z autyzmem człowiek się rodzi i z autyzmem człowiek umiera.

            > Chyba, że masz na myśli dziecko, które wali głową o ścianę, robi sobie krzywdę
            > i nie ma z nim kontaktu to i owszem wymaga terapii,

            Mój syn zachowań agresywnych nie przejawiał żadnych.

            ale ponownie podkreślam di
            > agnoza autyzmu we wczesnym wieku prowadzi bardzo często do tego, że jeden ośrod
            > ek zdiagnozuje autyzm, a w wieku 4 lat drugi ośrodek zdiagnozuje mutyzm, trzeci
            > afazje motoryczną, a rodzice dostają rozdwojenia jaźni. Małe dziecko przejawi
            > ające niepojące zachowania co najwyżej może być pod obserwacją i z tego co mi w
            > iadomo może mieć podejrzenie, ale jeszcze w tak wczesnym wieku trudno mówić o a
            > utyzmie.

            Tyle że ta obserwacja nic nie daje - w KAŻDYM z trzech wymienionych przez ciebie przypadkach, jak najwcześniejsze rozpoczęcie terapii jest wskazane.

            >
            > Ja współczuję specjalistom, którzy orzekają autyzm i aspargera w momencie kiedy
            > uderzą do nich rodzice z 1,5 rocznymi, 2 pociechami.

            Czego, że mają doświadczenie i umieją to robić?

            Zatrzęsienie dzieci z nie
            > pokojącymi zrachowaniami, dziecko w wieku 2 lat jedna wielka niewiadoma, ba jeż
            > eli jeszcze nie rozwijało się książkowo i nie wypowiedziało chociażby raz słowa
            > mama w wieku 6 miesięcy... itp. chociaż jeżeli prywatnie, to nawet dobrze gał
            > ąź przemysłu się rozwinie wszyscy skorzystamy wink
            >
            > I nie łap mnie za słowa czy asparger czy zespół aspargera, bo to są niuanse,

            Nie, to jest ignorancja. Jak cała reszta twojej 'wiedzy' w tym temacie, szanowna pani od aspargusa.

            Jeszcze raz: ASPERGER. Przeliteruj sobie. Podkreśliłam literę, którą ciągle przekręcasz.
            wc
            > zytaj się w sens całej odpowiedzi i nie odzieraj słów z kontekstu. Jeżeli za ma
            > ło precyzyjnie się wyrażam, idź na forum dla profesjonalistów, będziesz spokojn
            > iej i milej czytać a i skupiać się na treści.

            Czyli mam iść sobie stąd, bo jak na twoje standardy jestem zbyt fachowa, a ty chcesz taplać się w swojej ignorancji i dalej pokazywać ile to ty nie wiesz o 'aspargerze'???

            Wiesz jak to brzmi? - barak, burak, czy jak mu tam, to kierunek w sztuce.

            --
            Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
            • 02.07.13, 12:51
              Jaaaaaaaaa, ktura godzina, mószę wyjść na obiat...

              Jak czytam o dzieciach przed drugim rokiem życia, u których diagnozuje się autyzm i o tendencji wiekowej opisywanej przez emka_waw, mÓszę wyjść coś zjeśćwink. Przeczytaj jeszcze raz całość moich wypowiedzi, nigdzie w nich nie znajdziesz ignorancji dla terapii, pod warunkiem oczywiście, że nie będziesz wybierała zdań z kontekstu.

              Z jakiego źródła czerpiesz informacje o tendencji jak najwcześniejszego diagnozowania autyzmu? Czy to nie są przypadkiem twoje podwórkowe spostrzeżenia, siedzisz na placu zabaw i diagnozujesz?

              W testach na autyzm jeden z obszarów to mowa, czy tak małe dziecko, jeszcze nie dwuletnie nie będzie miało przekłamanego testu, ponieważ dopiero zaczęło mówić i pojawiają się u niego echolie (czy jak im tam). Nie wiem czy wiesz, że przy autyzmie i aspergerze kluczowa rzecz to zrobić dziecku testy na inteligencje (plus reszta obszarów do diagnostyki), a dla dzieci poniżej 3 roku nie robi się raczej testów na inteligencje, bo raczej ich nie ma i mogą wychodzić fałszywe. Jak sobie wyobrażasz orzec dla dwulatka autyzm, użyjesz szklanej kuli???
              • 02.07.13, 13:32
                Jaaaaaaaaa, ktura godzina, mószę wyjść na obiat...
                >
                > Jak czytam o dzieciach przed drugim rokiem życia, u których diagnozuje się auty
                > zm i o tendencji wiekowej opisywanej przez emka_waw, mÓszę wyjść coś zjeśćwink. P
                > rzeczytaj jeszcze raz całość moich wypowiedzi, nigdzie w nich nie znajdziesz ig
                > norancji dla terapii, pod warunkiem oczywiście, że nie będziesz wybierała zdań
                > z kontekstu.

                Dlatego też już poprzednio zacytowałam CAŁĄ twoją wypowiedź, ale po co czytać dokładnie jak można po łebkach smile

                >
                > Z jakiego źródła czerpiesz informacje o tendencji jak najwcześniejszego diagnoz
                > owania autyzmu?

                Np. Synapsis dzieci na diagnozy przyjmuje w wieku DO 24 MIESIĄCA ŻYCIA.

                Czy to nie są przypadkiem twoje podwórkowe spostrzeżenia, siedz
                > isz na placu zabaw i diagnozujesz?

                Nie sądź innych swoją miarą.
                >
                > W testach na autyzm jeden z obszarów

                jeden z TRZECH obszarów

                to mowa, czy tak małe dziecko, jeszcze nie
                > dwuletnie nie będzie miało przekłamanego testu, ponieważ dopiero zaczęło mówić
                > i pojawiają się u niego echolie (czy jak im tam).

                Echolalie. A mój syn nie mówił w ogóle. I co, miałam czekać z terapią, aż zacznie? Bo zaczął PO terapii. Kwadratura koła, jeśli zastosować twoje zalecenia.


                Nie wiem czy wiesz, że przy
                > autyzmie i aspergerze kluczowa rzecz to zrobić dziecku testy na inteligencje (p
                > lus reszta obszarów do diagnostyki), a dla dzieci poniżej 3 roku nie robi się r
                > aczej testów na inteligencje, bo raczej ich nie ma i mogą wychodzić fałszywe.

                A g....o prawda. Cytat z diagnostyka autyzmu. (żebyś nie narzekała na 'wyrwane z kontekstu' zdania, możesz sobie całość przeczytać). Podkreślenia ode mnie specjalnie dla ciebie.

                Autyzm rozpoznaje się na podstawie wywiadu oraz obserwacji pacjenta w różnych warunkach
                i otoczeniu, poszukując podstawowych objawów behawioralnych. W przeszłości stosowano narzędzia przesiewowe, jednak obecnie nie zaleca się ich powszechnego wykorzystywania.Rozpoznanie należy ustalić, opierając się na ocenie klinicznej i własnej wiedzy oraz doświadczeniu. Standaryzowane narzędzia mogą ułatwić rozpoznanie lub zwiększyć jego wiarygodność, umożliwiając szersze zrozumienie mocnych stron pacjenta oraz trudności odczuwanych przez niego i jego rodzinę, nie są one jednak niezbędne w każ‑
                dej ocenie i nie powinny być stosowane w charakterze jedynej metody diagnostycznej
                . Warto zaznaczyć, że są mniej wiarygodne w młodszej grupie wiekowej (<2. rż.)

                J
                > ak sobie wyobrażasz orzec dla dwulatka autyzm, użyjesz szklanej kuli???

                Wiedzy i doświadczenia diagnosty. Możesz to sobie 'śklanom kólom' nazwać smile

                --
                Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
                • 02.07.13, 14:22
                  Łapiesz w lot nie to co autor przekazuje, ale dorobione przez siebie intencje. Upierasz się, że cytujesz cała moją wypowiedz, kiedy wybierasz niedokończone zdania, nie wspominając o kontekście całego akapitu. Sama przyznajesz, "standaryzowane narzędzia" a więc testy, w młodszej grupie wiekowej są mniej wiarygodne, ja nazywałam to wynikiem fałszywym.

                  Oczywiście w testach, dopuszczalny jest współczynnik błędu, ale nie pominięcie całego badanego obszaru, który jest pod znakiem zapytania, ponieważ u dziecka się jeszcze nie wykształcił, bariera wiekowa.

                  Prowadząc diagnostykę poprzez obserwację, wywiad w gestii oceniającego leżą te same obszary, metoda jest inna, ale badasz to samo, z zaznaczeniem, że nie bazujesz na szczegółach (jak w testach) tylko na ogólnikach, które mają jeszcze większy współczynnik błędu. Jeżeli dziecko 1,5 roczne jeszcze nie mówi, nie porusza się pewnie, brakuje ci dwóch obszarów, np. mowa i motoryka, nie wspomnę o inteligencji, taki szczególikwink więc co wtedy, zaliczasz je na konto autyzm, czy pomijasz, nie zważając na to, że za trzy miesiące poziom rozwoju dziecka się zmieni i wszystko o kant .... Może na trzy miesiące należy orzekać autyzm, tak?

                  Ja nie twierdze, ze twoje dziecko ma czy nie ma autyzmu, w swoich wcześniejszych postach podkreślam CAŁYCZSwink, że wczesne diagnozy obarczone są dużym współczynnikiem błędu i z tym należy się liczyć. Dwulatek rozwija się w ekspresowym tempie i może wyjść diagnoza autyzmu mylna i fałszywa.




                  • 02.07.13, 15:32
                    > Łapiesz w lot nie to co autor przekazuje, ale dorobione przez siebie intencje.

                    Nie przypisuj mi swoich metod działania.

                    > Upierasz się, że cytujesz cała moją wypowiedz, kiedy wybierasz niedokończone zd
                    > ania, nie wspominając o kontekście całego akapitu. Sama przyznajesz, "standaryz
                    > owane narzędzia" a więc testy, w młodszej grupie wiekowej są mniej wiarygodne,
                    > ja nazywałam to wynikiem fałszywym.

                    I dlatego się ich nie zaleca do stosowania w tej grupie wiekowej.
                    >
                    > Oczywiście w testach, dopuszczalny jest współczynnik błędu, ale nie pominięcie
                    > całego badanego obszaru, który jest pod znakiem zapytania, ponieważ u dziecka s
                    > ię jeszcze nie wykształcił, bariera wiekowa.

                    Mojego syna w obszarze komunikacji zdiagnozowango - komunikacji werbalnej brak. To ja się ciebie pytam: JAK, według ciebie, diagnozować obszar, który się nie wykształcił? I który nie miał szans się wykształcić bez terapii? I, co może cię zaskoczy - może się nigdy nie wykształcić. Wielu autystyków nie mówi.
                    >
                    > Prowadząc diagnostykę poprzez obserwację, wywiad w gestii oceniającego leżą te
                    > same obszary, metoda jest inna, ale badasz to samo, z zaznaczeniem, że nie bazu
                    > jesz na szczegółach (jak w testach) tylko na ogólnikach, które mają jeszcze wię
                    > kszy współczynnik błędu.

                    Raczej jest na odwrót - to testy mają pytania ogólne, obserwacja jest szczegółowa, opisowa. Test, z natury rzeczy, wymusza odpowiedzi krótkie. W testach (a jakże, widziałam takie u pseudodiagnostki, która właśnie testami chciała diagnozowac mi dziecko) są na przykład pytania o samodzielność - czy sam je, czy sam się ubiera i rozbiera - i zawieszałam się na tych pytaniach, bo odpowiedź brzmiała: to zależy. Zależy CO je (niektóre produkty jadł sam, niektórymi trzeba go było karmić, innych nie chciał jeść), ubiera sam tylko bluzki, a rozbierze się sam ze wszystkiego oprócz bluzki. Najlepszą diagnozę dziecka uzyskałam, kiedy pani psycholog powiedziała do mnie: proszę mówić o dziecku, co pani chce, i co pani do głowy przyjdzie, jeśli będzie miała pani jakąś dygresję, albo coś się pani przypomni - proszę się nie wahać i mówić. Gadałam i gadałam, a ona robiła notatki, potem były obserwacje, przynosiłam nagrania z zabaw w domu, na placu zabaw, z przedszkola - i na samym szarym końcu pojawiły się testy. Tylko po to, żeby ustandaryzować pewne kwestie.

                    Jeżeli dziecko 1,5 roczne jeszcze nie mówi, nie porusz
                    > a się pewnie, brakuje ci dwóch obszarów, np. mowa i motoryka, nie wspomnę o int
                    > eligencji, taki szczególikwink więc co wtedy, zaliczasz je na konto autyzm, czy
                    > pomijasz, nie zważając na to, że za trzy miesiące poziom rozwoju dziecka się zm
                    > ieni i wszystko o kant .... Może na trzy miesiące należy orzekać autyzm, tak?

                    Obecnie orzeczenie o niepełnosprawności mam na trzy lata, niepełnoletią osobę można orzec maksymalnie na pięć lat. Właśnie po to, żeby dać szansę terapiom.

                    >
                    > Ja nie twierdze, ze twoje dziecko ma czy nie ma autyzmu, w swoich wcześniejszyc
                    > h postach podkreślam CAŁYCZSwink,

                    A ja tej kwestii nigdy nie podnosiłam, więc po co ten odnośnik?

                    że wczesne diagnozy obarczone są dużym współczy
                    > nnikiem błędu i z tym należy się liczyć. Dwulatek rozwija się w ekspresowym tem
                    > pie i może wyjść diagnoza autyzmu mylna i fałszywa.

                    A wiesz, jaki procent diagnoz jest mylny? Masz takie dane? Osobiście nie znam żadnego dziecka zrediagnozowanego tak, żeby podważono diagnozę autyzmu. A znam ich kilkadziesiąt.

                    Jest jedna kwestia, z której sobie nie zdajesz sprawy: autyzm i asperger to jedynie dwa zaburzenia z puli całościowych zaburzeń rozwojowych (CZR). Faktycznie, zdarza się, że dziecko ma cechy z CZR wskazujące na autyzm, lekarz stawia diagnozę: autyzm, dziecko ma terapię, zaburzenia się cofają, dziecko wychodzi na prostą, rediagnoza obala autyzm. Uświadom sobie: dzieje się tak TYLKO I WYŁĄCZNIE dzięki terapii. Bo terapia jest taka sama w każdym przypadku. Tylko że jeśli to nie autyzm - to dziecko wychodzi całkowicie z zaburzeń. Jeśli autyzm - to terapia też pomaga, ale do pewnego stopnia. Czekanie - w obu wypadkach - jest BŁĘDEM. Bez terapii zaburzenia się pogłębiają, czy dziecko ma autyzm, czy nie. A na samą kategorię CZR w tym kraju nie dostaniesz ŻADNEJ terapii od państwa (może logopedę w niektórych przypadkach). Dlatego, mając uzasadnione wątpliwości, lekarz często woli postawić diagnozę autyzmu.

                    --
                    Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
                • 02.07.13, 14:33
                  emka_waw napisała:

                  > A g....o prawda. Cytat z diagnostyka autyzmu. (żebyś nie n
                  > arzekała na 'wyrwane z kontekstu' zdania, możesz sobie całość przeczytać). Podk
                  > reślenia ode mnie specjalnie dla ciebie.

                  Taaaa, g...o prawda, że :
                  Nie wiem czy wiesz, że przy autyzmie i aspergerze kluczowa rzecz to zrobić dziecku testy na inteligencje (plus reszta obszarów do diagnostyki), a dla dzieci poniżej 3 roku nie robi się raczej testów na inteligencje, bo raczej ich nie ma i mogą wychodzić fałszywe.

                  jasne i po tym wychodzą teorie " jak będziemy żyć wśród tylu geniuszy" wink

                  upośledzenie jest jednym z kluczowych rzeczy, które występują w autyzmie u większości dzieci i proszę nie pisz mi, że to nieistotne.
                  • 02.07.13, 15:41
                    > Taaaa, g...o prawda, że :
                    > Nie wiem czy wiesz, że przy autyzmie i aspergerze kluczowa rzecz to zrobić dzi
                    > ecku testy na inteligencje (plus reszta obszarów do diagnostyki), a dla dzieci
                    > poniżej 3 roku nie robi się raczej testów na inteligencje, bo raczej ich nie ma
                    > i mogą wychodzić fałszywe.

                    Jak ci napisałam wyżej - testy robi się na samym końcu. To nie jest 'kluczowa' rzecz. Testy lubią uproszczenia, a uproszczenia w przypadku diagnostyki autyzmu to pomyłka.

                    > upośledzenie jest jednym z kluczowych rzeczy, które występują w autyzmie u więk
                    > szości dzieci i proszę nie pisz mi, że to nieistotne.

                    I nigdzie tak nie twierdzę. Twierdzę jedynie, że odwlekanie diagnozy i brak terapii pogłębia deficyty rozwojowe dziecka. W tym konkretnym wypadku diagnoza trochę obok jest lepsza niż żadna.

                    --
                    Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
    • 02.07.13, 15:49
      Zmieniły się oficjalne kryteria diagnostyczne.
      pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Klasyfikacja_Chor%C3%B3b_ICD-10
      Autyzm wcześniej (w latach 70) w ogóle nie miał klasyfikacji. Nowsze kryteria - najpierw systematyka amerykańska, a później europejska stworzyły i rozszerzyły definicję autyzmu i dzieci zaczęły wpadać masowo do tego worka.
    • 02.07.13, 22:00
      wg mnie obecnie wiecej mowi sie nt.. robi wiecej diagnoz. w ltach 80=90 nie bylo w szkole czegos takiego jak np dyslekcja a dzisiaj plowa klasy z ryzyka dyslekcji, kiedys dziecko nie bulo austykiem tylko albo wyrozniajacymsie w otoczeniu albo uposledzonym.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.