Dodaj do ulubionych

Wszystkie macie karty kredytowe?

21.06.13, 08:53
Nie mam, nie miałam. Maż też nie i chyba nikt w rodzinie.
A wczoraj pan w iście ematkowym stylu strzelił focha, że nie chcę takiej mieć i stwierdził, że ok, jeśli lubię siedzieć ciągle w tym samym miejscu i wystarczą mi zakupy w osiedlowym sklepiku to proszę bardzo.
Powiem szczerze, że pierwszy raz telefoniczny akwizytor zmusił mnie do oddzwonienia do jego firmy ze skargą, bo takiego chama dawno nie spotkałam.
To po pierwsze.
A w kwestii meritum - naprawdę nie da się żyć bez karty kredytowej?
Jak ja żyłam do tej pory? Jak w ogóle udało się nam przetrwać zagraniczne wakacje?
A może o czymś nie wiem i żyję jak Japończyk schowany od X lat w bunkrze przeciwatomowym?
--
I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
Edytor zaawansowany
  • duzeq 21.06.13, 08:57
    Ja mam, ale nie uwazam tego za jakas nobilitacje. Ot, ulatwia to zycie przy zakupach online badz umozliwia wynajecie samochodu w innym kraju.

  • default 21.06.13, 08:58
    mindtriper napisała:

    > jeśli lubię siedzieć ciągle w tym samym miejscu i wystarczą
    > mi zakupy w osiedlowym sklepiku to proszę bardzo.

    ??? A jak to się ma do nieposiadania karty kredytowej ? Jakoś nie łapię.
    Nie mam karty kredytowej i nigdy nie miałam. Kiedyś miałam karty charge, ale krótko, bo i tak prawie ich nie używałam.
    Karta debetowa zupełnie mi wystarcza. Nie żyję na kredyt.
  • ziarenko-piasku 21.06.13, 09:01

    Karta kredytowa - czyli zakupy na kredyt - nie, nie posiadam, nie uznaję!
    Karta płatnicza - czyli płacę swoimi zarobionymi pieniędzmi - tak posiadam i chwale sobie smile

    Podobnie pan małżonek smile
  • duzeq 21.06.13, 09:09
    Mozna miec karte kredytowa i placic swoimi zarobionymi pieniedzmi, nie wiem czy wiesz, ze jest taka opcja wink.
  • bsl 21.06.13, 09:03
    nie mam , mąz tez nie
    --
    „Jakież dziwne są te ludzkie charaktery! Nawet miłują tak, jakby nienawidzili!”Fiodor Dostojewski
  • kikimora78 21.06.13, 09:05
    Jednak mimo wszystko łatwiej się podróżuje z kredytówką - jest akceptowana zawsze i wszędzie, a zwykła płatnicza nie zawsze.
    No i przy wynajmie auta - np. żeby wynając auto naprawdę wysokiej klasy potrzebne są dwie karty kredytowe (nie płatniczne tylko kredytowe) jako zabezpiecznie.
    Często na autostradach zwykłe karty płatnicze nie przechodzą - trzeba mieć gotówkę albo kredytówkę.
    Takie właśnie drobiazgi - a zdecydowanie łatwiej z kredytówką.


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
  • to_ja_tola 21.06.13, 09:52
    kikimora78 napisała:

    > Jednak mimo wszystko łatwiej się podróżuje z kredytówką - jest akceptowana zaws
    > ze i wszędzie, a zwykła płatnicza nie zawsze.

    >


    co racja to racja...
    Zdarza mi się częśto kupując bilety na koncert on line,że płatność jest kartą kredytową.
    >


    --
    i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
  • podkocem 21.06.13, 18:51
    Dokladnie, czesto przy wynajmie firmy zabezpieczaja pewna kwote pieniedzy (nawet kilkaset funtow) i przez jakis czas nie mozna ich uzyc. Gdyby mi zablokowali debetowke moglby zrobic sie problem, z kredytowa nie bo to i tak nie moje pieniadze blokuja tylko banku tongue_out
    --
    O mnie
  • kropkacom 21.06.13, 09:05
    A jeszcze niedawno ktoś mi udowadniał, ze wszyscy Polacy maja karty kredytowe (nie debetowe). big_grin

    Można doskonale żyć bez kart kredytowych i nie są one dla każdego. Jednak im człowiek bardziej wychodzi za swoje podwórko tym więcej produktów finansowych potrzebuje.


    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • lilly_about 21.06.13, 09:05
    Nie ma i miec nie będę. Nie potrzebuję. Jak dzwonią z banków, żeby mi te karty wcisnąć, nadziwić się nie mogą, że nie chcę.
  • wies-baden 21.06.13, 09:06
    Oczywiście, że mamy. Płacę nią nie tylko za zakupy, ale także zobowiązania czynszowe,media elektroniczne, rachunki, Zawsze (!) regularnie spłacam tę kartę - widzę same korzyści z jej posiadania, nawet auto kupowałam, płacąc kartą.
  • slonko1335 21.06.13, 09:12
    Nie mam, nie mam nawet debetu w koncie, płacę płatniczą, także za zakupy online za granicą-nigdy jeszcze nie było z tym problemu i nie miałam sytuacji żeby kart kredytowa była niezbędna.
    Mąż podobnie.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • princy-mincy 21.06.13, 09:12
    Zachowanie pana akwizytora poniżej krytyki, tez zadzwonilabym ze skarga.

    Co do karty- ja mam, używam dość często, ale ustawilam sobie niski limit, choć proponowano mi 5 razy wyższy, to nie skorzystalam, bo nie miałam potrzeby.
    Przydaje sie, gdy sie często podróżuje i wykłada za hotel nim pracodawca zwróci.
    Mimo ze mam kartę kredytowa od wielu lat, umialabym żyć bez niej i nie utrudniloby mi to znacząco życia.
  • mruwa9 21.06.13, 09:13
    nie i nie mam zamiaru. Ani potrzeby.
    Zwykla karta bankowa, debetowa , w zupelnosci wystarcza.
  • ceide.fields 21.06.13, 09:15
    Posiadam, przede wszystkim w celu zakupów w sieci, rezerwacji hoteli, samochodów.

    Na co dzień wystarcza mi debetówka.
  • ceide.fields 21.06.13, 09:19
    A zresztą "wypukła" debetówka np. MasterCard niczym nie różni się od karty kredytowej poza tym, od razu ściągają pieniądze z konta i można robić tylko zakupy do wysokości środków na koncie plus ewentualny debet. Na pewno taka debetówka jest wygodniejsza niż płaskie Maestro czy Visa Electron.
  • redheadfreaq 21.06.13, 09:16
    Nie mam, choć mój bank regularnie próbuje mi wcisnąć. Posiadanie jej kompletnie mnie nie interesuje. Kiedy potrzebuję pieniędzy na duży, nagły wydatek (ostatnio - pralka), biorę pożyczkę z banku (ostatnio została mi udzielona w kwadrans).

    Nie wiem w końcu, czy posiadanie kredytówki może mi pomóc, czy przeszkodzić w przyszłości we wzięciu kredytu hipotecznego, ale na razie nie mam absolutnie potrzeby posiadania jej.
    --
    szukajacperfekcji.blogspot.com/
  • estragonka 21.06.13, 09:17
    mam gdzies, wzielam bo wiem ze babka dostaje za to jakas tam kase, niech ma. wzielam i natychmiast gdzies odlozylam i nie mam pojecia gdzie, ale w sumie o to chodzilo bo i tak nie zamierzam jej nigdy uzyc.
    aha, ale karty nie wciskal mi akwizytor, tylko spytala o to kulturalnie znajoma kobieta z banku jak poszlam cos tam zalatwic.
  • koronka2012 21.06.13, 10:32
    estragonka napisała:

    > mam gdzies, wzielam bo wiem ze babka dostaje za to jakas tam kase, niech ma. wz
    > ielam i natychmiast gdzies odlozylam i nie mam pojecia gdzie, ale w sumie o to
    > chodzilo bo i tak nie zamierzam jej nigdy uzyc.

    Radziłabym darować sobie wielkoduszność i sprawdzić warunki, bo zazwyczaj jest tak, że jeśli nie wyrobisz jakiegoś limitu transakcji, to naliczą ci opłatę roczną, a ta potrafi być np. 150 zł
  • redheadfreaq 21.06.13, 10:51
    To raz, dwa - sam fakt, że tę kartę kredytową MASZ jest brane pod uwagę przy ew. przyznawaniu później kredytu.
    --
    szukajacperfekcji.blogspot.com/
  • crises 21.06.13, 12:55
    Ja mam kartę kredytową całkowicie za darmo. Niezależnie od tego, ile jej używam.

    (Przypuszczam, że jak przestanę używać, to mi ją pod jakimś pretekstem odbiorą, ale to żaden problem).

    Jest, ale to też nie jest wielki problem - ja po prostu zmniejszyłam limit do takiego, jaki może mi być naprawdę potrzebny (bo na przestrzeni lat jajcarze mi go zwiększyli do poziomu umożliwiającego nieomal kupno na kartę nowego samochodu w salonie).
    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • clio_1 21.06.13, 09:25
    Mam kartę, używam często, spłacam w terminie.
  • rhaenyra 21.06.13, 09:37
    nie mam

    --
    Sasiad sasiadowi zakatarzonym nosorożcem
  • mx3_sp 21.06.13, 09:39
    nie nie mam i nie zamierzam. Kredyt na tych kartach jest najwyżej oprocentowanym.
  • ceide.fields 21.06.13, 09:46
    rzeczywiście, z taką wiedza na temat kart kredytowych, lepiej abyś ich nie miała
  • mx3_sp 21.06.13, 10:23
    Za money.pl: przypadku zakupu za tysiąc złotych, przy comiesięcznych spłatach w wysokości 50 zł, spłata całości potrwałaby 29 okresów rozliczeniowych, czyli prawie 2,5 roku. W tym czasie do banku w formie odsetek od tego kredytu trafiłoby ponad 220 zł." To jest najdłuższy period 56 dni. Oprocentowanie uśrednione.
  • wuika 21.06.13, 10:24
    Kto normalny bierze kredyt kredytówką?
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • mx3_sp 21.06.13, 10:26
    to nie kredyt, a zakupy za 1000 zł
  • wuika 21.06.13, 10:32
    Spłacane, jak kredyt. Rozwiązanie dla finansowych imbecyli.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • mx3_sp 21.06.13, 10:38
    jeśli średni roczny % karty to 23 to mało?
  • wuika 21.06.13, 10:40
    Dla człowieka, który ma trochę rozumu oprocentowanie na karcie wynosi 0%. Kartę się spłaca w czasie bezodsetkowym.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • mx3_sp 21.06.13, 10:47
    i szczęśc boże takim lwom ekonomii
  • ceide.fields 21.06.13, 10:29
    To, że ty tak byś zrobiła, nie oznacza, że wszyscy inni.

    Ja bym spłaciła te 1000 zl przed końcem kresu bezodsetkowego.

    A większe zakupy biorę na raty, a nie na kartę kredytową.

    Podtrzymuję więc moje stanowisko z poprzedniego wpisu big_grin

  • mx3_sp 21.06.13, 10:33
    ale temat dotyczy karty kredytowej, a nie zakupów ratalnych. Ryzyko nie spłaty karty przed wolnym terminem istnieje - ja właśnie o tych konsekwencjach.
  • wuika 21.06.13, 10:37
    Istnieje też ryzyko obcięcia sobie ręki nożem, jednak większość nie traktuje noża jak maczety, tylko wykorzystuje do np. smarowania chleba. Naprawdę, jeśli ktoś ma choć trochę oleju w głowie, to nie traktuje kredytówki jako możliwości pozbycia się nadmiaru pieniędzy, tylko jako wygodny sposób regulowania płatności, z przedłużonym terminem spłaty tych zobowiązań bez opłat.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • wuika 21.06.13, 09:49
    Kredytówkę posiadam od lat 5? 6? W życiu nie zapłaciłam za nią ani złotówki oprocentowania.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • yaga7 21.06.13, 14:27
    Ja mam chyba nawet dłużej, też w życiu nie zapłaciłam ani złotówki za oprocentowanie, zawsze spłacam w terminie.

    --
    Wyprzedaż smile
  • kropkacom 21.06.13, 10:24
    Na każdej karcie jest okres spłaty, gdzie nie nalicza się oprocentowania. Karta to taki bufor jak na przykład masz problem z karta debetową, jak cie okradną i tak dalej.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • effie1980 21.06.13, 09:38
    Nie mam. Nie potrzebna mi. co to za chrzanienie o zakupach w sieci. Ja mam debetowa z chipem, wiekszosc zakupow robie przez internet, podrozuje po swiecie, kupuje loty, zamawiam hotele, wynajmuje samochody, zawsze tylko z debetowa.
    Kredytowa to sie oplaca jak ktos co miesiac schodzi na drogi debet, a na kredytowej przez np miesiac ma za darmo I potem splaca np po wyplacie. Albo jak ktos operuje duzymi kwotami I mu sie kalkuluje jakies konto oszczednosciowe przez ten okres, ktory nie placi na kredytowej.
  • ceide.fields 21.06.13, 09:47
    w zasadzie teraz prawie wszystkie debetówki są z chipem, niestety nie wszystkie są akceptowane przy płatnościach sieciowych, nawet jeśli mają kod cvv.
  • landora 21.06.13, 10:39
    Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby moja nowa karta nie zadziałała online (to znaczy owszem, zdarzyło, ale dlatego, że miałam limit transakcji 0zł tongue_out).
  • ceide.fields 21.06.13, 11:23
    No widzisz, a karty debetowe citi, ing i pekao nie nie są akceptowane w brytyjskich sklepach wysyłkowych czy tez przy rezerwacjach hoteli w booking.
  • landora 21.06.13, 11:56
    Mam debetową ING i jest akceptowana - rezerwuję nią hotele, kupuję m.in. staniki w Bravissimo i Brastopie oraz różne rzeczy w Amazonie.
  • to_ja_tola 21.06.13, 09:50
    ja nie mam,ma mąż(musiał wziąć obowiązkowo) i upieram się, żeby z niej zrezygnował.Nie ma niestety czasu na to,ale kartka kompletnie nie używana.
    --
    i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2012/02/480381baccc00e450dda9ed18befd6d9.gif?1329080203
  • iziula1 21.06.13, 09:54
    Używam tylko karty płatniczej i na wyjazdach zagranicznych też.
    W mojej opinii to wystarczy.

    Miałam już karty i debetowe i kredytowe.
    Bardzo łatwo wpaść w spirale długów bez końca.
    Pozbyłam się. I od tamtej pory mówię -nie.

    --
    "Dlaczego nikt mnie nie kocha...tak jak ja kocham siebie ? "
    By Julian
  • morgen_stern 21.06.13, 09:55
    Mam tylko płatniczą. Kredytowej potrzebuję rzadko (np. płatność za bilety na koncert), proszę wtedy kogoś o zapłacenie za mnie, przelewam mu kasę i tyle.

    --
    Przychodzi Bóg do lekarza, a lekarza też nie ma
  • kerri31 21.06.13, 09:56
    Da się. Ja nie mam od dawna. Karta Kredytowa to najgorsze zło! Przynajmniej dla mnie, ciągle miałam max wyjechany limit.
    Poza tym karty są drogami produkatmi bankowymi, oprocentowanie zarówno od transakcji gotówkowych jak i bez są wysokie. W dodatku od wypłaty gotówki pobierane są prowizje, raz w roku jakieś opłaty roczne...nie to nie dla mnie.
    Wolę kredycik pracowniczy na 7 % bez żadnych kosztów albo odkładanie gotówki.
  • duzeq 21.06.13, 11:43
    > Da się. Ja nie mam od dawna. Karta Kredytowa to najgorsze zło! Przynajmniej dla
    > mnie, ciągle miałam max wyjechany limit.

    Ale to jest twoj problem, nie karty.

    oprocentowanie zarówno od trans
    > akcji gotówkowych jak i bez są wysokie.

    Ja mam od transakcji bezgotowkowych bardzo wysokie - 0%.

    W dodatku od wypłaty gotówki pobierane
    > są prowizje, raz w roku jakieś opłaty roczne...nie to nie dla mnie.

    Gotowke wybiera sie za pomoc kk jak sie ma przystawiony pistolet do glowy. Oplaty pobierane sa czasami rowniez za kd, ja za kk nie place.
  • joanna_poz 21.06.13, 10:07
    debetowej używamy tylko do wyjmowania kasy z bankomatu.
    kredytowymi placimy na codzien, praktycznie za wszysto. są to transakcje z przedłuzonym terminem platnosci - po co mam wyskakiwać z gotowki dziś, skoro mogę zaplacic za cos dopiero za X dni?
    zawsze spłacamy w terminie, zawsze też mam na koncie gotówkę do pokrycia zobowiązań z karty, nie jest to więc życie na kredyt.
  • kerri31 21.06.13, 11:34
    joanna_poz napisała:
    > zawsze spłacamy w terminie, zawsze też mam na koncie gotówkę do pokrycia zobowi
    > ązań z karty,


    To po co używasz pieniędzy banku, skoro masz swoje? Przecież to nie jest za darmo, Ty do tego dopłacasz. Jak nie oprocentowaniem to opłatami : rocznymi, prowizjami...


    są to transakcje z prze
    > dłuzonym terminem platnosci - po co mam wyskakiwać z gotowki dziś, skoro mogę z
    > aplacic za cos dopiero za X dni?


    A jaka to różnica, przecież i tak za to będziesz musiała zapłacić.
  • wuika 21.06.13, 11:40
    Podam Ci na moim przykładzie: mam kartę ze zwrotem 1% zakupów, automatycznie spłacaną któregoś tam dnia z konta oszczędnościowego. Kupuję tyle i za tyle, że opłat rocznych brak. Teoretycznie i praktycznie pieniądze na zakupy mam i nie potrzebuję kredytu, ale:
    - mam większość płynność, bo jakbym potrzebowała z jakiegokolwiek powodu kasę tu i teraz, to mam i oszczędności i dostępny limit na karcie,
    - mam kilka groszy więcej: 1% + śmiesznie małe, ale zawsze wink odsetki na koncie oszczędnościowym.
    Nie dopłacam do biznesu ani pół złotego. Dlaczego więc nie skorzystać?
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • joanna_poz 21.06.13, 11:45
    > To po co używasz pieniędzy banku, skoro masz swoje? Przecież to nie jest za dar
    > mo, Ty do tego dopłacasz. Jak nie oprocentowaniem to opłatami : rocznymi, prowi
    > zjami...


    nie mam żadnych prowizji, nie wyjmuję gotówki, nie przekraczam terminu spłaty.
    opłata roczna jest jakas smiesznie mała i w dodatku moze byc zwrocona jeśli zrealizujesz jakis tam limit transakcji.

    > są to transakcje z prze
    > > dłuzonym terminem platnosci - po co mam wyskakiwać z gotowki dziś, skoro
    > mogę z
    > > aplacic za cos dopiero za X dni?

    >
    > A jaka to różnica, przecież i tak za to będziesz musiała zapłacić.

    Ty się pozbywasz gotówki z konta systematycznie i mozesz być w sytuacji, ze bedziesz nagle potrzebowała sporej kwoty i jej nie masz.

    ja ją mam, bo lezy mi na koncie. rozne są sytuacje w życiu.
    poza tym leząca gotowka moze zarabiać.

  • cielecinka 21.06.13, 11:50
    Mamy takie obroty na karcie, że bank nam zwraca opłaty roczne. Prowizji nigdy nie płacimy, bo wiemy jak kart używać, tak samo żadnych odsetek. Spłacam kartę w terminie, do tego za każde wydane na niej 5 zeta dostaje punkty. Za które raz w roku wybieram sobie coś z katalogu partnerów. Tak wiem, żeby dostać jakąś tam nagrodę muszę wydać kikukrotną jej wartość, ale punkty zbieram przy okazji.

    Prawda jest taka że karta kredytowa jest dla ludzi którzy mają pieniądze, a banki namiętnie wciskają je tym bez kasy, by zarabiać na odsetkach z zaciągnietego kredytu.
    Trzeba wiedzieć jak z kart korzystać, by jeszcze na tym zarobić.
  • evee1 21.06.13, 14:06
    > A jaka to różnica, przecież i tak za to będziesz musiała zapłacić.
    W tym czasie pieniadze, ktore masz moga lezec na innym koncie , ktore jest oprocentowane, albo obnizac kredyt na dom.
    --
    Contrary to popular belief, one DOES simply drive into Mordor.
  • angazetka 21.06.13, 10:12
    Macie, dziś właśnie spłacałam ratę wink
    Mam dla wygody i dla płacenia na zamowienia z amazona, za bilety lotnicze, za hotel. Używam rzadko i oszczędnie, ale lubię to, że ją mam. Komfort mi daje.
  • attiya 21.06.13, 10:15
    nie przesadzaj
    można pomyśleć, że jesteś jedną na milion osób, co to nie ma karty kredytowej a tu zonk, wiesz, bo jak takoż nie mam, mam grono znajomych, z których ani jedna osoba takowej nie ma
    nie miała jej moja mama, nie ma ojciec, rodzina męża, sąsiedzi, w pracy to samo, właśnie spytałam się, na kilkanaście osób ma tylko jedna osoba

    --
    "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW
  • dorek3 21.06.13, 10:27
    Nie posiadam i nie planuje mieć. Mąż też. Mamy debetowe oraz oddzielną, specjalną tylko do płatności internetowych.
  • zuzanna56 21.06.13, 10:31
    Nie mam. Mąż ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.