Dodaj do ulubionych

Uciążliwi sąsiedzi

24.06.13, 16:48
Macie takich?

Mój sąsiad namiętnie tnie jakieś deski, czy inne drewniane rzeczy na tzw. krajzówce.
Piłuje od rana do wieczora. Ostatnio rozbierał jakąś szopę, więc materiału do rżnięcia mu nie zabraknie.
A mnie szlag trafia. Nie cierpię tego dźwięku. Zamknięcia okna nic nie pomagasad

Żeby nie było, wątek lightowysmile
Edytor zaawansowany
  • gazeta_mi_placi 24.06.13, 16:53
    Niestety nie, najbliżsi sąsiedzi wyjątkowo spokojni i cisi.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/21e6ffe4ff.png
  • tola_i_tolek 24.06.13, 17:02
    Chyba mamy tego samego sąsiada smile
    Mnie osobiście takie odgłosy zupełnie nie przeszkadzają- może dlatego, że od dziecka mieszkam w domu i się przyzwyczaiłam. Odgłosy typu- piłowanie, stukanie, koszenie trawy są dla mnie zupełnie naturalne w tym otoczeniu, tak samo jak szczekanie podwórkowych psów czy "śpiew" ptaków o czwartej nad ranem. Dużo bardziej wkurza mnie muza rozwalona na cały regulator.
  • oqoq74 24.06.13, 17:07
    Ja też mieszkam w domu "od zawsze". Tyle, że przy otwartych oknach to piłowanie słychać. Tym bardziej, że ewidentnie coś się ta piła zacina i chwilami przeraźliwie jęczysmile
    Coś jak z chrapaniem. Nie miarowe, tylko takie, że nasłuchujesz,czy ten co chrapie aby jeszcze oddycha smile))
  • jowita771 24.06.13, 19:00
    > Tym bardziej, że ewidentnie coś się ta piła zacina i chwilami przeraź
    > liwie jęczysmile

    Więc pewnie się niedługo zepsuje. big_grin
    --
    angielskie dzieci tez nosza czapki, rekawiczki, szaliki i cieple kurtki, swetry itp. ale jakos tak inaczej to nosza niz polskie /by najma78/
  • oqoq74 24.06.13, 19:55
    się popsuje, się naprawi smile to ten typ, znam go ponad 30 latsmile
  • zlotonaiwnych 24.06.13, 17:07
    Oprócz upierdliwych i szczekających bez przerwy kundli zamkniętych w śmierdzącej na kilometr zagrodzie, sąsiad ma jeszcze piekielną podkaszarkę - hałasuje to gó... tak, że umarłego z grobu by poderwało. Niestety, nasze działki są ogromne i koszenie, czy też podkaszanie, trwa dłuugo. A jeszcze pogoda trwaolubna - ciepło i mokro, rośnie tałatajstwo na potęgę. Zwariować można.
  • fasol-inka 24.06.13, 17:05
    Mam.
    Od przeszło roku uczy się grać na flecie. Świątek, piątek i niedziele, po mocnych awanturach odpuszcza już noce po 22. Zaczyna o 7. Non stop. Do tego ZERO postępu w tej grze. Czasem ktoś do niego przychodzi i wtedy są dwa fleciki. Japinkolę, nie wiem co z tym zrobić, autentycznie mam szaleństwo w oczach jak słyszę znowu ten pierniczony flecik.

    Kosiarki i inne maszynki do cięcia płytek nie robią na mnie wrażenia, są tłem całkowitym. Nawet muza na cały regulator jest przecież tylko od czasu do czasu, jestem w stanie przeżyć.
  • zuwka 24.06.13, 17:31
    Moja sąsiadka wyjątkowo głośno odczuwa doznania intymne. I nie przeszkadzało by mnie to tak bardzo, gdyby nie przeżywała ich od drugiej do czwartej nad ranem zazwyczaj. I głównie w weekendy smile i żeby nie było, że zazdroszczę-fajnie, że mają udane życie seksualne. Tylko czemu zbiega się to akurat z porą, kiedy planuję się wyspać? sad weekendy są dla mnie jedynymi dniami, kiedy mam ku temu okazję. No i zazwyczaj kiedy zasnę akurat, po dwóch godzinach budzą mnie sąsiedzi.
    --
    ------------------------------------------------------------
    "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
    -------- autor xxx.
  • redheadfreaq 24.06.13, 17:33
    Niestety, ostatnio na parceli obok mojego bloku aktywowały się żule. Dzień bez tłuczenia czegoś, wrzasków i innych dźwięków rozwalania rzeczy jest dniem straconym... Na szczęście przez większą część dnia nie ma mnie w domu, a wieczorami jest już cicho.
    --
    szukajacperfekcji.blogspot.com/
  • velluto 24.06.13, 17:42
    mnie do szału doprowadzają głównie cudze psy. Jeden ujada na balkonie godzinami, inny szczekacz jest wyprowadzany na spacer około 1 w nocy i wtedy ujada przez dobre 20 minut.
    Nie wiem, ci ludzie są głusi czy nienormalni, czy jedno i drugie?

    P.S. balkony zabudowane, nie wiadomo z którego to dokładnie, nie ma jak zwrócić uwagi.
  • mojemieszkanie24 24.06.13, 17:47
    wyjący pies.... uncertain eh
  • bbuziaczekk 24.06.13, 18:01
    Moj sasiad caly tydzien nic nie robi (no dobra niech bedzie ze podobno pracuje w swoim sklepie od ran do wieczora)
    Przychodzi niedziela i zaczyna sie jazda: koszenie trawy, wiercenie wiertarka, rabanie mlotkiem, szlifierka i takie tam rzeczy.

    Drugi sasiad od rana do wieczora cos robi przy domu. Codziennie myje karczerem auta, co tydzien dywany pierze, co 2-3 dni kosi trawe, codziennie wiertarki, mlotki, pily i inne cuda. Ja naprawde nie wiem co ten chlop tam ciagle robi!
  • dzoaann 24.06.13, 18:19
    sasiedzi maja wyjatkowo denerwujacego psa, szczeka non stop, na noc jest na dworze i jak zacznie drzec jape okolo polnocy, to drze 2, 3 godziny... ja nie mam pojecia jak oni to wytrzymuja, bo ja dwa domki dalej mam dosc...
    --
    http://images.okazje.info.pl/p/inne/4786/th100/pluszak-looney-tunes-diabel-tasmanski-24-cm.jpg
  • run_away83 24.06.13, 18:24
    Sąsiad z piętra nad nami remontując mieszkanie przyoszczędził na materiałach i położył panele bezpośrednio na starą podłogę, bez wyprostowania nierówności i izolacji. Podłoga pracuje, stuka i jest tak akustyczna że słychać najdrobniejsze stuknięcie, każdy krok, każdą upuszczoną przez dziecko zabawkę. Żeby było fajniej, sąsiadce wydawało się że drewniaki są idealnym obuwiem domowym. No i nawet na to tupanie w drewniakach chyba bym przymknęła oko gdyby to było tylko w dzień, aż tak mi to nie przeszkadza. Ale pani wzuwała te drewniaki wstając w nocy do dziecka po kilka razy. I nosiła płaczące dziecko tupiąc mi nad głową w środku nocy przez godzinę lub dwie.

    Po trzech takich nocach z rzędu nie wytrzymałam i pofatygowałam się na górę. Zapukałam, grzecznie przeprosiłam za niezapowiedziane najście, wyraziłam współczucie z powodu płaczącego po nocach malucha, zapytałam czy nie jest przemęczona i nie potrzebuje pomocy. Pani zdziwiła się że dziecko płacze tak głośno że nas budzi - sprostowałam że nie budzi nas płacz tylko jej tuptanie. Poprosiłam o zmianę domowego obuwia na jakieś mniej hałasujące. Pani przeprosiła, obiecała zmianę kapci.

    Problem zasadniczo rozwiązałam, przy czym udało mi się zachować poprawne stosunki z sąsiadami smile


    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • oqoq74 24.06.13, 19:57
    Hmm sugerujesz, że mam chłopu podsunąć inną zabawkę, niż piła tarczowasmile
  • run_away83 24.06.13, 20:13
    Nie zaszkodzi pójść i grzecznie poinformować sąsiada że piłowanie trwające całymi godzinami Ci przeszadza. Prawdopodobnie pan nie ma o tym pojęcia bo dla niego samego ten dźwięk jest tak naturalny jak dla ciebie odgłos włączonego odkurzacza czy wirującej pralki wink
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.