Dodaj do ulubionych

Nastolatek i jego sposób komunikowania się.

25.06.13, 12:43
Syn na wszystkie niemal pytania dotyczące oceny czegoś (jakie było jedzenie? jaki był hotel? jaki był film?) odpowiada .... "Nawet".
Jeśli coś mu się bardzo podoba, to jest to "epickie". Wyduszenie całego zdania graniczy z cudem. Głównie odpowiedzi w stylu "ok", "nawet", "no".
Przez ostatnie 11 lat bycie matką uważałam za niesamowicie twórczą przygodę. Powoli zaczynam się bać.
Edytor zaawansowany
  • asia_i_p 25.06.13, 12:47
    No daj spokój, to też jest twórcze. Przecież są takie nawet takie ćwiczenia dramowe, żeby odegrać wszystko mówiąc tak i nie.

    Najpierw poproś o ludzką komunikację, a jak się nie powiedzie, sama się przełącz na monosylaby, może z wrażenia coś powie.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • gaskama 25.06.13, 12:52
    Asiu, na razie jest w takim wieku, że jeszcze wszystko jestem w stanie wyegzekwować. Ale co będzie za dwa, trzy lata. Moje spokojne, wesołe, sympatyczne pachole zaczyna mieć jakieś dziwne fochy, humory. Wiem, to taki wiek. Ja sama byłam raczej bezproblemową nastolatką.
  • redheadfreaq 25.06.13, 12:48
    To chyba cecha wspólna wszystkich nastolatków, tylko słownictwo się zmienia.

    Osobiście nie cierpiałam tego potopu pytań ze strony matki i też odpowiadałam zdawkowo, a zaczynałam opowiadać, jak jej się słowotok uspokoił tongue_out
    --
    szukajacperfekcji.blogspot.com/
  • marzeka1 25.06.13, 12:51
    Mój 15-latek też lubi słowo "nawet" , też go nadużywa big_grin najdziwniejsze w posiadaniu nastolatka jest jego nie przewidywalność- jednego dnia: fajny młody człowiek, który rozmawia z tobą , śmieje się, a następnego dnia- alien big_grin
    Od kilku też miesięcy codziennie wraca ze szkoły z jednym zdaniem : szkoła jest głupia.
    Moja koleżanka , gdy miała nastoletnią córkę, mówiła mi, ze liczyli z mężem , ile zdań pojedynczych wypowie do nich w ciągu tygodnia big_grin
  • gaskama 25.06.13, 12:53
    Ta chwiejność nastrojów właśnie mnie zaskakuje. Ja raczej nie jestem ani chimeryczna ani humorzasta.
  • marzeka1 25.06.13, 12:58
    Mając na stanie 15-latka i prawie 19-latka (z przedłużonym okresem dojrzewania big_grin ), uwierz, ćwiczę się w cnocie zachowania spokoju, aby nie ubić synków big_grin - są dni, kiedy naprawdę dla własnego spokoju komunikuję się z nimi podobnie- krótko i węzłowato; by odkryć, ze następnego dnia- są znowu fajni; gorej jak każdy jest w innej fazie big_grin
    Wg mojego męża nastolatek to taka faza, która może tak dać rodzicom w kość, że obie strony marzą o tym, aby zamieszkać osobno.
  • bi_scotti 25.06.13, 13:46
    gaskama napisała:

    > Ta chwiejność nastrojów właśnie mnie zaskakuje. Ja raczej nie jestem ani chimer
    > yczna ani humorzasta.

    big_grin Pogadaj z wlasna mama jaka bylas w wieku lat nastu! Twoj nastolatek tez bedzie rozsadny i zrownowazony jak sie sam dorobi nastolatka na stanie tongue_out
  • chipsi 25.06.13, 13:05
    To wygadany chłopak smile Moja 7-latka z koleżankami odpowiadają "yhym" i "e.e". Na prośbę by powiedziała coś więcej odpowiada "a muszę?"
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • gaskama 25.06.13, 13:07
    Oooo, "a muszę?" też wchodzi w repertuar syna. A myślałam, że tylko chłopcy są tacy małomówni.
  • asia_i_p 25.06.13, 13:51
    Ale nie możesz spróbować tego samego?
    Wchodzi do domu, a ty zamiast "Cześć kochanie, a jak tam w szkole" wiele mówiące "ę?". Albo pogadacie przez dzień jak w niemym filmie, albo nie wytrzyma i się rozgada.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka