• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

wiezienie za gwalt

  • wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13921774,Zgwalcona_w_Dubaju_Australijke_uwieziono_za_seks_pozamalzenski_.html#TRrelSST
    i co nadal zleca sie szczekaczki piejace nad tym jaki islam jest ok ?
    --
    dziekuje za wypelnienie mojej ankiety. szczegolnie dziekuje forumkom, ktore naklonily facetow do wypelniania jej tongue_out
    Edytor zaawansowany
    • 18.07.13, 10:36
      Zgwałcona jedenastolatka nie może przerwać ciąży zagrażającej życiu, bo pambu nie pozwala.
      Wszystkie religianctwa to jedna zaraza.

      --
      > Na pewno potrafisz sie na to zdobyc, wszak niewierzacy to w
      > ogolnosci porzadni ludzie.
      • 18.07.13, 10:47
        > Wszystkie religianctwa to jedna zaraza.

        Masz 100% racji. Tyle w temacie.
    • 18.07.13, 10:51
      Nieustannie mnie zadziwia zachwyt polskich (i nie tylko) kobiet nad mężczyznami pochodzącymi z krajów arabskich, które za miłością się tam przeprowadzają.
      • 18.07.13, 11:04
        sen.bon napisał(a):
        > Nieustannie mnie zadziwia zachwyt polskich (i nie tylko) kobiet nad mężczyznami
        > pochodzącymi z krajów arabskich, które za miłością się tam przeprowadzają.

        Polecam zamknięte już forum faceci z egiptu. Nawet na forum gazety to jak wejście w ocean czystej głupoty.
        forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
        --
        Myjcie się, dziewczyny. Nie znacie dnia ani godziny.
        • 18.07.13, 12:03
          Tak, bardzo ciekawe forum. Dawno temu czytałam kilka wątków stamtąd i do dziś mnie zastanawia jak bardzo wybrakowani muszą być polscy single, że stateczne singielki wolą ciułać oszczędności i raz do roku pozwolić sobie na seksturystykę z zachwytami nad habibkami na forum w pakiecie, niż znaleźć sobie chłopa na miejscu.
          • 18.07.13, 12:06
            Widać są brzydkie i mają nierówno pod sufitem co widać na tamtym forum, a polski mężczyzna to nie pies aby brać się za wszystko co ma c.... między nogami.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
            • 18.07.13, 12:12
              Twierdzisz, że Egipcjanie to psy, którzy bzykną nawet taką singielkę jak ty?
              • 18.07.13, 12:24
                Niestety, ale gdy w Egipcie zobaczyłem urodą owych singielek to wcale się nie dziwię, że w kraju nikt ich nie chce nawet rekreacyjnie bzyknąć.
              • 19.07.13, 21:12
                Egipcjanie bzykną nawet 50 latkę ze sporą nadwagą jeśli tylko ma dużo pieniędzy i będzie im sponsorować różne rzeczy, a jakby jeszcze chciała wyjść za mąż (czyli obywatelstwo) to już ho ho...
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
            • 18.07.13, 12:16
              To takie same przypadki, jak poszukujący "młodzików" na forum. Tylko Ciebie nie stać na bilet do Egiptu, bo z pewnością kontakty z ulubionego forum "faceci z Egiptu" skrzętnie zanotowane?
    • 18.07.13, 10:53
      A ile u nas grozi za usunięcie ze swojego ciała niechcianej ciąży? Ile trzeba przejść, żeby udowodnić, że ciąża z gwałtu.
      • 18.07.13, 10:57
        Za usunięcie swojej nic.
        --
        Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
        Imion miłych ludowi lud pozapomina.
        Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
        Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
        • 18.07.13, 11:08
          No to dzięki Bogu big_grin Tylko trzeba spędzić lata w sądzie na procesie lekarza? Uff...
          • 18.07.13, 11:19
            Dobra, ujmę konkretniej, o co mi chodzi: nie porównujmy sytuacji w krajach arabskich do sytuacji w Polsce, bo jeszcze zamiast tego, o co ci naprawdę chodzi (u nas nie jest idealnie), wyjdzie ci, że tam w sumie nie jest tak najgorzej.
            --
            Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
            Imion miłych ludowi lud pozapomina.
            Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
            Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
            • 18.07.13, 11:58
              Nie, nie wyjdzie mi, ale podpiszę się pod "wszystkie religianctwa to jedna zaraza". Jak to ten dwunastoletni Egipcjanin mówił o faszyzmie religijnym? Umknęło mi sformułowanie.
            • 18.07.13, 12:14
              Z tego co wiem w islamie nie ma problemu z usunięciem ciąży, gdy zagraża życiu matki. Jak pokazują przykłady pewnej Irlandki lub 11 letniej chilijki w krajach katolickich to jest problem.
              Z dwojga złego wolałabym to arabskie więzienie niż śmierć w męczarniach w wyniku zatrucia ciążowego.
              • 18.07.13, 12:22
                Polecam Ci film ,,Soraya M". Dodam, że historia tam opowiedziana jest 100% prawdziwa.
    • 18.07.13, 11:06
      O proszę, następna...
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14295922,Norwezka_zglosila_w_Dubaju_gwalt__Zgodnie_z_prawem.html#BoxWiadTxt
      --
      Przychodzi Bóg do lekarza, a lekarza też nie ma
    • 18.07.13, 11:07
      A mnie nieustannie zadziwia takie prostackie dzielenie na szczekaczki, które nie zgadzają się z propagowaniem nienawiści i jedynie słuszne w swej nienawiści rasistki.
      --
      Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
      anielska.blog.pl/
      • 18.07.13, 12:43
        Like it!
        --
        Kto nie pali i nie pije
        będzie dawcą organów
    • 18.07.13, 11:12
      Feministki do boju! I wszelkie inne wojowniczki o wolność równość i partnerstwo - tam macie pole do popisu!!

      --
      Wypijmy za drzewa, z których zrobią nasze trumny, oby rosły jak najdłużej!" ;D
      • 18.07.13, 11:19
        Jestem gotowy opłacić przelot Madzi Środy i Kazi Szczuki na Półwysep Arabski. Rzecz jasna, bilety w jedną stronę.
        • 18.07.13, 11:59
          Sam się tam wyślij, panie i władco, wygląda na to, ze kraj na miarę skrojony dla Ciebie.
          • 18.07.13, 12:20
            Chyba nie zrozumiałaś. Skoro obie wymienione wyżej panie uważają się za obrończynie kobiet to niech pojadą bronić kobiet tam gdzie ich życie i zdrowie jest rzeczywiście zagrożone. Bo one są bardzo mocne w gębie tam, gdzie nic im nie grozi + pensyjka z uniwersytetu i redakcji płynie. I taka kawioro- kanapowo lewica pochyla się nad biedą kobiet. Śmieszne. Jeśli rzeczywiście im zależy na dobru kobiet, a nie tylko na swoim własnym to niech sobie pojadą. Z resztą niedawno p. Środa wyprodukowała felieton broniący muzułmanów.
            • 18.07.13, 12:25
              Toż się rozumie samo przez się, że nie zrozumiałam, jakżebym śmiała twierdzić inaczej.

              Oczywiście, że jakiekolwiek Polki obserwujące sytuację kobiet w swoim kraju i postulujące jej poprawę, należy wysyłać na pewną śmierć do krajów arabskich.
              • 18.07.13, 12:27
                Tu chodzi o pogardę, jaką prezentuje M. Środa w stosunku do Polski. Tu chodzi o to, że poza gadaniem i pisaniem (bynajmniej nie darmowym) ona nic nie robi. W żaden sposób nie pomaga Polkom, natomiast jest pierwsza do najeżdżania i opluwania.
                • 18.07.13, 12:33
                  Raczej jest najeżdżana i opluwana.

                  Nie zgadzam się ze wszystkim, co pisze Środa, ale jest dla mnie ważną osobą w mediach, która częsciej niż inne zajmuje się ważnymi dla mnie problemami społecznymi. Prędzej godzę się na utrzymywanie jej z podatków, niż tych wszystkich dziadów "ależ ja bardzo szanuję kobiety".
                  • 18.07.13, 12:40
                    Ona się nie zajmuje problemami społecznymi. Ona robi na nich kasę.
                    • 18.07.13, 13:30
                      Jaką "robi kasę"? Dostaje pieniądze za swoją pracę jak każdy.
                      • Ma swoje wady i zalety, jak każdy system."

                        olena czy podyt tam tak urabia? zmienia sposob myslenia? ten system nie ma wad on jest nieludzki.

                        to tak tak tatus pedofil. co prawda tatus ma wady i zalety. chodzi z dzieckiem na lody i pomaga w lekcjach ale wieczorem przychodzi do lozka i gwalci...
                        --
                        dziekuje za wypelnienie mojej ankiety. szczegolnie dziekuje forumkom, ktore naklonily facetow do wypelniania jej tongue_out
                        • 18.07.13, 19:51
                          Olena niedawno psy wieszała na Polakach, którzy czasem donosili na Żydów, ale jednocześnie współczuła Niemcom bo oni wcale nie chcieli zabijać Żydów i nie sprawiało im to przyjemności, to był ich obowiązek niechętnie wykonywany big_grin (sad ). Biedni, biedni Niemcy (wg Oleny).
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                • 18.07.13, 12:35
                  Nie Polski, tylko polskiego zaścianka. Różnica zasadnicza.
        • 18.07.13, 13:03
          dorzucę się do biletów smile
          --
          Wypijmy za drzewa, z których zrobią nasze trumny, oby rosły jak najdłużej!" ;D
    • 18.07.13, 12:14
      A ktoś poza wyznawcami mówi, że jest idealny?
      Ma swoje wady i zalety, jak każdy system.
      Na przykład mąż nie ma cienia praw do zarobków żony, natomiast ma obowiązek ją i dzieci utrzymać.
      Osobiście czuję się w Katarze skrajnie bezpiecznie, ale przyznam, system jest klaustrofobiczny nieco.

      Tu dziewczyna miała strasznego pecha: primo, piła alkohol bez licencji (co stanowi przestępstwo, a ona o tym nie wiedziała). Secundo nie wiedziała również, że gwałtu nie udowodni metodą europejską, i że idąc na policję doniesie sama na siebie....
      Bogiem a prawdę należy ostro przycisnąć msz-y do rozpowszechniania podstawowych informacji dla podróżujących do krajów szariackich, bo to nie pierwszy taki przypadek. Ajeszcze lepiej byłoby, gdyby dało się w razie czego przejmować takie ofiary gwałtu, wywozić i prowdzić sprawę z zewnątrz. Znam przypadek przynajmniej jednej, francuskiej ofiary gwałtu, której się to udało.
      --
      Życie w Zatoce Perskiej
      • 18.07.13, 12:19
        Jedyny rozsądny głos, który niestety zostanie zakrzyczany przez zionące nienawiścią antyislamistki.
        --
        [,.//;_|]-jesteś dnem sad wszędzie latasz za Rosą i opisujesz, co widziałaś.Na jej miejscu posądziłabym cię o nękanie. by czastin_piber
        anielska.blog.pl/
        • Rosa, dlaczego jeszcze się nie przeprowadziłaś do tych kochających, wspaniałych ludzi? Boisz się, co?
          Ja nie zionę nienawiścią do ludzi ot tak, a z powodu ich czynów.
          Islam to chora religia, taka jest prawda.

          --
          "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
          • 18.07.13, 19:22
            Co za głupie pytanie. I tendencyjne.
            Dlaczego miałabym się wyprowadzić z miejsca, w którym mi dobrze? A ty, rozumiem, na własnej skórze przeżyłaś te wszystkie horrory, że się bezproduktywnie produkujesz?
            --
            gazeta_mi_placi napisała:
            Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
            anielska.blog.pl/
      • > Na przykład mąż nie ma cienia praw do zarobków żony, natomiast ma obowiązek ją
        > i dzieci utrzymać.

        I to uważasz za cywilizację? Segregację płciową, różne prawa i obowiązki zależnie od płci?
        No ja się nie dziwię, że czujesz się bezpiecznie. Jak się mieszka na chronionym osiedlu dla obcokrajowców, można sobie bez burki chodzić gdzie chce.
        Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o przeciętnych muzułmankach, molestowanie seksualne w krajach arabskich jest na porządku dziennym.
        Powiedz szczerze, Oleno, nie przeszkadza Ci powszechna w krajach muzułmańskich pedofilia?
        Nie przeszkadza, że kobiety nie decydują samodzielnie o wyborze męża ani w ogóle o niczym, są traktowane jak dzieci?
        Nie przeszkadza, że kobiety są ludźmi drugiej kategorii i inwentarzem domowym? Że muszą się zakrywać, aby nie budzić grzesznych myśli w mężczyznach?
        Że mąż ma prawo bić żonę? Że zgwałcone kobiety wtrąca się do więzienia, a nierzadko zabija przez ukamieniowanie?
        Że za odejście od islamu grozi kara śmierci?
        --
        "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
        • 18.07.13, 19:32
          Przepraszam, czy ty używasz dziś jakiejś logiki, czy w czwartki wyłącznie emocje?
          Szaria jest systemem mi obcym. Podobnie jak, powiedzmy, prawo Singapuru. Albo PRL. Niemniej każdy z tych systemów ma swoje zalety, a przede wszystkim - przebywając w kraju szariackim, w PRL albo Singapurze jesteś przez odpowiedni system objęta.
          A co do bezpieczeństwa:
          W Katarze możesz zostawić torebkę w koszu na zakupy i iść do przymierzalni.
          Możesz zostawiać otwarty samochód, nawet - o zgrozo - na gazie.
          Możesz nie zamykać domu na trzy spusty.
          W Katarze nie ma 'zewnętrznego' molestowania seksualnego na ulicy, rynku, w centrum handlowym. Nikt cię nie będzie prześladował, łapał za tyłek. Reakcja byłaby błyskawiczna, surowa i skierowana przeciwko sprawcy. Wiem, że w np w Egipcie jest inaczej, ale w Katarze jest tak, jak mówię.
          Małżeństwo, jeżeli się nie mylę, nie jest dopuszczalne poniżej wieku 16 lat.
          Burka nie jest wymagana, ani nawet abaja, ani nawet nikab. Owszem, strój kusy, mini, dekolt, prześwity jest niepoządany, acz nie wiem, czy istnieje prawo pozwalające np. walnąć grzywną.

          I na koniec:
          współczujesz Arabkom i określasz je mianem inwentarza domowego. One pewnie współczują tobie - bo nie masz oparcia w klanie, bo nie masz jego opieki, bo mąż może się rozwieść i płacić ci na dziecko 300 pln alimentów, bo musisz pracować. Z ich punktu widzenia nasz świat, z domami dziecka i domami starców, z nieokiełznaną młodzieżą, z nieslubnymi ciążami i aborcjami, z przelotnymi romansami, z narkotykami na telefon, z alkoholizmem i HIV, z brakiem przestrzeni 'tylko dla kobiet', z całą naszą bezradnością jest chosem, w którym kobieta jest kawałkiem mięsa wystawionym na wystawie.
          Możesz zwyczajnie stwierdzić, że te biedne idiotki nie wiedzą, co mówią. A możesz spróbować nie podzielić, ale zrozumieć ich pogląd.
          Któryś z antropologów powiedział, że dopiero po zanurzeniu się w cudzej kulturze możesz zrozumieć własną.
          Moim zdaniem niegłupio mówił.

          --
          Życie w Zatoce Perskiej
          • 18.07.13, 19:45
            Jak zwykle bzdurzysz, wśród muzułmanów nie ma HIV? Z domów publicznych korzystają też muzułmanie, jasne ich religia tego zabrania, ale co z tego? Katolikom też religia zabrania różnych rzeczy, ale grzeszą, podobnie jak muzułmanie. Tylko u katolików nikt nie ukamieniuje na śmierć zgwałconą lub nie wsadzi jej do więzienia.
            Domów starców zapewne nie ma z prostej przyczyny, od brudnych spraw, także więc opieki nad starą niedołężną osobą są kobiety, zamknięte w domu i bez szans na pozadomową pracę zawodową mają faktycznie czas niańczyć niedołężnych starców. Ale czy to jest ich wybór? Wybór by miały gdyby mogły zdecydować się na opiekę nad starszą osobą z rodziny a karierą zawodową.
            Miałam koleżankę, która zajmowała się niedołężną teściową, ale ona miała to co nie mają kobiety muzułmańskie - wybór.

            >z nieokiełz
            > naną młodzieżą

            Za to tam młodzież jest ułożona, nie dziwię się skoro można za "niesubordynację" strzelić w głowę 14-letniemu dziecku.

            >z nieslubnymi ciążami i aborcjami.

            Gdzie ja to słyszałam, że pewne kobiety które urodzenie syna nobilituje robią USG aby sprawdzić płeć i gdy to jest dziewczynka dokonują aborcji.
            Tylko gdzie? Może to były Polki? Tak, na pewno to były Polki!
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
            • 18.07.13, 19:55
              Hiv oczywiście jest, co ma nie być? Ale jest go mniej, z tego samego powodu, dla którego jest go mniej w PL niż, powiedzmy w USA.
              Domów starców nie ma, bo to jest system klanowy i klan zajmuje się swoimi. Pewnie zresztą rękoma służby, zgoda, ale nie zostawia ich opuszczonych. Z tego samego powodu w zasadzie nie ma tam domów dziecka - dziecko w bidulu byłoby hańbą dla rodziny.

              Gdzie ja to słyszałam, że pewne kobiety które urodzenie syna nobilituje robią U
              > S
              W Indiach. Hinduistycznych Indiach. Oraz w Chinach. Zasadniczo ateistycznych.
              --
              Życie w Zatoce Perskiej
              • 18.07.13, 19:59
                Klan się zajmuje swoimi? Naprawdę mężczyzna zajmuje się obłożnie chorą matką, ojcem lub teściową, ze wszystkim (w tym także wiadome nieprzyjemne czynności)? Czy kobiety?
                Klan to kobiety i mężczyźni, zatem rozumiem, że i mężczyźni biorą w tym czynny udział, także odwalają przy chorym tzw. brudną robotę?

                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                • 18.07.13, 20:11
                  Nie doczytałeś? Napisałam 'pewnie zresztą rękoma służby'. A jakby nie było służby, to z pewnością większa odpowiedzialność spoczywałaby na kobietach. Inna sprawa, że w wielkich rodzinach te obowiązki inaczej by się układały, niż w rodzinach nuklearnych.
                  --
                  Życie w Zatoce Perskiej
                  • 18.07.13, 21:42
                    Olena, wiadomo, że bedziesz nas uświadamiała, szafując argumentem, że przecież nie zanurzone w tamtejszej kulturze - nic nie wiemy i nie rozumiemy.
                    Wiesz jak wygląda życie kobiet w szariacie? Moze Ty masz szczescie w tym Katarze, ze masz wieksza swobode, ale juz w takim Afganistanie kobieta jest wlasnie czescia inwentarza. Jakby tego nie probowac zracjonalizowac- jest to po prostu niewolnictwo.
                    Btw polecam genialna ksiazke "Tysiac wspanialych słońc"K. Hosseini'ego.
                    • 18.07.13, 22:28
                      Ależ oczywiście, że masz rację. Osobiście wolę niedogodności związane z większą wolnością, niż dogodności związane z mniejszą.
                      Tylko, co może ci się nie mieścić w głowie, stosunek wielu muzułmanskich kobiet do tego układu jest inny niż twój czy mój.
                      Ostatnio rozmawiałam z Saudyjką. Zapytałam o prawa jazdy, czy ma ochotę sama prowadzić. Odpowiedziała mi, że nie, bo ulice pełne wściekłych kierowców, bo korki, i wreszcie - bo wtedy ona musiałaby robic różne rzeczy, które obecnie odwala za rodzinę kierowca, albo bratanek czy kuzyn.
                      Nie musisz się z tym godzić, ale ma to pewien sens, prawda?
                      Inna babka, Palestynka na jordańskim paszporcie, powiedziała mi, że jak się wybiera z domu do sklepu czy gdzieś, to zawsze dzwoni do męża wcześniej po aprobatę. No to się pytam, czy jej to nie uwiera - a ona, że skąd. Bo jezeli mąż wie i aprobuje, to w razie czego odpowiedzialność spada na niego. Znów - nie musisz się z tym zgadzać. Ale możesz - zrozumieć.
                      Tobie się wydaje, że masz tyyyyle swobody, że więcej się nie da. A dla jakiejś babki z Montany pewnie jesteś owcą posłusznie drepczącą w tłumie. A dla Nepalki - nawet jeżeli masz kredyt i zarabiasz poniżej średniej krajowej - jesteś bogaczką, siedzącą na szczycie świata, i ta Nepalka czy Filipinka z radością by się z tobą zamieniła.
                      Dowcip nie polega na tym, żeby koniecznie ustalić co obiektywnie lepsze, tylko żeby rozumieć, dlaczego inne.
                      I na koniec żarcik.
                      Pani w bikini: Ma odkryte tylko oczy! Co za okrutna, zdominowana przez mężczyzn kultura!
                      Pani w nikabie: Ma zakryte tylko oczy! Co za okrutna, zdominowana przez mężczyzn kultura!
                      http://doblelol.com/uploads/7/muslim-funny.jpg
                      • 18.07.13, 22:30
                        Przepraszam, może teraz będzie lepiej
                        http://katar1.blox.pl/resource/cartoonbbbb.jpg
                        --
                        Życie w Zatoce Perskiej
                        • 18.07.13, 22:46
                          Pani po lewej wybiera się na plażę, stąd jej skąpy strój, a nie dlatego, żeby przypodobać się mężczyznom. Poza tym Pani po lewej jak chce może ubrać długą spódnicę i bluzkę bez dekoltu, może się ubierać i tak i tak. Pani po prawej takiego wyboru nie ma. Nawet na plaży poprzebierane są w cudaczne zasłaniające wszystko stroje.
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                          • 18.07.13, 22:51
                            nie o to chodzi.
                            ten rysunek pokazuje, jak każda z kobiet wychodząca z założenia, że jej kultura jest 'naturalna', czy 'słuszna' widzi drugą kobietę jako ofiarę męskich schiz czy chuci.

                            --
                            Życie w Zatoce Perskiej
                            • 18.07.13, 22:54
                              Może i nie o to głównie chodzi, jednak faktem jest, że Pani po lewej ma WYBÓR (także w trakcie ubioru) w odróżnieniu od Pani po prawej.
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                              • 18.07.13, 23:05
                                Ma wybór, ale także ograniczony. Nie może po warszawie latać w bikini, nie może chodzić topless ani goło nigdzie, poza plażą nudystów. I traktuje to jako oczywistość, choć przecież jest równiez utarty obyczaj, w którym nie ma nic naturalnego.
                                Co więcej, ona wszystkim pokazuje wszystko - i też traktuje to jako oczywistość.
                                Gdyby zaczęła chodzić w ubraniach zakrywających ciało, zaczęto by uważać ją za dziwaczkę, podejrzaną dewotkę, i postrzegano by ja przez ten pryzmat. Ileż tu było tekstów na forum krytykujących zabiegane, zaiedbane, mające w nosie swój wygląd młode matki, prawda? Zupełnie, jakby te kobiety w dresach robiły jakąś krzywdę tym krytykującym... Znaczy - w naszej kulturze jest nacisk na pokazywanie swojej fizyczności od najlepszej, kokieteryjne strony otoczeniu. Kobieta, która tego nie realizuje będzie krytykowana przez wszystkich wokół.
                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                                • > Ma wybór, ale także ograniczony. Nie może po warszawie latać w bikini, nie może
                                  > chodzić topless ani goło nigdzie, poza plażą nudystów. I traktuje to jako oczy
                                  > wistość, choć przecież jest równiez utarty obyczaj, w którym nie ma nic natural
                                  > nego.

                                  Oczywiście, że może. Co najwyżej grzywnę dostanie. Nikt jej z tego powodu nie zabije, nie wtrąci do więzienia. A co w krajach muzułmańskich? Wiesz co się dzieje z działaczką Femenu z Tunezji która pokazała piersi? Siedzi w więzieniu, czeka na proces.

                                  Różnica między ostracyzmem społecznym a karą więzienia lub śmierci jest ogromna. Ja, jeśli mnie kiedyś popitoli, mogę sobie ubrać burkę, a co mi tam, najwyżej mnie wyśmieją. Perska kobieta, której wymknął się kosmyk włosów spod chusty została skazana na baty i siedziała w więzieniu, aż mąż uzbierał pieniądze na grzywnę.
                                  No i Boga katolickiego, Jezusa itp. można wyśmiewać i karykaturować ile się chce, spróbuj napisać lub powiedZieć publicznie coś o Allahu czy Mahomecie, do końca życia będziesz musiała się ukrywać.
                                  Islam to nie religia, to system totalitarny.


                                  --
                                  "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
                                  • 18.07.13, 23:19
                                    A pewnie.
                                    To się zmienia, w różnym tempie w róznych miejscach. Za dziecięctwa, kiedy zwiedzałam wakacyjnie Polskę, tata zanim powlókł mnie na oglądanie kolejnego drewnianego kościółka na Podhalu sprawdzał, czy mam długie spodnie, bo nawet małe dziecko raziłoby w szortach. Moją teściową, w zimie wędrującą do szkoły w portkach wyśmiewano i wygwizdywano. W latach pięćdziesiatych na Zachodzie kobieta nieodmiennie nosiła rękawiczki. Tylko, jak mówię, u nas podglebie religijne jest bardziej podatne na zmiany, u nich - mniej. Ale też się tam zmienia.
                                    --
                                    Życie w Zatoce Perskiej
                                    • 19.07.13, 16:49
                                      ale jakby tych rękawiczek kobieta nie włozyła nikt by jej nie wlepił 50 batów, prawda? nie widzisz naprawdę różnicy? między tym co umownie wypada/nie wypada, a tym, że czegoś zabrania państwo pod karą więzienia/bicia/ śmierci?
                                      • 19.07.13, 16:51
                                        A jasne, ja sobie bardzo cenię swobodę naszego systemu. Tamtej babki nikt by sie prawnie nie czepił, ale o przywoitej pracy, o szacunku otoczenia mogłaby zapomnieć.
                                        --
                                        Życie w Zatoce Perskiej
                                • 18.07.13, 23:16
                                  Ale tak jest też głównie na forum, nie widziałam aby ktoś puszczał chamskie teksty w realu do kobiet ubranych w dresy.
                                  Poza tym wybór zawsze jest ograniczony (także w przypadku mężczyzn), w kąpielówkach po Marszałkowskiej mężczyźnie też nie wypada chodzić ani zakładać białych skarpetek do sandałów, na rozmowę kwalifikacyjną czy na własny ślub w dresach też się nie wybierze, nawet do pewnych krakowskich klubów nie wejdzie w obuwiu sportowym.
                                  Problem w tym, że w tamtejszej kulturze wybór w przypadku kobiet jest dużo mocniej ograniczony niż w przypadku Zachodu.
                                  I nie widzi tego tylko mocno ograniczona lub zindoktrynowana osoba.
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                                • 18.07.13, 23:18
                                  olena.s napisała:

                                  > Ma wybór, ale także ograniczony. Nie może po warszawie latać w bikini, nie może
                                  > chodzić topless ani goło nigdzie, poza plażą nudystów. I traktuje to jako oczy
                                  > wistość, choć przecież jest równiez utarty obyczaj, w którym nie ma nic natural
                                  > nego.
                                  > Co więcej, ona wszystkim pokazuje wszystko - i też traktuje to jako oczywistość
                                  > .

                                  Ale to samo dotyczy facetow, w tym rzecz cala. Moze tylko w topless jest roznica. Ale za to kobieta moze swobodnie chodzic w garniturze czy w bojowkach, a facet w spodnicy musi byc odwazny - w tym sensie nawet to faceci sa bardziej ograniczani.
                                • 19.07.13, 00:11
                                  olena.s napisała:

                                  > Ma wybór, ale także ograniczony. Nie może po warszawie latać w bikini, nie może
                                  > chodzić topless ani goło nigdzie, poza plażą nudystów. I traktuje to jako oczy
                                  > wistość, choć przecież jest równiez utarty obyczaj, w którym nie ma nic natural
                                  > nego.

                                  Oczywiście że jest w tym coś naturalnego - pani topless na ulicy spowodowałaby, że jakaś część widzących ją mężczyzn doświadczyłaby erekcji, co byłoby zwyczajnie kłopotliwe dla wszystkich. Stąd ograniczenia -można powiedzieć czysto fizjologiczne - na publiczne odsłanianie genitaliów tudzież piersi.

                                  Statystyczny mężczyzna natomiast nie doświadcza erekcji na widok kobiecej łydki. Pani po prawej stronie obrazka jest ubrana przez ideologię, a nie przez praktyczne względy. W zasadzie ten jej strój, nie mając żadnego praktycznego uzasadnienia, jest jednym z wielu sposobów pokazania kobiecie, gdzie jest jej miejsce.

                                  > Gdyby zaczęła chodzić w ubraniach zakrywających ciało, zaczęto by uważać ją za
                                  > dziwaczkę, podejrzaną dewotkę, i postrzegano by ja przez ten pryzmat. Ileż tu
                                  > było tekstów na forum krytykujących zabiegane, zaiedbane, mające w nosie swój w
                                  > ygląd młode matki, prawda? Zupełnie, jakby te kobiety w dresach robiły jakąś kr
                                  > zywdę tym krytykującym... Znaczy - w naszej kulturze jest nacisk na pokazywanie
                                  > swojej fizyczności od najlepszej, kokieteryjne strony otoczeniu. Kobieta, któr
                                  > a tego nie realizuje będzie krytykowana przez wszystkich wokół.

                                  W naszej kulturze jest nacisk na wygląd zadbany i odpowiedni do sytuacji. Na plaży bikini, na ulicy kusa kiecka albo dres - co kto lubi, do pracy tak, jak się tego w środowisku oczekuje. Jak to komuś nie odpowiada, zmienia pracę na bardziej liberalną. Zasadniczo są szerokie możliwości, bo przecież pracować można i w restauracji na plaży, jak ktoś się lubi rozbierać do minimum. Jest WYBÓR.
                                  --
                                  smile
                                  • 19.07.13, 00:44
                                    > Oczywiście że jest w tym coś naturalnego - pani topless na ulicy spowodowałaby,
                                    > że jakaś część widzących ją mężczyzn doświadczyłaby erekcji, co byłoby zwyczaj
                                    > nie kłopotliwe dla wszystkich. Stąd ograniczenia -można powiedzieć czysto fizjo
                                    > logiczne - na publiczne odsłanianie genitaliów tudzież piersi.
                                    Nie rozśmieszaj mnie, jak rany. W niektórych połaciach Afryki nadal kobiety latają topless i albo faceci przywykli, albo nikt nie robi wielkiego halo z erekcji. Erekcja jest naturalna, ale nasza reakcja na nią to już wyłącznie kultura. W starożytnej Krecie kobiety nosiły dekolty do pasa i jakoś sobie z tym radzono. Na plaży nudystów podnieceni są głównie nie nudyści, tylko podglądacze w krzakach.

                                    Pani po prawej stronie obrazka jest ubrana przez ideologię, a nie przez prakt
                                    > yczne względy. W zasadzie ten jej strój, nie mając żadnego praktycznego uzasadn
                                    > ienia, jest jednym z wielu sposobów pokazania kobiecie, gdzie jest jej miejsce.
                                    Hmm, ideologia dyktuje wszystkie stroje, które mają funkcję inną niż tylko ogrzewanie. A co do praktyczności nikabów, to byłam na damskiej części wesela i uderzyło mnie, jak dobrze zkonserwowane są tamtejsze panie. Nie wiem, czy to przypadkiem nie stałe zasłanianie twarzy przed słońcem?

                                    > W naszej kulturze jest nacisk na wygląd zadbany i odpowiedni do sytuacji.
                                    Dokładnie to samo mogłaby powiedzieć twoja pra-prababka sznurując gorset do objętości 46 cm. w talii. 'Odpowiedni do sytuacji' to konstrukt kulturowy.


                                    --
                                    Życie w Zatoce Perskiej
                                    • 19.07.13, 01:20
                                      olena.s napisała:

                                      > Nie rozśmieszaj mnie, jak rany. W niektórych połaciach Afryki nadal kobiety lat
                                      > ają topless i albo faceci przywykli, albo nikt nie robi wielkiego halo z erekcj
                                      > i.

                                      No raczej to drugie. Na ulicy w mieście z erekcji robi się halo o tyle, że jest to czysto fizycznie niewygodne, no nie ?

                                      Dajesz przykład afrykańskich plemion. Zobacz, jak dalece świat arabski oddalił się od natury, jak bardzo jest odrealniony ... Europejskie ciśnienie na bikini jest w istocie "zewem natury" i wyrazem wolnej woli, po wiekach zakrywania długimi szatami gwałtów, kazirodztwa oraz wszelkiej innej przemocy. Pod długim ubraniem nie widać siniaków - proste. Na tym etapie jest świat arabski. Nie trzeba się przed sąsiadem spowiadać ze zmasakrowanej twarzy żony, skoro twarz żony jest ukrywana przed publiką. I ty też tego nie zobaczysz. Może i twarze kobiet są odkryte w Katarze, ale już siniaków i krwiaków na udach nie zobaczysz. A w Europie nie tyle zobaczysz, co dowiesz się od koleżanki, że mąż ją bije więc chyba zdecyduje sie na rozwód. Ba, ty ją w tej decyzji możesz wspierać. Zupełnie bezkarnie !

                                      Sklonności do przemocy jest pewnie tyle samo - wszędzie. Ale już aktów przemocy jest więcej tam, gdzie jest większa bezkarność za konkretne czyny. Z całą pewnością.

                                      > Erekcja jest naturalna, ale nasza reakcja na nią to już wyłącznie kultura. W
                                      > starożytnej Krecie kobiety nosiły dekolty do pasa i jakoś sobie z tym radzono.
                                      > Na plaży nudystów podnieceni są głównie nie nudyści, tylko podglądacze w krzak
                                      > ach.

                                      A tego to nie wiem, nie miałam okazji przepytać wielbicieli plaży nudystów o zdanie.

                                      > Hmm, ideologia dyktuje wszystkie stroje, które mają funkcję inną niż tylko ogrz
                                      > ewanie. A co do praktyczności nikabów, to byłam na damskiej części wesela i ude
                                      > rzyło mnie, jak dobrze zkonserwowane są tamtejsze panie. Nie wiem, czy to przyp
                                      > adkiem nie stałe zasłanianie twarzy przed słońcem?

                                      Ale co z tego, że mają ładną cerę ? Jaka to jest wartość sama w sobie ? Jaka to jest wartość w porównaniu z brakiem wyboru ?

                                      > Dokładnie to samo mogłaby powiedzieć twoja pra-prababka sznurując gorset do obj
                                      > ętości 46 cm. w talii. 'Odpowiedni do sytuacji' to konstrukt kulturowy.

                                      Zgadza się. Szczęśliwie Europa rozwinęła się nieco od tamtego czasu, a świat arabski nie bardzo. I to w epoce globalnego dostępu do informacji oraz przy wielkich bogactwach naturalnych arabskich krajów ! O czym to świadczy ? O wrodzonej ignorancji arabskiego świata czy może o silnie autorytarnym charakterze tych państw, gdzie za autorytet robią mężczyźni ?

                                      --
                                      smile
                                      • 19.07.13, 09:38
                                        Na ulicy w mieście z erekcji robi się halo o tyle, że jest
                                        > to czysto fizycznie niewygodne, no nie ?
                                        Nie wiem, nie miewam erekcji na ulicy.


                                        > A tego to nie wiem, nie miałam okazji przepytać wielbicieli plaży nudystów o zd
                                        > anie.
                                        No a ja chadzałam i takie miałam obserwacje.

                                        I to w epoce globalnego dostępu do informacji oraz przy wiel
                                        > kich bogactwach naturalnych arabskich krajów ! O czym to świadczy ? O wrodzone
                                        > j ignorancji arabskiego świata czy może o silnie autorytarnym charakterze tych
                                        > państw, gdzie za autorytet robią mężczyźni ?
                                        Zakładasz oczywistą obiektywną wyższość naszej cywilizacji i oczywistą reakcję pożądania tejże.
                                        A oni nie pożądają, mamma mia, najwyraźniej nie rozumieją o co kaman, tumany jedne.
                                        Oni będą się zmieniać. My będziemy się zmieniać. Normalka, od początku tak to właśnie wyglądało, ty nie chciałabyś żyć w świecie twoich prababek, ale pewnie i świat twoich prawnuczek by cię nie pociągał. Nie jesteś w stanie pojąć prababek, i pewnie nie pojęłabyś prawnuczek.

                                        --
                                        Życie w Zatoce Perskiej
                                        • 19.07.13, 09:45
                                          ... natomiast moge ocenić dośc obiektywnie, że np moja prababka miała cięższe życie niż ja, choć np nie musiała pracować
                                          --
                                          świat włóczki i filcu
                                          szopinistka.blogspot.com/
                                        • 19.07.13, 10:22
                                          olena.s napisała:

                                          > Zakładasz oczywistą obiektywną wyższość naszej cywilizacji i oczywistą reakcję
                                          > pożądania tejże.

                                          Tak. Obiektywnie uważam kulturę arabską za "niższą" wobec kultury europejskiej.
                                          Zakładam oczywistą potrzebę każdego człowieka samodzielnego decydowania o swoim losie. Takie mamy geny jako ludzie. Cywilizowana kultura nie stawia ludziom przeszkód w zaspakajaniu tej potrzeby. Jeśli jakaś kultura uniemożliwia znacznej części społeczeństwa decydowania o swoim losie, to jest to kultura niższa wobec takiej, która tej wolności nie odbiera lub odbiera ją w dużo mniejszym stopniu.

                                          Bez wolności, bez odpowiedzialności za siebie i bez możliwości realizacji wyższych potrzeb (choćby zawodowych) nie ma postępu, nie ma rozwoju całego społeczeństwa. Co widać gołym okiem - w stolicy ZEA zabudowanej imponującymi wieżowcami, które to jednak nie są owocem arabskiej myśli technicznej, zgwałcone kobiety idą do wiezienia. W Egipcie posiadającym bezcenny spadek kulturowy sprzed tysięcy lat, obsianym imponującymi ośrodkami wypoczynkowymi, dziewczynkom wycina się łechtaczki. Technika idzie do przodu, kultura stoi w miejscu. Bo technikę da się pożyczyć od kogoś z zewnątrz, kulturę trzeba sobie wykształcić samodzielnie (w skali społeczeństwa). Kultura arabska jest bezpłodna, nie rodzi ani postępu. Nic w tym dziwnego, skoro połowa społeczeństwa żyje w niewoli.

                                          Może ichnim kobietom jest dobrze tu i teraz, ale ludzie zasadniczo mają w mózgu narzędzia do rozwoju i potrzebę ku temu. Tym kobietom się to odbiera i w tym sensie są one okaleczone.

                                          > Oni będą się zmieniać. My będziemy się zmieniać.

                                          Oni zmieniają się znacznie wolniej. I dlatego właśnie nie ma równości między ich kulturą a kulturą zachodnią tudzież dalekiego wschodu.

                                          Normalka, od początku tak to w
                                          > łaśnie wyglądało, ty nie chciałabyś żyć w świecie twoich prababek, ale pewnie i
                                          > świat twoich prawnuczek by cię nie pociągał. Nie jesteś w stanie pojąć prababe
                                          > k, i pewnie nie pojęłabyś prawnuczek.
                                          >

                                          Moja prababka sama wybrała sobie męża i sama - po jego śmierci - potrafiła utrzymać siebie i swoje dzieci.

                                          --
                                          smile
                                • 19.07.13, 13:10
                                  > Ma wybór, ale także ograniczony. Nie może po warszawie latać w bikini, nie może
                                  > chodzić topless ani goło nigdzie, poza plażą nudystów.

                                  Podobnie jak facet. Te zakazy wynikaja zupelnie z czego innego i sa rowne dla obu plci.
                                  Pani w szmacie na glowie nawet na plazy nie moze jej zdjac, podczas gdy jej maz moze chodzic w slipkach.

                                  > Gdyby zaczęła chodzić w ubraniach zakrywających ciało, zaczęto by uważać ją za
                                  > dziwaczkę, podejrzaną dewotkę, i postrzegano by ja przez ten pryzmat.

                                  Bredzisz. Nikt mi nie zabroni nosic sukienki z dlugim rekawem i zawiazac chustki na glowie. I z pewnoscia nie obleje mnie za to kwasem.
                            • 18.07.13, 22:57
                              olena.s napisała:

                              > nie o to chodzi.
                              > ten rysunek pokazuje, jak każda z kobiet wychodząca z założenia, że jej kultura
                              > jest 'naturalna', czy 'słuszna' widzi drugą kobietę jako ofiarę męskich schiz
                              > czy chuci.

                              Ale ten rysunek jest faktycznie przykladem bez sensu. Kobieta po lewej idzie na plaze, ma kostium, facet w takiej sytuacji mialby kapielowki - wszystko gra. A kobieta po prawej zima czy lato w burce, podcza gdy maz moze ubrac sie stosownie do pogody.

                              Gdyby rysunek pokazywal fotomodelke w bikini wyginajaca sie na mrozie na jakims samochodzie to moze wtedy...
                              --
                              Kapitalizm to zwykly wyzysk czlowieka przez czlowieka. A socjalizm - wrecz przeciwnie.
                              • 18.07.13, 23:13
                                'U mnie' mężczyżni noszą galabije, różnica jest tylko taka, że zimą - brązowe, a latem - białe.

                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                            • 19.07.13, 13:06
                              > nie o to chodzi.
                              > ten rysunek pokazuje, jak każda z kobiet wychodząca z założenia, że jej kultura
                              > jest 'naturalna', czy 'słuszna' widzi drugą kobietę jako ofiarę męskich schiz
                              > czy chuci.

                              Nieprawda. Kobieta w kostiumie nie ubrala sie w niego dlatego, ze tak kazali jej mezczyzni, tylko dlatego, ze tak sama chce. A jak nie bedzie chciala to zalozy sukienke z dlugim rekamem i golfem.
                              Druga Pani MUSI nosic szmate na glowie dlatego, ze mezczyzni jej to narzucili "dla jej wlasnego dobra".
                      • 18.07.13, 23:55
                        olena.s napisała:

                        > Dowcip nie polega na tym, żeby koniecznie ustalić co obiektywnie lepsze, tylko
                        > żeby rozumieć, dlaczego inne.

                        Taki relatywizm to wytrych, który powoduje, że czujemy się lepiej ze świadomością, a może pomimo świadomości, że w krajach islamskich jest jak jest.

                        Otóż tak, dowcip jak najbardziej polega na tym, żeby zrozumieć, dlaczego "tam" jest inaczej. Inaczej jest dlatego, że kobiety nie są traktowane jak ludzie. Pozbawione ludzkich praw kobiety współtworzą tamtejszą kulturę, bo nie mają wyboru. Jeśli któraś chce walczyć o wybór, zostaje skutecznie ukarana. Zgwałcona ma na przykład "wybór" taki: albo siedzi cicho, albo idzie do więzienia. Pytanie konkursowe: jaka jest szansa, że zostanie zgwałcona ponownie ? A jaka jest szansa, że zostanie zgwałcona ponownie przez tych samych ludzi ?
                        Skoro według prawa nie istnieje pojęcie gwałtu małżeńskiego, to ile gwałtów małżeńskich dziennie ma miejsce w ZEA ? Według statystyk z pewnością mniej, niż w Polsce. Tylko pozostaje pytanie, jak się zbiera dane do statystyk w ZEA i w Polsce...
                        -
                        Ludzie działają tak, że wobec braku wyboru przystosowują się. Z czasem może nawet zaczynają uważać, że jest im dobrze jak jest. Tu zaczyna się pole popisu dla relatywistów: skoro im dobrze, to może nie ma czego krytykować ?


                        --
                        smile
                        • 19.07.13, 00:29

                          > Skoro według prawa nie istnieje pojęcie gwałtu małżeńskiego, to ile gwałtów mał
                          > żeńskich dziennie ma miejsce w ZEA ? Według statystyk z pewnością mniej, niż w
                          > Polsce. Tylko pozostaje pytanie, jak się zbiera dane do statystyk w ZEA i w Pol
                          > sce...
                          Nie wiem.
                          To jest inny świat. A my, ludzie, tak już mamy,że dopasowujemy się do otoczenia i nawet go najczęściej nie kwestionujemy. I nie chcemy go zmieniać - naprawdę, to nie jest tak, że Arabki zazdroszczą Europejkom, że trafił im się lepszy los. Na pewno są takie, które tak uważają. Inne nam współczują, i tak samo jak wy, za cholerę nie chcą zrozumieć. 'Dlaczego właściwie wy chcecie chodzić w bikini?' - to jedno z pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.
                          Znajoma obruszyła się na moej opowieści o przedszkolnych zadurzeniach. Dla niej zakochany pięcio-dziesięciolatek powinien zostac zmonitowany, bo miłość to jest coś, na co mozna sobie pozwolić po slubie.
                          My od dwustu lat uprawiamy mit romantycznej miłości, której końcem (he he) jest ślub. Oni uprawiają mit miłości, której ślub jest początkiem. My musieliśmy zmagać się, jako kultura, z kościelną podejrzliwością wobec seksu (nawet słoń, luba Filoteo, tylko raz do roku i to w celu miania dziatek). Oni przeciwnie - seks jest super, w zasadzie zero ograniczeń, ale tylko i wyłącznie w małżeństwie. Co ciekawe, czytalam jakies badania, z których wynikało, że satysfakcja z małżeństw aranżowanych jest mniej więcej taka sama, jak z małżeństw dobieranych samodzielnie. Samooszukiwanie? Tylko - z której strony? A może jest tak, że mamy w ludzkości jakiś conastans odsetka, który jest zadowolony z sytuacji i znajduje szczęście bez względu na okoliczności, i inną grupę, ktora wiecznie jest niezadowolona, goni za ułudą i umiera z goryczą? Nie podejmuję się odpowiedzieć na to pytanie.
                          A krytykowac, oczywiście, możesz. A oni mogą krytykować ciebie. Obie strony z tym samym poczuciem wyższości.

                          Reasumując. Nie wiem, czy jest więcej gwałtów malżeńskich w ZEA czy w PL. W ogóle - gwałtów. Dziewczyna odwożona do szkoły, nie wychodząca na samodzielne imprezy pewnie jest bezpieczeniejsza, niż panna swobodnie buszująca po klubach i zawierająca przypadkowe znajomości. Tej pierwszej raczej nikt pigułki gwałtu nie dorzuci...
                          I na koniec - mieszkam sobie w Katarze i nie narzekam. Ale jakbym wyjechała tam powiedzmy na studia, w stanie wolnym i z ządzą przygód wszelakich, to pewnie bym narzekała.
                          --
                          Życie w Zatoce Perskiej
                          • 19.07.13, 00:57
                            olena.s napisała:

                            > . Na pewno są takie, które tak uważają. Inne nam współczują, i tak samo jak wy,
                            > za cholerę nie chcą zrozumieć.

                            Ależ ja doskonale rozumiem i potrafię sobie wyobrazić, dlaczego Arabki nie chcą zmieniać swojego świata. Czują się na to zbyt słabe.

                            'Dlaczego właściwie wy chcecie chodzić w bikini
                            > ?' - to jedno z pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.

                            Serio ?
                            Chcemy chodzić w bikini, bo tak nam wygodniej na plaży. Mi tak było wygodniej, gdy miałam 20 lat. Teraz mam lat 30 i wygodniej mi w tankini i w szortach. Bo wówczas nie muszę wyrywać włosów spod pępka oraz z pachwin oraz walczyć z zapaleniem mieszków włosowych, a więc starać się dodatkowo spełnić jakieś tam oczekiwania estetyczne otoczenia. Ale nikt z tego powodu na mnie krzywo nie patrzy, że jestem leniwa i zakrywam to i owo. Mam wybór.

                            > Znajoma obruszyła się na moej opowieści o przedszkolnych zadurzeniach. Dla niej
                            > zakochany pięcio-dziesięciolatek powinien zostac zmonitowany, bo miłość to jes
                            > t coś, na co mozna sobie pozwolić po slubie.

                            No tak. Bo przecież ślub bierze się bez miłości. Jest to czysta biznesowa transakcja.

                            > My od dwustu lat uprawiamy mit romantycznej miłości, której końcem (he he) jest
                            > ślub.

                            To nie jest mit. To jest biologia.

                            > My musieliśmy zmagać się, jako kultura, z kościelną podejrzliwością wobec seksu (nawet słoń, luba Filoteo, tylko raz do roku i to w celu miania dziatek).

                            Ale nikt nas nie zmusza do podporządkowywania się tej podejrzliwości. Seks przedmałżeński jest przez księdza spowiednika komentowany zwykle tak, że no dobrze, bzykaliście się bez ślubu, to może teraz chwilę przed ślubem powstrzymajcie się dla "przyzwoitości" (kościelnej). Ba, osobiście słyszałam jak ksiądz nauczał młodych przed ślubem, aby zrezygnowali z takowego, jeśli powodem jest jedynie ciąża i presja rodziny - dla dobra i tych młodych, i dziecka.

                            > Oni przeciwnie - seks jest super, w zasadzie zero ograniczeń, ale tylko i wyłącznie w małżeństwie.

                            Z pewnością bez ograniczeń, skoro nie istnieje pojęcie gwałtu w małżeństwie.

                            > Co ciekawe, czytalam jakies badania, z których wynikało, że satysfakcja z małże
                            > ństw aranżowanych jest mniej więcej taka sama, jak z małżeństw dobieranych samo
                            > dzielnie.

                            A jak się przeprowadza takie badania ? Kogo się o to pyta i kto o tym wie, ze dana osoba jest przepytywana ? To jest klucz do interpretacji wyników tych badań w kulturze silnie zdominowanej przez jedną płeć ...

                            > Samooszukiwanie? Tylko - z której strony? A może jest tak, że mamy w
                            > ludzkości jakiś conastans odsetka, który jest zadowolony z sytuacji i znajduje
                            > szczęście bez względu na okoliczności, i inną grupę, ktora wiecznie jest niezad
                            > owolona, goni za ułudą i umiera z goryczą? Nie podejmuję się odpowiedzieć na to
                            > pytanie.

                            A ja się podejmuję - jest wielka rzesza ludzi po środku, która się nie skarży, bo nie widzi innych możliwości niż ma tu i teraz.

                            > A krytykowac, oczywiście, możesz. A oni mogą krytykować ciebie. Obie strony z t
                            > ym samym poczuciem wyższości.

                            Różnica między nami jest taka, że mi nic za moją krytykę MOJEJ kultury nie grozi.

                            > Reasumując. Nie wiem, czy jest więcej gwałtów malżeńskich w ZEA czy w PL. W og
                            > óle - gwałtów. Dziewczyna odwożona do szkoły, nie wychodząca na samodzielne imp
                            > rezy pewnie jest bezpieczeniejsza, niż panna swobodnie buszująca po klubach i z
                            > awierająca przypadkowe znajomości. Tej pierwszej raczej nikt pigułki gwałtu nie
                            > dorzuci...

                            A jednak jeśli sprawca gwałtu czuje się bezkarny, to będzie tą pigułkę gwałtu dorzucał częściej. Prawda prosta jak drut. Działa w przypadku przestępstwa kradzieży - sama pisałaś w tym wątku. Złodziejstwa w świecie arabskim pewnie jest znacznie mniej niż w Europie. A jak jest z gwałtami ? Łatwo sobie odpowiedzieć

                            --
                            smile
                            • 19.07.13, 09:28
                              > A jak się przeprowadza takie badania ? Kogo się o to pyta i kto o tym wie, ze d
                              > ana osoba jest przepytywana ? To jest klucz do interpretacji wyników tych badań
                              > w kulturze silnie zdominowanej przez jedną płeć ...
                              O ile pamiętam, to były badania robione na Hindusach żyjących na zachodzie, którzy mieli aranzowane małżeństwa. Pamiętaj, że przy aranżowanych małżeństwa dotyczy to zasadniczo obu płci, nie jednej.

                              > No tak. Bo przecież ślub bierze się bez miłości. Jest to czysta biznesowa trans
                              > akcja.
                              Nie. Ślub bierze się bez miłości, co najwyżej w przedwstępnej fazie zakochania, traktując małżeństwo jako zadanie. Transakcja nie jest biznesowa, bo rodzina nie dostaje z tego żadnych zysków (w przeciwieństwie do rodziców męża w Indiach), dar ślubny od męża jest wyłączną własnoscią żony.

                              > Z pewnością bez ograniczeń, skoro nie istnieje pojęcie gwałtu w małżeństwie
                              Nie pytałam,jak to wygląda w praktyce, ale zasadniczo muzułmanin ma obowiązek wcześniejszego doprowadzenia żony do orgazmu.

                              > Ale nikt nas nie zmusza do podporządkowywania się tej podejrzliwości.
                              Piszę o cywilizacji jako takiej, która ma wpływ na nas wszystkich, także na tych, którzy ja kontestują. Może stąd rozpaczliwe pytania, jak uświadomić dziecko?

                              A jednak jeśli sprawca gwałtu czuje się bezkarny, to będzie tą pigułkę gwałtu d
                              > orzucał częściej.
                              Komu? Dziewczynom, które nie chodzą do barów/na imprezy, a już na pewno nie same? Iwona Wieczorek byłaby tam niepojęta, jak dziewczyna mogła wracać do domu sama???? Jaki rodzic na to pozwolił, jak towarzystwo w którym była mogło się na to zgodzić?
                              --
                              Życie w Zatoce Perskiej
                              • 19.07.13, 09:40
                                no własnie- nawet jakby z jakiś niezrozumiałych wzgledów chciała muzułmanka pójśc sama do baru, bzyknąć nieznajomego i wrócic sama to po prostu nie może

                                machanie tutaj sytuacją Wieczorek jest bezsensu, bo w krajach arabskich też są zabijane, gwałcone, porywane kobiety, natomiast w PL jednak jestesmy dość bezpieczne i mozemy z odrobina ostrożności chodzic samotnie do barów itd i zdecydowanej wiekszości z nas nic się nie dzieje
                                --
                                świat włóczki i filcu
                                szopinistka.blogspot.com/
                                • 19.07.13, 21:21
                                  Swoją drogą ja tam myślę, że Iwona Wieczorek została zabita z ręki osób (osoby) jej znanych i samotny jej powrót nic tu nie miał do rzeczy, zresztą cała i zdrowa dotarła z dyskoteki pod swój blok (ojczym z sypialni gdzie było uchylone okno słyszał jak rozmawia przez telefon).
                                  Obstawiam kogoś ze znajomych, niewykluczone że z rodziny (ojczym?).
                                  No, na razie się tego nie dowiemy sad

                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                              • 19.07.13, 10:47
                                olena.s napisała:

                                > Nie. Ślub bierze się bez miłości, co najwyżej w przedwstępnej fazie zakochania,
                                > traktując małżeństwo jako zadanie. Transakcja nie jest biznesowa, bo rodzina
                                > nie dostaje z tego żadnych zysków (w przeciwieństwie do rodziców męża w Indiach
                                > ), dar ślubny od męża jest wyłączną własnoscią żony.

                                Jest biznesowa. Kobieta sprzedaje swoje ciało i duszę, w zamian dostaje dach nad głową, jedzenie i ochronę.

                                > A jednak jeśli sprawca gwałtu czuje się bezkarny, to będzie tą pigułkę gwałtu d
                                > > orzucał częściej.
                                > Komu?

                                Kolejnej dziewczynie z zagranicy. A jak takiej nie znajdzie, to pójdzie do domu i zgwałci żonę. Jak zwykle. Bo przecież i tak mu nic za to nie grozi.

                                > Iwona Wieczorek byłaby tam niepojęta, jak dziewczyna mogła wracać do domu sa
                                > ma???? Jaki rodzic na to pozwolił, jak towarzystwo w którym była mogło się na t
                                > o zgodzić?

                                Iwona Wieczorek to jest ułamek promila w Polsce, a nie żadna cecha charakterystyczna.
                                --
                                smile
                              • 19.07.13, 13:35
                                > Nie pytałam,jak to wygląda w praktyce, ale zasadniczo muzułmanin ma obowiązek w
                                > cześniejszego doprowadzenia żony do orgazmu.

                                Ach, te utopie...

                                > Komu? Dziewczynom, które nie chodzą do barów/na imprezy, a już na pewno nie sam
                                > e? Iwona Wieczorek byłaby tam niepojęta, jak dziewczyna mogła wracać do domu sa
                                > ma????

                                Bo byla WOLNA kobieta i MOGLA wracac tak jak chciala.
                                • 19.07.13, 16:18
                                  > Bo byla WOLNA kobieta i MOGLA wracac tak jak chciala
                                  A jasne. Jasne. Tylko pokazuje to, że w naszej społeczności jednostka nie jest zaoipiekowana przez grupę - mniejsza solidarność, mniejsza odpowiedzialność za 'swojego'.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 19.07.13, 16:52
                                    > A jasne. Jasne. Tylko pokazuje to, że w naszej społeczności jednostka nie jest
                                    > zaoipiekowana przez grupę - mniejsza solidarność, mniejsza odpowiedzialność za
                                    > 'swojego'.


                                    Naprawde zaopiekowanie przez grupe wyraza sie Twoim zdaniem poprzez zakaz wychodzenia gdziekolwiek bez zgody meza, albo rodziny??
                              • 19.07.13, 23:59
                                ma obowiązek w
                                > cześniejszego doprowadzenia żony do orgazmu.

                                zony obrzezanej?

                                --
                                Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
                                • 20.07.13, 00:30
                                  W zatoce się nie obrzezuje kobiet. To raczej Egipt, północna Afryka.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 20.07.13, 10:19
                                    A jak są seksualnie niedopasowani albo żona oziębła to co? Nie ma seksu czy mąż nie dochodzi?
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                          • 19.07.13, 13:25
                            > za cholerę nie chcą zrozumieć. 'Dlaczego właściwie wy chcecie chodzić w bikini
                            > ?' - to jedno z pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.

                            Czytajac Twoje wypowiedzi w tym watku, wcale sie nie dziwie, ze nie umialas.

                            Ja natomiast nie mam z tym zadnego problemu. Bikini to stroj na plaze, w ktorym jest wygodnie, nie za goraco, mozna sie opalic (jak ktos lubi), nie widze powodu dlaczego wchodzac np. do morza mialabym to robic w dlugiej sukience (chyba tylko po to, zeby sie utopic). Nie jestem z kolei nago, gdyz nie lubie jak ktos patrzy mi na piersi, albo wzgorek lonowy.
                            Proste, prawda?
                          • 19.07.13, 13:31
                            olena.s napisała:

                            Inne nam współczują, i tak samo jak wy,
                            > za cholerę nie chcą zrozumieć. 'Dlaczego właściwie wy chcecie chodzić w bikini
                            > ?' - to jedno z pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.

                            Jejku. To w czym ty chodzisz w miejsce, gdzie chcesz sie a) opalic i b) poplywac?

                            W zaleznosci od preferencji to moze byc bikini, inny kostium, szorty z krotkim topem... No ale na Zeusa nie burka albo dzinsy z golfem!
                            • 19.07.13, 16:30
                              Ja? Opalać się nie mam najmarniejszego zamiaru, a na basen albo nad morze zakładam normalny kostium (acz jednoczęściowy). Gdybym chciała wybrać się na plażę publiczną w mieście (czego nie zrobię z miliona powodów plus skąpstwo - bilecik wstępu leci za jakieś 140 PLN) to musiałabym mieć gacie do kolan plus zakryte ramiona. Dzieciom wiele Europejek zaklada australini - kostium z t-shirtem do pływania, który chroni dobrze przed słońcem. Ode mnie na równik jest parę kroków, tam się szuka cienia, nie słońca..
                              --
                              Życie w Zatoce Perskiej
                              • 19.07.13, 16:44
                                No ale w Europie sie szuka slonca, i ludzie na plazy ogolnie jednak lubia sie opalac, lacznie z brzuchem, naprawde nie rozumiem, jak moglas nie byc w stanie wytlumaczyc tego pytajacym?
                                • 19.07.13, 16:47
                                  No nie mogłam. (Dodam, że jak u nas połowa drogerii to samoopalacze, to tam połowa to wybielacze, a pomysł łóżek opalających wzbudziłby tam niedowierzające a radosne salwy śmiechu). Bo pytanie w sumie było o to, dlaczego nam to bikini wpada do głowy. Równie dobrze mogę zapytac, dlaczego wszystkie ematki nie latają na plaże nudystów - zapewniam, o wiele milej jest bez tekstyliów na grzbiecie. Niemniej - nie wpada to masom do głowy.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 19.07.13, 16:54
                                    Ja rozumiem, że ty tu się bawisz w adwokata diabła, ale od jakichś kilkunastu postów (chyba) nie rozumiesz pozycji forumek.

                                    (BTW masom różne rzeczy może i nie wpadają do głowy, ale nie każda ematka to taka statystyczna masa, niektórym zawodowo pewne rzeczy do głów wpadają, więc byłabym mniej zasadnicza w takich twierdzeniach.)

                                    Chodzi o wachlarz możliwości. U nas jest więcej opcji do wyboru, tam - opcji jest dramatycznie mało. Oczywiście, więcej opcji wyboru = więcej odpowiedzialności za wybór, ucieczka od wolności się kłania. Wspomniałaś plażę naturystów - my mamy takie plaże i jak chcemy, możemy tam pójść. Smycz jest, bo nie ma takich plaż (chyba, że happening artystyczny) w centrach miast, ale smycz bardzo bardzo długa i elastyczna.
                                    • 20.07.13, 00:27
                                      Tak, tu są inne i szersze mozliwości, radośnie to przyznaję. Tylko z ich punktu widzenia część tych opcji jest absolutnie idiotyczna i zbędna, tak jak tu zebranym zbędne jest latania z gołym zadkiem po ulicach.
                                      Pamiętam, jak jechałam przez ZSRR i obserwowałam liczne kobiety zatrudnione przy robotach drogowych. W Polsce - nie do pomyślenia.
                                      Niby ta praca była rozszerzeniem możliwości życiowych, ale mi, osobiście, nie brakowało tego rozszerzenia.
                                      --
                                      Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 19.07.13, 17:07
                                    Ja tez nie biegam na plaze nudystow, ale idee, dlaczego ktos moze to lubic, jestem w stanie zrozumiec bez pudla. Jestem tez w stanie pojac idee burki, choc noszenia jej na co dzien osobiscie sobie nie wyobrazam.

                                    Kto i dlaczego nie jest w stanie pojac idei bikini?
                          • 19.07.13, 13:34
                            >'Dlaczego właściwie wy chcecie chodzić w bikini?' - to jedno z pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.

                            Ja (Gazetka) odpowiedziałabym bo jak jest bardzo ciepło to lepiej nad wodą mieć mniej ciuchów na sobie niż więcej no i można się opalić.
                            Chyba, że tej Arabce wszystko kojarzy się z seksem.
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                            • 19.07.13, 16:20
                              Opalić się? W Zatoce? Trzeba mieć źle w głowie, żeby się tam na słońce wystawiać...
                              A jak jest bardzo ciepło i bardzo ostre słońce, to lepiej jest być zasłoniętym, słowo. Nie ma lepszych łachów na upał niż dżalabije, takie męskie-damskie kiecki zwisające luźno z ramion. I zauważ, że wszelkie Legie Cudzoziemskie przyswajały odmiany arabskiego nakrycia głowy: to jest zwyczajnie najpraktyczniejsze ubranie na upał. Nie wierzysz - pojedź, kup, sprawdź.
                              --
                              Życie w Zatoce Perskiej
                              • 19.07.13, 16:55
                                > Opalić się? W Zatoce? Trzeba mieć źle w głowie, żeby się tam na słońce wystawia
                                > ć...

                                Olena. Mam wrazenie, ze ty naprawde przeszlas jakies pranie mozgu, bo gadasz jak potluczona.
                                Mowimy o opalaniu w NASZYM klimacie, ktory pozwala na bikini. Co mnie obchodzi, ze w Zatoce nie da sie wyjsc na slonce i praktycznie jest w dlugim lachu? Jak pojade do Zatoki i bedzie mi za goraco to sie ubiore odpowiednio do okazji, tak jak mi sie podoba. A jak bede miala ochote na bikinie na plazy nad Baltykiem, to zaloze bikini. Czemu tu sie dziwic??
                                • 19.07.13, 19:50
                                  Nie, to ty nie łapiesz.
                                  Ponieważ one nie widzą żadnej przyjemności, ani korzyści w opalaniu się jako takim, to użycie tego argumentu w dyskusji nie spotka się ze zrozumieniem.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 19.07.13, 22:18
                                    no włąsnie o to cały czas chodzi- one nie opalaja się, bo
                                    nie mogą
                                    pogoda nie pozwala

                                    wiec nie potrafią zrozumiec, że gdzies inndziej ludzie to po prostu lubią

                                    sorry, ale tak jak ja nie widzę NIC atrakcyjnego np karate to rozumiem, że są ludzie, którzy to lubią- choc ja za żadne skarby bym nie chciała w tym uczestniczyc i jest to dla mnie np bezgranicznie głupie
                                    --
                                    świat włóczki i filcu
                                    szopinistka.blogspot.com/
                                    • 19.07.13, 22:19
                                      dodatkowo mam pytanie techniczne, co z rodziną służby?służba mieszka przy swoim pracodawcy całe życie? co z ich życiem, rodzinami, dziećmi?
                                      --
                                      świat włóczki i filcu
                                      szopinistka.blogspot.com/
                                      • 20.07.13, 00:46
                                        Nie, nie mieszka całe życie (chyba że tak się im ułoży). Zasadniczo służba domowa to Azjaci z ubogich krajów, którzy przyjechali na saksy i utrzymują z tych pensji rodziny w Nepalu, Indiach, na Filipinach. Nie znam przypadku służących urodzinnionych poza jedną parą w średnim wieku. Ona pracuje jako pokojówka, a on chyba jest robotnikiem budowlanym. Mieszkają oddzielnie, on ją odwiedza w weekend.
                                        --
                                        Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 20.07.13, 00:08
                                    Acha, i nie potrafilas wytlumaczyc, ze u nas jest zimny klimat, goraco mamy wda miesiace w roku i dlatego w tym okresie lubimy przebywac na sloncu i sie poopalac i do tego wlasnie sluzy bikini?

                                    --
                                    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
                                    • 20.07.13, 00:28
                                      Coż, one mają na to prostą odpowiedź, że opalenizna jest szkodliwa dla zdrowia, a ciemna cera - nieładna.
                                      --
                                      Życie w Zatoce Perskiej
                                      • 20.07.13, 00:38
                                        A czy one potrafia sobie *wyobrazic*, ze milionom osob sie podoba, i ze maja chlodniej niz zatoka, i ze stad bikini?
                                        Bo jak na razie to wystawiasz strasznie slabe swiadectwo ich mozliwosciom pojmowania swiata.
                                        • 20.07.13, 00:41
                                          Wiesz, ja na ten temat nie rozmawiałam z dziesiątkami kobiet, więc trudno mi uczciwie odpowiedzieć.
                                          Niemniej, porzuciwszy na moment nasze spojrzenie zwiazane z naszą modą i obyczajem, nie da się ukryć, że opalanie się na plaży zdrowe bynajmniej nie jest, więc tu - punkt dla nich.
                                          Z drugiej strony one tak się zakrywają, że potrafią mieć braki w wit. D - tu punkt dla nas.
                                          --
                                          Życie w Zatoce Perskiej
                                        • 22.07.13, 14:29
                                          najciekawsze, że np w brazylii, gdzie generalnie też jest starsznie ciepło - bikini ma się dobrze


                                          --
                                          świat włóczki i filcu
                                          szopinistka.blogspot.com/
                        • 19.07.13, 16:57
                          ja nie wiem, czy tam istnieje w ogóle pojęcie gwałtu. bo ten gośc co zgwałcił Norweżkę został skazany jedynie za seks pozamałżeński, nie za gwałt.
                      • 19.07.13, 12:57
                        > Ostatnio rozmawiałam z Saudyjką. Zapytałam o prawa jazdy, czy ma ochotę sama pr
                        > owadzić. Odpowiedziała mi, że nie, bo ulice pełne wściekłych kierowców, bo kork
                        > i, i wreszcie - bo wtedy ona musiałaby robic różne rzeczy, które obecnie odwala
                        > za rodzinę kierowca, albo bratanek czy kuzyn.

                        W naszej kulturz mozesz WYBRAC czy chcesz miec prawo jazdy czy nie. I to jest ROZNICA.

                        > Inna babka, Palestynka na jordańskim paszporcie, powiedziała mi, że jak się wyb
                        > iera z domu do sklepu czy gdzieś, to zawsze dzwoni do męża wcześniej po aprobat
                        > ę. No to się pytam, czy jej to nie uwiera - a ona, że skąd. Bo jezeli mąż wie i
                        > aprobuje, to w razie czego odpowiedzialność spada na niego.

                        Odpowiedzialnosc za co??


                        Pani w bikini: Ma odkryte tylko oczy! Co za okrutna, zdominowana przez mężczyzn
                        > kultura!
                        > Pani w nikabie: Ma zakryte tylko oczy! Co za okrutna, zdominowana przez mężczyz
                        > n kultura!

                        Roznica polega na tym, ze pani w bikini moze zalozyc nikab jesli ma na to ochote. Pani w nikabie NIE MOZE tego nikabu zdjac, bo zostanie wybatozona, albo oblana kwasem. Nadal nie widzisz roznicy?
                  • 18.07.13, 22:05
                    W rodzinach nuklearnych gdzie pracuje i mąż i żona, a dodatkowo starszy członek rodziny, powiedzmy babcia na skutek swojej pracy zawodowej ma emeryturę zwykle bywa wystarczająco duża ilość gotówki by zatrudnić opiekunkę.
                    Moim zdaniem dla psychiki całej rodziny takie wyjście jest najlepsze plus daje miejsca pracy.
                    Albo prywatny dom opieki, domy opieki to nie obozy koncentracyjne, ja byłam w państwowym i warunki świetne, już kiedyś pisałam, jak w hotelu, pastelowe ściany, czyściutko, ogródek, sala rehabilitacyjna z różnymi urządzeniami, kaplica.
                    Domy opieki niepotrzebnie są demonizowane, choć oczywiście zdarzają się i w tym dziale patologie, ale czy wśród rodzin muzułmańskich też się nigdy nie zdarza, że chory jest zaniedbywany?
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                    • 18.07.13, 22:47
                      Gdyby stary człowiek wiedział, że nie jest nieznosnym ciężarem, to wolałby raczej domieszkać w swoim domu.
                      Natomiast ciężar opieki rozkładający się na 7 czy 9 wspólnie mieszkających osób jest jednak mniejszy, niż kiedy spada na dwie mieszkające oddzielnie i pracujące osoby.
                      --
                      Życie w Zatoce Perskiej
                      • 18.07.13, 22:53
                        Można mieszkać w swoim mieszkaniu i mieć opiekę z zewnątrz.
                        Można mieszkać w domu opieki i nie czuć się pokrzywdzonym.
                        Można być nie szanowanym we własnym domu gdzie obsługują Cię osoby z rodziny. Właśnie jestem w trakcie lektury książki gdzie niezbyt fajnie w domu traktowany jest stary zniedołężniały ojciec rodziny obsługiwany przez córki i chyba sprawną jeszcze żonę (akurat to wątek całkowicie poboczny całej książki).
                        Myślę, że jak ktoś nie ma zbyt wiele szacunku do kobiet to i do starszej osoby nie będzie miał go za dużo.

                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                        • No i nie zapominajmy, że Europejczycy nie wydają 8latek za mąż za 80letnich satyrów.
                          I nie ma przyzwolenia na poligamię. No i kobieta może uprawiać seks z kim chce, nikt jej z tego powodu nie zabije. A w krajach islamskich dostanie karę śmierci.
                          Muzułmanka nie może związać się z niemuzułmaninem-też grozi jej kara śmierci albo dożywotnie więzienie. Nie ma takiego samego prawa do edukacji jak jej bracia.
                          W zasadzie jedyne co muzułmance wolno to usługiwać mężowi i rodzinie i rodzić dzieci-synów, bo córki też źle.
                          Paniom, którym się podoba, proponuję przenieść się na stałe do AS.

                          --
                          "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
                          • 19.07.13, 00:00
                            8 latki wydają za mąż w Jemenie, ale w Katarze ślub może wziąć co najmniej 16 latka. Poligamia, powiadasz?
                            A u nas monogamia też jakby ciut wadliwa, bo system może nie dopuszcza do równoległych ślubów, ale toleruje kochanki. Ba, zachęca do rozpusty - dziś wywaliłam w podwarszawskiej wiosze oczy na widok plakatu 'sprzątamy w bieliźnie'. Arab byłby zszokowany, zapewniam. Że nie wspomnę o reklamach burdeli wtykanych za wycieraczki aut. Monogamia? Czy aby?
                            Prawo do edukacji? Syn, tak samo jak córka, jest bardzo zależny od rodziców i mogą oni zdecydować, że studia i owszem, ale nie takie, tylko śmakie. Obecnie w Katarze, tak samo zresztą jak w Polsce, kobiety studiują częściej niż meżczyźni.
                            Muzułmanka usługuje rodzinie. No, a co powiesz o naszej matce Polce, co to chałupę oporządza, dzieci wlecze do szkoły, pracuje na pełen etat i jest jedyną kucharką w domu? Nie wiem, która z nich ciężej usługuje rodzinie.
                            Oczywiście, że kobieta w islamie ma zasadniczo mniejszą swobodę niż kobieta w postchrześcijaństwie. Człowiek ma mniejszą swobodę - bo małżeństwa są aranżowane także dla mężczyzn. Tyle, że wielu osobom obojga płci zwyczajnie to pasuje. Mniej więcej tak samo jak tym Polakom, którzy chcą powrotu paternalistycznej komuny, bo wolą mniej wolności, w zamian za więcej bezpieczeństwa i dobrego, silnego 'patriarchę' u steru.

                            --
                            Życie w Zatoce Perskiej
                            • 19.07.13, 13:49
                              Człowiek ma mniejszą swobodę - bo małżeństwa są aranżowane
                              > także dla mężczyzn. Tyle, że wielu osobom obojga płci zwyczajnie to pasuje. Mn
                              > iej więcej tak samo jak tym Polakom, którzy chcą powrotu paternalistycznej komu
                              > ny, bo wolą mniej wolności, w zamian za więcej bezpieczeństwa i dobrego, silneg
                              > o 'patriarchę' u steru.

                              Hehe, silny wódz nie tylko postkomuchom się marzy wink
                              Aranżowane małżeństwa są w/g mnie ok dopóki OBYDWOJE młodzi mają możliwość nie wyrażenia zgody na wzbudzającego niechęć, wstręt czy strach kandydata/tkę.
                              Jaka by nie była kultura ludzie pobierają się wewnątrz swoich klas społecznych/kręgów zawodowych/możliwości finansowych. Jeśli my mamy grupy towarzyskie, które pomagają kojarzyć się parom, portale matyrmonialne czy biura matrymonialne, to dlaczego mielibyśmy sarkać na żydowskie czy muzułmańskie swatki?

                              --
                              Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                              • aandzia43 napisała:

                                > Człowiek ma mniejszą swobodę - bo małżeństwa są aranżowane
                                > > także dla mężczyzn. Tyle, że wielu osobom obojga płci zwyczajnie to pasuj
                                > e. Mn
                                > > iej więcej tak samo jak tym Polakom, którzy chcą powrotu paternalistyczne
                                > j komu
                                > > ny, bo wolą mniej wolności, w zamian za więcej bezpieczeństwa i dobrego,
                                > silneg
                                > > o 'patriarchę' u steru.
                                >
                                > Hehe, silny wódz nie tylko postkomuchom się marzy wink

                                I to jest to co Rosapulchrze się marzy-sama pisała. I Olenie jak widać też. Jakoś nie rusza ich krzywda gwałconych, oblewanych kwasem, kamieniowanych dziewczynek.
                                --
                                "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
                                • 19.07.13, 14:41
                                  > I to jest to co Rosapulchrze się marzy-sama pisała. I Olenie jak widać też. Jak
                                  > oś nie rusza ich krzywda gwałconych, oblewanych kwasem, kamieniowanych dziewczy
                                  > nek.

                                  Ale o co ci chodzi? Posiadłaś sztukę czytania ze zrozumieniem? Mnie chodziło o marzenia np. polskich nacjonalistów.
                                  Twoja interpretacja poglądów Oleny jest, delikatnie mówiąc, zaskakująca.

                                  --
                                  Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                                • 19.07.13, 16:14
                                  Generalnie nie uciekam się do takich argumentów, ale tym razem zaproponuję: melisa, spacer, ponowana lektura, refleksja.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                              • 19.07.13, 16:16
                                Małżeństwo ważne jest zawarte tylko za zgodą małżonków.
                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                                • 19.07.13, 16:48
                                  olena.s napisała:

                                  > Małżeństwo ważne jest zawarte tylko za zgodą małżonków.

                                  Formalnie tak, ale mnie chodzi o zgodę RZECZYWISTĄ.

                                  --
                                  Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                                  • 19.07.13, 21:09
                                    Czytałam kiedyś książkę na podstawie prawdziwych wspomnień byłej muzułmanki, której udało się uciec. Chciano ją w wieku kilkunastu lat wydać za mąż za sporo starszego męża, ona nie chciała, ojciec chciał ją zmusić i na jakiś czas przed planowanym weselem udało jej się uciec.
                                    Groziła jej za to kara śmierci z rąk rodziny, tak tego wspaniałego klanu.
                                    Ukrywała się w kilku miastach Europy i raz o mały włos nie namierzył jej kuzyn, który miał zadanie ją zabić aby "uratować honor rodziny" (po tym musiała zmieniać miasto i chyba też kraj, objęła ją jakąś ochroną organizacja humanitarna), wspaniały klan, wspaniały.
                                    Brat, kuzyn, ojciec może zabić nieposłuszną córkę, cudowna opieka klanu, zarżnąć czarną owieczkę.
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                                    • 19.07.13, 23:43
                                      gazeta_mi_placi napisała:

                                      > Brat, kuzyn, ojciec może zabić nieposłuszną córkę, cudowna opieka klanu, zarżną
                                      > ć czarną owieczkę.

                                      Ja też się na tym zawieszam, kiedy czytam o zbiorowej "opiece" nad jednostką. Opieka kończy się tam, gdzie zaczyna się dyshonor rodziny. W Europie można się co najwyżej przestać spotykać z czarną owcą, w świecie arabskim czarne owce się eliminuje.

                                      Gdyby było tak, jak pisze Olena - gdyby była opieka klanu nad członkiem rodziny, to ludzie rzeczywiście byliby bezpieczni. I być może w Katarze są. Ale w innych arabskich miejscach oblewanie kwasem, palenie żywcem, zabijanie kamieniami jest na porządku dziennym. Za karę za niewdzięczność wobec opiekuńczej rodziny.
                                      --
                                      smile
                                      • 20.07.13, 00:36
                                        > Gdyby było tak, jak pisze Olena - gdyby była opieka klanu nad członkiem rodziny
                                        > , to ludzie rzeczywiście byliby bezpieczni. I być może w Katarze są

                                        Katar nie jest rajem, a Katarczycy nie są wyższym gatunkiem nadludzi. I oczywiście, każda moneta ma dwie strony -każdy układ społeczny bywa nadużywany. Pamiętam sprawę sądową pani około 40 letniej, która niegdyś odrzuciła rajonego przez rodzinę kandydata, i tatuś tej pani złośliwie odmawiał przez kolejne dekady innym zalotnikom. Zwróciła się do sądu o okiełznanie tatusia. Więc jasne, i tak może być.
                                        ALe generalnie rodzice tam, jak i tu, też chcą szczęścia swoich dzieci. Tylko inaczej je postrzegają niż tutaj.
                                        U nas liczy się kariera, bo ona człowieka lepiej sytuuje w hierarchii - tam w o wiele mniejszym stopniu, na przykład.
                                        --
                                        Życie w Zatoce Perskiej
                                        • 20.07.13, 10:41
                                          > ALe generalnie rodzice tam, jak i tu, też chcą szczęścia swoich dzieci. Tylko i
                                          > naczej je postrzegają niż tutaj.
                                          > U nas liczy się kariera, bo ona człowieka lepiej sytuuje w hierarchii - tam w o
                                          > wiele mniejszym stopniu, na przykład.

                                          Być może rzeczywiście tak deklarują, u nas też slogan "to dla twojego dobra" służy do różnych celów, ale ja to widzę tak, że szczęście jednostki jest tam w praktyce bez znaczenia, liczy się jak najlepsze funkcjonowanie klanu jako całości, pewnego systemu. Jednostki są poświęcane bez wahania.
                      • 19.07.13, 00:15
                        olena.s napisała:

                        > Gdyby stary człowiek wiedział, że nie jest nieznosnym ciężarem, to wolałby racz
                        > ej domieszkać w swoim domu.
                        > Natomiast ciężar opieki rozkładający się na 7 czy 9 wspólnie mieszkających osób
                        > jest jednak mniejszy, niż kiedy spada na dwie mieszkające oddzielnie i pracują
                        > ce osoby.

                        A co się w arabskim świecie dzieje ze starymi ludźmi, którzy nie mają dzieci ? Biologię mamy tą samą, a wiec i odsetek małżeństw bezpłodnych ..

                        --
                        smile
                        • 19.07.13, 00:33
                          Siostrzenice i siostrzeńcy. Statystyczna Arabka ma kilkoro dzieci, jezeli nawet jedno będzie bezpłodne lub nie zwiąże się z nikim, to i tak jest ogromna dalsza, ale najczęściej zamieszkująca blisko i mocno związana ze sobą rodzina.
                          --
                          Życie w Zatoce Perskiej
                          • 19.07.13, 01:07
                            olena.s napisała:

                            > Siostrzenice i siostrzeńcy. Statystyczna Arabka ma kilkoro dzieci, jezeli nawet
                            > jedno będzie bezpłodne lub nie zwiąże się z nikim, to i tak jest ogromna dalsz
                            > a, ale najczęściej zamieszkująca blisko i mocno związana ze sobą rodzina.

                            A więc stawiasz tezę taką, że w arabskim świecie nie ma starych, samotnych ludzi ?
                            A co z niepełnosprawnymi ? Chorymi psychicznie ? Co z ludźmi osamotnionymi w wyniku śmierci najbliższych ? Pytam o konkrety, nie o statystykę. W europejskim świecie takich ludzi jest sporo, wystarczy się rozejrzeć po najbliższym sąsiedztwie aby znaleźć kogoś, kto starzeje się bez rodziny, również z pokolenia z początku XX wieku, a więc z czasów, kiedy rodziny były wielodzietne. Może ich w arabskim świecie zwyczajnie nie widać ? Ale to nie znaczy, że ich nie ma ...

                            --
                            smile
                            • 19.07.13, 10:56
                              Co się dzieje w krajach Arabskich z kobietami, które nie mają mężów? Co z takimi, które mężów straciły?
                              • 19.07.13, 13:12
                                I co z kobietami, które nie chcą wychodzić za mąż np. lesbijki? Chyba, że takich nie ma.
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                              • 19.07.13, 16:48
                                Normalnie żyją. W domu rodzinnym.
                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                                • 19.07.13, 16:59
                                  olena.s napisała:

                                  > Normalnie żyją. W domu rodzinnym.

                                  Ponawiam pytanie:
                                  A więc stawiasz tezę taką, że w arabskim świecie nie ma starych, samotnych ludzi ?
                                  A co z niepełnosprawnymi ? Chorymi psychicznie ? Co z ludźmi osamotnionymi w wyniku śmierci najbliższych ?

                                  --
                                  smile
                                  • 19.07.13, 19:29
                                    A więc stawiasz tezę taką, że w arabskim* świecie nie ma starych, samotnych ludz
                                    > i ?
                                    > A co z niepełnosprawnymi ? Chorymi psychicznie ? Co z ludźmi osamotnionymi w wy
                                    > niku śmierci najbliższych ?

                                    No słowo daję, w zasadzie nie ma.
                                    Owszem, jak ktoś jest kompletnie szalony, to na pewno trafi do szpitala.
                                    Ale ktoś po prostu niedołężniejący nie będzie wypchnięty poza nawias. Oczywiście, tam jest łatwiej - po pierwsze, więzi są silniejsze, która z was widuje się z ciotkami, ciotecznym rodzeństwem i kuzynami co najmniej przez parę godzin co dwa tygodnie? Po drugie, domy są większe. Po trzecie, służba domowa mieści się w większości budżetów, i co najwyżej dorzuci się kolejną mejdę. Po czwarte, jeżeli opieka (jakkolwiek pojęta) rozkłada się na kilka, kilkanaście osób - a nie na spada na jedną rodzinę nuklearną, z dwiema osobami pracującymi na pełen etat - to żadnej z tych osób nie zabiera całości wolnego czasu. Po piąte, stary mężczyzna ma spore szanse odłowienia jakiejś starej panny/wdowy/rozwódki pod czterdziestkę, która ma w nosie uroki męża, ale chce mieć dziecko, a czasu coraz mniej.
                                    Samotność fizyczna, niestety, jest raczej domeną Zachodu. Tam ktoś kompletnie samotny mógłby zostać w zasadzie w wyniku gigantycznej katastrofy, w której zginęłoby 50 osób z rodziny. Ale wtedy i tak zostałaby mu jeszcze kolejna pięćdziesiątka znanych kuzynów.

                                    Pamietajcie, że obecnych mieszkańców Zatoki zaledwie parę marnych pokoleń dzieli od życia koczowniczego, kiedy bliska współpraca klanu była konieczna do przeżycia na pustyni.

                                    *Uprzejmie proszę zachować w pamięci, że ja mam obserwacje ograniczone terytorialnie i w dodatku pochodzące z bardzo bogatego kraju, więc z pewnością nie można ich rozciągać na wszystkie arabskie, a tym bardziej islamskie rejony. W jakimś Maroku czy na egipskiej wsi wzorce mogą byc podobne, ale środki będą skromne, i na pewno inaczej to może wyglądać.


                                    --
                                    Życie w Zatoce Perskiej
          • 18.07.13, 22:05
            Ja to widzę tak: na pewno jeżeli trafi się na porządnego człowieka (uczciwego, sprawiedliwego, otwartego na innych, życzliwego ludziom i takie tam), to można sobie z islamskim mężem żyć jak pączek w maśle. Mieć własną kasę, szacunek męża, pomoc w domu itp. i uważać, że ma się lepiej niż zaharowana Europejka. Nie neguję tego. Tylko że problem pojawia się w momencie kiedy się na porządnego człowieka nie trafi. Tylko rodzina wyda cię za takiego, co żonę bije, pieniędzy jej nie daje, zamyka w domu... Albo, jako Europejka, natrafisz na takiego, co wykorzysta okazję i cię zgwałci. I tutaj naprawdę widać OGROMNĄ różnicę. Nawet w Polsce, gdzie jeszcze nie jest z tym różowo, zgwałcona kobieta nie pójdzie do więzienia (choćby jej udowodnili, że prowokowała mężczyzn), a bita żona nie zostanie odesłana przez rodziców do męża-sadysty. Więc jak jest dobrze, to wszędzie jest dobrze, niektórym może nawet w islamie lepiej. Ale jak jest źle - to naprawdę wolę Europę.


            --
            10% ludzi ma paranoje. Pozostałe 90% ich obserwuje.
            • 18.07.13, 22:12
              Dokładnie, poza tym Olena o ile pierwszą grupę islamskich kobiet (tych od dobrych mężów) ma szansę poznać tam gdzie mieszka i nawet zaprzyjaźnić tak nie ma szans aby poznać, zbliżyć się do tej drugiej grupy kobiet mających pecha trafić na gorszych mężów bo one nie będą wypuszczane z domów, chyba że w obstawie innych mężczyzn, więc niby gdzie i jak miałaby je poznać, nie mówiąc już o zaprzyjaźnieniu? O pracy zawodowej zapewne te kobiety też mogą zapomnieć.
              A niezależnie od wszystkiego czy każda Europejka jest zaharowana? Z jednej strony ma pracę zawodową, z drugiej o wiele mniej dzieci, najczęściej jedynaka, po drugie często męża z którym dzieli się opieką.
              Poza tym są Europejki, które nie pracują zawodowo, utrzymują ich mężowie.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
            • 18.07.13, 22:45
              Absolutnie się zgadzam - dobrze może być wszędzie, ale prawa nie pisze się na sytuacje, w których jest dobrze, tylko na te, w których jest źle. I tak, mając np. złego męża, wolałabym radzić sobie z tym w Europie a nie w Arabii.
              --
              Życie w Zatoce Perskiej
              • 18.07.13, 22:48
                Ale mając dobrego męża w Europie też nie będziesz pokrzywdzona big_grin
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
            • Jestem pewna, że gdy jest dobrze, a nawet wspaniale to lepiej żyć w państwie europejskim. Dlaczego? Bo kobiety mają ochronę ze strony prawa, a w krajach muzułmańskich nie, a czasem po głowie się kołacze, że raj może się w każdej chwili skończyć. No i nawet jeśli masz najwspanialszego męża na świecie, to lepiej jest mieć wiedzę, że możesz wyjść gdzie chcesz, kiedy chcesz a nie musisz zyskać pozwolenia głowy rodziny. ITD ITD.
              --
              "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
          • 19.07.13, 00:02
            olena.s napisała:

            > współczujesz Arabkom i określasz je mianem inwentarza domowego. One pewnie wspó
            > łczują tobie - bo nie masz oparcia w klanie, bo nie masz jego opieki, bo mąż mo
            > że się rozwieść i płacić ci na dziecko 300 pln alimentów, bo musisz pracować. Z
            > ich punktu widzenia nasz świat, z domami dziecka i domami starców, z nieokiełz
            > naną młodzieżą, z nieslubnymi ciążami i aborcjami, z przelotnymi romansami, z n
            > arkotykami na telefon, z alkoholizmem i HIV, z brakiem przestrzeni 'tylko dla k
            > obiet', z całą naszą bezradnością jest chosem, w którym kobieta jest kawałkiem
            > mięsa wystawionym na wystawie.

            To zrozumiałe, że świat w którym kobiety są za siebie odpowiedzialne, jest dla nich za trudny do ogarnięcia. Do takiego punktu widzenia zmusza je kultura skrajnego patriarchatu. Zauważ, że większość aspektów, które wymieniłaś, dotyczy arabskich mężczyzn - nieokiełznana młodzież (arabowie płci męskiej jak najbardziej potrafią bawić się bez żadnych zahamowań "na wyjeździe"), narkotyki, alkoholizm, nieślubne dzieci, przygodny seks. Ta bezpieczna kultura o której piszesz to nie jest kultura arabskiego świata, to jest wyizolowana kultura tylko i wyłącznie kobiet w całkiem "grzesznym" arabskim świecie męskim. Kobiety nie mają w nim udziału, bo ów udział są surowo karane.

            > Możesz zwyczajnie stwierdzić, że te biedne idiotki nie wiedzą, co mówią. A może
            > sz spróbować nie podzielić, ale zrozumieć ich pogląd.

            Ubezwłasnowolnienie nie jest trudne do zrozumienia.

            > Któryś z antropologów powiedział, że dopiero po zanurzeniu się w cudzej kulturz
            > e możesz zrozumieć własną.

            Z tego co piszesz zanurzasz się w kobiecej części schizofrenicznej kultury arabskiej. Od mężczyzn, którzy doświadczyli "męskiego świata islamu" można usłyszeć zupełnie inne sądy.

            --
            smile
          • 19.07.13, 07:27
            mozesz to rozwinac ?
            czego braku mi arabki wspolczuja?
            --
            When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
            • 19.07.13, 09:13
              Ciekawe pytanie, przy okazji dopytam, ale na razie wydaje mi się, że głównie tym, że jesteś* jak pustynna trawa miotana wiatrem. Malutka rodzina, mały kontakt z dalszą (jaki procent ludzi w Polsce ma realne kontakty i wzajemne zobowiązania wobec brata babki? A ilu wie, co stało się z bratem prababki???). W razie czego nie masz w nich oparcia, nie będą cię utrzymywać, nie znajdą ci pracy, nie wezmą pod opiekę twoich dzieci, bo nasze rodziny rozsypują się i gubią. Musisz sama walczyć z życiem.
              Więc myślę, że współczują nam samotności i braku bezpieczeństwa.
              Dalej, sądzę, że współczują kobietom tego, że muszą posługiwać się od małego orężem ciała. Z każdego billboardu wylewają się biusty, seks na telefon, prostytutki przy drodze, dwudziestoletnia dziewica to kuriozum. Piekno jest wszystkim i muszą je oglądać (i pożądać) wszyscy, a nie - wybrani.
              Myślę, że nie rozumieją, dlaczego uważamy, że nasze nastoletnie córki powinny się swobodnie bzykac narażając się na wszelką krzywdę i poniżenie z panieńskim dzieckiem włącznie, zamiast pozwolić im na bezpieczny i swobodny seks w małżeństwie, i że same siebie krzywdzimy.
              Generalnie współczują ci czegoś zbliżonego do tego, czego współczułyby nam nasze przodkinie z XIX wieku, które nie wyszłyby z domu bez pryzwoitki, których rodzice musieli udzielić zgody na wszystkie decyzje życiowe, które przyniosyby rodzinie wstyd i zostały zamknięte u czubków, gdyby chciały robić 1/20 tego, co dziś robimy na codzień.
              *Ci - mówię w przenośni, oczywiście.
              --
              Życie w Zatoce Perskiej
              • 19.07.13, 09:29
                no, ale konkretnie na czym to wsparcie polega
                bo ja mam rodzine znajomych i przyjaciol
                i to ze nie znam ciotecznego kuzyna pradziadka od strony stryjka jakos niczym mi nie umniejsza realnego wsparcia ktore mam
                w jakich konkretnych sytuacjach arabka otrzyma wsparcie ktorego ja nie otrzymam
                bo na razie widze tylko wsparcie ktore ja otrzymam a ona nie
                jesli ja zajde w ciaze nie będąc mezatka to moge liczyc na rodzine i przyjaciol
                ona na co moze liczyc ? na ukamienowanie ?
                jesli zdecyduje sie na cito zerwac zwiazek moge sie na miesiac lub dwa przeprowadzic do mojego niezonatego niespokrewnionego kolegi
                na co ona moze liczyc w tej sytuacji ?
                bo dla mnie wsparcie w kims ( wriodzinie przyjaciolach) oznacza ze mam poduszke ratunkowa w sytuacjach podbramkowych loswych , ale tez takich w ktorych to ja "nabroje"
                arabki to maja?
                a nawet jesli teraz zamorduje swoja rodzine tongue_out i oleje wszystkich przyjaciol itd
                to mam realne ( male i kompletnie nieidealne, ale zawsze) wsparcie spoleczenstwa ( zasilki , domy samotnej matki itp itd)
                a co ma arabka? wsparcie kamieniem ?suspicious

                --
                When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                • 19.07.13, 09:43
                  w pełni sie zgadzam

                  sama odeszłam z malutkim dzieckiem od męża i dostałam ogromne wsparcie od rodziny- rodziców, brata, wujków, kuzynów

                  wiadomo, że takie materialno-fizyczne to od najblizszych, ale od wszystkich dostałam wsparcie duchowe, zrozumienie dla mojej decyzji


                  --
                  świat włóczki i filcu
                  szopinistka.blogspot.com/
                  • 19.07.13, 17:13
                    Hmmm.. właśnie sobie przypomniałam, po raz kolejny w życiu, że miałam, mam i mieć będę ogromne wsparcie ze strony rodziny. Co prawda faktycznie nie tej dalszej, tylko bliższej, ale i tak nie czuję się osamotniona czy niepewna. Arabowie mają relacje rodzinne bardziej rozległe, ale czy to się przekłada na moc uczuć i poczucie bezpieczeństwa - nie wiem. Może tak, może nie.

                    --
                    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
              • 19.07.13, 09:36
                ale ten cały strach wynika z tego ( tak to odbieram), że one nie rozumieją, że można miec wybór.

                przeciez konkretnie- nie każda z nas świeci cyckami, bzyka sie na dyskotekach, ma przelotne romanse

                mamy oparcie w rodzinie, natomiast mozemy bez problemy ze złej rodziny sie wymiksować- np toksyczni rodzice- trochę nas paluchem powytykają, ale w zasadzie nic nam za to nie grozi

                mozemy uprawiac szaolny , głupi seks- ale nie musimy, możemy miec dzieci lub ich nie miec- wszystko zalezy od naszej dojrząłosci, swiadomości, decyzyjności

                tatus uzna, że najlepszym kandydatem na męża bedzie sasiad- heniek- bo moznaby pola połaczyc, a jak masz jaja to mówisz- pier.się i idziesz w swoja strone, siłą Cię do ożenku nie zmuszą.

                co do rodziny- jeszcze- nie wiem, wiekszosc z moich znajomych jest zżyta z rodzina najbliższą i dba o rodziców, rodzeństwo ma lepszy/gorszy kontakt, w potrzebie jakos sobie pomagają, ale co tez ważne- wole miec wiecej oddechu w rodzinie niz żeby rodzina decydowała i wiedziała o wszystkim

                tak więc wiekszosc obaw muzułmanek wynika z tego, że one boją sie decyzyjności, bo myślą, że jak im sie popuści i powie- możesz chodzic z gołymi cyckami i sie bzykac po katach to one nie wytrzymaja i będą to robic, nawet wbrew sobie- jakby nie miały woli- bo ich wola, to wola mężczyzny

                tak to widzę


                jeszcze chciałam nawiazac do tego co pisałaś o kolezance, która pyta sie meza o aprobatę ws. wyjscia do sklepu, bo jak cos jej sie stanie to nie bedzie jej wina

                a jakie to ma znaczenie? tak szczerze- napadną ją w sklepie i jakie ma znaczenie czy mąż sie zgodził czy niezgodził?- mniej napadnięta będzie? nie

                po prostu bedzie mniej winna- co jest podwójnie głupie
                --
                świat włóczki i filcu
                szopinistka.blogspot.com/
                • 19.07.13, 13:19
                  Dokładnie Skarpeta.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                • 19.07.13, 13:33
                  Też tak to widzę. Wolność polegająca na możliwości wybierania z kilku opcji i, jak każda wolność, wiążąca się z ponoszeniem odpowiedzialności na te wybory. Nasz świat. Muzułmanki jak Europejki sprzed dwustu lat - wieczne niepełnoletnie - nie mają wyboru, ale w nagrodę nie dźwigają ciężaru odpowiedzialności za decyzje. Jakie w ogóle decyzje? wink Jak jest im źle, to zawsze mogą zgonić na męża, że za mało zarabia, na teściową, że zła, na męża, że bije, na przeznaczenie, fatum itd. Dopóki nie wychylają się z ciasnych i głębokich kolein dla nich przewidzianych, mają krystalicznie czyste sumienie.
                  Rozumiem ich przywiązanie do tego co mają i rozumiem niemożność zrozumienia (nie mówiąc już o praktycznym funkcjonowaniu) korzyści płynących z sytuacji Europejek. Są wytworem swojego świata.

                  --
                  Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                  • 19.07.13, 16:23
                    > Rozumiem ich przywiązanie do tego co mają i rozumiem niemożność zrozumienia (ni
                    > e mówiąc już o praktycznym funkcjonowaniu) korzyści płynących z sytuacji Europe
                    > jek. Są wytworem swojego świata.

                    Otóż to. One są wytworem swojego świata, a my - swojego świata. I o to mi właśnie chodzi: nie ma obiektywizmu ogólnego, nie ma, co wiemy z badań różnych społeczności, jednego 'naturalnego' wzorca rodziny, rozkładu praw, stroju, diety, zachowania.
                    Osobiście najbardziej podoba mi się taki jeden matriarchalny system w zakątku Indii - bez małżeństw. Niestety, żeby działał sprawnie, musi być sporo dzieci.. A, i ten system tez nie podoba mi się obiektywnie, tylko uważam, że daje dzieciom najbardziej stabilne środowisko wychowawcze.
                    --
                    Życie w Zatoce Perskiej
                    • 19.07.13, 16:27
                      > nie ma obiektywizmu ogólnego, nie ma, co wiemy z badań różnyc
                      > h społeczności, jednego 'naturalnego' wzorca rodziny, rozkładu praw, stroju, di
                      > ety, zachowania.

                      a ktos mowi ze jest ?
                      tylko ze my mozemy wybrac jaka rodzine chcemy stworzyc
                      jaka diete stosowac
                      jak sie ubierac
                      jak sie zachowywac itd

                      my mamy wybor
                      --
                      When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                      • 19.07.13, 16:36
                        Wybacz.
                        Masz oczywiście nieco większy wybór niż Arabki. Ale realnie nasze wybory są sporo mniejsze niż chciałybyśmy wierzyć. I nie mam tu na myśli spraw materialnych, tylko normalnie stadne zachowanie.
                        Bo 90+ procent ludzi dostosowuje się do okoliczności i ceni sobie aprobatę otoczenia. Taką mamy wykształconą ewolucyjnie strategię przetrwania, po prostu. A kobiety mają to jeszcze silniej wdrukowane niż mężczyźni (dlatego też kobiety na ogół głosują nieco konserwatywaniej niż mężczyźni), bo potrzebują większej życzliwości otoczenia z uwagi na dzieci.
                        Ty, ja i pani Kowalska możemy sobie oczywiście wmawiać wielką wolność, ale prawda jest taka, że jakby ciebie, mnie, czy panią Kowalską zaadoptowano w niemowlęctwie za granicę, to tak samo mieściłybyśmy się w jakiejś średniej obyczjowej Rwandy, Emiratów, Mongolii czy Paryża.
                        --
                        Życie w Zatoce Perskiej
                        • 19.07.13, 16:40
                          ale ten wybor nie jest nieco tylko o wiele wiekszy
                          aprobata otoczenia jasne ze jest wazna mniej lub bardziej
                          ale jest jeszcze prawo
                          i chocby sie moim sasiadom nie podobalo ze np chodze w mini ledwo oslaniajacej tylek to nie moga mnie za to ukamienowac



                          > Ty, ja i pani Kowalska możemy sobie oczywiście wmawiać wielką wolność, ale praw
                          > da jest taka, że jakby ciebie, mnie, czy panią Kowalską zaadoptowano w niemowlę
                          > ctwie za granicę, to tak samo mieściłybyśmy się w jakiejś średniej obyczjowej R
                          > wandy, Emiratów, Mongolii czy Paryża.

                          ale na co to jest agrument ?
                          jasne jakbym sie urodzila w biednej etiopskiej rodzinie to bym juz nie zyla pewnie
                          ale porownujemy kultury i to na co dana kultura ( i prawo w danym kraju ) nam pozwala


                          --
                          When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                          • 19.07.13, 16:44
                            A jakbyś wyszła goła na miasto, to by cię wsadzili. Tylko tobie, nawet w upał, nie wpdanie taki pomysł do głowy, bo tak samo jak Arabki, jak ja, Jak Etiopki i Francuzki grzeczniutko idziesz na smyczy swojej kultury.
                            --
                            Życie w Zatoce Perskiej
                            • 19.07.13, 16:48
                              Tyle, że jest to jednak o ileż dłuższa smycz.
                              • 19.07.13, 16:49
                                Niemniej - smycz. Skutecznie nie zezwalająca na zachowanie wykraczające poza przyjęte normy.
                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                                • 19.07.13, 16:54
                                  ale na odyna nasze normy sa szerokie jak cholera
                                  i ograniczane glownie prawami innych ludzi
                                  moge mieszkac sama , moge z rodzicami , moge z mezem , moge z kochankiem albo dwoma kochankami , moge z kochanka albo w komunie
                                  i nic mi prawnie za to nie grozi
                                  a "kulturalnie" tez coraz mniej

                                  arabka ma wybor albo z rodzina albo z mezem ktorego jej rodzina wybierze

                                  to jaki to jest cholera wybor ?


                                  --
                                  When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                                  • 19.07.13, 21:31
                                    Jak w wiekach średnich, prawie dokładnie te same możliwości mają kobiety, smutne i przykre, może za wyjątkiem kobiet które mają szczęście trafić na dobrego męża, który pozwoli im zrobić prawo jazdy czy pójść do pracy.
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                                    • 19.07.13, 23:14
                                      mylisz się, w wiekach średnich kobiety nie miały tak ograniczonych praw.
                            • 19.07.13, 16:48
                              ile znasz realnych wysokich kar za publiczne obnazanie sie ?
                              no i dla kobiet i facetow sa takie same
                              jasne ze zadna kultura ma swoja smycz jak to znazwalas
                              tylko ze nasza jest nieporownywalnie dluzsza

                              no i nie odpowiedzials na wczesniejsze moje pytanie o to jakie konkretnie wsparcie ma arabka ktorego ja nie mamsmile


                              --
                              When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                              • 19.07.13, 21:33
                                Para która uprawiała seks w biały dzień na dworcu w Krakowie dostała mandat - 500 zł.
                                Nikt o karze więzienia nie wspominał.
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                              • 20.07.13, 01:04
                                Nie znam żadnych przypadków prób obnażania się poza tymi, jak im tam, co lubią w krzakach wystawiać pindola żeby panny wiały z krzykiem. Najwyraźniej mamy to bardzo skutecznie zinternalizowane.
                                Nie wiem, jakie ty masz wsparcie, ale generalnie wyobraź sobie, że bliskich osób masz nie 2, 5, czy 15, tylko 70. I że najprawdopodobniej pomogą ci w karierze, pocieszą, odwiedzą w szpitalu, wezmą w razie czego siebie, zawiozą jako przyzwoitka do kina itd. Oczywiście będą również plotkować, wtrącać się i tak dalej.
                                To ma zresztą także inne solidne wady, bo związki klanowe są tak silne, że blokują powstanie związków społecznych w sensie społeczeństwa obywatelskiego - tak napisał jeden amerykański wojskowy i ja się z nim zgadzam.
                                Zauważ, że potrzeby mamy w wielu zakresach podobne, tylko u nas spełniają je coraz cześciej ludzie niespokrewnieni, a tam - spokrewnieni.

                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                                • 20.07.13, 07:42
                                  ale konkrety
                                  cze ktos z tych 70 pomoze mi kiedy wpadne przed slubem ?
                                  czy ktos z tych 70 wezmie mnie i moje dzieci pod swoj dach jesli nagle z dnia na dzien odejde od meza?
                                  czy raczej mnie wtedy zabija ?suspicious

                                  > Zauważ, że potrzeby mamy w wielu zakresach podobne, tylko u nas spełniają je co
                                  > raz cześciej ludzie niespokrewnieni, a tam - spokrewnieni.
                                  czyli ja mam takie samo wsparcie ( a nawet wieksze) niż arabki
                                  wiec czego mi wspolczuc?
                                  --
                                  When the sun rises in the west and sets in the east, when the seas go dry and mountains blow in the wind like leaves...then George will finish the books.
                                  • 20.07.13, 10:08
                                    Tego, że musisz myśleć, a one nie, za nich myślą męscy członkowie rodziny big_grin
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                            • 19.07.13, 16:59
                              > A jakbyś wyszła goła na miasto, to by cię wsadzili. Tylko tobie, nawet w upał,
                              > nie wpdanie taki pomysł do głowy, bo tak samo jak Arabki, jak ja, Jak Etiopki
                              > i Francuzki grzeczniutko idziesz na smyczy swojej kultury.


                              To rzeczywiscie straszne, ze teoretycznie jedyna rzecz jakiej nie moge zrobic to wyjsc nago na ulice, bo dostane grzywne. Rzeczywiscie nic tylko emigrowac do jakiegos kraju muzulmanskiego w poszukiwaniu wiekszej swobody...
                        • 19.07.13, 17:05

                          > Wybacz.
                          > Masz oczywiście nieco większy wybór niż Arabki. Ale realnie nasze wybory są spo
                          > ro mniejsze niż chciałybyśmy wierzyć.

                          Wybacz, ale mamy wybór dużo większy niż Arabki smile Jako zwierzę stadne człowiek zawsze jest na jakiejś smyczy. Od czasu, miejsca, płci, pozycji społecznej i indywidualnych predyspozycji charakterologicznych zależy, jak duże są te ograniczenia swobody. I o ile ja jestem psem, który ma do dyspozycji wybieg z urozmaiconym terenem (ciepłą budą, drzewkiem, sadzawką, niebezpieczną ulicą i placem z palącym słońcem), to Arabka ma łańcuch metrowej długości i od właściciela terenu zależy, czy przystawi jej budę i miskę i czy coś do tej miski nałoży. A jak przyjdzie mu do głowy skopać ją, to metrowy łańcuch nie pozwoli na ucieczkę. Ja mogę się wypuścić po przygodę, po żarcie, któego nei ma na moim terenie czy po ratunek na drugą stronę ulicy, co oczywiście może skończyć się różnie, ale zawsze to jakiś ruch do przodu smile A jak się skończy moja ucieczka/wycieczka zależy już w dużej mierze od moich indywidualnych talentów.


                          (dlatego też kobiety na
                          > ogół głosują nieco konserwatywaniej niż mężczyźni), bo potrzebują większej życ
                          > zliwości otoczenia z uwagi na dzieci.

                          Skąd to wiesz?

                          --
                          Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                          • 19.07.13, 17:11
                            Aandzia. Ale ten metrowy lancuch to sie nazywa "zaopiekowanie przez grupe" wg. Oleny... wink I w zasadzie powinnas sie cieszyc, ze sie tak grupa Toba "opiekuje" i nie pozwala latac na jakims dlugim lancuchu.
                            • 19.07.13, 17:23

                              > Aandzia. Ale ten metrowy lancuch to sie nazywa "zaopiekowanie przez grupe" wg.
                              > Oleny... wink I w zasadzie powinnas sie cieszyc, ze sie tak grupa Toba "opiekuje
                              > " i nie pozwala latac na jakims dlugim lancuchu.

                              Bo to jest zaopiekowanie przez grupę, tylko nam, kobietom Zachodu (pomijając panie z odchyłami psychicznymi*) nie może się podobać taka forma zaopiekowania. Dla mnie profity takiego położenia są bez porównania mniejsze od wad i zagrożeń. Ściśle określone miejsce w hierarchii, bardzo ściśle określone obowiązki, dość ściśle określone prawa, a przede wszystkim możliwość interpretacji tych praw przez dzierżącego władzę ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą Mężczyzny nie może być w smak Człowiekowi. A za takiego śmiem się uważać smile


                              *Nie twierdzę, że Arabki są chore psychicznie. Są produktem takiej a nie innej sytuacji. Kobieta wychowana w świecie Zachodu a pragnąca zniewolenia, buta nad sobą i w związku z tym nie brania odpowiedzialności za swoje życie to osoba z problemami psychicznymi lub osobowościowymi. Jakaś osobowość zależna, jakieś borderline. Takie zresztą wydają sie być panie przechodzące na islam.

                              --
                              Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                              • aaaa tak arabki sa zaopiekowane.... tak samo jak zaopiekowani sa mieszkancy Korei Połnocnej. tam tez dobry tatus kim dzon kil (sorry nie wiem jak sie to pisze) najpierw odseparowuje caly kraj od swiata a potem rzuca pare ziaren ryzu do miski. olena powenie powie, ze to taka norma spoleczna i obywatelom jest z tym ok. i pewnie znajdzie sie sporo takich, ktorzy uwazaja, ze to jest ok ich przywodca jest wspanialym czlowiekiem a im sie poszczescilo bo nie kontaktuja sie ze zgnilym zachodem.

                                inny przyklad? radio maryja. rydzyk lubil wmawiac ludziom, budzic w nich takie odczucia, ze Polska jest osaczona przez zlych ludzi, zlych rzadzacych i ogolna zgnilizne i tylko RM jest enklawa polskosci i moralnosci w tym kraju.
                                --
                                dziekuje za wypelnienie mojej ankiety. szczegolnie dziekuje forumkom, ktore naklonily facetow do wypelniania jej tongue_out
                                • 19.07.13, 19:44
                                  No, ale ludzie są różni. I indywidualnie, i w zależności od czasu i miejsca. I wszyscy jesteśmy produktem swojej kultury: Arabki w Zatoce mają dziś tak, jak mają, a mają nie inaczej niż nasze pra-prababki - ich dotyczyły bardzo podobne ograniczenia i normy.
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                              • > Kobieta wychowana w świecie Zachodu a pragnąca zniewolenia, buta nad
                                > sobą i w związku z tym nie brania odpowiedzialności za swoje życie to osoba z p
                                > roblemami psychicznymi lub osobowościowymi. Jakaś osobowość zależna, jakieś bor
                                > derline. Takie zresztą wydają sie być panie przechodzące na islam.

                                Wypisz wymaluj nasza czołowa forumowa obrończyni islamu z UK.

                                --
                                "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
                          • 19.07.13, 19:47
                            płą budą, drzewkiem, sadzawką, niebezpieczną ulicą i placem z
                            > palącym słońcem), to Arabka ma łańcuch metrowej długości i od właściciela teren
                            > u zależy, czy przystawi jej budę i miskę i czy coś do tej miski nałoży. A jak p
                            > rzyjdzie mu do głowy skopać ją, to metrowy łańcuch nie pozwoli na ucieczkę. Ja
                            > mogę się wypuścić po przygodę, po żarcie, któego nei ma na moim terenie czy po
                            > ratunek na drugą stronę ulicy, co oczywiście może skończyć się różnie, ale zaws
                            > ze to jakiś ruch do przodu smile A jak się skończy moja ucieczka/wycieczka zależy
                            > już w dużej mierze od moich indywidualnych talentów.

                            No ale u nich jest podobnie. Rozwodów jest dużo, często wnoszą o nie kobiety, a powody do udzielenia takowego są dość szerokie. Z domu (poza Arabią S) spokojnie możesz wychodzić, auto możesz prowadzić, nie ma prawa które by cię zmusilo do zakrywania twarzy. Na ślub musisz wyrazić zgodę, jak cię nie urobi tatuś z mamusią, to nie musisz tego Heńka brać. Oczywiście, im jest trudniej rzucić męża, olać rodzinę, robić karierę, i mają mniejsze po temu zapotrzebowanie, bo zasadniczo pieniądze mają, a nacisk otoczenia jest o wiele silniejszy.
                            --
                            Życie w Zatoce Perskiej
                        • 19.07.13, 23:13
                          pitu pitu. ja ciagle wychowalam się w środowisku, gdzie małżeństwo jest oczywistością. ale jakoś świadomie wybrałam związek bez małżeństwa. nie - tak się złożyło, tylko - po prostu powiedziałam świadomie - nie. i nikt mnie nie wyrzucił poza nawias, nie mówiac o batożeniu czy więzieniu.
                          a tą tezę:
                          (dlatego też kobiety na
                          > ogół głosują nieco konserwatywaniej niż mężczyźni)
                          nie wiem skąd wzięłaś. gdzie niby kobiety głosują konserwatywniej niż mężczyżni? bo chyba nie w Polsce.
              • 19.07.13, 10:09
                Dla mnie jednak jednym z największych osiągnięć cywilizacji europejskiej (zachodniej) jest to, że mogę sobie wyjść z domu w jeansach, rozdeptanych sandałach, włosy związane w supeł na czubku głowy i twarz nasmarowana kremem z filtrem i czuję się dobrze. W zasadzie w ogóle nie muszę myśleć o tym, co kto sobie o mnie mysli (sądząc po fizycznej powłoce).

                A jak tylko zbłądzę w bliskowschodnie części mego miasta, to kobiety owszem, nagimi ciałami może nie epatują, ale każda jedna ma perfekcyjnie wymalowane oczy, obowiązkowo wymanikiurowane i pomalowane we wzorki paznokcie, misternie upięte tekstylne konstrucje na głowach, kilka warstw ubrań, długie rękawy niezależnie od pogody. Do tego obowiązkowo powłóczyste spojrzenia, wystudiowane, 'slow-motion' gesty.

                I tak się zastanawiam: kto ma większe kuku na punkcie ciała. Bo uwierz mi, że jak po basenie, bez makijażu, wymęczona, często jeszcze ze schnącymi wlosami idę do libańskiej kafejki (najblizej domu, rzadko kiedy nie jestem tam jedyną kobietą z odkrytą głową), to w jakiś przedziwny sposób czuję, że ci ludzie przeżywają jakiś ogromny błąd w matriksie. A już w ogóle, jak siedzę przy jednym stoliku z mężem i kolegą - czuję jedno wielkie zdziwienie tym, jak taki ktoś jak ja przyciąga zainteresowanie mężczyzn.

                Dobrze, że przynajmniej 8-letni syn koleżanki z pracy widzi we mnie kobietę: nie pozwolił sobie pomóc z zaciętym zamkiem w kurtce, bo przecież nie będzie mężatki dotykać.

                Na prawdę nie widzicie hipokryzji w tym, że kobiety w islamie mają zasłaniać włosy, żeby nie kusić facetów, ale jednocześnie wszelkie triki z makijażem, biżuterią, butami na obcasach dozwolone?
                • 19.07.13, 14:00

                  > Dla mnie jednak jednym z największych osiągnięć cywilizacji europejskiej (zacho
                  > dniej) jest to, że mogę sobie wyjść z domu w jeansach, rozdeptanych sandałach,
                  > włosy związane w supeł na czubku głowy i twarz nasmarowana kremem z filtrem i c
                  > zuję się dobrze. W zasadzie w ogóle nie muszę myśleć o tym, co kto sobie o mnie
                  > mysli (sądząc po fizycznej powłoce).

                  Znamienne dla kultur dających kobiecie realną możliwość osiągania sukcesów innych, niż matrymonialno-macierzyńskie. Możesz zrobić się symbol seksu, możesz być chłopczycą, pankówą, czy kwadratową amerykańską policjantką. Możesz też być zakonnicą lub zakonnicopodobną szarą myszą - nikt nie obejrzy się za tobą na ulicy, nikt nie rzuci kamieniem, znajdziesz podobnych ci znajomych i przyjaciół. Będziesz akceptowana, bo standardy są takie, że MASZ BYĆ AKCEPTOWANA. Nieakceptacja różnych odmian kobiecości jest u nas niedopuszczalna prawnie i obyczajowo.
                  Ale ja nie o tym chciałam: chodzi mi o to, że im mniej kobiety są w danym społeczeństwie niezależne materialnie i psychicznie, im mniejsze mają o sobie mniemanie, tym bardziej stawiają en masse na podkreślanie kobiecości strojem i gestem. Vide Rosjanki i Ukrainki.

                  --
                  Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
                  • 19.07.13, 23:29
                    im mniej kobiety są w danym społe
                    > czeństwie niezależne materialnie i psychicznie, im mniejsze mają o sobie mniema
                    > nie, tym bardziej stawiają en masse na podkreślanie kobiecości strojem i gestem
                    > . Vide Rosjanki i Ukrainki.

                    no. a skandynawki na ten przykład są na drugim biegunie.
                • 19.07.13, 23:27
                  uojezu. ale schizofrenia nie?
              • 19.07.13, 10:33
                olena.s napisała:

                > Ciekawe pytanie, przy okazji dopytam, ale na razie wydaje mi się, że głównie ty
                > m, że jesteś* jak pustynna trawa miotana wiatrem. Malutka rodzina, mały kontakt
                > z dalszą (jaki procent ludzi w Polsce ma realne kontakty i wzajemne zobowiązan
                > ia wobec brata babki? A ilu wie, co stało się z bratem prababki???). W razie cz
                > ego nie masz w nich oparcia, nie będą cię utrzymywać, nie znajdą ci pracy, nie
                > wezmą pod opiekę twoich dzieci, bo nasze rodziny rozsypują się i gubią. Musisz
                > sama walczyć z życiem.
                > Więc myślę, że współczują nam samotności i braku bezpieczeństwa.

                A mnie moja kultura uczy, że życie to wyzwania którym zawsze można jakoś sprostać, że warto kochać swoją pracę i celem mojego życia jest satysfakcja ze wszystkiego, co robię. I dlatego właśnie dla mnie osoba myśląca jak piszesz jest życiowo okaleczona. Ktoś jej zrobił zwyczajną krzywdę, bo mogłoby myśleć inaczej, ale odebrano jej taką możliwość.

                > Dalej, sądzę, że współczują kobietom tego, że muszą posługiwać się od małego or
                > ężem ciała. Z każdego billboardu wylewają się biusty, seks na telefon, prostytu
                > tki przy drodze, dwudziestoletnia dziewica to kuriozum.

                Biusty na billboardzie to rodzaj rozrywki. Na serio orężem ciała w Polsce posługuje się niewielki odsetek kobiet. Przytłaczająca większość posługuje się orężem mózgu.

                > Piekno jest wszystkim i
                > muszą je oglądać (i pożądać) wszyscy, a nie - wybrani.

                > Myślę, że nie rozumieją, dlaczego uważamy, że nasze nastoletnie córki powinny
                > się swobodnie bzykac narażając się na wszelką krzywdę i poniżenie z panieńskim
                > dzieckiem włącznie, zamiast pozwolić im na bezpieczny i swobodny seks w małżeńs
                > twie, i że same siebie krzywdzimy.

                Nie, nie, my uważamy, że nasze nastoletnie córki mają prawo do samostanowienia o sobie. Tak się ludzie uczą samodzielności i odpowiedzialności za siebie. To jest - najwyraźniej - proces obcy Arabkom, skoro widzą jeden aspekt procesu dojrzewania, a nie widzą sensu całości.

                > Generalnie współczują ci czegoś zbliżonego do tego, czego współczułyby nam nasz
                > e przodkinie z XIX wieku, które nie wyszłyby z domu bez pryzwoitki, których ro
                > dzice musieli udzielić zgody na wszystkie decyzje życiowe, które przyniosyby ro
                > dzinie wstyd i zostały zamknięte u czubków, gdyby chciały robić 1/20 tego, co d
                > ziś robimy na codzień.

                No właśnie. Jak bardzo zmieniła się kultura arabska od XIX wieku ? Jak - przy tym tempie zmian - będzie wyglądała za kolejne 200 lat ?

                --
                smile
                • 19.07.13, 23:34
                  największą pkrzywdą w tym wszytskim jest przekonanie (i rzeczywistość), ze potrzebujesz 50 ludzi, by sobie poradzić. sama zgniesz. ja, Europejka, jestem w stanie poradzić sobie zupeenie sama. nie msuze byc sama, ale jakby co - poradze sobie. poradziłam sobie sama w obcym kraju i państwie, budując tam wszystko od zera. znalazłam pracę, znalałam dom, znałazlam swoje miejsce. i mi się udało. nie miałam 50 kuzynów do pomocy.
              • 19.07.13, 11:12
                olena.s napisała:

                > Ciekawe pytanie, przy okazji dopytam, ale na razie wydaje mi się, że głównie ty
                > m, że jesteś* jak pustynna trawa miotana wiatrem. Malutka rodzina, mały kontakt
                > z dalszą (jaki procent ludzi w Polsce ma realne kontakty i wzajemne zobowiązan
                > ia wobec brata babki? A ilu wie, co stało się z bratem prababki???). W razie cz
                > ego nie masz w nich oparcia, nie będą cię utrzymywać, nie znajdą ci pracy, nie
                > wezmą pod opiekę twoich dzieci, bo nasze rodziny rozsypują się i gubią. Musisz
                > sama walczyć z życiem.
                > Więc myślę, że współczują nam samotności i braku bezpieczeństwa.


                Myślę, że to może wynikać z ich braku zrozumienia dla naszej indywidualistycznej kultury. Dla mnie z kolei (jestem introwertyczką i potrzebuję dużo samotności, nizależności) przebywanie w kulturze kolektywistycznej to przedsionek piekła.
                Ciekawe, jak u nich radzą sobie introwertycy?
                • 19.07.13, 23:36
                  >
                  > Ciekawe, jak u nich radzą sobie introwertycy?

                  są kamieniowani big_grin
              • 19.07.13, 13:33
                > Dalej, sądzę, że współczują kobietom tego, że muszą posługiwać się od małego or
                > ężem ciała. Z każdego billboardu wylewają się biusty, seks na telefon, prostytu
                > tki przy drodze, dwudziestoletnia dziewica to kuriozum. Piekno jest wszystkim i
                > muszą je oglądać (i pożądać) wszyscy, a nie - wybrani.

                Kto Ci takich bzdur nakladl do glowy?

                > Myślę, że nie rozumieją, dlaczego uważamy, że nasze nastoletnie córki powinny
                > się swobodnie bzykac narażając się na wszelką krzywdę i poniżenie z panieńskim
                > dzieckiem włącznie,

                POWINNY sie??? O czym Ty chrzanisz?

                zamiast pozwolić im na bezpieczny i swobodny seks w małżeńs
                > twie, i że same siebie krzywdzimy.

                A ktos im nie pozwala??
                • 19.07.13, 14:38
                  Olena pisze tylko o tym, jak to wygląda z punktu widzenia arabskich kobiet.
                  • 19.07.13, 14:48
                    Także tych które miały pecha trafić na gorszego męża?
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                    • 19.07.13, 15:15
                      A ty chwaląc swobodę polskich kobiet, piszesz o tych stłamszonych przez męża tyrana, czy raczej o tych co mają się dobrze?
                      • 19.07.13, 15:16
                        Te stłamszone przez męża tyrana mają wybór, tylko nie zawsze chcą z niego korzystać. Panie Arabki wyboru nie mają.
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                        • 19.07.13, 15:46
                          Ciągle nie rozumiesz. Jeszcze raz napiszę - Olena pisze o punkcie widzenia arabskich kobiet, które są zadowolone, że żyją w takim, a nie innym systemie. One patrzą na nas ze współczuciem i nie mają potrzeby zmian.
                          I mylisz się pisząc, że kobiety w Polsce zawsze mają wybór. Są środowiska bardzo hermetyczne, z których ciężko się wyrwać, a i świadomość, że jest taka możliwość, bywa niewielka. Myślisz, że 99% kobiet w Polsce, to wyszczekane ematki, pewne siebie i niezależne? A że te zahukane, żyjące pod presja rodziny, ofiary przemocy ekonomicznej, to margines? No to nie masz racji.
                          • 19.07.13, 15:52
                            Polki mają większy wybór niż Arabki i taka jest prawda czy chcesz czy nie.
                            Olena zna wyłącznie Arabki z dobrymi postępowymi mężami, takie mogą być zadowolone, nie ma dostępu do tych którzy mężowie na nic nie pozwalają i tłuką, taka prawda.
                            Są Arabki marzące o większej swobodzie takiej jak w Europie, natomiast nie znam normalnej Europejki która marzyłaby o małżeństwie z radykalnym muzułmaninem jako jedna z kilkorga jego żon.
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                            • 19.07.13, 21:08
                              Wybór - srybór uncertain
                              Piękne hasełka, ale zupełnie nic nieznaczące.
                              Gazeciarz, to że ty nie znasz, nie oznacza, że taka osoba nie istnieje.
                              --
                              Forum uczy! Forum bawi! Forum nigdy cię nie zdradzi!
                              anielska.blog.pl/
                          • 19.07.13, 15:54
                            > Ciągle nie rozumiesz. Jeszcze raz napiszę - Olena pisze o punkcie widzenia arab
                            > skich kobiet, które są zadowolone, że żyją w takim, a nie innym systemie.

                            Naprawde uwazasz, ze Olena ma patent na reprezentacje punktu widzenia wszystkich arabskich kobiet?
                            Nawet jesli, to ten punkt widzenia jest bledny, skoro Olena pisze m.in. ze w Europie nastolatki powinny sie puszczac, albo temu podobne bzdury. Jesli tak mysla kobiety arabskie, to chyba niezbyt mysla nad tym co mysla...
                            • 19.07.13, 16:02
                              d.o.s.i.a napisała:

                              Naprawde uwazasz, ze Olena ma patent na reprezentacje punktu widzenia wszystkich arabskich kobiet?

                              Uważam, że Olena normalnie rozmawia argumentując tym, co jest jej znane z jej obecnego miejsca zamieszkania. I to jest w porządku. Nie w porządku jest rzucanie się na nią, bo próbuje nam naświetlić sprawę z innej strony.

                              Nawet jesli, to ten punkt widzenia jest bledny, skoro Olena pisze m.in. ze w Europie nastolatki powinny sie puszczac, albo temu podobne bzdury.

                              Nic takiego nie napisała.

                              Jesli tak mysla kobiety arabskie, to chyba niezbyt mysla nad tym co mysla...

                              Ale to jest ich myślenie.
                              • 19.07.13, 16:26
                                O, dzięki.
                                --
                                Życie w Zatoce Perskiej
                              • 19.07.13, 16:50
                                > Nawet jesli, to ten punkt widzenia jest bledny, skoro Olena pisze m.in. z
                                > e w Europie nastolatki powinny sie puszczac
                                , albo temu podobne bzdury.

                                >
                                > Nic takiego nie napisała.

                                Otoz napisala dokladnie tak:
                                "Myślę, że nie rozumieją, dlaczego uważamy, że nasze nastoletnie córki powinny się swobodnie bzykac".

                                Naprawde MY tak uwazamy??
                                • 19.07.13, 16:54
                                  One tak myślą, że skoro nasze nastolatki maja w tym względzie swobodę, to my na to pozwalamy i traktujemy jako normę.
                                • 19.07.13, 16:54
                                  A nie uważamy? Może coś przeoczyłam w zmianach kulturowych, ale nie kojarzy mi się wątek: jak to zrobić, żeby moja 17 latka/17latek pozostał/a czystą dziewicą. Za to jest masa wypowiedzi w rodzaju: byle nie pod moim dachem. Jak nauczyć bezpieczeństwa. Jak pokazać, że dany facet/babka to niewłaściwy partner.
                                  Dla nas kwestia wstrzemięźliwości jest powyżej pewnego wieku niezbyt istotna, co ma też odbicie w prawie. A może ktoś chce, tylko do mnie nie dotarło, podnieść granicę wieku swobodnych decyzji seksualnych?
                                  --
                                  Życie w Zatoce Perskiej
                                  • 19.07.13, 17:00
                                    No i bardzo dobrze, że uważamy, że nie-nasze-ciało to do jasnej anielki nie-nasze-ciało, i że nie my jesteśmy od nadzorowania, regulowania, kontrolowania drugiego integralnego człowieka oraz że przyznajemy, że nastoletnie dzieci, choć spokrewnione z nami i nie w pełni samodzielne społecznie, nie są naszą własnością ani przedłużeniem naszych ciał.
                                  • 19.07.13, 17:03
                                    olena.s napisała:

                                    > . Za to jest masa wypowiedzi w rodzaju: byle nie pod moim dachem. Jak nauczyć b
                                    > ezpieczeństwa. Jak pokazać, że dany facet/babka to niewłaściwy partner.

                                    Ja to widzę tak, że podobnie jak arabskie kobiety chcemy chronić nasze dzieci przed niebezpieczeństwami (stąd m.in. edukacja seksualna). Jednak w przeciwieństwie do Arabek szanujemy wolną wolę naszych dzieci. To jest jeden z filarów europejskiej kultury.

                                    --
                                    smile
                                    • 19.07.13, 19:14
                                      Słuszna uwaga. Szanujemy wolność naszych dzieci mimo iż wiemy, że mogą zrobić sobie/komuś krzywdę. Kwestia priorytetów, oraz faktu, że nieślubne dziecko siedemnastolatki nie ma wpływu na honor rodziny (czy nasze rodziny mają honor? i co obecnie może ten honor splamić?) i nawet nie musi tej dziewczynie zmarnować przyszłości zawodowej czy uczuciowej.
                                      Znam taką Arabkę z Omanu, sama zasadniczo nosi nikab i hidżab, ma tylko jedną córkę (tak chce, mąż aprobuje), i ona z ogromną dumą powiedziała mi, że jej córka sama będzie decydować, czy się zakrywać, czy nie. Ojciec lata w disz daszy, tej białej szacie, ona lata w abaji i zakrywa się czasem całkowicie, nawet nie nikabem, spod którego widać oczy, tylko powiedzmy rodzajem najgęstszej żałoby. Córce chce dać wolność, zakłada, że na studia wyjedzie na lepsze uczelnie, ale nie wyobrażam sobie, jaka byłaby jej reakcja, gdyby dziewczyna zaszła w ciążę.
                                      --
                                      Życie w Zatoce Perskiej
                                      • 19.07.13, 23:27
                                        olena.s napisała:

                                        > (czy nasze rodziny mają honor? i co obecnie może ten honor splamić?) i nawet nie musi tej dziewczynie zmarnować przyszłości zawodowej czy uczuciowej.

                                        W mojej i męża rodzinie honor rozumiany jest jako gotowość do pomocy bliskim. Jeśli ktoś tej pomocy odmawia, to zachowuje się niehonorowo i myśli się o takim zachowaniu w kategoriach "splamiena honoru rodziny". Bo bratu, matce czy dziecku zwyczajnie wstyd przed resztą rodziny i środowiskiem za delikwenta.

                                        Niedawno doświadczyłam tego na własnej skórze, do tego momentu właściwie nie zdawałam sobie sprawy, jak silne są z tym związane emocje. Brat mojego ojca odmówił mojej matce pomocy w związku z ojca chorobą. Ponadto nie dzwoni, nie pyta, nie odwiedza. Ciężko chorego brata. No więc to jest właśnie coś takiego, co oprócz tego że budzi gorycz i żal, to narusza wizerunek całej rodziny.

                                        Tak więc pojęcie honoru IMHO funkcjonuje w zachodnich rodzinach, ale niekoniecznie tylko wtedy, kiedy ktoś złamie prawo. Może nawet złamanie prawa wybacza się łatwiej niż takie numery jak w wykonaniu mojego wuja.

                                        --
                                        smile
                                        • 20.07.13, 00:38
                                          Tak więc pojęcie honoru IMHO funkcjonuje w zachodnich rodzinach, ale niekoniecz
                                          > nie tylko wtedy, kiedy ktoś złamie prawo. Może nawet złamanie prawa wybacza się
                                          > łatwiej niż takie numery jak w wykonaniu mojego wuja.

                                          A ja myślę, że prawie już to pojęcie nie funkcjonuje, ponieważ czyny jednostki nie rzutują na resztę rodziny, i w zasadzie niemal żadne zachowanie nie powoduje społecznego ostracyzmu - przynajmniej w dużych miastach, może w małych środowiskach jest inaczej.
                                          --
                                          Życie w Zatoce Perskiej
                                      • 19.07.13, 23:42
                                        ale n
                                        > ie wyobrażam sobie, jaka byłaby jej reakcja, gdyby dziewczyna zaszła w ciążę.

                                        i to jest ten niby pozytywny przykład?
                                  • 19.07.13, 17:06
                                    > A nie uważamy? Może coś przeoczyłam w zmianach kulturowych, ale nie kojarzy mi
                                    > się wątek: jak to zrobić, żeby moja 17 latka/17latek pozostał/a czystą dziewicą
                                    > .

                                    Czy ty rozumiesz znaczenia slowa "powinny"? I czujesz, czym sie rozni od slowa "moze"?
                                    Jasne, ze wiekszosc rodzicow wolalaby, zeby ich dzieci byly wstrzemiezliwe, ale jednoczesnie przyznaja, ze nastolatki MOGA ten seks uprawiac. Ale w zadnym momencie zaden rodzic nie uwaza, ze jego dziecko POWINNO ten seks uprawiac.
                                    Tymczasem imputujesz, ze my uwazamy, ze dzieciaki POWINNY seks uprawiac i tak mysla Arabki. To, ze aprobujemy aktywnosc seksualna i nie kazemy za nia ukamieniowaniem albo podpaleniem, nie oznacza, ze uwazamy, ze nastolatki POWINNY uprawiac seks.


                                    • 19.07.13, 19:30
                                      Dosia, ja mam taką uprzejmą prośbą.
                                      Weź nabierz trochę dystansu, dobra? Bo agresywna dyskusja jest nieprzyjemna i zbędna. Ja tu nikogo nie nawracam - ani tu na islam, ani tam na chrześcijaństwo. Opisuję swoje obserwacje i tyle, nie musisz z tego powodu ciskać we mnie pomidorami.
                                      --
                                      Życie w Zatoce Perskiej
                                      • 19.07.13, 21:38
                                        Ale Dosia ma rację.
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                  • 19.07.13, 15:08
                    no wreszcie ktos to napisał.

                    "każda sroczka swój ogonek chwali" - Wy dziwicie się Arabkom, Arabki dziwią się Wam.
                    tylko tyle Olena chce Wam wytłumaczyćsmile

                    ------------------------------------------------------
                    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
                    • 19.07.13, 15:17
                      A te Arabki, matki córek naprawdę nie dziwią się ukamieniowaniu zgwałconej 14-latki? Hę?
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
              • 19.07.13, 13:43
                >Myślę, że nie rozumieją, dlaczego uważamy, że nasze nastoletnie córki powinny się swobodnie bzykac narażając się na wszelką krzywdę i poniżenie z panieńskim dzieckiem włącznie, zamiast pozwolić im na bezpieczny i swobodny seks w małżeństwie, i że same siebie krzywdzimy.

                A dla nich europejskie nastolatki to tylko puszczalskie i uprawiające seks? Nie każda nastolatka uprawia seks, powiem więcej kobieta rozbudza się dopiero w dojrzalszym wieku i większość nastolatek jeżeli już uprawia seks to nie dlatego, że ma taką potrzebę tylko dlatego, że np. chłopak nalega.
                Bezpieczny i swobodny seks w małżeństwie muzułmańskim? Chyba ktoś już pisał, że gwałty małżeńskie nie są karane, a zgwałcona żona nie może pójść na policję czy choćby spakować się i wyprowadzić.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                • 19.07.13, 16:12
                  Nie rozumiesz, nie chcesz, rozumiec, nie interesuje cię inny punkt widzenia - ok. Tylko po cholerę w takim razie piszesz?
                  --
                  Życie w Zatoce Perskiej
                • 19.07.13, 16:25
                  > A dla nich europejskie nastolatki to tylko puszczalskie i uprawiające seks?
                  Ja nie piszę o jednostkowych opiniach, tylko o wzajemnym rozumieniu cywilizacji.
                  Nasza cywilizacja w imię wolności jednostki i lekceważenia patrylinearności towarzyszącemu rozsypania się rodzin wielopokoleniowych pozwala nastolatkom na dużą swobodę seksualną, czemu tamta cywilizacja się dziwi.
                  --
                  Życie w Zatoce Perskiej
                  • 19.07.13, 16:54
                    olena.s napisała:

                    > Nasza cywilizacja w imię wolności jednostki i lekceważenia patrylinearności tow
                    > arzyszącemu rozsypania się rodzin wielopokoleniowych pozwala nastolatkom na duż
                    > ą swobodę seksualną, czemu tamta cywilizacja się dziwi.

                    Jeszcze raz to powtórzę: to nie jest kwestia pozwala bądź nie na swobodę seksualną. To jest pozwalanie młodemu człowiekowi na samodzielność w ogóle.

                    --
                    smile
                    • 19.07.13, 19:51
                      To jest pozwalanie młodemu człowiekowi na samodzielność w ogóle.
                      Oczywiście. W tym także na popełnianie błędów i poważnych błędów.
                      --
                      Życie w Zatoce Perskiej
                      • 19.07.13, 21:39
                        No np. wzięcie udział w zamachu terrorystycznym na niewiernych, zdaje się przodują tam młodzi ludzie (fakt, raczej płci męskiej niż mniej dopilnowanej w tamtejszej kulturze).

                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                        • 19.07.13, 23:46
                          racja. wolę, zeby nasi popęłniali błedy bzykając sie i bawiąc niż tak jak tamci w ramach kompensacji niezrealizowanych żądz wysadzali ludzi w powietrze.
                      • 19.07.13, 23:39
                        olena.s napisała:

                        > To jest pozwalanie młodemu człowiekowi na samodzielność w ogóle.
                        > Oczywiście. W tym także na popełnianie błędów i poważnych błędów.

                        Z drugiej strony ludzie się uczą i jeśli pozwala im się na samodzielność, to w miarę (dość szybko) upływu czasu stają się ludźmi odpowiedzialnymi, którzy potrafią minimalizować ryzyko popełnienia poważnego błędu życiowego.

                        Jak sobie podliczę swój czas potencjalnego popełniania poważnych błędów życiowych, to było tego około 2 lat, może 3. W tym czasie zdarzyło się kilka tragicznych historii w moim otoczeniu, ale były to zdarzenia poniekąd losowe a nie uwarunkowane "beztroską młodości".
                        Dla mnie był to czas, kiedy nie byłam samotna, miałam grono życzliwych przyjaciół, poniekąd pilnowaliśmy się nawzajem. Matka natomiast z bólem serca dawała mi dużą swobodę, zapewne umierając ze strachu. Nie popełniłam błędu bo:
                        a) nie byłam sama,
                        b) wiedziałam co mam do stracenia. A wiedziałam, bo rodzice nauczyli mnie, że uczenie się jest fajne i w zasadzie otwiera drzwi do absolutnie fantastycznego życia oraz do spełnienia marzeń z dzieciństwa. Dosłownie. Aktualne jestem na drodze do tegoż spełnienia. Bez tego pewnie da się żyć, ale jest to życie jałowe zarówno jednostki, jak i społeczeństwa.

                        --
                        smile
          • 19.07.13, 10:45
            Czego by nie powiedzieć w porównaniu z Arabkami my i tak mamy lepiej. Jeśli taka będzie nasza fantazja możemy sobie przyjąć taki styl życia jak one: zmienić religię, wyjść z Araba, albo po prostu znaleźć sobie chłopa, który marzy o "arabskiej" żonie. One zmienić stylu życia na nasz nie mogą.
      • 18.07.13, 14:38

        > Secundo nie wiedziała również, że
        > gwałtu nie udowodni metodą europejską, i że idąc na policję doniesie sama na s
        > iebie....


        A jak sie udowadnia gwalt w panstwie islamskim???
        • Musisz mieć kilku świadków gwałtu płci męskiej (liczba różna zależnie od kraju).
          Kuriozalne i niewyobrażalnie okrutne, prawda?
          --
          "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
          • 19.07.13, 11:26
            Idiotyczne. Gwałt przy kilku świadkach płci męskiej sprzyjających kobiecie nie będzie miał w ogóle miejsca, przecież powstrzymają napastnika.
            • 19.07.13, 11:30
              A owszem.

              --
              Życie w Zatoce Perskiej
              • 19.07.13, 11:41
                Paragraf 22.
        • 18.07.13, 19:06
          Niestety bez pudła udowodnisz tylko mając świadków - wtedy żaden sędzia nie zdecyduje inaczej.
          Co gorsza, okoliczności towarzyszące (siniaki, sperma, uszkodzenia ciała etc) nie muszą być wzięte pod uwagę.
          --
          Życie w Zatoce Perskiej
          • Niestety bez pudła udowodnisz tylko mając świadków - wtedy żaden sędzia nie zdecyduje inaczej.
            Co gorsza, okoliczności towarzyszące (siniaki, sperma, uszkodzenia ciała etc) nie muszą być wzięte pod uwagę."

            czyli gwalt bedzie gwaltem wg prawa dopiero wtedy jak bedzie na oczach 4 facetow muzulmanow?

            to sie w glowie nie miesci
            --
            dziekuje za wypelnienie mojej ankiety. szczegolnie dziekuje forumkom, ktore naklonily facetow do wypelniania jej tongue_out
            • 18.07.13, 19:39
              Nie wiem, pewnie dziewczyna porwana z ulicy udowodniłaby swoje.
              To jest zupełnie inny system - pewna pani paręnaście lat temu została w Katarze klepnięta w tyłek. Co z balkonu widział jej mąż.
              Sprawca został zaaresztowany i deportowany. Surowość niewyobrażalna dla nas, prawda?
              Nękacz telefoniczny błagający o randkę byłby skazany na więzienie. Też niewyobrażalne.
              Mój znajomy z dziesięcioletnim synem planuje powrót na Północ, zanim syn wejdzie na dobrze w wiek dojrzewania, bo chce żeby miał normalny kontakt z płcią przeciwną, normalny kontakt z alkoholem, imprezami, seksem itp. Rozumiem go, ale równie dobrze rozumiem postawę odwrotną, czyli chęć przeczekania wieku dojrzewania w miejscu, gdzie szalone nastolatkowe imprezy w zasadzie nie mają miejsca.
              --
              Życie w Zatoce Perskiej
              • 18.07.13, 22:18
                Surowa kara to byla bo smial klepnac w tylek wlasnosc jasnie meza a nie dlatego ze klepnal kobiete wbrew jej woli. Skoro zgwalcona kobieta nie moze udowodnic ze zostala zgwalcona, a tutaj surowa kara dla faceta ktory klepnal w tylek kobiete, to zastanow sie jak sie to dzieje.
                • 18.07.13, 22:38
                  A, nie, nie zrozumiałaś.
                  Mąż był świadkiem.
                  --
                  Życie w Zatoce Perskiej
                  • 18.07.13, 22:44
                    Ty nie zrozumiałaś. Gdyby ta kobieta była stanu wolnego, to sprawcy by włos z głowy nie spadł. Został ukarany, ponieważ pomacał inwentarz domowy pana męża.
                    • 19.07.13, 23:51
                      dokładnie, im więcej olena pisze, tym bardziej włos jezy mi się na głowy. dziwię się jak ona w ogole może dobrze czuć sie w takim kraju. tylko dlatego, że sama jest uprzywilejowana.
                      • 19.07.13, 23:57
                        claudel6 napisała:

                        > dokładnie, im więcej olena pisze, tym bardziej włos jezy mi się na głowy. dziwi
                        > ę się jak ona w ogole może dobrze czuć sie w takim kraju. tylko dlatego, że sa
                        > ma jest uprzywilejowana.

                        Nie wiem jak olena, bo jest gdzie indziej, ale ten artykul swietnie opisuje Dubaj i tamtejsza mentalnosc... stosunek do sluzby na przyklad. Polecam.
                        www.independent.co.uk/voices/commentators/johann-hari/the-dark-side-of-dubai-1664368.html
                      • 20.07.13, 00:57
                        Jedyne, co mi mocno leży na wątrobie, a w każdym razie najbardziej mi leży, to służba domowa i robotnicy niewykwalifikowani. Mają o niebo za słabą ochronę prawną, i jak jest źle - to jest naprawdę źle. Coś tam niby się wokół tego dzieje, ale moim zdaniem więcej w tym pozorów niż faktów. Może jakieś fakty zostaną wymuszone z czasem przez Organizację Pracy, zobaczymy. Na świecie jest tyle nędzy, że na brak chętnych Zatoka nie musi narzekać.
                        Co do pozycji kobiet, to póki one nie zechcą tego zmienić, to nie mam powodu na siłę ich ciągnąć w liberalizm.
                        A one pomału, niekoniecznie zgodnie z europejskimi wyobrażeniami zmieniają się jednak mocno.
                        Tam też pomału słabnie siła rodziny, tam też spada dzietność (i tak jest powyżej 3 sztuk, ale jeszcze paręnaście lat temu było powyżej 5), masa kobiet studiuje (acz o jakości studiów się nie wypowiem), sporo kobiet pracuje zarobkowo (acz chyba mniej niż w Emiratach).
                        I niech ci się włos nie jeży - pamiętaj, że ja też jestem tam czasowo, jestem obserwatorką, a nie częścią układu.
                        --
                        Życie w Zatoce Perskiej
    • Phi, mnie to już nie rusza.
      A słyszałaś o pakistańskich nastolatkach zabitych za taniec w deszczu? Linkowałam ostatnio.
      Wiesz co się dzieje w Pakistanie, Afganistanie? W Arabii Saudyjskiej?
      Kobieta jest rzeczą, przedmiotem. Wiesz, że mahram rodziny rozporządza majątkiem kobiety?
      W teorii pieniądze zarobione przez muzułmankę (a one rzadko pracują, bo najczęściej mahram nie pozwala) są jej i tylko jej, ale jednocześnie mahram (opiekun) ma prawo do zarządzania nimi w imię dobra rodziny. Jak to się najczęściej kończy wszyscy wiemy.
      No i nie zapominajmy, że opiekun rodziny ma prawo do zabicia, bicia kobiet ze swojej rodziny.

      Śmieszy mnie porównywanie Polski do krajów szariatu przez zakamuflowaną opcję islamską (rosapulchra, olena). Tak się jakoś składa, że w Polsce i innych cywilizowanych krajach wszyscy ludzie są równi wobec prawa, w szarii nie. Odejścia od katolicyzmu nie karze się odcięciem głowy. Bicie żony przez męża jest przestępstwem. Kobiety nie muszą się zakrywać, ani robić za pomiotła. Zgwałcone nie są kamieniowane, nie idą do więzienia. Kobiety mogą wyjeżdżać z kraju kiedy chcą i gdzie chcą, nie muszą mieć zgody męża. No i mogą wychodzić z domu gdzie chcą i kiedy chcą. Dzieci nie są przyznawane zawsze ojcu, bo tak. No i ciekawe kiedy jacyś katolicy albo ateiści podłożyli bombę/porwali samolot i wlecieli w wielki budynek/poderżnęli gardło publicznie w Londynie czy gdzie indziej.

      --
      "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
      • 18.07.13, 14:28
        Nooo... IRA miewała takie akcje.uncertain
        • Słowo klucz: miewała.
          --
          "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
          • 18.07.13, 22:14
            wyznawczyniwielkiegoczerwia84 napisał(a):

            > Słowo klucz: miewała.

            Ale klucz do jakiego zamka?


            --
            Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
            anielska.blog.pl/
      • 18.07.13, 14:42
        Bo Ty nie rozumiesz, ze to nie islamisci tak robia, tylko ludzie "nierozumiejacy islamu i zle go stosujacy" smile Juz wielokrotnie slyszalam ten argument na wytlumaczenie aktow terroru czy przemocy domowej. Totalne odciecie sie.
        Podobnie jak to, nie Niemcy rozpetali II wojne swiatowa tylko... Nazisci.
      • 18.07.13, 14:48
        Te wszystkie prawa kobiet, którymi obecnie się cieszymy w przeciwieństwie do mieszkanek krajów muzułmańskich, to zasługa XX wiecznych przemian społecznych w Europie, 2 wojen, działalności sufrażystek. Wcześniej kobiety w Europie też były traktowane jak rzecz i własność mężczyzny. To nie jest kwestia dobrej/złej religii, ale przemian społecznych i historii danego regionu. U podstaw wszystkie religie są do siebie podobne i na celu mają zamordyzm kobiet.
        • 18.07.13, 19:19
          Kobieta: czytałaś kiedyś naukowe publikacje o historii społecznej np. XVIII, czy XIX wieku?
          Bo jak nie, to mogę Ci wysłać parę sensownych tytułów i przestaniesz się kompromitować. Bardzo wiele praw (kwestie rozwodowe, finanse) kobiety miały przyznane na długo przed sufrażystkami.
        • 18.07.13, 19:50
          Między nami (judeochrześcijanami czy post) a muzułmanami jest jedna zasadnicza różnica.
          Nasz mesjasz został stracony po roku działalności i zostały po nim przypowieści. Żydzi zostali wyrzuceni z Ziemi świętej i musieli przeformułować religię. To daje nam większą elastyczność, bo Mahomet żył i głosił do starości, i Koran jest niepodważalny, a islam jest poza religią także systemem prawnym i społecznym. Dlatego u nich zmiany są o wiele mniej prawdopodobne i trudniejsze niż u nas.
          --
          Życie w Zatoce Perskiej
          • 19.07.13, 14:10
            > Dlatego u nich zmiany są o wiele mniej prawdopodobne i trudniejsze niż u nas.

            Otóż to. Nie mamy żadnych drobiazgowych przepisów na okoliczność żarcia, sr...a i sprzątania oraz innych śmiesznych i nieaktualnych we współczesnych świecie upierdliwości sprzed tysięcy lat.

            --
            Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
        • 18.07.13, 22:16
          No to pojechałaś na otro, tylko trochę z wiedzą na bakier, ale co tam, ważne, żeby ideologicznie się zgadzało, prawda? wink
          --
          Penis w erekcji nie ma sumienia.
          anielska.blog.pl/
      • 18.07.13, 19:46
        Mahram w sensie opiekun bezżennej?
        Inaczej jest w przypadku żony. To co zarabia i co dziedziczy jest tylko jej (dlatego dziedziczy mniej niż brat, zresztą).
        Oczywiście, że w szarii nie ma równości praw - to jest system precyzyjnej nierówności, zgoda, i co gorsza z tego nie będą w stanie się wyplątać póki islam islamem. Dlatego mimo bogactwa nie są w stanie zbudować dobrze funkcjonującego społeczeństwa - w sensie sprawności, solidarności, autentycznego rozwoju.
        A za bicie żony można w Zatoce być wybatożonym. Publicznie. Ostatnio był taki wyrok - sędzia dołożył do batów jeszcze kurs małżeński, i powiedział, że żona może być obecna przy batożeniu, bo to będzie sprawiedliwa odpłata.
        --
        Życie w Zatoce Perskiej
        • 18.07.13, 19:52
          Ciekawe jak wyglądało życie żony po odbyciu kary przez męża, bo chyba nie pozwolono jej w tej wyjątkowej sytuacji jak przemoc fizyczna na rozwód i odejście od męża - kata?
          Czy jednak zrobiono wyjątek?
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
          • 18.07.13, 20:01
            Oczywiście,że mogła się rozwieść. Nie wiem, czy chciała, (coś jak na naszej wsi 30 lat temu, ogromny nacisk otoczenia - znajoma Jordanka mogła się rozwieść, ale nie chciała, bo jej zdaniem córki w efekcie nie znalazłyby mężów).
            --
            Życie w Zatoce Perskiej
            • 18.07.13, 20:04
              Straszne, ciemnogród.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
              • 18.07.13, 20:09
                A propos ciemnogrodu. Jakies 8 lat temu pracowalam z dziewczyna ze wsi pod Grojcem (takie miasto 50 km od Wwy). Miala nieslubne dziecko (co za "pech" w tej wsi). I co ? Ano trafi sie jej kawaler co to ja chcial mimo dziecka i wyszla za niego za maz. Mamy 21 wiek hurra! Presja roidziny ot co.
                • 19.07.13, 21:43
                  I super. W kraju islamskim trafiła by do więzienia za pozamałżeński seks, nikt by jej nie chciał nie tyle z powodu dziecko co braku cnoty i szansę na pracę zawodową miałaby nikłą (także zresztą i bez dziecka).
                  Oczywiście trafiłaby do więzienia pod warunkiem że nie dostałaby wyższej kary czyli ukamieniowania na śmierć.
                  Oglądałam taką realną scenę na Internecie, koszmar....
                  Tylko debil będzie bronił tego bydła.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
                  • 20.07.13, 00:42
                    Nie dostałaby. Poszłaby na rok do mamra.
                    --
                    Życie w Zatoce Perskiej
      • 19.07.13, 06:51
        mnie uderza to, że kobiety muzułmańskie same siebie traktują gorzej niz mężczyzn
        o jak dobrze, że to mąż decyduje, bo ja taka nieogarnięta, słaba, hormony, nerwy, mąż ma nerwy ze stali, bo jest mężczyzną i mądry jest bardziej- zdejmuje z mych ramion ciężary życia, bo ja słaba, biedna i głupiutka kobieta nie dałabym sobie z tym rady

        nawet z tym bikini- one nie rozumieją, że kobieta może załozyc bikini BO TAK, bez dorabiania ideologii, tylko dlatego, że chce się opalic, założyc ładny kostium czy pochwalic figurą. One muszą miec uzasadnienie- wtedy to jest dla nich logiczne- tak jak niepokazywanie ciała- tutaj można przytoczyć milion powodów dla których warto nosić szaty i szafa gra

        i to jest w tym wszystkim strasznie straszne
        --
        świat włóczki i filcu
        szopinistka.blogspot.com/
        • 19.07.13, 11:17
          Kobieta muzułmańska myśląc o odpowiedzialności ma przed oczyma kilkadziesiąt osób, nie tylko siebie i swoje dzieci. To może przerażać.
    • Swoją drogą poraża mnie głupota tych pań. Nie zamierzam przerzucać winy na ofiary, absolutnie nie.
      Ale po pierwsze: do pewnych krajów się nie jeździ (takich gdzie zgodnie z prawem kobieta jest traktowana jak obywatel drugiej kategorii). Można sobie jechać do Turcji, Bośni, Egiptu, Tunezji, od biedy do Libanu, ale na pewno nie do ZEA, AS, Bahrajnu, Kataru, Iraku, Iranu Afganistanu, Pakistanu itp.
      Po drugie: jeśli jednak kobieta zdecydowała się jechać do jednego z wcześniej wymienionych, musi zdawać sobie sprawę z tego co ją czeka (np. w przypadku gwałtu).

      --
      "Na 10 wykładach zajęcia praktyczne w terenie - detonacja bomby w dużym centrum handlowym."- o nauce zasad religii pokoju by gazeta_mi_placi.
      • 18.07.13, 14:53
        Tutaj się zgodzę. Tak samo jak my Polacy mamy sobie prawo nie życzyć sobie, żeby w naszym kraju dochodziło do brutalnego mordowania zwierząt i obrzezania dziewczynek, tak samo oni mogą sobie wprowadzić zakaz picia alkoholu. I trzeba o tym wiedzieć oraz tego przestrzegać.
    • 18.07.13, 15:49
      Szariat to trochę chyba taka schizofrenia. Miał za zadanie chronić słabszych (kobiety) ale zamiast tego powoduje, że chroniący są bezkarni...

      Najsmutniejsze jest to, że jak widać po pojawiających się od czasu do czasu info. nawet przestrzeganie zasad (bo jestem muzułmanką) nie chroni przed krewnymi/mężem i zostają bezkarni (tu jest ta różnica w stos. do europejskiego prawa) w majestacie prawa.

      Co do wspomnianej Norweżki to kłania się naiwność, że wszędzie jest tak jak w Europie, że mężczyzna nie wykorzysta okazji. Bo dla muzułmanów, tak myślę, biała kobieta-nie muzułmanka, ubierająca się tak, że dużo widać wink - to po prostu ciastko, które łatwo zjeść bez konsekwencji. Jest sama, bez mężczyzny który mógłby ją chronić - to dlaczego nie skorzystać? Żaden to grzech a przecież w islamie nie można tak dowolnie uprawiać seksu bo dziewice są pilnie strzeżone przez rodziny a potrzeby przecież każdy ma...
      • 18.07.13, 15:51
        Swoją drogą ciekawe czy gdyby tak "uwolnić" ramy obyczajowe (tak jak to jest na Zachodzie) to byłoby mniej gwałtów (Indie i kraje muzułmańskie)
        • 19.07.13, 06:58
          oglądałam reportaż o afgańskich mężczyznach, którzy ( chyba z "braku" swobodnego dostępu do kobiet) uwielbiają młodych chłopców

          biorą sobie takiego młodzika z bardzo biednej rodziny - za pieniądze, wiec rodzina szczęśliwa i ubierają go w damskie ciuchy, uczą tańczyć w kobiecy sposób i tak młodzik ubarwia męskie spotkania, po takiejimprezce idzie ze swoim opiekunem w miłosnym uścisku

          czasem opiekun może wypożyczyc tego młodzika koledze

          -----------------------------

          takich róznych atrakcji można by wypisywać na pęczki i nasuwa się refleksja, że oni sobie sami takie obwarowania moralno- etyczne stawiają, że im się mózgi lasują i już sami nie wiedzą co mają ze swoimi chuciami robić i zaczyna im lekko na dekiel walić
          --
          świat włóczki i filcu
          szopinistka.blogspot.com/
    • 18.07.13, 19:45
      dziki kraj
      --
      Domowej zapiski domowe.
    • 19.07.13, 02:35
      A propos Dubaju (nota bene, to już mnie we Fly Emirates nie zobaczą): jak się ma kilkugodzinną przesiadkę na ichniejszym lotnisku (duży międzynarodowy hub), to można sobie na darmową wycieczkę po mieście lotniskowym autokarem pojechać. Ale... jak się jest Ukrainką poniżej 30 r.ż., to o wyściubieniu nosa poza terminal nie ma mowy!
    • 22.07.13, 14:20
      Norweżka ułaskawiona
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14316744,Zgwalcona_i_skazana_w_Dubaju_Norwezka_zostal_ulaskawiona.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
      zwróćcie uwagę na zdanie:
      "Norweskie władze poinformowały, że wolność odzyskał również mężczyzna oskarżony o gwałt."
      nieźle, co?
      • 22.07.13, 14:32
        jest to nawet "logiczne"
        nie było gwałtu, był "seks przedmałżenski", wiec oboje trzebabyło wypuścic

        smile
        --
        świat włóczki i filcu
        szopinistka.blogspot.com/
        • 22.07.13, 14:56
          Swoją drogą niby należy się stosować do ich kultury na ich terenie, a z drugiej strony tak oni szanują obce kultury i prawo na cudzym dla siebie terenie:

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14315520,Paryz__niespokojna_noc_na_przedmiesciach_po_zatrzymaniu.html
          "Przyczyną zamieszek było czwartkowe zatrzymanie mężczyzny, który zaatakował policjanta i próbował go dusić, gdy ten chciał skontrolować jego żonę zakrywającą twarz nikabem - poinformowała prokuratura."
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/9nicpoqnnhed3fm8.png
          • 22.07.13, 15:43
            A propos poszanowania lokalnego prawa (tu akurat chodzi o UK), ja ostatnio obejrzałam ten dokument:
            www.youtube.com/watch?v=ruOASffCA44
      • 22.07.13, 15:35
        komentarz pani doktor:

        "Jednak tym razem mamy do czynienia z niejasną sprawą - znamy wyłącznie wersję jednej strony. Nie twierdzę, że do niczego nie doszło, że tej kobiecie nie stała się krzywda, ale faktem jest, że druga strona milczy, a my mamy tylko strzępy informacji. Najpierw wypowiada się matka dziewczyny, potem ona, wreszcie przedstawiciele Kościoła, w którym się schroniła. Najpierw jest mowa tylko o wyroku za seks, później pojawia się informacja, że została też skazana za picie alkoholu w miejscu publicznym. Wiadomo, że zgwałcił współpracownik, z którym pracowała w Katarze, w takim razie - dlaczego czekał z tym, aż wyjadą na wycieczkę do Dubaju?"
        wyborcza.pl/1,75477,14317030,Norwezka_zgwalcona_w_Emiratach_i_skazana_za_seks_pozamalzenski.html#ixzz2ZmUJjb9A
        no ciekawe DLACZEGO? pomyślmy...hmm.. moze dlatego, ze w Norwegii dostałby 10 lat za gwałt? a nie został puszczony wolno?
        • 22.07.13, 15:39
          w zasadzie to sama sobie byla winna. nie zapoznała się ze zwyczajami kraju, nie skontaktowała sie najpierw z ambasadą, tylko głupia poszła na policję. piękny szowinizm.
        • 22.07.13, 15:47
          ach, przepraszam, oboje mieszkali w Katarze. hmm.. nadal pytanie jest totalnie bezzasadne. co to za róznica czy ją zgwałcił w Dubaju czy w Katarze? to jakoś umniejsza jej wiarygodność?
        • 22.07.13, 15:50
          a czy on nie dostał takiego samego wyroku jak ona, skoro TEŻ go wypuścili?
          --
          świat włóczki i filcu
          szopinistka.blogspot.com/
          • 22.07.13, 15:52
            dostał mniejszy, bo jej doliczono jeszcze wyrok za picie alkoholu. on tylko zgwałcił, ona została zgwałcona i jeszcze do tego pila (bezczelna!)
            • 22.07.13, 15:54
              takie mają prawo- niestety sarkazmem i piciem w dubajskim barze go nie zmienimy
              --
              świat włóczki i filcu
              szopinistka.blogspot.com/
              • 22.07.13, 16:29
                ja myślę, ze większości rzeczy na świecie nie zmienimy wypisując tutaj na e-matce, ale to nie czyni bezsensownym posiadania opinii na temat, nie?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.