• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Różyczka u szczepionego dziecka - zdarza się? Dodaj do ulubionych

  • 21.07.13, 21:03
    Bo moja najmłodsza zachwyciła dziś wysypką, wyglądającą na różyczkową, tyle że szczepiona była dwukrotnie, więc teoretycznie nie powinna zachorować.
    Przypadki różyczki ostatnio były, mogła mieć kontakt 2-3 tygodnie temu.

    Zostaje uczulenie (bo odra ani szkarlatyna to raczej nie jest), ale ona alergikiem nie jest, a od kilku dni nie jadła zupełnie nic, co potencjalnie mogłoby uczulić.
    Pewnie, nieraz byle co zaszkodzi, ale żadnych owoców niewiadomego pochodzenia, żadnych słodyczy - nic...

    Edytor zaawansowany
    • 21.07.13, 21:17
      moje dziecię miało ,przeszło bardzo lekko też było szczepione, zaraziło się od dziecka które też zachorowało na poronną formę po szczepieniu,
      --
      "dziecko powinno wiedzieć, kiedy mama z aniola przeistacza się w normalną matkę, a z normalnej matki w ziejącą ogniem bestię"....to najpiękniejsze zdanie jakie znalazłam na tym forumsmile)))
    • 21.07.13, 21:30
      A może ro rumień zakaźny?
      • 21.07.13, 23:11

        Dziecko w rodzinie ( szczepione) chorowalo na rozyczkę- ponad 10 dni, albo jeszcze dluzej.
        Nie mialo powikłań.

        Lepiej, ze teraz zachorowała, będzie spokoj w zyciu dorosłym.

        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • 23.07.13, 08:39
          Niekoniecznie.
    • 22.07.13, 12:43
      Moze byc jakas reakcja alergiczna.

      Mojego brata leczono na "ospe", po calej serii leczenia Heviranem, okazalo sie, ze ma reakcje na salate z wlasnej szklarni, ktora jadl w ilosciach wagonowych.
      Odstawil salate, "ospa" zniknela.
    • 22.07.13, 12:49
      Zdarza się.
      A dlaczego wykluczasz szkarlatynę?
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
    • 22.07.13, 17:59
      znam jedna sztuke co dwa razy przechodzila rozyczke mimo szczepienia. chorowalo cale przedszkole.
    • 22.07.13, 18:19
      Szczepionka nie daje jakiejś magicznej 100% odporności na choroby którym ma przeciwdziałać - po prostu znacząco podnosi na nie odporność. Odporność stadna zaś odpowiada za szybkie wygaszania ognisk epidemii. Dlatego zazwyczaj ludzie zaszczepieni nie chorują, a jeżeli już chorują, to przechodzą chorobę łagodniej niż nieszczepieni.
      --
      Sygnaturka wykonała nieprawidłową operację i nastąpi jej zamknięcie.
    • 23.07.13, 03:25
      Tak, jak najbardziej.
      Ja kiedyś zachorowałam, później byłam szczepiona i chyba jeszcze raz zachorowałam.
      --
      Dla kobiet pracujących - całkiem nowe forum smile
    • 23.07.13, 06:03
      moja córka miała taką wysypkę (drobne różowe na brzuchu i plecach?).
      dwa razy byliśmy z tym u pediatry, raz przypałętała się gorączka - zależało mi na stwierdzeniu, czy toto zakaźne.
      po podaniu wapnia i zyrteku przeszło.
      pediatra twierdzi, że jednak na tle alergicznym.
      • 23.07.13, 07:22
        Moje szczepione dziecko miało swinke. Pediatra powiedziała wtedy ze rownież pozostałe choroby ze szczepionki mmr moga wystąpić - są ponoć badania, ze im pózniej sie zaszczepi ta szczepionka tym większa ma skuteczność, ze 13 miesięcy to ciut za wcZesnie.
        • 23.07.13, 08:38
          Na jakiej podstawie pani pediatra wysnuła takie przypuszczenia? Bo to ciekawe.
          Natomiast prawdą jest, że szczepienie w 100% nie zabezpiecza przed zachorowaniem tylko powoduje, że chorobę ( nie tylko różyczkę czy świnkę) przechodzi się zdecydowanie lżej.
          Nie szczepmy, nie szczepmy i zobaczymy co będzie. A, rózyczka przechodzona poronnie przez ciężarne też bywa niebezpieczna.
          • 23.07.13, 09:54
            Prawdopodobnie na takiej podstawie, że skoro szczepionka, zabezpieczająca przez trzeba chorobami okazała się nieskuteczna (np. z powodu zbyt wczesnego podania), to również pozostałe choroby oprócz świnki mogą wystąpić. Mogą, ale nie muszą. To niby tak samo mało prawdopodobne, jak wystąpienie choroby zakaźnej u zaszczepionego dziecka - ale jak widać się zdarza.
            • 24.07.13, 09:43
              W dalszym ciągu nie odpowiadasz na pytanie - dlaczego podana np. w 13 miesiącu życia jest nieskuteczna a w 15 czy 18 już skuteczna? Czy są jakieś dowody na to czy też tak sobie ktoś wymyślił?
    • 23.07.13, 08:35
      Zdarza się i to nierzadko. Zwłaszcza różyczka właśnie. Tak mówił lekarz koleżance, gdy jej syn zachorował na różyczkę w żłobku, pomimo szczepienia. Moje nieszczepiona wtedy i nie złapała.
      --
      http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
    • 23.07.13, 09:17
      Tak, moja córka zachorowała na różyczkę, a była szczepiona. Szczepienie nie chroni przed chorobą.
      --
      mam szczęście bo mieszkam w malutkiej mieścinie gdzie jest wielka bieda i nikt tu nie rzuca się nawet na używaną odzież bo dla większości jest za droga. aniaturek0409
      • 23.07.13, 11:41
        No to coś do kitu ta szczepionka.

        Pierwszy raz spotykam się z zachorowaniem dziecka na chorobę, na którą teoretycznie powinno być uodpornione. Nie dlatego, ze jestem niedouczona, ale dlatego, że to rzadko się zdarza, słyszałam o przypadkach krztuśca, a le nie mam pewności, czy te dzieci były szczepione.

        Mam nadzieję, że przed odrą lepiej chroni...
        • 23.07.13, 15:16
          Niekoniecznie szczepionka do kitu, to najprawdopodobniej jest "wina" organizmu. Tutaj duze znaczenie ma rowniez genetyka, moze organizm Twojej corki slabo zareagowal na TE antygeny rozyczki i nie wytworzyl takiej odpornosci jak trzeba. Jestesmy genetycznie skomplikowanymi stworzeniami i nasz uklad odpornosciowy rowniez jest zlozony i niekiedy dosyc uposledzony.
          Poczytaj troche o immunologii z ksiazek medycznych, to sie dowiesz.
          Dlatego nie ma szczepionki, ktora zapewnia 100% odpornosc, wlasnie dlatego, ze mamy rozny sklad genetyczny.
          Tak samo jest ze skutecznoscia wielu lekow, niektorzy ida ladnie na lek, niektorzy sa odporni.

          Ja np. nie wytwarzam p/cial przeciwko WZW B. Taka mam urode, bylam szczepiona 3 razy i nic, wiec znalazlam sie w 1% populacji, ktorzy na szczepionke nie ida. NIkt raczej nie bedzie tworzyl szczepionki dla 1% odpornej populacji, przynajmniej jeszcze nie teraz. Odpowiedzia tutaj jest wyszczepianie 90+% populacji, zeby stworzyc odpornosc stadna.

          Sa metody diagnostyczne badajace odpowiedz ukladu odpornosciowego na szczepionke, nazywa sie to "immunosignaturing". Na razie na etapie badan klinicznych, ale pewnie wejdzie niedlugo na rynek, wtedy kropla krwi z palca i mozna zbadac, jaka jest odpowiedz na szczepienie.
          Badania przy szczepionce p/grypie wygladaja bardzo zachecajaco.
    • 23.07.13, 16:26
      Rotawirusa też dziecko moze złapać mimo szczepienia tylko przejdzie go łagodniej i krócej.
      • 24.07.13, 09:48
        Nie ma szczepionek w 100% zabezpieczających przed zachorowaniem. Owszem, osoby zaszczepione choruja lżej, poronnie, rzadziej. Natomiast z rotrawirusem jest jeszcze inna kwestia. Typów tego świństwa jest kilka(naście) a szczepi się przeciwko kilku. Jeśli organizm zetknie się z typem, przeciwko, któremu nie został zaszczepiony to zachoruje. To tak jakby mieć pretensje, że zachorowało się na grypę gdy zostało się zaszczepionym przeciwko np. pneumokokom.
    • 24.07.13, 08:22
      To moze nie byc rozyczka - u nas bylo tak samo, lekarka stwierdzila jakiegos wirusa, potem okazalo sie ze wiele dzieci znajomych w wieku zlobkowo-przedszkolnym bylo wysypanych i u nikogo pediatrzy rozyczki nie stwierdzili.
      • 24.07.13, 14:51
        Owszem nie stwierdził... Mój synek miał podobną wysypkę z gorączką przez ok. 4-5dni. Już dokładniej nie pamiętam.
        Trzydniówkę miał wcześniej. Do rumienia zakaźnego nie była podobna. Szkarlatyna też odpadła, bo coś tam... Zasugerowałam różyczkę, bo synek nie był szczepiony. Pediatra powiedziała, że to na pewno nie różyczka, bo wszystkie dzieci były szczepione i różyczka już nie występuje uncertain
        Rączki mi opadły...
        Ja chorowałam bezobjawowo (szczepiona nie byłam, a przeciwciała mam), więc synek mógł też mieć lajtowo.
        • 24.07.13, 15:07
          A ty jestes lekarzem, rozyczek sie w zyciu naogladalas sporo, wiec spokojnie mozesz kazda wysypke zdiagnozowac.
          • 25.07.13, 10:14
            myelegans napisała:

            > A ty jestes lekarzem, rozyczek sie w zyciu naogladalas sporo, wiec spokojnie mo
            > zesz kazda wysypke zdiagnozowac.

            A co to ma do rzeczy ile różyczek w życiu widziałam?
            To słowa lekarza, że to nie trydniówka, bo jest za duży, to nie rumień, bo nie podobny, to nie różyczka, bo ... już nie występuje... i to mnie zdziwiło.
            Wysypka nie została zdiagnozowana do tej pory. Bardziej mi chodziło o wykluczenie różyczki, bo jechałam do ciężarnej, dlatego zapytałam o różyczkę.
            • 25.07.13, 10:16
              Poza tym dziecko NIE było szczepione na różyczkę.
        • 24.07.13, 15:07
          Krąży ten wirus.Ja wlasnie wracam od lekarza z diagnoza różyczka, a w dzieciństwie mialam, szczepiona nie byłam. Najpierw wywaliło mi węzły chłonne na karku a teraz wysypka koszmarna, Corka miała wysykę na nogach irękach i zero innych objawów, a była szczepiona była.
    • 24.07.13, 15:24
      Tak, moja córka przechodziła pomimo szczepienia.
    • 24.07.13, 22:15
      sama mialam rozyczke 3 razy! jeden raz na calego, bo szczepienia wtedy nie byly praktykowane (taka juz stara jestem). a potem jeszcze 2 razy.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.