• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

obmacywanie w srodkach kom. publ. i nie tylko Dodaj do ulubionych

  • 26.07.13, 14:39
    zdarzylo sie wam takie cos ? mnie cwczoraj wieczorem spotkalo, kiedy szlam z zakupow bardzo obladowana i niby pan na mnie wpadl na mnie ze swoim interesem miedzy moimi posladkami i tak napieral ze przez przypadek niby, a na koniec kiedy omal sie nie przewrocilam po prostu obmacal mi posladki uncertain bylam tak zszokowana, ze nie zareagowalam!!! jakis zboczeniec normalnie, rozmawialam o tym ze znajomymi i stwierdzily, ze im sie zdarzylo przy scisku w tramwaju, autobusie. Jak reagujecie ? co robicie w takiej sytuacji? zaluje, ze nie dalam z liscia temu facetowi.
    Zaawansowany formularz
    • 26.07.13, 14:43
      Kiedy jeszcze byłam na studiach - parę razy mi się zdarzyło w komunikacji miejskiej, głównie, gdy było dość tłoczno. Generalnie pomagało gwałtowne odwrócenie się w stronę delikwenta i mój zabójczy wzrok, który mówił: jeszcze raz się przysuniesz za blisko, urwę ci ten twój zakichany interes! tongue_outtongue_outtongue_out


      --
      http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
      • 26.07.13, 14:46
        zdarzyło się sad Jak go zjechałam z góry na dół nie przebierając w słowach i tak, żeby wszyscy słyszeli, to na najbliższym przystanku zwiał jak pies z podkulonym ogonem tongue_out
        --
        <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
    • 26.07.13, 14:57
      Raz mi się zdarzyło ewidentnie.
      Siedziałam w tramwaju zaczytana w jakiejś książce. Cos tam mnie potrącało w ramie co chwila ale nie zwracałam na to uwagi jak to w tramwaju.
      W pewnym momencie coś mi przeszkodziło. Patrze w bok a nade mną stoi facet i dźga mnie w ramie swoim interesem przez swoją koszulkę (miał wyjętego ptaka schowanego pod długą koszulką - kształtu nie można było pomylić z niczym innym). Patrze na gościa w szoku a on z rozanielonym wyrazem twarzy wygląda przez okno że niby taki zamyślony.
      Nie zrobiłam mu awantury bo najpierw nie bardzo rozumiałam co sie dzieje (no nie przyszłoby mi do głowy że można coś takiego robić w biały dzień w tramwaju) a jak już zrozumiałam to akurat tramwaj zatrzymał się na przystanku więc zwiałam czym prędzej.

      --
      http://global.thebump.com/tickers/tt16a135.aspx
    • 26.07.13, 15:03
      Raz mi sie zdarzylo, z liscia nie dalam, dalam z lokcia , z calej sily, bo akurat trzymalam sie uchwytu w gorze. Do tej pory zaluje ze nie poprawilam.
      --
      "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
      "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
    • 26.07.13, 15:52
      Ja w takiej sytuacji patrzę na delikwenta i zwykle się stara przesunąć rękę czy ciało. Ale to chyba dlatego, że nigdy nie miałam pewności, czy ktoś robi to celowo.

      Kiedyś wpadłam w ostatniej chwili do zatłoczonego autobusu, złapałam wolnego skrawka rury zadowolona, że wolny fragment się ostał. I dopiero po chwili skojarzyłam, że moja dłoń jest na wysokości rozporka jakiegoś pana. Nie planowałam tego, nie miałam się gdzie przesunąć i mam nadzieję, że nie podejrzewał mnie o celowe macanie.
    • Nikt obcy mnie na szczęście nie obmacywał, ale miałam przygodę z ekshibicjonistą w tramwaju w Brukseli. Dostałam ataku śmiechu.
      --
      http://emotikona.pl/emotikony/pic/46dance.gif
    • 26.07.13, 16:17
      Ocieractwo. Ludzie z tym problemem wybierają ścisk i tłok. Powiedzenie czegokolwiek sprawi, że gość się zakręci i pójdzie w inne miejsce. Ja bym najchętniej podała komuś takiemu namiary na psychoterapeutę/seksuologa.
      • 26.07.13, 17:45
        DwA razy mi sie zdarzylo w metrze, w scisku. Za pierwszym razem powiedzialam gosciowi, zeby sie przesunal i przestal o mnie ocierac. Wyzwal mnie od wariatek, ale ja doskonale czulam jego lapsko i naprezony interes na swoim tylku. Ludzie zero reakcji, wiec sie przepchnelam w drugi koniec wagonu, jeszcze bardziej tloczny i tam jakos nikt sie o mnie nie pocieral. Drugi raz rowniez w scisku, nie bylam pewna, czy koles na mnie lezy bo miejsca brak, czy tez taka pociagajaca mu sie wydalam. Na szczescie zwolnilo sie miejsce, wiec na nie pognalam. Babka obok zapytala, czy tamten facet tez sie o mnie obcieral, bo ona tez musiala sie przeniesc, bo czula sie niekomfortowo. Facet zauwazyl, ze o nim rozmawiamy i sie ulotnil. Traumy nie mam, ale w danym momencie szczegolnie milo mi nie bylo.
    • 26.07.13, 17:55
      Mnie się zdarzyło dawno temu w autobusie. Wracałam ze szkoły, a pan siedzący za mną wsunął rękę z boku siedzenia i zaczął mnie macać. Wyjęłam spokojnie cyrkiel i mu go z rozmachem wbiłam w te paluchy smile A, że jechałam z 3 koleżankami, wyszczekanymi małolatami to jeszcze sobie poużywałyśmy na zboku chichocząc złośliwie i nabijając się z pana na cały autobus.
      --
      O mnie
    • 26.07.13, 22:54
      Zgodnie z powyzsza zasadą ostatnio pewien szanowny Pan obmacywacz nieco się zdziwił gdy się odwróciłam i na niego spojrzałam smile Byłam wsciekła -teraz myślę,ze moze to ostatnia okazja była i nie nalezało goscia płoszyć? Zartuję oczywiscie.zaskoczoną minę faceta pamietam do tej pory smile ps-we wrzesniu skoncze 40 lat
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.