Dodaj do ulubionych

Dlaczego zamożni mają się wstydzić?

08.08.13, 22:39
Tak sobie czytam odpowiedzi na mój wątek na innym forum (dostałam podwyżkę alimentów jeśli ktoś mnie pamięta) i inne wątki na różnych forach i zastanawia mnie fakt, że zarzut, jaki pojawia się często to "wywyższanie się". No bo tak: jeśli ktoś jest zamożny, a zakładamy, że nie kradł, to znaczy, że udało mu się osiągnąć więcej, niż przeciętnie. A jeśli tak, to znaczy, że jest inteligentniejszy, bardziej wykształcony, bardziej zapobiegliwy, bardziej pracowity niż przeciętnie. Dlaczego zatem nie może być z tego dumny? Dlaczego większość forumowiczów jako "godne szacunku" i "budzące podziw" uznaje przeżycie za 1500PLN niż życie za uczciwie zarobione 40000? Komuna wciąż w nas drzemie? Wdrukowane przekonanie, że zamożny to podejrzany złodziej? Dlaczego ktoś, kto zarabia dużą kasę ma się nią nie cieszyć, nie zasługuje na szacunek? A gloryfikuje się samotną matkę, co prężenie i dzielni wiąże koniec z końcem za najniższą krajową? Przecież sama na to zapracowała. Zamiast się uczyć czytała "Bravo", zamiast studiować rozkładała nogi... Pamiętacie obiboków z waszych klas w szkole - pewnie teraz "oszczędzają" i budzą podziw na forum zapobiegliwością w wekowaniu kotletów i dzieleniu kurczaka. A ci ambitnie, pracowici i zorganizowani spotykają się z niechęcią i szyderstwem...
Edytor zaawansowany
  • marychna31 08.08.13, 22:50
    Ja myslę, że "wywyższanie się" nie ma nic wspólnego z wysokością zarobków. Można zarabiać fortunę i zachowywać się w taki sposób, że nikogo to nie razi a wręcz przeciwnie budzi sympatię i podziw. To nie kwestia wyskokości dochodów lecz kwestia sposobu traktowania innych ludzi.
  • yenna_m 08.08.13, 22:53
    idę po popcorn
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • jolunia01 08.08.13, 22:59
    Droga, czy drogi, kubku w jakikolwiek wzorek - prezentujesz jedną z najbardziej chamskich postaw względem innych. Zapewniam cię, że jest wiele osób, w tym samotnych matek, które są inteligentne, wykształcone, pracowite, zorganizowane, a mimo to nie zarabiają po 40000. Ba, nie czytały "Bravo", studiowały pilnie, zdobywały dodatkowe kwalifikacje i - wyobraź sobie, o ile potrafisz - nie mały szczęścia, znajomości, poparcia rodziny, czy innych czynników niezbędnych do dostania wysokopłatnej posady.
    A co do rozkładania nóg - masz dzieci? Z powietrza? czy z seksu? Zacytuję forumowy klasyk: współczuję twoim dziecią. Prymitywnej mamuni, bo o ojcu nic nie wiem.
    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • nenia1 08.08.13, 23:02
    O kurcze, nie doczytałam do końca, faktycznie chamski post sad
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:16
    Ach, ach. Stereotypowe wymówki. Biedny, uczciwy - szczęścia nie miał. Pilnie się uczył (uczyła) ale zły świat go/ją stłamsił i nie docenił.
    Mam dzieci. Biorę na klatę ich wychowanie i utrzymanie. Uczyłam się, jestem pracowita, dobrze zorganizowana, inteligentna i wykształcona. Zarabiam uczciwie, płacę podatki, abonament TV i nawet wrzucam czterocyfrową kwotę na Wielką Orkiestrę. Dlaczego niby nie mam odczuwać satysfakcji z tego co osiągnęłam? Lubię swój dom, swój samochód, swoje wakacje i ciuchy. Tak, uważam, że 85% biednych, to ludzie mniej, ode mnie, inteligentni, gorzej wykształceni i bardziej leniwi. Dlaczego nie mogę czuć się od nich lepsza? Na współczucie zasługują niepełnosprawni intelektualnie i wypadki losowe.
  • atteilow 08.08.13, 23:19
    Dawaj konkrety. Co takiego robisz i w jakiej branzy, ze sadzisz iz zasługujesz na podziw gawiedzi?
  • gulcia77 08.08.13, 23:44
    Nie będę cytowała tego, conapisałaś. To nie wina Twoich pieniędzy, że nie wzbudzasz zachwytu. To wina tego, że jesteś potwornie chamska. Tak chamska, w całej swojej postawie, że w ogóle tego chamstwa nie zauważasz big_grin
    Miłego wieczoru big_grin
  • nowi-jka 09.08.13, 10:47
    gulcia77 napisała:

    > Nie będę cytowała tego, conapisałaś. To nie wina Twoich pieniędzy, że nie wzbud
    > zasz zachwytu. To wina tego, że jesteś potwornie chamska. Tak chamska, w całej
    > swojej postawie, że w ogóle tego chamstwa nie zauważasz big_grin
    > Miłego wieczoru big_grin
    uwazam ze jest duzo racji w tezie autorki ze bogatych sie nie szanuje w tym kraju bo napewno złodziej albo cwaniak, chociazby politycy jak z biedy wyszedł an salony to uczciwy a jak bogaty to kto go wie, pewnie to utkwiło po minionym systemie ze zwykły człwoeik za duzo nei miał chocbynajpracowitszy, ale ten post jest tak chamski ze zgodze sie z kazdym słowem zacytowanej tutaj gulci
    --
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/ludek-pa-pa.gif Zajrzyj do nas
  • lily-evans01 09.08.13, 15:00
    Eee, to chyba wśród bardzo prostych ludzi obecnie panują takie stereotypy dotyczące osób zamożnych (tak samo, jak i pewnie co do par żyjących bez ślubu, ludzi o zwariowanych pasjach czy czegokolwiek co wykracza poza pewne minimum i pewną średnią).
    Obecnie klasa średnia czy tam średnio-niższa też jak najbardziej aspiruje do podwyższenia standardu życia i jest to normalny proces w świecie dostępności wszelkich dóbr.
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • przeciwcialo 09.08.13, 07:11
    Przyjęlo sie że kulturalni ludzie o pieniadzach nie rozmawiaja a z ich posiadania nie czynia treści zycia.
    Znak troche naprawde bogatych ludzi, przy tym sympatycznych i nie klepiacych jacy to oni wyksztalceni, obrotni i wspaniali.
    Tobie na scieżce edukacyjnej chyba kultury jednak zabrakło.
  • aneta-skarpeta 09.08.13, 07:22
    generalnie nie do wytrzymania jest przebywanie z osobą zarozumiałą.



    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • memphis90 09.08.13, 15:45
    Tak, uważam, że 85% biednych, to
    > ludzie mniej, ode mnie, inteligentni, gorzej wykształceni i bardziej leniwi. Dl
    > aczego nie mogę czuć się od nich lepsza?
    Bo jesteś pustakiem...
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • verdana 09.08.13, 15:50
    M ożesz, oczywiscie. Do momentu, gdy np. stracisz pracę, albo pieniądze. Wtedy okaże się, ze nie jesteś nic warta - warte cokolwiek sa bowiem tylko pieniadze, bez nich jesteś zerem. I tu jest niebezpieczeństwo takiego rozumowania - okazuje sie bowiem, ze człowiek sam w sobie nie jest wart nic, warte cokolwiek sa tylko jego pieniądze.
    --
  • kleo881 09.08.13, 16:46
    No co Ty, ...przeciez ma bogatego eks-meza, ktory co miesiac placi jej alimenty ;-p
    --
    - I & J -
  • przeciwcialo 09.08.13, 17:15
    Kluczem do sukcesu jest wobec tego dziecko z bardzo bogatym facetem, zadne tam pilne studiowanie wink
  • pade 09.08.13, 18:07
    gdybyś miała wysokie poczucie własnej wartosci, nie musiałabyś się porównywać z innymi, droga autorko
    --
    "Jeśli nie obarczasz winą, nie masz w sobie złości."
  • en_t 10.08.13, 00:26
    jeśli szacunek okazujesz kalkulując czyjeś zarobki i sądzisz, że to jedyny absolut, a rewelacje te wpajasz dzieciom to pozostaje mi myśleć o Tobie jak o zakompleksionej myszce z miasta 'pokroju 3ronda i 2markety' co skończyła marketing a jest rekinem działu rybnego w tesco.
    Pewnie się mylę i mam do tego prawo, ale całe g mnie to obchodzi.
    To co robisz nie jest dowodem inteligencji i obycia, a wręcz przeciwnie. Wsią zajeżdża. Pokazówka na forum by zaimponować ludziom, których nie znasz i nie szanujesz. Po co? By ktoś zazdrościł? By zrobić przykrość? Jakież to płytkie i żałosne.

    Taki wsioski kult pieniądza wskayuje, że to właśnie Ty się za dużo bravo naoglądałaś.

    Suva, willę i cycki możesz sobie kupić. Klasy nie sprzedają.

    A pyszenie się przekazywaniem kasy na ludzi, których określasz nierobami, idiotami i puszczalskimi to już jawny brak jakiejkolwiek logiki.

    Coś mi się zdaje, że to całe bogatcwo jest wirtualne.
  • allatatevi1 10.08.13, 14:10
    To czuj się lepsza, powodzenia.
    Ale miej też świadomość, że te nierozwiedzione (czyli większość kobiet) czuje się lepsza od ciebie.
    Dawałaś pierwszemu lepszemu to się teraz rozwodzisz, byłabyś mądra i na poziomie - byłabyś szczęśliwa w pierwszym małżeństwie.
    Wybacz, ale kreowanie się na lepszą przez rozwódkę jest żałosne, to tak jakby narkomanka czy alkoholiczka kreowała się na lepszą od normalnej kobiety tylko dlatego, że dobrze zarabia.

    Ty masz prawo czuć się lepsza, ale inni ludzie też mają prawo do własnych poglądów i dla mnie taka rozwódka stoi niżej w hierarchii społecznej nawet jeśli zarabia 40.000 miesięcznie niż kobieta zarabiająca 800 zł, szczęśliwa w pierwszym małżeństwie.
  • blue_ania37 10.08.13, 15:04
    allatatevi1 napisała:
    > Ale miej też świadomość, że te nierozwiedzione (czyli większość kobiet) czuje s
    > ię lepsza od ciebie.
    > Dawałaś pierwszemu lepszemu to się teraz rozwodzisz, byłabyś mądra i na poziomi
    > e - byłabyś szczęśliwa w pierwszym małżeństwie.

    Przegiełaś, nie masz pojecia, czym jest rozwód, a mimo to rzucasz wszystkich do jednego worka.
    Nie jest mi blisko do Kubka ale obrazilaś podobnie jak ona wiele kobiet, fajnych, miłych które nie chciały sie rozwodzić a musiały.
    Trochę wyobrażni życzę

    > Ty masz prawo czuć się lepsza, ale inni ludzie też mają prawo do własnych poglą
    > dów i dla mnie taka rozwódka stoi niżej w hierarchii społecznej nawet jeśli zar
    > abia 40.000 miesięcznie niż kobieta zarabiająca 800 zł, szczęśliwa w pierwszym
    > małżeństwie.

    To zajefajnie, że tylko mężatki mają prawo być w twojej hierarchii społecznej a miano rozwódki działa jak płachta.
    A


    --
    www.youtube.com/watch?v=TwIZFPGVL4I
  • nenia1 08.08.13, 23:00
    Mnie najbardziej dobija jak opowiadam o swoim hobby, a ludzie to odbierają jak chwalenie się stanem posiadania. Nic tylko makatki haftować, albo dekupaż, wtedy nie drażnisz.
  • a1ma 09.08.13, 17:17
    A na pytanie o urlop należy mówić, że na tarasie spędzamy lub ewentualnie nad jeziorem, bo zeżrą Cię jak powiesz prawdę wink
  • lola211 08.08.13, 23:01
    Bieda jest gloryfikowana, zamoznosc zas z zasady traktuje sie podejrzliwie.Stereotyp biedakow co sie mocno kochaja i bogatych, co im pieniadze szczescia nie przyniosły wciąz zywy.
    --
    Koci kalendarz- uratuj kocie życie
  • lily-evans01 09.08.13, 15:03
    Chyba tylko w skansenach w rodzaju związki zawodowe wink.
    I dodajmy - wyłącznie u dołów hierarchii, bo prezesi sobie też niczego nie odmawiają wink.

    Obecnie tzw. klasa średnia, przy czym raczej jest to low-middle class niż upper-middle class wink, aspiruje w Polsce do lepszego standardu życia i wyższego progu dochodów, co jest zjawiskiem naturalnym.
    Autorka jedzie tandetnymi stereotypami.
    Za niechęć do niej odpowiada ni jej stan konta, co jej sposób bycia i postrzegania innych, płytki jak u gimbusa i nacechowany pogardą.
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • sumire 08.08.13, 23:05
    oo, tak. i później mamy takie gwiazdy, jak pan najbogatszy prezes, który skromnie mówi, że jego bogactwo jest nobilitacją dla okolicy, w której mieszka.

    notabene, niektórzy na rozkładaniu nóg wyszli znacznie lepiej niż na studiowaniu, ale to już inna historia. i w ogóle skąd wiesz, kto za młodu czytał "Bravo" i co z tego wynikło?... meandry, którymi błądzą ludzkie umysły, niezmiennie mnie zaskakują.
  • ewa_mama_jasia 08.08.13, 23:23
    kubek młoda jest, dla niej nie istnieje czas, kiedy jeszcze nie było Bravo smile Przynajmniej w Polsce. Nawiasem mówiąc początkowo Bravo i Dziewczyna trzymały dużo wyższy poziom niż 10 lat później.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • sumire 08.08.13, 23:25
    to prawda, tak było.
    sama czytałam smile teraz wiem, czemu nie jestem bogata, ech...
  • soczek_bez_gazu 09.08.13, 00:25
    Chyba nostalgia przez was przemawia, to samo tam było wtedy co i dzisiaj.
  • ewa_mama_jasia 09.08.13, 01:18
    Nie, przejrzałam w jednym czasie zachowane sprzed lat własne numery i po 10 latach świeże szwagierki. Różnica była ogromna na korzyść starszych - mniej infantylne, podejmowały poważniejsze problemy.
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • daszutka 09.08.13, 08:39
    NIekoniecznie nostalgia. Kiedyś w MTV nadawali muzykę big_grin
  • claudel6 09.08.13, 23:57
    młodszemu pokoleniu pewnie trudno w to uwierzyć big_grin
  • nangaparbat3 08.08.13, 23:09
    Powodem do wstydu nie jest ilość posiadanych pieniedzy czy dobr, tylko rodzaj umyslowosci, której Twoj post jest doskonałym przykładem.
    --
    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:18
    A cóż to za rodzaj umysłowości? Uczciwy? Nazywający rzeczy po imieniu?
  • nangaparbat3 08.08.13, 23:26
    Głupi po prostu.
    --
    "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:40
    No pewnie. Jak to jest, że ktoś, według Ciebie, głupi, zarabia wielokrotność Twojej pensji? Prowadzi dostatnie, spokojne, komfortowe życie. Ma czas i środki na wakacje, hobby, teatr? Czyta książki, uprawia sport, zwiedza świat? Może jest po prosu lepszy? Inteligentniejszy? Lepiej zorganizowany? No przecież - ty jesteś ponad dobra materialne. Większość jest. A potem wysyła na potęgę sms-y do radia żeby wygrać marne 300tys. i tkwi w kolejkach żeby wypełnić kupon LOTTO jak jest kumulacja- to z braku materializmu i skupienia na wartościach duchowych...
  • atteilow 08.08.13, 23:47
    Nie rozumiesz? Tu nie chodzi o stan posiadania tylko o forme twoich wypowiedzi.
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:54
    To znaczy? Nie owijam w bawełnę? Piszę prawdę prosto z mostu? Nie staram się poprawić samopoczucia innym? Nie kryguję się? Nie tłumaczę, że to los, szczęście, zbieg okoliczności, przypadek? Znam swoją wartość, wiem czego chcę i to dostaję? Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i - jeśli tylko nie dotknęło go upośledzenie lub deficyty intelektualne - sam odpowiada za swój dobrobyt i ma to na co zapracował?
  • atteilow 08.08.13, 23:57
    A kiedy ostatnio cie zachwyciło cokolwiek innego niz ty sama?
  • kubekwkropki 09.08.13, 00:03
    Całkiem niedawno. Plaża na Seszelach przy Banyan Tree, nowa książka Munro, buty od Choo (sandały na koturnie), rysunek mojego dziecka, pogoda- sporo tego jest smile
  • angazetka 09.08.13, 00:13
    Ziew smile
  • naturella 09.08.13, 09:02
    Zgadzam się, że Twoje wypowiedzi są głupie. Dlatego, że widać z nich totalny brak doświadczenia i dojrzałości życiowej. Dlatego, że jesteś przekonana, jakoby człowiek był kowalem swojego losu. Otóż nie zawsze. Oprócz naszych wyborów życie jest determinowane również przez inne czynniki. Samotna matka jeszcze parę minut wcześniej mogła być szczęśliwą żoną faceta, który przez przypadek został potrącony przez samochód w parkingu podziemnym, a człowiek, któremu nie starcza na życie mógł pół roku wcześniej być dobrze zarabiającym ojcem dziecka, które jeszcze nie miało raka. A równie dobrze twój bogaty sąsiad, który wrócił z wycieczki do Tajlandii może być idiotą, który coraz bardziej się zadłuża na kartach kredytowych. Dla mnie żałosne jest decydowanie o pracowitości, determinacji i rozsądku danej osoby tylko na podstawie jego zarobków.

    Notabene, znałam kobietę, która zarabiała masę kasy w korpo tylko dlatego, że na ojca swojego dziecka wybrała odpowiednią osobę. Stosując Twoją nomenklaturę - rozłożyła nogi.

  • ofelia1982 10.08.13, 14:40

    > Zgadzam się, że Twoje wypowiedzi są głupie. Dlatego, że widać z nich totalny br
    > ak doświadczenia i dojrzałości życiowej. Dlatego, że jesteś przekonana, jakoby
    > człowiek był kowalem swojego losu. Otóż nie zawsze. Oprócz naszych wyborów życi
    > e jest determinowane również przez inne czynniki. Samotna matka jeszcze parę mi
    > nut wcześniej mogła być szczęśliwą żoną faceta, który przez przypadek został po
    > trącony przez samochód w parkingu podziemnym, a człowiek, któremu nie starcza n
    > a życie mógł pół roku wcześniej być dobrze zarabiającym ojcem dziecka, które je
    > szcze nie miało raka. A równie dobrze twój bogaty sąsiad, który wrócił z wyciec
    > zki do Tajlandii może być idiotą, który coraz bardziej się zadłuża na kartach k
    > redytowych

    Dokłądnie! Naturella super to zilustrowała.
  • sumire 09.08.13, 08:12
    kubekwkropki napisała:

    > Całkiem niedawno. Plaża na Seszelach przy Banyan Tree, nowa książka Munro, buty
    > od Choo (sandały na koturnie), rysunek mojego dziecka, pogoda- sporo tego jest
    > smile

    zabawne jest to, że najpierw wyliczyłaś dobra materialne, a dokonania dziecka i pogodę - w drugiej kolejności. bardzo ładnie zilustrowany system wartości.
  • nangaparbat3 09.08.13, 00:06
    To co mowisz jest bardzo prymitywne, i w formie, i w tresci. Przeczy Twemu dobremu mniemaniu o sobie.
    --
    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
  • kubekwkropki 09.08.13, 00:09
    Ale co jest prymitywne? Pogoda? Rysunek? "Miłość dobrej kobiety"? Plaża?
  • nangaparbat3 09.08.13, 00:11
    Najbardziej - rozkladanie nog.
    --
    "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
  • kubekwkropki 09.08.13, 00:16
    Rozumiem, że wolisz "lekkomyślne ulokowanie uczuć w nieodpowiednim partnerze" lub "chwilę zapomnienia na zabawie tanecznej w Rabie Niżnej", ewentualnie "próbę zatrzymania partnera za wszelką cenę". Jednak hipokryzja w narodzie wiecznie żywa...
  • nangaparbat3 09.08.13, 00:19
    zaraz zaraz - a to ty nie dostajesz alimentów?
    --
    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
  • kubekwkropki 09.08.13, 00:27
    Dostaję smile. A według ostatniego wyroku sądu nawet odrobinę mniej żałosne. Tyle, że z własnego nieodpowiedzialnego rozłożenia nóg nie robię alibi dla lenistwa, nieudacznictwa i nieuctwa vel zaniżonej inteligencji. Nigdy alimenty nie były i nie będą istotną pozycją w moim budżecie. Chyba, że stanie się cud i ojciec dziecka zacznie łożyć na rzeczywiste koszty utrzymania. Ja jednak jestem niewierząca więc w cuda nie wierzę.
  • atteilow 09.08.13, 00:39
    To jak to tak z byle kim se dziecko zrobiłaś, ty przedstwaicielka wybitnej inteligencji?
  • przeciwcialo 09.08.13, 07:23
    Widac z tym cudem natury facet nie wytrzymał, woli zaplacic i kubka mnie oglądac.
  • kotobala 10.08.13, 01:05
    przeciwcialo napisała:

    > Widac z tym cudem natury facet nie wytrzymał, woli zaplacic i kubka mnie ogląda
    > c.

    Kwintesencja ematki...
    Przecież Wy wszystkie tyle zarabiacie.
  • yenna_m 10.08.13, 01:11
    o wypraszam sobie
    mów za siebie

    drób domowy, taki jak ja, nie zarabia wink
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • memphis90 10.08.13, 11:43
    Tylko robi sobie jaja big_grin
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • przeciwcialo 09.08.13, 07:17
    O mamuniu, tobie chodzilo tylko o dziecko i wysokie alimenty od jego ojca czy o męza/partnera na życie?
  • totorotot 09.08.13, 01:12
    Kiedyś byłaś bez wartości dla otaczających Cię ludzi, rówieśników, rodziny. Teraz masz różne miłe rzeczy (choć, co ciekawe, nie wymieniasz udanego seksu z mężem albo przytulenia Chore przez dziecko, tylko coś materialnego wymieniasz z Waszej relacji), wiele z nich jest kosztownych, chcesz się nam pokazać: patrzcie, mam drogie hobby i przedmioty, czy teraz wam łyso?

    Otóż nie, nie jest nam łyso. Nie stać mnie na wiele rzeczy, dlatego drobnostki mnie cieszą, od kiedy mam mniej kasy, potrafię więcej się na coś cieszyć. A najbardziej cieszy mnie plątanina małych rak i małych nóg, i małych policzków, które nawet przez sen przepychaja się nawzajem, aby dotykać mnie większa powierzchnią ciała.
    Te dzieci nie znają modnych miejsc ani drogich rozrywek co tydzień. Tak, planuję dla nich rok jazdy konnej, rok origami czy tenisa-ale nie wszystko naraz, bo mnie nie stać i nie udam tego za właściwe - nadmiaru zajęć.
    W szkole uczyłam się średnio, duzo balowalam, jeszcze więcej na moich studiach dość trudnych, potem fajnie sobie żyłam jako panienka i teraz jako pani domu też sobie dogadzam w miarę możliwości.
    Jestem tak wyluzowana, ze nie muszę machać ludziom jakimiś pierdołami przed nosem, bo to głupie i od razu zdradza jakoś kompleks.

    To Ty zazdrościsz nam. Czego? Emocji? Radości z zawekowanej kiełbasy? Ty nie masz radości, prawda? Wszystko zdobywasz a nie przeżywasz, ot i cała zagadka.

    --
    Uuups, sorry drogie gnoje, fakt:
    jesteście przy KK równi goście. (anorektycznazdzira)
  • yenna_m 09.08.13, 22:56
    kubek, tylko w tym wszystkim najsmutniejsze jest to, że zachwyca Cię coś, co można kupić

    gdy pieniądze się skończą (a z wysokiego konia spada się najgorzej) może się okazać, że przy takim sposobie rozumowania wokół Ciebie nie ma przyjaciół

    a pieniądze mogą się skończyć z różnych powodów
    a to zdrowotnych, a to losowych...

    i co wtedy?

    tak czy inaczej mam nadzieję, że dla Ciebie nie jest najważniejszy ten stan konta, który tak celebrujesz, ale taka najzwyklejsza ludzka życzliwość i przyjaźń
    czego Ci naprawdę serdecznie życzę (o ile jesteś prawdziwa)
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • claudel6 10.08.13, 00:06
    jest prawdziwa, ma historię na forum. mało tego - wg ostatnich ustaleń jest alter ego forumki, która na tym forum jest nawet lubiana. taki dr Jekyll i mr Hyde.
  • yenna_m 10.08.13, 00:15
    trudno mi w to uwierzyc...
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • totorotot 10.08.13, 01:06
    er ego forumki, która na tym
    forum jest nawet lubiana. taki dr
    Jekyll i mr Hyde
    > .

    A której?
  • yenna_m 10.08.13, 01:13
    dawajcie
    następna będzie zdekodowana wink
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • gonabe 09.08.13, 00:18
    Zgadzam się z kubkiem smile niestety ematka to kobieta mająca własną sypialnię, tani kredyt we frankach jedząca najlepsza eko wędlinę, chodząca w super ciuchach ze świetną figurą ale na wszystko wydaję tylko trochę....
    Jak kiedyś był wątek co mężowie zrobili miłego napisałam o porsche i co dostałam od razu obelgę, że zgubiłam literkę więc pewnie kupił mi tylko figurkę. Ematka to taka hmm statystyczna polka, zła sfrustrowana, i ziejąca jadem i zawiścią. Nie można tu wymienić poglądów albo mieć zdania bądź życia innego niż ematka. Szczerze ja też zapierdzielałam w szkole i na studiach zamiast czytać bravo, kiedy znajomi moi chlali na studiach ja robiłam bezpłatne staże i pracowałam ile się da. Dziś mam emeryturę, choć kończę dopiero 30-stkę. Mieszkam w hiszpanii mam duży ogród dom z 7 sypialniami i basen... ale ematka i takstwierdzi że wymyślam bo w jej chorej ograniczonej głowie nie ma takiej opcji by można było tak żyć.... ale wiecie MOŻNA
  • claudel6 10.08.13, 00:10
    serio tę emeryturę masz dzięki tym bezpłatnym stażom? bogaty mąż nie maczał żadnych w tym palców?
  • przeciwcialo 09.08.13, 07:15
    Eh, zycie bywa takie przewrotne.
  • daszutka 09.08.13, 08:40
    Nie , że jesteś chamska. Niestety frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu.
  • agios_pneumatos 10.08.13, 13:02
    kubekwkropki napisała:

    > To znaczy? Nie owijam w bawełnę? Piszę prawdę prosto z mostu? Nie staram się po
    > prawić samopoczucia innym? Nie kryguję się? Nie tłumaczę, że to los, szczęście,
    > zbieg okoliczności, przypadek? Znam swoją wartość, wiem czego chcę i to dostaj
    > ę? Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i - jeśli tylko nie dotknęło go u
    > pośledzenie lub deficyty intelektualne - sam odpowiada za swój dobrobyt i ma to
    > na co zapracował?

    Dziecinko... zacznijmy od tego, że nie wiesz czego chcesz i nie dostajesz tego. Życie polega na czymś więcej niż kręceniu tyłeczkiem przed jakimś wybrakowanym facetem, którego zaraz użyjesz do łóżka.

    Jesteś rozwódką*. Nie masz męża. I już nigdy nie będziesz mieć. Tego pierwszego.

    Mój VII zmysł podpowiada mi, że to on cię pogonił nie mogąc wytrzymać. Jednakowoż tego tu nie przyznasz, bo to nie przystoi. Przyznać się do porażki. Dla kobie... wróć... dla dziuni sukcesu.

    I nie masz racji, że każdy jest kowalem swojego losu. W tym wszechświecie jest miejsce na determinizm.

    Ale jedno przyznam - sama sobie dalej kreujesz życie frustratki.

    *Bynajmniej nie piętnuję rozwodników. Sam nim jestem. Bo pogoniłem podobną gwiazdę. Chociaż może nie aż tak głupią, chamską i prymitywną i lecącą na kasę. Ale za to postawię dolary przeciw orzechom, że o niebo ładniejszą niż autorka tego żałosnego wątku.
  • kannama 09.08.13, 16:56
    no to popatrz na naukowców...tych naprawde mądrych, inteligentnych i pracowitych...myślisz, że dużo zarabiają? szczególnie np. w PANie? uważasz, że są od Ciebie glupsi?
  • dziennik-niecodziennik 09.08.13, 18:36
    > Jak to jest, że ktoś, według Ciebie, głupi, zarabia wielokrotność Twojej pensji?

    skąd wiesz ile zarabia nanga?? moze to ona zarabia wielokrotnosc Twojej pensji? big_grin
  • claudel6 10.08.13, 00:00
    to jakie życie prowadzisz jest wypadkową tylko i wyłacznie Twoich pieniedzy. to- jak jest ciekawe i bogate. Twoje pieniądze natomiast wcale nie musza być wypadkową Twojej intelignecji, zdolności, ogólnie mówiąc - lepszości. tak jakby się rozejrzeć, to świat na każdym kroku daje przykłady osób, ktore zarabiają krocie lub mają pieniądze (bez zarabiania) a są bezdennymi pustakami. jednym słowem korelacji nie ma i nie ma powodu do dumy - dopóki nie poznamy Twojej historii, jak to swoimi zdolnościami/wyjątkowością doszłaś do tych pieniędzy.
  • yenna_m 08.08.13, 23:11
    to troll jest tongue_out

    forum.gazeta.pl/forum/w,24087,141803859,141914472,Re_Zrobilam_wyliczenia_prosze_o_opinie.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,141804488,141810981,Re_Realne_wyliczenia.html
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:20
    Trollem nie jestem. Proponowałam spotkanie na kawę i dyskusję twarzą w twarz. Niestety wszyscy wymiękli. Łatwiej szczekać w sieci. Anonimowo.
  • marychna31 08.08.13, 23:28
    > Trollem nie jestem. Proponowałam spotkanie na kawę i dyskusję twarzą w twarz. N
    > iestety wszyscy wymiękli. Łatwiej szczekać w sieci. Anonimowo.

    A nie przyszło ci do głowy, że po prostu nikt nie uznał twojego towarzystwa za tak atrakcyjne, żeby spotykać się z tobą na kawę?
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:33
    Jasssne. A poza tym unikając spotkania łatwiej wmówić sobie i innym, że nie istnieję. Przecież nikt nie zarabia i nie wydaje tyle na dzieci, prawda?
  • nangaparbat3 08.08.13, 23:50
    Nie uczono Cie, że w towarzystwie o pieniadzach sie nie rozmawia?
    --
    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
  • kubekwkropki 08.08.13, 23:57
    Oczywiście. Zwłaszcza, gdy rozważa się wysokość alimentów i potrzeby dziecka. Zwykle rozmawia się wtedy o wszystkim, tylko nie o pieniądzach.
  • memphis90 09.08.13, 15:49
    Omawiasz wysokość alimentów z przypadkowymi osobami z internetu, ściągniętymi na kawę? o_0
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • lily-evans01 09.08.13, 00:43
    Takie rzeczy to wiedzą dopiero zamożni w trzecim pokoleniu, nanga wink.
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • claudel6 10.08.13, 00:15
    ja Ci wierzę, ze istniejesz! i ze większośc naszej elity pieniądza prezentuje taki poziom. znam kogos takiego zresztą. świetnie byście się dogadali.
  • ma_dre 09.08.13, 00:01
    Ja chetnie sie spotkam smile Fakt ze z szara bida nbie mam o czym pogadac... A w Polsce to niestety ogromna wiekszosc. Nie mowie ze jestem jakims krezusem, ale jakos nikt niechce gadac o czym innym niz praca, dom, dzieci uncertain A gdzie kultura? Hobby?
    --
    ------------------------------------------------
    Dzisiaj poszczę, bo jutro na plażę big_grin
  • lily-evans01 09.08.13, 07:39
    Naprawdę sądzisz, że tylko zamożni mają hobby i znają nowiny życia kulturalnego?
    Cóż, współczuję horyzontów...
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • noname2002 09.08.13, 10:20
    W sumie Ma_dre do Kubka bardzo pasuje smile
  • noname2002 09.08.13, 10:19
    Ale spotkanie w Polsce czy w Norwegii? Bo na ematce zapomniałaś się przelogować i wygląda na to, że swój "polski" życiorys zmyśliłaś.
  • claudel6 10.08.13, 00:16
    dawaj linka!
  • noname2002 10.08.13, 08:32
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,144999931,145008348,Re_egalitaryzm_falsz_i_obluda.html
    Poczytaj trzy następne posty.
  • sonia_30 09.08.13, 10:49
    Nie wymiękli, tylko nie pasowało nam picie kawy w towarzystwie pustaka to raz, dwa - kawę pijam w kafejkach, które lubię, z klimatem i dobrą kawą, nie w centrach handlowych jak chciałaś, bo nigdzie indziej nie zmieściłabyś się swoim SUV-em ze skiboxem. Sama ta sytuacja świadczy Kubek o Twoim poziomie, a kolejna dyskusja dowodzi, że mało swym rozumkiem, toczkiem ograniczonym, jesteś w stanie ogarnąć.
    --
    Historia Frodo to historia wszystkich żonatych mężczyzn, którzy z narażeniem życia próbują się pozbyć oddziałującego na psychikę pierścienia
  • claudel6 10.08.13, 00:13
    yenna, kubek jest trollem. to jest realna osoba, i wcale nie jest takie trudne do uwierzenia. bogactwo często rzuca się na mózg wink
  • helufpi 09.08.13, 00:05
    Mogę podpowiedzieć praktyczny sposób na niechęć i szyderstwa, które tak cię trapią.
    Zacznij działać w ramach jakiejś inicjatywy dla dobra wspólnego. Nie, nie mówię o kilozłotówce na Owsiaka, choć to dobry początek. Wszyscy ludzie zamożni, których znam COŚ robią. I jakoś nie zauważyłam, żeby narzekali na niechęć i szyderstwa, przeciwnie, wyglądają na dość zadowolonych z życia.
    Ludzie zamożni naprawdę się tak nie zachowują - nie jarają się tym, że są lepsi niż 85% społeczeństwa.
  • nangaparbat3 09.08.13, 00:10
    Mnie sie zdaje, ze ludzie naprawde zamozni sa rozni - mądrzy i glupi, pracowici i leniwi, robiacy cos "dla dobra wspolnego" i skupieni wylacznie na sobie, epatujacy zamoznoscią i skromni, szczęśliwi i niekoniecznie.
    --
    "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
  • helufpi 09.08.13, 00:17
    Zapewne są różni. Tylko ci skupieni na sobie i epatujący zamożnością, jak autorka wątku, mogą się czuć nieco bardziej otoczeni niechęcią. Ja akurat znam takich bardziej zadowolonych, skromnych i potrafiących się dzielić. Więc pomyślałam, że może jest to jakaś prawidłowośćsmile
  • nangaparbat3 09.08.13, 00:21
    A, to pewnie tak smile
    --
    "Dbaj jeden z drugim o żonę, to twojej rodzinie żaden związek partnerski nie zagrozi" Jowita 771.
  • kubekwkropki 09.08.13, 00:13
    A skąd wiesz gdzie i w czym się udzielam? Komu pomagam?
    Problem polega właśnie na tym, że w oczy jeszcze nigdy mi nikt nic nie powiedział. Za to tu i na innych forach - anonimowo - wylewa się frustracja i agresja. Ciekawe ile z osób, które w bezpośrednim kontakcie są miłe i serdeczne, anonimowo powiesił by na mnie i mojej rodzinie psy...
  • gulcia77 09.08.13, 00:58
    Bo swoim samozachwytem sama prowokujesz takie wypowiedzi.
    Wiesz, Anglicy mają takie fajne powiedzenie, że "frak dobrze leży dopiero w piątym pokoleniu". To bardzo fajnie i prosto oddaje istotę Twojego problemu. Pewnie w części jest tak, że ludzie są zawistni, ale głównie jest to normalna reakcja na TWOJE głębokie przekonanie o własnej wyższości. Poza tym nikt nie jest "lepszy od 85% ogółu społeczeństwa", a już na pewno nie we wszystkim. Pewnie jesteś bystra, ale czy potrafiłabyś ugasić pożar, uratować tonącego, wykonać resuscytację, a na koniec wylać z wosku pięć pięknych świec i wytoczyć kij baseballowy dla syna? Pewnie nie - nikt tego wszystkiego nie potrafi. Naucz się pokory, a nie będziesz zuważać zawiści smile
  • kubekwkropki 09.08.13, 01:16
    A niby dlaczego pokora to pożądana cecha charakteru? Owszem, zdaje się, że kościół katolicki ją propaguje we własnym dobrze pojętym interesie ale w codziennym życiu? Dlaczego niby o klasie człowieka ma świadczyć zaniżanie własnej wartości, umniejszanie własnych dokonań i pochlebianie innym. Jestem absolutnie przekonana, że jestem wspaniała, wyjątkowa i zasługuję na wszystko co dobre smile. Co więcej, mój mąż też tak uważa. Istotne przy tym, że nie oczekuję, że ktoś (państwo, społeczeństwo, wujek Stasiek) mi to zapewni. Sama sobie zapewniam. Jestem z tego dumna i nie widzę powodu dlaczego innych to wkurza. Przecież im nie ubędzie.
  • nangaparbat3 09.08.13, 01:27
    Dlaczego niby o klasie człowieka ma świadczyć zaniżanie własnej wartośc
    > i, umniejszanie własnych dokonań i pochlebianie innym. Jestem absolutnie przeko
    > nana, że jestem wspaniała, wyjątkowa i zasługuję na wszystko co dobre smile. Co wi
    > ęcej, mój mąż też tak uważa.

    To dobrze, że Twoj mąż tak uważa. Moze uda mu sie przekonac Cie, ze naprawde zaslugujesz na wszystko, co dobre - wtedy nie bedziesz już czula potrzeby poniżania innych.
    --
    Nanga ma odwrócone pojęcie złego i dobrego, jestem przyzwyczajona. Kawka74
  • gazdzinazdaleka 09.08.13, 10:20
    Dziecko drogie, zanim siądziesz do kumputera, żeby wyspisywać śmieszne posty, zastanów się, co chcesz w nich umieścić. Zrób plan może, bo już się zaczęłaś gubić. Najpierw rozkładanie nóg i alimenty, teraz doceniający mąż. No i mylisz poczucie własnej wartości z pychą, niekoniecznie w kontekście chrześcijańskim.
    Troll jak nic, nie ma się czym podniecać.
  • claudel6 10.08.13, 00:22
    wszystko się zgadza. drugi mąż. bogatszy. tamten biedak nie potrafił zrozumieć, że utrzymanie dziecka kosztuje kubka 10 tys. miesięcznie (takie jakoś byy te wyliczenia).
  • czarnakrowawkropkibordoo 09.08.13, 17:32
    Serio nie rozumiesz takich oczywistych rzeczy? big_grin Ok, to tak z czysto pragmatycznego punktu widzenia: dobrze pojęta pokora ma tę przewagę nad przekonaniem o własnej źle pojętej wyjątkowości, że umożliwia dalszy rozwój. Utkwiłaś w miejscu, zafiksowałaś się i nawet tego nie widzisz. Od każdego można się czegoś nauczyć.
  • gulcia77 09.08.13, 03:07
    Nie masz bladego pojęcia, czym jest pokora smile A już kojarzenie mnie z KRK - to największa możliwa pomyłka big_grin
    A dla ułatwienia dodam, że prawdziwa pokora to nie jest umniejszanie własnej wartości, a docenianie wartości wszystkich innych. Jeśli tak ordynarnie i prostacko pokorę pojmujesz, to nie jesteś ani tak wykształcona, ani tak inteligentna, jak Ci się wydaje. Co więcej, ośmielę się stwierdzić, że w Twoich wypowiedziach mocno przebija leczenie swoich własnych kompleksów, a nie prawdziwa pewność siebie.
  • angazetka 09.08.13, 00:12
    > A gloryfikuje się samotną matkę,
    > co prężenie i dzielni wiąże koniec z końcem za najniższą krajową? Przecież sama
    > na to zapracowała. Zamiast się uczyć czytała "Bravo", zamiast studiować rozkła
    > dała nogi...

    Nie dość, że troll, to jeszcze prymitywny.
  • czar_bajry 09.08.13, 00:30
    A gloryfikuje się samotną matkę, co prężenie i dzielni wiąże koniec z końcem za najniższą krajową? Przecież sama na to zapracowała. Zamiast się uczyć czytała "Bravo", zamiast studiować rozkładała nogi...

    Jak dla mnie powyższe twierdzenie nie świadczy o inteligencji autora...i właśnie świadczy o wywyższaniu się.
    Nie zazdroszczę ludziom lepiej sytuowanym nie mam problemu ze związaniem końca z końcem ani nie robię weków.
    Ale nie lubię ludzi mających tych mniej zamożnych za gów.... bo to nie świadczy ani o inteligencji ani obyciu a tylko o głupocie.
  • yenna_m 09.08.13, 23:04
    miałam szefa
    bardzo mądry człowiek, z bardzo szacownej, historycznej rodziny - znani malarze, lekarze, prawnicy - co drugie pokolenie profesor prawa lub profesor medycyny

    i tenże pan parę razy udzielił mi pewnej mądrej lekcji nic przy tym nie mówiąc

    do gabinetu szefa weszła pani sprzątająca
    szef wstał, pocałował panią sprzątającą na dzień dobry w rękę (z szacunkiem) i pomógł jej wynieść worek ze śmieciami (tak samo serdecznie witał pana hydraulika i każdą osobę, która była niżej od niego postawiona w hierarchii służbowej)

    zdecydowanie - frak najlepiej leży w 5 pokoleniu
    tu - frak leżał genialnie!

    klasa, przedwojenna kindersztuba i obycie wyniesione z bardzo, ale to bardzo dobrego domu z tradycjami...

    to, kurczę, to był naprawdę wspaniały człowiek
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • przeciwcialo 10.08.13, 07:53
    Spotkałam na swojej drodze takich ludzi, Żal że jest ich coraz mniej.
  • mary_lu 09.08.13, 01:22
    To jest supertroll: 300tys to kasa na waciki dla każdej, co nie zajmowała się czytaniem Bravo i rozkładaniem nóg big_grin i jeszcze 300 złotych na same skarpety miesięcznie, na forum dla samotnych matek big_grin

    Gazecia, ucz się!
  • nangaparbat3 09.08.13, 01:28
    A ja myślałam, ze to wlaśnie jedno z wcieleń Gazeci.
    --
    "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
  • mary_lu 09.08.13, 01:33
    Czyżbym dała się zwieść tym, ze nam na forum ostatnio wysubtelniał? Wyżywa się pod innym nickiem?
  • lily-evans01 09.08.13, 07:42
    Nieee, nawet gazeciarz nie miał nigdy tak nas... we łbie wink.
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • czar_bajry 09.08.13, 13:16
    mnie się wydaje że taki nick pojawiał się już na forum...
  • lily-evans01 09.08.13, 15:05
    Tak i w kółko na ten sam temat wink.
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • claudel6 10.08.13, 01:25
    mówię wam, ze to jest real person. zresztą co jest w tym takiego nierealnego? nie znacie ani jednej takiej osoby? chocby z opowiadań?
  • yenna_m 10.08.13, 01:39
    szczerze? omijam z daleka
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • lillaj 10.08.13, 01:41
    Yenna ja to chętnie bym z Tobą spaliła ten rachunek, bo nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale strasznie się tam długo jedzie z Wawy, a pociągiem to chyba nawet przez Poznańsmile
    --
    Matylda 17.06.2008
  • kkalipso 09.08.13, 02:20
    Ja bidulka się z tobą spotkam to wielki zaszczyt będzie a jak obiad postawisz w jakiej wypasionej restauracji to wielki zaszczyt mi zrobisz , mnie się marzy w takim MC bo żem nigdy nie była i nie wiem jak dojechać i którym autobusem. Daj znać bo mi nadziei narobiłaś nie zasnę!!! Nie zapomnij o proszę !
  • semida 09.08.13, 02:33
    Wow.Ja się chętnie z Tobą spotkam!
    A jak zafundujesz mi nocleg i wyżywienie to zostaniesz moją najlepszą przyjaciółką!

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/1usai09kaogyhc70.png
  • kkalipso 09.08.13, 02:41
    Czyli co organizujemy imprezę na chacie u kubka , niech srebro pochowa big_grin
  • yenna_m 09.08.13, 23:06
    ja też się chętnie spotkam i chętnie zapłacę za siebie
    za kubek też chętnie mogę zapłacić

    PS: jestem z Wrocławia
    --
    Domowej zapiski domowe.
  • undoo 09.08.13, 03:03
    Z przykroscia stwierdzam, ze w Twoim przypadku nie chodzi o ilosc zer na koncie, czy marke samochodu, tylko o sposob wypowiadania sie o innych, roszczeniowa postawe wzgledem zycia i slepa wiare w mamone. Mamy tak diametralnie rozne wartosci w zyciu, ze raczej nie ma sie co w dyskusje wdawac, bo Ty nie zrozumiesz, a ja jestem tylko czlowiekiem i nie mam juz dosc cierpliwosci do tego jak bez przerwy gloryfikujesz dobra doczesne rownoczesnie odbierajac swiat w 2 podstawowych i kontrastujacych ze soba barwach.

    Pozostaje mi miec nadzieje, ze moje dzieci nie przyprowadza Twoich jako moich przyszlych synowych/zieciow. Tak bedzie lepiej dla obu stron.
  • marianna1970 09.08.13, 05:15
    Mają się wstydzić bo chwalą się swoją konsumpcja jakby to była dla nich jedyna wartość w zyciu
  • mirmunn 09.08.13, 06:48
    U, strasznie musi ci być nudno w tej ekskluzywnej hacjendzie w tak piękny letni wieczór, że zamiast chłodzić się lampką Shipwrecked 1907 Heidseick* (albo od razu z gwinta, jak cię stać) zadajesz się wirtualnie z plebsem "rozkładającym" i "Bravo", i "nogi"...

    *tylko najpierw wyguglaj, co to takiego, żebyś nie strzeliła znów babolasmile, marki, tytuły i dziedziny ci się jeszcze myląsmile

    Nawet trolle się rozwijają- bierz przykład z Gazeci, jaka/i uniwersalna/y. A ty w kółko o tym samym.
  • aneta-skarpeta 09.08.13, 07:12
    Samochwała w kącie stała
    I wciąż tak opowiadała:

    "Zdolna jestem niesłychanie,
    Najpiękniejsze mam ubranie,
    Moja buzia tryska zdrowiem,
    Jak coś powiem, to już powiem,
    Jak odpowiem, to roztropnie,
    W szkole mam najlepsze stopnie,
    Śpiewam lepiej niż w operze,
    Świetnie jeżdżę na rowerze,
    Znakomicie muchy łapię,
    Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
    Jestem mądra, jestem zgrabna,
    Wiotka, słodka i powabna,
    A w dodatku, daję słowo,
    Mam rodzinę wyjątkową:
    Tato mój do pieca sięga,
    Moja mama - taka tęga
    Moja siostra - taka mała,
    A ja jestem - samochwała!"


    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • crises 09.08.13, 08:13
    >A jeśli tak, to znaczy, że jest inteligentniejszy, bardziej wykształcony, bardziej zapobiegliwy, >bardziej pracowity niż przeciętnie.

    Bo w większości przypadków żadna z tych rzeczy nie zachodzi. Zamożność bardzo często bierze się po prostu ze szczęścia i przypadku. Oraz - nie oszukujmy się - nie dla każdego akceptowalnej konstrukcji moralnej: w powiedzonku, że pierwszy milion trzeba ukraść, jest sporo prawdy.
    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • noemi123 09.08.13, 09:12
    Tu nie chodzi i stan posiadania ale o twoją postawę, zachowanie, brak klasy, nowobogactwo i buractwo mówiąc wprost.
    Można być bogatym finansowo i osobowościowo, ty posiadasz niestety tylko te pierwszą przypadłość.

    I żeby nie było, stać mnie na plaże na Seszelach, na wakacjach byłam w tym roku 4 razy i nie był to Egipt czy "podła Bułgaria" z lasta jak określiłaś wakacje syna z jego ojcem, moja córka również jeździ na koniach, wbrew temu co napisałaś, wystarczy jej jeden toczek , nie kupuję go jej co 2 miesiące jak ty synowi(tak szybko rośnie mu głowa?). Mam również ogromnego dżipa, do tego pracuję i jestem niezależna.
    Twój sposób wypowiedzi odrzuca ludzi, gardzisz mniej zarabiającymi, jesteś po prostu infantylna, zarozumiała tu na forum. Sądzisz, że jak tobie się udało to inni mniej zasobni są lenie, obiboki, nieudacznicy i nie wiem co jeszcze.
    Fortuna kołem się toczy, w jednej chwili można stracić wszystko.
    Na forum "rozwód i co dalej" nie zazdrościli ci twojej kasy, wyśmieli tylko twoją bogatą głupotę, i postawę życiową.
  • lillaj 09.08.13, 09:26
    Coś jednak jest nie tak. Laska jest zamożna, " inteligentniejsza, bardziej wykształcona, bardziej zapobiegliwa, bardziej pracowita niż przeciętnie", a jednak frustracja i nienawiść do ludzi wylewa się uszami. Musi być niesamowicie paskudnasmile
    --
    Matylda 17.06.2008
  • noemi123 09.08.13, 09:38
    Kiedyś na takie mówiło się u nas "niedopochnięta"

    może o to chodzi?
  • lillaj 09.08.13, 09:43
    Pewnie jedno i drugie - niedopchnięta i paskudnasmile
    --
    Matylda 17.06.2008
  • aneta-skarpeta 09.08.13, 09:59
    Kiedyś na takie mówiło się u nas "niedopochnięta"

    dokładniebig_grin
    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • nowel1 09.08.13, 10:20
    Cudowny argument.
    Nawet jeśli ma się rację, a używa się tego typu tekstów, uwag - prymitywnych, seksistowskich - efekt jest dokładnie odwrotny do zamierzonego.



  • totorotot 09.08.13, 10:46
    Coś jednak jest nie tak. Laska
    jest zamożna, " inteligentniejsza,
    bardziej wyks
    > ztałcona, bardziej zapobiegliwa,
    bardziej pracowita niż
    przeciętnie", a jednak
    > frustracja i nienawiść do ludzi
    wylewa się uszami. Musi być
    niesamowicie paskud
    > nasmile

    Ma na pewno paskudną matkę, która wciska ja w te seszele nie pozwalając się cieszyć życiem.
  • memphis90 09.08.13, 16:08
    Obstawiam, że nie pozwalała jej czytać Bravo big_grin
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • edelstein 09.08.13, 09:28

    To Ile tych alimentow dostalas?das wzial twojre wyliczenia pod uwage?
    -
    Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
  • noemi123 09.08.13, 09:40
    z bodajże 500 podnieśli na nędzne 1300,
    które według kubka i tak nie pokrywa 25% kosztów utrzymania,
    cóż, skoro toczek kupuje co 2 miesiące...
    moja córka uprawia jazdę w kasku, toczek to ma na pokazy jeździeckie tongue_out
  • andaba 09.08.13, 09:28
    kubekwkropki napisała:

    Pamiętacie obiboków z waszych klas w szkole - pewnie teraz "oszczędzają" i budzą podziw na forum zapobiegliwością w wekowaniu kotletów i dzieleniu kurczaka.


    Pamiętamy.

    Dziś mają firmy i takie fury, że nawet mnie szczęka opada. Nic to, że nawet zawodówek nie skończyli...


    I to tak całkiem serio piszę, spotkałam kilka dni temu koleżankę, zakończyła edukację po pierwszej klasie zawodówki, nie wygląda na to, żeby jej czegokolwiek brakowało pod względem finansowym, auta nawet ja jej pozazdrościłam, inny kolega, szkoła jw, ma prężnie działającą firmę. Jeszcze inny skończył zawodówkę, ale technikum rzucił po pół roku, jest chyba najmajętniejszym człowiekiem jakiego znam osobiście.


  • crises 09.08.13, 09:45
    To prawda - oraz w drugą stronę. Najbardziej pracowita, jakoby zdolna, inteligentna i utalentowana (gitara! fortepian! balet! lekcje rysunku! treningi 3 dyscyplin sportowych!) panna z mojej klasy z trudem skończyła AWF i wylądowała w jakieś podstawówce.
    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • kietka 09.08.13, 09:47
    w chwaleniu nie ma nic złego, wrecz przeciwnie, za mało tego, nie wiem dlaczego ludzie wstydza sie chwalic swoimi sukcesami, jednak w tym przypadku razi pogarda dla innych, no to juz przegiecie....nie o to chodzi, zeby błyszczec "na tle", tylko zeby błyszczec bez wzgledu "na tło"...
  • hugo43 09.08.13, 09:52
    bo oprocz szkol i ambicji trzeba miec tez odrobine szczescia w zyciu
  • kura17 09.08.13, 09:58
    kazdy jest kowalem wlasnego losu?
    ludzie, ktorzy nie sa bogaci, "sami na to zasluzyli", bo sa mniej inteligentni, pracowici, gorsi od bogatych?

    moi rodzice byli mlodzi, pelni energii, dobrze wyksztalceni, moj tata byl wschodzaca gwiazda polskiej nauki. chcieli miec duza rodzine.
    moj tata zginal tragicznie, utopil sie na rodzinnych wakacjach, na naszych oczach.
    ja mialam 6 lat, moja siostra 2 lata.
    byl koniec lat 70-tych.
    nie bylo alimentow.

    moja mama harowala ja wol, zeby nam zapewnic godne zycie. daleko bylo nam do zamoznosci. "po godzinach" mama szyla, robila na drutach czy szydelku cudenka dla nas, zebysmy mialy cos fajnego, jakis wlasny ciuch, wysniony, inny od wszystkich. jako pierwsza wsrod moich duzo zamozniejszych kolezanek mialam piekna sukienke w geometryczne wzory, z rekawami "na nietoperza" - najwiekszy hit tamtych czasow - uszyla mi ja mama po nocach, nawet nie wiem, jak zdobyla taki piekny material. a sweter w jesienne drzewa, kazde w innym pieknym kolorze, pamietam do dzis - byl jedna z najsliczniejszych rzeczy, jakie posiadalam, kazdy kolor mama wrabiala sama, a bylo ich mnostwo i wszystkie harmonizowaly ze soba w feerii barw jesiennego lasu...

    moglysmy z siostra studiowac, bo mama zapewnila nam mieszkanie i wyzywienie, moglysmy rozwijac pasje, bo mama nam kibicowala, zachecala, podtrzymywala na duchu. nie, nie dorobilysmy sie kokosow, choc jestesmy wyksztalconymi osobami, z wlasnymi fascynacjami, za ktorymi podazamy. i nasza mama jest z nas dumna, choc nie osiagnelysmy bogactwa, ani statusu spolecznego.

    moja mama jest cudowna, ciepla, madra kobieta. jej wnuki ja uwielbiaja, wlasnie dzis wyjechala od nas i wszyscy ryczelismy jak bobry. bardzo inteligentna, wyksztalcona, wciaz sie doksztalcajaca. nie, nie jest bogata, nie osiagnela w zasadzie niczego, co Ty bys pochwalia. jej jedynym dobrem materialnym jest mieszkanie wykupione za grosze od spoldzielni. natomiast nie masz racji, ze jest gorsza od tych bogatszych, inteligentniejszych, bardziej obrotnych. jest wspaniala osoba - cale jej zycie swiadczy o tym i nic co powiesz nie zmieni mojego zdania. moze byc z siebie naprawde dumna, tak jak i my jestesmy z niej dumni.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • lily-evans01 09.08.13, 10:15
    Piękne smile
    --
    Zginę, jeśli się obejrzę
  • mirmunn 09.08.13, 10:26
    Tak się zastanawiam- po co tak ciągle trąbić o kasie/powodzeniu?
    Przecież zawsze jest ktoś bogatszy/zaradniejszy. Zaradny i prężny biznesmen z własną DG wysiada w porównaniu z Kulczykiem, a i on nie podskoczy zapewne sułtanowi Brunei. Po co tak się porównywać? Bez sensu jest płacz, że nie mam jak Solorz- Żak, ale też i wynoszenie się nad panią kasjerkę z Biedronki czy sprzątaczkę (bez urazy, to tylko przykład).

    Zdrowy człowiek, któremu się wiedzie ok- raczej cieszy się tym, co ma i jest zadowolony ze swojego wygodnego życia. Nie musi dowartościowywać się kosztem mniej zaradnych/biedniejszych.
    Oczywiście, każdemu się czasem ulewa i plotkuje/krytykuje, ale żeby czynić z tego pasję życia?
    Znałam i znam kilka osób, gdzie są tzw. "stare pieniądze"- naprawdę duże, znam takich, którzy się "dorobili" w latach 90-tych czy całkiem niedawno, takich, którzy żyją skromnie od pensji do pensji. I żaden z nich nie ma "kasobsesji". Nawet jeśli noszą przysłowiowe złote łańcuchy i jeżdżą SUVem- taki gust mają i tyle.
    Wiadomo, wśród znajomych mówi się - zapraszam na wino i pokaz slajdów z Nowej Zelandii na kinie domowym, posłałabym dziecko na obóz, ale drogo itd.
    Informacja jak każda inna. Pójdzie się, poogląda slajdy- swoją drogą- nie widziałam nigdy cudowniejszych krajobrazów- ale po co wiedzieć, za ile taka impreza. Co to komu zmieni w życiu?

    Podsumowując- Biedna ta dziewczyna. Naprawdę biedna, jeśli jest prawdziwa. Żal mi jej.
    A jeśli to troll- to bez polotu totalnie- kotku, weź, zamieszaj, skleć coś lepszego, bo kasa na konto nie wpłyniesmile.
  • nowel1 09.08.13, 10:27
    Pięknie piszesz o mamie, kura

    Ale ona nie zrozumie sad

    Tak jak nie zrozumie, że najpiękniejsze, najbardziej rozwijające wakacje to było siedzenie w kuchni u babci, na blacie stołu-lady zrobionej przez dziadka stolarza, wciąż z książką w ręce - kolejną wyszperaną w biblioteczce ciotki. Żadnych "atrakcji", żadnych pieniędzy.
  • lillaj 09.08.13, 10:51
    Wątek żart i żenada, ale warto było poczytać dla kury. Pięknie napisałaś.
    --
    Matylda 17.06.2008
  • sonia_30 09.08.13, 11:12
    Pięknie piszesz o mamie, miło poczytać...
    --
    Pierwsze małżeństwo to zwycięstwo wyobraźni nad rozumem, drugie to zwycięstwo nadziei nad doświadczeniem
  • przeciwcialo 09.08.13, 18:38
    Kura, fajna mama ci sie trafila.
  • kura17 09.08.13, 21:36
    > Kura, fajna mama ci sie trafila.

    wiem smile

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • claudel6 10.08.13, 01:38
    uou, masz wspaniałą matkę smile z jakiegoś 'tajemniczego' powodu jej starania, żeby wam było lepiej w takiej trudnej sytuacji wzbudzają mój podziw, a nie fakt, ze ktoś sobie zapewnia ciekawe życie, gdy zarabia 40 tysi miesięcznie.
  • ofelia1982 10.08.13, 14:54
    kura - pięknie piszesz o mamie i Twoja opowieść cudownie podsumowuje to wszystko, czego kubek nie rozumie.
  • marianna72 09.08.13, 11:13
    A przyszlo ci do glowy ,ze czasami ludzie decyduja sie na wykonywanie danego zawodu nie dlatego ,ze daje on im satysfakcje ekonomiczna ale dlatego ze daje im wielka satysfakcje pod innymi wzgledami .
    Ja przez wiele lat pracowalam jako ksiegowa i oczywiscie zarobki byly duzo wyzsze niz mam obecie. Bedac w domu z dziecmi poszlam na studia i przekwalifikowalam sie, nie wrocilam juz do poprzedniej pracy , znalazlam inna , ktora pod wzgledem finansowym nie daje mi takich mozliwosci jak poprzednia ale daje mi niesamowita satysfakcje , lubie to co robie naprawde z roku na rok coraz bardziej mi sie podoba i ida do pracy robie to z przyjemnoscia .Wiem ,ze w moim sektorze ( socjalny) nigdy nie dorobie sie wielkich kokosow ale taki byl moj wybor wazne ,ze pozwala mi na przyzwoite zycie . Obecna praca daje mi duzo wiecej satysfakcji, nieprzeliczalnej na pieniadze, niz poprzednia i chyba sprawila oprocz oczywisice rodziny ,ze od wielu lat czuje sie naprawde szczesliwa wink)))

  • kura17 09.08.13, 12:51
    Marianna, trafne spostrzezenie. (jesli naprawde masz tak na imie, to zazdroszcze, uwazam, ze to piekne imie smile)

    ja akurat mam prace, ktora uwielbiam, w ktorej sie realizuje, ale ktora nie daje mi zadnego bogactwa. godziwe zycie - tak, ale wedlug naszych standardow, wiele osob by twierdzilo, ze nie ma nam czego zazdroscic wink

    a w moim zawodzie, zeby byc bogatym, trzeba byc NAPRAWDE swietnym, wrecz geniuszem (ja nie jestem). kariere niby mozna zrobic, jesli jest sie wyjatkowym (ja nie jestem), ale nie zapewnia ona sukcesu finansowego. mnostwo jest takich zawodow i nie widze powodu, aby deprecjonowac ludzie te zawody wykonujacych.

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • claudel6 10.08.13, 01:44
    generalnie w każdym społeczeństwie ktoś musi dla ludzi piec chleb i wywozić śmieci. i nigdy się w tych zawodach nie będzie zarabiało 10 tys. miesięcznie. w Polsce pewnie ani 5. takie pogardzane zawody są de facto dużo ważniejsze dla naszego funkcjonowania niz te wszystkie super opłacane posady.
  • pruszynkaaa 09.08.13, 11:21
    Pamiętacie obiboków z waszych klas w szkole - pewnie teraz "oszczę
    > dzają" i budzą podziw na forum zapobiegliwością w wekowaniu kotletów i dzieleni
    > u kurczaka. A ci ambitnie, pracowici i zorganizowani spotykają się z niechęcią
    > i szyderstwem...


    Ha! Poleciałaś stereotypem - bo wiesz? Przeszłam gimnazjum i liceum - i się zdziwisz, ale własnie te kujony z czerwonymi paskami nadal mieszkają z rodzicami w porażającej wielkości, w związkach na odległosć bo nie stać ich na własne M (mówimy o ludziach z rocznika 87), jeżdżą jakimiś 15 letnimi autami itp. A wiesz kto osiągnął największy sukces z tych moich 2 klas? Taki chłopaczek, którego nauczyciele spisali na straty już po pierwszym semestrze - przepuszczali go z litości by pozbyć się problemu z klasy do klasy, a teraz? Ma w 3/4 spłacone super mieszkanie w Szwecji, fajne auto i planuje ślub - wyemigrował tam zaraz po skończeniu 18 lat, chyba zawodówki nawet nie skończył (samochodowa jakaś), po kilku latach pracy w ogrodnictwie miejskim założył własną działalność gospodarczą w branży i teraz zatrudnia 4 swoich kolegów z podwórka smile
    Fajnie się wiedzie własnie osobom takim przeciętnym w szkole - trójkowo-czwórkowym - częśc wyjechała za granicę i żyją normalnie, zakładają rodziny, jakieś wakacje (bez weków ;P) - tak bez szaleństw, ale też i bez zaciskania pasa, częśc układa sobie życie tu w Pl. Całkiem fajnie sobie radzą...
    A z tych kujonowatych tylko jednej się udało jakoś wybić - założyła swój punkt przedszkolny, o!| smile
    --
    a życie toczy się dalej...
  • ewaewawa 09.08.13, 15:41
    Ale Ty tez polecialas sterotypem. Ja rowniez rocznik 87 ale nie spisuje na starty inteligentnych ludzi, ktorzy niedawno skonczyli studia i powoli sie rozwijaja nawet jak mieszkaja z rodzicami. Fortuna kolem sie toczy jak to sie mowi, jeszcze cale zycie przed nami. Skad wiesz co ich czeka za 10 lat ? Daj im troche czasu oni rok, 2 lata temu dopiero skonczyli studia smile
  • ewaewawa 09.08.13, 15:55
    Ten chłopak zaczynal w wieku 18 lat czyli 8lat juzt pracuje, niektorzy konczyli studia w wieku 25 lat pracuja dopiero rok. Inteligencja to ty tez nie grzeszysz, ze porownujesz takich ludzi.
  • josef_to_ja 09.08.13, 19:47
    Moim zdaniem własne mieszkanie w tym wieku (i to nie takie kupione przez rodziców) to raczej ewenement.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.