Dodaj do ulubionych

Kajaki-czy to trudne

20.08.13, 11:44
Nigdy nie pływałam kajakiem, a mam propozycję "wycieczki". Wydaje się to łatwe, ale może to tylko pozornie? Dam radę?
Edytor zaawansowany
  • xxe-lka 20.08.13, 11:51
    łatwe, kilkulatki dają radę
    tylko odradzałabym jedynkę na początek bo to wywrotne dosyć wink
    najlepiej jakbyś płynęła z kimś kto ma jakotakie pojęcie o tym i nie będzie problemów
  • agata0 20.08.13, 11:58
    To ciekawe, czemu dorośli ludzie się topią?

    W temacie - zależy czym: jeziorem czy rzeką. Jeśli rzeką, zależy jak wartką. Poziom trudności można sobie sprawdzić w internecie w opisie szlaku kajakowego. Do bardzo łatwych rzek (takich, że kilkulatki dają radę) należy Krutynia (klasyka, piękna rzeka), Czarna Hańcza czy Pilica, do bardzo trudnych - np. przełom Łyny.
  • xxe-lka 20.08.13, 12:02
    a no tak jeziora na początek zdecydowanie odradzam, rzeki i to dość lajtowe to jest to!
    czemu ludzie się topią? hmmm pomyślmy - bo 90% z nich wg moich obserwacji pije pywko na kajakach - jest to normalnie element nieodłączny mam wrażenie, a wtedy refleks i decyzyjność trochę siadają wink no i przecenianie swoich możliwości kwitnie, oraz sporo ludzi kapoki przeszkadzają oraz ewentualnie służa do ozdoby
  • aneta-skarpeta 20.08.13, 15:26
    no własnie znajomi opowiadali jak ludzie potrafią pływac na kajakach napruci jak szpadle- dosłownie

    masakra- zresztą sam kajakowy opowiadał że czasem odbiera kajaki od tak nawalonych ludzi, że cudem z kajaków nie wypadają
    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • fomica 20.08.13, 11:59
    Zależy. Od długości trasy, od wiatru, od kondycji partnera i jego umiejętności sterowania (zakładam że nie będziesz w kajaku sama?). Technicznie bułka z masłem i na pewno się nie wywróci wink, kondycyjnie - może być ciężko.
  • run_away83 20.08.13, 12:01
    Zależy jaka długa ta wycieczka. Jak godzinę-dwie to powinnaś dać radę, jak weekendowy spływ, to może być ciężko - wiosłowanie przez kilka godzin non-stop jest wyczerpujące, czasami kajaki trzeba wyciągać z wody i przenosić po kilkadziesiąt metrów.

    I sprawa bezpieczeństwa - kajaki są cholernie wywrotne, jak nigdy nie pływałaś, to powinnaś płynąć w dwójce z kimś doświadczonym, inaczej z dużym prawdopodobieństwem zaliczysz niechcianą kąpiel,a to się może różnie skończyć.

    Ja jako nastolatka pływałam kilka lat w sekcji kajakarskiej klubu sportowego, a już jako dorosła osoba byłam na kilku spływach, często z dość przypadkowym towarzystwem, i widziałam kilka nieciekawych wypadków, które wynikły z czyjejś brawury i niedoświadczenia.

    Skrajnym debilizmem jest wybieranie się na spływ w grupie,w której na kilkanascie osób zaledwie jedna albo dwie wcześniej widziały kajak z bliska. Sporo ludzi się tak w polsce potopiło tego lata.
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • heca7 20.08.13, 12:07
    Tylko pozornie. Najlepiej płynąć z kimś doświadczonym kto się na tym zna.
    W zeszłym roku niedaleko mnie utopiło się parę osób. Popełnili kardynalny błąd- postanowili pokonać stopień w wodzie (bez przenoski). Jak się można domyślić kajaki poszły dziobem w dół na dno, woda ich wciągnęła i kręciła nimi aż się utopili. Jeden z mężczyzn próbował im pomóc i sam utonął. A rzeka naprawdę taka, że trudno tyłek zmoczyć, ba! co tam tyłek, żeby zmoczyć kolana trzeba w niej klęknąć wink
    Trzeba więc wiedzieć gdzie się płynie, jakie są warunki pogodowe itd.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • magda1104 20.08.13, 12:15
    No to chyba się nie skuszę...
    Trasa łatwa - opływ Motławy. nie więcej niż 2 godziny, niespiesznie. Chciałam wziąć ze sobą córkę, a to już w ogóle byłaby porażka....
  • xxe-lka 20.08.13, 12:20
    no bez przesady, przy takim myśleniu to tylko w domu siedzieć
    wszystko można przy zachowaniu rozsądku i zasad bezpieczeństwa
    ja pływam dziećmi odkąd 5 lat skończyły i nie uważam tego za skrajnie niebezpieczne, co więcej nigdy nie mieliśmy sytuacji która by chociaż zbliżyła się do niebezpieczeństwa a spływy robimy 2-3 razy w roku
  • morgen_stern 20.08.13, 12:24
    Pytanie podstawowe - czy umiesz pływać? Nie chodzi mi o styl konika morskiego, czyli w pozycji pionowej z głową na wierzchu wink

    --
    Przychodzi Bóg do lekarza, a lekarza też nie ma
  • aneta-skarpeta 20.08.13, 15:31
    spokojnie, jak to TYLKO 2 h to wez córke
    u nas było 4 dzieci

    4, 5,8 i 11 lat

    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • heca7 20.08.13, 13:12
    Ale bez przesady wink Ile córka ma lat?
    Nie za bardzo wyobrażam sobie, że płyniecie obie w jednym kajaku nie znając się zupełnie na tym... Raczej lepsza opcja to dwóch doświadczonych kajakarzy + wy. Jeden bierze dziecko, drugi zabiera na pokład ciebie wink
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • aneta-skarpeta 20.08.13, 15:23
    jako totalny amator byłam w weekend na spływie

    duza grupa- mielismy 2 kajaki 2 osobowe- mąż z gratami, ja z synem

    rzeczka spokojna i bezpieczna ale bardzooo kręta i z atrakcjami- zwalone konary etc

    wiosłowalismy 9-19 i 10-16

    było k#$%sko cięzkosmile

    ale dałam radę i syn dał radę choc wiosłował dzielnie ( oboje mielismy niestety wiosła drewniane)

    po 1 dniu miałam w namiocie dreszcze i myslalam, ze na drugi dzień nie dam rady

    ale nie miałam wyjsciasmile
    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • aneta-skarpeta 20.08.13, 15:23
    aha przepłynelismy 35 km
    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • aneta-skarpeta 20.08.13, 15:32
    aha syn szybko załapał zasady wioslowania i tylko na samym początku musielismy wskoczyc do wody i przestawic bagaze bo były nierównomiernie rozłożone- ale to tyle
    --
    świat włóczki i filcu
    szopinistka.blogspot.com/
  • pederastwa 20.08.13, 15:38
    Jak spokojna rzeka, to raczej łatwe. Minimum zdrowego rozsądku -koniecznie kapok, w razie burzy wychodzicie na brzeg i będzie wszystko ok. Byłam kiedyś na spływie Czarną Hańczą ze znajomymi, kajak "spływowy" nie jest specjalnie wywrotny (przynajmniej te dwuosobowe).
  • pederastwa 20.08.13, 16:03
    Jeszcze jedno. Teraz do mnie dotarło, że NIGDY nie pływałaś kajakiem. Pewnie masz gdzieś koło siebie jezioro, staw czy rzekę z jakimś MOSIRem? To szybciutko tam się wybierz i wypożycz sobie kajak na godzinkę, zobaczysz czy ci się podoba. Ja pływanie kajakiem z wypożyczalni po jeziorach pamiętam jako stały punkt wczasów z rodziacmi. Mjac może po 10/11 lat bez problemu byłam stanei sama wiosłując przepłynąc spory kawałek, czy dopłynąc do brzegu.
  • gonia28b 20.08.13, 17:41
    kajakiem bardzo łatwo się pływa, łatwiej niż pontonem.
    Ponton jest niezgrabny, a kajak, wąski sunie, tak jakby przecinał taflę wody.
    --
    Dla kobiet pracujących - całkiem nowe forum smile
  • zuwka 20.08.13, 17:41
    łatwe. Chodziłam na studia i jedną z form zaliczenia był tygodniowy wyjazd na mazury i wykonywanie różnych zadań. Dzięki temu nauczyłam się sterować dużą żaglówką i pływać kajakiem. Najtrudniejszy pierwszy raz kiedy musisz opanować strach przed wywróceniem. Póki nie opanujesz utrzymania równowagi siedzisz sztywna jak kij, bo kajak się buja. Druga sprawa - synchronizacja z partnerem kajakowym. Jak się dopracujecie w wiosłowaniu i sterowaniu jest extra
    --
    ------------------------------------------------------------
    "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
    -------- autor xxx.
  • jusytka 20.08.13, 20:48
    Kajaki to cudowny sposób na fajne spędzenie czasu z przyjaciółmi. Właśnie wróciłam z takiego weekendu. Początki wcale łatwe nie są, musisz wyczuć o co w tym chodzi, ale po pierwszym spływie, następny będzie już czystą przyjemnością. Nie korzystaliśmy z żadnego kursu, nie wynajmowaliśmy instruktora, a świetnie sobie teraz radzimy nawet z trudniejszymi rzekami, które obecnie są dla nas ciekawsze. Polecam!
    -
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dwunastolatków
    Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego pięknego alpejskiego kraju
  • zonajana 20.08.13, 21:31
    Jako studentka zaliczalam co roku 2 tygodniowe splywy na Mazurach, min dolina Rospudy. Plywalismy po pare h dziennie, z bagazami. Fizycznie czasem bylo bardzo ciezko, czasem leniwie. Ale plywalam z ludzmi, co znali sie na rzeczy, no i kazdy z nas dobrze plywal, wiec nigdy nie zdarzyla sie zadna niebezpieczna przygoda.

    Na leniwe machanie wioslami, bez bagazu, na pare godzin, to mozna bez doswiadczenia isc. Tylko koniecznie kapok!

    Raz wyprzedzilam Balcerowicza w kajaku. Piastowal wtedy jakas wazna funkcje, wiec przed nim i za nim w kajakach plynely rosle BORowiki. On zas zartowal z zona i pozdrawial innych kajakarzy.

  • thea19 21.08.13, 09:36
    woda przezroczysta, plytka, machac wioslem szczegolnie nie trzeba bo kajak prawie sam plynie. po drodze sa przystanki na placki ziemniaczane i nalesniki oraz jeden z dzieciakami co im "mama jagodzianek napiekla". najfajniej jest w wiekszej ekipie. nawet w ciazy plywalam.
    tylko trzeba rezerwowac z wyprzedzeniem
  • jusytka 21.08.13, 16:08
    Oj to zależy od rzeki, ostatnio pływaliśmy Regą i żadnych miejsc, gdzie można zatrzymać się na gotowy posiłek nie było. Zawsze mamy więc ze sobą kiełbaski, chlebek i słodycze! Oczywiście są gotowe spływy, do których można dołączyć, ale można też tak jak my samemu zorganizować sobie spływ. Oczywiście w grupie raźniej, weselej i bezpieczniej!
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dwunastolatków
    Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego pięknego alpejskiego kraju

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.