Dodaj do ulubionych

Wszy - kolejny wątek przedszkolny

21.08.13, 12:05
Dziś wisiała karteczka, że w przedszkolu są wszy.

I teraz się zastanawiam czy kupic taki spray ochronny (działa do 7 godzin) i psikać Wandę czy olewka i sprawdzać tylko?

Ona w sumie włosków ma bardzo mało i bardzo jasne, więc przejżenie głowy to nie problem, w sumie to nawet szperać nie trzeba szczególnie - jestem prawie pewna, że zauważyłabym na jej łepku bez grzebania smile


--
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
Edytor zaawansowany
  • run_away83 21.08.13, 12:14
    Ja bym nie rezygnowała z profilaktyki. To jest straszne dziadostwo, jak już się przywlecze do domu to często zaraz cała rodzina jest zarażona i wszystkich trzeba leczyć, na okrągło prać i prasować ciuchy, posciel i ręczniki... Kuzynki córa złapała wszy na oddziale dziecięcym w szpitalu.m to babrali się potwm z szamponami.m wyczesywaniem i dezynsekcją tekstyliów przez trzy miesiące uncertain

    Dobrą metodą zapobiegawczą jest zaplatanie włosków w ciasne warkoczyki, wtedy wszy nie mogą się dostać do skóry głowy. Ale jak włoski delikatne i cienke, albo po prostu krótkie to pewnie się nie da.
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • kikimora78 21.08.13, 12:21
    U Wandy się nie da, ona ma może z 7-8 cm tych włosów, ale są takie cieniutkie, że prawie przezroczyste.
    No nic - kupię ten spray i będziemy psikać

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
  • mary_lu 21.08.13, 12:45
    Nie opryskiwałabym dziecka żadnymi sprejami. Jak ma rzadkie i krótkie włosy, to wystarczy codziennie obejrzeć głowę, a ubranka zaraz po wejściu do domu wrzucić do pralki.
  • najma78 21.08.13, 12:50
    Sprawdzaj codziennie. Mozesz spryskac a mozesz posmarowac troche skore wokol glowy oraz delikatnie palcami wlosy olejkiem tea tree - odstrasza wszy. Sprawdzaj jednak regularnie bo im szybciej sie zorientujesz ze dostala tym latwiej sie ich pozbyc.
  • kikimora78 21.08.13, 12:52
    jak wokół głowy? wokół włosów w sensie?
    może mi być ciężko taki olejek znaleźć, ale poszukam


    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
  • run_away83 21.08.13, 12:54
    A ja swoje opryskiwałam, bo repelenty to łagodne preparaty (na bazie olejku cytronelli zazwyczaj) i bardzo skuteczne.

    A środki zwalczające wszy to już grubszy kaliber - to już są pewnego rodzaju insektycydy, wchłaniające się w niewielkim stopniu przez skórę, mogą mieć skutki uboczne. Tych najskuteczniejszych w ogóle nie wolno stosować u dzieci poniżej 3 roku życia, a te przeznaczone dla maluchów są niestety mniej skuteczne (zwalczają dorosłe wszy ale gnidy są na nie odporne) i niestety babranie się z leczeniem tego gów.a potrafi trwać kilka tygodni.

    Dużo prosciej i bezpieczniej jest zapobiegać niż leczyć.
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • mary_lu 21.08.13, 12:58
    Ale jak dziecko ma bardzo jasne i rzadkie włosy, to zlikwidowanie problemu, który się zalągł wczoraj lub dziś, to raptem kilka minut.
  • minor.revisions 20.09.13, 13:41
    mary_lu napisała:

    > Ale jak dziecko ma bardzo jasne i rzadkie włosy, to zlikwidowanie problemu, któ
    > ry się zalągł wczoraj lub dziś, to raptem kilka minut.

    pod warunkiemk, że wesz, którą dziecko przyniesie, ędzie grzecznie siedzieć na dziecku i czekac na likwidację, a nie przelezie na czapkę/poduszkę/kogoś z rodziny.
  • kozauwoza 21.08.13, 12:59
    głupoty piszesz, nie da sie zapobiegać wszom. Albo sie zarazisz albo nie /raczej na zasadzie przypadku/
    --
    Lubię moją nogę, mam ją od urodzenia - dr House
  • run_away83 21.08.13, 13:12
    Nie wiem, może mieliśmy szczęście - w ciągu dwoch lat kariery szkolnej syna wszy były w szkole kilkakrotnie, za każdym razem dostawałam karteczkę z prośbą o codzienne sprawdzanie włosów i używanie repelentu, udało się nie przywlec świństwa do domu.

    Nie jestem w stanie powiedzieć na ile to zadługa repelentu a na ile przypadek, ale ten preparat jest tani i nieszkodliwy, nie daje oczywiście 100% gwarancji że dziecko tych wszy nie złapie tylko zmniejsza ryzyko, ale ja wyszłam z założenia, że nawet jak nie pomoże to nie zaszkodzi.

    A leczenie wszawicy u malutkich dzieci bywa koszmarnie upierdliwe, bo dozwolone do stosowania u maluszków preparaty nie wybijają gnid ,a tych na jasnych, delikatnych włoskach często po prostu nie widać i ile by się nie wyczesało, zawsze coś zostanie, normalne mycie głowy nic im nie robi i często zauważa się fakt nawrotu zarażenia, jak już po głowie dziecka chodzą dorosłe osobniki, które w międzyczasie zdążyły się rozleźć i znieść nowe jajeczka na głowach całej rodziny tongue_out

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 2dominikaewa 25.09.13, 21:46
    U mojej córki w przedszkolu to co sezon są wszy więc już jestem zaprawiona w bojach z wszawicą wink W tym roku zastosowałam Nitolic, bo mim go poleciła aptekarka i jestem zadowolona, na ulotce jest napisane, że można stosować o 2r.ż., nie zawiera środków owadobójczych i działa także na gnidy. W zasadzie po pierwszym razie wszy się wyniosły.
  • jematkajakichmalo 21.08.13, 12:59
    Wszy latem to chyba rzadkosc wiec sie dziwie. Nie opryskiwalabym dziecka tylko rzeczy wiszace w przedszkolu. Tak nam radzila pani. Rzeczy poupychane ciasno na wieszaczkach i tam jak juz te paskudy sie rozprzestrzeniaja. Jak Twoja corka ma takie slabe wloski i jasne na dodatek to po przyjsciu z przedszkola obejrzalabym glowe dokladnie i juz.
    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
    "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
    "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
  • zebra12 21.08.13, 16:35
    Wszy latem to rzecz normalna właśnie. Moje córki przywlokły z kolonii: jedna 4 lata temu z Sandomierza, a druga w tym roku z Kołobrzegu. Zwykle na początku roku szkolnego jest wszawica w szkole/przedszkolu, bo dzieci przynoszą lokatorów z wakacji, a rodzice nie orientują się od razu.
    Ja się nie bawię w środki dostępne w aptece, bo są mało skuteczne i walczy się z wszami długo. Podaję preparat dla psów (niewielką ilość na włosy). Zabija on wszy od razu i uniemożliwia ponowne zarażenie się przez 3 miesiące. W tym czasie inni rodzice uporają się z wszami u swoich dzieci, a moje nie złapią ponownie.
    Nikomu nie polecam tego sposobu, bo to nie jest środek testowany na ludziach. Ja go zapodałam najpierw sobie (dwutygodniowym szczeniakom też dawałam), a dopiero potem swoim dzieciom.
    Córka uznała, że może lepiej przed następną kolonią skropić się tymi kroplami profilaktycznie smile
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • kikimora78 21.08.13, 13:36
    Kupilam juz i bede pryskac - po przemysleniu sprawy. Tym bardziej ze Wanda nienawidzi mycia glowy, wiec nie wyobrazam sobie teraz jeszcze walczyc z wszami.
    Wiem, ze na 100% sie nie zabezpiecze, ale a noz...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
  • najma78 21.08.13, 13:47
    Olejek tea tree powinnas dostac w kazdej aptece czy w sklepie w ktorym sprzadaja leki bez recepty, kosmetyki itp. Smarujesz glowe wokol w miejscu gdzie zaczynana sie wlosy i papcami przeczesujesz wlosy ale dwlikatnie zeby ich nie natluscic. Olejek ma intennsywny zapach ale szybko wietrzeje a wszy go i tak czuja i to je odstrasza. Mozesz tez uzywac szmponow do wlosow, do normalnego mycia z dodatkiem srodkow odstraszajacych wszy, u nas dostepne w supermarketach. Cokolwiek zrobisz to sprawdzan codzinnie bo z doswiadczenia na wlasnych dzieciach wiem ze latwiej sie ich pozbyc zanim sie rozmnoza a robia to szybko.
  • jak_matrioszka 21.08.13, 14:05
    The Body Shop ma produkty z olejkiem drzewa herbacianego, czysty olejek mozesz kupic na sieci (www.naturkosmetikk.com/spesialprodukter/tetreolje-tea-tree-oil?gclid=CICH8I-_jrkCFTN2cAodZh0AQg).

    Przezylam kilka(nascie?) sezonow wszowych w szkole i przedszkolu, profilaktyki nie stosowalam, leczenie raz. Nie wyobrazam sobie stosowac profilaktyki non-stop, bo zagrozenie tak naprawde jest caly czas, tyle ze sie wzmacnia w okresach powakacyjnych.
  • asshe 20.09.13, 09:33
    Hej, wszy i gnidy to wstrętna sprawa na samą myśl, aż mnie wszystko swędzi. Ja pamiętam je z czasów swojego dzieciństwa i wolę o tym nie wspominać nawet. Teraz moja córka zaraziła się wszami w przedszkolu, na szczęście teraz już są inne czasy i specyfiki na te robactwo. Kupiłam w aptece szampon Sora Forte i udało mi się je wytępić.
  • gazeta_mi_placi 20.09.13, 09:34
    Za tą cudną za granicą dzieci zawszone jak w obozach zagłady? Ha ha...
    Dobre...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
  • melancho_lia 20.09.13, 09:38
    Ja bym się ograniczyła do sprawdzania tylko. Moi wszy przywlekli z wakacji, poradzilismy sobei w domu, w przedszkolu nigdy nie złapali (mimo, ze panowały)
  • ichi51e 20.09.13, 09:44
    Jak ma krotkie wlosy to wyczeszesz. Zlapanie wszy to moje najlepsze wspomnienie z przedszkola. big_grin
    Wrocilam do domu mama sie pyta a co tam w przedszkolu ja ze wszy sprawdzali mama i co masz ja nie ale Kamila miala mama chodz no tutaj.... No i weszki... Mama poleciala do apteki kupila jakis syf potworny gesty grzebien i pol nocy mi wyczesywala wlosy podczas gdy tata gotowal co sie dalo i odwszawial mojego brata smile mamy zdjecie jal siedzimy na pralce w snieznoboialych recznikach i turbanach i umieramy ze smiechu big_grin a w powietrzu ten plyn pachnial... Do dzis ten zapach pamietam...
  • jowita771 20.09.13, 09:55
    big_grin
    Ale rodzice pewnie tak zachwyceni nie byli.
    Ja pamiętam, jak mój brat przynosił wszy codziennie latem. Brat miał dwóch kolegów, którzy mieli wszy w domu, ich mama nawet się tym nie przejmowała, wszy sobie normalnie spacerowały po głowie czy po rękawie, babki to nie ruszało.
    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • agni71 20.09.13, 10:16
    U nas co roku jest ostrzeżenie o wszach w przedszkolu i szkole. Moja najstarsza ma juz 11 lat i 8 lat w placówkach za sobą, i żadna jeszcze wszy nie miała (włosy a to kręcone, a to długie, wiec niby łatwiej cos złapać). Tak w sumie ciekawa jestem jakie czynniki sprzyjają "złapaniu" wszawicy.
  • ichi51e 20.09.13, 10:18
    Pewnie te same co sprawiaja ze jednych komary gryza drugich nie. Karaluszki np lubia czystosc i jak tylko maja wozliwosc ucieczki z syfu to sie przeprowadzaja. Moze i wszy tak?
  • thegimel 20.09.13, 10:31
    Kumpela która pracowała kilka lat w przedszkolu też twierdziła, że wszy lubią czyste głowy. Cóż, wszy, owsiki czy ospa - wszystko się spotyka w przedszkolu. Należy wyleczyć i podziękować bogom, że to nie świerzb.
  • agni71 20.09.13, 10:31
    taak, słyszałam o tej teorii, ze wszy nie lubią brudu. Dziwnym trafem jednak w mojej szkole podstawowej jedynymi dziećmi z wszawicą były dzieci właśnie brudne, zaniedbane, z lekko patologicznego domu. Ta teoria to chyba, żeby sie lepiej poczuć wink

    PS. nie słyszałam, zeby byly osby których nie gryzą komary...
    A karaluchy w czystości ciekawe czym by się żywiły?
  • thegimel 20.09.13, 10:41
    Wszy u takich dzieci są dłużej nie dlatego, że lubią brud, ale dlatego, że u dzieci czystych i zadbanych zostaną szybciej wykryte i wytrute. U dzieci niezadbanych bywają po prostu olane, albo nikt o nich nie wie. Kiedyś gdy głowy sprawdzała obligatoryjnie higienistka, a rodziców można było postraszyć konsekwencjami było nieco lepiej. W przedszkolu, do którego chodził mój syn prośby i groźby nie działały w ogóle. Epidemia wszawicy trwała kilka miesięcy, niektórych rodziców zmobilizowała dopiero zapowiedź zgłoszenia sprawy do opieki społecznej przez rodziców zmuszonych truć wszy u dziecka co kilka tygodni.
  • kropkacom 20.09.13, 11:41
    Ja myślę, ze wielu rodziców nie tyle nie dba o higienę głowy potomka co po prostu się tym nie interesuje. Nie wierzę, że wszyscy rodzice codziennie sprawdzają włosy młodym, czy myją dzieciakom głowy kiedy te robią już to same.

    W szkole u młodych wszy złapały dziewczynki z długimi włosami nieuplecionymi w warkocz.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • agni71 20.09.13, 12:04
    kropkacom napisała:

    > Ja myślę, ze wielu rodziców nie tyle nie dba o higienę głowy potomka co po pros
    > tu się tym nie interesuje. Nie wierzę, że wszyscy rodzice codziennie sprawdzają
    > włosy młodym,

    Ja tez nie sprawdzam, a wszy nigdy nie mieliśmy (wlosy sprawdza pielęgniarka).
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • kropkacom 20.09.13, 12:08
    No ale gdybyście mieli a ty byś nie zauważyła... big_grin


    Samo sprawdzanie nijak się ma do złapania, czy nie złapania. Chodzi o to co napisała koleżanka wyżej, ze rodzice nie zwalczają. No jak nie wiedza, że muszą to zwalczają.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • kropkacom 20.09.13, 12:09
    To nie zwalczają.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • agni71 20.09.13, 12:24
    kropkacom napisała:

    > No ale gdybyście mieli a ty byś nie zauważyła... big_grin

    Mozna nie zauważyć?
    >
    >
    > Samo sprawdzanie nijak się ma do złapania, czy nie złapania.

    Sprawdzanie daje informację, czy się ma czy nie ma wszy, nieprawdaż. Nigdy nie mieliśmy wszy. Chyba, że nie zauwazyliśmy, ale czy to mozliwe?

    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • kropkacom 20.09.13, 12:33
    Nie wiem. Do pewnego czasu chyba można.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • agni71 20.09.13, 12:51
    Ale w końcu chyba się cos poczuje i zauważy, prawda? Same raczej nie zanikną w tej początkowej fazie?
  • olena.s 20.09.13, 19:42
    A da się, da się. Przez połtora dnia wrzeszczałam na dziecko, żeby przestało się czochrać, zanim coś wypatrzyłam we włosach. Tyle, że dziecko poprzedszkolne, wakacje, żadnych kolonii, więc mi do głowy nie przyszło, że dziecku na głowę weszło.... Dopiero potem się zorientowałam, że pewnie złapało od pozyczonego hełmu..
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • agni71 20.09.13, 19:59
    Ale bezobjaowo to nie przebiegalo, bo był świąd. Czyli rozumiem, że jak sie nie drapiemy nagle jakos intensywnie, to raczej wszy nie mamy, tak?
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • kropkacom 20.09.13, 21:31
    Ale co chcesz udowodnić? smile Wynalazłaś jakiś sposób na nieprzenoszenie pasożytów?
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • olena.s 20.09.13, 22:48
    Przynajmniej zrobi się tych wszy więcej.
    Ale jak się nie spodziewasz, to pierwszy dzień czy dwa możesz przepuścić - zwłaszcza jak dziecko jest ogólnie drapiąco-skrobiącym skubaczem.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • thegimel 21.09.13, 12:53
    Problemem jest też, że wszy wciąż uważane są za powód do wstydu. Trzeba przyjąć na klatę, że dziecko może ze szkoły/kolonii przynieść i tyle. Jak młody poszedł do placówki, to po prostu zaczęłam mu co jakiś czas przeglądać głowę i tyle. Jak złapie to wytrujemy i tyle.
  • olena.s 21.09.13, 13:11
    Ano jest, bo w obawie uznania za patologię zamiast polecieć natychmiast do szkoły/przedszkola i uprzedzić resztę, niejedna woli cichcem wytruć dziadostwo. Ale to nie przerywa zakażeń, bo wszy mogły już przeleźć na innych.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • agni71 20.09.13, 12:03
    thegimel napisała:

    > Wszy u takich dzieci są dłużej nie dlatego, że lubią brud, ale dlatego, że u dz
    > ieci czystych i zadbanych zostaną szybciej wykryte i wytrute.

    Ale u moich dzieci nigdy wszy nie wykryto. A wlosy mają sprawdzane w szkole (dawniej w przedszkolu) przez pielęgniarkę (trzeba było wyrazić zgodę na sprawdzanie). A dzieci są czyste.

    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • thegimel 20.09.13, 15:33
    No to miały szczęście. Ja myję łeb codziennie a i tak złapałam na izbie przyjęć w szpitalu. Może po prostu pasożytom nie smakuje? Moja siostra też nigdy nie złapała choć i w przedszkolu i w szkole wszawica się pojawiała, a włosy ma gęste, wręcz raj dla wszy. Komary za to ją wręcz uwielbiają, jak z nią idziesz do lasu, to żaden Cię nie ugryzie, bo wszystkie będą siedzieć na niej. Mojego męża z kolei komary nie bardzo gryzą.
  • m_incubo 20.09.13, 19:55
    > No to miały szczęście. Ja myję łeb codziennie a i tak złapałam na izbie przyjęć
    > w szpitalu.

    Ale to nie ma nic do rzeczy. Wszy nie skaczą i nie przenoszą się drogą kropelkową przecież, musisz zetknąć się głową z kimś zawszonym lub z jego ubraniem/pościelą na których znalazły się pasożyty. Musi być bezpośredni kontakt, to wszystko.
  • thegimel 20.09.13, 21:22
    Agni wyżej twierdzi, że jej dzieci nie złapały wszy, bo mają czystą głowę co jest bzdurą, więc wyprowadzam ją z błędu. Mnie musiano położyć na łóżku zajmowanym wcześniej przez kogoś zawszonego, bo nie bardzo mogłam gdzie indziej w tym czasie złapać.
  • olena.s 20.09.13, 22:51
    Owszem, to jest bzdura. W szkole mojego dzieciaka dzieci są czyste, zadbane sztuka w sztukę, i przez wszystkie młodsze klasy przynajmniej raz do roku dostaję info, że w roczniku (czyli w grupie 170 dzieci) jest wszawica.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • gazeta_mi_placi 20.09.13, 11:30
    Komary nie gryzą osób biorących chemię na nowotwór.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
  • slonko1335 20.09.13, 12:17
    Mam dwójkę. Problem z wszami w przedszkolu/szkole występuje co roku-zawsze od razu po wakacjach i po feriach zimowych, czasami dodatkowo w innych porach. Nigdy niczym profilaktycznym nie pryskałam-mi akurat odradzono jako metodę nieskuteczną, dzieci wszy nigdy nie przyniosły...znaczy jeszcze bo nie zakładam, że są wszoodporne i nigdy się to nie zdarzywink
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • czar_bajry 20.09.13, 12:50
    Ja mam i spray i szampony ochronne, u mojego syna w klasie cały zeszły rok były informacje o wszawicysad mój załapał się na trzy razy, ja miałam raz-masakra to nawet nie chodzi pozbycie się zwierzątek ( szampony i wyczesanie załatwia sprawę) ale o to całe pranie, pościel. koce, maskotki -ciuchy i ręczniki...
    W tym roku w pierwszym tyg.szkoły na librusie już było ...wszawica cd..normalnie histerii dostałam i zabezpieczamy się wszyscytongue_out
  • klubgogo 20.09.13, 19:07
    Nie wiem co lepsze, u mnie wisiała kartka, że dzieci mają glistę ludzką tongue_out
  • ichi51e 20.09.13, 19:49
    Ojp. Wspolczuje rodzicom i dzieciom.
  • ada16 20.09.13, 20:52
    A mojego w szkole wiadomo, ze są wszy, niestety nie wszytscy rodzice wyrazili zgodę na sprawdzanie głów- zgody nie wyrazili Ci , ktrzych dzieci mają wszy- nauczyciele wiedzą kto ma - i nic im nie można zrobić. nawet sanepid jest bezsilny sad
  • czar_bajry 21.09.13, 02:06
    zgadza się ja poruszałam sprawę na rr dzwoniłam do sanepidu i co i gówn...
  • kropkacom 21.09.13, 08:18
    Bo widać gó... mogą.
    --
    Blog
    "Run, you clever boy; and remember."
  • duzeq 21.09.13, 11:19
    Z ciekawosci - jakim cudem ktos moze NIE wyrazic zgody na sprawdzenie wlosow dziecka? Na jakiej podstawie?
    W NL oglasza sie w szkole, ze sa wszy i organizuje sie rodzicow, ktorzy specjalnym grzebieniem rozczesuja wlosy WSZYSTKIM dzieciom w danej grupie i sprawdzaja skore glowy. Nie ma zadnego pytania sie czy komus sie to podoba czy nie.
  • thegimel 20.09.13, 21:25
    Masakra uncertain U znajomej był świerzb. Jej córka się zaraziła. Po tym co z tym świństwem przeszli, stwierdziłam, że wszawicę u młodego powitam ze śpiewem na ustach.Dość łatwo się leczy i oprócz tego, że nieprzyjemne zagrożenia dla zdrowia już nie stanowi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka