• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak wyglądają bogate kobiety?

  • 25.09.13, 09:12
    Mam wrażenie, że to się układa trochę jak w krzywej Gaussa - jeśli chodzi o niewyszukany i skromny look.
    Po czym poznać (na pierwszy rzut oka) naprawdę wysoki status majątkowy, taki od dłuższego czasu, bo nuworysza na kilometr czuć wink?
    Świetna jakość materiałów, mało biżuterii, ale zegarek za kilkanaście tysięcy?
    Ja mam skojarzenia z Brytyjkami, panie na włościach, w kaloszach, tweedach i kaszmirach.
    --
    I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
    Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
    Edytor zaawansowany
    • 25.09.13, 09:19
      Naprawdę wysoką klasę widać, jak nie widać statusu majątkowego. Czyli jak ta kategoria jest z kategorii przezroczystych. Czyli jak się nie zastawiasz widząc jakąś panią, czy ona bogata czy nie.
      • 25.09.13, 09:21
        vilez napisała:

        > Naprawdę wysoką klasę widać, jak nie widać statusu majątkowego. Czyli jak ta ka
        > tegoria jest z kategorii przezroczystych. Czyli jak się nie zastawiasz widząc j
        > akąś panią, czy ona bogata czy nie.
        Dokładnie tak wyglądały panie, o których niżej. Nie umiałam tego ubrać w słowa smile
        • 25.09.13, 09:29
          smile
    • 25.09.13, 09:20
      Miałam zawodowo do czynienia z kilkoma i... nie wyglądały na aż tak bogate smile Jasne, że nie nosiły plastikowych butów... ale zwykłe porządne ciuchy. Jakoś z reguły trafiałam na panie w spodniach i swetrach (tak jak sobie przypominam), ani kolory, ani fasony nie były jakieś ekstrawaganckie - raczej stawiały na wygodę, nie na wygląd. Biżuterii faktycznie mało. A zegarków to nie pamiętam smile Sama wcale nie noszę i nie zmieniłoby się to, nawet jakbym się wzbogaciła.
      No chyba że pani pracuje w zawodzie, w którym bywa oceniana po atrybutach bogactwa. Wtedy rzeczywiście - jedna miała taki zawód i drogi zegarek no i ubierała się elegancko (ona akurat nieco bardziej ekstrawagancko, ale ze smakiem), właśnie ze względu na charakter pracy - przypomniała mi się jeszcze smile
    • 25.09.13, 09:26
      Chodzi o takie z siedmioma zerami i czymś przed nimi na koncie? Niewprawne oko może uznać, że ma do czynienia z urzędniczka niskiego szczebla, bluzeczka, spodnie, kozaczki, kurtka. Żadnych logo, włosy lśniące bez farby (niby), twarz bez makijażu (niby), paznokcie bez lakieru niby. Tylko auto zapierające dech, a i to nie zawsze.
      Panowie natomiast mogą wyglądać jak kloszardzi.

      --
      Let the music be your master
      • 25.09.13, 09:32

        No to ja inne bogate znam.Bo to widac na km,ze maja kase.Super zadbane,w super drogich ciuchach z super droga bizuteria.Tych skromnych bogatych nie poznalam.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 25.09.13, 10:21
          No przeciez bylo juz o tym w pierwszym poscie. To sa nuworysze. Nuworysz bedzie bil po oczach w odleglosci kilometra.

          • 25.09.13, 10:27

            To nie sa zadni nuworysze,maja majatki od paru pokolen.Kase widac,widac na km.RTylko osoby nie majaca kropli rozeznania nie odrozni bogacza od biedaka.


            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • 25.09.13, 10:36
              >Kase widac,widac na km.

              No to sa dalej mentalnie nuworyszami.
              Bardzo mi przykro, ze nie poznalas nikogo naprawde bogatego, takiego co ma w doopie obnoszenie ze swoim bogactwem, bo do niego od lat jest przyzwyczajony.
              • 25.09.13, 10:39

                To nie jest obnoszonie sie ze swoim bogactwem,kase widac,ni ale ty tego nie pojmiesz,dla ciebie kase widac dopiero Jak ktos zamacha ci LV przed nosem.
                --
                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • 25.09.13, 10:41
                  dla ciebie kase widac dopiero Jak ktos zamacha ci LV przed nosem.

                  Naprawde - jeszcze raz powtarzam, ze jest mi niezmiernie przykro, ze znasz nie bogatych, tylko takich lepiej urzadzonych. O tym doskonale swiadczy ten wpis o LV.
                  • 25.09.13, 10:56
                    Ty wiesz najlepiej kogo ja znam.
                    Tak,tak ze zalosne teksty Jak badziewny jest LV da na tym Forum powszechne,z reguly wypowiadaja je osoby,ktore przy LV nawet nie staly.
                    --
                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • 25.09.13, 11:04
                      TY jestes sama z siebie taka glupiutka, czy ktos ci podpowiada co masz pisac? Nie sluchaj go...!
                      NIE JA zaczelam pisac o LV. NIE JA napisalam, ze ktos mi musi LV przed oczami pomachac, zebym wiedziala, ze jest bogaty (wtf...???), NIE JA napisalam cos o badziewiu pt. LV.

                      Znam nuworyszow i znam bogatych. Widze roznice, ktorej TY ewidentnie nie widzisz, bo znasz tylko tych pierwszych. I to tyle. LV nie ma tutaj nic do rzeczy.

                      • 25.09.13, 11:13
                        Dlaczego osoby bogate mają się nosić byle jak? Między sukienką z sieciówki, a oczoyebną kreacją Rodrigueza z moskiewskiego butiku jest mnóstwo innych możliwości.

                        A płaszcz Burberry za 8 tysięcy mino że dyskretny i elegancki od razu rzuca się w oczy, że jest tym właśnie płaszczem.

                        To się nazywa "zapach" pieniędzy niuńka. Może kiedyś się o niego otrzesz.
                        • 25.09.13, 11:20
                          Niunka, prawdziwy burberry nie rzuca sie w oczy na kilometr. Rzuca sie w oczy przy blizszym przypatrzeniu sie. I nic nie powiedzialam, ze bogaci nie moga nosic porzadnych markowych rzeczy, tylko prawdziwie bogaci moga miec to rowniez w doopie.
                          Na tym polega roznica miedzy nimi i nuworyszami.
                          • 25.09.13, 11:26

                            Widac na km,czy cos jest b.dobrym plaszczem,tym bardziej,ze do plaszcza sa i buty i torebka.
                            Prawdziwie biedni,tez moga miec to w dooopie,nie Ma zakazu.Wogole co to za tekst"prawdziwie bogaci"nuworysze sa nieprawdziwie?
                            Z kazdym twoim tekstem przekonuje sie co raz bardziej,ze wierze czerpiesz ze swych fantazji.


                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • 25.09.13, 11:36
                              Tak, oczywiscie, ze czerpie z fantazji. Jedynie Edel, ktora widziala LV z bliska (zreszta oczywiscie jako jedyna na tym forum) ma wystarczajaca wiedze o wyzszych sferach.
                              Tylko nie ma wiedzy o tym jak i co sie w Chinach podrabia.

                              Wogole co to za teks
                              > t"prawdziwie bogaci"nuworysze sa nieprawdziwie?

                              Prawdziwie bogaci to dla mnie ludzie, ktorzy maja luz z obnoszeniem sie. Maja wystarczajaco duzo, zeby moc decydowac o tym co, jak, kiedy i komu pokazac. Nuworysze swoj status musza na okraglo podkreslac.
                              • 25.09.13, 11:45

                                Buhaha szczegolnie ten podrabiany LV na Kö w D-dorfiebig_grin
                                Ty kobieto nigdy nie pojmiesz,ze po bogatym widac,ze ma kase,widac,nie musi ubrac sie w oczorypne loga.
                                --
                                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                          • 25.09.13, 11:38
                            Niuńka, Burberyy widywałaś tylko na fotkach z pudelka big_grin
                            • 25.09.13, 11:39
                              Niunka, ja sobie te "prawdziwe" burberry w chinach na ulicy macalam.
                              • 25.09.13, 11:47
                                Skoro tak swietnie znasz podrobki to nie znasz ludzi bogatych tylko kreujacych sie na bogadych i w tym momencie jest wszystko jasne.Odezwij sie Jak wreszcie poznaszbtakich co nosza oryginaly.

                                --
                                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                                • 25.09.13, 13:31
                                  Moja znajomosc procesu podrabiania nie jest w zaden sposob powiazana z zawartoscia szaf znajomych. Rozumiem, ze jest to za trudne do zrozumienia dla ciebie.
                                  • 25.09.13, 14:46
                                    Dla ciebie za trudne jest odroznienie drogich rzeczy,ktore nosza bogaci.Kup okulary.Kazdy troche obtrzaskany zobaczy roznice miedzy butami za 100i za 1000euro.
                                    --
                                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                              • 25.09.13, 11:48
                                Fenchurch Street w Hongkongu? Burberryego kupisz za 250 dolarów smile

                                W 5 godzin uszyją ci tam garnitur Armaniego a w 12 godzin kreację Diora i dostarczą do motelu smile))

                                Mąż zamówił 10 szytych na miarę koszul, wyszło po 15 dolarów za sztukę big_grin
                                • 25.09.13, 13:29
                                  HK to jeden wielki sklep z wszelkimi mozliwymi markami, ale nie ludz sie, ze wszystko co tam jest w sklepie jest swietnie wykonanym "oryginalem".

                                  I tak, zgadza sie, w HK jest od groma agentow zajmujacych sie cala logistyka procesu szycia " na miare" czyli podrabiania. Wystarczy poznac jednego obrotnego z duzymi wtykami w chinskich fabrykach. Przywozisz oryginal czegos tam, pokazujesz i dostajesz cennik w zaleznosci od tego jaka to ma byc podroba. Diabel tkwi zawsze w szczegolach, jezeli rozumiesz co mam na mysli.
                      • 25.09.13, 11:16
                        Oho zaczynamy oceniac stan mojego umyslu i wiedziec lepiej kogo ja znam.Jasneee.Juz napisalam ponizej,na ostatniej imprezie musial byc najazd nuworyszow z calego swiata,a ci z klasa pozostawali w domach.


                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • 25.09.13, 11:25
                          Może po prostu na imprezę się wystroili - w końcu tak wypada. Na co dzień mogą chodzić w dżinsach, podkoszulku i trampkach. Noszenie eleganckich ubrań/biżuterii jest zazwyczaj zwyczajnie niespecjalnie wygodne. Nie znam żadnych prawdziwych bogaczy, ale Ci zamożni ludzie, których znam lubią ubierać się wygodnie. Kobiety kostiumy, szpilki, wąskie sukienki itp. zakładają tylko kiedy muszą czyli do pracy lub na wymagające tego spotkania towarzyskie/pogrzeby/śluby. A nie raz nawet i na takie okazje nie chce im się zmienić wygodnych butów na nowe, szczególnie w przypadku kobiet po 45-stce.

                          Najbardziej dbają o wygląd młodsze kobiety, które się w majątek wżeniły i rozwód może oznaczać znaczne pogorszenie ich sytuacji materialnej.
                          • 25.09.13, 11:32
                            jesssu czy dla niektorych jedyny rodzaj imprezy to Taki gdzie obowiazuje mala czarna i garnitur.Nie,nie wystroili sie,bylo na luzie,ale kazdy ktory na oczy widzi roznice miedzy dzinsem z h&m a true Religion,polo z orsaya i polo od laurena itd.
                            Kase widac i czuc,te bzdety,ze nie czuc i nie widac na podstawie jakichs wyjatkow typu wlasciciel Ikeijest zwyczajna bzdura.
                            A juz teksty,ze niechlujnosc,zaniedbanie u bogatych oznacza klase,rozwala na lopatki.

                            --
                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • 25.09.13, 11:43
                              > dzi roznice miedzy dzinsem z h&m a true Religion

                              no tak bo true religion to jakaś wyjątkowa marka, chyba dla latynoskiej nastolatki z NYtongue_out
                              Ten sam poziom co abercrombie, ciuchy dla nastolatków.
                              • 25.09.13, 11:51

                                Ale lubiane,tak Jak i arqeuonautas.
                                -
                                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                          • 25.09.13, 11:37
                            Jak ktoś zna i jest czujny na drogie marki to pewnie pozna i będzie w stanie ocenić ile kosztowała jakaś torebka, spodnie, buty itp. Ja jestem pod tym względem kompletnie nie obcykana, bo sama takich rzeczy nie kupuję i nie bardzo mnie to interesuje. Do tego stopnia, że zdarzyło mi się kupować rzeczy będące podróbami, czego byłam kompletnie nieświadoma.
                            • 25.09.13, 11:42
                              Dobry drogi ciuch ciuch od razu rzuca się w oczy i nie chodzi tu o kiczowate kreacje panienek ruskich oligarchów czy arabskich szejków.

                              Zgodnie z filozofią "dobry ubiór = nuworysz", to cale Ascot zaludnione jest prze nowobogackich, a brytyjska królowa ni niemalże nowa Ruska big_grin
                              • 25.09.13, 11:50
                                Ceny wielu ubrań są kompletnie nieadekwatne do jakości. Tak, ciuchy, buty, torebki dobrej jakości można poznać na pierwszy rzut oka, ale ile ktoś za to zapłacił i to ja na pierwszy rzut oka stwierdzić nie potrafię. Trzeba już znać konkretne marki czy wręcz krawców/pracownie i orientować się w dostępności modeli/usług, itp.

                                Taki kawał pamiętam:
                                - Wania, piękny masz zegarek. Ile za niego zapłaciłeś?
                                - Dwadzieścia tysięcy!
                                - Ech ty durny, tam za rogiem są takie same po trzydzieści!
                            • 25.09.13, 11:53

                              Nie trzeba widziec loga,by wiedziec,ze cos jest drogie.Przeciez to widac.Po kroju,materiale.
                              --
                              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                              • 25.09.13, 12:18
                                Fantazjuję, bo tak naprawdę nic o tym świecie nie wiem, ale przypuszczam, że równie dobrą jakość może mieć kostium pret-a-porter za 5 tys. dolarów, jak i kostium haute couture za 15 tys. dolarów. Ten drugi będzie po prostu dopasowany idealnie do konkretnej sylwetki, w wybranym kolorze itd. Szyć można sobie ciuchy z tych samych tkanin u znanego, drogiego projektanta, albo u krawcowej, która nie ma swojej marki, ale szyć potrafi równie dobrze, bo np. u tegoż projektanta pracowała.

                                Jak ze wszystkim. Zdarzyło mi się u fryzjera "gwiazd" zapłacić prawie 400 zł za farbowanie i strzyżenie, ale jakość właściwej usługi oceniam gorzej niż tej, za którą płacę teraz 150 zł.

                                Tak pieniądze widać, ale czy to są spore pieniądze, duże czy wielkie pieniądze to ja już np. kompletnie nie jestem w stanie ocenić. Znam kobiety, które noszą relatywnie drogie ciuchy, buty, torebki, nie pracują zawodowo, jeżdżą na wypasione wakacje, ale są tak naprawdę są paniami do towarzystwa i te ciuchy to cały ich majątek.
                  • 25.09.13, 10:59

                    Aha i nie musi ci byc przykro,mi to towarzystwo odpowiada.

                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • 25.09.13, 11:07
                      Co nie zmienia ich prawdziwego statusu.
                      • 25.09.13, 11:19
                        No tego wymyslonego przez ciebie statusu na pewno nie,ale wierz dalej,ze pieniadze nie pozostawiaja sladow,Pare stad uwierzy w to na pewno.
                        --
                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • 25.09.13, 11:21
                          Pieniadze pozostawiaja slad. Tylko niekoniecznie w taki sposob jaki ty znasz.
                          • 25.09.13, 11:22
                            Edel, tu widac to bogactwo?http://i43.tinypic.com/33wwjtk.jpg
                            • 25.09.13, 11:42

                              Widac.Oczywiscie.Ja nawet wiem gdzie on kupuje bizuterie i Ile na nia wydaje,w koncu to prawie moj sasiadbig_grintak,on ordynarnie pokazuje ilosc kasy,ale u niego to Taki styl,lubi blink,blink,nawet burdel na Rethelstr.jest urzadzony w takim blichtrzebig_grin
                              Nie piszemy tu jednak o ludziach,ktorym sprawia przyjemnosc logo DG z krysztalkow svarowskiego na bluzce.
                              Piszemy o tym,ze kase widac i bez takich blyskotek,to czuc,ten zapach pieniedzy.Jesli ktos twierdzi,ze nie rozpozna z daleka dobrego plaszcza to powinien isc do okulisty.Nie trzeba nachalnosci w ubiorze,by kase czuc.Kozaki bognera,dzinsy true Religion,tasza od hermesa,koszulka prady i voiala,nawet logo nie musi byc specjalnie widac,to i tak czuc.


                              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                          • 25.09.13, 12:04

                            No ty wiesz najlepiej.Odplywasz dziewczyno.
                            --
                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • 25.09.13, 16:35
                  Jak ktos zamacha ci LV
                  przed nosem.


                  Obawiam się, że żadna z naprawdę bogatych pań by nie pokazała się z lv. One noszą takie marki, których ja nie znam, tylko one w tych spa po trzy kafle za dobę sobie pokazują. Ładne to wszystko mają i są bardzo, bardzo uprzejme dla ludzi.
              • 25.09.13, 13:48

                > No to sa dalej mentalnie nuworyszami.
                > Bardzo mi przykro, ze nie poznalas nikogo naprawde bogatego, takiego co ma w do
                > opie obnoszenie ze swoim bogactwem, bo do niego od lat jest przyzwyczajony.

                Wcale nie musi to być potrzeba obnoszenia się z bogactwem tylko zwykła babska potrzeba modnego i seksownego ubrania się. Jedna bogata ją ma, druga nie ma. Tak jak i biedna. Mam możliwość obserwować parę mocno zamożnych nie od dziś pań i każda jest inna. Od aseksualnych, tragicznie pozbawionych gustu po widowiskowo ubrane laski.

                --
                Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
            • 25.09.13, 12:01
              Edel, nie zrozumiałaś. Chodzi o ostentację.
              • 25.09.13, 12:14
                Jaka ostentacje?bert(ten w okularach)lubi na bogato i jest wyjatkiem.Reszta ubiera kozaki od Bognera i to male wytloczone B niezbyt widac,ale od dazu wiadomo,ze ta osoba ma kase.Ludzi z kasa czuc na km,nawet gdyby ubrac ich w worek po kartoflach,to manikur,makijaz,fryzura zdradza stan posiadania.A poniewaz bogaci nie chadzaja w workach,to widac jeszcze bardziej.
                Rozwala mnie tez temat,ze bogaty moze pozwolic sobie na niechlujny wyglad.Normalny przecietniak dostalby sie do szufladki burak bez klasy,bogaty to skromnis z klasa,a nie burak.Kasa nie oznacza klasa,ale niektorzy mysla,ze bogatym wszystko wolno.
                --
                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • 25.09.13, 10:32
            Jak paris hilton big_grinDD bwa ha ha - a nie sory - ona 3 pokolenie...
            Moim zdaniem nie ma takiej zasady - jedna bedzie wygladala jak zona emira bombaju druga bedzie w tweedzie a trzecia niby nic a jednak cos.
            Zalezy tez gdzie - w pl w ogole chyba ciezko o osobe z rodziny bogatej od pokolen?
            • 25.09.13, 10:34
              A Paris to przypadkiem nie zostala wydziedziczona we wczesnej mlododsci?
              • 25.09.13, 10:37

                Tak czy inacuej pochodzi z rodziny bogatej od pokolen i w luksusie zostala wychowana.Z reszta Paris nie jest juz w zestawie bogaci,tylko w zestawie bajecznie bogaci.
                --
                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • 25.09.13, 10:44
                  Tak, zostala w lukskusie wychowana, ale zostala od niego odcieta. Wiec wymyslila sobie inna sciezke dostepu do luksusu, zeby utrzymac sie w swojej bajce (czytaj: na miedzynarodowym swieczniku).
                  Jej przyklad nie jest tutaj adekwatny.
                  • 25.09.13, 10:47

                    Tak czy inaczej powinna byc do niego przyzwyczajona.
                    --
                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • 25.09.13, 10:58
                      JEST przyzwyczajona. Ale nie zarobilaby kasy gdyby chciala sie ubierac tylko z klasa i zachowywac sie z klasa. DLATEGO jej bogactwo jest ostentacyjne.
                      Gdyby jej wyglad nie byl zrodlem dochodow, moglaby spokojnie wygladac jak damska wersja Johny'ego de Mol.
                      • 25.09.13, 11:03

                        Taa,a po co robi to ksiaze Harry?
                        --
                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                        • 25.09.13, 11:10
                          A od kiedy ksiaze Harry z wlasnej i nieprzymuszonej woli zarabia pieniadze dzieki tabloidom? Harry cieszy sie powodzeniem wsrod paparazzich, ale to oni za nim biegaja, a nie odwrot.
                          • 25.09.13, 11:22
                            Buhahahaha no przeciez sama napisalas,ze u bogatych od pokolen nie widac statusu i Maja klase.Harry ze swoimi znanymi polo,kostiumem sssmana i nagimi fotkami jest dziwnym trafem zaprzeczeniem twoich wywodow,ze kasy od pokolen oznacza klase.
                            --
                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • 25.09.13, 11:26
                              Ja nie napisalam, ze u bogatych nie widac statusu, tylko ze nie rzuca sie on w oczy na kilometr. To po pierwsze. Po drugie, nalezy odroznic idiotyczne wybryki nieziemsko bogatego kolesia, ktory nigdy nie bedzie krolem i za ktorym podaza cale stado paparazzich od pokazywania swojego statusu za pomoca LV.
                              • 25.09.13, 11:56

                                Wiesz da lv z dyskretnym logo,ale dla niektorych podstawowy na brazowym tle to wszystko.
                                Po Harrym rzuca sie na im,chyba jeszcze w zyciu nie mial na sobie koszulki bez oczorypnego logobig_grin
                                --
                                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                          • 25.09.13, 11:22
                            Harry to syn koniuszego
            • 25.09.13, 10:36

              Oczywiscie,ze nie ma takiej zasady.Jakos jednak nie poznalam tych niewidzialnych.Wystarczy odwiedzic paddock club.by to stwierdzic.Aha i jeszcze cos,bogaci nie przywiazuja uwagi do sv oprocz tych co sa na swieczniku.Wystepuje luz blus dobry gatunkowo.

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • 25.09.13, 10:40
                Czyli znasz wielu prostaków z kasą.

                --
                I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
                Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
                • 25.09.13, 10:41
                  No tak powinni zalozyc worek po kartoflach,by czasem nikt sie nie domyslil.Ok,niech bedzie,i tak wole ich towarzystwo niz twoje.
                  --
                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • 25.09.13, 11:24
                  Nie rozumiem za to dlaczego sie upierasz ze po prawdziwie bogatej osobie bogactwa nie bedzie widac. A jak widac to nuworysz mentalnie albo akurat wyjatek i robi to na pokaz. Po krolowej angielskiej nie widac moze ze te ochydne garsonki sa jednak jakies inne?
                  • 25.09.13, 12:02

                    Bo tak jej fantazja podpowiada?
                    --
                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • 25.09.13, 12:06
                      Nie, bo rozumie różnicę między ostentacją a klasą.
                      • 25.09.13, 12:18

                        Buhahaha zalozenie butow z dobrej skory,i zakietu super skrojonego z mega dobrego materialu jest ostentacja?interesujace.
                        Ona w zyciu bogatego nie poznala.chcialaby,ale to za Malo.
                        --
                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 25.09.13, 11:52
          edelstein napisała:

          >
          > No to ja inne bogate znam.Bo to widac na km,ze maja kase.Super zadbane,w super
          > drogich ciuchach z super droga bizuteria.Tych skromnych bogatych nie poznalam.

          W Niemczech demonstrowanie, ze ma sie kupe forsy, jest nadal postrzegane pozytywnie. A juz szczegolnie wsrod ludzi pochodzenia tureckiego.

          W Skandynawii z kolei jest to postrzegane jako brak klasy i buractwo. Znam kilka naprawde bogatych osob, ale zadna sie z tym nie obnosi. Nie to, ze sa zaniedbane, po prostu wygladaja normalnie, jak przecietny czlowiek. Ot, taka kultura.
          • 25.09.13, 11:57

            Ake ja nie znam tylko bogatych Niemcow,ot zagadka.
            --
            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • 25.09.13, 10:29
        Hihi, podobno jak Zatoka zaczęła mieć grubą forsę i w związku z tym jeździć po świecie, to lokalne Arabki często myślały, że EUropejki są za biedne albo za głupie, żeby rozeznać brylanty od szkiełek - bo w tej kulturze bizuteria była zawsze lokatą, a koraliki z plastiku, nawet cudnej urody, się w tej kategorii nie mieściły w żadnym wypadku.
        --
        Życie w Zatoce Perskiej
      • 25.09.13, 11:14
        Podpisuje sie pod tym, dodajac tylko, ze cechy zachowania (postaw sie a zastaw sie/ jestem krolem swiata) nabyte wraz z kasa, wsrod tych, ktorzy jako bogaci chca sie pokazac, sa wprost proporcjonalne do obwieszenia marka i swiecidelkami.
        Co do mezczyzn sie nie zgodze, nie wygladaja jak Rom na weselu, ale przykladaja wage do jakosci ciucha.
    • 25.09.13, 09:30
      Róznie.
      Po jednych widac od razu, po drugich wcale- kwestia ich gustu.
      --
      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
    • 25.09.13, 09:31
      Sądze że nie da się tego poznac na pierwszy rzut oka, raczej po obserwacji przez pewien ciągły czas. Każdemu zdarza się raz na jakis czas wyglądac super, świezo wyjśc od fryzjera, wbić sie w nowy, modny, drogi ciuch.
      Cała sztuka w tym, żeby tak wyglądąc zawsze, stale, każdego dnia tak samo dobrze. To jest kwestia częstotliwości korzystania z różnych upiększalni np. manicure raz w tygodniu, nie raz w miesiącu. Przeczytałam kiedys w jakims babskim pismie, że Pieńkowska co drugi dzień wpada do ulubionej fryzjerki żeby jej ułożyła włosy. Co dla mnie było takim "łaał.." bo u mnie wyjście do fryzjera to raz na parę miesięcy i nie po uczesanie tylko na jakis grubszy zabieg.
      No i oczywiście to co napisałaś - dobre materiały, dobrze wykończone, biżuteria "nie sztuczna", torebka, zegarek, pasek, wszelkie dodatki.
      • 25.09.13, 09:43
        Apropo tej Pieńkowskiej wink
        Moja ciocia, bardzo leciwa pańcia (właściwie to kuzynka mojej babci) nigdy w zyciu nie umyła sobie sama włosów, nawet podczas wojny czy innych kataklizmów życiowych.
        Zawsze chodzi do fryzjera, żeby jej umył i ułozył.
        Kiedyś, owszem, bajecznie bogata (a raczej jej rodzice), potem - średnio, teraz bardzo średnio.
        --
        I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
        Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
      • 26.09.13, 09:39
        Moja teściowa też chodzi do fryzjera co drugi a czasami trzeci dzień. I zawsze mnie dziwiło jak ona może wytrzymać bez codziennego mycia włosów po nałożeniu tych wszystkich środków stylizujących. Śpi na specjalnej poduszce żeby kolejnego dnia po wizycie u fryzjera nie wyglądać jak miotła. Nie ma pieniędzy Pieńkowskiej, więc to żadne "łaał..."
        Co do Pieńkowskiej to jest ona dla mnie typowym przykładem osoby, która ma dużo pieniędzy i żadnej klasy.
    • 25.09.13, 09:32
      jak wyglada nuworysz ?
      --
      I know the politics of Westeros better than the politics of the world..
      • 25.09.13, 09:37
        Grycanki są dobrym przykładem nuworysza.
        Zawsze wygladają "na bogato", kipią kasą , rzadko ze smakiem ,
      • 25.09.13, 09:40
        Zazwyczaj występuje w wersji "na bogato".
        --
        I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
        Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
    • 25.09.13, 09:38

      Zegarek za kilkanascie tysiecy?to chyba najtanszy Model Breitlinga czy Tag Heuer.Te nosza dobrze sytuowani,ale nie bogaci.Rolex submariner to juz wydatek powyzej 20tys zlotych.
      Ci bogaci,ktoryvh znam nosza zegarki z polki cenowej o tak 15tys Euro,najdrozszy ktory widzialam kosztowal cos 30tys.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • 25.09.13, 09:53
        Srogi zegarek nie jesteś określeniem poziomu bogactwa. A co jeśli akurat ulubionym jest ten za liche 15 tysi ? i to pln ? P.S U mojego szefa na nadgarstku widziałam rolexa za 100 tysięcy euro... a czasem widziałam u niego prostą i tanią omege za jakieś 10 000 pln... Ja np. nie jestem bogata ale na palcu noszę 2 karatowy diament- pierścionek zaręczynowy od męża... czy to świadczy o mojej majętności ? Raczej nie smile
        • 25.09.13, 10:24
          Jakos nie znam zadnego bogatego,ktory nosilby zegarki za 15tys. Zlotych.
          Juz pisalam,ze obracamy sie w wyzszych limitach,bajecznie bogatych nie znam.
          2karatowy brylant nie jest jakims nie wiadomo czym.
          --
          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • 25.09.13, 12:19
            Tylko kto to jest bogaty człowiek ?Ja przytoczyłam szefa którego roczne dochody były na poziomie 10 mln euro. Dla mnie był on bogaty, nikogo z listy 100 najbogatszych nie poznałam smile Byłam tylko na prelekcjach prowadzonych przez Czarneckiego na Efni ale to się nie liczy.
            Ja rozumiem, że obracasz się w wyższych limitach niż ja tylko chciałabym wiedzieć ile dla Ciebie to ktoś bogaty ?
            Kiedyś poznałam w turcji właścicela fabryki oliwy z oliwek i on był baardzo bogaty, a uwielbiał chodzić w dresie i czapeczce z daszkiem smile Na ręku nie wiem jaki zegarek miał
            • 25.09.13, 12:43

              A za czapeczka u dresy to z chinskiej budki byla,zle uszyte podrobki.
              Znam takich z 3mln.euro i takiego co za 3mln.ma jacht.Rozstrzal masakryczny.
              Bede miala co na stare lata opowiadac synowibig_grin

              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • 25.09.13, 17:37
                Nie, nie była uszyta z chińskiej podróbki... pytałam odnośnie noszenia zegarków co znaczy dla Ciebie bogaty człowiek ? Nie kogo znasz...
                • 25.09.13, 17:50

                  Taki kto ma 6zer i jedynke z przodu.
                  --
                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 25.09.13, 16:29
          Ja tam noszę trzy diamenty na jednym palcu a nie mam na fajne biurko dla córki smile

          --
          A.D.I.D.A.S.
    • 25.09.13, 09:43
      Bliżej poznałam jedną majętną - z domu, po mężu i dzięki swojej działalności. Na pierwszy rzut oka bogactwo nie wali po oczach. Ale: ciuchy i galanteria (niby wszystko czarne, monochromatyczne) fenomenalnej jakości, od dizajnerów niedostępnych w Polsce (a sorry, torba od starej dobrej Prady); latanie samolotami między miastami; lunche w najdroższych knajpach w mieście (takich tip top); doskonała wiedza co się dzieje w świecie kultury na świecie (obecnośc na wszelkich targach designu, wązniejszych wystawch, etc); mała woda mineralna evian, nigdy staropolankasmile.
      A jako ciekawostka - BRAK MAKIJAŻU.
    • 25.09.13, 09:53
      Miałam okazję przebywać w miasteczku pod Wwą które słynie z mieszkańców z listy najbogatszych wink Wydaje mi się, że im ktoś ma więcej na koncie tym bardziej niewidzialny chce być. Tak więc panie jakie widziałam były ubrane w b.dobrej jakości ubrania ale to widać jak się stanie obok nich - (ja wszędzie zwracam uwagę na jakość ubrań/tkanin -dlatego wkurza mnie H&M - taka moja dygresja), minimalna biżuteria (np. jeden pierścionek ale za to jaki smile +zegarek (nie sprawdzałam organoleptycznie ale wyglądał na markowy a sądząc po tym kto go miał na ręku raczej nie był kupiony na bazarze) i markowa torebka ale niekoniecznie LV, Burberry, raczej Prada, Michael Kors, Carolina Herrera - logo minimalistyczne , markowe buty (zwykle mokasyny - wiosna/lato).
    • 25.09.13, 10:33
      Tak wygląda najbogatsza kobieta swiata:

      http://rekordyguinessa.pl/wp-content/uploads/2012/05/najbogatsza-kobieta-na-swiecie.jpg
      --
      "koniec swiata to święto ruchome" opium74
      • 25.09.13, 10:51
        tvp.info/informacje/biznes/australijka-najbogatsza-kobieta-swiata/7457979
        A tu inne zdjęcie smile


        • 25.09.13, 11:27
          Szkoda ze stanikowo nieuswiadomiona
          • 25.09.13, 11:51
            Dobre, na podstawie jednego zdjęcia za stałem, wnioskować jak się nosi przy rożnych okazjach big_grin
            • 25.09.13, 13:52
              Wpisz sobie w google "Gina Rinehart", a zobaczysz jak się nosi przy różnych okazjach - "styl" ten sam.
    • 25.09.13, 10:41
      Zawodowo miałam do czynienia z zamożnymi kobietami i mężczyznami. Nie ma reguły. Są tacy, którzy lubią drogie ciuchy, gadżety, świetnie zrobioną fryzurę oraz makijaż i widać to przy pierwszym spojrzeniu. Są tacy co zalatywali cebulą i mieli nieco zużyte ubrania.
      Dwie rzeczy łączyły zdecydowaną większość. Dobre auta i pewność siebie. I jedno i drugie wynikało z wysokiego statusu majątkowego.
    • 25.09.13, 10:42
      Moim zdaniem nie ma jednego klucza do ich rozpoznania.
      Wśród najbogatszych pań można znaleźć i eleganckie panie "z klasą", i niewyróżniające się z tłumu "szare myszki", i "wieśniary" - nośniki reklamowe najdroższych marek.
    • 25.09.13, 10:48
      Ten wątek ( a konkretnie - Wasze wypowiedzi, oprocz Edel) pokazuje, jak powszechne jest uwielbienie dla wielkich pieniędzy.
      Jesli zwykła kobieta chodzi sobie bez farby na głowie, bez makijażu i w rozciągniętych dresach, to jest zaniedbanym, aseksualnym kocmołuchem. Ale kiedy robi to milionerka, to juz jest dowod jej wysokiej klasy. Wszystko się wybacza, bo przecież taki milioner niczego nie robi tylko dlatego, że jest abnegatem albo niechlujem. On ma na pewno głębię duchową, ktora każe mu nie epatowac bogactwem i wyglądac skromnie big_grin
      • 25.09.13, 11:11

        Jest niechlujem i abnegatem i chocby jego majatek miliardow siegal i tak bedzie. Ostatnio mialam niezly przeglad ludzi z kasa (dodam,ze kamery nie mialy tam wstepu,wejscie bylo z parkingu,wiec zadne oko inne niz tych tez tam bedacych nie moglo sie zawiesic na tych ludziach)a nikt nie wygladal na kocmolucha.Sami bez klasytongue_out.Aha to bylo towarzystwo miedzynarodowe(bo zaraz sie ktos doczepi,ze Niemcy).


        --
        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • 25.09.13, 11:14
        CytatJesli zwykła kobieta chodzi sobie bez farby na głowie, bez makijażu i w rozciąg
        > niętych dresach, to jest zaniedbanym, aseksualnym kocmołuchem. Ale kiedy robi t
        > o milionerka, to juz jest dowod jej wysokiej klasy.


        Dokładnie big_grin

        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
      • 25.09.13, 11:52
        zgaga, 10/10 smile
      • 25.09.13, 11:59
        A gdzie to wyczytałaś w mojej wypowiedzi?
        • 25.09.13, 12:07
          Ps. ciekawe, czy dostanę odpowiedź wink
        • 25.09.13, 12:10
          A gdzie wyczytałas, że ja Tobie akurat odpowiadam?
          • 25.09.13, 12:14
            Z "wszyscy poza Edel"
            • 25.09.13, 12:19
              nie było, że wszyscy smile
              no dobra, może za bardzo uogólniłam, powinno być napisane "niektóre z Was"
              • 25.09.13, 12:22
                Dobra, ja tez przegięłam smile
                • 25.09.13, 12:51

                  Pociesze cie,obecnie jest na swieczniku taka jedna osoba,ktora zachwycaja sie wszyscy,a ja uwazam za buca.Za to kompletnie inne wrazenie zrobil na mnie facet,ktory z aparycji wyglada na zadufanego,a w rzeczywistosci za bardzo sie spoufalal zdaniem mego chlopabig_grinjak wiadomo nie jestem ani modelka ani nie mam tej ilosci kasy.

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • 25.09.13, 10:49
      po mlodych nie widac , po starszych
      wypindzone stare rury wystarczy rzut oka
      cos maja z twarzami i nie ze naciagniete ale traktuja to czyms ze wszystkie wygladaja tak samo


    • 25.09.13, 11:27
      To zależy, czy to bogactwo jest wielopokoleniowe, czy świeże. Taka nowobogacka może wyglądać jak ruska milionerka, czyli na bogato, full wypas - futra, złoto, torebka koniecznie z logo, doczepiane włosy, doczepienie paznokcie itd. A to bogactwo wielopokoleniowe nie wyróżnia się niczym szczególnym na pierwszy rzut oka, a jak się lepiej przyjrzeć to widać dobrą jakość materiałów, porządne buty, drogie elementy biżuterii ale nie eksponowane, dobra fryzura, zadbane dłonie.
      • 25.09.13, 11:31
        A może być i odwrotnie.

        Stare pieniądze - ale bez klasy. I nowe pieniądze - ale z klasą.

        • 25.09.13, 11:37
          Pewnie że tak, bardzo dużo zależy przecież od indywidualnego charakteru osoby. Nawet w angielskiej bogatej arystokracji, trafi się jakiś egzotyczny kolorowy ptak pośród tweedów.
      • 25.09.13, 11:36
        jak się lepiej przyjrzeć to widać dobrą jakość materiałów, porządne buty,
        > drogie elementy biżuterii ale nie eksponowane, dobra fryzura, zadbane dłonie.

        I o to chodzi. Człowiek z klasą nigdy nie będzie wyglądał jak kloszard, albo jak pani sprzatająca.
        Ci, ktorzy tak wyglądają, robią to z pychy. Bo uważają, że pieniądze lub sława są wystarczającą ozdobą. Nie ma w tym nic godnego podziwu, a już całkiem rozwala mnie bałwochwalcze stwierdzenie "bo kogoś stac na to, by miec w dupie, jak jest ubrany". Jesli ma to w dupie, to o żadnej klasie mowy nie ma.
        • 25.09.13, 12:05
          Podpowiadam:
          "jak się lepiej przyjrzeć'" Twoje słowa. A teraz zatryb różnicę między tym a "widać na kilometr".
          • 25.09.13, 12:15
            a Ty zatryb różnicę między "jak sie lepiej przyjrzeć" a " w ogole nie widać" wink
            caly czas wydaje Ci się - niesłusznie - że ja akurat z Twoimi poglądami polemizuję?

            • 25.09.13, 12:22
              Trybię. Wyjaśniłam też, co rozumiem przejrzystość. W ostatnim zdaniu (że na jej widok nie myslisz o tym, czy jest bogata czy nie. Bo nie daje do tego powodu.)

              Nie podoba mi się Twoje uogólnienie. Że my wszyscy (poza Edel) to .... bo to Edel nie zrozumiała o co lotto. Na moje Edel lubi po prostu srokato, i ani z forsą ani z jej brakiem nie ma to nic wspólnego. Jej oponenci mówią o braku ostentacji, a nie - o srokatości.
              • 25.09.13, 12:24
                Ps. wyżej już se wyjasniłyśmy. Pax smile
              • 25.09.13, 12:58

                OJP co za bzdury,gdzie ja napisalam,ze lubie srokato?
                Ja widze,ze ktos ma kase,nawet Jak zalozy worek,to czuc i widac.Zaden bigacz nie ubiera,sie w H&m,a to juz o czyms swiadczy.
                Moi oponenci twierdza,ze nie widac.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • 25.09.13, 15:16
                  Tak zrozumiałam. Jeśli źle zrozumiałam, to sorry.
    • 25.09.13, 11:41
      a jaka jest definicja bogatej kobiety?
      • 25.09.13, 12:08
        Przyjmijmy, że domyslna wink
    • 25.09.13, 11:49
      Taka Przetakiewicz czy Kulczykowa sa na pewno bogate. Jak wygladaja kazdy widzi.
      Czy sa nuworyszkami - nie mi oceniac - nie wiem, nie znam ich osobisciesmile
      Ciezko zparzeczyc ze obydwie sa pracowite. Przetakiewicz dorobila sie na klinice dentystycznej a Kulczykowa zapitalala w gumofilcach po poznaniskim browarze dogladajac remontu.
      Wiec hmmmm zaparacowaly to maja.
      Takie wspomniane w watku zalozycielskim "panie na wlosciach w kaszmirowych swetrach" to raczej sie w zyciu nie urobily za bardzo. Przypomina mi sie kasiazka o Dianie Spencer, ktora czytalam bedac w liceum, tam w srodku byly jej fotki z mlodosci zanim wyszla za Karola.
      Swetry, gumowce, polowania na bazanty, arystokracja smile
      • 25.09.13, 11:56
        > Wiec hmmmm zaparacowaly to maja.

        chyba duopa zapracowaly
        kulczyk podzielil majatek na dwa
        swoja czesc pomnozyl 2,3 razy grazynce tylko topnieje
        wiec kto zarobil ten zarobil
        • 25.09.13, 11:58
          A niech ma nawet dooopa zapracowany, ma to ma, zazdroscisz?
          A ty nie masz i tylesmile
        • 25.09.13, 12:22
          No jak juz tak rozbieramy na części pierwsze, to pan Kulczyk zdaje się pierwszy milion dostał od taty w prezencie, w kolejne zarobił na nie zawsze jasnych interesach na styku inwestor prywatny i majątek publiczny.
          • 25.09.13, 12:32
            Nie każdy wie, że Pan Kulczyk całym sercem obstawał za tym, aby biskup Paetz nie stracił stanowiska
            • 25.09.13, 12:36
              w katoloandzie zaznajomiony biskup wart kazdych pieniedzy
      • 25.09.13, 12:43
        "autor Gość 2012.11.24 02:27
        Taka z Przetakiewicz bizneswoman jak z koziej doopy trąba !!! Zanim wyszła za mąż za ojca swoich 3-ch synów była kobietą groźnego przestępcy - bossa mafii pruszkowskiej o ksywie "Persching" - za mało chyba jej odpalał kasy bo była solarą i blacharą. Nikt o niej nie słyszał gdy wyszła za mąż i zaczęła rodzić dzieci, jedno po drugim. Szwagierka się ulitowała i uczyniła Przetakiewicz odpłatną figurantką w papierach założycielskich spółki jawnej. Ten biznes szwagierki, notabene lekarz stomatolog to raptem dwa malutkie (aktualnie już tylko jeden gabinecik stomatologiczny) Przetakiewicz rozreklamowała jako kliniki stomatologiczne o bajecznych dochodach (ha ha ha, gabinecik tonie w długach od wielu lat). Wielka miłość z Janem Kulczykiem w roli głównej to nic innego jak zakład Przetakiewicz z koleżanką Wejchert, że "wyrwie" Kulczyka na jednej z imprez w celu użycia jako "trampoliny" do wielkiego świata i konta bankowego Jana. Starzec uwierzył, że to miłość he he he.. La Mania to pomysł Przetakiewicz ale pieniądze w 100% Jana Kulczyka. Ot stary Kulczyk w ten sposób pogonił nieroba Przetakiewicz do roboty zatrudniając w la Mania na stanowisku Dyrektora Kreatywnego ze słaym miesięcznym wynagrodzeniem. W ten sposób z fikcyjnym wynagrodzeniem Przetakiewicz dorobi się polskiej emerytury ha ha ha" afterparty.pl/newsy_galeria_opinie.html?galg_id=2987&cmc_id=46956
    • 25.09.13, 13:50
      mają życzliwośc w oczach, uśmiechają się często (i śmieją), są mądre - rozumieją dużo, o ile nie wszystko (choć nei na wszystko się godzą) i sa paniami samych siebie

      ale piszę o prawdziwym bogactwie, niezwiązanym ze stanem posiadania smile

      --
      Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.
      • 25.09.13, 14:49
        > mają życzliwośc w oczach, uśmiechają się często (i śmieją), są mądre - rozumiej
        > ą dużo, o ile nie wszystko (choć nei na wszystko się godzą) i sa paniami samych
        > siebie


        chyba widzials na obrazu
        nadete stare pudernice na zasadzie wyzej sra niz dupe ma
      • 25.09.13, 15:18
        Lampka, ta myśl jest tak głęboka, że się za chwilę w niej utopisz. Brakuje tylko "ubogacić".
        • 25.09.13, 15:27
          to jakas nowa miejscowa alkoholiczka w miejsce nie opadajacych powiek ?
          • 26.09.13, 10:17
            i umówmy się przy okazji, że jeśli ci nei odpiszę, to jest to zamierzone lekceważenie smile
            no, to miego smile

            --
            Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.
        • 25.09.13, 15:30

          Mnie irytuja teksty "prawdziwe bogactwo tkwi w sercu/umysle/duszy" wpisz dowolne.
          Mam wrazenie,ze to jakas proba dorabiania ideologii do braku kasy.


          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • 25.09.13, 17:23
            Ja poznaję bogate kobiety po butach. Zazwyczaj skórzane, wysokiej jakości i do tego fason, którego nie ma nikt w mieście smile
            Reszta ubioru niekoniecznie zawsze pasuje do statusu smile, ale buty zawsze , czy to sportowe,czy codzienne, czy szpile. Wszystko jedno jakie .
            --
            Siła jest kobietą
          • 26.09.13, 09:51
            myślę, że najtrudniejsze do zniesienia dla ciebie będzie to, że sa ludzie nie potrzebujący dorabiac ideologii do niczego, a na domiar złego ich stan posiadania ma się całkiem dobrze smile

            ale że dżentelmeni nei rozmawiają o pieniądzach, to pozostawiam twojej wyobraźni, droga edel, szerokie pastwisko - znaczy pole wink
            miłej zabawy, bo każdy niech ma radości jakieś tego dnia smile

            --
            Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.
            • 26.09.13, 10:03
              > i, droga edel, szerokie pastwisko - znaczy pole wink

              wot, kultura...
              • 26.09.13, 10:16
                a ty znowu skojarzyłaś ze swoim wyzywaniem rozmówcy od krów? znaczy, pamięć jako taką masz, dwa dni przy takiej ilości - nieźle. choć z drugiej strony, dość monotematycznie podchodzisz do odpowiedzi i tylko ja moge się cieszyć takim powodzeniem u ciebie smile to w zasadzie nei wiem, czy nei pochwaliłam twojej pamięci na wyrost

                ps. dla wyjasnienia, vilez, żebyś wiedziała, za co biust nadstawiasz - edel mi nei daruje, że z rok czy dwa temu napisałam, że w niemieckim znanym mi mieście leżało bardzo dużo psich odchodów na chodnikach systematycznie co weekend. I że Niemcy w naszych sklepach są najczęstszymi klientami. no, trudo. Ja jakoś to przeżUję, choć ją to strrrrrasznie ruszyło big_grin
                ale cóż, ludzie sa tylko ludźmi smile

                --
                Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.
        • 26.09.13, 09:54
          nie mam problemu z topieniem się w moich tekstach (bo myśl napisana staje się tekstem, ale nie przejmuj się, to twoja urocza cecha popełniac co i rusz - i na co dzień wink - takie drobne błędy)

          jak się ma dziś twoja fiksacja na moim punkcie? wink

          (i tak się z toba nie ożenię big_grin )
          --
          Najważniejsze są recenzje, które wystawiamy sami sobie.
    • 25.09.13, 17:50
      Zgadzam się z edel. Bogactwo po prostu czuć. Widać z daleka. Znam jedną zamożną kobietę, która ubiera się tylko w markowe ubrania. Nie żakiety i garsonki, nie sukienki, ale spodnie , bluzki, bluzy z tym że jeansy np. od versace. Widać , że ubrania są dobrej jakości, mają świetny krój, dobrze leżą. Druga -gustuje w czerniach. I ma pierdylion pięćset ubrań czarnych. Niby wygląda zwyczajnie a jednak ..coś jest inaczej.
      Ale
      tak sobie myślę, czy nie jest tak, że drogie dobre ubrania sprawiają, że dobrze się je nosi, sprawia przyjemność ich nałożenie , dowartościowuje itp. ? (oczywiście to nic złego, ale tak ten mechanizm działa)
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      • 25.09.13, 18:04
        guderianka napisała:

        > Zgadzam się z edel. Bogactwo po prostu czuć. Widać z daleka. Znam jedną zamożną
        > kobietę, która ubiera się tylko w markowe ubrania. Nie żakiety i garsonki, nie
        > sukienki, ale spodnie , bluzki, bluzy z tym że jeansy np. od versace.

        He, he, sama mam jeansy od Versace, choć do bogatych absolutnie nie należę. Ich spodnie, tak jak od Armaniego po prostu fantastycznie leżą na pupie smile
        A moim zdaniem są osoby bogate, które LUBIĄ być bogate i z tym się obnosić oraz takie, dla których bogactwo nie jest pretekstem do specjalnego wyróżniania się te drugie kupują i noszą drogie rzeczy dlatego że są niezawodne, wygodne i nie niszczą się szybko. I są to osoby, które mogą założyć również tani ciuch jeśli im się spodoba. Te pierwsze uważałyby to za deklasację smile
        • 26.09.13, 10:04
          Dokładnie smile
    • 25.09.13, 22:48
      Dla mnie przede wszystkim kojarzy się ze zdrowym wyglądem czyli - piękna cera , lśniące włosy , zadbane zęby , w miarę wygimnastykowana sylwetka . Myślę , że sprawdza się tu powiedzenie "jesteśmy tym co jemy" odpowiednia dieta- rybki , sałateczki, owoce morza,łososie i inne kawiory czynią cuda . Wszystko pod kontrolą dietetyka , lekarza . Wtedy taka pani 60l. bez problemu wygląda na 45 .

      Co do ubrań chyba normalne jest , że na bazarku nie będą się ubierać , nawet jak gustu nie mają to ekspedientki w ekskluzywnych butikach pomogą , doradzą wystarczy kartę wyciągnąć i zapłacić.

      A tak wracając na ziemię i nasze polskie ulice to tak jak mówicie porządne markowe ubranie(w miarę możliwości) dobry zegarek , firmowa torebka -okulary , dobrze dopasowane drogie dżinsy czynią cuda itd. itp.
    • 26.09.13, 08:54
      brytyjczycy to mistrzowie understatement. nowy garnitur szyty na miare oddaje sie najpierw sluzbie do znoszenia, pokazywanie sie w swiezo odszytej nowce jest niesmacznewink
      zglosze sie za 10 dni, albowiem akurta bede miala okazje poogladac probantow w ich naturalnym srodowisku.
      • 26.09.13, 09:19
        Naprawdę bogatych ludzi widziałam w Gstaad, w Szwajcarii. Ludzie po 50-50 lat. Białe zęby, zadbana cera, włosy, uśmiechnięci, uprzejmi, kulturalni. Mokasyny, pikowane kurtki, koszulki polo. Niewiele biżuterii, najczęściej kupowana w lokalnej, znanej firmie Andrew Grima (obecnie prowadzi córka, Francesca). Zegarki Rolexy. Kaszmirowe swetry, szale. Generalnie brak krzykliwości i ostentacji.
    • 26.09.13, 13:27
      Różnie.To jak wyglądają to prawie zawsze rzecz gustu i obojętne czy jest bogata czy biedna .Jedyne co je wyróżnia (bogate) to OLBRZYMIA PEWNOŚĆ SIEBIE.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.