Dodaj do ulubionych

Polski duchowyy zabity podczas orgii homoeksualnej

27.09.13, 18:47
Dziś polski dzień w kościele powszechnym (co która śnięta ryba wypłynie, to ciekawsza).
Zataili, że w orgii Pamiętam, jak Fronda i inne katolskie portale urządzały modlitwy, bo taki "autorytet" został zamordowany. Zamordowany to i owszem, zapomnieli tylko napisać, w jakich okolicznościach.
Oj wali im się (pół)światek, wali
Edytor zaawansowany
  • gazeta_mi_placi 27.09.13, 18:53
    Mendy. Mam nadzieję, że uczestnikami nie były dzieci.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
  • aandzia43 27.09.13, 18:54
    Ale o co ci chodzi z tym waleniem wink

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • vilez 27.09.13, 18:59
    Wypływają do góry brzuszkami trupki z szafy kościelnej wink
  • shellerka 27.09.13, 19:07
    uhmm... dla mnie to dokładnie taki sam przypadek, jak pijany lekarz, lekarz łapówkarz, lekarz dziwkarz (vide sławny seksuolog, stosujący dziiiiwne praktyki), adwokat dający lichwiarskie pożyczki, adwokat chlejący na umór i wymagający cucenia przez sztab asystentek, żony i córki (to z własnego doświadczenia znam), nauczycielki, które mordowały swoje własne dzieci itp. itd.

    ot w każdym "zawodzie" zaufania publicznego zdarzają się mendy, przypadki bez etyki, przypadki, które zawodu wykonwyać nie powinny.
    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 19:16
    Ale nie w każdej profesji systemowo kłamie się co do okoliczności sprawy. A tu się kłamie. Ot, "drobna" różnica. Urządzano modły za tego księdza, bestialsko zamordowanego w napadzie rabunkowym.
  • zebra12 27.09.13, 19:29
    No jak dla mnie to nie to samo, bo nie każdy mianuje się autorytetem moralnym oraz pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, nie każdy uważa, że może innych rozgrzeszać...
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • shellerka 27.09.13, 19:36
    a prawnik wg ciebie to nie autorytet moralny? a nauczyciel to też nie?

    że już kuśwa nie wspomnę o politykach, ludziach decydujących NAPRAWDĘ , a nie na zasadzie "rozgrzeszę albo nie rozgrzeszę" o ludzkim losie.

    a ze modły odprawiano? przeciez nawet w artykule stoi jak byk, ze dopiero niedawno wyciekła prawda. wcześniej przekaz był taki, ze napad rabunkowy.

    dla mnie to i tak promil wśród ilości księży. i nie chodzę, nie należę do kościoła ze względu na księdza, tylko ze względu na Boga, wiarę i wyznanie. i tyle. człowiek to tylko i wyłącznie człowiek. istota mocno ułomna, co widać najlepiej na tym forum.


    --
    chcieć, to móc!
  • krejzimama 27.09.13, 19:39
    Nie.
    Prawnik ma być fachowcem w dziedzinie prawa,nauczyciel ma przekazywać jak najlepiej wiedzę z danej dziedziny.
    --
    „ludzie nie są tacy głupi, jak nam się wydaje. Są dużo głupsi"
  • shellerka 27.09.13, 19:43
    a ksiądz ma być wg mnie PROFESJONALNYM pośrednikiem między mną a Bogiem. jak tego pośrednika nie ma, to sobie sama poradzę. tak samo jak sobie bez PROFESJONALISTY przeprowadziłam rozwód zaoczny z byłym małżonkiem.
    natomiast byłoby pożądane, gdyby jeden i drugi profesjonalistami byli.

    nigdy nie traktowałam księży jako świętych. zawsze jak ludzi. jak zawód. a Bóg to był Bóg. może stąd brak zwątpienia i rozczarowania, że ojej, nagle okazało się, że człowiek jest tylko czlowiekiem.
    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 19:45
    i powtarzam. KOŚCIÓŁ to nie księża. ale świadomość tego mają ludzie naprawdę zaangażowani w wiarę i jej problemy, a nie ludzie szukający pretekstu do bycia zwolnionym z wyrzutów sumienia.
    --
    chcieć, to móc!
  • zebra12 27.09.13, 19:53
    Jeśli ktoś poucza mnie jak żyć, a sam zaprzecza swoim słowom własnym życiem, to sorry, ale nie jest godny zaufania, a to co głosi, to puste farmazony. Nie wyobrażam sobie opowiadać o swoich grzechach komuś kto gwałci dzieci, czy uprawia seks po Mszy na plebanii, a grzmi o czystości przedmałżeńskiej. No mnie po prostu to jakoś nie gra. Nie rozumiem ludzi, którzy przechodzą nad tym do porządku dziennego i uważają, że nic się nie stało i wypierają fakty dziwacznie je tłumacząc. Po co tak robić?
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • sniyg 27.09.13, 20:00
    Po co tak robić? Żeby umniejszyć problem. Skoro "wszyscy tak robią", "ludzie nie są idealni" itd. to i zachowanie członków kościóła staje się mniej jaskrawe, jest pospolite, zwykłe. Nie ma więc się czym bulwersować, ani specjalnie potępiać.
  • kannama 27.09.13, 20:03
    A mi mama- palaczka zawsze powtarzała- tylko nie pal smile i była godna zaufania. Ot, po prostu wpadła w nałóg.

    A co do wypierania faktów: wiadomo, że i wśród księży znajdą się kanalie- jak i wśród choćby psychologów. Ale to nie znaczy, że od razu wszystkich trzeba kamieniować.
  • shellerka 27.09.13, 20:03
    spowiadasz się nie księdzu, tylko Bogu. ksiądz to tylko pośrednik. niestety często bardzo ludzie pomijają ten "maleńki" szczegół, byle tylko uniknąć konfrontacji z własnym sumieniem.
    --
    chcieć, to móc!
  • mid.week 27.09.13, 20:14
    a to luzik. Niechaj gwałcą dzieci, organizują sobie orgie, ćpają i jeżdżą po pijaku. To tylko pośrednicy. Uf, ulżyło mi.
  • shellerka 27.09.13, 20:16
    lepiej, gdyby okazało się, że robią to nauczyciele, lekarze, prawnicy, co?
    albo nawet Twój mąż. albo mąż koleżanki.

    To jest życie, zboczenia, choroby. utożsamianie tego z danym zawodem NIE MA SENSU, bo to jest przypisane do człowieka, a nie do pracy, którą wykonuje.
    --
    chcieć, to móc!
  • mid.week 27.09.13, 20:19
    Już ci tłumaczono, że żadna ina grupa parcownicza nie zamiata tak pod dywan patologii we własnym środowisku jak ta i na tym polega zasadnicza różnica, ale chyba nie chcesz zrozumieć.
  • shellerka 27.09.13, 20:28
    jak nie, jak tak?! nie tak dawno był tu walkowany przykład nauczycielki, która zabiła swojego pasierba i po iluś tam latach pracowała w szkolnictwie, mimo że wieeeelu ludzi z "branży" miało świadomość jej przeszłości.

    masz przykład z wczoraj pana sędziego, któremu "nikt z kolegów nie podskoczy" w związku z czym pan sędzia sobie "pozwala" bawić się w lichwiarza.

    w poznaniu poczytaj sobie o przypadku czyścicieli kamiennic i ludzi w to zamieszanych.

    i tych przkładów mogłabym mnożyć.

    tylko jak już wspomniałam. ci ludzie ww mają realny wpływ na nasze życie. księża mają jedynie rolę "mentora". no chyba, że ktoś naprawde podchodzi do nich na zasadzie "całuję ci stopy księże proboszczu i pozwól mi o księże proboszczu mieć dywan czerwony w czasie ślubu". ja nie podchodziłam w ten sposób, tylko w sposób NORMALNY. i załapałam się na gratisowy ślub z uwaga.... PROBOSZCZEM w roli główne, czerwonym dywanem i przystrojeniem kwiatowym wykonanym za darmo przez zakonnice. proboszcza tak polubiliśmy w trakcie załatwiania spraw = chcieliśmy ślub w parafii, w której byłam chrzczona, mieszkałam wtedy w innej parafii = że spytałam prosto z mostu, czy nie zechciałby poprowadzić ceremonii. powiedział, ze nie wie, jak tam jego grafik, ale jak będzie mógł, to będzie. pomyślałam, że na bank oczekuje kasy i dla zasady się nie wyhylałam.


    nie muszę chyba mówić, co poczułam, jak zobaczyłam Go wychodzącego z zachrystii w dniu śliubu.
    --
    chcieć, to móc!
  • anorektycznazdzira 27.09.13, 21:43
    Heloł, nauczycielka co zabiła pasierba spędziła 10 lat w więzieniu, a nie została z inicjatywy kuratorium przeniesiona do innej szkoły- co byłoby jedyną adekwatną analogią do kk w tym wypadku.

    --
    Houston, do you have a problem?
  • shellerka 27.09.13, 21:48
    o.k. tu się zgodzę. duchowni powinni ponosić dokładnie takie same konsekwencje, jak reszta. ale casus nauczycielki to wyjątek, w szkole mojego brata - dobra poznańska podstawówka - teraz jedno z lepszych gimnazjum - był niezrównoważony pan wuefista - kochanek pani dyrektor, pani polonistki i kilku innych pań - taki zigolo. lał dzieciaki, molestował.

    i co? mimo skarg pisanych do kuratorium przez wielu rodziców, pan uczył. w końcu zgadnij co. tak! został przeniesiony do innej placówkibig_grin

    a lekarze? to samo. coś nie wyszło w jednym szpitalu wojewódzkim, pacjentki się skarżyły i dr zdzisiu i geniu rach ciach i nagle wędrowali na drugi koniec polski.

    prawnicy?
    szkoda gadać.
    --
    chcieć, to móc!
  • claudel6 27.09.13, 22:23
    mówisz, ze księża nie mają wpływu na nasze życie?.. tak jak Kościół, który reprezentują, co? masz świadomość jaka ustawa dziś była głosowana w sejmie?
  • shellerka 27.09.13, 22:24
    hmmm.... a widziałaś dziś w sejmie choć jednego głosującego ksiedza? czy głosowali politycy? którymś z jakiegoś powodu na rękę takie a nie inne głosowanie?....
    --
    chcieć, to móc!
  • claudel6 27.09.13, 22:54
    ta jasne. tylko jakoś politycy (często dokładnie ci sami) nie mieli takich samych pomysłow, gdy kościół miał w tym kraju kontrolowane odgórnie wpływy. teraz ma nieograniczone i nagle wszyscy świetsi od papieża sie zrobili.
    shellerka za mdra Ty nie jestes, ale chyba nie az tak, by nie widzieć oczywistych relacji pomiedzy zjawiskami?
  • shellerka 27.09.13, 22:58
    laudel6 napisała:

    > > shellerka za mdra Ty nie jestes, ale chyba nie az tak, by nie widzieć oczywisty
    > ch relacji pomiedzy zjawiskami?

    i na tym pożegnam dyskusję, bo kiedy zaczynamy sięgać po argumenty typu "za mądra to ty nie jesteś", oznacza to że racjonalnyEch racji zwyczajnie zaczyna brakować. oj widzę relacje między zjawiskami, natomiast nie widzę przymusu głosowania za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, wywieranego przez księży na polityków. ba! więcej hałasu w tej kwestii robiły ostatnimi czasy feministki i patrz pani! jacy ci politycy dziwni - nie przestraszyli się...

    EOT

    choć bardziej w konwencji byłoby AMEN tongue_out
    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 27.09.13, 23:49
    shellerka napisała:

    > natomiast nie widzę przymusu głosowan
    > ia za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, wywieranego przez księży na polityków
    > . ba! więcej hałasu w tej kwestii robiły ostatnimi czasy feministki i patrz pan
    > i! jacy ci politycy dziwni - nie przestraszyli się.

    Ale ty sobie żarty robisz, czy poważnie piszesz?
    Nie kojarzysz chociażby wypowiedzi biskupów o ekskomunice dla posłów głosujących za in vitro?
  • araceli 27.09.13, 20:17
    mid.week napisał(a):
    > a to luzik. Niechaj gwałcą dzieci, organizują sobie orgie, ćpają i jeżdżą po pi
    > jaku. To tylko pośrednicy. Uf, ulżyło mi.

    Jak widać dla katolików to nie jest ważne - ważne, żeby ładnie mszę odprawił i piękne kazanie wygłosił. 'Posługa' się liczy a nie postawa moralna. Czyli - stawiamy na szopkę big_grin

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • anorektycznazdzira 27.09.13, 21:05
    > spowiadasz się nie księdzu, tylko Bogu
    Kochana, gdyby to takie proste było, że NIE księdzu, to mogłabym się odwrócić do ściany i porządnie zebrać myśli. Jak na razie należy naginać do konfesjonału i odbyć pokorną konwersację grzecznie odpowiadając na pytania: jak najbardziej KK zorganizował spowiadanie się księdzu.

    --
    Houston, do you have a problem?
  • shellerka 27.09.13, 21:15
    widzisz... jest coś takiego jak spowiedź powszechna. nie w każdym kościele, ale jednak. a każdy człowiek sam. SAM PODKREŚLAM wybiera do jakiego kościoła należy i jakimi zasadami się ma zamiar kierować.

    niechęć do spowiedzi w konfesjonale jest dla mnie wielką niewiadomą.
    jak nie miałam grzechów cięzkich wg 10 przykazań, to się spowiadałam i było mi wszystko jedno, kto mi mówi "i ja odpuszczam tobie grzechy".
    jak zaczęłam grzeszyć - w odniesieniu do tablicy dziesięciu przykazań (nie w stosunku do tego, co mi powiedział jakiś tam ksiądz biskup), przestałam się spowiadac, bo uznałam że to bez sensu.
    i tyle. nie zaczęłam psioczyć, że o boże boże, ci paskudni księża sami bzykają młodocianych chłopców, a mi zabraniają sobie zamonotować spiralę. nie. przyjęłam konsekwencje swoich działań, nie oglądając się na to co robią inni. i tyle.
    --
    chcieć, to móc!
  • anorektycznazdzira 27.09.13, 21:48
    ok, ok, to wszystko prawda. Rzecz w tym, że kk nie uznaje takiego samostanowienia. Właśnie dlatego, że przyznaje sobie prawo moralne do decydowania co jest dobre a co złe. A skoro uważa, że spełnia taką rolę, to jego moralność lub brak jest zupełnie kluczowym zagadnieniem.
    Może i są "tylko pośrednikami", ale z pewnością nie tylko za to siebie samych uważają.


    --
    Houston, do you have a problem?
  • shellerka 27.09.13, 21:54
    udowodnij to odpowiednim cytatem, zarządzeniem, rozporządzeniem albo czymkolwiek.

    może ja jakaś inna jestem, ale do tej pory za każdym razem z DWOMA WYJĄTKAMI spotykałam księży MĄDRYCH i z powołaniem.

    umacniających mnie w wierze, a nie ją podważających.

    pierwszy wyjątek to ksiądz proboszcz z piątkowskiej parafii, który uznał za stosowne podokuczać mojemu bratu w zakresie sakramentu bierzmowania traktując tenże sakrament jako karte przetargową pt. "ja ci dam sakrament, ty będziesz pokorny i grzeczny".

    po tym, jak na spotkaniu rodziców w kościele, głośno powiedziałam co myślę o takim podejściu OSOBY DUCHOWNEJ do SAKRAMENTU, ksiądz odpuścił jawny mobbing na moim bracie i kilku jego kolegach i koleżankach.

    drugi wyjątek to ksiądz, którego spotkałam tfu tfu w konfesjonale, a który wykazał mooocno niezdrowe zainteresowanie przebiegiem mojego życia seksualnego i nie wystarcczyło mu standardowe wyznanie wiary, tylko chciał wiedzieć "ale z dziewczyną czy z chłopakiem, w jakiej pozycji, ile razy, czy było ci dobrze" odeszłam od konfesjonału i w dupie miałam rozgrzeszenie.
    --
    chcieć, to móc!
  • anorektycznazdzira 27.09.13, 21:57
    To Ci powiem, że po prostu fuksiara jesteś. Mam zupełnie inne doświadczenia.

    --
    Houston, do you have a problem?
  • jowita771 27.09.13, 21:19
    > spowiadasz się nie księdzu, tylko Bogu. ksiądz to tylko pośrednik.

    Jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus. (1Tm 2,5)

    A spowiadasz się dlatego, że kiedyś tak ktoś wymyślił po to, żeby mieć nad ludźmi władzę, wiedzieć o nich jak najwięcej. Dawniej na wsi taki pleban to był gość, dziedzicowi mógł powiedzieć, kto podkradł mu drewno z lasu albo ziemniaki z pola, bo sami się chłopi przyznawali w konfesjonale. A dziedzic dobrze płacił za informacje. Spowiedź uszna to najbardziej zaawansowana forma inwigilacji i manipulacji, ludzie sami przychodzą, mówią, co spsocili. Ba, mówią nawet to, co pomyśleli.
    --
    A tu mamy znów piżamę lila
    gdy przyjdzie chwila na jaki
  • shellerka 27.09.13, 21:20
    gratuluję zatem wyobraźni, podejrzliwości w stosunku do bliźniego i wiary....
    --
    chcieć, to móc!
  • jowita771 27.09.13, 22:16
    Tak tak, Shellerka, mówisz swoje grzechy po to, żeby duchowna osoba mogła je zważyć i odpowiednią ilość zdrowasiek kazać odmówić. W tym samym celu niektóre osoby (młode kobiety, dzieci - w zależności od preferencji spowiednika) są odpytywane ze szczegółami z niektórych grzechów, zgadnij z których.
    --
    Nie o te Hiny chodziło
  • shellerka 27.09.13, 22:20
    przecież napisałam, że sama miałam nieprzyjemna sposobność poznać ten rodzaj "spowiednika", który na moje ogólne "rzeczy bezwstydne" zaczął dociekać, a jakie to były rzeczy, ale czy sama, czy z kimś, czy z kobietą, czy mężczyzną, a jak, a ile razy, a dobrze mi było?

    wstałam z klęczek i odeszłam uznając, że nie mam do czynienia z PROFESJONALISTĄ, tylko z popaprańcem emocjonalnym i mimo że miałam wtedy jakieś 17 -18 lat, nie zraziłam się do CAŁEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO tylko i wyłącznie dlatego że trafiłam na niewłaściwego złowieka na niewłaściwym miejscu.
    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 22:23
    choć przecież łatwiej byłoby mi dziś głosić farmazony, że księdza to chu je, zboczeńcy i dranie. miałabym luz w kwestii doboru antykoncepcji, zero zbędnych wyrzutów sumienia, dylematów moralnych... no żyć nie umierać.


    --
    chcieć, to móc!
  • jowita771 27.09.13, 22:35
    Problem nie w tym, że ci popaprańcy w kościele są, tylko w tym, co hierarchowie robią, jak się o tym dowiadują - dają znać prokuraturze, żeby winny poniósł konsekwencje? Nie. Może chociaż robią coś, żeby taka osoba nie mogła dalej kogoś krzywdzić? To jest absolutne minimum, ale nawet tego nie robią. Kiedyś rozmawiałam o tym z księdzem i drugim człowiekiem - zaangażowanym katolikiem. I ten katolik powiedział, że tak trzeba robić, bo to dla dobra kościoła. Za ofiary trzeba się modlić, ale zamykać im usta, żeby wiedza o tym nie dotarła do wiernych, bo to mogłoby spowodować ich zwątpienie, a to większa szkoda niż krzywda ofiar pedofilów. Ksiądz słuchał i potakiwał. Mnie takie podejście odrzuca i już do kk nie wrócę, bo jest to instytucja obrzydliwa.
    --
    pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
    a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
  • shellerka 27.09.13, 22:41
    głupi ksiądz, z którym rozmawiałaś.

    ale ja tłumaczę tutaj, że to samo masz w przypadku lekarzy. wspomniany przeze mnie tutaj jakiś czas temu doktor Piotr B. miał sprawę wytoczoną przez pacjentkę klinicznego szpitala ginekologicznego w Poznaniu. dziecko umarło, pacjentka umarła, ojciec dziecka i mąż wniósł sprawę. było ciiiicho jak makiem zasiał, a pan doktor leczył dalej. wyrok zapadł, ale znaleźć go było naaaprawde trudno....

    ile masz spraw rocznie, gdzie dyrektorzy szpitali chronią swoich pracowników lekarzy i ich niekompetencje? a przypominam Ci że od nich zależy nasze życie. Od księży zależy dokładnie nic. w sensie fizycznym, a zwłaszcza tym pojmowanym przez ateistów wink

    więc po raz kolejny powiem, ZAWÓD JAK KAŻDY INNY.
    --
    chcieć, to móc!
  • marzeka1 27.09.13, 22:42
    No to źle trafiłaś, bo dla mnie argumentacja od dupy- NIC dobrego z zamiatania pod dywan nie przyjdzie i nie przyszło, co pokazał przykład innych krajów.
    Dlatego tak podoba mi się reakcja papieża Franciszka:
    reakcja
    I mądre są słowa prymasa Irlandii, którego wysłano z Watykanu, aby uporządkował bagno , którym było ukrywanie tych skandali: "Musimy nauczyć się, ze prawda ma moc wyzwalającą, której nie mają półprawdy"- i ja się z tym zgadzam: reakcja powinna być szybka i czytelna.
  • shellerka 27.09.13, 22:50
    jak najbardziej. dlatego powtórzę. uwielbiam nowego papieża. za bezkompromisowość, walenie prosto z mostu tego co się myśli i nie bawienie się w ceregiele.

    tylko dlaczego dla wielu ludzi on nagle staje się OBJAWIENIEM, skoro ja znam wielu księży podobnie myślących i postępujących jak on. Franciszek po prostu postępuje zgodnie z doktryną KK i tyle.
    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 27.09.13, 23:45
    shellerka napisała:

    > tylko dlaczego dla wielu ludzi on nagle staje się OBJAWIENIEM, skoro ja znam wi
    > elu księży podobnie myślących i postępujących jak on. Franciszek po prostu post
    > ępuje zgodnie z doktryną KK i tyle.

    To, że staje się objawieniem świadczy tylko o tym jak fatalny PR ma obecnie KK.
    Masz rację, Franciszek postępuje zgodnie z doktryną, a to że wzbudza taki entuzjazm (nie u wszystkich) świadczy o tym, że doktryna często sobie, a przedstawiciel kościoła sobie.
    Gdyby tak było od dawna, nikt by się Franciszkiem nie ekscytował. Wielu ludzi drażni hipokryzja i nie każdy ma tak luzackie podejście jak ty.
  • marta13sar 28.09.13, 10:19
    shellerka, nie wiem czy juz Ci ktoś odpisał, bo nie chce mi się czytać całego wątku, ale jeśli jesteś wierząca, to przeczytaj sobie co jest napisane w Piśmie Św. 1 List do Tymoteusza 2:5,6
    Tam się dowiesz kto jest JEDYNYM pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi.
    A poza tym przeczytaj sobie ewangelie wg Mateusza 7:15-20 tam dowiesz się jak rozpoznać prawdziwego chwalcę Boga, prawdziwą religię.
    Pozdrawiam
  • krejzimama 27.09.13, 19:45
    CO to za bóg co pozwala na ru...ie dzieci czy orgie swoich urzedników.
    --
    Nie lubię brudasów -wszystkich: Rumunów, Bułgarów, Cyganów . Niech wracają tam, skąd przyjechali. Sieją tylko postrach, burzą dobry wizerunek miasta. - Kerri31
  • shellerka 27.09.13, 19:50
    a co ma zrobić? strzelać piorunami? weź krejzi.

    --
    chcieć, to móc!
  • zebra12 27.09.13, 19:54
    Czyny świadczą o tym, że ci ludzie nie są przedstawicielami Boga i tyle.
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • sniyg 27.09.13, 20:03
    Skoro jest wszechmocny to może wszystko zrobić. Wszak wielu codziennie mu dziękuje, więc chyba jest za co.
  • shellerka 27.09.13, 20:13
    a Ty Mu kiedykolwiek podziękowałaś? czy nigdy nie miałaś za co? .... czy może miałaś, ale Ci się dziękować nie chciało?
    --
    chcieć, to móc!
  • sniyg 27.09.13, 20:22
    Wydaje mi się ze trzeba być bardzo próżnym żeby dziękować Bogu za codziennie sprawy mniej lub bardziej ważne, podczas gdy codziennie umiera z głodu i z chorób mnóstwo ludzi. Musiałby być to dziwny Bóg, który jednym pomaga w pierdołach typu ładna pogoda na wycieczce a innym pozwala umierać w męczarniach. Aż tak egocentryczny nie jestem, więc nie dziękuję.
  • sen.bon 27.09.13, 20:37
    Jakby Ci to powiedzieć. Ludzie mają wolną wolę i to ludzie ludziom zgotowali taki los. Bóg ostrzegał ludzi przed konsekwencjami swoich czynów vide dzienniczek siostry Faustyny (zapowiedź II wojny światowej i zniszczenia Warszawy w 1944), objawienia w Fatimie (że nadejdzie wojna jeszcze gorsza niż I WŚ) czy objawienia w Kibeho (zapowiedź rzezi w Rwandzie). Nie musisz wierzyć w ich prawdziwość, ale ich treść została opublikowana przed zapowiedzianymi wydarzeniami.
  • sen.bon 27.09.13, 20:38
    Kurczę, chyba muszę popracować nad powtórzeniami.
  • shellerka 27.09.13, 20:39
    sen.bon. sęk w tym, że dziś ludzie od wiary i księży oczekują nieomylności. traktują to na zasadzie konsumpcjonizmu. podaj mi na tacy wiedzę, co mam robić, jak i tyle. ale najlepiej tak, żebym za dużo robić i myśleć sam nie musiał.

    a potem rozczarowanie, że "coach" do dupy
    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 27.09.13, 23:52
    shellerka napisała:

    > sen.bon. sęk w tym, że dziś ludzie od wiary i księży oczekują nieomylności.

    Nieomylności? Masz na myśli tych, którzy nie wierzyli ludziom molestowanych przez księży,
    wyrażali wobec nich wrogość i agresję. Bo wtedy to tak, masz rację, ci ludzie oczekiwali nieomylności
    i chcieli ten "święty" obraz chronić za wszelką cenę, nawet za cenę niszczenia ofiar.
  • sniyg 27.09.13, 20:55
    Tzn. chcesz powiedzieć, ze to ludzie wymyślili choroby albo klęski żywiołowe? A takie dinozaury cóż takiego zrobiły, też zjadły jabłko nie z tego drzewa co trzeba? Bo ksiądz tłumaczy ze powodem śmierci i cierpienia jest to, że człowiek wybrał grzech, ale zgodnie z nauką człowieka nie było jak wyginęły dinozaury, więc w końcu skąd ta śmierć?
  • sen.bon 27.09.13, 21:11
    Póki co to nie wiemy, jak było, gdyż archeologowie co i rusz odnajdują nowe szczątki. Więc przytoczone przez Ciebie fakty nie są 100% potwierdzone.
    Zakładając jednak, że są prawdziwe to mogę Ci powiedzieć jedno: przypuszczam, że ksiądz mówił o śmierci i cierpieniu człowieka.
  • sniyg 27.09.13, 21:20
    Ach czyli wszechmocny i wszechdobry nie przejmuje się losem zwierząt? Dziwne, czyżby niektórzy grzeszni ludzie byli bardziej empatyczni?
  • sen.bon 27.09.13, 21:30
    Tak działa mechanizm stworzenia na Ziemi. Jedni umierają, inni się rodzą. Nie widzę w tym niczego strasznego.
  • sen.bon 27.09.13, 21:33
    Wyjaśnienie do wcześniejszego postu.
    Musisz też pamiętać, że w świetle nauczania KK zwierzęta są podległe człowiekowi. Stąd katolik może jeść mięso. Bo zwierzęta zostały stworzony, by podlegać ludziom. Żeby człowiek mógł je spożyć to musi je wcześniej zabić. Dlatego w tym cyklu życia nie widzę niczego strasznego.
  • sen.bon 27.09.13, 21:35
    www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,45,czy-nasze-zwierzaki-pojda-do-nieba.html
  • nenia1 27.09.13, 23:55
    sen.bon napisał(a):

    > Żeby człowiek mógł je spożyć to musi je wcześniej zabić. Dlatego w tym c
    > yklu życia nie widzę niczego strasznego.

    No wiesz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dopóki nie jesteś ofiarą dopóty nie widzisz w tym nic strasznego.
  • nenia1 27.09.13, 23:58
    sen.bon napisał(a):

    > Tak działa mechanizm stworzenia na Ziemi. Jedni umierają, inni się rodzą. Nie w
    > idzę w tym niczego strasznego.

    No ale jak to, przecież podobno Bóg stworzył świat idealny, bez śmierci i chorób, a człowieka na swoje podobieństwa i dał mu wolną wolę. Człowiek wybrał grzech i tak pojawiło się cierpienie, choroby, śmierć. Parę lat temu tak to było przedstawiane na religii. Coś się zmieniło?
  • shellerka 28.09.13, 00:10
    nic się kochanie nie zmieniło. wg doktryny KK i nie tylko życie doczesne czyli to tutaj na ziemi za życia ziemskiego jest tylko etapem w drodze do nieba, piekła lub czyśca. wcześniej było tylko "niebo", ale człowiek był "mądrzejszy" i stąd mamy to co mamy. Bóg był uczciwy przy tym i ostrzegł, że jeśli się Adaś wyhyli przed szereg, to go pokara.

    to co uważasz, że Bóg miał zrobić? stwierdzić, ach ten Adaś taki głupi, kocham go, to trudno, nie nakrzyczę na niego za to że dotknął gorący czajnik, oj tam pozwolę mu się tym gorącym czajnikiem pobawić. jeszcze mu kupię drugi w nagrodę.

    dla mnie Bóg to Ojciec. i jego postępowanie tłumaczę sobie często w taki właśnie sposób.

    co w tym skomplikowanego do rozumienia? bo nie wiem...

    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 28.09.13, 00:17
    No pytanie było w kontekście wcześniejszych postów i pytań zadanych przez sniyg. Skoro to człowiek zgrzeszył, dlaczego wyginęły zwierzęta stworzone przed człowiekiem? Skoro świat był taki idealny, wolny od śmierci i cierpienia, to jaka była przyczyna wybicia prawie wszystkiego co żyło na ziemi przed stworzeniem ludzi?
  • shellerka 28.09.13, 00:21
    nie wiem, ale wierzę, że tak miało być. choćby po to, żebym teraz mogła iść do lasu na grzyby i nie musiała się bać, że mi jakiś "Rex" wyskoczy zza krzaka wink
    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 28.09.13, 00:38
    To może prościej było dać sobie spokój z rexem od razu, zamiast wszystkie wybijać?
  • claudel6 27.09.13, 22:39
    czyli jednak zgrzeszyły!
  • zebra12 27.09.13, 20:41
    Po co mieszasz do tego Boga?
    Mówimy o organizacji, która się podszywa pod Boga.
    Biblia mówi: "Po owocach ich poznacie"
    Kogo?
    Tych, którzy są rzeczywiście od Boga, służą Mu i Go reprezentują.
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • araceli 27.09.13, 19:47
    shellerka napisała:
    > a ksiądz ma być wg mnie PROFESJONALNYM pośrednikiem między mną a Bogiem. jak te
    > go pośrednika nie ma, to sobie sama poradzę. tak samo jak sobie bez PROFESJONAL
    > ISTY przeprowadziłam rozwód zaoczny z byłym małżonkiem.

    A jakim że to profesjonalizmem wykazuje się ksiądz, który 'zawodowo' tępi gejów a prywatnie bierze udział w gejowskich orgiach?

    Nie - to nie to samo co nauczyciel czy lekarz. Oni nie narzucają w pracy światopoglądu, którego sami nie stosują.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • shellerka 27.09.13, 20:01
    dokładnie takim samym jak prawnik, który kasuje 6 tysięcy za sprawę spadkową i koniec końców okazuje sie, że przeoczył jeden "drobny szczegół" (na szczęście udaje się odkręcić sprawę, ale zero przepraszam i poczucia winy),
    taki sam jak prawnik, który śmieje się w obiektyw dziennikarzowi, a który bawił się w lichwiarza i robił awantury dłużnikowi przy świadkach. taki sam zresztą, jak koledzy prawnika, którzy odmówili walki przeciwko "koledzie", bo przecież to sędzia, więc się z nim nie wygra.

    taki sam, jak lekarz seksuolog, który wykorzystując pozycję "wyleczę panią", macał panie i bawił się nimi, zamiast naprawdę pomagać, sprowadzając na kobiety jeszcze wiekszą traumę, niż ta z którą zgłaszały się do niego po pomoc.

    i teraz spójrzmy tak. ksiądz, który mówi nam jak POWINNIŚMY postępować. nie jak MAMY postępować... o dziwo okazuje się, że też popełnia błędy. większe od nas. tylko, że jest różnica. od jego gadania nie zmieni się nam status majątkowy, nie pogorszy zdrowie, nie jest zależne to jakie będą nasze dzieci.

    on tylko i wyłącznie ma wpływ na formułę niedzielnych kazań.

    ale nie...... nagle okazuje się że to autorytet moralny, narzuca światopogląd.
    NIE! światopoglądu księża NIKOMU nie narzucają. oni zwyczajnie pełnią posługę. zwyczajnie przekazują wartości ważne dla KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. nikogo nie zmuszają, by w owym kościele uczestniczył. jeśli to robią, to pewnie z tych samych przyczyn, dla których puszczają się zdziwkami, gejami, dziećmi.

    i tyle.
    --
    chcieć, to móc!
  • araceli 27.09.13, 20:14
    shellerka napisała:
    > i teraz spójrzmy tak. ksiądz, który mówi nam jak POWINNIŚMY postępować. nie jak
    > MAMY postępować...

    'Błąd' może popełnić każdy ale udział w gejowskiej orgii to nie jest 'błąd' - to jest działanie z premedytacją. Taka hipokryzja to świństwo. Mówić ludziom, jak mają żyć a samemu się do tego świadomie nie stosować.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • shellerka 27.09.13, 20:20
    dla mnie to błąd. w obliczu wszystkich błędów, które w życiu popełniłam, jest to BŁĄD. tylko i wyłącznie. przy czym błąd to nie wg mnie "POMYŁKA", tylko postępowanie, nad którym nie zdołałam zapanować, nie wiem - publiczne upicie się na imprezie firmowej, zdrada - przespanie się z przyjacielem męża, walnięcie dziecka w twarz.
    coś, czego SIĘ ROBIĆ NIE POWINNO z racji pełnionej funkcji życiowej (żona, matka, pracownik), a jednak się zrobiło. mimo mocnego postanowienia, że się nie ZROBI.

    ktoś, kto traktuje księdza jak stworzenie nadprzyrodzone, nieulegające pokusom, umiejące powstrzymać sie od wejścia na redtube, itp., to dla mnie IDIOTA.
    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 20:41
    Rozumiem, że instytucja, ukrywając sprawy tez po prostu popełniła "bad". No fajnie. No to teraz za ten błąd zapłaci. Sporo.
    Ps. Jaja se robisz czy naprawdę nie rozumiesz, w czym rzecz?Tu nie chodzi o jednego księdza, który upadł. Tu chodzi o system, który PROGRAMOWO ukrywał swoje niecne czyny. W Ekwadorze dotarł aż do policji. Policja obiecała, że nie ujawni sprawy. Bo kościelna. To działa az tak. Od Watykanu, po najmniejszą Tylawę.
  • shellerka 27.09.13, 20:49
    a ja ci tłumaczę, że tak samo działa sąd lekarski, czy naczelna rada adwokacka, czy sąd dyscyplinarny. JEDNA WIELKA KLIKA.

    dla mnie to oczywistość i już dawno przestałam traktować nauczycieli, lekarzy i prawników za bóg wie kogo, jak miało to w zwyczaju pokolenie naszych babek.

    obudź się. o ile nikt nie zmusza ciebie ani twojej rodziny do uczestnictwa w kościele katolickim o tyle niestety na codzien do czynienia masz i będziesz mieć z nauczycielami, prawnikami i lekarzami niestety. a to też w więksozści "chu je i dziwki sprzedajne" jeśli wierzyć prasie i tvn.
    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 20:59
    Ale kliki adwokacka czy lekarska nie mają swojego WATYKANU. Pojmujesz różnicę?
  • shellerka 27.09.13, 21:01
    nie wiem czy ty pojmujeszbig_grin i uwierz mi, widziałam już ten "watykan" adwokatów i lekarzy i poza "wystrojem wnętrz" nie różni się niczym of rydzykowych układów.


    przykro mi.
    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 21:06
    Jednak nie rozumiesz.
  • sniyg 27.09.13, 21:04
    Ale adwokat nie wchodzi na ambonę i nie pier..li, ze kodeks postępowania administracyjnego jest źródłem moralności. Że ci, którzy nie wierzą w Temidę będą potępieni, bo Temida wszystko widzi i każdego osądzi. Nie uczą kodeksu karnego dzieci od przedszkola biorąc za to kasę. Nie pouczają, nie gromią, nie pokazują siebie jako strażników moralności, nie lamentują nad grzesznym światem. Dlatego ich jednak traktuje się inaczej, bo to po prostu jest szalenie niespojne, gdy ktoś kogo rzekomo powołał Bóg, który wierzy w Boga na tyle by zostać księdzem wkłada fiuta małemu dziecku, bo jest tylko człowiekiem. A drugi moralista go kryje.
  • shellerka 27.09.13, 21:05
    a byłaś ty kiedyś na sali sądowej... ?....
    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 21:08
    nigdy nie odniosłam wrażenia, że jakiś ksiądz podawał się za źródło moralności, nie licząć rydzyka, ale to ten sam temat co macierewicz, wiec jakby poza tematem.
    nie wiem, kto ci powiedział, że jak nie wierzysz to będiesz potępiona, jeśli jakiś ksiądz, to poszłabym do niego i podyskutowała smile no ale ja nie mam kompleksów na punkcie księży i nie traktuję ich jak bogów, tylko jak ludzi vide potencjalnych uczesników dyskusji.

    myśle, że największy problem z moralnością księży mają ludzie zupełnie z kościołem niezwiązani i mający mylne spojrzenie na tą instytucję.

    --
    chcieć, to móc!
  • claudel6 27.09.13, 22:46
    wiesz jaki ja mam największy problem z tą instytucją? że nie kurna, nie zajmuje się wyłącznie swoimi sprawami i swoich wiernych, tylko, że pisze nam prawo w tym kraju pod dyktando swoich dogmatów - prawo, które obowiazuje WSZYSTKICH. jakoś przeoczyłas to w swoich tolerancyjnych wywodach o dobrowolności. krzyż, kóry muszę oglądać w każdej szkole, w każdym urzędzie pocztowym (!!) to kurde oglądam dobrowolnie?? co, moze mam zamknąc oczy i udawać, ze to deszcz pada?
    kobieta, która nie moze sie poddac w tym kraju aborcji przepraszam komu to zawdzięcza? lekarzom, prawnikom, sędziom, nauczycielom??
  • shellerka 27.09.13, 22:53
    laudel6 napisała:

    >
    > kobieta, która nie moze sie poddac w tym kraju aborcji przepraszam komu to zawd
    > zięcza? lekarzom, prawnikom, sędziom, nauczycielom??

    ale przepraszam bardzo, to księża przegłosowują ustawy w sejmie????!!! od kiedy????

    księża stoją przed sejmem z karabinami i mówią do posłów: głosujecie przeciwko, albo was wystrzelamy?

    weź mi to wyjaśnij bo mnie to niezmiernie ciekawi.


    --
    chcieć, to móc!
  • claudel6 27.09.13, 22:57
    sorry, ale jesteś betonem. wyżej napisałam, więcej nie widzę sensu (i tak nie dotrze).
  • lusitania2 27.09.13, 20:53
    shellerka napisała:

    > dla mnie to błąd.

    ROTFL
    <sarkazm>

    Ciekawe, shellerka, czy tak samo będziesz śpiewała, gdy ofiarą księdza-pedofila będzie twoje dziecko.

    --
    "Tak odnośnie UK-mały nigdy nie złapał kataru od dziecka tutaj więc obstawiam, że jednak większość tych dzieci z cieknącymi gilami to jednak mają katar alergiczny." - by 1mzeta
  • shellerka 27.09.13, 20:56
    ale wytłumacz mi co za różnica, czy pedofil będzie księdzem, czy lekarzem laryngologiem z poznańskiego szpitala dziecięcego (w styczniu o ile dobrze pamiętam była taka sprawa).

    moje dzieci z księżmi kontakt mają tyle co w ciągu 10 minut w trakcie koledy raz na dwa lata. natomiast z lekarzami jednak więcej do czynienia miewają...

    to co? przestać leczyć?
    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 20:56
    czy może jednak stosować ZAWSZE zasadę ograniczonego zaufania, a nie traktować lekarza czy księdza jak BOGA i mówić dziecku: "oj kaziu, napewno ci się wydawało"
    --
    chcieć, to móc!
  • rhaenyra 27.09.13, 21:40
    roznica taa ze lekarz idzie do wiezienia a ksiadz do innej parafii
    --
    I know the politics of Westeros better than the politics of the world..
  • vre-sna 27.09.13, 21:52
    Jest różnica. Zawód prawnika, nauczyciela czy teżpsychologa są tu, w tym ziemskim padole. Zawód księdza wpływa na poglądy daleko wybiegające poza percepcję - ich niemoralne prowadzenie wpływa na duszę, na istotę wiary. A dła wielu jest to bardzo ważne - ksiądz jest pomostem między człowiekiem a Bogiem. Jak się jest księdzem z powołania, jak można zapomnieć o trascendentalnym aspekcie wiary?
  • shellerka 27.09.13, 21:58
    ty tak na poważnie? a co to jest powołanie?

    bo dla mnie powołanie do zawodu księdza to dokładnie to samo co powołanie do zawodu nauczyciela, po czym obserwuję potem takie dziunie, albo hetery które powystrzelałyby swoich podopiecznych najchętniej i zero ma to wspólnego z powołaniem.

    łejki łejki.... witamy w życiubig_grin nie w bajce.
    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 22:00
    wiesz, dla zdecydowanej jednak większości ten "padół ludzki" jest jednak ważniejszy i zależy od znacznie większej ilości osób niż to co po "drugiej stronie", zwłaszcza że wypowiadające się krytycznie w stosunku do księży panie tutaj same twierdzą, że w drugą stronę nie wierzą, więc co im do tego, jaką wizję drugiej strony przedstawia ksiądz julian czy wiesiek?

    --
    chcieć, to móc!
  • majenkir 27.09.13, 19:48
    shellerka napisała:
    > a ksiądz ma być wg mnie PROFESJONALNYM pośrednikiem między mną a Bogiem.


    Sorry, nie sposob sie nie rozesmiac big_grinbig_grinbig_grin


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • ira_07 28.09.13, 18:01
    > a ksiądz ma być wg mnie PROFESJONALNYM pośrednikiem między mną a Bogiem.

    "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus." Ale co ja tam wiem.
    --
    Until the very end
  • kkalipso 27.09.13, 19:44
    Dobrze mówisz shellerka.

    Co do tematu , jak zwykle wierni nic nie słyszeli , nic nie widzieli .
  • ira_07 28.09.13, 17:57
    > a prawnik wg ciebie to nie autorytet moralny? a nauczyciel to też nie?

    Toś dowaliła big_grin Prawnik autorytetem moralnym, człowiek, który zarabia często kłamstwem i omijaniem przepisów. Zaiste ałtorytet big_grin No i nie słyszałam o prawniku czy nauczycielu, który by twierdził, że jest obdarzony specjalną boską łaską, nie słyszałam żeby ZNP czy jakaś Rada Adwokacka mianowały się najwyższymi autorytetami moralnymi.

    Autorytetem moralnym może być człowiek bez względu na wykonywany zawód. Moja babcia (akurat nauczycielka) jest dla mnie autorytetem moralnym, tak sami jak Anna Dymna.

    Bo widzisz, problem z pedofilią w KRK nie jest taki, że co drugi ksiądz to pedofil, a w innych profesjach to tylko co dziesiąty, problem jest w tuszowaniu, w zamiataniu pod dywan, w udawaniu, że w sumie nic złego się nie dzieje, bo czemu ta dziewczynka na oazę w mini chodziła itd, itd. Problem w grzmotach ciskanych na wiernych za antykoncepcję i seks przed ślubem, kiedy w ich własnych szeregach robi się gorsze rzeczy i nikt nie reaguje.

    No i są grupy, od których wymaga się więcej niż od innych, po prostu.
    --
    Until the very end
  • sen.bon 27.09.13, 20:01
    Możliwe, że czegoś nie zauważyłem, ale gdzie są dowody? Póki co, to jakiś facet napisał w jakiejś książce o tym. To zdecydowanie za mało by rozstrzygać o winie.
  • czar_bajry 27.09.13, 20:26
    shel mądrze prawisz.

    Jednak w świetle tego co się dzieje w kk to abdykacja Benedykta przestaje byś czymś dziwnym.
    Po co mu taki pasztet?
    --
    Misterni
  • wtopek 27.09.13, 20:59
    ateistom dziękujemy za nieustające zainteresowanie Bogiem smile))
    --
    "Ja uważam, że dramatem Rosji nie jest fakt, iż Czechy odłączyły się od niej"
    eva15
  • vilez 27.09.13, 21:00
    Mnie akurat interesuje, jak działa mafia.
  • shellerka 27.09.13, 21:03
    och czyżby? to zainteresuj się bliżej układami politycznymi, prawniczymi, lobbystami itp. itd. znajdziesz o wiele więcej ciekawych faktów.

    wg mnie nadmierne zainteresowanie czymś, co kogoś "niby nie interesuje" to rodzaj ucieczki.

    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 21:06
    Czyżby, czyżby.
  • sen.bon 27.09.13, 21:12
    Tu masz ciekawy wątek: www.wprost.pl/ar/397766/Masa-prawdziwa-mafia-to-byly-WSI-My-bylismy-mafia-trzepakowa/

    skoro masz takie zacięcie dochodzeniowo- śledcze.
  • zebra12 27.09.13, 21:22
    Shellerka, powiedz mi, czy wstąpiłabyś do partii, której program by Ci się podobał, ale członkowie tej partii żyliby zupełnie wbrew tym założeniom, łamali prawo, oszukiwali, krzywdzili innych?
    Tak było z PZPR - założenia piękne i słuszne, popieram i popierałam, ale ludzie, członkowie partii zaprzeczali jej ideałom. Oczywiście nie wszyscy, bo byli i tacy jak moi rodzice, którzy żyli wg założeń PZPR. Co z tego? Ano jakoś nikt nie chciał więcej tej partii i obalono system.
    Podobnie jest z KRK niestety. Jesteś członkiem tej "partii" i nic nie da, że żyjesz uczciwie, szczerze wierzysz, skoro władze żyją w obłudzie,a lokalni notable zaprzeczają głoszonym przez siebie prawdom jedynym, strasząc równocześnie innych piekłem i mękami wiekuistymi za te same lub nawet dużo lżejsze grzeszki niż te, które sami mają na sumieniu...
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • shellerka 27.09.13, 21:35
    jest drobna różnica. jaki nie byłby wspaniały program partyjny pozostanie tworem człowieka.

    swoją wiarę opieram na piśmie świętym, dekalogu i tyle.

    wszelkie "nadinterpretacje" wyłapuję i traktuję równie surowo jak wczorajszy artykuł w polityce wink.

    wiara nie zwalnia człowieka z myślenia wg mnie.

    niestety wielu traktuje wiarę jako właśnie coś, co z myślenia oraz wszelkich cierpień zwolnić ich powinno. i potem są takie kwiatki jak : "och ja co tydzień w kościele, kowalska tylko na święta a to ona ma lepsze futro niż ja".

    wiara w dzisiejszych czasach wg mnie jest dla ludzi albo wyjątkowo prostych, którzy nie kwestionują narzuconych im przez "ostoję moralności" czyli księdza zasad, albo dla ludzi wyjątkowo inteligentnych, którzy umieją rozgraniczyć sacrum od profanum i nie mają problemu z tym, że posługę sprawują ludzie ułomni.

    niestety, ale zdecydowana większość społeczeństwa to niestety przeciętniaki.
    --
    chcieć, to móc!
  • rhaenyra 27.09.13, 21:37
    a siebie do ktorej kategorii zaliczylas ?suspicious
    --
    I know the politics of Westeros better than the politics of the world..
  • shellerka 27.09.13, 21:38
    do tych prostych. może być?
    --
    chcieć, to móc!
  • rhaenyra 27.09.13, 21:45
    ps z pismo swiete i dekalog to kto jak nie ludzie napisali ?
    --
    I know the politics of Westeros better than the politics of the world..
  • zebra12 28.09.13, 07:45
    Nooo, skoro na Biblii i dekalogu to inna sprawa. Nie czcisz obrazów zgodnie z II przkazaniem, które KRK sobie usunął, ani świętych, bo : "Jeden jest pośrednik między Bokiem a ludźmi - człowiek Jezus Chrystus". Wiesz, że człowiek od Boga nie wydaje złych owoców, bo po owocach poznajemy ludzi Bożych.
    W tym wszystkim naprawdę podziwiam papieża Franciszka, że tak ostro gani nieuczciwość, pazerność i niemoralność księży i biskupów. A co ciekawe, on potępia, a przeciętny katolik broni...
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • vilez 28.09.13, 07:50
    A nawet wydala ze stanu duchownego pedofili (bp pomocniczy z Peru). Oj zły Franciszek, zły wink
  • ira_07 28.09.13, 18:20
    > swoją wiarę opieram na piśmie świętym, dekalogu i tyle.

    Wg Twojego Kościoła Pismo Święte to za mało. Liczy się też Tradycja Kościoła, tak samo jak Pismo Święte.
    --
    Until the very end
  • ira_07 28.09.13, 18:19
    > Tak było z PZPR - założenia piękne i słuszne

    Ty tak serio? Założenia, że bogatym można odbierać majątki, założenia, że kto nie z nami ten wróg - to jest piękne? Założenia, że istnieje jeden słuszny światopogląd są piękne? Założenia, że można cenzurować to, co się nam nie podoba, są piękne? OJP...
    --
    Until the very end
  • sniyg 27.09.13, 21:15
    Mylisz się, to nie jest zainteresowanie Bogiem, bo ateista w niego nie wierzy. To jest zainteresowanie drugim człowiekiem i meandrami jego umysłu. Ciekawe jest jak ludzie wymyślili religię i jak ona razem z nimi ewoluuje. Chyba nie sądzisz, że ludzie pierwotni wierzyli w to samo co dziś. Bogowie zmieniają się wraz z rozwojem społeczeństwa, drogą do dzisiejszego Boga była długa i z pewnością Bóg się dalej będzie zmieniał.
  • aandzia43 27.09.13, 21:53
    topek napisał:

    > ateistom dziękujemy za nieustające zainteresowanie Bogiem smile))

    surprised A gdzie ty tu widzisz Boga? surprised Ja tylko sprawnie działającą organizację, która ostatnio nieźle daje d..y, bo się władze w porę nie zorientowały, że czas bezkarności się skończył i dawne metody trzeba by zastąpić nowymi, żeby się utrzymać na powierzchni.
    A jeśli już mowa o zainteresowaniu, to ja już od dawna apeluję, żeby się czarni odczepili ode mnie i zajęli się wyłącznie swoimi owcami. Mogą je sobie dymać w przenośni i dosłownie, mnie nic do tego.
    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 22:03
    ja to widzę tak, że najbardziej zorientowane w "sprawach" czytaj aferach KK są ateistki, bo ja jako katoliczka koncentruję się na czymś zupełnie innym niż śledzenie postępów śledztwa księdza ziutka ze skłonnościami do bycia biernym homoseksualistą.

    tak samo jak omija mnie całe bagienko dotyczące madzi wu, iwony ze szczecina gdańska or łotewer. itp itd.
    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 22:23
    Nie ironizuj i nie umniejszaj problemu zgnilizny moralnej, a przede wszystkim problemu jej tolerowania przez władze zwierzchnie, w instytucji, która wywiera wpływ na życie milionów ludzi na świecie posługując się właśnie argumentem moralności. I przestań używać dawno już zdewaluowanego argumentu "ksiądz to też człowiek, więc też grzesznikeim jest" - używacie go (katolicy) tylko wtedy, kiedy wam wygodnie, czyli kiedy zamiatane do tej pory pod dywan paskudztwa wypływaja na wierzch, jak dawno nie opróżniane szambo.

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 22:28
    a "wy" ateiści zapewne z poprzedniego systemu wynieśliście manierę sprowadzania człowieka do poziomu "masy".

    powtórzę się, ktoś kto przedstawiciela danego zawodu postrzega jako jednostkę całkowicie reprezentującą wszystkie cechy tej populacji, jest dla mnie półgłówkiem.

    i tyle.

    --
    chcieć, to móc!
  • shellerka 27.09.13, 22:29
    a wiara to nie ustrój, nie przymus i myślę, że to jest najbardziej wkurzające. że nie trzeba a tylu ludzi wierzy....
    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 22:39
    Naprawdę ateizm łączy ci się na sztywno z ideologią komunizmu? surprised O w mordę, ale... no nie ważne.
    Nie przeceniaj kwestii czyjejś wiary jako ewentualnego czynnika emocjonującego ludzi niewierzących. Myślę, że to zwykłe przecenianie siebie (my kontra reszta) wink To nie wkurza, to fascynuje. Emocji nijakich nie wzbudza.
    Nie oceniam po wyczynach jednostek całej organzacji, ale już po sposobie postępowania organizacji z tymi jednostkami tak. I KK wypada tu wyjątkowo szmatławo.

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 22:47
    wiesz, specyficzne słownictwo i stosowanie tegoż w wypowiedzi niestety ale wpychają cię w pewien format zwłaszcza używając argumentów od czapy czyli bo "oni" czytaj "czarne sukienki", a my "czytaj...." no właśnie.... kto?

    oceniasz. oceniasz właśnie tylko i wyłacznie po wyczynach jednostek organizacji. zresztą pisząc organizacja... co masz na myśli? bo dla mnie to zdecydowanie nie wspólnota, tylko jakiś klub. do kubów z zasady nie należę, po tym jak poznałam zasady BCC big_grin


    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 22:58

    > oceniasz. oceniasz właśnie tylko i wyłacznie po wyczynach jednostek organizacji

    No więc tłumaczę, jak sołtys krowie na miedzy, że KK jako organizacja (dla mnie nie związanej duchowo z KK jest to właśnie ORGANIZACJA) ponosi winę za tuszowanie wybryków swoich pracowników, a przed wszystkim za działania nie zabezpieczające bliźnich przed ich dalszymi wybrykami. Dla mnie jest to ZBRODNIĄ. Zbrodnią jest praktykowane (zapewne od stuleci) wysyłanie księdza pedofila do innej parafii. Czy wystarczająco jasno się wyraziłam? I czy jeśli użyję do wyrażenia tej myśli kolokwializmu, to nie złapiesz sensu? Czy może po prostu nie chcesz?

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 23:01
    andzia, a ja ci piszę w conajmniej dwóch postach poniżej, że zgadzam się w pełni że to przestępstwo i księża powinni być traktowani tak samo jak każdy innych zawód.


    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 23:11
    Nie wiem, co rozumiesz przez "zawód". Żeby było w porządku wobec bliźnich i wobec idei (przynajmniej tej oficjalnie głoszonej) organizacji pracownicy tejże mają być traktowani przez zwierzchnictwo organizacji, jak przestępcy, jeśli przestępstwo popełnią, mają ponieść karę i mają być odizolowani od potencjalnych ofiar i od możliwości grzebania ludziom w sumieniach i głowach. Tego wszystkiego nie było do tej pory i nie ma. Wydelegowany do zrobienia dobrego wrażenia w swiecie i wśród buntujących sie wiernych Franciszek (miły gościu) zdaje się robić coś w tej materii. Na ile jest to kosmetyka, a na ile rzeczywista rewolucja, zobaczymy.

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 23:16
    jako zawód rozumiem pracę wykonywaną zarobkowo na co dzień. po prostu. ideologii do tego nie dorabiam, choć rzecz jasna zazdraszczam ludziom, którzy łączą wykonywanie zawodu z powołaniem.

    jestem tego samego zdania co ty odnośnie karania przewinień w obrębie każdej grupy zawodowej, czy to kierowców MPK, czy to prawników, księży, pracowników ZOO czy kolejarzy. Absolutnie.


    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 23:23
    jestem tego samego zdania co ty odnośnie karania przewinień w obrębie każdej gr
    > upy zawodowej, czy to kierowców MPK, czy to prawników, księży, pracowników ZOO
    > czy kolejarzy. Absolutni

    No więc przyznasz chyba, że organizacja systemowo kryjąca przestępstwa swoich pracowników i, co gorsza, umożliwiająca im dalsze zbrodnicze działania, popełnia przestępstwo na skalę masową?

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 27.09.13, 23:35
    andzia43 napisała:


    >
    > No więc przyznasz chyba, że organizacja systemowo kryjąca przestępstwa swoich
    > pracowników i, co gorsza, umożliwiająca im dalsze zbrodnicze działania, popełni
    > a przestępstwo na skalę masową?

    przyznam, że każda organizacja chroniąca swoich członków za wszelką cenę przed odpowiedzialnością karną popełnia przestępstwo.

    i co z tego wynika? że mając wiedzę na temat ciągnących się, czy umarzanych postępowań sądów lekarskich wobec lekarzy, mam zakwestionować MEDYCYNĘ?
    bo okazało się, że sporo lekarzy to przestępcy?


    --
    chcieć, to móc!
  • aandzia43 27.09.13, 23:56
    Dlaczego udajesz, ze nie rozumiesz? Nie ma organizacji zwanej "Medycyna", która tuszuje pedofilię i inne przestępstwa lekarzy i wysyła ich w miejsca, gdzie mogą sobie dalej uprawiać swój proceder. Są ewentualnie lekarze kryjący błędy w sztuce lekarskiej kolegów. Jest natomiast organizacja zwana KK, która tak właśnie robi ze swoimi pracownikami.

    --
    Wg mnie burdele i agencje to raczej wstydliwe dowody ostatecznej męskiej kapitulacji. Gdy oferta własna jest już tak licha, że można tylko portfelem w śmieciach grzebac szukając jakie spady się trafia. By klasyk Gomory smile
  • shellerka 28.09.13, 00:05
    to mało wiesz o świecie lekarzy, OSL i całej machinie tam działającej.

    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 28.09.13, 00:13
    Shellerka, może poczytaj co na temat "zawodu" mówi twój biskup

    Ks. bp Tadeusz Pieronek: - Ksiądz to nie zawód, który wykonuje się od ósmej rano do czternastej. Księdzem jest się dniem i nocą. Niestety, dziś liczba traktujących kapłaństwo jak zawód niebezpiecznie się powiększa. Niektórzy księża mają mentalność urzędnika. Tego oczywiście Kościół nie uczy, ale musi się liczyć z tym, że są tacy księża i muszą być, skoro przychodzą ze społeczeństwa charakteryzującego się taką właśnie mentalnością.
    Czy to znaczy, że kandydaci na księży kalkulują, czy bardziej im się opłaca zostać księdzem, adwokatem czy lekarzem?
    - Po kimś, kto tak myśli, nie możemy się oczywiście spodziewać, że zostanie dobrym księdzem. Ksiądz jest jakimś drogowskazem.

  • shellerka 28.09.13, 00:19
    to nie jest MÓJ biskup. a to co mówi tyczy się wielu zawodów. nauczyciela, prawnika i lekarza. to też nie są zawody od ósmej do czternastej. lekarzem jest się dniem i nocą. niestety dziś liczba traktujących zawód lekarza jak tylko i wyłącznie źródło dochodu niebezpiecznie się powiększa. niektórzy lekarze mają mentalność urzędnika. tego oczywiście uniwersytety medyczne nie uczą i ma się to nijak do etyki lekarskiej i przysięgi hipokratesa, natomiast trzeba się liczyć z tym, że są tacy lekarze i muszą być, skoro pochodzą ze społeczeństwa charakteryzującego się taką właśnie mentalnością.
    czy to znaczy, że kandydaci na lekarzy kalkulują czy bardziej opłaca im się zostać lekarzem, dentystą fryzjerem księdzem czy adwokatem?
    po kimś, kto tak myśli nmie możemy się oczywiście spodziewać że zostanie dobrym lekarzem / nauczycielem. Lekarz ma nas chronić, nauczyciel jest jakim drogowskazem dla młodych ludzi.
    --
    chcieć, to móc!
  • nenia1 28.09.13, 00:36
    shellerka napisała:

    > to nie jest MÓJ biskup.

    Tzn. nie jesteś katoliczką?

    Co do reszty nie zgadzam się z tobą, głównie z powodu sfery jaką zajmują się księża.
    Naturalnym jest, że jeżeli ludzie dorośli, dzieci wierzą w Boga, tak jak się go przestawia, czyli, ze dobry, łaskawy, miłosierny, wszechmocny, a to tego istnieje silny przekaz, że religia jest źródłem i podstawą moralności, a ksiądz jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, to z racji samej wiary w tego typu rzeczy ksiądz nigdy nie będzie odbierany i traktowany jak każdy inny zawód, tak samo jak indianie inaczej traktowali szamana od myśliwego.
    Dlatego właśnie pedofilia w Kościele była tak długo ukrywana, Kościół doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ksiądz to nie zwykły zawód, jak starasz się tu przestawić. Ludzie też to wiedzą, dlatego tak często ofiary pedofilii spotykały się z niechęcią czy wrogością wiernych.
    Ofiary ukrywały się przez lata, między innymi dlatego, że status księdza jest zupełnie inaczej odbierany przez społeczeństwo niż listonosz czy piekarz. Przed tymi ostatnimi nikt nie klęka, nie całuje w pierścień. Przed wyższymi rangą hierarchami padają na kolana nawet koronowane głowy, najwięksi przywódcy państw.
    Ludzie w konfrontacji z księżmi przez całe lata byli bardziej bezbronni, ponieważ poniekąd w naturalny sposób przymioty przypisywane Bogu spadały na ich przedstawicieli. Jak myślisz skąd te bogactwo Kościoła, skąd przez wieki jego dominacja nad każdą dziedziną życia ludzkiego, skąd ogromne wpływy i władza.
    Nie shellerko to nigdy nie był taki sam zawód jak każdy inny.
  • claudel6 27.09.13, 23:04
    mało, ze księdza pedofila do innej parafii. wyjątkowo aktywnych i zdeprawowanych wysyłano na misje do Ameryki Łacińskiej licząc na to, ze system tam jest bardziej skorumpowany i mniej demokratyczny i że ekscesy braci będzie dużo łatwiej tuszowac, równocześnie będa mieli dość swobodne pole do ekspresji swoich cielesnych potrzeb. to, że te historie teraz wypływają w tamtym rejonie, to nie jest przypadek.
  • shellerka 27.09.13, 23:09
    claude, uważam że to bardzo ale to bardzo dobrze że te rzeczy wychodzą na jaw. uważam to za znacznie zdrowsze dla KK niż ukrywanie tego. tak samo jak uważam za zdrowsze tępienie afer w każdej innej branży, zawodzie.

    cieszę się, nawet jeśli jeden z drugim nagle mieliby zacząć odwracać sie od wiary, bo przecież jeden ksiądz lubił "dawać drugiemu w kakao".

    i dobrze. te afery powinny być nagłaśniane i piętnowane, tak samo jak afery z lekarzami, prawnikami, nauczycielami, pielęgniarkami, które mówią do małych pacjentów "noooo teraz to dopiero cię będzie bolało" (przykład z IP w szpitalu na Krysiewicza w Poznaniu) itp. itd.


    --
    chcieć, to móc!
  • claudel6 27.09.13, 22:48
    dostał te tajne papiery i sie załamał big_grin
  • heca7 27.09.13, 22:05
    Ja współczuję jego rodzinie. Szczególnie rodzicom jeśli żyją. Zajebiście to tak dowiedzieć się z prasy, że powszechnie znany i szanowany syn, będący księdzem został zamordowany podczas orgii homoseksualnej. Niewinni ludzie będą do końca życia wytykani palcami bo przecież wszyscy w okolicy wiedzą czyj to był syn...
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • shellerka 27.09.13, 22:07
    jakoś nie chce mi sie wierzyć, że rodzinie nie powiedzieli prawdy.
    --
    chcieć, to móc!
  • heca7 27.09.13, 22:16
    Może i powiedzieli ale i tak to bolesna prawda. A teraz kiedy cała Polska o tym wie to naprawdę współczuję.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • marzeka1 27.09.13, 22:10
    Franciszkanie wydali oświadczenie, no i zdziwiło mnie jedno: powoływanie się na "Fakt"- to trochę tak, jakby wiedzę czerpać z Pudla.
    oświadczenie

    Podoba mi się za to zdecydowana reakcja Papieża tam, gdzie może zadziałać zdecydowanie, szkoda, że nie każdy biskup to rozumie, ze zamiatanie sprawy pod dywan przynosi skutki odwrotne:
    Decyzja Papieża
  • shellerka 27.09.13, 22:12
    się panowie przyzwyczaili i tyle. uwielbiam nowego papieża!
    --
    chcieć, to móc!
  • vilez 27.09.13, 22:39
    Shelerka, na miły bóg, no naprawdę- to że wszędzie są kliki, korupcja systemu, upadki pojedynczych ludzi- wszystko prawda. Tyle, że to argument: a u nich to Murzynów biją. Tak, biją. I co z tego? Tu chodzi o stopień organizacji procederu, poziom systemowy. I dlatego jest to upadek z baaaardzo wysokiego konia. To się właśnie sypie po całej linii- ochrona systemowa tego wszystkiego.
    To tak strasznie trudno dochodzi do niektórych ludzi.
  • zebra12 28.09.13, 07:53
    No właśnie, trochę nie rozumiem shallerki. W końcu Bóg to chyba coś więcej niż naczelna rada lekarzy. Księża ślubują ubóstwo, celibat, a lekarze coś innego całkiem. W końcu duchowieństwo prezentuje wartości duchowe przede wszystkim, a lekarze czy prawnicy nie tylko. Światopogląd lekarza czy prawnika nie powinien grać roli w jego pracy, podczas, gdy duchowny ma właśnie być reprezentantem swej opcji religijnej.
    Tak samo jak nie poszłabym do lekarza, o którym wiem, że krzywdzi dzieci, czy partaczy leczenie, tak samo nie uważałabym księdza pijusa czy kochanka mojej sąsiadki, nie mówiąc już o pedofilu. Dla mnie to OBŁUDA. A Biblia mówi, że obłudnicy nie wejdą do Bożego Królestwa. Nadal nie rozumiem po co usprawiedliwiać takie czyny?
    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
  • kannama 28.09.13, 09:31
    Księża nie ślubują ubóstwa smile

    Co do księży- ja absolutnie nie usprawiedliwiam takich czynów, ba, uważam, że powinny być silnie piętnowane, właśnie ze względu na to, że księża mają "ułatwione zadanie" poprzez to zaufanie jakie wzbudzają. Zresztą podobnie piętnowałabym psychologów- trafia ktoś bezbronny z problemem, uzewnętrznia się a tu go ktoś krzywdzi. Ale mnie boli takie wsadzanie wszystkich do jednego wora, ksiądz=pedofil. Jest wielu wspaniałych księży, oni nie mogą odpowiadać za czyny innych.
  • vilez 28.09.13, 08:02
    Robi się ciekawie (Franciszek wydalił ze stanu duchownego pedofila z Peru)
    Ciekawi mnie, czy Papa (bo wierzę....zasadniczo, hm...w jego dobre intencje, powiedzmy tak na 70%) zacznie naprawiać ten burdel metodą rugowania jednostek (czyli od dołu, jak z tym z Peru), czy też weźmie się od razu za mechanizmy organizacji (czyli od góry). Bo jak zacznie od dołu, to polegnie- musiałby by wymienić wszystkich z naczalstwa, bo inaczej system się zreprodukuje, a na to by mu i całego jezuitów nie wystarczyło). Oby nie było tak, że poprawia tylko image tej organizacji w oczach jej uczestników oraz tych, co się znajdują na granicy (krok do przodu, dwa kroki w bok, a de facto cofka).

  • mindtriper 28.09.13, 09:45
    Homoseksualnej???
    Co w tym złego?
    suspicious
    To homoseksualiści są zboczeńcami i mordercami?
    suspicious
    Żeby wrzucać jakąś kolejną sensację kościelną naprawdę warto przemyśleć, czy przy okazji nie strzeli się w stopę swoim poglądom.
    --
    I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
    Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
  • z_lasu 28.09.13, 09:58
    Chyba jednak nie przemyślałaś tego postu...
  • vilez 28.09.13, 10:21
    Dla mnie- nic. Ale dla kościoła jednak robi różnicę.
  • mindtriper 28.09.13, 15:31
    Akurat ciebie więc, droga nabakier, powinno to najmniej obchodzić.
    --
    I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
    Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
  • z_lasu 28.09.13, 18:07
    A niby dlaczego? Jak ktoś nie należy do organizacji to nie może się cieszyć z jej upadku?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka