• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Widoczne logo w dużym rozmiarze :)

  • 07.10.13, 10:17
    Czy lubicie duże loga na ubraniach, torbach, plecakach na ten przykład?
    To tak mnie naszło po tych lansiarskich wątkach smile
    Bo ja nie cierpię wręcz. Tzn jak ktoś nosi takowe to mi to raczej wisi, ale ja się nigdy nie "ubiorę" w top z, np. "fajką" na piersiach w rozmiarze 5XL smile
    Czy też inny ciuch, którego logo jest zbyt rzucające się w oczy smile
    A ematki jak?
    --
    http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
    Edytor zaawansowany
    • 07.10.13, 10:20
      Nie mam w zwyczaju płacić za bycie billboardem.
    • 07.10.13, 10:22
      Nie, cenie sobie dyskrecje.
      --
      Koci kalendarz- uratuj kocie życie
    • 07.10.13, 10:25
      Czasami lubię. Czasami nie. Zależy. Nie mam fobii w tym kierunku.
      --
      "Bo teraz nasza miłość nie jest w niczym podobna
      Do tego co mieliśmy przedtem
      Kiedy w naszej miłości było dobrze,"
      Kropce jesień robi rudy...
    • 07.10.13, 10:25
      nie, nie lubię być wieszakiem dla jakiegoś logo wink nie kupuję ciuchów z duzymi logo, nawet z dużymi wzorami wink
    • 07.10.13, 10:25

      A ja tak,dotyczy koszulek,np.caly urok Camp David,Bikkembergs czy Paschy tkwi w logu.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
      • 07.10.13, 10:28
        edelstein napisała:

        >
        > A ja tak,dotyczy koszulek,np.caly urok Camp David,Bikkembergs czy Paschy tkwi w
        > logu.

        Cała edel: dużo złota, dużo cekinów, wielkie logo. big_grin Masz bardzo spójny wizerunek na tym forum. Wykreowałaś się na totalne bezguście.

        --
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • 07.10.13, 10:34
          Jak zwykle kula w plotbig_grin jakie zloto,jakie cekiny?nie posiadambig_grin
          -
          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 07.10.13, 10:36

          Przy okazji stanowczo nie masz pojecia o tych markach.
          --
          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • 07.10.13, 11:03
            Edel, cokolwiek napiszesz, to Ci o cekinach walą, ale ja wiem o co chodzi - np. cały urok w koszulach Ralpha Laurena leży w koniku. Bez konika to nie to samo smile
            • 07.10.13, 11:21
              naturella napisała:

              > Edel, cokolwiek napiszesz, to Ci o cekinach walą, ale ja wiem o co chodzi - np.
              > cały urok w koszulach Ralpha Laurena leży w koniku. Bez konika to nie to samo
              > smile

              natu...a ty widzisz różnicę między konikiem w RL i jego rozmiarem a innych logach zajmujących 3/4 ubrania ?

              --
              http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
              • 07.10.13, 12:52
                Ale koniki też zaczynają być wielkie...

                modena-shop.pl/thumbs/default/max/0/0/shop_products_gallery/20121018/koszulka-polo-ralph-lauren-rozmiar-s_1350555636327.jpg
              • 07.10.13, 14:01

                www.brandsoftheworld.com/logo/bikkembergs
                Same zloto i cekiny.
                Duze logo oznacza dla mnie widoczne logo,tak nie mam nic przeciwko widocznemu logu.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • 07.10.13, 14:16

              Dla niektorycj I love pomidory bedzie ok a napis g-star be.
              --
              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • 07.10.13, 10:27
      Na rzeczach normalnych typu skórzana torebka, buty czy inne ubrania, może nie eleganckie aczkolwiek niezupełnie sportowe, nie lubię.
      W rzeczach sportowych mi nie przeszkadza aż tak. Zresztą trudno kupić np buty sportowe, typowo sportowe nie miejskie, bez znaczka, logo. Aczkolwiek można pewnie wybierać jak duzy ma być ten znaczek. W innych stricte sportowych rzeczach - podobnie.
    • 07.10.13, 10:27
      Zasadniczo nie lubię, ale czasem jak rzecz fajna, to "bierę" wink Mam tak plecak Nike, bo mi podpasował.
      • 07.10.13, 10:30
        wiesz megi, wiem, że buty firmy N...muszą mieś na bucie charakterystyczna fajkę", zrecz w tym, by nie zajmowała ona całej powierzchni tegoż buta ( z boku)
        --
        http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
        • 07.10.13, 12:51
          ziarenko-piasku napisała:

          > wiesz megi, wiem, że buty firmy N...muszą mieś na bucie charakterystyczna fajk
          > ę",

          dla wyjaśnienia - to jest łyżwa
          • 07.10.13, 13:05
            atena12345 napisała:

            > dla wyjaśnienia - to jest łyżwa

            Dzięki, nie wiedziałamsmile
            --
            http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
          • 07.10.13, 14:42
            To nie jest łyżwa, to skrzydła bogini Nike. Dziwne byłoby gdyby firma robiąca głównie buty do biegania (wówczas) miała łyżwę jako logo. Ten znaczek ni zbója nie przypomina łyżwy.
            --
            kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
            mojastrefazaczytania.blogspot.com/
    • 07.10.13, 10:41
      Jasne że lubię, najlepiej wytatuowane na czole.
      • 07.10.13, 10:44
        No wierzę, niektórzy potzrebuja takich widocznych znaków, bo inaczej są (a raczej czuję się ) "niewidzialni" tongue_out
        --
        http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
        • 07.10.13, 12:46
          > No wierzę, niektórzy potzrebuja takich widocznych znaków, bo inaczej są (a racz
          > ej czuję się ) "niewidzialni" tongue_out

          No jak to, 1/4 pensji wydał i nikt nie widzi, ze to Nike ??? <lol> Tak wiec musi być logo walnięte na całą klatę. Kiedyś, będąc u siostry w UK, bawiłam się w rozpoznawanie Polaków. Bezbłędnie wielu z nas mażna wyłapać po plecaczku i dresie lub podkoszulku z wieeeelkim logu wiadomej firmy z odzieżą sportową. hhehe
    • 07.10.13, 10:43
      Mam kilka rzeczy które krzyczą całą sobą markę.
      Są sportowe i nosze je tylko jak sytuacja "sportowa"
    • 07.10.13, 10:49
      Gdyby był to ładny ciuch, który by dobrze leżał, byłoby mi w nim bardzo ładnie, to logo by mi nie przeszkadzało.

      W zeszłym roku kupiłam na wyprzedaży fajną puchową kurtkę - jest ładna, dobrze leży, super materiał i wykończenie, niewiele zapłaciłam. Na rękawie ma niewielki prostokącik z logiem, tak samo na suwakach. Miałabym odpruć, czy co???? suspicious
      • 07.10.13, 10:55

        Oczywiscie,ze takbig_grin
        --
        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • 07.10.13, 11:00
          No dobra, spróbuję wink

          Ale mam problem z okularami przeciwsłonecznymi - próbuję wydłubać nożem kuchennym, lecz dziadostwo się mocno trzyma big_grin

          BTW - okulary przeciwsłoneczne chyba zawsze mają logo na zausznikach, prawda? Tak mi się przynajmniej kojarzy, nie widziałam BEZ.
      • 07.10.13, 11:01
        wydaje mi się oczywiste, że nie o taką sytuację chodzi, tylko choćby o taką:
        http://www.shoes2.us/pic/7272-8046-79654.jpg
        ale oczywiście fajnie jest próbować ośmieszyć rozmówcę.
        • 07.10.13, 11:14
          No bo ta fobia metkowo-markowa już się robi śmieszna, wybacz.

          Czym napis GUCCI jest lepszy/gorszy niż np. "Lubię wino za 3 zł" czy "Mój szef to jeleń"?
          • 07.10.13, 11:21
            goodnightmoon napisała:

            > Czym napis GUCCI jest lepszy/gorszy niż np. "Lubię wino za 3 zł" czy "Mój szef
            > to jeleń"?

            W niczym. I jedno i drugie to wiocha.
            • 07.10.13, 11:31
              maggi9 napisała:

              > W niczym. I jedno i drugie to wiocha.

              A już "Popieram WOŚP" z wielkim logo to nie?
              • 07.10.13, 11:36
                Yyyy też? No na finale Wośp to ujdzie, wręcz wskazane ale tak to ja tez nie przepadam.

                Poza tym jesli posiadacz "śmiesznej" w jego mniemaniu koszulki chce byc brany za człowieka z poczuciem humoru, chociaz w moim mniemaniu to raczej brak gustu. To jak rozumiem człowiek w koszulce z logo gucci na połowę klaty chce być uważany chyba za kasiastego, nie? Bo czymże się ta koszulka wyróznia?
                • 07.10.13, 11:42
                  No właśnie niczym smile, normalny ciuch, dlatego to takie przedziwne że wzbudza tyle emocji wśród obserwatorów z boku i jeszcze to doszukiwanie drugiego i piątego dna "co człowiek ubrany w to miał na myśli, co on chciał przekazać??". No litości.
                  • 07.10.13, 11:50
                    fomica napisał:

                    > le emocji wśród obserwatorów z boku i jeszcze to doszukiwanie drugiego i piąteg
                    > o dna "co człowiek ubrany w to miał na myśli, co on chciał przekazać??". No lit
                    > ości.

                    Więc jak mniemam bez mrugnięcia okiem wciągniesz na siebie koszulkę z głupim napisem bądź logo LV czy tam Gucci?
                    • 07.10.13, 12:03
                      maggi9 napisała:

                      > Więc jak mniemam bez mrugnięcia okiem wciągniesz na siebie koszulkę z głupim napisem bądź logo LV czy tam Gucci?

                      Ja, co prawda, nie Fomica, ale gdybym np. dostała taką koszulkę w prezencie to bym założyła.
                      Poza tym, przecież nie chodzi się w takiej koszulce do opery, tylko gdzieś na plażę/ plac zabaw/grilla do znajomych.

                      Mam zresztą jedną koszulkę z dwuznacznym napisem i noszę czasem.
                    • 07.10.13, 12:04
                      Ja nie robię ze stroju ideologii, nosze to co wygodne, co mi się podoba, co dobrze leży. Fasony, nadruki - zalezy, jedne mi się podobaja inne nie. Ten podkoszulek z gc akurat mi sie nie podoba.
                      U mnie nie ma takiej reguły że logo zawsze TAK, albo logo zawsze NIE. Zarówno uwielbienie dla marek jak i logowstręt wyrastaja z tego samego pnia - dziecinada, demonstracja, rozpaczliwa potrzeba przynależności.
                      Nie robi mi to jakiejś wielkiej rożnicy i nie przyglądam się co inni ludzie maja narysowane na podkoszulkach, zwłaszcza że dla mnie podkoszulek niczego nie "manifestuje", jest albo elementem bielizny (zakładany pod coś, pod sweter, bluzę) albo strojem nieformalnym na wakacje czy na zakupy.
                    • 07.10.13, 16:08
                      Ja noszę koszulki z głupimi napisami. Musiałabym chyba na łeb upaść, by mnie interesowało zdanie na ten temat jakiejś panci. Zresztą jestem przekonana, że też parę elementów panciowego stroju dałoby się obesmiac że wiocha.

                      --
                      All alone in space and time.
                      There's nothing here but what here's mine.
                • 07.10.13, 11:43
                  Różne są powody założenia koszulki z napisem/logo.
                  Czasem w prezencie się dostanie, czasem jest wyprzedaż i dobra jakościowo koszulka z głupawym napisem kosztuje śmieszne pieniądze.
                  To tylko ciuch, poza tym, zależy od miejsca i sytuacji.
        • 07.10.13, 11:20
          O, taką bym mężowi kupiła, gdyby kosztowała np. 30€ a nie 215€ smile

          http://www.gucci.com/images/ecommerce/styles_new/201305/web_full/232654_X3469_1000_001_web_full.jpg
      • 07.10.13, 11:20
        WąteK o oczoje...ch logach a ty o jakims malutkim prostokąciku i zawieszce przy suwakusmile
      • 07.10.13, 11:23
        goodnightmoon napisała:

        > Gdyby był to ładny ciuch, który by dobrze leżał, byłoby mi w nim bardzo ładnie,
        > to logo by mi nie przeszkadzało.
        >
        > W zeszłym roku kupiłam na wyprzedaży fajną puchową kurtkę - jest ładna, dobrze
        > leży, super materiał i wykończenie, niewiele zapłaciłam. Na rękawie ma niewielk
        > i prostokącik z logiem, tak samo na suwakach. Miałabym odpruć, czy co???? suspicious
        > ;

        A po co chcesz odpruwać...już nie popadaj w skrajności, mowa tu o logo, które jest duże, i najpierw widać je, a dopiero potem ubranie!
        --
        http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
    • 07.10.13, 11:08
      Nienawidzę i w życiu nie kupię, bez względu na to, jaka firma.
      Faktycznie, wyjątek mogę zrobic dla ciucha sportowego, pod warunkiem, ze logo nie za wielkie.
      • 07.10.13, 11:18
        I to jest moim zdaniem przedkładanie formy nad treść. Tylko, że z drugiego bieguna.
        • 07.10.13, 11:29
          Nie twierdzę, że to jedynie słuszna postawa - ja po prostu nie lubię pokazywać, w jakiej firmie kupiłam ciuch albo torbę. A wątek jest chyba o lubieniu, a nie o ideologii?
          • 07.10.13, 11:33
            Jeśli o lubieniu, to ok smile Jednakże ten wątek jakoś odnosi się do poprzedniego, a tam już było ideolo.
            • 07.10.13, 11:55
              Ten o lansie? Nie czytałam, ale chyba zajrzę. Zdaje się, że zrobiło się tam smiesznie.
    • 07.10.13, 11:24
      Nie wszystkie zrozumiały - nie chodzi o logo jako takie, ale o jego wielkość smile

      --
      http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
      • 07.10.13, 11:35
        Wielkośc logo to rzecz względna. Jeden niedowidzi albo jest nieświadom i nawet tego wielgachnego gc nie rozpozna (ja daję głowe że nie zwrocilabym uwagi, że tam jest jakieś logo, ot jakies mazaje na koszulce nasmarowane), inny wypatrzy nawet niewielką literke na rekawie albo w szwie.
        Po przeczytaniu w tamtym wątku jak to ludzie potrafią słyszec zewsząd głosy szepczące "zara, zara" albo nie moga spać bo ktos miał czelność położyć torbę na krześle specjalnie złośliwie tak że logo było widać to juz mnie chyba nic nie zdziwi smile
        Określ parametry - jakie logo to duże a jakie to małe.
      • 07.10.13, 11:37
        ziarenko-piasku napisała:

        > Nie wszystkie zrozumiały - nie chodzi o logo jako takie, ale o jego wielkość smile

        Jeśli piejesz do mnie, to nie martw się, zrozumiałam.
        Tylko że to wałkowanie tematu logo i marek robi się nużące i próbuję wątek nieco rozweselić tongue_out
        • 07.10.13, 11:40
          goodnightmoon napisała:

          > Jeśli piejesz do mnie, to nie martw się, zrozumiałam.
          > Tylko że to wałkowanie tematu logo i marek robi się nużące i próbuję wątek niec
          > o rozweselić tongue_out

          No tak, ty chicałaś rozweselić a ja zakładając ów wątek sprowokować tongue_out
          --
          http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
    • 07.10.13, 11:32
      Nigdy nie kupuję ubrań z widocznym logo. Jeśli jakaś firma chce żebym ją reklamowała, to musi mi za to zapłacić.
      • 07.10.13, 11:35
        eilian napisała:

        > Jeśli jakaś firma chce żebym ją reklamowała, to musi mi za to zapłacić.

        O ludzie!!!! big_grin
        I co, dużo firm już się zgłosiło? suspicious
        • 07.10.13, 14:47
          A ty zawsze wszystko bierzesz tak dosłownie?
          • 07.10.13, 18:42
            eilian napisała:

            > A ty zawsze wszystko bierzesz tak dosłownie?

            Oczywiście wink I święcie wierzę w każde słowo forumowiczek ... suspicious
            Swoją drogą, ciekawe dlaczego twój post ma być odebrany jako żartobliwy (i zapewne dowcipny) a moje pytanie już nie.
      • 07.10.13, 13:55
        eilian napisała:
        Jeśli jakaś firma chce żebym ją reklamowała, to musi mi za to zapłacić.


        big_grinbig_grinbig_grin
        Dzieki za rozbawienie mnie z rana wink
        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
        Coco i Bruno
    • 07.10.13, 11:36
      nie lubię, dla mnie to obciach
      --
      http://i50.tinypic.com/34hgrpw.jpg
    • 07.10.13, 12:01
      Dobra, to zapytam tak: a w szpilkach Louboutina zamalowujecie czerwoną podeszwę? (przyjmijmy, że je posiadacie). Przecież to też swoiste logo. Albo idąc dalej: kratkę Burberry?
      • 07.10.13, 12:03
        yyyyyyyyy...Ale to chyba nie na temat !
        --
        http://lb2m.lilypie.com/iB0Gp2.png http://lbym.lilypie.com/XUTzp2.png
        • 07.10.13, 12:17
          moim zdaniem to jest jednak na temat. i tak, o ile nie zamalowywałabym czerwonej podeszwy, bo już nie tylko w 'lubutonach' ją montują, to ta najbardziej charakterystyczne kratka z burberry jest dla mnie trochę obciachowa; ma ten sam status to LV w wersji 'obmonogramowanej'. i ja wiem, że nie wszyscy noszą te rzeczy żeby obnosić się kasą, naprawdę wiem. po prostu ja czułabym się z czymś takim źle. małe logotypy, nie zmultiplikowane mi nie przeszkadzają.
      • 07.10.13, 13:50
        To bardziej chodzi o to, że generalnie nie lubię napisów na ubraniach. Te logo rzadko są ładne. Idziesz sobie ulicą, a na piersi ci świeci wielki napis "GAP", aż się prosi o "nie" nad i "się" pod spodem. Nie mój styl, utrudnia dobranie dodatków.
        A są firmy, które z uporem na śliczną koszulkę w ślicznym kolorze z dobrej bawełny pchają swoje logo czasem mnie wkurzą, bo przeglądam na wieszaku, już się ucieszyłam, że śliczny jagodowy, a potem zaglądam na przód, a tam biały napis trzycalowymi literami.
        --
        Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

        Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
    • 07.10.13, 12:37
      STARAM SIĘ NIE KUPOWAĆ i NIE NOSIĆ CIUCHÓW Z JAKIM KOLWIEK LOGO, nie tylko z DUŻYM, ale jakmkolwiek.
      (bo nie zawsze to wychodzi, albo, nie zawsze wiem, że ten i ten znaczek, to jest logo)
      nie chodzi o to, zeby chwalić się, ze noszę firmową bluzkę, bo co to za chwalenie się taką np."łyżwą",
      bardziej chodzi mi to to, że ja nie chcę reklamować za darmo danej firmytongue_out bo nie dość, że muszę im zapłacić za ciuch, to jeszcze mam firmę osobiście reklamować?! a to niech oni mi płacą za taką reklamę.
      tongue_out
      --
      portal-ogrodniczy.pl
      • 07.10.13, 21:09
        10/10, solejrolia

        Jak chcą z kogoś bilbord zrobić, to niech oni płacą, a nie im.
        --
        Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • 07.10.13, 12:43
      Moim zdaniem uchodzi to jedynie na odzieży czy akcesoriach sportowych.
    • 07.10.13, 12:47
      Różnie bywa, zależy od ciucha. Wbrew pozorom, to nie zawsze wygląda obciachowo wink
    • 07.10.13, 12:55
      Nie noszę takich ubrań. Czułabym się jak interaktywna reklama.
    • 07.10.13, 13:45
      Nie lubię, uważam, że jeżeli płacę za ubrania danej firmy to nie po to, żeby potem robić za ich darmową reklamę.
      --
      Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

      Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
    • 07.10.13, 13:53
      Na typowo sportowych ciuchach i sportowych torbach mi logo nie przeszkadza. Natomiast na całej reszcie zbyt duże, widoczne logo wydaje mi się obciachowe. Nie kupuję takich.
      --
      polowemniejsza.blogspot.com
    • 07.10.13, 14:14
      Czy Wam przeszkadzaja tylko napisy producenta, czy wszystkie?
      Jezeli ktos na calej bluzie/t-shirtcie ma cos takiego
      http://i1.cpcache.com/product/53310566/greyhound_rescue_hooded_sweatshirt.jpg?color=White&height=460&width=460&qv=90
      http://ecx.images-amazon.com/images/I/416f5fcgUGL._SX190_CR0,0,190,246_.jpg
      http://www.qserv.com/uploads/jdrf.jpg
      to jest juz OK, czy dalej nie?

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Coco i Bruno
      • 07.10.13, 14:28
        Jak ktoś ma, to w ogóle OK, logo czy nie logo. Ja mówiłam o swoich ciuchach i na nich mi przeszkadzają logo, ale i napisy w ogóle.
        --
        Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

        Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
    • 07.10.13, 14:29
      Nie. Ludzie z duzym logiem to jelenie, ktore za darmo robia reklame jakims firmom. No jeszcze tego brakowalo zebym byla chodzaca reklamowka!
      --
      "nie chcialo mi sie [gotować obiadu] wiec mam rosół i mielone,moze jakiegos ziemniaka do tego" annaa77
    • 07.10.13, 17:17

      www.edelight.de/i/g-star-damen-t-shirt-black-von-lawina
      Bardzo lubie ta firme i jej napisy.I mam w powazaniu czy ktos to uzna za be.
      Cenie za trwalosc i design,mi odpowiada,innym nie musi,z reszta pidejrzewam,ze w Polsce malo kto ja kojarzy,tak wiec luzik,
      --
      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.