• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nagość na basenie - trochę inaczej Dodaj do ulubionych

  • 09.10.13, 11:02
    Generalnie myję się zupełnie goła przed basenem. I bardzo niewiele kobiet myje się w kostiumach, a jeśli się jakaś zdarzy to - z mojego doświadczenia - mówi we wschodnioeuropejskim języku.

    No więc na "moim" basenie prawie 100% kobiet lata na golasa (w szatni oczywiście big_grin). Wybieramy się tam niedługo ze znajomymi - parą i ich dzieckiem. No i teraz mam blokadę. Bo jak przed obcymi nie mam problemu się rozebrać: nie znam ich, być może nigdy - poza basenem nie spotkam, i generalnie mam to gdzieś - to przed kumpelką - dość bliską, ale nie przyjaciółką-od-serca, jakoś się krępuję...

    Na pewno się rozbiorę - bo tak się robi i tak wygodniej, ale będzie mi głupio na pewno uncertain



    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
    Zaawansowany formularz
    • 09.10.13, 11:05
      Aha - i pytanie: wam by było głupio? No bo z przyjaciółką bardzo bliską ok, ale z koleżanką? A np. spotkanie koleżanki z pracy, sąsiadki, pani z kiosku?

      Jak byłam raz z teściową i bratową to one się zasłaniały jak mogły, więc ja też, bo by mi głupio jako jedynej na golasa latać (byłyśmy w szatni tylko we trzy dorosłe i dwoje dzieci) a prysznice miały zasłonki, ale na tym basenie, na który teraz jeździmy nie ma zasłonek tylko zbiorowo się myjemy.

      No i pytam te, które - zgodnie z regulaminem i zasadami higieny myją się pożądnie przed basenem.


      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
      • 09.10.13, 11:52
        Mi by nie było smile Często jak jeszcze pracowałam chodziłam na saunę i siedziałam sobie na golasa z moimi koleżankami smile Jak wchodzili faceci to się zasłaniałam.
    • 09.10.13, 11:08
      Idź do przebieralni i głośno mów w swoim rodzimym wschodnioeuropejskim języku. Światli i postępowi znajomi zrozumieją twoje wschodnioeuropejskie zacofane uwarunkowania, dodatkowo nie będziesz musiała ich męczyć ciężkim swoim wschodnioeuropejskim akcentem usiłując mówić ich melodyjnym i postępowym językiem zachodnim.
      • 09.10.13, 11:13
        no ,ale na basenie , raczej po to nie chodzi chyba o irygację, ale o szybkie spłukanie chloru? Do tego nie trzeba chyba epatować golizną?
        • 09.10.13, 11:29
          nie spłukanie chloru po - tylko mydłem zmycie bakterii (między innymi z okolic intymnych przed) - ale ty pewnie sterylna jesteś całą dobę?

          Zresztą - jeśli dyrekcja przdszkola prosi, żeby nie wchodzić z psem, to z psem się nie wchodzi - to uzgodniliśmy. A jeśli dyrekcja basenu (z tych samych względów, bo higienicznych) prosi o umycie całego ciała, bez kostiumu, ze szczególnych uwzględnieniem twarzy, włosów, pach, okolic intymnych i stóp - to olewamy i idziemy "na brudasa"?

          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
          • 09.10.13, 11:54
            kikimora78 napisała:

            > nie spłukanie chloru po - tylko mydłem zmycie bakterii (między innymi z okolic
            > intymnych przed) - ale ty pewnie sterylna jesteś całą dobę?

            A Ciebie pewnie przerasta wsadzenie ręki pod kostium i umycie się? Bo ten kostium to jak pas cnoty...
            • 13.10.13, 08:01
              Otóż to. Jak się chce, to się da umyć porządnie bez zdejmowania kostiumu. Zakładam, że kostium wkładasz czysty i wyprany.
              --
              ------------------------------------------------------------
              "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
              -------- autor xxx.
      • 09.10.13, 11:14
        idz do damskiej i nie lataj goła, tylko rozbierz sie w kabinie, zawin w recznik, stroj w łape, po prysznicem sie umyj, ubierz w stroj.
        chodze na basen i nikt goły nie lata.
        • 09.10.13, 11:23
          Bo na Twoim basenie sami zacofańcy mówiący we wschodnioeuropejskim języku.
          Teraz trendy jest latać z gołymi mychami i fajfusami.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
        • 09.10.13, 19:28
          W jakiej kabinie? Prysznicowych nie ma, juz wyzej napisane, masz na mysli toalete?
          • 13.10.13, 08:06
            W każdej przebieralni na każdym basenie, na jakim byłam są kabiny do przebierania. Bywałam w takich miejscach, gdzie nie ma zasłonek w prysznicach i gdzie są. Bywałam w takich miejscach, gdzie ludzie latają na golasa i gdzie nie latają. Ale kabiny do przebierania były wszędzie. Nie pozostaje do wyboru toaleta
            ------------------------------------------------------------
            "Żeby jeździć samochodem trzeba zdać egzaminy ale żeby mieć dziecko wystarczy dwoje idiotów."
            -------- autor xxx.
      • 09.10.13, 11:31
        Zaskoczę cię, ale nawet goła mówię w moim wschodnioeurpejskim języku, i nie tylko ja. Ale jeśli widzę kogoś myjącego się w kostiumie, to zawsze jest to ktoś z europy wschodniej. Jak to jest?

        I nie mam tu na myśli tylko Norwegów, tylko "całą resztę świata" - poza muzułmankami oczywiscie, dla nich są osobne godziny otwarcia, tylko dla kobiet.

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
        • 09.10.13, 11:46
          Zawsze myślałam/łem, że ludzie pod prysznicami, zwłaszcza z tych postępowych krajów nie zwracają uwagi na to czy myszka (fajfus) obcej osoby obok jest goła (y) czy obleczona/y w majtki kąpielowe.
          Podobno to kulturalni ludzie, którzy nie gapią się na innych myjących się ludzi tylko zajęci są swoją ablucją.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
          • 09.10.13, 12:18
            Aleś Ty niezdecydowany/na big_grin

            I co to do cholery jest myszka????
            --
            polowemniejsza.blogspot.com
        • 09.10.13, 11:52
          kikimora78 napisała:

          > Zaskoczę cię, ale nawet goła mówię w moim wschodnioeurpejskim języku, i nie tyl
          > ko ja. Ale jeśli widzę kogoś myjącego się w kostiumie, to zawsze jest to ktoś z
          > europy wschodniej. Jak to jest?
          Nie wiem jak to jest ale na moim wloskim baseniewink)) jest wyraznie napisane zeby sie nie rozbierac do golsasa i nawet pod prysznicem zachowac kostium, nastepnym razem zrobie zdjecie i wsadze fotke .Szczerze mi to pasuje ale to pewnie przez te moje wschodnieuropejskie korzenie szczesliwie trafilam na dobry basenwink))
          >
          > I nie mam tu na myśli tylko Norwegów, tylko "całą resztę świata" - poza muzułma
          > nkami oczywiscie, dla nich są osobne godziny otwarcia, tylko dla kobiet.
          >
          • 09.10.13, 12:28
            Ja przerobilam kilka wloskich basenow i tez tak napisane. U nas tez na basenach tak napisane. Ale i tak nie wszyscy to respektuja. Sa 2-3 kabinki z drzwiczkami i tam sie mozna rozebrac do gola. Chodzilam tez na baseny we Francji i tam tez raczej kobiety nago sie nie myly w otwartych prysznicach.
          • 09.10.13, 21:08
            marianna72 napisała:


            > Nie wiem jak to jest ale na moim wloskim baseniewink)) jest wyraznie napisane zeb
            > y sie nie rozbierac do golsasa i nawet pod prysznicem zachowac kostium, nastepn
            > ym razem zrobie zdjecie i wsadze fotke .Szczerze mi to pasuje ale to pewnie prz
            > ez te moje wschodnieuropejskie korzenie szczesliwie trafilam na dobry basenwink))

            Wlochy to zuuupelnie co innego smile
            > >
            >


            --
            Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
            • 10.10.13, 09:26
              Oczywiście, mycie dupy w gaciach pod prysznicem jest obciachem i siarą tylko w Polsce, we Włoszech to po prostu część ich wspaniałej kultury, którą należy uszanować.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
              • 10.10.13, 14:11
                Trochę jak z piciem. Tam wino do obiadu to kultura i w ogóle a u nas zwyczajny alkoholizm big_grin
                --
                >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
                • 10.10.13, 16:28
                  Tam kanapka do kielicha to crostini z aperitivem.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
              • 10.10.13, 16:04
                We francji tez golasow nie widzialam. Co ciekawe jedyny zagranivzny basen, na ktorym widzialam masowa golizne pod prysznicami i w szatni to byl basen na Litwie. Troche dziwne zwazywszy ze to Europa WEschodnia. Wedlug teorii autorki powinni sie tam przebierac pod recznikami.
    • 09.10.13, 11:16
      Generalnie nigdy nie myje sie na golasa przed basenem. NIe widze ani jednego powodu dlaczego mialabym dołączyć do grona rozchichotanych siermiężnych bab biegających na golasa z bobrem mydlących się jakby ostatnio braly prysznic rok wczesniej.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • 09.10.13, 11:25
        > NIe widze ani jednego powodu dlaczego mialabym dołączyć do grona rozchichotanych
        > siermiężnych bab biegających na golasa z bobrem mydlących się jakby ostatnio braly
        > prysznic rok wczesniej.

        big_grin
        • 09.10.13, 11:27
          http://i.pinger.pl/pgr432/8be61b340029489c51d519cd/
      • 09.10.13, 22:22
        To smutne e tak wiele ludzi w Polsce nie widzi powodów aby myć się dokładnie przed wejściem na basen sad
        Pomogę, są co najmniej dwa, HIGIENA i REGULAMIN
        Jezeli nie odpowiada wam regulamin dotyczacy higieny to nie korzystajcie z tej pływalni. Korzystajcie z takiej gdzie regulamin zabrania mycia się bez kostiumu.
        Wychodzi też typowe "co mnie to obchodzi" oraz "nikt mi nie będzie mówił co mam robić" nastawienie do reszty świata.
        Tak "wschodnioeuropejczycy", jesteście smutni i brudni.
        • 10.10.13, 09:25
          A Ty jesteś z pochodzenia Włoszką czy Szwedką, a może Angielką?
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
        • 10.10.13, 14:15
          Bzdecisz. Łeb dam ze każda się myje. Najpierw w domu potem przed wejściem do wody i kostium tu niczemu nie przeszkadza. Nosz kurde, żadna z nas (chyba) w burce nie pływa i majtki w umyciu d.py nie zawadzają. Jeśli masz z tym problem to mów za siebie żeś brudas.
          --
          >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
    • 09.10.13, 11:20
      Temat wałkowany po raz enty na forum wink
      Nie każdy lubi świecić gołym tyłkiem, ja nie lubię.
      Jak nie ma warunków do zapewnienia prywatności, to się nie rozbieram i mam w nosie co ktoś pomyśli.
      W moim byłym już mieście, na największym miejskim basenie, nie było przebieralni, czy ktoś chciał, czy nie chciał, musiał się rozbierać przy wszystkich, tyle, że część męska i damska były oddzielone. Poszłam tam pierwszy i ostatni raz, bo się wkurzyłam. Byłam na basenach za granicą też i część się myje/przebiera zasłonięta, część lata na golasa, ale mają wybór, a nie kurcze jak w 21w, obiekt po remoncie, a jak za króla ćwieczka.

      Skoro masz blokadę i będziesz się źle czuła, to raz się możesz nie rozebrać i przeżyjesz. Zresztą zobaczysz jak zachowa się przyjaciółka, mi tam np. by latało czy latasz goła, czy nie, ale zdaję sobie sprawę, że kogoś może to krępować.
    • 09.10.13, 11:42
      jak masz sie czuc skrępowana to umyj się porządnie w domu przed basenem, a na basenie tylko porządnie opłucz w stroju.
    • 09.10.13, 11:45
      w takiej sytuacji -damska szatnia- nie miałabym problemu. natomiast bywam na nartach za granicą w saunach koedukacyjnych, siedzi się tam nago. przy obcych nie mam problemu żadnego. ale rozważałam wyjazd na narty ze znajomymi i chyba byłoby mi głupio z mężem koleżanki na golasa siedzieć w saunie.
      • 09.10.13, 11:59
        Można siedzieć w lekkim ręczniku. Za GRANICĄ nie ma wymogu siedzenia nago w saunie i o zgrozo nawet w Finlandii w Joensuu czy Oulu nie wszyscy są tak postępowi i "naturalni" aby świecić innym gołą d...ą.
        • 09.10.13, 13:25
          moze I mozna ale trzeba najpierw taki znalezc. czesto okazuje sie ze recznik jest mniej wiecej wielkosci siedzenia big_grin
          nie wiem gdzie te swiecace gole duupy widzicie, ja akurat sie nie spotykam, ale za to nie tak dawno w szatni mialam 'przyjemnosc' z rodaczkami ktore wdziecznie komentowaly mankamenty anatomiczne wspoltowarzyszek majac dziwna nadzieje ze nikt ich nie zrozumie. iscie zabawne - grube lasencje wciagajac standandardowe ubrania na przepocone bo sesji bikram jogowe ubranka komentuja ze inni smia w ich towarzystwie sciagac majtki I sie nie wstydza pokazywac cellulitu. glosniejszy komentarz po polsku zamknal jadaczki natychmiast, bezcenne.
        • 09.10.13, 20:05
          feleedia napisał(a):

          > Można siedzieć w lekkim ręczniku. Za GRANICĄ nie ma wymogu siedzenia nago w sau
          > nie i o zgrozo nawet w Finlandii w Joensuu czy Oulu nie wszyscy są tak postępow
          > i i "naturalni" aby świecić innym gołą d...ą.

          Recznik jest glownie po to, zeby nie siadac bezposrednio na lawce, bo to srednio higieniczne jest. Szczegolnie w saunach publicznych. Zdecydowana wiekszosc Finow od dziecinstwa jest przyzwyczajona do nagosci w saunie i traktuje to naturalnie. Bo nagosc jest naturalna. To, ze ty wyrosles na faceta bojacego sie innych fiutow w bezposrednim sasiedztwie, nie znaczy ze inni tak maja. big_grin
          • 09.10.13, 21:26
            Eee, feeladia jest facetem? Bo ostatnio cos o mezu mowila.
            • 09.10.13, 21:46
              duzeq napisała:

              > Eee, feeladia jest facetem? Bo ostatnio cos o mezu mowila.

              Gazeta na pewno.
              --
              Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
            • 10.10.13, 09:52
              Jasne, że jest.

              --
              Przychodzi Bóg do lekarza, a lekarza też nie ma
          • 10.10.13, 10:34
            > o higieniczne jest. Szczegolnie w saunach publicznych. Zdecydowana wiekszosc Fi
            > now od dziecinstwa jest przyzwyczajona do nagosci w saunie i traktuje to natura
            > lnie. Bo nagosc jest naturalna.

            Nagość jak najbardziej jest naturalna. Ale nie w każdych okolicznościach, nago do pracy przecież nie chodzisz.
            W saunie jak najbardziej jednak pasuje smile
            Jednak skończy z tym mitem, że Finowie tak siedzą nago z obcymi w saunie.
            Zdecydowana większość znanych mi Finów siedzi w saunie nago, ale w swojej własnej i swoją nagością nie dzieli się z obcymi tak chętnie jak to przedstawiają...
            • 13.10.13, 00:13
              nchyb napisała:

              > Nagość jak najbardziej jest naturalna. Ale nie w każdych okolicznościach, nago
              > do pracy przecież nie chodzisz.

              mylisz pojecia. nagosc jest naturalna i kropka. jedynie ze wzgledow kulturowych na codzien nosimy ubrania.

              > W saunie jak najbardziej jednak pasuje smile
              > Jednak skończy z tym mitem, że Finowie tak siedzą nago z obcymi w saunie.
              > Zdecydowana większość znanych mi Finów siedzi w saunie nago, ale w swojej własn
              > ej i swoją nagością nie dzieli się z obcymi tak chętnie jak to przedstawiają...

              no coz, mieszkam w FI od wielu lat i oczywiscie, kazdy woli wlasna saune, u siebie w domu, no ale nie kazdy ma taka opcje jednak. dodatkowo, w ramach np. roznych imprez pracowych jak najbardziej chodzi sie z wspolpracownikami do sauny (no chyba ze wg ciebie to nie obcy wink). jest to idealna okazja do oplotkowania szefa.

              publiczne sauny sa nadal bardzo popularne, wiec o jakim micie w ogole mowisz??
              • 13.10.13, 06:49
                co pomyliłam w stwierdzeniu że nagość jest naturalna, tylko nie w każdymch okolicznościach pasuje?
                znani mi Finowie twierdzą, ze zdecydowanie wolą sauny domowe i wcale tak ochoczo i radośnie nie czują się dobrze nago w publicznych. Owszem, z braku innej możliwości - do takiej idą, ale znajome Finki preferują wyjścia w gronie swojej płci i takie wybierają, bo nawet w F to jest możliwe.
                Mitem nazywam stwierdzenie, ze wszyscy mieszkańcy krajów skandynawskich lubują się w okazywaniu bliźnim swojej nagości...
                pozdrawiam
    • 09.10.13, 11:54
      Daj spokoj. Myslisz ze bedzie na celulit krzywo patrzec?
      • 09.10.13, 11:58
        I owszem myje sie nago pod prysznicem. Brzydze sie tymi babkami co sie splukuja w kostiumach.
        • 09.10.13, 12:01
          A ja się brzydzę publicznie eksponowanymi zwisami i bobrami big_grin
          • 09.10.13, 12:44
            To nie korzystaj - dokladne umyciensie jest w regulaminie.
            • 10.10.13, 14:18
              To jakiś rodzaj kalectwa - nieumiejętność umycia d.py w majtkach?
              --
              >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
              • 10.10.13, 16:58
                A ty z frakcji niemyjców?
                --
                Jak mówią starzy partyzanci: lepiej strzelić, przeładować i jeszcze raz strzelić, niż świecić latarką i pytać: "Kto tu jest?!"
                • 11.10.13, 13:00
                  Nie, ja z frakcji pełnosprawnych i niezarośniętych rzepą.
                  --
                  >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
        • 09.10.13, 12:52
          Nie wiem jak ty, ale ja nie idę na basen po 10 godzinach pracy w kopalnibig_grin
          Biorę prysznic w domu, wsiadam do samochodu i po 10 min jestem na basenie.
          Z kolei po basenie opłukuję się tylko z resztek chloru, a prysznic i tak biorę we własnym domu, a kostium wrzucam do prania.
          Poza tym brzydzę się publicznych pryszniców. I mało tego, że w kostiumie, to na dodatek wchodzę w klapkach, jakoś nie tęsknię za grzybicą.
          • 09.10.13, 13:31
            klapki to u mnie standard pod prysznicem niedomowym. jedziesz w mokrym kostiumie do domu? to chyba nie wygodne?
            • 09.10.13, 17:12
              No gdzież w mokrym, toć napisałam opłukuję się w kostiumie i klapkachwink z resztek chloru, przebieram, jadę do domu, kostium wrzucam do prania, a siebie pod prysznicsmile
              Już taki porządny z myciem włosów, mydleniem, na golasa, na bosaka, we własnej wanniebig_grin
              Czyli biorę prysznic przed basenem i po basenie drugi, ale we własnym domu. Na basenie się opłukuję , ale w kostiumie.
              Aha i co do higieny, nie widzę problemu żeby się porządnie namydlić i umyć w kostiumie, jeżeli ktoś np jedzie prosto z pracy i che się umyć przed pływaniem.
    • 09.10.13, 12:14
      Trochę Ci się dostało wink Też miałam okazję korzystać z basenów i sauny w krajach skandynawskich. Jakoś rozbieranie się tam przychodziło mi naturalnie, bo tez nikt tam się specjalnie nie krępował. Zresztą z moich rozmów z tubylcami wynikało, że nie jest niczym nadzwyczajnym wyjście nago z sauny i wytarzanie się w śniegu na zewnątrz w pobliżu uczęszczanych tras narciarskich czy spacerowych. Po prostu nagość traktowana jest bardzo naturalnie, w związku z tym nikt sie na nikogo nie gapi, nie sprawdza czy jest bóbr, cellulit, czy co tam jeszcze. Dla mnie to bardzo fajne podejście, może też dzięki temu tam na basenie można spotkać osoby mocno starsze, niepełnosprawne, z wyraźnymi defektami itp.
      A odpowiadając na pytanie - miałam podobnie. Miałam pewien opór przed rozebraniem się na basenie w towarzystwie koleżanek z pracy, zwłaszcza, że dla części z nich pełnię na co dzień funkcję szefowej wink. Obcy ludzie mi zupełnie nie przeszkadzali. A, kabin oczywiście nie było, pewnie wzbudziłabym duże zdziwienie takim pomysłem.
      • 09.10.13, 12:49
        > Trochę Ci się dostało wink

        jakos mi to cisnienia nie podnosi big_grin
        w kazdym razie chyba po prostu z kumpelk pogadam przed - powiem jej ze sie krepuje, i mam nadzieje, ze to jakos rozladuje sytuacje big_grin
        ona pewnie tez ma stresa big_grin

        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
    • 09.10.13, 13:43

      Nie mam blokady,rozbieram sie do naga zarowno pod prysznicem jak i w saunie.Niestety nie wiem jak wygladaja moje kolezanki,bo sie nie przygladam,one maja to tez gdzies.



      --
      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • 09.10.13, 19:42
      Ja bylam ze znajomymi na basenie, myslalam ze to bedzie mocno krepujace, ale nie bylo zle. Gorsze jest chyba zobaczyc naga kolezanke/szefowa/podwladna niz dac sie samemu zobaczyc - a na to jest prosta rada: nie strzelac oczami na boki tylko sie zajac soba i podloga pod wlasnymi stopami, bo jak sie orla wywinie to wtedy sila rzeczy wszyscy conieco zobacza, a moze i do szpitala powioza bez szat... wink
    • 09.10.13, 19:55
      hehe wlasnie dzis sie zastanawialam nad tym samym, bo bylismy na basenie i akurat ja bylam z synem w jednej szatni, ale moj maz z moim bratem i pytalam czy latali z golymi tylkami (i nie tylkosmile jak wszyscysmile moj maz stwierdzil, ze tylko kobiety maja z tym problem, ze normalnie sie rozebrali pod prysznicem i poszli do szatnismile Ja bym sie nie rozebrala przy kims znajomymsmile wiejskim zwyczajem umylabym sie w stroju kapielowymsmile
      • 09.10.13, 21:18
        Swego czasu, iles tam lat temu bylam z dzieckiem na basenie. W przebieralni spotkalismy gola nauczycielke dziecka. Podeszla, przywitala sie i poszla pod prysznic. Bez zadnych cyrkow.
        --
        Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
        • 09.10.13, 23:00
          Bylam caly dzien na basenie i spa razem z szefowa i dziewczynami z pracy . W szatni damskiej wszystkie panie rozbieraly sie do naga i tak szlysmy pod prysznice . Dopiero po umyciu sie zakladalysmy stroje kapielowe i szlysmy na basen. A w strefie saln , to juz jak komu wygodnie bylo : byly banie tylko w majtkach , albo w calym stroju kapielowym. I panowie w spodenkach lub na golasa.
          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
          "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
        • 10.10.13, 09:23
          A miała wygoloną czy bobra?
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
    • 09.10.13, 23:04
      a jaka jest różnica, czy ja się umyję w kostiumie czy nago?
      umyję się oczywiście też pod kostiumem, będzie mi troszkę niewygodnie, ale tak wolę.
      mogę też na golasa wejść pod prysznic i wcale się nie umyć, prawda?
      dziwne jak dla mnie rozważania. no w czym mi mają przeszkodzić majtki? nie są żelazne i zamknięte na kłódkę. mogę je uchylić i się umyć.
      znajoma w szatni - niech się każda z Was zajmie myciem i przebieraniem. miłego pływania smile
      • 10.10.13, 14:21
        No widzisz, tyle było na ematce wątków basenowych i jakoś nikt nie wpadł na to, że - uwaga - można wsadzić rękę pod kostium! Też się dziwiłam. Zwyzywają za to od brudasów. Te, które przerasta wsadzenie ręki w gacie.
    • 09.10.13, 23:28
      akurat ja sie pod prysznicem na basenie nie rozbieram.. nie lubie paradowac gola przed innymi. Ktos, kto na codzien przestrzega elementarnych zasad higieny osobistej, nie stanowi problemu higieniczno-epidemiologiczno-estetycznego na basenie. Masz chyb za bujna wyobraznie, ze az taka panike siejesz z powodu brania prysznica w stroju kapielowym. <chadzam na basen 2-3 razy w tygodniu i jakos dotychczas nikogo utarzanego w goovnie czy gnoju tam nie widzialam, zeby uzasadnac potrzebe bardzo intensywnego szorowania ciala i podmywania sie przed wejsciem do wody..
      Mnie osobiscie bardziej przeszkadzaja osoby nadmiernie celebrujace mycie ciala przed basenem, bo czesto wnosza ze soba do wody posmak mydla/zelow/szamponow, a to zadna przyjemnosc smakowac mydliny podczas plywania.
      Co do meritum- rob, jak uwazasz tongue_out
    • 10.10.13, 09:40
      byłam kiedyś w podobnej sytuacji - zupełnie znienacka
      koleżanka mnie wyciągnęła do bani i na masaż. i po masażu, gdy wylano na nas wiadro wody poleciałyśmy pod prysznic na golasa.
      dziwne uczucie, tym bardziej że koleżanka nowa była.

      ale jeszcze dziwniejsze było to co dookoła - panie siedzące przy stole i pijące herbatę, farba im ściekała po czołach(koleżeńskie farbowanie), jakaś 100 letnia zasuszona babcia goliła sobie myszkę(że użyję tutejszej terminologii) a my z polskimi kępami wzbudziłyśmy tak duże obrzydzenie, ze paniom przestała smakować herbata. bo my ten prysznic bez zasłonek brałyśmy żadnych, na oczach całej bani. golizna była tam do tego stopnia naturalna, że panie masażystki pracowały na goło od pasa w górę. jakbym otworzyła usta, to by mi wsadziła sutka do gęby przy tym masowaniusmile
      • 10.10.13, 14:23
        ja też byłam w podobnej sytuacji: wybrałyśmy się z koleżankami z pracy do spa (sauny, baseny), chyba w piątkę

        nie wiedziałyśmy, że tylko w określone dni (dwa razy w miesiącu) nosi się tam kostium kąpielowy, a w pozostałe chodzi zupełnie nagowink W sensie: strój zabroniony!

        ponieważ dotarłyśmy tam po wielu wcześniejszych ustaleniach, zostałyśmy i dzielnie chodziłyśmy nago, wśród dziesiątek innych golasów obu płci

        kupa śmiechu była, ale koniec końców żadnej traumywink))
    • 10.10.13, 16:13
      No i tu wyłazi z ciebie "wschodnioeuropejskość".
    • 10.10.13, 16:14
      > No więc na "moim" basenie prawie 100% kobiet lata na golasa (w szatni oczywiści
      > e big_grin). Wybieramy się tam niedługo ze znajomymi - parą i ich dzieckiem.

      no ale jest tam chyba szatnia rodzinna (no bo jak inaczej ma pójśc na basen, powiedzmy, mam z sześcioletnim synem albo tata z córką - dziecko już trochę za duże, żeby iśc z rodzicem do szatni płci przeciwnej, a za małe, zeby samo szło do swojej? więc oni do rodzinnej, ty do damskiej i po problemie.
      • 10.10.13, 17:53
        Ale przecież na zachodzie to dzieci latają między penisami i waginami rodziców oraz innych wpół towarzyszy przebierania wink.
        Ja na basenie jak jestem sama to mogę się rozbierać przy kimś ale tego nie lubię, ale jak jestem z dzieckiem to zazwyczaj w połowie zakładania majtek mój syn coś chce ode mnie albo się wywróci i nachyl się podnosić dziecię smile normalnie jak w pornosie wink
        • 10.10.13, 18:45
          Ja tam nie mam problem z rozbieraniem się na basenie, czy to przy kumpeli, czy nie. Lubię swoje ciało, a nagość jest stanem naturalnym, nagość innych mi nie przeszkadza, uważam, że ludzie są ciekawi, nie brzydcy.
      • 10.10.13, 20:09
        minor.revision
        > no ale jest tam chyba szatnia rodzinna (no bo jak inaczej ma pójśc na basen, po
        > wiedzmy, mam z sześcioletnim synem albo tata z córką - dziecko już trochę za du
        > że, żeby iśc z rodzicem do szatni płci przeciwnej, a za małe, zeby samo szło do
        > swojej? więc oni do rodzinnej, ty do damskiej i po problemie.

        Dopoki dziecko jest za male, zeby chodzic samo do szatni, to chodzi z rodzicem. Dziecko 6-cio letnie moze spokojnie chodzic z rodzicem plci przeciwnej.

        --
        Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
    • 11.10.13, 13:28
      wschodnioeuropejskim?
      --
      Misterni
      • 11.10.13, 13:32
        Od kiedy ematki powylatały za chlebem czy chłopem i muszą sobie podnieć ego umniejszając ojczyźnie wink
        --
        >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
        • 11.10.13, 14:25
          piwo
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
      • 11.10.13, 14:25
        Od kiedy polskie emigrantki przekroczyły pierwszą zachodnią granicę.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.