Re: jak pozbyc sie...

Re: jak pozbyc sie...

Powiem ci jak było u mnie.
Gdy zmarł moj tato to miałam 2 miesięcznego synka.
Wszyscy mówili mnie płacz bo stracisz pokarm, masz dla kogo zyc.
Tak musiało byc... Musisz byc silna dla syna.

Przez to gadanie zepchnelam rozpacz ból po stracie gdzieś bardzo głęboko.
Niestety przy każdej okazji stres zmęczenie problemy, wtedy gdy nie byłam dosc silna, żal rozpacz dochodziły do głosu. Az bolało w klatce piersiowej...

Trwało to 12 lat...

Az dotarło do mnie ,ze tak nie mozna ze to nienormalne.
Któregoś dnia ot tak... Przeplakalam cała noc wylam, rozpaczalam pozwoliłam odejść tacie i żałobie po nim.
Dotarło do mnie, ze po prostu nie przeszłam etapów żałoby, następują po stracie kogos bliskiego.
Starałam siebyc silna.

Teraz został żal ale tylko troszeczkę, juz nie czuje bólu. Zal ze nie zobaczył wnuczki drugiego wnuka.
Uzmyslowilam sobie ze nie rozpaczając moge pamietać fajne chwile z tata, ze to ze juz tak nie boli to nie znaczy ze go nie kochalam czy ze zapomnialam.


Dlatego ty płacz jesli musisz, rób to co czujesz czego potrzebujesz.
Z czasem uda sie oswoić żal , i nauczysz sie zyc z bólem którego doświadczyłas az w koncu on zacznie blednąć.
Zycze siły i powodzenia.
--
-----------------
,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.