Dodaj do ulubionych

Jestem wściekła - zabawki :/

06.12.13, 18:04
Jestem wściekła.
Obie zabawki dla mojego syna okazały się wadliwym badziewiem. Wadliwym i niebezpiecznym. Tak wadliwym, że zepsuły się po kilku uderzeniach w membranę!
Kupiłam mu bębenek (37 zł) i tamburyn (24 zł), czyli normalna cena za niby drewniane zabawki. W dodatku elementy, które natychmiast popękały, okazały się tak ostre, że aż się nimi skaleczyłam. No co za gó...!
Napisałam już do sprzedawcy i UOKiKu. Nie wiem, czy to coś pomoże.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 06.12.13, 18:10
      Zeby trafic na bebenek kyory sie nie rozwalil w pierwszym starciu z moim dzieckiem - slabym niemowleciem musialam kupic taki w pelni drewniany. Wczesniej wszystkie szlag trafial od niemal pierwszego uderzenia klockiem. A nie kupowalam badziewia tylko habe i moulin roty. Szlag
      Mnie trefial zgadzam sie.
      • neokawa Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 06.12.13, 18:17
        A wiesz jak było napisane w opisie? Bębenek drewniany. No żesz k****
        A zastanawiałam się, czy nie kupić po prostu zwykłego bębenka, niedziecięcego. I pewnie dobrze bym na tym wyszła. A tak to nie dość, że ja jestem wściekła, to moje dziecko smutne, że zepsuło zabawkę uncertain
        • ichi51e Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 06.12.13, 18:24
          Tak tak - ale ta piep#^ona membrana jest z jakiegos celuloidu - u mnie byla w kazdym razie.
          W koncu taki kupilam - ecsmedia.pl/c/plan-toys-bebenek-dla-dzieci-drewniany-b-iext24016412.jpg i po tym skacze. Mam tez odziedziczony tamburyn boikido i jak na razie tez ok.
            • kremciapciulkowy Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 06.12.13, 18:43
              Ja kupiłam tor samochodowy, wcale nie był tani, po którym nie chcą jeździć samochody, ciągle wypadają z trasy. A dziś w zerówce dzieci dostały samochodzik do samodzielnego składania, którym pokaleczyłam sobie palce, pomagając dziecku w złożeniu. Nawiasem mówiąc, instrukcja składania była taka, że ja, dorosła, stara baba miałam kłopoty, a co dopiero sześciolatek. W ogóle bardzo zły dzień dziś mam.
                • ichi51e Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 06.12.13, 20:34
                  nienawidze takich zabawek! jak juz zalimy sie. kupilam znikopis. kolorowy na zawnatrz piekny z stemplami ach och. (az poszlam zobaczyc) b.smart. tak badziewiastego przedmiotu dawno nie widzialam - przeciagasz rysikiem i znika na oczach w ogole nie dziala jak powinien! juz najbardziej bardziewiasty znikopis z tesco jest lepszy. cena 123 zeta!!!!
              • eliszka25 Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 07.12.13, 02:09
                z tym torem, to jest tak, ze nie mozna samochodzikami jezdzic z max szybkoscia, bo wypadaja na pierwszym zakrecie. trzeba z wyczuciem. moj 7-latek na poczatku mial zapedy, zeby jezdzic na maxa i na kazdym zakrecie samochodziki lecialy przez pokoj. jak wyczul sprawe, to jezdzi calkiem niezle.

                moze byc tez tak, ze te wystajace pod autkami "bolce", czy jak to sie tam zwie, sa za krotkie. u nas w jednym samochodziku tak bylo, w ogole nie dalo sie nim jezdzic. maz wzial oba samochodziki do sklepu, pokazal o co chodzi i na miejscu dostal nowe autko. nawet calego zestawu nie musielismy wymieniac, tylko po prostu autko wymienili. tylko my kupilismy w sklepie stacjonarnym, jesli kupione przez internet, to moze byc godzej uncertain. rozumiem wqrw, bo tez tak mam, kiedy cos kupie z nadzieja, ze dzieciaki sie uciesza, a okazuje sie, ze to badziewne g....
                • heca7 Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 07.12.13, 08:30
                  My próbowaliśmy wszystkiego wink Tyle osób, starszych , młodszych próbowało, że musi być coś na rzeczy. Sądzę , że to może być problem z samochodami. Pewnie za jakiś czas , jak nam przejdzie złość to dokupię inne, nie F1 i spróbuję.
                  --
                  Dzieciaki 2002
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
                  • eliszka25 Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 07.12.13, 10:08
                    a no skoro wszyscy probowaliscie na rozne sposoby, to faktycznie cos musi byc nie tak z tymi samochodami. u nas na poczatku syn musial nabrac wprawy, ale jak maz probowal, to autka jezdzily, wiec chodzilo wlasnie o te wprawe. oczywiscie juz po wymianie wadliwego autka. skoro u was nawet dorosli sobie nie radza, to stawialabym wlasnie na to, ze problem jest taki, jak z naszym jednym autkiem, czyli za krotkie sa te wypustki pod spodem autka, dzieki ktorym samochod jedzie w tych metalowych "torach" i trzyma sie drogi.

                    dobrze, ze my kupilismy ze zwyklymi autkami, a nie f1. moze faktycznie warto by bylo dokupic jakies inne autko i sprawdzic roznice, bo tak, to cala zabawka do d...
    • zebra12 Re: Jestem wściekła - zabawki :/ 07.12.13, 09:20
      Przy trójce dzieci miałam różniaste zabawki i z mojego doświadczenia wiem, że najlepsze były firmy Fisher Price. Były w zasadzie nie do zniszczenia. Nawet rzucane nadal grały/ruszały się. Nigdy nic się nie ułamało czy ukruszyło. Po mocnej eksploatacji przez moje dzieci, szły dalej w świat i służyły innym maluchom.
      --
      http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka