Dodaj do ulubionych

Nazwisko, wasze nazwisko.

10.12.13, 10:07
Jakie nosicie?
Panieńskie?
Podwójne?
Po mężu?
A po rozwodzie wróciłyście do panieńskiego, a po drugim ślubie?
Ja mam "w papierach" wpisane podwójne, ale posługuję się panieńskim (zdecydowanie krótsze wink ).
--
I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
Edytor zaawansowany
  • rosapulchra-0 10.12.13, 10:08
    Po mężu. Oba długie, więc dwuczłonowe brzmiałoby śmiesznie.
    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
    anielska.blog.pl/
  • mx3_sp 10.12.13, 10:08
    męża.
  • ziarenko-piasku 10.12.13, 10:09
    Po mężu, podwójne byłoby zdecydowanie za długie smile
    --
  • tabakierka2 10.12.13, 10:11
    męża.
    Podwójne miałoby ponad 20liter i oba byłyby zakończone na "ska"
    --
    http://lb4m.lilypie.com/LYY5p1.pnghttp://lb2m.lilypie.com/wIP4p1.png
  • eo_n 10.12.13, 10:13
    Po mężu. Oba brzmiałyby niekorzystnie razem, jednak jak miałabym decydować po raz drugi chyba bym się tym nie przejęła i miała podwójne.
  • misterni 10.12.13, 18:11
    To zupełnie jak Pawlikowska Jasnorzewska smile
    --
    Misterni
  • kk345 12.12.13, 11:30
    > To zupełnie jak Pawlikowska Jasnorzewska smile
    Po pierwszym mężu była Bzowska, więc w sumie Bzowska-Pawlikowska-Jasnorzewskasmile
  • izak31 10.12.13, 10:12
    Nazwisko po slubie zachowałam swoje a teraz zmieniałam na panieńskie nazwisko mojej mamy. Z nazwiskiem meża nie chce mieć nic wspólnego bo budzi zabawne skojarzenia wink
    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • run_away83 10.12.13, 10:15
    Po ślubie przyjęłam nazwisko męża. Czasem mam z tego powodu kłopot, bo jwdt dlugie a moje imię też do najkrótszych nie należy i zdarza mi się nie zmiescić w rubryczkach różnych formularzy.

    A tu gdzie teraz mieszkam (UK) mało kto jest w stanie wymówić moje imię i nazwisko wink
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • maggi9 10.12.13, 10:16
    Ja mam po mężu. Ale szczerze mówiąc zostałabym przy swoim bo jest ładniejsze, nie musiałabym dokumentów zmieniać no i po prostu się do niego przyzwyczaiłam. Tylko, że nie chcę mieć z rodziną od strony ojca nic wspólnego więc zmieniłam.
    Podwójnego bym nie chciała mieć.
  • vilez 10.12.13, 10:17
    Mąż przy ślubie przyjął moje nazwisko - rodowe oczywiście.
  • mindtriper 10.12.13, 10:20
    Ten drugi mąż?
    --
    I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
    Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
  • vilez 10.12.13, 10:40
    Tak.
  • morgen_stern 10.12.13, 10:19
    Ciągle mam po mężu. Częściowo z lenistwa, bo nie chce mi się wszystkiego wymieniać, a częściowo dlatego, że ładniejsze od mojego tongue_out

    --
    Przychodzi Bóg do lekarza, a lekarza też nie ma
  • mindtriper 10.12.13, 10:20
    Jak Kora.
    --
    I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
    Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.(Coma)
  • rosapulchra-0 10.12.13, 17:57
    Kora nie jest wyjątkiem, całe stada kobiet noszą nazwiska po mężach, choć już dawno tych mężów nie posiadają. Zwykła upierdliwość w zmianie dokumentów jest najczęściej przeszkodą nie do przejścia wink
    --
    Bo przecież tam sztućce dla wegan mogą być myte przez tą samą pomywaczkę, co cała reszta. by misiu-1
    anielska.blog.pl/
  • alpha.sierra 10.12.13, 18:12
    Nie tylko. Ja np po rozwodzie zachowam nazwisko męża, żebym miała takie samo jak córka. A jeśli jeszcze kiedyś wyjdę za mąż, to do obecnego nazwiska dokleję następne.

    Przyjęłam nazwisko męża, bo było ładniejsze.
  • rosapulchra-0 10.12.13, 18:37
    A jak córka wyjdzie za mąż i zmieni swoje nazwisko na nazwisko swojego męża, to co zrobisz?
    --
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
    anielska.blog.pl/
  • girl.anachronism 12.12.13, 12:34
    Jak córka wyjdzie za mąż to raczej mama już nie będzie nad nią sprawowała opieki, więc wspólne nazwisko przestanie mieć znaczenie. Dopóki jednak chodzi się z dzieckiem do lekarza/podpisuje różne zgody, to lepiej nie nosić przy sobie aktu urodzenia, tylko mieć jedno nazwisko.

    --
    Gdzie kota nie ma, tam misie szaleją.
  • echtom 10.12.13, 18:37
    Ja sobie jego nazwisko zostawiłam, bo po prostu je lubię, no i dzieci mają takie samo. Pierwsze panieńskie przydaje się za to w ostatnich latach przy załatwianiu różnych spraw rodziców, bo łatwiej wykazać pokrewieństwo wink

    --
    "To mount up high, you first must sink down low"
  • lillam 10.12.13, 10:22
    panieńskie - krotkie, łatwe w pisowni i znane, jeden z noblistów miał takie samo nazwisko, więc nikt nie ma problemów z zapisaniem. Nazwisko męża jest 2x dłuższe i nastręcza problemów ortograficznychwink. Dzieci maja nazwisko ojca (męża).
  • alkamamma 10.12.13, 10:25
    Ja noszę podwójne, rodowe+po mężu. Moje ładniejsze, poza tym ponad 35 lat ze swoim się zżyłam i nie wyobrażam sobie całkiem go nie używać. Poza tym wypracowałam już pozycję zawodową i rozpoznają mnie po nazwisku. Poza tym mam od lat adres mailowy z imieniem.nazwiskiem@ i wszyscy znajomi go używają ale także klienci i szkoda byłoby zmieniać. Trochę z sentymentu, że moja rodzina na wymarciu a bracia mają same córki a rodzina męża duża. Trochę na złość, bo rodzina męża była przekonania, że jego przyjmę. No i finalnie podwójnego używam tylko w dokumentach a na co dzień samego rodowego.
  • semihora 10.12.13, 10:45
    U mnie tak samo - mam podwójne, ale w sytuacjach nieurzędowych używam tylko swojego rodowego.

    Dla mnie całkowita zmiana nazwiska na mężowskie w ogóle nie wchodziła w grę.

    --
    Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.
  • princy-mincy 10.12.13, 10:26
    Po mężu. W PL obiektywnie ladniejsze niz moje panieńskie, za to bardziej kłopotliwe dla cudzoziemców, trudniejsze do wymówienia (a pracuje w międzynarodowej korpo, gdzie większość ludzi w projektach mam poza PL)
    Corka (miała ponad 3 lata gdy braliśmy ślub) bardzo sie cieszyła, ze przyjmuję nazwisko jej i taty. Dla niej to był problem, ze mama nosi inne nazwisko niz ona i tata.
    Myślałam, ze długo to bedzie trwało nim sie przyzwyczaje, ale jakos szybko poszło smile
    Po ewentualnym rozwodzie raczej bym do swojego nie wróciła.
  • feleedia 10.12.13, 10:30
    używa nazwiska panieńskiego które jest powszechnie z nią kojarzone u klientów i w innych kręgach biznesowych.

    Każda ematka bowiem, w wieku 20+ lat ma już wyrobione nazwisko i portfolio w kraju i za granicą big_grin
  • tabakierka2 10.12.13, 10:32
    feleedia napisał(a):

    > używa nazwiska panieńskiego które jest powszechnie z nią kojarzone u klientów i
    > w innych kręgach biznesowych.
    >

    nie każda

    > Każda ematka bowiem, w wieku 20+ lat ma już wyrobione nazwisko i portfolio w kr
    > aju i za granicą big_grin

    niektóre ematki wyszły za mąż w wieku ok30stki
    --
    http://lb4m.lilypie.com/LYY5p1.pnghttp://lb2m.lilypie.com/wIP4p1.png
  • alkamamma 10.12.13, 10:34
    o ile 35+ jest zaliczane do grupy 20+, a z matematycznego punktu widzenia jest, to ja się łapię wink i koniec.
  • feleedia 10.12.13, 10:38
    Stare panny z odzysku poświęcające młode lata na tzw. robienie kariery, też się trafiają big_grin
  • alkamamma 10.12.13, 11:01
    Bo trzeba mieć i szczęście i pieniądze córuś wink
  • feleedia 10.12.13, 11:07
    Dokładnie, jak laska ma kasę, facet przymknie oko na przywiędłe wdzięki big_grin
  • alkamamma 10.12.13, 11:14
    No, coś w tym jest, bo jak to się mawia "dupą świata nie zdobędziesz".
  • feleedia 10.12.13, 11:18
    Dlatego cieszę się, że nie przegapiłaś szansy big_grin
  • alkamamma 10.12.13, 11:23
    I właśnie teraz mogę już odcinać kupony.
  • rosapulchra-0 10.12.13, 18:05
    to osobnik, którego należy olewać, on tu jest po to, aby was obrażać i siać ferment, co już niejednokrotnie udowodnił, również pod swoim drugim znanym nickiem papajala. Szkoda czasu na jego trollowskie zagrywki.
    --
    Bo przecież tam sztućce dla wegan mogą być myte przez tą samą pomywaczkę, co cała reszta. by misiu-1
    anielska.blog.pl/
  • goodnightmoon 10.12.13, 21:55
    rosapulchra-0 napisała:

    > Szkoda czasu na jego trollowskie zagrywki.

    Oj tam oj tam. Zobacz jak alkamamma wdzięcznie z nim pograła i przy okazji nam rozrywki dostarczyła smile
  • rosapulchra-0 10.12.13, 23:58
    Fakt, ukłon w jej stronę smile
    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
    anielska.blog.pl/
  • kozica111 10.12.13, 10:44
    Podwójne, nie widziałam powodu żeby ze swoim się rozstawać.

    Powiem zupełnie szczerze że jedynym uzasadnieniem "pozbycia" się swojego nazwiska byłaby dla mnie tylko jego ewentualna brzydota.Wiem jednak ze większość kobiet robi to pod wpływem nacisku-żeby maż nie poczuł się dotknięty,a jak są obydwa długie to wiadomo że któreś trzeba poświecić....zazwyczaj własne...Brrrrrrr, abstrakcja dla mnie totalna.
  • princy-mincy 10.12.13, 10:54
    Wiesz, każdemu wg gustu czy potrzeb.
    Mnie np nikt nie naciskał, wrecz przeciwnie. Moj maz powiedział, ze jemu to obojętne jakie nazwisko bede nosić po ślubie- moje panieńskie, jego czy podwójne, on tylko chce by dzieci nosiły jego nazwisko.
    Uznał tez, ze on by na moim miejscu chyba używał podwójnego.
    Ja jednak uważam podwójne nazwiska za niepraktyczne, stad oczywistym było dla mnie, ze bede nosić tylko jedno.
  • rosapulchra-0 10.12.13, 18:06
    kozica111 napisała:

    Wiem jednak ze większość kobiet robi to pod wpływem nacisku-żeby maż nie poczuł się dotknięty,a jak są obydwa długie to wiadomo że któreś trzeba poświecić....zazwyczaj własne...Brrrrrrr, abstrakcja dla mnie totalna.

    Co za bzdura na resorach! Jakieś kompleksy leczysz czy starasz się dojść do poziomu felidii, gazeciarza czy innego stwora?
    --
    Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
    anielska.blog.pl/
  • zolla78 10.12.13, 19:49
    rosapulchra-0 napisała:
    > kozica111 napisała:
    Wiem jednak ze większość kobiet robi to pod wpływem nacisku-żeby maż nie poczuł się dotknięty,a jak są obydwa długie to wiadomo że któreś trzeba poświecić....zazwyczaj własne...Brrrrrrr, abstrakcja dla mnie totalna. >

    > Co za bzdura na resorach! Jakieś kompleksy leczysz czy starasz się dojść do poziomu felidii, gazeciarza czy innego stwora?>

    Żadna bzdura. Znam tylko ze swojego otoczenia 4 takie przypadki, a i kilka klientek mi mówiło, że chciało zostać przy swoim, ale wie Pani, rodzina, teściowie, nie te czasy co teraz, no i tak mieć inne niż dzieci... itd.
  • rosapulchra-0 11.12.13, 00:01
    Ale ty podałaś inne przyczyny przyjęcia nazwiska niż koza.
    --
    Forum uczy! Forum bawi! Forum nigdy cię nie zdradzi!
    anielska.blog.pl/
  • rosapulchra-0 11.12.13, 00:02

    --
    gazeta_mi_placi napisała:
    Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
    anielska.blog.pl/
  • rosapulchra-0 10.12.13, 18:03
    princy-mincy napisała:


    > Corka (miała ponad 3 lata gdy braliśmy ślub) bardzo sie cieszyła, ze przyjmuję
    > nazwisko jej i taty. Dla niej to był problem, ze mama nosi inne nazwisko niz on
    > a i tata.
    > Myślałam, ze długo to bedzie trwało nim sie przyzwyczaje, ale jakos szybko posz
    > ło smile
    > Po ewentualnym rozwodzie raczej bym do swojego nie wróciła.

    U mnie było podobnie, moje dziewczyny miały 5, 4 i prawie 3 lata, gdy braliśmy ślub i przyjęłam nazwisko męża i bardzo się cieszyły, że teraz mam takie samo, jak one smile
    Do nowego(?) nazwiska przyzwyczaili mnie znajomi, którzy jak jeden mąż zwracali się do mnie po nazwisku męża wink, więc nie miałam problemów z podawaniem nieaktualnego.
    --
    Bo przecież tam sztućce dla wegan mogą być myte przez tą samą pomywaczkę, co cała reszta. by misiu-1
    anielska.blog.pl/
  • claudel6 11.12.13, 00:12
    moja 3-letnia córka wie, ze mama ma imie inne nazwisko i właśnie uczy się go wymawiać (swoje już umie). nie ma żadengo problemu z tym, ze mama ma inne, a ona, tata i Stefan (kot) inne.
    no tylko czekam aż pójdzie do szkoły i ktos ją "wyedukuje", że to nienormalne.
  • princy-mincy 11.12.13, 00:30
    Mojej nikt nie 'edukowal'.
    Po prostu ńie umiała tego zrozumieć, dlaczego Tomek i mama Tomka i tata Tomka noszą jedńo nazwisko, Asia, Kasia i ich rodzice tez maja takie samo, podobniez jak Agnieszka i jej rodzice, a u nas mama inaczej a ona z tata inaczej.
    Była bardzo szczęśliwa, ze po ślubie mama bedzie miała takie samo nazwisko jak ona i tata.
    Ot tak, żadnej większej filozofii w tym nie ma.
  • saszanasza 10.12.13, 10:37
    Męża. Mam długie imię, długie panieńskie, gdybym jeszcze do tego dodała długie po mężu byłoby...dużo pisaniabig_grin
    --
    http://i50.tinypic.com/34hgrpw.jpg
  • bella_roza 10.12.13, 10:48
    po mężu. podwójnych nie lubię a jego było rzadsze.
  • chipsi 10.12.13, 10:50
    Męża. Co prawda panieńskie ładniejsze ale trudne w pisowni. Dodatkowym plusem jest to, że teraz mieszkam na "własnej" ulicy big_grin
    --
    >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
  • aguar 10.12.13, 11:03
    Po mężu
  • giokonda.it 10.12.13, 11:04
    Podwojne, ale w codziennym życiu posługuje się meżowskim.
  • chalsia 10.12.13, 11:04
    mam "w papierach" wpisane podwójne, ale od zawsze w sytuacjach pozaurzędowych posługuję się tylko panieńskim


    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • aurita 10.12.13, 11:06
    Podwojne, mialam juz sporo "sukcesow" na koncie jako panna wink

    Zaluje jednak bo strasznie dlugie a ja z uporem maniaka podpisuje podwojnym listonoszowi przy odbieraniu paczki....

    Rozwodu nie planuje, ale wrocilabym do rodowego zapewne
  • 18lipcowa3 10.12.13, 11:08
    Po mężu.
    Ja, mąz i dzieci mamy to samo nazwisku, tak jak byc powinno.
    Uważam że podwójne nazwisko albo zachowywanie panienskiego o ile nie ma sie wybitnych osiągniec pod nim typu medyczne, literackie, dziennikarskie to głupia pretensjonalna moda, mającaca na celu demonstrowanie nie wiem czego bo chyna nie własnej odrębnosci przy szarej Kowalskiej i mega utrudnienie w przedstawianiu się, zapisywaniu, zapamiętaniu itp.
    Jak mi sie ktos przedstawia jednym nazwiskiem to zapamiętam, jak zabełocze Laskowska -Nowak to zapamiętam bełkot.
  • drinkit 10.12.13, 18:07
    > Ja, mąz i dzieci mamy to samo nazwisku, tak jak byc powinno.

    piękne
  • kosheen4 10.12.13, 18:46
    drinkit napisała:

    > > Ja, mąz i dzieci mamy to samo nazwisku, tak jak byc powinno.
    >
    > piękne

    dobrze jej męskie gacie mózg przeprały, hehehe
    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • stacie_o 10.12.13, 20:16
    100 punktów dla Gryffindoru. smile
    --
    http://tickers.baby-gaga.com/p/dev068prs__.png
  • marychna31 10.12.13, 21:25

    --
    Jak długo należy karmić piersią
  • kosheen4 10.12.13, 22:43
    przyszły portki, to zmienił się punkt widzenia, ale coś mi się widzi, że żal pulchną dupkę ściska z lekka, że jednak Kutasińska zamiast Piczko, albo przynajmniej Piczko-Kutasińska tongue_out
    no ale oficjalnie jest tak jak być powinno, skoro osiągów medyczno-dziennikarskich brak big_grin

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • wioskowy_glupek 11.12.13, 06:45
    Brawo wink
    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • rosapulchra-0 11.12.13, 00:04

    --
    Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
    anielska.blog.pl/
  • tiuia 12.12.13, 11:35
    No proszę, jak to trzeba uważać, co się pisze w internetach... wink
  • klawiatura_zablokowana 10.12.13, 18:59
    > Uważam że podwójne nazwisko albo zachowywanie panienskiego o ile nie ma sie wy
    > bitnych osiągniec pod nim typu medyczne, literackie, dziennikarskie to głupia p
    > retensjonalna moda, mającaca na celu demonstrowanie nie wiem czego

    Zabawne, nie spotkałam nigdy kobiety z podwójnym nazwiskiem dorabiającym do tego jakąś ideologię. Natomiast zawsze z tym mają problem i wymyślają cuda niewidy kobiety z jednym nazwiskiem. To jakaś obsesja? Kobieta dwojga nazwisk ci chłopaka odbiła czy szybciej dostała awans?

    --
    "Informowanie świata, że ma się sprawne narządy płciowe - niektórzy tylko tym mogą się pochwalić, nie odbieraj im tego" by crises
    Z życia małżeństwa mieszanego
  • pearlinee 10.12.13, 11:10
    przy pierwszym śłubie wzięłam nazwisko męża. Po rozwodzie wróciłam do swojego, wychodząc II raz za mąż zostawiłam sobie swoje i dodałam męża, posługuję się np podczas rozmowy telefonicznej, posługuję się nazwiskiem męża
  • jola-kotka 10.12.13, 11:11
    Po rozwodzie nosiłam nazwisko byłego męża,teraz noszę nazwisko obecnego męża.
  • kai_30 10.12.13, 11:16
    Podwójne. Po pierwszym ślubie też miałam podwójne, ale tego doczepionego bardzo nie lubiłam, nie podobało mi się. Po rozwodzie nie "odczepiałam" ze względu na dzieci, a przy drugim ślubie wymieniłam drugi człon na nazwisko po drugim mężu. Teraz mi się podoba - pierwsze jest krótkie i charakterystyczne, drugie dłuższe, zakończone na -ska. Co prawda w szkole starszych dzieci muszę się przedstawiać w stylu: "Dzień dobry, Nowak-Kowalska, mama Zdzisia Piprztyka", no ale trudno się mówi wink
  • default 10.12.13, 11:33
    Przez ponad 20 lat nosiłam nazwisko pierwszego męża, mimo, że nasze małżeństwo trwało tylko 5 lat. Ale nie chciało mi się zmieniać, dopiero drugi ślub mnie do tego zmotywował i teraz mam nazwisko drugiego męża. Nazwisko pierwszego było rzadko spotykane (kilkadziesiąt osób w Polsce), drugiego - jedno najpopularniejszych. Dlatego tego pierwszego nazwiska trochę mi szkoda. Chociaż niektórym brzmiało "żydowsko", niesłusznie zresztą, bo rodowód miało zupełnie inny.
  • kosheen4 10.12.13, 11:39
    każde z nas nosi swoje nazwisko. owszem, owe mityczne osiągnięcia zawodowe by się znalazły, ale bez przesady. ja po prostu lubię swoje nazwisko, niezależnie od tego pod iloma artykułami się pojawiło.
    za to, zgodnie z zapisem w usc, gdyby przydarzyło nam się potomstwo zrodzone ze związku, to ono będzie nosiło podwójne nazwisko. żeby było sprawiedliwie smile

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • pszczolaasia 10.12.13, 11:42
    po męzu.
    nie jestem po rozwodzie- i nie zamierzam- wiec nie odpowiem na cd pytan.
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niskatongue_out" baj A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.