Dodaj do ulubionych

Nazwisko, wasze nazwisko.

  • gretchen184 10.12.13, 18:58
    noszę nazwisko po mężu ale go nie lubię.jest zwyczajne, zakończone na -ska i jakieś takie..tongue_out
    moje panieńskie było dość dziwne,bardzo rzadkie i raczej niepolskie- mam węgierskie korzenie i stąd takie nazwisko.
    --
    W wysokich Andach kondor jajo zniósł.
  • grave_digger 10.12.13, 19:04
    Obecnie po drugim mężu.
    Po rozwodzie z pierwszym wróciłam do poprzedniego nazwiska, które było już tak naprawdę wtedy moim trzecim nazwiskiem. Obecnie noszę piąte.
    --
    http://www.sherv.net/cm/emoticons/halloween/grave-digger.gif
  • annakate 10.12.13, 19:13
    ooo, a myślałam, że ja z czwartą wersją nazwiska jestem w czołówcewink
    najpierw panieńskie, potem po pierwszym mężu, potem jednak mi się zrobiło żal panieńskiego i administracyjnie zmieniłam na podwojne, ktore tworzyły dość trudną zbitkę, ale co tam. Po rozwodzie nie zmieniłam, zmieniłam po drugim ślubie - drugi człon, czyli mam panieńskie i po drugim mężu. Po drugim mężu jest ładne, dośc pospolite i kończy się na "ska" co bardzo ułatwia życie np w pralni albo innych podobnych miejscach - wreszcie ludzie są w stanie powtórzyć bez literowania. Aktualnie cały podpis to 29 znaków.
  • aka10 10.12.13, 19:20
    Jeszcze inna wersja. Najpierw panienskie, potem nazwisko meza, z ktorym probowalam sie identyfikowac przez 4 lata. Nie dalo sie. Wrocilam do panienskiego, maz zmienil na moje.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • grave_digger 10.12.13, 19:23
    Nie lubię dwuczłonowych. I kocham moje trzecie nazwisko, zawsze je chciałam nosić i w końcu dopięłam tego. Ale zmieniłam, bo bardzo kocham mego męża wink
    Pierwsze miałam po ojcu.
    Drugie po ojczymie.
    Moje ukochane trzecie było panieńskim mojej mamy. Namówiłam ją wtedy byśmy razem zmieniły nazwisko.
    Czwarte po pierwszym mężu. Tak mają na nazwisko moje dzieci.
    Piąte po obecnym.
    Niektóre dzieci w szkole znają mnie z różnych nazwisk i różnie do mnie mówią wink
    --
    http://www.sherv.net/cm/emoticons/halloween/grave-digger.gif
  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia 10.12.13, 20:48
    Nie wyobrażam sobie zmiany nazwiska, to uwłaczający mojej godności zwyczaj oznaczający zmianę właściciela kobiety. uncertain Smutne w sumie, tyle kobiet bezrefleksyjnie kopiuje zachowania innych z powodu konformizmu.
    --
    - Sanrio do Wyznawczyni: Nie masz pojęcia jak to jest mieć męża, z którym się liczysz.
    - Madzioreck do Sanrio: Na szczęście nie wie też, jak to jest mieć męża, który nie liczy się z nią. big_grin
  • rosapulchra-0 11.12.13, 00:10
    wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisał(a):

    > Nie wyobrażam sobie zmiany nazwiska, to uwłaczający mojej godności zwyczaj ozna
    > czający zmianę właściciela kobiety. uncertain Smutne w sumie, tyle kobiet bezrefleksyj
    > nie kopiuje zachowania innych z powodu konformizmu.

    Druga licpowa? big_grinbig_grinbig_grin
    --
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
    anielska.blog.pl/
  • vilez 11.12.13, 15:14
    A jak mąż ma moje, to znaczy że jestem jego właścicielką? LOL
    A jak dzieci mają ojca lub matki,l to znaczy że są ich rzeczą (skoro nazwisko oznacza przypisanie do własności)?
    Jesteś zideologizowana do cna.
  • fomica 10.12.13, 21:00
    Po mężu. Jest ładniejsze niz moje panieńskie, a w ogóle to jestem zżyta z mężem i jego rodziną o wiele bardziej niż byłam z ojcem i jego rodziną, więc obecne nazwisko jest bardziej "moje" niż to pierwsze.
  • bbuziaczekk 10.12.13, 21:07
    Po mezu mam nazwisko. Dla mnie od zawsze bylo jasne ze bede miec nazwisko meza. Chyba ze mialby brzydkie, mega brzydkie to zostalabym przy swoim i on przyjalby moje suspicious
    Podwojnego bym nigdy nie wziela.

    Po rozwodzie "jeszcze" nie jestem suspicious i nie bylam suspicious
  • iuscogens 10.12.13, 21:18
    Podwójne, oba długie, oba na -ska, z imieniem prawie 30 liter. Lubię taki miks, żaden ze mnie specjalista z renomą. Ale rękę mam wyrobioną przynajmniej big_grin
    --
    Biorę głębszy oddech i robię przerwę w słowie
    Ponieważ cały wyraz nie zmieściłby się w głowie.

    "- Jadowity gad na trzy litery...??
    - mąż..."
  • m_incubo 10.12.13, 21:55
    Swoje panieńskie, bo jest moje, charakterystyczne i nosi je chyba tylko moja rodzina.
  • hermenegilda_zenia 10.12.13, 22:02
    Mam swoje panieńskie nazwisko - nie widzę żadnego powodu by zmieniac, moje rodowe nazwisko to taka sama część mnie jak imię, przyjmując czyjeś nazwisko czułabym się dziwnie - chyba, że mąż jednocześnie przybrałby moje. Ergo, mogłabym mieć dwuczłonowe nazwisko tylko na zasadzie wymiany - ja dodaję sobie nazwisko męża, on moje. Mąż jako cudzoziemiec miałby wtedy problemy ze zmianą dokumentów, itp., bo wiązałoby się to z koniecznością załatwiania formalności w kraju ojczystym. Dziecko ma w tej chwili nazwisko ojca, bo nie było innej możliwości w czasie, gdy braliśmy ślub, ale cały czas zastanawiam się nad zmianą sądową jego nazwiska na dwuczłonowe (z moim panieńskim na doczepkę).
  • kropkaa 10.12.13, 23:08
    Podwójne.
    Najbardziej podobaja mi się pretensje durnych mężów koleżanek, że oni by się na takie coś nigdy nie zgodzili big_grin
    W życiu codziennym używam przeważnie pierwszego, jak trzeba - obu, rzadko tylko drugiego członu - przeważnie przy sklepowych kartach lojalnościowych.
    Od zawsze wiedziałam, że będę mieć podwójne, nie wyobrażam sobie z dnia na dzień pozbyć się części siebie. Nazwisko męża przyjęłabym tylko wtedy, gdybym miała brzydkie, ośmieszające.
  • zolla78 11.12.13, 15:14
    kropkaa napisała:
    > Podwójne. Najbardziej podobaja mi się pretensje durnych mężów koleżanek, że oni by się na takie coś nigdy nie zgodzili big_grin>

    Ale co rozumiesz przez pretensje? Jak to się wyraża? Tak niby żartują, że twój mąż to na przykład pod pantoflem musi być, że się zgodził czy mają poważne wyrażane pretensje, że złamałaś tym jakieś reguły? Tak z ciekawości pytam.
  • kropkaa 12.12.13, 11:13
    I to, i to - bo to problem z dziećmi - co za problem?, bo to takie feministyczne (???), a "najlepszy" argument był, że przez takie durne baby, to banki mają problem, że im się w kratkach nie mieści big_grinbig_grinbig_grin
  • claudel6 11.12.13, 00:19
    ja zostałam wychowana z innym nazwiskiem niż cała moja rodzina (mama, ojczym, siostra) i nigdy nie miałam z tego powodu problemów - bardzo lubiłam moje nazwisko i od zawsze wiedziałam, dlaczego je noszę. moze dlatego, że czułam się również bardzo związana z rodziną ojca i z ojcem. nazwisko jest integralną częścią mnie, tak jak imię, za którym nie przepadam, ale nie zmienię.
    teraz mam rodzinę własną (niemęża i córkę) i znowu - ja mam inne nazwisko niż reszta smile chyba lubię ten stan. na pewno w każdym razie go nie zmienię. tradycja nadawania dziecku nazwiska ojca do mnie przemawia, choć akurat jestem w większości obszarów życia mało tradycyjna.
  • mamaemmy 11.12.13, 15:07
    Mam podwójne ,po pierwszym i po drugim mężu.
    Bardzo wygodne,gdyz używam często wymiennie wink
    Mamy sąsiadkę,która ma 3 nazwiska -panieńskie,po pierwszym męzu i po drugim,coś w stylu
    Kasia Nowak-Kowalska-Pieronek smile
    --
    Historia małej Emmy Marii
  • tiuia 12.12.13, 11:45
    Panieńskie. Było kilka powodów. Na przykład taki, że przyzwyczaiłam się do mojego nazwiska, wydaje mi się ładniejsze niż mojego męża. Mam jakiś tam dorobek i w środowisku znają mnie pod właśnie moim nazwiskiem. A poza tym jestem dość leniwa i nie chciało mi się wymieniać dokumentówsuspicious Myślałam trochę nad podwójnym, ale jakoś nie pasowało.
    Dzieci mają nazwisko po mężu.

    Problemów jak dotąd nie miałam - choć mnie straszono, że będzie zamieszanie w przedszkolu i w szkole. Na wszelki wypadek mam jednak zawsze przy sobie odpis z aktu ślubu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.