• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ależ byłam niemądra!!! Dodaj do ulubionych

  • 11.12.13, 10:00
    Że latami smażyłam mielone na patelni. Stanie nad tym, przewracanie, pryskanie tłuszczu, doduszanie ... brrrrrrrrr.
    Wczoraj zrobiłam mielone, włożyłam do piekarnika, upiekłam - rewelacja http://emots.yetihehe.com/1/obiad.gif

    Że wcześniej na to nie wpadłam, echhhhh.

    Macie jakieś "odkrycia" kulinarne, niby banalne, a ułatwiające życie?

    Bo Święta tuż tuż, dużo gotować trzeba będzie, podzielcie się, kochane. Żeby też nie było, że ja tylko o zdradach, podłych facetach i sexie gadam suspicious
    Edytor zaawansowany
    • 11.12.13, 10:11
      Pieczona pierś z kurczaka, w panierce z majonezu i płatków owsianych. GENIALNE!!!!
      • 11.12.13, 12:54
        Jak dokladnie wykonac? krok po kroku dla debila instrukcje poprosze wink
        --
        "Wiem, że już nigdy nie napotkam niczego i nikogo, kto mógłby wzbudzić moją namiętność. Wiesz, żeby móc kogoś pokochać, to całe przedsięwzięcie. Trzeba mieć energię, ciekawość, zaślepienie... Jest nawet taka chwila na początku, kiedy trzeba przeskoczyć nad przepaścią: kto się zastanowi, nie zrobi tego."

        Jean-Paul Sartre "Mdłości"
    • 11.12.13, 10:25
      Wszystkie przepisy ograniczające sie do wlozenia ryby czy mięsa do naczynia żaroodpornego lub folii i posypania ziolami i czymstam jeszcze. Dzięki temu udawało mi całe przygotowywanie wystawnego obiadu na 15-20 osob zaplanowanego na 15, zaczynać o 12.30 i konczyc 14.45 uwzględniając rozłożenie naczyń, przygotowanie zupy i czas na przebranie sie.
      Piecyk jest zdecydowanie niedocenianym urządzeniem kuchennymsmile
    • 11.12.13, 10:25
      Nie trę sera, warzyw, itd na tarce tylko siepię nożem w bardzo grubą kostkę i wrzucam do rozdrabniacza (mam w zestawie z blenderem).

      Warzywa gotuję na parze w mikrofali - są gotowe w mgnieniu oka.

      Zupy robię tylko kremowe, bez wywaru i miksuję w garze w ktorym się gotują (mam blender ze stalową stopą).

      Rybę piekę w piekraniku, bez panierowania i innego paprania.

      Jak już coś smażę, to pod przykryciem - nie mam zabryzganej całej kuchni.

      --
      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
      www.trageschule-dresden.de
      • 11.12.13, 12:46
        A do tych warzyw masz jakieś specjalne naczynie?

        Ja też często robię zupy-krem, mój 4-latek uwielbia.
        • 11.12.13, 12:59
          Mam blender philipsa z różnymi przystawkami. Są do niego dwa naczynia do rozdrabniania (jedno ma też opcję kruszenia lodu) w którym można posiekać na wiórki warzywa, ser, orzechy, czekoladę, itd. W instrulcji było to określone jako "mikrorozdrabniacz".

          Blender ma też stalową stopę do miksowania i trzepaczkę do ubijania. Jeszcze przystawkę do robienia puree chcę sobie dokupić.
          --
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
          www.trageschule-dresden.de
          • 11.12.13, 13:37
            Dzięku za cudny opis blendera, ale poproszę teraz o info, jak gotujesz warzywa na parze w mikrofalówce kiss
            • 11.12.13, 15:00
              Aaa dopiero teraz do mnie dotarło big_grin Zakręcona jestem. Mam garnek plastikowy (chyba zepter) dedykowany w tym celu mam też kilka szklanych garnków z pokrywkami. A jak nie mam do dyspozycji (np u tesciów, bo u nich mikrofala stoi chyba w charakterze dekoracji bo jej nie używają) to biorę jakiekolwiek naczynie nadające się do mikrofali (szklaną/plastikową miskę na przykład i talerz w charakterze pokrywki). Warzywka do naczynia, na dno troszeczkę wody, przykrywam i gotuję - świeże 3-4 minuty, mrożone 6-8 minut (moc 850 wat). Od razu po ugotowaniu odkrywam, żeby woda odparowała. Są takie jak lubię, al dente smile
              --
              doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
              www.trageschule-dresden.de
        • 11.12.13, 13:14
          4 latek to od dwóch lat powinien gryźć już warzywa z zupy a nie jeść kremy...
          --
          Blog Furii: Zaproś faceta "na górę", a dowiesz się co tak naprawdę on myśli...
          • 11.12.13, 13:23
            Zupy kremy robię dla wszystkich a nie tylko dla dziecka - bo takie lubimy (pomidorowa, brokułowa, marchewkowa z cynamonem imbirem, z cukinii, ze szpinaku, z zielonego groszku), a poza tym są trywialne i szybkie w przygotowaniu. Z gryzieniem warzyw i innych rzeczy żadne z nas nie ma problemu big_grin

            Ahha - żadne z moich dzieci nie było jalo niemowlę żywione gotowanymi specjalnie dla nich papkami, zdarzały się pokarmy o papkowatej konsystencji jal my takie jedliśmy (puree czy jajecznica, czy też wspomniana zupa-krem).
            --
            doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
            www.trageschule-dresden.de
          • 11.12.13, 13:32
            wielkafuria napisał(a):

            > 4 latek to od dwóch lat powinien gryźć już warzywa z zupy a nie jeść kremy...

            Dziękuję za troskę o mojego 4-latka, ale zapewniam Cię, że gryzie wystarczająco. Tylko że lubi surowe warzywa (np. na podwieczorek), a akurat zupę woli krem. Nie ze względu na gryzienie, tylko za bardzo wdaje się w analizę składników i czasem któregoś "nie lubi".
          • 11.12.13, 13:37
            na tzw zachodzie i nie tylko chyba wiekszosc dzieci zaburzona bo tam tylko zupy kremy a nie plywajace warzywa w tlustej wodzie smile
            --
            http://suwaczki.maluchy.pl/li-44889.png
    • 11.12.13, 10:29
      Rekawek... Takie proste a takie smaczne wychodzi
      • 11.12.13, 12:46
        Oooooo, rękawek to jest genialny wynalazek smile
    • 11.12.13, 10:31
      prawda? smile
      ja tez to odkrylam niedawno, nie dosc ze czysciej to jest wiecej czasu na przygotowanie salatki czy nakrycie stolu
      • 11.12.13, 11:21
        Gulasz z piekarnika smile Wrzuca sie wszystko do gara miesza i do piekarnika na 1-1,5. Bez mieszania i pilnowania smile
        • 11.12.13, 12:47
          No, gulasz też muszę wybróbować.
          • 11.12.13, 12:53
            Cos takiego:
            www.amazon.co.uk/Crock-Pot-Saut%C3%A9-Traditional-Slow-Cooker/dp/B000GFGD1O/ref=sr_1_7?s=kitchen-appliances&ie=UTF8&qid=1386762729&sr=1-7&keywords=crockpot
            Wrzucam rano. wlaczam, wracam z pracy, gulasz pieknie pachnie I jest gotowy.
        • 11.12.13, 12:57
          Hmmmm, szybkowar 25 minut...
          --
          http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
    • 11.12.13, 12:52
      a na ile do tego piekarnika? i czy kotlety obtaczasz w bułce?
      • 11.12.13, 12:59
        Ok 40-50 min w 180°C.
        Nie obtoczyłam, ale chyba tak zrobię, bo sporo tłuszczu wyciekło.
        Widziałam jeszcze zalecenie, żeby zrobić wgłębienie i włożyć kawałek masła.
        • 11.12.13, 13:05
          I normalnie tak polozylas na blasze?
          Tzn blache i papier i na to ulozone kotlety? Musze sprobowac bo tez nie lubie jak mielone pryskaja i dlatego nie robie.

          Rekaw czy tez torebki do pieczenia, faktycznie genialne, ja jeszcze czasem wrzucam do srodka ziemniaki pokrojone w lodeczki jak mi sie nie chce ich osobno gotowac.


          --
          M&M&L
          • 11.12.13, 13:33
            astomi25 napisała:

            > I normalnie tak polozylas na blasze? Tzn blache i papier i na to ulozone kotlety?

            Dokładnie tak.

            > Rekaw czy tez torebki do pieczenia, faktycznie genialne, ja jeszcze czasem wrzucam do srodka ziemniaki pokrojone w lodeczki jak mi sie nie chce ich osobno gotowac.

            Też tak robię.
        • 11.12.13, 16:17
          robilam dzis ale obtoczylam w bulce i bulka nie jest tak fajnie przyrumieniona ale dzieciowi b.smakuje smile 180st - 30min z termoobiegiem i gotowe byly smile
        • 15.12.13, 14:28
          Nawet jak obtoczysz to i tak dużo tłuszczu wycieknie/wytopi się, bo mielone z reguły mają troche tłuszczu suspicious, często robię mielone z piecza, albo pieczarki nadziewane mielonym z pieca, zawsze sie zmiejszą, zawsze tłuszcz się wytopi.
          --
          ---------------------------------------------------
          i... telemark
    • 11.12.13, 13:13
      Jak robię hurtowo pierogi do zamrożenia, tac nie wysypuję mąką, tylko pokrywam folią spożywczą. Po kilku godzinach zamrożone pierożki odchodzą od folii bardzo łatwo i przerzucam je wtedy do worków.

      Patent nie nadaje się do niczego innego niż mrożenie, bo po pewnym czasie ciasto pierogowe na folii zaczyna się mazać.
      • 11.12.13, 13:40
        Dobre z tę folią!!! Zapamiętam, dzięki smile
    • 11.12.13, 15:09
      Worki do pieczenia. Nie miałam pojęcia, że pierś kurczaka może mieć inna konsystencję, niż suchy wiór. Ogromnie boleję obecnie nad brakiem piekarnika, bo do worka wrzucałam mięcho, przyprawy, sos sojowy, miętosiłam (nawet rąk nie musiałam brudzić!!!) i w naczyniu żaroodpornym wrzucałam do pieca. Miodzio!
      --
      - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
      - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
      • 11.12.13, 15:27
        szybkowar- gulasz 30 min, podobnie bigos, fasola czy inne wymagające długiej obrobki termicznej.
        Rosoł po 40 min gotowania smakuje jak ten, który gotowano 4-5 godzinsmile


        --
        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • 11.12.13, 15:36
          Również używam szybkowaru. Wkładam wszystko, zamykam i zapominam. Nic się nie rozgotowywuje a jest zdecydowanie krócej niż normalnie.
          --
          http://i50.tinypic.com/34hgrpw.jpg
        • 11.12.13, 19:33
          Rosół gotujesz 4/5h???
          --
          "Optymista myśli,że świat stoi dla niego otworem,
          pesymista wie co to za otwór..."
          • 15.12.13, 13:54
            No tak sie prawdziwy rosol gotuje. Na wolnym ogniu oczywiscie, nie ma prawa sie zagotowac.
    • 11.12.13, 15:37
      Jak długo piekłaś i w jakiej temperaturze?
      --
      Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
      anielska.blog.pl/
      • 11.12.13, 15:52
        rosapulchra-0 napisała:

        > Jak długo piekłaś i w jakiej temperaturze?

        Ok. 45 min w 180°C.
        Troche tłuszczu i wilgoci z nich wycieka, więc może to być wadą lub zaletą. Następnym razem obtoczę jednak w bułce albo upiekę w silikonowych formach do muffinek.
        • 11.12.13, 17:36
          W foremkach do muffinek fantastycznie zapieka się jajka. Smarujesz foremki odrobiną masła lub oliwy, wbijasz po jednym jaju, solisz, pieprzysz, na wierzch kladzieszcieniutki plasterek masła, ja lubię też czasem posypać parmezanem albo jakimkolwiek startym serem.
          Piekarnik nagrzewam do 100°C i piekę aż widać że białko się całkiem ścięło (~ 4-5 min). To moje flagowe danie jak goszczę dzieciaki w poeze kolacji lub śniadania - takie jajka na miękko, o wiele wygodniejsze do jedzenia niż ze skorupki. Zwykle podaję z podrumieionymi kromkami chleba tostowego lub bagietki (opiekają się jednocześnie z jajkami).
          --
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
          www.trageschule-dresden.de
          • 11.12.13, 18:15
            Run_away83, ale mi teraz smaka na te jajka narobiłaś! http://emots.yetihehe.com/1/mniam.gif
            Normalnie, jako że kaszanka dziś nieosiągalna dla mnie, to jajka w muffinkach będą na kolację smile
            --
            Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
            anielska.blog.pl/
            • 11.12.13, 18:33
              Smacznego i na zdrowie smile

              Jajka bardzo fajnie zapieka się też w wydrążonych pomidorach albo w kajzerkach big_grin
              --
              doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
              www.trageschule-dresden.de
              • 11.12.13, 18:54
                Ja Cię chyba na Skypa zaproszę i będę konsultować się co i jak ugotować przed każdą imprezą big_grin Pomysły masz bardzo fajne http://emots.yetihehe.com/1/cwaniak.gif
                • 11.12.13, 19:29
                  A gdzie mieszkasz rosa? Bo ja od miesiąca w UK siedzę, może jesteś moją sąsiadką i wpadniesz na kawę? big_grin
                  --
                  doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
                  www.trageschule-dresden.de
        • 11.12.13, 17:48
          Dziękuję pięknie!
          Te formy do muffinek - bardzo dobry pomysł. Wypróbuję niebawem.
          --
          Penis w erekcji nie ma sumienia.
          anielska.blog.pl/
    • 11.12.13, 16:25
      Tzw. pieczeń rzymska. Lub pasztet.
      smile
      • 11.12.13, 18:15
        Kochana, przepis daj!! Przepis! smile
        --
        gazeta_mi_placi napisała:
        Pisałaś o zeszytach, podręcznikach i ubraniach więc do tego się odniosłem.
        anielska.blog.pl/
        • 11.12.13, 18:49
          Vilez chyba ma na myśli, że moje zapiekane mielone to taka pieczeń rzymska lub pasztet tongue_out
          Cóż, może faktycznie - do dużej formy, upiec, pokroić na plastry i heya.
          • 15.12.13, 14:12
            Dokładnie tak. Doprawia się mielone jak na kotlety i wkłada do wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą foremki. Może być tylko mielone lub wkładasz do środka 3-4 ugotowane na twardo jajka (w całości) lub pokrojoną w kostkę fetę.
            A do tego sosy do wyboru, do koloru: może być pieczeniowy ciemny lub jasny, pomidorowy albo pieczarkowy. Pycha... big_grin
    • 11.12.13, 18:48
      Jeśli któraś robi majonez tradycyjnie, czyli uciera żółtka, następnie leje cieńką strużką olej, potem doprawia - czas z tym skończyć!
      Oto przepis na majonez blenderowany.
      UWAGA: bardzo ważna jest kolejność dodawania składników (nie mam pojęcia dlaczego, ale wszyscy to podkreślają).

      Do pojemnika (słoik lub poj. do ubijania) dodać po kolei:
      300 ml oleju
      1 łyżeczka cukru (płaska)
      0,5 łyżeczki soli
      1 łyżeczka musztardy
      2 łyżki wody
      1 łyżka octu lub soku z cytryny
      1 jajko (zdezynfekować)

      Opuścić blender na dno i ukręcić (zajmuje to 5, może 8 sekund).

      Z tych składników wychodzi ok. 400 ml bardzo gęstego majonezu. Jeśli potrzebny bardziej płynny - dodać wodę lub jogurt i jeszcze raz zblenderować.
      • 11.12.13, 19:08
        A tu jest inaczej......

        >Do zrobienia majonezu potrzebować będziemy blendera i słoika lub naczynia w miarę wysokiego a niezbyt szerokiego, na tyle żeby końcówka narzędzia się mieściła, i siedmiu składników:

        1 całe jajko.
        1 czubatą łyżeczkę musztardy (nie powinna zawierać całych ziarenek)
        1 płaską łyżeczkę cukru
        1 - 1,5 łyżeczki octu
        1/2 łyżeczki soli
        1/4 płaskiej łyżeczki pieprzu
        240 g oleju (1 szklanka)
        Wskazane jest aby olej, musztarda, i jajko, były schłodzone w lodówce.

        Wykonanie jest proste: w tej kolejności jak podałem wyżej, umieszczamy wszystkie składniki w pojemniku,
        staramy się tak wbić jajko aby żółtko się nie rozlało, olej wlewamy na końcu.
        Zanurzamy końcówkę blendera opierając ją na dnie pojemnika,
        włączamy, przytrzymujemy chwilkę ( 3-5 sekund ) następnie powoli unosimy ją w górę. Jeżeli robimy to w słoiku, wówczas widzimy jak tworzy się majonez. Opuszczamy równie niespiesznym ruchem. I tak kilka razy aż uzyskamy właściwą konsystencję.
        Trzeba uważać żeby nie zagrzać majonezu przez zbyt długą pracę blendera, bo wtedy nagle zrobi się rzadki, i wszystko trzeba będzie poprawiać.
    • 11.12.13, 19:23
      pieczenie mies w niskiej temperaturze (max. 80, jesli mam duzo czasu nawet mniej). zadnego dogladania, polewania sosem, szpikowania (nawet tych najchudszych). wsadzam, piecze sie bez mojego udzialu (no rzucam okiem na temp.) i wyjmuje soczyste cudo.
    • 11.12.13, 19:48
      Wolnowar (slow cooker)-taki gar elektryczny, ktory piecze w niskiej lub wysokiej temp przez 4-10 godzin.
      Wsadzic kurczaka, posypac przyprawami-wlaczyc przyciskiem i zapomniec. Po skonczeniu zadanego cyklu sam sie przelacza w utrzymywanie cieplej potrawy. Mozna zadac potrawe rano , wyjsc z domu i wrocic na akurat ugotowane/upieczone. Pokrywki sie nie podnosi, potrawy nie miesza (ciekawe jak by wyszedl bigos..).
      Ostatnio kupilam sobie trzy ksiazki z przepisami na wolnowar i sprobowalam zrobic lasagne z pieczarkami jak to mowia, zaczynajac od produktow podstawowych, nie polproduktow; wyszla super!
      --
      Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
      • 15.12.13, 13:23
        Ja dzisiaj zamierzam upiec łososia w piekarniku zamiast na patelni, w folii alu - jeszcze tak nie piekłam, zazwyczaj tylko mięsa, ale mam dość pryskania, a kuchnia juz wysprzątana wink
    • 15.12.13, 15:06
      A dla mnie wielką pomocą jest garnek ciśnieniowy.
      Zupa to 15 minut, warzywa gotuja się w nim na parze od 1 minuty do 5 (marchewki i buraki 10 na miękko), gulasz tojakieś 20 minut, inne mięsa podobnie.
    • 15.12.13, 15:21
      Od niedawna odświeżam pieczywo i np. drożdzówki/pączki w mikrofali na parze. Do miseczki leję trochę wody, na to sitko, tak żeby nie dotykało wody, na sitko buła, czy co tam chcę odświeżyć. Minutka i mam wypiek ciepły i świeży.
      --
      kot szatana
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.