kac moralny... Dodaj do ulubionych


strasznie głupi się czuję - historia z dzisiejszego popołudnia:
syn wrócił ze szkoły z plastikowym karabinem, twierdząc, że dostał od kolegi (fascynacja bronią i zamiłowanie do badziewia też mnie martwią). Sytuacja wydała mi się mocno podejrzana, więc przemaglowałam delikwenta na okoliczność szczegółów - karabin nowy, kolega kupił mu go w prezencie gdy wracali ze szkoły. Koszt badziewia - niecałe 20 zł. Drążę dalej: który kolega? No Jasiek. Kolejna lampka zapala mi się w głowie - kojarzę mamę chłopca, raczej biednie ubrana, on sam też. Jak się kazało dzieciak miał 150 euro, które wymienił w kantorze (ponad 600zł)!!!. Najpierw twierdził, że dostał od taty, potem ,że tata pozwolił wziąć, generalnie kręcił. Młodego w auto i pojechaliśmy do kumpla - dzieciak bawi się podobnym karabinem, obok leży pistolet, który kupił drugiemu koledze i ten mu oddał. Przemaglowałam kolejnego dzieciaka - zwinął kasę,kupił pierdoły resztę ma w pokoju. Kazałam przynieść pieniądze i zawołać rodzica. Ojcu wyjaśniłam sytuację, oddałam pieniądze, oddając również 20 zł za karabin. I teraz ma wyrzuty sumienia - dzieciak trząsł się ze strachu przed ojcem, wywnioskowałam, że za karę dostanie niezłe lanie i nie wiem, co z tym fantem dalej zrobić????
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.