kąpiecie się codziennie ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Przepraszam Was wszystkich ale ja się popłakałam ze śmiech czytając ten atek. Jest on tak tragiczny, że az śmieszny big_grin to jakiś matrix.................................... albo jak małżeństwo sie kąpie razem w wodzie po synku big_grin naprawdę przepraszam, wiem, ze jest bieda w kraju ale popłakałam sie ze śmiechu. Dla mnie to co piszecie nie jest normalne.
      • żyjemy w kraju 3 świata, dla mnie to poniżające aby nie móc się porządnie wykąpać, zrobiłabym wszystko żeby wyrwać się z takiej biedy
      • 3eneduerabe napisała:

        > Przepraszam Was wszystkich ale ja się popłakałam ze śmiech czytając ten atek. J
        > est on tak tragiczny, że az śmieszny big_grin to jakiś matrix........................


        z tym to rzeczywiście przesada.
        do dziś mam polewkę z rodziny ( wcale nie biednej), która oszczędza na wodzie, jak gylko może.
        wszyscy ( od dzieci po dziadków) , kąpali się jedno po drugim ,w wodzie po kostki.
        dla mnie to jakiś hardcore i żeby to biedni ludzie byli.

        to tak, jak z ogrzewaniem.
        oszczędzają na ogrzewaniu a potem pieją m.in na forach, żę mają w domu zaledwie po 18 stopni i nikt nie choruje a dzieci to na golasa niemal po domu biegająbig_grin
        przed laty byłam w takim domu.
        wielka landara, ogromne pokoje a w środku zimno, jak w psiarni.
        rodzina przy kasie, córka mercedesem się po mieście rozbijała i na ogrzewaniu oszczędzali.
        no, chyba że to "bogactwo" to na pokaz i trzeba było zdecydować, na co idzie kasa.
        na żarcie/auto/imprezy/zbytki, czy na ogrzewanie.

        --
        Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
    • Ja się kąpię 2 razy dziennie i jeszcze nie zbankrutowałam.
      Skoro macie zwyczaj brania prysznica, to trzeba pannę uświadomić że u was się oszczędza.
    • Chyba nastolatki tak mają, że muszą robić długie ablucje w łazience. Moja nastoletnia córka (nie pasierbica!) też jest ganiona przez nas za 'lanie wody'. Nie kąpie się w wannie ale woda pod prysznicem leci ze 20 minut. Codziennie a czasem 2-3 razy dziennie. Muszę jej przedstawić podane w tym wątku wyliczenie kosztusmile. Nie jestem oczywiście przeciwnikiem codziennego mycia się ale we wszystkim trzeba mieć umiar. Żadne zasoby nie są nieograniczone.
    • cóż, wiem ile kosztuje u mnie woda, więc po trosze rozumiem
      powiedz wprost, ze woda droga - tak, tak, wiem, niektóre mamy to miesięcznie płacą po 20 zeta za zużycie ale są miejsca w Pl, gdzie za metr wody i ścieków płaci się 15 zł więc w skali miesiąca przy zużyciu 10m, to już niemała kwota - że raz w tygodniu może sobie posiedzieć w wodzie, a na co dzień prysznic i tyle
      --
      Ale ksiądz powiedział: "Ula, takie jest życie. Do budowy hospicjum wrócimy, teraz mamy przed sobą budowę Chrystusa Króla".
    • Kąpiel biorę 1-2 max w tygodniu. Zazwyczaj wtedy kiedy chcę się wygrzać lub robię jakieś cuda ze swoim ciałem wink
      A tak rano i wieczorem szybki prysznic.
      Pomijając już moje długie i gęste włosy które myję co 2 dzień uncertain Wtedy też zużywam sporo wody sad
    • Niesamowite, w jednym wątku piszesz wyraźnie że nie musisz pracowac, w drugim ciśniesz się o 70 zł.
      • pasierbica nie musi z nami mieszkać, ale chce i zeznała to przed kuratorem sądowym, widocznie macocha żałująca wody bardziej jej odpowiada smile Co niektórzy tutaj za bardzo się nakręcili lub nie czytali wszystkiego co napisałam. Wodę u nas się oszczędza i nie widzę powodu dla którego nastolatkę powinny obowiązywać inne zasady . Ja też lubię poleżeć w wannie ciepłej wody, ale tego nie robię z racji wyżej wymienionej . Wiem, że teraz są czasy , że dziecku czy nastolatkowi złego słowa powiedzieć nie można, i trzeba skakać przy nim na paluszkach, ale ja do tej zasady sie nie stosuję . Zapewne jak pasierbica niedługo pójdzie na swoje to zobaczy jak to jest wydać ,,tylko,, 70 zł więcej za jakiś rachunek , ale mniejsza z tym. Tutaj przecież sami bogacze, zmieniający dżinsy po każdym założeniu , a ja się wyrwałam z kąpielą codzienną hehe
    • Dałabym sobie z tym spokój.
      Dla mnie to absurd, żeby żałować wody, chyba, że macie złą sytuację finansową.
      To córka męża i jeśli teraz zepsuje sobie z nią relacje, to być może nigdy tego nie naprawi. Problem byłby jakby dziewczyna piła, sprowadzała do domu jakieś szumowiny itp.. a ona po prostu się kąpie.

      --
      Klara (26.01.2006)
      Staś (14.01.2009)
      • koza_w_rajtuzach napisała:

        > Dałabym sobie z tym spokój.
        > Dla mnie to absurd, żeby żałować wody, chyba, że macie złą sytuację finansową.


        Cóż , nie wszyscy oszczędzają wodę tylko i wyłącznie z powodów finansowych. Autorka wątku myśli jeszcze o środowisku. Kiedyś przeczytałam takie zdanie, że gdyby cała ludzkość chciała żyć jak bogate społeczeństwo w USA i Europy Zachodniej, to trzeba byłoby zasobów 3 planet takich jak Ziemia. ,, Dzięki" temu ,że ludzie biednie żyją w Afryce, Azji i w Ameryce Południowej to niektórzy mogą i dziesięć wanien wody dziennie zużywać ...
        Ilość wody w Polsce na jedna osobę/ dobę to 4,5m3 ( ilość na człowieka, rolnictwo i przemysł). To zaledwie o jeden metr sześcienny więcej niż w pustynnym Egipcie. A przecież mieszkamy w klimacie umiarkowanym i często pada.Nieprawdaż ? Mało kto myśli lub wie , że nasze zasoby wodne, a zwłaszcza wody pitnej są mocno ograniczone. Norwegowie mają 250 m3 i ekologiczną świadomość o wiele większą niż nasza.

        Dziewczyna przyszła do domu, gdzie panują określone zasady dotyczące domowników i powinna się do nich dostosować. Nie rozumiem nad czym tu deliberować i wyciągać daleko idące wnioski.
        --
        Poddasze...

        • a jeśli się nie dostosuje, bo ma inne przyzwyczajenia, to ... ?

          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
          • Tylko krowa nie zmienia poglądówwink

            No to będzie miała problem, ale nad charakterem i przyzwyczajeniami można popracować.
            Idziesz do kogoś z wizytą, korzystasz z krótszej lub dłuższej gościnności i co? Palisz w domu, w którym się nie pali, zaglądasz do szafy, z lodówki sama się częstujesz? No nie, ja staram się uszanować zasady panujące w czyimś domu i nóg na stół nie zakładam.

            iwles napisała:

            >
            > a jeśli się nie dostosuje, bo ma inne przyzwyczajenia, to ... ?
            --
            Poddasze...

            • Sarah, czy Ty mieszkając z rodzicami nie miałaś prawa mieć innych potrzeb i nawyków niż rodzice ?

              --
              Paweł

              Moje dziecko powiedziałosmile
              • iwles napisała:

                >
                > Sarah, czy Ty mieszkając z rodzicami nie miałaś prawa mieć innych potrzeb i naw
                > yków niż rodzice ?

                Miałam, ale wszystko w granicach rozsądku. Gdy chciałam coś to po prostu pytałam się mamy. Zawsze można porozmawiać. Zresztą ja dość szybko się usamodzielniłam ( z rodzicami nie mieszkam już od szesnastego roku życia) , wyprowadziłam się z domu i żyłam na własny rachunek. Niekoniecznie tak jak moi rodzice, ale to już wtedy gdy sama płaciłam za siebie. Na studiach już pracowałam i praktycznie utrzymywałam się sama. Stąd wiedziałam ,ile płaci się za rachunki, ile kosztuje wanna wody i kilowatogodzina prądu. Do tego śmieci segregowałam i wiedziałam ,że gruszki na wierzbie nie rosną.. Niektórzy mają magiczne myślenie, takie jak moja młodsza córka ( miała z sześć lat ) , której wydawało się ,że pieniądze bierze się ze ściany w pobliskim supermarkecie big_grin
                --
                Poddasze...
    • U nas wysokość czynszu jest uzależniona min od zużycia wody, więc jeśli u ciebie jest podobnie to rozumiem irytację.
      Czasami mam ochotę spytac sąsiadów, co robią, że mają o wiele niższy czynsz niż my, ale jakoś mi głupio big_grin
      A jeśli mieszkasz w domu i masz szambo, to również rozumiem, bo wywóz zdaje się nie jest darmowy?
      Nastolatka albo zrozumie i zmieni zwyczaje, albo się obrazi, w co wątpię, bo mimo skłonności nastolatek do fochów, to chyba bezrozumnym cielęciem nie jest?
      Może sprawa jest prostsza niż wam się wydaje i skończy się na zwykłym: OK smile
      --
      Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
      • Oczywiście mam na myśli kąpiel w wannie z dużą ilością wody, olejkami, solami itp.

        Funduję sobie coś takiego w weekend, kiedy mam więcej czasu, na co dzień prysznicujemy się.

        Zazdroszczę wolnego czasu tym co robią to codziennie, to pewnie te osoby, które codziennie dyżurują na forum wink

        Argument ekonomiczny też ma dla mnie znaczenie. Mieszkając z domu jednorodzinnym, codzienna kąpiel w pełnej wannie dla 4-osobowej rodziny oznaczałaby 300-400 zl miesięcznie więcej w opłatach za wodę i gaz.
        • ceide.fields napisała:

          > Oczywiście mam na myśli kąpiel w wannie z dużą ilością wody, olejkami, solami i
          > tp.
          >
          > Funduję sobie coś takiego w weekend, kiedy mam więcej czasu, na co dzień pryszn
          > icujemy się.
          >
          > Zazdroszczę wolnego czasu tym co robią to codziennie, to pewnie te osoby, które
          > codziennie dyżurują na forum wink
          >
          > Argument ekonomiczny też ma dla mnie znaczenie. Mieszkając z domu jednorodzinny
          > m, codzienna kąpiel w pełnej wannie dla 4-osobowej rodziny oznaczałaby 300-400
          > zl miesięcznie więcej w opłatach za wodę i gaz.

          a co ty, tu większość ma i czas i pieniądze i się wyleguje wink ulice polskich miast zaroją się niedługo w rozmiękłe nimfy błotne, z pomarszczoną skórą wink
    • nie czytalam pozostalych odpowiedzi, pewnie stracilam jakas zlota, ematkowa mysl.
      Ad rem, nie kapie sie wcale, tylko biore prysznic, z tym prysznicem, to jest tak, ze nie zawsze zakrecam wode. Jak zakrece, to jest iszczednosc, ale jak nie zakrece, to wychodzi na to samo.

      Dziewczynie oczywiscie mozna powiedziec grzecznie o prysznicu
      --
      tutiturum
    • Skąd wiesz ile tej wody do kąpieli leje? pełną wannę? ja też się kąpię codziennie i niewiele wody mi trzeba, do każdej kąpieli dodaję oliwki i olejku na przesuszającą się skórę, spokojnie sie tym nacieram a pod prysznicem to nie to samo. Nie jest powiedziane, że ona tej wody po brzegi potrzebuje, poza tym teraz taki okres zimowy, ja czasem w zimny dzień to już od południa marzę o tej kąpieli. przyjdzie wiosna pewnie się na prysznic przerzuci bo tak zazwyczaj jest, że w okresach ciepłych prysznic bardziej praktyczny.
      Dziewczyna ma 16 lat, skoro codziennie się kąpie to jest to dla niej forma relaksu po ciężkim dniu, nie odbierałabym jej tego za nic w świecie. Może to jej chwile na pobycie sama ze sobą, prywatność? może podczas kąpieli także depiluje ciało? każdy ma swoje nawyki w łazience ( mniej lub bardziej intymne) więc pomyśl nie tylko o tym ile wody ona leje i jak was z torbami puszcza tylko że jest jej czas dla siebie na relaks

    • Ciekawa jestem, czy tak samo interesowały was rachunki za wodę, płacone przez matkę dziewczyny, kiedy ta mieszkała u niej uncertain

      --
      Paweł

      Moje dziecko powiedziałosmile
    • gdyby autorka nie zaznaczyła, że chodzi o pasierbicę tylko o jej rodzone dziecko, to zaraz posypałyby się teksty że smarkula rozpieszczona, że jak ona ją wychowała na królewne i zaroiło by się od radpostów w stylu: smarkula na kolanach powinna do sudanu iść i zobaczyć jak tam jej rówieśnicy z pragnienia umierają!
      A że jematki dowiedziały się, iż o pasierbicę chodzi, no to z miejsca przypomniała im się bajka o kopciuszku i oczyma duszy swojej widzą niebogę siedzącą utytłaną w popiele, bo niedobra macocha kazała jej mak od piasku odzielać. A po skonczonej robocie jej się umyć nie wolno!!!
      Ja nie kąpię się codziennie bo nie mam na to czasu to raz a dwa szkoda mi marnować wodę i nie mam na myśli tylko rachunków. Codziennie biorę prysznic( dwa razy dziennie bo codziennie myję rano włosy), mąż podobnie. Córka jako że mała ma pozwoleństwo na zabawy w wannie, bo pod prysznicem jeszcze sobie nie radzi do końca (mam wannę wolnostojącą z kotarą i dla dziecka jest to mniej wygodne niż brodzik)
      Ale pomijając aspekty higieniczne, wydaje mi się autorko że nie do konca ci się podoba że pasierbica mieszka z wami. Współczuję dziewczynie, z matką mieszkać nie chce u ojca średnio akceptowana chyba.
      A problem kąpieli możesz rozwiązać rozmową i powiedzieć właśnie że wybieracie prysznic ze względów ekologicznych. Ekologia u nastolatków jest w modzie, napewno prędzej to do niej dotrze niż konieczność oszczędzania (tym bardziej że dziewczyna widzi że biedy nie klepiecie)
      • i jeszcze jedna prawidłowość na jematkach, a więc popadanie w skrajności wink Oczywiście teraz co druga pani pisze i będzie pisać jak to się codziennie wyleguje w wannie wypełnionej wodą tak, że aż się przelewa. Baaa kilka razy dziennie idzie i tak leży smile i cała jej rodzina i sąsiadów nawet wołają na kąpielowe party, tak ich stać wink
        A wystarczy założyć wątek: "Ja z mężem codziennie kąpiemy się w wannie, a pasierbica tylko krótki prysznic, chyba matka wychowała ją na brudasa. Jak jej zwrócić uwagę?" To by tu pisały że się w misce myją bo są eko, nie mają czasu itd wink
        • nie ma znaczenia to, czy ja pracuję czy nie, bo nawet gdyby nie zmienia to faktu, że jest to wydatek, który można bez krzywdy w pewien sposób ograniczyć . A te ,,tylko" 70 zł miesięcznie daje rocznie prawie 1000 zł które wolę przeznaczyć na wakacje ( z których poniekąd pasierbica też skorzysta) Ktoś tutaj piszę , że ta kąpiel to rodzaj relaksu po ciężkim dniu, śmiać mi się z tego chce, ciężkie dni to ona bedzie mieć jak pójdzie do pracy i założy rodzinę smile Dziwne rozumowanie mają tutaj co niektóre paniusie, wg troszkę naiwne- ,, mam to muszę wydać" ja tego nie rozumiem. Mam taką koleżankę , która czuje się lepszą matką bo używa oryginalnych pampersów, troszkę się z niej w towarzystwie podśmiechujemy. O właśnie! - ona jest właśnie kwintesencją ematki. Sytuacja materialna podobna do mojej, ale ona uważa mnie za biedaczkę bo mam w kiblu płyn z biedronki zamiast domestosa smile ( w tym i w tym jest chlor a cena o połowe mniejsza ) smile albo mydło z rossmana, a ona przecież kupuje palmolive hehe
          • Jeśli uważasz, że ona nie ma prawa mieć ciężkiego dnia i że wieczorny relaks to "rzecz którą bez krzywdy można ograniczyć" to masz z dziewczyną dużo większy problem niż zużycie wody.

            • Codziennie ma ciężki dzień?

              --
              There's a place in the sun where there is love for everyone
              • Oczywiście, że nie, ale odgórne wyznaczenie dziewczynie, ze może się kąpać tylko w soboty jest chore. Ja np. całą wiosne i lato biorę tylko prysznic, a zimą biorę kąpiel codziennie- długą i gorącą. Na potrzeby wątku można przyjąć że zimą mam codziennie ciężki dzieńsmile


                A swoją drogą takie lekceważenie dziewczyny też jest przykre- ja np za czasów liceum wracałam wieczorami do domu tysiąc razy bardziej skonana niż jako dorosła kobieta studiująca med i prowadząca dom.

              • Nie wiem, czy codziennie cięzki, ale bycie uczniem jest stresujące smile, klasówki, odpytywanie, testy. O w-f nie wspomnę (mój syn ma w-f 4 razy w tygodniu).

                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
            • siedzenie 6-7 godzin w szkole , to chyba nie jest jakiś wielki wyczyn rujnujący zdrowie psychiczne, żeby później się koniecznie odstresowywać
              • może to nie szkoła jest jej źródłem stresu a wyliczająca jej wodę macocha? wiem, że to złośliwość, ale tak jak mówię możę dla niej to jest ważna chwila dnia i robienie rabanu o codziene kąpiele to naprawdę lekka przesada. Mam trójkę rodzeństwa, wszyscy się codziennie kąpaliśmy od dzieciństwa najpierw razem, ale wiadomo potem każde osobno, moi rodzice też codziennie się kąpali ( nie było prysznica w domu) i jakoś z torbami nie poszliśmy a rodzice zwykłe etaty w budżetówkach gdzie jakoś złotem nie walili im na wypłaty. Może przez wasze oszczędzanie wody nagle myślicie że nie wiadomo jak ogromny rachunek wam przyjdzie? poczekajcie chcociaż do pierwszego rachunku zanim jej zabronicie chwili przyjemności w jakby nie było drugim domu.
                • gdybyś przeczytała wszystkie moje wpisy to wiedziałabyś, że zamieszkała z nami ze swojej nieprzymuszonej woli, i to poświadczyła przed kuratorem , mało tego, wyobraź sobie, że mąż zapytał mnie o zdanie a ja się zgodziłam, więc chyba nie jestem taką złą macochą smile
              • Nie wiem, jak wygląda jej dzień, ale ja siedziałam w szkole do 15-16, potem zazwyczaj miałam zajęcia z języków lub instrumentu. A wieczorami zasuwałam do matury. I tak, kąpiel była dla mnie naprawde wybawieniem.

                Co zrobisz z dziewczyną to Twoja sprawa, ale zastanow się nad swoim podejściem do niej, bo ja Twoje posty odbieram tak, jakbyś jej nienawidziła z całego serca. Jeśli ona też Cię tak postrzega to problem;/
                • nie nie, chyba pomyliłaś wątki gdzieś tutaj był wątek o kobiecie która nienawidzi córki swojego męża, ale nie mojego autorstwa heh , gdybym jej nienawidziła to bym nie zgodziła się na wspólne zamieszkanie . Może nie kocham ją szczerą miłością ale chyba nie mam takiego obowiązku, po prostu ją lubię i akceptuje . Jej aktualne zajęcia to chodzenie do szkoły, do matury się nie uczy, w domu też nie każe jej harować , ba ! nawet myje gary po niej i nie piszę tego z pretensją , po prostu to robię jak po innych domownikach
              • olewka100procent napisała:

                > siedzenie 6-7 godzin w szkole , to chyba nie jest jakiś wielki wyczyn rujnujący
                > zdrowie psychiczne, żeby później się koniecznie odstresowywać

                A może np ma lekcje wf na której sie spoci i nie chce śmierdzieć?
            • Czy nie znasz innych, mniej kosztownych, sposobów na "wieczorny relaks", niż wanna z wodą? Jeśli nie, to możesz niebawem mieć poważny problem, ponieważ pojawiają się opinie, że w niedługim czasie woda w Polsce może zdrożeć nawet o 400%
              www.tvn24.pl/biznes-gospodarka,6/woda-zdrozeje-nawet-o-400-proc,203704.html
              I co zrobisz, kiedy 4 osoby w domu będą chciały zrobić sobie codziennie taki "wieczorny relaks" i za samą wodę przyjdzie Ci miesięczny rachunek na 3000zł?

              --
              "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
              (Z.Herbert)

          • > e ,,tylko" 70 zł miesięcznie daje rocznie prawie 1000 zł które wolę przeznaczyć
            > na wakacje

            to dziewczyna ma wcale z wody nie korzystać ???

            A teraz opowiedz, jak to jest z kąpielą twoich dzieci.

            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
            • jeszcze raz apeluje czytać całość a nie wypowiadać się pod koniec wątku, bo nie chce mi sie pisać w kółko tego samego, codzienne umycie się do rzecz dla mnie oczywista i tego nie kwestionuje, tylko można zrobić to taniej w postaci krótkiego prysznica . Mojego 6 latka myje codziennie od pasa w dół + ręce, buzia , zęby . W sobotę albo niedziele kąpie się w wannie .
          • olewka100procent napisała:
            > Dziwne rozumowanie mają tutaj co niektóre paniusie,
            > wg troszkę naiwne- ,, mam to muszę wydać" ja tego nie rozumiem

            Nie rozumiesz bo nie masz. W życiu relaks też jest ważny a nie tylko dziadowanie.

            --
            Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
          • olewka100procent napisała:

            > ona uważa mnie za biedaczkę bo mam w kiblu płyn z biedronki zamia
            > st domestosa smile ( w tym i w tym jest chlor a cena o połowe mniejsza ) smile albo
            > mydło z rossmana, a ona przecież kupuje palmolive hehe

            To i na mydle oszczędzasz???? ZGROZA! Palmolive chyba nie kosztuje więcej jak 2 złote, a najdroższe Dove nie przekracza złotych trzech. Jak można być takim gó...zjadem?
    • Jak Boga kocham, czy tu takie nedze siedza, ktore nie wydaja ponadto, co musza?
      I nie mowie tu o nowej torebce od Prady co tydzien, chodzi o groszowe sprawy, ktore sprawiaja przyjemnosc.

      Postawcie sie na miejscu tej malolaty: zamieszkala z ojcem I jego nowa zona- sytuacja malo komfortowa IMO. Dziewczyna ma taka fanaberie - codzienna kapiel. Dlaczego jej to odbierac?

      Chyba, ze Olewka po prostu nie trawi pasierbicy, ale to byloby juz na inny watek wink.
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Coco i Bruno
      • Ciekawe co ematki na to, gdyby to teściowa z nimi zamieszkała i tak codziennie wadę wanny zużywała. Toż to przecież mamusia męża , rodzina, niech się kąpie na zdrowie! Teściowa ma takie fanaberia - codzienna kąpiel. Dlaczego jej to odbierać big_grin .Pewnie ematki wylałyby teściową z kąpieli he he ...
        --
        Poddasze...

        • chyba z lekka się zagalopowałaś, porównując teściową do niepełnoletniego dziecka, wobec którego ojciec ma prawny obowiązek opieki.

          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
          • Dlaczego, to rodzina i to rodzina?! Dzieci też mają obowiązki wobec własnych rodziców. Nieprawdaż?
            --
            Poddasze...
          • ależ mój mąż sie z tej opieki wywiązuje bardzo dobrze, ma zapewnione wyżywienie, ubranie i dach nad głową a od czasu do czasu małe przyjemności . Obowiązek utrzymywania dziecka nie polega na spełnianiu jego wszystkich zachcianek materialnych

            • ale powiedz, czemu się tak najeżasz na nią, skoro dziewczyna jak na razie nie dostała od was najmniejszego przekazu, że robi coś źle i czego wy nie akceptujecie ? Ona mysli, że wszystko jest OK.

              --
              Paweł

              Moje dziecko powiedziałosmile
              • nigdzie sie nie najeżam, narazie napisałam o tym na forum i to bez żadnej spiny , nie spodziewałam sie takiej jatki smile chociaż z tego co zauważyłam wątki tego typu zawsze wywołują lawinę komentarzy , tym bardziej, ze jest tutaj element dramatyczny - pasierbica i jej zła wyrodna macocha smile tak biedactwu źle i strasznie , macochę trzeba zjeść i zlinczować od samego napisania zdania ,, córka mojego męża ,, no bo już z jednej bajki wiemy od dzieciństwa, że to dobrze nie wróży i trzeba przyjść z odsieczą na ratunek biednej 16 latki

                • no widzisz, ja odnoszę wrażenie, że się najeżasz na nią tutaj, na forum. I naprawdę widzę w tobie brak dobrej woli, a już na pewno brak przyznania jej racji i odpuszczenia jej, bo może ona tak lubi, i jeszcze to zestawienie, ile to zyskałyby twoje dzieci 1000 zł na wakacje), gdyby jej w waszym domu wcale nie było.
                  Nie, ty uważasz, że ona powinna robić "po twojemu" i to bez dyskusji. A może ona ma inne racje i priorytety niż ty ? Nie bierzesz tego w ogóle pod uwagę?
                  Zamierzacie z nią porozmawiać, czy tylko sucho zakomunikować, jakie to u was są zasady, do których musi się dostosować, o ile chce mieszkać z wami ?

                  --
                  Paweł

                  Moje dziecko powiedziałosmile
                  • Skoro pasierbica pojedzie z nami na wakacje to chyba też skorzysta nieprawdaż ? masz problem z rozumieniem tekstu czy czytasz tylko co drugie zdanie ? Odnosisz wrażenie, że sie najeżam, to przeczytaj te ponad 200 wpisów i dopiero oceń czy ja na nią najeżdżam czy nie , a nie domniemasz . Na razie piszemy tylko o zużyciu wody , o niczym więcej , nie obrażam jej , nie sieje zawiścią , jeśli tak to odebrałaś no to nie wiem co mam ci napisać , źle to wrażenie odnosisz . Ciekawe czy ty pozwalasz na wszystko swoim dzieciom i mogą sobie robić po swojemu , a ty nic do gadania nie masz , bezstresowe wychowanie powiadasz ? no sorry ale u mnie tego nie będzie, czy to z własnymi dziećmi czy cudzymi. I w czym ja mam jej przyznawać rację , nie rozumiem . Będzie mieszkać sama, to wtedy będzie mogła robić sobie kąpiele 3 x dziennie, choć obawiam się , że będzie szkoda wydać jej tyle kasy na wodę bo mogła by np. kupić sobie nową bluzkę
                    • moge sie zalozyc, ze pasierbca, biorac prysznic, zuzylaby wiecej wody, niz podczas kapieli.
                      Zamiast napuscic wode do wanny i zakrecic kran, lalaby hektolitry wody przez godzine.
                      Przynajmniej ja bym tak robila.
                      W moim przypadku kapiel jest bardziej ekonomiczna , niz prysznic. W dodatku prysznica nie lubie.
                      Mysle, ze w przypadku twojej pasierbicy jest to ganz egal, czy bierze prysznic, czy kapiel, ilosc zuzywanej wody jest porownywalna. Nie lubisz laski i zeby nie atakowac jej personalnie, czepiasz sie jej obyczajow lazienkowych. A na rachunku pewnie roznicy nie bedzie.
                      Robisz z igly widly i tyle.
                      • mruwa9 napisała:

                        > moge sie zalozyc, ze pasierbca, biorac prysznic, zuzylaby wiecej wody, niz podczas kapieli.
                        > Zamiast napuscic wode do wanny i zakrecic kran, lalaby hektolitry wody przez godzine.
                        > Przynajmniej ja bym tak robila.

                        Chcesz powiedzieć, że jesteś złośliwa małpa i robiłabyś bliskim celowo na złość? smile
                        Gdybyś trafiła na mnie, to po zauważeniu tej okoliczności po prostu zainstalowałbym przy wannie czy kabinie elektrozawory z odpowiednim sterownikiem, skutecznie uniemożliwiające Ci podobne gierki. tongue_out

                        --
                        "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
                        (Z.Herbert)
                        • majac lat szesnascie i czepiajaca sie macoche-nie wykluczam celowej zlosliwosci.
                          Ale mam nieco wiecej lat i nie tyle zlosliwe zamiary, ile potrzebe normalnego korzystania z dobrodziejstw biezacej wody, wedlug wlasnych potrzeb.
                          • Kto powiedział, że to macocha powinna się "czepiać"? Z oczywistych powodów sprawę powinien załatwić ojciec.

                            --
                            "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
                            (Z.Herbert)
                            • no ale ojciec chyba problemu nie widzi.To moze problemu nie ma, jest tylko obsesja czepialskiej macochy, ktora wymaga, aby kazdy postepowal dokladnie tak, jak ona, tj. myl sie splesniala gabka pod prysznicem, i nie dopuszcza do siebie opcji innych, rownie dobrych sposobow przeprowadzenia zabiegow higienicznych.
                              Ciekawe, czy wymaga tez od swojego meza sikania na siedzaco, zeby bylo dokladnie po jej mysli...
                              • mruwa9 napisała:

                                > no ale ojciec chyba problemu nie widzi.

                                Z czego wnosisz? Może z tego:
                                > Poza tym mąż też nie patrzy na to z przyzwoleniem

                                > Ciekawe, czy wymaga tez od swojego meza sikania na siedzaco, zeby bylo dokladnie po jej
                                > mysli...

                                Czemu ma służyć ta prostacka sugestia? Jako argument w dyskusji? Jesteś w stanie wytłumaczyć, jaki ma związek z kwestią oszczędności wody przy kąpieli?

                                --
                                "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
                                (Z.Herbert)
        • Pewnie ematki wylałyby teściową z kąpieli he he ...

          Lał ... miało być razem z kąpielą big_grin
          --
          Poddasze...
        • Dla mnie codzienna kapiel to nie jest fanaberia ale obowiązkowa codzienna czynność. I bez przesady czy pod prysznicem AZ tak oszczedzamy...wątpię. Ja lubię wejść sobie do gorącej wody, po zimnym spacerze. Nie odmówiłabym kapieli nikomu czy to teściowej czy pasierbicy. Wiele razy kiedy jeszcze nie byłam mężatką przyjeżdzali do domu moich rodziców w odwiedziny koleżanki np 3 więc rodzice, siostra, ja i 3 koleżanki łącznie 7 osób brało kąpiel jeden, po drugim i naprawdę nikomu do głowy nie przyszło, że spuszczamy pieniądze a kanalizacji. Nikomu do głowy nie przyszło, że mogłoby być inaczej i zabronić kobietom kąpieli. To dopiero buractwo, naprawdę buractwo. Nigdy nie pomyślałam, że kąpiele to jest coś na czym mogłabym oszczędzać. Rozumiem, że ktos jest eko i dla zasady każdy w tym domu jest eko, to ja się jak najbardziej dostosuje ale jesli wiedziałabym, że ktos nie segreguje śmieci, ma tak naprawdę w poważaniu ekologię, a mi przykreca kurek z wodą to pomyslałabym tylko , ze to jakiś prostak niewychowany i nie miałabym ochoty z kims takim sie zadawać. Ludzie mają różne potrzeby ale kąpiel to nie jest nic dziwnego, kąpiel w wannie. Kiedy chcesz spokojnie sobie wydepilować nogi, posiedzieć z maseczką na twarzy. To jest intymna sprawa kazdego dlaczego ma takie potrzeby. Naprawdę jeszcze zrozumiałabym działaczy greenpeace'u że dbamy o ekologię i postarałabym się dostosować do tych zasad ale szybko wracałabym do domu, tak nie rozumiem zwykłego sknerstwa. Chociaz tez w sumie nie chciałabym żeby ktoś narzucał mi bycie eko i 5minutowy prysznic plus sikanie pod nim- bo to jest eko i oszczedzamy wodę. Moge być w inny sposób ekologiczna i jestem ale nie w czymś co narusza moją intymność.
          • Fujjjjjjjjjjjjj ten temat jest obrzydliwy, wiadomo czemu tak ludzie w autobusach śmierdzą, oszczędzają na swojej higienie osobistej- podstawowej czynność(to powinien być priorytet). Ale rózni są ludzie niektórzy też nie myja zębów żeby oszczędzić na paście do zębów.
            • czy ty jesteś mało kumata czy tylko udajesz ? udzielasz się tutaj od samego początku więc zapewne trafiłaś na mój wpis, że higiena i codzienne umycie się to rzecz dla mnie oczywista, ja jej nie zakazuje używania wody, tylko ograniczenie zużycia . Idąc twoim tokiem rozumowania, ludzie mający w domu prysznice śmierdzą , bo przecież nie wykąpali się całej WANNIE wody .. dobra jesteś bez kitu
              • Dla mnie wieczorem bez różnicy w ilości wypuszczonej wody pod prysznicem czy wannie, a nawet śmiem twierdzić, że ilość napuszczonej wody w zwykłej wannie jest mniejsza niż pod prysznicem. Ja się tylko łapie za głowę jakie tu są rady. Według niektórych to najlepiej chyba w ogóle sie nie kąpać bo bedzie najoszczędniej. A już w ogóle nie rozumiem jak można kąpać się w wodzie po brudnym dziecku, wspólnie z mężem fujjjjjjjjjj wtedy cały ten brud sie miesza i czy oni sądzą, że są czyści? tylko dziecko. Trzeba być chytrusem, żeby zbijać wielkie interesy na wodzie do kąpieli. A idzcie mi dobrze, ze was nie znam.
                • Dla ciebie bez różnicy, dla mnie różnica - nie lubię marnotrawstwa i tym się różnimy, nie wierzę też w reklamy robiące z nas frajerów , gdzie krem za stówkę ma taki sam skład jak ziaja za 5 zł i wiele innych przykładów . Z tych rad co przeczytałam to ludzie piszą porozmawianiu z nastolatką , nikt tutaj nie zakazał używania wody więc nie dramatyzuj , rada o kąpieli całej rodziny w jednej wodzie to była forma sarkazmu jakbyś nie zajarzyła .. Najlepsze, że większość tych wielce oburzonych ematek tak szastających kasą na prawo i lewo, stała od 7.00 rano pod lidlem po torebkę z wittchen , a nie lepiej drogie panie było iść do galerii kupić ? no przecież wam te 100 zł mniej lub więcej różnicy nie robi big_grin
          • 3eneduerabe napisała:

            > Dla mnie codzienna kapiel to nie jest fanaberia ale obowiązkowa codzienna czynn
            > ość. I bez przesady czy pod prysznicem AZ tak oszczedzamy...wątpię

            Skopiowałam ze skarbnicy wiedzywink ( tu emotikonek coby słabo łapiący niuanse nie wytknęli mi) :
            ,,Szacuje się, iż przy kąpieli zużywa się 200-250 litrów wody, średniej wielkości wanna to około 200-250 litrów wody, dodatkowo trzeba liczyć wodę dolewaną w trakcie kąpieli (np. wanna się wychłodziła); według źródeł (patrz na linki zewnętrzne z artykułu) w trakcie prysznica zużywa się 1/4 wody potrzebnej do kąpieli czyli około 50 litrów".

            A tu cały link:
            pl.wikipedia.org/wiki/Oszcz%C4%99dzanie_wody
            Biorąc prysznic nie śmierdzę. W komunikacji miejskiej czuć od delikwentów, którzy wodę widzą raz na ruski rok i ubrań za często nie piorą.
            --
            Poddasze...
    • Delikatna sytuacja, bo ona może odebrać zwrócenie uwagi, jako próbę pokazania jej "miejsca w szeregu" i zacznie się wojna o terytorium. Trzebaby się też wykazać naprawdę dużym taktem podczas takiej rozmowy, żeby z powodu kilkudziesięciu złotych dziewczyna nie poczuła się jak intruz w nowym domu. Zastanów się czy naprawdę warto i czy już teraz. Tak, nastolatki długo przesiadują w łazience i zużywają dużo wody smile) Jeśli to jedyny kłopot, jaki sprawia - w sumie tanio Was wyniesie big_grin
      • dla mnie osobiście sporym problemem byłby czasokres niedostępności łazienki.
        Prysznic plus zajęcia towarzyszące to kwadrans.
        Kąpiel - dla mnie - godzina.
        W rodzinie w której jest więcej niż dwie osoby to już jest problem.
    • Ja sie nie kapie w ogole, ale moje dzieci robia to prawie codziennie. Nie zaluje im wody.

      --
      Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
    • Jest drobna granica między skąpstwem a oszczędnością (a skąpstwa nienawidzę). No i dla mnie oszczędzanie na podstawowych rzeczach (a do takich zaliczam higiene osobistą) to niestety skąpstwo, nie oszczędność. Opłukanie się pod prysznicem (z resztą piszesz "szybki prysznic" więc pewnie nawet niezbyt dokładny, zeby nie marnować wody), to brak higieny. Taka podstawa wg mnie to kąpiel minimum 4 razy w tyg lub ewentualnie prysznic, ale długi i dokładny.

      Szkoda mi tej dziewczyny, jako jedyna z was dba o siebie i nie skąpi na podstawowych czynnościach. Ja sama byłam w podobnej sytuacji, spotykałam się z takim jednym, który był skąpy. No i właśnie o kąpiel nam kiedyś poszło. Tak jak ty, mimo posiadania wanny brał tylko prysznic. I też kiedyś mnie ochrzanił za to, że śmiałam sie u niego wykąpać, zamiast tylko się opłukać. No i mimo że był w sumie fajnym facetem, właśnie przez to jego skąpstwo kopnęłam go w... . Z tego co czytam, waszego syna tez na skąpca wychowujecie, współczuję jego przyszłej dziewczynie/żonie.

      Odpowiadając na pytanie zadane w wątku. Utrzymuję się sama. Jak juz wyprowadzilam się na swoje - pierwszą rzecz którą kupilam sobie do mieszkania to wielka wanna. I mimo dość skromnego budżetu, kąpię się codziennie, napuszczając sobie tę wielką wannę wodą. Teraz weź głęboki oddech, bo to już szczyty marnotrawstwa: kupuje sobie jeszcze płyny do kąpieli, mam cała kolekcję. Nie dość, że wydaje tyle na wode, to jeszcze na to bezsensowne badziewie, które daje dużo piany i pięknie pachnie (ostatnio mam lubię jagodowo - muffinkowy). Wlosy myję też codziennie (a mam długie, w sumie gdybym ścięła, to by się mniej wody marnowało i mniej szamponu) a po kąpieli myję jeszcze zęby. A tu tez tyyyyle wody się marnuje sad. I pasta do zębów się zużywasad. Straszne, wiem sad
      • no straszne , że moczysz się w tej chemii, nie masz problemów ze skórą ? teraz już wiem dlaczego w tv co druga reklama to tabletki na grzybice i infekcje intymne , ale dobra nie o tym temat . Piszesz, ze mycie pod prysznicem to nie mycie, super czyli ci co wanny nie posiadają są po prostu brudni hehe a słyszałaś może, że można wziąć gąbkę i się nią umyć ? no chyba , że pracujesz w kopalni albo do kominów wchodzisz, że musisz się moczyć 2 godziny żeby brud odmoknął .
        • Tak, jak najbardziej słyszałam o myciu gąbką - czyli siedliskiem bakterii, grzybów, brudu. Te reklamy płynów na infekcje intymne to właśnie dla pań, które myją się gąbką. Wcierasz w taką gąbkę wszystkie bakterie + martwy naskórek, oczywiście szybko lęgną się tam grzybki (gdzieś czytałam że gąbka ma więcej bakterii kałowych niż sedes) no i potem taką gąbką po której wesoło hulają sobie rozmaite grzyby myjesz swoje okolice intymne smile Suuuper big_grin
          A co do mojej skóry nie mam żadnych problemów, ale też trochę wydaję na kosmetyki, nie kupuję najtańszego badziewia.
          Nie pracuje w kopalni, ale mieszkam w duzym mieście. Pracuję wśród ludzi to raz, jezdże komunikacja miejską to dwa, robię zakupy w sklepach (dotykam np wózków sklepowych, poręczy w autobusach itp) przez cały dzień nazbieram więc bakterii. No i ćwiczę, chodzę na fitness, wiec pocę się (nie wyobrażam sobie po treningu popryskać się strużką wody i rozetrzec to gąbką). Nie pracuje więc w kopalni, ale nie lubię bakterii (szczególnie jesli to są bakterie innych ludzi, którzy oszczędzają na higienie). Nie lubię też śmierdzieć, podobnie jak nie lubię przebywac w towarzystwie osób, które śmierdzą.
          A twoja pasierbica przebywa w szkole, tam tez jest siedlisko brudu i bakterii plus pewnie chodzi na wf, więc się poci. Ma prawo dokładnie się wykąpać, zamiast opłukać.
          Pod prysznicem trzeba spędzic duzo czasu, żeby się umyć. Ok, mycie pod prysznicem może zastąpić kapiel, ale musi to byc długi i dokładny prysznic, a nie opłukanie się w kilka sekund.
          • No jeżeli już miałaby wybierać co jest bardziej higieniczne wanna czy prysznic to oczywiście, że prysznic. Przecież kąpiel w wannie to nic innego jak namaczanie się w zawiesinie brudu, bakterii, potu, złuszczonego naskórka itd wink
          • jak ktoś używa tej samej gąbki przez rok czasu, to zapewne są tam bakterie, ale jeszcze nie słyszałam żeby ktoś od tego umarł . Nie popadajmy w skrajności. Poza tym, hmmm nie wiem jak inni,ale ja gąbką części intymnych nie myję , no i nie używam jej codziennie , czasami jest to peeling , zazwyczaj ręka, jakoś nie widzę sensu aby ten naskórek tak codziennie szorować . Jak jeździsz komunikacją miejską to robisz to nago ? ocierasz się o wszystkie napotkane przedmioty ? czy dotykasz samą ręką ? bakterie przenikające przez ubranie ? haha to pewnie ty pisałaś o tych dżinsach pranych po każdym założeniu , o ja pitole ale masz jazdy big_grin
    • dwa razy nawet w ciągu dnia smile , na co rodzice reagowali mocno nerwowo i staczałam z nimi batalie. argumenty rodziców to była właśnie woda. jako że wtedy pojęcie ekologii dopiero raczkowało, to też znane im nie było i używali jedynie argumentów finansowych wink

      uwielbiałam siedzieć tak ze dwie godzinki w wannie, dolewając sobie co jakiś czas ciepłej wody, pochłaniając Chmielewską Joannę oraz winko, jeśli mi się udało przemycić wink
      do tego robiłam eksperymenty kosmetyczne w postaci maseczek na włosy, twarz i ciało - hitem była maska opalająca z tartej marchwi na ciało oraz z ubitego białka i cytryny na twarz przed piątkowymi imprezami.

      minęło mi mocno jakoś koło trzydziestki. po pierwsze nie wejdę do wanny bez uprzedniego umycia się pod prysznicem, bo świadomość brudnego ciała (nawet jeśli nie jest faktycznie brudnesmile w stojącej wodzie mnie zniesmacza jakoś. po drugie, zaczęłam ekonomiczniej podchodzić do tych wlewanych litrów ciepłej wody wink po trzecie - szkoda mi czasu na długie ablucje, wolę położyć się pachnąca w łózku, obok męza i tam poczytać....
    • I co, rozmawialiście z młodą?

      Swoją drogą, nieźle, banalne pytanie o kąpiel, a dowiedziałaś się, że jesteś gorsza od macoch Kopciuszka, Królewny Śnieżki i Śpiącej Królewny razem wziętych.
      --
      Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
    • olewka100procent napisała:

      > Miesiąc temu wprowadziła sie do nas 16 letnia córka męża.

      Córka męża, to również twoja córka. Szanuj ją.
    • Nastoletni syn mojego znajomego robi tak samo tongue_out Nastolatek koleżanki to samo. Chyba to kwestia wieku, że siedzą w tych wannach, wlewają cały pojemnik żelu i wydaja się sobie atrakcyjniejsi.
      Ojciec może jej zwrocic uwagę, że tak częste długie kąpiele sa zwyczajnie niezdrowe dla skóry, szybciej się zacznie marszczyć , wysuszać, łapać grzyby itd "weź się córcia opanuj"


(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-284

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.