Dodaj do ulubionych

Owsiki i wszy-jak jest za granicą ?

16.12.13, 16:24
Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy tylko polska specyfika ? Pytam , bo znalazłam u młodego owsika-widziałam pierwszy raz w życiu, opisy podaruję-wystarczy że prawie zwymiotowałam. Młody ma 17 m-cy, nie żłobkowy, nie przedszkolny-ale fakt-paluchy, ciągle pcha do buzi i skubie wszystko z podłogi. Obstawiam, że cholerstwo przyniosła Starsza ze szpitala (pod koniec listopada miała operację, po operacji dziwnym trafem zapadła na wirus mononukleozy, teraz te dziadostwa uncertain) -lekarz potwierdza.
Leki mamy wypisane, zaczniemy brać w czwartek-ogorki kiszone kupione, dynia też, słodycze mają bana do świąt uncertain
1. Czytałam net, sporo jest na ten temat-ale macie swoje sprawdzone sposoby na obcych ?
2. Czy za granicą też się z tym zmagacie- mam wrażenie że w Pl to element natury- jak nie wszy to owsiki, na forach, w przedszkolach, szkołach itd.
--
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
Edytor zaawansowany
  • kropkacom 16.12.13, 16:37
    > 2. Czy za granicą też się z tym zmagacie

    Za granicą tego nie ma.







    Żart big_grin Są oczywiscie.
    --
    I ja owinę sobie ciebie wokół palca ...
  • gazeta_mi_placi 16.12.13, 16:38
    Podobno pomaga jedzenie kiszonek i picie kwasu spod ogórka kiszonego, naturalnie zabija.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • kruche_ciacho 16.12.13, 16:40
    moze Cie pociesze?
    ja przezylam tu za granica wszawice u mlodego....
    to chyba nie jest cecha danego kraju itp a nieodlacznosc plag wieku dzieciecego
    zdaje sie XXI wiek a tu wszy - myslalam sobie

    mnie kiedys podawali wegiel w tabletkach, chyba dwie takie zjesc musialam i bylo po owsikach no ale ja bylam nieco starsza bo umialam juz gryzc
    popytaj w aptece, nie panikuj
  • olena.s 16.12.13, 16:56
    Z owsikami się nie zetknęłam, za to wszy są jak ta lala.
    W tym roku (a dzieci stare, 11 letnie) już dwa razy dostałam info, że w roczniku (czyli jakies 150 sztuk) są wszy. Więc sama widzisz - a dodam, że szkoła jest zaludniana także przez miejscową rodzinę panującą i bilionerzęta - więc sama rozumiesz.
    U nas po znalezieniu wszy dziecko (nawet jeżeli urodzone na stopniach tronu) jest odsyłane do domu na odwszawienie. A po powrocie musi pokazać swój koronowany czerep pielęgniarkom - dopiero one dają zielone światło na powrót do świątyni nauki.

    I mamy dodatkowe szczepienie na polio, bo w regionie się pojawia. Osobiście wolę chyba owsiki niż polio.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • guderianka 16.12.13, 18:03
    Wszy-przeżyłam kilka razy. Dziewczyny mają wlosy gęste-wiec była walka jak się patrzy.
    Walka była też ze szkołą, która robiła TAJEMNICE z tego faktu, gdy rozmawiałam ze szkolną pielegniarką o wszach u mojej Młodszej ta odciągala mnie na bok i ściszała głos. Wylądowałam u dyrekcji, prosiłam o poinformowanie nauczycieli i rodziców-o wpisy w zeszytach-by rodzice sprawdzili dzieci i by wszyscy leczyli się jednocześnie. Jak grochem o ścianę-nie wolno, wszowa demokracja, wolność osobista.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • yuka12 16.12.13, 18:27
    U nas wszy, norowirus i inne takie nie sa tajemnica i co z tego, skoro brakuje kontroli. Wiec pomimo ostrzezen i prosb wiele dzieci przylazi z roznymi biegunkami i zakazeniami drog oddechowych, aby potem chorowalo pol szkoly. Corka jakos jest bardzo odporna na wirusy, ale wszy przynosila rok temu regularnie. Wkurzalo mnie to niemozliwie, bo od czesania gestym grzebieniem, szamponow i plynow na wszy zaczely jej wypadac wlosy i miala podrazniona skore. Walczylam z wszami, aby za chwile znowu je przyniosla. W tym roku jest lepiej. Owsiki tez miala kilka razy, ale skonczyly sie problemy z chwila, gdy nauczyla sie podkladac papier toaletowy, jak sie zalatwia w szkole i bardzo zredukowalismy cukier w diecie. Syn dla odmiany lapie wszystkie infekcje drog oddechowych, ale b. rzadko wszy i jeszcze nigdy nie mial owsikow.
    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • guderianka 16.12.13, 18:38
    Moje na wirusy też odporne, jeśli coś złapie to 2 doby i przechodzi. Wszy-tak jak u Was, over and over again...już po nocach mi się śniły. owsiki po raz pierwszy i to u tego, który do placowek i chodzi wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • slonko1335 16.12.13, 20:48
    owsiki po raz pierw
    > szy i to u tego, który do placowek i chodzi wink

    heh nie łudziłabym się, że to jego sprawka, obstawiam, że któraś ze starszych przytargała-po prostu jego kupsko masz okazję chyba częściej oglądać niż dziewczyn i u niego najpierw znalazłaś....może się wreszcie nieprzespane nocki skończą po leczeniu?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • guderianka 16.12.13, 21:40
    Ty -ale on śpi wink
    Stawiam na Starszą i szpital a najwięcej objawów widziałam u Młodszej a robal ukazal się u najmniej spodziewanego wink
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • ichi51e 16.12.13, 19:07
    Najlepsza obrona przed owsikami keat nauczyc myc dzieciaka rece przed wyjsciem z kibla. Podkladanie papieru sensu nie ma bo one nie przez du5e wnikaja...
  • yuka12 16.12.13, 21:28
    Pewnie nie, ale jakos corka przestala je przynosic. I fakt syn myje rece znacznie dokladniej niz jego siostra.
    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • dziennik-niecodziennik 16.12.13, 16:58
    > Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy ty
    > lko polska specyfika ?

    nie rób sobie zartow smile
    to są problemy ogólnoswiatowe i uwierz - jedne z mniej powaznych...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • volta2 16.12.13, 17:00
    Nie, nie zmagamy sie.

    Przyczyna byl regulamin szkoly- dziecko z wszami nie jest wpuszczane do szkoly do czasu wyleczenia. Kontrola na wejsciu.

    Jesli dziecko jest bez opieki, po odbior wzywany jest rodzic, dzieciak czeka w poczekalni. Szkola niepubliczna, rodzic podpisuje na wejsciu, ze zgadza sie na te procedure i na inne zreszta tez.

    Wszę zobaczylam po powrocie do polskiej szkoly. Walczymy juz miesiac.
  • majenkir 16.12.13, 17:36
    volta2 napisała:
    > dziecko z wszami nie jest wpuszczane do szkoly do czasu wyleczenia. Kontrola na wejsciu.


    Serio? I tak codziennie? big_grin
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • nanuk24 16.12.13, 17:51
    Co ci tak smieszy?
    Mamy w szkole pielegniarke, ktora sprawdza dzieciom glowy, w razie inwazji wzywany jest rodzic do szkoly, by odebral dziecia i zajal sie jego glowa. glowa tego dziecia sprawdzana jest przez pielegniarke nastepnego dnia. Kiedy drugie zycie na glowie dalej istnieje, rodzic wzywany jest ponownie.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • majenkir 16.12.13, 18:30
    nanuk24 napisała:
    > Co ci tak smieszy?


    wyobrazilam sobie ta kolejke dzieciakow pod drzwiami, a przy wejsciu pielegniarke jak Cerber grzebiaca we wlosach smile
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • olena.s 16.12.13, 18:35
    No ale to jest najsensowniejsze podejście, naprawdę. Najmniej dzieci złapie od kolegów.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • volta2 16.12.13, 18:03
    no właśnie, stopień zdziwienia skorelowany najwidoczniej z występowaniem problemu
  • panpaniscus 16.12.13, 17:06
    DE, UK - wszy jak najbardziej. W książeczce o zdrowiu dla maluchów, przetłumaczonej na polski z francuskiego (wyd. Olesiejuk) - też występują. Znajomy Amerykanin wpadł na pomysł badań na wszach po tym, jak jego syn przyniósł ulotkę ze szkoły, więc sądzę, że problem dość powszechny.
    Owsiki - rozumiem, że odruch wymiotny to od grzebania w kupie - duża częśc populacji ma owsiki, jak w UK poszłam z tym do lekarza to pani dr mnie o mało nie wyśmiała "możecie się przeleczyć, ale młode i tak z przedszkola przyniesie". Za Wikipedią: in the United States, a study by the Center of Disease Control reported an overall incidence rate of 11.4% among people of all ages.[16] Pinworms are particularly common in children, with prevalence rates in this age group having been reported as high as 61% in India, 50% in England, 39% in Thailand, 37% in Sweden, and 29% in Denmark.[16]
    Poza tym owsiki to - poza świądem jak ich jest dużo - naprawdę nieszkodliwe są. A by może nawet potrzebne.
  • guderianka 16.12.13, 18:06
    Poza tym owsiki to - poza świądem jak ich jest dużo - naprawdę nieszkodliwe są.
    > A by może nawet potrzebne


    w jakim sensie potrzebne
    jestem świadoma że lokatorów mamy w zasadzie wszyscy-ale gdy występują objawy-wg mnie trzeba leczyć. Biegunki ze śluzem, resztki jedzenia, cuchnące zgnilizną i gnojem-to raczej świadczy o szkodliwości ?Czy się mylę ?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • panpaniscus 16.12.13, 22:02
    A jesteś pewna, że te objawy to od owsików, które występują w końcowym odcinku jelia, a nie od zburzeń flory bakteryjnej wyżej?
    Co tu kryć, przez większość naszej ewolucyjnej przeszłości mieliśmy robale. I nasz układ odpornościowy jest do nich przyzwyczajony. Nie na darmo zdesperowani astmatycy zarażają się pasożytami i testuje się terapie odświńskimi (żeby kolonizacja była pod kontrolą) pasożytami. O ile człowiek nie ma objawów - resztki jedzenia i kupa, która śmierdzi to moim zdaniem normalne - nie obniża to jego samopoczucia, nie ma uciążliwego świądu - to po co jadać nieobojętną dla zdrowia truciznę (lek na owsiki). Zwłaszcza znając statystyki nawrotów. Jeśli dokucza - to co innego, to warto leczyć.
  • chalsia 16.12.13, 22:37
    to po co jadać nieobojętną dla zdrowi
    > a truciznę (lek na owsiki).

    ależ leki działające na robaki w przeowdzie pokarmnowym w ogóle się nie wchłaniają z przewodu pokarmowego- w związku z czym NIE SĄ TRUCIZNĄ

    natomiast jeśli było dużop robali i wszystkie je szlak trafił, to wszelkie objawy wynikają z z rozkładu dużej ilości pasożytów
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • guderianka 17.12.13, 09:48
    Tak, jestem pewna.
    Wiem o robalach sporo. Tak jak piszesz- o ile nie ma objawów-ja objawy widziałam- a kupa nie śmierdzi-cuchnie gnojem i takąż ma konsystencję.
    --
    Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • redheadfreaq 16.12.13, 17:07
    Syn narzeczonego mojej przyjaciółki właśnie po raz drugi w ciągu pół roku przywlókł weszki z przedszkola - mieszkają za granicą (kraj wysoko rozwinięty).
    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • burina 16.12.13, 17:12
    W Australii w każdym supermarkecie i drogerii można kupić specyfiki na wszy. Farby do włosów nie kupisz, chyba że w specjalistycznym sklepie fryzjerskim, a specyfików na wszy więcej niż szamponów przeciwłupieżowych.

    O owsikach nie wiem.
  • kitjensen 16.12.13, 17:20
    w dani ok 70 %dzieci mialo lub ma wszy
  • sarah_black38 16.12.13, 17:19
    guderianka napisała:

    > Emigrantki i b.emigrantki- czy to cholerstwo to mieszkańcy całego świata czy ty
    > lko polska specyfika ?

    Ty tak na poważnie pytasz? Czy dworujesz?

    A nie mówiłam wink , że świadomość w narodzie niska jest!
    --
    Poddasze...
  • mamusia1999 16.12.13, 17:20
    zapewniam cie, ze odkad moje dzieci odwiedzaja niemeickie placowki wychowania publicznego regularnie przynosza stamtad ostrzezenia o wszawicy.
    mam po prostu farta, ze nie lapia. moze to tak jak z komarami, jednych gryza innych jakos mnije lub wcale.
  • thorgalla 16.12.13, 17:23
    U mnie było tak.
    Jak dziecka nie miałam to 2 czy 3 razy zapałam gdzieś (zapewne jadąc autobusem pełnym dzieci wracającym ze szkoły).
    Dziecię już drugi rok do przedszkola chodzi i jeszcze (tfu tfu) nic nie przyniosło.

    O owsikach nic mi nie wiadomo.
    --
    Zrobiłaś test ciążowy? (..)
    Może nasiusiałaś w złym miejscu.Dobrze przeczytałaś instrukcję?
    Może to jest jakiś nowy model testu na inną chorobę.
  • najma78 16.12.13, 17:31
    Z owsikami sie nie sptkalam, dzieci w przedszkolu od 10 m-ca zycia byly, nie slyszalam tez od znajomych i tym. Natomiast wszy owszem, kiedy dzieci byly male to do 3-go roku zycia przynosily z przedszkola czesto, sprawdzanie glowy do dzis jest rutyna cowieczorna jak mycie zebow. Zreszta same wiedza kiedy maja. Nie jest to koniec swiata, ani zaden problem, jedna z niedogodnosci dziecinstwa jak zapalenie gardla czy inne katarki-kaszelki.
  • nanuk24 17.12.13, 16:09
    Jakim cudem lapalas wszy w autobusie?

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • olena.s 17.12.13, 18:18

    No może przeleźć od sąsiada. Przeciez po szkołach rozłażą się tą samą metodą - nikt tam głowy do głowy bezpośrednio nie przykłada.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • nanuk24 17.12.13, 19:10
    W szkolach jest bardziej prawdopodobne, ze dzieci biora swoje czapki. opaski i przymierzaja, pozyczaja grzebienie, etc. Wszy nie skacza przeciez.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • nanuk24 17.12.13, 19:11
    U mojego syna w szkole wszy pojawiaja sie wlasnie w okresie zimowym.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • thegimel 17.12.13, 22:31
    U nas też. Dzieciaki wrzucają czapki do jednego pudła i przełażą z jednej na drugą. Młody ma przykaz wkładania czapki do rękawa. Zarazić się wciąż może, ale ryzyko trochę mniejsze. smile
  • olena.s 17.12.13, 19:24
    Zastanawiam się - w młodszej podstawówce przecież nie pożyczają grzebieni, bo się jeszcze zbiorowo nie pindrzą, czapek się u nas nie nosi - ale cholera, parę razy w roku pojawiają się wszy. Może to raczej bliskie trzymanie głów na lekcji?
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • nanuk24 17.12.13, 21:58
    Może to raczej bliskie trzymanie głów na lekcji
    > ?

    Dzieci sie przytulaja do siebie, stykaja glowami przy pozowaniu do zdjec lub siedzac na podlodze tylem do siebie, jedno dziecko dla zartu/wyglupow zabierze drugiemu czapke i zalozy na glowe. Jedna dziewczynka drugiej dziewczynce pozyczy gumke czy spinke do wlosow. Bardzo czesto u uczniow widze olowki we wlosach lub za uchem - wystarczy, ze osoba noszaca tak olowek pozyczy go koledze, a ten sie podrapie nim po glowie lub tez go wlozy w swoje wlosy lub za ucho.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • viviene12 16.12.13, 17:30
    wszy i owszem, zdazaja sie w przedszkolach / na swietlicach (De)
    co jakis czas pojawia sie karteczka na drzwiach wejsciowych - uwaga wszy- wtedy wiadomo, ze trzeba dzieci ogladac. Delikwent nie ma wstepu do czasu wyleczenia.

    Podobnie pojawiaja sie kartki o Streptokokkach, szkarlatynie itd

    o owsikach nie slyszalam
  • chalsia 16.12.13, 17:32
    owsiki to najbardziej rozpowszechnione pasożyty u ludzi w US i Zachodniej Europie

    wiki podaje:
    Pinworm infection occurs worldwide,[8] and is the most common helminth (i.e., parasitic worm) infection in the United States and Western Europe.[6] In the United States, a study by the Center of Disease Control reported an overall incidence rate of 11.4% among people of all ages.[6] Pinworms are particularly common in children, with prevalence rates in this age group having been reported as high as 61% in India, 50% in England, 39% in Thailand, 37% in Sweden, and 29% in Denmark.[6] Finger sucking has been shown to increase both incidence and relapse rates,[6] and nail biting has been similarly associated.[10] Because it spreads from host to host through contamination, enterobiasis is common among people living in close contact, and tends to occur in all people within a household.[8] The prevalence of pinworms is not associated with gender,[8] nor with any particular social class, race, or culture.[6] Pinworms are an exception to the tenet that intestinal parasites are uncommon in affluent communities.[6] The earliest known instance of pinworms is evidenced by pinworm eggs found in coprolite, carbon dated to 7837 BC at western Utah.[4]
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • to_ja_tola 16.12.13, 17:41
    Po co na polskim forum podajesz wpisy w j.anielskim?
    --
    "Optymista myśli,że świat stoi dla niego otworem,
    pesymista wie co to za otwór..."
  • chalsia 16.12.13, 18:23
    > Po co na polskim forum podajesz wpisy w j.anielskim?

    nie wolno? nie mogę? czy o co chodzi?
    mam obowiązek przetłumaczyć? a jak mi się nie chce?

    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • feleedia 16.12.13, 20:45
    To po co podajesz?
  • gazeta_mi_placi 16.12.13, 20:59
    Nie, nie wolno, nie zgodne po pierwsze z regulaminem forum, netykietą i zwykłą kulturą.
    W towarzystwie angielskojęzycznych znajomych przemawiasz do nich po polsku?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • chalsia 16.12.13, 21:06
    nie wiedziałam, że to sprzeczne z netykietą (aż sprawdzę), bowiem nie raz już na forach gazetowych widziałam cytaty z różnych języków - i jakoś nikt nie miał pretensji, a tu na jematce wielkie ajwaj, jakby angielski taki mało popularny był

    a cytat - bowiem dokładnie odpowiada na pytania Guderianki z jej pierwszego postu (w części dotyczącej owsików)

    > W towarzystwie angielskojęzycznych znajomych przemawiasz do nich po polsku?
    jak znają polski, to czemu nie?
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • gazeta_mi_placi 16.12.13, 21:10
    A jak nie znają? Tu na forum są też osoby, które nie znają i wypadałoby na polskim forum używać języka ojczystego albo zrobić coś co już zrobiłaś odnośnie Polski czyli w...lać.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • chalsia 16.12.13, 21:17
    Tu na forum są też osoby, które nie znają i wypadałoby na pols
    > kim forum używać języka ojczystego

    nie ma sprawy, jak ktoś SOBIE BĘDZIE ŻYCZYŁ, to proszę dać mi znać, a ja w wolnej chwili przetłumaczę

    albo zrobić coś co już zrobiłaś odnośnie Pol
    > ski czyli w...lać.

    a Tobie to się chyba juz w głowie całkiem p....iło, bo nie wiesz ani co ani komu piszesz,
    al eto nie dziwne, jak się cały dzień pisze zawodowo na forach, w końcu od kazdego wiersza, postu i ruchu Ci płacą, czyż nie?

    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • olena.s 16.12.13, 21:28
    Owszem, całkiem. Mu się.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • guderianka 16.12.13, 21:44
    uprzejmie informuje że zrozumiałam większość tekstu
    i w sumie i tak się dziwię, bo myślałam, ze dotyczy on większego odsetka ludności- ale wynika z niego , że w mniejszym lub większym natężeniu jest wszędzie (bardziej nasilony w krajach "brudnych" ?)
    adwokatom dziękuję tongue_out
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • to_ja_tola 16.12.13, 21:51
    Duzo zrozumiało pewnie ten tekst, nie o to chodzi jednak.To ze znam chiński nie oznacza ze moge wrzucac linki po chińsku.
    --
    "Optymista myśli,że świat stoi dla niego otworem,
    pesymista wie co to za otwór..."
  • guderianka 16.12.13, 21:56
    a kto Ci zabroni ? wink
    to nie łamie w żaden sposób netykiety- daje informację merytoryczną, pożądaną, zrozumianą

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • gazeta_mi_placi 17.12.13, 08:39
    A reguł zwykłego dobrego wychowania?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • guderianka 17.12.13, 09:49
    hle hłe i kto to mówi ?wink
    --
    Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • vre-sna 17.12.13, 21:41
    Poproszę o przetłumaczenie na j. polski.
  • chalsia 18.12.13, 01:07
    proszę (a że późno to bez zbytniej dbałości o piękno przekładu)

    Zakażenie owsikami występuje na całym świecie i jest najczęściej spotykaną infekcją pasożytami wewnętrznymi w USA i Europie Zach. Badania prowadzone w USA przez Centrum Zwalczania Chorób wykazały, że ogólny wskaźnik występowania u mieszkańców USA wynosi 11,4%.
    Owsiki są szczególnie często spotykane u dzieci, podawane wskaźniki występowania w tej grupie wiekowej wynoszą: 61% w Indiach, 50% w UK, 39% w Tajlandii, 37% w Szwecji, 29% w Danii.
    Wykazano, że ssanie palców oraz obgryzanie paznokci zwiększa częstotliwość występowania owsicy oraz jej nawrotów. Choroba ta przenosi się między ludźmi poprzez skażenie/zanieczyszczenie, w związku z czym często występuje u ludzi przebywających ze sobą w bliskim kontakcie, zwykle dotyka wszystkie osoby zamieszkujące razem.
    Występowanie owsików nie jest powiązane z płcią, przynależnością do konkretnej klasy społecznej, rasą czy kulturą. Owsica stanowi wyjątek od zasady, że pasożyty wewnętrzne są rzadkie w zamożnych społecznościach.
    Najwcześniejszy ślad występowania owsicy, w postaci jaj owsików, pochodzi z koprolitu znalezionego w zachodnim Utah, a datowanego metodą radiowęglową na 7837 przed naszą erą.

    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • gazdzinazdaleka 17.12.13, 20:02
    Hmm, to co powiedzieć o pewnej forumce, z cytatem w obcym języku w sygnaturce i w dodatku z przekleństwem? Że pewnie sama nie rozumie tego, co w stopce umieściła dawno temu? A co z netykietą, kulturą i regulaminem? Taki drobny OT.

    Natomiast jeśli chodzi o wszy - tam, gdzie ludzie, tam i wszy.
  • nanuk24 16.12.13, 17:47
    Ja zagraniczna oswiadczam, ze syn moj w poprzednim roku przyniosl wszy. W tym roku dosatalam informacje ze szkoly, ze wszy powrocily i nalezy sprawdzac dzieciom glowy. W szkole sprawdza pielegniarka i odsyla do domu w razie inwazji.


    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • sanciasancia 16.12.13, 18:01
    Oczywiście, że są.
    W przedszkolu córki są regularnie jakieś przypadki, a jest to (podobno) prestiżowe przedszkole w jednym z najbogatszych hrabstw w Stanach.
    --
    Loitering with content.
  • majenkir 16.12.13, 18:33
    Ale one sa lepsze, bo amerykanskie tongue_out.

    Moja corka pare lat temu przywlekla wszy, ze szkoly albo z baletu....
    Wlosy do pasa, ale o dziwo uporalam sie z nimi przy drugim podejsciu smile.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • sanciasancia 16.12.13, 18:42
    > Ale one sa lepsze, bo amerykanskie tongue_out.
    Całe szczęście córka nie złapała, więc nie udało mi się porównać tongue_out
    --
    Loitering with content.
  • edelstein 16.12.13, 18:18

    Ja sie wylamie,sporo lat zyje w De i sie nie zetknelam.

    --
    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
  • ailia 16.12.13, 21:44
    edelstein napisała:

    > Ja sie wylamie,sporo lat zyje w De i sie nie zetknelam.

    Czekaj, to nie ty pisałaś, że masz dziecko w katolickim przedszkolu, a nie wie kim jest Jezus?
  • edelstein 17.12.13, 07:48
    Zagadka na wtorek,znajdz trzy cechy wspolne miedzy Jezusem a wszamibig_grin
    --
    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
  • jak_matrioszka 16.12.13, 19:44
    Wielokrotnie od Polakow w Norwegii slyszalam ze Norwegia to zacofany kraj, bo maja problem z wszami, a w Polsce ten problem nie istnieje. Te same osoby z duma obwieszczaly ze zapobiegliwie kupuja plyn na wszy w Polsce, bo taniej. Dlaczego w kraju w ktorym wszy ponoc wybite co do jednej wciaz w sprzedazy jest plyn na wszy, tego nikt nie potrafi logicznie wytlumaczyc wink
    Owsiki pewnie tez sa, ale to nie podlega pod kampanie spoleczne, wiec mniej sie slyszy. Organizacja LUSFRI NORGE przetlumaczyla ulotke o wszach na kilka jezykow, aby miec pewnosc ze dotrze to do wiekszej ilosci rodzicow: nie jest wstyd miec wszy, wstyd jest nic z tym nie robic!
  • gazeta_mi_placi 16.12.13, 20:40
    Ale w sumie czemu tak zamożny kraj nie potrafi sobie poradzić z tym problemem?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • jak_matrioszka 16.12.13, 21:14
    Bo wszy i nie znaja wartosci pieniadza i siedza na glowach biedakow i bogaczy.
  • ha-ya 16.12.13, 23:40
    bez jaj - w szkolnej, ulotce jak byk stoi, ze wszy najbardziej lubia czyste i swieze wlosy smile
  • gazeta_mi_placi 17.12.13, 08:41
    Dlatego najwięcej wszy było w obozach koncentracyjnych.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • olena.s 16.12.13, 20:48
    Nigdzie wszy nie wybito, ci Polacy to umysłowe ofiary przesądów okołowojennych - że mendy są tam gdzie brud, ciemnota i ubóstwo. W związku z tym w Polsce się wszy wstydzą, w związku z tym może się wydawać, że ich nie ma. A są, skubane, mój dzieciak właśnie w Polsce złapał. Od kasku, albo od koni. A sprzedał je szczodrze, zanim się połapałam - może w Polsce też, a na pewno do Holandii.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • gazeta_mi_placi 16.12.13, 20:53
    Ostatni raz z wszami miałam do czynienia 25 lat temu.
    No, ale ja rzadko bywam za granicą smile
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
  • olena.s 16.12.13, 21:23
    Bo jesteś starym kawalerem niemającym kontaktu z dziećmi. Trudno, coś za coś.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • ailia 16.12.13, 21:45
    > Bo jesteś starym kawalerem niemającym kontaktu z dziećmi. Trudno, coś za coś.

    10/10
  • chalsia 16.12.13, 21:01
    > Od kasku, albo od koni.

    złapala tylko i wyłącznie z kasku
    wszami ludzkimi można się zarazić tylko od ludzi i przez ich sprzęty/rzeczy
    wszy pasożytujące na innych gatunkach zwierząt nie przełażą na czowieka
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • olena.s 16.12.13, 21:22
    Ano popatrz, myślałam, że końskie też przełażą.
    --
    Życie w Zatoce Perskiej
  • jak_matrioszka 16.12.13, 21:17
    Olena, ja wiem ze wszy w PL sa, wiem tez ze w Pl sa powodem do wstydu na tyle silnego, ze nikt sie nie chce przyznac i rozdaje dalej. W Norwegii o wszach sie mowi otwarcie, celem zapobiegania, co koliduje z polska mentalnoscia.
  • yuka12 16.12.13, 21:34
    Ale mowienie otwarcie nie rowna sie zapobieganiu, bo oprocz mowienia trzeba jezcze cos robic. W tutejsze szkole problem wesz istnieje od kilkunastu czy nawet kilkudziesieciu lat wlasnie dlatego, ze duzo sie mowi, ale malo realnie dziala. Wiec garstkabardziej swiadomych rodzicow czesze, myje i walczy, kiedy spora grupa ma wszystko gdzies.
    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • memphis90 16.12.13, 21:31
    Od konia nie da się złapać wszy.Od kasku- jak najbardziej.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • jematkajakichmalo 16.12.13, 21:08
    U nas w przedszkolu co roku zima widze na tablicy ogloszen, ze sa wszy. Owsikow nigdy nie bylo (nawet wlasnie spojrzalam do slownika jak sa po niemiecku, bo moze slowo znam a nie wiedzialam co oznacza, ale na 100% nie wink ).
    Corka na szczescie nigdy nie miala, chyba bym sie zaplakala jakby sie zalegly w tych jej pieknych wlosach uncertain
    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
    "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
    "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
  • memphis90 16.12.13, 21:26
    W "Jak ona to robi" wszy miała główna bohaterka, zarazę przyniosło dziecko ze szkoły. Więc chyab im się tam to zdarza smile
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • mayaalex 16.12.13, 21:29
    Moje dziecko jeszcze male jest i niczego nie zdazylo przywlec wiec nie wiem jak w Belgii sie sprawy maja ale we wrzesniu we Francji w samym centrum dosc sporego miasta cala wystawa apteki byla udekorowana produktami przeciwko wszom, obrazkami dzieci ze skaczacymi weszkami na glowach i wesolymi sloganami, jak to wraz z powrotem do szkoly wracaja wszy smile mniemam wiec, ze problem jest powszechny wink
  • kasia191273 16.12.13, 21:34
    Holandia

    wszy zdarzają się, jak tylko zostanie jakaś wykryta w przedszkolu/ szkole, idzie mail do wszystkich rodziców, żeby sprawdzić swoje dziecko i wiszą kartki przy wejściu

    o owsikach się nie słyszy, bo tabletki przeciw robakom są w każdej drogerii bez recepty i radzi się całą rodzinę profilaktycznie odrobaczać co pół roku albo nawet częściej

  • ailia 16.12.13, 21:48
    > o owsikach się nie słyszy, bo tabletki przeciw robakom są w każdej drogerii bez
    > recepty i radzi się całą rodzinę profilaktycznie odrobaczać co pół roku albo n
    > awet częściej
    >

    Mogłabyś podać nazwę jakiegoś antyrobaczego lekarstwa?
  • chalsia 16.12.13, 22:33
    > Mogłabyś podać nazwę jakiegoś antyrobaczego lekarstwa?

    w PL jest zawiesina Pyrantelum bez recepty
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • guderianka 16.12.13, 22:41
    bez recepty ?
    na receptę, refundowane
    zawiesina i tabletki
    p.s. dzisiaj zrealizowałam recepty, dla nas Zentel
    --
    Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • chalsia 16.12.13, 22:46

    > bez recepty ?
    > na receptę, refundowane
    > zawiesina i tabletki

    a to sorki, znaczy, że wróciły stare czasy - kiedys był na receptę, potem - jak widać przez jakiś czas tylko- bez recepty

    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • chalsia 17.12.13, 11:13
    > p.s. dzisiaj zrealizowałam recepty, dla nas Zentel

    tak na wszelki wypadek pytam (bo może wiesz), czy znane Ci są zasady działania w domu przy odrobaczaniu?
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • guderianka 17.12.13, 14:08
    tak
    ale jeśli masz wiedzę-możesz napisac, może nie wiem wszystkiego

    --
    Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
  • chalsia 17.12.13, 16:03
    w dniu podania pierwszej dawki leków odrobaczających należy:
    - zmienić pościel
    - zmienić ręczniki
    - zmienić bieliznę do spania

    - wszystko uprać powyżej 50 stopni i uprasować
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • chalsia 17.12.13, 16:04
    szlafroki też, zwłaszcza dziecięce
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • ailia 16.12.13, 22:51
    Dziękuję, chodziło mi o Holandię.
  • kasia191273 17.12.13, 07:57
    » Albendazol
    » Eskazole
    » Madicure
    » Mebendazol
    » Wormkuur
  • ha-ya 16.12.13, 23:43
    O, takie same widzialm kilka lat temu w irlandii ( tez na oklicznisc rozpoczecia roku szkolnego).
  • thegimel 16.12.13, 23:16
    Problem stary jak ludzkość smile
    Właśnie wybiliśmy u młodego wszy. Owsiki nas omijają na razie. Jak młody zaczął chodzić do placówki, to zaczęłam mu regularnie głowę sprawdzać, dzięki temu wykryłam krwiopijców szybko.
  • ha-ya 16.12.13, 23:29
    O owsikach nigdy nie slyszalam, ale wszy sa chyba dosc powszechne w szkolach i przedszkolach. moja nie miala ( jeszcze smile, ale podejrzewam, ze to kwestia czasu. w p-lu zdazylo sie kilka razy - wtedy dostwalam karteczke z info, ze sa wszy i prikazem coby glowe sprawdzic i info jak z tym walczyc. przedszkolanka powiedziala mi, ze u mlodszych dzieci zdazaja sie rzadziej, duzo czesciej jest to problem w secondary school. cos musi byc na rzeczy, bo w lokalnej drogerii sieciowej jest calkiem spora polka z roznymi preparatami i grzebieniamismile Tak naprawde to martwie sie glownie o siebie - corka ma wlosy jasne, wiec szybko moge zauwazyc i unicestwic talatajstwo, ale jak ja od niej zlapie to nie wiem kto mi pomoze sad
  • ha-ya 16.12.13, 23:29
    zapominalam - o Irlandii pisze
  • malwa51 16.12.13, 23:43
    Szwecja -
    grasuja smile w szkole czy p/lu rozlepia sie plakaty, ze u kogostam znaleziono zyjatko, wobec czego prosi sie o kontrole glowowa (albo wylotu w przypadku owsika).

    oprocz w/w, norowirusy takze grasuja. Nie mam chyba tego receptora, bo sie mnie nie imaja. Nie zachorowalam nawet po tym,, jak dziecko po ataku rota (wymioty+sraczka) w szkole czekajac na rodzica kichnelo mi w twarz tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka