• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czy matki dzieci niepełnosprawnych nauczyły się...

  • 20.12.13, 12:47
    widzieć tylko czubek własnego nosa... tzn. myślą tylko o interesie dzieci? Nie, nie zakładam z góry złej woli... ale szlag mnie trafia. Sama mam finansowo pod górkę, pożyczyłam znajomej kasę na wyjazd z dziećmi autystycznymi. Ok. Kasa w okolicach 1000 - dla mnie b. dużo. Twierdziła, że tyle jej zabrakło i jeśli nie będzie miała, to nie pojedzie z dziećmi. Pożyczyłam w czerwcu, miała oddać w sierpniu, radośnie mamy grudzień. Ciągle słyszę, że mi odda w przyszłym miesiącu. Nie wiem, może przyzwyczaiłam, że pieniądze jej po prostu daję. Tak, dawałam, kiedy powodziło nam się lepiej. Prosiłam w rodzinie o zbiórki na jej dzieci w rodzinie np. z okazji ślubu (zamiast kwiatów). W zamian - nic. Ok, zgadzam się, pomoc bezinteresowna. Ostatnio poprosiłam o pożyczenie stroju na jasełka. Ma, leży u niej bezużytecznie, ale nie, bo ona z zasady... nie pożycza. I teraz te pieniądze, liczyłam na zwrot przed świętamiuncertain Co miesiąc ma jakąś ekstra kasę, ale nie starcza, bo ma obecnie dzieci na jakiejś mega drogiej diecie... Możecie na mnie wieszać psy, że nie rozumiem co to jest mieć chore dziecko..., ale smutno mi, bo u nas się też nie przelewa.
    Edytor zaawansowany
    • 20.12.13, 12:50
      Ty jej pożyczyła tysiaka a ona nie pożyczyła Ci stroju na jasełka? big_grin Jak kasy nie odda, idź na policję.
      --
      http://www.sherv.net/cm/emoticons/halloween/grave-digger.gif
      • 20.12.13, 13:20
        Moje uczucia dokladnie big_grin
    • 20.12.13, 12:51
      > pożyczyłam znajomej kasę na wyjazd
      > dawałam, kiedy powodziło nam się lepiej
      > Prosiłam w rodzinie o zbiórki na jej dzieci
      > Ma, leży u niej bezużytecznie, ale nie, bo ona z zasady... nie pożycza.

      To jest najlepszy dowód, że tu nie chodzi o jakiś tam ogólny casus matek z niepełnosprawnymi dziećmi, a o to, że ta koleżanka to po prostu buraczka i tyle.
    • 20.12.13, 12:55
      Może z nią porozmawiaj szczerze i rozłóż jej należność na raty? Oczywiście powinna Ci oddać całość już dawno, to nie podlega dyskusji, ale może jak zaproponujesz raty prędzej Ci odda?
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/42797a896f.png
      • 20.12.13, 12:59
        ale na razie nic z tego. Wiem, że kto ma miękkie serce musi mieć twardą doopę. Kurcze, rozżalona jestem, bo moje dzieci w tym roku nie wyjeżdżały, ten tysiąc nie był z puli "zbywa mi", więc...
      • 20.12.13, 13:04
        nie wiem czy raty to dobra sprawa.
        przechodziłam to.
        Rozłozylismy znajomym na raty, pierwsze 3 czy 4 odawali ładnie co miesiąc na konto
        potem mąż musiał dzwonic i przypominać - już wtedy stawalismy się chamami "jak tak tak mozna dręczyć"?
        ostatnie raty były w styczniu 2012, potem czerwiec. I cisza. Zostało jeszcze trochę.
        lepiej powiedzieć raz i stanowczo "słuchaj, jutro przyjede po pieniądze, jak nie masz to pozycz od kogoś, ja muszę mieć kase bo coś tam"
        Boże jak ja nie lubie pozyczać
        Nie pozyczysz jesteś świnia - pożyczysz, czasem jeszcze więsza, bo masz czelność dopominać się.
        --
        http://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.pnghttp://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png
    • 20.12.13, 12:59
      Mieć niepełnosprawne dziecko to jedno, a być niehonorową łajzą to zupełnie inna sprawa. Jedno z drugim nie musi iść w parze, ale też jedno drugiego nie wyklucza, jak widać.
      --
      Dla rozwoju brytyjskiej ekonomii, obciążyłbym podatkiem wszystkich cudzoziemców żyjących za granicą.
    • 20.12.13, 13:05
      Nie ma niepełnosprawnego dziecka, ale nie rozumiem czemu uogólniasz?
      Miałam (czas przeszły dokonany) ze zdrowym dzieckiem, która pożyczała ode mnie pieniądze
      nie oddawała a do tego jeszcze obrabiała mi d..ę na prawo i lewo, o czym poinformowali mnie znajomi.
      Często ludzie, żeby jakoś usprawiedliwić własną niesłowność i nieuczciwość, robią czarno owcę z tego kto im pieniądze pożyczył, łatwiej się wytłumaczyć z nieoddawania kasy przed samym sobą przerzucając winę na kogoś innego.
      Jest nawet takie przysłowie - chcesz stracić przyjaciół, pożycz im pieniądze - w moim przypadku było jak ulał.


      --
      Jaram sie Śląskiem
      • 20.12.13, 13:13
        w obecnych warunkach finansowych nie pożyczyłabym osobie, która ma zdrowe dzieci, bo nie stać mnie na pożyczanie. Pożyczyłam wyłącznie z wagi na ich niepełnosprawność i argumentowaną przez koleżankę potrzebę wyjazdu.
    • 20.12.13, 13:08
      Mam nerwa, więc napisałam mało składnie. Chodziło mi o ten czubek nosa, czyli interes dziecka. Koleżanka mi nie oddaje, bo jej dzieci w liczbie 2 są na drogiej diecie - określone produkty ze zdrowej żywności - ceny dla mnie nie do przejścia, z czego np. mleka sojowego zużywają codziennie ze 4 l, po 2 na łebka. Koleżance nie starcza na oddanie, bo przekłada interes dzieci nad swój honor i naszą rodzinę. Kiedyś mi się przykro zrobiło, bo mi powiedziała, że jej dzieci mogą tylko ksylitol i mleo sojowe, a ja mogę moje dzieci zwykłymi naleśnikami nakarmić, więc o co mi chodzi.
      • 20.12.13, 13:14
        czgoś nie rozumiem, miedzy pozycz a daj jest różnica. Jesli nie chce oddać tzn ,że Twoją pozyczke potraktowała jako zapomogę. tak?
        --
        http://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.pnghttp://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png
        • 20.12.13, 13:18
          pożyczyła, ale teraz jest tekst - "obecnie nie starcza mi od pierwszego do pierwszego pomimo zapomóg, zbiórek, kasy z 1% itd., ponieważ mam dzieci na diecie, a litr mleka kosztuje tyle i tyle...." Dodatkowo wiem, że koleżanka dalej się zapożycza, część spłaca jak już ma nóż na gardle.. Gdyby te dzieci jadły normalnie to miałaby spokojnie kasę i wiem, że oddałaby.
          • 20.12.13, 13:25
            2 litry mleka sojowego to jest bardzo duzo. Czy kolezanka ma swiadomosc ze mleka sojowego tyle dziennie puc sie nie powinno - zwlaszcza chlopcy?
            • 20.12.13, 13:29
              ichi51e napisała:

              > 2 litry mleka sojowego to jest bardzo duzo. Czy kolezanka ma swiadomosc ze mlek
              > a sojowego tyle dziennie puc sie nie powinno - zwlaszcza chlopcy?

              to samo chciałam napisać
              4L mleka sojowego na 2 małych dzieci dziennie, może to jakas norma a ja o tym nie wiem


              --
              http://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.pnghttp://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png
            • 20.12.13, 14:34
              Z najlzejszych konsekwencji maga np zaczac piersi rosnac... www.menshealth.com/nutrition/soys-negative-effects
              • 20.12.13, 15:07
                rosnace piersi to dla tej matki pewnie najmniejszy problem...btw zamiast mleka sojowego mozesz jej zaproponowac samodzielna produkcje mleka migdalowego.o niebo zdrowsze i smaczniejsze i tansze...a robi sie szybko.
                --
                http://suwaczki.maluchy.pl/li-44889.png
                • 20.12.13, 16:38
                  U chlopca suspicious
          • 20.12.13, 13:27
            nie wiem, trudna sprawa, po prostu sie litujesz, tłumaczysz ją...
            musisz sobie odpowiedziec czy nadal chcesz w tym być? na moje oko koleżanka liczy, na litość i umożenie długu, że trafi się ktoś litościwy, wyrozumiały. w takim razie to nie pozyczka a zapomoga dodatkowo z bajerem w tle.
            trudna znajomośc nie zazdroszcze

            --
            http://lb2m.lilypie.com/PKfKp1.pnghttp://lbym.lilypie.com/iC4Gp1.png
          • 20.12.13, 13:29
            Gdyby te dzieci jadły normaln
            > ie to miałaby spokojnie kasę i wiem, że oddałaby.

            Nie neguję, że ma ci zwrócić pożyczkę, bo ma. Ale ty nie neguj diety tych dzieci - bo one (najprawdopodobniej) tak jeść muszą, a nie fanaberie mają! Nietolerancje, alergie i wybiórczość pokarmowa u autystyków to standard.

            --
            Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
            • 20.12.13, 15:51
              Niekoniecznie. niektórzy rodzice autystyków wierzą, że dieta uleczy ich dzieci i eliminują nabiał oraz cukier. Nie ma to nic wspólnego z nietolerancją czy wybiórczością. Naukowcy nie potwierdzają skuteczności takiej diety, ale rodzice chorych dzieci często szukają różnych sposobów, by wyleczyć dziecko.
              Moi znajomi mieli córeczkę chora na raka przysadki. Wierzyli (pod wpływem jakiegoś specjalisty), że dieta dr Kwaśniewskiego jej pomoże. Cała rodzina przeszła na ta dietę. Oczywiście to nic nie dało.
              --
              http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
              • 21.12.13, 00:05
                > Niekoniecznie. niektórzy rodzice autystyków wierzą, że dieta uleczy ich dzieci
                > i eliminują nabiał oraz cukier. Nie ma to nic wspólnego z nietolerancją czy wyb
                > iórczością. Naukowcy nie potwierdzają skuteczności takiej diety, ale rodzice ch
                > orych dzieci często szukają różnych sposobów, by wyleczyć dziecko.

                Doskonale o tym wiem, ale tutaj akurat nic nie wiemy o tych dzieciach, ich alergiach i nietolerancjach. Zakładanie z góry, że matka wierzy w leczenie dietą autyzmu (apage, satanas), jest mocno na wyrost.

                Mam syna z autyzmem i żadnych diet nie stosuję, bo jedyna jego nadwrażliwość to glutaminian sodu - wystarczy dokładne czytanie składu produktów. Tyle że znam kilkudziesięciu autystyków i mój syn jest pod tym względem wyjątkiem.
                --
                Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
      • 20.12.13, 13:16
        Zalezy Ci na tej znajomosci?
        Ja ym powiedziala- jestes bezczelna, po prostu oddaj mi natychmiast pieniadze i tyle.
      • 20.12.13, 13:17
        To jej powiedz, że dzięki niej nawet na zwykłe naleśniki dla dzieci nie masz. Pańcia najwyraźniej buraczana jest, autyzm dziecka niewiele ma z tym wspólnego. Sama mam dziecko autystyczne, terapia i dieta mogą kosztować bardzo, bardzo dużo, ale mogła to załatwić uczciwie, prosząc ludzi o darowiznę, nie pożyczkę, i sprawa byłaby jasna od samego początku.
        --
        Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
      • 20.12.13, 18:23
        > Koleżanka mi nie oddaje, bo jej dzieci w liczbie 2 są na drogie
        > j diecie

        To zupełnie zmienia postac rzeczy. Ta kobieta zapewne stała się ofiarą oszustów mamiących szansą rzekomego wyleczenia z autyzmu. Znałam takich ludzi w swoim otoczeniu - to były przypadki psychiatryczne. Tacy ludzie nadają się do leczenia dokładnie tak samo jak ofiary sekt.

        Nie wiem co ci poradzić. Ja z nimi zerwałam kontakt bo nie potrafiłam im pomóc.
      • 20.12.13, 20:04

        -- Mam nerwa, więc napisałam mało składnie. Chodziło mi o ten czubek nosa, czyli interes dziecka. Koleżanka mi nie oddaje, bo jej dzieci w liczbie 2 są na drogiej diecie - określone produkty ze zdrowej żywności - ceny dla mnie nie do przejścia, z czego np. mleka sojowego zużywają codziennie ze 4 l, po 2 na łebka. Koleżance nie starcza na oddanie, bo przekłada interes dzieci nad swój honor i naszą rodzinę. Kiedyś mi się przykro zrobiło, bo mi powiedziała, że jej dzieci mogą tylko ksylitol i mleo sojowe, a ja mogę moje dzieci zwykłymi naleśnikami nakarmić, więc o co mi chodzi.

        Kobieta ma nadzieje ze z autyzmu wyleczy je dietasmile)))
        Naczytala sie mądrych i niestety ma klapki na oczach.

        Nagraj z nia rozmowę o spłatę kasy jak nie odda idź na policję.
        To czy ma chore dzieci czy nie nie ma nic do rzeczy.
        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
    • 20.12.13, 13:17
      Myślisz, że to cecha matek dzieci niepełnosprawnych ? A nie cecha osobnicza ?
      Ja się Tobie dziwię, że pozyczyłaś tyle pieniędzy w sytuacji gdy Tobie samej te pieniądze sa potrzebne i stanowią ważną część budżetu.
      --
      Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      • 20.12.13, 13:21
        Widzisz, myślę, że to akurat nie cecha osobnicza. Nie chcę pisać o szczegółach, bo będzie jatka, ale obserwuję mamy z dziećmi niepełnosprawnymi i jakoś często widzę, że nauczyły się walczyć dosłownie o wszystko. Wiem, jaka sytuacja jest w PL i że walczyć po prostu czasem trzeba o wszystko dla takich dzieci - bo jak się nie wywalczy to nie ma - ani rehabilitacji, ani wsparcia... Tylko, że potem te mamy walkę przenoszą też na grunt codziennych relacji międzyludzkich.
        • 20.12.13, 13:31
          bo będzie jatka, ale obserwuję mamy z dziećmi niepełnosprawnymi i jakoś często
          > widzę, że nauczyły się walczyć dosłownie o wszystko


          zgadzam się z Tobą

          Tylko, że pote
          > m te mamy walkę przenoszą też na grunt codziennych relacji międzyludzkich.

          Zabrzmiało poważne-jak ogolna teza nt wszystkich takich mam- mimo że wysnute na podstawie Twojej jednej sytuacji z jedną konkretnie mamą. Chyba, że z innymi mamami dz.n. też masz takie relacje-i stąd taki wniosek ?

          Skoro tak dobrze znasz te mamy, wiesz jakie są-to dlaczego dajesz się tak wkręcić i 'wydymać' na duzą kwotę pieniędzy ? Dlaczego pożyczasz tyle kasy komuś, kogo zachowania nie pozwalasz, komu nie ufasz i kosztem siebie? Nie rozumiem?

          --
          Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
          • 21.12.13, 00:38
            guderianka napisała:

            > podstawie Twojej jednej sytuacji z jedną konkretnie mamą. Chyba, że z innymi m
            > amami dz.n. też masz takie relacje-i stąd taki wniosek ?

            co to jest dz.n???
            • 21.12.13, 08:08
              dzieci niepełnosprawne
              --
              Etam Kubek dostał orgazmu brandzlując się swoją dobroczynnością, to i mu się chlapło .Nigdy Ci sie nie wymsklo "o ku..." w trakcie szczytowania? No widzisz. Ja tam Kubka rozumiem i wielu orgazmów jej zycze, także tych pozaforumowych ;DD by totorotot
              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
        • 20.12.13, 14:37
          Niektorzy ludzie nie maja skrupulow jesli chodzi o nich samych czy ich dzieci. Moj wuj bral kredyt za kredytem remontowal dom nie placac (bo nie mial big_grin) jak sie moj ojciec sie go zapytal czy sie nie martwi jak to bedzie oddawal powiedzial "ja sie namartwilem zby znalezc takich co pozycza. Teraz to niech oni sie martwia" i zasmial sie.
        • 20.12.13, 17:59
          cud_bogini_w_bikini napisał(a):

          > Widzisz, myślę, że to akurat nie cecha osobnicza. Nie chcę pisać o szczegółach,
          > bo będzie jatka,

          czytając to mam ochotę na jatkę

          > ale obserwuję mamy z dziećmi niepełnosprawnymi

          ile sztuk obserwujesz, jedną, dwie, trzy?

          i jakoś często
          > widzę, że nauczyły się walczyć dosłownie o wszystko.

          inaczej się nie da, niestety.

          Wiem, jaka sytuacja jest
          > w PL i że walczyć po prostu czasem trzeba o wszystko dla takich dzieci - bo jak
          > się nie wywalczy to nie ma - ani rehabilitacji, ani wsparcia...


          to super że wiesz ale mimo wszystko wrzucasz te matki do jednego worka.

          Tylko, że pote
          > m te mamy walkę przenoszą też na grunt codziennych relacji międzyludzkich.

          Ja nie przenoszę. To że trafiłaś na jedną naciągaczkę nie oznacza ze wszyscy tacy są, ja nigdy nie pożyczam pieniędzy, tym bardziej od znajomych. Twoja koleżanka to zwykła naciągaczka, zasłaniająca się chorobą dzieci i przypuszczam ze gdyby nie chore dzieci to znalazłaby sto innych powodów do wzbudzania litości. Ps. zapytam z ciekawości - co odpowiedziałaś koleżance gdy powiedziała ci ze nie pożyczy kostiumu bo z reguły nie pożycza?
          --
          1.10.2009 r. Wojtuś 24tc 790 gr. mojmalyrycerzwojtus.blogspot.com/
          16.09.2010 r. Wiktorek 32 tc 1780 gr.
    • 20.12.13, 13:17
      Poliz krzyzyk na kasie. Na wuja ci taka znajomosc brw?
      • 20.12.13, 13:36
        Wiem, ze na wychowywanie dziecka niepelnosprawnego idzie o niebo więcej pieniędzy, ale to, ze znajoma jest nierzetelna , to po prostu taki charakter, a nie fakt macierzyństwa.
        Znam rodzinę, ktorej sytuacja finansowa jest fatalna, radzą sobie, ze pozyczają od x by oddać tej y a poźniej pożyczają od y by oddać x, ale terminow dotrzymują.
        --
        olaromanska.blox.pl/html

        www.dlaleszka.cba.pl/
        • 20.12.13, 13:41
          Zgadzam się w 100%.
          Chodzi o to,że zwrot pożyczki miał nastąpić w sierpniu. Natomiast znajoma cały czas zasłania się dziećmi. Ty też masz dzieci a czas zwrotu dawno temu minął. Podjechała bym do niej i nie ruszyła sie dopóki kasy nie zwróci. Podwiozła bym ją nawet do bankomatu. Byłaś za dobra czekając tyle.

          bei napisała:

          > Wiem, ze na wychowywanie dziecka niepelnosprawnego idzie o niebo więcej pienięd
          > zy, ale to, ze znajoma jest nierzetelna , to po prostu taki charakter, a nie fa
          > kt macierzyństwa.
          > Znam rodzinę, ktorej sytuacja finansowa jest fatalna, radzą sobie, ze pozyczają
          > od x by oddać tej y a poźniej pożyczają od y by oddać x, ale terminow dotrzymu
          > ją.
      • 20.12.13, 13:47
        Ja mam dwójkę chorych dzieci, nie żeruję na bliźnich.
    • 20.12.13, 13:59
      Twoja koleżanka zachowuje się nieuczciwie wobec ciebie. Poproś o zwrot z uwagi na pilne wydatki na które nie masz. I zobaczysz, że ci nie odda. Nie będzie jej interesowało nawet na co potrzebujesz. Dobrze to ujęłaś ona walczy. Poza tym dałaś paluszek - chodzi mi o wcześniejsze "dawanie kasy". Ona ten tysiąc może mieć, po co ma oddawać? Przecież nie raz dawałaś. A priorytety ma jedne - dzieci.

      Dobry zwyczaj nie pożyczaj. Ja pożyczam koleżance drobne sumy max 100zł. i tylko dlatego, że jak jej zabraknie to na rzeczy typu zapłata za coś w szkole na dziecko albo rachunki. Ale ponoszę tego konsekwencje; koleżanka odkąd jej pożyczam nie jest szczera wobec mnie. Jest tak milutka i przytakująca mi we wszystkim, że niedobrze mi się czasem robi. Przestałam nawet na kawę się z nią umawiać, bo ona za wszelką cenę stara się mi przymilić bo wie, że w razie czego będzie (niestety tak to muszę ująć) na mojej "łasce". Przykre ale tak właśnie wygląda pożyczanie.
    • 20.12.13, 14:08
      To, że w całej tej sytuacji nie chciała Ci tego stroju pożyczyć - dla mnie megaprzegięcie!
      Zakończ tę znajomość. Niech dostanie nauczkę.
      I w sumie to uważam, że traktowanie w ten sposób życzliwej, gotowej pomóc w trudnej sytuacji osoby nie jest korzystne dla jej dzieci. Bo będzie mniej tych życzliwych wokół nich...
    • 20.12.13, 14:57
      Baba naciagnela cie na kase I oszukuje co do niepelnosprawnosci. Moge dac sobie reke uciac, ze dzieciaki zadnego autyzmu nie maja. Tylko sa rozpieszczonymi bachorami. Tylko sie przyjrzyj I przeanalizuj, jak onaje wychowuje. Autyzm jej sluzy do naciagania ludzi.
      • 20.12.13, 15:10
        nie pie...l glupot akurat nikogo bym nie podejzewala o cos takiego...

        Mialas kiedykolwiek doczynienia z jakakolwiek niepelnosprawnoscia?
        • 20.12.13, 16:48
          Z tego typu ,czesciej niz bym sobie tego zyczyla.
          Ciekawe czy cud_ widziala potwierdzenie na papierze od genetyka, ze oni maja ten autyzm. Zaloze sie, ze nie, ale znikajace jej pieniadze na fanaberie naciagaczki, juz tak.
          • 20.12.13, 17:52
            srubokretka napisał:

            > Z tego typu ,czesciej niz bym sobie tego zyczyla.
            > Ciekawe czy cud_ widziala potwierdzenie na papierze od genetyka, ze oni maja te
            > n autyzm. Zaloze sie, ze nie, ale znikajace jej pieniadze na fanaberie naciagac
            > zki, juz tak.

            Serio autyzm potwierdza na papierze genetyk? To chyba jakaś nowość w diagnostyce.
            --
            1.10.2009 r. Wojtuś 24tc 790 gr. mojmalyrycerzwojtus.blogspot.com/
            16.09.2010 r. Wiktorek 32 tc 1780 gr.
            • 20.12.13, 18:18
              srubokretka cos slyszala ale nie doslyszala dokladnie jak to bylo sad taki typ podejzliwego zlosliwca...pewnie pracuje w jakoims mopsie big_grinDD
              • 20.12.13, 19:34
                bo zycie uczy. Powinno byc potwierdzone genetycznie, bo ludzie to wykorzystuja. Przekonacie sie same.
                • 20.12.13, 20:25
                  przyczyna autyzmu nie sa tylko mutacje genetyczne...
                  • 21.12.13, 00:10
                    gato.domestico napisała:

                    > przyczyna autyzmu nie sa tylko mutacje genetyczne...

                    Etiologia autyzmu jest nieznana, w tej chwili najbardziej prawdopodobną teorią (ale ciągle niepotwierdzoną) wydają się być wady genetyczne, ale akurat w Polsce diagnozę autyzmu (póki co) wydaje PSYCHIATRA, nie genetyk.

                    Widać, że śrubokretka autyzm zna tylko z okazjonalnych wzmianek...
                    --
                    Jak ktoś ma ptasi móżdżek, to nawet na złotej grzędzie jest tylko kurą.
                    • 21.12.13, 01:24
                      srubokretka tak się zna na autyzmie jak świnia na podróżach kosmicznych big_grin
                      --
                      1.10.2009 r. Wojtuś 24tc 790 gr. mojmalyrycerzwojtus.blogspot.com/
                      16.09.2010 r. Wiktorek 32 tc 1780 gr.
    • 20.12.13, 15:33
      Matki na pewno nauczyły się walczyć, ale to, że robią to niemoralnie to raczej indywidualny wybór, a nie cecha wszystkich.
      Ja bym zrobiła tak. Pewnie umowy na piśmie nie ma. Przygotuj sobie umowę dot. spłaty pożyczki. Pkt. Pani X i Pani Y oświadczają, że dnia ... Pani X udzieliła Pani Y pożyczki w kwocie... Strony ustalają, że pożyczka zostanie spłacona do dnia... w formie przelewu na rachunek bankowy.... Pożyczka nie jest oprocentowana.
      Idziesz do koleżanki i mówisz, że sorry, ale musicie papier podpisać i nie wychodzisz póki nie podpisze. Wpisz do tej umowy dane z dowodu - nr dowodu, pesel.
      Jeżeli nie spłaci to możesz iść z tym do sądu (EPU) - jest to dość proste postępowanie. Ale może się okazać, że koleżanka przestraszy się wizji sądu i Ci zapłaci.
      --
      Nie mam pomysłu na sygnaturkę...
    • 20.12.13, 15:58
      Ale głupota!
      Mam córkę z Aspergerem i nikogo na nic nie naciągam, a pieniędzy nie pożyczam wcale!
      Tu nie chodzi o niepełnosprawność, ale o osobowość tej kobiety.
      Pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi i nie znam ani jednej osoby naciągającej, a przecież widuję rodziców takich dzieci non stop.
      --
      http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
    • 20.12.13, 21:22
      Nie moge pojąc, dlaczego czujesz sie uprawniona do przypisywania jakiegoś zachowania, ktore zaobserwowalaś u jednej (JEDNEJ) matki niepelnosprawnych dzieci, wszystkim czy choćby wielu takim matkom.
      --
      Nanga ma odwrócone pojęcie złego i dobrego, jestem przyzwyczajona. Kawka74
      • 20.12.13, 22:05
        Napisała że nie u jednej.
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
        • 20.12.13, 22:32
          Matka niepełnosprawnego dziecka niczym się nie różni od innych matek. Może być na wskroś uczciwa może żerować na innych.

          Nie podoba mi się to przypinanie łatek. Równie dobrze mogłabys napisać, że blondynki są głupie. Tylko że szkoda społeczna byłaby mniejsza. I tak jak inni mam ochotę na jatkę w tym temacie.
          --
          Gofer Mama Maksia (ur 01.05.00) i Precla Szymka (30.10.05)
          Blog o Preclu
    • 21.12.13, 00:36
      Tu raczej o nieuczciwość chodzi a nie o ...matki niepełnosprawnych dzieci...
      --
      Misterni
    • 21.12.13, 01:06
      Jesteś na tyle nierozgarnięta, żeby pożyczać pieniądze osobie nierzetelnej, następnie nie masz jaj, żeby te pieniądze odzyskać, a frustrację i agresję przelewasz na osoby postronne i uogólniasz na całą ogromną grupę.
      Chyba, że znasz z 50, dobra, chociaż 20 matek dzieci niepełnosprawnych i wszystkie od roku wiszą Ci w kieszeni - w tej sytuacji przepraszam, też bym uogólniła.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.