czy matki dzieci niepełnosprawnych nauczyły się... Dodaj do ulubionych


widzieć tylko czubek własnego nosa... tzn. myślą tylko o interesie dzieci? Nie, nie zakładam z góry złej woli... ale szlag mnie trafia. Sama mam finansowo pod górkę, pożyczyłam znajomej kasę na wyjazd z dziećmi autystycznymi. Ok. Kasa w okolicach 1000 - dla mnie b. dużo. Twierdziła, że tyle jej zabrakło i jeśli nie będzie miała, to nie pojedzie z dziećmi. Pożyczyłam w czerwcu, miała oddać w sierpniu, radośnie mamy grudzień. Ciągle słyszę, że mi odda w przyszłym miesiącu. Nie wiem, może przyzwyczaiłam, że pieniądze jej po prostu daję. Tak, dawałam, kiedy powodziło nam się lepiej. Prosiłam w rodzinie o zbiórki na jej dzieci w rodzinie np. z okazji ślubu (zamiast kwiatów). W zamian - nic. Ok, zgadzam się, pomoc bezinteresowna. Ostatnio poprosiłam o pożyczenie stroju na jasełka. Ma, leży u niej bezużytecznie, ale nie, bo ona z zasady... nie pożycza. I teraz te pieniądze, liczyłam na zwrot przed świętamiuncertain Co miesiąc ma jakąś ekstra kasę, ale nie starcza, bo ma obecnie dzieci na jakiejś mega drogiej diecie... Możecie na mnie wieszać psy, że nie rozumiem co to jest mieć chore dziecko..., ale smutno mi, bo u nas się też nie przelewa.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.