Odreagować zalew słodyczy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Okres świąteczno-noworoczny + tygodniowa infekcja młodszej + jej sprecyzowane żądania estetyczne pozwoliły mi b. szczegółowo zapoznać się z atrakcjami Świata Elmo, Świnką Peppą, Klubem Myszki Miki etc. Młoda na etapie oglądania tych samych odcinków po 600 raz z rzędu, a te piskliwie słodziutkie głosiki doprowadzają mnie do obłędu.
    Odreagowałam oglądając po kolej: serię filmów katastroficznych (ale to za słabe było), "Drogówkę", Dom Zły", "Wilka z Wall Street", a w sobotę poszliśmy na "Pod Mocnym Aniołem". I owszem, stężenie brutalnego syfu w wizjach Smarzowskiego mi pomogło. smile
    Wam coś pomaga, czy nie macie potrzeby odreagowania?
    • Nie miewam. Zwłaszcza odkąd zostałam matką na wszelką brutalność, brud i cierpienie reaguje niemalże fizjologicznie.
      Zostaje to potem we mnie i męczy i boli.
      Już wole teletubisie.
      --
      Zwyczajny śmiertelnik chwyta się brzytwy gdy tonie. Jednostka wybitna zdąży się jeszcze przedtem ogolić.
    • Ja raczej odwrotnie, "Różę", "Pokłosie", "Dom zły" i te o zagładzie świata muszę odreagowywać czymś w rodzaju cholernej "Pollyanny".
    • a ja myślałam, ze napiszesz o słodyczach do jedzenia - my dopiero wyszliśmy z zalewu okołoświątecznych czekolad, ciasteczek, czekoladek itp (paczka z pracy dla dziecka, prezenty, mikołaje itp) uncertain

      a co do meritum to dlatego lubię kucyki Pony (współczesne), ze nie sa przesłodzone tylko nieco komiczne wink
      po raz n-ty to młoda lubi oglądac "Było sobie zycie", wiec już mam dość wirusów i krwinek wink
    • Jezeli nie oglądałaś to polecam
      Tekst linka
    • Nie mam potrzeby, bo nie oglądam z młodą bajek, a jak już to jednym okiem, na tyle by się orientować czym sie różnic Pinkie Pie od Rainbow Dash.
      --
      Aktywne szukanie pracy to też praca (w sensie pożyteczne zajęcie).
      Jesteś usprawiedliwiona i nie czuj się obiektem nagonki (helufpi)
    • Mam cos podobnego, ale w innej wersji: po kilkunastu godzinach przeprojektowywania nowych lekow, modelowania bialek, projektowania mutantow, przekopywania sie przez bazy danych, itp mam nieodparta potrzebe obejrzenia czegos w stylu Euro Trip albo The Family Guy. Rownowaga musi byc.

      A propos swinki Peppy - kolezanka posiadajaca najmlodsze dziecie w wieku Twojej corki, mniej wiecej, opowiadala mi niedawno, jak przysnil jej sie przystojniak: wysoki brunet o zielonych oczach pieknej muskulaturze. Zaczal sie do niej dobierac, po czym glosikiem Peppy oznajmil, ze w szafie siedzi jego braciszek Dzordz. Wiec cos jest na rzeczy z tymi glosikami tongue_out


      --
      "Dla niej seks to cos jak wydawanie posilkow w barze mlecznym - szurnac na blat z pogarda, a najlepiej jak mozna wrzasnac "Nie ma kotletow, wyszly". I tak sie mezowi mowi jak tylko sie splodzi dosc dzieci" by cherry.coke
      • Ja nie wiem co w zeszłym tygodniu robiło mi większe rysy na psychice - głosiki ze świnki czy radosny Elmo pytający rybkę. Teletubisie są w porzo, możesz przynajmniej wyobrażać sobie, że zjadłaś kwas i stąd psychodeliczne kolory.
        Stary oglądał walki i amerykański reality serial o redneckach, takich strasznych pszenno-kukurydzianych.
        Smarzowski kul, miałam ochotę się sponiewierać.
        • triss_merigold6 napisała:

          > Smarzowski kul

          O tak, mialam okazje obejrzec "Pod Mocnym Aniolem" w zeszlym tygodniu. Kawalek porzadnego, bardzo dobrze zrobionego kina.

          Elmo nie kojarze, natomiast Teletubisie mialam okazje kiedys ogladac po spozyciu magicznej czekoladki. Wrazenia niezapomniane, a zakwasy od smiechu mialam z tydzien.

          jak chcesz sobie odreagowac slodziusie kreskoweczki, to polecam wrzucic Happy Tree Friends. To jest, ekhem, jedyne w swoim rodzaju.

          --
          "Dla niej seks to cos jak wydawanie posilkow w barze mlecznym - szurnac na blat z pogarda, a najlepiej jak mozna wrzasnac "Nie ma kotletow, wyszly". I tak sie mezowi mowi jak tylko sie splodzi dosc dzieci" by cherry.coke
      • po czym glosikiem Peppy oznajmil, ze w szafie siedzi jego braciszek Dzor
        > dz. Wiec cos jest na rzeczy z tymi glosikami tongue_out

        big_grin big_grin
    • Nadmiar słodyczy powiadasz... no mnie też nadmiar słodyczy otumania - tu odcinki świnki pepy, tam kwadrans teletubisiów, noszenie cały dzień na sobie pulchnej, oślinionej, różowej kluski i konwersowanie z trzylatkiem, który dopiero przestaje seplenić - bite kilka godzin, dzień w dzień - to wszystko sprawia, że bywają dni, kiedy wieczorami co chwilę mam ochotę zerknąć w lustro, żeby się upewnić, że jeszcze się nie zamieniłam w wielkookiego i słodziutko uśmiechniętego sobowtóra którejś z disneyowskich księżniczek wink

      Mam na to swój sposób - jak dzieciątka pójdą spać to odpalam playstation i wrzucam sobie stosowną grę. Moje ulubione to seria Fallout (rpg w świecie nuklearnej postapokalipsy), Mirrors Edge (gra akcji z uciekaniem przed policją i skakaniem po dachach budynków), ewentualnie może być Tomb Raider. Ewentualnie podłączam sobie kierownicę i wrzucam Gran Turismo.A czasami jak mąż się dorwie do ps przede mną, to dla odmiany włączam sobie Wiedźmina albo Stalkera - te mam w wersji na peceta smile

      Jak wykończę trochę potworów, albo się poscigam superautem, to poziom zasłodzenia mi spada i jestem gotowa na nową porcję ślinienia i szczebiotu następnego dnia wink
      --
      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
      www.trageschule-dresden.de
    • nie mam potrzeby odreagowywania-może dlatego że nie dopuszczam do "zalewu " wink
      --
      Polecam sportowy krem do rąk
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
    • Ematka też się do tego świetnie nadaje.
      • Ty tak masz od swiat i jeszcze trwasz? Podziwiam. W weekend zaliczylismy 1 urodziny wnuczek blizniaczek naszych znajomych. Lawina rozowosci i slodkosci w kazdym mozliwym wydaniu pokonala nas tak mniej-wiecej po pol godzinie. Dla przyzwoitosci dotrwalismy do tortow (rozowych jak najbardziej!) i truskaweczkami, malineczkami i dziubdziusiowatymi sopelkami z icing - bleeeee! A potem ucieklismy nad jezioro zeby szalejacy wiatr i sciskajacy mroz oczyscily nas nalezycie big_grin Najciekawsze jest to, ze dziadkowie tych blizniaczek czyli nasi znajomi to sa bardzo sensowni ludzie to w ogole, na dodatek zawsze charakteryzowali sie zdrowym podejsciem do wlasnych dzieci, pewnym dystansem do swiata i raczej dobrym gustem estetycznym/artystycznym etc. Ale odkad blizniaczki zawitaly na swiecie cos im obojgu "switch" no i jest ... rozowo tongue_out Juz sie zaczynam modlic do wszystkich bostw ateistycznych zeby mnie ochronily od takiego szalenstwa gdyby przyszlo co do czego ... smile
    • Nigdy nie czułam potrzeby odreagowania czasu spędzonego ze swoimi dziećmi w postaci porcji makabry.
      Może to efekt tego, że Twoja córka na co dzień ma do czynienia z osobami, z którymi Ty nie chciałabyś spędzać wolnego czasu?
      Jakiś żłobek, głupie panie w przedszkolu? Kontroluj to, z kim na co dzień ma do czynienia Twoje dziecko- kto kształtuje jego gusty i świat wartości.

      Ja tam lubiłam "siedzieć z dziećmi", kiedy były małe, pamiętam bajki w tv z ich dzieciństwa (miałam kontrolę nad ich jakością) - ach ten Andy, Czarodziejki z Księżyca smile ; dużo im czytałam - polecam braci Grimm; fajnie nam było.

    • nie odreagujesz? wink
    • te bajki o których piszesz są słodkie i niewinne - nie ma czego odreagowywać
      za to co się widzi na cartoon network trzeba odreagować zawsze nieważne w jakiej się ilości to widziało
      czasami też oglądam takie filmy po których muszę odreagować - wczoraj oglądałam "Salę samobójców" - "Świnka Peppa" jako remedium była super
      --
      Życie nie jest ani gorsze ani lepsze od naszych marzeń. Jest po prostu inne.
      • u nas od 2 tygodniu krolowal wirus zoladkowy na zmiane z zaplaniem zatok. Corka to woli juz inne bajki niz brat wiec jej dopalalam Ipoda, syn na etapie pociugu Tomaska, ma swoje ulubione odcinki I tylko te chce ogladac na inne reaguje newowo I krzyczy inne inne. Osabione dzieci niechetne do zabawy wiec zasiadalismy na kanapie. Corka przytulona z jedne strony z ipodem, syn z drugie stony wpatrzony w tomaska, a mama z czytnikiem. W koncu sie naczytalam, bo dzieci albo ogladaly albo udawaly ze ogladaja I przysypialy wtulone. Wszyscy zadowoleni, bo na codzien dzieci malo ogladaj tv, a ja czytam w autobusie albo dopierow wieczorem przed spaniem. Wiec kazdy nadrobil zaleglosci. Ja lubie kryminaly w stylu seryjny zabojca, lub cos z bardzo zamaconym watkiem wiec nie przeszkadzaj mi lecace pociagi, ksiezniczy itp.
    • Moja zmora , nie cierpię bajek i tych odgłosów . Wiecznie leci to samo. Na dodatek o tej godzinie ogląda z ojcem pingwiny , ja chciałam właśnie Wilka sobie obejrzeć ale nie da rady przy dziecku smile

      A tak żeby szybko odreagować to albo włączam dosyć głośno muzę, ogarniam razem z małą śpiewamy i tańczymy smile A jak chcę mieć spokój to z laptopem na wyrko dobry film i zakaz przeszkadzania. Albo idę gdzieś sama na godz. dwie.
      --
      http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/93/74/10/01d4685cc4.jpg
      • Oj, pingwinów to i ja mam przesyt. Szczególnie że non stop lecą te same odcinki. Uciekam z pokoju. Niestety młody zrobił sobie z pingwinów coś w rodzaju rytuału sad Na szczęście w domu z pingwinowych kanałów mamy tylko Puls. ale kiedy na wyjeździe mieliśmy dostęp do normalnej kablówki, miałam wrażenie że cholerne pingwiny lecą na każdym kanale smile
        --
        Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
    • Młoda ma teraz fazę na dwa filmy: Ciekawski George oraz Charlie i Lola. Wcześniej na tapecie był Dobranocny Ogród. Lubię i nie mam po nich nieprzyjemnych sensacji, wręcz przeciwnie, relaksują mnie. Być może przeszłam już na różową stronę mocy. W Ciekawskim Georgu dostrzegam nawet elementy subtelnej ironii sytuacyjno-obyczajowej. Natomiast coraz gorzej znoszę ciężkie, ambitne kino spod znaku mąk egzystencjalnych i scenograficznego turpizmu.
    • Z tego między innymi powodu nie obchodzę żadnych świat. Bo ta rzygotliwa słodycz leży w ich strukturze, jest niestety niezbywalna. To się jej pozbyłam.
    • Elmo kocha rybkę i kredkę też

      ten tekst mnie prowadza w stan osłupienia choć słyszałam go tysiąc razy. Zachodzimy w głowę ze starym o co chodzi z tym kochaniem kredki. ale ooookej, tak musi być.

      U mnie młodszy ostatnipo zapałał miłością do piosenki "mam te moc" z Krainy Lodu i domaga sie żeby mu w kółko puszczać ze smartfona albo lapa. Chce zebym to śpiewała przy usypianiu w dodatku. A tego sie nie da zaśpiewać bo to takie darcie mordy za przeproszeniem, bez melodii żadnej.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.