Dodaj do ulubionych

Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłuuugie

10.02.14, 11:52
Zastanawiam się czy to tylko w Polsce pies jest wrogiem publicznym nr. 1 ? Przerażające to jest...
Już pomijam mój wątek o pomocy pod sklepem, gdzie usprawiedliwieniem dla braku pomocy był skaczący pies... bo pobrudzi, bo dziecko wystraszy itd...
Ale co jest jakiś wątek o psach, to taki jad taka nienawiść się leje, że to aż żal normalnie. Co która, komu zrobi jak się do jej dziecka pies zbliży itp.
Ale żeby nie było, że to tylko na forum a w realu cacy to może opowiem co się obecnie na moim osiedlu wyrabia.
Zaczęło się od kolegi z podstawówki, któremu ewidentnie odbiło... Chłopak ma misję żeby - cytuję "załatwić wszystkie te stare k** które pobrały kundle ze schroniska". W efekcie, zaczął zaczajać się po kolei na sąsiadów którzy mają psy - na początek jego klatka i 2 psy - tak wykończył rodzinę z psami, że ta musiała się wyprowadzić. Walił im w drzwi, pozywał do sądu itd. Zachęcony zwycięstwem pozwał kolejną sąsiadkę, o to że psy szczekają a on się o dziecko stara i musi się skupić - autentyk ! Od tego czasu poszło już na maksa. Na osiedlu głównie starsze babcie z małymi pieskami - część z nich gania bez smyczy i kagańca, nigdy nic złego nikomu nie zrobiły. Owszem chłopak wg. prawa ma rację, bo pies ma być na smyczy i koniec, gdyby wezwał straż miejską powinien być mandat i nie ma sprawy. Niestety, chłopak zakłada kominiarkę i z balkonu lunetą obserwuje ludzi z psami, kameruje, robi zdjęcia, specjalnie prowokuje psy do agresywnych zachowań. Doszło do tego że po jednej z rozpraw, zaczaił się na sąsiadkę w ciemności na korytarzu i tak ją nastraszył, że mało nie dostała wylewu i od miesiąca ze strachu z domu nie wychodzi. Teraz ma kolejną ofiarę, kobietę która od lat zabiera psy ze schroniska, opiekuje się nimi, taki typ społecznicy. Prowokuje jej psa, robi zdjęcia kameruje, zamiast wezwać straż miejską która wypisała by mandat, ciąga z naszych podatków ją po sądach. Doszło do tego, że sędzina skierowała go na badania psychiatryczne.
Okazuje się że nie jest to jedyny wariat osiedlowy, ponoć na rozprawę potrafi ściągnąć 30 świadków ! Czyli 30 osób, tak bardzo nienawidzących psów, że chcą się ciągać po sądach bo pies mieszka na osiedlu. Ostatnio sama padłam ofiarą tej paranoi. Jest blok, pod blokiem trawnik ok 20 m ogrodzony drzewkami. Szłam z moim szczeniakiem na spacer - pies był na smyczy i obwąchiwał sobie krzaczki, szłam po drugiej stronie tego trawnika za drzewami po chodniku i pies stanął żeby się wysikać - tak tak, wysikać nie kupę zrobić. Na co kretynka z balkonu zaczęła wywrzaskiwać, że ona mi zdjęcia robi, że mam już 4 i jak ona mnie jeszcze raz zobaczy to coś tam coś tam, więc pośpiesznie ją poinformowałam co ja jej zrobię jak jeszcze raz zobaczę że ro bi mi jakiekolwiek zdjęcie itd... Mąż tej kobiety, ponoć jest policjantem i kolegą tego chłopaka o którym pisałam wcześniej. Zastanawiam, się czy taki bezmózg zastanawia się nad tym co robi ? Wiadomo że psa się na trawnik ludziom nie wprowadza, żeby kupę zrobił, ale tak się niestety składa, że ma prawo się wysikać, mało tego pies był na chodniku nie na trawniku, co już było moją dobrą wolą bo zakazu nie ma. Efekt tego wszystkiego jest taki, że w końcu my psiarze zebraliśmy się też razem i zaczęliśmy od wzajemnego wspierania się na rozprawach, zebraniu podpisów pod petycją i wysłany został list do prezydenta miasta, ponieważ czujemy się zastraszani na własnym osiedlu. Kurde człowiek, bierze miastu problem z głowy zabierając psa ze schroniska, nie dość że miasto nie daje za to żadnej wyprawki, nie partycypuje w kosztach kastracji w przypadku szczeniaka, to jeszcze trzeba płacić podatek a nie można się z nim czuć bezpiecznie.

Zastanówcie się z kim wy się identyfikujecie z waszą nienawiścią do psów - z takimi właśnie oszołomami...
Ja na ten przykład nienawidzę papug, kanarków i innych takich a kotów się boję i co w związku z tym mam ludzi powystrzelać bo koty mają ?
--
"Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
Obserwuj wątek
    • kikimora78 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:00
      Powiem za siebie - to nie jest nienawiść do psów tylko brak sympatii po prostu. Mi pies nie przeszkadza, jeśli nie pragnie się ze mną zaprzyjaźnić. Nie lubię jak psy na mnie skaczą, liżą moje dziecko i takie tam.

      Tak samo jak by mi się nie podobało gdyby jakiś człowiek to robił. Nie podobałoby ci się zapewne, gdyby podleciał do ciebie obcy facet albo babka, zaczął obmacywać po nogach i lizać dzieciaka? Więc dlaczego niektórzy uważają, że psy mogą?

      Psy mnie nie ruszają o ile nie próbują nawiązać ze mną i dzieckiem kontaktu fizycznego i nie zostawiają za sobą gówien (za obydwie te sprawy w sumie odpowiada właściciel). I nie przeszkadza mi, że pies np. szczeka (o ile nie ujada 5 godzin pod rząd), nie mam nic przeciwko psom kąpiącym się w morzu czy jeziorze obok mnie i mojego dziecka - o ile, jak wyżej, ani do mnie ani mojego dziecka nie podchodzą i nie dotykają.

      Dopuszczasz do siebie taką możliwość? Czy dzielisz ludzi na "liżących się ze wszystkimi napotkanymi psami" i takich którzy "podrzynają gardła wszystkim psom i ich właścielom i na wszelki wypadek sąsiadom tych właścicieli też"?



      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:15
        Nie skarbie, ja nie mam paranoi, oczekujesz od babek w wieku 70+ że będą za osiedlowym chuliganem latać i robić mu zdjęcia najnowszą komórką ? Zastanów się o jakich dowodach piszesz... ? Dowód na to, że on jej w drzwi wali, kto to ma potwierdzić jak sąsiedzi się boją ? Poza tym na co dowody, że kameruje ? Przecież on sam te nagrania jako dowód w sprawie przedstawia, to o co Ci chodzi ?
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:59
            Ale o czym ja mam zaświadczać ? Ja jestem w pracy zazwyczaj 9-18 albo od 13-21 a jak jestem w domu, to siedzę w domu a nie po osiedlu łażę. Sprawę znam dobrze, ponieważ ktoś z mojej rodziny jest prawnikiem i doradzał sąsiadkom w tej sprawie, widział akta spraw itd. poza tym jedna z nich chodziła po osiedlu z petycją i też ja podpisywałam. To że sąsiedzi od 2 psów się wyprowadzili i dlaczego nie jest żadną tajemnicą, nie jest też tajemnicą że się na sąsiadkę zaczaił bo było pogotowie itd.
            Poza tym nikt mnie na świadka nie wzywał. Jak mogę to pomagam.
            --
            "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • kikimora78 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:04
      > Ja na ten przykład nienawidzę papug, kanarków i innych takich a kotów się boję
      > i co w związku z tym mam ludzi powystrzelać bo koty mają ?

      aha - to powiedz jeszcze, kiedy ostatni raz podleciała do ciebie obca papuga, ubrudziła ci ubranie, wylizała (wydziobała) dzieciaka, czy wyrwała dziurę w spodniach?
      a kanarek?
      a kot?

      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:18
        Papuga siedzi w klatce a pies powinien być na smyczy, wówczas nic ci nie zniszczy, ja wyraźnie zaznaczyłam, że pies ma być na smyczy.
        Kot to akurat sra tak samo jak i pies na osiedlu i owszem, może być tak samo niebezpieczny, chociaż na smyczy być nie musi tongue_out
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
      • landora Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:30
        Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby wylizał mnie czy choćby ubłocił obcy pies (papuga też nie). Gdzie wy mieszkacie??
        W Polsce ludzie są strasznie wrogo nastawieni do psów, bardziej podoba mi się podejście niemieckie - tam pies ma prawo wstępu do restauracji i sklepów.
        A problemem na osiedlach są głównie wandale Homo sapiens, a nie psy.
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:19
        Nie musisz, sprawa już trafiła do gazet, podejrzewam że niedługo powstanie jakiś artykuł na ten temat, to ci chętnie podeślę linka smile Z resztą, pewnie można i na wokandzie sądów posprawdzać.
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • lady-z-gaga Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:07
      Mnóstwo ludzi ma jakiegos świra, Ty trafiłas akurat na anty- psiarzy, a ileż juz było na forum wątków o szurniętych sąsiadach, ktorzy zatruwali ludziom życie z innych powodów, niż pies....
      masz po prostu pecha, równie dobrze mogłas trafic na kogoś, komu spuszczanie wody wieczorem albo odkurzanie przeszkadza.
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:21
        Zaufaj mi, że nie bredzę już wyżej napisałam, że z tego co mi wiadomo jedna z sąsiadek pisała już o całej sprawie do lokalnych gazet, jeżeli któraś o tym napisze, chętnie podzielę się linkiem.

        Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie ale tak jest.
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:07
            Ale przecież wystarczy że on non stop jest w sądzie, przecież to on te nagrania pokazuje jako dowody w sprawie - Halo ?
            --
            "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
              • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:02
                Ale pies jest agresywny w momencie kiedy on go atakuje, rzuca w niego czymś tupie, wrzeszczy. On te psy atakuje. Poza tym, on ma zdjęcie np. jak pies robi kupę, no robi i co ? A skąd wiadomo czy potem ta kupa sprzątnięta nie jest ? Albo idzie wali ludziom w drzwi, pies zaczyna szczekać on kameruje... W tym jest problem.
                --
                "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                • jowita771 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:07
                  Te psy sprowokowane atakują, a co robią właściciele? A gdyby niepełnosprawny umysłowo zrobił coś, co się psu nie spodoba, np. tupał albo czymś rzucał, to pies może atakować i to jest ok?
                  --
                  pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
                  a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
    • eo_n Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:11
      Bo antypsiarze są dziwni... Mówiąc delikatnie, a niedelikatnie...? Nie napiszę, jak ich określam - ani z punktu widzenia jakże modnej przecież teraz pop-psychologii, ani mojego osobistego tongue_out

      I nie zawracam sobie nimi głowy, całkowicie.
      Z tego też względu nie uczestniczę tu w dyskusjach o psach.

      Sorry, ale też nie dobrnęłam do końca wpisu - za mało istotny temat dla mnie, tzw. ignor popularny mi się automatycznie aktywuje wink .
      Mimo to postanowiłam, napisać jakie ogólnie mam stanowisko. Bo może się zainspirujesz big_grin
      Polecam, bo służy zdrowiu - zarówno psa, jak i własnemu wink
    • jowita771 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:19
      A to albo się jest psiarzem albo oszołomem? A coś pośrodku? Ja się na przykład identyfikuję z ludźmi, którzy uważają, że psa można sobie trzymać, ale nikomu się z nim nie narzucać, czyli prowadzać na smyczy, żeby nie podbiegał do ludzi, bo mogą sobie nie życzyć i mają prawo, bez wnikania, czy mają traumę, powinni się leczyć z lęku przed psami, nie znają się itp. Nie rozumiem tez wymagania od ludzi, żeby się znali na psach i wiedzieli, jakie pies ma zamiary. Mnie nie interesują meandry psiej psychiki i nie chciałabym, żeby mi ktoś coś narzucał.
      O sprzątaniu po psie nie wspomnę, bo to oczywiste, ktoś kto nie sprząta po swoim psie jest zwykłym zasrańcem.
      --
      pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
      a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:26
        Jak ktoś po psie nie sprząta to zazwyczaj płaci za tego psa podatek. Skoro za inne zwierzę się podatku nie płaci, to wiadomo że właśnie za to sprzątanie psich kup ten podatek jest. Mało tego, jeżeli się oczekuje od właściciela że po tym psie posprząta, to ja jako właściciel oczekuję, że będę miała dostateczną ilość koszy na odchody.

        Poza tym, ja nie wrzucam wszystkich do jednego wora, wrzucam te, które hurtem piszą na forach posty, wyzywając psy od zasrańców kundli i grożą czego to nie zrobią jak pies się do nich zbliży. To jest ten sam poziom a na forum jad na psy się leje od dawna.
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:04
            A co za różnica ile ? Jest podatek, to musi być za coś - proste... Poza tym jak Ci się wydaje, ja sama mam w mieście psa czy jest ich setki ?
            O co Ci z kastrowaniem chodzi ?
            --
            "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
              • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:22
                Widzę, że sobie zmieniłaś login, pod własnym się boisz big_grin ? Dobreeee
                Nie skarbie u nas podatek wynosi 50 zł rocznie - zatkało kakao ?
                --
                "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                    • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:31
                      Myślę, że sprzątaczka czy porządkowy, nie ma płacone od gówna tylko od godziny albo umowę o pracę. O co kaman ?
                      --
                      "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                      • run_away83 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 17:25
                        Po pierwsze - o to, że gó... nie znika w momencie jak dozorca je za ciebie podniesie - 50 zł raczej nie pokrywa kosztów zebrania kilkuset gówien, wyczyszczenia chodników z rozmazanych resztek, obsługi firmy która opróżnia i czyści kosze a potem wywozi ich zawartość. Taka kwota jest śmieszna.

                        Po drugie - Tam gdzie ja mieszkałam, durna gmina ustaliła wysokość podatku za psa na... 0 zł. A z budżetu (czyli - m.in. podatków płaconych przeze mnie, osobę nie posiadającą psa) opłacała tylko obsługę koszy na psie odpadki znajdujących się w miejscach publicznych typu parki i ulice (obsługę koszy! nie kupowe wróżki latające z szufelkami i zbierające gówna z parkowych trawników i chodników!). Za kosze na terenie osiedli i podwórek placiły wspólnoty mieszkaniowe - czyli każdy lokator, w ramach czynszu. Nawet ja, nie posiadająca psa. I w sumie nie przeszkadzałoby mi to, gdyby właściciele psów raczyli tych koszy używać. Ale po co, jak można zostawić gó... na chodniku i się potem usprawiedliwiać "bo ja płacę podatek za psa".

                        Tym sposobem dwukrotnie (w podatkach i w czynszu) mimo iż nie posiadam psa, finansowałam kosze na psie kupska. I mimo tego niestety byłam zmuszona poruszać się z dziećmi i wózkiem slalomem i śrwdnio raz w tygodniu wydlubywać gó... z bucików syna albo z kół wózka.

                        No do cholery - czy fakt że na przykład płaciłam za wywóz smieci i sprzątanie podwórka uprawniał mnie do rzucania smieci na chodnik, na trawnik i pod ławkę, zamiast do kosza???

                        --
                        doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
                        www.trageschule-dresden.de
                      • wiecznie-zapominam-login Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 17:31
                        To w jaki sposób sprzątaczka ma płacone nie powinno dla żadnego głupka stanowić arkumentu do nie sprzątania po psie. To może wszyscy zaczniemy wysypywać śmiecie przez okna bo sprzataczka ma płacone za sprzątanie?
                        Zresztą co to za pomysł żeby pozwalać psu sikać na chodniku? Babka miała rację że cię objechała.
                        Jak ten człowiek nastraszył tą kobiecinę? Napadł na nią z nożem, zwyzywał, groził śmiercią, powiedział do niej cokolwiek?....czy poprostu szedł/podszedł ?
                        • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 11.02.14, 12:27
                          A ty głupku wiesz co to w ogóle jest pies ? Pies sika na ulicy na chodniku, wszędzie - bo jest zwierze oszołomko...
                          Śmieci przez okno to właśnie najczęściej takie z kijem w dupie paniusie jak ty wyrzucają.
                          --
                          "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                          • chalsia Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 11.02.14, 12:45
                            > A ty głupku wiesz co to w ogóle jest pies ? Pies sika na ulicy na chodniku, wsz
                            > ędzie - bo jest zwierze oszołomko...

                            no nie, pies będac zwierzeciem NIE SIKA wszędzie, a już zwłaszcza NIE na chodniku

                            samce sikają na pionowe rzeczy - murki, latarnie (no fakt, te bywają na chodnikach), drzewa, krzewy itp
                            suki sikają na trawę

                            pies sam z siebie na chodnik nie nasika

                            TYM BARDZIEJ, że rolą własciciela jest niedopuścić do sikania na chodnik - a jak Ty sobie z tym nie radzisz, to może lepiej oddaj psa w dobre ręce - będzie z pożytkiem i dla psa i dla Ciebie
                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                          • wiecznie-zapominam-login Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 11.02.14, 16:37
                            serio sika wszędzie? W domu, w kuchni, na kanapie, do własnej miski? Masz jakieś skrzywione pojęcie o psach, zdaje mi się że dostosowujesz je braku inteligencji i wychowania swojego pupila.

                            Masz psa który sika gdzie stoi, sprowadzenie go z chodnika aby się wysikał to dla ciebie zbyt duże wyzwanie a wprowadzasz go do sklepu spożywczego?

                            Niech zgadnę....oczywiście dziwi cię że ludzie mają ograniczone zaufanie do psów bo wątpią w rozsądek części właścicieli tongue_out
        • jowita771 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:20
          Podatek nie ma nic wspólnego z psimi kupami, sprzątać trzeba i tak. Jak nie sprzątasz, to jesteś zwykłym brudasem. A wrzucać można do każdego kosza, nie tylko specjalnego. Jeszcze zapomniałaś o tym, że miasto powinno Ci fundować woreczki na odchody. Podpowiem Ci - miasto nie ma takiego obowiązku, pampersów ani papieru toaletowego mieszkańcom tez nie zapewnia. Twój pies - Twoje kupy i Twój problem.
          --
          pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
          a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
        • kk345 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:25
          > Mało tego, jeżeli się oczekuje od właściciela że po tym
          > psie posprząta, to ja jako właściciel oczekuję, że będę miała dostateczną ilość
          > koszy na odchody.

          To pięknie wyjaśnia, dlaczego sąsiedzi walczą z tobą i twoim psem- bo jakoś nie wygląda na to, zebyś po takiej deklaracji latała z woreczkiem...
          • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:08
            No akurat, ze mną nikt nie walczy bo ja z psem, nie chodzę po osiedlu. Chodzi o moje sąsiadki, jak chcesz się doczepić to czytaj uważnie. Na mnie zasadziła się 1 sąsiadka bo pies sikał, no cóż pies ma taką naturę że sika, zlizywać tego nie będę.
            --
            "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
              • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:26
                Ale wątek nie jest o kupach, tylko o szczekaniu i puszczaniu luzem. Jak już chcesz wiedzieć to jak jestem z psem w mieście to sprzątam po nim kupę. Normalnie idę z nim do lasku za osiedle i tam nie sprzątam.
                --
                "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                  • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 11.02.14, 00:15
                    Nie interesuje mnie co się dzieje z kupami w lesie, pewnie to samo co z kupami wiewiórki, kuny czy co tam jeszcze po osiedlu łazi ;] Zdradzę Ci, że w lesie takim normalnym to i niedźwiedzie srają.
                    --
                    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
                    • wiecznie-zapominam-login lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla psów 11.02.14, 08:33
                      Mam dla ciebie lepsze rozwiązanie. Znajdź na osiedlu lub w bezpośredniej okolicy teren prywatny gdzie ktoś ma psa i tam sraj również swoim. Przecież tam i tak są odchody psie, ba może nawet wiewiórcze, ptasie to przecież 700 rocznie dodatkowych może właścicielowi różnicy nie zrobi.

                      Weź się głupku ogarnij las to nie jest kolejna sralnia dla głupich właścicieli psów!! Chodniki zasrane, podobnie jak trawniki i jeszcze dodatkowo wszelkie laski i krzaczorki. Jak się odchodów swojego psa brzydzisz to kup psa z plastiku a tego oddaj komuś bardziej rozgarniętemu.

                      Całymi dniami jesteś poza domem, masz problem ze sprzątaniem po psie, nie masz predyspozycji moralnych, intelektualnych, emocjonalnych do trzymania zwierza, nie radzisz sobie z psem i masz pretensję że społeczeństwo nie rzuca się żeby cię ratować z opresji kiedy sobie nie radzisz.... wytłumacz mi proszę po jaką cholerę tego psa wziełaś?

                      • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 09:11
                        > Weź się głupku ogarnij las to nie jest kolejna sralnia dla głupich właścicieli
                        > psów!!

                        wiesz, jednak się nie zgadzam
                        łąki, lasy to tereny naturalne, niezamieszkane i duże
                        kupa psia stanowi tam dokładnie taką samą część natury - biodegradowalną na dodatek - jak kupa krowy, konia, jelenia, łosia, lisa, dzika i innych
                        to co mi przeszkadza to LUDZKIE kupska nawalone po lasach - jakoś zdecydowanie bardziej śmierdzące i większe niż psie
                        --
                        Jednak niektórzy ludzie to gady.
                        • wiecznie-zapominam-login Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 09:36
                          zarówno kupsko człowieka jak i psa jest nośnikiem chorób, bakterii i pasożytów. Skoro psie kupsko nie stanowi dla kogoś problemu to niech weźnie je ze sobą do domu.

                          Dla mnie szukanie terenów PUBLICZNYCH gdzie można nie sprzatać to tylko pretekst dla brudasów - śmierdzieli którzy psa chętnie pacałują nawet minutę po tym jak skończy sobie odbyt lizać ale odchodów nie sprzątną nawet przez woreczek. Rozległość terenów nie powinna być pretekstem do robienia z lasu sralni dla psów.

                          • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 10:18
                            > zarówno kupsko człowieka jak i psa jest nośnikiem chorób, bakterii i pasożytów.

                            buahaha

                            tak samo jak krowy, konia, łosia
                            babrzesz się w nich? bo ja nie, więc te psie "grożą" mi tak samo jak łosia czy dzika

                            i zapominasz o SETKACH bezpańskich kotów co srają z reguły nie w lasach i na łąkach, ale dokładnie w środku miast, łacznie z piaskownicami dla dzieci

                            na dodatek jest większe prawdopodobieństwo, że psia kupa w lesie jest mniej zarobaczona niż jakakolwiek inna (więcej jest odrobaczanych psów niż kotów, ludzi, nie mówiąc już o dzikich zwierzetach)

                            > Dla mnie szukanie terenów PUBLICZNYCH gdzie można nie sprzatać to tylko preteks
                            > t dla brudasów

                            ja nie szukam, ja żyję w okolicy gdzie łaki, pola i lasy mam dookoła
                            w swoim ogrodzie oraz na terenach zamieszkałych zbieram kupy, na terenach dzikich - nie
                            --
                            Są tacy co lubią gady, ja nie.
                            • wiecznie-zapominam-login Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 11:36
                              Odchody krów i koni są używane do nawożenia pól, ogródków warzywnych, upraw.... dlaczego psie, kocie i ludzkie nie? Jak myślisz Ainsztajnie? tongue_out

                              Ty masz a przynajmniej powinnaś mieć rozumek nieco większy od bezpańskiego kota, dlatego żadnego miejsca nie należącego do ciebie (także lasu) nie powinnaś aranżować jako wychodka dla swojego psa

                              To może wszyscy ludzie tak w ramach integracji z przyrodą powinni pójść nawozić pola i lasy własnymi odchodami? No ale przecież ludzkie odchody ci przeszkadzają ale te regularnie pozostawiane przez twojego psa już nie.
                              • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 12:12
                                > Odchody krów i koni są używane do nawożenia pól, ogródków warzywnych, upraw....
                                > dlaczego psie, kocie i ludzkie nie? Jak myślisz Ainsztajnie? tongue_out

                                a Ty, drugi Ajnsztajnie, masz pojęcie o czym piszesz ??? chyba nie

                                ludzkie odchody od zawsze i wszędzie były stosowane jako nawóz

                                tu sobie możesz poczytać
                                pl.wikipedia.org/wiki/Toaleta_kompostuj%C4%85ca
                                w Azji są sklepy handlujace ludzkim nawozem
                                Może nie brzmi to apetycznie, ale bardzo dobrym nawozem mogą być ludzkie fekalia, które jednak należy odpowiednio spreparować. Służą ku temu tzw. suche toalety, wyposażone w elektryczne systemy wietrzenia, dzięki czemu nie wydziela się z nich nieprzyjemny zapach, gdyż procesy gnilne zostają wstrzymane. Pojemniki z takich toalet regularnie wyjmuje się i zawartość poddaje się przyspieszonemu kompostowaniu - wszelkie patogeny zostaną usunięte. Nawóz można stosować zarówno pod rośliny ozdobne jak i uprawne. Należy nadmienić, że wykorzystywanie suchych toalet zmniejsza zużycie wody o przeciętnie 50%. Dodatkowo z takich toalet odprowadzany jest mocz, który można stosować do podlewania trawników w rozcieńczeniu 1:10.

                                kocie i psie nie, bo jakby technicznie trudno o ich sensowną ilościowo zbiórkę - bydło, konie i świnie są trzymane w zamknięciu/na ograniczonych terenach, ludzie - wiadomo.
                                --
                                Są tacy co lubią gady, ja nie.
                          • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 12:35

                            > zarówno kupsko człowieka jak i psa jest nośnikiem chorób, bakterii

                            i dodam jeszcze, że równie wielkim zagrożeniem mikrobiologicznym (fakt - nie parazytologicznym) są kierownice samochodów, klamki, telefony komórkowe (nasze własne, tak tak), kurze jaja z bazaru i wiele wiele innych

                            w naturze zagrożenie było i jest, wraz z rozwojem cywilizacyjnym zmienia się jedynie jego kształt/czynnik

                            --
                            Jednak niektórzy ludzie to gady.
                              • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 17:16
                                wiecznie-zapominam-login napisała:

                                > i uważasz że ten fakt upoważnia cię do organizowania w lesie wychodka dla psa?

                                nie organizuję wychodka w lesie, bowiem pies raz sra tu, raz tam, a kolejny - jeszcze gdzie indziej
                                ergo nie ma nagromadzenia

                                jak widzę te tysiące kup kocich w miastach w ogóle Cię nie ruszają - a są parazytologicznie o wiele groźniejsze od psich
                                --
                                Są tacy co lubią gady, ja nie.
                                • wiecznie-zapominam-login Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 17:31
                                  Jeżeli wybierzesz duże pole należące do jakiegoś rolnika to odchody będą raz tu, raz tam..... dlaczego nie wybierzesz jakiegoś pola należącego do osoby prywatnej? Czy może chodzi o to że nikt nie chce mieć nasrane u siebie i zaraz by cię przegoniono a w lesie "bezpańskim" można robić co się chce bo małe jest ryzyko że ktoś cię złapie?

                                  Dlaczego uważasz że kupsko człowieka który podetrze się liściem jest feeeeee także w "bezpańskim" lesie a kupsko twojego psa jest ok?

                                  Owszem kocie kupska ruszają mnie, jednak nie uważam że fakt że koty paskudzą w mieście upoważniał właścicieli psów do paskudenia swoimi psami w jakimkolwiek miejscu które prawnie do nich nie należy.
                                  • kozauwoza Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 17:56
                                    wiecznie-zapominam-login napisała:

                                    > Owszem kocie kupska ruszają mnie, jednak nie uważam że fakt że koty paskudzą w
                                    > mieście upoważniał właścicieli psów do paskudenia swoimi psami w jakimkolwiek m
                                    > iejscu które prawnie do nich nie należy.

                                    A dlaczego uważasz, że koty srają same a psami sraja właściciele? A co z lisami, dzikami, ptactwem? Kto nimi sra po świecie?



                                    --
                                    Lubię moją nogę, mam ją od urodzenia - dr House
                                  • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 18:38
                                    > Dlaczego uważasz że kupsko człowieka który podetrze się liściem jest feeeeee ta
                                    > kże w "bezpańskim" lesie a kupsko twojego psa jest ok?

                                    dlatego, że:
                                    1. jest większe
                                    2. bardziej śmierdzi
                                    3. z reguły obok walają się kawałki papieru toaletowego/chusteczek higienicznych (nie wiem jak Ty, ale większość ludzi w PL NIE podciera tyłka liśćmi - nawet w lesie)

                                    ale z biologicznego punktu widzenia nie ma różnicy między psią czy ludzką kupą w lesie

                                    nie uważam że fakt że koty paskudzą w
                                    > mieście upoważniał właścicieli psów do paskudenia swoimi psami w jakimkolwiek m
                                    > iejscu które prawnie do nich nie należy.

                                    lasy w PL ( w większości) są państwowe, a więc także moje - dlatego na przykład mam prawo w lesie państwowym zbierać runo leśne
                                    --
                                    Większość ludzi to ssaki.
                                      • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 19:20
                                        > ps nie jest ci nieco głupio że inni współwłaściciele lasu będą zbierali runo mi
                                        > ędzy odchodami twojego psa?

                                        a skąd niby wiadomo czyjego psa? a może wilka albo lisa?

                                        jak każdy przeciętny człowiek widzę, gdzie zbieram
                                        i jak każdy przeciętny człowiek nie zbieram w bliskości JAKICHKOLWIEK/CZYICHKOLWIEK odchodów
                                        i nie zastanawiam się czy to lisie, rysie, dzicze, sarnie czy psie (ludzkie akurat łatwo odróżnić z racji resztek papierowych)

                                        ps. lisy są źródłem jednego z dwóch najgroźniejszych dla ludzi pasożytów, przy braku leczenia jedynie 6-25% chorych ma szansę przeżyć o kres 10 lat od momentu jej wykrycia, a leczenie tej choroby zwiększa szanse przeżycia do 80-83%.
                                        --
                                        Jednak niektórzy ludzie to gady.
                                          • chalsia Re: lasy dla wiewiórek i grzybiarzy :) a nie dla 11.02.14, 19:45
                                            > Czy żeby było ci głupio że ktoś ubabrze się odchodami twojego psa należy ci to
                                            > najpierw bezspornie udowodnić?

                                            no, żeby mi było głupio, to ktoś musiałby się ubabrać odchodami mojego psa
                                            szanse kosmicznie małe by ubabrał się kupą mojego psa, bo musiałaby znaleźć się w lesie w dokładnie TYCH gęstych krzaczorach, gdzie akurat mój pies zrobił kupę a ona nie zdążyła się jeszcze zbiodegradować
                                            i w ogóle występowalność nie rozłożonej psiej kupy w lesie jest na tyle niska, że szansa ubabrania się nią jest bardzo niska
                                            i - jak pisałam wcześniej - ci co zbierają runo, patrzą gdzie zbierają i raczej im ubabranie czyjąkolwiek kupą nie grozi

                                            to się statystyka chyba nazywa?
                                            --
                                            Są tacy co lubią gady, ja nie.
              • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 17:03
                Pies robi kupy w lasku za osiedlem, nie robi na osiedlu, nie spaceruje też z nim tamtędy. Ale chyba logiczne że pies nie posiadł sztuki teleportacji i czasem idzie, choćby do sklepu między blokami - czego nie rozumiesz ?
                --
                "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • run_away83 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:22
      Nie identyfikuję się z żadnym oszołomstwem. Miałam kilka nieprzyjemnych przygód z psami, nad ktorymi własciciele nie potrafili, bądź nie chcieli zapanować. Wyciagnęłam z tych przygód wnioski - stosuję tzw. zasadę ograniczonego zaufania i jak widzę psa, którego właściciel na pierwszy rzut oka kompletnie nie kontroluje to omijam z daleka, dla bezpieczeństwa mojego i moich dzieci. Jak nie mogę ominąć to grzecznie proszę o przywołanie pieska do porządku i czekam aż do skutku - za żadne skarby świata nie zbliżę się z dziećmi do wariującego psa.

      Byłam wrogiem publicznym numer jeden dla kilku psiarzy z mojego dawnego osiedla, na których bez skrupułów napuszczałam straż miejską gdy spuszczali pieski bez smyczy na boisku lub placu zabaw, albo gdy wydawało im się, że nikt nie widzi, że piesek zrobił kupkę, w związku z czym można się ulotnić, a po kupkę zapewne przyleci kupowa wróżka... No co ja poradzę, że nie lubię czyścić butów z gówna? A moje dzieci nie lubią być na placu zabaw ganiane przez obszczekujace je obce psy.

      Ale nigdy w życiu na żadne żywe stworzenie nie podniosłam ręki. Na psa też nie. Pies jest Bogu ducha winny, on sobie właściciela nie wybierał i nie jego wina jeżeli mu się trafił nieodpowiedzialny idiota.

      Mam też wśród znajomych kilku właścicieli psów, które są świetnie ułożone i bardzo je lubię (pieska ma m.in. moja aktualna sąsiadka z którą często wspólnie spacerujemy, ciotka mojego męża u której bardzo lubię bywać z wizytą).

      --
      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
      www.trageschule-dresden.de
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 12:29
        "Byłam wrogiem publicznym numer jeden dla kilku psiarzy z mojego dawnego osiedla, na których bez skrupułów napuszczałam straż miejską gdy spuszczali pieski bez smyczy na boisku lub placu zabaw, albo gdy wydawało im się, że nikt nie widzi, że piesek zrobił kupkę, w związku z czym można się ulotnić, a po kupkę zapewne przyleci kupowa wróżka... No co ja poradzę, że nie lubię czyścić butów z gówna? A moje dzieci nie lubią być na placu zabaw ganiane przez obszczekujace je obce psy. "

        I prawidłowo, ja też jak widzę agresywnego psa bez smyczy i kagańca to reaguję. Co do kupowej wróżki to pewnie nie, ale są ludzie, którzy na osiedlu sprzątają.
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
      • zebra12 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:54
        Powtarzam i będę powtarzać w każdym wątku, że takie podejście do psa w obecności dzieci uczy je strachu przed nimi, a dzieci powielają te zachowania i widząc psa, a będąc już bez mamusi zachowają się tak, że sprowokują psa...
        Dziś byłam w sklepie. Przed sklepem przywiązane 3 psy. Ze sklepu wychodzi kobieta na sztywnych nogach, poruszająca się posuwistym jednokrokiem, co chwila przystając i patrząc na psy z przerażaniem. Wtedy psy zaczęły szczekać.
        To normalna reakcja na takie zachowanie.
        Jeśli zatrzymujesz się na widok psa, czekasz to zachowujesz się nienaturalnie i lepiej, żeby dzieci tego nie nauczyły się od Ciebie. Psy świetnie oceniają mowę ciała.

        --
        http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
        • run_away83 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 15:20
          Ja nie jestem sparaliżowana strachem, nie mam nóg z galarety ani nie zerkam nerwowo na każdego napotkanego psa-wariata. Raczej staram się takie egzemplarze dostrzegać z dsleka i ominąć z zachowaniem marginesu bezpieczeństwa - tak aby pies nie miał szans się do mnie i moich dzieci zbliżyć. Na psy spokonnie idące przy nodze kompletnie nie zwracam uwagi.

          Moje dziecko aktualnie nie boi się psów - po zajeciach dogoterpii na które chodziliśmy przez dosć długi czas. Co ciekawe, pani prowadząca zajęcia w pierwszej kolejnosci uczyła dzieciaki, że jak się boją psa, to własnie trzeba się zatrzymać, patrzeć w dół i się nie ruszać - bo to gwałtowne ruchy i ucieczka uruchamiają u psa instynkt łowiecki.

          Ale aktualnie problem mnie w sumie nie dotyczy - mieszkam teraz w miejscu, gdzie szkolenia psów są obowiązkowe, a za brak skutecznej kontroli nad psem w miejscu publicznym można dostać grzywnę nawet 1000 £. I nie widziałam tu jeszcze ani jednego psiska biegającego luzem po parku czy obskakującego przechodniów, bo właściciel nie umie utrzymać smyczy. Wszystkie, co do jednego, chodzą na smyczy przy nodze i z natychmiastowym skutkiem reagują na komendy big_grin
          --
          doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
          www.trageschule-dresden.de
          • zebra12 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:10
            Są rózne psy. Są i takie niezrównoważone, zwłaszcza wiejskie, spuszczane sporadycznie z łańcucha. Z takimi nie ma co wchodzić w kontakt.
            Też dziabnął mnie pies, gdy szłam spokojnie drogą. Wiejski pies, który uznał, że może za blisko jego terenu idę.
            Wiadomo, to zwierzę i trzeba obserwować i nie ufać bezkrytycznie, ale też nie okazywać lęku nawet, gdy wewnętrznie umieramy ze strachu.
            Ja pisze o psach, które normalnie by nie podeszły do nas, ale widząc naszą nieco dziwną mowę ciała zaczynają się nami interesować.
            --
            http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
            • run_away83 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 17:35
              Dlatego własnie latające luzem lub podejrzanie się zachowujące psy omijam szerokim łukiem. Szerokim, w sensie kilkadziesiąt metrów, nie kilka. Żeby potem nie słuchać durnych tłumaczeń, że piesek przewrócił albo dziabnął bo mu się nie spodobała moja mowa ciała.

              Z normalnie zachowującymi się psami nie mam problemu - kilka razy w tygodniu spaceruję wspólnie z sąsiadką i jej psiakiem smile
              --
              doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
              www.trageschule-dresden.de
    • barbibarbi Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:13
      nie przesadzaj, dla kogo pies jest wrogiem nr 1? Dla osiedlowego wariata, którego akurat masz nieszczęście mieć za sąsiada? I na tej podstawie oceniasz resztę?

      Wiadomo że ps
      > a się na trawnik ludziom nie wprowadza, żeby kupę zrobił, ale tak się niestety
      > składa, że ma prawo się wysikać,

      No a gdzie on, ten pies, tą kupę robi? W domu do sedesu? No tak szczerze.

      Po prostu ludzie powoli mają dość obsranych po horyzont krajobrazów. I to jest wina właścicieli psów, bo tacy co zbierają kupy w woreczki, to występują tylko na forach "a ja zbieram kupy po swoim psie", bo w realu to ja nikogo jeszcze nie widziałam zbierającego. natomiast po zimie pięknie widać rozmoknięte miny i to na każdym kroku. Uderzcie się w pierś, ci co mają psy, czy robicie wystarczająco dużo, aby ten pies nie wadził nikomu? Smycz, worek na kupę, nauka zachowania - to podstawy, a jak ktoś w bloku mieszka i wybiera szczekliwą rasę to też jest świństwo wobec sąsiadów.
      Osobiście nie jestem psiarą ani antypsiarą, ale potrafię zrozumieć z czego wynika pogłębiająca się niechęć do psów - z zaniedbań ich właścicieli. Sprzątajcie kupy, trzymajcie pieski na smyczy będziecie mieli spokój.
      • chalsia Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:54
        bo tacy co zbierają kupy w woreczki, to występują tylko
        > na forach "a ja zbieram kupy po swoim psie", bo w realu to ja nikogo jeszcze ni
        > e widziałam zbierającego

        to masz chyba problemy ze wzrokiem suspicious

        ja widziałam, nie raz w dodatku

        Uderzcie się w pierś, ci co mają psy, czy robicie wystarczaj
        > ąco dużo, aby ten pies nie wadził nikomu? Smycz, worek na kupę, nauka zachowani
        > a -

        tak, wszystko co opisałaś
        ale - spuszczam ze smyczy - w kagańcu - bo mam do tego prawo oraz nie zbieram kup w terenach polno-łąkowo-leśnych
        --
        Większość ludzi to ssaki.
      • jowita771 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:00
        Ja widziałam kilka razy sprzątających właścicieli psów i jeszcze koleżanka z pracy mi opowiadała oburzona, że dostała mandat za niesprzątniętą kupę haszczaka, na co ja się tylko ucieszyłam, że straż miejska wali mandaty za to i że wreszcie może brudasy zaczną sprzątać. Może niegrzecznie, ale tak spontanicznie sie ucieszyłam, koleżankę oburzyło to dodatkowo jeszcze. Powiedziała nawet coś, co mnie bardzo rozbawiło: "to na co idą te podatki za psy? ja wprawdzie nie płacę, ale moja koleżanka płaci" Tu zapytałam, że koleżanka płaci za jej psa czy za swojego i wyjaśniłam, że podatki idą na schroniska, a nie na zbieraczy kup.
        --
        w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
        czlowiek z wagina to scierka i szmata
        czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
      • wioskowy_glupek Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:21
        I na tej podstawie oceniasz resztę
        > ?

        Na podstawie tego co ematki wypisują w wątkach o psach...

        > No a gdzie on, ten pies, tą kupę robi? W domu do sedesu? No tak szczerze.

        On sikał, o to chodzi że sikał nie robił kupy, kupę robi zawsze poza osiedlem
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • mag1982 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:25
      > Już pomijam mój wątek o pomocy pod sklepem, gdzie usprawiedliwieniem dla braku
      > pomocy był skaczący pies... bo pobrudzi, bo dziecko wystraszy itd...

      Odniosę się tylko do tego fragmentu. Psy mi nie przeszkadzają, jeśli się do mnie i do mojego dziecka nie zbliżają. Córka ma prawie trzy lata i bardzo lubiła obserwować psy, nie bała się ich do czasu, gdy kilka m-cy temu właśnie energiczny szczeniak skoczył na nią i podrapał jej rączkę. To, że kurtka była ubrudzona i zostały ślady od pazurków już mniejsza. Piesek był na smyczy ale właścicielka celowo go nie zatrzymała gdy biegł do mojej córki "bo on tak lubi dzieci". Ja nie zdążyłam zareagować niestety. Podrapanie może to i niewiele, ale wystarczyło by mała psów zaczęła się bać. Wiele razy już musiałam powtarzać, że piesek był młody, wesoły i chciał się bawić, ze nie chciał jej zrobić krzywdy. Od tamtej pory, gdy widzi pasa na spacerze chowa się za mnie i pyta czy to starszy piesek. Na szczęście na razie nie trafiłyśmy na równie skocznego szczeniaka i równie beztroską właścicielkę w związku z czym mam nadzieję, że jednak córka w końcu zapomni.
      • antychreza Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:07
        Właścicielka idiotka. Jak Buła była mała, głupia i skoczna, najbardziej bałam się, że podrapie jakieś dziecko, dlatego zawsze była gotowa ładować psa na ręce.
        Zapomni jeśli trafi na "swojego" psa. Mój tata bał się panicznie psów, bo w dzieciństwie został pogryziony. Potem mama w tajemnicy przed nim kupiła psa dla mnie, który okazał się być psem taty (co, stwierdzam po upływie czasu, nie było w ogóle mądre i dobrze, że tata nie wystawił mnie, mamy i psa za drzwi jak wrócił do domu). A potem... jak w Krakowie była powódź i ewakuacja schroniska, to zupełnie serio wypominał mamie, że nie chciała domu z ogrodem jak mieli okazje tanio kupić działkę bo... wtedy mógłby pojechać i też zabrać jakieś pieski (z wyraźną sugestią, że potem to już by zostały, jednej Buły mu widać mało).
        A co do wioskowego, czy ona mieszka na osiedlu, na które zwieźli całą patologię z województwa?
        --
        kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
        mojastrefazaczytania.blogspot.com/
    • rosapulchra-0 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:38
      To nie pies jest wrogiem nr jeden, tylko jego głupi i leniwi właściciele. Zapamiętaj to sobie. W nieodpowiednich rękach pies może być bardzo groźnym narzędziem, mogącym nawet pozbawić życia innego człowieka. A życie człowieka jest zawsze nadrzędne nad życiem psa.
      Właściciele psów w Polsce przede wszystkim nie respektują prawa i często, gęsto puszczają psy luzem (żeby się piesek wybiegał) i co gorsza, bez kagańca. Do takiego skretyniałego właściciela nie dociera fakt, że jego pupilek może w ferworze radości i miłości do obcych ludzi zrobić komuś krzywdę, np. przewrócić, nie tylko małe dziecko, zniszczyć komuś palto, a co gorsza ugryźć, zadrapać pazurem. I co wtedy robi skretyniały właściciel takiego psa? Ucieka, bo nie chce ponosić odpowiedzialności za swojego pupila, zapłacić za szkody przede wszystkim. Skretyniali właściciele swoje pieski często gęsto trzymają w mieszkaniach wielkości znaczków pocztowych, gdzie ten pies nie ma czym oddychać i wydaje im się, że ja trzy razy dziennie (daj Boże!) wyjdą z nim przed blok na 15 minut, to psu wystarczy, potem są bardzo zdziwieni, że ich pies podczas takiego krótkiego spaceru złapie się za futro z innym psem, albo, nie daj Boże, ruszy na człowieka. I czyja to wina?
      No i te obsrane i obszczane wiecznie chodniki. Skretyniały właściciel nie sprząta po swym pupilku, bo po co? Przeca nikt go nie ukaże za to, a nawet jak się trafi jakiś nadgorliwy strażnik i da mu mandat, to system polski jest tak powolny, że mandat się zdąży 15 razy przedawnić, a właściciel skretyniały nawet nie będzie o tym fakcie wiedział.
      Skretyniały właściciel popełnia jeszcze jeden wielki grzech - szkoda mu kasy na porządne wyszkolenie swojego psa, ułożenie go tak, żeby pies znał swoje miejsce, wiedział jak się zachowywać na spacerze i był tak wychowany, żeby inni ludzie się go nie bali.
      Jeszcze raz powtarzam - to nie pies jest wrogiem. Pokrętne jest twoje myślenie, ale nie dziwi mnie to - nie podejrzewam cię, żebyś choć w jednym procencie wypełniała swoje obowiązki wobec swojego psa, z tych które wymieniłam. Bo posiadanie psa to są naprawdę bardzo poważne obowiązki, nie tylko szczepienie, zapewniam cię.
      --
      Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
      anielska.blog.pl/
    • rosapulchra-0 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 13:52
      Wioskowy głupku, forma twojej wypowiedzi jest całkowicie nie do przebrnięcia. I nie do przyjęcia. To piszę ja, Rosa, która niejedną inwektywą potrafiła rzucić. Naprawdę miałam lepsze zdanie na temat twojego poziomu dyskusji.
      --
      Moja babcia jest zagorzałą katoliczką. I ja po babci też jestem za gorzałą.
      anielska.blog.pl/
    • iwoniaw To nie pies jest wrogiem,tylko przygłup-właściciel 10.02.14, 14:15
      Musicie tam na osiedlu mieć niezłe zagłębie świrów, to jakiś ośrodek zamknięty?

      CytatWalił im w drzwi, pozywał do sądu itd. Zachęcony zwycięstwem p
      > ozwał kolejną sąsiadkę


      A to bezczel, jak się zorientował, że normalne prośby nie skutkują, a aparat penitencjarny państwa jednak tak, to się trzyma tej drogi big_grin


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
      • wioskowy_glupek Re: To nie pies jest wrogiem,tylko przygłup-właśc 10.02.14, 14:31
        No patrz, co za bezczelny ten aparat, że skierował go na badania psychiatryczne ? WOW...
        --
        "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
        • iwoniaw Re: To nie pies jest wrogiem,tylko przygłup-właśc 10.02.14, 14:39
          Ależ ja twierdzę, że to świetnie, iż ktoś was do odpowiednich specjalistów kieruje, może wcześniej czy później i tobie wreszcie pomogą.

          --
          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • guderianka Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 14:26
      Nie bardzo rozumiem tutaj łańcuch skutkowo-przyczynowy i uproszczenie myślowe, że jak ktoś psów nie lubi/nienawidzi to już jest psycholem
      Dzisiaj po raz kolejny miałam atak 'nienawiści" gdy idąc do sklepu z brzdącem zobaczyłam otwierające się drzwi klatki i wybiegającego dużego młodego psa (nie wiem co to za rasa, krótkowłosy, szczeniak bo masa radości w nim była i bardzo skoczny był), który wbiegł na trawnik i radośnie oddał mocz. Rzygać mi się chce-naprawdę , jak takie cos widzę, podobnie jak kupki na chodnikach. a dzisiaj miałam już nawet zdjęcie zrobić bo koło sklepu pod ścianą na parkingu (netto)lezała sobie mała czarna podłużna psia kupka do której przykleiło się biale piórko. Kontrast niesamowity,
      Mam dużo niedobrych wspomnień związanych z psami- i te gdy labrador puszczony ze smyczy (bo on nie gryzie) z milością prawie przewrócił moje małe dziecko (obcy pies) i gdy znany mi pies zaatakował mojego M i pogryzł go w twarz (nawet właściciele mówili że to głupi pies) i taki widok jak te dzisiejsze lub powrót do domu, po schodach, gdy przede mną szedł sąsiad z psem (owczarek ) i czuć było psi smród (specyficzny, psiarze mówią że to zapach)

      Marzę by zamieszkać na wsi, z dala od ludzi i ku.źwa tych sraczy uncertain
      --
      Gołąb grający w szachy poleca sportowy krem do rąk
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/A8WTTObXAoZ7NOGD9X.jpg
      • barbibarbi Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 15:39
        Moja teściowa nie wychodzi z psem, pies się sam wyprowadza. Ona tylko otwiera drzwi od klatki. Pies biega gdzie chce, wskakuje łapami na ludzi bo chce się bawić, wali kupy gdzie popadnie. Oczywiście do teściowej żadne argumenty nie docierają, bo "to taki dobry piesek" - ha ha ha, bardzo dobry, a ja leczyłam pół roku szramę od pazurów na łydce, bo piesek chciał się pobawić. Gdyby jej powiedzieć o torebce na kupy, to chyba by zemdlała z obrzydzenia, piesek jest OK, ale z kupami niech się sąsiedzi męczą. Na tym osiedlu gdzie ona mieszka (duże miasto) lepiej nie zbaczać z chodnika, bo kilka kroków na trawę i masz 50% szans wdepnięcia w psie g..wno.


        Takich "psiarzy" jest mnóstwo, mnóstwo. A skoro na forach wszyscy tacy praworządni i kupy sprzątają, to skąd się biorą te zasrane trawniki, drogi, skwery? Kosmici podrzucają? Ludzie nie lubią psów i psiarzy - no ale ci psiarze baaaaardzo ciężko pracują na tą negatywną opinię.
      • antychreza Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:21
        Na wsi to byś dopiero miała przechlapane. Te wszystkie burki wysmykujące się pod ogrodzeniem i lecące za rowerem dobre 100-200 metrów ujadając, sam miód i balsam dla duszy i łydek. A jeśli wieś będzie prawdziwa, a nie podmiejska sypialnia to jeszcze dodaj specyficzny smród wywożonej na pola gnojowicy i krowie placki na ślicznej trawce na łące.



        No nie mogłam się powstrzymać big_grin
        --
        kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
        mojastrefazaczytania.blogspot.com/
      • lady-z-gaga Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:58
        z
        > obaczyłam otwierające się drzwi klatki i wybiegającego dużego młodego psa (.....) który wbiegł na trawnik i radośnie oddał mocz. Rzygać mi się chce
        > -naprawdę , jak takie cos widzę,

        Na to chyba psychoterapia potrzebna, bo wyprowadzka z miasta może tylko zaostrzyc objawy big_grin im więcej natury, tym więcej wydalania big_grin
    • zebra12 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 15:01
      U mnie na osiedlu byłą taka starsza pani, która panicznie bała się psów i widząc kogoś z psem zmieniała trasę, lub wciskała się w żywopłot. Niedługo zaczęła chodzić na spacery z wnuczkiem i oczywiście praktykowała to samo, na dodatek zasłaniając dziecko własnym dygotającym ciałem. Z pewnością ta pani potrzebuje pomocy terapeuty. Tym bardziej, że miałam wtedy westa - mała sunię (7 kg) i prowadziłam ją zawsze na smyczy, czasem jeszcze w kagańcu, bo wszystko pożerała, co znalazła. A ta kobieta na widok psa wielkości kota i to na smyczy, buch w krzaki. Komiczne.
      Też nie jestem głupia i nie pcham się do agresywnych psów, ale przecież widać, czy psy się gryzą, czy bawią. Widać jakie zamiary ma podchodzący pies. Próbując zmieniać tor marszu, robiąc zwrot lub przystając z charakterystycznym cofnięciem się w bok, dajemy psy sygnał: idzie ofiara, bierz go!

      --
      http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif
      • barbibarbi Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 15:28
        Z pewnością ta pani potrzebuje pom
        > ocy terapeuty. Tym bardziej, że miałam wtedy westa - mała sunię (7 kg) i prowad
        > ziłam ją zawsze na smyczy, czasem jeszcze w kagańcu, bo wszystko pożerała, co z
        > nalazła. A ta kobieta na widok psa wielkości kota i to na smyczy, buch w krzaki
        > . Komiczne.

        No faktycznie, KOMICZNE, aleeee się uśmiałam. Łachachaaaa
        Odmawiasz ludiom prawa do ich strachów i fobii? A jak pająka wypasionego zobaczysz, czy szczura albo mysz, to pewnie głaszczesz po łebku? A pająk krzyżak 10 dkg może waży, to czego tu się bać? Albo szczura, albo węża? Toż to maleństwa. Nie rozumiesz, że ktoś tak samo może bać się psa? I to dla ciebie jest komiczne?
            • zebra12 Re: Anty psiary - z kim się identyfikujecie ? Dłu 10.02.14, 16:17
              No to jest jasne, ale warto umieć się zachować, gdy jednak spotkamy psa bez nadzoru.
              Na moją córkę skoczył na łąkach wielki pies - owczarek podhalański. On miał taki zwyczaj, że skakał na ludzi i ich "gwałcił". No a właścicielka gdzie daleko. Córka była sama z koleżanką, stały sobie i słuchały muzyki z telefonu. Było lato więc cieniutko ubrana i pies tak ją zadrapał, że miała szramę od brzucha przez całe plecy (wokół jak pasek). Szrama była krwawiąca i głęboka. Skończyłyśmy w szpitalu - trzeba było odkazić i ewentualnie zaszczepić na tężec. Córka przyszła do domu zapłakana, brudna i z podartym ubraniem. Właścicielka nawet nie wiedziała co się stało.
              Nadal uważam, że warto umieć zachować się, gdy pies jest blisko i nie znamy jego zamiarów. Gdyby moje dziecko zaczęło się szamotać, krzyczeć, to być może trzeba by było szczepić jeszcze na wściekliznę.
              --
              http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif