Dodaj do ulubionych

"oszczędzanie" działki, czyli wkurzyłam się

04.03.14, 09:59
Mam sąsiadów, kupili działkę sąsiadującą z naszym domem, wybudowali dom. Dom najbliżej granicy jak tylko się dało. Tłumaczyli, że kupili tylko część dużej działki (kłamstwo) a myśmy nie dociekali, bo i po co. Pytali, czy będą mogli korzystać z naszej drogi wewnętrznej, zgodziliśmy się, bo w sumie czemu nie. Pokazywaliśmy nasze mieszkanie (na piętrze), ostrzegałam, że duże okno z kuchni-jadalni jest na ich stronę, a dla nas to część w której przebywamy najczęściej. Teraz po wybudowaniu okazało się, że dom stoi centralnie w stronę tego okna, ja jestem tępą dzidą śledzącą sąsiadów (wszystkie urządzenia w kuchni i blat mam na jednej stronie a nad urządzeniami to nieszczęsne okno). Niestety dom jest tak usytuowany, że zaglądam sąsiadom do salonu, widzę kiedy wychodzą do garażu generalnie grrrrr.... A było tak pięknie, kiedy okna wychodziły na łąkę. Sąsiedzi wybudowali się tak blisko nas w imię oszczędzania działki (bo można na niej od postawić jeszcze jeden dom). Mam zdecydowanie kazać się zamknąć (jako tępa dzida) i postraszyć zakazem korzystania z naszej drogi? Niczego nie podpisywałam, pozwolenie było na gębę. Dla mnie to sytuacja niekomfortowa, nie mam możliwości niczego zmienić w ustawieniu pokoi, zajmujemy póki co wyłącznie górę domu...
Edytor zaawansowany
  • mx3_sp 04.03.14, 10:08
    nie użyczanie drogi nie zmieni rozkładu ani Waszego ani drugiego domu, prawda? A ta droga to nie jest drogą konieczną? Mają sąsiedzi możliwośc dostania się do swojej posesji inną drogą?
  • cud_bogini_w_bikini 04.03.14, 10:17
    mx3_sp napisała:

    > nie użyczanie drogi nie zmieni rozkładu ani Waszego ani drugiego domu, prawda?

    prawda
    > A ta droga to nie jest drogą konieczną? Mają sąsiedzi możliwośc dostania się do
    > swojej posesji inną drogą?
    mogą sobie zrobić z własnej działki, mają (jak się okazało teraz) na to sporo miejsca
    Nie jestem osobą mściwą, ale wysłuchiwanie inwektyw pod swoim adresem uważam w kontekście użyczenia drogi za sporą przesadę. Dodatkowo sąsiadka obrabia mi doopę w dzielnicy - bo jestem dla niej starą (no cóż) głupią krową przesiadującą cały dzień w oknie. Fakt - jestem w kuchni rano przed 7, potem coś koło południa i wieczorem.
  • kikimora78 04.03.14, 10:27
    > mogą sobie zrobić z własnej działki, mają (jak się okazało teraz) na to sporo m
    > iejsca

    to bym ich pogoniła - niech se zbudują własną

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hgg11vm6o.png
  • wiktoria-111 04.03.14, 16:16
    W takiej sytuacji odmówiłabym korzystania z drogi. Zdecydowanie !!! Ty im robisz przysługę a oni tak cię traktują? A co do domu, no cóż mieli prawo sobie tak postawić, nie pozostaje ci nic jak się pogodzić z tym, a oni pretensji nie mogą mieć bo wiedzieli jakie będą konsekwencje, ich decyzja.
  • wuika 04.03.14, 10:13
    Olać ich pretensje do Twojego sposobu mieszkania we własnym domu. Możesz się czuć niekomfortowo, że WIDZISZ, co się u nich dzieje, ale nie mogą mieć o to pretensji - sami się tak wybudowali.
    Niech do utrzymania drogi się dokładają - odśnieżaniem, sprzątaniem liści, czy tam coś.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • stara-a-naiwna 04.03.14, 10:22
    ja mam wstrętny charakter
    jeśli nie będą wspólnie z wami dbali o drogę powiedz, ze nie użyczasz im dostępu

  • cherry.coke 04.03.14, 10:13
    Postawia drugi dom i wszyscy beda jezdzic wasza droga hyhy smile
  • mx3_sp 04.03.14, 10:16
    legalnie może żądać odpłatności.
  • andaba 04.03.14, 10:19
    Cokolwiek zrobisz, domu nie rozburzą.
    Współczuję sad

    Mojej cioci tak postawili dom, tuż przy granicy, nawet nie wiem co to jest, bo na dom mieszkalny ma za mało okien (ba, obory mają więcej), wielkie, wąskie, wciśnięte w działkę o gabarytach na altankę.
  • z_lasu 04.03.14, 10:26
    Prawdopodobnie jest to budynek mieszkalny udający niemieszkalny, żeby obejść przepisy. Nie każdego stać na deweloperskie, a gdzieś mieszkać trzeba, więc ludzie kombinują jak mogą.
  • black.emma 04.03.14, 10:17
    A oni widzą, co się dzieje u ciebie w domu?
  • cud_bogini_w_bikini 04.03.14, 10:19
    nie, ponieważ mieszkamy na pięterku. Tuż przy naszym płocie mam posadzone tuje, więc I piętro i podwórko z ich strony też zakryte.
  • black.emma 04.03.14, 10:21
    No to całe szczęście smile więc twój dyskomfort jest mniejszy, a oni sami sobie tak zrobili. Trudno, żebyś teraz nie mogła normalnie użytkować mieszkania.
    Poradziłabym jak wuika: "Niech do utrzymania drogi się dokładają - odśnieżaniem, sprzątaniem liści, czy tam coś. " albo jak ci to nie pasuje w ogóle zakazać korzystania z drogi. I olać.
  • wuika 04.03.14, 10:35
    To olać ich i wymagać partycypowania w utrzymywaniu drogi. Jakoś dyskomfort polegający na tym, że wiesz, co się u nich dzieje, musisz znieść. Całej reszty nie.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • amy.28 04.03.14, 10:20
    Jak cię obgaduje i wyzywa to na jakiej podstawie ty jej świadczysz uprzejmości?
    Absulutnie nie zezwalałabym na korzystanie z mojej drogi. A w oknie zamontowała rolety rzymskie albo inne zasłaniające widok na salon sąsiadów coś.
  • mx3_sp 04.03.14, 10:21
    albo wojna sąsiedzka albo zasłonić okna.
  • helufpi 04.03.14, 10:20
    W dużym mieście "oszczędzanie" działki nikogo nie dziwi. Wszyscy mają te 4 metry z oknem albo 3 metry bez okna. Oczekiwanie hojności sąsiadów w tym zakresie jest dość naiwne.
    Pytanie, kto ma do kogo zasadnicze pretensje. Bo jeśli sąsiedzi do ciebie - to to naprawdę kuriozalne, wybudowali sobie salon tuż przed twoim oknem i mają żal, że przez to okno widać? A jeśli ty do sąsiadów, bo przykro ci patrzeć na ich salon - posadź tuje.
  • helufpi 04.03.14, 10:22
    Aaa, doczytałam że tuje już masz.
  • cud_bogini_w_bikini 04.03.14, 10:23
    wiesz, mi to lata. Zwykle jestem zajęta i myślami też daleko od salonu sąsiadów. Myślałam, że fajnie będzie - młodzi ludzie, tuż po studiach, w zasadzie dom budowali za pieniądze rodziców atu takie pretensje...
  • mx3_sp 04.03.14, 10:24
    a złość Ciebie zalewa, że na kredyt?
  • cud_bogini_w_bikini 04.03.14, 10:26
    A wiesz, że nie? Ja też nie mam "na kredyt", więc mogę spać spokojniesmile
  • cherry.coke 04.03.14, 10:27
    W wersji dyplomatycznej pogadaj z nimi i powiedz, ze doszly cie sluchy, ze nie sa zadowoleni z widoku na ich salon (tu normalny czlowiek sie zawstydzi, ze go zlapali na plotach) i ze co prawda to byla ich decyzja, ale mozesz przedyskutowac z nimi pomysly plotkow, rolet itp jesli nie ty bedzie ponosic caly koszt.
    Co do drogi napomknij o utrzymaniu i koniecznym ich wkladzie, i koniecznie wspomnij ze w przypadku budowy drugiego domu powinni tez zaplanowac wlasna droge. Inaczej postawia druga landare, a ty zostaniesz przelotowka.
  • cilantre 04.03.14, 10:42
    Rozumiem, że ciężko się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Mnie też za płotem (ale na końcu działki, dość daleko od mojego domu) sąsiad kiedyś postawił dom 3 m od granicy i nawet sobie okno wstawił ! No, ale biedaczek musiał je zamienić na luksfery ...
    Generalnie najgorzej jest jak się miało kupę przestrzeni za oknem, a tu raptem coś się buduje. Niestety, do tego dobrego stanu szybko się można przyzwyczaić. U mojej koleżanki na wsi sąsiednia działka leżała sobie 20 lat, wrosła w krajobraz. Aż tu w 6 miesięcy stanął dom. Koleżanka chodziła wk...wiona chyba przez rok, aż kiedyś nagle jej przeszło - przywykła ...
    Ale tej drogi to wcale nie musisz użyczać - skoro mają miejsce, to niech sobie swój dojazd robią.
  • moofka 04.03.14, 11:21
    Mnie też za płotem (ale
    > na końcu działki, dość daleko od mojego domu) sąsiad kiedyś postawił dom 3 m
    > od granicy i nawet sobie okno wstawił ! No, ale biedaczek musiał je zamienić na
    > luksfery ...

    mnie sie pobudowal, ale daje sie na swojej dzialce surprised
    kto byl pierwszy naprawde nie jest az tak bardzo istotne, bo kazdy na swojej ziemi ma rowne prawa
    wlasnie usadawiam dom na dzialce
    i wierzcie mi, nie chodze do sasiadow na konsultacje a wcale nie mam zamiaru stawiac posrodeczku, ani wciskac sie w drugi kacik
    akladam, ze gdyby sasiedzi potrzebowali wiecej przestrzeni niz do granicy ICH dzialki kupili by sobie hektar a tak maja 10 i tyle ma im starczyc
    reszta mnie tak samo
    ustawiam tak jak mi dobrze - bo to moja dzialka
    jak bedzie niedyskretnie wstawie sobie roletki

    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • z_lasu 04.03.14, 11:32
    No nie do końca. Przepisy regulują dokładnie ile metrów od granicy może stać ślepa ściana, a ile ściana z oknem. Jak chcesz zrobić bliżej musisz mieć zgodę sąsiadów.
  • moofka 04.03.14, 12:06
    z_lasu napisała:

    > No nie do końca. Przepisy regulują dokładnie ile metrów od granicy może stać śl
    > epa ściana, a ile ściana z oknem. Jak chcesz zrobić bliżej musisz mieć zgodę są
    > siadów.

    zdaje sie 4 metry jest zgodnie z prawem budowlanym
    i nikogo o nic pytac nie musze

    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • z_lasu 04.03.14, 12:18
    Jeśli mieścisz się w granicach prawa, a nie tylko w granicach działki to nie musisz. Ale nie jest tak, jak pisałaś wyżej, że na swojej działce to możesz co chcesz i gdzie chcesz.
  • moofka 04.03.14, 12:20
    oo naprawde?
    normalnie mi sie przypomina stary prezes wspolnoty dla ktorego jeszcze 3 lata po zakupie wlasnosciowego mieszkania bylysmy za nowi i za mlodzi na wyrazanie opinii o sprawach wspolnoty bo insi tam 30 lat mieszkaja big_grin
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • z_lasu 04.03.14, 12:22
    ???

    Może tam też problem leżał w komunikacji, a dokładnie w braku precyzji Waszych wypowiedzi?

  • moofka 04.03.14, 12:24
    moze
    mam ogromny problem z precyzja wypowiedzi big_grinbig_grinbig_grin
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • cherry.coke 04.03.14, 12:08
    moofka napisała:

    > i wierzcie mi, nie chodze do sasiadow na konsultacje a wcale nie mam zamiaru st
    > awiac posrodeczku, ani wciskac sie w drugi kacik

    > ustawiam tak jak mi dobrze - bo to moja dzialka
    > jak bedzie niedyskretnie wstawie sobie roletki

    Cytat cudnie objasnia uroki polskiej zabudowy jednorodzinnej big_grin
  • moofka 04.03.14, 12:13
    jest prawo budowlane i warunki zabudowy
    do nich sie stosuje
    to chyba wystarczy?
    i sasiedzi autorki oraz sama autorka tez
    jezeli ona im do tylka przez kuchnie zaglada
    to nie tylko oni sa za blisko, ale rowniez ona smile
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • asia_i_p 04.03.14, 21:42
    Sugerujesz, że jak się wybudowali, to ona powinna była się odsunąć?
    W sumie jak w 1945 przeszło to z całym krajem, to z domem też nie powinno być problemu.
    --
    Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi lud pozapomina.
    Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
  • moofka 04.03.14, 21:48
    nie sugeruje niczego takiego
    jesli ona im do tylka zaglada, to widac jest tak samo blisko granicy dzialki jak i oni
    problem widze nie w oszczedzaniu dzialki (a taki jest mylacy tytul watku) tylko w jakichs niesnaskach sasiedzkich

    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • cud_bogini_w_bikini 05.03.14, 00:14
    a w chwili budowania stał dokładnie na środku wielkiej działkismile O późniejszych podziałach i sprzedażach kolejnym właścicielom nie ma sensu pisać,
  • jowita771 04.03.14, 11:31
    > U mojej koleżanki na wsi sąsiednia działka leżała sobie 20 lat, wrosła w krajob
    > raz. Aż tu w 6 miesięcy stanął dom. Koleżanka chodziła wk...wiona chyba przez r
    > ok,

    A to już hicior w drugą stronę - jak chciała mieć ładny krajobraz, to mogła sobie tę działkę kupić, nieźle bezczelna.
    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • bloopsar 04.03.14, 12:22
    > młodzi ludzie, tuż po studiach, w zasadzie dom budowali za pieniądze rodziców

    Jak na osobę, która 'myślami jest daleko od sąsiadów' sporo o nich i o ich finansach wiesz big_grin
  • jowita771 04.03.14, 12:25
    Jak przyszli do niej oglądać mieszkanie, to chyba rozmawiali, nie? Co Cię tak dziwi?
    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • hunkis 04.03.14, 10:26
    Powiedz sąsiadom wprost, że okłamali was co do własności działki, nie zgadzacie się więc na jeżdżenie waszą drogą bo moga to robić po swojej działce, niech sobie drogę wytycza u siebie. Najlepiej ogrodź swój teren albo postaw jakiś symboliczny płotek lub wsadź drzewa.
    A jak im przeszkadza, że im do salonu zaglądasz to niech sobie wzdłuż ścian posadzą rząd szybkorosnących tui które ich zasłonią.
  • default 04.03.14, 10:29
    O, mój sąsiad też postawił dom na samym skraju b. dużej działki, w minimalnej dopuszczalnej odległości od naszego ogrodzenia - czyli 4 m. Ale kiedy okazało się, że jego dom jest zwrócony do naszego całkiem ślepą ścianą (tyły domu i bok garażu), to mi ulżyło.... Ale nie na długo - ten teren sąsiad wykorzystuje jako "gospodarczy", czyli np. rąbie tam drewno, dłubie w samochodzie itp., często hałaśliwe prace. Tak że z sypialni córki i gabinetu męża - widok mało ciekawy sad
    No ale co mu zrobię - 4 metry zachowane.
  • riki_i 04.03.14, 10:30
    Popełniłaś wielki błąd. Trzeba było od razu być na nie i odstraszać zołzowatością, może by się w ogóle nie pobudowali. Znam podobny przypadek, gdzie dochodzi już do rękoczynów, wzywania policji i gróźb w stylu " a to teraz ja na swojej działce zrobię hodowlę świń" (autentyk)
  • mx3_sp 04.03.14, 10:34
    z tą hodowlą to se możesz pomachać na wsi, a nie w mieście. Ja bym poszła dalej. Kup lunetę i wstaw ją centralnie w to okno kuchenne. Szlag ich trafi i sami się zaroletują.
  • saszanasza 04.03.14, 10:36
    Ja bym ich "pogoniła". Jeżeli ktoś jest wredny, to i taki pozostanie. Nie chciałabym żeby dokładali się do drogi, bo w perspektywie mogą z tego wyniknąć same kłopoty.
    Niech wybudują sobie własną drogę, skoro tak "oszczędnie" wybudowali dom, mają na nią sporo miejsca.
    --
    http://i62.tinypic.com/oiu22t.jpg
  • przeciwcialo 04.03.14, 15:39
    Dokładnie.
  • 25marzka25 04.03.14, 10:45
    skoro są tacy nie wdzięczni to zagrodzić drogę (brama ,kłódka tylko dla was) i niech sobie wygospodarują ze swojej działki, możesz do nadzoru budowlanego podac i sprawdzą czy mają dom zbudowany zgodnie z projektem i wszystkimi pozwoleniami (min z miejscowym planem zagospodarowania)oraz jeśli juz mieszkają czy mieli odbiór budynku.Możesz im dużo zaszkodzić,Budynek nie może mieć okiem w odległości nie mniejszej niz chyba 4 metry od ogrodzenia działki,inaczej nadzór budowlany nie odbierze im takiego budynku i będą musieli okna zamurować.Śmieszne ,ale prawdziwe smile
    Trudno, to oni pobudowali dom blisko twoich okien i to nie ty masz się do nich dostosowywać,koniec z miłym sąsiectwem widocznie nie zasługują na to
  • baltycki 04.03.14, 17:39
    25marzka25 napisała:

    > Możesz im dużo zaszkodzić,
    albo sie wyglupic.
  • aganiok32 04.03.14, 10:37
    nie pozwól im korzystać z drogi skoro mogą mieć własny dojazd. Kiedyś wrobią Was w drogę konieczną, a drugą część działki zabudują drugim domem ( który też być może będzie musiał korzystać z Waszej drogi). Powinnaś zareagować już teraz aby na przyszłość nie było nieporozumień. Powiedz im, że skoro jednak posiadają możliwość dotarcia do swojej nieruchomości przez własną działkę umowę dot. korzystania z Waszej drogi uważasz za nieaktualną.
  • anorektycznazdzira 04.03.14, 21:34
    Dokładnie. I droga będzie konieczna, ale partycypacja w jej sprzątaniu czy utwardzaniu już nie, zobaczysz suspicious
    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • jowita771 04.03.14, 10:39
    Ja bym zabroniła, bo potem sprzedadzą część działki i się okaże, że macie obowiązek im użyczać, a w przyszłości może się to dla Was okazać kłopotliwe.
    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
  • hunkis 04.03.14, 10:43
    Weź pod uwagę, że droga się zużywa, drogę trzeba odśnieżać, dbac o nią. Godzenie się, żeby ktos się budował tuż pod nosem i jeszcze za darmo jeździl mi po dzialce mając swoją - to czyste frajerstwo.
  • zaneta11113 04.03.14, 11:36
    Zakazać sąsiadom korzystać z twojej drogi, w późniejszym czasie jak postawią sobie 2 dom lub sprzedadzą działkę będziesz mieć ogromny PROBLEM.
    Jak kupowaliśmy działkę duża bo ok. 85 arów, sprzedający chciał, żebyśmy przejeżdżali przez jego działkę, żeby się dostać do tej co kupowaliśmy od nich. Rozmowa miała miejsc przed drzwiami notariusza, nie zgodziłam się powiedziałam, że CHCEMY MIEĆ SWÓJ NIEZALEŻNY WJAZD, musiał odstąpić chyba 5 metrów i przestawiać płot inaczej nie kupiłabym tej działki. W OGÓLE NIGDY BYM NIE KUPIŁA DZIAŁKI KTÓRA NIE MA SWOJEGO WJAZDU. Za dużo widziałam.
    A na drugiej działce gdzie budujemy dom mamy mostek (zjazd z drogi).
  • antychreza 04.03.14, 10:56
    Czekaj, bo chyba nie ogarnęłam umysłem. Oni mają pretensje, że okna pomieszczenia, w którym często przebywasz wychodzą na ich okna, choć twój dom stanął pierwszy i jak się budowali, widzieli co gdzie i jak?
    No cóż, pozostaje tylko uprzedzić, że niestety wobec ich postawy i zmiany okoliczności nie widzisz możliwości żeby dalej korzystali z twojej drogi skoro maja miejsce na zrobienie własnej.
    --
    kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
    mojastrefazaczytania.blogspot.com/
  • baltycki 04.03.14, 17:43
    antychreza napisała:

    > Oni mają pretensje, że okna pomieszczenia, w którym często przebywasz wychodzą na ich
    > okna, choć twój dom stanął pierwszy i jak się budowali, widzieli co gdzie i jak?

    Nie, oni maja pretensje, ze zmywajac naczynia nie patrzy na nie a gapi sie w saloon sasiadow smile
  • kol.3 04.03.14, 10:59
    A nie jest tak, że oni, aby zrobić okna z widokiem na Waszą działkę powinni wcześniej uzyskać waszą zgodę?
  • alba27 04.03.14, 11:07
    No chyba sobie jaja robiszsmile
    Ważne są przepisy budowlane a nie to , że sąsiadowi się coś nie podoba...
  • przystanek_tramwajowy 04.03.14, 11:13
    Czytając takie wątki zawsze się niewyobrażalnie cieszę, że mieszkam w blokowisku i NIKT mi w okna nie zagląda z żadnej strony ani mi nic nie wybuduje. big_grin

    ---
    Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
  • mrs.petronela 04.03.14, 11:46
    No właśnie, mnie bawi, że tyle osób uważa postawienie domu na końcu świata za szczyt szczęścia, bo nie ma tylu wrednych sąsiadów, co w bloku, bo cisza, spokój i jelonki podchodzą pod dom, a potem się ukazuje, że ci się sąsiad odległości 4 m (!) buduje...a autorce wątku współczuję i radzą nie być już miłą, bo sąsiedzi kolejny numer wykręcą...
  • moofka 04.03.14, 12:07
    mrs.petronela napisał(a):

    > No właśnie, mnie bawi, że tyle osób uważa postawienie domu na końcu świata za s
    > zczyt szczęścia, bo nie ma tylu wrednych sąsiadów, co w bloku, bo cisza, spokój
    > i jelonki podchodzą pod dom, a potem się ukazuje, że ci się sąsiad odległości
    > 4 m (!) buduje...a autorce wątku współczuję i radzą nie być już miłą, bo sąsied
    > zi kolejny numer wykręcą...

    no chwilka
    jej 4 metry i jego 4 metry
    to juz jest osiem
    jak kupujesz ziemie i za kamieniem granicznym reszta nie jest twoja to trzeba sie z tym liczyc
    a nie miec pretensje


    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • iwles 04.03.14, 12:47

    > no chwilka
    > jej 4 metry i jego 4 metry
    > to juz jest osiem

    chyba że sąsiad ma działkę wąską, to wtedy może i na samej granicy postawić, wtedy wyjdzie tylko jej 4.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • moofka 04.03.14, 12:59
    nie bardzo moze
    zawsze musi byc cztery
    a dzialka musi miec taka szerokosc, zeby udalo sie dom postawic i doleglosc zachowac
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • jowita771 04.03.14, 13:06
    Nieprawda. Przy wąskiej działce odległości te można zmniejszyć o połowę, czyli ściana z oknem 2 m od granicy, bez okna 1,5 m, albo postawić dom w ostrej granicy, ale wtedy ściana musi być ślepa.
    --
    dziecko to nie chwilowa zachcianka- dziecko to czlowiek, zobowiazanie na dziesiątaki lat-jak mozesz?
    to tak jakby odwrocic sytuacje- ty nie chcesz a maz przegryza gumki...co czujesz? /by mearuless/
  • moofka 04.03.14, 13:23
    dziwne
    moze to tez zalezy od lokalnych przepisow i warunkow
    nie wiedzialam o tym smile
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • arkanna 04.03.14, 18:32
    to jakies inne prawo znamy. Moze ale w przypadku jak zgode wyrazi sasiad inaczej niech spada
  • atena12345 04.03.14, 17:48
    moofka napisała:

    > nie bardzo moze
    > zawsze musi byc cztery

    to akurat nie prawda wink
  • naomi19 05.03.14, 00:31
    wystarczy spojrzec na pierwsza lepsza mape
    www.google.com/maps/place/Wodoci%C4%85gowa+15/@50.1582375,18.8774057,129m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x4716ca3e906eeb35:0x40975e46d087ba1c
    plus street view
    --
    "No i dążysz do czegoś tam, po prostu se dążysz, normalnie bezczelnie se dążysz!"
  • gryzelda71 04.03.14, 18:20
    Mieszkasz na 10 piętrze w jednym wieżowcu na osiedlu?
  • kol.3 05.03.14, 08:16
    No właśnie przepisy budowlane to chyba mówią. Gdy sąsiedzi mojej ciotki budowali na dzialce obok dom, musieli uzyskać jej zgodę, bo chcieli aby jedno okno ich domu wychodziło na jej stronę. Sprawa jest z dawnych czasów, nie wiem czy nadal jest tak samo.
  • boo-boo 04.03.14, 11:00
    Pogonić- niech sobie własną drogę zrobią.
    Nie masz możliwości zmiany położenia okna ?- na inną stronę....
    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • joanna_poz 04.03.14, 11:20
    > Nie masz możliwości zmiany położenia okna ?- na inną stronę...

    okna na druga stronę to sobie mogła zrobić sąsiadka -budowała się jako druga i wiedziała, jak stoi dom na działce sąsiadującej i gdzie ma okna autorka watku.
    więc teraz niech ma pretensje tylko i włacznie do siebie - zawsze może sobie zawiesić firaneczki/ żaluzje/ roletki etc
  • boo-boo 04.03.14, 12:59
    No i ?
    Co nie zmienia faktu, że autorce wątku też to przeszkadza- skoro aż tak bardzo to sorry- albo zrobi dym sąsiadom albo sama zmieni położenie swojego okna skoro sąsiedzi niekumaci.
    --
    "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
  • woman_in_love 04.03.14, 12:16

    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • jowita771 04.03.14, 12:24
    Co do drogi - nie zdziwię się, jak za parę dni napiszesz, że chciałaś, żeby przestali jeździć, a oni maja to w nosie i twierdzą, że maja prawo i łaski im nie robisz. Ukróć to, póki jeszcze możesz, bo za jakiś czas naprawdę będziesz musiała im tej drogi użyczać.
    --
    dziecko to nie chwilowa zachcianka- dziecko to czlowiek, zobowiazanie na dziesiątaki lat-jak mozesz?
    to tak jakby odwrocic sytuacje- ty nie chcesz a maz przegryza gumki...co czujesz? /by mearuless/
  • moofka 04.03.14, 12:31
    ja bym postawila jasne granice
    jak u pawlaka
    tu nasza miedza i tyle
    ciebie nie obchodzi kto sobie w gaciach chodzi nawet 4 mietry od twojej granicy
    a oni nie wjezdzaja na twoja droge
    wszyscy zdrowsi smile
    --
    Jak
    Baran posprząta, to robi się jeszcze większy bałagan. Dlatego Baran ma
    bałagan coraz większy, bo Baran sprząta.
  • zaneta11113 04.03.14, 13:25
    A gdzie jest napisane w prawie budowlanym, że można zmniejszyć odległość od granicy działki??
    Jeżeli są okna to 4 m, lub bez okien bądź luksfery 3 m. Jeżeli ktoś ma wąską działkę musi dobrać taki projekt, żeby normy zachował.
  • przeciwcialo 04.03.14, 16:20
    Ja przede wszystkim nie pozwoliłabym korzystać z drogi. Ustne umowy czasami maja moc wiążącą. Potem wkopiesz sie tak że będziesz musiała uzyczac drogi.
  • na_pustyni 04.03.14, 16:25
    Poszlabym do nich z mezem i grzecznie zakomunikowala, ze musza sobie wygospodarowac wlasna droge, bo korzystanie z Waszej jest juz niemozliwe. Dziekuje, do widzenia, z usmiechem.
  • atena12345 04.03.14, 17:43
    w ranach dobrych stosunków sąsiedzkich, możesz zamknąć drogę wink
    na resztę chyba nie masz wpływu.
    ps. nie dziwię się, że "oszczędzają działkę"
  • gryzelda71 04.03.14, 18:10
    Oj jak to mówią, naiwnych nie sieją?
    Wybudowali się niezgodnie z prawem budowlanym?
    Wbrew waszej woli korzystaja z drogi?
  • mynia_pynia 04.03.14, 18:34
    Ja tam jestem ekshibicjonistką, rozebrałabym się do naga i tak paradowała po domu wink. Jakby pstrykli fote i do internetu wrzucili to bym na policje poszła , że pornografie propagują.
  • mynia_pynia 04.03.14, 18:39
    Pocieszę cię, do moich sąsiadów mam 30 mertów, jesteśmy wybudowani, salon w salon, mamy duże okna bez zasłon i czasami sobie machamy wink. Dopóki ogrody nie podrosną będziemy siebie obserwować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka