Ultradźwiękowy odstraszacz psów-działa? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W skrócie-pies sąsiadów napi.....dala całe noce pod oknem naszej sypialni.Sąsiedzi i nas, i policję(straży miejskiej u nas nie ma) mają w dupie.Jako,że nie chce mi się latać z gazem pieprzowym po nocy,planuje zakup stacjonarnego odstraszacza ultra,stąd moje pytanie-działa to ?Najchętniej udusiłabym kogoś po kolejnej nieprzespanej nocy-nie wiem tylko,czy psa czy sąsiadów.Podejrzałam go kilka razy,szczeka NA NIC.Nie ma ani kota,ani jeża,ani nikt nie przechodził akurat-siedzi i ujada-mam serdecznie dość.
    --
    Zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a
    jak niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
    • Pewnie samotność mu doskwiera.
      Nie wiem co radzić, ja psa brałam do domu w okresie gdy poszczekiwał bez przyczyny w nocy, nie wyobrażam sobie narażać sąsiadów na jazgot.
      --
      Misterni
    • zmartwie cie ale chyba nie dziala. No moze dziala ale tylko dopoki pies sie nie uodporni. Mam sasiadke i jej psa w kojcu od 6.30 do 15 ktory zaczyna swoje spiewy o tej 6.30 . W okolicach 12 wysiada mu glos i jest cisza. Po 2 latach wycia ( pierwszy rok, szczeniak wiec wiadomo, drugi rok, czas na nauke) powiedzialam dosc i zrobilam jazde. Rozmowa , straszenie straza miejska ,pargrafami i sasiadka sie przejela. Kupila odstraszazc i byl wreszczie spokoj. Cisza trwala jakies dwa tygodnie a potem znowu to samo. Odstraszacz piszczy a suka szczeka sad
    • A właścicielom psa nie przeszkadza jego jazgot w nocy??
    • Mozesz jeszcze sprobowac granulatu/proszku, ktory odstrasza psy/koty. Smierdzi okrutnie (dla zwierzat oczywiscie), co jakis czas trzeba posypac na nowo, ale chyba warto.

      Sprobuj obu metod naprzemiennie, moze w koncu pies sam sobie pojdzie.
      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
      "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
      "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
    • może jednak wstrzymaj się z używaniem gazu pieprzowego na zwierzęciu, które ma ryj i z natury tym ryjem wydaje szczekające dźwięki. Jak już, to weź tym gazem tego sąsiada. Poza tym słusznie ktoś zapytał, czy sąsiadom nie przeszkadza to szczekanie?
    • Lepiej działa obroża antyszczekowa, no ale do tego potrzebna byłaby zgoda sąsiadki.
      Poczytaj opinie, niektóre z tych sprzętów działają lepiej, inne gorzej, może to kwestia odległości?

      A policja nie wlepiła pani mandatu? 500 zł za zakłócanie ciszy nocnej wychodzi drożej niż obroża.
      Możesz zresztą wystąpić sama o ukaranie, wtedy sprawa pójdzie do sądu, bo wygląda na to, że policjanci ograniczyli się do rozmowy wychowawczej?
      • obroża tez nie zawsze działa, zalezy od determinacji psa i nie działa na zewnątrz

        bo wtedy obroża moze łapać też inne hałasy, tak jak odstraszacz- np głosne trąbnięcie, trzaskanie drzwiami czy wrzaski

        wtedy pies szybko kuma, że piszczenie jest niezalezne od tego czy szczeka czy nie i szczekasmile

        psem trzeba sie zając, zmęczyc go, pobawic się, moze na noc zamykac w domu, garażu

        niestety
        --
        beataj1, ale nie tylko o sobiewink
        "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"
    • No nie wiem czemu mi sie skojarzyl film Wszystko zostaje w rodzinie, w ktorym nowa gosposia zalatwila problem ujadajacego psa gluchego sasiada w sposob skuteczny.
      Swoja droga film godny polecenia. smile

      Sąsie
      > dzi i nas, i policję(straży miejskiej u nas nie ma) mają w dupie.

      I mandaty za zaklocanie ciszy nocnej rowniez ma w tym samym miejscu?
      Ja bym zaczela prowadzic dzienniczek z zaznaczeniem godzin, kiedy zwierze jest aktywne. W razie czego jest podkladka, ze problem faktycznie istnieje, a nie jest wymyslem nielubianych sasiadow.

      I ograniczam sie do dzialan legalnych czyli wlasnie dzienniczka i regularnego wzywania policji. Bo nielegalnie to mnie korcilo podrzucac zwierzeciu faszerowana kielbase, niech sobie w nocy odpocznie, skoro ma problemy z bezsennoscia. Tylko ze trudno ocenic wage zwierzecia na oko, a bez wagi istnieje rzyzko przesadzenia z dawka.
      --
      Entropia i chaos dnia codziennego
    • Jakbym siebie samą czytała sad Mam podobnie sad Sąsiad ma nawet dwa psy, z których jeden jest ten głupszy, bo inaczej nazwać nie mogę psa, który ujada z nudów w dzień i w nocy. Na pytanie czy taki pies nie przeszkadza właścicielom odpowiadam: NIE. Sąsiedzi mają swoją sypialnię dokładnie nad budami tych zwierząt i nic. Poza tym kręcą się czasem na swojej działce, piesek ujada a oni nie reagują, nie uciszają go. Czyli im to nie przeszkadza. Niestety muszę cię zmartwić: odstraszacz jest do d. Czyli albo przywykniesz tak jak sąsiedzi albo wsadzisz sobie zatyczki do uszu.
      • A dlaczego mówisz, że odstraszacz jest do d. Testowałaś jakiś w praktyce?? Jak to wyglądało??
        • ven-ge napisał(a):

          > A dlaczego mówisz, że odstraszacz jest do d. Testowałaś jakiś w praktyce?? Jak
          > to wyglądało??

          A myślisz, że wypowiadałabym się na temat skuteczności urządzenia gdybym go nie wypróbowała? Jak to wyglądało w praktyce? Normalnie. Włączyłam ustrojstwo do kontaktu, nastawiłam pokrętło na maksa (czyli słyszalnie nawet dla naszego ucha) i skierowałam w stronę zwierza.
          • Ja mam podobny problem i tez kupiłam ultradźwiękowy odstraszacz. Otóż nastawia się go nie na "maksa", tylko trzeba wypróbować kręcąc częstotliwością aż do znalezienia takiej na jaką na psa będzie działać. W moim przypadku to jest w okolo 3/4 zasięgu, ale w górę, czyli już w obszarze gdzie dla człowieka to jest prawie niesłyszalne. Pies wtedy kręci głową, nasłuchuje i po chwile ucieka jak najdalej może. Aha, i to nie mozna puszczać cały czas, najlepiej włączać wtedy jak pies cie widzi w ogrodzie. Po pewnym czasie skojarzy nieprzyjemne dźwięki z tobą i będzie uciekał jak ciebie zobaczy w ogrodzie (odruch psa Pawłowa). Ten ręczny odstraszacz (Dazer) tez jest niezły, ale z mniejszych odległości. W ogóle na allegro jest sporo tego, najlepiej kupić takie w cenie około 100 zł.
          • > A myślisz, że wypowiadałabym się na temat skuteczności urządzenia gdybym go nie
            > wypróbowała? Jak to wyglądało w praktyce? Normalnie. Włączyłam ustrojstwo do k
            > ontaktu, nastawiłam pokrętło na maksa (czyli słyszalnie nawet dla naszego ucha)
            > i skierowałam w stronę zwierza.

            może pies był głuchy? wtedy, rzecz jasna, nie działa.
    • a z moich doswiadczeń wynika, że działa. Z tym, że ja używam w dzień bo jednak sąsiedzi na noc psy zabierają do domu. Czyli, że ja mam odstraszacz ręczny, który działa jak nacisnę. Sa też odstraszacze automatyczne, działające jakoby na dźwięk (szczekanie) ale ja ich nie uzywałam.
      Nie wiem, w czym to niby psu ma szkodzic. Ultradzwiękowy odstraszacz to jest dla psa nieprzyjemny dźwięk, kiedy pies przestaje szczekac to nieprzyjemny dźwięk znika, w czym to niby psu ma szkodzić? raczej inteligentny pies uczy się, że jak jest cicho to 'nieprzyjemność" znika. Głupi pies nie uczy sie niczego, oczywiście.
      ja mam naprzeciwko swoich okien dwa psy, które ujadają caymi dniami. Właścicielka ogranicza się jedynie do pokrzykiwania "cicho bądź, ty histeryczko". No wspaniale...
      Odstraszacz działa, choc wychodzenie za każdym razem, kiedy pies ujada, jest uciazliwe. Jednak kiedy wyjdę to pies ucieka i wraca do domu.
      Odstraszacz ma określony zasięg, trzeba to dokładnie przeczytać, poszukac opinii w necie bo sa różne urządzenia.
    • Działa. Pies nie jest taki głupi, na jakiego wygląda, jak załapie, że szczekanie = nieprzyjemności, to przestanie szczekać.
      Zaraz się dowiesz, że to katowanie zwierzęcia, a jak chcesz się wyspać, to coś wymyśl, z przeprowadzką włącznie.
      --
      pieczywo zeby nie obsychalo trzymaj w wiadrze z woda
      a dluga rura z wrotka na kazdym koncu bedzie wspanialym samochodem dla węża /moofka/
    • Najlepiej przy płocie zainstalować sobie ultradźwiękowy odstraszacz. Kup jeden (powinien wystarczyć), jak nie wystarczy kup drugi a na pewno zadziała. Koszt to koło 100 zł. Ten jest ok www.antybandyta.pl/ultradzwiekowy-odstraszacz-ptakow-zwierzat-animal-away-plus-p-291.html

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.