Dodaj do ulubionych

patenty czyli noblistki bez nobla

07.05.14, 13:39
dziewczeta, zapodajcie proszę swoje autorskie i pozyczone pomysły na to, zeby było LEPIEJ
łatwiej w codzienności, prościej, fajniej

jakas forumka, nie pomne niku, powiedziala kiedys, ze gotuje wywar warzywny, a potem wlewa go do woreczka na lód i jej sie robia kostki rosołowe na zaś
no przecież to genialne w swojej prostocie!

a moja normandzka znajoma, opcująca z ziołami i przyprawami non stop, nauczyła mnie dorzucac zioła do potraw: ona urywa gałązke czegoś i tnie nozyczkami na kawalątka nad miską
nic się nie niszczy, żadne smaki, zapachy ani wartości, a dodane jest drobniutko i aligancko
no, to o takie rzeczy mi chodzi
start
--
po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
Edytor zaawansowany
  • morgen_stern 07.05.14, 13:53
    Nie jest to nic zbyt odkrywczego, bo pewnie co druga to robi - zawsze mam mrożony koperek, szczypiorek i pietruszkę, nigdy więcej podgniłych badyli w szklance. Super wygodne.
    Hodować nie bardzo mogę, koty mi rozniesą ziółka w drobny mak.
    Notes na magnes na lodówce z ołówkiem, jak się coś kończy można od razu wpisać.

    A ten wywar w kostkach to musiałby być niesamowicie mocno skoncentrowany, przecież jedna czy dwie kosteczki wywaru nie wystarczą do garnka zupy.

    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • konwalka 07.05.14, 13:59
    oy, ale taka letka zupa, wiosenna
    nie zeby rosół od razu na influence
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • antychreza 07.05.14, 13:59
    A ja trzymam świeże zioła w lodówce w dużych słoikach, a nie w woreczkach, mięta potrafi 2 tygodnie przetrwać. Musze tak, bo moja ulubiona pani z ziołami sprzedaje takie wielkie pęki, że potrafię zużywać jeden ponad tydzień.
    --
    kuchniazwyrakiem.blogspot.com/
    mojastrefazaczytania.blogspot.com/
  • verdana 07.05.14, 14:11
    Zamiast moczyć fasolę przez noc, wystarczy zalać wodą, doprowadzić do wrzenia i zostawić na godzinę.
    --
  • chalsia 08.05.14, 00:43
    verdana napisała:

    > Zamiast moczyć fasolę przez noc, wystarczy zalać wodą, doprowadzić do wrzenia i
    > zostawić na godzinę.

    kłaniam się w pas za ten patent !!
    smile
    --
    Są tacy co lubią gady, ja nie.
  • default 08.05.14, 09:02
    Ja nie zagotowuję, tylko zalewam fasolę wrzątkiem i odstawiam na godzinę, czasem nawet mniej.
  • sueellen 08.05.14, 23:27
    Ja mam taki patent na szybką owsiankę. Zalewam mlekiem wieczorem, wstawiam do lodówki, a rano do mikrofali na 30 sekund i gotowa.
  • a1ma 07.05.14, 15:58
    Jeśli wywar zredukujesz kilka razy, to bedzie skoncentrowany.
    Zioła na zime mroze w torebce foliowej, pojedyncze porcje i supelek za każda porcja, potem tylko odcinam taka jedna paczuszke.

    --
    chez alma
  • gryzelda71 07.05.14, 19:24
    > Notes na magnes na lodówce z ołówkiem, jak się coś kończy można od razu wpisać.

    No pacz jakie to genialne. Tez se sprawie, bo starośc nie radośc i zapominam hehehe
  • morgen_stern 07.05.14, 22:16
    Tylko jeszcze trzeba pamiętać, żeby zapisać tongue_out

    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • jak_matrioszka 08.05.14, 00:39
    Po czym pamietaz zeby karteczke z zapiskami wziac ze soba do sklepu (na tym etapie wysiada moja mama).
    A jeszcze pozniej pamietac zeby karteczke zabrana do sklepu przeczytac zanim sie zakonczy zakupy (na tym etapie wysiada moj maz).
    Ale poza tym lista to dobra rzecz smile
  • gryzelda71 08.05.14, 08:38
    No. I wziąć ze sobą na zakupy hehe
  • princesswhitewolf 07.05.14, 21:19
    > Hodować nie bardzo mogę, koty mi rozniesą ziółka w drobny mak.

    jako wlascicielka 3 kotow i hodowca wszelakich ziol w ogrodzie i doniczkach zainteresowalam sie z usmiechem co ci te koty robia z ziolami wszak to nie kocia mietka....? Co to za koty? Jak ziola kielkuja to worek foliowy nad nie a pozniej dziurka aby sie przebily przez ziola - unikniesz rozkopywania doniczek i podsiusiwania jesli to chodzi o glebe...
  • morgen_stern 07.05.14, 22:16
    Grzebią... wygrzebują... ogryzają... próbują w nie siadać... Kotka namiętnie wylegiwała się w doniczkach na balkonie, w końcu rośliny padły. Zasiałam kiedyś trawkę dla nich do jedzenia, kocur poszedł i w nią nasrał big_grin
    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • morgen_stern 07.05.14, 22:18
    A jeszcze folia powiadasz?... Kotka jest wielbicielką folii, jej ulubiona rozrywką jest melancholijne żucie folii, w którą zapakowane są sześciopaki z wodą mineralną. Nie łyka, tylko sobie żuje dla sportu wink

    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • klamkas 07.05.14, 22:27
    Dobrze, że nie łyka. My pilnujemy foliowych opakowań, bo jeden mądry w niej gustuje kulinarnie. Jak tylko zobaczy woreczek - pożera.
  • totorotot 10.05.14, 09:24
    Mój kot żre czekoladę z papierkiem

    --
    Uuups, sorry drogie gnoje, fakt:
    jesteście przy KK równi goście. (anorektycznazdzira)
  • klamkas 07.05.14, 22:24
    Moje koty pożerają wszystko co zielone - mają swój owies (lubią, skubią, jako jedyny z zielsk przeznaczonych dla kotów), ale nie podarują ziołom (nawet rzeżuchę lubią), wszelakim roślinom ozdobnym (zrezygnowałam, oprócz kaktusów hoduję tylko papirus w dużych ilościach, bo kotom nie szkodzi), kwiatom ciętym (ostatnio obgryzły liście z bukietu róż), zielsku w szklance (pietruszka, koperek, szczypiorek).

    Kto by się oparł zieleni...
  • nini6 08.05.14, 08:35
    > Nie jest to nic zbyt odkrywczego, bo pewnie co druga to robi - zawsze mam mrożo
    > ny koperek, szczypiorek i pietruszkę, nigdy więcej podgniłych badyli w szklance

    Zdecydowanie smile
    Ja biorę kilka pęczków zielonej pietruszki, myję i wkładam do słoika litrowego, w całości, i do zamrażalnika. Jak zamarznie, to trzonkiem tłuczka do mięsa rozbijam i mam pól słoika drobnej Szybko i bez zielonych paznokci smile
    --
    Mam pomysł, stulicie paszcze przez godzinę a ja się kimnę.
  • chalsia 08.05.14, 12:03
    > Ja biorę kilka pęczków zielonej pietruszki, myję i wkładam do słoika litrowego,
    > w całości, i do zamrażalnika. Jak zamarznie, to trzonkiem tłuczka do mięsa roz
    > bijam i mam pól słoika drobnej Szybko i bez zielonych paznokci smile

    dobre !
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • sueellen 09.05.14, 00:05
    3 razy musiałam przeczytać by zrozumieć że NIE walisz w słoik tongue_out
  • sowkar123 07.05.14, 15:51
    Mąkę do zagęszczania rozrabiam zimną wodą, nie ciepłą, jak to robiła moja mama i zawsze wychodziły jej kluchy. Na to samo w garze wychodzi......a kluch nie ma....
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1rb56mlere.png
  • elske 07.05.14, 21:33
    Make tez rozrabiam zimna woda. A zeby sie ladnie i szybko rozbila wsypuje make do sloika po dzemie , zalewam woda , zakrecam sloik i mieszam jak w szejkerze. Zawsze mam szybko rozrobions make bez grudek.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
    "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
  • chalsia 08.05.14, 14:51
    jak się nie ma takiej wirówki do odsączania sałaty, to się po umyciu sałatę wkłada do dość dużej (czystej oczywiście) ścierki kuchennej, , składa rogi tak by powstało coś w rodzaju worka i się tym macha SZYBKO w kółko (czy jakkolwiek - byle się siła odśrodkowa zrobiła)
    najlepiej robić to na zewnątrz, bo inaczej kuchnia pochlapana smile
    --
    Większość ludzi to ssaki.
  • mamma_2012 07.05.14, 16:30
    Torebkę z herbatą skrapiam olejkiem zapachowym i wciągam do odkurzacza. Kiedy odkurzam dom pachnie melonem, czeresniami czy truskawkamiwink
  • konwalka 07.05.14, 16:31
    ja tak mam w czasie lawendobrania
    odkurzam farfocle po wiązaniu bukietów, a potem to uuuu! lawendowo jak ta lala
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • aankaa 07.05.14, 19:48
    > Torebkę z herbatą skrapiam olejkiem zapachowym i wciągam do odkurzacza. Kiedy o
    > dkurzam dom pachnie melonem, czeresniami czy truskawkamiwink


    to samo osiągniesz skrapiając bezpośrednio worek odkurzacza smile
  • nini6 08.05.14, 08:36
    ...albo wciagając odkurzaczem nieco cynamonu.
    --
    Mam pomysł, stulicie paszcze przez godzinę a ja się kimnę.
  • joa66 07.05.14, 16:36
    -resztki wina mrożę w pojemniku "kostkowym" na lód - potem dodaję do sosów , gulaszu itd dla podkręcania smaku
    - do zup kremów nie używam wywarów, bulionów, kostek itd, tylko szklę dymkę (cebulę, szalotkę itp) na małej ilości masła i oliwy, dodaję warzywa, wodę , pieprz, sól.
    -potrawy typu gulasz mrożę w pojemnikach "jednoosobowych" - na kolacje można często robić "szwedzki stół", czyli co kto lubi
    -mam zawsze w domu półprodukty, o dobrym składzie, bez żadnych zbednych dodatków, np ciasto francuskie, z których błyskawicznie mogą przygotować obiad/ciepłą kolację

  • joa66 07.05.14, 16:40
    -zimą suszę ręczniki na kaloryferach - nawilżają powietrze, a nie wymagają czyszczenia tak jak nawilżacze
    -w/w ręczniki lekko kropię naturalnym olejkiem zapachowym, kiedy nie ma ręczników, robię tak ze szmacianą chusteczką.
    -upraszczam przepisy na ulubione potrawy
  • nanuk24 07.05.14, 19:44
    Pomidory w sezonie kroje w kostke(nie obieram, ale ci, ktorzy nie lubia ze skorka moga ja sobie sciagnac) wkladam do pojemnika czy woreczka i zamrazam. Sprawdza sie do zup i sosow dla tych, ktorym nie chce sie robic przetworow. Banany, ktorych nie zdazymy zjesc ugniatam na papke i tez mroze, pozniej uzywam do koktaili.
    Robie sobie sama odswierzacz do, np: tapicerki, czy dywanow: woda + wodka i ikilka kropel olejku eterycznego.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • sko.wrona 09.05.14, 00:57
    A ja dorzucę sposób na pomidora bez skórki. Lekko dociskając nóż "przecieram" w ten sposób całą powierzchnię pomidora. Skórka potem odchodzi bez roblemu smile
  • tryggia 07.05.14, 19:46
    Sportowe albo długo noszone, czy słabej jakości buty od czasu do czasu traktuję spryskiwaczem antybakteryjnym ( w sklepach medycznych, kilkanaście zeta).
    Bardzo to lubią, te buty smile
  • best_bej 07.05.14, 19:53
    podpatrzone u nigelli- po posiadówkach jeśli zostaje jakaś niedokończona butelka wina wlewam do woreczka na kostki lodu- robię winny lód, do wykorzystania do potraw z winem typu sos.
  • gazeta_mi_placi 08.05.14, 14:29
    Niedokończona butelka wina po imprezie? Jak żyję z czymś takim się nie spotkałem big_grin
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/e35d45dd2b.png
  • saphire-2 08.05.14, 18:08
    gazeta_mi_placi napisała:

    > Niedokończona butelka wina po imprezie? Jak żyję z czymś takim się nie spotkałe
    > m big_grin


    nie spotkałEś się?
    a jednak facet wink
  • best_bej 07.05.14, 20:02
    nigdy nie wyrzucam pojemnika po lodach- jest idealny do mrożenia innych potraw
  • tryggia 07.05.14, 20:06
    Albo do przywożenia od mamuni obiadu lub ciasta wink
  • best_bej 07.05.14, 20:08
    obiad to tylko zawekowany w słoikachsmile
  • aankaa 07.05.14, 20:21
    zamiast tarki do pięt czy innego pumeksu używam gąbek ściernych (o różnej ziarnistości) - do kupienia w sklepach budowlanych. Po użyciu wystarczy wypłukać, wykręcić i wysuszyć
  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia 07.05.14, 20:25
    ojp, weszłam w wątek, bo tytuł był niezmiernie zaciekawiający,
    nie sądziłam, że będzie o gotowaniu i sprzątaniu
    ematka na psy już zeszła całkowicie,
    kiedyś były tu świetne dyskusje światopoglądowe
    teraz same sprzątaczki/kuchary
    czas się ewakuować z korzyścią dla obu stron

    --
    "Wielką miłość od pierwszego wejrzenia to może pięciolatek do lizaka uskuteczniać." - by raohszana
  • elle.hivernale 07.05.14, 20:36
    http://www.reactiongifs.com/wp-content/uploads/2013/04/ohrly.gif
  • nanuk24 07.05.14, 20:39
    Tylko juz nie wracaj.

    --
    Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
  • gryzelda71 07.05.14, 20:45
    Całe szczęście jeszcze ty poziom trzymasz. W pierd.... i to na każdy zadany tematbig_grin
  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia 07.05.14, 20:53
    załóżcie sobie kółko gospodyń wiejskich
    możesz zostać przewodniczącą
    --
    - Sanrio do Wyznawczyni: Nie masz pojęcia jak to jest mieć męża, z którym się liczysz.
    - Madzioreck do Sanrio: Na szczęście nie wie też, jak to jest mieć męża, który nie liczy się z nią. big_grin
  • gryzelda71 07.05.14, 20:55
    Mogę, ty nie.
  • best_bej 07.05.14, 20:46
    ziew
  • arista80 07.05.14, 20:54
    Biedna Wwc pokłóciła się z wymyślonym narzeczonym i teraz musi jakoś odreagować.
  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia 07.05.14, 20:59
    co robisz na forum zamiast stać przy garach?
    --
    "Chodzi o to, by poszło w świat i dotarło tam, gdzie trzeba: tu nie ma politycznej poprawności i są niskie zasiłki. Mamy już rodzimych chamów i prostaków, nie potrzebujemy importu is.......go czy innego maczo, więc WY......AĆ" - by totorotot
  • gryzelda71 07.05.14, 21:04
    No ciebie czytamy, gary nie zając a ty już straszysz ze przestaniesz pier....
  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia 07.05.14, 21:05
    nie straszę, a obiecuję
    powinnaś się cieszyć
    --
    "Wielką miłość od pierwszego wejrzenia to może pięciolatek do lizaka uskuteczniać." - by raohszana
  • gryzelda71 07.05.14, 21:09
    Cieszyć? Smucić? a kim ty jesteś zeby coś znaczyć hahahahah
  • rosapulchra-0 08.05.14, 14:27
    arista80 napisała:

    > Biedna Wwc pokłóciła się z wymyślonym narzeczonym i teraz musi jakoś odreagować
    > .
    big_grinbig_grinbig_grin

    --
    Penis w erekcji nie ma sumienia.
    anielska.blog.pl/
  • vre-sna 07.05.14, 21:40
    Wwc, przecież ten wątek jest przydatny dla każdego? A jeśli nie to i tak przyjemnie się go czyta.
  • nie_dlaczego 07.05.14, 21:50
    No dobrze, ale podzielisz się jakimś patentem "nie kucharskim" czy piszesz po to by obrażać?
  • rosapulchra-0 08.05.14, 14:25
    wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

    > czas się ewakuować z korzyścią dla obu stron
    >

    Nareszcie.
    --
    Bo przecież tam sztućce dla wegan mogą być myte przez tą samą pomywaczkę, co cała reszta. by misiu-1
    anielska.blog.pl/
  • mantis_after_dinner 07.05.14, 20:55
    a moja normandzka znajoma, opcująca z ziołami i przyprawami non stop, nauczyła mnie dorzucac zioła do potraw: ona urywa gałązke czegoś i tnie nozyczkami na kawalątka nad miską

    - ja sie pytam calkowicie serio i bez ironii? Jak to robia w PL?
  • moonshana 07.05.14, 20:59
    ja ja ja widziałambig_grin jak robiono w pewnej knajpie. kucharz odrywał listki od zioła, listki wrzucał do potrawy ( rodzaj gulaszu) a łodygi wyrzucał. z daleka wyglądało mi to na rozmaryn i cząber.
    --
    "nie szukaj w sobie winy, kiedy idziesz na dno..."
  • aankaa 07.05.14, 20:59
    tak samo, z tą różnicą, że używają noża i deski do krojenia big_grin
  • burina 08.05.14, 04:01
    Co oni robią w tej Normandii z tymi ziołami???
  • naturella 08.05.14, 08:14
    Tez tak robię z ziołami, tnę nozyczkami do potrawy.

    Jak lubicie zioła to polecam zasadzenie lubczyku i mięty. Szybko sie rozrastają. W zeszłym roku wzięłam od teściowej 5 sadzonek mięty, w tym roku mam dokładnie 34smile i sa wieloletnie. Lubczyk jest super do wszystkich zup, do wywarow albo zamiast pietruszki do gotowej zupy, do mięsa i sałatek. Mieta latem niezastąpiona do napojów, u nas nie zdąży wyrastaćsmile.

    Moje patenty to pieczenie mięsa w folii alu - niby wszyscy to robią, ale ja do kawału mięsa dodaje mnóstwo rożnych rzeczy, obkładam cebula, grzybami, jabłkami, marchewka, ziołami, jak sie nie lubi to można wyrzucić, a mięso jest bardzo soczyste i zawsze sie udaje. Każdewink druga rzecz to pieczenie mięs w pesto - i zielone i czerwone sie nadaje, trzeba posmarować mięso dość grubo i do piekarnika. Wychodzi świetne.
  • aga_sama 08.05.14, 10:55
    A te warzywa, które wkładasz do folii z mięsem ja potem blenduję z wywarem spod mięsa. Niesamowity smak - mięsny, a jednocześnie słodki od warzyw
  • naturella 08.05.14, 16:25
    o, ale wykorzystujesz to potem jako sos? czy do czego? Super pomysłsmile
  • burina 09.05.14, 04:20
    naturella napisała:

    > Tez tak robię z ziołami, tnę nozyczkami do potrawy.
    >

    I to się nazywa 'opcowanie'?
  • kocianna 07.05.14, 20:57
    Rosół, ryż i kasze "dochodzą" same po krótkim gotowaniu, jeśli je zawinąć w koc i postawić w spokojnym miejscu - rano podgotowuję, chowam w poduszki, wracam i mało, że gotowe, to jezcze ciepłe smile
    Żeby wydobyć cały majonez ze słoiczka, kiedy robimy sałatkę, trzeba parę łyżek tej sałatki wrzucić do słoika z resztką majonezu, wymieszać i wyjąć.
    Mikrofalę łatwiej umyć w środku, jeśli postawić w niej na kilka minut szklankę wody na najwyższej mocy.
    --
    On nie jest winny, on jest inny
    Z dzieckiem w Moskwie
  • niecierpek_25 08.05.14, 08:15
    Ja wstawiam miseczkę z wodą i cząstkami cytryny i/lub pomarańczy.
    Łatwo się myje i pięknie pachnie.
    --
    "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
  • morgen_stern 08.05.14, 09:43
    Ostatnio umyłam tak pozasychaną mikrofalówkę w pracy śmierdzącą rybami. Wszyscy podziwiali, jaka jestem genialna tongue_out ale po tej rybie to trzeba było trzy razy nastawiać.
    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • niecierpek_25 08.05.14, 10:44
    Ja jeszcze zostawiam tą cytrusową wodę na ładnych kilka godzin po sprzątaniusmile
    --
    "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
  • aankaa 07.05.14, 21:11
    jako pokrowce do odwieszonych po sezonie kurtek/kapot zimowych/itp świetnie sprawdzają się duże (120 l) wory na śmiecie
  • saszanasza 07.05.14, 21:13
    dobra, przyznam się....kroję cebulę w okularkach pływackichbig_grin
    --
    http://i57.tinypic.com/2yorhc4.jpg
  • kj-78 07.05.14, 21:44
    Ooo, i to jest patent roku!!! Wykorzystam bez dwoch zdan! Ja a tych, ktore placza w pokoju, jak maz w kuchni obiera cebule wink
    --
    Elunia 01.07.2009
    Martin 04.01.2011
  • bri 07.05.14, 21:47
    I to coś daje? Przecież cebula gryzie przez swój zapach, który wciągasz nosem.
  • saszanasza 07.05.14, 22:06
    bri napisała:

    > I to coś daje? Przecież cebula gryzie przez swój zapach, który wciągasz nosem.

    wypróbuj i sie przekonaszsmile tylko załóż przed rozpoczęciem krojeniabig_grin

    --
    http://i57.tinypic.com/2yorhc4.jpg
  • martishia7 07.05.14, 22:34
    Działa działa. Ja też nie płaczę od cebul jak mam na oczach szkła kontaktowe. Były takie czasy, że nosiłam tylko jedną soczewkę (bo tylko w jednym oku miałam wadę) i wtedy wyglądałam przekomicznie przy cebuli - płakałam jednym okiem.
  • nie_dlaczego 07.05.14, 21:53
    Kiedyś próbowałam i mi nie pomogło. Chyba dlatego, że wciągałam tę cebulę i tak nosemsmile
  • x.i.007 07.05.14, 21:55
    zawsze można wziąć maskę do pływania, albo od razu całą piankę założyć smile
  • saszanasza 07.05.14, 22:12
    nie_dlaczego napisała:

    > Kiedyś próbowałam i mi nie pomogło. Chyba dlatego, że wciągałam tę cebulę i tak
    > nosemsmile

    musiałas mieć nieszczelne te okulary. na bank działa, nos nie ma z tym nic wspólnego:
    www.focus.pl/czlowiek/co-sprawia-ze-placzemy-podczas-krojenia-cebuli-7263
    --
    http://i57.tinypic.com/2yorhc4.jpg
  • nie_dlaczego 07.05.14, 22:15
    No to kupię nowe i spróbuję raz jeszcze smile
  • evee1 08.05.14, 13:45
    Ja jak mi sie przypomni to uzywam gogli narciarskich.
    --
    If you don't design your own life plan, chances are you'll fall into someone else's plan. And guess what they have planned for you? Not much.
  • mary_lu 07.05.14, 21:55
    Myślałam, że tylko chłop może na coś takiego wpaść... Mój brat też tak kroi, twierdzi, że maska z fajką jeszcze lepsza, tylko zgubił big_grin
  • elle.hivernale 07.05.14, 21:58
    to jak długo wy kroicie tę cebulę? Przecież zakładanie okularów trwa dłużej wink
  • konwalka 07.05.14, 22:02
    aha- druga żona mojego dziadka kiedys mnie nauczyła przepieknie robic z jajkami
    nie obierała ich do faszerowania, tylko kroiła w skorupie na pół, a potem z tych połówek pyk! wyciagała przy pomocy łyzki
    ładniej i prościej
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • aankaa 07.05.14, 22:52
    no, tak się je właśnie robi...
  • xxxtabxxx 07.05.14, 22:27
    Ja cebulę przed krojeniem chłodzę (lodówka na dłużej albo zamrażarka jak chcę szybko) i taka zimna nie szczypie w oczy smile
  • bella_roza 09.05.14, 09:44
    saszanasza napisała:

    > dobra, przyznam się....kroję cebulę w okularkach pływackichbig_grin

    maska do nurkowania jest lepsza wink a dla noszących szkła kontaktowe - krojenie w szkłach mniej szczypie, natomiast jesli pokroję cebulę bez szkieł to potem na parę godzin mogę zapomnieć o ich włożeniu sad
    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • mary_lu 07.05.14, 22:16
    Mrożę "wytopiny" z pieczenia kurczaków i innych mięs - potem mam świetną bazę do zup i sosów. Moje dziecko uwielbia potrawkę z piersi kurczaka ze śmietaną, na bazie wytopin z udźca indyka np., to ma nawet jakiś smak. Zupa-krem albo cebulowa na czymś takim wychodzi naprawdę w forumowy kwadrans wink

    Inną dobrą bazą do szybkiej zupy są przesmażone na oliwie: cebula, seler naciowy plus (niekoniecznie) boczek.

    Do tradycyjnych zup typu pomidorowa, krupnik, pora i łodyżki pietruszki daję na samym początku gotowania, pokrojone w drobniutkie plasterki. Dają zapach, smak, ale "giną" - zamiast wyrzucać wygotowane "wąsy" zjada się je w charakterze zdrowej zieleniny.

    Do wnętrz szuflad zamrażarkowych mam zrobione dodatkowe półki na nóżkach (ze sklejki i kawałków drewna). Dzięki temu rodzinnie możemy kilka razy do roku produkować i mrozić kilkaset pierogów. Każdą sklejkową półkę wykładam folią spożywczą zamiast posypywać ją mąką - pierogi po zamrożeniu odchodzą idealnie, a nic nie babrze się w mące (patent tylko do szybkiego mrożenia, inaczej ciasto pierogowe marze się na folii).

    Bułeczka do kalafiora np., nawet nie wiedziałam, że to "patent". Wszyscy sceptycznie zaglądają mi w patelnię i twierdzą, że niedobre będzie, że trzeba najpierw zrumienić na suchej patelni bułkę tartą, potem dodać masło... Dwa razy szybciej jest najpierw mocno rozgrzać tłuszcz (od masła wolę olej lub oliwę, ale klarowane masło też może być) i w to dopiero równiutko wsypać bułkę.
  • hiacynta333 07.05.14, 22:56
    Ja też tak bułkę tartą robię, moja mama tak robiła, nauczyłam się od niej.
  • morgen_stern 08.05.14, 09:44
    Ja w ogóle nie wiedziałam, że można robić inaczej big_grin

    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • maggi9 10.05.14, 10:31
    Bo jak się najpierw zrumieni bułkę na suchej patelni i doda masło zamiast na odwrót to bułka jest chrupka. Jak najpierw rozgrzewam masło i dorzucam bułkę to mi wychodziło coś okropnego. Poza tym - co za różnica? Przecież czasowo wychodzi tak samo. To oszczedność czasu, bułki, masła czy czego?
  • aankaa 07.05.14, 22:56
    dodaj do tartej buły (proszkowe) czosnek, koperek, trochę pieprzu - dobra "posypka" nie tylko do kalafiora czy szparagów
  • lady-z-gaga 08.05.14, 08:51
    > Bułeczka do kalafiora np., nawet nie wiedziałam, że to "patent". Wszyscy scepty
    > cznie zaglądają mi w patelnię i twierdzą, że niedobre będzie, że trzeba najpier
    > w zrumienić na suchej patelni bułkę tartą, potem dodać masło... Dwa razy szybci
    > ej jest najpierw mocno rozgrzać tłuszcz (od masła wolę olej lub oliwę, ale klar
    > owane masło też może być) i w to dopiero równiutko wsypać bułkę.

    To nie jest żaden patent smile
    Masło nieklarowane nie nadaje sie do smażenia, bo się pali i jest niezdrowe. To dlatego wszyscy nauczyli się, że najpierw rumieni się bułkę, a potem dodaje masło, ktore wystarczy doprowadzić do rozpuszczenia.
    Bułka tarta na oleju to dla mnie dziwny pomysł, a na oliwie w ogole nie powinno się smazyc niczego.
  • mary_lu 08.05.14, 09:51
    To smażenie na oliwie to wymysł ostatnich lat, jak ponad 10 lat temu zaczynałam przygodę ze zdrowym żywieniem, to wszyscy kucharze i naukowcy kazali na oliwie smażyć. Teraz częsci się poodmieniało, mam to gdzieś - polubiłam smak wielu potraw (zwłaszcza warzyw) smażonych na oliwie i już. Spokojnie czekam, aż za kolejne kilka lat ogłoszą, że należy smażyć wyłącznie na oliwie suspicious

    Bułka na oleju może brzmi dziwnie, ale pachnie i smakuje dobrze. Wydaje mi się, że jestem wybredna jeśli chodzi o tłuszcze - mam w domu zawsze kilka rodzajów i marudzę bardzo - to tylko na maśle, tamto na smalcu, co innego na oleju rzepakowym; bułka na rzepakowym lub oleju z pestek winogron dla mnie jest najlepsza do kalafiora, do zielonych warzyw - na oliwie.
  • anaspa 10.05.14, 13:20
    lady z gaga a czemu nie można na oliwie smażyć ? Bo ja nie rozumiem co robią Hiszpanie czy Włosi ? Smażąc tylko na oliwie ? Ponadto jest milion badań które potwierdzają, że oliwa z oliwek jest najlepszym i najzdrowszym olejem do smażenia... kochana albo czytaj poważne pisma a jeśli wolisz wiedzę czerpać z faktu czy naj to się nie wypowiadaj.
  • totorotot 10.05.14, 09:19

    > Do wnętrz szuflad
    zamrażarkowych mam zrobione
    dodatkowe półki na nóżkach (ze sk
    > lejki i kawałków drewna).


    Takie półeczki ale z metalu sprzedają w ikei - są bardzo ładne przy okazji


    --
    There's a place in the sun where there is love for everyone
  • mood_indigo 07.05.14, 23:36
    To ja nie o gotowaniu, a sprzątaniu: w szafce pod zlewem trzymam mały spryskiwacz do kwiatów wypełniony wodą z płynem do mycia naczyń albo mydłem jakimś. Superszybki sposób na małe codzienne porządki - biorę ręcznik papierowy, psikam, ścieram, ręcznik wywalam. Jadę tym stół, podłogę, szafki, co tam trzeba na szybko.

    A z kuchennych hitów nie mój tylko którejś forumki ale jest tak fantastyczny, że przypominam: kapusta do gołąbków z mikrofali. Ge-nial-ne.
  • mood_indigo 07.05.14, 23:39
    I jeszcze: ponieważ sama robię bułkę, na zwykłej tarce bo nie chce mi się wyjmować sprzętu - trę do michy wstawionej do wanny. Okruszki nie lecą na podłogę i wszystko dookoła, co mnie wpienia. Z wanny spłukuję.
  • male_a_cieszy 08.05.14, 09:00
    Ja bułkę tartą robię tak. Gdy bułka jest jeszcze miękka (ale już nikt nie chce jej jeść) kroję w kostkę i jak się wysuszy to biorę maszynkę do mięsa i przez nią przepuszczam. Więc właściwie jest mielona a nie tarta smile ale robi się szybciej i czyściej.
  • totorotot 10.05.14, 09:28
    Ja tak miksuje ciasto: wstawiam miskę do zlewu i miksuje, dzięki czemu nie mam wszystkiego dookoła opryskanego ciastem.

    --
    Uuups, sorry drogie gnoje, fakt:
    jesteście przy KK równi goście. (anorektycznazdzira)
  • chalsia 08.05.14, 00:59
    wypatroszoną, bez łba i płetw ale nie oskrobaną rybę gotuje się w całości
    skóra razem z łuskami łatwiutko schodzi po gotowaniu
    potem rybę (z ośćmi i kręgosłupem) mieli się w maszynce do mięsa z drobnym sitkiem
    i ma się ZDROWSZE (bo zawierające wapń) mięso rybie do zrobienia pulpetów
    --
    Jednak niektórzy ludzie to gady.
  • gemmavera 08.05.14, 08:01
    konwalka napisała:

    > a moja normandzka znajoma, opcująca z ziołami i przyprawami non stop, nauczyła
    > mnie dorzucac zioła do potraw: ona urywa gałązke czegoś i tnie nozyczkami na ka
    > walątka nad miską

    Są nawet specjalne nożyczki do ziół z kilkoma ostrzami, żeby było szybciej i drobniej.
    O, tak to wygląda: tiny.pl/q2x19

    --
    Zeszłej nocy sądził, że istnieje szansa. Wszystko było możliwe zeszłej nocy. Na tym właśnie polega problem z zeszłymi nocami: zawsze po nich następują dzisiejsze ranki. /T. Pratchett/
  • gryzelda71 08.05.14, 08:42
    Nie polecam do szczypioru, jest zmiażdżony.
  • niecierpek_25 08.05.14, 08:40
    Do "pustego" pojemnika po miodzie dodaję odrobinę ciepłej wody- mieszam i mam jeszcze na jedno użycie

    Opakowania po kosmetykach rozcinam, aby wydobyć resztki

    Mikrofalówkę czyszczę po uprzednim wstawieniu do niej na kilka minut na najwyższej mocy, miseczki z wodą i cząstkami
    cytryn lub/ i pomarańczy

    Kiedy piorę rzeczy bardziej zaplamione np. kuchenne ścierki to dodaję do bębna zapakowany w woreczek do prania pończoch,
    mydełko odplamiające ze sklepu na R. Plamy idealnie się spierają, mydło stracza na miesiące.

    Biżuterię trzymam w warsztatowych pojmenikach z szufladkamismile

    Pościel piorę na lewą stronę, łatwiej się zakłada, nie trzeba robić tego "na ducha" wink

    Kiedy gotuję i obieram warzywa to kładę na kuchennym blacie torebkę- zrywkę i obieram bezpośrednio do niej.ie muszę kucać, czy pochylać się nad koszem,
    a i wykorzystuję drugi raz taką torebkę.

    Używam takich torebek też jako worków na śmieci.

    Kiedy upadnie dorbiazg, np. kolczyk i nie możemy go znaleźć to odkurzam "podejrzane"
    miejsce z naciągnietą na odkurzaczową rurę, skarpetką.


    --
    "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
  • baltycki 08.05.14, 08:58
    > Kiedy gotuję i obieram warzywa to kładę na kuchennym blacie torebkę- zrywkę
    > i obieram bezpośrednio do niej.ie muszę kucać, czy pochylać się nad koszem,

    A pozniej ta torebka z obierkami jest smieciem plastykowym czy kompostowym?

    Ja obieram na stara gazete, zawijam robiac zgrabna paczuszke i..
    do kompostowych.
  • niecierpek_25 08.05.14, 09:32
    Zawartość wysypuję do bio, torebka do plastików.
    Gazet akurat nie czytam, kupuję tylko 4x do roku do mycia tych nieszczęsnych okienwink

    --
    "Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
  • joxanna1 08.05.14, 09:35
    Rozbijam kotlety przykryte torebką foliową - bo czasem mialam wrażenie, że mi wypryskuje mięso.

    Detergenty potrzebują 2 minut do zadziałania. Jak coś czyszczę, albo zmywam, to najpierw spryskuję płynem / zalewam naczynia i dopiero po kilku minutach zaczynam Mycie Właściwe. Schodzi samo. Może dla Was to oczywiste, dla mnie kiedyś to było odkrycie, bo wydawało mi się, że lepiej od razu szorować.

    Szparagi po umyciu moczę jeszcze z godzinę główkami w dół w zimnej wodzie, żeby do końca wypłukać resztki piasku.

    Nożyczki do ziół - są też takie "pięcioostrzowe", ale ich akurat nie lubię, bo te ścinki wchodzą pomiędzy te ostrza.

    A z narzędzi absolutnym hitem jest dla mnie mieszadło do zagniatania ciasta na tartę - kilka ostrzy, połączonych w kształcie litery D.
  • morgen_stern 08.05.14, 09:48
    Cytatoxanna1 napisała:

    > Rozbijam kotlety przykryte torebką foliową - bo czasem mialam wrażenie, że mi w
    > ypryskuje mięso.


    Tylko tak tłukę kotlety, używam kawałka folii spożywczej. Oprócz tego, że mięso nie pryska, to tłuczek łatwiej umyć.

    --
    The internet is dark and full of spoilers
  • konwalka 08.05.14, 10:14
    a ktos mi poradził, że mięcho na kotlety podziubac widelcem, bez tłuczenia go
    delikatniej wychodzi i od razu robi sie miejsce na przyprawy

    ps. nie powinnam pisac chyba o tym "patencie", bo mi głupio
    ale mój zrobił dzieciakowi kanapki do szkoły
    i nie mógł znaleźć woreczkow sniadaniowych
    miotał sie po całje kuchni jako ten pan Hilary, a wreszcie znalazl, zapakował i wysłał dziecine ze sniadaniem
    Jesooo, jak po poludniu zobaczyłam worki na psie gowna w tym lunchboksie, to do dzisiaj mam mroczki przed oczami (wiem, za duzo plotka i m jak milosc)
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • mood_indigo 08.05.14, 10:40
    Ja kupuję kotlety w sklepie, w którym mają fajną maszynę do rozbijania, one nie są "rozbite" tylko jakby rozciągnięte i podziubane właśnie, fajnie wchłaniają przyprawy i jajko, potrafią wypić po jednym na kotlet, dzięki temu są soczyste. No i ręki ćwiczyć nie trzeba smile
  • konwalka 08.05.14, 11:18
    fajniesmile
    ale mam taki quiz jeszcze:
    wchodzicie, dajmy na to, w wątek pt. jak hodowac zioła?
    jestescie fankami marychy, więc z radością otwieracie wątas,a tam zalew wiadomosci nt tymianku i kolendry. co robicie?
    a- usmiechacie sie pod wąsem i wychodzicie spokojnie z watku
    b- wczytujecie sie w re, bo moze akurat cos ciekawego podczytacie o mięcie i szczypiorku
    c- zaczynacie toczyc piane na gebie z wściekłości, że ktoś napisał o tym, co jego interesuje, a nie was i obrażacie każdego, kto się wypowiedział w temacie

    pytanie dodatkowe: realizacja którego z podpunktów może nasuwać mysl o cechach charakteropatycznych odpowiadającego?
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • mood_indigo 08.05.14, 11:28
    W zależności od nastroju b lub c. Tylko że ja z tych niesfrustrowanych... smile
  • mood_indigo 08.05.14, 11:36
    a lub b! kurka, nie c!
  • konwalka 08.05.14, 11:46
    no i fajnie
    bo żem sie spłoszyła
    --
    po-ranna.bloog.pl/?_ticrsn=5&smoybbtticaid=612a44
  • nini6 08.05.14, 11:39
    Odpowiedź a jesli jestem świeżo po użyciu MOICH ziół.
    Odpowiedź B jeśli więcej.
    C odpada.
    --
    Mam pomysł, stulicie paszcze przez godzinę a ja się kimnę.
  • lady-z-gaga 08.05.14, 13:58
    konwalka napisała:

    (.....)
    > c- zaczynacie toczyc piane na gebie z wściekłości, że ktoś napisał o tym, co je
    > go interesuje, a nie was i obrażacie każdego, kto się wypowiedział w temacie
    >


    Wyznawczyni miała wyraźny spadek formy, skoro i w tym wątku nie znalazła sposobu, aby wszystkim współczuć i okazac swoją wyższość. Wcześniej nie z takimi tematami sobie radziła, tym razem poległa. big_grin
  • agus-ka 08.05.14, 13:03
    Po upieczeniu schab przygniatam dużą deska do krojenia plus dorzucam książkę kucharska. Dzięki temu schab daje się ładnie powróci jako wędliny do kanapek.
  • asia_i_p 08.05.14, 13:54
    Kiedy ciemne rzeczy czymś mi obejdą, a nie mam lepkiej rolki, używam wywróconej na lewą stronę, frotowej skarpety, lekko wilgotnej. Do polerowania napastowanych butów też używam skarpetki.
    Zapierając skarpetki dziecka szarym mydłem, wkładam w nie ręce i robię takie ruchy jakbym myła ręce - dużo wygodniej niż tradycyjne pocieranie.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • naturella 08.05.14, 22:43
    A ja, jak chce ściągnąć jakies kłaki czy paprochy z rzeczy, a nie mam tej rolki klejacej, to owijam sobie dłoń taśma klejąca (klejem na zewnątrz) i przejeżdżam po ciuchu.
  • rosapulchra-0 08.05.14, 14:32
    Wrzuć same łodygi koperku (związane) do gotujących się ziemniaków. Poprawia smak.
    --
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
    anielska.blog.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.