Dodaj do ulubionych

A taka sytuacja - co zrobiłybyście?

26.05.14, 11:33
Mamy mieszkanie, które odziedziczyliśmy, trochę pomieszkaliśmy a teraz i mamy zamiar wynająć, bo się przeprowadziliśmy. Mieszkanie wyremontowaliśmy i ponieważ lokatorzy wprowadzą się na dniach do wyniesienia zostały nam plastikowe butelki po wodach i trochę gazet z piwnicy. W sobotę zrobiliśmy porządek i z tymi rzeczami w drodze powrotnej podjechaliśmy samochodem pod śmietnik (jakieś 100 m od bloku). Mąż wysiada i miał pecha, bo trafił pod śmietnikiem na panią, która go zbluzgała, krzycząc, że pewnie z domków przyjeżdżamy (bo samochodem) i wywalamy śmieci do śmietnika spółdzielni. Z panią nie dało się dojść do ładu - krzyki na nas k... i ch..., choć mąż chciał jej pokazać dowód osobisty, w którym ma zameldowanie na tym osiedlu. Pani na odchodne zrobiła nam pamiątkowe zdjęcie - nam i naszemu samochodowi, wygrażając, że pójdzie na policję, zgłosi to do spółdzielni i do lokalnej gazety. W sumie to zgłaszanie na policję czy do spółdzielni nas rozbawiło - póki co mąż jest zameldowany w tym mieszkaniu i płacimy czynsz, a w czynszu "śmietnikowe", ale nie uśmiecha nam się obejrzenie siebie w lokalnej gazecie, która kocha takie tematy typu wywalają śmieci do lasu (oczywiście ze zdjęciem)uncertain Co zrobiłybyście - mam czekać na? Mamy dość charakterystyczny samochód, zapewne łatwo bylibyśmy rozpoznawalni. No baba mi krwi napsułauncertain
Edytor zaawansowany
  • melancho_lia 26.05.14, 11:37
    trzeba było pani tez fotkę cyknąć.
  • slonko1335 26.05.14, 11:38
    ale nie uśmiecha nam się obejrzenie siebie w loka
    > lnej gazecie, która kocha takie tematy typu wywalają śmieci do lasu (oczywiście
    > ze zdjęciem)uncertain Co zrobiłybyście - mam czekać na? Mamy dość charakterystyczny s
    > amochód, zapewne łatwo bylibyśmy rozpoznawalni. No baba mi krwi napsułauncertain

    no ale na zdjeciu będziecie wyrzucać śmieci do śmietnika a nie do lasu a skoro macie łatwo rozpoznawalny i charakterystyczny samochód no to wiadomo, że do właściwego śmietnika te śmieci wpadły?

    serio myślisz, że ktoś to w gazecie opisze? jak tak to idź do tej gazety z dowodem rejestracyjnym i dowodem zameldownaia i po sprawie...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • cud_bogini_w_bikini 26.05.14, 11:42
    tak, jeśli pani pójdzie, to pewnie puszczą zdjęcia. Nasz lokalna gazeta jest taka ekosreko, więc chętnie pokazują zdjęcia tego typu
  • ichi51e 26.05.14, 15:27
    To pozwiesz o znieslawienie big_grin
  • ludma 26.05.14, 15:46
    Dokładnie,jeszcze na tym zarobisz...
  • default 26.05.14, 11:40
    Śmietnik jest 100 m od bloku ? Dziwne. Może to faktycznie nie ten śmietnik smile
    Co ja bym zrobiła ? Nic, pewnie popukałabym się w głowę i odjechała, nie wdaję się w dyskusje z osobami niezrównoważonymi psychicznie.
  • cud_bogini_w_bikini 26.05.14, 11:44
    Nasz śmietnik. Właściwie ciąg śmietników. W sumie jedyny nie na klucz w okolicywink
  • aneta-skarpeta 26.05.14, 11:58
    ja miałam do smietnika (swojego) jakies 80m- sprawdziłam teraz google maps

    i tez jak coś ciężkiego albo duzo to potrafilismy autem podwozic
    --
    beataj1, ale nie tylko o sobiewink
    "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"
  • jolunia01 26.05.14, 15:39
    default napisała:

    > Śmietnik jest 100 m od bloku ? Dziwne....

    Co cię dziwi? Znam wiele takich sytuacji: długi blok, altana śmietnikowa w pewnym oddaleniu (to normalne) od bloku - jeśli ktoś mieszka w I klatce, blok ma klatek 6, to do altanki spokojnie może mieć 100 metrów, albo i więcej.
    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • jolunia01 26.05.14, 11:41
    Ja bym poczekała - na cokolwiek. Gdyby pani pociągnęła sprawę dalej (policja, prasa, spółdzielnia...) podjęłabym kroki "wyjasniajace" (w spółdzielni) albo prawne (w pozostałych przypadkach).
    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • mw144 26.05.14, 11:43
    Zadzwoniłabym na policję zgłaszając napaść i zakłócanie porządku w miejscu publicznym. Panią przytrzymałabym do przyjazdu policji.
  • cud_bogini_w_bikini 26.05.14, 11:45
    No widzisz, pomyślałam o tym, ale trzeba by było użyć siły, bo pani nie zamierzała z nami czekać na policję. Wtedy to ona mogłaby nas oskarżyć o napaść.
  • melancho_lia 26.05.14, 11:52
    Wtedy robisz fotki/filmujesz panią i zgłaszasz napaść.
  • szmytka1 26.05.14, 11:45
    pokażesz dowód z meldunkiem właściwym dla danego śmietnika big_grin big_grin i zażądasz od gazety sprostowania i przeprosin na pierwszej stronie, oraz pozwiesz o naruszenie dóbr osobistych.
  • oqoq74 26.05.14, 11:48
    Jeśli sprawa trafi do spółdzielni czy na policję, będzie to można szybko wytłumaczyć. Co więcej sama możesz złożyć skargę na panią za wyzwiska.

    Jednakże gazeta, jeśli zdecyduje się na opublikowanie tego, bez sprawdzenia, czy mieliście prawo wrzucać śmieci czy nie, będzie odpowiedzialna za zniesławienie Was. Ja bym poczekała, a w razie publikacji zażądała sprostowania i przeproszenia.
  • eo_n 26.05.14, 11:58
    Też tak myślę: gazeta (gdyby w ogóle ją to interesowało, a pani starczyło zapału na zgłoszenie) pewnie najpierw sprawdzi, czy to prawda, że bezprawnie te śmieci wylądowały w śmietniku osiedla. Tak że nie rwałabym szat wink
  • gazeta_mi_placi 26.05.14, 13:03
    I sutego odszkodowania.
    Z wariatami i furiatami nie dyskutuje się, nie udowadnia na siłę np. przez pokazanie dowodu, spokojnie robi swoje i tyle po jednorazowym wyjaśnieniu, że tu mieszkamy i mamy zameldowanie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6ajeatb6i3.png
  • wioskowy_glupek 26.05.14, 13:46
    Znaleźć ją i poinformować że sprawa napaści i nękania trafiła już na policję a w przypadku jakichkolwiek działań w mediach zostanie skierowana sprawa do sądu.
    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • thaures 26.05.14, 14:52
    Spokojnie bym czekała. Gdyby coś się ukazało, bez sprawdzenia tego u źródła zażądałabym od gazety odszkodowania za straty moralne i sprostowania na pierwszej stronie.
    Nie martw się. Wiem, że łatwo napisać- ja kiedyś dostałam mandat za zaśmiecanie. Ja, która z każdym ogryzkiem latam do kosza i w życiu nie wywaliłam papierka na ulicę... Gdy to zobaczyłam ( kasa minimalna-ale fakt za co) dostałam prawie histerii, że taka niesprawiedliwość.Ale moja wina, bo na drzewie powiesiłam jedno ogłoszenie ( taśmą żeby drzewa nie zniszczyć..)- lata temu, gdy nie było jeszcze netu... Nie wiedziałam,że nie wolno.
    Ty jesteś czysta, masz zameldowanie, płacisz i mogą Ci naskoczyć.
  • andaba 26.05.14, 14:59
    Trzeba było ryknąć "cicho!!" tak żeby zagłuszyć słowotok, może na chwilę by się zamknęła, a wtedy powiedzieć, że masz tu meldunek i policje to najwyżej wy możecie wezwać, za nękanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka