Dodaj do ulubionych

Goście przyjdą "na wino"

17.07.14, 13:44
Mąż zaprosił do nas kolegę z pracy z żoną i dzieckiem i umówili się, że przyjdą na 18.00 "na wino". Zawsze do tej pory zapraszaliśmy ludzi na kawę, kolację, obiad czy grilla i wszystko było jasne. A tu nie bardzo wiem czym ich poczęstować. Jest to pierwsza wizyta kolegi u nas, ja kilka razy z nim rozmawiałam, żony nie znam wcale. Jak to zorganizować? Myślałam o białym winie półsłodkim, ale może nie lubią więc przygotuję jeszcze czerwone, chyba też ppółsłodkie. A co podać do tego? Może zaproponuję też później kawę, ale wtedy z ciastem? Nie chcę też przesadzić. Pewnie posiedzimy na terasie, bo pogoda ładna, dzieciak pobawi się z moim w piaskownicy więc będzie raczej "ogródkowo". Może jakieś podpowiedzi?
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 13:48
      o tej godzinie to moze gril? Jak nie masz grila to zrobilabym ze 2 salatki, jakies przekaski, kielbaski itp. a potem kawka i lody, arbuz. Nie bawilabym sie w zadne ciasta.
      Winko i ew. piwko do tego i juz.
      --
      "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
      "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
      "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
      • elske Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:07
        Kup 2-3 rodzaje krakersow , do tego 3 rodzaje sera ( ser plesniowy , brie , moze jakis kozi , albo o smaku orzechow wloskich ), do tego winogrona , jakis gesty slodki dzem albo miod , moga byc jeszcze orzechy wloskie. I masz przekaske ,ktora pasuje do wina .

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/vf/y0um/xpo0LdaCWdEfsPVtRA.jpg
        "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
    • klamkas Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 13:54
      Półsłodkie jest chyba mało bezpieczne - nie znam nikogo poza moją teściową, kto piłby słodkie lub półsłodkie wina. Najbezpieczniej z półwytrawnym. Jeśli koniecznie półsłodkie to podałabym coś deserowego - lekkie ciastka, owoce, może sałatkę owocową albo galaretkę z owocami.

      Do wytrawnego/półwytrawnego przekąski na słono - słone ciasteczka, paszteciki, sery, jakąś egzotyczną szynkę albo kiełbasę. Ewentualnie lekką sałatkę. I też owoce (teraz pełnia sezonu, a nawet jak wy nie będziecie jedli to dzieciaki z chęcią podjedzą).
      • madzioreck Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:05
        klamkas napisała:

        > Półsłodkie jest chyba mało bezpieczne - nie znam nikogo poza moją teściową, kto
        > piłby słodkie lub półsłodkie wina.

        I dlatego na wszelkich imprezach nie tykam win - nie znoszę wytrawnych i półwytrawnych, szczerze, to nawet półsłodkich nie lubię wink
        • klamkas Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:08
          Nie no, wiadomo, każdy lubi co innego, ale akurat znajomych lubiących słodkie alkohole nie mam. Kiedyś jeden kumpel przyprowadził dziewczątko (inaczej nie mogę jej nazwać) - ciche, zahukane, mrukliwe, które napytanie o to czego się napije poprosiło o jakiś "likierek". Zdarzyło się raz w moim "dorosłym" życiu smile.
          • szmytka1 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 15:42
            z alkoholi pijam praktycznie tylko 'likierki' a wszystkie te półwytrawne czy nawet półsłodkie wina to dla mnie okropne kwasiory bleee i ja akurat nie znam nikogo kto by je pił. Aha, serow też nie lubię pleśniowych itp. Taka cudaczna jestem
          • edelstein Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 15:52

            -- O kurcze, a ja lubie Likör i daleko mi do zahukanego dziewczatka.
            "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
            Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
            Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
            Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
            • memphis90 Re: Goście przyjdą "na wino" 18.07.14, 19:56
              A ja zawsze uważałam, że jest odwrotnie- każde słodkie da się jakoś wypić, ale wytrawne, to już musi być naprawdę dobre smile
              --
              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • poppy_pi Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 13:57
      Celowałabym raczej w półwytrawne-kup butelkę czerwonego i butelkę białego. Skoro na dworze to możesz zrobić grilla, do tego jakąś lekką sałatę a la grecką i bagietka np czosnkowa. Albo typowe przekąski-deskę różnych serów i wędlin, winogrona, orzechy do tego chrupiąca pieczywo i cześć. Jeśli panowie lubią kupiłabym też zimne piwko.
          • crises Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 17:33
            Wiem, że się powtarzam, ale nie poradzę: wino może być wytrawne lub słodkie (deserowe). Wszystko inne to jakiś dosładzany produkt winopodobny produkowany z najpodlejszych zlewek.

            Zapraszanie "na wino" i podawanie jakichś półwytrawnych i półsłodkich wynalazków jest jak zaproszenie "na kawę" i podanie naparu z mielonych żołędzi.
            --
            "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
            • claudel6 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 00:30
              och, wreszcie, ktoś to napisał! ematki takie światowe, a wszystkie bez zająknięnia doradzają pólwytrawne czy półsłodkie wino. moze jeszcze Carlo Rossi?? nikt tu naprawde nie pija win, a nie "win"?
              • klamkas Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 01:01
                Światowi goszczą nieświatowych i odwrotnie. Na tego typu spotkaniach sprawdzają się "bezpieczne" wina. Czasami lepiej się poświęcić i kupić "badziew" dla czyjejś przyjemności. Czasami warto badziew przełknąć dla przyjemności gospodarzy i ewentualnie delikatnie ich dokształcić (nie widzę sposobności przy spotkaniu z "obcą" parą).

                Nie każdy ma misję robienia znawców wina ze wszystkich znajomych. Spotkanie pod tytułem "mąż zwalił mi na głowę obcych ludzi" na pewno nie jest dobrą okazją do nauczania, o ile samemu nie jest się superspecjalistą i nie ma się w zapasie przedstawicieli klasyki na ewentualną pokazową degustację.

                Mi od kupna Carlo Rossi nie ubędzie, a wiem, że kilka osób się ucieszy.
                • claudel6 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 01:21
                  ale mąz zaprosił na wino! tzn. że zaprosił kogoś, kto pija wina, tak to rozumiem. nie zaprosił na ciasto (do którego przy okazji ktos poda półsłodkie). ja widzisz, jestem osobą, która nie potrafi udawać kogoś, kim nie jestem. jak gośc przyniesie półsłodkie, to zrozumiem że lubi i oczywiście mu podam, ale ja sama nigdy nie podam półsłodkiego. tak jak nie podam w moim domu flaków, nawet jak jacys gośście lubia flaki. mój konformizm pod tym względem równa się 0. na szczęście wśrod moich przyjaciół i znajomych nie ma NIKOGO, kto by pijał słodkie wino. jakies takie wybrane towarzystwo.
                  • claudel6 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 01:30
                    tzn. nie zrozum mnie źle - niech sobie ludzie pija co chcą, półsłodkie, słodkie, półwytrawne. tak samo jak piją likeiry wódkę, piwo, whatever, co mi do tego. ale jak ludzie zapraszają się na wino, to zachodzi niestety ryzyko, ze ma przyjśc ktoś, kto wina pija. i wówczas pija wina-wina, czyli wyłacznie wytrawne. chyba że jest to osoba znana i gospodyni zna jej gusta. jesli nie to bezpiecznie jest jednak kupić głownei wytrawne, tylko zróznicować ich kolor i ciężkość.
                    • klamkas Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 01:37
                      Zakładam, że jak żona pyta o to co podać, to ani ona ani mąż nie są znawcami - więc jak mąż zaprosił "na wino", to nie wiedział co czyni. W tym przypadku - nie ma dobrego wyjścia, bo ani słuchanie forum, ani pani w sklepie z winami nic nie da, bo nie jesteś w stanie w jeden dzień zweryfikować opinii.

                      Oczywiście można kupić coś wytrawnego. Można kupić różne kolory i bukiety. Podać różne zagryzki. Ale i tak sprawa się rypnie wink.

                      Moim zdaniem lepiej zgodnie z prawdą być nieświadomym, niż udawać kogoś kim się nie jest wink.
                  • klamkas Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 01:32
                    Ja też nie mam znajomych pijących słodkie wino. Ale zawsze kupowałam takie na wizyty teściowej - nie ubyło mi.

                    Znajoma regularnie zaprasza na kawę i ciasto - kawy nie umie i nie w czym parzyć, ciasta kupuje (w średniej cukierni). Odwiedzam ją, "zamawiam" wodę mineralną i zagryzam bananem czy jabłkiem (owoce ma zawsze). Też mi nie ubywa, bo mimo braków kulinarnych ją lubię.

                    Jak zapraszam "otwartych" znajomych to podaję owoce morza i odpowiednie do nich wina. Jak im nie smakuje, to proszą o kanapkę z serem i piwo wink. Jak zapraszam obcych, albo odpowiednio nakierowanych to podaję Żubra i karkówkę z musztardą. Teścia ugoszczę bankowo schabowym i ewentualnymi nowościami (dla niego) - zechce to spróbuje. Albo zje schabowego. I też mi nie ubywa. I nie chodzi o udawanie kogoś kim nie jestem. A o ukłon w stronę gości i sprawienie im przyjemności.
                    • claudel6 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 02:58
                      och, Pani Idealna, brawo.
                      na pewno gotujesz wszystkim gościom wszystkie potrawy świata. tylko własnie napisałas, że hm.. tej paskudnej kawy jednak nie tkniesz, chociaż jestes zaproszona "na kawę". no więc ja nie tknę paksudnego wina (a takie jest dla mnie każde marketowe półsłodkie) i takiego tez nie podam. są jednak pewne granice trucia gości i dla mnie zaczynają sie w tym miejscu. oczywiście gośc moze sie truć na własna odpowiedzialność własnoręcznie kupionym napojem i słowa mu nie powiem.
    • alsk9 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:05
      Półslodkie wino to do popołudniowego ciasta raczej.
      Ja osobiście bym wolała półwytrawne, białe lub różowe. Takie lubię. Jakąś sałatkę grecką/gyros , talerz wędlin/serów, albo koreczki, jakieś ciasto po kawałku, i wystarczy aż nadto. Ja np o takiej porze już kawy nie pijam więc tylko herbata lub mineralna.
      A jak podasz wino, herbatę/kawę i na stół dasz chipsy+herbatniki to też obleci wink




        • alsk9 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:48
          podobno SV przewiduje, że otrzymanego się na stół nie daje, tylko częstuje się własnym.

          Ja akurat nie lubię tego zwyczaju, bo zazwyczaj przynoszę wina dobre i takie na ktore mam właśnie ochotęwink A gospodarze stawiają różne. Jak jestem u bardziej zaprzyjaźnionych osob to się wcześniej umawiamy kto wino kto zakąski, albo stawiam na stół "mam cos do sprobowania".

          ale jak to pierwsza wizyta, to możesz się pocertolić i przygotowac wino dobrane pod zakąski a wino od gości potraktowac jako prezent. Chyba, że tak się uda impreza że twojego zabraknie to lej ich wink

          • roksana158 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 06:28
            Claudel a dla mnie wino moze byc kazde. Jak zapraszam na wino to moze to byc wytrawne do obiadu, lub polslodkie po obiedzie do ciast deserow. Ja wole wytrawne. Ale znajomi pija polslodkie. Ja sobie nie wyobrazam usiasc do sera i pic. Ja musze zjesc jakis nawet lekki obiad i dopiero mozna sie napic. Ja na pusty zoladek nie dalabym rady. Chyba ze mowimy ze spotkanie na winko jest tuz po obiedzie
      • bi_scotti Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 14:57
        Gdybym nie miala zadnego wina w domu i planowala wieczor z winem dla znajomych, nie znajac ich gustu, kupilabym 2 biale (nie zapomnij schodzic!) i 2 czerwone. Biale np. Chardonnay (wiecej opcji pairing z jakimkolwiek jedzeniem niz Sauvignon) i cos deserowego gdyby jednak ktos z gosci mial ochote - tu bezpieczniejszy wydaje sie Riesling niz np. Gewurztraminer ale ja np. wole G od R - kwestia gustu smile Z czerwonych pewnie bym miala cos lekkiego, niezobowiazujecego typu Merlot czy nawet Chianti (ja wole Merlot) i cos "serious" typu Cabernet/Cabernet Sauvignon czy nawet lekko snobby Pinot Noir wink Z jedzenia zestaw serow z krakersami i owocami brzmi swietnie, baralabym tez pod uwage mozliwosc zamowienia pizza gdyby sie wieczor mial rozkrecic i towarzystwo poczulo chec na cos bardziej "konkretnego". Jest tez szansa, ze ci zaproszeni przyniosa jakies wino ze soba - ja bym przyniosla smile No i wspomnialas, ze beda zaproszone dzieci - moze jakies lody? Masz okazje poeksperymentowac z winem i food pairing - moze Ci sie spodoba i zaczniesz urzadzac "winne spotkania" - lojalnie ostrzegam: to wciaga big_grin
          • bi_scotti Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 16:21
            triismegistos napisała:

            > Jest mnostwo ludzi, dla których merloty są absolutnie niepijalne

            To ci, ktorzy sie naogladali "Sideways" - wiem, wiem - znam te typy - zdarzaja wszedzie choc ostatnio rzadziej - szczesliwie snobizm na pogardzanie Merlot mija ... jak wiekszosc snobizmow big_grin Cheers.
    • bumbunierka1 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 15:38
      Oooo, a dopiero byl tu watek o tym jak to strasznie nieodpowiedzialne jest picie alkoholu kiedy ma sie pod opieka dzieci. I ze do osiemnastki dzieci pic nie wolno, bo co jakby cos sie stalo. I to conajmniej jeden rodzic ma byc trzezwy jak skowronek a nie ktokolwiek z towarzystwa. Juz prawie mialam zaczac to stosowac. A teraz ematki polecaja Ci jakie wina wybrac... http://emotikona.pl/emotikony/pic/036.gif
    • aneta-skarpeta Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 16:01
      deska serów, etc może lekka sałatka + jakieś ciasteczka i np półskłodkie białe, półwytrawne czerwone
      --
      beataj1, ale nie tylko o sobiewink
      "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"
    • klubgogo Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 18:09
      Białe wytrawne, albo orzeźwiające prosecco lub cava, do tego deska serów, jakaś absolutnie świeża bagietka lub grissini do przegryzania, ze dwie świeże sałatki (np. rucola z gruszką). Jak pijesz wino, chce się podjadać, poza tym to pora kolacji, możesz podać mozarellę z pomidorami i świeżą bazylią, albo roladki z bakłażana i serka typu philadelphia. Albo jakiś szybki makaron, np. papardelle z kurkami, bo to sezon. I owoce - winogrono, mogą być czereśnie.
      Nie uznaję slodkich win, więc opcja półsłodkiego wina z kawą i ciastem przeraża.
    • mamusia1999 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 19:50
      u mnie akurat upal, wiec podalabym wino rozowe (nie polslodkie, z nazwy wytrawne ale w smaku niezbyt, moje ukochane na lato : copper ridge white zinfandel) i jakies sery, oliwki, krakersy, dla kontrastu truskawki, ciepla bagietke, zrolowane zgrylowane i juz wystygniete plastry cukinii i oberzyny. czyli jedzenie lapkami i saczenie nieskomplikowanego winka. mniam, narobilam sobie smaka.
    • joxanna1 Re: Goście przyjdą "na wino" 17.07.14, 20:46
      My to się głównie tak widujemy. Wino i coś, co nie wymaga przygotować: oliwki, kilka rodzajów sera, bagietka, ewentualnie przekąski z Samiry (taki fajny sklep z bliskowschodnim jedzeniem).

      Wino - raczej w takiej sytuacji spodziewałabym się wytrawnego. Goście też pewnie przyniosą wytrawne.

      Ale jeśli będzie gorąco i będziecie siedzieć na tarasie - to dla mnie tylko rosesmile. I np. czereśnie, arbuz. Dla mnie wystarczy.
    • sueellen Re: Goście przyjdą "na wino" 18.07.14, 13:54
      Przekąski. Deska serów, małe kawałeczki dobrego świeżego chleba, oliwki, krakersy, dobra szynka suszona (np parmeńska, serrano), chorizzo albo kabanosy, orzeszki, papryka podpiekana w piekarniku z oliwą i świeżym czosnkiem, koreczki, małe pierożki z tuńczykiem/łososiem pieczone lub smażone. Owoce podane tak by były na raz do buzi.
        • foringee śmiech na sali sami znawcy 19.07.14, 13:42
          Autorko i bardzo dobrze zrobilaś że nie zaczęłas się przejmować i nie obstawilaś się wytrawnymi,
          średniostatystyczny obywatel rzadko lubi wina wytrawne szczególnie te z marketu, bo w większości zalatują zwykłymi kwasami wykręcajacymi gębę i przewod trawienny. I bez solidnego obiadu do nich nie da się przeżyć. Chyba że ich ceny się zaczynaja powyżej 50 zł za butelkę to można wytrawne ryzykować.
          A nawet te wina wytrawne ktore mam bezpośrednio z winiarni nadreńskich Niemiec albo z Luxemburga nie wszystkie są przyjemne do picia ot tak. Wielu ze znajomych w ogóle nie lubi i nie trawi ostrzejszych smaków. Ma być słodycz długo wygrzewanych słońcem winogron.
          Te pożal się boże znawczynie które w tym wątku się wymądrzają, że wino to wyłącznie wytrawne bo inne to nie wino tylko syf, chyba same nie widzą jak sie ośmieszają.
          Zaproszenie "wpadnijcie na wino" jest normalną formą niezobowiązujących odwiedzin i rozmowy przy okazji wypicia lampki jakiegos delikatnego trunku. Robienie z tego -przez niektóre foremki- wielkiej celebracji butelki koniecznie wytrawnego cienkusza wygląda jak....szkoda gadać. uf.
          • crises Re: śmiech na sali sami znawcy 19.07.14, 18:49
            >Ma być słodycz długo wygrzewanych słońcem winogron.

            "Słodycz długo wygrzewanych słońcem winogron" to masz w Sauternesie, stówka za butelkę, albo co lepszych słodkich tokajach. W pozostałych przypadkach jest to cukier, taki biały proszek z torebki.
            --
            "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
    • filippa.pippa Dobra rada 19.07.14, 13:50
      novalijka39 napisał(a):

      > ...że przyjdą na 18.00 "na wino".

      Kup skrzynkę jabola, pierwszego jaki się nawinie sad

      --
      Zaprawdę, kto nie szanuje zwierząt, nie może szanować ludzi.
    • mnb0 Re: Goście przyjdą "na wino" 19.07.14, 14:10
      To dziwne, ze Polacy wstydza sie jesc salatke jarzynowa albo jajka z majonezem - musi byc suszi ewentualnie rukola z feta i fettucini z parmezanem. Za to w kwestii win nic sie nie zmienilo od 20 lat. Nadal wino to CinCin albo nalewka z porzeczek. smile
      Ludzie, no jednak wino to ma byc wino, a nie polslodki alkohol. Nie kazde wino wykreca jezor, np. shiraz jest bardzo smaczne, moge je pic jak sok. Za to merlot jest ohydny. I nie jestem jakims znawca win.
      --
      "stopa jak u wieloryba" wzeta
      • pole_koniczyny Re: Goście przyjdą "na wino" 20.07.14, 09:47
        Jeżeli ludzie zapowiedzieli, że przyjdą na wino, to znaczy, że lubią wino. Jeżeli lubią wino to zapewne nie wino słodkie lub półsłodkie, które zresztą trudno jest pić przez cały wieczór bo mocno zamula.
        Opcją domyślną jest zawsze wino wytrawne, może być ewentualnie półwytrawne, ale takiego kup raczej jedną butelkę, np. jakiś półwytrawny Riesling.
        Postaraj się, żeby była mieszanka wina białego i czerwonego, w zależności od tego na co goście będą mieć ochotę.
        Zrób deskę serów, jak już kilka osób sugerowało - w internecie jest masa porad jak ją odpowiednio skomponować i podać. Dorzuć krakersy, winogrona, chutney, kilka kawałków bagietki albo ciabatty. Zrób lekką sałatę z dressingiem z oliwy i octu balsamicznego bo lżejsza przekąska też się sprawdzi. I to wszystko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka