Dodaj do ulubionych

Chorwacja samochodem z północnej Polski *

23.07.14, 09:25
Czy ktoś z was jechał?
Czy była któraś ostatnio z innego miejsca w Polsce?

Bywamy w górach i nad jeziorem, na wczasach zorganizowanych all inclusive i samo organizujemy czasami do stolic i wielkich miast. Do Chorwacji nie trafiliśmy jeszcze i tak myślę o przyszłym roku. Nawet widziałam w księgarni książkę przewodnik o podróży samochodem i trasach z Polski do Chorwacji. Tylko od nas to bardzo daleko.

Jakie są ceny jedzenia? Nie gotujemy na wczasach. Mogę raz czy dwa coś zrobić, śniadanie i kolacja też nie problem ale jakie są ceny obiadu w knajpie? Jak reszta: kawa, lody? Czy jest drogo jak w Grecji na przykład?

Macie namiary na ładne apartamenty w dobrej cenie w środku sezonu?
Edytor zaawansowany
  • guderianka 23.07.14, 09:31
    jechaliśmy we wrześniu 2013 r- ze Szczecina do Puli
  • 96beata 23.07.14, 09:37
    Jak długo jechaliście?
    Nocowaliście po drodze?
    Jakie są ceny obiadu w knajpie?
  • guderianka 23.07.14, 09:42
    W tamtą stronę wyjechaliśmy po 19 a na miejscu byliśmy ok 11. Mieliśmy jedną drzemkę ok 1,5 godz. w Austrii.
    Wracaliśmy ponad 18 godzin-wyjechaliśmy ok 10 a na miejscu byliśmy ok 6 rano- korki, wypadki na autostradzie, deszcz - drzemka ok 1, 5 godz. na terenie Niemiec

    Polecam wyjazd wieczorny. U nas prowadził tylko M- który lubi prowadzić ale też lubi jazdę nocną, nie wiem jak jest u Was, nocą jedzie się łatwiej ze względu na mniejszy ruch i korzystniejszą temperaturę, dzieciaki spały

    Nie wiem bo nie jadaliśmy w knajpach-mieliśmy mieszkanie z kompletnie wyposażoną kuchnią, sama robiłam posiłki. Jeśli chodzi o ceny -to trzeba liczyć że średnio wszystko spożywcze jest 2x droższe niż u nas. Czyli u nas pizzę masz np. za 25 zl to tam ok50zl.
  • 96beata 23.07.14, 09:52
    Dziękuję.
  • malgosiek2 23.07.14, 09:55
    Guderianko, ja myslałam w przyszłym roku o Chorwacji smile
    Puli/Pula na "cypelku" Istria ? Korzystaliście z połączeń do Wenecji ?
    Myslałam bardziej o Dalmacji Zadar/Vodice ew. Cirkvienica.
    --
    Zmęczyłam się czytaniem
    Zielono mi
    Zakątek Szczecińskich Mam
  • guderianka 23.07.14, 10:23
    Malgosiek- my też planujemy w przyszłym roku. Chciałabym znowu w to samo miejsce (tak Istria, urocze miejsca wink)- ale zastanawiamy się też nad ruszeniem na Split ( z noclegiem na Węgrzech -a w ogóle plan jest taki by ruszyć tak : Bieszczady ( tam 7dni) Węgry (nocleg) Split (7dni)
  • slonko1335 23.07.14, 10:59
    rany mnie ciągle kusi ta Chorwacja ale podróż jest dla nas nie do przejechania na razie...no nic poczekamy az dzieciaki podrosną może będzie lepiej a jak nie to na raty będziemy jechać....na nasz sierpniowy wyjazd do Kotliny Kłodzkiej jedziemy z noclegiem po drodze i niespecjalnie sobie inna opcję wyobrażam...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 96beata 23.07.14, 11:04
    Mnie też kusi bardzo ale jeśli policzę podróż (kawał drogi) samochodem, nocleg po drodze, jedzenie na mieście i koszt apartamentu to wyjdą mi wczasy all w Grecji a tam nie muszę iść do sklepu i robić śniadań/kolacji. Chyba że nastawić się na samodzielne gotowanie ale co masz wtedy z wypoczynku? Chcieliśmy trochę po tej Chorwacji pojeździć, połazić bo plażę lubimy ale co 3 dzień smile
  • slonko1335 23.07.14, 11:17
    Dla mnie gotowanie obiadów nie wchodzi w gre na wyjazdach, śniadanie jestem w stanie przełknąć i zrobić a nawet często to lepsza opcja bo nie trzeba do żadnych godzin się dostosowywać rano, kolacji nie jadamy więc nie ma problemu.
    Jak jeździcie do Grecji? autem?
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 96beata 23.07.14, 11:24
    Byliśmy na wyspach greckich. Nie na kontynencie. Kupujemy normalne wczasy z biura i lecimy samolotem. Ponieważ mamy prawie dorosłe dzieci to wychodzi nas to 12-16 000 dla 4 osób w sezonie a do tego wypożyczamy samochód i zwiedzamy. Pomyślałam że Chorwacja samochodem (trochę jest to męka ten dojazd) wyjdzie taniej, do 11 000, a z tego co liczę i szukam cen na forach - drogo jest sad
  • slonko1335 23.07.14, 11:29
    Dla mnie samolot nie do przejścia a dokładniej przelecenia, boję się panicznie, no i wolę swoje auto ze względu na foteliki ale dzieci przedskzolne/wczesnoszkolne. No i ten dojazd póki co bardzo skutecznie mnie zniechęca...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • pade 24.07.14, 12:44
    My jechaliśmy w zeszłym roku do Chorwacji z noclegiem nad Balatonem. Pospacerowaliśmy trochę, popływaliśmy w Balatonie, odpoczęliśmy i w trasę. Mieszkaliśmy 5km od Trogiru, do Splitu ok 30km. Bardzo żałuję, że nie dotarliśmy do Dubrownika, ale jeszcze nadrobimysmile
    Szczerze mówiąc to ja kompletnie nie rozumiem, jak można jechać non stop, jedynie z przerwami na drzemkę. Nawet jak jest dwóch kierowców, to jest to jednak bardzo męczące.
    My lubimy nocować po drodze, zatrzymać się, czasem pozwiedzać, jesli jest coś wartego obejrzenia. Dzięki czemu docieramy na miejsce lekko zmęczeni ale nie wykończeni.
    Co do posiłków w Chorwacji, ceny są wyższe niż w Polsce, ale nie jakieś strasznie wygórowane, we Włoszech jest drożej. Pizza na pewno nie jest dwa razy droższa, a poza tym ogromnasmile
    My nie jedliśmy często poza domem i w domu też nie, bo było tak gorąco, że nikomu się nie chciało jeśćsmile
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • guderianka 23.07.14, 13:55
    no niefajnie...dla nas w chwili obecnej 6 godzin podróży to pestka
  • nika1228 23.07.14, 11:05
    Guderianka, bzdury piszesz o cenach obiadu czy tez pizza.
    pyszna pizza z pieca duza kosztuje 45 kn (w wiekszych miastach pewnie 60 kn)czyli w granicach 30 zl mniej wiecej, tak samo wielki talerz pasty, lody to 6 kn za kule wielkosci niemal 3 naszych, owoce morze na pewno sa drozsze niz pizza ale nie sadze zeby odbiegaly bardzo cenowo od krajowych. W sklepach cenowo minimalnie drozej niz u nas.
    dla jasnosci mowie u cenach w mniejszych miejscowosciach
  • 96beata 23.07.14, 11:09
    nika1228 napisała:

    > pyszna pizza z pieca duza kosztuje 45 kn (w wiekszych miastach pewnie 60 kn)czy
    > li w granicach 30 zl mniej wiecej, tak samo wielki talerz pasty, lody to 6 kn z
    > a kule wielkosci niemal 3 naszych, owoce morze na pewno sa drozsze niz pizza al
    > e nie sadze zeby odbiegaly bardzo cenowo od krajowych. W sklepach cenowo minima
    > lnie drozej niz u nas.


    I to jest miła informacja smile
  • wtopek 23.07.14, 11:14
    Duża pizza w podstawowej konfiguracji 100-120 kun.

    Lody 8-10 kun gałka.

    Ceny z tego roku z Pakostane.

    --
    Magna już buduje dziesiątki tys. domów...by eva15
  • 96beata 23.07.14, 11:20
    Znalazłam przelicznik. Jednak pizza to około 60 zł a gałka loda 5 zł. Dziękuję. smile
  • wtopek 23.07.14, 11:24
    Chorwacja w ciągu ostatnich lat zrobiła się bardzo droga. Taniej już jest w Grecji w dodatku nie ma tam takich tłumów.
    --
    Magna już buduje dziesiątki tys. domów...by eva15
  • nenia1 23.07.14, 11:32
    Chorwacja bardzo droga? To co można powiedzieć w takim razie o Norwegii i Danii?
    Chorwacja jest nieco droższa niż Polska, jak ktoś oczekuje posiłków za 10 zł. to faktycznie za tyle nie kupi, ale pisać, że Chorwacja jest bardzo droga to gruba przesada.

    --
    Jaram sie Śląskiem
  • 96beata 23.07.14, 11:43
    Czy droga? Ja tylko pytam. W Norwegii nie byłam. Chcę porównać z Grecją, Hiszpanią, Włochami, Hiszpanią czy Francją bo tam byłam.


    Nieco droższa czy dużo droższa? Dobrze, jeśli w Polsce idziemy gdzieś na wczasach na obiad czy u nas w mieście w niedzielę, to mieszczę się w 150 zł z napojami (100 zł skromnie).
    To ile wydam w Chorwacji? Bliżej 300 zł czy raczej 500 zł?
  • wtopek 23.07.14, 11:48
    na 4-osobową rodzinę licz ok. 200-250 zl/obiad.
    --
    "To, że Macierewicz nie umie udowodnić zamachu, nie zmienia faktu że zamach był"...by aetrucośtam
  • 96beata 23.07.14, 12:08
    To nie jest tragicznie, tyle kosztuje obiad we Francji, Hiszpanii czy Grecji.
  • nika1228 23.07.14, 11:26
    Dzisiaj wrocilam. Kula lodow pysznych i jak mowie co najmniej jak dwie nasze galki 6 kn, pizza 45, pasta 45, cola 0,25 15 kn, karlovacko radler 0,5 l 15 kn, duze frytki 20 kn, nalesniki z czekolada i bita smietana 30 kn (wyspa Pasman i Ugljan, Zadar podobnie)
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 11:37
    nika1228 napisała:

    > Dzisiaj wrocilam. Kula lodow pysznych i jak mowie co najmniej jak dwie nasze ga
    > lki 6 kn, pizza 45, pasta 45, cola 0,25 15 kn, karlovacko radler 0,5 l 15 kn, d
    > uze frytki 20 kn, nalesniki z czekolada i bita smietana 30 kn (wyspa Pasman i U
    > gljan, Zadar podobnie)

    Proszę Cię nie pisz taki bzdur, bo ktoś uwierzy zaplanuje sobie budżet i na miejscu będzie kuku.

    Podane przez Ciebie ceny są owszem możliwe, ale w budzie typu stand, gdzie bierzesz sobie piwo z lodówki, płacisz i spożywasz na stojąco lub przy prymitywnym, sprzątanym może raz dziennie stoliku. Na pewno nie w knajpie z kelnerem.

    15kn piwo potrafi kosztować w droższym tzw. małym sklepiku.

    Duża pizza - 40 cm - zamówiona z dowozem z taniej pizzerii to 90kn. I inaczej nie będzie.

    Bywam w Chorwacji regularnie, średnio co dwa miesiące i tym się różnimy, że ja nie muszę dorabiać ideologi jaki ten kraj wspaniały. Nie jest wspaniały, nie jest tani, w zasadzie wszystkie w koło są i fajniejsze i tańsze.

    Ksiadz Anatol
  • nenia1 23.07.14, 11:42
    A który lepszy, Słowenia, Bośnia?
    Słowenia droższa od Chorwacji, Bośnia tańsza, ale czy ładniejsza - prócz Neum nie ma wybrzeża.
    Nad Czarnogórą można się zastanawiać, bo bardzo ładna i tańsza, ale jest tam sporo dalej.
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 11:45
    nenia1 napisała:

    > A który lepszy, Słowenia, Bośnia?
    > Słowenia droższa od Chorwacji,

    Słowenia jest Twoim zdaniem droższa do Chorwacji? Chyba nie używałaś kapelusza od słonka podczas wakacji...

    Ksiadz Anatol
  • nenia1 23.07.14, 17:35
    Tak, w Słowenii jest drożej, porównaj sobie choćby ceny za paliwo albo cenę noclegów.
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • paulisek 24.07.14, 10:24
    Czarnogóra jest przepiękna - krajobrazowo "śliczniejsza" niż Chorwacja, tańsza, ale... królują Nowe Ruskie i brudno jest. Jak plaża publiczna, to papierzaki, puszki łeee... Ale Czarnogórcy jacyś bardziej swojscy niż Chorwaci.
    A jak ktoś nie stawia na plażowanie, to tylko Bośnia. Jest magiczna!
  • guderianka 23.07.14, 13:52
    wszystkie w koło są i fajniejsze

    pod jakim względem fajniejsze ?
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 14:56
    guderianka napisała:

    > wszystkie w koło są i fajniejsze
    >
    > pod jakim względem fajniejsze ?

    Pod różnym... zależy co Cię interesuje. Ja zasadniczo źle się w Chorwacji czuję, takie nieopisywalne, ulotne poczucie.

    Drożyznę bym nawet wytrzymał, ale żeby za tym szła jakaś jakość.

    Najbardziej Chorwacji nie lubię, za podejście "daj nam swoją kasę i spier*alaj". Nic się nie da, najmilejsza prośba to jest olbrzymi problem.

    Przykład? Proszę bardzo. Przychodzi duża (8-12) grupa do knajpy. Problem się zaczyna już przy zsuwaniu stolików, nie da się, nie wolno, muszę się zapytać szefa, tu nie wolno siedzieć, bo ja tu chodzę itp itd. Przy płaceniu też problem, rozpisać rachunek na poszczególne osoby - nie da się, jak się da rozpisać to zapłacić kartą się nie da, bo płacimy kartą od 300kn. Nic to, że cały stół zrobi obrót na 2000kn. Nie da się. I już. Bo tak!

    Gdy ta sama grupa wchodzi do Włocha, to się wszystko da a obsługa mało się nie po*ra ze szczęścia. A przynajmniej takie sprawia wrażenie.

    I pod tym względem zarówno Włosi jak i Słoweńcy są n i e p o r ó w n y w a l n i do Chorwatów.

    Ksiadz Anatol
  • guderianka 23.07.14, 15:02
    Rozumiem, że u Ty biznesowo jeździsz do HR i stąd doświadczenia
    Mnie kraj interesuje przyrodniczo i turystycznie. Nie chciałam jechać do HR bo ze mnie taki typ, że zostawiam swe serce i potem tęsknię. No i miałam rację, tam też kawałek serca zostawiłam- bieganie o poranku po lesie, skałki, górki pod nogami a wszystko tuż nad morzem...-to mnie interesuje
    Jak pod tym względem oceniasz te inne kraje ?
    (p.s. nie zaznałam tego o czym piszesz, wręcz przeciwnie- Chorwaci bardzo uprzejmi, uśmiechnięci, no problem- ale może takie podejście jest do turystów ?)
  • pade 24.07.14, 13:02
    Ja mam odmienne doświadczenia. Jak pójdziesz do włoskiej knajpki, na południu, nie na północy (to inny krajsmile) to trzymaj się za portfel i zapisuj co zamówiłeś. Włosi tak kombinują, że głowa mała.
    Mieszkałam na południu Włoch prawie dwa miesiące. W porównaniu do Włochów, Chorwaci są ideałami.
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • pade 24.07.14, 12:48
    Tani kraj nie jest, ale mają super drogismile No i Chorwaci w przeciwieństwie do Włochów nie udają, że znają angielski.
    Mnie się Chorwacja podoba, domownikom również.
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • agni71 04.08.14, 11:12
    pade napisała:

    > Tani kraj nie jest, ale mają super drogismile No i Chorwaci w przeciwieństwie do W
    > łochów nie udają, że znają angielski.

    eee, bez przesady

    Tj nie byłam w Chorwacji, ale we Włoszech nie było problemu z porozumieniem się po ang. z właścicielami wynajmowanych apartamentów (kluczowe) czy w restauracjach. Od babci w malutkim sklepiku czy straganiarza na targu nie oczekuje znajomości ang., ale wystarczy troche liznć włoskiego, żeby sie dogadać smile
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 11:24
    nika1228 napisała:

    > Guderianka, bzdury piszesz o cenach obiadu czy tez pizza.
    > pyszna pizza z pieca duza kosztuje 45 kn (w wiekszych miastach pewnie 60 kn)czy
    > li w granicach 30 zl mniej wiecej, tak samo wielki talerz pasty, lody to 6 kn z

    Pizza zaczyna się od 50 - 55 kuna i jest to maleństwo o średnicy 30-32cm. Może dla kogoś to jest duża pizza, ja taką zwijam w rulon i wciągam nosem na raz. Duża pizza ma w moim świecie 40cm albo nawet 45 cm

    Najtańsze lody znalazłem za 8kn, ale był ukryty karniak w postaci dodatkowych 2kn za wafel.

    Ksiadz Anatol
  • guderianka 23.07.14, 13:54
    No fakt, nie napisałam jaka duża pizza. Ja przeliczam nie na osobę ale na swoją rodzinę - i taka pizzunią za 45kn to się raczej ze smakiem nie najemy.
    Lody-kwestia tego jakie- gałka lodów za 3zł ( podobnie do nas) zgadzam się- ale za deser lodowy-fakt że duży, i smaczny trzeba już zapłacić ok 60-80 kun
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 10:01
    96beata napisała:

    > Jakie są ceny jedzenia? Nie gotujemy na wczasach. Mogę raz czy dwa coś zrobić,
    > śniadanie i kolacja też nie problem ale jakie są ceny obiadu w knajpie? Jak res
    > zta: kawa, lody? Czy jest drogo jak w Grecji na przykład?

    Grecja jest tania jak barszcz w porównaniu do Chorwacji. Żeby nie być gołosłownym:

    Posiedzenie w Greckiej tawernie na 9 osób, koza z pieca, ośmiornica w winie, przystawek multum, wino się leje litrami, żarcia zostało - 170 jurków

    To samo posiedzenie w Chorwacji z tymi samymi ludzmi znacznie skromniejsze menu i tylko 3 litry wina - 400 jurków.

    Ksiadz Anatol
  • 96beata 23.07.14, 10:09
    No właśnie słyszałam że jest drogo sad

    Byliśmy kilka razy w Grecji ale na all i do knajp chodziliśmy rzadko. Czasem na kawę, lody czy drinka. Wczasy 2 tygodniowe w Grecji wyszły nam rok temu 14 000 (dzieci prawie dorosłe) i do tego (dodatkowo) wycieczki, wypożyczenie samochodu, bo zwiedzaliśmy. Liczyłam że Chorwacja dla 4 osób, z chodzeniem do knajpy na obiady (śniadania i kolacje we własnym zakresie z lokalnych produktów), z wycieczkami wyjdzie mniej. Jest szansa czy jest tam bardzo drogo?

    Może lepiej poszukać hotelu z wyżywieniem?
  • 96beata 23.07.14, 10:20
    Guderianko, ile wam wyszło za dojazd?

    Tak liczę, że skoro 1 pizza kosztuje 50 zł to na jeden obiad wydamy 450 zł (do tego picie). Niekoniecznie musimy jeść pizzę, ale skoro jest 2 razy drożej niż w Polsce to na obiad wydam 400 zł dziennie, produkty na śniadanie i obiad 150 zł lekko licząc to jest 550 zł razy 13 niech będzie. Do tego choćby lody i kawa 300 zł na cały wyjazd. To jest 7450. Dwa noclegi po drodze to jest 600 zł. Wychodzi 8050. Jedzenie po drodze i benzyna to jest 10 000 jak nic. Taniej niż all choć tam w cenie lody, kawy, drinki i jedzenia dużo więcej, ale męczę się w drodze. Samolot też wyjdzie minimum 2000 zł, nawet nie sprawdzałam.

    Mimo to bardzo często myślę o Chorwacji smile
  • pade 24.07.14, 12:56
    Ja mam takie pytanie: czy Wy jedziecie do tej Chorwacji jeść?smile
    Ja mam na stanie 16-latka i 11-latkę, za apartament płacilismy 60 euro za noc. Podróż nie kosztowała nas wiele, bo nasze auto pali ok 5 litrów na 100km. Nocleg po drodze, w jedną i w drugą stronę 2 razy po 200zł m/w. Na miejscu zakupy w Lidlu, głównie picie, lody, a posiłki to pizza, makaron z sosami itp. Owoców morza nikt u mnie nie tknie, a na mięso nie mieliśmy ochoty (może ze dwa razy jedlismy coś mięsnego). Cały wyjazd 14 dniowy kosztował nas max 8 tys. Nie siedzieliśmy na miejscu, w Trogirze byliśmy co drugi dzień, w Splicie kilka razy, zaliczyliśmy większość plaż w promieniu 100km od miejsca zamieszkania, po drodze obejrzelismy Plitvickie Jeziora. Musielibyśmy robić niezłe zakupy, żeby wydać 16 tys...
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 24.07.14, 13:04
    pade napisała:

    > Nie siedzieliśmy na miejscu, w Trogirze byliśmy co drugi dzień,

    Powiedz mi, co się robi co drugi dzień w Trogirze?

    Ksiadz Anatol
  • pade 24.07.14, 13:12
    idzie się na targ po owoce
    siedzi w porcie i pije kawę albo piwo
    spaceruje uliczkami
    wchłania się klimat miejsca, bo jest urokliwy
    szuka się akcesoriów do łowienia krabów
    albo kupuje sukienkę
    mogę tak wymieniać bez końcasmile
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • nenia1 24.07.14, 13:49
    Trogir jest bardzo klimatyczny.
    Pade, a jak pojedziesz kiedyś do Dubrownika to polecam krótki rejs na wyspę Lokrum.
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • pade 24.07.14, 14:07
    Bardzo chcę jechać i rejs też mi się marzy. Dzięki Neniasmile

    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • 96beata 24.07.14, 13:06
    No pade, jeść też smile. Nie lubię gotować na wyjazdach. Mogę ugotować coś 3 razy na 2 tygodnie i robić śniadania i kolacje, nie ma problemu. Pytam o ceny bo lubimy wyjść do knajpki, zjeść obiad, iść na lody. My mamy dalej, 1700 km i auto więcej pali.

    Cały wyjazd 14 dniowy kosztował nas max 8 tys


    Rozsądnie smile

    Do przyszłego roku mam czas na zastanowienie się. Aha, nie widziałam apartamentów w takiej cenie ale jak się zabiorę do szukania kilka miesięcy przed wyjazdem to na pewno znajdę.
    Jak pisałam do 10 000 jest w porządku, jeśli nie będę musiała codziennie gotować i oszczędzać kupując tylko w lidlu na przykład. Chodzi mi o to że chcę jechać do Chorwacji ale nie płacić tyle co za all w Grecji (13 000 na przykład, tyle płacimy zwykle) tylko do 10 000 bo inaczej jaki jest sens jechać 20 godzin samochodem, gotować samemu, nigdzie nie wyjść?

    Dziękuję za informacje
  • pade 24.07.14, 13:21
    Rozumiem, jeść trzebasmile
    No i każdy ma inny tryb zycia na wyjeździe i inne oczekiwania. My np. siedzielismy na tarasie do 1 -2 w nocy z dziećmi i graliśmy w kartysmile Śniadanie jedliśmy koło południa, potem na plażę na 2, max 3 godziny, żeby córa sobie ponurkowała, potem jakieś przekąski, w auto i zwiedzanie. Bo po południu było już trochę chłodniejsmile Nie ograniczaliśmy się z jedzeniem, kawą czy lodami, po prostu nie mieliśmy apetytu, zawsze, jak jest gorąco jemy dużo mniej. No i uwielbiamy makaron, więc co jakiś czas sama robiłam sos do makaronu, 15 min i po kłopocie. Wychodziło szybciej niż czekanie na zamówienie w knajpce.
    Nasze mieszkanie miało dwa pokoje, łazienkę, kuchnię i taras, dla czteroosobowej rodziny-idealne.
    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • 96beata 24.07.14, 13:38
    Nie jesteśmy grubasami, część rodziny ma niedowagę wink a makaron z sosem bardzo lubimy smile

    Lubimy tak właśnie wsiąść w samochód i pojeździć po okolicy, połazić po miasteczkach.

    Wiesz co, brzmi to wszystko naprawdę fajnie smile
  • pade 24.07.14, 13:45
    Ale ja tego nie sugerowałam, broń bożesmile Po prostu nie jesteśmy z opcji: dzień w dzień obiad w knajpie-obowiązkowo tubylcze jedzenie. Raczej z opcji: dobre buty i zwiedzanie okolicy. A w rejonie, w którym byliśmy naprawdę jest co oglądać.

    --
    „Tak długo, jak będziesz się martwił tym, co inni o tobie myślą, tak długo będziesz od nich zależny”.
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 10:21
    96beata napisała:

    > No właśnie słyszałam że jest drogo sad
    >
    > Byliśmy kilka razy w Grecji ale na all i do knajp chodziliśmy rzadko. Czasem na
    > kawę, lody czy drinka. Wczasy 2 tygodniowe w Grecji wyszły nam rok temu 14 000
    > (dzieci prawie dorosłe) i do tego (dodatkowo) wycieczki, wypożyczenie samochod
    > u, bo zwiedzaliśmy. Liczyłam że Chorwacja dla 4 osób, z chodzeniem do knajpy na
    > obiady (śniadania i kolacje we własnym zakresie z lokalnych produktów), z wyci
    > eczkami wyjdzie mniej. Jest szansa czy jest tam bardzo drogo?

    Ceny z knajp tego roku - czerwiec - w kunach:

    piwo 16-25 /poł litr
    wino 90-120 /litr
    zupa 20-30
    pizza 55-80
    plejskavica, cavapici 70-90 (zwykle juz z dodatkami)
    powazniejsze danie główne - typu mix mięs z grila czy jagniecina z pieca 120-140
    ryba z grila 250-600 /kg zależnie od klasy głównie
    muszle 50-70

    ceny jak we włoszech, a jakość jak w bułgarii

    Ksiadz Anatol
  • 96beata 23.07.14, 10:50
    Czekajcie, przecież ja zapomniałam o koszcie apartamentu. Ze 3000 na 2 tygodnie, może 2000?
    No to już mi wyjdzie tyle co all inclusive w Grecji sad
  • guderianka 23.07.14, 10:25
    Beata- nasz wyjazd kosztował 3300zł
    Jedzenie we własnym zakresie (lidl i lokalny bazar)
    ekstrasy w formie zwiedzania (Coloseum), wina, lodów itp.
    Mieszkanie 2 pokojowe-wygodne i w pełni urządzone
    Przejazd w tę i z powrotem
    5 osób
  • 96beata 23.07.14, 10:41
    Nie wiem jaka jest relacja kuny do złotówki (zaraz sprawdzę) ale rozumiem, że jest drogo jak we Włoszech, gdzie byłam 6 lat temu. Mały (bardzo mały) lód w wafelku po przeliczeniu kosztował 7-8 zł.

    Wiem, że głównie chodzi tu o jedzenie w knajpie. Nie mam problemu z wydaniem na takie wczasy więcej, sama nie będę chodzić do lidla i robić zakupów (ale rozumiem że komuś to nie przeszkadza i nie mam nic do niego) więc pozostają knajpy i obiad za 450 zł dzień w dzień.

    Może był ktoś w hotelu w Chorwacji z wykupionymi posiłkami? Bo z tego co liczę, gdy wykupię jakiś apartament i będę stołować się na mieście to wyjdzie mi tyle co Grecja all inclusive.

    Moje obliczenia 10 000 są raczej realne i mogę tyle wydać ale mam wrażenie że będę oszczędzać na jedzeniu wink
  • 96beata 23.07.14, 10:42
    Guderianko ale we wrześniu mieszkanie chyba wychodzi taniej niż w lipcu czy sierpniu?
    Ile kosztowało?
  • guderianka 23.07.14, 10:43
    tak, taniej- ok 1500zł-7dni
  • 96beata 23.07.14, 10:59
    Ups, 10 dni w sierpniu to bliżej 4000 zł

    www.booking.com/searchresults.pl.html?sid=8af78e8280270dc9f1b6b977d10b65c3;dcid=4;checkin_monthday=7;checkin_year_month=2014-8;checkout_monthday=17;checkout_year_month=2014-8;city=-93462;class_interval=1;csflt={};dest_id=-93462;dest_type=city;dtdisc=0;hh=882015;hyb_red=0;inac=0;nha_red=0;no_rooms=1;property_room_info=1;redirected_from_city=0;redirected_from_landmark=0;redirected_from_region=0;review_score_group=empty;score_min=0;si=ai%2Cco%2Cci%2Cre%2Cdi;ss=Pula;ss_all=0;ssb=empty;ssne=Pula;ssne_untouched=Pula;or_radius=0;order=price_for_group
  • volta2 23.07.14, 17:43
    jakoś nie chce mi się wierzyć w tę kwotę.
    jeśli jak podajesz niżej kwatera 1500 i dojazd ze szczecina niech będzie 1500 to na miejscu wydaliście tylko 300 stówki na 5 osób?
  • guderianka 23.07.14, 19:39
    Koszt zakwaterowania w domu-2 sypialnie, kuchnia w pełni urządzona, tv itp.- 1500zł
    Koszt przejazdu w tę i z powrotem-1000zł
    Zakładamy, że na miejscu wydamy ok 1000zł
  • solange123 23.07.14, 21:43
    Guderianka, a jadacie coś na tych wczasach? 1000 zł to akutat na kawę i lody przecież. A reszta?
  • 96beata 23.07.14, 22:23
    Naprawdę tylko 1000 zł za benzynę i opłaty drogowe ze Szczecina? Na forach piszą 2 razy tyle
  • guderianka 24.07.14, 07:59
    Liczba km -1300
    średnie spalanie 6l na 100km =78l*5,50zł =429 zł +winiety+większe spalanie na górskich dróżkach ( ale z kolei na autostradzie mniej)

    Kawę, cukier, mąkę, kaszę jaglaną, makaron, - miałam ze sobą. Kupowałam pieczywo. mleko, owoce i warzywa, ser i wędlinę-w Lidlu.Syna karmiłam piersią + mm, do tego nasze jedzenie i słoiczkowe. W tamtym okresie w Polsce na jedzenie wydawaliśmy na 4os ok 1200zł/mc ( czyli ok.300zł tygodniowo)
    Do knajp nie chodziliśmy-bo czas wykorzystywaliśmy na plażowanie w dzień i wieczorem lub zwiedzanie. Obiady robiłam w mieszkaniu w przerwie plażowania, kolację takoż samo. Wołami by mnie nie zaciągnięto do knajpy- mała frajda z jedzenia z 3 dzieciaków, w tym jednym 14 m-c który na miejscu dłużej nie posiedzi bo eksploruje świat. Poza tym- nie mam zaufania do knajp (chyba że pizza bo ta raczej nie zaszkodzi)- ja mam żelazny żołądek-ale M i Mlodsza nie. No i pieniądze- mam wewnętrzny opór przed wydaniem jakiejkolwiek na coś na co nie muszę
  • 96beata 24.07.14, 09:11
    To nieźle. Ja patrzyłam na odległość 1700 km i inne spalanie.
  • guderianka 24.07.14, 09:19
    i chyba benzyny ?
    my mamy auto na ON
    poza tym-M jeździ ekonomicznie, nie zarzyna auta by pokonać rekord prędkości
  • 96beata 24.07.14, 10:48
    guderianka napisała:


    > Kawę, cukier, mąkę, kaszę jaglaną, makaron, - miałam ze sobą. Kupowałam pieczyw
    > o. mleko, owoce i warzywa, ser i wędlinę-w Lidlu

    Możesz napisać w kilku zdaniach jak to wyglądało z praktyce? Czy ten lidl był daleko i czy robiliście zakupy codziennie, czy trzeba było dojechać samochodem? Czy tylko ty gotowałaś?
    Dasz przykłady na 6 obiadów? O te obiady najbardziej mi chodzi, bo śniadanie czy kolacja to żaden problem. Lody czy piwo też z lidla, nigdzie nie chodziliście na miasto na przykłąd na kawę? (z czystej ciekawości pytam). Czy gotowałaś jak rodzina była na plaży? Czy pojeździliście trochę po miasteczkach czy tylko byliście na plaży?
  • nenia1 24.07.14, 12:32
    Guderianka to miła dziewczyna i pewnie ci odpowie smile

    A ja tak z ciekawości zapytam, co ci da informacja czy Lidl był daleko i czy robiła zakupy codziennie?
    Jak ci napiszesz, że Lidl był blisko i robiła zakupy raz na tydzień to przeważy o wyjeździe do Chorwacji czy jednak przechyli szalę na Grecję?
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • 96beata 24.07.14, 12:55
    nenia1 napisała:
    > A ja tak z ciekawości zapytam, co ci da informacja czy Lidl był daleko i czy ro
    > biła zakupy codziennie?

    Odpowiem ci że pytam z ciekawości o tego lidla i resztę.
  • guderianka 24.07.14, 13:09
    Ja też za bardzo nie rozumiem tych pytań-bo my jechaliśmy w wersji oszczędnej a nie full wypas, nie mieliśmy na wakacje przeznaczonych 11 tys ale 4 tys.
  • guderianka 24.07.14, 13:11
    no i- ja byłam z 3 dzieci-w tym jednym 14 m-cy a drugim niepełnosprawnym w trakcie rehabilitacji-chodzenie, zwiedzanie, itp.-odpada
  • guderianka 24.07.14, 13:06
    zakupy robiłam na bazarku , mieszkaliśmy w Premanturze ( pomylilam wcześniej nazwy )i w tamtejszym supermarkecie, chleb w piekarni
    w Lidlu byliśmy bodajże dwa razy- bo akurat byliśmy w pobliżu (albo raz ?)-w Puli, autem

    tylko ja gotowałam
    przyjechaliśmy do HR ok 11 ale w mieszkaniu byliśmy po 13-zjedliśmy zupki chińskie- M położył się spać, ja z dzieciakami poszłam na plażę i do lasu
    kolejne dni -pisałam o naleśnikach - z dżemem (mąka, cukier, konfiturę też miałam swoją )- dokupione jaja i mleko
    kasza gryczana (swoja) z jajka sadzone (?chyba bo nie pamiętam, wiem że miałam słoik z sosem i mięsem ale wyrzuciłam bo puścił), warzywa (surowizna z bazarku)
    kiełbasa pieczona ( miał być grill ale nie chciał się chłopakom rozpalić) z surówką i warzywami ( kiełbasy mieli znajomi którzy z nami byli z jakiejś własnej masarni eko czy coś takiego)
    makaron +sos spaghetti ( polskie słoiki bodajże dawtona)+bazarkowe pomidory i surowka
    ryż (swój) z bananami (kupione) i śmietaną

    Dziwi mnie trochę pytanie o obiady- bo to jest to co robię i w domu, nic wymyślnego i specjalnego

    śniadania standard tak w Polsce-płatki na mleku, jogurty, kanapki, to samo kolacje, owoce na przekąski, co wieczór wino tongue_out

    Na kawę nie chodziliśmy- M prawie nie pija bo nie może, mieliśmy ekspres w mieszkaniu więc kawę piłam rano, patrząc na cudne widoki

    Dzień wyglądał zazwyczaj tak, że wstawałam z młodym (14 m-c) ok 6-7, piłam kawę , jedliśmy śniadanie i ok. 7.30 szliśmy na plac zabaw, dwa razy puściliśmy się na zwiedzanie miejscowości. Wracaliśmy ok 9 rano - córki i M wstawali, jedli śniadanie, rozkręcaliśmy się i jechaliśmy na plażę ( ze znajomymi)- albo w Premanturze ,-skaliste albo w Pješčana Uvala-piasek , albo w Medulin. Jak nie szłam z młodym rano na zwiedzanie to budziłam Męża i biegałam po lesie i wybrzeżu. Na plaży w Medulin-typowo dla dzieci-głównie pilnowanie podczas szaleństw, na Uvala i Premanturze- poza pilnowaniem-nurkowanie i pływanie ( ja i M)- dzieciaki w wodzie były wtedy cały czas, te starsze, miały pianki, maski i fajki. Jednego dnia zwiedzaliśmy Pule i Coloseum, innego byliśmy na Kamenjaku. Na więcej nie starczyło nam czasu sad



  • 96beata 24.07.14, 13:42
    Bardzo ci dziękuję smile
    Zwyczajnie pytałam. Dzięki.
  • guderianka 24.07.14, 13:54
    proszę smile
  • landora 23.07.14, 10:59
    My wyruszamy w sobotę, jedziemy z licznymi przerwami na zwiedzanie:
    Poznań - Wrocław - Budapeszt - Sarajewo - Trebinje - Orebic.
    W drodze powrotnej odwiedzimy znajomych w Monachium.
    Moi rodzice jadą jednym ciągiem z Wrocławia pod Split, więc z północy trzeba liczyć jeden nocleg.
  • 96beata 23.07.14, 11:06
    Ile kosztował cię apartament? Może rezerwowałaś wcześniej?
  • landora 23.07.14, 11:21
    Coś około 300 euro. Na pewno nie będzie luksusowy, ale ma mieć łóżka, łazienkę i kuchnię. I jest jakieś 20m od plaży. Ale tak, my rezerwowaliśmy dużo wcześniej.
  • gazeta_mi_placi 23.07.14, 11:05
    Jak się nie ma miedzi to się w domu siedzi lub z wekami jedzi.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png
  • 96beata 23.07.14, 11:07
    Nie mam? W tym roku wróciłam z Wysp Kanaryjskich smile

    To są plany na za rok. Patrzę jakie są ceny. Wydam bez problemu do 10 -11 000.

    Zwykle wydajemy więcej na Grecję czy inne miejsca.
  • aguar 23.07.14, 11:24
    My byliśmy we wrześniu 2012. Jechaliśmy z trzylatkiem z Wielkopolski. Podróż trwała dwa dni z przerwami po drodze i przerwą na nocleg pod Brnem. Byliśmy tutaj lagunaporec.com/village-laguna-park-porec?bs=213 (mieszkaliśmy w hotelu), polecam.
  • 96beata 23.07.14, 11:26
    aguar dziękuję
  • gazeta_mi_placi 23.07.14, 11:31
    Samochodem z północnej Polski nie polecam, ja i znajomi z południa a i tak wszyscy się umęczyli jak dzikie świnie. Znajomy jeszcze dzień po miał problemy z błędnikiem (mimo, że jest kierowcą i nigdy nie miał tzw. choroby lokomocyjnej).
    Droga na Chorwację jest bardzo nieprzyjemna tj. bardzo kręta.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png
  • wtopek 23.07.14, 11:33
    gdzie jest kręta, misiu big_grin

    forum.gazeta.pl/forum/w,201,151998555,151998555,Chorwacja_pytanie_dawno_nie_bylem_.html
    big_grin big_grin big_grin
    --
    Magna już buduje dziesiątki tys. domów...by eva15
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 11:41
    wtopek napisał:

    > gdzie jest kręta, misiu big_grin

    W Alpach zajączku, w Alpach jak się oszczędza na opłacie za autostrady w Austrii...

    Chociaż A9 Graz Linz też potrafi być kręta nawet jadać po autostradzie, i więcej jak 160 momentami to naprawdę strach....

    Ksiadz Anatol
  • wtopek 23.07.14, 11:50
    cóż heniu, raczej niewielu jeździ z Polski do Chorwacji przez Linz big_grin
    --
    "Ruś przyjęła chrzest na Krymie w 988 r."...eva15
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 23.07.14, 12:09
    wtopek napisał:

    > cóż heniu, raczej niewielu jeździ z Polski do Chorwacji przez Linz big_grin

    Ta jak będziesz Rysiu pociskał do Chorwacji dajmy na to z tego, wspomnianego już, Szczecina?

    Ksiadz Anatol
  • 96beata 23.07.14, 11:39
    Tej drogi się obawiam.

    Podsumuję tak. Wczasy w Chorwacji mogą mieć przyzwoitą cenę jeśli wynajmuje się tani i skromny apartament dużo wcześniej niż teraz na sierpień, chodzi samemu na zakupy, przygotowuje wszystkie posiłki, zmywa naczynia,rzadko chodzi na lody/kawę, mało zwiedza.

    Jeśli chce się iść codziennie na obiad, lody, kawę, drinka, nie męczyć się 20 godzin w podróży w jedną stronę, spać po drodze w jakimś hotelu to lepiej jechać do Grecji, Hiszpanii czy Włoch bo tyle samo wyjdzie za wczasy z biura all i do tego samolotem. Nawet mam wrażenie że Chorwacja wyjdzie drożej sad
  • wtopek 23.07.14, 11:56
    nie do końca

    wczasy w HR mogą mięć przyzwoitą cenę z dobrym standardem jeśli się nie jedzie w szczycie sezonu, do popularnego kurortu i robi wcześniej dobre rozeznanie gdzie co i jak

    a najbardziej urokliwe miejsca niestety wiążą się z konieczności przygotowywania posiłków bo zwykle położone są na uboczu i do najbliższej knajpy jest kawal drogi

    ale jak dla mnie wolę własną willę na Hvarze z prywatną zatoczka i wielkim ogrodem gdzie mogę upiec "meszane meso" niż pokoik z łazienką i aneksem kuchennym w bocznej uliczce zatłoczonego kurortu
    --
    "To, że Macierewicz nie umie udowodnić zamachu, nie zmienia faktu że zamach był"...by aetrucośtam
  • 96beata 23.07.14, 12:05
    Wybieramy zwykle kameralne hotele. Mieszkamy w domu z ogrodem i nie przeszkadza nam zamieszkanie na tydzień w hotelu, w pokoju z balkonem a nie willi.

    Ale to brzmi nieźle:

    a najbardziej urokliwe miejsca niestety wiążą się z konieczności przygotowywani
    > a posiłków bo zwykle położone są na uboczu i do najbliższej knajpy jest kawal d
    > rogi
    >
    > ale jak dla mnie wolę własną willę na Hvarze z prywatną zatoczka i wielkim ogro
    > dem gdzie mogę upiec "meszane meso"


    Masz takie ładne miejsce na Chorwacji? Polecisz coś? Jak knajpy są daleko to sklepy też?
    Niestety nie mogę jechać we wrześniu.
  • landora 23.07.14, 12:13
    Chorwacja wychodzi drogo, jeśli ktoś upiera się np. na basen przy hotelu.
    Apartamenty można znaleźć w bardzo przyzwoitej cenie. My zazwyczaj śniadania jemy w apartamencie, na obiadokolację czasem idziemy do restauracji, czasem pichcimy sami. Jemy mnóstwo owoców i nie żałujemy kasy na lody i kawę. Zwiedzamy dużo - zwiedzanie miast i miasteczek kosztuje tylko tyle, co benzyna. Po drodze śpimy w hotelach i apartamentach. Mieszkamy zawsze bardzo blisko plaży.
    W Hiszpanii też chciałabym mieć auto, żeby sobie pozwiedzać, więc musielibyśmy wynająć na miejscu. Hiszpania w sezonie też raczej tania nie jest, więc nie sądzę, żeby Chorwacja wyszła drożej.
  • 96beata 23.07.14, 12:28
    Brzmi fajnie smile
    Nie upieram się na basen, absolutnie nie.

    Apartament ma być 2 pokojowy, z kuchnią. Standard wolałabym nie gorszy niż mam w domu wink, no normalny taki nie a la lata 70te wink

    Marzy mi się zwiedzanie miasteczek, tak zwykle zwiedzamy Kretę, Rodos, Zakyntos, Hiszpanię, Portugalię. Wczasy all ale z wypożyczeniem samochodu i łażenie po uliczkach, kochamy to.

    Może macie namiary na ładny i niedrogi apartament, tak około 300 zł za noc albo tańszy w sezonie.
  • wtopek 23.07.14, 13:42
    Hiszpania w sezonie jest właśnie tania. Wyposażony apartament 100 m od plaży z dwiema sypialniami i salonem plus basen komunalny w kompleksie na Cabo Roig 500 euro za tydzień, dolot Ryanairem 2000 zł za 4-osobową rodzinę. Jedzenie na miejscu w niewiele droższe od cen polskich.

    www.grupo-quattro.pl/hiszpania/wakacje-wynajem/nieruchomosc/R100-CABO-ROIG
    --
    "mądrym władzom zależało, aby na Zachód nie wyjeżdżali ludzie, którzy mogliby swoim zachowaniem skompromitować kraj. Dlatego jeśli były podstawy do podejrzeń, że ktoś może kraść w sklepach, szcz.ć w parkach, awanturować się itd. - to nie otrzymywał paszportu. To nie miało nic wspólnego z polityką"
    lewicowy forumowicz
  • bessie_blount 23.07.14, 13:34
    Polecam gazetowe forum Chorwacja, Słowenia i Czarnogóra lub www.cro.pl
    Ceny w sklepach do sprawdzenia m.in. na www.konzum.hr
    Ceny w knajpach zróżnicowane, w zalezności od regionu. Najtaniej wg mnie jest w północnej Dalmacji, drożej w Środkowej i Południowej Dalmacji i na Istrii. Szczyty cenowe to wyspy: zwłaszcza Hvar i Mljet.
    Do hoteli najlepiej jeździć poza sezonem. Urokliwy jest okres marzec-maj kiedy można sobie pozwolić na te droższe hotele (rezerwacja przez TUI i Neckermana - bo o dziwo taniej niż przez strone www hotelu czy booking). Turyści stanowią wtedy znikomy odsetek, więc zwiedzanie ma swój urok. Co więcej odpada część opłat za parkowanie, bo niektóre parkingi płatne są czynne tylko w sezonie.
    Noclegi w drodze wybieramy przez booking.
    Porównując do Grecji to mam jednak wrażenie, że w Grecji bywa drożej. Ale porównanie mam chwilowo tylko do greckich wysp, a nie kontynentu.

    --
    Gustavo.fring; "Niestety, nie masz racji, bo moje oceny są znacznie bardziej obiektywniejsze niż Twoje, bo wynikają z wielkiej inteligencji, ogromnego doświadczenia życiowego oraz daru od Boga, dzięki któremu zawsze mam rację"
  • wtopek 23.07.14, 13:43
    plażowanie w marcu jest nadzwyczaj urokliwe big_grin
    --
    Magna już buduje dziesiątki tys. domów...by eva15
  • bessie_blount 24.07.14, 12:11
    Jesli ktoś jeździ do Chorwacji głównie po to żeby leżeć na plaży, to faktycznie ten termin nie będzie dla niego.
    --
    Gustavo.fring; "Niestety, nie masz racji, bo moje oceny są znacznie bardziej obiektywniejsze niż Twoje, bo wynikają z wielkiej inteligencji, ogromnego doświadczenia życiowego oraz daru od Boga, dzięki któremu zawsze mam rację"
  • wtopek 24.07.14, 13:06
    zmartwię cie, ponad 90% jeździ do Chorwacji w sezonie letnim od maja do września i jakbyś się nie napinała swoją oryginalnością, i nonkonformizmem, jest to kraj do którego jeździ się przede wszystkim dla morza

    a jeśli dla ciebie morze tylko leżenie na plaży, to mogę tylko współczuć braku inwencji

    ale żyjemy w wolnym kraju, możesz błyszczeć chorwacką oryginalnością w marcu, nikt ci nie broni big_grin
    --
    "Ruś przyjęła chrzest na Krymie w 988 r."...eva15
  • heca7 23.07.14, 13:53
    Tu masz całe forum dotyczące Chorwacji:
    www.cro.pl/forum/
    Do Chorwacji warto jechać po uprzedniej samodzielnej rezerwacji. Nie hotelu a kwatery prywatnej. Są takie wypasione i takie ekonomiczne wink Większość ma aneksy kuchenne- to powszechne rozwiązanie. Apartamenty rezerwowaliśmy nie na booking.com tylko na mniejszych portalach, choćby visithvar. Zresztą większość miejscowości ma swoje strony internetowe.
    My jechaliśmy z Warszawy czyli, nie aż tak daleko ale na Riwierę Makarską i Hvar. Z jednym noclegiem po drodze. Raz wpadliśmy na pomysł bez noclegu i to była masakra- nie podobało się nam i więcej tak nie jeździliśmy.
    Wyżywienie w Chorwacji jest dość drogie dlatego tak wiele ludzi ciągnie z sobą lodówki turystyczne wink
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • wtopek 23.07.14, 14:05
    generalnie Chorwacja jest krajem "apartamentowym", hotele są stosunkowo drogie z powodu zaszłości i inszych przepisów jest ich stosunkowo niewiele, a jeszcze mniej w nowoczesnym standardzie

    najlepsze apartamenty i wille w zasadzie nie występują na portalach, rozchodzą się po znajomych i rodzinie, mają swoich wiernych bywalcu jeżdżących tam co rok, a ktoś nowy może tam załapać się na pobyt z polecenia albo jak komuś niespodziewanie nie wypali wyjazd

    i wbrew pozorom często takie miejsca są dość tanie 50-50 euro/doba, mimo, że dysponują wysokim standardem, własną plażą, ogrodem, łodzią itp...

    oczywiście, ze można podobne oferty znaleźć i na portalach, ale wtedy kosztują 100 euro doba i więcej w szczycie sezonu, bo płaci się frycowe jako klient "z ulicy"
    --
    "Rasza garantis yt łil ffffulfil de komplit reńcz of rekłajerments set baj de internejszonyl egzibiszyn biuroł"...W.W. Putin
  • 96beata 23.07.14, 14:23
    Dziękuję za porady i za podanie linku do forum o Chorwacji. Tam dowiedziałam się że za paliwo i opłaty drogowe mogę zapłacić faktycznie około 2 tysięcy.
  • ikame 23.07.14, 14:57
    podróż z centralnej Polski na Riwierę Makarską ok 1700 zł (autostrady), czas przejazdu 17 h + 2 h odpoczynek (ew. nocleg na Węgrzech ok 50 EUR)
    przyzwoity apartament w niewielkiej miejscowości tamże 50-70 EUR (70 płacimy teraz za 55 m2 - dwie sypialnie, łazienkę i kuchnię)
    ceny w sklepach:
    masło 15 kn
    chleb 15 kn
    pizza 45-55 kn
    kotlety + frytki 50 kn
    fast food na plaży
    naleśniki z nutellą/ marmoladą 12-14 kn
    pita z kiełbaskami 16 kn
    piwo 12-16 kn za 0,5 l
    zupa rybna 30 kn
    mule 50 kn
    tuńczyk+ frytki 55-60 kn

    Jeśli jedziesz od strony Szczecina, to najbardziej opłaca się chyba przejechać przez Niemcy, my jeździmy przez Słowację i Węgry.
  • mc30 23.07.14, 17:47
    ja byłam w Chorwacji 4 lata temu
    ceny o których piszecie są jakieś kosmiczne dla mnie
    wtedy nie różniły się od Polskich
    jestem zdziwiona

    wygląda na to, że Chorwacja bardzo zdrożała
  • merdak 23.07.14, 20:59
    Wróciłam z Chorwacji tydzień temu.
    Ceny w knajpach (konoba):
    Pizza ok. 30 cm od 40-50 kun
    dania "tańsze" - ichnie mielone, hamburger z frytami, etc. od 60 kun wzwyż
    owoce morza: (ryż z kałamarnicą) czarne risotto 80-100 kun, mix owoców morza 1 talerz 120-160 kun, ryby z grila 270 za kg, mule 80 kun
    mięsa: mix 120-140 kun
    pieczone jagnię - 180 kun za kg - podają z kością, więc porcja z nóg nie zwala, kurczak, wieprzowina ok. 120-150 kun. Wszystko podawane z frytkami - ilość nie poraża, jako surówka ćwierć cebuli i łyżka ajvaru.
    Piwo - od 22 kun wzwyż, kawa od 20.
    W restauracjach ceny wyższe. Podane skąpo - we Włoszech do muli dawano bagietkę z oliwą tak pyszną, że wcinaliśmy jak małpa kit, tutaj dostaliśmy na 4 osoby 6 kawałków chlebka z almetem - po łyżeczce na twarz. (choć przyznam, że w jednej restauracji podano jak na Sycylii) Podsumowując, jedzenie niezbyt smaczne, a drogie jak cholera. Grecja i Włochy biją na głowę smakiem, a ceny są porównywalne.
    Lody gałka - 10. Wejścia na atrakcje turystyczne - horrendalnie drogie.
    Sklepy: bagietka w piekarni 6 kun, chleb (duży) 10, ciastko 6, burek - 12.
    Wędliny - baton czegoś dziwnego w stylu mielonki jakieś 200 gram - 12 kun (nie jedliśmy, strach). Lepsze wędliny zaczynają się od 65 kun/kg. Sery podobnie - tańszego niż 50 nie było. Mleko, masło, śmietana etc. droższe niż w Polsce. Ceny warzyw i owoców mniejsze. Piwo - ok. 20-25 za 2 litrową butelkę Karlovacko, ok. 17 za Ożujsko.
    Przejazd autobusem 9 km - 18 kun, taksówką wodną - 50 w jedną stronę.
    Plaża - leżak 25 kun, kukurydza 10, naleśnik 12, kawa 40! kun.
    Apartament rezerwowany wcześniej za 12 dni 2 osoby - 420 euro - blisko do morza - ok 500 metrów.
    Samochodem męczarnia, trasa z północy Polski na dwa dni - znajomi nocowali w Austrii. Samoloty do Splitu i Dubrovnika latają z Berlina, Gdańska, Bydgoszczy, Poznania. My zapłaciliśmy w styczniu za przelot w obie strony 240 euro - z Berlina.
    Rozważyłabym.

    --
    Atsibylo, jak si było, prece jakri było i, jeste nikdy nebylo, aby jaksi nebylo
  • heca7 24.07.14, 08:46
    500m do morza to nie jest blisko wink
    A mieszkając w Warszawie przelot do Splitu z trójką dzieci zupełnie mi się nie kalkuluje.
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • 96beata 24.07.14, 09:17
    merdak te 240 euro to bilety dla ilu osób? 2?
  • merdak 24.07.14, 12:26
    2 osoby + jeden bagaż rejestrowy. Ale - kupowane w styczniu na lipiec.
    --
    Atsibylo, jak si było, prece jakri było i, jeste nikdy nebylo, aby jaksi nebylo
  • 96beata 24.07.14, 12:58
    merdak dziękuję z odpowiedź
  • bessie_blount 24.07.14, 12:36
    merdak napisała:

    kawa 40! kun.

    Tak z ciekawości zapytam. A co to była za kawa?

    --
    Gustavo.fring; "Niestety, nie masz racji, bo moje oceny są znacznie bardziej obiektywniejsze niż Twoje, bo wynikają z wielkiej inteligencji, ogromnego doświadczenia życiowego oraz daru od Boga, dzięki któremu zawsze mam rację"
  • merdak 24.07.14, 21:44
    Super-duper wypasiona kawa z ekspresu w plastikowym kubku.
    Z innych cenowych szoków - wejście na mury w Dubrovniku - 100 kun (3 lata temu 40).
    Chorwatom trochę odbiło.
    --
    Atsibylo, jak si było, prece jakri było i, jeste nikdy nebylo, aby jaksi nebylo
  • zdzisnadzis 24.07.14, 09:28
    Oj bardzo wink no tez nad tym troche ubolewa, jak sobie przypominam wakacje nop 6 lattemu ale i tak jest cudownie big_grin
  • tryggia 23.07.14, 21:22
    Nie pamiętam cen, ale da się dojechać samochodem z dwójką dzieci do Chorwacji z Gdańska na przykład. Wszystko się da. Ale więcej tak nie zrobimy.
  • 96beata 24.07.14, 09:15
    www.google.pl/flights/#search;f=GDN;t=SPU;d=2014-08-09;r=2014-08-13;sel=GDNCPH0SK1758-CPHSPU0SK2831,SPUOSL0SK4734-OSLGDN0SK4789;px=4;q=gda%25C5%2584sk+-+split+loty
    5 tysięcy do Splitu dla 4 osób (dzieci powyżej 12 lat)
    różnica w cenie jest
  • zdzisnadzis 24.07.14, 09:25
    Ciezko odpowiedziec jednoznacznie na te pytania, bo wszystko zalezy od tego gdzie chcecie jechac i czy miejscowosc jest popularniejsza czy raczej jakas mało znana miescinka. Jezeli bedziecie wybierac sie gdzies na połnoc to mysle, ze jak najbardziej dacie rade bez noclegu ale z drzemką po drodze. Jezeli na południe, to juz sugeruje nocleg, bo byłoby to dosyc męczące. Ceny sa uzaleznione od popularnosci miejsowosci. Jezdze tam regularnie i niestety dało w kosc wejscie do Unii . W tamtym roku ceny zdecydowanie wyzsze. Przykładowo - Baska Voda ( Riviera Makarska) - lepsiejsza knajpka - pizza na dwie osoby z piwem to koszt ok 50 - 60 zł, mule 100 zł, jakas tam ryba z dodatkami ok 40-50 zł porcja, tak wiec tanio nie jest. Na sniadania tez juz bardziej opłaca chodzic do knajpy, bo wychodzi praktycznie na to samo. oczywiscie najtaniej wychodza wawrzywa i owoce , to groszowe sprawy.
  • jolcix 24.07.14, 12:52
    3 dni temu wróciłam z Chorwacji, z wyspy Pag,

    apartament 20 metrów od morza z klimatyzacją, kuchnią, łazienką itp. za 10 nocy wyniósł nas 600 euro ( średnio , przy odpowiednio wcześniejszej rezerwacji, w sezonie można liczyć 20 euro od osoby na dobę)

    droga 2x1250 km, razem z winietami, bramkami=1300zł

    jedzenie obiadów tylko w knajpach, około 200-250 kun za obiad dla dwójki dorosłych i 8 latka, czyli 120-150 zł

    śniadania i kolacje w apartamencie, zakupy w ich konzumie- nasz kaufland

    swoją mieliśmy tylko wodę, bo ich droga i nam nie smakuje i trochę piwa z Polski, resztę kupowaliśmy tam,

    ceny można sprawdzić na www.konzum.hr/
  • 96beata 24.07.14, 12:57
    jolcix dziękuję za informację
  • jolcix 24.07.14, 13:02
    jeżeli potrzebujesz więcej informacji to tutaj cro.pl jest kopalnia wiedzy na każdy temat związany z Chorwacjąsmile
  • 96beata 24.07.14, 13:09
    jolcix, już ktoś mi to polecił, naprawdę kopalnia wiedzy smile Przyda się za rok, dzięki
  • 96beata 25.07.14, 08:10
    Dziękuję raz jeszcze za inspirujące porady. Czuję się zachęcona mimo tego że mam do Chorwacji bardzo daleko ale jeździliśmy już 1300 km z noclegiem tylko w innym kierunku a Chorwacja mnie kusi.400 km więcej przeżyjemy.
  • zipiz 04.08.14, 00:17
    Nie udzielam się na forach, ale to, co tu przeczytałem przeraża mnie i zmusza jednocześnie do komentarza. Nie wiem skąd ksiądz anatol się urwał i dlaczego usilnie stara się oczernić Chorwację, ale robi to wybitnie nieudolnie.

    2 lata temu byłem autem w Grecji bez noclegu po drodze, bo... tak lubię. Rok temu byłem w Chorwacji na Pagu - przełom maja i czerwca, a więc przed sezonem. Dziś piszę z Chorwacji, z Trogiru. Tym razem pojechałem ze znajomymi. Szacunkowy koszt paliwa w obie strony z centralnej Polski - 1200 zł dzielony na pół. Po drodze 3 dni w Budapeszcie - hotel nad Dunajem z Groupona niecałe 300zł na parę. 8 dni w Trogirze (2km od centrum) - 65 euro za apartament dla 4 osób za dobę - do morza ok. 20 metrów! Powrót to 3 dni w Wiedniu również hotel z Groupona za ok. 250zł na parę. Autostrady i winiety w zależności o potrzeb.

    Odnośnie posiłków to nie wiem skąd niektórzy wytrzasnęli tak wysokie ceny posiłków. Ceny z restauracji "z kelnerem" pomiędzy Trogirem (starówka), Splitem (starówka), czy Szybenikiem (starówka) są zbliżone. Porządny obiad w postaci:
    zupa (rybna lub pomidorowa) - 15-20 kn
    spaghetti z owocami morza (mix) lub krewetkami - 60-70 kn
    risotto z owocami morza (mix) - 60-70 kn
    cevapcici z frytkami - 45-60 kn
    pizza najtańsza margerita - 45-50 kn; najdroższe pizze były po 60-70 kn - nie zamawialiśmy, więc nie znam wielkości
    woda do picia 0,75 lub 1l - 15-20 kn
    kawa czarna/biała - do 10 kn
    kawa mrożona - 12-25 kn
    lody 1 kugla (faktycznie jak 2-3 nasze gałki) - 7-8 kn
    Moim zdaniem będąc w innym państwie należy poznać je z każdej strony, od jedzenia począwszy. Dlatego nie jem tu żadnej pizzy, kotleta z kurczaka z frytkami czy innych "polskich" dań. Polecam próbować potraw regionalnych i narodowych. Nowe smaki - nowe doznania smile

    Zgodzę się jedynie, że w sezonie ceny za atrakcje, za zwiedzanie są naprawdę wysokie, ale np. wycieczka typu Fish Picknic to koszt 180-200 kn - płynięcie statkiem, a na nim: rakija, wino, napoje, przekąski, skoki do wody; później obiad: fish or meat, do tego woda, lemoniada lub wino.

    Pozdrawiam i życzę udanego pobytu
  • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa 04.08.14, 11:33
    zipiz napisał:

    > Nie udzielam się na forach, ale to, co tu przeczytałem przeraża mnie i zmusza j
    > ednocześnie do komentarza. Nie wiem skąd ksiądz anatol się urwał

    Ksiądz się zwykle urywa z plebani...

    > i dlaczego usilnie stara się oczernić Chorwację,

    Ksiądz nie lubi Chorwacji, a zwłaszcza stosunku miejscowych do turysty... Jako, że ksiądz był w kilku miejscach na świecie to może sobie zarówno porównać jak i (czasem) wybrać. I może też zdobyć się na obiektywizm.

    > ale robi to wybitnie nieudolnie.

    Ale co konkretnie jest nieudolnego mój synu?

    > 2 lata temu byłem autem w Grecji bez noclegu po drodze,

    Współczuję szczerzę i gratuluje, że się udało. Ale pamiętaj synu, granie z Panem Bogiem w kości też ma swoje granice....

    > bo... tak lubię.

    Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma....

    > 8 dni w Trogirze (2km od centrum) - 65 euro za apartament dla 4 osób za dobę -

    Takie pociskanie kocham najbardziej. 2km od centrum Trogiru to się znajdują juz zupełnie inne mieściny jak Seget Donji. Tak więc nie byłeś w Trogirze lecz w okolicy - nazywajmy rzeczy po imieniu.

    > Odnośnie posiłków to nie wiem skąd niektórzy wytrzasnęli tak wysokie ceny posił
    > ków. Ceny z restauracji "z kelnerem" pomiędzy Trogirem (starówka), Splitem (sta
    > rówka), czy Szybenikiem (starówka) są zbliżone. Porządny obiad w postaci:
    > zupa (rybna lub pomidorowa) - 15-20 kn
    > spaghetti z owocami morza (mix) lub krewetkami - 60-70 kn
    > risotto z owocami morza (mix) - 60-70 kn
    > cevapcici z frytkami - 45-60 kn
    > pizza najtańsza margerita - 45-50 kn; najdroższe pizze były po 60-70 kn - nie z
    > amawialiśmy, więc nie znam wielkości
    > woda do picia 0,75 lub 1l - 15-20 kn
    > kawa czarna/biała - do 10 kn
    > kawa mrożona - 12-25 kn
    > lody 1 kugla (faktycznie jak 2-3 nasze gałki) - 7-8 kn

    Widzę, że cenki masz bardzo zbliżone do tych podanych przez księdza - różnica 5-10 kuna to zapewne wynika z różnicy w klasie lokalu jedynie.

    > Dlatego nie jem tu żadnej pizzy, kotleta z kurczaka z frytkami cz
    > y innych "polskich" dań. Polecam próbować potraw regionalnych i narodowych. Now
    > e smaki - nowe doznania smile

    Zapomniałeś podzielić się tymi nowymi doznaniami, tymi odkrytymi smakami, chyba? Czo takiego wspaniałego odkryłeś podczas pobytu w Chorwacji?

    Widzę jedynie odkryty zagubiony słoik w otchłaniach bagażnika.... hehhehehehe

    Ksiadz Anatol
  • zipiz 09.08.14, 03:54
    > Ksiądz nie lubi Chorwacji, a zwłaszcza stosunku miejscowych do turysty... Jako, że ksiądz był w kilku miejscach na świecie to może sobie zarówno porównać jak i (czasem) wybrać. I może też zdobyć się na obiektywizm.

    Nie ma czegoś takiego jak "obiektywizm" w przypadku oceny "stosunku" do turysty. Ocena może być wyłącznie subiektywna. A i ona wynikać może z "jak Cię widzą, tak Cię traktują", albo "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"... wink

    > Takie pociskanie kocham najbardziej. 2km od centrum Trogiru to się znajdują juz zupełnie inne mieściny jak Seget Donji. Tak więc nie byłeś w Trogirze lecz w okolicy - nazywajmy rzeczy po imieniu.

    Nazywając rzeczy po imieniu, to chyba byłbym idiotą, albo masochistą lądując na kwaterze w "centrum" Trogiru. Hałas, megakorki, brak plaży to zaledwie garść argumentów. Ale jeden lubi rybkę, a drugi... akwarium wink To po raz kolejny jest kwestia subiektywnej oceny i wyboru!

    > Widzę jedynie odkryty zagubiony słoik w otchłaniach bagażnika

    Szkoda miejsca na słoiki. Dobrze zabrać ze sobą jakiś rodzimy trunek: wódka lub bimberek, albo piwo. Zacnie pomagają nawiązywać kontakty, ułatwiają załatwienie wielu spraw i często bywają rekompensowane wzajemnością - rakija, maraschino, czy wielbiony przez moją żonę prošek.

    > Zapomniałeś podzielić się tymi nowymi doznaniami, tymi odkrytymi smakami, chyba? Czo takiego wspaniałego odkryłeś podczas pobytu w Chorwacji?

    o tym co najwyżej na spowiedzi... wink

    Zipiz
  • morticia50 26.08.14, 13:42
    Wróciliśmy z Chorwacji i Czarnogóry.Jazda z Polski pod Trogir dwu-etapowa
    stop na dwie noce w Budapeszcie i małe zwiedzanko .
    Ceny w Chorwacji (1euro=7,58 kuny) : kulka lodów 6-8 kun, (w Dubrowniku 10 kun)
    parking blisko starych miast (Trogir,Split,Sibenik 6-10 kun/godz) wyjatkowo jeden w Trogirze byl po 20 kun/godz, a w Dubrowniku 75 kun za 2,5 godz.
    Zywnosc w sklepach dla lokalesów droższa niż w Polsce ,szczególnie masło,mięso i wędliny.
    Pochód turystów w Dubrowniku,Trogirze,Splicie przytłaczający ale wszystko przebiły tłumy
    w parku narod. przy wodospadach Krk-pochód pierwszomajowy sprzed 50 lat.
    Wyżywienie "na mieście":wszędzie króluje pizza i wszelkiej maści pasta:ceny w miarę przystępne 40-70 kun za porcję, jakiekolwiek jadło "normalne" tzn mięso,ryby, 100-140 kun
    i w górę,im bliżej deptaków starych miast.Generalne wrażenie: mało lub wcale knajpek,
    barów z lokalnym jadlem:tylko pizza i makarony.Na lokalne potrawy trzeba wyszukać restaurację i odpowiednio zaplacić. Gwiazdki hotelowe i restauracyjne nie odpowiadaja tym w Polsce, 4 Chorwackie to może 1 w Polsce.
    Osobny temat to brak kultury jazdy chorwackich kierowców: na wydrę i z trąbieniem bez powodu.Widzieliśmy scenę kiedy dwóch panów po lekkim puknięciu się na drodze wysiadłszy z aut zaczęło się okładać i szarpać.Na przełomie czerwca i lipca byliśmy na Teneryfie więc szok kulturowy drogowy był ogromnywink)
    GPS -tom tom carminat update dwa dni przed wyjazdem: w Chorwacji nie widział wszystkich dróg,w Czarnogórze od świętego Stefana nie widział żadnej drogi.
    Komunikat dla alergików: na Kanarach dziecko ,które jest uczulone na roztocza oddychało bez leków idealnie.W Chorwacji było dużo gorzej.Za to Czarnogóra znowu super.
    Chorwacją jesteśmy trochę zawiedzeni,bo byłam tam dawno temu /przed wojnąwink)/ i kraj zmienił się na niekorzyść. Szczątkowa lokalna kuchnia,szaleni kierowcy i ludzie lokalni smutni i zamknięci.Takie wrażenie pozostawili po sobie.Nie ma już prawdziwych lokalnych targów z własnymi produktami-wyjątek okolice Ploce w Chorwacji.
    Czarnogora jest ładniejsza w moim odczuciu.Od świętego Stefana do Baru warta uwagi.Budva przytłacza tłumami.Kotor zachwyca świetną starówką - dobre ceny.Sporo Rosjan i Serbów,słabe plaze,ale od Budvy,Stefana dobre.Dubrownik mnie zawiódł klimatem w przeciwieństwie do Kotoru.
    Stary Bar warto zwiedzić racząc się pod jego murami lokalnym jedzeniemw cenach akceptowalnych w stosunku do jakości.2km od Starego Baru można zobaczyc oliwkę ,ktora ma 2tys lat.
    Wracaliśmy przez Bośnię.Parki narodowe i widoki są niesamowite.
    Powrót: start w Herceg-Novi przelot przez Bośnie/Sarajevo/ do Budapesztu.Droga pusta bez korków .Zdecydowaliśmy sie na taką opcję widząc gigantyczny korek na granicy czarnogórsko-chorwackiej.Do Czarnogóry i Bośni trzeba mieć zieloną kartę.Dwa dni spędziliśmy w Budapeszcie i był to powrót do cywilizowanego świata.
  • wtopek 26.08.14, 14:14
    co do nawigacji, tom tom nie spisuje się w tamtych stronach, trzeba było wgrać IGo, mają świetne pokrycie na Bałkanach, praktycznie każda ściezka...
    --
    Magna już buduje dziesiątki tys. domów...by eva15
  • nenia1 26.08.14, 14:19
    Ech też wróciłam parę dni temu z Chorwacji, bo nam prawdziwego ciepła brakowało po lipcu w Norwegii i nie mogę się z tobą zgodzić w paru kwestiach.
    Owszem, ludzi tłumy, bo o sezon urlopowy, kwatery droższe, 50 euro za studia, z tym że nad samym morzem i widok z tarasu rekompensował cenę. Natomiast lokalne targi jak najbardziej były, również sklepiki z lokalnymi produktami, przywiozłam parę litrów świetnej oliwy z oliwek, melony, arbuzy, figi, morele, szynkę dalmatyńską, lokalne wino, cudowną w smaku rakiję morelową i moją ulubioną Orahovaćkę z orzechów włoskich. Do tego parę miodów lawendowych. Jedzenie mieliśmy bardzo dobre, choć był problem z miejscami wieczorem.
    Ceny oscylowały w granicach 250 kun za dwie osoby z piwem i z winem. Bardzo dobre były np. ryby z grilla, grillowane kalmary, sporo jest również potraw mięsnych grillowanych, wspaniałe słodkie pomidory i cebula, przystawki typu prsut, zupy rybne.
    Codzienne wieczorem były imprezy muzyczne, raz trafiliśmy nawet na pokaz połykacza ognia, facet był świetny, prawdziwy showman, wszystko to darmowe na scenie lub na placu przy porcie, ludzie teraz nawet wydali mi się bardziej mili niż parę lat temu, bardziej otwarci np. dostaliśmy na targu darmowego arbuza za nasze zakupy, jakieś rabaty w sklepach przy zakupie letnich sukienek.
    Dla mnie wyjazd był bardzo udany, byłam w rejonie Otoku Murter. No i wreszcie zobaczyłam katedrę w Szybeniku.
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • slonecznik1981 26.08.14, 14:41
    Zbieram namiary kwater w Chorwacji, interesuje mnie właśnie coś przy samym morzu dla 8-12 osób, jeśli możesz podaj namiary na flipi74@interia.pl
  • nenia1 26.08.14, 19:33
    Słonecznik, ale ja byłam w pokoju 2 osobowym i szczerze mówiąc nie wszystko mi odpowiadało, szczególnie za tą cenę. Samo Murter polecam, ale kwaterę chyba jednak nie.
    --
    Jaram sie Śląskiem
  • morticia50 26.08.14, 19:15
    nenia: przywiozłam sery bałkańskie/zawsze przywożę i z Teneryfy i z Belgii i Holandii/ ,wina ,oliwę,szynkę dojrzewającą.na targach produkty były,ale to nie to samo co kupowanie od producenta-a tak kupowałam dawno temu.przypływał do zatoki rolnik łódką i się kupowało od niego.zatrzymywało sie w gaju brzoskwiniowym i kupowało rwane z drzewa pachnące brzoskwinie-tego juz nie ma
    ale ja pamiętam Chorwację jeszcze Jugosławię bardziej swojską z ludźmi do pogadania.
    w miejscu gdzie kiedyś biwakowałam w Kleku jest granica z Bośnią.wysadzili pół góry,żeby ją zrobićwink)
  • nenia1 26.08.14, 19:31
    Też przywiozłam kiedyś sery z Holandii, nie rozpakowałam, a pan mi zapakował je w papier, który od wewnętrznej strony wyłożony był folią i wszystkie mi spleśniały smile

    Absolutnie się nie sprzeczam, może też być tak, że jest różnie w różnych rejonach, też tak bywa, rolnik łódką nie przypływał, to prawda, ale przy sadach i domach przy drodze trochę ludzi stało.

    Ja znam Chorwację sprzed ośmiu lat, więc rozmawiamy o innych czasach.

    Mam też wrażanie, że ludzie w Chorwacji są różni w zależności od czasu, w którym się tam przyjeżdża, w szczycie sezonu urlopowego ludzie jednak są znacznie bardziej zagonieni.

    Ale może być też tak jak mówisz. Ja co prawda na uprzejmość nie mogę zupełnie narzekać, ale może trochę faktycznie zaczyna to być takie bardziej komercyjne podejście do klienta - sprzed 8 lat pamiętam bardziej charakterne sytuacje, co miało też swój urok.
    A teraz jak w Polsce w Douglasie smile
    --
    Jaram sie Śląskiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka