02.08.14, 09:02
m.bbc.co.uk/news/world-asia-28617912
Surogatki pomgaja parom miec upragnione dziecko. Uwazam ze jesli robia to bezinteresownie ok ale jesli obie strony moglyby skorzystac czyli jedna finansowo to tez nie widze w tym nic nieetycznego, moim zdaniem to nawet lepsze. Sposob na posiadanie potomstwa dobry jak IVF.
Pytanie czy surogatka ma prawo decydowac o nie losach dziecka, ktore nie jest jej? Ona przeciez wynajela swoje cialo czasowo, za pieniadze, rodzice prosili ja o aborcje cborego plodu a ona odmowila z powodow relkgijnych. Plody nalezaly do rodzicow wiec to oni mieli prawo decydowac o ich losie. Czy sluszne sa pretensje do rodzicow? Moim zdaniem nie. Zreszta akurat ta usluga byla nielegalna.
Edytor zaawansowany
  • szmytka1 02.08.14, 09:08
    znam angielski za słabo żeby zrozumieć wszystkie szczegóły. A nie odnoszę się do tekstu, który zrozumiałam 5przez10.
  • najma78 02.08.14, 09:17
    szmytka1 napisała:

    > znam angielski za słabo żeby zrozumieć wszystkie szczegóły. A nie odnoszę się d
    > o tekstu, który zrozumiałam 5przez10.

    Australijska para skorzystala z uslugi surogatki w Tajlandii. Zaplacili jej za to co w tym kraju jest nielegalne, dopuszcza sie to tylko gdy surogatka jest spokrewniona z rodzicami i bezplatnie.
    Surogtaka nosila blizniaki. Jedno zdrowe, drugie chore - zespol downa i zagrazajaca zyciu wada serca. Rodzice jak i surogtaka wiedzieli duzo wczesniej o tym i prosili surogtake o usuniecie chorego plodu. Ona nie zgodzila sie ze wzgledu na wiare, wyznaje buddyzm. Rodzice porzucili chore dziecko.
  • szmytka1 02.08.14, 09:20
    tyle to zrozumiałam. Co ona gada o kasie przetłumacz, że na wykształcenie jej 2 dzieci starczy, czy ze starczy na te 'przysposobione' australijskie?
  • najma78 02.08.14, 09:38
    szmytka1 napisała:

    > tyle to zrozumiałam. Co ona gada o kasie przetłumacz, że na wykształcenie jej 2
    > dzieci starczy, czy ze starczy na te 'przysposobione' australijskie?

    Zaplacono jej $15000 (£9000) za usluge. Ona zdecydowala ze nie usunie chorego plodu wiec zostala z trojgiem dzieci (dwoje ma wlasnych) ale ma klopot bo nie ma na leczenie tego chorego, jednego z blizniat, dziecka Australijczykow, ktore urodzila wbrew ich woli. Pieniadze ktore zaplacila para z Australii za usluge pozwolilaby na splate dlugow i opalcenie edukacji jej dzieci. Ona jednak podjela decyzje o nie abortowaniu chorego plodu i w konsekwencji zostala z chorym, cudzym dzieckiem na leczenie ktorego jej nie stac. Obecnie uzbierano $120000 od roznych ludzi na leczenie tego dziecka.
  • szmytka1 02.08.14, 09:53
    No to rozumiem, że nie mogła zrobić czegoś co tak radykalnie klóciło się jej sumieniem. Z kolei na miejscu rodziców, podejmując decyzję o wynajęciu surogatki, rozważałabym wszystkie możliwe scenariusze, również taki, że surogatka nie odda zdrowego dziecka. Nie jestem w stanie osądzić, czy któraś strona miała 'rację'.
  • najma78 02.08.14, 09:59
    szmytka1 napisała:

    > No to rozumiem, że nie mogła zrobić czegoś co tak radykalnie klóciło się jej su
    > mieniem.

    Ale ona wynajela cialo a nie sumienie.


  • mayaalex 02.08.14, 10:10
    nikt pewnie o takich przypadkach nie mysli, ale jak widac, rowniez to trzeba wczesniej przedyskutowac i uzgodnic. Rozumiem rodzicow bo pewnie tez bym chciala zeby chory plod usunac - ale z drugiej strony rozumiem surogatke. Dla niej to czlowiek, wynajmuje cialo ale sumienia sie nie pozbywa.
  • triss_merigold6 02.08.14, 10:13
    Surogatka nie jest robotem.
  • najma78 02.08.14, 10:24
    mayaalex napisała:

    > Dla niej to czlowiek, wynajmuje cialo ale sumienia sie nie pozbywa.

    Ale to nie jej plod, nie ona decyduje o aborcji, nie ona ja wykona. Ona nawet nie ma prawa do tego dziecka.
  • triss_merigold6 02.08.14, 10:26
    A to zależy od kraju. W większości krajów matką jest ta, która urodziła, a nie dawczyni jajeczek.
  • mayaalex 02.08.14, 10:38
    dlatego uwazam, ze w przypadku surogatki naprawde trzeba wszystko omowic i uzgodnic - a potem i tak balabym sie przez cala ciaze, ze zmieni zdanie...
    i tak jak jestem zwolenniczka prawa do aborcji nawet na zyczenie, tak rozumiem te surogatke - to, ze ona nie ma prawa do dziecka (a rzeczywiscie nie ma? bo chyba w wiekszosci krajow wciaz obowiazuje zasada, ze matka jest ta, ktora urodzila) nie zmienia jej emocji. No bo co ona moze za to, ze uwaza, ze tego plodu nie mozna usunac? Tak, jak ja uwazam, ze mozna?
    A z drugiej strony jako rodzic nie chcialabym byc w takiej sytuacji. Jak nie spojrzec to syf.
  • najma78 02.08.14, 10:56
    Osoba ktora urodzila dziecko jako surogatka jest za nie odpowiedzialna do momentu adopcji przez rodzicow. Nie we wszystkich krajach - w Indiach nie jest.
    Jednak czy osoba wynajmujaca swoje cialo ma prawo decydowac o cudzym dziecku?
  • pederastwa 02.08.14, 23:14
    Ale to nadal jest jej ciało i ma prawo o nim decydowć. To ona poniosłaby ewentualne konsekwencje zdrowotne późnej aborcji. Moim zdaniem miała prawo nie zgodzić się na taki zabieg, czy to z powodów moralnych, czy ze zwykłego strachu.
    Kurcze, mogliby już skonstruować sztuczną macicę, wielu dramatów możnaby w ten sposób uniknąć.
  • echtom 02.08.14, 23:32
    Ekspertki już Ci wytłumaczyły, że się zgodziła, wzięła kasę i od tej chwili stała się przedmiotem (inkubatorem). Tak, dopóki nie skonstruują sztucznej macicy i sztucznych nerek, biedota z Trzeciego Świata będzie je oddawać za kasę.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • pederastwa 03.08.14, 08:10
    No tak. Ciekawe czy gdyby jej stan zdrowia na tyle się pogorszył, że ciąża zagrażałaby jej życiu, to nadal musiałaby donosić do końca, bo wzieła kasę.
  • 3-mamuska 03.08.14, 15:12
    Osoba ktora urodzila dziecko jako surogatka jest za nie odpowiedzialna do momentu adopcji przez rodzicow. Nie we wszystkich krajach - w Indiach nie jest.
    Jednak czy osoba wynajmujaca swoje cialo ma prawo decydowac o cudzym dziecku?


    Nie ma prawa decydować.
    Nawet jesli pól dziecka byłoby jej i przyszłego adoptujacego dziecko ojca, to nie ma prawa.
    Bo z założone jest takie ,ze ona tego dziecka nie bedzie wychowywać i to nie ona bedzie ponosić konsekwencje ewentualnej choroby.

    Jesli zdecydowała sie urodzić to teraz niech wychowuje.

    Ja bym nie chciała dziecka chorego, zwłaszcza gdy zapłaciłabym za to kupę kasy.

    I w tej sprawie stoję po stronie rodziców.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • arwena_11 03.08.14, 15:17
    no tak bo dziecko to towar, chcemy ślicznego różowego bobaska, jak nie spełnia oczekiwań do do śmieci.
    Ciekawe czy jeżeli ujawnią sie jakieś wady u córki to na gwarancji będą chcieli dokonać wymiany? Tacy ludzie nie powinni mieć dzieci. Jednak natura wie co robi.
    --
    Marta
    Mama Daniela ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • memphis90 03.08.14, 15:25
    > no tak bo dziecko to towar, chcemy ślicznego różowego bobaska, jak nie spełnia
    > oczekiwań do do śmieci.
    Rozumiem, że jesteś z frakcji bijącej brawo Chazanowi za uniemożliwienie aborcji?
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • echtom 03.08.14, 15:28
    Nie prowokuj, bo tam chodziło o decyzję dotyczącą własnego płodu i ciała kobiety.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • cosmetic.wipes 02.08.14, 11:04
    > Ale to nie jej plod, nie ona decyduje o aborcji, nie ona ja wykona. Ona nawet n
    > ie ma prawa do tego dziecka.

    No weź, o czym ty mówisz?
    Tu kobita chociaż miała płód we własnej macicy, więc jakby nie było, mogę (z trudem, ale jednak) zrozumieć, że jakieś tam prawo do decyzji miała.
    A w naszym grajdołku o cudzych macicach decydują starsi panowie w sukienkach i panie długo po menopauzie.
    --
    Wszechwiedząca żmija, pani rasistka.
    Z woli nieba jestem tu, wiec się do mnie módl.
    ...
    Nie bóg stworzył człowieka. To człowiek stworzył boga.
  • najma78 02.08.14, 11:11
    cosmetic.wipes napisała:

    > No weź, o czym ty mówisz?
    > Tu kobita chociaż miała płód we własnej macicy, więc jakby nie było, mogę (z tr
    > udem, ale jednak) zrozumieć, że jakieś tam prawo do decyzji miała.

    wg prawa tajskiego miala ale moralnego nie miala.

    > A w naszym grajdołku o cudzych macicach decydują starsi panowie w sukienkach i
    > panie długo po menopauzie.

    A to juz absurd grajdolka polskiego.
  • lauren6 03.08.14, 08:51
    Co ma moralność do mówienia kobiecie co ma zrobić z własną macicą???!!!
  • najma78 03.08.14, 11:31
    lauren6 napisała:

    > Co ma moralność do mówienia kobiecie co ma zrobić z własną macicą???!!!

    nikt jej nie mowil co ma robic z wlasna macica, sama ja wynajela. Usuwac jej macicy nikt nie zamierzal, usuniety mial byc plod a ten nie byl jej.
  • echtom 03.08.14, 14:19
    > Usuwac jej macicy nikt nie zamierzal, usuniety mial byc plod a ten nie byl jej.

    No i właśnie ten wywód dowodzi, o jakim chorym i wynaturzonym procederze mówimy.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • najma78 03.08.14, 14:35
    echtom napisała:

    > > Usuwac jej macicy nikt nie zamierzal, usuniety mial byc plod a ten nie by
    > l jej.
    >
    > No i właśnie ten wywód dowodzi, o jakim chorym i wynaturzonym procederze mówimy
    > .
    >
    Jaki konkretnie proceder masz na mysli?
  • echtom 03.08.14, 15:05
    Wynajmowania kobiety, by przez 9 miesięcy, doświadczając fizjologicznych i emocjonalnych zmian związanych z ciążą, nosiła w macicy płód, do którego nie ma żadnych praw.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • najma78 03.08.14, 15:19
    echtom napisała:

    > Wynajmowania kobiety, by przez 9 miesięcy, doświadczając fizjologicznych i emoc
    > jonalnych zmian związanych z ciążą, nosiła w macicy płód, do którego nie ma żad
    > nych praw.
    >
    Bierzesz pod uwage wole wynajmujacej?
  • echtom 03.08.14, 15:25
    Trudno mówić o woli (wolnej i nieprzymuszonej), gdy w grę wchodzi przymus ekonomiczny. Ludzie podejmują się różnych uwłaczających godności zajęć, by zarobić na chleb/ryż dla siebie i dzieci i te zajęcia nie stają się przez to moralnie dobre.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • najma78 03.08.14, 15:31
    echtom napisała:

    > Trudno mówić o woli (wolnej i nieprzymuszonej), gdy w grę wchodzi przymus ekono
    > miczny. Ludzie podejmują się różnych uwłaczających godności zajęć, by zarobić n
    > a chleb/ryż dla siebie i dzieci i te zajęcia nie stają się przez to moralnie do
    > bre.
    >
    Nie przesadzaj, zostanie surogatka zaplodniona metoda in vitro nie jest uwlaczajace. Uwlaczajae to prostytucja itp z powodow ekonomicznych.
  • ruscello 02.08.14, 10:41
    Dla mnie "usługa" surogatki sama w sobie jest przerażająca. Nie dziwię się, że ta dziewczyna nie chciała aborcji - w końcu to była jej ciąża, jej ciało i sumienie.
  • memphis90 02.08.14, 10:48
    No to teraz to jest jej dzieciątko, które musi wychować.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • echtom 02.08.14, 19:18
    > Dla mnie "usługa" surogatki sama w sobie jest przerażająca.

    Dla mnie też. I zawsze mnie dziwi w podobnych dyskusjach, że jeśli kobiecie odmawia się prawa do aborcji, podnosi się krzyk, że się ją traktuje jak inkubator, a surogatka to dla tych samych osób jak najbardziej inkubator i nie powinna mieć nic do gadania.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • kota_marcowa 02.08.14, 22:53
    Tylko, że to jej świadoma decyzja i słono się jej za to płaci.
  • echtom 02.08.14, 23:07
    Nie ma świadomej decyzji, tylko przymus ekonomiczny. Procesy, jakie zachodzą w psychice ciężarnej kobiety, są na tyle nieprzewidywalne, że trudno mówić o świadomej decyzji na poziomie racjonalnym. Dlatego tak się brzydzę tą "usługą" - nie z pobudek światopoglądowych, bo do in vitro w zasadzie nic nie mam.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • croyance 03.08.14, 14:29
    Gdzie, w Tajlandii? Placi sie grosze, a kobiety czesto nie maja po prostu de facto zadnego wyboru. W Indiach sa cale spolecznosci surogatek, czesto bardzo mlodych dziewczyn, ktore przynajmniej na czas ciazy maja dostep do jedzenia, witamin i dachu nad glowa.

  • memphis90 02.08.14, 10:47
    Pomijając już aspekt legalności całego procederu (w którym ja nic złego nie widzę, skoro można pozyskać jajeczka czy nasienie od dawcy, to czemu nie można "pozyskać" macicy?), to uważam, że tak jak surogatka mogła nie zgodzić się na aborcję, tak wynajmujący macicę mogli w tej sytuacji nie wziąć dziecka chorego. Wyszło sprawiedliwiej niż u nas, gdzie obrońcy życia napoczętego wojują do momentu narodzin ciężko uszkodzonego daru życia, a potem olewają je strumieniem moczu.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • najma78 02.08.14, 11:02
    memphis90 napisała:

    >Wyszło sprawiedliwiej niż u nas, gdzie obrońcy życia napoczętego wojują do momentu
    > narodzin ciężko uszkodzonego daru życia, a potem olewają je strumieniem moczu.
    >
    Fakt, podjela decyzje i ponosi konsekwencje, moim zdaniem bardzo fair.
  • lauren6 03.08.14, 08:56
    memphis90 napisała:

    > Pomijając już aspekt legalności całego procederu (w którym ja nic złego nie wid
    > zę, skoro można pozyskać jajeczka czy nasienie od dawcy, to czemu nie można "po
    > zyskać" macicy?),

    W takich przypadkach zazwyczaj problemem nie jest brak macicy u kobiety, która chce mieć dziecko, tylko:
    a) jej niechęć do ciąży jako takiej (więc po co jej macica?)
    b) problemy hormonalne, które powodują problemy z utrzymaniem ciąży (znów macica niepotrzebna)
    c) inne problemy zdrowotne, które powodują, że niemożliwe jest donoszenie ciąży.
    Przypadki przeszczepu macicy i urodzenia przez taki narząd dziecka się zdarzały.
  • memphis90 03.08.14, 15:28
    A gdzie ja napisałam, że problemem jest fizyczny brak macicy? Nie wnikam w przyczyny, określam tylko fakt: rodzice biologiczni ostatecznie pozyskują macicę "do wynajęcia".
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • woman_in_love 02.08.14, 10:48
    a nie z usług takich pojedynczych surogatek z krajów europejskich czy krajów gdzie to jest nielegalne czy tez krajów gdzie to surogatka jest matką z punktu widzenia prawa.
    No i trzeba sobie zawczasu wyjaśnić takie rzeczy jak aborcja płodu uszkodzonego i nie płacić z góry całości kwoty.

    --
    "Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy" - Alexis de Tocqueville
  • najma78 02.08.14, 11:09
    woman_in_love napisała:

    > a nie z usług takich pojedynczych surogatek z krajów europejskich czy krajów gd
    > zie to jest nielegalne czy tez krajów gdzie to surogatka jest matką z punktu wi
    > dzenia prawa.
    > No i trzeba sobie zawczasu wyjaśnić takie rzeczy jak aborcja płodu uszkodzonego
    > i nie płacić z góry całości kwoty.

    A no wlasnie, zgadzam sie. Najlepiej robic to w krajach gdzie to rodzice czyli dawcy jajeczka i slsrmy maja od pocztaku wladze rodzicielska.
    W Tajlandii tez mozna legalnie za kase ale wtedy jest drozej. Jednak mialo byc dobrze, ona biedna, z dlugami 21-letnia matka 6-cio i 3-latka i oni ktorzy nie mogli miec dziecka inaczej, ale ona postanowila podejmowac decyzje wiec musi poniesc konsekwencje.
  • slonecznik1981 02.08.14, 19:17
    Na właśnie, powinno być jak w przypadku zakupu telewizora, towar uszkodzony mozna zwrocić.

    Powinno się też wprowadzić 5-letnią gwarancję, w razie wystąpienia wady, bezpłatna wymiana na nowy egzemplarz.
  • klownbezueba 02.08.14, 10:59
    najma78 napisała:

    >
    > rodzice prosili ja
    > o aborcje cborego plodu a ona odmowila z powodow relkgijnych.

    W którym miejscu zalinkowanego tekstu jest mowa o tym, że chcieli abortować tylko chory płód?
  • najma78 02.08.14, 11:14
    klownbezueba napisał:

    > najma78 napisała:
    >
    > >
    > > rodzice prosili ja
    > > o aborcje cborego plodu a ona odmowila z powodow relkgijnych.
    >
    > W którym miejscu zalinkowanego tekstu jest mowa o tym, że chcieli abortować tyl
    > ko chory płód?

    A czy linkowany tekst cytuje dokladnie ich slowa? Na logike, chcieli abortowac zdrowy plod tez?
  • heca7 02.08.14, 18:57
    Nie interesowałam się tym tematem... można usunąć tylko jeden płód bez ryzyka dla drugiego?
    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • slonecznik1981 02.08.14, 19:14
    Ciekawe, ematki popierające ten model pozyskania dziecka w innych wątkach narzekają, że KK traktuje kobiety ja inkubator.
  • echtom 02.08.14, 19:24
    Nie doczytałam i wyżej napisałam to samo smile Podejrzewam, że to kwestia rasowa - w jednym przypadku Europejka, która ma prawo do wszystkiego, w drugim Azjatka, która powinna całować po rękach, że dają jej zarobić na miskę ryżu.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • 3-mamuska 03.08.14, 15:20
    Ciekawe, ematki popierające ten model pozyskania dziecka w innych wątkach narzekają, że KK traktuje kobiety ja inkubator.


    Kobieta dolala takie prawo rodzicom dzieci.
    Wzięła za to kasę, ty mylisz 2 rozne sprawy, jej zgodę z niezgoda kobiet w całej Polsce.
    I tu jest diametralnia różnica. ZGODZIŁA SIE byc inkubatorem.
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • echtom 03.08.14, 15:32
    Wiesz, w tym wpisie chodziło o to, ze ematki W OGÓLE akceptują możliwość postrzegania kobiety jako inkubatora, nie człowieka.

    --
    "Tęsknym wzrokiem odprowadzał każdą z trzech łyżeczek cukru, które jego ojciec wsypywał do kawy, przegryzając ją świeżą bułką posmarowaną grubo masłem i obłożoną pełnotłustym serem. Oliver nie miał pojęcia, dlaczego tak jest, lecz jego ojciec mógł jeść takie śniadania, popołudniami raczyć się ciastem, a do kolacji wypijać butelkę czerwonego wina i mimo to przez ostatnich dwadzieścia lat nie przybrać ani kilograma. To było niesprawiedliwe. Czy przypadkiem nie jest tak, że na starość przemiana materii zwalnia?"
  • memphis90 03.08.14, 15:30
    Różnica polega na wolnej woli. Nie widzę niczego złego w wyjęciu mojej osobistej macicy do donoszenia czyjegoś dziecka. Nie zgodziłabym się natomiast na przymusowe zapładnianie kobiet z głębokim upośledzeniem umysłowym lub będących w śpiączce. Widzisz teraz różnicę...?
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • najma78 03.08.14, 11:20
    heca7 napisała:

    > Nie interesowałam się tym tematem... można usunąć tylko jeden płód bez ryzyka d
    > la drugiego?

    Ryzyko istenieje ale to jest wlasnie ryzyko czyli moze byc wszystko ok i aborcja selektywna moze sie udac.
    Nawet jesli rodzice zyczyli sobie usuniecia obu plodow to mieli do tego prawo. To nie bylby 'grzech' surogatki.
  • majenkir 02.08.14, 19:30
    Czyli jednak wiadomo bylo, ze dziecko urodzi sie z ZD? Na polskim linku z watku obok nie bylo o tym slowa wink. Ciekawe czy umowa przewidywala I taka sytuacje?
    IMO surogatka powinna poddac sie aborcji na prosbe rodzicow.
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • najma78 03.08.14, 11:22
    majenkir napisała:

    > Czyli jednak wiadomo bylo, ze dziecko urodzi sie z ZD? Na polskim linku z watku
    > obok nie bylo o tym slowa wink. Ciekawe czy umowa przewidywala I taka sytuacje?

    Tak, wiadomo bylo od 4-go miesiaca a surogatka byla proszona o poddanie
    > IMO surogatka powinna poddac sie aborcji na prosbe rodzicow.
  • najma78 03.08.14, 11:28
    najma78 napisała:

    > majenkir napisała:
    >
    > > Czyli jednak wiadomo bylo, ze dziecko urodzi sie z ZD? Na polskim linku z
    > watku
    > > obok nie bylo o tym slowa wink. Ciekawe czy umowa przewidywala I taka sytu
    > acje?

    (Przycisnelam wyslij uncertain)
    > Tak, wiadomo bylo od 4-go miesiaca a surogatka byla proszona o aborcje wielokrotnie podejrzewam ze w klinice probowano by selektywnej, w koncu rodzicom zalezalo na dziecku.
    Ona jednak uznala ze aborcja to grzech i nie zgodzila sie. Po urodzeniu dzieci agent zgodnie z wola rodzicow zabral tylko zdrowe dziecko.

    > > IMO surogatka powinna poddac sie aborcji na prosbe rodzicow.

    Tez tak uwazam, ona nie miala prawa decudowac bo to nie jej plody byly. Teraz ponosi konsekwencje wlasnych wyborow. I slusznie.
  • arwena_11 03.08.14, 14:27
    a jakby aborcja pogorszyła jej stan zdrowia ( no nie wiem przebicie macicy np ) to kto by jej zrekompensował te problemy?
    --
    Marta
    Mama Daniela ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • croyance 03.08.14, 14:32
    Tu w ogole problem od poczatku polegal na tym, ze sytuacja nie byla symetryczna. Z jednej strony byla zamozna para australijska, ktora 'placi i wymaga', z drugiej zdesperowana kobieta, ktora chce polepszyc byt swoim dzieciom. Takie sytuacje rzadko sie koncza dobrze. W kazdym razie, skoro to dziecko sie juz urodzilo, to Australijczycy powinni je jednak IMO zabrac - jakby nie patrzec, jest to biologiczne ich dziecko, brat ich corki.
  • mary_lu 03.08.14, 14:44
    I nawet jak go nie chcieli zatrzymać, to powinni zrzec się praw do niego w Australii, żeby miało jakieś przyzwoite warunki życia, a nie zostawić chore dziecko w slumsach.
  • najma78 03.08.14, 14:50
    mary_lu napisała:

    > I nawet jak go nie chcieli zatrzymać, to powinni zrzec się praw do niego w Aust
    > ralii, żeby miało jakieś przyzwoite warunki życia, a nie zostawić chore dziecko
    > w slumsach.

    Ale oni podjeli inna decyzje o ich plodzie ale zostala zignorowana.
  • mary_lu 03.08.14, 14:58
    Najwyraźniej byli ludźmi z maleńką wyobraźnią.

    Niestety, bardzo wiele ciężarnych nie jest w stanie zmusić się do aborcji, nieważne czy to z przyczyn biologicznych, czy religijnych i trzeba brać to pod uwagę. Kobieta to nie zakład usługowy, żeby wszystko dało się zapisać w umowie, za to gotowe dziecko z ich materiałem genetycznym było już faktem i jestem zszokowana, że ktoś z cywilizowanego kraju może zostawić swoje chore dziecko za granicą, w biedzie. Chociaż jestem zwolenniczką aborcji na żądanie i prawnie uregulowanych, legalnych możliwosci wynajmowania surogatek.
  • najma78 03.08.14, 15:28
    mary_lu napisała:


    > Niestety, bardzo wiele ciężarnych nie jest w stanie zmusić się do aborcji, niew
    > ażne czy to z przyczyn biologicznych, czy religijnych i trzeba brać to pod uwag
    > ę.

    Powod jest wazny, bo inne decyzje sie podejmuje w zaleznosci od okolicznosci.

    Kobieta to nie zakład usługowy, żeby wszystko dało się zapisać w umowie, za
    > to gotowe dziecko z ich materiałem genetycznym było już faktem i jestem zszokow
    > ana, że ktoś z cywilizowanego kraju może zostawić swoje chore dziecko za granic
    > ą, w biedzie.

    W tym wypadku ona swiadczyla usluge i owszem umowa powinna przewidziec rozne mozliwosci. Gotowe dziecko stalo sie (a nie bylo) faktem po tym jak surogatka podjela decyzje sprzeczna z wola dawcow 100% materialu genetycznego. Mnie nie szokuje ze oni tego dziecka nie wzieli, nie chcieli go gdy byl plodem nie chcieli po urodzeniu.dla mnie zrozumiale.
  • mary_lu 03.08.14, 15:36
    Dlatego dostep do surogatek powinien być tak samo regulowany jak adopcje. 100% problematycznych par by się nie wyeliminowało, ale przynajmniej zmniejszyło skalę.

    Rodzice "surogatkowi" muszą być gotowi na takie sytuacje. No ale jak ktoś ma złudzenie pełnej kontrolowalności ciąży...
  • najma78 03.08.14, 14:44
    croyance napisała:

    > Tu w ogole problem od poczatku polegal na tym, ze sytuacja nie byla symetryczna
    > . Z jednej strony byla zamozna para australijska, ktora 'placi i wymaga', z dru
    > giej zdesperowana kobieta, ktora chce polepszyc byt swoim dzieciom.

    Nie wiemy jak zamozna byla para z Australii i czy kobieta byla zdesperowana. Kobieta ma meza i wspolnie decyzje podjeli a zostanie surogatka nie wyglada zbytnio na akt desperacji.

    Takie sytuacje rzadko sie koncza dobrze.

    Wiekszosc przebiega bez problemow.

    W kazdym razie, skoro to dziecko sie juz urodzilo, to Australijczycy powinni je jednak IMO zabrac - jakby nie patrzec, jest to biologiczne ich dziecko, brat ich corki.

    Jakby nie patrzec nikt nie ma prawa podejmowac decyzji za innych i tym samym zmuszac ich do czegos czego nie chca. Oni prosilo ja o poddanie sie aborcji a zmusic nie mogli ona ich swoja decyzja zmusic chciala, nie wyszlo. Analogia do sytuacji tego lekarza Chazana i kobietu w ciazy z dzieckiem bez mozgu.
  • najma78 03.08.14, 14:38
    arwena_11 napisała:

    > a jakby aborcja pogorszyła jej stan zdrowia ( no nie wiem przebicie macicy np )
    > to kto by jej zrekompensował te problemy?

    Ona nie martwila sie ryzykiem urazu macicy ale uznala ze aborcja to grzech i dlatego sie nie zgodzila. Taki powod podala a nie ryzyko urazu macicy.
  • mary_lu 03.08.14, 14:47
    Są przecież logiczne granice takiego "wynajmu", przecież gdyby trzeba było podjąć decyzję o aborcji, bo ciąża zagrażałaby życiu surogatki, to nie można by było jej tego zabronić.
  • najma78 03.08.14, 14:53
    mary_lu napisała:

    > Są przecież logiczne granice takiego "wynajmu", przecież gdyby trzeba było podj
    > ąć decyzję o aborcji, bo ciąża zagrażałaby życiu surogatki, to nie można by był
    > o jej tego zabronić.

    Oczywiscie ze nie za to nie mozna zmusic do aborcji plodu ktory nie pochodzi od wlasciela macicy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka