Dodaj do ulubionych

Samochód...

15.08.14, 10:53
Z mężem nie układa nam się najlepiej, ost dość często są zgrzyty, min o auto. Auto jest zarejestrowane na nas oboje, on jest gł. właścicielem. Ma samochód służbowy, naszym autem jeżdżę ja. I teraz on mnie straszy że jeżeli mu nie oddam samochodu to przybędzie z policją. Czy ktoś wie jakie on ma prawo do tego? Czy może tak postąpić? Dodam że auto było zakupione w momencie kiedy tylko on pracował, teraz wszystkie opłaty związane z samochodem robię ja. Co w takiej sytuacji? Jak się bronić? Czy w ogóle mam jakieś prawo do tego samochodu? Z góry dziękuję za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • empirical 15.08.14, 10:57
    Co zrobić? Rozwieść się z wariatem.
    Lub przynajmniej zrobić rozdzielność majatkową.
  • jak-nie-ja-to-kto 15.08.14, 10:59
    Jedyna rada na każdy problem małżeński- rozwieść się!!! Wszystkie ematki są po rozwodzie?

    --
    "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
    - Albert Einstein
  • empirical 15.08.14, 11:02
    No sorry, jak facet chce policję na żonę nasyłać? Chyba ma kuku na muniu.
  • jak-nie-ja-to-kto 15.08.14, 11:03
    To może go leczyć???

    --
    "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
    - Albert Einstein
  • empirical 15.08.14, 11:08
    Nie każdy problem małżeński można ot, tak rozwiązać.
    W małżeństwie przemoc psychiczna, fizyczna, ani ekomoniczna jest NIE DO ZAAKCEPTOWANIA.
    Rozmowy, terapia - to nic nie da.
  • jak-nie-ja-to-kto 15.08.14, 11:10
    Rozmowy, terapia - to nic nie da.

    Serio tak myślisz? Masz jakiegokolwiek partnera?

    --
    "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
    - Albert Einstein
  • empirical 15.08.14, 12:12
    Jestem mężatką od 5-ciu lat, w związku od 10-ciu.

    Jeśli któraś e-mama zna przykład osoby z tendecją do przemocy, która się zmieniła pod wpływem terapii/rozmowy to chętnie posłucham.

    Dla mnie jakakolwiek przemoc dyskwalifikuje mężczyznę jako partnera.
  • butch_cassidy 15.08.14, 13:12
    empirical napisała:

    > Jeśli któraś e-mama zna przykład osoby z tendecją do przemocy, która się zmieni
    > ła pod wpływem terapii/rozmowy to chętnie posłucham.

    Znam taki przypadek. Pan pod wpływem stresu i frustracji miał tendencje przemocowe. Terapeuta mu pomógł.
  • bumbunierka1 15.08.14, 11:53
    > W małżeństwie przemoc psychiczna, fizyczna, ani ekomoniczna jest NIE DO ZAAKCEP
    > TOWANIA.
    > Rozmowy, terapia - to nic nie da.

    No narazie to to wyglada na przemoc ekonomiczna ze strony pani a nie pana. Z dotychczasowego opisu wynika, ze pani zabrala kluczyki i nie udostepnia ich wspolwlascicielowi. I cieszy sie, ze policja jej do tego nie zmusi.
  • jamesonwhiskey 15.08.14, 11:25
    Wszystkie ematki są po
    > rozwodzie?


    i to nie po jednym
  • jak-nie-ja-to-kto 15.08.14, 11:28
    Wszystkie???

    --
    "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
    - Albert Einstein
  • jak-nie-ja-to-kto 15.08.14, 10:58
    Jesteście po rozwodzie?


    --
    "Wyciągnij lekcję z wczoraj, żyj dniem dzisiejszym i miej nadzieję na jutro."
    - Albert Einstein
  • inna1985 15.08.14, 11:19
    Nie, nie jesteśmy po rozwodzie. Nie mamy żadnej wspólnoty czy rozdzielności majątkowej. Tzn. pewnie rozwód jest kwestią czasu. Nie mam zamiaru iść na terapię, leczyć go ani siebie wink Chodzi mi tylko i wyłącznie na chwilę obecną o tą sytuację którą opisałam powyżej. Sytuacja ma miejsce od ok. 2 tyg., straszy mnie dlatego pytam jak to wygląda w rzeczywistości.
  • spalona_gora 15.08.14, 11:23
    > Nie mamy żadnej wspólnoty czy rozdzielności majątkowej.

    big_grin Albo macie wspólnotę albo rozdzielność. Tertium non datur.
  • niutaki 15.08.14, 12:38
    spalona_gora napisała: >>.....<<
    big_grin
    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • antyk-acap 15.08.14, 11:07
    Macie wspólnotę?
  • kk345 15.08.14, 11:13
    Jeżeli nie macie rozdzielności majątkowej, a samochód został kupiony już po slubie za zarobione pieniądze (nie np.za spadek lub darowiznę, którą dostał tylko mąż) to samochód jest wspólny, nawet wtedy,kiedy tylko on za niego zapłacił. To nieistotne, na kogo z was samochód jest zarejestrowany, we wspolnocie majątkowej jest wasz po połowie i tyle.
  • thea19 15.08.14, 11:41
    z samochodami jest tak, ze sprzedac moze ten, kto jest w dowodzie wpisany jako wlasciciel, wspolmalzonek guzik moze. ewentualna kasa ze sprzedazy jest wspolna ale tez jak ktos wredny, to bedzie trudno ja odzyskac.
    w tym przypadku w dowodzie sa dwie osoby - wyjscia takie: dogadac sie lub rozwiesc i albo sprzedac i sie podzielic kasa albo jedna osoba splaci druga za pol samochodu. innego rozwiazanie nie ma.
  • spalona_gora 15.08.14, 11:14
    Nie ma znaczenia, że tylko on pracował. Jeżeli jesteś współwłaścicielem to jesteś, nawet jeśli macie rozdzielność majątkową (współwłasność auta można mieć z kimkolwiek, to nie ma związku ze wspólnotą małżeńską). Macie takie same prawa do tego auta. Co to znaczy, że "masz mu oddać"? On się wyprowadza?
  • spalona_gora 15.08.14, 11:21
    Sorry, założyłam, że skoro jesteś w dowodzie to jesteś też na umowie kupna-sprzedaży, a tak chyba nie musi być. Jeśli jesteś na umowie k-s to jesteś współwłaścicielem na równych prawach. Jeśli nie jesteś, to ma znaczenie wspólnota małżeńska i wtedy tak jak pisze wyżej kk345 - jeśli kupione z majątku osobistego, to osobiste, jeśli nie to wspólne, niezależnie od tego, kto wtedy pracował, a kto nie.
  • inna1985 15.08.14, 11:23
    Na umowie k-s nie widnieję, widnieję tylko jak współwłaściciel, ale samochód został zakupiony po ślubie. Więc jak rozumiem jest "nasz" i mam do niego takie samo prawo.
  • spalona_gora 15.08.14, 11:26
    > widnieję tylko jak współwłaściciel

    Gdzie? Zapis w dowodzie rej. nie ma nic wspólnego z własnością (za to wiele ze zniżkami na OC wink ).

    > ale samochód został zakupiony po ślubie. Więc jak rozumiem jest "nasz" i mam do niego
    > takie samo prawo.

    Pod warunkiem, że:
    1. Nie macie rozdzielności majątkowej.
    2. Nie został zakupiony z majątku osobistego męża (czyli np. za pieniądze ze sprzedaży jego kawalerskiego auta).
  • araukaria29 15.08.14, 11:20
    Nie ma czegoś takiego jak główny właściciel. Na równych prawach jesteście właścicielami pojazdu. Kolejność w dowodzie rejestracyjnym nie ma znaczenia.
  • inna1985 15.08.14, 11:21
    Czyli nawet jak wpadnie z policją to nic nie wskóra? Dzięki za rady.
  • jamesonwhiskey 15.08.14, 11:28
    > Czyli nawet jak wpadnie z policją to nic nie wskóra? Dzięki za rady.


    no wiesz , wspolny nie znaczy twoj
    musicie jakos to miedzy soba ustalic
    uzywac co drugi dzien czy tydzien
  • mamma_2012 15.08.14, 11:29
    A ty myślisz, ze policja z entuzjazmem jeździ na wezwania typu: "panie policjancie, a żona zabrała mi kluczyki, prosze jej powiedzieć, zeby mi oddała".
    Jesli juz to o sposobie użytkowania rozstrzygalby sad i policja mając wyrok mogłaby cokolwiek działać.
    Natomiast jesli dojdzie do awantury, gróźb czy rękoczynów, to ty wzywaj policję.
  • spalona_gora 15.08.14, 11:33
    > Natomiast jesli dojdzie do awantury, gróźb czy rękoczynów, to ty wzywaj policję

    A skąd założenie, że to pan będzie bardziej agresywny? smile
  • kk345 15.08.14, 13:34
    Statystyka?
  • spalona_gora 15.08.14, 13:44
    Są trzy rodza­je kłam­stw: kłam­stwa, bez­czel­ne kłam­stwa i sta­tys­ty­ki. (Mark Twain)
  • kk345 15.08.14, 13:56
    Jasne.
    Dane za rok 2013

    Liczba wypełnionych formularzy „Niebieska Karta”

    61 047

    (w tym 50 934 wszczynających procedurę i 10 113 dotyczących kolejnych przypadków w trakcie procedury)

    Ogólna liczba ofiar przemocy

    86 797

    Liczba ofiar - kobiet

    58 310

    Liczba ofiar - mężczyzn

    9 233

    statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/przemoc-w-rodzinie/50863,Przemoc-w-rodzinie.html
  • jamesonwhiskey 15.08.14, 15:44
    poza rzuceniem paru sichych liczb trudniejszym jest ich wlasciwe zinterpretowanie

    wiec liczba bab jest wieksza

    czesc specjalnie zglasza fikcyjne i wymyslone problemy w roznym celu jak zdobycie przewagi przy rozwodzie,wyszarpanie wiecej kasy przy rozwodzie, albo jest zwyczjanie rozhisteryzowana nie stabilna emocionalnie idiotka krotra robi halas

    liczba mezczyzn jest mniejsza

    bo sie wstydza powiedziec "baba mnie bije"

    dwie odmienne postawy w podejsciu do problemu skutkuja takimi anie nie innymi liczbami

    to co podalas to poprostu liczba zgloszonych przypadkow
    ktore nijak sie maja do rzeczywistosci
  • kk345 15.08.14, 15:53
    Na pewno masz rację, jak zwyklebig_grin I bardzo mnie interesuje twoje zdaniebig_grin
  • kadfael 15.08.14, 11:29
    Jeśli powie policji, że chce odebrać samochód, który jest Waszą współwłasnością, to nie wpadnie z żadną policja, bo policja na samym wstępnie popuka się w głowę...
  • thaures 15.08.14, 13:09
    Samochód kupiony podczas trwania małżeństwa, mimo, że zarejestrowany na jedną osobę jest rzeczą wspólną. ( jeżeli nie ma rozdzielności) Koleżanka musiała wypełnić ostatnio zeznanie majątkowe ( czy jak to się nazywa) i nie wpisała auta, które jest na męża, on jest jego właścicielem. Miała mnóstwo kłopotów z US, że zataiła majątek.
  • raczek47 15.08.14, 19:44
    tak ja thaures napisała-auto nabyte w trakcie małżeństwa jest wspólne, nieważne kto płacił.
    Jeśli mieszkanie kupiliście też po ślubie, też jest wspólne.
    Niech się buja.
    --
    Człowiek chętnie traci wzrok i słuch i nazywa to spokojem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka