Dodaj do ulubionych

Nie poznają mnie..

08.09.14, 01:54
Dzisiaj spotkalam sie z moja kolzenaka. Widzialysmy sie 2 dni temu. Miala przyjsc do mnie do domu, ale wpadlysmy na siebie po drodze. Wpadlysmy to jest dobre slowo, bo ja ja poznalam, ale ona mnie nie. Myslala, ze idzie jakas kobieta, ocenila po figurze i tyle. Nie wiedziala, ze to ja, bo sie nie spodziewala. Dopiero, gdy sie zblizylam zareagowala. Powiedziala: Agata nie poznalam cie, myslalam, ze idzie jakas gruba baba, ale nie zobaczylam w niej ciebie...

Wiem o co jej chodziło. Przez ostatnie lata bardzo przytylam, mam na plusie ok. 13 kilo, dokladnie tyle, ile milama w ciązy... Chcialam zrzucic, ale wierzcie badz nie, nie orzumiem skad mi sie to bierze i dlaczego przybieram. Kiedys chudlam z samego niejedzenia, teraz jak tylko zjem cos wiecej, pofolguje sobie to przyrata.. Ostatnio kupilam torbeke krowek-10 sztuk krowek max tam bylo, no 8 i je zjadlam, wypilam kawe z ogromem mleka, zjadlam kanapke, sniadanie, obiad, cos tam jeszcze bylo kilka razy i kurna 1kg na plusie.... Normalnie tyle nie jem, ale sej pomyslalam "p[ozal sie boze, 2 tyg. na wakacjach jadlam tylko male poslki, duzo chodzilam i schudlam 1,5 kg!!!!!!!!!!! Tarczyce badalam. Spowlnila mi sie przemiana materii, czuje sie fartalnie, ale powiem wam szczerze: nie chce panowac nad dieta, najprawde jem maczne rzeczy, jem slodycze, ale bez przesady, jadlam tyle samo 5 lat temu i bylo 5kilo na plusie.. Fakt, malo sie ruszam, no, ale 5 lat temu tez sie nie ruszlalam.. Nie mam ochoty sie ograniczam, lubie krowki, czekoladki z nadzieniem, ciastka, czekolade, chrupki, kluski, pierogi, nalesniki. Zjem 3 nalezniki na boiad, same, bez farszu, zjem miske klusek, zjem 10 pierogow, zjem pol czekolady z nadzieniem i z 5 krowek raz na 3 dni.. Czy tak juz bedzie do konca? Bede tyle i tyla..
Edytor zaawansowany
  • jola-kotka 08.09.14, 01:59
    Jak się za siebie nie wezmiesz to tak będziesz tyła i tyła aż skonczysz w łóżku. Jeśli to co tutaj napisalas to dla ciebie nie jest jakoś dużo to sory.
  • ytra11 08.09.14, 02:07
    Niestety moja kolzeanka tez tak mowi, gdy jem. Nie jem czesto, ale jem duzo. Moze podam przyklad
    Dzien miska platkow czokapik, zalane mlekiem 2%, kanapka z miesem i pomidorem
    garsc platkow do reki
    kawa capucino
    krowka/plasterek szynki
    obiad-miska klusek/ryż, sos, mala dokladka
    4 kostki czekolady
    wieczor-kanapka+kromka chleba, ci...y
    w miedzyczasie ze 3 herbaty slodzone 2 lyzkami cukru..
    w weeekdn jeszcze pol pizzy


    jola-kotka napisał(a):

    > Jak się za siebie nie wezmiesz to tak będziesz tyła i tyła aż skonczysz w łóżku
    > . Jeśli to co tutaj napisalas to dla ciebie nie jest jakoś dużo to sory.
  • mag1982 08.09.14, 06:46
    Moim zdaniem nie jesz dużo. Ja jem podobne ilości i nie tyję. Co prawa sporo się ruszam ale żaden sport tylko spacery z dziećmi i obowiązki domowe i kp niemowlaka. Jedynie co mi się rzuca w oczy to małe ilości warzyw i owoców a dużo cukru. No i druga sprawa, lepiej 5 mniejszych posiłków niż 3 obfite. Możliwe, że już jesteś w takim wieku że metabolizm zwalnia a wtedy niestety trzeba w diecie poczynić zmiany.
  • 18lipcowa3 08.09.14, 08:29
    mag1982 napisała:

    > Moim zdaniem nie jesz dużo. Ja jem podobne ilości i nie tyję. Co prawa sporo si
    > ę ruszam ale żaden sport tylko spacery z dziećmi i obowiązki domowe i kp niemow
    > laka.


    Poczekaj aż skonczyc karmic z tymi mądrościami.
    Jak ja karmiłam to jadlam jeszcze wiecej niz wy obie razem wzięte a schudłam na wiór.
  • ira_07 08.09.14, 17:55
    Nie je dużo, ale źle. Prawie same węglowodany.
    --
    Until the very end
  • feel_good_inc 08.09.14, 08:15
    ytra11 napisała:
    > czokapik
    > garsc platkow do reki (znowu tych czekoladowych?)
    > kawa capucino
    > krowka
    > obiad-miska klusek/ryż
    > 4 kostki czekolady
    > wieczor-kanapka+kromka chleba, ci...y
    > w miedzyczasie ze 3 herbaty slodzone 2 lyzkami cukru..
    > w weeekdn jeszcze pol pizzy

    Sam nie wiem, czy głupota, czy słaby trolling...

    --
    Si Vis Pacem, Para Bellum!
  • ichi51e 08.09.14, 17:20
    A to wszystko pomnozmy razy 2 i dodajmy pietke chleba lyzke lodow i malego marsiczka do kawki z mlekiem...

    Obudz sie.
    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • asia_i_p 08.09.14, 21:14
    Ilość nie taka zła, dobija cię prawdopodobnie cukier, tak jak mnie, też jestem słodyczowym żarłokiem.
    Kiedy w obu ciążach miałam cukrzycę ciążową i nie mogłam jeść słodyczy, chudłam. Przez całe ciąże nie przybierałam ani kilograma (po czym po pierwszej ciąży spektakularnie to zmarnowałam). Poczytaj sobie o diecie dla cukrzyków drugiego stopnia, ona ma tę miłą cechę, że po początkowym okresie cierpienia zmniejsza apetyt na słodycze.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • jola-kotka 08.09.14, 02:05
    Żeby ci coś uświadomić osiem krowek 440 kalorii plus obiad i kilka razy coś tam,sama widzisz to bardzo dużo. Mała porcja według ciebie to? Możesz określić tak mniej więcej?
  • ytra11 08.09.14, 02:08
    Mała porcja krowek-to 2 dziennie
    mala porcja obiadu, to bez dokladki-kluski polane sosem/ryż


    jola-kotka napisał(a):

    > Żeby ci coś uświadomić osiem krowek 440 kalorii plus obiad i kilka razy coś tam
    > ,sama widzisz to bardzo dużo. Mała porcja według ciebie to? Możesz określić tak
    > mniej więcej?
  • ytra11 08.09.14, 02:11
    To jest tez tak ,ze czasami mam ochote na smietane i zjadam pol opakowania 12%,
    niekiedy dodaje do niej maki, zeby sie lzepiła 9nie, nie zartuje), ale to rzadko..
    jem chleb, bialy, lubie swiezy
    jem swieze bulki
    jem platki-lubie tylko oryginanle, czekoladowe, z mlekiem gorącym,
    uwielbiam kluski, nalesniki, pierogi gotowane na wrzątku |(jak sap ierogi to jem z 15, potem robie dokladki w ciagu dnia)

    Ale pierogi, nalesniki czy krowki sa raz na tydzien, moze krowki czesciej

    Normalnie to jest tez szokapik, kanpaki z miesem i pomidorem, czasami kawa, na wieczor zawsze ci...y i czekolda..
    Boziunii to nieduzo, jako 19 latka jadla wiecej!!
  • jola-kotka 08.09.14, 02:17
    To są bardzo duże ilości,ale ja nie jestem osoba,która powinna radzić co z tym zrobić,ponieważ to co bym ci napisała byłoby skrajne,potrafię banana dzielić na trzy porcję i cały dzień na nim przeżyć,teraz to się trochę zmieniło ale nadal nie jestem autorytetem w tej dziedzinie. Poczekaj napewno dziewczyny postarają się ci pomoc.
  • mid.week 08.09.14, 06:58
    ytra11 napisała:

    > jem chleb, bialy, lubie swiezy
    > jem swieze bulki
    > jem platki-lubie tylko oryginanle, czekoladowe, z mlekiem gorącym,
    > uwielbiam kluski, nalesniki, pierogi gotowane na wrzątku |(jak sap ierogi to je
    > m z 15, potem robie dokladki w ciagu dnia)

    a w przerwach między żuciem trolluję na forach wink
  • barbibarbi 08.09.14, 10:41
    trolling jak w mordę strzelił. Nikt normalny nie powie że to jest mało jedzenia, czekolady, 15 pierogów, śmiatana z gwinta i czpisy na kolację!
    Jeszcze dopisz, że chleb ze słoniną i chałwę uwielbiasz, a w nocy jeszcze zakąszasz pączkami. No faktycznie, baaaardzo dziwne, od czego ty tyjesz???!!!! Hmmmm, od czego?
    --
    totorotot - moja osobista psychofanka z problemami dermatologicznymi.
  • mamajulki35 08.09.14, 17:52
    barbibarbi napisała:

    śmiatana z gwinta

    I zagęszczona mąką big_grin
    Padłam big_grin
  • thea19 08.09.14, 20:34
    ale to nie moze byc jadalne, w sensie smakowe jakos. to musi byc obrzydliwe w smaku, fujjjj. ja rozumiem zjesc cala puszke bitej smietany bo to slodkie jest ale smietane z maka to juz masochizm kulinarny
  • mamajulki35 08.09.14, 17:57
    ytra11 napisała:

    Boziunii to nieduzo, jako 19 latka jadla wiecej!!

    Boziuniu, to bardzo dużunio big_grin
    15 pierogów to porcja dla faceta, a ty piszesz, że potem jeszcze sobie robisz dokładki big_grin

  • beverly1985 08.09.14, 08:21
    Ja jem chyba więcej:
    -rano mała porcja płatków owsianych albo nic
    - o12 obiad w pracy
    -ok. 16 jakiś owoc
    -wieczorem drugi obiad z rodzina
    -i ostatnio jakieś lody. Czasem, bardzo rzadko, ciastko.
    W międzyczasie slodzone napoje.

    Nie odchudzam się, jezdze rowerem prawie codziennie (niedużo, ok. 20km albo mniej, weekend więcej). Oprócz tego spacery. Krzatania sie po domu nie lidze, od tego się nie chudnie.
  • fikus_na 08.09.14, 08:22
    Odchudzam się od pewnego czasu i mam wrażenie, że porcje, które podajesz jako małe, i ilości słodyczy... są ogromne. Myślę, że jeśli nie zmienisz nawyków, to rzeczywiście będziesz tyła i to szybko.
    Zaczęłam się odchudzać pod wpływem spostrzeżenia mojej córki. Ale nawet wcześniej nie jadałam takich ilości...
    Ruch też ma różne formy. Uważałam, że się ruszam, bo chodzę na spacery i czasem ćwiczę.
    Teraz ćwiczę 5xtygodniowo: 1/2 h cardio, 1/2h jogi (asztangi) i 40 min. marszu (nie mylić ze spacerkiem). Efekty są zadowalające.
    Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czego chcesz. Bo przecież możesz się sobie podobać jako "gruba baba". Czemu nie smile Ja nie mam nic przeciwko grubym ludziom, ale mnie samej taka figura przeszkadzała.
    Tak że albo odchudzanie, albo pokochanie siebie z nową figurą.
    A koleżanka wyjątkowo chamska.
  • neffi79 08.09.14, 08:24
    ytra11 napisała:

    > Dzisiaj spotkalam sie z moja kolzenaka. Powiedziala: Agata nie poznalam cie, myslala
    > m, ze idzie jakas gruba baba, ale nie zobaczylam w niej ciebie...
    >

    ale świnia ta toja koleżanka


    --
    http://swlm.lilyslim.com/WCqmp2.png
  • solejrolia 08.09.14, 08:27
    to jakiś troll. nikt przy zdrowych zmysłach tak się nie odżywia.
    "jem mało ale duzo, nie jem duzo, ale kluchy, smiatana zagęszczona mąką, i krówki do obiadu"

    może by tak forumka zjadła do obiadu zamiast krówek startą marchew z jabłkiem ? to by waga nie szła do góry.

    ps mnie tez znajomi swego czasu nie poznawali, jak schudłam, to zmieniły mi się rysy twarzy, więc wygladałam inaczej, ale potem przyzwyczaili się do mojego wyglądu.
    --
    ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
  • 18lipcowa3 08.09.14, 08:28

    Chocapiki ? Krówki ? Kluski ?
    Sie nie dziwie że tyjesz.
  • ophelia78 08.09.14, 08:38
    >krowki, czekoladki z nadzieniem, ciastka, czekolade, chrupki, kluski, pierogi, nalesniki.

    boże.... Jesli naparwdę tak się odżywaisz, to jest to masakra i te +13 kg na plusie to i tak niewiele. I ie ma to nic wspólnego ze zwolnioną pzremianą materii. Opychasz się tuczącymi śmieciami i tyle. A ryby? warzywa? owoce? zupy, kasze, błonnik?
    to co jesz, to same węglowodany, proste tłuszcze i chemia. Nic w tym zdrowego, same zapychacze. Tobie naparwdę potrzebny jest dietetyk, bo przy takim sposobie odżywania się, będzie tylko tyla i zrujnujesz sobie zdrowie.

    Tak na marginesie: skoro tak wyglada Twoja dieta, to domyślam się, ze i Twoich dzieci również.... bo coś trudno mi sobie wyobrazić, ze Ty wsuwasz naleśniki z nutellą, a dzieci sałatkę i kiełkami i kasze jaglaną. I TO jest prawdziwy dramat.

    --
    Jędrek, 12.03.2009.
  • agni71 08.09.14, 08:44
    esli naparwdę tak się odżywaisz, to jest to masakra i te +13 kg na pl
    > usie to i tak niewiele. I ie ma to nic wspólnego ze zwolnioną pzremianą materii

    trochę chyba jednak ma, pewnie 10-20 lat wcześniej też się tak odżywiała, a nie miała tyle na plusie....

    śmietana zagęszczana mąką - rany ...
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • alpha.sierra 08.09.14, 08:47
    Nie jesz dużo, ale niestety w Twojej diecie jest za dużo cukru - dlatego tyjesz i nie możesz zgubić. Nie chodzi o to ile jesz, ale co jesz. Po pierwsze - wywal chocapic - to jest sam bezwartościowy cukier. Zamiast białego pieczywa postaw na razowe, to samo z makaronami. Co do płatków: owsiane, popping z amarantusa, expandowana gryka itd, do tego owoce. Ogólnie jesz b. mało owoców i warzyw, a akurat jeśli chodzi o te ostatnie to możesz właściwie jeść do opęku.
    Przestań słodzić herbatę - to już będzie nawet 5 kilo w rok.
    Pierogi - ok, ale nafaszeruj warzywami.
    Krówki - ok. 3 w tygodniu, nie dziennie i nie w polaczeniu z chocapicami, słodką herbatą i białą puchatą bułą.

    Zastanów się nad tym jak i co jesz, a nie ile jesz.
    --
    no wlasnie... i u nas tak jest...
    nadchodzi wieczór, chlop wraca z pracy, ja mu zapodaję kanapki i ciepłą herbatę, po czym siadam u stóp jego i poleruję. a on mówi. a ja podziwiam. wdzięcznie podnoszę wzrok ujawniający niezrozumienie i wzdycham. i jest tak pięknie... tak pięknie...
    się kurrrrrr... wzruszyłam... -- dziennik-niecodziennik inspired by Madzia Żuraw
  • wielkanocnaniespodzianka 08.09.14, 09:04
    przypadki, w których ludzie tyją mimo "pilnowania diety i nie jedzenia" są sporadyczne i zazwyczaj udokumentowane medycznie, bo to naprawdę rzadkość. każdy lekarz to ci potwierdzi.
    jedynie ematki tyją od powietrza i niejedzenia....
    niestety, jeśli masz skłonność do tycia-bez diety się nie obejdzie ( ruchu również) tym bardziej, że z wiekiem metabolizm spowalnia.
    ale to jest twoja decyzja: wybierasz żarcie, co spowoduje tycie i oczywiście dodaje lat z wyglądu lub dobrą sylwetkę ,ale za tym idzie pewien wysiłek: zmiana sposobu życia= ruch i dieta. I oczywiście zdrowie. Twoja decyzja: decydujesz ty, czy twój żołądek...
  • bella_roza 08.09.14, 09:07
    przede wszystkim zmień jadłospis, bo to co jesz to śmieciowe jedzenie od którego każdy by utył. ja też lubię chleb i mączne rzeczy ale jak się chce trzymać linię to trzeba je mocno ograniczyć. no i z wiekiem metabolizm spada, każdy tak ma.\
    a koleżanka chamka...
    --
    Fryzjer jest wazniejszy niż pasztet, to oczywiste. Przynajmniej do póki nie masz dziecka z własciwym facetem. [by Piepe]
  • bei 08.09.14, 09:18
    A gdzie warzywa i owoce?
    Gdzie blonnik?
    Jak tak lubisz słodycze zastąp je owocami- swieżywi,i i suszonymi- wystarczy na raz 5 suszonych śliwek, albo jabłko lub szklanka soku- ale nie przesadzaj, owoce to kalorie smile
    Postaw na warzywa, chude mięsko, ciemne pieczywo ( bez przesady w ilościach), kasze, otręby, płatki owsiane . Unikaj gotowych musli ( zazwyczaj mają dużo cukru), platki czekoladowe odpuść.
    Uprawiaj sport, na początek przez pol roku spacery szybkim krokiem- podziałają jak trening aerobowy.
    13 kg to jeszcze nie jest bardzo dużo do zrzucenia.
    Nie wolno Ci głodować, jedz tylko zdrowiejsmile
    --
    olaromanska.blox.pl/html

    www.dlaleszka.cba.pl/
  • zielonakrufka88 08.09.14, 09:11
    na takiej ilości cukru to bedziesz tylko tyła. Taka prawda. Na pocżątek ZERO cukru. Wiesz że węglowodany proste twój organizm zamienia na cukier?
  • konsta-is-me 08.09.14, 17:39
    Ogromne ilosci cukru, naprawde duze.
    Platki czekoladowe na sniadanie?
    Ciagle kluski albo ryz?
    Taka ilisc cukru dostarczana ciagle organizmowi powoduje skoki insuliny we krwi, i ciagly apetyt na weglowodany.
    Ugotuj gar warzyw (takich jakich lubisz) moga byc posiekane, w calosci, jak chcrsz albo duszone bez tluszczu plus przyprawy dowolne , dosmacz to ,i idz na odwyk od cukru.
    Pozwol sobie na maly kawalek slodyczy codziennie, ale maly , np pol Marsa, tylko wybierz cos za czym NIE przepadasz (ja sie w tensposob odchudzilam, zdrowo i bez efektu jo-jo) bo z ukochanymi krowkami.ciezko ci bedzie sie powstrzymac.
    Jedzac malutko a kaloryczmie tylko spowalniasz metabolizm
  • ira_07 08.09.14, 17:53
    Kiedys chud
    > lam z samego niejedzenia, teraz jak tylko zjem cos wiecej, pofolguje sobie to p
    > rzyrata..

    Bo pomiędzy niejedzeniem a folgowaniem jest jeszcze normalne jedzenie. Nie jesz - chudniesz. Folgujesz sobie - tyjesz. Jesz normalnie - trzymasz wagę. Tak to bywa u zdrowych ludzi.

    statnio kupilam torbeke krowek-10 sztuk krowek max tam bylo, no 8 i
    > je zjadlam, wypilam kawe z ogromem mleka, zjadlam kanapke, sniadanie, obiad, co
    > s tam jeszcze bylo kilka razy i kurna 1kg na plusie...

    Nie przytyłaś od tego kilograma. Waga się waha w ciągu dnia, w ciągu cyklu - normalne.

    nie chce
    > panowac nad dieta, najprawde jem maczne rzeczy, jem slodycze, ale bez przesady,
    > jadlam tyle samo 5 lat temu i bylo 5kilo na plusie.

    I masz odpowiedź. Nie chcesz panować nad dietą, to nie panuj, ale będziesz tyła. Cudów nie ma! 5 lat temu było 5 kilo na plusie, więc widocznie sobie powolutku rosło dalej. Zanim się człowiek dorobi +13, gdzieś po drodze jest +1 i +5.

    Czy ta
    > k juz bedzie do konca? Bede tyle i tyla..

    Bez końca pewnie nie. Kiedyś tam się zatrzymasz.

    Zjem 3 nalezniki na boiad, same, bez farszu, zjem miske klusek, zjem
    > 10 pierogow, zjem pol czekolady z nadzieniem i z 5 krowek raz na 3 dni..

    No to zjadaj dalej, tylko się nie żal. Tak, szkoda mi ludzi, którzy tyją, bo mają problemy zdrowotne, uważają na każdy kęs a i tak nie mogą utrzymać wagi. To na pewno frustrujące. Ale ludzi "jem czekolady, krówki i naleśniki i tyję, ojojoj" mi nie szkoda. A weźże do tych naleśników zrób sycące nadzienie z warzyw i mięsa - zdrowiej i zjesz mniej ciasta. Zamiast połówki czekolady - pasek. Zamiast 5 krówek - 2, raz w tygodniu, nie co 3 dni. A jak nie chcesz się ograniczać to rusz się na rower, basen, spacer.
    --
    Until the very end
  • d.o.s.i.a 08.09.14, 18:27
    > Czy ta
    > k juz bedzie do konca? Bede tyle i tyla..


    Tak, bo wystarczy jeden nadprogramowy paczek dziennie (500kcal) ponad Twoje rzeczywiste zapotrzebowanie energetyczne, zeby przytyc 20 kg w rok. Wiec przemysl te swoje pol czekolady, 5 krowek I 10 pierogow zanim je wlozysz do paszczy.
  • bachtin 08.09.14, 19:27
    Jesteś trollem, nie wierzę że można tyle w.p.i.e.p.r.z.a.ć syfu i się jeszcze dziwić, że jest się tłuściochem. Przy takich ilościach to ja się dziwię, że tylko taką nadwagę zmyśliłaś.
  • pomidorpomidorowy 08.09.14, 19:43
    jakis ewenement big_grin nie znam nikogo kto by tak zarl....big_grinDDDDDD zeby zapewne czarne, tluste wlosy, pryszcze troll jakich malo smile
    smietana z maka jest boska....kupuj 18% lub 30% nie bedziesz zageszczac! big_grin albo dosyp tych ORYGINALNYCH platków
  • ytr-11 08.09.14, 20:09
    sad


    pomidorpomidorowy napisała:

    > jakis ewenement big_grin nie znam nikogo kto by tak zarl....big_grinDDDDDD zeby zapewne cza
    > rne, tluste wlosy, pryszcze troll jakich malo smile
    > smietana z maka jest boska....kupuj 18% lub 30% nie bedziesz zageszczac! big_grin alb
    > o dosyp tych ORYGINALNYCH platków
  • solejrolia 08.09.14, 20:59
    ytr-11 czy ytra11 to dwa nicki w jednym poście- nieładnie, nieładnie. gubisz się.
    --
    ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
  • bei 08.09.14, 21:03
    Ej....będzie dobrze!

    Jeśli chcesz, to zmienisz nawyki.
    Kiedy je zmieniamy z sukcesem?- wówczas, gdy zaczyna nam być niewygodnie z nadwyżkowym kilogramem, kiedy czujemy się z tym źle.
    Jeśli stanęłaś właśnie w takim miejscu, to weź oddech, i bierz się za zmianysmile

    Każdy ma w swoim zyciu etap grzechów dietetycznych ( no prawie)

    --
    olaromanska.blox.pl/html

    www.dlaleszka.cba.pl/
  • asia_i_p 08.09.14, 21:10
    To niestety tak działa. Przez całe liceum jadłam co chciałam i ile chciałam i byłam patyczakiem.

    A potem nagle, kiedy miałam dwadzieścia kilka lat, jakby ktoś uwolnił wskazówkę od wagi i uwierz mi, nawet nie zauważyłam, kiedy z 48 zrobiło się 68. Niestety, z wiekiem przemiana materii zwalnia i osoby przyzwyczajone do dietetycznej swobody nabierają ciała.
    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • bronia_84 08.09.14, 22:44
    Autorko.. Błagam Cię na litość.. Proszę, powiedz, że sobie jaja robisz. Bo stracę wiarę w ludzi..
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8rvcqgwkw7rwq5.png
    http://s2.pierwszezabki.pl/051/051151971.png?4881

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.