Dodaj do ulubionych

prawo posiadania - włos mi się zjezył

24.09.14, 12:11
NA fali wątków kto kogo moze wyrzucic z włąsnego mieszkania po ustaniu okresu kizi-mizi znalazłąm stosowny przepis i przytoczyłam .
i atentycznie scierpla mi skóra , czy hjaka forumowiczka-parwniczka moze potwierdzic ze tak sie sparwy mają ?
wytłusciłam zapisy najbardziej interesujące i ponizej mam pytania :

Art. 336
Posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny).

Art. 337
Posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne.

Art. 338
Kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem.
Art. 339
Domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym.
Art. 340
Domniemywa się ciągłość posiadania. Niemożność posiadania wywołana przez przeszkodę przemijającą nie przerywa posiadania.
Art. 341
Domniemywa się, że posiadanie jest zgodne ze stanem prawnym. Domniemanie to dotyczy również posiadania przez poprzedniego posiadacza.
Art. 342
Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze.

Art. 343
§ 1. Posiadacz może zastosować obronę konieczną, ażeby odeprzeć samowolne naruszenie posiadania.
§ 2. Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Posiadacz rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.
§ 3. Przepisy paragrafów poprzedzających stosuje się odpowiednio do dzierżyciela.

Art. 3431
Do ochrony władania lokalem stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie posiadania.
Art. 344
§ 1. Przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem.

§ 2. Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia.
Art. 345
Posiadanie przywrócone poczytuje się za nie przerwane.
Art. 346
Roszczenie o ochronę posiadania nie przysługuje w stosunkach pomiędzy współposiadaczami tej samej rzeczy, jeżeli nie da się ustalić zakresu współposiadania.
Art. 347

§ 1. Posiadaczowi nieruchomości przysługuje roszczenie o wstrzymanie budowy, jeżeli budowa mogłaby naruszyć jego posiadanie albo grozić wyrządzeniem mu szkody.

§ 2. Roszczenie może być dochodzone przed rozpoczęciem budowy; wygasa ono, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu miesiąca od rozpoczęcia budowy.
Art. 348

Przeniesienie posiadania następuje przez wydanie rzeczy. Wydanie dokumentów, które umożliwiają rozporządzanie rzeczą, jak również wydanie środków, które dają faktyczną władzę nad rzeczą, jest jednoznaczne z wydaniem samej rzeczy.

rt. 349
Przeniesienie posiadania samoistnego może nastąpić także w ten sposób, że dotychczasowy posiadacz samoistny zachowa rzecz w swoim władaniu jako posiadacz zależny albo jako dzierżyciel na podstawie stosunku prawnego, który strony jednocześnie ustalą.

rt. 350

Jeżeli rzecz znajduje się w posiadaniu zależnym albo w dzierżeniu osoby trzeciej, przeniesienie posiadania samoistnego następuje przez umowę między stronami i przez zawiadomienie posiadacza zależnego albo dzierżyciela.

Art. 351
Przeniesienie posiadania samoistnego na posiadacza zależnego albo na dzierżyciela następuje na mocy samej umowy między stronami.

Art. 352
§ 1. Kto faktycznie korzysta z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności, jest posiadaczem służebności.

§ 2. Do posiadania służebności stosuje się odpowiednio przepisy o posiadaniu rzeczy.


czyli - jesli kogos przyjmę do mieszkania , przenocuję i dam mu "narzędzia" włądania typu klucze bo chodze do pracy - to juz robei z niego posiadacza?
jesli tym kims bedzi mój konkubent , narzeczony albo nawet ex-mąz ( po rozwodzie) - to jest jak wyzej ?
jesli kuzynce pozycze samochód zeby odwiedzala chore dziecko w szpitalu , dam jej kluczyki i dowód rej., to robią z nią posiadacza pochodnego ?

jesli z mieszkani trutnia wywyalę to wroci z komornikiem i bede musiala przyjac z powrotem ?
czy to znaczy ze jestem skazan na dobrą wolę owego "posiadacza" - czyli albo łaskawie zwróci mi rzecz albo nie ?

art 342 - jesli ów "posiadacz" jest w złej wierze - czyli dziala na szkode moją lub przedmiotu to nic nie moge zrobic????

jakie przepisy okreslają "rozwiązanie" owego posaidania pochodnego , ? bo ja rozumiem ze jak juz raz ktos zosatl uzytkownikeim-posiadaczem jakiejs mojej rzeczy ( bez pisemnej umowy) to jzu tak do smierci ? nie moge mu odebrac ?
to sa jakies jaja czy sie pogubiłam ?
sluchajcie - te zapisy brzmią bardzo poważnie , niech mi ktods powie ze glupio dedukuję.. no bo jak mozna tak fukcjonować?

pytania wbrew pozorom cholernie poważne
--
ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
Edytor zaawansowany
  • gazeta_mi_placi 24.09.14, 15:40
    No niestety, dlatego wiele osób nie chce wynajmować rodzinie z dziećmi albo żądają zaświadczenia (jak ostatnio jedna forumowiczka), że najemca w razie czego ma adres gdzie może się wyprowadzić.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/6qdd3x6aoyfk4l3f.png
  • mozambique 24.09.14, 15:45
    ale najem to inna bajka - to jest konkretna umowa ,
    ale kto zawiera umowę najmu z konkubentem, mężem, narzeczonym?
    z przyslowiową kumpelą co wpadłą na wakacje ?
    kto pożycza na chwile samochód na umowę ?
    wiele osób wyjezdzajac na urlop zostawia klucze do mieszkania zaufanym osobom - i co ? w ten sposób czynią z nich posiadacza ?
    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • przystanek_tramwajowy 24.09.14, 15:58
    Zostawianie klucza np. sąsiadce może się skończyć tym, że po przyjeździe zamki masz zmienione a w środku rezyduje córka sąsiadki z piątką dzieci i szóstym w drodze. Obawiam się, że miałabyś duże kłopoty z wyrzuceniem towarzystwa.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • fugitive 24.09.14, 16:43
    Jako praktykujący adwokat uspokajam, głupio dedykujesz, w tych przepisach absolutnie nie chodzi o to co wywnioskowałaś
    Strasznie dużo napisałaś więc do wszystkiego się nie odniosę, tylko z grubsza. Te przykłady, które podałaś ( z mieszkaniem czy samochodem) to nie posiadanie , a dzierżenie. Dzierżycielem jest ten kto korzysta z czegoś, z grzeczności tej osoby.
    Posiadanie zależne wynika z jakiegoś tytułu prawnego. Zilustruje to na przykładzie. Posiadaczem zależnym jest najemca. Masz z kimś umowę najmu i tam np. zapis , że jak ci 3 miesiące nie płaci to możesz rozwiązać umowę. Najemca nie płaci, przynosisz mu wypowiedzenie, a on twierdzi no zaraz zaraz, ja przecież nie zalegam , ja nie płaciłem bo potrąciłem sobie za naprawę, którą powinien zrobić wynajmujący . I te przepisy są po to żebyś nie mogła przyjść do wynajmowanego mieszkania pod jego nieobecność i wyrzucić jego rzeczy, wymienić zamki. Zgodnie z prawem on jest chroniony, ty możesz iść do sądu i sąd ustali kto z was ma rację, czy rzeczywiście umowa została rozwiązana i najemca musi się wyprowadzić.
  • bumbunierka1 24.09.14, 18:21
    A co jesli ten nieplacacy najemca powie, ze sie nie wyprowadzi, bo nie ma dokad? Tez do sadu, zeby ustalil kto ma racje? I co ma ustalac - czy najemca rzeczywiscie nie ma dokad sie wyprowadzic?
  • fugitive 24.09.14, 19:35
    Jeśli jest w grupie chronionej do której należą m.in. kobiety w ciąży, rodziny z dziećmi, eksmisja następuje do lokalu socjalnego, ktory ma obowiazek zapewnić gmina. Jeśli do tej grupy nie należy eksmisja na bruk
  • pitahaya1 24.09.14, 19:47
    Obowiązek obowiązkiem. A co, jeśli gmina nie ma wolnych lokali a takich rodzin jest 150?
    Co na to mówi prawo i samo życie?
  • fugitive 24.09.14, 19:52
    Wtedy gmina ma obowiązek płacic odszkodowanie wlaścicielowi do czasu znalezienia lokalu socjalnego. Zwykle zasądzane jest w wysokości czynszu najmu za taki lokal
  • pitahaya1 24.09.14, 20:01
    Jasne. Ale dlaczego w takim razie tyle mówi się o tym, że właściciel będzie musiał zapewnić lokal zastępczy? O gminie nikt nie mówi.
  • fugitive 24.09.14, 20:11
    Mylisz dwie różne sprawy. Czym innym jest rozwiązanie umowy w sytuacji, o której pisaliśmy przed chwilą, a czym innym sytuacja, ktora wynika z ustawy o ochronie lokatorów ,kiedy to na określonych warunkach właściciel musi zapewnić lokal zastępczy. Z grubsza chodzi tu o lokatorów, którzy mają umowy na czas nieokreślony ( nie chodzi o najem okazjonalny), płacą wszystko o czasie, a właściciel chce skrócić czas wypowiedzenia. Bez szczegółów, po więcej odsyłam do ustawy o ochronie praw lokatorów
  • bcde 25.09.14, 03:53
    >Te przykłady, które podałaś ( z mieszkaniem czy samochodem) to nie posiadanie , a dzierżenie. >Dzierżycielem jest ten kto korzysta z czegoś, z grzeczności tej osoby.

    Nie, to nie jest dzierżenie, pani mecenas. To władztwo prekaryjne. smile
    A w polskim prawie nie obowiązuje zasada "nemo sibi causam posessionis mutare potest" i możliwe jest, że pierwotny prekarzysta skorzysta z ochrony posiadania.
  • fugitive 25.09.14, 07:39
    Masz rację z tym prekarzystą oczywiście, uciekło mi to słowo. niemniej jednak nie ma sensu straszyć ludzi i powoływać się na mądrą zasadę po łacinie w kontekście ochrony prawnej koleżanki, której dałam kluczyki do auta, a teraz chce je odzyskać- bo taka ochrona jej nie przysluguje
  • wielkanocnaniespodzianka 24.09.14, 16:51
    ach matko, ach matko....
    mozambique ,ależ "mondre" są twe wnioski....
  • kira02 24.09.14, 18:28
    Skoro wiesz lepiej, to może napisz coś konstruktywnego, doradź autorce, wyjaśnij przepisy. Pustą krytyką wystawiasz tylko świadectwo samej sobie.
  • mozambique 25.09.14, 10:58
    otóż to
    przeciez wyrażnie napisalam ze NIE JESTEM PRAWNIKIEM i prosze o nakierowanie mojego toku myslenia
    przytoczyalm przepis taki jaki jest a ze go nie rozumiem do końca prosilam jakies prawniczki o wyjasnienie
    jak na razie jedna forumowiczka napisala z sensem i za to jej dziękuję
    '
    pozostałe , jak zwykle e-matki - pieprzą głupoty






    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka