Dodaj do ulubionych

Karmiąca piersią matka "wyproszona z kawiarni"

12.10.14, 19:05
w galerii handlowej.
Czyli mała strużka wody na ematkowy młyn wink

Ale moje pytanie jest takie:
Czy zaproszenie pani do pokoju dla matki z dzieckiem jest równoznaczne z "wyproszeniem z kawiarni", czy - jak się wyraziła gazeta - z wywaleniem matki z galerii handlowej?
Edytor zaawansowany
  • Widok do najpiękniejszych może nie należy, ale bez przesady- żeby kawałek piersi kogoś tak bulwersował.
    --
    "Chodzi o to, by poszło w świat i dotarło tam, gdzie trzeba: tu nie ma politycznej poprawności i są niskie zasiłki. Mamy już rodzimych chamów i prostaków, nie potrzebujemy importu is.......go czy innego maczo, więc WY......AĆ" - by totorotot
  • Tym bardziej, że gdzie nie spojrzysz, tam piersi na billboardach. Ostatnio nawet zapanowało równouprawnienie i sporo gołych męskich klat można przyuważyć.
    --
    - Sanrio do Wyznawczyni: Nie masz pojęcia jak to jest mieć męża, z którym się liczysz.
    - Madzioreck do Sanrio: Na szczęście nie wie też, jak to jest mieć męża, który nie liczy się z nią. smile
  • 12.10.14, 21:02
    nieee, no weź, naprawdę? toż to czysty gender tongue_out
    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • 12.10.14, 19:30
    Nie mogę przeczytać artykułu, możecie streścić? Jest tam cos poza tematem wątku?
  • 12.10.14, 19:33
    Nie przeczytałam artykułu, więc nie znam szczegółów, ale coś na zdjęciu zwróciło moją uwagę. Otóż dwie panie od prawej karmią tak, że nikt nie może się czepić - ba, najpewniej nikt by nie zauważył, że karmią dzieci.
    Natomiast pierwsza od lewej - przedstawia cyc w całej okazałości i zapewne byłaby zdumiona, że komuś to przeszkadza. Mnie nie, ale wyobrażam sobie - wiem - że innym może.
    Są pieluszki, chustki, biustonosze do karmienia, odpowiednie bluzki, ochnaście tysięcy udogodnień, a pani wywala cyc i się dziwi.

    --
    - Gdy byłem mały, to myślałem, że zakonnice noszą welony, bo wszystkie są łyse.
  • 12.10.14, 20:21
    Natomiast pierwsza od lewej - przedstawia cyc w całej okazałości i zapewne była
    > by zdumiona, że komuś to przeszkadza. Mnie nie, ale wyobrażam sobie - wiem - że
    > innym może.
    > Są pieluszki, chustki, biustonosze do karmienia, odpowiednie bluzki, ochnaście
    > tysięcy udogodnień, a pani wywala cyc i się dziwi.

    Z ematki wiem, że nic takiego jak wywalony cyc nie istnieje ^^ Że te, co mówią, że istnieje, przesadzają, albo same się wgapiają, albo że mają paranoję, że te wywalone cyce widują.
  • 12.10.14, 20:22
    Sądzę, że prawa pierś pierwszej pani z lewej wzbudza szczere zainteresowanie płci przeciwnej (na ulicy można zobaczyć tysiace takich i większych dekoltów), ale lewa, ta z podczepionym niemowlęciem już tylko straszliwą odrazę. Ale to już problem patrzącego - albo nakażmy wszystkim noszenie golfów pod szyję, nie tylko karmiącym i zdejmijmy billboardy z cyckami.

    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 12.10.14, 20:42
    Nie wiem, co w innych - we mnie zbytnio eksponowana pierś budzi jedynie zdumienie, że im się chce wyprawiać takie sztuki.
    Karmiłam swoje dzieci długo i wszędzie - w sklepach, w kościele, wśród wielu ludzi - nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi, nie spojrzał krzywo (może za plecami), bo nie epatowałam ani tą czynnością, ani swoim biustem. Wystarczyło, by kilka lat karmienia upłynęło mi w spokoju i błogiej nieświadomości istnienia "problemu z publicznym karmieniem naturalnym".

    --
    - Gdy byłem mały, to myślałem, że zakonnice noszą welony, bo wszystkie są łyse.
  • 12.10.14, 22:07
    Natomiast pierwsza od lewej - przedstawia cyc w całej okazałości i zapewne była
    > by zdumiona, że komuś to przeszkadza. Mnie nie, ale wyobrażam sobie - wiem - że
    > innym może.

    Chyba żartujesz. Równie "wywalone cyce" widuje się latem na kazdym kroku, a zimą w teatrach, na koncertach i na balach.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:20
    A nie zauważyłaś, że tym najbardziej "delikatnym" nie przeszkadza półnaga dziewczyna, z wywalonym biustem, pośladkami wystającymi z za krótkich spodni, ale matki zawsze się czepią?
    No więc uznaję, że nie mają sensu manifestacje, wystarczy robić swoje tak, by nie narażać się - siebie - na nieprzyjemności u wredne komentarze czy podłe traktowanie.

    --
    - Gdy byłem mały, to myślałem, że zakonnice noszą welony, bo wszystkie są łyse.
  • 13.10.14, 22:11
    zona_mi napisała:

    > A nie zauważyłaś, że tym najbardziej "delikatnym" nie przeszkadza półnaga dziew
    > czyna, z wywalonym biustem, pośladkami wystającymi z za krótkich spodni, ale ma
    > tki zawsze się czepią?

    No wlasnie zauwazylam.

    > No więc uznaję, że nie mają sensu manifestacje, wystarczy robić swoje tak, by n
    > ie narażać się - siebie - na nieprzyjemności u wredne komentarze czy pod
    > łe traktowanie.
    Jednak to nienarażanie sie oznacza nieustanne zastanawianie sie, czy tu mogę, czy tam nie urażę, czy dość jestem oslonięta. ciągle takie troche urkywanie sie z czymś, co jest najnaturalniejszą i najbardziej niewinną czynnością na świecie. Moim zdaniem kobiety powinny karmić gdzie chcą i kiedy chcą, kierujac sie wylącznie potrzebą dziecka i wlasną wygodą. I mam nadzieje, że idiotyczne komentarze bedą po nich zwyczajnie spływać. Mamy takie czasy, że dziesiątki mlodych kobiet i dziewcząt paradują środkiem miasta w strojach - bardzo delikatnie mowiąc - wulgarnych i wyzywajacych (chocby legginsy plus kurtka niesiegajaca bioder) i nikt uwagi nie zwraca, nie wyprasza, nie brzydzi się. Ale matka z oseskiem u piersi - bulwers. Cos nam się chyba calkiem w glowach pomieszało.



    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:50
    Ja tam nie widze wywalonego cyca tylko dekolt, rzeczywiscie spory ale wcale nie wiekszy niz w wielu sukienkach, bluzkach. Tylko jakos zwykly dekolt nie oburza a jak juz do niego jest przytulony niemowlak to wielkie halo.
  • 12.10.14, 23:55
    Oj, bo pewnie wywalony cyc, budzi inne reakcje niż obnażona pierś z podczepionym niemowlakiem i tyle.

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • 12.10.14, 19:36
    to nie byl pokoj matki , tylko toaleta.
    Ochroniarza zabilabym smiechem, proponujac, zeby sam sie rozlozyl ze swoim lunchem/sniadaniem, w toalecie. Smacznego.
  • 12.10.14, 20:02
    Kolejny raz nie mogę się nadziwić, że galeria, to pierwsza potrzeba e-matki, Nie, że zabrakło pietruszki do rosołu, bo wtedy się idzie do najbliższego warzywniaka.
    I tak, uważam, że kawiarnia nie jest właściwym miejscem dla matki karmiącej. Po prostu w pewnym okresie z niektórych rozrywek się rezygnuje i tyle.
    Akcja z karmieniem w kościele - to już w ogóle nie do pomyślenia. Ale też ja nie z tych, którzy nie mogę przeżyć niedzieli bez kościoła.
  • 12.10.14, 20:22
    karmiąca baba to ma w domu siedzieć, ewentualnie w publicznym kiblu. W du.. tzn. w głowach się poprzewracało, żeby do galerii handlowej, kawiarni??
    --
    Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, Polska Akademia Nauk:
    „Bezmyślna rozrywka kosztem udręki zwierząt tresowanych i więzionych w cyrku kompromituje posiadaczy przywilejów zwanych prawami człowieka.”
  • 12.10.14, 22:09
    >Kolejny raz nie mogę się nadziwić, że galeria, to pierwsza potrzeba e-matki, Nie, że zabrakło pietruszki do >rosołu, bo wtedy się idzie do najbliższego warzywniaka.

    Mam to samo. I dlatego z upodobaniem hejterzę miejsca parkingowe ?dla rodziców z dziećmi?.
  • 12.10.14, 22:12
    delecta napisała:

    >
    > Akcja z karmieniem w kościele - to już w ogóle nie do pomyślenia.

    Jak najbardziej do pomyślenia - widzialam na wlasne oczy, w Peru, kobieta siedziala i karmila, podczas mszy. Nikomu nie przeszkadzalo. Koscioł w 100% katolicki.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:23
    Jak wspominałam - karmiłam w kościele, w Polsce, wszyscy przeżyli, mogłam w spokoju wysłuchać homilii (zamiast ewakuować się z zapłakanym dzieckiem), a ponieważ nikt nie zauważył, że karmię, również inni wierni nie mieli problemu.

    --
    - Gdy byłem mały, to myślałem, że zakonnice noszą welony, bo wszystkie są łyse.
  • 13.10.14, 22:19
    Wiesz co - dwadzieścia lat temu kobiety sie przechwalaly, przez ile miesięcy nikt nie zauważal, że sa w ciązy. wkurzało mnie to okropnie, bo oznaczało, że ciąza jest czymś, co nalezy ukrywać. Więc albo zlym, albo obrzydliwym, albo nieprzyzwoitym. Ty też zdajesz się bydumna, że karmiłaś ukradkiem. właściwie nic złego, ja zazwyczaj, o ile mogę, unikami zachowań, ktore moglyby innych kłopotać, żenować, nawet martwić. Ale czuję, że w sprawie karmienia chodzi o cos o wiele wiecej. O miejsce matki i jej dziecka w społeczeństwie - "schowaj sie w kąciku", "udawaj, ze cie tu nie ma", "udawaj, ze nie robisz tego co własnie robisz, co jest w tym momencie dla ciebie i twego dziecka najwazniejsze". Niewiele spraw budzi we mnie rownie silny sprzeciw. Ale też niepokoj - co tkwi w ludziach, w ktorych widok tak lagodny i piekny budzi złość i obrzydzenie? Strach się bac.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 13.10.14, 00:30
    Hyhy, no tak, pietruszka do rosolu jedyna wymowka do wyjścia z domu, ale tez nie za daleko! Do NAJBLIŻSZEGO warzywniaka, a potem kurcgalopkiem nazad, okrywajac nieskromne łydki połami burki ;D



    --
    Excuse me, explain to me an organizational system where a tray of flatware on a couch is valid?
  • 13.10.14, 10:25
    a1ma - dobre smile
  • 13.10.14, 01:15
    delecta napisała:

    > Akcja z karmieniem w kościele - to już w ogóle nie do pomyślenia.

    No no i dlatego natychmiast należy też usunąć z kościołów ten obraz siejący zgorszenie

    http://wiara.pl/files/old/liturgia.wiara.pl/elementy/karmiaca_7.jpg


    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
  • 13.10.14, 09:59
    Na Maryje dzierżącą w ręce butelkę.
    Mozna by poprosić tą słynną przerabiaczkę od tego obrazu:
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29747/jezus_2.jpeg
    --
    Prof. dr hab. Andrzej Elżanowski, Polska Akademia Nauk:
    „Bezmyślna rozrywka kosztem udręki zwierząt tresowanych i więzionych w cyrku kompromituje posiadaczy przywilejów zwanych prawami człowieka.”
  • 13.10.14, 15:23
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/04icon_rotfl.gif

    Istnieje jednak ryzyko, że ta obłędna artystka mogłaby domalować Maryi butelkę niekoniecznie ze smoczkiem tongue_out
    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Cia%C5%82o/Oko,%20oczy/194.gif
  • 13.10.14, 10:03
    > Akcja z karmieniem w kościele - to już w ogóle nie do pomyślenia.

    Ja karmiłam. Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi.

    --
    All work and no play makes Eve a dull girl.
  • 13.10.14, 11:33
    Podepne sie. Karmilam w kosciele, nikt krzywo nie patrzyl.
  • 13.10.14, 19:49
    Karmie dwulatka. Rozumiem ze na zakupy bede mogla isc jak odstawie? suspicious

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 12.10.14, 20:12
    "w kawiarni można pewnie spożywać tylko dania tam zamówione - jak z filmu Bareji" smile


  • 12.10.14, 20:18
    haha, dobre to:
    "chyba na monitoringu mnie zobaczył, bo w kawiarni wtedy nikogo nie było - wspomina kobieta."

    Panie Władzo, ja z okna widzę jak sąsiedzi uprawiają sex! Policjant patrzy i patrzy. Nic nie widzę. Tutaj nie, ale jak się wejdzie na szafę!

    Podsumowanie...
    Ja jednak w Ch karmilam zwyczajnie w przebieralnialch sklepow, najczesiej szlam do smyka po prostu - byla fajna z krzeslami. W kinie, kawiarni, parku. Co wiecej, bylam wielkim przeciwnikiem "publicznego karmienia" klasycznie do czasu az powilam wlasnego ssakasmile
  • 12.10.14, 20:28
    Nigdy w życiu nie nakarmiłabym dziecka w "pokoju dla matki z dzieckiem", jaki oferowany jest w CH. Dotychczas nie spotkałam innych niż śmierdząca klitka przy kiblach, z przewijakiem i rozchwierutanym stołkiem (cóż za wygoda!). Dodam, że te cudowne przybytki myte są tą samą szmatą, którą chwilę wcześniej szorowane były obszczane kible - smacznego. Postulującym karmienie dzieci właśnie w tym miejscu zalecam umycie sobie w domu stołu i blatów w kuchni ścierką, którą myją też sedes i podłogę wokół, a naczynia- szczotką sedesową. Mniam, mniam.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 12.10.14, 20:30
    A całe CH to jest myte inną szmatą?

    --
    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
  • 12.10.14, 20:36
    Ja mam niestety podobnie -wynika to z faktu, ze te nieszczesne pokoje do karmienia sa usytuowane przy WC a nie np. w ciagu resteuracyjnym czy np. sklepach dla dzieci - jakby byl miedzy Smykiem a 5-10-15 nikt pewnie by nic nie powiedzial...uncertain
  • 13.10.14, 20:22
    No mam przynajmniej nadzieję, że stoliki w kawiarni nie są myte ścierką od kibla.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 13.10.14, 19:57
    To zes malo widziala. W wielu miejscach sabardzo przyjemne zacieknione pokoje do karmienia (plus oswietlenie dzieciece/kolorowe) czasem nawet kuchenka mikrofalowa dla starszakow jest. Nie rozumiem o co chodzi ze szmata - fotela chyba nia nie przecieraja? Ani przewijaka - tam zreszta papier jednorazowy lezy/swoja mate mozna polozyc?

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 13.10.14, 20:25
    Może mało widziałam, bo rzadko po CH chodzę. A tam, gdzie byłam, to "pokoje" były brudnym aneksem do toalet. Takich cudów jak fotel do karmienia nie widziałam w CH ani razu. Już nie mówię nawet o kuchence mikrofalowej. Jedyny pokój dla matki z dzieckiem z prawdziwego zdarzenia trafił mi się w urzędzie cywilnym- tam, gdzie rejestruje się noworodki i odbiera pesele.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 12.10.14, 20:32
    W zeszłym tygodniu w restauracji Ikei widziałam panią karmiącą dziecko obok strefy dla matek karmiących. Dosłownie metr od tego miejsca (czystego, intymnego, pustego). Nie wiem czy nie zauważyła czy chciała coś zamanifestować?

    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 12.10.14, 20:50
    Mogła nie zauważyć, wygooglałam to i rzeczywiście jest bardzo miłe w wyglądzie, ale jest taką rzadkością w polskich miejscach publicznych, że można się nie domyślić, że to właśnie dla ciebie przygotowane. Bo myślę, że mało kto by dobrowolnie stawiał na krzesło, mając do wyboru fotel z podłokietnikiem (no chyba, że fotel jest tak wąski, że z dzieckiem wcisnąć się nie da, to zdjęcie, które znalazłam, nie oddaje za dobrze skali).
    http://bi.gazeta.pl/im/d7/fe/d2/z13827799Q,Wydzielony-fotel-dla-matek--ktore-lubia-karmic-pie.jpg
    --
    Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi lud pozapomina.
    Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
  • 12.10.14, 22:16
    To miłe miejsce, ale jednak - odosobnienie. Nie każda matka musi miec na to ochotę.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 22:18
    nie kazdy ma ochote ogladac matke
  • 12.10.14, 22:21
    To niech sobie oczy wylupi, skoro go gorszy - jak w ewangelii.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:33
    W Gdańsku jest na środku restauracji a pani była sama wink

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 13.10.14, 08:58
    nangaparbat3 napisała:

    > To miłe miejsce, ale jednak - odosobnienie. Nie każda matka musi miec na to och
    > otę.

    Sugerujesz, ze niektorym matkom niezbędna jest przy karmieniu publika składająca się z obcych ludzi i żadne miłe miejsce na uboczu nie będzie im się podobało? smile
  • 13.10.14, 09:14
    Ona sugeruje, źe niektóre matki wybierają się na zakupy bądź do restauracji w towarzystwie przyjaciółki/męża/starszych dzieci, a niemowlę karmią mimochodem wtedy kiedy owo niemowlę zgłosi taka potrzebę, czyli na przykład w trakcie spożywania własnego posiłku, albo picia kawy. To jest kwintesencja karmienia na żądanie. Nie zamierzam zostawiać na stoliku ledwo napoczętego posilku czy napoju, bo niemowlę się akurat obudziło i biec kurcgalopkiem do kibla, żeby tam karmić. Analogicznie, nie zamierzam się zamykać na kwadrans z trójką dzieci w ciasnej przewijalni.

    Jedyne wydzielone miejsca do karmienia piersią, z jakich zdarzyło mi się skorzystac, to te w ikei, bo są:

    - w restauracji (czyli tam gdzie się spożywa posiłki) a nie w toalecie (gdzie się oddaje mocz i defekuje)

    - zaopatrzone w stoły, więc ja też mogę jeść karmiąc jednocześnie malucha

    - obok obszernego kącika z zabawkami, gdzie mogę wpuscić starszą dwójkę i mieć na nich oko

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 09:24
    >Nie zamierzam zostawiać na stoliku ledwo napoczętego posilku czy napoju, bo niemowlę się akurat obudziło

    O ile pamiętam, niemowlę nie przesypia całego czasu między posiłkami.
    Kiedy dziecko ryczy, rowniez kontynuujesz spokojnie swój posiłek, nie przejmując się komfortem innych ludzi?

    A
    > nalogicznie, nie zamierzam się zamykać na kwadrans z trójką dzieci w ciasnej pr
    > zewijalni.
    >
    Tzn gdzie przewijasz? na stole w restauracji?
  • 13.10.14, 09:43
    Wyobraź sobie, że każde z moich dzieci można bylo uspokoić przystawiając do piersi. I tak zazwyczaj robiłam i robię. Dla komfortu swojego i innych gości w restauracji.

    Odnośnie niezamykania się w przewijalni z dwójką starszaków na kwadrans - też miałam na myśli karmienie. Karmię w restauracji, w kawiarni, na ławeczce, bo wtedy starsze dzieci mają gdzie się podziać. Przewijanie nie trwa kwadrans tylko dwie minuty i zwykle może poczekać aż skończę kawę. Ale przyznam, że i tak rzadko korzystam z dedykowanych przewijalni, bo (pomijając smrodek) jest tam najzwyczajniej w świecie za ciasno żeby się zmieścić mając ze sobą wózek z niemowlakiem i dwójkę samobieżnych dzieci. Zwykle przewijam w toalecie (wjeżdżam do kabiny ale nie zamykam drzwi), na macie rozłożonej w wozku, a starszaki czekają wtedy koło umywalek.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 09:55
    Ok, źle zrozumiałam.
    Poza tym, dla jasności - nie przeszkadza mi zupełnie widok karmiących matek i uważam, że kąciki dla matek z dziecmi usytuowane w kiblach to skandal.
    Natomiast zawsze trochę się jeżę, kiedy spotykam (czy to w kwestii karmienia, czy jakiejkolwiek innej, skądinąd słusznej sprawie) postawę roszczeniową, wojowniczą i nastawioną na konfrontację - dlatego w forumowych dyskusjach wstępuje we mnie duch przekory wink
  • 13.10.14, 10:46
    Wiesz, mnie roszczeniowość też wkurza.

    Ale dla mnie oczekiwanie, że przeniosę się z karmieniem do kibla to dla mnie taka sama roszczeniowość, co przewijanie obsranego niemowlaka na restauracyjnym stole wsrod jedzących ludzi. W jednej i drugiej sytuacji ktoś traci szanse na spokojne zjedzenie posiłku w estetycznych i higienicznych warunkach.

    Nigdy nie eksponuję dekoltu i biustu w trakcie karmienia. Zawsze mam dwie warstwy ubrania (koszulka z dekoltem a na to luźna lub elastyczna bluzka) i jedyny skrawek ciała wystający spomiedzy tych dwóch warstw znajduje się w paszczy dziecka. Nigdy nie dosiadam się do stolika, przy którym już ktoś siedzi. A i tak czasem zdarza mi się natknąć na czubka, którego ów widok "obrzydza" i "odbiera apetyt", co nie przeszkadza mu wpatrywać się w to "obrzydlistwo" jak sroka w gnat, zamiast pójść sobie w swoją stronę i zająć się swoimi sprawami... Masochizm, czy jak?

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 11:22
    lady-z-gaga napisała:


    > O ile pamiętam, niemowlę nie przesypia całego czasu między posiłkami.
    > Kiedy dziecko ryczy, rowniez kontynuujesz spokojnie swój posiłek, nie przejmują
    > c się komfortem innych ludzi?

    Kiedy ryczy przystawiam do piersibig_grin

    > >
    > Tzn gdzie przewijasz? na stole w restauracji?
    ?
    Z przewinieciem mozna poczekac az dokonczymy jedzenie z karmieniem nie.
    Ewentualnie mozna wyjsc na 5 minut do wc zeby przewinac a starsze zostawic przy stoliku zeby spokojnie zjadly deser. To nie to samo co szukanie z wyjacym niemowlakiem kacika do karmienia.
  • 13.10.14, 22:22
    lady-z-gaga napisała:
    > Sugerujesz, ze niektorym matkom niezbędna jest przy karmieniu publika składając
    > a się z obcych ludzi i żadne miłe miejsce na uboczu nie będzie im się podobało?
    Nie, sugeruję, ze matka może być w towarzystwie, uczestniczyć w ciekawej rozmowie, a nawet intelektualnej dyskusji, ktorą trudno przerwać smile


    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 13.10.14, 00:07
    Moze ta pani w tej restauracji cos konsumowala? A moze tez miala drugie dziecko, ktore cos jadlo. Matki czesto maja wiecej niz jedno dziecko. Kiedy mialam tylko jedno to zawsze szukalam ustronnego miejsca. Przy drugim, a teraz przy trzecim to ostatnia moja mysla jest rozgladanie sie za specjalnym kacikiem.
  • 13.10.14, 00:10
    franczii napisała:
    > Moze ta pani w tej restauracji cos konsumowala? A moze tez miala drugie
    > dziecko, ktore cos jadlo.

    Pani nie siedziała przy stoliku, nie konsumowała, w promieniu 10 metrów nie było nikogo, zakładam więc, że również jej drugiego dziecka.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 13.10.14, 11:29
    To byla taka moja supozycja podparta wlasnymi doswiadczeniam.
    Tak czy inaczej matki czesto maja wiecej niz jedno dziecko.
  • 12.10.14, 20:42
    Kazanie karmienia dziecka w toalecie jest więcej niż obrzydliwe.
    Wskazanie stolika na uboczu jest w porządku, o ile było to zrobione życzliwie i z troską o dziecko i matkę.
    Tak myślę, ale wiem, że nie wszyscy tak mają.
  • 12.10.14, 20:44
    Zaproszenie przez ochroniarza w inne miejsce, niż to w którym człowiek aktualnie przebywa, jest dla mnie równoznaczne z wyproszeniem z tego, w którym przebywa.

    A "pokój dla matki z dzieckiem" wygląda zazwyczaj jak pokój do przewijania, nie karmienia.

    --
    Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

    Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
  • 12.10.14, 22:07
    Powinno być dostrzegalne, ale też trochę zależy, ile w nocy spałaś. Poniżej pięciu godzin moja spostrzegawczość leci na łeb na szyję.

    Takie wczesne macierzyństwo, tych kilka pierwszych miesięcy - to jest naprawdę wrażliwy okres. Przemęczenie, burza hormonów - a naprawdę nie latają te kobiety i nie terroryzują aż tak bardzo. Można by im było zwyczajnie odpuścić.

    I nie bronię swojej sprawy - pierwszą córkę karmiłam piersią do trzech lat, ale co najwyżej w parku, bo ja mocno wstydliwa jestem, syn ma 4,5 miesiąca, ale tu karmienie nie wypaliło, dodaję odciągnięte laktatorem mleko do mieszanki, żeby choć trochę przeciwciał dostawał. Tylko uważam, że proporcja sił między stronami - młoda niedospana matka kontra ochroniarz - nie jest specjalnie zrównoważona.
    --
    Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi lud pozapomina.
    Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
  • 12.10.14, 23:33
    Pani mogła nie zauważyć, mogła być zmęczona, mogła to być nie znająca polskiego Rosjanka, których to na zakupy do Gdańska przyjeżdżają tysiące. Nie w tym rzecz! Jeszcze jakiś rok temu pewnie (z życzliwości) podeszłabym i pokazała, że tam będzie jej wygodnie - teraz bym się bała, że to jakaś odwetowa aktywistka, manifestująca 'a właśnie, że nie skorzystam) i zostanę za to zjechana od góry do dołu. Takie czasy uncertain

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 13.10.14, 20:17
    Pokoj mogl tez byc zajety przez inna matke. Czesto sie tak zdarza niestety. Zwlaszcza w ikei gdzie co trzecia w ciazy a druga z maluchem.

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 12.10.14, 22:09
    Jakby mnie ktoś próbował wypraezać z kawiarni w trakcie karmienia i proponowal przeniesienie się do pomieszczenia, w którym na dwóch metrach kwadratowych jest krzesło, kibel, przewijak i otwarty kosz pełen obsranych pampersów, to uprzejmie bym mu zaproponowała, żeby sam się zamknął w owym pomieszczeniu i sprobował coś skonsumować i nie porzygać się w trakcie od smrodu. Sama natomiast nie ruszyłabym się o centymetr, chyba żeby mnie wynieśli.

    Na szczęscie nikt nigdy nie próbował, po częsci pewnie dlatego że staram się karmić w miarę dyskretnie, a po części dlatego, że jak ktoś zaczyna mi się przy karmieniu natrętnie przyglądać próbując wypatrzyć między warstwami ubrania tą obrzydliwą pierś, to czestuję spojrzeniem od którego natręt zapomina języka w gębie i oddala się w pośpiechu big_grin

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 22:14
    Ahha i jeszcze jedno - tu, gdzie teraz mieszkam (UK) matki mają zagwarantowaną prawem możliwość karmienia w miejscach publicznych. Wypraszanie matki karmiącej skądkolwiek, domaganie się aby się zakryła szmatą lub schowała w toalecie, jest uznawane za dyskryminację i jest to złamanie prawa.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 22:19
    Ahha i jeszcze jedno - tu, gdzie teraz mieszkam (UK) matki mają zagwarantowaną prawem możliwość karmienia w miejscach publicznych.


    co ciekawe zadnej nigdy nie widzialem
  • 12.10.14, 22:27
    Widocznie nie bywają w spelunach, po których się szlajasz.
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 22:32
    ciekawe, skad ta nerwowa reakcja jamesona....moze nie o ten goly biust chodzi, ale o wzwod ktory widok tego biustu karmiacej kobiety wywoluje i ktory to wzwod facetowi trudniej ukryc niz piers podczas karmienia niemowlaka...
  • 12.10.14, 23:11
    nie wiem gdzie ty sie szlajasz ale w pobliskim centrum handlowym
    wyglada to tak
    http://d1jqyzxlehme6l.cloudfront.net/uploads/images/dir1693/dir84/dir4/19_2.php

    moga sobie tam baby karmic do woli
    i gdyby jakas jednak czula nie odparta potzrebe robic szol
    to jednak gtroche nie fajnie
  • 13.10.14, 00:45
    Pliiis daj mi namiary gdzie to CH. Jak będę w okokicy to na bank wpadnę, lubię sobie odsapnąć w yrakcie zakupow na wygodnej kanapie smile

    W CH w mojej wsi "pokoj dla matki z dzieckiem" to klop dla niepelnosprawnych z rozkładanym stolikiem do przewijania przytwierdzonym do ściany i krzesełkiem wciśniętym pod umywalkę. Dlatego jak potrzebuję w trakcie zakupow nakarmić dziecko, to idę do starbucksa wink

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 20:29
    Wwa Galeria mokotow http://bi.gazeta.pl/im/f5/e0/f4/z16048373Q,Pokoj-matki-z-dzieckiem-w-Galerii-Mokotow.jpg
    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 13.10.14, 21:50
    Fajne.

    To tu dla porównania "pokój dla matki z dzieckiem" w największym wrocławskim CH (Magnolia Park);

    3.bp.blogspot.com/-862hMrD_XBo/UTPF4PBzuiI/AAAAAAAAKs4/-ILQ8xJ4J6Q/s1600/DSC_9225+(Kopiowanie).JPG - Pomieszczenie ma wymiary ok.1.5x2m i aby wjechać tam wózkiem trzeba złożyć przewijak.

    A tutaj pasaż grunwaldzki:

    www.boodzik.pl/wp-content/uploads/2014/03/DSC_0187.jpg
    Ciut więcej miejsca, ale za to muszla klozetowa vis-a-vis przewijaka. Smacznego!


    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 09:45
    Skoro ci staje na taki widok, to wsadź sobie za pasek, chyba że masz za krótkiego na taki manewr, hehehe.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • 12.10.14, 23:44
    Wypraszanie matki karmiącej
    > skądkolwiek, domaganie się aby się zakryła szmatą lub schowała w toalecie, jes
    > t uznawane za dyskryminację i jest to złamanie prawa.

    Wiesz co, generalnie się z Tobą zgadzam, ale czy naprawdę osłonięcie piersi kawałkiem czegoś, tak jak to robią obie mamy z fotki przy artykule, to taka ujma dla karmiącej?
  • 13.10.14, 00:42
    Osłonięcie piersi to żaden problem i mam to opanowane do perfekcji. Tylko że niektórym świrom to nie wystarcza i domagają się, żeby kobieta w całości okryła siebie i dziecię jakąś płachtą albo kocem, bo bulwersuje ich nie tyle sama pierś, co widok ssacego dziecka. Bo to takie naturalne i pierwotne jak, nie przymierzając, defekacja, a zatem tak samo obrzydliwe.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 01:01
    > Wiesz co, generalnie się z Tobą zgadzam, ale czy naprawdę osłonięcie piersi kaw
    > ałkiem czegoś, tak jak to robią obie mamy z fotki przy artykule, to taka ujma d
    > la karmiącej?

    Wiesz, co jest najzabawniejsze? Ze to wlasnie te dwie niczym nie przykrywaja dzieci/piersi. Tylko nie sa wydekoltowane. A ta wydekoltowana jako jedyna ma cokolwiek do oslaniania dziecka/piersi. To takie szarobezowe. Tu widac wyrazniej. I faktycznie jak sie przyjrzec, to nie widac piersi w czesci karmiacej, nie widac tez zreszta dziecka. Za to widac sporo biustu, ale w zasadzie tyle, co wiekszosc z nas pokazuje korzystajac z dobrodziejstw halfcupow i plunge'y.
    Czyli wychodzi na to, ze problemem jest fakt, ze mloda atrakcyjna kobieta w wydekoltowanej bluzce nie lata w niej tak po prostu, ludziom na ucieche, tylko przy okazji karmi dziecko.
    --
    Czajniczek Pana R.
  • 13.10.14, 01:12
    Wiesz, co jest najzabawniejsze? Ze to wlasnie te dwie niczym nie przykrywaja dz
    > ieci/piersi. Tylko nie sa wydekoltowane. A ta wydekoltowana jako jedyna ma coko
    > lwiek do oslaniania dziecka/piersi. To takie szarobezowe.

    A co za różnica? Majtki można założyć również na głowę i mówić, że przecież się je ma i o co chodzi. Chodzi o to, co faktycznie jest widoczne, a nie o to, co potencjalnie do zakrycia piersi ma kobieta.

    a to widac sporo biustu, ale w zasa
    > dzie tyle, co wiekszosc z nas pokazuje korzystajac z dobrodziejstw halfcupow i
    > plunge'y.

    Jeśli Ty nosisz dekolty kończące się na otoczce, to fajno, ja nie noszę. I nie zgodzę się, że biust odkryty do tego kawałka, w którym zakrywają go usta malucha, to to samo, co wydekoltowana bluzka.

    > Czyli wychodzi na to, ze problemem jest fakt, ze mloda atrakcyjna kobieta w wyd
    > ekoltowanej bluzce nie lata w niej tak po prostu, ludziom na ucieche, tylko prz
    > y okazji karmi dziecko.

    Dziękuję za wnikliwą analizę suspicious Wprawdzie jak kulą w płot, ale co tam suspicious
  • 13.10.14, 01:57
    > A co za różnica?

    Ano w tym, ze jojczysz, ze kobieta moglaby przykryc karmione dziecko. Akurat wobec tej, ktora jest przykryta. Nieprzykryte sa dwie obok i to u nich widac piersi w okolicy otoczki, szczegolnie u tej po prawej. Dlaczego ta po prawej jest stawiana jako wzor, a to po lewej jako antywzor?


    > Jeśli Ty nosisz dekolty kończące się na otoczce, to fajno, ja nie noszę.

    A nasza kolejna kolezanka forumowa nie widziala sensu walki o plunge i bezramiaczkowce w wiekszych rozmiarach, bo przeciez ona nie nosi tak wydekolotowanych bluzek. Ani Ty ani ja nie jestesmy wyrocznia mody i urody, a ogolnie kobiety chodza po ulicach jeszcze bardziej rozgorgolone, o tu np.
    http://img.styl.fm/resize/c285x260//newsy/wp-content/uploads/2013/07/wegrowskaminia.jpg

    --
    Come and complain
  • 13.10.14, 02:06
    turzyca napisała:

    > > A co za różnica?
    >
    > Ano w tym, ze jojczysz, ze kobieta moglaby przykryc karmione dziecko.

    Gdzie to przeczytałaś? :o

    Dlaczego ta po prawej jest s
    > tawiana jako wzor, a to po lewej jako antywzor?

    Bo u jednych jest to malutki fragment, a u drugiej biust wywalony na wierzch...?

    > A nasza kolejna kolezanka forumowa nie widziala sensu walki o plunge i bezramia
    > czkowce w wiekszych rozmiarach, bo przeciez ona nie nosi tak wydekolotowanych b
    > luzek. Ani Ty ani ja nie jestesmy wyrocznia mody i urody, a ogolnie kobiety cho
    > dza po ulicach jeszcze bardziej rozgorgolone, o tu np.
    > http://img.styl.fm/resize/c285x260//newsy/wp-content/uploads/2013/07/wegro
> wskaminia.jpg

    Wiem, że lubisz pofilozofować, ale zapędzasz się za daleko. Cycki wywalone na wierzch to cycki wywalone na wierzch, niezależnie od tego, czy akurat karmi się dziecko, czy zwisa biustem nad talerzem/drinkiem. Karmiąca mogłaby zakryć pierś (a nie dziecko, co mi próbujesz wmówić), a pani z Twojej fotki mogłaby się ubrać. Nie wbijaj mnie proszę w rolę osoby, która ma coś przeciwko plandżom, bo sama nie nosi dekoltów, to już zagranie poniżej pasa.
  • 13.10.14, 02:57
    > Gdzie to przeczytałaś? :o

    W calej powyzszej galazce drzewka.

    > Bo u jednych jest to malutki fragment, a u drugiej biust wywalony na wierzch...
    > ?

    Czyli tak naprawde niewazne czy to faktycznie biust w buzi dziecka i "drazliwa" czesc z otoczka? Chodzi po prostu o powierzchnie piersi?



    Karmiąca mogłaby zakryć pierś
    > (a nie dziecko, co mi próbujesz wmówić),

    Nie da sie zakryc okolic otoczki nie przykrywajac dziecka. Powinna sobie przykryc piersi powyzej dziecka? Bo tak poza okolicami dziecka to ma je wyeksponowane mniej niz w ukryowym dzwonku...

    a pani z Twojej fotki mogłaby się ubr
    > ać. Nie wbijaj mnie proszę w rolę osoby, która ma coś przeciwko plandżom, bo sa
    > ma nie nosi dekoltów, to już zagranie poniżej pasa.

    A tu czytasz cos, czego nie napisalam.
    Ale jak juz lecisz argumentem, ze skoro Ty nie nosisz tak glebokich dekoltow, to kto inny tez nie powinien, to licz sie z tym, ze dostaniesz kontrargument z okolicznej polki. Bo dlaczego Twoj dekolt jest w porzadku, a cudzy nie? Sporo osob uwazalo Twoje dekolty za zdecydowanie zbyt glebokie, ze zdecydowanie wywalonym cycem, a lubiany przez Ciebie styl kelnerki z oktoberfestu za wulgarny. I co z tego? Twoj problem? Czy ich? Po tylu watkach, w ktorych dosc zaciekle bronilas prawa do zycia po swojemu i mienia w nosie cudzej estetyki nagle sie okazuje, ze mienie w nosie jest ok, jak dlugo to Twoj nos.

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • 13.10.14, 12:28
    > Czyli tak naprawde niewazne czy to faktycznie biust w buzi dziecka i "drazliwa"
    > czesc z otoczka? Chodzi po prostu o powierzchnie piersi?

    A czy gdzieś pisałam inaczej?

    > Nie da sie zakryc okolic otoczki nie przykrywajac dziecka. Powinna sobie przykr
    > yc piersi powyzej dziecka?

    Czy gdzieś pisałam coś innego? Odniosłam się do konkretnego zdjęcia i napisałam, że moim zdaniem u dwóch pań biust jest osłonięty (na tyle, że prawie nic nie widać, a ja generalnie otoczek u karmiących nie wypatruję), a u jednej - wywalony, a Ty się doszukujesz nie wiadomo czego.

    > A tu czytasz cos, czego nie napisalam.
    > Ale jak juz lecisz argumentem, ze skoro Ty nie nosisz tak glebokich dekoltow, t
    > o kto inny tez nie powinien, to licz sie z tym, ze dostaniesz kontrargument z o
    > kolicznej polki. Bo dlaczego Twoj dekolt jest w porzadku, a cudzy nie? Sporo os
    > ob uwazalo Twoje dekolty za zdecydowanie zbyt glebokie, ze zdecydowanie wywalon
    > ym cycem, a lubiany przez Ciebie styl kelnerki z oktoberfestu za wulgarny. I co
    > z tego? Twoj problem? Czy ich? Po tylu watkach, w ktorych dosc zaciekle bronil
    > as prawa do zycia po swojemu i mienia w nosie cudzej estetyki nagle sie okazuje
    > , ze mienie w nosie jest ok, jak dlugo to Twoj nos.

    Tylko, że ja sobie mogę myśleć, co chcę, tak samo, jak inni sobie mogą sobie myśleć, co chcą. I nadal się upieram, że ani urkyowy dzwonek, ani moje "zbyt głebokie" wg wspomnianych przez Ciebie niektórych dekolty aż tyle nie odsłaniają.
  • 13.10.14, 07:11

    >
    > Wiem, że lubisz pofilozofować, ale zapędzasz się za daleko. Cycki wywalone na w
    > ierzch to cycki wywalone na wierzch, niezależnie od tego, czy akurat karmi się
    > dziecko, czy zwisa biustem nad talerzem/drinkiem. Karmiąca mogłaby zakryć pierś
    > (a nie dziecko, co mi próbujesz wmówić), a pani z Twojej fotki mogłaby się ubr
    > ać.

    Zaslon sobie glowke dziecka na fotce i uczciwie przyznaj, ze pani eksponuje dekolt nie wiekszy niz mnostwo kobiet na codzien i ktore jakos cie nie oburzaja.
    Poza tym ty sobie mozesz uwazac, ze u niektorych biust jest zbyt wyeksponowany ale dlaczego
    tylko pania z niemowlakiem mozna wyprosic z kawiarni a tej drugiej nie?

  • 13.10.14, 12:19
    Nie wiem, czy zauważyłaś,że ja rozmawiam od pewnej gałęzi drzewka, podpięłam się do kwestii, która mnie interesowała. Nie uważam, że kogokolwiek można w takiej sytuacji wyprosić. Wystarczy jednak, że nie piszę czarno albo biało i jesteś kolejną, która wsadza mi pod palce to, czego nie napisałam.

    > Zaslon sobie glowke dziecka na fotce i uczciwie przyznaj, ze pani eksponuje dek
    > olt nie wiekszy niz mnostwo kobiet na codzien i ktore jakos cie nie oburzaja.

    No, jak wyżej. Ja tych mnóstw na co dzień nie widuję, ale jak zaznaczyłam w poście, na który odpowiadasz, jeśli bym widziała, to pomyślałabym, że pani powinna się ubrać.
  • 13.10.14, 14:07
    Pomyslalabys, ze sie powinna ubrac, twoje prawo do myslenia ale po co sie w takim razie pytasz, czy dla mamuski pierwszej od lewej byloby ujma przykrycie dekoltu. To nie o ujme chodzi tylko o to, ze najwifoczniej ona nie odczuwa potrzeby zeby sie pod szyje okrywac bo nie przekracza granicy dobrego smaku podobnie jak inne kobiety noszace glebokie dekolty.
  • 13.10.14, 13:05
    >a ogolnie kobiety chodza po ulicach jeszcze bardziej rozgorgolone, o tu np.

    No i niedobrze, bo jednak elementarna kultura nakazuje niepokazywanie większości cycków w miejscach innych niż plaża czy klub nocny. To, co uskutecznia pani na fotce, to zwykła wiocha. (Zakładam, że to zwykła restauracja, a nie tendencyjnie zrobiona fotka Cocomo or compatible).

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 19:36
    Myślę, że nikt nie czepia się kobiet karmiących dyskretnie, ale często widuje się jednak inne, wręcz obrzydliwe obrazki:
    fakty.interia.pl/galerie/styl-zycia/przy-piersi-zdjecie,iId,957965,iSort,5,iTime,1,iAId,68539#957964
    fakty.interia.pl/galerie/styl-zycia/przy-piersi-zdjecie,iId,957965,iSort,5,iTime,1,iAId,68539#957971
    fakty.interia.pl/galerie/styl-zycia/przy-piersi-zdjecie,iId,957965,iSort,5,iTime,1,iAId,68539
    Nie rozumiecie że nie każdy ma ochotę oglądać takie widoki szczególnie przy jedzeniu?
  • 13.10.14, 20:32
    Ale co cie tu tak bulwersuje?

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 13.10.14, 20:33
    Nie wiem, gdzie Ty bywasz, ale ja nigdy nie widziałam takiego karmienia, jak zalinkowane - a już pisanie, że można to zobaczyć "często", to jakieś kuriozum. Chyba, że mieszkasz w Afryce równikowej.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 13.10.14, 21:12
    a nawet jesli, to jest to piekny i naturalny widok. Mnie rozczula.
    O niebo ladniejszy, niz zatkane gumowa zatyczka dziecko.
  • 12.10.14, 22:20
    Oburzeniem, niechecia, niesmakiem, obrzydzeniem, jakie budzi w mnostwie osob widok karmiacej, matki powinni sie zająć psychoanalitycy - jestem niezmiernie ciekawa ich opinii w tej sprawie.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 13.10.14, 12:12
    > Oburzeniem, niechecia, niesmakiem, obrzydzeniem, jakie budzi w mnostwie osob wi
    > dok karmiacej, matki powinni sie zająć psychoanalitycy - jestem niezmiernie cie
    > kawa ich opinii w tej sprawie.

    Cos, co robi "mnostwo" ludzi, jest... jakby to powiedziec.. norma? wink. A badamy odstepstwa od normy, no nie?
    To tylko tak na marginesie, mnie osobiscie publiczne karmienie ani ziebi ani grzeje. No chyba ze ja jedna siedzialabym przy swoim latte macchiato a wokol dziesiec matek karmiacych...

  • 13.10.14, 22:33
    Pewnie, obrzezanie dziewczynek też norma, podwojna moralność - norma, prowadzenie prawiczkow do burdeli - norma, bicie dzieci - norma. To wszystko robi/robiła zdecydowana wiekszość, gdzies czy kiedyś.
    Najpiekniejsza norma to gdzieś na Nowej Gwinei bodajze, mężczyźni osiagając dojrzalość płciową "zamykają się" i przestaja robic kupę. co prawda raz na dobe znikają głeboko w lesie, i wszyscy wiedzą, w jakim celu, ale nikt nie piśnie, wszyscy graja w tę grę. Jesli na takiego "zniknietego" natknie sie przypadkiem kobieta, do końca życia nie wolno sie jej do nikogo odezwać.
    Taka norma, pieknie opisana i przeanalizowana przez Bettelheima, miodzio, nie?
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 22:23
    Opisana sytuacja jest skandaliczna i nie powinna miec miejsca.
    Aczkolwiek trudno nie zauwazyc niekonsekwencji w obronie prawa do publicznego karmienia - skoro przytaczana jest opinia jednej z matek: Stoją tam zwykłe, twarde krzesła. Powinien być fotel z podłokietnikiem, wygodny. Naprawdę trudno jest siedzieć na takim krześle i trzymać kilkukilogramowe dziecko - żali się inna młoda mama, którą zapytaliśmy o zdanie.

    ( to o pokoju do karmienia, zaznaczam - nie o pomieszczeniu toaletowym do przewijania)
    W kawiarniach albo w korytarzu galerii tez nie ma foteli z podłokietnikami, a jednak karmiącym to nie przeszkadza.smile
  • 12.10.14, 22:27
    Tak, bo jesli w "pokoju do karmienia" nie ma o wiele lepszych warunkow do karmienia niz poza nim, staje się oczywiste, że nie chodzi o wygode i spokoj matki i dziecka, ale o usuniecie ich.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 22:37
    Trudno mi z tym polemizowac, bo nie jestem obeznana w temacie i nie wiem, jak wygladają kąciki do karmienia w poszczególnych obiektach.
    Natomiast przypuszczam, że niektórym młodym matkom jednak nie chodzi o to, o czym piszesz, bo akcja "karmiące cyce na ulicę" to nie była walka o wygodę i spokoj smile
  • 12.10.14, 22:39
    Pewnie że nie. Zadbanie o wygode i spokoj to argumenty tych, ktorzy karmiace koniecznie chcą z przestrzeni publicznej usunąć. To oni tez wymyslili te wygodki.

    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 22:54
    lady-z-gaga napisała:

    >
    > Natomiast przypuszczam, że niektórym młodym matkom jednak nie chodzi o to, o cz
    > ym piszesz, bo akcja "karmiące cyce na ulicę" to nie była walka o wygodę i spok
    > oj smile

    Nie. to walka o prawo obecnosci w przestrzeni publicznej, zamiast towarzyskiej banicji.
  • 12.10.14, 22:31
    Najpierw awantury o brak specjalnych miejsc do karmienia i przewijania a jak takie miejsca są to i tak cycki i kupy są na wierzchu.
  • 12.10.14, 22:41
    Problen w tym, że "miejsce do karmienia" i "miejsce do przewijania" w CH to zazwyczaj jedno i to samo miejsce. Zazwyczj ulokowane w toalecie. Człowiek, który wpadł na takie rozwiązanie musiał być totalnym ignorantem, który nigdy w życiu nie widział niemowlęcia z bliska, nie ma pojecia, że niemowlę nie najada się w trzydzieści sekund, tylko czasem w kilka minut a czasem ssie i dobrą godzinę, i nigdy w życiu nie miał przyjemności poczuć smrodu wydobywającego się z kubła na śmieci wypelnionego obsranymi pampersami. Trzeba być ignorantem albo totalnym debilem, żeby wpaść na pomysł, że ktokolwiek chciałby spędzić godzinę w ciasnej klitce, z kubłem pełnym smierdzących zużytych pieluch pod nosem.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 22:55
    A to znasz?
    www.youtube.com/watch?v=h7DmSbju1bg
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:39
    Skoro żadna matka nie korzysta z takich miejsc to skąd tam zasrane pampki.
    Kilka razy zdarzyło mi się karmić brzdąca w tzw pokoju dla matki z dzieckiem, w różnych miastach w Polsce, w różnych galeriach handlowych i jakoś nie trafiłam na śmierdzące i syfiaste. W Toruniu miałam niespodziankę - pokój był zamknięty na klucz i trzeba było guzikiem wzywać kogoś z kluczem. Pracownica ochrony zjawiła się błyskawicznie, otworzyła, wychodząc znów guzik i wezwanie aby zamknęła. Ale nie dziwię się takim praktykom bo w środku do dyspozycji pieluchy, mokre chustki, ręczniki papierowe, czysto i przytulnie.
    Ale najłatwiej jest generalizować i przesądzać że wszędzie jest syf i śmierdzi, taka prosta wymówka dla lenistwa bo ciężko ruszyć tyłek w bardziej odpowiednie miejsce.
  • 13.10.14, 20:35
    > Skoro żadna matka nie korzysta z takich miejsc to skąd tam zasrane pampki.
    Korzysta- do przewijania. Tak trudno to pojąć?
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • 12.10.14, 22:33
    Dopóki w regulamienie sklepu/kawiarni/muzeum/kina/restauracji nie stoi czarno na białym, że ów przybytek nie obsługuje kobiet z dziećmi, doputy matki z dziećmi mają prawo uznać, że oferta owego przybytku jest skierowana między innymi do nich.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 23:13
    jednak po wyraznej informacji obslugi nalezalo by jednak udac sie do miejsca do tego przeznaczonego
  • 12.10.14, 23:18
    Znaczy, w tym przypadku w kiblu, tak?
  • 12.10.14, 23:20
    kto uznal, jakie miejsce jest do tego celu przeznacone? I na jakiej podstawie?
    Czy ochrona wygania spacerujacych korytarzem czy siedzacych na lawkach/sofach w pasazach klientow, ktorym przyjdzie ochota napic sie czegos czy przekasic bulke, czy zjesc lody?
    Nie spotkalam sie z taka sytuacja, zeby konsumpcja w pasazach handlowych czy -sic!- kawiarniach- byla nedozwolona.Dlaczego niemowle ma jesc w toalecie czy pomieszczeniu toaletopodobnym?
  • 13.10.14, 00:59
    A to już zależy jak się maja informacje obsługi do prawa obowiązującego w danym miejscu. Jeżeli obsługa lokalu probuje na mnie wymusic coś, co jest niezgodne z prawem, to z jakiej racji mam im się podporządkować?

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 12.10.14, 23:41
    A moja znajoma pracuje w klubokawiarni. Kilka razy zdarzylo sie, ze zwracala uwage kobietom przewijajacym dzieci na kanapach w lokalu. Mi sie to w glowie nie miesci... Tym bardziej ze w tym konkretnym miejscu jest przewijak (w damskiej toalecie). Te panie nawet nie zapytały o miejsce do przewijania, a gdy kolezanka dyskretnie podchodzila, zeby zwrlcic uwage, ze smierdzaca pielucha w dloni odpowiadaly, ze teraz to juz sie nigdzie nie beda przenosic. Wiem, ze offtop, ale w duzych miastach, w budynkach publicznie dostepnych na prawde bez trudu znajdziecie pokoje do karmienia, przewijania itd... Chyba ze zie komus nie chce isc i szukac, bo latwiej osrany tylek polozyc na kanapie a potem miec pretensje, bo przecież to tylko dziecko .
  • 13.10.14, 19:45
    Myślę, że takim paniom nie chodzi o to, że się im nie chce tyłka ruszyć, tylko celowo wystawiają obs..ne tyłki i gołe piersi w miejscu publicznym aby zamanifestować ,że mają do tego prawo i nikt im nie podskoczy.
  • 14.10.14, 08:12
    No i super.
    --
    gazeta_mi_placi napisał:

    > Ja jestem osobą empatyczną i tolerancyjną, ale w pewnych granicach, gdyby wszyscy ludzie byli jak ja w realu świat byłby piękniejszy.
  • 12.10.14, 23:58
    Ja jestem mama 3 dzieci. W kawiarni jestem ze starszymi , ktore konsumuja. Mnie by z tej kawiarni nie ruszylitongue_out
  • 13.10.14, 10:26
    Kiedy nabyłaś trzecie? Kojarzę dwoje.

    --
    All work and no play makes Eve a dull girl.
  • 13.10.14, 11:13
    Tak, jestem mama 3 synow od ponad pol roku. Nie obnosilam sie z ciaza bo mialam problemy i okropnie balam sie zapeszyc. A kiedy sie juz szczesliwie urodzil to bylam zbyt odurzona szczesciem zeby czytac forum. Najdluzszy haj w moim zyciu. Dopiero zaczynam wracac do przyziemnosci. .
  • 13.10.14, 13:07
    Gratulacje!
  • 14.10.14, 18:16
    Gratulacje big_grinD

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 13.10.14, 04:37
    Są mamy, które wolą karmić w odosobnieniu, więc dla nich zrobiono te pokoje do karmienia. Są jednak również mamy, które nie mają problemu z kamieniem w miejscu publicznym, np. przy stoliku w kawiarni. Ja zaliczam się do tych drugich, przy czym umiem robić to dyskretnie. Nie chcę musieć uciekać do osobnego pokoju, w końcu karmienie piersią to nie choroba zakaźna, a odosobnienie karmiącej mamy nie jest obowiązujące prawem. Na szczęście. Tak więc prawnie nic taki ochraniaz nie może zrobić, a gdyby się upierał, poprosilabym o wezwanie policji.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kde6ydg6lrwcq2.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/relg82c3t3m20vxn.png
  • 13.10.14, 10:04
    Ja raz widziałam fajny kącik dla mam karmiących. nie w kiblu, nie w piwnicy bez okien. Był to fragment sali obsługi (urząd skarbowy), wydzielony taką łukowatą ścianką, z wygodynmi fotelami, stolikiem i przewijakiem. Naprawdę zadbane i zachęcające do skorzystania miejsce, bo dające odrobinę prywatności, a jednocześnie nie umieszczone przy kiblach.
  • 13.10.14, 10:15
    Niezależnie od tego czy byłaby zaproszona do pokoju karmienia czy wyproszona.
    W życiu bym się w takiej kawiarni kawy nie napiła. Dla MNIE (matki) nie ma absolutnie nic urokliwego w bobaskach "słodziutko" ciamkających brodawki, ani w odgłosach ciamkolenia.

    A i jeszcze. Dziecko musi jeść - to pewne. Potrzeba, którą trzeba realizować i nie można z tym dyskutować. Palacz musi palić - nie rozumiem tego, bo nie palę, ale ponoć tak właśnie jest. Nie odmawiajmy dzieciom posiłku a palaczom możliwości uprawiania nałogu -> w odpowiednich do tego miejscach.

    Ponieważ temat jest nie jest strużką a Niagarą na młyn, w dalszej dyskusji nie biorę udziału.
    Dziękuję za uwagę, możecie się już szarpać i pieklić smile
  • 13.10.14, 12:00
    Chyba z rok temu byłam świadkiem, gdy w IKEA mama z jednym niemowlakiem na stanie [w sensie bez dzieci samobieżnych] rozkokosiła się w restauracji, dość niefrasobliwie odsłoniła biust, przetarła sutek szmatką, zaczęła przystawiać malucha... A na delikatnie i grzecznie zwróconą jej przez pracownika obsługi restauracji uwagę, o kąciku dla matki z dzieckiem - rozdarła się na niego, zwymyślała i [oczywiście] odmówiła przeniesienia się w wyznaczone miejsce. Dopiero ochrona "utemperowała" krewką mamunię. Nadmienię, że w IKEA miejsce dla matki karmiącej jest w restauracji [nie w wc!], mieści się tam wygodny fotelik, stolik, jest osłonięte półokrągłą ścianką... Jest czyste i na prawdę nie ma powodów, by epatować wszystkich widokiem swoich piersi czy ssaka.
    Inna kwestia, że w opisanej sytuacji po pierwsze - ochrona skierowała karmiąca matkę do toalety, po drugie - nie wiemy jak wygląda "pokój do karmienia" w tym centrum i po trzecie wreszcie - niezbyt wierzę, że pani mama była w restauracji sama [no, jakoś ja w centrach handlowych nie trafiam na idealnie puste restauracje], i bardzo prawdopodobne, że innym klientom przeszkadzało, zgłosili obsłudze restauracji, a ta wezwała ochronę.
    Osobiście uważam., że karmić piersią - jak najbardziej, ale, na wszystkich Bogów Olimpu, dyskretnie! Nie chowając się w kibelku, ale i nie demonstrując całego biustu. I nie porównujcie, proszę, karmienia niemowlaka do cycatek reklamujących gładź szpachlową, krople do nosa i najnowsze filmy...

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • 13.10.14, 12:08
    "przetarła sutek szmatką" - czego ci ludzie nie wymyślą...

    --
    www.pajacyk.pl/
  • 13.10.14, 12:36
    Nie wiem czy szmatką, chusteczką czy czym. Nie gapiłam się nachalnie, siedziałam przy sąsiedni stoliku. tongue_out

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • 13.10.14, 13:10
    Dopiero ochrona "utemperowała" krewką mamunię.

    och powiedz jak koniecznie
    obezwladnili ja i skuli kajdankami?
    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 13:13
    Nie big_grin Po prostu jak podeszło dwóch ochroniarzy, to mamuśka z fochem raczyła przenieść tyłek na miejsce dla matki z dzieckiem. I o nic innego nie chodziło.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • 13.10.14, 13:19
    to mi zakrawa na dyskryminacje

    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 13:23
    Oraz prawo dżungli - dwóch mięśniaków na jedną kobietę z niemowlakiem...

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 13:32
    w Europie jestesmy, a europejskie dyrektywy nakazują

    Zachecac do przyjaznego
    traktowania i tworzenie
    udogodnien sprzyjajacych
    karmieniu piersia w miejscach
    publicznych oraz chronic prawo
    kobiety do karmienia piersia
    zawsze i wszedzie tam, gdzie uzna
    to za potrzebne.


    poniewaz karmienie piersa jest w interesie calego spoleczenstwa, spoleczenstwo powinno przynajmniej sie nie krzywic
    nie mowie juz, zeby pomoc, ale chociaz nie przeszkadzac
    ja moge sie dziwic ze ktos ten cyc wywala, ale w zyciu bym zlego slowa nie powiedziala

    ja karmiac dzieci owszem okrywam sie szczelnie po szyje kocem czy chusta
    ale karmilam wszedzie gdzie chcialam, smierdzace pokoiki nie dla mnie na pewno

    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 14:05
    Wymień jakąś korzyść, jaką ja osobiście mam z konieczności patrzenia na czyjeś karmienie piersią, bo na razie przychodzi mi do głowy tylko to, że jak się porzygam, to wchłonę mniej kalorii.

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 14:20
    A ktos kaze patrzec?
  • 13.10.14, 14:30
    Zmień sobie "patrzenia na" na "widzenia". Lepiej?

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:37
    Widzimy rozne rzeczy w miejscach publicznych. Widok twojej twarzy tez moze u kogos wywolac rzyg.
  • 13.10.14, 14:42
    Z patrzenia nie masz nic. Z samego karmienia - wymierną korzyść, wynikającą z faktu, że im więcej matek karmi dzieci piersią, tym mniej tych dzieci zachoruje w przyszłości m.in. na cukrzycę i astmę, a tym samym - tym mniejsze będzie obciążenie budżetu państwa kosztami leczenia tych dzieci i tym więcej środków pozostanie w budżecie na inne cele - wszyscy podatnicy powinni być zadowoleni. Ty też.

    A patrzeć nie musisz, serio. Wystarczy, że będziesz kulturalnie patrzeć w swój wlasny talerz, ewentualnie na towarzyszące ci osoby siedzące z tobą przy stole. Gapienie się na ludzi przy innych stolikach to buractwo, niezależnie od tego, czy gapisz się w dekolt matki karmiącej, czy w czyjś talerz.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 14:57
    >Z patrzenia nie masz nic.

    No to nie życzę sobie być narażana w miejscu publicznym na widoki zmuszające mnie do odwracania wzroku.

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:36
    Ale co ci tak przeszkadza i cię obrzydza? Odsłonięty dekolt i pierś wyeksponowana w calej okazałości? Czy sam widok przyssanego do matki oseska?

    Bo jesli to pierwsze, to jestem skłonna przyznać ci rację, bo w naszym kregu kulturowym piers jest uważana za intymną część ciała i chyba większość ludzi czuje skrępowanie widokiem nagich piersi obcej kobiety. Dlatego karmic piersią w miejscu publicznym należy DYSKRETNIE - odpowiednie ubranie czyni cuda.

    Jeżeli natomiast przeszkadza ci sam widok ssącego dziecka... to się kwalifikuje do terapii.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 15:40
    Pierś w pełnej krasie - raz widziałam panią, która karmiła spore, stojące dziecko w ten sposób, że siadła, pochyliła się i spuściła pierś jak latająca cysterna rurę do tankowania w locie.

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:42
    czemu ja takich rzeczy nie widze big_grinbig_grin
    raz widzialam wielki karmiacy cyc w saunie
    ale tam i gola dupa nie gorszy
    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 14.10.14, 08:30
    > czemu ja takich rzeczy nie widze big_grinbig_grin

    Bo nie dość blisko podchodzisz i nie dość uważnie się wpatrujesz smile

    --
    All work and no play makes Eve a dull girl.
  • 13.10.14, 15:47
    No to rozumiem całym sercem, choć sama karmię, publicznie też - kiedys widziałam podobna scenę w autobusie i omal z siedzenia nie spadłam wink I o ile wyganianie matek do kibla włącza mi agresor, to czasem mam ochotę rozkręcic jakąs kampanię na temat kulturalnego karmienia piersią w miejscach publicznych wink
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 18:19
    I o ile wyganiani
    > e matek do kibla włącza mi agresor, to czasem mam ochotę rozkręcic jakąs kampan
    > ię na temat kulturalnego karmienia piersią w miejscach publicznych wink

    I tak by Cię zjechali i nazwali przeciwniczką publicznego karmienia piersią, albo i w ogóle karmienia piersią. Ja właściwie każdego, kto ma jakiekolwiek zastrzeżenie w tym temacie...
  • 14.10.14, 07:03
    W calym moim zyciu tylko raz widzialam wywalony cyc a zwracam uwage bo sama jestem matka karmiaca i widze nawet te bardzo dyskretne.
    I umowmy sie piszac wywalony cyc nie mam na mysli karmiacej w taki sposob jak babka z lewej na fotce z artykulu bo to w moim pojeciu sie jeszcze nie kwalifikuje do wywalania tylko do definicji duzego dekoltu. Ale zeby dorosly czlowiek z powodu jednego widoku mial traume taka, zeby jechac po wszystkich matkach to tego nie rozumiem.
    Jeszcze uwaga jest tak ze czasemwiecej ciala da sie zobaczyc w momencie przystawiania a jak soe juz dziecko przyssa i matka wygodnie ulokuje to sie zajmuje okrywaniem. Tylko trzeba miec naprawde zla wole zeby za cos takiego punktowac. No i zeby wypatrzec ten wlasnie moment trzeba sie po prostu bezczelnie wgapiac.
  • 14.10.14, 18:15
    To mi przypomnialo ze moje dzieciatko nie tolerowalo zaslonki i z lisim usmiechem stawalo na rzestach zeby jednak wolna lapka usunac szmate.

    --
    dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
  • 13.10.14, 19:57
    Nie mam nic przeciwko DYSKRETNEMU karmieniu dziecka , ale widok wywalonych, nabrzmiałych, obleśnych piersi jak na zdjęciach wyżej , przy stoliku w kawiarni i odgłosy ciumkającego brodawkę dziecka , gdy wokół ludzie jedzą i piją powoduje, że zbiera mnie na wymioty. Nie mam ochoty zwymiotować przy kawiarnianym stoliku , więc nie chcę aby ktoś narażał mnie na takie widoki.
  • 13.10.14, 20:46
    Dziecko ssące pierś nie wydaje przy tym żadnych odgłosów. Wykarmiłam trójkę dzieci i widziałam niezliczoną ilośc oseskow przy piersi i nigdy nie usłyszałam żadnego ciumkania. To już sa chyba jakieś urojenia, fobie jakąś macie, czy co?

    A wystarczy w trakcie wizyty w restauracji zająć się zawartością własnych talerzy, zamiast wpatrywać się i przysłuchiwać, co się dzieje przy sąsiednim stoliku.

    Mnie na przykład niewiarygodnie brzydzi widok umazanego majonezem i keczupem fastfoodożercy wgryzającego się w hamburgera. Ale nie przyszło mi nigdy do głowy żeby wezwać ochronę i zażądać, by wyprowadzili takiego osobnika do toalety, żeby jadł w odosobnieniu. Odwracam wzrok i zajmuję się własnymi sprawami.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 14.10.14, 08:32
    > To już sa chyba jakieś urojenia, fobie jakąś macie, czy co?

    Też obstawiam fobię. Nie tylko u bezdzietnych, zdarzają się też matki, które brzydzą się karmienia piersią.

    --
    All work and no play makes Eve a dull girl.
  • 14.10.14, 06:48
    Tak, jasne, tak karmia
    Podniecaj sie dalej, fantazja nic nie kosztuje
  • 13.10.14, 15:36
    Zajmij sie swoimi sprawami to nie bedziesz narazona.
  • 14.10.14, 08:23
    > A patrzeć nie musisz, serio.

    Nie bierzesz pod uwagę, że dziecko strasznie głośno i odrażająco ciamka przy jedzeniu, jak ktoś już to wytknął wink

    --
    All work and no play makes Eve a dull girl.
  • 14.10.14, 08:41
    W takim układzie to ja żądam, aby wszystkie osoby ciamkające, siorbiace i mlaskające przy jedzeniu były wprowadzane z restauracji przez ochronę z poleceniem dokonczenia posiłku w toalecie. Obrzydzają mnie.

    Podobnie jak laski w za ciasnych biodrówkach, z których wylewają im się boczki i oponki, a jak siadają to widać rowek. Też mnie obrzydają i też powinny mieć zakaz siadania w miejscach publicznych! Sio do toalety jak se chcą usiąść! Nie mam ochoty być narażona na takie widoki!

    Oraz palacze! Niedobrze mi się robi od smrodu, jak przy stoliku obok usiądzie ktoś, kto chwilę wcześniej wypalił papierosa! Palacze powinni rzucić palenie, albo siedzieć w domu!

    Od dziś w tych wszystkich sytuacji wzywam ochronę, nie życzę sobie być narażona na takie obrzydlistwa, niech ci wszyscy ludzie trzymają się z daleka od centrów handlowych, a jak już muszą przyjść, to niech siedzą zamknięci w toalecie!!!

    wink
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 13.10.14, 14:45
    crises napisała:

    > Wymień jakąś korzyść, jaką ja osobiście mam z konieczności patrzenia na czyjeś
    > karmienie piersią, bo na razie przychodzi mi do głowy tylko to, że jak się porz
    > ygam, to wchłonę mniej kalorii.
    >
    pediatria.mp.pl/karmienie-piersia/korzysci-spoleczne-i-ekonomiczne-wynikajace-z-karmienia-piersia
    pierwsze z googla

    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 14:55
    Pytam osobiście o moje korzyści. Składkę zdrowotną mi zmniejszą?

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:06
    pisalam o kosztach spolecznych
    jaka czepliwa -pewnie nie zmniejsza, bo i tak zyjemy w kulturze butelkowej i duzo wiecej matek karmi butla, moze stad takie odium
    albo zazdrosc, albo kompleksy
    gdyby bylo na porzadku dziennym, to by nie bylo afer w ch
    podoba mi sie co rzecznik pisze, ze powinna dochodzic odszkodowania zadyskryminacje i niepoprawnosc polityczna
    jakby zaplacili, to by sie na przyszlosc 3 razy zastanowili i ochrone odpowiednio przeszkolili


    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 15:13
    Ponawiam pytanie: jakie są moje osobiste korzyści z tego, że pani X karmi piersią w kawiarni?

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:18
    idz do slownika i przeczytaj
    spoleczne i osobiste
    no niektorzy tepi sa jak obuch od siekiery naprawde
    to juz moj dziesieciolatek na wosie robil i rozumie

    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 15:24
    No to jakie są te moje osobiste korzyści? Wymień dwie, skoro już używasz liczby mnogiej, a nie odsyłaj do słownika, bo co to jest korzyść osobista, to ja wiem.

    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 15:42
    No dobra, sprobuję łopatologicznie...

    Twoja osobista korzyśc z karmienia piersią dziecka przez panią Kowalską jest taka, że państwo wyda o X zł mniej na leczenie karmionego piersią dziecka pani Kowalskiej, a zatem wyda o X zł więcej na utrzymanie drogi którą dojeżdżasz do pracy/wyposażenie szkoły twojego dziecka/odśnieżanie twojej ulicy w zimie/albo inne elementy infrastruktury niezbędne do twojego OSOBISTEGO zadowolenia.

    Teraz rozumiesz???
    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 14.10.14, 15:50
    Przekonałaś mnie - na pewno poprawa jakości odśnieżania ulicy Górnej w Mławie będzie mieć ogromny wpływ na mój dobrostan.
    --
    "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
  • 13.10.14, 14:08
    Taaa... Zabili rozdartą mamuśkę spojrzeniem.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • 13.10.14, 14:15
    Ze tez legendy o takich rozdartych mamuskach tylko w necie kraza.
  • 13.10.14, 14:14
    Ciekawe co by bylo gdyby pani odmowila przejscia w inne miejsce.
    Obstawiam tez ze gdyby pani byla w towarzystwie innych osob czy chocby tylko meza to ochroniarze tez bybyli tacy odwazni.
  • 13.10.14, 15:01
    Ciekawe co by bylo gdyby pani odmowila przejscia w inne miejsce.

    to by dostala paralizatorem albo pala po krzyzu
  • 13.10.14, 15:07
    jamesonwhiskey napisał:

    > Ciekawe co by bylo gdyby pani odmowila przejscia w inne miejsce.
    >
    > to by dostala paralizatorem albo pala po krzyzu

    a nie nie
    to cos zupelnie innego niz kiedy ty eksponujesz przyrodzenie pod szkołą
    nie porownuj swoich doswiadczen
    --
    Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
  • 13.10.14, 15:27
    Tak, tak juz to widze
  • 13.10.14, 15:50
    tylko durniowi bedzie to przeszkadzało.
    ja sama nie karmiłam w kawiarniach.
    mnie natomiast przeszkadza siorbanie i mlaskanie, głosny rechot i syfienie wokół siebie 1000 razy bardziej, niz karmiaca matka.
  • 13.10.14, 16:41
    Karmiłam w kawiarniach wielokrotnie. Czasem ze specjalną hustą, czasem bez - w zależności od temperatury. Karmiłam w Ikei na sofie, w parku na ławce. Uwagi nigdy mi nikt nie zwrócił. Ale tu gdzie mieszkam w przypadku takiej akcji można zadzwonić po policję która może ochroniarzowi dać mandat - zwracanie uwagi karmiącej matce jest wkroczeniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.